forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Posterydowe objawy

Almathea83 - 15-03-2014, 10:55
Temat postu: Posterydowe objawy
hej,
ponad miesiąc temu Moren dostał 2 zastrzyki, które ok. 2 tygodnie temu spowodowały wyrośnięcie "guzów" na karku. Jeden z nich była naprawdę duży i nie zmniejszał się, dlatego w środę została mu ściągnięta krew z niego i zaaplikowany steryd. Od tego czasu 2 noce z rzędu Moren zrywa się ze snu z piskiem, po czym ma płytki oddech i takie jakby mlaskanie językiem. Do tego dochodzi mega sikawka, w nocy po tych "akcjach" wychodzę z nim na dwór i też jest duży siur, ale nie wiem czy wszystko jest ze sobą powiązane.

Macie jakieś pomysły?

aganica - 15-03-2014, 11:04

Almathea83 napisał/a:
zrywa się ze snu z piskiem, po czym ma płytki oddech i takie jakby mlaskanie językiem.
Bo pęcherz jest tak pełny, że Moreniak nie wytrzymuje.
Wiem to z własnego doświadczenia.
Lovelas miał podany steryd Depo-Medrol.
Po paru godzinach od podania..identyczne objawy, pies aż wył i po wybiegnięciu na spacer ..sikanie w takich ilościach że ...aż mnie zatkało. Nooo, prawie wiadro wysikiwał za każdym razem. Ledwo wróciliśmy do domu on znowu chciał siku. Tak było przez kilka dni.
Przestraszona zadzwoniłam do weta i mu opowiedziałam o objawach.
Pan doktor był zdziwiony że dzwonie w tak oczywistej sprawie.. Przecież to normalne i zawsze tak jest .
Fajnie...tylko dlaczego mnie o tym nie poinformował, przecież wetem nie jestem i nie muszę się na tym znać ]:)

nathaliena - 15-03-2014, 11:08

aganica, tylko, że Moren zastrzyki dostał ponad miesiąc temu..
Almathea83 - 15-03-2014, 11:09

aganica, ja mam nadzieję, że to jest to, chociaż po tym zerwaniu się z posłania Moren kładzie się w innym miejscu i nie kręci się jak zwykle, żeby z nim wyjść na dwór tylko leży.. Po powrocie też jakiś czas jest taki "smętny", włazi do klatki i nie bardzo chce wychodzić, i dopiero po jakimś czasie wraca mu energia- chyba że pęcherz go boli na przykład echh

no i dziękuję za odpowiedź

[ Dodano: 15-03-2014, 11:10 ]
nathaliena, miesiąc temu był antybiotyk, a teraz w guza dostał coś na sterydzie. Nie ma mnie w domu i nie mogę nazwy teraz sprawdzić.

aganica - 15-03-2014, 11:15

nathaliena napisał/a:
Moren zastrzyki dostał ponad miesiąc temu..
Nieee... steryd dostał w środę .
Lovelas też piszczał i zmieniał miejsce dlatego myślałam że zastrzyk był źle zrobiony i łapa go boli bardziej niż przed podaniem sterydu.
Nie sygnalizował chęci wyjścia na siku a jak już wyszliśmy to tak długo sikał że nie mógł się utrzymać z podniesioną łapą tylko przykucał

neravia - 15-03-2014, 11:17

Dostał sterydy w środę tak? A te objawy od razu wystąpiły czy dopiero teraz? Co do mega sikawki to normalne, moja pisać jak dostawała tabletki sterydowe to tez cały czas pila i sikala.
Almathea83 - 15-03-2014, 11:18

aganica napisał/a:
nie mógł się utrzymać z podniesioną łapą tylko przykucał


Moren po kastracji często tak siura, więc to mnie nie dziwi, ale fakt- wczoraj w ciągu całego dnia wylało się z niego parę litrów płynu chyba :-o

jeszcze raz dzięki za pomoc :)

[ Dodano: 15-03-2014, 11:22 ]
neravia, w środę ok. 12 steryd i sikawka już od tego samego dnia, a zrywanie się z piskiem od 2 nocy (z czwartku na piątek i z piątku na sobotę). Wiecie co- w czwartek byłam u weta, a nie w środę ;-) więc to zrywanie się też od razu po podaniu leku

[ Dodano: 15-03-2014, 11:45 ]
aganica, właśnie ustaliłam, że Moren też miał podany Depo-Medrol, przynajmniej tak się można domyślać z książeczki bo widać Depo, a Medrol się schował pod pieczątką :-P

aganica - 15-03-2014, 14:43

Almathea83 napisał/a:
Moren też miał podany Depo-Medrol
No to mieliśmy identyczne objawy uboczne po tym samym leku.
Ja rozumiem ,że tak może być ale.. nigdy nie zrozumiem dlaczego lekarze o tym nie uprzedzają?
Mnie to dużo zdrowia kosztowało bo jestem sensatką i zaraz sobie dośpiewuję tragiczne zakończenia.

Almathea83 - 15-03-2014, 14:46

aganica napisał/a:
zaraz sobie dośpiewuję tragiczne zakończenia.


mnie tego nie musisz mówić ;-) też niestety nie zostałam uprzedzona że aż taka sikawica może nastąpić ech. W środę mamy mieć kolejny zastrzyk i będę robiła wszystko, żeby go nie było bo nie ma mi kto wyjść z Morenem w czwartek i piątek jak będę w pracy, a on przy takim ciśnieniu 9,5 godzin nie wysiedzi niestety :(

aganica - 16-03-2014, 07:20

Almathea83 napisał/a:
będę robiła wszystko, żeby go nie było bo nie ma mi kto wyjść z Morenem
Ja nie miałam problemów z wyjściem, natomiast nie mogłam znieść ...strasznie wyjącego psa, serce mi pękało.
Pomino iż steryd zalecił jeden z najlepszych ortopedów, skonsultowałam psa z innym specjalistą.
Okazało się, że nie był potrzebny ale... to już inna historia.

Lorena - 16-03-2014, 09:06

Istotne byłoby wykonanie badań krwi podstawowych i badania moczu. Jednorazowe podanie sterydu raczej nie powinno zgenerowac takich objawów, ale każdy pies jest inny. Badania to podstawą. Przykładowo mój pies reaguje wstrzasowo na sterydy... nawet miejscowy natychmiast powoduje objawy nietolerancji utrzymując się kilka dni..
Almathea83 - 16-03-2014, 09:19

Lorena, Moren miał badania krwi robione ostatnio z 5 tygodni temu, więc wet chyba by nie podał mu świadomie czegoś, co mu zaszkodzi.. Dzisiaj już sikawka znacznie mniejsza, guz zresztą też prawie cały wchłonięty, więc chyba jesteśmy na prostej :)
Lorena - 16-03-2014, 09:22

5 tygodni to kupa czasu. Po zastrzykach często pojawiają sie ropnie, ale tak częste sikanie nie jest naturalne ją bym zrobiła przed wszystkim bad moczu to smieszny koszt, a informacja ważna. Każdy lek ma swoje skutki uboczne i każdy organizm reaguje inaczej.
Almathea83 - 16-03-2014, 09:34

Lorena, dziękuję za uświadomieni mi, że nie dbam o swojego psa. Mam wrażenie, że prawie każdy Twój post jest negacją tego, co robi właściciel z psem albo co robi wet danemu psu.. Tak przynajmniej mi się wydaje, jak czytam Twoje posty. Pozdrawiam
anna34 - 16-03-2014, 09:44

Tak czytam i czytam i zastanawiam się jak to było z Chopperem po sterydach? I być może dostawał inne,lżejsze,ale nie mieliśmy nigdy takich problemów ani z sikaniem ani z piszczeniem.
Ryniu - 16-03-2014, 10:33

Enzo z rok może dwa lata temu po zrobionym zastrzyku w kark dostał takiego guza, jest do dzisiaj. Od tego czasu nie pozwalam robić zastrzyków na karku - wszystkie w tyłek.

Może organizm psa reaguje na różne specyfiki inaczej, stąd Moreno tak długo już sika.
Ja bym skonsultował się z innym weterynarzem.

aganica - 16-03-2014, 10:33

Lorena napisał/a:
tak częste sikanie nie jest naturalne
Dlatego też, natychmiast zadzwoniłam do weta który podawał lek.Byłam przekonana, że iniekcja była wykonana nieprawidłowo i stąd takie objawy.Wycie psa skojarzyłam z bólem stawu po iniekcji a nie pełnego pęcherza.
Częste, obfite sikanie bywa bardzo częstym objawem po podaniu Depo-Medrolu.Taką odpowiedź uzyskałam od weterynarza.
Również to, że mam się nie martwić bo to minie.
Badania kontrolne wykonuję przy niepokojących mnie objawach czy ingerencją w organizm psa, zwłaszcza gdy zabieg ma być wykonany w sedacji.

aganica - 16-03-2014, 10:36

Ryniu, Ale guzy u Morena nie powstały na wskutek podania sterydu, tylko tenże steryd został podany by "rozpędzić" te guzy.
Sikanie nie jest długie bo od czwartku i już mija.

Almathea83 - 16-03-2014, 10:42

aganica napisał/a:
Ale guzy u Morena nie powstały na wskutek podania sterydu, tylko tenże steryd został podany by "rozpędzić" te guzy.


zgadza się :) guzy "wyrosły" miesiąc po podaniu antybiotku, który Moren dostał jak miał te problemy z przyklejonym do jelita kawałkiem kości. Podanie sterydu było jednorazowe.

Ryniu - 16-03-2014, 10:44

sory za pomyłkę juz troszkę naprostowałem posta :)
Almathea83 - 16-03-2014, 10:45

aganica napisał/a:
Badania kontrolne wykonuję przy niepokojących mnie objawach


otóż to. poza tym, jak już kiedyś pisałam- komuś trzeba zaufać. "Mój" wet jest jedynym który nie zbagatelizował objawów u Morena ponad miesiąc temu i miał rację, bo wyszła ta kość w jelicie- a byłam jeszcze u 3 różnych wetów, którzy olali temat i na "oko" orzekli, że Moren nie wygląda jakby miał ciało obce. Po raz kolejny mój wte pomógł i trafił z diagnozą, dlatego póki co nie zamierzam go zmianiać na innego :)

aganica - 16-03-2014, 11:01

Prawie dziesięć lat temu u mojej Herci na pyszczku i głowie zaczęły pojawiać się grudki, sierść w tych miejscach wypadła i wszystko się ślimaczyło.
Oczywiście pobiegłam do weta a ten ...stwierdził że to ; albo alergia na miskę plastikową ]:) albo trądzik młodzieńczy :bad:
Oczywiście ufna w wiedzę pana weta pozwoliłam podać zastrzyk z Dexamethasonu.
Lek długo działający / o zgrozo/ i miało być wszystko cudownie wyleczone.
Następnego dnia zmiany zrobiły się większe i paskudniejsze.
A co najważniejsze...takie same zmiany wystąpiły u mojego kota, u mnie i u córki
Strach i panika...rozpacz.
Biegiem do psiego dermatologa.
Pierwsze o co mnie zapytał to.... czy mam w domu nowe zwierze?
Dwa tygodnie wcześniej adoptowałam maleńkiego kotka.
I wszystko było jasne. Padinkton bez objawów przyniósł nam kocią grzybicę, która się wszyscy zaraziliśmy a podanie Hermionie sterydów to... była porażka, pogorszyło stan i utrudniło leczenie. :->

Lorena - 16-03-2014, 11:03

Almathea83 napisał/a:
Lorena, dziękuję za uświadomieni mi, że nie dbam o swojego psa. Mam wrażenie, że prawie każdy Twój post jest negacją tego, co robi właściciel z psem albo co robi wet danemu psu.. Tak przynajmniej mi się wydaje, jak czytam Twoje posty. Pozdrawiam
Eh nie przekrecaj tego co mówię. Nigdzie nie napisałam że źle się opiekujesz. Jeżeli tak odbierasz rady to widać niekoniecznie potrzebujesz merytorycznych rad. Szkoda dzielić się wiedzą.
Almathea83 - 16-03-2014, 11:15

Lorena, dla mnie dzielenie się wiedzą to nie krytykowanie każdej decyzji właściciela/ weta i rozpoczynanie niemal każdego posta od "trzeba było", "dlaczego nie zrobiłaś", "lepiej by było".. Nie każdy z nas jest wetem czy też alfą i omegą, która posiada całą wiedzę świata. W Twoich postach widzę właśnie całą wiedzę świata, a wiedzę wetów na poziomie mózgu wiewiórki (bez urazy dla wiewiórek ;-) )

sorki za OT.

Taka była decyzja weta żeby podać steryd i ja mu zaufałam, siki przeszły a guz się zmniejszył, co dla mnie oznacza prawidłową decyzję. Koniec, kropka.

aganica - 16-03-2014, 11:24

Almathea83 napisał/a:
siki przeszły a guz się zmniejszył
A ja się cieszę, że temat powstał bo.... byśmy nie wiedziały o możliwości wystąpienia takich objawów.
anna34 - 16-03-2014, 11:36

Almathea83 napisał/a:
Taka była decyzja weta żeby podać steryd i ja mu zaufałam,

no właśnie,widać tutaj była trafna.
Niestety czasem się zdarza,że podają steryd bez powodu,tak kiedyś zrobili u mojego Choppera,podali a i tak nie pomógł.
Moja wetka mówi,że często się je ładuje,bo działają cuda,tylko niestety w wielu przypadkach cuda są krótkotrwałe :(

Lorena - 16-03-2014, 11:39

Tylko że ją ani słowa nie odezwalam się na temat zasadności podania leku, chodziło mi o efekty po i ew powiklania. Ale zresztą nieważne, żadna nowość że człowiek usiłuje doradzić i spotyka się że ścianą kiedy coś sugeruje. Miłego dnia życzę i przede wszystkim zdrowia.
nathaliena - 16-03-2014, 12:04

U nas też nie było nigdy takich skutków podania sterydu. ZAWSZE po sterydach robię badania, jak wpłynął na organizm psa, bo zbyt wielu psom zaszkodziły.

Dużo zdrówka dla Morenia ;*

aganica - 16-03-2014, 12:19

Znalazłam w necie..

http://leczymy.com/rady.php?strona=sterydy


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group