| |
forum.labradory.org
|
 |
Inne zakończenia - Znalazłem suczkę NOWOGRODZIEC (BOLESŁAWIEC)
mathew694 - 25-03-2014, 07:26 Temat postu: Znalazłem suczkę NOWOGRODZIEC (BOLESŁAWIEC) Witam,
Wczoraj w Nowogrodźcu (woj dolnośląskie, powiat Bolesławiec) około godziny 22 w okolicy stacji benzynowej Orlen znalazłem suczkę rasy labrador, kolor czekoladowy, dość pulchna więc możliwe, że jest w ciąży. Nie miała obrozy, jednak posiada kod w lewym uchu i z tego co widzę jest to typ 000 D (nie wiem nie widać go dokładnie do tego sunia kręci głową)
Numer tatuazu usunięty ze względów bezpieczeństwa przez ANNA_MAJA
telefon 669 379 593
Chelsea - 25-03-2014, 08:07
mathew694, wrzuciłam na fb jeżeli możesz idź do weterynarza niech sprawdzi czy sunia ma czip, zobaczy ten tatuaż w uchu i jeżeli twierdzisz, że jest pulchna od razu zbada ją czy czasem nie jest w ciązy
mathew694 - 25-03-2014, 08:46
Dziękuję bardzo za udostępnienie:) Z drugiej strony wolałbym, żeby właściciel się nie znalazł i pies został u mnie, bo jest cudowna. Bardzo miła i posłuszna:D
Zgłosiłem już to, że znalazlem psa na straż miejską w moim miescie, przyjadą koło 10 z gosciem ze schroniska, który sprawdzi czy sunia ma czip.
Monisiaczek - 25-03-2014, 10:31
Wzór tatuażu pasuje do ZKWP oddział Częstochowa. Niestety, biuro mają czynne dopiero od 15:30
mathew694 - 25-03-2014, 10:54
Przed chwilą była straż miejska z gosciem ze schroniska, suczka nie ma czipa. Dodatkowo stwierdzil, ze to nie jest labrador[?] dodam wiecej zdjec jak bede mial lepszy aparat. Sami ocenicie
Chelsea - 25-03-2014, 11:03
mathew694, na zdjęciu widać że to labrador
aganica - 25-03-2014, 11:39
| mathew694 napisał/a: | | stwierdzil, ze to nie jest labrador[?] | No nie wytrzymam.... to pewnie amsztaff jeszt
Małgosia35 - 25-03-2014, 11:41
| aganica napisał/a: | | to pewnie amsztaff jeszt |
,pewnie tak
mathew694, to jest labrador
mathew694 - 25-03-2014, 12:05
Byłem u weterynarza i powiedział ze sunia jest zdrowa. I zapewnił mnie, że to labrador.
Teraz pytanie, co będzie jak nie znajdzie się właściciel. Są jakieś procedury wyrobu nowej książeczki zdrowia? Bo pies zostanie u mnie:)
Monisiaczek - 25-03-2014, 12:05
| mathew694 napisał/a: | | Dodatkowo stwierdzil, ze to nie jest labrador |
Taaa.... Bo labradory przecież są tylko biszkoptowe
Chyba najłatwiej będzie znaleźć właściciela przez hodowcę.
Małgosia35 - 25-03-2014, 15:52
| mathew694 napisał/a: | | Są jakieś procedury wyrobu nowej książeczki zdrowia? |
Po prostu wet zakłada nową ksiązeczkę i tyle. Chyba,że się mylę (?) to niech ktoś poprawi
mathew694 - 25-03-2014, 18:04
bylem u innego weta, powiedzmy na wyzszym szczeblu. Zrobil jej USG i okazalo sie ze jest po prostu spasiona:D:D nie jest w ciazy ale wazy 40 kg! lekaż powiedział ze powinna schudnac od 5 do 7 kg. Wystosował diete. zauwazyl tez ze ma cos z zebami i najprawdopodobniej byla trzymana w kojcu caly czas. Dodał również, że ma duzo blizn na brzuchu i skaleczenia. Pokusił się rownież o stwierdzenie, że lepiej, żeby wlasciciel sie nie znalazł jezeli sunia ma byc tak traktowana. Dodam również ze nie mogl rozczytac kodu na uchu.
ANNA_MAJA - 25-03-2014, 20:16
mathew694, po pierwsze, usunęłam nr tatuażu (zapisałam sobie) ze względów bezpieczeństwa. Nie podawaj nigdy tego numeru (tatuażu) w ogłoszeniach i w rozmowach.Jak ktoś jej będzie szukał - niech sam Ci powie jaki numer.
Po drugie - pomyśl proszę, że te blizny, rany itd to może być jakaś dawna sprawa a pies mógł zginąć komuś kto go teraz kocha, kto go szuka, kto teraz rozpacza. Dużo jest psiaków, które wyszły z dramatycznych sytuacji i które trafiły do cudownych ludzi. Sunia jest zadbana aż za nadto jak widać... Nie można nie szukać właścicieli znalezionego psa. Lub przynajmniej trzeba bacznie śledzić ogłoszenia czy ktoś psa takiego nie szuka.
Postaram się ustalić jutro hodowlę i może uda nam się coś więcej o piesku dowiedzieć.
Pamiętaj - na psa może ktoś czeka ... A jeśli czeka ktoś kto ją kocha - to lepiej żeby do domku wróciła. A jak zakochasz się w labradorach - to z pewnością coś u nas się znajdzie do adopcji - jakby co .
ANNA_MAJA - 25-03-2014, 20:23
| mathew694 napisał/a: | | Są jakieś procedury wyrobu nowej książeczki zdrowia? Bo pies zostanie u mnie:) |
To znakomita wiadomość, że nie oddasz nigdzie psa jeśli się właściciel nie znajdzie. Sunia w dobre ręce trafiła . Ale tak jak pisałam wcześniej - zrób najpierw wszystko co w Twojej mocy żeby sprawdzić czy jej nikt nie szuka. Zawsze obowiązuje 2 tygodniowa "kwarantanna" - czas na szukanie właściciela. A i tak później, jeśli ją ktoś "rozpozna" czy odszuka - będzie musiała wrócić do właściciela.
A jak się właściciel nie znajdzie - to wtedy będziesz się zastanawiał nad następnymi krokami. I nad książeczką
mathew694 - 26-03-2014, 19:14
Znalazl się włascicel suni. Okazalo sie ze byla kiedys psem hodowlanym ale z racji smierci wlascicela została oddana, sunia byla wysterylizowana, ma 7 lat. Szkoda przyzywczailem sie do niej i smutno bez niej. :(
AnIeLa - 26-03-2014, 19:17
mathew694, pomyśl nad adopcją jakiegoś psiaka. Pełno labradorów szuka domu
ANNA_MAJA - 26-03-2014, 19:50
mathew694, jeśli jesteś zainteresowany adopcją jakiegoś równie kochanego labradora - daj znać, prześlę Ci zgłoszenie do wypełnienia i rozpoczniemy "przygotowania"
Dzięki, że nie zostawiłeś suni bez pomocy, że nie był Ci obojętny jej los wtedy, przy stacji. Ktoś taki jak Ty może uszczęśliwić jakiegoś potrzebusia, kto nie ma swojego domu i swojego Pana. Może warto o tym pomyśleć?
mathew694 - 26-03-2014, 21:35
Pomyslę, ale wiecie, to nie jest kwestia posiadania psa. Zakochalem sie w suni tak samo moja dziewczyna i troche za nia tesknimy. Inny pies nawet kochany czy podobny do niej to nie to samo. Jak dostane prace w wojsku i zamieszkam razem z dziewczyna wtedy pomyslimy o adopcji. Teraz Lena (bo tak sie nazywa wlasciwie) to byl przypadek.
ANNA_MAJA - 26-03-2014, 22:05
Rozumiemy rozumiemy
|
|