| |
forum.labradory.org
|
 |
Hodowle - Dokąd zmierza kynologia?
Lorena - 06-11-2013, 17:23 Temat postu: Dokąd zmierza kynologia? Chciałabym zachęcić Was do podyskutowania na temat dokąd zmierza kynologia? Czy kierunek którym idziemy jest dobry? Czy coś trzeba zmieniać? co jest dobrego w naszej kynologii,a co kuleje? Do rozważań na ten temat ostatnio zachęciła mnie mała dyskusja na FB Gabinetu Weterynaryjnego po umieszczeniu zdjęcia rtg chorego szczeniaka, teraz chętnie poczytam co powiedzą psiarze na ten temat.
Ja mam bardzo negatywną opinię na ten temat. Uważam że jako społeczeńśtwo powinniśmy odrobić poważną lekcję z kultury hodowania zwierząt oraz utrzymania ich w dobrostanie.
Grapy - 06-11-2013, 18:22
Osobiście uważam,że ZKWP powinien zaostrzyć kontrole takich hodowli,bycie członkiem ZKWP powinno oznaczać automatyczną zgodę na niezapowiedziane wizyty i kontrole z ramienia związku.
effcyk - 06-11-2013, 18:33
podobny temat kiedyś założyła Bora o tu http://forum.labradory.or...?t=6813&start=0 .
Powtórzę to co napisałam tam a raczej zacytuje, bo nie będę przepisywać tej samej wypowiedzi z którą wciąż się zgadzam i wciąż tak samo uważam.
| Cytat: | niestety ja też nie potrafię zrozumieć fenomenu tworzenia kolejnych hodowli, chociaż by labradorów. Jest ich setki w Polsce - moim zdaniem hodowle danej rasy powinny być określone do pewnej liczby - powinny być OGRANICZONE, bo naprawdę powstają jak grzyby po deszczu w zastraszającym tempie - nie wydaje mi się aby było to z korzyścią dla rasy, natomiast mam i zastrzeżenia co do tego kto powinien być hodowcą - jak wiemy na dzień dzisiejszy aby zostać hodowcą, wystarczy zrobić uprawnienia suce i wtedy załatwiać sobie formalności związane z działalnością jaką jest hodowla, nie trzeba wykazywać się zbyt wielką wiedzą - oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego wora, ale wiele osób które jest hodowcami nie powinny nimi być. Szkoda że ZK nie organizuje czegoś w stylu testów/ egzaminów na hodowcę danej rasy - czyli ktoś kto chce być hodowcą np. labradorów powinien być dokładnie sprawdzony z wiedzy na temat rasy, charakterystyki, wyglądu, chorób, dziedziczenia, genetyki, krycia, wychowania szczeniąt itp a dopiero po pozytywnym przejściu takiego testu - mieć przyzwolenie na hodowanie danej rasy.
Nie wypowiadam się w tej chwili jako właścicielka psa bez metryki, wypowiadam się jako osoba postronna - bo mam ogromny żal do pseudo, ale niestety równocześnie mam żal do wielu hodowców. |
Nitka - 08-11-2013, 23:46
| Lorena napisał/a: | | Ja mam bardzo negatywną opinię na ten temat. |
Niestety Lorena popieram Cię.
Kiedy na samym początku zaczynałam zabawę z labkami i papierami wyobrażałam sobie, że kiedy mam psa z papierami, to jest on "najlepszy z najlepszych"-prawidłowo dobrani rodzice przebadani, że hodowcy to zamknięty prawie krąg, który robi wszystko, aby były jak najlepsze szczeniaki itd. itd. Ale to czego przez prawie już 5 lat się naczytałam, naoglądałam, to przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia. Doszłam do wniosku, że gdyby kiedyś zaistniała sytuacja kupna laba, to tylko kilka hodowli spełnia moje wyobrażenia, albo zagranica.
To co bym zmieniła w regulaminie ZK:
-za mała ilość wymaganych badań-to dla mnie najważniejsze
-rzadsza możliwość rozmnażania suk (bo nieraz i nie dwa wychodzi co cieczkę)
-większe wymagania do uzyskania hodowlanki
Najgorsze przerażenie we mnie wzbudziła info, że zdarzają się podkładania sukom miotów. gdyby to się wydało, zakaz całkowity hodowli
Tylko co dadzą nasze bicia piany?
Dokąd zmierza kynologia? do samozagłady, wystarczy spojrzeć na ON, mopsy i wiele innych.
mibec - 09-11-2013, 00:43
Duzo tez zalezy od kupujacych, wiec to "bicie piany" tez ma sens - jesli bedzie mniej nabywcow na szczeniaki po rodzicach bez badan, wygladajacych .. tak sobie to i w koncu rynek sie choc troche zmieni.
Grapy - 09-11-2013, 10:06
Nie widzicie,że badania,dokumenty itd. i tak często nie zmieniają złego traktowania zwierząt używanych w hodowli? Często nawet na wystawach tacy producenci nie mogą się pohamować i psu dają po pysku i nie tylko..
Ostatnie przypadki działy się właśnie pod płaszczykiem ZKWP,a dlaczego? bo związek nie przeprowadza kontroli. Pewnie to kwestia czasu jak wypłyną następne ''hodowle''...
Silver69 - 09-11-2013, 14:25
mibec, tylko, że jak ktoś hoduje psy tylko po to żeby zarobić to niech lepiej się zastanowi. Nie każdy musi być specjalistą i zauważać jakieś wady u psa, po prostu chce laba jedzie do hodowli i kupuje. To czy zostanie oszukany czy nie to już inna sprawa. Hodowca powinien zdawać sobie sprawę z tego, że pies to odczuwająca wszystko istota i darzyć ją szacunkiem a nie źródłem dochodów. Nie wiem jak to wygląda wśród hodowców labków ale jak ostatnio szukałam jakieś konkretnej hodowli ONków to znalazłam jedną, jedną na tyle innych przeróżnych z super opiniami. ZkwP się psuje przez takie cwaniaczki, które zarabiają po najniższej linii oporu.
iwonadp - 09-11-2013, 14:53
Nitka, samozagłada, zgoda .Labradory tez są bardzo rózne w niektórych hodowlach / znanych , uznanych , wystawy w moim rejonie sa zdominowane przez te /ta hodowle / wyglądają jak mastify .
Moze przesadziłam ale jeszcze chwila i tak sie stanie .
Lorena - 09-11-2013, 18:00
| Grapy napisał/a: | | Nie widzicie,że badania,dokumenty itd. i tak często nie zmieniają złego traktowania zwierząt używanych w hodowli | owszem zdrowie i charakter to jedne z problemów, a kolejny to fakt iż ludzie traktują zwierzęta jak maszynki do zarabiania pieniędzy bez szacunku. Mnie niestety z każdym rokiem co raz bardziej przeraża ilość chorujących zwierząt i to na ciężkei wady genetyczne oraz skracająca się średnia życia. Na szczęście labradorów ten problem jeszcze nie dotyka, ale są rasy które doprowadzono do silnej destruckji szczerze zastanawiam się czy jest droga powrotna.
Głęboko marzy mi się większe zaangażowanie ZK w działania hodowli, bo póki co mam wrażenie że nasza kynologia krąży głównie wokół wystaw i produkcji szczeniąt, praca hodowlana nie jest w ogóle istotna dla wielu "hodowców".
Pauliner - 10-11-2013, 18:15
Cześć, czy możecie mi podpowiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze hodowli?
Widzę, ze sprawa nie jest taka prosta
Silver69 - 12-11-2013, 18:34
Pauliner, podaj propozycje
marek f. - 13-11-2013, 12:18
| Pauliner napisał/a: | Cześć, czy możecie mi podpowiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze hodowli?
Widzę, ze sprawa nie jest taka prosta |
Ja wybierając psa dla siebie zwracałbym przede wszystkim uwagę na to czy w rodowodzie są zdrowe psy, jaki charakter maja rodzice, czy ich wygląd jest zgodny ze wzorcem. Wolałbym szczeniaka od hodowcy z dużym doświadczeniem. Temat rzeka
aganica - 13-11-2013, 13:48
Tak sobie myślę.. co ja bym zrobiła .. nie kupowałam szczeniaka .. tym bardziej z hodowli ale..
Przede wszystkim bym pojechała do hodowli.
Zanim bym oglądała szczeniaka to .. bym poprosiła o badania rodziców, obejrzałabym rodowody, osiągnięcia wystawowe.
Potem bym poprosiła o pokazanie miejsca w którym przebywają szczeniaki.Nie biorę pod uwagę opcji ... hodowca mi psa przyniesie czy przywiezie.
Jeżeli to by miał być szczeniak "na kolanka" to bym poprosiła o zaświadczenie lekarski z orzeczeniem przyczyny wykluczenia z hodowli.
Cena...tu bym się zastanowiła, czy tańszy pies to dobre rozwiązanie.Czasem lepiej zapłacić więcej bo.. szczeniak wyżej ceniony to przypuszczalnie ...szczeniak lepszy.Chociaż nie zawsze.
A tak w ogóle to najpierw bym zasięgnęła języka o wybranej hodowli.
Często zdania sa podzielone ale.. zawsze można wypośrodkować opinie.
Grapy - 13-11-2013, 18:42
Pauliner, w sodalisie jest labek do oddania
evecious - 13-11-2013, 19:14
| Grapy napisał/a: | | Pauliner, w sodalisie jest labek do oddania |
Ale jest on do oddania w dobre znajome ręce z tego co mi wiadomo.
|
|