| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Pies przekopuje się do psa sąsiada, wymuszanie szczekaniem
Wachu - 09-03-2017, 14:59 Temat postu: Pies przekopuje się do psa sąsiada, wymuszanie szczekaniem Na samym początku chciałbym się przywitać, ponieważ jest to mój pierwszy post i mam nadzieję ze nie ostatni, w temacie chciałbym poruszyć kilka problemów z pieskiem i liczę na pomoc zamiast linczu.
Posiadam 2 letnią suczkę labradora, jest u mnie prawie rok, wcześniej mieszkała w mieszkaniu dziewczyny gdzie rozrabiała pod jej nieobecność, ale młody labek, więc się z tym liczyła. Teraz mieszkamy razem w domu z 10 arami działki, na początku (tj. od kwietnia ubiegłego roku) pies był na dworze, było w miarę spokojnie, kilka razy dziennie bawiłem się z nią, była wybiegana, raz na jakiś czas zdarzało jej się wykopać wielką dziurę, nic wielkiego. Przez całą zimę pies był w domu i był spokój, ale na dworze zaszły zmiany, tj. sąsiadka wzięła psa, a na działce obok zaczeła się budowa. Pies gdy zostaje sam na podwórku przekopuje się do sąsiadki, bo chce się bawić z drugim psem, przy tym dewastując jej ogrodzenie, rozwalając korę i agrowłókninę, dostała po dupie kilkukrotnie i wie że źle zrobiła, gdy przechodzi do sąsiadki, a akurat wyjdę z domu to od razu uszy po sobie i czeka przy bramce, i sytuacja się powtarza, jeśli sąsiedzi schowają psa do domu, to pies staje przy płocie z drugiej strony, i szczeka na pracowników, potrafi szczekać przez cały czas ich pracy, orientacyjne godziny 10-16, bez przerwy. Swoją drogą zabawę ze mną też wymusza szczekaniem, jeśli kończymy zabawę i muszę sie zająć np. koszeniem trawy, to pies szczeka na piłkę, podchodzi i rzuca we mnie piłką, nawet jeśli ją olewam to i tak szczeka, i potrafi tak robić aż nie skończę pracy, jeśli jej zabiorę zabawki to kopie w ziemi aż nie znajdzie kamienia i na niego szczeka.
Proszę o jakiekolwiek rady, jak mogę ją tego oduczyć. Niestety nie może zostawać sama w domu pod naszą nieobecność.
edit : gdy pies wchodzi do domu, zamienia się w anioła, chodzi za mną krok w krok, i gdy czymś się zajmuję to leży przy nodze.
adresprzema - 10-03-2017, 01:30
| Wachu napisał/a: | | Proszę o jakiekolwiek rady, jak mogę ją tego oduczyć. |
Nie spodoba Ci się co napiszę, ale prosiłeś więc masz.
Twoja sunia po prostu nie jest ułożona. Nie ma ustalonych granic, co jej wolno, a co nie.
| Wachu napisał/a: | | Pies gdy zostaje sam na podwórku przekopuje się do sąsiadki, bo chce się bawić z drugim psem, |
A co Twoim zdaniem powinna robić sunia kiedy zostaje sama na zewnątrz?
Czytać książki? Podziwiać krajobraz?
Czuje i widzi innego psa więc chce się z nim bawić. Labki są bardzo towarzyskie. A do tego inteligentne. Więc jeśli choć jeden raz udało jej się dostać podkopem do kumpla, to już ma zakodowane, co musi robić, żeby dostać się po raz kolejny.
| Wachu napisał/a: | | dostała po dupie kilkukrotnie i wie że źle zrobiła, |
Rozczaruję Cię. Nie wie, że źle zrobiła. Karanie psa po fakcie jest dowodem na Twoją ignorancję w zakresie znajomości psiej psychiki. Gdybyś karał psa w momencie wykonywania niepożądanej czynności, to jeszcze miało by to jakikolwiek sens. Karanie psa po fakcie, niestety przez własną ignorancję, jest najlepszą drogą do tego, żeby zepsuć stosunki pies - przewodnik i zrazić psa do siebie.
| Wachu napisał/a: | | gdy przechodzi do sąsiadki, a akurat wyjdę z domu to od razu uszy po sobie i czeka przy bramce, i sytuacja się powtarza, |
Nauczyła się czytać Twój język ciała i wie, że dowolne zachowanie + Twoja wkurzona obecność = boli dupa. Ale nie będzie tego kojarzyć, póki nie spotka jej przykrość przy próbie niepożądanego zachowania. Gdybyś poświęcił trochę czasu i krzyknął "NIE", kiedy sunia zaczyna kopać, odniosło by to prawidłowy skutek. Innym rozwiązaniem może być elektroniczny pastuch, ale i tak Twoja obecność i odpowiednie komendy są niezastąpione.
| Wachu napisał/a: | Swoją drogą zabawę ze mną też wymusza szczekaniem, jeśli kończymy zabawę i muszę sie zająć np. koszeniem trawy, to pies szczeka na piłkę, podchodzi i rzuca we mnie piłką, nawet jeśli ją olewam to i tak szczeka, i potrafi tak robić aż nie skończę pracy, jeśli jej zabiorę zabawki to kopie w ziemi aż nie znajdzie kamienia i na niego szczeka.
|
Zachowania, które opisujesz dowodzą, że to sunia ułożyła Ciebie. Mnie osobiście to nie przeszkadza, jeżeli Tobie z tym dobrze, to dalej jej na to pozwalaj, może niedługo sunia zacznie wyprowadzać Ciebie na spacer. Co kto lubi...
Jest cała masa książek o psiej psychice, Wystarczy po nie sięgnąć, zanim biciem suni zniszczysz Wasze relacje. Ogarnij się zanim będzie za późno!
Wachu - 10-03-2017, 10:18
Dziękuję za wyczerpująca odpowiedz, postaram się sprostować niektóre elementy.
| adresprzema napisał/a: | | Twoja sunia po prostu nie jest ułożona. Nie ma ustalonych granic, co jej wolno, a co nie. |
zdaję sobie z tego sprawę i dlatego tutaj jestem
| adresprzema napisał/a: | | Rozczaruję Cię. Nie wie, że źle zrobiła. Karanie psa po fakcie jest dowodem na Twoją ignorancję w zakresie znajomości psiej psychiki. Gdybyś karał psa w momencie wykonywania niepożądanej czynności, to jeszcze miało by to jakikolwiek sens. |
Psiak kiedy planuje się przedostawać na drugą stronę najpierw podchodzi do płotu sąsiadki, następnie patrzy po wszystkich oknach, i wszelkich miejscach gdzie mógłbym akurat być, podchodzi do okna balkonowego i zagląda czy nikogo nie ma w domu, i dopiero wtedy przystępuje do dzieła, jeśli akurat ją obserwuję to od razu krzyknę że nie wolno i pies przestaje. Czyli pies rozumie ze źle robi, ale i tak to robi.
| adresprzema napisał/a: | | Nauczyła się czytać Twój język ciała i wie, że dowolne zachowanie + Twoja wkurzona obecność = boli dupa. Ale nie będzie tego kojarzyć, póki nie spotka jej przykrość przy próbie niepożądanego zachowania. |
Jak przyjeżdżam to pies wita mnie już w bramie i skacze z radości, ale jeśli coś nabroi to siada grzecznie przy budzie i tam czeka aż wyjdę z samochodu. Nie jestem psim psychologiem, ale wydaje mi się że te reakcje nie świadczą o czytaniu mowy ciała a o świadomości złego zachowania.
| adresprzema napisał/a: | | Zachowania, które opisujesz dowodzą, że to sunia ułożyła Ciebie. Mnie osobiście to nie przeszkadza, jeżeli Tobie z tym dobrze, to dalej jej na to pozwalaj, może niedługo sunia zacznie wyprowadzać Ciebie na spacer. Co kto lubi... |
Jeśli byłoby mi z tym dobrze to nie pisałbym o tym na forum szukając rozwiązania.
Sunia wymusza tak od początku, jeśli szczeka nie bawię się z nią, ignoruję, jednak ona robi to cały czas, i wymusza to na każdym, jak sąsiad idzie z psami na spacer to przynosi piłke pod bramkę i szczeka na nią, jak chodzą jehowi, których widzi pierwszy raz i zatrzymują sie na chwile przy bramce to pies już jest z piłką i szczeka... Nawet jeśli 2 godziny wcześniej zrobiła 15 km sprintem na lądzie i 3 km w wodzie.
Małgosia35 - 10-03-2017, 12:05
| Wachu napisał/a: | | gdy pies wchodzi do domu, zamienia się w anioła, chodzi za mną krok w krok, i gdy czymś się zajmuję to leży przy nodze. |
Nie zastanawia Cie dlaczego ?
Labradory to psy domowe , bardzo towarzyskie i człowiek to dla nich cały świat .
Labek pozostawiony sam sobie na podwórku po prostu jest nieszczęśliwy i wykorzystuje każdą okazję do tego ,żeby namówić każdego do zabawy ,do tego żeby ktoś się nim zainteresował.
| Wachu napisał/a: | | Nawet jeśli 2 godziny wcześniej zrobiła 15 km sprintem na lądzie i 3 km w wodzie. |
Mój po 3 km w wodzie to się dopiero rozkręca. To są psy ,które muszą pracować ,zmęczyć się umysłowo ,nie fizycznie . Nauka komend,tropienie , węszenie itp to są zajęcia dla labka , bieganie czy pływanie to tylko dodatek.
Zajmij się psem ,poświęć mu czas , zacznij uczyć ,szkolić bo za chwilę psiak wejdzie Ci na głowę . | Wachu napisał/a: | | dostała po dupie kilkukrotnie i wie że źle zrobiła |
To w ogóle zostawię bez komentarza . Przez dawanie "po dupie" pies po prostu uczy się ,że pana którego kocha trzeba się bać . Nic dobrego tym nie osiągniesz , wręcz przeciwnie.A już na pewno nie osiągniesz posłuszeństwa ,czy tego ,żeby pies przestał niszczyć .
Labrador to nie jest pies do budy czy na podwórko .
adresprzema - 10-03-2017, 12:34
Generalnie rzec biorąc opisałeś zachowania typowego wesołego labka, który większość czasu chce spędzać na zabawie.
| Wachu napisał/a: | | Psiak kiedy planuje się przedostawać na drugą stronę najpierw podchodzi do płotu sąsiadki, następnie patrzy po wszystkich oknach, i wszelkich miejscach gdzie mógłbym akurat być, podchodzi do okna balkonowego i zagląda czy nikogo nie ma w domu, i dopiero wtedy przystępuje do dzieła, jeśli akurat ją obserwuję to od razu krzyknę że nie wolno i pies przestaje. |
Twój opis dowodzi jak inteligentną masz sunię.
Nauczyłeś sunię, że nie może kopać, ale tylko w Twojej obecności, bo to kończy się w przykry dla niej sposób.
Ale kopanie, kiedy Ciebie nie ma w pobliżu, nie powoduje dla suni przykrych konsekwencji. Więc samo kopanie jest ok, bo daje suni radochę.
Czy rozumiesz różnicę?
Z jej punktu widzenia kopanie jest fajne, pod warunkiem, że Ciebie nie ma w pobliżu.
| Wachu napisał/a: | | Czyli pies rozumie ze źle robi, ale i tak to robi. |
Niestety nie masz racji. To Twoja ludzka logika, która jest obca Twojej suni.
Pies nie rozumuje w kategoriach dobra i zła.
Jeżeli jakieś działanie sprawia psu radochę to w naturalny sposób będzie to działanie powtarzał.
Twoim zadaniem jest sprawić, żeby robienie podkopów nie kojarzyło się suni z radochą, bez względu na Twoją obecność czy jej brak. Czyli w momencie, kiedy sunia zaczyna kopać musi dostać negatywny bodziec. Najlepiej taki, którego nie skojarzy z Tobą.
Wybór bodźca pozostawiam Tobie. Jeśli się dobrze zastanowisz znajdziesz przynajmniej kilka metod.
I przestań karać psa po fakcie, bo to na prawdę do niczego dobrego nie prowadzi.
| Wachu napisał/a: | | Jak przyjeżdżam to pies wita mnie już w bramie i skacze z radości, ale jeśli coś nabroi to siada grzecznie przy budzie i tam czeka aż wyjdę z samochodu. Nie jestem psim psychologiem, ale wydaje mi się że te reakcje nie świadczą o czytaniu mowy ciała a o świadomości złego zachowania. |
Pies nie tylko czyta Twoją mowę ciała, ale również Twoją energię i Twoje emocje. Możliwe, że z czasem uczy się, że dziura pod płotem + Twoja obecność = przykre konsekwencje. Ale w trakcie kopania dziury fajnie się bawił. Nie możesz oczekiwać od psa, że będzie zastanawiał się nad konsekwencjami swoich poczynań, jak człowiek. Całkiem sporo nastolatków nie potrafi przewidzieć konsekwencji swoich zachowań, a Ty oczekujesz, że zrobi to Twój pies?
Właściwie to niestety tego właśnie oczekujesz.
Dlatego odsyłam Cię do książek, które pozwolą Ci zrozumieć psychikę psa.
Daj znać na pw, to coś Ci podeślę.
| Wachu napisał/a: | | Sunia wymusza tak od początku, jeśli szczeka nie bawię się z nią, ignoruję, jednak ona robi to cały czas, i wymusza to na każdym, jak sąsiad idzie z psami na spacer to przynosi piłke pod bramkę i szczeka na nią, jak chodzą jehowi, których widzi pierwszy raz i zatrzymują sie na chwile przy bramce to pies już jest z piłką i szczeka... Nawet jeśli 2 godziny wcześniej zrobiła 15 km sprintem na lądzie i 3 km w wodzie. |
Nie napiszę Ci w kilku zdaniach co masz robić i jak się zachowywać. Najprostszy opis zajął by mi kilkanaście stron. A wygląda na to, że powinieneś zacząć od budowania poprawnych relacji z sunią i ustalenia granic jej zachowań. Tym bardziej, że na ten temat jest całkiem sporo literatury.
Dlatego raz jeszcze zachęcam Cię, żebyś do niej sięgnął. Wyjdzie to na dobre i Tobie i suni.
WiolaJ. - 19-03-2017, 09:20
| adresprzema napisał/a: |
powinieneś zacząć od budowania poprawnych relacji z sunią i ustalenia granic jej zachowań. Tym bardziej, że na ten temat jest całkiem sporo literatury.
Dlatego raz jeszcze zachęcam Cię, żebyś do niej sięgnął. Wyjdzie to na dobre i Tobie i suni. |
Zgadzam sie w 100% z Przemkiem.
Ja swojego ukladac zaczelam od szczeniaka, od pierwszego dnia w domu, metodami nazwijmy je pozytywnymi, kliker, smaczki ,nagrody. Czytalam to forum godzinami aby szukac porad, odpowiedzi, motywacji i podpowiedzi. Duzo czytalam,nadal czytam ucze sie, ogladalam filmy na YT itd.
Napisze na swoim przykladzie, w grudniu spotkalismy sie ze znajomymi u nich w domu. My z 3 mies szczeniakiem oni 5 mies labek. Oni dumni ze labek grzeczny jak aniol, nie niszczy kwiatow bo za kazda probe dostaje w nos pstryka Nie wchodzi na kanape bo- dostaje w dupe Nie brudzi w domu bo dostaje w dupe Na spacerach sie slucha bo jak nie to dostaje w dupe itd itd. Ja opowiedzialm im troche o mojej metodzie, bez bicia, opartej na dobrej przyjacielskiej relacji z psem, ale oni woleli relacje ja PAN kaze a pies slucha ,bo jak nie to ..po dupie
Po 3 mies, widaj juz bylo efekty, i nie powiem ze z satysfakcja stwierdzam ze mialam racje. Biciem i strachem malo sie psa nauczy, a juz napewno malo dobrego. Pies to nasz przyjaciel, czlonek rodziny, kumpel, dlaczego go bic? Mozna nauczyc psa wszystkiego, bez bicia.
Znajomych pies ucieka z domu, nie slucha sie, szkudzi pod ich nieobecnosc, mysla nawet o elektr obrozy dla niego Na szkoleniu pies wogole nie chce wykonywac polecec Pana, co moj potrafi juz naprawde wiele. Ale ja mam i wciaz buduje wiez z psem oparta na zaufaniu, radosci, zabawie i innych pozytywnych emocjach.
Polecam duzo czytac, to forum, ksiazki, pytac doswiadczonych uzytkownikow tego forum, i nie zrazac sie, nie obrazac tylko uczyc sie! Bedzie dobrze!
[ Dodano: 19-03-2017, 09:28 ]
| Małgosia35 napisał/a: | | Labrador to nie jest pies do budy czy na podwórko | szkoda ze wiele ludzi wciaz tego nie moze zrozumiec.
Mieszkam w domu z ogrodem i pies nigdy nie zostal sam na ogrodku.
Zdecydowanie polecam klatke i odpowiedzi trening klatkowy oczywiscie. U nas sie super sprawdzila
|
|