forum.labradory.org

Znalazły dom - 4 letni biszkoptowy Diego (Bigos) szuka domku

Ryniu - 26-01-2014, 12:23
Temat postu: 4 letni biszkoptowy Diego (Bigos) szuka domku
Cytat:
Nazywam się Bigos i mam 4 lata. Jestem pięknym labradorem o wesołym usposobieniu. Uwielbiam zabawę i jestem bardzo towarzyski. Moi opiekunowie są zmuszeni znaleźć mi nowy dom, ale zależy im na tym, aby byli to ludzie odpowiedzialni i znający tę rasę psów.





Kinga89 - 26-01-2014, 14:47

jest śliczny ...wygląda jak Ozi ...<3 coś więcej o piesku ?
Kinga89 - 26-01-2014, 14:49

chodzi mi o dane gdzie piesek się znajduje...jak się zachowuje...jakie ma potrzeby
Kinga89 - 26-01-2014, 15:44

rozmawiałam już z właścicielem psa ...wszystko wiem :)
Chelsea - 26-01-2014, 15:56

Kinga89, co ustaliłaś? :)
Kinga89 - 26-01-2014, 16:16

Chelsea, Bigos będzie Nasz!!!!! ;*
Ryniu - 26-01-2014, 16:19

Kinga89, mam nadzieję, że Bigos będzie mieć galerię na forum? W razie problemów pomogę :)
Powodzenia "na nowej drodze życia" :)

PS. Zapomniałem, że się znamy :)

Kinga89 - 26-01-2014, 16:23

ko to kochani jakieś propozycje jeśli chodzi o nowe imię ??? :lookdown:
kamil8406 - 26-01-2014, 16:30

Moze biszkopt :)
Kinga89 - 26-01-2014, 16:35

albo FUX bo to taki trochę fuks że go wypatrzyłam :) i że sie udało haha
aganica - 26-01-2014, 16:37

A jak był do tej pory wołany? Bigos?
Pewnie przez cztery lata się.... przyzwyczaił do swojego imienia :(

Kinga89 - 26-01-2014, 16:38

Ryniu, powiedział że przyzwyczai się do nowego bez problemu
aganica - 26-01-2014, 16:46

Kinga89 napisał/a:
przyzwyczai się do nowego bez problemu
Pewnie że się przyzwyczai.. przecież imion wielu psów nie znamy i nadajemy im nowe /bo to konieczność/
Ja swojemu nie zmieniałam, chociaż też mi się nie podobało :)

nikolajewna - 26-01-2014, 16:49

Ja też nie lubię imienia Dragon, ale zostało. Jednak Bigosa bym zmieniła :p Fux mi się nawet podoba :)
Kinga89 - 26-01-2014, 16:50

no Bigos też za bardzo mi do niego nie pasuje...
Kinga89 - 26-01-2014, 20:00

decyzja podjęta...dzieci wybrały imię DIEGO :)
series - 27-01-2014, 19:16

Kinga89 to kiedy Bigos będzie u Ciebie? jesteś już po wizycie PA?
Ryniu - 27-01-2014, 19:23

Bigos będzie mieć imię Diego. Teoretycznie jeszcze w tym tygodniu powinien być u Kingi
Chelsea - 27-01-2014, 19:26

super ;D
Kinga89 - 27-01-2014, 19:43

umawiałam sie z właścicielem że jak tylko skończy mi się remont to psiaka dowiezie mi do poznania a my z tamtąd go odbierzemy
Chelsea - 27-01-2014, 19:48

Kinga89, trzymamy kciuki :)
Kinga89 - 27-01-2014, 19:53

trzymajcie trzymajcie !!! jutro albo pojutrze ma przyjechac mata i smycz do auta aby Diego był bezpieczny . a dziś kupiłam mu obroże na pchełki i skórzaną czerwoną aby mi nikt go nie przeuroczył ;) i smakołyki za zamówiłam mu identyfikator :)
Rinuś - 28-01-2014, 09:07

Adopcja przebiega poza forum tak? :)

zdejmijcie mu te kolce jak już dotrze do Was :)

Kinga89 - 28-01-2014, 09:36

tak poza forum.zdjęcie kolców to jest sprawa pierwszorzędna !!! :)
Diego będzie je widział ostatni raz w swoim życiu !!! :)

aganica - 28-01-2014, 14:06

Kinga89 napisał/a:
Diego będzie je widział ostatni raz w swoim życiu !!!
Od razu tak pomyślałam widząc ten wpis..
Kinga89 napisał/a:
kupiłam mu obroże na pchełki i skórzaną czerwoną aby mi nikt go nie przeuroczył


;*

Kinga89 - 29-01-2014, 15:06

wstępnie jestem umówiona na sobotę...a więc jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to w sobotę DIEGO będzie z Nami :)
aganica - 29-01-2014, 15:26

Oby wszystko poszło po..waszej myśli.
Pozostaje nam trzymać kciuki i czekać na relacje z domku stałego ;*
Iiiii..oczywiście.. duuuużo zdjęć bo ..kochamy patrzeć na szczęśliwe psy.

Kinga89 - 29-01-2014, 16:15

będzie dużo zdjęć ! :)
series - 29-01-2014, 16:43

tylko kiedy? :)
Kinga89 - 29-01-2014, 16:54

w sobotę jak tylko wrócimy z Diego do domku :)
series - 02-02-2014, 08:31

Czy Diego jest już u was Kinga?
aganica - 02-02-2014, 08:37

Też jestem ciekawa bo ...sobota była wczoraj :(
Kinga89, Odezwij się.. bez względu na efekty adopcji :confused:

Kinga89 - 02-02-2014, 13:04

w iatek dzwonił do mnie że psa oddał znajomej która też posiada labka ...;/ wnerwiłam sie na całego bo tak się nie robiiii!!! a dzień poźniej zadzwonił że ona mu psa oddała bo z jej psem się nie może dogadać...powiedziałam że teraz to ja nie przyjadę bo mam auto w awari i pozatym mąż się zdenerwował że nas tak wyrolował ;/ ;/ mam awarie tez neta...bedę poza zasiegiem do czwartku
Ryniu - 02-02-2014, 13:10

Makabra
series - 02-02-2014, 13:26

W takim razie czas żebym ja zabrała głos. Wiedzialam że do adopcji nie dojdzie gdyż to nie pierwsze podejście Kingi do tego.Ten sam schemat...już już już kupione mam to i tamto a z jakiś powodów psa nie bierze.Ja proponuję nigdy więcej tej kobiecie psa nie proponować nawet. Dzwonilam do faceta który się opiekuje psem podając się za osobę zainteresowaną i usłyszałam że do soboty pies jest obiecany dla pani "ktora już mu kupiła pół wyprawki i spotka się ze mną w połowie drogi",.... a teraz znowu...czytam że ktoś wyrolował Kingę. Ja już straciłam rachubę które to już jej podejście do adopcji....na innych forach też...
mufiasty - 02-02-2014, 13:29

:doubt:
Kinga89 - 02-02-2014, 13:31

no bo pies był obiecany mi ...a w piatek jak zapytałam pana o ktorej godzinie się umawiamy bo miał dac mi znac powiedział ze ma zła wiadomość bo psa oddał komuś innemu. i tu nie ma co tłumaczyc bo taka jest prawda.pan powiedział ze mu jest przykro a najbardziej przykro było nam .wyprawka już kupiona łącznie z identyfikatorem ;/ i co? zadzwonił dzien pozniej że ta pani mu psa oddała bo nie mogl sie dogadac z jej psem i ze jak co to daje nam znac.powiedziałm ze auto mam w naprawie i nie mam jak po niego jechac ani nie mam kogos kto mi go przewiezie i jest bez odzewu
Kinga89 - 02-02-2014, 13:32

po drugie nie przypominam sobe abym miała adoptowac jakiegos innego psa gdyż nie było jeszcze u mnie nawet wizyty przed adopcyjnej a z tym panem byłam umowiona przez telefon wiec troszkę dziwne jest coś co piszesz
series - 02-02-2014, 13:38

Kinga ehhh....szkoda słó.... :(
Kinga89 - 02-02-2014, 13:40

też jestem tego zdania że szkoda słów ja napisałam prawdę tak jak było a to jakie ktoś ma inne wersje tego to mnie za bardzo nie interesuje...jest nam przykro i tyle.tak się nie robi
aganica - 02-02-2014, 13:52

Kinga89, Jeżeli komuś na prawdę zależy na psie i na prawdę chce go adoptować to ...wybacz ale... nie łapie focha i nie karze swoim obrażaniem .. biednego psa.

Gdy wyadoptowywałam psa do Gdańska, ludzie też mieli niesprawny samochód ale wszystko zrobili by po psa przyjechać. W środku nocy, w śnieżycę i mróz z małym dzieckiem jechali 860km, by psa odebrać.
Tu wielki szacunek ... Fadowscy kocham was za miłość,determinację i oddanie dla Fado/

Kinga89,
Nie rozumiem Twojego podejścia do adopcji ]:)

series - 02-02-2014, 13:56

Kinga89 napisał/a:
po drugie nie przypominam sobe abym miała adoptowac jakiegos innego psa gdyż nie było jeszcze u mnie nawet wizyty przed adopcyjnej a z tym panem byłam umowiona przez telefon wiec troszkę dziwne jest coś co piszesz


cytuję twój wpis z innego miejsca "zamówiłam już smycz i zamówiłam pierwszą zabaweczkę jeśli mąż wyrazi zgodę to kupie kocyk,miseczki ,karmę i obrożę i będziemy czekać na wizytę przed adopcyjną ale sam mąż mi powiedział ostatnio że jestem w czepku urodzona bo co chcę to mam więc chce psa i też wkońcu go będe miała więc po co sie meczyć jak jest okazja aby to się stało teraz haha''
dodam że nie chodzi o Bigosa :D ale schemat podejścia do adopcji psa podobny prawda?

aganica - 02-02-2014, 14:00

Kinga89 napisał/a:
w piatek jak zapytałam pana o ktorej godzinie się umawiamy bo miał dac mi znac
Czyli...gdyby pan w piątek tak nie powiedział to ..samochód by był sprawny i byście pojechali w sobotę?
Dobrze zrozumiałam??


Daisy0311 - 02-02-2014, 14:53

Lubi sobie Pani Kiniusia jaja chyba robić ]:) nie dorośnięte dziecko ;] ;] :doubt: :doubt:
ANNA_MAJA - 02-02-2014, 15:54

Tu nie ma o czym gadać ...

Nawet gdyby było tak, jak Kinga pisze (teoretycznie), to ktoś, kto naprawdę psa chce, czeka na niego i smuci się, że mu dany pies "umknął" - na skrzydłach poleciałby dostając taką wiadomość następnego dnia. A jakby mu samochód odmówił posłuszeństwa, to "wyprosiłby" u właściciela jeszcze chwilę zwłoki, potrzymanie psa jeszcze do czasu naprawy samochodu (nawet jako "zadośćuczynienie za stres" :) ). Albo apelowałby na forum - przecież jak się jest tu obecnym to widać, że pomoc często znajduje się błyskawicznie.

Tu się nie ma co zastanawiać, jakie były rzeczywiście fakty. Tu wystarczy przeczytać wpis i już NA TEJ podstawie ocenić, czy osobie z takim podejściem można psa adoptować czy nie...

Widać, że tak naprawdę to NA PSIE , na tym konkretnym psie Z PEWNOŚCIĄ tej osobie nie zależało.

Współczuję tylko dzieciom wybierającym imię dla psa... ale może to też tylko "fikcja literacka". Oby...

kejra - 03-02-2014, 17:30

Czyli Bigos nadal szuka domku? Nie wiemy co wydarzyło się u tej pani, na czym polegał konflikt między psami ?

series, to chodziło o szczeniaki z aukcji WOŚP, które były u mnie.

series - 03-02-2014, 18:43

Tak Bigos nadal szuka domu :( nie wiem u kogo były te szczeniaczki ale tak chodzi o te z wośp
troskliwa - 03-02-2014, 19:13

Niewiem ale zaczelam czytac temat i jakos mnie naszlo ze nie dojdzie do adopcji Bigosa posty Kingi nerwowe chaotyczne niedojrzale przepraszam ale tak je odczytalam i sie nie pomylilam Bigos zycze szybkiego domku i odpowiedzialnej rodzinki
Kinga89 - 09-02-2014, 10:42

tak miałam jechać w sobote po psa miałam go odebrać zależało mi bardzo ale niestety przeprowadzka na głowie jeszcze problemy z poprzednią właścicielką ...ciągle pełno roboty a panu napisałam że nie możemy przyjechać po psa i bez odzewu...samochód nadal nie sprawny. prosiłam 4 osoby aby ze mną pojechały ale nie godzą się na przewóz psa ;/ ;/ mimo że mam mate do transportu. tak chodziło wtedy o innego psa o te małe szczeniaczki z wośp ale jak już się skontaktowałam to dostałam wpis że już jest zaadoptowany. nie mam dostepu do neta i nie mogę zabrać głosu w tej dyskusji...
p.s rozkapryszona nie jestem rozpieszczona też nie jestem.

Kinga89 - 09-02-2014, 10:51

imię psa to nie fikcja.mam nawet już w domu identyfikator psa z moim numerem. mam uszykowane wszystko. proszę mnie nie oceniać bo to jest takie troszkę dziwne ....nie znać kogoś a oceniać ;/ ;/ nie prawda ?
ANNA_MAJA - 09-02-2014, 12:29

Kingo, ale Twoje "przymiarki" do kolejnych adopcji na różnych forach - to tez nie fikcja.

Myślę, że tutaj nie chodzi o ocenę Ciebie ale o ocenę Twojego postępowania w kilku sprawach. A ocena postępowania na podstawie Twoich wpisów ( w różnych miejscach) jest jak widzisz w większosci jednoznaczna. Nie oczekuj, że takie sytuacje na forach, gdzie sa osoby posiadające swoje psy, nastawione na pomoc psom i zaangażowane mocno w tę pomoc - będzie skomentowane inaczej...

Ci co komentują - trzymają się jedynie faktów, które sama wpisujesz. Nie jest to ocenianie Ciebie - a ocenianie Twojego postępowania w poszczególnych sytuacjach i wyciąganie z tego wniosków.

Anusiax - 09-02-2014, 14:13

Najsmutniejsze jest to, że piesiur dłużej musi czekać na nowy dom i nowych właścicieli
Daisy0311 - 09-02-2014, 15:11

Kinga głupoty wypisujesz i to nie ziemskie, fantazja tobą rządzi ;] ogarnij się i bzdur nie wypisuj typu '' wszystko już do pieska kupiłam ,obroże ,smycz, zabawki itp.'' .Tylko jak przychodzi co do odbioru psa to jakoś zaczynasz kombinować ]:) Bawi cię robienie nadziei komuś ,że psiak ma szanse na dom?!Jeśli tak to masz jakiś poważny problem ze sobą.
Ewelina - 10-02-2014, 07:51

myślę, że trzeba się skupić na psiaku a nie na osobie która chciała zapewnić mu dom a tego nie zrobiła komentować tego nie będę.
Co z Bigosem?

mufiasty - 10-02-2014, 07:57

Słuszna uwaga Eweliny.
Kinga89 - 10-02-2014, 12:29

Daisy0311, śmieszysz mnie i to ogromnie...osoby które mnie znają OSOBIŚCIE wiedza wszystko ...i to mi wystarczy a fantazje to piszesz Ty to tyle co chciałam napisać Tobie w tej sprawie. pozdrawiam.
Sugarfree - 21-02-2014, 14:25

Ewelina napisał/a:
myślę, że trzeba się skupić na psiaku a nie na osobie która chciała zapewnić mu dom

Święte słowa.

Czy ktoś cokolwiek wie w sprawie Bigosa?

Ewelina - 21-02-2014, 23:05

Też mnie to ciekawi jak tam adopcja Bigosa? Mam nadzieję, że już ktoś go wypatrzył :)
Małgosia35 - 26-02-2014, 02:59

Dalej czeka
Rinuś - 26-02-2014, 10:36

Jeszcze? Gdyby nie dziecinność Kingi pies już dawno miałby dom...Czy on może nadal siedzieć tam gdzie jest obecnie?
Sugarfree - 26-02-2014, 20:04

Rinuś napisał/a:
Gdyby nie dziecinność Kingi

Miała psina nadzieję na domek... szkoda słów...
Wierzmy w to, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i Bigos znajdzie cudowny, kochający i ciepły dom w którym ludzie otoczą go miłością ;*

Małgosia35 - 26-03-2014, 00:49

Bigos znalazł dom
mufiasty - 26-03-2014, 07:52

Super ;*
Sugarfree - 26-03-2014, 15:13

Huuuurrrraaaa!!! :D Powodzenia i szczęścia słodziaku ;* ;* ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group