| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Alergia wziewna/kontaktowa i problemy skórne
nata - 07-04-2014, 14:35 Temat postu: Alergia wziewna/kontaktowa i problemy skórne Nie mogłam znaleźć podobnego tematu, w razie gdybym przeoczyła proszę o przesunięcie.
Czy ktoś z Was miał do czynienia z lekiem (sterydem) Encorton w przypadku alergii lub różnego rodzaju problemów skórnych?
Polinda do tej pory brała Clemastinum, w związku z nasilonym drapaniem się w okresie wioseno-letnim, lecz ostatnio już nie przynosi w sumie żadnego ukojenia, więc został odstawiony. Notorycznie powraca też zapalenie uszu z którym walczymy obecnie czekając na wymaz. W ostateczności został Encorton, jednak wzbraniam się i wolałabym wiedzieć o tym więcej zanim podejmę jakąkolwiek decyzję.
Weronika_S - 07-04-2014, 14:54
nata, a nie myślałaś żeby zrobić testy alergiczne i ewentualnie przygotować terapię odczulającą? Niestety sterydy w przypadku alergii mają to do siebie, że trzeba podawać coraz większe dawki a nie są bez negatywnego wpływu na organizm
nata - 07-04-2014, 15:04
| Weronika_S napisał/a: | | a nie myślałaś żeby zrobić testy alergiczne i ewentualnie przygotować terapię odczulającą? |
myślałam, ale koszty są trochę zaporowe a gwarancja powodzenia marna. Z tego co się dowiadywałam odczynników jest dość mało w porównaniu do możliwych alergenów..no i podobnie zaporowe koszta odczulania bez gwarancji powodzenia Nie wiem, chyba że się mylę
Weronika_S - 07-04-2014, 15:14
są panele bo kilkanaście odczynnikow, więc chyba nie tak mało, na same roztocza jest kilka. Jest tu na forum chyba kilka osób, które odczulały psy, popytaj jak to wyszło. Ja bym zaryzykowała, na pewno taka kuracja jest mniej szkodliwa niż podawanie sterydów do końca życia, alergia raczej sama nie przejdzie. A taki ciągły świąd jest na pewno bardzo męczący dla psa.
nata - 08-04-2014, 08:52
Weronika_S, wiem, wiem. właśnie dlatego nie podjęłam jeszcze żadnych decyzji, tylko dowiaduję się co i jak. Dzięki
Jakby ktoś coś słyszał o terapii encortonem, to chętnie poszerzę wiedzę.
Ryniu - 08-04-2014, 09:31
| nata napisał/a: | | a gwarancja powodzenia marna. |
no właśnie tak również słyszałem.
My "jedziemy" na Zyrtecu, Fungidermie.
Zimą jak jest śnieg i mróz mamy spokój.
Z pokarmową jest mniejszy problem bo wystarczy dobrać karmę - i tu robiliśmy badania.
Z Encortonem bym uważał.
mibec - 08-04-2014, 09:36
nata, po doswiadczeniach z Barneyem polecam testy. U nas pokazaly alergie na czynniki, ktorych ja sie nie spodziewalam, ale pozwolilo nam to na dzialanie, ktore pomoglo psu.
Niestety nie pamietam nazwy sterydu, ktorym na poczatku leczono Barneya, ale zasadniczo nie polecam sterydow. Fakt pies sie nie drapal, ale mimo diety sporo przytyl, co chwile sikal, kilka razy nawet nie wytrzymal i zasikal klatke , nie sa tez obojetne dla organow wewnetrznych.
mibec - 08-04-2014, 09:39
| Ryniu napisał/a: | nata napisał/a:
a gwarancja powodzenia marna.
no właśnie tak również słyszałem. | nas wetka ostrzagala, ze immunoterapia moze nie przyniesc oczekiwanych skutkow, ale nam sie udalo - jest znacznie lepiej. Zima (o ile sa mrozy) pies nie potrzebuje lekow prawie wcale, wiosna i latem, w okresie pylenia, dostaje 2-3 tabletki cyklosporyny tygodniowo, co jest duza roznica, bo przed terapia bral 2 dziennie.
tenshii - 08-04-2014, 09:58
Daisy miała Atopowe Zapalenie Skóry i strasznie się drapała. Wówczas dostawała Encorton ale tylko po to aby prestała się drapać - jako lek doraźny.
Nasz wet jednak sam ostrzegał przed Encortonem i nie chciał go stosować długotrwale
nata - 08-04-2014, 11:02
| Ryniu napisał/a: | Zimą jak jest śnieg i mróz mamy spokój.
Z pokarmową jest mniejszy problem bo wystarczy dobrać karmę - i tu robiliśmy badania. |
U nas dokładnie tak samo - zimą spokój.
Pokarmówka wykluczona - przetestowałam wiele czynników pokarmowych i na każdym jest tak samo, a objawów "żołądkowych i jelitowych" nigdy nie miała, niezależnie na jakiej karmie była.
| mibec napisał/a: | | Fakt pies sie nie drapal, ale mimo diety sporo przytyl, co chwile sikal, kilka razy nawet nie wytrzymal i zasikal klatke , nie sa tez obojetne dla organow wewnetrznych. |
| tenshii napisał/a: | | Nasz wet jednak sam ostrzegał przed Encortonem i nie chciał go stosować długotrwale |
Tego właśnie też się obawiam.
mibec, ale u Was pewnie dało się to pokryć z ubezpieczenia?
Ja się dzisiaj dowiem o dokładne kwoty, no ale to i tak będzie niezłe wyzwanie
Wstrzymuję się z wszelkimi decyzjami, bo jak sam wet powiedział, ona jest dobrze utrzymana - robię jej kąpiele kojące, wyczesuje regularnie, kontroluje by jak najmniej się drapała - więc ogólnie na skórze nie ma żadnych zmian, zaczerwienienia ani gołych placów, tylko ten niemiłosierny dyskomfort podrapywania się
mibec - 08-04-2014, 11:43
| nata napisał/a: | | ale u Was pewnie dało się to pokryć z ubezpieczenia? | cale szczescie wiekszosc tak, ale nawet jakby sie nie dalo to pewnie bym sie spiela zeby sprobowac. Z tym ze u nas bylo gorzej niz w przypadku Poli, bo byly rany az do krwi, wygryzanie ogona do takiego stopnia ze grozila jego amputacja i ciagle zapalenie uszu.
Milena - 08-04-2014, 16:58
| nata napisał/a: | | ogólnie na skórze nie ma żadnych zmian, zaczerwienienia ani gołych placów, tylko ten niemiłosierny dyskomfort podrapywania się |
my mamy ten problem od 2 dni... Zefir nigdy nie miał alergii, ale wiem, że to nic nie znaczy, wygryzł sobie łysego placka na łapie... pomyślałam, że może to od obroży na kleszcze bo niedawno założyliśmy (ale kupujemy tą samą od 3 lat), ciągle się drapie, nie ma zaczerwienionej skóry, czasami dyszy. Póki co zdjęłam mu tę obroże na kleszcze, ale może to rzeczywiście jakaś wziewna alergia...
nathaliena - 08-04-2014, 18:13
nata, ja na Waszym miejscu zrobiłabym testy, z tego, co pamietam, Pola ma juz bardzo długo problemy z alergią. Takie drapanie to okropne męczarnie dla psa
Przy Encortonie koniecznie coś osłonowego, ale mimo to sterydy bardzo wyniszczają organizm.
Dużo zdrówka dla Polci
nata - 09-04-2014, 11:25
| nathaliena napisał/a: | nata, ja na Waszym miejscu zrobiłabym testy, z tego, co pamietam, Pola ma juz bardzo długo problemy z alergią. Takie drapanie to okropne męczarnie dla psa
|
Tak, praktycznie od początku, ale do tej pory objawy były bardzo delikatne i nieregularne.
Milena, może tylko na chwilę coś "złapał", oby..
nathaliena, dziękujemy
Testy to u nas koszt łącznie około tysiąca złotych. Biorąc pod uwagę wszelkie możliwe czynniki. Ewentualne odczulanie prawdopodobnie drugie tyle. A i tak może nie wyjść wszystko.
Nie wiem, mam czas na zastanowienie się na pewno do czasu aż uporamy się z uszami.
Weronika_S - 09-04-2014, 12:39
Robiłam dwóm psom testy alergiczne, ok tysiąca złotych wychodzi za wszystko, alergia pokarmowa plus wziewna, w Laboklinie, sama wziewna wyszła mniej. Odczulanie ok 500zł,w każdym razie w 1500zł można się spokojnie zamknąć. Tyle, że podczas robienia testów pies nie może być na sterydach czy innych lekach łagodzących świąd typu hydroksyzyna. Ja uważam,że warto, nawet jeśli w 100% nie pomoże to na pewno mocno złagodzi dolegliwości. Mi dermatolog powiedział, że im mniej alergenów tym większa szansa na powodzenie odczulania, a w przypadku jednego( np. roztocza) jest wielkie prawdopodobieństwo na całkowity sukces.
Milena - 09-04-2014, 15:57
| nata napisał/a: | | praktycznie od początku, ale do tej pory objawy były bardzo delikatne i nieregularne. |
nata, a jakie są objawy? czy one się pojawiają w danych miesiącach np. kiedy zawsze pyli?
| nata napisał/a: | | może tylko na chwilę coś "złapał", oby.. |
dziś jedziemy do weterynarza, niestety drapanie nie ustało
Ewelina - 09-04-2014, 18:15
| Milena napisał/a: | | dziś jedziemy do weterynarza, niestety drapanie nie ustało | Tak sobie myślę on ostatnio zjadł u mnie karmę dla szczeniąt z kurczakiem a dokładnie PPP junior z kurczakiem. Może po tym? Bo ta druga wymieszana to Purizon z rybą.
Milena - 09-04-2014, 18:34
| Ewelina napisał/a: | | Tak sobie myślę on ostatnio zjadł u mnie karmę dla szczeniąt z kurczakiem a dokładnie PPP junior z kurczakiem. Może po tym? Bo ta druga wymieszana to Purizon z rybą. |
zapomniałam o tym, to było tydzień temu w piątek, tak długo by się to utrzymywało po jednej dawce karmy? Tak czy siak, byliśmy u weta - podejrzenie alergii kontaktowej, rok temu miał AZS w maju czyli też na wiosnę. Na razie dostał zastrzyki przeciwświądowe i spikany płynem na pasożyty. Dzisiaj zauważyliśmy tez czerwone wybroczyny w uchu, wczoraj ich jeszcze nie miał Obroża na kleszcze odstawiona (ale to raczej nie to), zakaz chodzenia po krzaczorach... , odstawienie wszystkiego oprócz stałej karmy i czekamy do przyszłego tygodnia, jak nie minie no to będziemy działać dalej
Ewelina - 09-04-2014, 18:47
Milena, Yoko też jak jej odporność spadnie to od razu uszy zaognione. U nas po lekach przechodzi, oby i u was szybko przeszło
nata - 10-04-2014, 21:21
| Milena napisał/a: | | nata, a jakie są objawy? czy one się pojawiają w danych miesiącach np. kiedy zawsze pyli? |
Tak jak pisałam wcześniej u Poli to zaognione uszy, wyciek z oczu i drapanie (ale bez łysiejących placów i zaczerwień). Pojawia się z bliżej nieokreślonymi przerwami, najczęściej mniej więcej od marca do października.
My we wtorek idziemy po wyniki wymazu z uszu (zapalenie utrzymywalo się już za dlugo) i na razie skupimy się na wyleczeniu uszu.
Mila życzę by przeszło czarnuszkowi
Milena - 10-04-2014, 21:32
nata, dzięki bardzo, Zefirek nadal się drapie ale te dziś te wybroczyny w uchu nie są już tak mocno zaczerwienione jak wczoraj. Dostał jeden zastrzyk przeciwświądowy, ale mam wrażenie, że jakoś znacznie mu nie ulżył...
Również życzę zdrówka dla Polci
nyrewess - 28-04-2014, 23:56
Gdy jest reakcja alergiczna to b. często występuje zapalenie ucha. Nie chciałbym być Nata złym prorokiem, ale to może nawracać... Co do testów - robiłem w Bydgoszczy na Bełzy. Pobrana próbka krwi poszła na badanie przesiewowe pełne (około 350 pln). Po niecałych 2 tyg. przychodzi wynik badań na: alergeny pokarmowe, trawy i zioła, drzewa, grzyby i roztocza, inne (pchły, Malassezia, Staphylococcus). Jest więc 5 grup. Jeśli wynik którejś wyjdzie dodatnio, można zamówić różnicowanie grup, czyli badanie szczegółowe (z tej samej próbki krwi). W zależności od grupy jest to koszt (jeśli dobrze pamiętam) od 150 do 250 pln. Ja robiłem różnicowanie pokarmówki - 20 pozycji. Oczywiście, że nie są to wszystkie używane w karmach składniki, ale najważniejsza jest dla mnie informacja na co nie ma uczulenia, co mogę spokojnie podawać. Samo badanie ogólne może nam więc znacznie zawężyć pole poszukiwań.
Co do Encortonu - łagodzi uczucie świądu, ale niszczy nerki.
Krystian - 04-05-2014, 16:55
W ostatnim tygodniu mieliśmy szczepienie, zaczęliśmy stosować ArthroFos, Rika pierwszy raz w tym sezonie kąpała się w jeziorze, dostała szelki po innej labradorce oraz założyliśmy Foresto, jeśli chodzi o żywienie nic się nie zmieniło i sunia zaczęła się drapać, a brzuch stał się bardziej różowy, po którym Rika częściej zaczęła się lizać. Czy coś z tego , co opisałem może mieć na to drapanie wpływ?
kamil8406 - 04-05-2014, 17:31
z twojego opisu wygląda na reakcje alergiczną. Moim zdaniem albo woda była nie pierwszej czystości lub Rika ma uczulenie na którąś z substancji ze składu obroży Foresto.
Skład:
SUBSTANCJE CZYNNE:
Jedna obroża o długości 70cm zawiera imidaklopryd w dawce 4,5g oraz flumetrynę w dawce 2,03g jako substancje czynne.
SUBSTANCJE POMOCNICZE:
Tytanu dwutlenek (E 171)
Żelaza tlenek czarny (E 172)
Szelki i Artthofos według mnie nie powinny wywołać takich objawów.
mibec - 04-05-2014, 17:39
Krystian, wykap sunie w szamponie antyalergicznym, bo jest duze prawdopodobienstwo ze cos w wodzie bylo, co spowodowalo taka reakcje.
To tak na prawde moze byc wszystko - obrozka, srodek pioracy, jakas chemia ktorej uzywacie do sprzatania w domu, czy pylki jakiejs rosliny, ktora wlasnie zaczela teraz pylic. Musicie obserwowac sunie i moze dojdziecie co wywolalo taka reakcje, a jesli nie to zawsze jest opcja testow alergicznych, ktore powinny wykazac co psa uczula.
Krystian - 04-05-2014, 17:42
Foresto założyliśmy we wtorek i nic się nie działo. W czwartek Rika kąpała się w jeziorze i w piątek zaczęła się drapać - chyba to wskazuje na wodę, bo Foresto ma cały czas na sobie, a drapie się mniej niż wcześniej. Zobaczę, co dalej. Dzięki.
mibec - 04-05-2014, 17:44
Krystian, moze kup szampon lagodzacy (cos takiego: http://animalia.pl/produk...otow-200ml.html ). Nam bardzo pomagal jak Barney sie drapal.
Krystian - 04-05-2014, 18:14
Rika dostała jeszcze w piątek kość sprasowaną (białą) i zaraz po zjedzeniu drapała się najmocniej - może to to? A szampon właśnie kupiliśmy beaphar pro vitamin shampoo (nie używałem jeszcze).
Milena - 04-05-2014, 18:20
Krystian, najlepiej będzie jak wyeliminujesz wszystko co nowego w ostatnim czasie było dla psiaka, u nas też to tak się zaczęło i łącznie z obrożą na kleszcze odstawiliśmy wszystko. U nas alergia już trwa prawie miesiąc, nie taka intensywna jak na początku ale jednak...
Krystian - 04-05-2014, 18:48
Dzięki za pomoc
Quaddo - 07-08-2014, 15:01
u nas też raczej alergia, alergię na karmę opanowaliśmy, dzięiki zmienieniu karmy, ale teraz wyszły inne zmieny skórne, które mówiąc szczerze miewał od czasu do czasu, ale się goiły ( i łaczyliśy to z alergia pokarmową), teraz ma na pysku, łapach i wielu innych miejscach, uszy, ale tylko małżowina - zapalenia ucha nie ma.
wetka (tym razem się wkurzyłam i zastrzegłam, że nie chcę iść do tej baby co oststnio, bo oststnio mnie potrzktowała jak debilkę) powiedziała, że czekoladki mają tendencję do tego typu alergii, szczególnie między 6 miesiącem, a 3 rokiem życia i że, to musi coś być w środowisku, bo dużo labków przychodzi z tymi objawami, przed nami też miała jakąs czekoladkę dokładnie z tym samym. prawdopodobnie pies coś lapie na spacerach (wetka mówi, że psy chłoną toksyny przez poduszki łap). tak sobie myślę, albo złapał coś w morzu, rzecze czy fontannie - znajomi oststnio mówili, że dużó psów, którzy kąpali psy na jednej z plaż (my tam nie jezdzimy) musiało pieski kurowac własnie na jakies wykwity skórne.
Quaddo jest na antybiotyku, dostał szampon do mycia łap i płyn do uszu, za dwa tygodnie powrót i testy u specjalisty.
blablador - 14-11-2014, 19:42
Witam wszystkich, u naszej Bajki po ostatnich badaniach wyszło to czego się najbardziej obawialiśmy - AZS (alergia wziewna). W przyszłym tygodniu jedziemy do naszej wet. i podejmiemy decyzję co dalej. Miała robiony test z krwi na dwa alergeny z tego co pamiętam to na pewno roztocza, a drugiego nie pamiętam. To były testy ogólne. Pobrana była też zeskrobina bo Bajka kiedyś miała gronkowca i chcieliśmy się upewnić, że nawrotu nie ma bo ona ciąąąąąąągle się drapie-już wiemy dlaczego , ale wyniki na grzyby, gronkowca itd. będą dopiero w tym tygodniu. Dużo czytam na temat AZS i jestem przerażona. Bajka jest najukochańszym psem na świecie i nie wyobrażam sobie, że miała by się tak męczyć do końca życie, ale z tego co czytam to nawet ,,odczulanie" nie daje 100% pewności, że jej ulżymy... do tego jest bardzo drogie. Jeśli ktoś boryka się z takim problemem jak my to proszę o jakiekolwiek informacje: jak przebiegał proces odczulania, ile trwa, czy psiak się troszkę uspokoił, czy też gubił tak intensywnie sierść i wszystko co tylko wiadomo na ten temat - PROSZĘ
Lorena - 15-11-2014, 09:35
blablador, gdzie robiliscie testy alergiczne?
Zdaje sobie sprawę jak przykro słyszeć taka informacje, ale z drugiej strony lepszy znany wróg niż nie znany. Jeżeli wiecie gdzie tkwi problem to wiqdomojak go leczyć, metod jestsporo wiele zależy od tego na co się zdecydujecie. Jedna z najlepszych jest odczulanie choć czasochlonne bo trwa kilkanascie tygodni i jest kosztowne, ale często pozwala opanować problem. Wiele zależy od obrazu klinicznego i dokladnego wyniku. Najlepiej szczegóły leczenia omówić z lekarzem prowqdzacym.
Nie zalamuj się jak już wiadomo z czym walczmy jest o dużo dużo do przodu dla Was i łatwiej.
blablador - 15-11-2014, 14:10
Testy najprawdopodobniej robione w Laboklin. To był test przesiewowy teraz będziemy ,,chyba" robili testy szczegółowe, ale po naszych obserwacjach to na alergeny całoroczne. Dużą rolę odgrywają też koszta. Nie wyobrażam sobie zacząć leczenie i przerwać w połowie bo nie będzie nas stać na to. Dzięki wielkie za wsparcie Lorena Tak, ulżyło nam z jednej strony bo od 3 lat ,,walczyliśmy" z różnymi wet. i były badania na wszystko co możliwe: tarczyca, gronkowce, dieta eliminacyjna (bezsensowna bo Bajka na wszystko tak samo reaguje ) itd itp tylko nie na to co trzeba. Ostatecznie wróciliśmy do naszej pierwszej (i najlepszej) Pani weterynarz i już na pierwszy rzut oka powiedziała, że jej to na alergię wygląda...i zaproponowała badania. Na domiar złego Bajka ma ciążę urojoną i gania naszego kota Fryderyka , który nie jest tym faktem zbyt zadowolony
Lorena - 15-11-2014, 14:40
Jeżeli chodzi o odczulanie to koszt jest spory ale placicie z góry za odczulanie a potem ewentualnie za podanie zastrzyku to już od lekarza zależy. Można leczyć objawowo ale często wymaga to sterydów , a szkoda młodemu psu podawać:'( trzymam kciuki za Was!
blablador - 15-11-2014, 16:24
W przyszłym tygodniu jedziemy do wet. wszystkiego się dowiemy. Jakie koszty są przewidywane, jak ona to widzi, jakich rezultatów możemy się spodziewać i na pewno zrelacjonuje to tutaj. Bajka po wizycie u wet. dostała zastrzyki sterydowe (3 co 48 godzin) doraźnie żeby jej ulżyć z drapaniem i świądem, co prawda wylizała wenflon i dostała tylko 2, ale na prawie 2 tygodnie ulżyło jej z tym, że to nie była nasza Bajka - chodziła taka smutna, nie cieszyła się, nie machała ogonem i nawet za bardzo nie interesowało jej co jemy jak to zazwyczaj bywa i po tej małej próbie wiemy, że leczenie sterydowe odpada bo nie chcemy stracić naszej Bajuchy takiej radosnej i szalonej Lorena
Lorena - 15-11-2014, 19:29
Niestety sterydy to ostateczność bo bardzo niekorzystnie wplywaja na organizm, niestety odejmuja lat:'(
Będzie dobrze, czekamy tutaj na wieści!
mibec - 15-11-2014, 20:53
blablador, moj Barney przeszedl caly kurs odczulania - u nas przynioslo wspaniale rezultaty. Nie moge powiedziec ze alergia calkiem przeszla bo latem pies potrzebuje antyhistaminy co kilka dni, ale w porownaniu z tym co sie z nim dzialo przed immunoterapia to jest super. Wczesniej pies byl wlasciwie co chwila na sterydach i tez znosil je dosc zle.
W szczegolowych testach u nas wyszla najintensywniejsza reakcja na roztocza, plesn, pylki traw i niektorych drzew; z alergenow pokarmowych lekka reakcja na pszenice.
blablador - 15-11-2014, 21:16
mibec a czy to odczulanie gwarantuje spokój na całe życie pod względem tych alergenów na które ma alergie pies?
Weronika_S - 15-11-2014, 21:26
A ja mam niestety gorsze doświadczenia Niestety okazało się, że mój pies też uczulił się na roztocza. Zdecydowaliśmy się na odczulanie, trwa już ponad pół roku, na początku jeździliśmy co tydzień na zastrzyk, później co dwa tygodnie, teraz raz w miesiącu. Wydaliśmy już na to łącznie ponad dwa tysiące i ja niestety nie widzę efektów Cały czas jeszcze podajemy zastrzyki, może w końcu zaskoczy, cały czas mam taką nadzieję bo jak na razie to mam wrażenie, że jest gorzej niż było przed.....
blablador - 15-11-2014, 21:45
Weronika_S właśnie tego się obawiam i to rozczarowanie bo psu nic to nie pomogło, a pieniążki wydane.
Nie oszukujmy się bo to nie mała kwota
mibec - 15-11-2014, 22:13
| blablador napisał/a: | | a czy to odczulanie gwarantuje spokój na całe życie pod względem tych alergenów na które ma alergie pies? | tak.
| Weronika_S napisał/a: | | na początku jeździliśmy co tydzień na zastrzyk | my na poczatku codziennie, potem co drugi dzien, co trzeci itd az doszlismy do raz na 3 miesiace. Co trzy miesiace zastrzyk byl podawany czterokrotnie.
oleska2803 - 16-11-2014, 08:17
U nas też niestety różowo nie jest z odczulaniem. Tylko że u Snicka oprócz świądu pojawiły się pęcherze pomiędzy palcami, które puchną i pękają przy ataku alergenów. Walczymy z tym już drugi rok. Odczulamy cały czas. Był już moment, że wydawało się to już opanowane zastrzyki odczulające były co 70dni ale niestety w tym sezonie znaczne pogorszenie, zastrzyki znowu co 30dni, przy czym przez cały czas Snick jest na lekach i sterydzie. Steryd co prawda sprowadzany z Niemiec Calcort, w dawkach minimalnych ale cały czas jest. Koszt sterydu to tak na półtora roku 40euro + miejscowe na guzy maści sterydowe lub w płynie. Opanowaliśmy świąd, zresztą nie był on w naszym przypadku większym problemem, ale niestety walczymy z guzami. Koszty leczenia są czasem ogromne, ja już nie zliczę, no i trzeba dużo cierpliwości. jednak myślę że w przypadku samego świądu odczulanie może pomóc lepiej i warto zaryzykować, żeby to się nie rozwijało. U Snicka nie widać efektów ubocznych Calkortu, ani nie przytył, ani się inaczej nie zachowuje, badania krwi super, ale u nas steryd jest tylko dodatkiem do całej kuracji. Znam psy które leczone są tylko sterydowo doraźnie i niestety tu wpływ sterydu widać ogromnie, a nie jestem pewna czy koszty dużo mniejsze. U Snicka po całej kuracji na pewno opanowaliśmy świąd i wypadanie sierści, serio labrador wreszcie linieje dwa razy w roku przez 3 tygodnie i koniec. U znanych nam psów leczonych tylko sterydowo sierść cały czas wypada. My teraz walczymy ciągle z guzami i gdyby nie one to pewnie uznałabym odczulanie za skuteczne. U nas dodatkowymi zaleceniami było kąpanie psa raz w tygodniu w szamponie hipoalergicznym, nie sprzątanie/ odkurzanie przy psie, ponieważ mam wykładzinę dywanową w całym mieszkaniu to psikałam ją preparatem Flee.
Lorena - 16-11-2014, 08:34
| mibec napisał/a: | | blablador napisał/a: | | a czy to odczulanie gwarantuje spokój na całe życie pod względem tych alergenów na które ma alergie pies? | tak.
| Weronika_S napisał/a: | | na początku jeździliśmy co tydzień na zastrzyk | my na poczatku codziennie, potem co drugi dzien, co trzeci itd az doszlismy do raz na 3 miesiace. Co trzy miesiace zastrzyk byl podawany czterokrotnie. |
Niestety nie gwarantują spokoju na całe życie, przy silnej alergii może zaistnieć konieczność zamówienia kolejnych dawek przypominających. Znam psy które musiały mieć powtarzane po uplywie czasu .
Weronika_S - 16-11-2014, 09:36
Mój pies już teraz jest na zestawie uzupełniającym, odczulamy od stycznia albo lutego, nie pamiętam już nawet...u nas problemem jest świąd i wygryzanie łap i okolic odbytu Ja sprzątam codziennie, wywaliłam dywany, mam odkurzacz z filtrem, wszystko piorę albo w 90 stopniach albo najpierw namaczam w Allergoffie, pryskam też tym tapicerkę w aucie, kanapę, wszystko co się da w sypialni. Mam środki do odkurzania zabijające alergeny roztoczy...zastanawiam się jeszcze nad takim urządzeniem ultradźwiękowym, nieszkodliwym dla ludzi i psów, zakłócającym cykl rozwojowy roztoczy...kąpię psa w szamponach antyświądowych, pryskam sprayami... dajemy dużą ilość Omega 3, czasem hydroksyzynę albo clemastin, już naprawdę nie wiem co mogę jeszcze zrobić, robię wszystko by oddalić wizję sterydów, ale obawiam się, że jednak nas będą niestety czekać Mimo wszystko uważam, że warto było spróbować tego odczulania, wielu psom pomaga.
kamil8406 - 16-11-2014, 12:49
Tak z ciekawości zapytam wiecie moze czy alergia u psów jest dziedziczona? Czy przy kupnie szczerenika z hodowli hodowca informuje na co zwrócić uwage pod tym względem ( na co ojciec, matka szczeniaka są uczulone)
blablador - 16-11-2014, 12:59
Bajka w zależności od dnia ma napady drapania. Dzisiaj od rana wygryza łapy, drapie się, ociera o domowników i chodzi osowiała. Wczoraj natomiast pełen spokój i zabawa na całego. Już sami nie wiemy od czego to zależy. Najgorsze jest to, że ona ma to przez cały rok tylko albo silniej (wiosna, lato) albo lżej (jesień, zima).
mibec - 16-11-2014, 13:58
| Lorena napisał/a: | | Niestety nie gwarantują spokoju na całe życie | nam powiedziano ze Barney nie bedzie wiecej szczepionek potrzebowal bo organism nauczyl sie sobie radzic z alergenami. Moze to zalezy od psa, nie wiem.
Jak na razie jestem bardzo zadowolona z rezultatow.
Lorena - 16-11-2014, 15:37
| mibec napisał/a: | | Lorena napisał/a: | | Niestety nie gwarantują spokoju na całe życie | nam powiedziano ze Barney nie bedzie wiecej szczepionek potrzebowal bo organism nauczyl sie sobie radzic z alergenami. Moze to zalezy od psa, nie wiem.
Jak na razie jestem bardzo zadowolona z rezultatow. |
Cieszę się, że dobrze si2 Twój pies czuje. Jednakże odczulanie nie zawsze wystarczy na cały życie, pprzynajmniej tak mnie nauczono....
oleska2803 - 16-11-2014, 17:45
Każdy pies reaguje inaczej, zależy to od wielu czynników. U nas na pewno odczulanie pomogło opanować chorobę ale nie wyleczyło niestety
Teoretycznie skłonność do alergii jest dziedziczna ale np tak jak u nas rodzice nie mają żadnych objawów, tylko że to są psy głownie będące na dworze, a nie "blokersy" mieszkające w kawalerce z wykładziną dywanową, ogrzewaniem centralnym gdzie jest pełno roztoczy. U nas w tym najgorszym stopniu uaktywniło się to po zatruciu organizmu psa przez babcie, która w dobrej wierze dała mu na raz ponad kilo skrawków i resztek z wędlin, wtedy pierwszy raz łapy spuchły i pojawił się pierwszy ropień, no i się zaczęło. Leczenie doraźne sterydami dawało poprawę na tydzień, czasem dwa, czasem miesiąc i nagle znowu łapy puchły guz się pojawiał i pies kulał. Niestety po każdym ataku guz był większy, ataki co raz częstsze a kulawizna gorsza. Rok od weta do weta i dopiero przy szóstym weterynarzu, specjalistce od chorób skóry udało się zdiagnozować psa właściwie. Okazało się że za pierwszym razem gdy spuchły Snickowi łapy dostał się do nich jakiś kłos który powodował kulawiznę i ropień. Niestety w porę nie wycięty urósł do wielkości orzecha i już nie reagował na sterydy i antybiotyki powodując ciągłą kulawiznę. Także Snicki to kombinacja alergii + ciało obce. Niestety rok nieudolnego leczenia spowodował że teraz mamy ciągłe problemy. Łapa jest bardzo wrażliwa że reaguje na wszystko i tez nie wiadomo bo jednego dnia puchnie innego nie, a wszystko robimy jak zawsze.
[ Dodano: 16-11-2014, 18:08 ]
Myślę że hodowca nie jest w stanie przewidzieć czy szczeniaki będą miały alergię jeśli rodzice nie mają. Choroba cywilizacyjna. Ja miałam co do Snicka plany hodowlane niestety alergia nam je pokrzyżowała bo nie zaryzykowałabym żeby jego dzieci odziedziczyły taką chorobę, choć nie wiem na ile w przypadku Snicka choroba została odziedziczona na ile nabyta.
Weronika_S - 16-11-2014, 21:02
| kamil8406 napisał/a: | | Tak z ciekawości zapytam wiecie moze czy alergia u psów jest dziedziczona? Czy przy kupnie szczerenika z hodowli hodowca informuje na co zwrócić uwage pod tym względem ( na co ojciec, matka szczeniaka są uczulone) |
Takich psów nie powinno się rozmnażać w ogóle. U mojego psa alergia pojawiła się w wieku ok 6 lat, nigdy wcześniej nie było żadnych problemów typu swędzenie czy wygryzanie łap, zdążył wcześniej zostać kilkakrotnie tatą...z hodowli wycofałam go dużo wcześniej z innego powodu, mam nadzieję, że żadne z jego dzieci nie będzie borykało się z takim problemem.
| oleska2803 napisał/a: | | Choroba cywilizacyjna |
Też tak uważam poza tym labradory niestety chyba generalnie mają tendencję do alergii...
kamil8406 - 16-11-2014, 21:06
Weronika_S, dzieki za odpowiedz
blablador - 16-11-2014, 23:11
| Weronika_S napisał/a: | | poza tym labradory niestety chyba generalnie mają tendencję do alergii... |
Labradory to mają dużo ,,tendencji" , a jeszcze więcej zalet mimo wszystko bardziej kochanego psa w swoim życiu nie miałam, a troszkę już ich było
figula1 - 17-11-2014, 20:37
Tak tytułem uzupełnienia tematu, moja pierwsza labradorka też była alergiczką. Była uczulona na wołowinę Poza wyeliminowaniem wołowiny z diety, za radą weta zmieniłam jej miski do jedzenia i wody, na szklane. Wet wręcz zabronił podawania jedzenia w plastikach.
blablador - 16-12-2014, 20:08
Witajcie, i wszystko jasne. Bajka ma alergię - jest uczulona na roztocza kurzu domowego...nasza pani wet. powiedziała, że odczulanie nie ma sensu, ze względu na to, że alergia będzie nawracała mniej lub bardziej intensywnie. Odczulanie ,,troszkę" kosztuje i musiało by być powtarzane. Ustaliliśmy, że Bajka będzie przyjmowała leki: Equoral, w czasie nasilenia objawów mamy w pogotowiu steryd Encorton plus codziennie tabletki na wypadanie sierści. Od 28 listopada przyjmuje Equoral i do dnia dzisiejszego (po dwóch latach) ani nie potrzebuje kołnierza na co dzień ani na noc to jest plus leczenia, ale jest też ogromny minus - i tu liczę i baaaardzo proszę o waszą pomoc - Bajka gubi w ilościach już nie ogromnych ale OGROMNIASTYCH sierść już nie wiem co mam robić. Jak wiadomo zawsze gubiła, ale nie tak. Sierść jest wszędzie, wszędzie i jeszcze wszędzie i to w ogromnych ilościach mimo codziennego wyczesywania i tabletek od wet. na sierść. Doradźcie proszę co jest skuteczne (poza wyczesywaniem bo to oczywiste oraz poza ogoleniem Bajki na łyso )na sierściuchę bo już wariuję . No i co 2 miesiące kontrola u wet. i badanie krwi. To by było chyba na tyle. Bardzo was proszę o radę, jesteśmy zdesperowani jak nigdy.
kamil8406 - 16-12-2014, 21:05
blablador, poczytaj podobno to jest dobre http://przezswiatzlabrado...aki-i-futrzaki/ lub też można spróbować podawać składniki gammolenu olej z ogórecznika lekarskiego i olej lniany
Weronika_S - 17-12-2014, 10:27
blablador, szkoda, że poddaliście się już na starcie i poszliście w sterydy. A czy wet Wam mówiła jakie mają skutki uboczne? I że co jakiś czas trzeba zwiększać dawkę? A może akurat w przypadku Bajki odczulanie przyniosłoby wspaniałe rezultaty, na sterydy zawsze macie czas Wiem, że to są duże koszty, ale nie płacisz wszystkiego od razu więc da się to jakoś przeżyć A jeśli chodzi o wypadanie sierści, u nas rewelacyjnie zadziałał ten preparat http://www.kar-ma.pl/szukaj-o_s_0_1.html Oleje rybne podnoszą cholesterol, roślinne z kolei czasem powodują jakieś dysfunkcje przewodu pokarmowego.
mibec - 17-12-2014, 10:53
| blablador napisał/a: | | Bajka ma alergię - jest uczulona na roztocza kurzu domowego | robiliscie testy? Na ile alergenow sprawdziliscie sunie? Jest uczulona tylko na roztocza?
Niteczka95 - 27-01-2015, 00:08
Wczoraj byłem z moją sunią u weterynarza, ponieważ od kilku dni znów się drapie, pojawiają się łyse place na łapach i zaczerwienia.
Teraz jest na Acanie Lamb & Apple od ponad miesiąca i już się cieszyłem, że po wielu nietrafionych próbach znalazłem idealną karmę - na początku tak było, ale teraz znów problem uczuleniowy powrócił, a nawet pogorszył się, bo nigdy wcześniej tak nie wygryzała łap.
Wcześniej miała epizod z gotowanym jedzeniem na próbę, potem to nabraniu podejrzeń przez jakiś czas dostawała same gotowane kurczaki i okazało się, że jest na niego uczulona.
Teraz po kilkakrotnej zmianie - poszukiwaniach karmy jest na Acana Lamb & Apple i jest masakra.
Weterynarz stwierdził, że i tak wygląda super, bo są gorsze przypadki, proponował zrobienie testów na początku tylko w przypadku alergii pokarmowej, przed wyzywaniem mnie chciałbym tylko powiedzieć, że wiem, że posiadanie psa to niezwykła odpowiedzialność i nie tylko same przyjemności, ale na chwilę obecną nie stać mnie wydać 300-350 zł na testy, przykre, ale prawdziwe... kiedyś trzeba było robić tylko komplet pokarmowe+środowiskowe i wychodziło coś około 500-600 zł, na razie zrobiłbym tylko jedne.
Na chwilę obecną zgodnie z zaleceniami zostajemy jeszcze przez pół, do miesiąca na tej Acanie, Jenny została popsikana sterydem w sprayu i dostała kapsułki VetoSkin, na razie zobaczymy.
Polecono nam spróbować Royal Canin Hypoallergenic na kurczaku z hydrolizowanym białkiem zmniejszającym reakcję alergiczną, lecz na razie zobaczyć reakcję psiaka.
Dziś pierwszy raz byłem z nią u nowego weterynarza, zmieniłem na gabinet kliniczny, bo poprzedni weterynarz bardzo sympatyczny i pomocny, ale w zaistniałej sytuacji na pewno "potraktowałby" Jenny sterydem w zastrzyku (Dezaject lub Dezafast) lub znów zgonił na pchły.
Ja rozumiem, że opieka weterynaryjna kosztuje, ale dziś w tym gabinecie słupiałem, gdy usłyszałem kwotę 75 zł, z czego 45 to ten preparat w tabletkach, może policzyła też dawkę tego sprayu, którym spryskała Jenny (cała butelka to koszt ok. 62 zł) + stawkę godzinową, ale żeby aż tyle?
Międzyczasie chce wysupłać pieniądze i wykonać te testy na alergię pokarmową.
Co o tym wszystkim sądzicie? Dobrze, że zmieniłem weterynarza, jestem skłonny do tego, żeby chodzić do tego gabinetu mimo że ceny wysokie, nie chcę oczerniać poprzedniego weta, bo jest mi trochę przykro, że jest w tym przypadku bezradny, bardzo go lubię, też jako człowieka, ale tu chyba chodzi o dobro zwierzaka nie?
Moja mama mówi, że rasowy pies to problemy, bo kundelki w większości przypadków nie mają żadnych takich nadwrażliwości, poza tym mieliśmy mixa boksera żył 13 lat i nic mu nie było oprócz tego raka jądra, przy końcówce jego życia. Jakie macie zdanie o tych różnicach zdrowotnych między kundelkami, a psami rasowymi?
Jeszcze Pani Weterynarz zagląda w książeczce i mówi: pies ogólnie zdrowy, bardzo ładny, fajny charakter, z dobrej wybitnej hodowli, a tu masz przyplątała się cholerna alergia, jak w większości przypadków!
kamil8406 - 27-01-2015, 01:32
Niteczka95, wygryzanie łap nie musi oznaczać alergie może być na tle nerwowym. Wcześniej pisałeś że Jenny ma lęk separacyjny jedno z drugim może być powiązane. Czy wygryzanie łap występuje w twojej obecności czy gdy zostaje sama?
tenshii - 27-01-2015, 09:33
No i to też może być alergia kontaktowa.
Ja bym jej dała coś na rybie. Mojej suce bardzo pomogła karma:
http://archiwum.allegro.p...4169638336.html
A co do kundelków to prawda - tam jest nieograniczona pula genowa a natura zawsze sobie poradzi i wybierze to co najlepsze z genów. W hodowlach psów rasowych pula genówo jest określona. I to tez ma swoje skutki czasami
A co do kosztów - no tak jest z psami - nie ważne czy rasowy czy nie. Zawsze może się coś przydarzyć. Z tym trzeba się liczyć
Niteczka95 - 27-01-2015, 11:26
| kamil8406 napisał/a: | | ygryzanie łap nie musi oznaczać alergie może być na tle nerwowym. Wcześniej pisałeś że Jenny ma lęk separacyjny jedno z drugim może być powiązane. Czy wygryzanie łap występuje w twojej obecności czy gdy zostaje sama? |
No nie wiem, czy ma lęk separacyjny, bo teraz zostaje sama bez klatki w domu i wszystko jest ok, więc może to był tylko taki okres u niej z tym niszczeniem.
Drapanie, swędzenie, wygryzanie i lizanie, na okrągło
kamil8406 - 27-01-2015, 12:11
Niteczka95, przeczytaj to http://www.vetopedia.pl/a...ice_u_psow.html
AniaCz. - 27-01-2015, 12:20
Niteczka95, moja Negra miała podobne objawy do twojej suni. Wylizywała i wygryzała łapy do tego stopnia, że robiła sobie rany i później kulała. Jak jej zmieniłam na karmę z rybą i ziemniakami problem zniknął. Moja na początku jadła karmę z jagnięciną, ale na nią też była uczulona.
Nie doszukiwałabym się u niej nerwicy. Moim zdaniem to alergia.
Niteczka95 - 27-01-2015, 23:03
| AniaCz. napisał/a: | Niteczka95, moja Negra miała podobne objawy do twojej suni. Wylizywała i wygryzała łapy do tego stopnia, że robiła sobie rany i później kulała. Jak jej zmieniłam na karmę z rybą i ziemniakami problem zniknął. Moja na początku jadła karmę z jagnięciną, ale na nią też była uczulona.
Nie doszukiwałabym się u niej nerwicy. Moim zdaniem to alergia. |
A jaka karma z rybą i ziemniakami?
Też bym raczej nie mieszał do tego nerwicy.
kamil8406 - 27-01-2015, 23:13
Niteczka95, jeżeli chciałbyś karmę z ryby i ryżu to mogę polecić ci http://www.farmina.com/?q=pl/node/982 moja Inuśka jest zadowolona po za tym nie ma po niej żadnych objawów alergicznych.
AniaCz. - 28-01-2015, 11:57
Niteczka95, ja kupuje Wainwrights salmon&potato, ale nie wiem czy można ją kupić w Polsce.
http://www.petsathome.com...otato-33343p--1
Moja Negra kiedyś jadła karmę z rybą i ryżem, ale okazało się, że na ryż też ma alergię. Ważne, żeby w składzie karmy nie było żadnych dodatków z drobiu typu mączka czy tłuszcz drobiowy.
Dużo osób, których psy maja alergię pokarmową poleca tą karmę.
http://www.zooplus.pl/sho...177983#analysis
Niteczka95 - 28-01-2015, 23:07
Gdzieś czytałem, że TOWT ma dodatek smakowy w postaci kurczaka
A może jednak ten RC Hypoallergenic mimo, że to kurczak?
kamil8406 - 29-01-2015, 03:32
Niteczka95, weterynarze zazwyczaj polecają ROYALA . Zobacz tą karmę http://www.farminapolska....hypo-dog-detail też weterynaryjna ale moim zdaniem lepsza
AniaCz. - 29-01-2015, 16:37
Niteczka95, znalazłam jeszcze taką karmę skład ma dosyć ciekawy.
http://www.zooexpress.pl/go/_info/?id=5425
kamil8406 - 29-01-2015, 17:04
Wolfsblut oczywiście lepszy ma skład od Cibau jedyne z czym może być problem to krewetki które występują w składzie tej karmy. Nie wiem jak z tym jest u psów ale u ludzi czasem wywołują alergię
Weronika_S - 29-01-2015, 17:19
Wolfsblut to jedna z najlepszych karm na polskim rynku. Jest wiele smaków, nie tylko rybna http://zdrowypiesek.pl/ca...-psow-wolfsblut a BTW to nie słyszałam żeby jakiś pies miał alergię na krewetki a tu trochę tańsza http://zdrowypiesek.pl/ka...olistyczna.html
AniaCz. - 29-01-2015, 17:30
kamil8406, jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedział. Ja na twoim miejscu kupiłabym Wolfsblut.
kamil8406 - 29-01-2015, 17:48
AniaCz., ja nie zmieniam moja zadowolona z obecnej karmy i problemów z alergią też na szczęście na razie u nas brak.
AniaCz. - 29-01-2015, 17:53
kamil8406, pomyliłam nicki sorki, ale z poprzednich postów chyba łatwo wywnioskować do kogo kierowałam swoją wypowiedź?
kamil8406 - 29-01-2015, 18:19
| Weronika_S napisał/a: | | nie słyszałam żeby jakiś pies miał alergię na krewetki |
Konkretniej chodzi o chitynę z której zbudowane są pancerze skorupiaków. W składzie karmy Wolfsblut są suszone krewetki. Przypuszczam że są one w całości inaczej by było raczej wyszczególnione że jest to suszone mięso z krewetek.
|
|