| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - młodziutka Salma - to jeszcze dziecko, a jaką ma już historię
Chelsea - 02-05-2014, 18:24 Temat postu: młodziutka Salma - to jeszcze dziecko, a jaką ma już histori Nazywam się Salma i jestem 6-miesięcznym mieszańcem labradora. Nawet nie wiem od czego mam zacząć swoją smutną historię. Urodziłam się w miejscu, o którym nawet nie chcę pamiętać. Następnie trafiłam do azylu i to jedyne miłe wspomnienie, które przychodzi mi do głowy. Chociaż na początku zapowiadało się, że będę miała kochającą rodzinę i wspaniały dom. Niestety życie okazało się okrutne, a ludzie nieodpowiedzialni i bezduszni. Najpierw zaadoptowała mnie rodzina z dziećmi. Na początku się mną zajmowali i było mi u nich dobrze. Jednak po pewnym czasie chyba się mną znudzili, bo odwieźli mnie znów do azylu. Było mi smutno, bo bardzo pokochałam swoją nową rodzinkę. Tęskniłam za nimi, ale wśród ludzi ze stowarzyszenia, którzy się o mnie troszczyli i dbali o mnie, pomału zapominałam o krzywdzie jaką mi wyrządzili. Po krótkim pobycie w azylu okazało się, że znów jest jakaś rodzina z dzieckiem, która chce mnie zaadoptować. Tym razem jednak moi opiekunowie poprosili tych ludzi o wypełnienie ankiety przedadopcyjnej i odpowiedzialną decyzję, ponieważ wiedzieli przez co przeszłam. Szukali dla mnie domu, z którego już nigdy nie będę wyrzucona. Niestety również tym razem zostałam potraktowana jak zabawka. Najpierw zachwyt i radość moich nowych właścicieli, potem decyzja o oddaniu mnie znów do azylu. Czy ja nie zasługuję na miłość? Czy już zawsze będę traktowana jak zabawka, którą można się pobawić i oddać jak się znudzi? Przecież w domu jestem grzeczna, dzieci uwielbiam, zostałam też zaszczepiona i odrobaczona, więc dlaczego zostaję tak bezdusznie traktowana? Przecież ja też mam uczucia. Opiekunowie z azylu obiecali mi, że będą szukać dla mnie dobrego domku i odpowiedzialnych ludzi do skutku. Ale ja już straciłam nadzieję, że ktoś mnie naprawdę pokocha. Na razie mieszkam w azylu, jest mi tu dobrze i mam pewność, że stąd nikt mnie nie wyrzuci. Już nie przeżyję kolejnego odrzucenia i straty ludzi, których pokocham. To dla mnie zbyt wiele. Czekam teraz na prawdziwą miłość, taką na dobre i na złe. Czy kiedyś się doczekam, tego nie wiem, ale wciąż tli się we mnie malutka iskierka nadziei.
Nelka - 04-05-2014, 13:49
sunia wygląda zupełnie jak nasza Nela, tylko ona jest taka smutna
Ewelina - 04-05-2014, 22:44
Śliczna czarnuszka
Sugarfree - 04-05-2014, 23:40
Śliczna sunia tylko to spojrzenie takie pełne smutku...
Ryniu - 05-05-2014, 15:44
https://www.facebook.com/...&type=1&theater
Ryniu - 05-05-2014, 22:44
Ryniu - 05-05-2014, 22:55
Czy to dziecko nie jest sympatyczne?
Ryniu - 05-05-2014, 22:56
Rozmawiałem z opiekunką psa. Najgorsze jest to, że sunia jest grzeczna jak zostaje sama. Jest fajna do ludzi. Naprawdę nie ma przyczyny z jej strony aby była oddawana!
Ewelina - 06-05-2014, 08:33
Szkoda psinki, cały czas trzymam kciuki za fajny domek dla niej
Sugarfree - 06-05-2014, 17:03
Piękniutka w tej różowej obróżce wygląda ślicznie
Anusiax - 06-05-2014, 17:52
| Ryniu napisał/a: | | Najgorsze jest to, że sunia jest grzeczna jak zostaje sama. Jest fajna do ludzi. Naprawdę nie ma przyczyny z jej strony aby była oddawana! |
jak się chce uderzyć to kij się zawsze znajdzie już nie raz przyczyny oddania psiaków były z palca wyssane. DObrze, że w tak młodym wieku trafiła pod opiekę normalnych ludzi z nadzieją na prawdziwy, szczęśliwy domek już na zawsze.
robert_8.05 - 23-05-2014, 22:02
| Cytat: | | Salma już w nowym domku |
https://www.facebook.com/...f_t=photo_reply
Quaddo - 24-05-2014, 21:08
oby na stałe.
|
|