forum.labradory.org

Archiwum - Rudi - starszy już biszkopt w ciężkiej sytuacji

Ryniu - 23-09-2014, 17:33
Temat postu: Rudi - starszy już biszkopt w ciężkiej sytuacji
Historia Rudiego

Cytat:
RUDI labrador o którym mowa, wg wpisu w książeczce zdrowia urodził się 5 czerwca 2003 roku. Ma wpisy ze szczepień p/wściekliźnie na bierząco, p/chorobom zakaźnym ostatnie z 2009, ostatnie odrobaczenie wpisane w 2007 roku. Podobno przechodził szkolenie na psa policyjnego ale w służbie nie został bo boi się wystrzałów.
Mieszka na 3 piętrze bez windy ze starszym małżeństwem-pan na oko ze 70 lat, żona nie wiem, jest chora, możliwe że leżąca choć pewności nie mam. Obecnie od 14 do 24 przebywają w sanatorium. Stąd ja pojawiłam się w życiu Rudiego-pracuje w firmie DogsWay jako petsitter.
Właściciel postanowił mnie zatrudnić w związku z wyjazdem "żebym raz dziennie przyjechała sypnąć psu chrupki". Oniemiałam i zapytałam kto będzie z nim wychodził na spacer? Odp: no nikt bo on i tak posikuje w domu. Zbaraniałam. Powiedziałam, że skoro i tak będe przyjeżdżać-a pies mieszka stację metra ode mnie (bo to wszystko z warszawskeigo ursynowa) to będę go wyprowadzać.
Państwo wyjechali a ja zaczęłam opiekę nad Rudim i....nie mam oczywiście sumienia wychodzić z nim raz dziennie-tak do tej pory wychodził pies i jeżdże tam 3 lub 4 razy na dzień. A rudi nie posikuje w domu-tylko po prostu regularnie się załatwia. Nie ma swojego posłania, czasem kładzie się w kuchni, czasem leży w pokoju pana lub na jego łóżku a jak chce się załątwić to biegnie do kuchni mi tam robi siku i kupę. Dlatego myślę że dopóki nie ogarnie sikania tylko na dworze to nawet najwytrwalszy DT mógłby nie wytrzymać zaszczanego mieszkania-to nie yorek tylko konkretny pies.
Jak wyszłam z nim na pierwszy spacer - wieczorem to zauważyłam że czasami chwilowo traci kontrolę na pracą tylnych łap - rozjeżdzają się i pies się pokłada. Na kolejnym porannym spacerze okazało się że pazury w przednich łapach są aż pozakręcane-bo nie obcinane i nie ścierane na asfalcie. Zaprowadziłam do weta i trochę obcieliśmy - nie zbyt dużo bo przerosła ta ukrwiona część. Dodatkowo pies był brudny i śmierdzący-nie trudno się domyśleć co dzieje się w mieszkaniu gdzie pies się załatwia i nikt nie sprząta. Teraz jest porządnie wytarty chusteczkami, jest wyczesany i nie śmierdzi.
Rudi jest karmiony suchą karmą z biedronki, otwieraną w całości za pierwszym razem-więc chrupki są zwietrzałe i nie chrupiące. Z racji nie wielkiej ilości ruchu Rudi raczej ma nadwagę, co dodatkowo obciąża tylne łapy. Z tej samej przyczyny możliwy jest zanik mięśni w tylnych nogach. Możliwe że pies powinien być prowadzony przez kardiologa-nie jest, bo strasznie dyszy kiedy chodzi i kiedy się ekscytuje. Nie wiadomo czy ma dysplazję. To tyle odnośnie warunków bytowych Rudiego.
Co do charakteru jest super...lubi być głaskany, wycierany chusteczkami, czesany. Lubi przysmaki. Ładnie chodzi na smyczy. W większości lubi inne psy, wtedy nawet nie widać że ma jaieś problemy z łapami, skacze i fika jak szczeniak. Nie jest kastrowany. Zauważyłam że trochę spina się przy misce kiedy go głaszcze lub dotykam miski.
W tym wszystkim ma zęby bielusieńkie jak szczeniaczek.

p.s. tak naprawde dzis sie skapnelam ze on jednak komunikuje kiedy chce wyjsc na dwor zeby sie zalatwic...3 razy z 4 ktore dzis u niego bbylam kiedy dochodzilam do bloku slyszalam ze szczeka....wbiegalam szybko na 3 pietro i raz akurat zawrocił z kuchni a dwa razy byl od drzwiami i zaraz po wyjsciu na dwor bylo siku i kupa-dzis pierwszzy raz nie zrobil w domu kupy
dzis bylam u niego co 4 godziny ale nie wiem czy on co 4 godziny chce sie zalatwiac i szczeka czy tak sie zlozylo....fajnie jakby w dt byl ktos na stale kto by mu sie przyjzal co i kiedy on mowi


Potrzebny DT lub DS w domku lub na parterze w bloku.
Nie pozwólmy aby dalej tak cierpiał.
Aktualnie będą trwały negocjacje w sprawie odebrania psa.






Ryniu - 24-09-2014, 19:09

Cytat:
Panie Ryszardzie właściciel Rudiego ma sie przespać z problemem i być ze mną w kontakcie-odnośnie zrzeczenia się praw do psa i oddania go do adopcji. Dużo rzeczy zwaliło mu się na głowę m.in. żona z Alzheimerem i wie że nie zapewnia Rudiemu należytej opieki.

Maykel - 24-09-2014, 21:47

Baner do ogloszeń



Małgosia35 - 24-09-2014, 22:11

Maykel, bardzo dziękujemy za świetny baner ,napewno wykorzystam ;*
Małgosia35 - 24-09-2014, 23:41

http://www.rozglos.net/ogloszenie-523238.html
http://warszawa.naszemias...2229,t,ido.html
http://alegratka.pl/oglos...e-25032229.html
http://www.morusek.pl/ogl...o/#.VCMwwRI7HIU
http://www.doadopcji.pl/o...u-tymczasowego/
http://www.e-zwierzak.pl/...u-tymczasowego/
http://www.przygarnijzwie...go-id96649.html
http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=13950
http://www.cafeanimal.pl/...zasowego,116022
http://zoomia.pl/oferty/a...44520.html?me=1
olx.pl-aktywacja
http://www.adopcjapsa.pl/...99766,Lw==.html
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=204406
http://radom.lento.pl/sta...mu,2317805.html
http://www.moj-bazar.pl/i...tymczasowe.html
http://tablicaogloszen.wa...a_domu___347772
http://www.ogloszeniarado...27&pin=52800892
http://tablica.com/catego...mczasowego.html
http://ogloszenia.plock.p...go,4568427.html

Joanna O. - 25-09-2014, 00:49

Bardzo ładny banerek. :)
Wstawiłam informacje na forum Fundacji Prima. :shy:
http://www.fundacjaprima....-dom-tymczasowy

Chelsea - 25-09-2014, 08:32

Maykel, dziekujemy ;D
Ryniu - 06-10-2014, 09:37

Wiadomości o Rudim:
Cytat:
Byłam wczoraj u labradora RUDIEGO, zaniosłam wór dietetycznej karmy, pan twierdzi że wychodzi trzy razy, faktycznie tylne łapy jakby mniej się rozjezdzaja, wzmocnione od chodzenia, pan nie chce ci oddawać. Więc narazie trzymam rękę na pulsie i będę sprawdzać. Jakby coś się pogarszało to chyba tylko info do TOZ i interwencja. Dzięki za chęci. Będziemy w kontakcie.

Axelka - 25-11-2014, 15:06

Czy wiadomo jak tam dalej u psiaka?
Gocham - 30-01-2015, 09:29

Co słychać u Rudiego?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group