| |
forum.labradory.org
|
 |
Hyde Park - Obroża bayera a kobieta w ciąży
Faka - 08-04-2009, 12:25 Temat postu: Obroża bayera a kobieta w ciąży Witam,j/w w temacie.Czy to nie zaszkodzi mojej najwspanialszej i "dzidziusiowi" w brzuszku? Czy mam odizolować psiory?Już nie wiem co robić i głupi jestem.
Obdzwoniłem wszystkich wetów w moim mieście,nikt się jednoznacznie nie wypowiedział.Dzwoniłem do Firmy Bayer,ale co mi może powiedzieć jakiś przedstawiciel,który siedzi za biurkiem.
Proszę o konkretne wypowiedzi kobiet,które są lub były w ciąży i przechodziły przez coś takiego.Pozdrawiam.
supergirl - 08-04-2009, 13:33
A nie lepiej nałożyć na psiura spot-on zamiast obroży?
Faka - 08-04-2009, 13:53
Ehhh..... no właśnie,może to,może tamto....
Dzwoniąc do weterynarzy,ja pytałem o opaskę,Oni też o kroplach gadali (tego wyżej nie napisałem),co prawda niby się wchłaniają w skórę a dokładniej w cebulki,ale na sierści też zostaje coś w postaci tłustej substancji,tak czy siak,i z opaski i z kropli coś tam zostaje.Może inaczej spytam: Proszę kobiety w temacie o napisanie o swoich doświadczeniach odnośnie zabezpieczania psów przed kleszczami podczas ciąży lub tez nawet po porodzie,to tez mi się przyda.
Bora - 09-04-2009, 23:26
| Faka napisał/a: | | Proszę kobiety w temacie o napisanie o swoich doświadczeniach odnośnie zabezpieczania psów przed kleszczami podczas ciąży lub tez nawet po porodzie,to tez mi się przyda. |
Na to pytanie nie odpowiem, ale używam spot-on i ta substancja jest tłusta świeżo po aplikacji (wówczas lepiej psiaka nie głaskać), kiedy wyschnie i wchłonie się nie stwarza zagrożenia dla człowieka, tak samo dla innych zwierząt kontaktujących sie czy bawiących z naszym psem.
Znasz skład ten obroży?
Może uda mi sie coś znaleźć na temat zawartych w niej substancjach.
Faka - 10-04-2009, 12:35
Nie znam,zapomniałem,ulotkę wywaliłem,ale szukałem coś na ten temat i nie mogłem nic znaleźć.Powiem tak,jak używałem kropelek,zawsze jakaś menda się przyczepiła,zawsze,nie było dnia żebym czegoś nie wyciągał,faktem jest,że moje psiory bardzo dużo pływają,co zmniejsza skuteczność kropelek,u Montiego,potem u Ciastka,teraz znowu u Ciacha i Umki ,stosując kiltix-a nie uświadczyłem nigdy mendy,a jak już to jeden się przyczepił ale biedactwo odpadło samo
Zabezpieczenia zabezpieczeniami,ale najgroźniejszy w tym całym temacie jest kleszcz,nie chciałbym,żeby któryś się mojej najwspanialszej przyssał teraz.
Póki co maja obroże,żonka ograniczyła kontakty z psami,a jak się z nimi mizia,to potem myje dokładnie ręce i tyle.
sodalis - 10-04-2009, 18:17
Skład: Propoksur i Flumetryna.
Jagusia - 10-04-2009, 18:29
Faka, jestem aktualnie w tym samym stanie co twoja "najwspanialsza" (choć może łatwiej by było TŻ- ale co tam) i co ważne nie jest to moja pierwsza ciąża. Z zasady unikam kontaktu z jakąkolwiek chemią gospodarczą (myjąc cokolwiek w mieszkaniu zakladam rękawiczki), nie używam farb do wlosów czy lakierów do paznokci, nie unikam natomiast i nigdy nie będę unikala kontaktu z moimi psiakami. Jeśli czulabym, że taka obroża moze mi (a w zasadzie mojemu dziecku) w jakikolwiek zaszkodzić po prostu bym ją wywaliła. Moje psy też dużo pływają i też biegaja po łąkach gdzie o kleszcza nie trudno, zabezpieczam je płynami, dokladnie przegladam po każdym spacerze i już.
Faka - 10-04-2009, 18:45
Yyyy... no więc tak,nareszcie jakiś konkret,Dzięki za odzew.
To też nie jest pierwsza ciąża mojej najwspanialszej czy tam TŻ cokolwiek to znaczy
Cokolwiek to znaczy nie używa rękawiczek właściwie do niczego,paznokcie,włosy... nie zauważyłem ostatnio
Nie unika kontaktu z psami to chciałem podkreślić bardzo mocno,faktem jest,że już tyle z nimi nie przebywa,ale ich nie unika.
A co do opaski to ja tak naprawdę narobiłem "paniki" i nie tylko obroży,bo kropelek właściwie też,ale,że zakupiliśmy opaski,bo wiem,że są skuteczne to teraz panikuję z opaską.
Ja się bardziej tym wszystkim przejmuję niż moja najwspanialsza.
Nie wiem,no nie wiem,męczy mnie to cały czas.
Używasz kropli,ok,super,masz doświadczenie w tym temacie,ale ja kroplom nie ufam,i nie chce żadnej mendy w domu,tez przeglądam,wyczesuje,świruje już,ale zawsze można przeoczyć.
No,to pisałem ja,Rafałek o gołębim sercu
P.S.Czyli rozumiem,że miziasz się z pieskami na maxa,dzieci tarmoszą pieski,i przyszłe też będzie tarmosić,i po kropelkach zero zagrożenia?
sodalis - 10-04-2009, 19:56
Faka,
Myślę, że najlepiej by było, żeby lekarz prowadzący ciąże wypowiedział się czy kontakt z tymi substancjami może zaszkodzić, lub zadzwoń do firmy Bayer i tam spróbuj się dopytać - http://www.bayercs.pl/strony/1/i/132.php
W ulotce informacyjnej nie jest nic napisane o szkodliwości dla kobiet w ciąży.
Faka - 10-04-2009, 20:03
Lekarza pytaliśmy,powiedział,że wszystko jest szkodliwe
A to co podałeś tez już kiedyś dzwoniłem,pan siedzący za biurkiem,powiedział,żebym zadzwonił za kilka dni,on oglądnie statystyki i mi powie,po kilku dniach powiedział,że nie mają przypadków zagrożenia kobiety w ciąży czy coś takiego
Kaśka - 10-04-2009, 20:33
Faka, widzę że problem więc wtrące swoje trzy grosze tu na forum.
Mój pies nosił obroże kiltix jak byłam w ciaży, i nic się złego dzidzi nie stało!!!!!!
Oczywiście po każdym mizianiu mycie rączek i jest dobrze.
Obroży nie może pies nosić jak dziecko przyjdzie na świat! tak piszę na ulotce! Szkoda bo ja również mam zaufanie tylko do tej obróżki.I teraz niestety krople na skórę.
Pozdrawiam wszystkich
Faka - 10-04-2009, 21:11
| Kaśka napisał/a: | Faka, widzę że problem więc wtrące swoje trzy grosze tu na forum.
Mój pies nosił obroże kiltix jak byłam w ciaży, i nic się złego dzidzi nie stało!!!!!!
Oczywiście po każdym mizianiu mycie rączek i jest dobrze.
Obroży nie może pies nosić jak dziecko przyjdzie na świat! tak piszę na ulotce! Szkoda bo ja również mam zaufanie tylko do tej obróżki.I teraz niestety krople na skórę.
Pozdrawiam wszystkich |
Wreszcie mnie ktoś uspokoił Dzięki Piękne za wypowiedź.Oczywiście też jak dzidzi przyjdzie na świat,wtedy będą już kropelki,nie ma siły,nie będzie córka (taką mam cichą nadzieję) za opaskę tarmosić psiorów,ale tak naprawdę męczył mnie okres ciąży.Mam nadzieję,że napisałaś prawdę,a przyszłe mamy niech czytają,przyda się Wam to na przyszłość.Dzięki jeszcze raz.
Kaśka - 10-04-2009, 21:29
Faka, oczywiście że pisałam prawdę
W naszym przypadku absolutnie nic złego się nie stało
Faka - 11-04-2009, 13:35
Dziękuję,to dla Nas bardzo cenna informacja.Pozdrawiam.
|
|