| |
forum.labradory.org
|
 |
Hyde Park - Wyjazdy
harm - 28-02-2009, 19:32 Temat postu: Wyjazdy Co robicie ze swoimi labkami, gdy gdzieś wyjeżdzacie, ale w takie miejsce, gdzie nie możecie ich zabrać.
Zostawiacie je same na jakiś czas, czy może pod czyjąś opieką?
Kazik - 28-02-2009, 19:39
Mój Megulec zostaje z "dziadkami" którzy aż się trzęsą żeby się Nią opiekować.
... myślę że mi Jej kiedyś nie oddadzą
Ziemo - 28-02-2009, 19:43
| Kazik napisał/a: | Mój Megulec zostaje z "dziadkami" którzy aż się trzęsą żeby się Nią opiekować.
... myślę że mi Jej kiedyś nie oddadzą |
Zostaw ją mnie... To Ci ją oddam, ale i rozpuszczę
Kazik - 28-02-2009, 19:48
Ziemo, Ona jest szczwana bestyjka ( nie żebym nie wierzyła w Ciebie i Twoje predyspozycje ) owija wokół paluszka jednym spojrzeniem w oczy... (nie powiem za kim )
iness8@o2.pl - 28-02-2009, 20:33
| harm napisał/a: | | Co robicie ze swoimi labkami, gdy gdzieś wyjeżdzacie, ale w takie miejsce, gdzie nie możecie ich zabrać |
Przede wszystkim szukamy miejsc gdzie laski mogą pojechać z nami
Jeżeli ja wyjeżdżam to zostają z rodzicami.
AnIeLa - 28-02-2009, 21:23
| harm napisał/a: | | Co robicie ze swoimi labkami, gdy gdzieś wyjeżdzacie, ale w takie miejsce, gdzie nie możecie ich zabrać. | Nie wyjeżdzamy w takie miejsca jeżeli chodzi o długi wyjazd. Zawsze staram się znaleźć takie miejsce ( ośrodek wypoczynkowy itp. ) żeby mógł być z nami. Raz byliśmy na nocnym zwiedzaniu zamku jakieś 200 km od nas to Asior został w mieszkaniu, cały dzień go męczyliśmy spacerami, pływaniem i zabawą, żeby spał jak nas nie będzie. No a nad ranem wróciliśmy.
gusia1972 - 01-03-2009, 18:15
my zostawiamy Kalę u mojej siostry, ja kiedyś opiekowałam się przez długie lata jej psem więc teraz ona mi oddaje pomoc
Ryniu - 01-03-2009, 18:44
Nie ruszamy się nigdzie bez swoich pociech. Nie przespalibyśmy żadnej nocy bez nich Zawsze ktoś jest z nimi, a one z nami Jeśli jedziemy gdzieś to tam gdzie nas wszystkich przyjmą, innych znajomości nie tolerujemy
iness8@o2.pl - 01-03-2009, 20:22
Czasami jest tez tak ze jak rodzina musi wyjechać to z Iną i Pumą musi ktoś zostać...np jutro moi rodzice z bratem jadą na tydzień do Londynu w odwiedziny do cioci, ja tez bym pojechała no ale wiadomo na kogoś paść musiało ,a ze akurat w tym tygodniu muszę iść do lekarza to zdecydowałam się ze zostanę...
Jagusia - 01-03-2009, 22:20
Czasem i mnie nachodzi takie pytanie: Co poczniemy z naszymi psiórami jak będziemy gdzieś musieli wyjechać? Na razie gdy wiem, że przez dłuższą część dnia nas nie bedzie proszę suna sąsiadow o wyprowadzenie piesków. Ale co będzie jeśli nam wypadnie wyjechać gdzieś na dłużej? Cóż pewnie albo nie wyjedziemy - bo bez całej rodznki to połowiczna frajda - albo znajdziemy naszym pieskom jakiś przytulniusi domek u znajomych.
|
|