forum.labradory.org

Znalazły dom - Labrador w dobre ręce, Warszawa

Chelsea - 25-03-2014, 11:20
Temat postu: Labrador w dobre ręce, Warszawa
http://www.doadopcji.pl/o...r-w-dobre-rece/
Cześć, tu Gaja biszkoptowy labrador, mam 12 lat. Jak to się stało, że na starość przyszło mi znów szukać domu? Sama nie wiem… ostatnio moja ukochana Pani oddała mnie.. bo chyba już mnie nie kocha… ale jak można przestać kochać z dnia na dzień? Moje stare psie serce zostało zranione, ale ciągle wierzę że gdzieś na świecie jest jeszcze osoba przy której dożyje ostatnich dni.
Mówią, że jestem cudowna, grzeczna, ładnie podróżuje samochodem. Mogę mieszkać z dziećmi jak i z innymi zwierzętami także gryzoniami. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie koniecznie zadzwoń 530 683 798


ANNA_MAJA - 25-03-2014, 11:43

O matko... Jak można pozbawiac domu psa na starość :cring: :cring: :cring: zamiast być szczęśliwym, że pies żyje tak długo - i cieszyć się każdym wspólnym dniem, każdą wspólną chwilą .... :cring: :cring:

Dlaczego ludzie bywają tak okrutni... :(

FADO- Martyna - 25-03-2014, 12:49

Gaja jest pod opieka Primy na ich DT
agn.k - 25-03-2014, 12:58

Ludzie są okrutni, moja sunia przeszła za TM w styczniu miała prawie 14 lat- strasznie tęsknię- tak bardzo chciałabym ją przytulić, nie mogę jej odżałować- a tu proszę po 12 latach nie chcą psa :cring: jaki podły trzeba mieć charakter i jak bardzo nie mieć uczuć :( Nidgy tego nie zrozumiem...Trzeba czegoś suni na DT?
ANNA_MAJA - 25-03-2014, 15:03

Mojej poprzedniej Suni dane było żyć tylko 8 lat ...

Jak można tak po prostu,,, przestać kochać psa... Jak można skazywać psa na coś takiego... Wyrzucic jak stary, zniszczony mebel...

Sugarfree - 25-03-2014, 15:45

Co za ludziska... ]:) Biedna sunia :cring:
ANNA_MAJA - 25-03-2014, 16:15

mibec napisał/a:
Przeciez tak na prawde nie wiemy co się stalo, wiec na jakiej podstawie tak negatywnie oceniacie bylych wlascicieli - czasem zycie zmusza do takich decyzji....


Mibec, przecież wyraźnie napisane jest to w tresci ogłoszenia... W życiowych sytuacjach, w przypadku chorób itd itp ogłoszenia o adopcji formułowane sa przez fundacje czy fora w inny sposób. Tutaj JEST napisane, że Pani oddała (nie, że musiała oddać) bo chyba kochać przestała, bo z dnia na dzień itd... Że serducho psa zranione itd. Osoba pisząca ogłoszenie wie, zna sytuację - skoro zna wiek psa i nie jest to pies "znaleziony"... I gdyby była rzeczywiście "życiowa sytuacja" - nikt by tak ogłoszenia nie pisał, na pewno nie PRIMA.

Ogłoszenie ma wydźwięk negatywny jeśli chodzi o ocenę byłej właścicielki - co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Zatem... chyba nie jest dziwne, że jest właśnie taka reakcja po jego przeczytaniu.

Sunia jest w dobrych rękach - to najważniejsze. I życie pokazało już nie raz, że nawet starsze psiaki dom znajdowały. Wierzę więc, ze i tej biszkoptowej babci się powiedzie. Że ją ktoś pokocha - bezwarunkowo i do ostatnich chwil.

mibec - 25-03-2014, 17:06

ANNA_MAJA, juz usnelam moj post. Moze to naiwne, ale jakos trudno mi uwierzyc ze ktos oddaje psa w takim wieku bez powodu...moze osoba piszaca ogloszenie chciala zwiekszyc szanse psa na dom...nie wiem.
Małgosia35 - 26-03-2014, 00:24

mibec napisał/a:
ale jakos trudno mi uwierzyc ze ktos oddaje psa w takim wieku bez powodu...


Cytat:
prosi o rozwiązanie umowy adopcyjnej i odebranie Gajki. Jako powód podała zniszczone mieszkanie oraz to, że Gajka załatwia się w mieszkaniu.


Gaja została adoptowana w 2010 roku. Po 4 latach pani zauważa ,że ma zniszczone mieszkanie i Gaja załatwia się na dworze.....

mufiasty - 26-03-2014, 08:51

Po 4 latach pani zauważa ,że ma zniszczone mieszkanie i Gaja załatwia się w mieszkaniu.Sorry ale jak to jest powód oddania psa w tym wieku to ....... mnie trafia.Pytam co przez te 4 lata robili właściciele aby nauczyć psa załatwiania się na dworze,jakie duże szkody ta psina wyrządziła w mieszkaniu ,to po 4 latach jest to dopiero zauważone? :bad: Decydując się na psa ,powinni wiedzieć jaki to obowiązek, myślę,że zakup psa pluszowego najbardziej by się sprawdził.Nie chcę oceniać ale ocena sama mi się nasuwa
mibec - 26-03-2014, 09:42

Małgosia35 napisał/a:
prosi o rozwiązanie umowy adopcyjnej i odebranie Gajki. Jako powód podała zniszczone mieszkanie oraz to, że Gajka załatwia się w mieszkaniu.


Gaja została adoptowana w 2010 roku. Po 4 latach pani zauważa ,że ma zniszczone mieszkanie i Gaja załatwia się .....
po przeczytaniu tego przyznaje Wam racje :( Co za niepowazna osoba; szkoda suni :(
ANNA_MAJA - 26-03-2014, 14:24

Wszystko było dobrze, póki sunia młoda i zdrowa była. Ale starość - zarówno u psów jak i u ludzi - przynosi problemy, choroby, konieczność zabiegów itd. Gdy naprawdę ma się psa w sposób odpowiedzialny i go się kocha - to zabezpiecza się go, leczy, ratuje i kocha aż do konca.

I tu, jak widać, dla właścicielki przestało być "opłacalne" trzymanie suni dłużej :cring:

Poczytałam wątek suni na forum PRIMY... Sunia tuż po zwrocie z adopcji musiała mieć operację - był guz śledziony. Miewa problemy z trzymaniem moczu. Wszystko stało się jasne - przyszła starość, przyszły problemy z tym wiekiem związane - i pies nagle przestał być potrzebny.

A przecież każdy z nas będzie stary. Może chory. Już nie taki silny i wspaniały... Może będzie wymagał opieki... Każdy, być może wcześniejsza właścicielka też... I co? Bliscy mają oddać??

Nie rozumiem takiego podejścia. Nie rozumiem i nie zrozumiem takich ludzi.
I niech każdy, myślący o adopcji czy kupnie psa pamięta, że starość psa nie zawsze bywa słodka, pachnąca i łatwa.

Ale ... z drugiej strony - dobrze, że sunia wróciła do Fundacji. W dobrych, troskliwych rękach znalazła natychmiastową pomoc. I to jest najważniejsze. Skupmy się teraz wszyscy na tym, by pomóc jej znaleźć jak najlepszy, kochany domek. By znaleźć dla niej czyjeś wielkie, wspaniałe serce.

Małgosia35 - 26-03-2014, 15:49

Mnie zastanawia jeszcze coś ..w domu gdzie była Gaja są też dzieci. Jaki to wspaniały przykład idzie z góry,że jeśli pies stary,chory to można go tak po prostu oddać . I to samo tyczy się ludzi,jaki przykład otrzymują te dzieci ,jak mama czy tata się zestarzeją ,będą może wymagać opieki,leczenia to też można oddać ?

Stare przysłowie się przypomina , czym skorupka za młodu ..itd

Sugarfree - 25-04-2014, 20:44

Są jakieś wieści o suni? Wiadomo co się z nią dzieje? :(
Małgosia35 - 26-04-2014, 00:09

Sugarfree napisał/a:
Wiadomo co się z nią dzieje?

Jest w domu tymczasowym Fundacji Prima

FADO- Martyna - 04-06-2014, 22:24

nadal szuka domku :(
FADO- Martyna - 02-07-2014, 20:42

Gaja ze względu na stan zdrowia jest psem nieadopcyjnym i dożywotnio pozostaje w domu tymczasowym Fundacji :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group