forum.labradory.org

Znalazły dom - Borys wyzwolony od sznura i budy - został na stałe w domu tymczasowym

Ryniu - 08-03-2016, 23:56
Temat postu: Borys wyzwolony od sznura i budy - został na stałe w domu ty
Dotychczasowe życie spędzał przywiązany liną do drzewa. Teraz czeka na swój stały dom.


Borys, czarny labrador, bez rodowodu, urodzony 01.07.2013 roku.
Borys mieszkał w maleńkiej wioseczce pod Miliczem, dotychczasowe życie spędzał przywiązany liną do drzewa, obok stała rozwalona buda, później trafił do kojca wielkości około 1,5 m na 1 m. Jedzeniem dla niego były resztki z „resztek”. Ponoć w pierwszych miesiącach życia był kochany i dbano o niego. Niestety sytuacja rodzinna właścicieli bardzo się pogorszyła, w sumie im samym przydałaby się pomoc… Borys jest szczupły, za szczupły, widać, że nie do końca wykształciły się u niego mięśnie, nie biegał tyle ile powinien, nie jadł za często, a to co dostawał nie dostarczało mu tak potrzebnych w okresie dorastania składników odżywczych. Piesio nie wiedział co to spacer, co to smycz, co to ciepła i pełna miska oraz suche legowisko. Mimo to jest bardzo ufny, radosny i ma ogromne pokłady energii. Bardzo cieszy się z obecności człowieka. Dzisiaj po zabraniu go od właścicieli został wyprowadzony na spacer, spuszczony ze smyczy, następnie nakarmiony i wykąpany.
Jutro pierwsza wizyta u weterynarza. Odrobaczenie, pozbycie się namolnych pchełek, sprawdzenie oczu (są mocno zaczerwienione) oraz uszu. Ogólnie całkowity przegląd.
Przed Paniami z domu tymczasowego stoi nie lada wyzwanie – nauczyć psiaka chodzić na smyczy, nie kłócić się z kolegami i koleżankami spotkanymi na spacerach oraz załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych na zewnątrz jak na przystojnego Labradora przystało.

Kontakt w sprawie adopcji:
☎ 889856600 (Małgorzata), 608391927 (Ryszard), 607492249 (Martyna), 669585207(Katarzyna),
adopcje@labradory.org

http://adopcje.labradory....-z-budy-do-spa/




Marta_Siedlce - 09-03-2016, 05:02

Trzymamy kciuki! :)
aganica - 09-03-2016, 05:53

Uwielbiam czarnuchy...jest przepiękny i na pewno szybko sie nauczy, zasad życia z człowiekami. ;* ;*
Chelsea - 09-03-2016, 07:53

wydarzenie Boryska ;* https://www.facebook.com/events/965404176887586/
Monisiaczek - 10-03-2016, 10:14

Jaki zadowolony z kąpieli ;D
Małgosia35 - 12-03-2016, 23:33

http://www.rozglos.net/ogloszenie-705443.html
http://www.pineska.pl/?id=157127
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=246532
http://top-ogloszenia.net/183-18-119-577617
http://www.adopcjapsa.pl/...24407,Lw==.html
http://eszukam.pl/borys-c...,2,181516,1835/
http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/216893/
http://www.petworld.pl/og...zuka-domu/83291
http://www.moj-bazar.pl/i...do-adopcji.html
http://olx.pl/oferta/bory...03-IDeuhQ3.html
http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=18880
http://www.przygarnijzwie...i-id130470.html
http://www.oglosili.pl/in...228&method=jobs
http://www.zwierzaki.a4z....u-katowice.html
http://zoomia.pl/ogloszen...36944.html?me=1
http://alegratka.pl/oglos...u-27435341.html
http://www.morusek.pl/ogl...u/#.VuSYE7yTlx0
http://www.doadopcji.pl/o...dor-szuka-domu/
http://katowice.naszemias...5341,t,ido.html
http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/1994980
http://katowice.lento.pl/...mu,4101496.html

agn.k - 16-03-2016, 14:50

Piękny pies i młodziutki. Powinny być po niego kolejki. ;*
typka78 - 18-04-2016, 17:51

Jak czytam lub słyszę ,ze pies kończy na sznurku to mialabym ochotę w ramach kary przywiązać właścicieli tych psów do drzewa i karmić resztkami ,byc może niektórym wrociloby chociaż trochę człowieczeństwa .
Chelsea - 26-04-2016, 16:40

https://pomagam.pl/dlaborysa
Bardzo prosze o udostepnienie Boryska zbieramy na kosztowne leczenie :(



Ryniu - 27-04-2016, 19:59






anna34 - 28-04-2016, 09:00

Poszedł grosik i od nas :)
Ryniu - 28-04-2016, 10:23

dziękujemy
Chelsea - 04-05-2016, 07:29

Pragniemy z głębi serca podziękować wszystkim Darczyńcom, którzy odpowiedzieli na naszą prośbę, związaną ze wsparciem finansowym przeznaczonym na leczenie Borysa. Państwa ogromne zaangażowanie, Wielkie Serca i hojność - stały się dla tego młodziutkiego psiaka prawdziwym „światłem w tunelu”. Nie sposób wyobrazić sobie piękniejszego prezentu niż ofiarowanie szansy na życie. A dla Borysa takim prezentem właśnie jest każda wpłata. Dzięki pozyskanym środkom będzie można bowiem kontynuować rozpoczętą kurację. Zagrożone paskudnym pasożytem serduszko Borysa pełne jest wdzięczności i miłości za Państwa troskę, życzliwość i empatię. On w swoim wcześniejszym życiu nigdy nie zaznał tyle dobra od ludzi. Teraz już wie, jak dobry potrafi być człowiek. Razem z Borysem naprawdę BARDZO DZIĘKUJEMY ZA KAŻDĄ ZŁOTÓWKĘ przekazaną na jego ratowanie ;*

(A-M)


Chelsea - 04-05-2016, 20:36

Witajcie Kochani,

właśnie wróciliśmy z Wrocławia z Kliniki. Było tam dzisiaj bardzo wielu pacjentów, co powodowało znaczący dyskomfort u Boryska. Denerwował się chłopak, głośno ujadał i niestety trochę rzucał. Dlatego wybaczcie mi brak zdjęć z wizyty, musiałam go uspokoić, czymś zająć - wszystkie ręce na pokład. Poprzednio zrobiłam zdjęcia ponieważ Borys dostał leki usypiające przed wykonaniem badań (echo serca i RTG klatki piersiowej).
Nasz chłopczyk przytył zaledwie 400 g
Emotikon frown
to mało. Zdrowy pies w jego wieku powinien ważyć około 33 kg. Pani Doktor zwiększyła dawkę enzymów trzustkowych z 30000 j na 60000 j na dobę. Zaleciła również kontynuację antybiotyku pracującego nad przywróceniem odpowiedniej flory bakteryjnej na jelicie cienkim (kolejne 7 dni) do tego oczywiście probiotyk. Podała pieskowi kolejny zastrzyk z witaminą B12 i pobrała krew do kontrolnego badania.
Musieliśmy zająć się także uszami Boryska, ponieważ od pewnego czasu nie możemy doprowadzić ich do zdrowia. Zakupiliśmy także na próbę 3 puszki pełno-porcjowej karmy dietetycznej, która ogranicza występowanie ostrych zaburzeń przewodu pokarmowego, pozwala na wyrównanie niedoborów spowodowanych złym wchłanianiem i zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki. Karma ta zawiera podwyższony poziom elektrolitów, wysokostrawne składniki i niski poziom tłuszczu.
Opis z dzisiejszej wizyty w załączniku.
Pani Doktor Opisała także plan leczenie Boryska, który wdrożymy po wstępnej stabilizacji i unormowaniu masy ciała.
D0, D30 - oznaczają dni, czyli dzień 0, dzień 30, itd.

Leki - wspominane przez nas wcześniej zastrzyki domięśniowe, które mają zabić dorosłe osobniki sprowadzimy prawdopodobnie z USA. Koszt 2 zastrzyków to ponad 200 Euro. W trakcie podawania leków Borys zostanie pod opieką lekarzy w Klinice. Oprócz nich będzie dostawał kolejne antybiotyki
Emotikon frown

Jak sami widzicie sprawa wygląda poważnie, a w czasie leczenia jego organizm będzie mocno obciążony. Dlatego tak ważnym jest odpowiednie przygotowanie tego ciałka do (chyba) największej walki jaką przyjdzie mu stoczyć w jego życiu

Chelsea - 04-05-2016, 20:38

Cały czas walczymy o zdrowie Boryska :(





Chelsea - 04-05-2016, 20:39

Labomaniacy gdyby ktoś chciał zakupić dla Boryska
takie oto puszeczki będziemy bardzo wdzięczni ;*

Chelsea - 05-05-2016, 19:39

Przyszły wyniki krwi z wczorajszych badań Borysa .
Parametry wątrobowe podwyższone, a tydzień temu były w normie :(

Ryniu - 11-05-2016, 18:34



aganica - 13-05-2016, 20:25

Nasze dzielne słoneczko...trzymaj się chłopaku...będzie dobrze ;*
Chelsea - 25-05-2016, 17:19

Drodzy Ciocie i Wujkowie,

od poniedziałku Boryska męczą biegunki, boli go brzuszek. Uspokoił się troch chłopak, już tak nie szaleje. Dzisiaj po telefonicznej konsultacji z Panią Doktor ma dzień bez jedzenia. Dostaje tylko wodę. Trzymajcie kciuki żeby mu szybko przeszło
:(

Jeżeli nie przejdzie będzie musiał wrócić do brania antybiotyku...

Ryniu - 25-05-2016, 18:43

http://adopcje.labradory....a-choroba-cz-5/
Chelsea - 03-06-2016, 08:07

Boryskowi konczy sie mokra karma kto pomoze ? :shy:

http://adopcje.labradory....a-choroba-cz-7/

Ryniu - 18-06-2016, 12:39




Ryniu - 02-07-2016, 14:20



Ryniu - 10-07-2016, 11:47

http://adopcje.labradory.org/list-od-borysa/

Kochani Ciocie i Wujkowie.


Wspieracie mnie od marca bieżącego roku, śledzicie moje losy, przysyłacie mi specjalistyczną karmę oraz lekarstwa. Wcześniej byłem psem przywiązanym liną do drzewa. Jesienią padał na mnie deszcz, zimą śnieg, przymarzałem też do ziemi, na której leżałem, natomiast latem gorące słońce rozgrzewało moją czarną sierść tak mocno, że czekałem już tylko na koniec… Jednak widocznie miałem dalej żyć. Dobra duszyczka wypatrzyła mnie i zgłosiła mój przypadek do organizacji niosącej pomoc labradorom. Później tych dobrych duszyczek zrobiło się więcej i więcej, zresztą sami wiecie – myślę tu również o WAS 🙂 Kiedy myślałem, że teraz wszystko będzie już dobrze, kiedy poczułem się bezpiecznie, dostałem własne miski, ciepłe i wygodne legowisko i mnóstwo zabawek oraz człowieka, który mnie mizia i przytula – okazało się, że mam w sobie te straszliwe robale i chorą trzustkę. Przeszedłem wiele badań, cały czas dostaję leki i wiecie co? Walczę o siebie i nie zamierzam przestawać. Chcę żyć, chcę cieszyć się tym wszystkim co od Was dostałem! Moje człowieki z DT mówią, że jestem twardy, że kocham życie i mają w tym rację.

Zebraliście dla mnie pieniądze, które niestety powoli się kończą. Do tej pory nie licząc jedzenia, leków i kosztów transportu do kliniki wydaliśmy na moje leczenie 2540 zł. To bardzo dużo i cieszę się, że daliście mi szansę zobaczyć i poczuć jak może wyglądać życie psa, który jest kochany przez ludzi. Z chęcią wycałowałbym Was wszystkich razem i każdego z osobna za Wasze dobre serca.

Opowiem teraz troszkę o mojej terapii zwalczającej Dirofilarię. Do tej pory przyjąłem 2 dawki leków naskórnych, jednocześnie cały czas przyjmuję leki wspomagające trzustkę oraz wątrobę. Wybrałem też antybiotyki wspomagające zwalczanie robali. W czasie każdej wizyty w klinice mam robione badania krwi, dzięki temu człowieki wiedzą w jakim stanie jest mój organizm. Walczę i będę walczył dalej o ile dostanę taką szansę. Kończą się środki na moje leczenie, niestety jest ono bardzo kosztowne. Moja Pani doktor ściągnęła dla mnie lekarstwo z USA, jeszcze za nie nie zapłaciliśmy. Koszt samego leku to ponad 200 Euro, trzeba jeszcze zapłacić za przesyłkę. 1 Sierpnia jadę do kliniki na podanie tego leku, moje człowieki boją się tego bardzo. Lek który dostanę jest ogromnie niebezpieczny dla organizmu. W klinice zostanę na 4 doby. Pierwszego dnia dostanę lek na skórę (ten sam, który biorę od jakiegoś czasu), po 12 godzinach dostanę podskórnie w okolicach kręgosłupa zastrzyk z trucizną na robale, po kolejnych 24 godzinach powtórna dawka. Tutaj może wydarzyć się już wszystko… Mogę mieć problemy z oddychaniem, albo zator lub po prostu moje serducho może tego nie wytrzymać. Dlatego będę w klinice pod okiem lekarza cały czas. Całe to leczenie, pobyt w klinice wymaga naprawdę sporych nakładów finansowych, których nie mam 🙁 Po następnych 30 dniach dawkę należy powtórzyć. Później znowu powrót do leku naskórnego. Leczenie trwa bardzo długo i jest drogie 🙁

Kieruję do Was prośbę o pomoc, każda złotówka to dla mnie szansa na walkę z okropną chorobą. Tyle już przeszedłem, tyle walczyłem i chce walczyć dalej, bo naprawdę bardzo chcę żyć.

Dzięki, że jesteście moje dobre Duszyczki.
Wasz wdzięczny Borysek.

DOKONAJ WPŁATY.
PODARUJ BORYSOWI SZANSĘ NA ŻYCIE!

Bezpośrednio na konto fundacji:

FUNDACJA PRZYJACIELE CZTERECH ŁAP
ROKITNO 2
74-304 NOWOGRÓDEK POMORSKI
PayPal: fundacja@przyjacieleczterechlap.pl
PKO BP 39144011850000000017295136
z dopiskiem Dla Borysa




Chelsea - 20-07-2016, 16:16

Lecimy dalej ze zbiorka https://pomagam.pl/borys ;D
Chelsea - 26-07-2016, 08:56

Czy znajdzie się tutaj anioł który kupi Boryskowi puszeczki ? ;*

Chelsea - 29-07-2016, 17:10

Walka o Borysa wciąż trwa !!!​
https://pomagam.pl/borys

Chelsea - 01-08-2016, 19:06

Wieści z dt Borysa
Witajcie,
tak dzisiaj wygląda Borys. Jest ucieszony, rozbawiony, przychodzi i przynosi zabawkę, zaczepia i prosi o chwilę zabawy, czułości. Nie ma pojęcia co go czeka... Ja wiem i nie potrafię powstrzymać łez :(
Jutro Borys jedzie do kliniki, jest już spakowany. Na początek badania krwi i RTG klatki piersiowej, żeby sprawdzić jak bardzo urosły robale. Potem podanie Melarsoniny i czekanie. To okropne czekanie...
Brak mi słów.
Ważne jest tylko jedno, żeby wrócił do domu pod koniec tygodnia i czuł się dobrze.

A.

karat - 03-08-2016, 08:19

i jak się czuje Borysek?
Ryniu - 14-08-2016, 10:36

Cytat:
Dzień dobry,
Borysek był wczoraj w Klinice na wizycie kontrolnej.
Przed wyjazdem zwymiotował 2 razy, lekko pokasłuje.
W jednych uchu pojawiła się dziwna narośl, podobna nad noskiem.
Pobrano krew do badania. Nie mam jeszcze karty z wynikami, czekamy do wtorku.
Pani Doktor dała piesełkowi tabletki na wzmocnienie odporności oraz maść na nosek i ucho. Gardło zaczerwienione. Jeśli kaszel nie odpuści będziemy musieli zastosować antybiotyk :(
Poniżej opis wizyty kontrolnej oraz faktura (za poprzednią i wczorajszą wizytę - zobaczcie jakie koszty :( ).
Pozdrawiam
A.




Ryniu - 14-09-2016, 21:21



Ryniu - 06-10-2016, 10:13



Borys – cudowna wiadomość dla wszystkich: http://adopcje.labradory....dla-wszystkich/




figula1 - 06-10-2016, 11:05

Cudowna wiadomość ;* , Borysku narodziłeś się na nowo :heart:
Ogromnie się cieszę , głaski. całuski dl Was ;*

Małgosia35 - 06-10-2016, 13:55

;* wspaniałe wieści ;* :heart
Ryniu - 29-10-2016, 22:29

I jeszcze lepsze wieści, Borys zostaje na stałe w domu tymczasowym ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group