| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - Mama labradorka i 8 szczeniaczków czekają na pomoc
ANNA_MAJA - 21-01-2014, 14:48 Temat postu: Mama labradorka i 8 szczeniaczków czekają na pomoc https://www.facebook.com/...&type=1&theater
CYTUJĘ:
RODZINKA Z USTANOWA
Fundacja na rzecz zwierząt 'Przytul Psa'
Sunię od dwóch miesięcy usiłowaliśmy odłowić.
Robiliśmy wszystko co mogliśmy aby nie dopuścić do tego co się stało – urodziła małe…
Po urodzeniu szczeniąt znikła i pięć dni grzała swoje maluchy nie jedząc i nie pijąc. Niespodziewanie przypadek sprawił, że została znaleziona. Dziś rano udało się ją razem ze szczeniakami umieścić w transporterze i pojechała do hoteliku.
Cała rodzinka osiem maluchów i mama
jest już bezpieczna, syta, pod troskliwą opieką.
Sunia jest bardzo przerażona.
Nie ma w sobie ani trochę agresji, tylko lęk…
Mamy nadzieję, że szybko zrozumie, że człowiek jest dobry
i doceni jego towarzystwo i opiekę.
Już teraz staramy się o domki dla niej i maluchów.
I bardzo prosimy o wsparcie bo taka rodzinka to duże koszty,
odrobaczenia, szczepienia, czipy, opłata za hotelik, sterylizacja
mamy, będzie sporo wydatków
a bez Was Kochani nie damy rady
tel. 503 069 502
Konto Bankowe:
Bank BPH (o. w Piasecznie)
66 1060 0076 0000 3200 0133 1036
Dla wpłat z zagranicy:
BPHK PL PK
BANK BPH SA ODDZIAŁ PIASECZNO UL. KOŚCIUSZKI 51 05-500 PIASECZNO
PL 66 1060 0076 0000 3200 0133 1036
FUNDACJA NA RZECZ ZWIERZĄT „PRZYTUL PSA”
z dopiskiem dla "Rodzinki z Ustanowa"
Rinuś - 21-01-2014, 14:57
Mnie dziwi fakt, że miot nie został od razu uspiony tylko oczywiście szuka się im domu...a co z tymi szczeniaczkami, które nie miały tyle szczęścia i gniją w schroniskach?
ANNA_MAJA - 21-01-2014, 15:04
Ale szczeniaczki SĄ i stowarzyszenie szuka dla nich pomocy, podobnie jak dla suni będącej mamusią.
Zatem... trzeba ogłaszać by zwiększyć ich szansę na DOM. Może tu ktoś zajrzy i pomoże? Może tu znajdą domek? Kto wie ...
Rinuś - 21-01-2014, 15:14
No właśnie są...a powinno ich już nie być i dziwi mnie, że Fundacja nie podejmuje takich kroków, bo to nie jest walczenie z bezdomnością, tylko zataczanie kręgu.
kamil8406 - 21-01-2014, 15:46
Rinuś, a dlaczego mają usypiać zdrowe szczeniaki bo ja tego nie rozumiem? Mało to psów usypia się w schroniskach. Szczeniaki długo na dom raczej nie bedą czekać.
Rinuś - 21-01-2014, 15:56
A kto wie czy są zdrowe? A mało jest psów w schroniskach, ktore długo już czekają na swojego człowieka? One mogą gnić do końca swoich dni tam prawda? A to tylko dlatego bo nie są słodkimi kuleczkami...
Jak nie zacznie się usypiać ślepych miotów i sterylizować/kastrować psów (kundli) to bezdomność w PL nadal będzie rosnąć.
ANNA_MAJA - 21-01-2014, 16:24
Rinuś, ale o co chodzi???
Mamy forum pomocy labradorom. Mamy labunię ze szczeniakami. Mamy temat labradory w potrzebie - i mamy labradorkę i szczenięta potrzebujące pomocy...
Zatem... próbuję pomóc...
Rinuś - 21-01-2014, 16:33
ANNA_MAJA, nie mam nic do Ciebie tylko do fundacji. Mamie trzeba jak najbardziej pomóc, ale szczeniaki bym uśpiła.
aganica - 21-01-2014, 16:44
| Rinuś napisał/a: | ANNA_MAJA, nie mam nic do Ciebie tylko do fundacji. Mamie trzeba jak najbardziej pomóc, ale szczeniaki bym uśpiła. | To zgłoś to zażalenie do fundacji.
mufiasty - 21-01-2014, 16:51
Usypianie ślepych miotów zawsze budzi duże kontrowersje.Owszem schroniska są przepełnione i różnie tam bywa.Jednak te słodkie kulki SĄ i myślę,że mimo wszysko znajdą dom,dzięki pomocy ludzi dobrej woli.Większość psów ma swych właścicieli.To skąd się biorą bezdomne psy?-z nieodpowiedzialności człowieka
Rinuś - 21-01-2014, 17:09
| aganica napisał/a: | | To zgłoś to zażalenie do fundacji. |
Zglosiłam, nie martw się.
ANNA_MAJA - 21-01-2014, 19:06
| Rinuś napisał/a: | ANNA_MAJA, nie mam nic do Ciebie tylko do fundacji. Mamie trzeba jak najbardziej pomóc, ale szczeniaki bym uśpiła. |
Rinuś, naprawdę wzięłabyś te szczenięta do uśpienia? I na to namawiasz fundację bądź składasz do nich zażalenie, że tego nie robią??? Chcesz ich na to namówić? Serio???
Czemu mamie - jak piszesz - pomóc trzeba jak najbardziej a szczeniaczki uśpić??? Wszak jedno i drugie bezdomne... Wszak jedno i drugie - jeśli nie znajdzie domu - powiększyć może rzeszę psów w schronach ... Wszak nie wiadomo także czy mama zdrowa... Wszak szczeniaki większą szansę na adopcję mają niż dorosła mamusia... Zatem ... Nie rozumiem... Czym te maleństwa gorsze są od ich matki, od wszystkich tych psiaków, którym szukamy domów??? Szukamy - szczeniętom, młodym, starym i straaasznym staruszkom... To dlaczego nie IM???
Psiaki są , miały to szczęście, że ktoś je znalazł i się nimi zaopiekował, to chyba powinniśmy zrobić wszystko, żeby im pomóc...
Może nawet warto zaapelować o jakiś DT dla całego grona, nie tylko o fundusze...
Dlaczego NIE?
Rinuś - 21-01-2014, 19:27
ANNA_MAJA, takim mysleniem zwiekszamy bezdomność w Polsce...nie widzisz tego? Ratujmy wszystko co się rusza... wydając te psy za 2 miesiące do adopcji nie masz gwarancji, że one się dalej nie rozmnożą i nie przyjdą na świat kolejne kundelki i potem kolejne i kolejne....jeszcze trochę i będziemy mieć w Polsce Rumunię w której biegają samopas stada bezdomnych psów, a władze nakażą ich zabijanie - niekoniecznie humanitarne. Ja starałabym się do tego nie dopuścić poprzez usypianie slepych miotów kundelków i sterylizacją już dorosłych - zdrowych psów.
Nie chciałabym aby moi wnukowie za 30 lat patrzyli na to jak zabijane są na ulicach psy, bo Polska sobie nie poradziła Z bezdomnością.
Rinuś - 21-01-2014, 19:50
dodam jeszcze, że nie usypiając tego miotu Fundacja skazuje matkę na odchowanie nie wiadomo którego miotu z kolei z rzedu, to jest ok tak? Ona może jeszcze ok miesiąca odzywiać mialuszki i nie jest to dla niej obciążające, ale jak walczymy z pseudo to nagle takie mioty nie są ok i strasznie obciążają sukę tak?
Troszkę to taka hipokryzja, że jedne nie mogą, a inne mogą, bo są uratowane.
anna34 - 21-01-2014, 19:58
Ja tam już od jakiegoś czasu zgadzam się z tokiem myślenia Rinuś i pewnie wiele osób rozsądnych też tak myśli.
Niestety,mimo,że żal mi przeokropnie tych maluchów i każdych innych takich bied to nie powinno ich być
Osobiście próbuje znależź dom dla 7 letniego kundelka,którego pan jest w ciężkim stanie w domu opieki społecznej,a dalsza rodzina nie chce zająć się psiakiem.
I jeśli nikt się nie zgłosi to to psiak trafi do schronu,gdzie nie wiem jak sobie poradzi
Pytam wszystkich,nikt nie chce,z ogłoszeń w necie nikt się nie zgłasza,a i tutaj chyba miał niewiele wyświetleń,ale co się dziwić,starszy kundelek,a skoro jest tyle szczeniaków
ANNA_MAJA - 21-01-2014, 20:30
Rinuś, Szczerze powiem, że... nigdy nie pomyślałam, że mój stosunek do żywych istot jest stosunkiem powiększającym stopień bezdomności ... Tkwię w przekonaniu, że to co robię przyczynia się do pomocy tym istotom... I do zmniejszania , choćby w jakimś maleńkim procencie, tej bezdomności... Nigdy nie pomyślałam, że szukając domów dla psów, ogłaszając je, wpłacając jakieś pieniądze itd itp i walcząc o jakieś psiaki - przyczyniam się do wzrostu ilości psów wałęsających się po ulicach... Nigdy w życiu tego tak nie postrzegałam... I trudno jest mi w związku z tym zgodzić się z Twoją tezą.
Bezdomność psów - to efekt działania człowieka, to krzywda, jaką bezduszny człowiek jest w stanie wyrządzić stworzeniu. To nie wina psów... Skąd psy na ulicach? Człowiek je wyrzucił bo sprawiały kłopot, bo się znudziły ... Albo zginęły - bo człowiek ich nie dopilnował, bo zabrakło wyobraźni , bo "pies dostaje jeść to niech się sam pilnuje, a jak nie to niech idzie w diabły"... Albo zadziałał inny wskaźnik bezmyślności i nieodpowiedzialności człowieka. To wina ludzi, nie psów... Zatem...
Ta labradorka nie jest dzikim psem z lasu. Też pewnie miała swojego człowieka, była czyjaś. Zatem czyja to wina, że dziś ma 8 kluskowatych miksów??? CZŁOWIEKA. Wyłącznie...
Świat tak już jest skonstruowany, niestety. Jest dobro i zło. Jeden krzywdzi - drugi stara się pomóc. Najlepiej jak potrafi i zgodnie z własnym sumieniem, przekonaniem czy wreszcie... sercem. Dla każdego znaczy to co innego. Ale ważne, że pomaga, nie przechodzi obojętnie, nie wzrusza ramionami. Pomaga... Ratuje...
Nie, nie mam pewności, że te psiaki kiedyś się nie rozmnożą, aczkolwiek adopcje zakładają konieczność wykonania sterylki/ kastracji (choć, jasne, - to się różnie kończy). Wiem natomiast, że jeśli trafią na fajnych, zwierzolubnych ludzi to czeka ich kilka/kilkanaście lat życia w miłości i cieple. A przecież prawdopodobieństwo jest 1:1, nie ma większego prawdopodobieństwa, że będzie "źle", mają tyle samo szans, to "carte blanche" którą kiedyś zapisze człowiek... Tylko od niego zależy, jak potoczy się ich historia. To apelujmy do ludzi, uczmy ich, uwrażliwiajmy ich na los stworzeń, którymi się opiekują. Edukujmy - a nie będziemy mieli kłopotów z wzrostem ilości psów na ulicach...
Też nie chciałabym aby moje Wnuczki w przyszłości były świadkami tak drastycznych scen o jakich piszesz. Dlatego uczę je szacunku do istot żywych, uczę odpowiedzialności, pokazuję co można robić, jak można pomagać... Uczę... Uwrażliwiam... I jestem na 1000% pewna, że żadna z Nich, gdy dorosną, nie przyczyni się do wzrostu bezdomności, nie wyrzuci psa, nie rozmnoży go bezmyślnie, że będzie wiedziała jak reagować, jak pomóc. I żadna nie przejdzie obojętnie koło żywej istoty potrzebującej pomocy.
Zatrzymamy wzrost bezdomności edukując przyszłe pokolenia, edukując "naszych następców". wprowadzając w życie ludzi wrażliwych i nieobojętnych. Jeśli tego nie zrobimy - to niezależnie od tego ilu psom teraz pomożemy, ilu miotom dziś nie damy szans - w niczym
sytuacji nie zmienimy.
Pomagajmy tym co SĄ i tym, które pomocy wymagają - tak jak możemy i umiemy... Naprawmy los, który zgotował im nikt inny, tylko właśnie CZŁOWIEK.
mufiasty - 21-01-2014, 20:43
ANNA MAJA zgadzam się z Tobą w 100%,sama mam 3 psiny którym dałam dom i wierzę mocno,że los będzie łaskawy dla tych maluchów.
Monisiaczek - 22-01-2014, 10:35
Temat dotyczy pomocy suni z maluchami. Jeśli ktoś chce pomóc, to wszelkie informacje znajdzie w I poście. Swoje poglądy n.t. postępowania z niechcianymi szczeniętami, bardzo proszę wyrażać w odpowiednim dziale.
Martoocha - 22-01-2014, 20:39
| Cytat: | | ale co się dziwić,starszy kundelek,a skoro jest tyle szczeniaków |
To w praktyce niestety nie do końca tak działa. Gdy pojawia się do adopcji "słodki szczeniak labladorek", zgłoszeń jest dużo. Z tych domów, które go nie adoptuja, zwykle żaden nie decyduje się na starszego psiaka. Wola poczekać na szczeniaka lub nie adoptuja wcale. Więc nie do końca zgadzam się akurat z tym argumentem, że szczeniaki zabieraja domy starszym psom. To jest kwestia mentalności wielu ludzi, którzy starszych psów się po prostu boja lub chca "po swojemu" wychować psa od szczeniaka
Mistycom - 22-01-2014, 20:59
| Martoocha napisał/a: | | To jest kwestia mentalności wielu ludzi, którzy starszych psów się po prostu boja lub chca "po swojemu" wychować psa od szczeniaka |
Tez się z tym zgadzam. Ba, prawdopodobnie teraz, gdyby przysżło mi brac ponownie psa, zdecydowałabym sie na jakiegoś bardziej odchowanego
mufiasty - 28-01-2014, 11:13
Puk, puk jakieś wieści?
FADO- Martyna - 06-06-2014, 20:19
zapytanie wysłane
FADO- Martyna - 06-06-2014, 21:53
szczeniaki maja domki, jednak mamusia Sonia nie niebawem zrobię suni osobny wątek
Ewelina - 07-06-2014, 09:06
Biedna mamusia teraz tylko aby ktoś ją wypatrzył
mufiasty - 07-06-2014, 17:22
FADO- Martyna - 03-07-2014, 11:20
szczeniaki adoptowane a mamusia Sonia ma osobny wątek bo nadal do adopcji
Ewelina - 03-07-2014, 13:11
Oby i do niej uśmiechnęło się szczęście
|
|