forum.labradory.org

Znalazły dom - Sparaliżowana ADA

AnTrOpKa - 04-01-2008, 00:49
Temat postu: Sparaliżowana ADA
ADA - każdy może pomóc
Wielka akcja pomocy dla sparaliżowanej Ady

Jeśli nie możesz adoptować Ady a chcesz jej pomóc przyłącz się do naszej akcji - wydrukuj plakat i rozwieś w swoim miejscu zamieszkania.

Link do plakatu:

http://upload.miau.pl/3/57072.pdf

http://www.fotosik.pl/sho...65bad846087e61c







Kiedy Ada miała 4 miesiące ktoś przerzucił ją przez ogrodzenie schroniska. Miała sparaliżowane ciało, nie wstawała. Badanie lekarskie wykazało, że 2 miesiące wcześniej została potrącona. Nikt nie udzielił jej pomocy. Z każdym dniem Ada cierpiała coraz bardziej i coraz mniejsze były jej szanse na odzyskanie sprawności. Kiedy opiekunowie zorientowali się, że pies nie "zbierze się" własnymi siłami podrzucili ją do schroniska. Dosyć szybko Ada znalazła nowy dom. Równie szybko została oddana przez nowych właścicieli, którzy nie poradzili sobie z codzienną opieką nad niepełnosprawnym psem. Po powrocie do schroniska Ada popadła w depresję - przestała się ruszać, wyłysiała, z jednej choroby wpadała w następną. W tej chwili jest zupełnie łysym psem, ze sparaliżowanymi tylnymi nogami, nosi pampersy, jeździ na wózku. Mimo tych wszystkich nieszczęść zachowała nadzieję na to, że ktoś ją pokocha taką, jaka jest. Tylko że taki ktoś od miesięcy się nie zgłasza....
tel. 012 637 48 79
adopcje@gazeta.pl

Ryniu - 04-01-2008, 09:35

Taki pościk dla ewenutalnych "usypiaczy"
Sunia jest młoda, wszystko jest na dobrej drodze, futerko odrasta, zaczyna powoli ćwiczyć i stawać na łapkach, jest rehabilitowana, a przede wszystkim nie cierpi, nic ja nie boli. Ona jest tylko niepełnosprawna.
Na zakończenie fragment artykułu z :http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3605445.html
"Tonic, ku zdumieniu lekarzy, świetnie się miewa - choć biega "trochę koślawo" - ale żyje! - cieszy się Olga Romanowska-Grabowska z Bydgoszczy. Tonic to prawie dziewięcioletni jamnik szorstkowłosy państwa Grabowskich.

Pewnego zimowego wieczoru pies jak zwykle wyszedł do ogrodu. Rano miał już sparaliżowane tylne łapy. Ktoś rzucił w niego dużym kamieniem i uszkodził mu kręgosłup. Jamnik przez pół roku nie chodził, dostawał zastrzyki... Lekarze radzili, by go uśpić. - Na szczęście córka znalazła w internecie telefon do pana z Opola, który konstruuje wózki inwalidzkie dla psów. Tonic od razu zaakceptował swój pojazd - opowiada pani Olga. - Nauczył się z wózkiem brać zakręty, cofać, a nawet siusiać - śmieje się właścicielka. Z czasem Tonic zaczął ruszać tylnymi łapami, niepewnie chodzić, a dziś radzi już sobie bez wózka. I jest żwawszy niż jego zdrowy brat Gin, który woli wylegiwać się na kanapie.

Na zachodzie Europy czy w Ameryce pies na wózku nie wzbudza sensacji. Co więcej, produkuje się już takie pojazdy dla kotów, królików, tchórzofretek i innych zwierząt z niedowładem tylnych nóg. W Polsce wciąż robi się je amatorsko. - Nie nazwałbym tego fanaberią właścicieli. Jest nią wstawianie starym psom sztucznych szczęk lub wszczepianie im implantów zębowych, bez których zwierzaki doskonale dają sobie radę, ale nie wózki, które ułatwiają czworonogom życie - mówi Lech Gogolewski, lekarz weterynarii."


Pamiętajmy że te nasze kochane czworonogi opiekują się niepełnosprawnymi ludźmi, ratują ludzi od śmierci, dlaczego my im nie mamy odpłacić się tym samym.

[ Dodano: Pią 04 Sty, 2008 ]


[ Dodano: Pią 04 Sty, 2008 ]
Jeszcze film:

http://www.youtube.com/watch?v=qLXHvBFG-CI

ania i adaś - 09-01-2010, 20:16

spłakałam sie strasznie widzać ta bide, ma takie piekne oczeta... czasem wstydze sie ze jestem czlowiekiem...

[ Dodano: Sob 09 Sty, 2010 ]
o kurcze dopiero teraz spojrzalam na date, ale moj komentaqrz jest nadal aktualny...

sylwia14056 - 10-01-2010, 00:36

Przylaczam sie do akcji, jest taka sliczna a tak ja los skrzywdzil... brak mi slow:( W Olsztynie plakaty beda od wtorku! Pozdrawiam.
papisia - 10-01-2010, 00:54

sylwia14056 napisał/a:
Przylaczam sie do akcji,


Wątek jest z 2008 roku... Może warto najpierw zapytać autora tematu czy nadal jest aktualny? :)

AnTrOpKa - 10-01-2010, 01:49

papisia napisał/a:
Może warto najpierw zapytać autora tematu czy nadal jest aktualny? :)

Autor niestety nie ma pojęcia, ale napisze maila i sprobuje się dowiedzieć :)

papisia - 10-01-2010, 11:49

AnTrOpKa napisał/a:
Autor


Hyhy wybacz :D Już spałam na siedząco... 3razy datę sprawdziłam, "autora" zapomniałam :D

krakowianka.fr - 10-03-2010, 00:16

Ada jest u mnie od 2 lat (prawie)

ma sie dobrze, w razie pytan - 2 fora:

- Vegie

- Dogomania

pozdrawiamy,

mala85 - 10-03-2010, 01:24

krakowianka.fr, a czy możemy prosić link do tych for ?? :shy:
anna34 - 10-03-2010, 01:41

http://vegie.pl/topics157...t=ada&start=180
jeden znalazłam to Wam podsyłam :)

olusia23 - 10-03-2010, 11:09

najpierw łzy a potem radosc ze psinka ma juz domek. strasznie mnie wzruszyla :cring:
Ewelina - 10-03-2010, 11:31

krakowianka.fr, Wspaniale :) Dziękujemy za informację :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group