forum.labradory.org

Archiwum - HERA potrzebuje waszej pomocy

Ewa Hera - 10-05-2014, 18:24
Temat postu: HERA potrzebuje waszej pomocy
Czteroletnia Labradorka HERA uległa wypadkowi, wypadł jej dysk uszkadzając rdzeń kręgowy w odcinku piersiowo lędźwiowym, spowodowało to częściowy paraliż. Leczymy Ją, jest zbyt młoda aby odejść, ale jest to bardzo drogie leczenie. Była w klinice w Grudziądzu u doktora Jacka Mederskiego, po szerokiej diagnostyce stwierdził, że jest nieoperacyjna. Tylko rehabilitacja może przynieść jakiś efekt, może dać jej życie. Najgorsze w tym jest to, iż nie stać mnie już na jej dalsze leczenie, dlatego piszę. Proszę pomóżcie.


anna34 - 10-05-2014, 21:27

Może byśmy jakiś bazarek zrobili dla niuni?
tenshii - 10-05-2014, 21:48

Forum labradory.org na dzień dzisiejszy nie odpowiada za wszelkie transakcje, przelewy ani żadne inne przedsięwzięcia związane z powyższą sprawą.

Jeśli tkoś z Forumowiczów zdecyduje się na pomoc w tej sprawie robi to na własną odpowiedzialność.

Ewa Hera, skontaktujemy się z Tobą w tej sprawie w najbliższym czasie w wiadomości prywatnej.

Ewa Hera - 10-05-2014, 21:59

Dziękuję za odpowiedz. Bardzo chętnie, tylko nie wiem jak. Szukam dla niej każdego ratunku, nie chce jej usypiać, jest za młoda. Za kochana, tyle dała mi szczęścia, nie mogę znieść myśli, ze ja już dla niej nie mogę nic zrobić z powodu braku środków. Wiem też ze rokowania ma małe, zachowała tylko czucie lekkie, głębokiego nie ma, ale może wózek byłby dla niej jakimś rozwiązaniem, żeby mogła się przemieszczać. Teraz jest skazana na mnie i ręcznik, ale wiadomo na dłużej to nie zda egzaminu. Cieszę się ze przyjęła pieluchy bez oporu, bynajmniej nie leży w mokrym. Jest pod stałą opieka weterynarza, ale w poniedziałek muszę podjąć decyzje, w środę kończą się jej sterydy na przewodnictwo nerwowe i być możne będzie to wyrok. Nie chce o tym myśleć.
Pozdrawiam Ewa

Ewa Hera - 10-05-2014, 22:06

Będę czekać. Dziękuje.


nathaliena - 10-05-2014, 23:18

Czy czegoś prócz rehabilitacji- pieniędzy na nią, potrzebujecie?
Trzymajcie się dzielnie ;*

Malinowa - 10-05-2014, 23:42

A możesz napisac jaki wypadek był przyczyna takiego nieszczęścia bidulki ? :(
ANNA_MAJA - 11-05-2014, 00:00

EWA_HERA, , standardem i zwyczajem na tym forum jest w takich sytuacjach przedstawienie dokumentacji medycznej. Czy możesz zeskanować i wstawić (lub przesłac do nas - my wstawimy) diagnozę weterynarza i stosowane leczenie? Jednym słowem tę dokumentację, którą masz?

Napisz również, co się stało, jakiemu wypadkowi sunia uległa. Jakie koszty zostały dotychczas poniesione a jakie są spodziewane?

Bez takich informacji - dokumentacji i diagnostyki medycznej, informacji o tym co się stało, prognoz co do dalszych wydatków (na co? ile? gdzie itd) - nie ma szans na uzy
skanie pomocy. Proszę, zrozum to ...

Pamiętaj też, ze nadzieja umiera ostatnia... Zastanów się nad możliwością konsultacji psa w jakimś większym mieście, u napradwę doświadczonych lekarzy. Wyrok jednego lekarza (to samo jest w przypadku ludzi) nie oznacza wyroku końcowego. Warto skonsultować psa z kimś jeszcze... I napewno powinien to być specjalista...

Ewa Hera - 11-05-2014, 21:36

Hera ma 4 lata urodziła się 24 sierpnia 2010 r. Od zawsze była szalona, bieganie za piłeczką to była jej pasja. I właśnie ta pasjia ją zgubiła. Podczas wieczornego spaceru biegła za piłeczką i trudno powiedzieć czy się potknęła czy złe postawiła łapę ale mocno się przewróciła, odrzucając tylne łapki do tyłu, wyhamowała ślizgając się na brzuchu, zdarła naskórek, przeraźliwy pisk i nie mogła już wstać. Była godzina 19 natychmiast zadzwoniłam do jej weterynarza. W przychodni Weterynaryjnej AMICIS S.C Wojciech Ulewicz, Zbigniew Zaleski w Gdańsku na Elbląskiej 65. Zostałyśmy przyjęte natychmiast. Niestety mimo konsultacji trzech lekarzy na miejscu nie otrzymaliśmy pomocy, zostałyśmy skierowane do Grudziądza do Kliniki Dr. Maderskiego, który dysponuje sprzętem potrzebnym do takiej diagnostyki tz. Tomograf Komputerowy, a po za tym Dr. Maderski jest najlepszym neurochirurgiem dla zwierząt. Pan doktor w Gdańsku zadzwonił do Grudziądza i omówił nas na natychmiastową wizytę. Pojechaliśmy natychmiast, o 21.30 Hera miała pierwsze badanie w Grudziądzu, Pan Dr. postawił dwie diagnozy : wypadnięcie dysku lub zator - jeżeli zator to operujemy jeśli nie to tylko rehabilitacja. Niestety po pełnej diagnostyce tj Tomograf i RTG okazało się ze jest nie operacyjna i nic się nie da zrobić. Tylko rehabilitacja. Badanie skończyło się o północy. Hera pozostała w klinice jeszcze dwa dni gdzie była poddawana kolejnym badaniom oraz otrzymywała leki w kroplówce. w czwartek 08-05-2014 wróciłyśmy do domu. Na drugi dzień w piątek pojechałam z Nią do naszej przychodni tam kolejne badanie, które potwierdziło tylko diagnozę Dr Maderskiego. Czucie powierzchowne lekkie zachowane, głębokiego brak nieodwracalnie. Dostałyśmy leki powrót do domu. Bidulkę trzeba wysadzać, pobudzać oddawanie moczu i kału. Rehabilitować co dwie godziny po dwie minuty, na dzień dzisiejszy zaczęła używać jednej łapy oczywiście z pomocą i nie wiem czy to ja nią ruszam czy Hera sama. Mam nadzieje że jednak rehabilitacja przynosi efekt.
Pozdrawiam
Ewa

Ewa Hera - 11-05-2014, 21:43

nie wiem czy dobrze jest przedstawiać jakie koszty poniosłam, zdrowie jest najważniejsze, ale oczywiście mogę to zrobić . Przesyłam jeszcze badanie i leki. Nie mam badania TK i RTG zostało w Grudziądzu.
Pozdrawiam
Ewa


ANNA_MAJA - 11-05-2014, 21:45

Wstawiam w bardziej widocznej formie





a ponieważ skan z lekami nie dał się powiększyć - przepisuję:

KARSIVAN
2 tbl 2 x dziennie
(4 tbl na dobę)

VIT E
1 kaps 2 x dziennie
(2 kaps na dobę)

ENCORTON (p-zapalnie)
1,5 tbl 2 x dziennie

ANNA_MAJA - 11-05-2014, 23:26

EWA_HERA, dobrze, ze wstawiłaś pierwszą część dokumentacji medycznej.
Ale ważne jest, byś wstawiła całość, także z kolejnej wizyty o której piszesz, juz u Twojego weta.

Z czym związane są planowane duze koszty leczenia o których piszesz? Bo z zaleceń i z podanych leków nic takiego nie wynika.

W przytoczonym dokumencie - dr Mederski podaje do różnicowania dwie diagnozy:
dyskopatia typu Hansena III LUB zator włóknisto - chrzętny (FCE). Nie ma tu diagnozy "finalnej". A prognozy przy każdej z nich są diametralnie różne.
Zatem która z diagnoz została potwierdzona?
To poważna sprawa, zatem potrzebna jest pełna dokumentacja.

Piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
w środę kończą się jej sterydy na przewodnictwo nerwowe i być możne będzie to wyrok

Środa - to 14.05, a więc to tylko kilka dni podawania sterydów (jak rozumiem - to zalecenie już "Twojego" lekarza). Skąd decyzja o tak krótkim leczeniu???

Masz wątpliwości czy dokumentować poniesione koszty... Tak jak pisałam wcześniej - standardową zasadą na forum w takich wypadkach jest pełna dokumentacja - medyczna i finansowa. Użytkownicy to ludzie o wielkich sercach, ale wszystko, każda pomoc, bazuje tu na konkretnych zasadach. Jasne musi być, jakie koszty potrzebujący uzytkownik poniósł, jakie są perspektywy kosztów - co jasno wynikać powinno zaleceń i dokumentacji medycznej.

Bez tego naprawdę trudno coś zdziałać...

Ewa Hera - 12-05-2014, 15:55

Tak jak napisałam wcześniej, czucie powierzchowne zachowane, głębokiego brak bezpowrotnie. Z Grudziądza nie brałam wyników TK i RTG. Mojemu weterynarzowi się nie przydadzą, mi również. Decyzja była taka że mam dać jej 7 do 10 dni. Obserwować, rehabilitować i jeżeli stwierdzimy, lekarz stwierdzi, że nie da rady się zregenerować a psychicznie zacznie słabnąć należy nie dać jej cierpieć. Jeżeli chodzi o dokumentacje od naszego weterynarza to również jej nie biorę. Jestem tam codziennie na zastrzykach NIVALIN 5 mg/ml. i jeszcze jeden , ale nie pamiętam nazwy, są to zastrzyki na przewodnictwo nerwowe obwodowe. Jutro tj. wtorek nie jedziemy, sama zrobię jej zastrzyk, w środę koleina wizyta...
Mam nadzieję, że w środę będę miała jakieś lepsze wiadomości.


Ciężko mi pisać o kosztach, każda wizyta kosztuje to wie każdy, nie chcę aby ktoś pomyślał ze jestem jakąś naciągaczką. Zadłużyłam się strasznie, ale cóż znaczą pieniądze w kwestii ratowania życia, nawet psa jak to co niektórzy potrafią powiedzieć "po co to tylko pies" nie to członek rodziny. prześle kilka skanów.
Pozdrawiam

ANNA_MAJA - 13-05-2014, 17:26

EWA_HERA, dokumentacja z obecnego leczenia (tu gdzie teraz ją leczysz) z postawioną diagnozą, wskazaniami i rokowaniem musi się pojawić. Po prostu poproś o nią swojego lekarza. Tobie może nie jest ona potrzebna - ale w sytuacji gdy zwracasz się na forum
o pomoc to naprawdę jest niezbędne.

Staram się doprowadzic do tego, by jakakolwiek pomoc o którą się zwróciłaś - jeśli będzie niezbędna - była możliwa. By nie zostawić Cię samej z tym, co na Ciebie nagle spadło. Przecież pomóc możemy w różny sposób. Mając dokumentację - możemy także spróbować skonsultować przypadek "na odległość" u specjalistów w którymś z dużych ośrodków, zdarza się i to na forum.

Ale tak jak pisałam - bez Twojej pomocy, bez dokumentacji - nic nie zdziałamy.

Jednocześnie - bez dokumentacji trudno jest zrozumieć pewne sprawy..

Piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
Decyzja była taka że mam dać jej 7 do 10 dni.

Dlaczego tylko tyle? Na co? Dr Mederski napisał, że w przypadku zatoru rehabilitacja trwa 6 tygodni. W przypadku wspomnianej przez niego formie dysplazji rokowania są niepomyślne co do wyzdrowienia... ale czytając o tej formie niedowładu znalazłam wiele dróg działąnia dla właścicieli...
Czy stan się jakoś diametralnie pogarsza?

I dalej piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
jeżeli ...lekarz stwierdzi, że nie da rady się zregenerować a psychicznie zacznie słabnąć należy nie dać jej cierpieć.


Ale czy można o zregenerowaniu mówić po dosłownie TYGODNIU??? Wypadek miał miejsce W ZESZŁYM TYGODNIU - czy słuszne jest stawianie wyroków w tak krótkim czasie??? Co oznacza określenie, że "psychicznie zacznie słabnąć"? Przecież nawet psy z niedowładem, psy na wózkach - potrafią cieszyć się życiem ...

Nie znamy diagnozy Twojego lekarza - i nie poznamy jej póki nam jej nie udostępnisz. Zatem nie jest to podważanie kompetencji... Ale ... i tu podzielę się wyłącznie swoją osobistą opinią - na "wyrok" zawsze jest czas (chyba, że choroba sprawia, że pies jest w ciężkim stanie klinicznym - ale tu jest inny przypadek). Nie myślisz, żeby ją dalej konsultować, szukać rozwiązań - sprawdzić, czy inny specjalista powie Ci to samo? A nuż ma inne doświadczenia, inne efekty działań? Nie można się poddawac i ufa c bezgranicznie jednemu lekarzowi - a to już mówię także z własnego, ciężkiego doświadczenia.

Nie rozumiem też, czemu nie wzięłąś wyników RTG i TK z Grudziądza - przecież kliniki dają to nagrane na płytkach. To są potrzebne rzeczy - po to, by inne oczy mogły spojrzec - i może dostrzec jakąs nadzieję, może inaczej zadziałać.

Jutro będziesz w lecznicy - weź pełną dokumentację. Weź opis i diagnozę. Prześlij je nam (tylko może na maila, bo to co wklejadsz nie da się odszyfrowywać).
Nie poddawaj się tak łatwo. WALCZ o HERĘ, bo jak piszesz, to członek Twojej Rodziny...

Czekamy na dokumentację "Twojego" weterynarza, tego co stawia diagnozę i rokowanie. I będziemy intensywnie myśleć, co możemy zrobić.

Axelka - 13-05-2014, 17:40

Ewa Hera, dr Mederski na pewno na maila prześle Tobie wykonywane zdjęcia psa.
Sama jak moja suczka ulegla wypadkowi diagnozowaliśmy ją pododnie jak Ty na Elbląskiej u dr Zaleskiego, on nas skierował do Grudziądza do dr Mederskiego. Jeden i drugi lekarz to dobrzy specjaliści.
U kogo teraz w Gdańsku leczysz psa?

Ryniu - 13-05-2014, 19:58

Chciałbym poprosić forumowiczów o profilaktyczną pomoc w postaci podarowania fantów na bazarek. http://forum.labradory.or...p=585371#585371
Ewa Hera - 13-05-2014, 22:12

Witam
W Gdańsku leczę Here u pani dr.Karoliny Felińskiej. Z Panem doktorem Zaleskim konsultowane było zastosowanie leków. Dlaczego 7 10 dni? Ze względu na żywiołowość jaka Hera dysponuje, Jak powiedział dr. Maderski pies to nie zabawka. Oczywiście poproszę o pełną dokumentację medyczną z naszej przychodni jak i poproszę dr. Maderskiego o przesłanie opinii i badań. Prześle wszystko.
Teraz zapewne zastanawiacie się z skąd u mnie taka zmiana, otóż Hera zaczęła chodzić!!!
Wszyscy w przychodni są w szoku, nie napisze ile dawali jej szans, nawet ja wątpiłam ale udało się. Nie potrzebujemy nawet wózka, potrzebna będzie tylko protezka na łapkę tą nie działającą. Wrzucę film, sami oceńcie i cieszcie się razem ze mną koniec niepewności. Hera zostaje zemną.

Ewa Hera - 13-05-2014, 22:14

Nie umiem umieścić filmu. Moge dać adres facebuka
https://www.facebook.com/...&type=3&theater

Ryniu - 13-05-2014, 22:24

Pozwoliłem sobie przenieść na YT. Nie każdy ma konto na FB


Ewa Hera - 13-05-2014, 22:50

Dziękuje, za umieszczenie filmu. Prawda, że super - chodzi, jestem bardzo szczęśliwa. Może jutro będę zamawiać protezę, zobaczymy co powie lekarz. Warto walczyć, wierzyć i mieć nadzieję.
Pozdrawiam

Ryniu - 13-05-2014, 22:52

Ewa Hera, spoko, nie spiesz się z protezą, rehabilitacja to podstawa, jest jedna łapka to i druga będzie.
ANNA_MAJA - 13-05-2014, 23:54

EWA_HERA, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszymy, że Hera podjęła "walkę".
To pierwszy mały kroczek, ale on został zrobiony!

Świetnie, że skompletujesz dokumentację - będzie większe pole do działania. Walczyć zawsze warto. I walczyć zawsze trzeba.

Hera, dzielna suczko - nie poddawaj się!

Ryniu, dzięki za przeniesienie filmiku - teraz więcej osób będzie mogło poznać
sunię ;*

Anusiax - 14-05-2014, 07:37

Bidulka :cring: widać że walczy, że chce. Dzielna Hercia. ;*
agn.k - 14-05-2014, 07:58

Po raz kolejny mnie te nasze labki zadziwiają- są takie silne i fizycznie i psychicznie...nie spiesz się z protezą- powoli może druga łapka ruszy, dajcie jej czas- z protezą zawsze zdążycie...
Ewelina - 14-05-2014, 08:17

Ewa Hera, Wspaniale sobie radzi, cudownie że podjęłyście walkę :)
Chelsea - 14-05-2014, 08:21

dzielna dziewczynka ;*
Malinowa - 14-05-2014, 10:36

Teraz tylko nie trzeba przerywać rehabilitacji i leczenia.

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)

Ewa Hera - 14-05-2014, 14:11

Witam wszystko będzie dobrze, Herka dziś spacerowała po podwórku, załatwiła się po psiemu i ogólnie jest szczęśliwa. Protezy nie będzie, nie ma co jej rozleniwiać, jak tyle dała rade sama wywalczyć , to da rade i więcej. Dziś dzwonił Dr. Mederski zapytać jak się czuje, był bardzo zadowolony z efektu. W naszej przychodni też wszyscy są pod wrażeniem. Następną wizytę mamy w środę 21-05-2014 zastrzyki dostała do domu, tabletki wiadomo, to tez w domu. Teraz rehabilitacja tylko, systematycznie i dużo, tz. krótko ale często. Myślałam o bieżni wodnej, Pani Dr. raczej odradziła. Pozdrawiam i dziękuje za słowa otuchy, pomogliście mi bardzo. Sama możliwość podzielenia się z kimś nieszczęściem jest niezastąpioną pomocą. Jeszcze raz dziękuję.
mufiasty - 14-05-2014, 14:14

Hera to silna dziewczyna teraz musi być tylko lepiej ;*
Sugarfree - 14-05-2014, 16:35

Hera jesteś wspaniała ;* Bądź dzielna cały czas a wszystko będzie dobrze ;*
Milena - 14-05-2014, 16:41

Ewa Hera, trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło :)
ANNA_MAJA - 14-05-2014, 17:12

Ewa Hera napisał/a:
Sama możliwość podzielenia się z kimś nieszczęściem jest niezastąpioną pomocą.


Oj tak, sama tego doświadczyłam... :)

Hera to młoda, silna sunia. Super, że "ruszyła"! Brawo, Czarnulko!

aganica - 14-05-2014, 21:14

Ewa Hera napisał/a:
dziś spacerowała po podwórku
Cudownie, bardzo się cieszę z postępów cudownej Herci.
Spacer po podwórku to pewien problem dla słabszej łapki.Ja bym założyła /chociaż/ ortalionowy but../można kupić u weterynarza za parę złoty/ Boję się, że sunia zedrze skórę na tej łapce, gdy będzie ją ciągnęła po podłożu.

Quaddo - 15-05-2014, 01:39

Herciu walcz dalej! Jestes dzielna. :*
jamagda - 15-05-2014, 18:06

Dzielna dziewczynka ;* ;* ;* . Trzymam kciuki za powrót do jak najlepszej sprawności. Może dobrze byłoby się skontaktować rehabilitantem. Jak chodziłam na szkolenie z Bezką to chodziła tam też ze swoim cavalierkiem taka babka, która jest psią rehabilitantką (przyjmuje w Osowie p. Krzysia Anderson ) znajoma leczyła u niej swoją potrąconą przez samochód goldenkę i była zadowolona z efektów, zwłaszcza po ćwiczeniach na bieżni wodnej. Może warto żeby obejrzała Hercię
kamil8406 - 15-05-2014, 18:21

Co do postu jamagda, zajrzyj na ten link http://www.vetopedia.pl/p...ztofa_Andersohn może się przyda.
Ewa Hera - 15-05-2014, 20:35

Dziękuje wszystkim za słowa otuchy i wsparcie. Nasza Pani Dr.Felińska na razie odradziła nam bieżnie, jeszcze troszkę poczekać mamy. A na łapkę skarpetkę mam ubierać z duża ilością waty.
Dziś Hera "biegała" po podwórku, świeża trawa to jest to, tylko miała żal że bez piłeczki. Jednak bardzo niepokoję się o jej lewą łapę, ciężko jej jest ją postawić prosto, praktycznie nie robi tego sama, jak ja jej postawie to i tak ją ciąga. Będę czekać Dr. Mederski mówił o 6 tygodniach rehabilitacji, zobaczymy, trzeba mieć nadzieje ze wróci do prawie pełnej sprawności. No właśnie najważniejsze, dziś Hera merdała ogonem, co dzień to jakaś niespodzianka.
Pozdrawiam wszystkich gorąco.

Anusiax - 15-05-2014, 20:38

Super wieści, trzymam kciuki za dalszą rehabilitacje i poprawę stanu suni ;*
mibec - 16-05-2014, 09:34

Ewa Hera, skonsultowanie z kims innym (np rehabilitantem) na pewno nie zaszkodzi.
Bardzo sie iesze z dobrych wiesci - oby tak dalej :)

Ryniu - 16-05-2014, 11:41

P. Ewo właśnie zamówiłem szelki.
Koszt z przesyłką to 79 zł. Jest to prezent dla Hery ode mnie.
Niestety dzisiaj jest piątek więc przesyłka będzie na miejscu w poniedziałek.

ANNA_MAJA - 16-05-2014, 11:57

Ryniu, super pomysł!!!!
kamil8406 - 16-05-2014, 12:44

http://www.youtube.com/watch?v=ypYUGKdZxbU film o tych szelkach
Chelsea - 16-05-2014, 14:51

Ryniu, wspaniale ;D
Ewa Hera - 16-05-2014, 19:58

Dziękuje serdecznie, proste, niby lakoniczne słowa, ale szczere. Brak mi słów aby wyrazić to co czuję.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Madzialenka - 16-05-2014, 20:28

Ewa Hera, obie jestescie bardzo dzielne dziewczyny,niepoddawajcie sie nigdy ;*
Ewa Hera - 16-05-2014, 21:10

ps://www.facebook.com/pho...&type=2&theater
Nie umiem wstawiać filmu. Może Ryniu Pomoże. Hera na spacerku...
Pozdrawiam


Ewa Hera - 18-05-2014, 23:08


Hera potrzebuje takie cudo. Może ktoś ma i chciałby pożyczyć albo podarować. Była bym bardzo wdzięczna. Popsuła sobie łapkę na spacerkach, Szaleniec nie umie spacerować, musi biegać i jest efekt.
Pozdrawiam

Ryniu - 18-05-2014, 23:50

Ewa Hera, nie możesz jej pozwalać na takie harce.
Ewa Hera - 19-05-2014, 10:30

Wiem, ale co mam zrobić. Hera jest jak żywe złoto, nie usiedzi w jednym miejscu minuty. Nie biorę na dwór piłeczki to znajdzie sobie kamienia i przyniesie. Jak wezmę ja na smyczy to biega wokoło mnie, byle tylko czuć wiatr w uszach.
Chelsea - 19-05-2014, 10:50

Hera na fb https://www.facebook.com/...invite_accepted

zapraszamy :)

aganica - 19-05-2014, 11:47

Ewa Hera napisał/a:
musi biegać i jest efekt
Chciałoby się powiedzieć ..a nie mówiłam :(
anna34 - 19-05-2014, 11:58

Może jednak ktoś jeszcze by coś podarował i zrobiłoby się jakiś bazarek na ten but?
ANNA_MAJA - 19-05-2014, 12:11

Rzecz fachowo nazywa się "but wzmocniony tylny na podciągach", jest dostępny, kosztuje 149 zł. Tylko pytanie, czy Hera potrzebuje po prostu bucika, który będzie ochraniał jej nóżkę przed otarciami - czy takowego buta na podciągu, który powinien być - ze względu na podciąg - raczej stosowany w konsultacji z lekarzem - rehabilitantem. To już jest traktowane jako sprzęt rehabilitacyjny - chodzi o to, by czegoś nie "popsuć" co zyskuje się w czasie innych ćwiczeń. Nie mam pojęcia - dzielę się tylko swoim "znakiem zapytania". Może warto to najpierw skonsultować z ortopedą?
ANNA_MAJA - 19-05-2014, 12:27

EWA_HERA, kamil8046 podał Ci powyżej link z namiarami do Centrum Rejhabilitacji w Gdańsku, do p.dr Andersohn. Skorzystaj z tego, skonsultuj tam sunię.Rehabilitacja to teraz bardzo ważna rzecz - a tam własnie są specjaliści od rehabilitacji, Koniecznie skonultuj Herę z nimi - masz to szczeście, że Centrum Rehabilitacji jest w Twoim mieście ;* .

Nie decyduj się na jakis sprzęt rehabilitacyjny bez konsultacji. A Herze, zanim ją skonsultujesz - zgodnie z tym, co mówiła Twoja Pani Doktor - zakładaj skarpetkę z dużą iloscią waty na spacer. Ona nie może wychodzić bez zabezpieczenia łapki!!!

Ewa Hera - 19-05-2014, 12:56

Jak najbardziej, jestem już umówiona z panią doktor na środę 21-05-2014r o godz. 12.30. Napisałam, że potrzebujemy takiego bucika bo Pani Doktor już po rozmowie zasugerowała taki sprzęt. Szczegóły przekaże po wizycie.
Pozdrawiam

nathaliena - 19-05-2014, 14:19

Ewa Hera napisał/a:
Wiem, ale co mam zrobić.
przeciez to Ty jesteś odpowiedzialna za nią i nie możesz pozwalać jej na szaleństwa. Spacery tylko na smyczy. Szkoda mi strasznie suni, ale bez właściwej opieki powypadkowej na pewno dobrze nie będzie... Pilnować, pilnować i jeszcze raz pilnować.
Ja po operacji Bariego zrezygnowałam ze wszystkiego, mimo, że mój pies, choć wiekowy jest bardzo żywiołowy. W tym właśnie wieku musiał nauczyć się chodzić wyłącznie na smyczy iw kagańcu, jeśli wychodzimy gdzieś dalej, ale skoro jest to konieczne, to nie ma dyskusji.
Dużo zdrówka dla Hery.

Ewa Hera - 19-05-2014, 15:11

Hercia ma najlepszą opiekę jaką można jej zapewnić. Nie będę się przechwalać ile i jakim kosztem. Jak by miała złą opiekę po czterech dniach by nie wstała samodzielnie. Nikt Jej nie dawał szans a ja się uparłam i proszę jest efekt.
Zawsze była bardzo aktywnym psiakiem bieganie, szukanie to była jej przyjemność, a jak wiadomo z przyjemności trudno się rezygnuje.
Na smyczy potrafi chodzić grzecznie, ale tylko na długich spacerach, niestety w tym stanie jakim jest jeszcze długo na taki nie pójdzie. Jest tak nauczona, że na placu się biega i bawi.
Proszę mnie nie oskarżać o nie dopilnowanie, każde zabezpieczenie, które ma zakładane na łapę z ciąga, jest bardziej uparta ode mnie. Po prostu skarpetka jej przeszkadza a mość jaką stosuje jej na ranę smakuje.

mufiasty - 19-05-2014, 15:25

Nikt nie wątpi w to ,że Hera nie ma dobrej opieki.Nie są to oskarżenia,tylko dobre rady (ja tak przynajmniej odbieram).Wiele osób śledzi wątek Herci i dzieli się własnym doświadczeniem,wiedzą chcąc w ten sposób pomóc.
ANNA_MAJA - 19-05-2014, 16:20

Ewa_Hera, nikt przeciez Cię nie oskarza, wszyscy próbujemy Cię wspierać, coś doradzić, jakoś pomóc.

Ale nie dziw się, że ktoś sugeruje inne działania... Patrzymy na film. A na nim Hera chodzi "za kimś", nawet jest stymulowana do podbiegnięcia (próbuje kogoś gonić). Nie idzie "za nosem", nie idzie "przed siebie" bo ją energia rozpiera - tylko idzie pobudzana do podązania "za kimś", nawet do biegnięcia. Pewnie na potrzeby filmu, pewnie by pokazać osiągnięcia - ale jednak biegnie, pociągając za sobą łapkę, która trze niemiłosiernie o ziemię...

I o to chyba chodzi, żeby jej do takich działań nie pobudzać. Iść raczej za nią, trzymajac ją na smyczy - korygując ewentualną gotowość do szaleństw (której jednak na filmie zbytnio nie wykazuje) - niż iść przed nią i powodować jej podążanie, podbieganie itd.

Na forum jest wiele osób, mających psy po urazach, wypadkach, operacjach. Jest wiele osób, które przeszły przez rehabilitację - i gotowe są dzielić się swoją wiedzą, swoimi doświadczeniami. Takie sytuacje spadają na nas jak grom z jasnego nieba. Nie trudno popełnić - nieświadomie - jakiś błąd. Jeśli inni życzliwie czymś się dzielą, cos sugerują - inne działania, sposób na łapkę itd itp - nie traktuj tego jako "atak" . Bo tu nikt nikogo nie atakuje, tylko chce pomóc i coś doradzić.

A to co Ty z tymi radami zrobisz, czy je uznasz czy nie, czy spróbujesz zastosować czy nie - - to Twoja prywatna, suwerenna decyzja, bo to przecież Twój pies :) .

Założyłaś na forum temat Herze, tym samym stał się tematem otwartym. Ludzie dzielą się tym, co wiedzą... Reagują z serca. Nie miej Im tego za złe i nie odczytuj błednie Ich intencji. Bo to może tylko zrażać i zniechęcać do spontanicznej pomocy, rad - które mogą okazać się ważne i bezcenne itd

Ewa Hera - 19-05-2014, 23:48

Dziś dotarły szelki od Pana Ryszarda, są super. Dziękuje jeszcze raz. Są bardzo pomocne szczególnie przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach, na spacerze też się przydają.


Ewelina - 20-05-2014, 09:05

Ewa Hera, Te szelki są super trochę ją ograniczają więc dziewczyna w nich nie będzie się na spacerach forsować :)
mufiasty - 21-05-2014, 19:58

Jakie wieści po wizycie u pani doktor???
Ewa Hera - 21-05-2014, 20:09

Wieści całkiem pomyślne, wszystko będzie dobrze, choć trzeba się liczyć z tym że w 100% sprawności nie osiągnie. Mam zestaw ćwiczeń do domu, zakupić bucik oraz materac dmuchany i za dwa tygodnie na bieżnie wodną się zgłosić. Jutro wstawię dokumentacje. Pozdrawiam
Ewa Hera - 24-05-2014, 12:30

Witam
Niestety nie otrzymałam od Pani Dr Andersohn opisu co do rehabilitacji Hery. Natomiast dostałam płyte z kliniki z Grudziądza ze zdjęciami Hery z TK, ale nie mogę jej otworzyć, więc również nie prześle zdjęć. Wszystko jakoś zrobiło się nie tak, dostałam kolejną receptę na ENCORTON i NIVALIN, bo się kończą i nie mogę wykupić. . . Muszę kupić jej buta, bez niego nie może wychodzić. . . kolejna wizyta u naszej Pani Dr. w tym tygodniu i rata kredytu do spłaty, którego nie starczyło na leczenie.

Agnieszka30 - 24-05-2014, 16:35

Zaczynam bazarek dla Hery na zakup buta i lekarstw- mam nadzieję,że coś damy radę uzbierać :)
https://www.facebook.com/...oming&source=49

anna34 - 24-05-2014, 16:52

Można dodać na bazarek obroże odemnie z tematu
http://forum.labradory.or...p=703342#703342

Ewa Hera - 24-05-2014, 21:52

Pani Agnieszka Sołtysiak dodała mi wiary i siły. Dziękuję

ANNA_MAJA - 25-05-2014, 02:16

Ewa Hera napisał/a:
Jutro wstawię dokumentacje.


Ewa Hera napisał/a:
Niestety nie otrzymałam od Pani Dr Andersohn opisu co do rehabilitacji Hery.


Ewa Hera, wstaw to co otrzymałaś od Pani Doktor, tę dokumentację, którą planowałaś wstawić. Pewnie opis wizyty itd

Ewa Hera - 25-05-2014, 10:39

Oczywiście, że bym wstawiła, tylko że tak jak napisałam Pani Doktor mi jej nie przesłała, niestety. Pokazała mi na miejscu jak rehabilitować, czym, na co największy nacisk, oraz uczyła mnie jak to wszystko robić. Wyjaśniła dlaczego na materacu Hera ma chodzić, jakie mięśnie są stymulowane, uczyła mnie jak wykonać masaż chorej łapy żeby uaktywnić uszkodzony mięsień. Opis wizyty, oraz zalecenia miała przesłać na @, może jak pojedziemy na bieżnie, a jedziemy jak tylko łapa się zaleczy, otrzymam na miejscu opis.
Ryniu - 25-05-2014, 19:23

Ewa Hera, chciałbym abyś wymierzyła dokładnie bucik dla Hery i skonsultowała to ze sklepem http://www.firma-admiral.pl/index.php
Agnieszka30 na FB zorganizowała bazarek i dzięki ludziom o dobrych serduszkach uzbierano pieniądze na bucik i na lekarstwa.
Proszę zamów ten but a Aga za niego zapłaci.

Ewa Hera - 25-05-2014, 20:14

Panie Ryniu kochany wszystko już załatwione, dziękuje bardzo. Pozdrawiam. Pani Agnieszka Sołtysiak wszystko dopięła na ostatni guzik.
Ewa Hera - 28-05-2014, 19:13

Dostałam dzisiaj dzięki wam wszystkim bucika dla Hery. Wielkie dziękuję. Mam nadzieję ze i ja kiedyś będę mogła komuś pomóc.

Ewelina - 29-05-2014, 08:32

Ewa Hera, super :)
Madzialenka - 29-05-2014, 22:13

Ewa Hera, Swietnie,niech sie dobrze nosi i niech dziewczynka wraca do zdrowka ;*
Sugarfree - 03-06-2014, 13:06

Dużo zdrówka dla Hery ;* i powodzenia w rehabilitacji :)
FADO- Martyna - 23-11-2014, 17:42

co u suni dobrego ?
ANNA_MAJA - 06-02-2015, 17:36

Ewa Hera nie była od maja na forum, nie odzywała się więcej po ostatnim wpisie, nie odpowiedziała na pytanie Martyny z listopada.

Dlatego przenoszę do Archiwum


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group