forum.labradory.org

Stawy, dysplazja - Wybieramy się na prześwietlenie - jak się przygotować?

Moni@ - 27-01-2008, 21:02
Temat postu: Wybieramy się na prześwietlenie - jak się przygotować?
Zacznę od tego, że w sobotę byliśmy z Kolą u weta na przeglądzie. Mieszkamy na wiosce i do tej pory chodziliśmy do okolicznego weta. Piesek wesoły, żywy, zdrowy. Stwierdziliśmy jednak, że dobrze byłoby wybrać się na taki przegląd i pojechaliśmy do city. Lekarz stwierdził, że Kola jest super zdrowa ale nie podoa mu się jak stawia tylne łapki :( Zalecił nam zrobić prześwietlenie. Dostaliśmy namiar na dobrego fachowca w tej dziedzinie no i w przyszłym miesiącu idziemy.

Napiszcie o czym powinniśmy wiedzieć, na co zwrócić uwagę ...

Z góry dziękuję za rady

AnTrOpKa - 27-01-2008, 21:14

Moni@ napisał/a:
Kola jest super zdrowa ale nie podoa mu się jak stawia tylne łapki

Moni@, nie masz czym się na razie martwić! Mi Wet powiedział IDENTYCZNIE! Zrobilismy przeswietlenie i okazalo sie ze w jednej tylne lapce jest "podatnosc" na dysplazje i jesli bede podawała siarczan chondroityny to na 95% dysplazji nie będzie. Za 4 dni ide na zdjęcie kontrolne, bo minęły juz 4 miesiące. Zobaczymy...
A nasze labki gdy są maluszkami c hodzą tak niechlujnie i zarzucają pupką :) Dlatego też i takie wrażenie..
3mam kciuki, żeby z Kolą było systko w jak najlepszym porządku!

cranbi - 27-01-2008, 21:37

Moni@, może tutaj znajdziesz coś ciekawego. :)
http://www.labradory.org/forum/viewtopic.php?t=150

labi - 27-01-2008, 21:37

Labi miał rtg we Wrocławiu u dr Siembiedy we wrześniu 2006 i wszystko było OK. Planujemy jeszcze jedno prześwietlenie (też dr Siembieda) w maju br., przy okazji powtórzymy badanie serduszka u dr Pasławskiej. Wiadomo, strzyżonego... :haha:
Bora - 27-01-2008, 21:41

myśle że nie powinnaś sie na zapas denerwować. To że psina stawia dziwnie łapki to jeszcze nic nie znaczy.
Moja maluda przed RTG nie dostała jedzonka, ostatni posiłek miała o 18-tej dnia poprzedniego. Warto też wziąć sobie "wolne" na ten dzień, bo psinka może być po "głupolku" i wymagać doglądania.
Wiesz, jeśli już robisz RTG , prześwietl wszystkie stawy : przód i tył.

Bedzie dobrze :)

Moni@ - 27-01-2008, 21:54

AnTrOpKa, dzięki za wsparcie mam taką nadzieję
cranbi, Bora, bardzo dziękuję ... każda rada na wagę złota
labi, święta racja

Ryniu - 28-01-2008, 11:01

Moni@, to co mogę poradzić, to wybierzcie takiego weta który robi fotki i przekazuje do oceny lub jeśli to możliwe sam ocenia poziom dysplazji na potrzeby wpisu do rodowodu. Macie wtedy pewność, że będą prawidłowo wykonane.

Wybranie odpowiedniego radiologa, to podstawa. Może to się nawet wiązać z całkowicie błędną diagnozą.

cyt wypowiedź z http://forum.dogs.pl/
mój pies miał ostatnio robione prześwietlenie stawów biodrowych. zdjęcie to jest powodem wielu moich rozterek.
jeden weterynarz ocenił je na C i planował nawet operację podcięcia mięśni.
inny stwierdził że nie ma żadnych powodów do niepokoju, bo pies ma A. obaj lekarze są radiologami uprawnionymi do odczytu, a ja nie wiem któremu mam wierzyć. planuję wysłać zdjęcie do oceny do doktora Siembiedy do Wrocławia,


Pies po podaniu "ogłupiacza" ma nudności, dlatego nie powinien jeść przez te kilka godzin przed rtg.

PS. Lepiej zapłacić zapłacić drożej za fotkę u fachowca, niż denerwować się złym odczytem, złą jakością rtg i powtarzać je wielokrotnie co o wiele bardziej podraża koszty.

dewuska - 28-01-2008, 11:16

Moni@, byliśmy z Gringo na pierwszym prześwietleniu, jak miał chyba ze 3 miesiące... wszyły jakieś luzy w stawie z jednej strony, ale weterynarz nie zakwalifikował nas do zabiegu, postanowił zaczekać... za kilka miesięcy poszliśmy na kolejne zdjęcie (nie podawaliśmy w międzyczasie żadnych dodatkowych środków na stawy) i okazało się, że wszystko się wyrównało :) niedługo wybieramy się na kolejne zdjęcie (teraz to już większa wyprawa, bo trzeba zaangażować dodatkowe siły na dźwiganie tego cielaka ;) )... tym razem chyba prześwietlimy też łokcie profilaktycznie :)
bądźcie dobrej myśli, wszystko będzie ok :haha:

mala85 - 28-01-2008, 12:38

Trzymajcie kciuki idę dzisiaj z Akslem na RTG :(
Moni@ - 28-01-2008, 12:38

Jeny bardzo Wam dziękuję za rady. Niepowiem strasznie mnie to przeraża nawet sam fakt uspania pieska. Pamiętam jak moi rodzice kastrowali kotka, ja wróciłam do domu nikt mi nie powiedział, że jest lekko przyćpany i ja myślałam, że on nie żyje. No i teraz mam mega uraz. Poprostu słabo mi się robi jak pomyślę o takim bezwiednym ciałku.

Czyli podsumuwując:
- dzień przed dać ostatni posiłek przed osiemnastą i nie karmić w dniu robienia RTG
- wybrać dobrego specjalistę
- zabrać ze sobą kocyk
- uspać pieska - Kola jest mega żywa ostatnio u weta na zwykłym ważeniu dostała korby :)
- nie pozwolić wydać sobie pieska niewybudzonego
- nie dać się zwariować

Czy coś jeszcze dopisać do listy ??

[ Dodano: Pon 28 Sty, 2008 ]
mala85, Trzymam !!! Kola też ... Aksel na pewno będzie dzielny ;*

Ryniu - 28-01-2008, 12:58

mala85, Moni@, trzymamy kciuki, to nie boli ani nie jest niebezpieczne.
Febe napisał/a:
a na koniec najważniejsza rada: nie pozwólcie sobie wydać psa nieobudzonego ...

Ja musiałem w Toruniu kłócić się z wetem, bo nie chciał iść zobaczyć czy z psem wszystko OK, kazał od razu wracać do domu.

dewuska - 28-01-2008, 13:13

mala85, będzie dobrze... nie ma czym się martwić :)
Moni@ napisał/a:
dzień przed dać ostatni posiłek przed osiemnastą i nie karmić w dniu robienia RTG

szczerze mówiąc, to ja szłam na prześwietlenie po pracy, czyli pewnie nie wcześniej niż ok. 17, więc mój pies rano dostawał śniadanie i nigdy nie zwymiotował...

Ola - 28-01-2008, 13:24

Moni@, tak jak rozmawiałyśmy o prześwietleniu. Dzwoniłam do lecznicy w Oliwie na ulicy Kaprów.
Ten lekarz o którym wspominałam to prof Kopczewski.
Profesor przyjmuje w każdy wtorek od 15 do 18. Nie ma żadnych zapisów. Kto pierwszy ten lepszy ;-( także trzeba być koło 15 z psiakiem który będzie na czczo, będzie wybiegany i "wypróźniony". Psiaczek dostaje tzw. głupiego jasia i jest robione RTG.
Pan Profesor ma uprawnienia do wpisu do rodowodu wyników.
Koszt to 250zł.
Jak o czymś zapomniałam a Tobie sie przypomni to podaje Ci nr tel. do lecznicy 58 5524551. Jak bedziesz cos wiedziała, albo wybierała sie z Kolą to daj znać, może umówimy sie w jeden dzień - razem zawsze raźniej.
Buziaki

inkapek - 28-01-2008, 13:39

mała85,Moni@ trzymam kciuki a Neska pazurki.
Moni@ - 28-01-2008, 14:43

Ola, jak Ty o tym piszesz to normalnie taki spokój, że szok. Ja być przerażona !!! Sprawdzę więc jak nazwya się ten polecany przez naszego weta specjalista i umawiamy się jak nic ... ja muszę iść w lutym, najlepiej na początku.

inkapek, dzięki kochane jesteście :)

Ola - 28-01-2008, 14:46

Moni@ napisał/a:
Ola, jak Ty o tym piszesz to normalnie taki spokój, że szok.


Monia spokój to tylko pozorny... zdarza sie że serducho bije mi tak mocno jak pomyslę o tym że mało nie wyskoczy...dlatego wiem że muszę to robić i wierzyć że wszystko będzie dobrze. Tak jak u Was... maluchy często "dziwnie" stawiają tylne łapki.

Będzie dobrze, pójdziemy, zrobimy i będziemy piły za zdrowe bioderka naszych Maluchów /sorry za off/

AnTrOpKa - 28-01-2008, 14:49

mala85, Moni@, ja również 3mam kciuki, żeby było wszystko ok!! My zapisane jesteśmy na jutro na 10:20...
mala85 - 28-01-2008, 15:02

tez trzymam kciuki za Hexe i Kole.....ja dzisiaj idę na 18.00 weterynarz mnie dodatkowo okrzyczał że co tak późno :-P .......miejmy nadzieje dziewczyny że będzie ok:)dajcie znać o wynikach
inkapek - 28-01-2008, 17:08

Za Hexe tez oczywiście trzymam kciuki i pazurki ;*
Bora - 28-01-2008, 17:12

kobitki wszystko bedzie dobrze. To nic takiego. Gorzej jest jak lekarz ogląda fotkę a Ty wstrzymujesz oddech... to czekanie na diagnozę... :|
blanka - 28-01-2008, 18:31

trzymam kciuki , będzie dobrze..
Moni@ - 28-01-2008, 18:38

AnTrOpKa za Heksę trzymam jutro kciuki. Kibicuję jej od maleńkości i jak "zniknęłyście" z poprzedniego forum to nie wiedziałam co się z Wami dzieje A teraz jak przeczytałam, że Heksa ma choćby podejrzenie to zrobiło mi się bardzo smutno. My ludzie morza musimy się trzymać razem :) Będzie dobrze
Jola - 28-01-2008, 19:49

No i znowu "siła w grupie" czy też k... Trzymam pazurki za Heksunię - natychmiast dawaj znać jak będzie coś wiadomo! Słyszysz?! :bad:
AnTrOpKa - 28-01-2008, 22:33

Moni@ napisał/a:
Kibicuję jej od maleńkości i jak "zniknęłyście" z poprzedniego forum to nie wiedziałam co się z Wami dzieje


Moni@, dziękuję za miłe słowa :*

Jola, damy znać OD RAZU!!!

mala85 - 29-01-2008, 00:23

Jesztem prze szczęśliwa....mój Akselek jest zdrów jak rybka....wszystko ma idealne!!!!!! :D :D :D :D :D :D :D ;* ;* ;* ;*
AnTrOpKa - 29-01-2008, 00:42

JEJKU!!!!!!! Super wiadomości!!!! :) :) ;* :D :haha: :) ;D ;]
Ola - 29-01-2008, 06:54

super wiadomości... oby tylko takie sie tutaj pojawiały :haha: :haha: ;D
Moni@ - 29-01-2008, 12:43

mala85, ale cuuuudnie wymiziaj Akselka od ciotek z forum ;* :D :) ;D

[ Dodano: Wto 29 Sty, 2008 ]
Ola, sprawdzałam wczoraj kontakt do speca od prześwietleń i to ten sam :haha: !!! Także w lutym uzgodnimy wtorek i idziemy ... brrrrr

inkapek - 29-01-2008, 12:45

I my się bardzi cieszymy ;*
No ale jakie sa wieści u reszty 8)

Moni@ - 29-01-2008, 12:46

Jola, przepraszam nie chciałam żeby to tak zabrzmiało, nie miałam nic takiego na myśli ;*
Ola - 29-01-2008, 12:49

Moni@, to dobrze, że to ten sam. Bo podobno jest jeszcze jeden /nie pamietam nazwiska ale jakos na B/ i strasznie sie bałam że może polecili Ci włąsnie tego a On podobno uwielbia kroić psiaki, czy trzeba czy nie ;-( (( i wtedy miałabym problem jak Ci to napisać ;-( (( a skoro to ten sam to pojdziemy razem i bedziemy razem siedziec i ryczeć na korytarzu... :cring:
Moni@ - 29-01-2008, 12:59

Ola, ojej skurw ... ]:) Jak tak można !!!

Pewnie, razem raźniej. A ja naprawdę mam stracha szczególnie przed tym uspaniem. Boję się takich bezwładnych ciałek. Wiem, że to głupie ale taką mam fobię :(

mala85 - 29-01-2008, 13:07

nie bój się wszystko będzie ok...ja musiał wziąć ze sobą mężczyznę bo sama bym go nie udźwignęła...25kg żywej wagi.Najlepiej iść z psiakiem na czczo..... ja zapomniałam i biedactwo zwymiotowało :cring:
Ola - 29-01-2008, 13:57

Moni@, ja też własnie boję sie najbardziej tego bezwładnego ciałka, ale wiem ze mamy pamiętać aby nie odebrać psa póki sięnie wybudzi...
Ale nie ma co ja zabieram ze sobą Tomka, bo sama nie dam rady.

mala85 - 29-01-2008, 14:10

Powiem wam dziewczyny że mój Aksel spał jak niemowlę ale dostał po tym wszystkich jakiś zaszczyk że odrazu się wybudził jakby nigdy nic. Także możecie o taki poprosić :haha:
AnTrOpKa - 29-01-2008, 14:48

Wróciłam !!!
Więc... Hexowatka tak szalała w Klinice (szczekała, fikała, brykała ze szczęścia), że nie było innej możliwości jak poddać ją sedacji (narkozie). Zajmował się nami bardzo miły wet ;D Przy mnie podał narkoze i Hexa powoli sobie koło mnie usypiała... i taki flaczek się z niej zrobił. Ale oczy otwierała jak do niej mówiłam. I później rtg i wyniki... więc...
Trzy łapy są idealne, kategoria A :) A ta jedna czyli prawa tylna ma się lepiej niż miała (była kat.B), widać poprawę bo główka kości zaczyna się wypełniać. Podobno jak będe jej podawać znowu te wspomagacze na stawy przez około 2 miesiące to będzie jeszcze lepiej :) i może z "B" zmieni się na "A-" :P :P Ogólnie jestem zadowolona :) Robiłam też morfologię i wykazało troszkę mało leukocytów :< Może to przez narkoze... I oczywiście ma nie przytyć (teraz wazy 30kg) i nie szaleć! - niewykonalne.... ;]

[ Dodano: Wto 29 Sty, 2008 ]
Ps. Hexa jescze markotna śpi pod 3ma kocykami w swoim łóżeczku :*

mala85 - 29-01-2008, 14:53

To suuuuper Antropka ciesze się razem z Tobą :D :D :D :D :D

[ Dodano: Wto 29 Sty, 2008 ]
Uściskaj mocno Hexe ode mnie i Aksla ;* ;* ;* ;*

inkapek - 29-01-2008, 14:54

Buziole dla Hexuni. I dla reszty dziewczynek oczywiście też ;*
Ryniu - 29-01-2008, 15:05

Cieszę się bardzo, że jest wszystko OK. Wymiziajcie od nas Hexe i Aksela :)
Moni@ - 29-01-2008, 18:07

AnTrOpKa, yuuuuupiiiii :) Oby dobra passa trwała w tym temacie :)

Ola Adi też idzie jak nic ! także będzie nas czworo zakęconych na punkcie swoich labów !! Lekarze będą mieli nas dość :)

mala85 dziękuję za info o zastrzyku jak będzie coś takiego możliwe to 2,5 tony mi spadnie z karku :) akurat żeby ewentualnie nieść moje szczęście :-P

Ola - 29-01-2008, 18:09

AnTrOpKa my również baaardzo sie cieszymy, że z"Czarownicą" wszystko dobrze. A będzie jeszcze lepiej ;-) ))

Moni@ napisał/a:
także będzie nas czworo zakęconych na punkcie swoich labów


Oby tylko Nam na uspokojenie jakiegoś "głupiego jasia" nie dali ;]
bo kto nas wyniesie :-o

Bora - 29-01-2008, 18:47

nooo jakie superowe wieści. Cieszymy sie bardzo.
Jola - 29-01-2008, 19:53

Cieszymy się bardzo !! Nareszczie dzień samych dobrych wieści!!
labi - 29-01-2008, 20:28

Labi cieszy się razem z Hexunią i Akselkiem :haha:
Ola - 18-02-2008, 08:58

Jutro Holly i Kola /Moni@/ będą miały prześwietlenia.
Idziemy i jesteśmy pełne obaw i nerwów. Jak juz będziemy miały wyniki napewno napiszemy co i jak.
Ale mam mega stresa, najbardziej przeraża mnie ta narkoza;-(((

Ryniu - 18-02-2008, 09:13

Ola napisał/a:
Jutro Holly i Kola /Moni@/ będą miały prześwietlenia.

trzymamy kciuki, będzie dobrze. Narkoza? Pamiętajcie przy wybudzaniu przykryć dziewczynki, bo mają dreszcze.

Ola - 18-02-2008, 09:25

Ryniu napisał/a:
Narkoza?

Nie wiem czy narkoza, czy głupi jasiek...ale coœzeby te dwie nieokiłznanie istotki dobrze ułożc.

Ryniu, a czy po za tym ze mamy przykryć je przy wybudzaniu masz dla Nas jeszcze jakies cenne wskazówki. Nawet takie, które Tobie wydajš sie oczywistš oczywistocia dla Nas będš nowoœcia.
Za wszelkie sugestie bedziemy bardzo wdzięczne.

Ryniu - 18-02-2008, 10:00

E tam, naprawdę nie przejmujcie się. Przy prześwietleniu nie ma takiej dużej dawki jak przy operacji, więc pośmiejecie się tylko jak będzie się wybudzać i niezdarnie chodzić. Ja umieściłem kiedyś film w Internecie - pijany labrador i musiałem go zdjąć, bo głąby nie potrafiły zrozumieć, ze on nie jest pijany tylko po narkozie po rtg i zaczęły ubliżać za to że się rozpija psa :)
Gdyby wybudzanie było dłuższe to włóżcie psa na jakąś matę - łatwiejszy transport. Okryjcie też troszkę bo może mieć dreszcze (to normalne - niegroźne). No i nie odjeżdżajcie dopóki wet nie powie że już można bezpiecznie jechać.

labi - 18-02-2008, 13:34

Labi po rtg we Wrocku poleżał ze dwie godzinki i poszliśmy w miasto. Był trochę zakręcony, zsiurkał się na chodniku, ale szybko mu przechodziło. Tak więc, nie będzie źle, czego serdecznie Wam i Waszym pisurkom życzymy :)
Bora - 18-02-2008, 13:38

Bedzie dobrze dziewczyny.
Samo RTG to chwila moment. Po powrocie, po "głupolu" sunia bedzie spać pewnie już do wieczora.
Oczywiscie jak radzi Ryniu, zakryjcie kocykiem.
Aha, Bora wymiotowała mi 2 razy po podaniu "głupolca" to normalne.

AnTrOpKa - 18-02-2008, 17:38

Ola i Moni@ bedę 3mać kciuki z całych sił! To nie jest miłe doświadczenie... To czekanie na diagnoze.. koszmar! Ale ja sobie tłumaczyłam, że lepiej jest wiedzieć, niż zyć w nieświadomości. Narkoza - też nie miły widok. Jeszcze zależy jak Wam zrobią (w Szcz Hexa słodko kimała a w Kamieniu serce jej tak waliło że myślam o najgorszym :( )
Trzymajcie się Kluchu i od razu dajcie znać! We dwie bedzie Wam raźniej :haha: a raczej w szóstkę :P

Ola - 19-02-2008, 06:40

Dziekuje Wam wszystkim za słowa otuchy w imieniu swoimi i Moni. Oczywiście jak będziemy juz po to napiszemy jak Nasze kluski to zniosły i podzielimy sie swoimi spostrzeźeniami dla przyszłych znerwicowanych przed RTG.
Moni@ - 19-02-2008, 09:04

Dziękujemy za wsparcie i rady jesteście kochani ;* Ja to właściwie się już cieszę, że dzisiaj będziemy mieć wszystko za sobą. Odwlekanie tylko pogarsza sprawę ... człowiek ma stale jakieś dziwne myśli. A tak będzie po i trzeba będzie się zmierzyć z każdym wynikiem. Mam nadzieję, że Kola i Holly to dwie zdrowe dziewczynki. Ola nie martw się !!!
Ola - 19-02-2008, 09:10

Moni@ napisał/a:
Mam nadzieję, że Kola i Holly to dwie zdrowe dziewczynki.


Oczywiœcie że sš zdrowe;-)) i Kochane ;-) )
Holly lezy w domu przy puszcze z jedzeniem i zerka na Tomka co On robi czy przypadkiem nie zapomniał zeby dać jej jeœć - biedulka moja Kochana.

Moni@ pamietaj o kocyku o którym pisze Ryniu. Ja juz Holly spakowałam a i pamietaj o ksišżeczce zdrwia Koli bo może być potrzebna, ja spakowałam też metryczkę.
Buziole

Tomi - 19-02-2008, 09:15

Dziewczyny trzymajcie się :) dacie radę :)
Moni@ - 19-02-2008, 09:28

Ola, oki jak wrócimy ze spacerku to zaraz się będziemy pakować :)
Biedny nasz łakomczuszek ... niech Tomek szepnie Holly, że nie jest sama w swoim głodowaniu. Gdzieś tam na Kaszubach jest drugi głodny piesek :(

Tomi, :*

Ryniu - 19-02-2008, 10:38

Moni@, przesadzacie z tym głodowaniem, to jest tylko dla wygody weta, bo nie musi sprzątać wymiocin :) wystarczy parę godzin niejedzenia :) Ja raz pojechałem zaraz po posiłku i było tylko troszkę sprzątania :) Czekamy na wieści :)
Moni@ - 19-02-2008, 10:40

Ryniu, Wiesz ja dałam Koli rano trochę twarogu z jogurcikiem :) Jestem pewna, że do 15tej nie będzie po nim śladu. :greedy:
Ola - 19-02-2008, 10:42

Ryniu, ale jak dzwoniłam do kliniki to powiedzieli mi że psiak powinien byc 12 godzin po ostatnim posiłku;-((( aj juz sama nie wiem...
Żeby to juz była 17

Ryniu - 19-02-2008, 10:50

NO to chyba śniadanko dałaś? 7 rano lub troszkę później :)
Bora - 19-02-2008, 10:53

A ja myślę że to nic przyjemnego wymiotować. A głodóweczka nie zaszkodzi. Po co psiaczek ma sie męczyć, i tak bedzie go mdlić.

Jesteśmy z wami. Bedzie dobrze. Jestem pewna, że dziewczynki są zdrowe.
Bedziemy o was myśleć. Trzymajcie się.

Ola - 19-02-2008, 11:06

Ryniu, na RTG idziemy na 15 a o 17 bedzie juz po wszystkim i dlatego chciałabym aby to byla juz 17.
Nie dałam Holly dzisiaj nic do jedzenie, bo tak jak pisze Bora wymioty to nic miłego...za to wczoraj na kolację dostała pełny wypas ;-) )))

Ryniu - 19-02-2008, 11:09

Bora, dla psa wymiotowanie to normalna rzecz, często to robi aby pozbyć się rzeczy niejadalnych, a dla nas to horror. Ja też zalecam głodóweczkę. W każdym razie wet "na mnie nie krzyczał i psa nie kopał" za to że wymiotował lekko :) To pewnie jest i dla bezpieczeństwa psa, bo jednak w trakcie wymiotowania był już ospały i częściowo już nie "z nami". Ale przecież czasami nie unikniemy tego że pies coś pożre, lub my zapomnimy i damy mu nagrodę. To tylko prześwietlenie łapek. Gdyby dotyczyło to jamy brzusznej,klatki piersiowej bym był rygorystyczny.
Ola napisał/a:
Żeby to juz była 17

Sorry ja zrozumiałem że rtg o 17 -tej. A to o 15-tej

Moni@ - 19-02-2008, 11:19

A Kola sobie tak słodko śpi i w ogóle nie wie co ją dzisiaj czeka ... Szczęściara jedna :) Niewiedza jednak czasami jest całkiem fajna :-P
Ryniu - 19-02-2008, 11:28

Moni@, to nic strasznego, ona nie będzie w żaden sposób cierpieć. Troszkę mocniej pośpi :) i będzie troszkę jak ludzik po kilku setkach ;)
Bora - 19-02-2008, 11:59

Eh Ryniu, no ja chyba podchodzę do tego zbyt emocjonalnie :) masz rację, że to całkiem normalne dla psa "puścić hafcika" :D

No laski nie panikować, bo psicom sie udzieli

Moni@ - 19-02-2008, 12:19

Staram się staram. Dobrze, że Adi jedzie ze mną no i Ola z Tomkiem ... ;D
Ola - 19-02-2008, 12:24

a ja za chwile wychodze z pracy, jade do domu po mojego Głodomorka jeszcze jakis spacer i... jedziemy Monia na spotkanie z Wami.
aga - 19-02-2008, 12:47

Leguniowie trzymają łapki i pazurki, i czekamy na wiadomości :)
inkapek - 19-02-2008, 15:32

My też trzymamy łapunie. Info konieczne i to jak najprędzej ;*
AnTrOpKa - 19-02-2008, 15:34

Jejku dziewczyny... Wy tam siedzicie na miejscu zmartwione, a my tu kciuki za Was 3mamy!! :* Musi być dobrze! !!
Ola - 19-02-2008, 16:18

Ok ja jestem juz w domu Moni@ pewnie jeszcze w drodzę wiec napisze Wam co i jak a Moni@ najwyzej uzupełni :)
Pojechałysmy do prof. Kopczyńskiego i ... żadna z Suń nie miała zrobionego RTG :) Profesor zbadał wszystkie stawy, powyginał wszystko co można było obejrzał Psiurki na dworzu jak chodzą... i stwierdził że nie widzi podstaw aby w tak modłym wieku robić im RTG chodziło przede wszystkim o usypianie i zaprosił Nas w czerwcu :)

Aa mówił żeby polewac Holly karmę wywarem z kurzych łapek, że to dobrze wpływa na budowe chrząstek, raz w tygodniu do karmy twarozek i raz łyżka oleju żeby było lepsze wchłananie witamin... :)
To chyba tyle, ja jestem spokojniejsza :haha: Holly zjadła juz obiadek :-P
dziekuje Wszystkim za słowa wsparcia i kciuki. ;*

Buziole dla Wszystkich
Ola & Holly

Adamek - 19-02-2008, 16:56

Świetne wieści :)
aga - 19-02-2008, 17:01

na takie wiadomości czekałam :)
Bora - 19-02-2008, 17:27

no to rewelacja :)
cieszę sie bardzo :haha:

Moni@ - 19-02-2008, 18:14

Było dokładnie tak jak napisała Olcia :) Chociaż wydaje mi się, że staruszek zrozumiał, że nasze sunie mają po 8 m-cy :) Myślę, że jak pójdziemy po wakacjach to będzie idealnie. Kola już też wszamała obiadek i teraz odpoczywa sobie słodko.
Bardzo dziękujemy za kciuki i łapki. My z Olą teraz wychylimy po lampeczce za zdrowie dziewczyn :) Wszystkim psiaczkom życzymy takich dobrych wieści po każdej wizycie :*

labi - 19-02-2008, 18:24

Moni@ napisał/a:
My z Olą teraz wychylimy po lampeczce za zdrowie dziewczyn


To Wy zdrowia sunieczek nie szanujecie? Po gąsiorku, to rozumiem :)

Jola - 19-02-2008, 22:24

:haha: :haha: :haha: No to aż drineczka wychłepczę za zdrowie suniek !!! Dziewczyny - super!!
Tomi - 19-02-2008, 23:45

:) Miło usłyszeć ,że nie ma podstaw do prześwietlenia RTG :) To teraz tylko w czerwcu pstryknąć zdjątko , by mieć czarno na białym ;D
Ryniu - 20-02-2008, 00:01

No i dobrze się skończyło, po co na siłę rtg. :)
I po strachu :)

Bora - 20-02-2008, 00:55

no to tryk tryk za zdrowie dziewczynek :)
AnTrOpKa - 20-02-2008, 01:02

A ja przyznam, że sie troche rozczarowałam, że nie zrobił zdjęcia, bo ja jestem z tych osób które lubię mieć 100 % pewności :) . I jak bym pojechała i tylko by obejrzał, to bym trochę zła była ;D Bo fotka to fotka - widać co i jak, a oglądanie i dotykanie, to tak do końca stwierdzić nie można. Ale skoro wy jesteście szczęśliwe, to ja też :greedy: :* Miziaki dla dzielnych suczek :)
Ryniu - 20-02-2008, 11:31

AnTrOpKa, Chyba nie trzeba tak się rozczarowywać. Zobacz czy my nasze dzieci też od maleńkości futrujemy narkozą i rtg? Nie jest to całkowicie niegroźne dla psa. Gdyby pies miał jakiekolwiek objawy, wtedy tak od razu z marszu, nawet bym się nie zastanawiał. A w tej chwili lepiej poczekać i mieć bardziej miarodajne wyniki, kiedy będą starsze. Ja też żałuję, że nie prześwietliłem wcześniej Enzika mimo, że prosiłem o to, ale to było co innego. Pies już kulał.
Tak przynajmniej mi się zdaje. Chociaż wiem, że każdy chciałby mieć tę pewność. Teraz też wiem, że prześwietlenie jest wskazane też gdy któreś z rodzeństwa ma jakieś kłopoty z kończynami, jeśli tak to bym się wtedy upierał na wcześniejsze.

AnTrOpKa - 20-02-2008, 16:03

Ryniu napisał/a:
Gdyby pies miał jakiekolwiek objawy, wtedy tak od razu z marszu, nawet bym się nie zastanawiał.

No tak, ale często nie widać objawów, bo są dopiero początki lub podatność na dysplazję. Wiem, że narkoza jest niekorzystna dla organizmu, ale coś kosztem czegoś. Hexa tez nie miała najmniejszych objawów, mimo to wykryto dzięki zdjęciu podatność w jednej łapce i po stosowaniu odpowiednich leków podatność na dysplazję zniknęła całkowicie :) Lepiej wiedzieć wcześniej niż później. Mam nadzieję, że w czerwcu prześwietlenie się odbędzie i wszystko będzie jak należy :) Buźka dla biszkoptowych Kulek :*

Moni@ - 20-02-2008, 19:22

AnTrOpKa, w każdym razie facet przekonał nas tym, że:
1/ jest najlepszym (w naszych stronach) specjalistą w tej dziedzinie z 25 letnim stażem.
2/ nic mu nie zależało, żeby nie prześwietlić dziewczyn - nie było kolejki, nie spieszył się, mógł od nas wziąć 250 zeta i się nie przejmować - nasz pies nasz problem
3/ powiedział, że pieski są w takim wieku, że kości jeszcze się wykształcają i może wydać błędną diagnozę (nie chciałabym żyć przez pół roku ze świadomością, że mam dysplastyka, niepotrzebnie się martwić i faszerować Kolę lekami).
Myślę, że zrobiłyśmy z Olą dobrze, że mu zaufałyśmy. Oczywiście i tą tezę jak wszystkie inne zweryfikuje życie.

Dzięki Karolinko wiem, że leży Ci na serduszku zdrowie każdej Kulki na tym forum i nie tylko :*

Bora - 20-02-2008, 20:14

eh to tak do końca nie jest.... ja wykonałam Borce RTG w wieku 3 miesięcy. Niestety nieudolna "pani dr" nie potrafiła go prawidłowo odczytać, potem zaczęła sie kulawizna na przednią łapę, a pani dr twierdziła że wydziwiam....

Jednak młody pies jeszcze rośnie, rozwija się i często zdarza się tak, że na zdjęciu stawy wyglądają tragicznie, weci zastanawiają sie jakim cudem pies nie wykazuje oznak bólowych... a tu sie okazuje, że po prostu psiaczek rośnie sobie po swojemu, za 3 miesiące stawy wyglądają rewelacyjnie i zdrowo. Wszystko sie powolutku wyrównuje, zwłaszcza kości (promieniowa i łokciowa) rosną jeszcze do 6 miesiaca zycia. Jeśli wcześniej stwierdzi się różnice w ich długości to należy poczekać do ukończenia pól roku.

Więc jeśli my jako opiekunowie widzimy cokolwiek co nas niespokoi: koślawy chód, tzw koci chód - taki miękki, utykanie to myśle że RTG jest konieczne.

Jednak nasze dziewczyny nie zauważyły żadnych niepokojących oznak, że coś sie może dziać. A takie badanie "ręczne" wiadomo nie zastąpi RTG, ale uważam że wystraczy by stwierdzić, że nie ma paniki i można spokojnie sobie żyć.

yyy psieplasiam chyba mały off zrobiłam prada? :(

AnTrOpKa - 20-02-2008, 21:33

Bora, żadnego offtopiku nie zrobiłaś :*
Moni@, no to mnie uspokoiłaś :) :)

labi - 20-02-2008, 21:58

Karolinko, Ty naprawdę tak się martwisz o WSZYSTKIE kulki na tym Forum? :D
aga - 20-02-2008, 22:00

labi napisał/a:
WSZYSTKIE kulki

:D :D :D

AnTrOpKa - 20-02-2008, 22:22

labi, łocywiście! O Ciebie szczególnie Kulko! ;D
Mikiia - 20-05-2008, 00:05

Hej dziewczynki i chłopacy my z Koką przeżyłyśmy od piątku horror :( W piątek zauważyłam że Koka zaczęła biegać jak zajączek :( w sobotę zaczęła nam kuleć :( no a w niedziele było już źle bo nie chciała nawet iść na dwór :( Przeraziłam się co się dzieje :( No to ja na forum aby zobaczyć gdzie jest dobra klinika i za telefon!!! Oczywiście w domku rodzinka stwierdziła że za bardzo panikuję no ale się uparłam i dzisiaj rano byłyśmy na zdjęciu. To co przeżyłam to było okropne (całą noc nie spałam). Na szczęście lekarz okazał się bardzo miły, cały czas mówił mi co robi, cały czas ja byłam z Koką i mogłam ją trzymać za łapkę. Zdjęcia były wykonane, ale Koka musiała dostać głupiego jasia bo za nic nie chciała chociaż przez chwilę być spokojna. Chwile czekania na wynik były straszne!!!! Ale okazało się że moja panna ma zapalenie okostnej w jednej łapie, stąd te nagłe bóle, no i słabe wysycenie kości, dostałyśmy lekarstwo dożylnie i teraz jest lepiej :) Jeszcze wet zrobił profil kostny z krwi ale wyniki odbiorę dopiero jutro rano bo musiałam wracać do pracy :( Wet podejrzewa że może tam też być lekkie zaburzenie w jej gospodarce wapniowo - fosforowej ale nie mówi nic dopóki nie będzie miał wyników :) więc jutro dowiem się jakie ewentualnie wspomagacze będziemy musiały zażywać :)

No a najgorsze jest to że pierwszy objaw (kulawizny) już był jak Koka miała 3 miesiące i poszłyśmy do weta na ul. Kaprów tam gdzie była monia i holly. Też ją wet tylko wymacał, powyciągał i powiedział że nic jej nie jest (badał ją wet o specjalizacji ortopeda) i było to w godzinach kiedy w lecznicy byl prof. Kopczewski. Dlatego tam już więcej się nie wybierzemy a o konsultacje zdjęć jak będzie miała 8 miesięcy i potem o wpis do rodowodu to postaramy się u dr Jan Siembieda we Wrocławiu :)

No ale wracając do Koki to mamy ograniczyć ruch :) co jest awykonalne, kolejne zdjątko jej łapek jak będzie miał skończone 8 miesięcy :) A teraz ma być codziennie uśmiechnięta :)
Ale się rozpisałam :)

Ola - 20-05-2008, 06:37

Mikiia, hmmm a czy Kokę badal prof. Kopczyński????????
Bo nasze psiaki właśnie On badał, zresztą po tej wizycie byłam też u swojego weta i powiedział mi to samo co prof. Kopczyński że nie widzi żadnych wskazań aby robić Holly RTG, a nasz wet widzi Holly codziennie bo gabinet ma naprzeciw naszej klatki i często jak wracamy ze spacerku to ucinamy sobie pogawdke.

Mikiia - 21-05-2008, 12:16

Nie prof jej nie badał bo nie widział potrzeby skoro wet o specjalizacji ortopeda nic nie stwierdził :( Nie chciałam nikogo krytykować tylko przekazać Ci jak nas potraktowano :( a na dodatek dostałyśmy opieprz od tego weta że podajemy Koce Caniviton (ten słabszy). Po prostu mamy bardzo złe doświadczenia z tą kliniką, bo moja fredka też dostawała zastrzyki i była narażona na stres i nic to nie pomogło a potem dzięki ludziom z forum o fredkach udało nam się dowiedzieć co się dzieje :) z moim pupilem.

No ale wracając do tematu, to na zdjęciach niema żadnych niepokojących zmian w kierunku dysplacji :) ale ma nasza sunia młodzieńcze zapalenie kości :( co zostało też potwierdzone badaniem krwi :( No i wyszło że Koka ma trochę zachwianą gospodarkę wapniowo - fosforową i to trzeba naprawić :) A Koka jest nie do poznania teraz :) Dopiero teraz widzimy co to znaczy apetyt labradora :) Do tej pory to my namawialiśmy ją do jedzenia a od wczoraj Koka sama upomina się o jedzenie aż niemożna z nią wytrzymać :) No i mamy ograniczenie ruchu :( przez 2 tygodnie zero większego ruchu niż spacer krótki na siusiu i kupkę i to na smyczy :( I od dzisiaj Koka już zaczyna pokazywać jak ją energia roznosi a jeszcze tyle czasu :( Jak nie zdemoluje mieszkania to będzie cud :)
Pozdrawiam wszystkich i buziaki, bo to tylko dzięki wam i waszym postom które już były na forum dowiedziałam się jak prawidłowo powinien ruszać się labek i wogóle wszystkiego :) Buziole odemnie i Koki :P

Ola - 23-05-2008, 12:22

Mikiia, najważniejsze że z Koką wszystko ok. Jak tylko Holly skończy cieczkę to musimy umówić sie na spacerek;-)
Mikiia - 26-05-2008, 10:50

Z miłą chęcią spotkamy się z Tobą i Holly, tylko najprędzej tak za półtora tygodnia bo na razie Koka ma szlaban na jakiekolwiek bieganie lub dłuższy spacer niż na siusiu i kupkę :( Ale tak to tylko będziemy czekać na spotkanie :) Koka się ucieszy że będzie miała towarzysza zabaw który tak samo świruje jak ona :)

[ Dodano: Pią 20 Cze, 2008 ]
Jestem załamana :( koka od poniedziałku zaczęła ciągnąć tyłek po ziemi :( Siada na jeden bok i po prostu jak się ją woła to nie wstaje tylko ciągnie tyłek :( Profesora który robi wpisy do rodowodów niema :( bo jest chory i się załamałam, nie wiem co robić bo Koka też czasem w nocy jak leży to piszczy :( Co o tym mam sądzić???? Na zdjęciu które miała miesiąc temu robione nic nie pokazało (miała 4 miesiące) czy może to być dysplazja?????

Tsunami - 15-08-2008, 01:06

Możemy się pochwalić, że Tsusia ma idealne stawy biodrowe i łokciowe :) Właśnie wróciliśmy z Warszawy. Dodatkowo zbadaliśmy oczka u dr. Garncarza i serce u dr. Niziołka - wszystko super :)
Jestem przeszczęśliwa, że nasza rybka jest zdrowiutka :)

sodalis - 15-08-2008, 10:42

Gratuluje!
Krystyna - 15-08-2008, 10:54

BRAWO!!! Gratulacje!
Super, ze sie tak kompleksowo badacie. Inni powinni z Was brac przyklad.

Ryniu - 15-08-2008, 10:59

Tsunami, gratulujemy!
Tsunami - 15-08-2008, 11:16

Dziękujemy :)
Tak bardzo się denerwowałam przed tymi badaniami, że nie wiem jak to będzie jak będę mieć własne dzieci :-P

Tylko takie małe sprostowanie - dr Barbara Blenau z Warszawy powiedziała mi, że wyniki prześwietlenia na dysplazję wpisuje się do rodowodu u psów, które skończyły 15 miesięcy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pies ma stawy idealne - wtedy może być młodszy. My prześwietlając Tsuchę ryzykowaliśmy, że w razie gdyby miała HD -B, to wynik nie zostałby wpisany do rodowodu i musielibyśmy powtórzyć badanie za 2 miesiące.
Na szczęście okazała się zdrowiutka :)

AnTrOpKa - 15-08-2008, 12:23

O jak dobrze! W końcu odpoczniesz od wnoszenia jej po schodach :P hehe, żarcik 8) ;D
Bora - 15-08-2008, 12:29

Tsunami, brawo brawo :)

ekhm przecież mówiłam, że bedzie zdrowa jak rybka :) Cieszę się bardzo. :haha:

Goha_lab - 15-08-2008, 12:59

Super. Nie musisz się już martwić o Tsusię zdrowa jak byk :)
AniaCz. - 15-08-2008, 17:27

Super, gratulacje :)
ziutka:) - 17-08-2008, 15:16

Tsunami, świetna wiadomość :haha:
supergirl - 11-11-2008, 18:17

Chcę w końcu prześwietlić Ambrowi stawy łokciowe i biodrowe. Proszę o namiary na weta we Wrocławiu :)
Goha_lab - 11-11-2008, 19:17

supergirl, jak Wrocław to tylko Siembieda.
KATEDRA I KLINIKA CHIRURGII
Adres: pl. Grunwaldzki 51; 50-366 Wrocław
Tel.: +48 71 328 2016, +48 71 320 5355
Fax: +48 71 320 5353
E-mail: chirurg@ozi.ar.wroc.pl
Tel. do dr. Jana Siembiedy: 071 320 5490

andzia - 11-11-2008, 19:19

A ja w piątek jade do weta :cring: :cring: :cring:
Sara od 3 dni zaczeła kuleć na lewą łapę.
Zaobserwowałam to po spacerach raz bardziej raz mniej :( :(
Najpierw myślałam że ją zwichneła albo coś niegroożnego ale teraz same złe mysli mi chodzą po glowie :cring: :cring: :cring:

supergirl - 11-11-2008, 22:18

Goha_lab, dzięki ;* :)
Salerno - 13-11-2008, 21:01

andzia, spokojnie. To nie musi byc dysplazja! Mój pies kuleje na tylne łapy dlatego, że ma zapalenie stawów... Napisz co z sunia jak juz bedziesz cokolwiek wiedziała :)
andzia - 14-11-2008, 16:44

Patrycja, chyba jej nic nie jest od 2 dni jest wszystko dobrze.
Ale zaobserwuje ją jeszcze do jutra i zobacze jak będzie dalej kuleć to pojade jutro z nia do weta.
Pozdrawiam

zaradna - 14-11-2008, 19:19

andzia, jak przestała kuleć to dobrze ale ja mimo to bym leciała do weta
andzia - 14-11-2008, 19:46

zaradna, wiesz ja też tak myśle.
Ale dziś nie miałam czasu autko sie popsuło.
Jutro bd mieć auto i podjedziemy.
Jeszcze jutro pujdę z nią na spacer i zobacze czy kuleje czy nie.
Pozdrawiam wszystkich ;*

Bora - 16-11-2008, 19:08

I jak tam z małą? Byłyście na wizycie u weta?
andzia - 16-11-2008, 19:56

Bora, jednak z autem jet coś poważnego jeszcze go nie ma.
Z małą wszystko dobrze bawi się skacze byłyśmy na spacerach i wszystko jest ok.
Auto będzie dopiero chyba w środę więc chyba pojedziemy.
Pozdrawiam

[ Dodano: Nie 16 Lis, 2008 ]
Bora, jednak sie myliłam gdzieś koło 16 byłam z koleżnaką na spacerza a ona ma suczke wyżła i strasznie razem szalały. Teraz patrze na Sare a ona utyka :(
Jednak będziemy musieli jechać do weta

Tarasica - 26-11-2008, 19:36

:) Potrzebuje pomocy, mlody ma 3.5 miesiaca i zastanawiam sie czy isc z nim na RTG na razie mysle :) . Prosze o pomoc w znalezieniu jakiegos super wterynarza, ktory mi pomoze w tym. Jestem jak widac z Katowic, ale mysle ze caly slask wchodzi w gre.
Z gory wam dziekuje za pomoc

Goha_lab - 26-11-2008, 23:08

Tarasica, 3,5 miesiąca to za mało na RTG. Chyba, że widzisz jakieś oznaki dysplazji. Psiak kuleje?
Tarasica - 27-11-2008, 00:31

Nie nie nic mu nie jest. Ktos mi mowil ze w 4 miesiacu powinno sie zrobic, wiec juz zaczynam sie rozgladac. czy to prawda??
novati - 27-11-2008, 08:10

Tarasica, pół roku to minimum musi mieć pies żeby miał prześwietlenie chyba ze wcześniej są jakieś niepokojące oznaki
Tarasica - 27-11-2008, 08:12

Dzieki za cynk, tak czy inaczej w razie czego fajnie by bylo wiedziec gdzie u Nas (slask, katowice)Jest dobre RTG
sodalis - 27-11-2008, 13:55

Goha_lab napisał/a:
Tarasica, 3,5 miesiąca to za mało na RTG.

Dlaczego?
Dr Janicki prześwietla już 8 tygodniowe szczenięta.

[ Dodano: Czw 27 Lis, 2008 ]
novati napisał/a:
Tarasica, pół roku to minimum musi mieć pies żeby miał prześwietlenie

A możesz podać źródło tej informacji?

Tarasica - 27-11-2008, 14:12

Dzisiaj bylam u weta, powiedziala mi ze moge juz przeswietlic w wieku 4 - 4,5 mieisaca.
Ale skoro nie ma objawow (wymeczyla Elmucha ruszajac tylnymi lapami) POwiedziala ze moge poczekac. I zastanawiam sie z tego co wiem u niego w rodzince nei bylo problemow z dysplazja. Ale asekuracyjnie i zapobigawczo moze zaczne mu podawac cos na stawy.

Goha_lab - 27-11-2008, 14:39

soadlis napisał/a:
Dlaczego?

W tym wieku wynik będzie bardzo mało wiarygodny.

Hawana - 27-11-2008, 15:36

Goha_lab, tez uważam podobnie!

Mnie weci podali nawet górną granice 8 mcy (żeby zrobic usg), we wczesnym szczenięcym wieku usg, moze pokazać, że pies jest wolny od dysplazji, bo to za wczesnie na badanie.

No chyba, że ktoś chce wydawać bez sensu pieniądze :-P

Tarasica - 27-11-2008, 15:59

Kurcze to skad te roznice :/ Kazdy mowi co innego!!! :bad: :bad: :bad:
Aneta - 16-12-2008, 13:19

w czwartek wybieramy się z Figarkiem na prześwietlenie stawów. Trochę się boję bo nie wiem jak to będzie. Mam ogromną nadzieję, że jednak wszystko będzie dobrze. Figaro jednak nie oszczędza swoich stawów, biega jak szalony, skacze na wszystkich i do tego włazi sam na łóżko i z niego złazi. Trzymajcie kciuki.
novati - 16-12-2008, 13:20

Aneta, trzymamy kciuki :papa:
zaradna - 16-12-2008, 14:21

ja również trzymam :)
gwiazdka - 16-12-2008, 17:37

My z zarusia tez trzymamy :*
karolina - 27-12-2008, 13:02

my we wtorek też się wybieramy na prześwietlenie, co prawda po raz pierwszy. ogólnie prześwietlenie zrobimy przy okazji, bo głównym powodem w ogóle poddania psa narkozie będzie wycięcie jakiejś dziwnej narosli na łapie. mam nadzieje ze oba zabiegi skończą się dobrze, boje się samej narkozy, żeby dawki nie pomyliła czy cos...wrrr
Aneta - 16-01-2009, 18:59

Witam wszystkich
tak się złożyło że dopiero dziś wkońcu udało się nam wybrać na prześwietlenie i niestety piesek ma dysplazję :-( niby nic poważnego, coś między B i C. Lekarz proponuje zabieg, co robić ??

Bora - 16-01-2009, 21:19

Jaki zabieg? Nic nie napisałaś jak pies chodzi, jak sie zachowuje? Jaki lekarz was badał?
papisia - 16-01-2009, 21:30

Aneta, skonsultować się z fachowcem przede wszystkim jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś :) i nie zamartwiaj się słońce na zapas!! będzie wszystko dobrze ;*

Btw my w poniedziałek jedziemy z dziewczynkami na prześwietlenie stawów.

Aneta - 17-01-2009, 14:06

Zabieg ma polegać na usunięciu jakiegoś mięśnia z obu łapek. To ma niby pomóc pieskowi. A piesek chodzi ładnie, biega i nie wygląda na chorego. Badał nas dr Włodarczyk
Bora - 17-01-2009, 16:14

Aneta napisał/a:
Badał nas dr Włodarczyk

Nie znam i nic o nic nie słyszałam. To specjalista ortopeda?

Aneta - 17-01-2009, 16:36

raczej nie ortopeda
sodalis - 17-01-2009, 17:19

Aneta napisał/a:

tak się złożyło że dopiero dziś wkońcu udało się nam wybrać na prześwietlenie i niestety piesek ma dysplazję :-( niby nic poważnego, coś między B i C. Lekarz proponuje zabieg, co robić ??

Dziwne jest to co piszesz.
HD-B to nie dysplazja, HD-C to niewielka dysplazja - jeśli twój pies jest określony między B, a C to tak naprawde nie wiemy nawet napewno czy on ma dysplazje.
Nawet jeśli będzie miał C to takie psy nie wymagają żadnych zabiegów poza troche ostrożniejszym prowadzeniem - znam 3 psy HD-D czyli ze znacznie większym stopniem nieprawidłowości stawów niż to co ma stwierdzone Twój pies, wszystkie 3 są pod kontrolą lekarzy zajmujących się ortopedią, są ostrożniej niż zdrowe prowadzone, żaden z nich nie kuleje, jeden z nich ma już 5 lat - nikt go nie kroił, jego stawy są regularnie kontrolowane i nie widać po nim by cokolwiek mu było.

Jeśli lekarz sugeruje jakiś zabieg u Twojego psa, to ja bym pojechała z psem do kogoś innego, jeśli zaleci ten sam zabieg to może rzeczywiście jest on potrzebny choć powiem szczerze wydaje mi się to dziwne - ja osobiście niezgodziłabym się na pokrojenie mojego psa bo jakiś lekarz tak powiedział, jeśli dwóch niezależnych powie to samo to wtedy może tak. Lekarz też człowiek, może się pomylić. Koniecznie pojedź z psem do dobrego ortopedy zanim zdecydujesz się na jakieś poważne działania.

zaradna - 17-01-2009, 17:38

sodalis, ma racje lepiej skonsultować to z innym wetem

[ Dodano: Sob 17 Sty, 2009 ]
A w jakim wieku najlepiej robić prześwietlenie na dysplazje?

Abra - 17-01-2009, 23:37

zaradna napisał/a:
A w jakim wieku najlepiej robić prześwietlenie na dysplazje?

Właśnie, ja też jestem ciekawa Waszych doświadczeń.

papisia - 18-01-2009, 10:38

Abra napisał/a:
Właśnie, ja też jestem ciekawa Waszych doświadczeń.


Poczytaj tutaj:

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=678

natusia - 18-01-2009, 11:25

ja zrobiłam test na dysplazje jak Carrie skonczyla 2l
Diana S - 18-01-2009, 17:02

Moze ktos mi zdradzic, ile kosztuje sam zabieg dysplazji i jakie sa dalsze koszty leczenia?

Pozdrawiam.

sodalis - 18-01-2009, 17:29

Diana S napisał/a:
Moze ktos mi zdradzic, ile kosztuje sam zabieg dysplazji i jakie sa dalsze koszty leczenia?

Nie ma czegoś takiego jak "zabieg dysplazji" w przypadku dysplazji w zależności od jej stopnia i tego jak organizm ją znosi jest kilka/kilkanaście możliwych sposobów postępowania z psem, a koszty są bardzo różne w zalezności od tego jaki sposób leczenia się wybierze.

Diana S - 18-01-2009, 17:35

sodalis napisał/a:
Diana S napisał/a:
Moze ktos mi zdradzic, ile kosztuje sam zabieg dysplazji i jakie sa dalsze koszty leczenia?

Nie ma czegoś takiego jak "zabieg dysplazji" w przypadku dysplazji w zależności od jej stopnia i tego jak organizm ją znosi jest kilka/kilkanaście możliwych sposobów postępowania z psem, a koszty są bardzo różne w zalezności od tego jaki sposób leczenia się wybierze.



To jak to nazwac, po imieniu.
A, czy mozesz napisac, szerzej?bo piszesz, ze zalezy od stopnia, mozesz wyjasnic? jesli to dla ciebie nie problem.
Wiem, ze koszty sa rozne, zdaje sobie z tego sprawe, moze jakis przedział cenowy, okreslajacy cene zabiegu.


Pozdrawiam.

Bora - 18-01-2009, 17:51

Diana S, myślę że to wszystko zależy od stanu psa, stanu jego stawów i stopnia zwyrodnienia.
Ceny zabiegu są różne od 300zł do kilku tysięcy. Wszystko zależy od tego co się operuje i jak. Nowe metody, tj artroskopia są droższe, ale pies znacznie szybciej dochodzi do siebie po takim zabiegu. Mają też podobno swoje minusy. Ortopedzi mówili mi, że czasem "gorzej" widać staw i potem i tak trzeba go otwierać.

Metod leczenia dysplazji jest wiele. Czasem wystarczy leczenie farmakologiczne i ograniczenie ruchu.
W przypadku już bardziej zaawansowanego stanu decydują sie na operację. Sam staw łokciowy może mieć kilka "rodzajów" dysplazji.
– niezrośnięty wyrostek łokciowy dodatkowy,
– osteochondroza stawu łokciowego,
– oddzielony wyrostek dziobiasty kości łokciowej.


Czy należy wyjąć ułamany wyrostek dziobasty, czy też trzeba go usunąć, czy trzeba usunąć mysz w stawie, czy może skorygować długość kości, bo sa niedopasowane.
Przeprowadza się też odnerwianie, usuwanie główki kości w celu wytworzenia stawu rzekomego, a nawet wstawia implanty.
W przypadku zabiegów operacyjnych ważny jest też wiek zwierzęcia.

sodalis - 18-01-2009, 18:02

Diana S napisał/a:
sodalis napisał/a:
Diana S napisał/a:
Moze ktos mi zdradzic, ile kosztuje sam zabieg dysplazji i jakie sa dalsze koszty leczenia?

Nie ma czegoś takiego jak "zabieg dysplazji" w przypadku dysplazji w zależności od jej stopnia i tego jak organizm ją znosi jest kilka/kilkanaście możliwych sposobów postępowania z psem, a koszty są bardzo różne w zalezności od tego jaki sposób leczenia się wybierze.



To jak to nazwac, po imieniu.

A to zależy o jaki zabiegu mówimy, przykładowo w przypadu bioder:
- zespolenie spojenia łonowego
- pectinectomia
- daroplastyka
- potrójna osteotomia
- amputacja głowy kości udowej
- wstawienie sztucznego stawu biodrowego i jeszcze sporo innych możliwych do wykonania zabiegów
A koszty są bardzo różne i tak np za zespolenie spojenia łonowego na SGGW płaci się 800zł, a wstawienie sztucznego stawu biodrowego to już koszt kilkutysięcy złotych za jeden staw. Potrójna osteotomia zwykle troche poniżej 2000zł za jedną strone, ale sporo zależy od tego gdzie się zabieg robi - różnice cenowe między poszczególnymi lecznicami są spore.

Diana S napisał/a:

A, czy mozesz napisac, szerzej?bo piszesz, ze zalezy od stopnia, mozesz wyjasnic? jesli to dla ciebie nie problem.

Wszystko zależy od stopnia dysplazji, wieku psa, stopnia zmian zwyrodnieniowych w stawach, od tego jak "siła" mięśni, więzadeł, ścięgien rekompensuje nieprawidłowości budowy stawu, od tego jak pies znosi tą nieprawidłowość - niektóre HD-E poruszają się bardzo sprawnie, a HD-D wyraźnie kuleją.
Ogólnie rzecz biorąc każdy dysplastyczny pies powinien być oceniany indywidualnie i odpowiednio dla niego powienien być ustalany schemat leczenia - nie jest to tak proste, że psu HD-C robimy jakiś zabieg, a psu HD-D inny - każdą sytuacje trzeba rozpatrzyć indywidualnie.

Diana S - 18-01-2009, 18:18

Dziekuje.
papisia - 20-01-2009, 18:25

Moje dziewuszki wczoraj zostały prześwietlone u dr Siembiedy.
Piękne bioderka i piękne łokietki ;D

novati - 20-01-2009, 18:30

papisia, no to gratulacje :papa:
Tsunami - 20-01-2009, 18:43

papisia już gratulowałam, ale pogratuluję raz jeszcze :D
No to bez obaw teraz Saba będzie mogła robić fikołki w powietrzu :P i trenować skok w zwyż :P

Uściskaj dziewuchy ode mnie ;*

Diana S - 20-01-2009, 19:26

papisia napisał/a:
Moje dziewuszki wczoraj zostały prześwietlone u dr Siembiedy.
Piękne bioderka i piękne łokietki ;D



Pieknie!!! :greedy:
Całuski dla dziewczynek ;*

zaradna - 20-01-2009, 19:48

papisia, super :)
papisia - 21-01-2009, 00:23

Dziękujemy ;D
Bora - 21-01-2009, 12:00

Brawo brawo :) Gratulacje.
natusia - 21-01-2009, 19:38

to super
iness8@o2.pl - 21-01-2009, 20:20

papisia, super :haha:
anna34 - 22-01-2009, 11:34

Gratulacje dla wszystkich zdrowych psiaków i powodzenia dla tych co czekają na rtg lub są w trakcie leczenia :)
A mnie ostatnio spotkało coś miłego.Poszłam z Chopperem do weta,bo miał chorą łapke i dostawał antybiotyk i za którymś razem trafiliśmy na chirurga,który robił mu rtg stawów w 5 m.ż(fakt,że nie dokładnie je zrobił i postawił taką diagnoze,że 3 dni przeryczałam) i teraz jak mu powiedziałam,że to ten psiak,którego już skreślił dawno temu to był w szoku,powiedział,że ładnie utrzymany i zupełnie nie widać,żeby mu coś było z tymi stawami :)

Jamaaica - 29-05-2009, 15:48

Witam

Wczoraj, tj., 28 maja br. wybrałam się z moim pieskiem na badanie stawów biodrowych w kierunku dysplazji. A oto wyniki badania:
klinicznie test ortolaniego stawów biodrowych dodatni lewego i prawego. Wykazano bardzo dużą ruchomość w stawach biodrowych.Radiologicznnie - głowki kości udowych wykształcone prawidlowo glębokość główek prawidlowa.
Intendyfikacja cienia przyczepu torebki stawowej odcisk Morgana widoczny w obydwu stawach. zalecono diete dla ras szybko rosnacych
pectinectomia w wieku do 6 miesiecy ponownie badanie do 11 mieciaca zycia w razie wystepowania w dalszym ciagu ruchomosci i postepujacego stanu w kierunku dysplazji mozliwosc rozwazenia potrojnej osteotomii miednicy.


Przeraziły mnie te wyniku. Niestety nie dokońca jestem przekonana co do pectinectomi.
Mój piesek ma 20 tygodni czyli 5 miesiecy i nie wykazuje żadnych objawów dysplazji.
Czy znacie może jakiegoś dobrego weterynarza ortopede z okolic katowic?
Chciałabym jednak jeszcze raz wykonać badanie na dysplazje, nie jestem przekonana co do wyników i zaleceń lekarza. Jest młodym psem i niechce zeby cierpiał przez bład lekarza. Faktem jest że krzywo stawia tylnie łapki, ale czy to może juz wskazywać na dysplazje?
Chciałabym bym w 100% pewna,że konieczna jest operacja i nie ma innego wyjścia.

Proszę o szybką odpowiedź
Z góry dziękuje.

anna34 - 29-05-2009, 15:58

Jamaaica,mój Chopper też w wieku 5,5 miesięcy miał zdiagnozowaną dysplazje stawów biodrowych.Po konsultacji u dr.Janickiego w Warszawie obyło się bez operacji tylko leczenie zachowawcze,dostawał do ukończenia 1 r.ż 1 raz dziennie tabl. Cetebe,2 razy dziennie po 1 tabl.Zeel-T,pozatym zmniejszono mu dawke jedzeniową dzienną o minus 30 %,ograniczenie ruchu i zabaw z innymi psami też był,ale tutaj akurat się nie spisaliśmy.W wieku 1 roku miał kontrolne rtg,które nie wykazało żeby choroba dalej postąpiła,więc teraz ma w zaleceniu 1 raz na pół roku przez 1 miesiąc dostawać Asthrofleks.I Chopper też nie miał żadnych objawów,ani nie ma ich do dziś.Jeśli chodzi o karme to zalecono mu mieszanie karmy dla szczeniąt z karmą dla dorosłych pół na pół i minus 30%.
papisia - 29-05-2009, 16:12

Jamaaica, zajrzyj tutaj:
http://www.dogomania.pl/f...ornicza-104515/

sodalis - 29-05-2009, 17:38

Jamaaica napisał/a:

Czy znacie może jakiegoś dobrego weterynarza ortopede z okolic katowic?

Jeśli masz możliwość przyjechania do Warszawy polecam dr Janickiego.
Ewentualnie dr Bierzyński z Wrocławia. A puki nie pokażesz żadnemu z nich psiaka wyślij zdjęcie do opisu do dr Siembiedy.

Nie podejmuj pochopnie decyzji - ja na pewno nie zdecydowałabym sie na operowanie psa nie mającego objawów po ocenie przez jednego lekarza.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Jamaaica napisał/a:
Radiologicznnie - głowki kości udowych wykształcone prawidlowo glębokość główek prawidlowa.

Nie jest jeszcze tak fatalnie. Gdyby to był mój pies zdecydowanie pokazałabym go jeszcze innemu lekarzowi (jakiemuś dobremu specjaliście), bez informowania o tej wcześniejszej diagnozie.

Vito - 16-07-2009, 12:24

Vito w sobotę będzie miał prześwietlenie! cały czas o tym myślę...
bartek.richie - 18-07-2009, 17:12

ja zrobie po wakacjach moze... im wiecej czytam o dysplazji tym gorzej sie czuje ;/ tworze sobie takie czarne scenariusze i obserwuje na kazdym spacerze jak biega itp... ehh straszna ta choroba

przeswietlenie w krakvecie do oceny dla dr Siembiedy planuje...

Ewelina - 18-07-2009, 18:22

bartek.richie, znam ten ból.Ja miałam tak samo cały czas wmawiałam sobie że z małą coś jest jeździłam do naszej wetki prosiłam żeby obserwowała jej chód.Teraz mam już to za sobą.Mała na szczęście nie ma dysplazji, ale nie wiem czy dalej będzie z nią wszystko dobrze.Trzeba być czujnym cały czas!!!!
troskliwa - 18-07-2009, 18:39

Bartek we Wrocławiu polecam dr.Bierzański to sława na Polske i poza jej granicami dr Siembieda i dr Niedzielski .
bartek.richie - 18-07-2009, 20:42

Ja mieszkam w krakowie.

KrakVet na Sanockiej ma jakas umowe z dr Siembieda ze od razu wysylaja do niego zdjecia do konsultacji. Lekarzom z krakowa nie ufam, jedynie panu Jarkowi Orłowi

Vito - 18-10-2009, 12:35

na czwartek jesteśmy umówieni ( w środę tylko musimy dokładnie ustalić) z dr Bissenik na przeswietlenie wszystkich lapek, ale jestem załamana :( umówiliśmy sie na to badanie bo Vitusiowi biodra strzykają, już jestem prawie pewna że ma dysplazje...
_Lukasz_ - 25-10-2009, 02:24

Witam
Właśnie wyciągam Maksa z wirusowego zapalenia żołądka ). Na prześwietleniu piesek miał powiększone jelita i pani weterynarz powiedziała, że kilka dni zwłoki a przy bieganiu mogło dojść do skrętu jelit. Piesek dodatkowo dostawał przez 2 dni antybiotyki w zastrzyku oraz elektrolity. Dostałem też na najbliższe dni antybiotyki (m.in. Famrogast). Weterynarz postanowił również oglądnąć pieska (oczy, uszy, przyrodzenie) jak i prosił abym go położył na stół. Na chwilę pani weterynarz wyszła z gabinetu do drugiego gabinetu i wróciła z kolejnym lekarzem. Prosili abym usiadł sobie a Pani weterynarz przetrzymała psiaka a Pan zaczął wyginać głównie kończyny tylne. Prawa łapka nie wzbudziła jego podejrzeń. Natomiast w lewej przy wyginaniu zaczął wydobywać się taki dźwięk jak przy strzelaniu kości. Jako, że piesek był jeszcze podtruty i antybiotyki jeszcze nie zadziałały. Prosił abym przyszedł na drugi dzień, bo niepokoi go lewa tylna łapka. Zrobiłem tak, bo nawet spodobało mi się, że lekarze sami wyszli z inicjatywą, aby zbadać Maksa pod innym kątem, niż problemy żołądkowe. Kiedy byłem na drugi dzień, doktor postanowił jeszcze raz zacząć wyginać pieska. Przy teście prawej łapy znów było wszystko okej, a przy lewej po raz kolejny zaczęło trzaskać i chrupać :(
Doktor zalecił mi jak najszybsze zrobienie zdjęcia RTG (koszt 160zł - dużo?) i już zaczął mi opisywać jak wygląda zabieg dotyczący dysplazji. Trochę mnie to zdziwiło, bo przecież taki test chyba nie daje gwarancji, że piesek ma problemy czy też nie. Prosił mnie, aby wykonał jak najszybciej zdjęcie RTG u nich w klinice, bo jeśli wykażę dysplazję, to czym szybciej zostanie przeprowadzony zabieg tym lepiej. Mówił o zabiegu metodą wypalania. Nie pamiętam teraz nazwy zabiegu, ale sugerował się tym, że piesek jeszcze rośnie i dlatego pośpiech jest wskazany. Ponoć ten zabieg stosuje się do 20 tygodnia życia pieska. Zabieg jest mało inwazyjny i pozwoli aby staw się zamknął (tu też mogłem coś przekręcić). Koszt takiej operacji to 600-700zł, co mnie też ścięło z nóg. Na forum z kolei piszecie, że w tak młodym wieku wszystko rośnie i wynik RTG za x miesięcy może wyjść całkowicie odmienny. Niektórzy z Was piszą, że taki zabieg najlepiej przeprowadzić po 6 miesiącu.
Może znacie jakiegoś specjalistę lub fajną stronkę na której można poczytać od którego tygodnia, miesiąca należy przeprowadzać takie zabiegi. Zdjęcie pewnie i tak zrobię w ciągu 2 tygodni.

P.S. Jestem lekko podłamany, bo miałem psa przez 13 lat, który walczył z dysplazją.

papisia - 25-10-2009, 09:36

Labrador_Max napisał/a:
zdjęcia RTG (koszt 160zł - dużo?)


Tak, dużo... Za rtg bioder mojej suczki (bez wpisu do rodowodu) u dr Siembiedy zapłaciłam DUŻO mniej.

Labrador_Max napisał/a:
Prosił mnie, aby wykonał jak najszybciej zdjęcie RTG u nich w klinice, bo jeśli wykażę dysplazję, to czym szybciej zostanie przeprowadzony zabieg tym lepiej


Ma się rozumieć, że to specjalista jest tak? Ortopeda, który wie co robi i wie co mówi?

Grapy - 25-10-2009, 09:40

papisia, człowiek potrzebuje pomocy a Twój post niczego nie wnosi do tematu, :-o
Bora - 25-10-2009, 10:06

Labrador_Max napisał/a:
P.S. Jestem lekko podłamany, bo miałem psa przez 13 lat, który walczył z dysplazją.

To sie nie łam. Chcą Cie naciągnąć na kase i tyle.

Wykonaj RTG u ortopedy, RTG samych bioder nie powinno przekraczać 40-50zł. 160zł za RTG to rozbój w biały dzień... i te opowieści o konieczności niezwłocznej operacji... mi to też jakoś sie nie podoba... Jeszcze nic nie wiadomo, a on już o operacji wspomina...
Tylko niepotrzebnie Cie nastraszył.
Labrador_Max napisał/a:
Mówił o zabiegu metodą wypalania.

Pierwsze słysze o takim zabiegu. Na czym on ma polegać?

Labrador_Max napisał/a:
Na forum z kolei piszecie, że w tak młodym wieku wszystko rośnie i wynik RTG za x miesięcy może wyjść całkowicie odmienny.


Bo to prawda. Układ kostny sie kształtuje. Poza tym... o czym my tu mówimy w ogóle, nie ma RTG to nie ma dysplazji.

Labrador_Max napisał/a:
Może znacie jakiegoś specjalistę lub fajną stronkę na której można poczytać od którego tygodnia, miesiąca należy przeprowadzać takie zabiegi. Zdjęcie pewnie i tak zrobię w ciągu 2 tygodni.

To Ci powie prawdziwy ortopeda, a nie naciągacz z którym masz do czynienia w tej chwili.

Jesteś z Gorzowa, do Poznania nie masz daleko, przyjedź do Wąsiatycza na RTG, to specjalista chirurg-ortopeda.

Labrador_Max napisał/a:
Niektórzy z Was piszą, że taki zabieg najlepiej przeprowadzić po 6 miesiącu.

Nie taki, a zabieg TPO albo osteotomii dystalnej kości łokciowej to owszem.

papisia - 25-10-2009, 10:14

Grapy, jak widać jedyny post nic nie wnoszący do tematu jest Twój.
Jeśli pytanie o specjalizację weta, który po takim badaniu przepowiada dysplazję i już snuje wizję zabiegu jest bez sensu to przykro mi - może wypij kawę, rozbudzisz się i dostrzeżesz sens.

Grapy - 25-10-2009, 10:21

Bora powiedz mi jak ruchowo sprawdza się te trzaski w stawach łokciowych, są na tyle głośne, że słychać to podczas zwykłego chodzenia psa ?

papisia, widzę że wstałaś lewą nogą ale dobrze,że Bora, stanęła na wysokości zadania.

Ps.papisia, Zmień proszę ton wypowiadania się,z góry dzięki

Bora - 25-10-2009, 10:30

Grapy napisał/a:
Bora powiedz mi jak ruchowo sprawdza się te trzaski w stawach łokciowych, są na tyle głośne, że słychać to podczas zwykłego chodzenia psa ?

Mi też strzela w kościach a dysplazji nie mam :-P (to tak na rozładowanie napięcia)

To musi zrobić ortopeda, Ty nic nie kombinuj bo psu krzywdę zrobisz. Wet w specjalny sposób układa łapę, wie jak i z jaką siłą, wie czego szukać itd.

Bora ma dysplazje a jej nic nie strzela tzn ja tego nie słyszę, jedynie widzę jak główka kości sie wysuwa i wskakuje znowu na miejsce, ale to trzeba wiedzieć jak patrzeć, gdzie patrzeć itd.

Badanie palpacyjne nie zastąpi RTG, a może zaszkodzić, bo błędnie coś zasugeruje. Zanim wybierzesz sie na RTG, podawaj psu leczniczą dawkę arthroflexu.

Wybierz sie do ortopedy to rozwieją sie wszystkie Twoje wątpilości. Poważnie. Zobaczysz jak prawidłowo przeprowadza sie takie badanie palpacyjne, jak wygląda prawidłowe RTG, wet ci wszystko wyjaśni, co widzi na RTG i tak dalej.

Grapy - 25-10-2009, 10:42

Bora, dzięki za odpowiedź, nie martw się daleka jestem od takich eksperymentów,pytałam tylko z ciekawości, pozdrowionka :haha:

ps. też już mi strzyka :-P

_Lukasz_ - 26-10-2009, 00:26

Bora napisał/a:
Labrador_Max napisał/a:
P.S. Jestem lekko podłamany, bo miałem psa przez 13 lat, który walczył z dysplazją.

To sie nie łam. Chcą Cie naciągnąć na kase i tyle.

Wykonaj RTG u ortopedy, RTG samych bioder nie powinno przekraczać 40-50zł. 160zł za RTG to rozbój w biały dzień... i te opowieści o konieczności niezwłocznej operacji... mi to też jakoś sie nie podoba... Jeszcze nic nie wiadomo, a on już o operacji wspomina...
Tylko niepotrzebnie Cie nastraszył.
Labrador_Max napisał/a:
Mówił o zabiegu metodą wypalania.

Pierwsze słysze o takim zabiegu. Na czym on ma polegać?

Labrador_Max napisał/a:
Na forum z kolei piszecie, że w tak młodym wieku wszystko rośnie i wynik RTG za x miesięcy może wyjść całkowicie odmienny.


Bo to prawda. Układ kostny sie kształtuje. Poza tym... o czym my tu mówimy w ogóle, nie ma RTG to nie ma dysplazji.

Labrador_Max napisał/a:
Może znacie jakiegoś specjalistę lub fajną stronkę na której można poczytać od którego tygodnia, miesiąca należy przeprowadzać takie zabiegi. Zdjęcie pewnie i tak zrobię w ciągu 2 tygodni.

To Ci powie prawdziwy ortopeda, a nie naciągacz z którym masz do czynienia w tej chwili.

Jesteś z Gorzowa, do Poznania nie masz daleko, przyjedź do Wąsiatycza na RTG, to specjalista chirurg-ortopeda.

Labrador_Max napisał/a:
Niektórzy z Was piszą, że taki zabieg najlepiej przeprowadzić po 6 miesiącu.

Nie taki, a zabieg TPO albo osteotomii dystalnej kości łokciowej to owszem.


No to ładna różnica w cenie... Co do tego Poznania, to może blisko, ale w chwili obecnej mój karawan stoi rozkraczony i problem nie zniknie przez dłuższy czas. Chyba, że wsiądę w autobus PKP, ale pewnie wywalą mnie z psiakiem :D

Co do tej metody, to nie wiem jak się nazywa. Jak tylko się tam przejdę to się zapytam. Wiem jednak, że łatwo psa nie dam pokroić. Nie dam mu cierpieć...

[ Dodano: Pon 26 Paź, 2009 ]
Wybaczcie, że post pod postem, ale już nie mogę edytować... (10 minut)
Znalazłem u siebie weterynarza:

Jest weterynarz, który specjalizuje się w chirurgii miękkiej, ortopedii, rentgenodiagnostyce, terapii psów i kotów.

Ponadto jest napisane, że "Badania RTG wraz z dysplazją stawu biodrowego we współpracy z wydziałem weterynarii we Wrocławiu"

Muszę się spytać z kim dokładnie się konsultują :) Bo chwaliliście tutaj m.in. Siembiede :) Jestem ciekaw co ten lekarz powie. Jeśli też nie wzbudzi mojego zaufania, to wszystko zrobię, aby pojechać do Poznania, a nawet do Wrocławia lub Warszawy.

sodalis - 26-10-2009, 09:15

Bora napisał/a:
Labrador_Max napisał/a:
P.S. Jestem lekko podłamany, bo miałem psa przez 13 lat, który walczył z dysplazją.

To sie nie łam. Chcą Cie naciągnąć na kase i tyle.

Wykonaj RTG u ortopedy, RTG samych bioder nie powinno przekraczać 40-50zł. 160zł za RTG to rozbój w biały dzień...

Wcale ta cena nie jest taka straszna, ja za rtg bioder szczeniaków place 240zł.
Bora napisał/a:

i te opowieści o konieczności niezwłocznej operacji... mi to też jakoś sie nie podoba...

To straszenie to rzeczywiście niepotrzebne.
Bora napisał/a:
Labrador_Max napisał/a:
;]Mówił o zabiegu metodą wypalania.

Pierwsze słysze o takim zabiegu. Na czym on ma polegać?

Przypuszczam, że chodzi o zabieg zespolenia spojenia łonowego.

Bora - 26-10-2009, 15:11

sodalis napisał/a:
Wcale ta cena nie jest taka straszna, ja za rtg bioder szczeniaków place 240zł.

Szczeniaków, liczba mnoga.

Od Labrador_Max, pan zawołał 160zł za RTG bioder jednego psa, a to chyba różnica.

_Lukasz_ - 26-10-2009, 15:22

Dzwoniłem teraz z ciekawości do większej lecznicy w Gorzowie, która najdłużej istnieje i koszt takiego zdjęcia to 45zł :D
sodalis - 26-10-2009, 15:23

Bora napisał/a:
sodalis napisał/a:
Wcale ta cena nie jest taka straszna, ja za rtg bioder szczeniaków place 240zł.

Szczeniaków, liczba mnoga.

Od Labrador_Max, pan zawołał 160zł za RTG bioder jednego psa, a to chyba różnica.

Nie precyzyjnie się wyraziłam:
Płace 240zł od jednego szczeniaka, jak prześwietlam ich więcej to płace odpowiednio wielokrotnie więcej.
Aczkolwiek w tej cenie oprócz samego rtg mam jeszcze kilka dodatków jak badanie ortopedyczne na psie przytomnym, badanie ortopedyczne psa zwiotczonego (test Bardensa, Barlowa i Ortolaniego), a na podstwie zdjęcia, oprócz samego jego klasycznego opisu, także wyliczenia matodą PennHIP.

Z mojego doświadczenia wynika, że taki "komplet" zwiększa miarodajność oceny stawów u szczeniaka. Na podstawie samego rtg szczeniąt spotykałam się z olbrzymią rozbierznością tych wczesnych ocen stawów z tym co było później u psa dorosłego. Łącznie z namawianiem mnie na wykonania zespolenia spojenia łonowego u szczeniaka, który później mimo nie wykonania na nim żadnego zabiego był HD-A, jak i z ocenami, że super idealne stawy w wieku 4 miesięcy, a potem ten sam pies mając rok był HD-D.

Warto się więc zastanowić, czy zrobienie poprostu zdjęcia bez wykonania badanie ortopedycznego przez specjaliste wogóle ma sens.

Bora - 26-10-2009, 15:58

sodalis napisał/a:
Aczkolwiek w tej cenie oprócz samego rtg mam jeszcze kilka dodatków jak badanie ortopedyczne na psie przytomnym, badanie ortopedyczne psa zwiotczonego (test Bardensa, Barlowa i Ortolaniego), a na podstwie zdjęcia, oprócz samego jego klasycznego opisu, także wyliczenia matodą PennHIP.



No to chyba zmienia postać rzeczy. Ja mówię o samym zdjęciu RTG które wykonuje radiolog. Opis zdjęcia, badanie psa zarówno przytomnego jak i będącego pod wpływem "głupiego jasia" to już inna sprawa, wiążąca sie z wizytą u ortopedy.

Kto takie fajne kompleksowe badania wykonuje? dr. Janicki ?

sodalis napisał/a:
Warto się więc zastanowić, czy zrobienie poprostu zdjęcia bez wykonania badanie ortopedycznego przez specjaliste wogóle ma sens.


Myślę, że sensu nie ma. Jednak nie spotkałam sie jeszcze z tym, żeby ortopeda nie zbadał psa palpacyjnie (zarówno uśpionego jak i przytomnego).

Cały czas mówiłam o cenie samego RTG bioder, reszta "badań" o których wspominasz wchodzi w skład wizyty u ortopedy i oczywiście też odpowiednio kosztuje.

sodalis - 26-10-2009, 16:05

Bora napisał/a:

Cały czas mówiłam o cenie samego RTG bioder, reszta "badań" o których wspominasz wchodzi w skład wizyty u ortopedy i oczywiście też odpowiednio kosztuje.

Ale czy wogóle jest Twoim zdaniem sens rozmawiania tu o samym rtg bioder szczeniaka? skoro wykonywanie go nie ma większego sensu, a nie sądze, by za 45 zł ktoś podał psu narkoze, zrobił rtg, zbadał psa i żeby to jeszce zrobił ktoś mający jakiekolwiek pojęcie o dysplazji.

Tak, taki "komplet" wchodzi w skład oceny stawów biodrowych szczeniaka u dr Janickiego.

Bora - 26-10-2009, 16:10

sodalis napisał/a:
Ale czy wogóle jest Twoim zdaniem sens rozmawiania tu o samym rtg bioder szczeniaka?

Nadal nie zrozumiałaś co miałam na myśli. Trudno.
Nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

sodalis - 26-10-2009, 16:25

Bora napisał/a:

Cały czas mówiłam o cenie samego RTG bioder,


A ja myślałam, że mówimy o tym, bo od tego postu zaczeła się ta dyskusja:


Labrador_Max napisał/a:

Doktor zalecił mi jak najszybsze zrobienie zdjęcia RTG (koszt 160zł - dużo?) i już zaczął mi opisywać jak wygląda zabieg dotyczący dysplazji. Trochę mnie to zdziwiło, bo przecież taki test chyba nie daje gwarancji, że piesek ma problemy czy też nie. Prosił mnie, aby wykonał jak najszybciej zdjęcie RTG u nich w klinice, bo jeśli wykażę dysplazję, to czym szybciej zostanie przeprowadzony zabieg tym lepiej. Mówił o zabiegu metodą wypalania. Nie pamiętam teraz nazwy zabiegu, ale sugerował się tym, że piesek jeszcze rośnie i dlatego pośpiech jest wskazany. Ponoć ten zabieg stosuje się do 20 tygodnia życia pieska. Zabieg jest mało inwazyjny i pozwoli aby staw się zamknął (tu też mogłem coś przekręcić). Koszt takiej operacji to 600-700zł, co mnie też ścięło z nóg. Na forum z kolei piszecie, że w tak młodym wieku wszystko rośnie i wynik RTG za x miesięcy może wyjść całkowicie odmienny. Niektórzy z Was piszą, że taki zabieg najlepiej przeprowadzić po 6 miesiącu.



I myślę, że to w skład tej ceny wchodzi nie tylko rtg, bo byłaby to nie mozliwa cena, lecz też badanie, cena 160zł jest ceną zupełnie normalną za taką usługę. I choć w poście rzeczywiście jest pytanie o rtg to czytając całą wypowiedź można wnioskować, że o badanie też chodzi, bo skoro lekarz proponuje wykonania zespolenia spojenia łonowego to chyba oprócz robienia rtg zajmuje się też ortopedią i chirurgią.


Labrador_Max napisał/a:
Dzwoniłem teraz z ciekawości do większej lecznicy w Gorzowie, która najdłużej istnieje i koszt takiego zdjęcia to 45zł :D

To jest cena za samo rtg, pewnie nawet bez zwiotczenia, bo przy obecnych cenach za leki narkotyczne nie wierze, by jakiejkolwiek lecznicy opłacało się wykonywać rtg bioder w znieczuleniu za taką cenę. A cięzko mi wyobrazić sobie wykonanie zdjęcie na podstwie którego mozna ocenić stawy biodrowe bez zwiotczenia szczeniaka.

[ Dodano: Pon 26 Paź, 2009 ]
Bora napisał/a:
sodalis napisał/a:
Ale czy wogóle jest Twoim zdaniem sens rozmawiania tu o samym rtg bioder szczeniaka?

Nadal nie zrozumiałaś co miałam na myśli. Trudno.
Nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.


Na tym forum to się poprostu strach odezwać, bo zaraz wszyscy się obrażają.

Bora - 26-10-2009, 16:29

sodalis napisał/a:
I myślę, że to w skład tej ceny wchodzi nie tylko rtg, bo byłaby to nie mozliwa cena, lecz też badanie, cena 160zł jest ceną zupełnie normalną za taką usługę.

No właśnie tego nie jestem pewno, gdyż za samo RTG za dużo, za RTG, wizytę z badaniem za mało :confused:

sodalis napisał/a:
to jest cena za samo rtg, pewnie nawet bez zwiotczenia, bo przy obecnych cenach za leki narkotyczne nie wierze, by jakiejkolwiek lecznicy oopłacało się wykonywać rtg bioder w znieczuleniu za taką cen

Tak, tutaj też masz rację. Zwiotczenie pewnie liczą dodatkowo.

Bora - 26-10-2009, 16:30

sodalis napisał/a:
Na tym forum to się poprostu strach odezwać, bo zaraz wszyscy się obrażają.

No co Ty ;)

Po prostu ileż razy można to samo pisać i pisać, a jak sie ze zrozumieniem nie przeczyta to właśnie takie dziwactwa wychodzą

sodalis - 26-10-2009, 16:31

Bora napisał/a:
sodalis napisał/a:
I myślę, że to w skład tej ceny wchodzi nie tylko rtg, bo byłaby to nie mozliwa cena, lecz też badanie, cena 160zł jest ceną zupełnie normalną za taką usługę.

No właśnie tego nie jestem pewno, gdyż za samo RTG za dużo, za wizytę z badaniem za mało :confused:

Nie sądze by było to za mało, w Warszawie tez można zrobić rtg i badanie ortopedyczne w tej cenie. W zasadzie jedynie u dr Janickiego cena jest wyraźnie niższa. No ale tam się więcej dostaje i renoma robi swoje. Znam dwóch ortopedów w Warszawie, którzy za 160zł zrobią rtg w zwiotczeniu i badanie ortopedyczne, więc ta cena wydaje mi się ceną dość normalną.

[ Dodano: Pon 26 Paź, 2009 ]
Cytat:
cena jest wyraźnie niższa

Oczywiście wyższa miało być, ale mineło już 10 minut i nie mogę edytować.

clicers87 - 27-11-2009, 08:29

Bora podaję Ci najświeższe wiadomości nt. cen u dr Wąsiatycza

- konsultacja od 100-200zł, a u szefa 200zł
- zdjęcie od 80-280zł w zależności od ilości zdjęć. Pierwsze 80zł itd.

Czyli możesz zapłacić nawet 480zł ! :bad:

sodalis - 27-11-2009, 10:43

Labrador_Max napisał/a:

P.S. Czy do tego specjalisty z Warszawy można wysłać zdjęcia (co dwie głowy, to nie jedna)? I jaki jest koszt opisania takiego zdjęcia (rozpoznania)?

U dr Blenau - MULTIWET opis zdjęcia to koszt 30zł - przynajmniej kilka miesięcy temu był to taki koszt.

[ Dodano: Pią 27 Lis, 2009 ]
Labrador_Max napisał/a:
Długo się wahałem, lecz po zaznajomieniu się z weterynarzami u mnie w mieście, zdecydowałem się na prześwietlenie u najbardziej doświadczonego lekarza w tej materii. Jutro o godzinie 14:00 mamy z Maksem prześwietlenie :D

To trzymam kciuki, moja Majka prześwietlana przedwczoraj, więc jestem świeżo po tym stresie :)
Na szczęście u nas wszystko ok.

_Lukasz_ - 27-11-2009, 11:33

sodalis napisał/a:
Labrador_Max napisał/a:

P.S. Czy do tego specjalisty z Warszawy można wysłać zdjęcia (co dwie głowy, to nie jedna)? I jaki jest koszt opisania takiego zdjęcia (rozpoznania)?

U dr Blenau - MULTIWET opis zdjęcia to koszt 30zł - przynajmniej kilka miesięcy temu był to taki koszt.

[ Dodano: Pią 27 Lis, 2009 ]
Labrador_Max napisał/a:
Długo się wahałem, lecz po zaznajomieniu się z weterynarzami u mnie w mieście, zdecydowałem się na prześwietlenie u najbardziej doświadczonego lekarza w tej materii. Jutro o godzinie 14:00 mamy z Maksem prześwietlenie :D

To trzymam kciuki, moja Majka prześwietlana przedwczoraj, więc jestem świeżo po tym stresie :)
Na szczęście u nas wszystko ok.


Szczerze gratuluje tak dobrej wiadomości :) Niby ze mnie już dorosły człowiek, ale stresuje się jakby to mieli mnie operować, a przecież to tylko prześwietlenie.
Prześwietlałaś wszystkie stawy - biodrowe, łokciowe i ile zapłaciłaś jeśli można wiedzieć za całą wizytę?

P.S. Pies od godziny 7:00 rano mi piszczy z głodu :D Teraz polazł spać, ale ciężko się patrzy jak psiak leci za każdym razem do miski, jak tylko zobaczy, że ktoś do kuchni idzie.

sodalis - 27-11-2009, 11:36

Labrador_Max napisał/a:

Prześwietlałaś wszystkie stawy - biodrowe, łokciowe i ile zapłaciłaś jeśli można wiedzieć za całą wizytę?.

Biodra i łokcie. Zapłaciłam 234 zł.

Bora - 28-11-2009, 09:00

clicers87 napisał/a:
Bora podaję Ci najświeższe wiadomości nt. cen u dr Wąsiatycza

- konsultacja od 100-200zł, a u szefa 200zł
- zdjęcie od 80-280zł w zależności od ilości zdjęć. Pierwsze 80zł itd.

Czyli możesz zapłacić nawet 480zł ! :bad:

Łohoho to sie facet rozochocił :-P Nieźle sie ceni.

kejsii - 17-02-2010, 16:33

A ja jestem w szoku jesli chodzi o ceny tych przeswietleń bo dzwoniłam do kliniki dr. Wąsiatycza i ceny sa takie wizyta 200+180 zdjęcia Dzwoniłam również do Wrocławia i u dr. Siembiedy 90 zł+ 30 zł płyta ze zdjęciami Byłam przekonana że we Wrocławiu będzie drożej :-o Tak więc decyzja zapadła i jedziemy do dr.Siembiedy ale dopiero po 4 marca bo dr ma urlop. Więc pozostaje nam teraz juz tylko czekac do marca
orlosia - 17-02-2010, 17:45

kejsii, uu no to wycieczka was czeka.... :stinky:

my chyba u nas zrobimy bo wizyta 30 zl zdjecie i uspienie ok. 150

kejsii - 17-02-2010, 18:46

orlosia12, ja tam wole jechac do wrocławia przede wszytskim mam tam najlepszego specjalistę w tej dziedzinie a nie chce mi sie powtarzać po kilka razy zdjęć bo sie okaże że ktoś źle psa ułożył może jestem przewrażliwiona ale za dużo sie naczytałam o takich właśnie przypadkach gdzie zdjęcia trzeba było powtarzać albo odsyłać do kogos innego ja tam wole wszystko za jednym zamachem zrobić i nie meczyc psa a do Wrocławia jak dobrze pójdzie to nie całe 2 godz drogi :)
asiulka0889 - 18-02-2010, 17:40

Ja tylko zapłaciłam 40 zł za zdjęcie na szczęście uśpienie było wliczone do sterylki a przy oazji jeszcze usuneła dr. grudki z ocz więc następne 40 zł a sterylka 280 zł :-P
olusia23 - 19-02-2010, 11:02

asiulka0889, a TY kied robilas malej pierwsze zdjecie? teraz czy wczesniej jeszcze? :)
asiulka0889 - 19-02-2010, 18:16

Ja robiłam podczas sterylizacji żeby wykorzystać narkozę raz a nie potem robić jeszcze kilka razy chciałam raz to wszystko przechodzić a nie zamatrwiać czy obudzi się czy nie :)
goldi845 - 19-02-2010, 18:18

asiulka0889, my też mieliśmy robić przy sterylizacji ale aparat się zepsuł i trzeba będzie ja jeszcze raz usypiać i zrobić niestety :(
asiulka0889 - 19-02-2010, 18:25

Mi się chciało płakać jak ją przywiązywały sznurem wyglądała jak prosie na rzeź ale chciałam być spokojna że nic jej nie dolega i dobrze zrobiłam :) i musiałam jeszcze jej przednie łapki trzymać i w tedy dr zdjęcie zrobiła myślę ze dobrze je oceniła. myślałam żeby iść do innego dr. nie wiecie czy bym płaciła za udzielenie diagnozy ?
anna34 - 22-02-2010, 14:39

Jak wiecie Chopper jest dysplastykiem.Nie pokazywałam wcześniej tych zdjęć,bo nie wiedziałam jak je wrzucić na kompa.Fotki robione przez ortopede i oceniane też na SGGW w Warszawie.Pomimo ciężkiej wady(tak stwierdzono na Sggw) obyło się bez operacji(po konsultacji u dr.Janickiego.Fotki robione,gdy pies miał skończone 5 miesięcy,po leczeniu zachowawczym w wieku pół roku obraz RTG bez zmian(opis dr.Janickiego).



My go nie operowaliśmy,może dobrze,może źle,dr.mówił,że nie ma potrzeby takiej.Chopper to wulkan energii i gdybym nie wiedziała,że jest chory pewnie nigdy bym tak nie pomyślała po tym co wyczynia :)

Bora - 11-03-2010, 19:11

O walce Maxa i jego właściciela z tą paskudną chorobą jaką jest dysplazja można przeczytać tutaj http://forum.labradory.or...ae801c1e12515c1
AniaCz. - 17-04-2010, 13:34

Madziuja napisał/a:
Wróciliśmy z prześwietlenia stawów(całe szczęście jesteśmy od niej wolni)Udało sie zrobić zdjęcie bez narkozy więc bylismy na chodzie.

Nie mozna zrobic wlasciwie przeswietlenia na dysplazje bez znieczulenia czy "glupiego jasia". Jest to bolesne wiec pies by nie wytrzymal tego bez ruchu. Po drugie kazdy mikro ruch psa powoduje, ze u zdrowego psa moze wyjsc dysplazja na zdjeciu i odwrotnie.
Radze sie wybrac na przeswietlenie do dobrego weta.

Madziuja - 17-04-2010, 15:30

Wiec ja powiem Ci,że byliśmy u dobrego weta i on powiedział,że w wiekszości przypadków robi sie znieczulenie badż głupiego jasia.Bylismy nadczo wrazie czego ale udało się(były to tylnie stawy).Pies był spokojny i w trzy osoby udało sie psa przytrzymać i zdjęcie wyszło bez zarzutu.Jeżeli masz ochote zapraszam do obejrzenia.Nie jest to zwykły weterynarz tylko specjalista chirurg-ortoprda dość znany w łodzi współpracujący ze szkółką do której uczęszczamy.Powiedział nam również,że mogł nas naciąć na kolejne pieniądze za znieczulenie ale wolał oszczędzic zdrowie psa jeżeli jest tylko taka możliwość a żadko się to zdarza.No i według lekarza jesteśmy książkowym przykładem wolnym od dysplazji.Najłatwiej jest wmówic ludziom,że się nie da i zarobić pare groszy więcej wię może ja proponuję zmianę weta.
AniaCz. - 17-04-2010, 16:09

Madziuja, skoro uwazasz sie za eksperta w tej sprawie to zapraszam do przeczytania tego artykulu
http://www.goldenretrieve...la.htm#Dlaczego narkoza
W linku jest punkt "Dlaczego przeswietlenie pod katem dysplazji musi byc pod narkoza?"
Moja Negre przeswietlal moj zaufany weterynarz i w zyciu bym nie na zadne pieniadze nie naciagal. Po drugie ma rowniez specjalizacje z ortopedii, wiec zna sie na rzeczy. Po trzecie powiedzial, ze moze sie wyglupiac i usilowac robic zdjecie bez znieczulenia, ale i tak z niego nic nie wyjdzie a ja kase wyrzuce w bloto. Zdjecie bylo wysylane do dr Siembiedy (wiec musialo byc zrobione porzadnie)aby wbil w rodowod,ze suka jest wolna bez dysplazji.
Pozdrawiam Ania

[ Dodano: Sob 17 Kwi, 2010 ]
Tutaj kolejny link co prawda dotyczy stawu lokciowego, ale w odpowiedzi wet pisze ze tyczy sie to takze innych stawow
http://www.vetopedia.pl/o...swietlenie.html
nastepny
http://www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=183

[ Dodano: Sob 17 Kwi, 2010 ]
A oto wypowiedz dr Janickiego na pytanie forumowicza na www.dysplazja.com
"Co Pan Doktor myśli na temat poddania psu sedacji przy wykonaniu zdjęcia rtg? Czy taka "narkoza" wystarczy, czy konieczne jest pełne znieczulenie?
Myślę, że badanie powinno być przeprowadzone bez obrony mięśniowej psa. U jednego wystarczy sedacja a u innego potrzebne jest znieczulenie ogólne, bo tylko wtedy przestaje bronić się przed niefizjologicznym ułożeniem. "
Dr Janickiego kompetencji chyba nie podwazysz co?

Madziuja - 17-04-2010, 19:22

Ale nie rozumiem twojego ataku na moja osobę.Czy ja powiedziałem ,że uważam się za eksperta??? Nie. Więc dlaczego tak piszesz. Czy ja podważam czyjeś zdanie???Również nie. Napisałam tylko moje zdanie i naszego weterynarza.Skoro według niego zdecie jest wystarczające to się z tym zgadzam i ja rozumiem opinie innych i nie jestem tutaj po to by sie kłucić i wytykać komus cos i tego robić nie zamierzam.Napisałam również,że byliśmy nadczo w razie gdyby zdjęcie było niewystarczajace dla naszego doktora.Ale skoro wet stwierdził,że wszystko może odczytać z tego zdjęcia więc dlaczego mam podważać jego zdanie.Jeżeli masz życzenie moge przesłać Ci to zdjęcie(jezeli uda mi sie je sfotografować) i sama stwierdzisz i ewentualnie Ty podważysz jego zdanie.Więc proszę uszanuj zdanie mojego weta ,który jest również dobrym fachowcem i nie wiem dlaczego miałabym brac pod uwagę tylko dr.Janickiego.
papisia - 18-04-2010, 08:11

Madziuja, możesz mi powiedzieć u kogo w Łodzi robiłaś rtg?
Madziuja - 18-04-2010, 08:22

dr.Zieliński
os - 20-05-2010, 07:22

Cytat:
nie podoa mu się jak stawia tylne łapki Zalecił nam zrobić prześwietlenie.


Podobnie jak w cytacie, ale bez prześlietlenia. Tzn. z 3 mies. labkiem weterynarz kazał zgłosić się do specjalisty-ortopedy, bo "nie podoba mu się" jak piesek chodz na tylkich łapkach "sztywno". Kazał obserwować, lecz wiadomo jak człowiekowi zwróci się uwagę na coś to wpada w obsesję i teraz wydaje mi się, że rzeczywiście strasznie sztywno!!!
Pytanie: czy RTG u 3mies. labka coś wykaże czy poczekać do 5mies? Proszę o odp i z góry dziękuję. Dodam, że psina ma super zdrowych rodziców i dziadków, jest noszona z 3 piętra, profilaktycznie przyjmuje arthroflex. Jestem załamana:(

Lorena - 20-05-2010, 10:09

os napisał/a:
czy RTG u 3mies. labka coś wykaże
jeżeli już ma problem to będzie to widać, obecnie u ras obciążonych dysplazją zaleca się pierwsze zdjęcie w wieku 4 miesięcy bo jeżeli mamy już początki dysplazji to są jeszcze szanse na operacyjne leczenie, natomiast u dorosłego psa nie mamy już nic po za lekami ,dekapitacją głowy kości udowej bądź protezy ...
os - 20-05-2010, 13:15

Dziękuję za odpowiedź. Pójdziemy więc do ortopedy, a jeśli zaleci RTG to nie będziemy dyskutować. Mam nadzieję, że będzie ok. Teraz trochę nerwów z niewiedzy:(
Renia... - 28-05-2010, 00:32

Witam wszystkich!
Śledziłam wszystkie posty w temacie dysplazji i muszę przyznac,że miałam niezłego pietra do czasu poznania wyników naszego rtg. Mała skończyła 5 miesięcy,zrobiłyśmy zdjęcie i mogę się podzielic z wami dobrymi wieściami. Wiadomo oczywiście ,że psiak się jeszcze rozwija i rośnie,ale na dzień dzisiejszy prawy staw bez zarzutu HD A natomiast lewy na pograniczu między A i B,więc jest całkiem dobrze huraaaaaa....
Lekarz zalecił podawanie atrhroflexu i kontrole stawów za 2-3 miesięcy.

anna3678 - 28-05-2010, 08:49

Super! lepszych wiadomosci nie mozna u weta uslyszec ;* ;* ;*
os - 28-05-2010, 15:33

Cytat:
Mała skończyła 5 miesięcy,zrobiłyśmy zdjęcie


a gdzie robiłyście zdjęcia? i jaki weterynarz zaopiniował? my też się wybieramy dlatego szukamy specjalisty, który zna się na ortopedii.

Renia... - 30-05-2010, 00:40

Robiłam prześwietlenie u dr.Stawowskiego na Bajecznej polecił mi go mój zaufany wet. Gość całkiem sensowny,rzeczowo wytłumaczył co i jak. W razie czego zdjęcie mam zawsze można je jeszcze skonsultowac.
os - 30-05-2010, 10:01

Dziękuję za informację:) Cięzko znaleźć kogoś dobrego mimo, że taki duże miasto. Gratuluję wyniku:)
Renia... - 31-05-2010, 00:22

Bardzo proszę
mibec - 06-08-2010, 11:08

Barney w poniedzialek bedzie mial przeswietlenie - troche sie boje, ale przynajmniej bedzie po.... Najbardziej przeraza mnie zostawienie go na tak dlugo: oddajemy go do kliniki ok 8.30 a mozemy odebrac o 16.30 - 17.00.... :(Jest to dobra klinika, w ktorej pracuja znani ortopedzi, wiec chyba mu krzywdy nie zrobia, ale ja i tak trzese tylkiem....3majcie kciuki, zeby przezyl to bez sensacji i zeby wyniki byly dobre, bo przeciez mial epizody kulenia w swoim zyciu.
nata - 06-08-2010, 11:54

Będzie dobrze :) Trzymamy kciuki i dajcie znać jak poszło ;*
anna3678 - 06-08-2010, 14:17

my tez trzymamy, pisz koniecznie co wyszlo :)
mibec - 06-08-2010, 22:09

Nie-dziękujemy :) Postaram się napisać w poniedziałek wieczorem co i jak.
tenshii - 06-08-2010, 22:25

mibec, we Wrocławiu czy w Telford? To prześwietlenie
mibec - 06-08-2010, 22:34

W Telford - w One Pound Clinic. W sumie dobrze się składa, bo w środę lecimy do Polski - postaram się skontaktować z Siembiedą, chociaż podobno ta klinika jest na prawdę dobra w tym co robi. Generalnie Angole są zakręceni na punkcie zwierząt, więc mam nadzieję, że jak mówią, że to dobre miejsce, to faktycznie tak będzie. Oby !
tenshii - 06-08-2010, 22:44

mibec, to oni mu pełną narkozę podadzą?
mibec - 06-08-2010, 22:48

Tak - dlatego mamy go zostawić na tak długo. Oni nie oddają psa dopóki nie jest w pełni wybudzony z narkozy i nie mają pewności, że wszystko jest w porządku.
To chyba dobrze, nie?

tenshii - 06-08-2010, 22:51

mibec, pewnie, że dobrze, że nie oddają psa póki nie jest wybudzony.
Moja poprzednia suka po sterylce też została oddana już całkiem przytomna.
Tutaj natomiast dziwi mnie fakt podania pełnej narkozy a nie premedykacji.
Teyla jak miała RTG dostała zwykła premedykację z uspokajaczem i po godzinie stała na własnych nogach.

mibec - 06-08-2010, 22:54

Podobno w narkozie są w stanie lepiej ułożyć psa i zdjęcia będą bardziej precyzyjne. Wiesz nie jestem wetem, więc można mi wcisnąć wiele :) nigdy też nie miałam psiaka, który by wymagał rtg. Myślisz, że niepotrzebnie go "truć" będą tą narkozą?
tenshii - 06-08-2010, 22:57

mibec napisał/a:
Myślisz, że niepotrzebnie go "truć" będą tą narkozą?

Myślę, że tak.
Teyla po premedykacji była tak wiotka jak podczas narkozy. Nie wiem więc jak narkoza wpływa lepiej na ułożenie.

mibec - 06-08-2010, 23:07

:( hmm, nie wiem. Czytałam tu na forum wypowiedzi, że psiaki też były prześwietlane pod narkozą.... Generalnie to nie było mi łatwo znaleźć lecznicy, która zrobi prześwietlenie "bez powodu". Tutaj nie robią profilaktycznych rtg, jak kulał dawali mu niesterydowe leki przeciwzapalne i kazali czekać, bo niby prześwietlanie szczeniaczka nie jest miarodajne. Zupełnie inne podejście niż w Polsce. Zbiłaś mnie troszkę z tropu - myślisz, że powinnam z nimi dyskutować tą narkozę?
tenshii - 06-08-2010, 23:09

mibec, bo kiedyś robiło się tylko pod narkozą. W Polsce też.
Wiele psów to przeżyło przez wiele lat. Ale myślę, że jak jest trochę lepszy sposób, to dlaczego go nie wykorzystać?
To tak jak kiedyś robiono sterylizacją tnąc sukę od mostka po srom. Teraz jest technika małego cięcia.
Porozmawiać możesz, ale jeśli premedykacji nie stosują, to i narkoza jakoś minie.

mibec - 06-08-2010, 23:18

Zapytam w poniedziałek zanim go oddam, ale jak powiedzą, że inaczej się nie da, to się zdecyduję. Moim zdaniem coś się dzieje z jego stawami i muszę to w końcu sprawdzić... Wiele wskazuje, że to zapalenie, bo kulawizna wędruje, ale chcę mieć pewność. Piesek jest zdrowy - w czwartek lekarz sprawdzał pracę jego serca, więc chyba narkoza mu tak bardzo nie zaszkodzi.... a klinika sprawiła na mnie wrażenie poważnie traktującej swoich pacjentów (w przeciwieństwie do lekarzy, do których dotychczas chodziliśmy).
tenshii - 06-08-2010, 23:19

mibec, no pewnie. Ja nie mówię narkozie zdecydowanego NIE.
Stosowana przez lata była, to i teraz nie jest jakimś przerażającym niebezpieczeństwem.
Lepiej sprawdzić co ze stawami. Ale zapytać o premedykację można.
Jeśli premdykacja nie będzie możliwa - oczywiście zgódź się na narkozę :)
Trzymamy kciuki

mibec - 06-08-2010, 23:21

Dziękuję. Napiszę w poniedziałek co i jak :)
Ewelina - 07-08-2010, 10:49

mibec, Trzymamy kciuki :)
mibec - 09-08-2010, 17:31

Barney dalej w Klinice - dzwonilam ok 14.30 i pielegniarka mi powiedziala, ze lekarz zlecil jeszcze dodatkowe zdjecia. Czyli chyba cos jest nie tak :( O 17.30 mamy wizyte u lekarza i odbierzemy Kruszynka. Zwariuje przez ta godzine....
tenshii - 09-08-2010, 17:38

mibec, trzymamy kciuki. Musi być OK
mibec - 09-08-2010, 19:36

Wróciliśmy - dysplazji nie stwierdzono, co jest pozytywne. Natomiast lewy staw ramieniowy wykazuje "dziwne luzy", ale lekarz nie jest pewnien czy on z tego wyrośnie, więc zdjęcia pojechały na konsultację do innego ortopedy. Jak na razie ma brać leki przeciwzapalne i glukozaminę i się oszczędzać.... W następny poniedziałek mam zadzwonić; do tego czasu powinna już być druga opinia i zobaczymy... Czyli wiadomości takie sobie....
Jak zobaczyłam rachunek to mi się słabo zrobiło: 511 funtów - całe szczęście, że ja musiałam tylko 75 z tego zapłacić, bo jest ubezpieczony.
Dziękujemy wszystkim za kciuki :)

jkasia - 09-08-2010, 20:22

mibec, wciąż trzymamy aby Barney był zdrowy. Dobrze ze w UK są te ibezpieczenia bo ludzie by chyba przestali leczyc swoje zwierzaki przy takich kosztach weterynaryjnych :)
nata - 09-08-2010, 20:50

Jejku faktycznie, koszta takie że zawrót głowy... no ale dobrze że maluszek nie ma dysplazji i wierzymy że wszystko będzie dobrze. miziamy ;*
anna3678 - 09-08-2010, 21:06

Dobrze ze dysplazji brak, teraz to beda juz tylko dobre wiesci ;*
kaha - 09-08-2010, 21:10

mibec, 3mamy kciuki ....mam nadziele ze wszysko bedzie dobrze
dzionga - 14-08-2010, 14:51

Ja niestety muszę iść z claire także na prześwietlenie.. claire kuleję na lewą tylną łapę.. nie jest to widoczne od razu,ale jak się przyjrzy to ewidentnie widać. Byłam dzisiaj u weterynarza,ale muszę czekać na zakończenie cieczki by wykonać badania..
Mam nadzieję że jej nic nie będzie :(

os - 19-08-2010, 10:23

Cytat:
Podobno w narkozie są w stanie lepiej ułożyć psa i zdjęcia będą bardziej precyzyjne.


Nie zgodzę się z tym. Jeśli robi to specjalista zastrzyk zwiotczajątcy mięśnie wystarczy. Jedna tylko przestroga dla osób bardzo wrażliwych, strasznie smutno to wygląda jak wasz kochany pisesek nagle opada z sił. Bo przy nakrozie to tak jakby spał, a tutaj jest świadomy i taki bezwładny:(
Jeśli się wybieracie na takie prześwietlenie, radzę weźcie kogoś, przyda się, będzie raźniej.

My byliśmy we Wrocławiu - bardzo gorąco polecam dr Siembiedę - jeśli ktoś się będzie wybierał powiem krok po kroku jak to wyglądało.
Najważniejsze, że stawy są czyste:)))))

tenshii - 19-08-2010, 10:37

os, mój weterynarz podał jeszcze głupiego jasia, żeby pies nie był całkiem świadomy tego co się dzieje.
os - 19-08-2010, 12:30

tenshii, ja nie dopytywałam, aż tak szczegółowo co zawiera zastrzyk (myślę, że medycyna trochę poszła do przodu i mógł to być jakiś mix), bo zaufałam specjaliście i na kolejne też się do niego wybiorę. Tylko, że widok był taki przykry:(
mibec - 21-08-2010, 11:26

A my mamy wyniki po konsultacji :(
Ortopeda stwierdził, że to lekka dysplazja obu stawów łokciowych.... a wcześniej była inna gadka :(
Nie widziałam jeszcze zdjęć ani nie omawiałam dalszego postępowania, bo miałam tylko telefoniczny kontakt. Jak na razie bierzemy końskie dawki (moim zdaniem) glukozaminy i mamy się zobaczyć z vetem za ok 3 tygodnie, chyba żeby zaczął znowu kuleć.

anna3678 - 21-08-2010, 23:46

mibec napisał/a:
lekka dysplazja obu stawów łokciowych.... a wcześniej była inna gadka
zabierz zdjecia i lec na konsultacje do innego weta.... u nas tez ponoc wystarczylaby dobra karma a jak sie okazalo z opiniijeszcze 3 innych wetow mamy dosc ciezka dysplazje... nie wiem na ile w tym prawdy ale ponoc sama glukozamina nie daje dobrych efektow, powinna byc jeszcze w skladzie chondroityna, msm, wit c, kolagen... a najlepszy ponoc jest kwas hialuronowy... Barnej jest jeszcze mlodziutki wiec mozna cos dzialac, skonsultuj jeszcze z innym wetem.... trzymamy mocno kciuki i miziaj robaczka po lapciach ;*
mibec - 22-08-2010, 00:36

Nasz lek to Easy Flex Chews - ma w składzie, oprócz ogromnej dawki glukozaminy, MSM, chondroitynę, vit c i mangan. Planuję jeszcze kolejną konsultację - wychodzę z założenia, że człowiek jest omylny i nie oprę się na jednej opinii. Dziękujemy za mizainki i damy znać co dalej :)
nata - 15-10-2010, 15:11

hmm słuchajcie.. mam dylemat, poradźcie co zrobić..
Może to głupie, jednak zastanawiam się czy iść z Poliną już na prześwietlenie bo ma skończone 6 msc, czy poczekać i zrobić rtg razem ze sterylką, którą planujemy 2 miesiące po pierwszej ciecze... (czyli przypuszczalnie za jakieś pól roku mniej więcej..) Chodzi mi o to, że wtedy byłoby po prostu jedno usypianie i pies nie męczyłby się dwa razy.. jednak jak tak czytam o tych dysplazjach to wszystko mnie przeraża i wolałabym wiedzieć i mieć jakąś pewność.. bo jak wiadomo im wcześniej się wykryje tym lepiej. Z drugiej jednak strony, Pola nie kuleje, nie wykazuje żadnych złych oznak, chodzi ładnie, biega itd... ogólnie wszystko cacy.. :) więc tak rozmyślam i nie wiem, głupieje w tym temacie :|

mibec - 15-10-2010, 15:38

nata, trudna decyzja... ja bym sie chyba jednak zdecydowala na przeswietlenie teraz, bo nawet u niekulejacego pieska moze cos sie dziac w stawach, a czym predzej wiesz tym masz wieksze szanse na podjecie dzialania.
anna3678 - 15-10-2010, 15:53

nata, ja bym tez radzila zrobic teraz... do zdjecia nie podaja pelnej narkozy wiec ryzyko nie jest tak duze i jesli dostaniesz super wyniki to bedziesz spokojniejsza a jesli tfu tfu byloby cos nie tak to masz ten luksus ze mozesz szybko zareagowac bo niuska malutka jeszcze jest, pozdrawiamy ;*
mibec - 15-10-2010, 16:06

anna3678 napisał/a:
do zdjecia nie podaja pelnej narkozy
Barney mial robione pod pelna i w lecznicy nam powiedzieli, ze inaczej nie zrobia. Z tego co czytalam wiele forumowych pieskow mialo bez, wiec mysle, ze znajdziesz miejsce gdzie przeswietla Pole po lekach zwiotczajacych.
tenshii - 15-10-2010, 16:11

Ja bym zrobiła RTG teraz, pod premedykacją - zwiotczenie mięśni + głupi jaś
anna3678 - 15-10-2010, 16:25

tenshii napisał/a:
zwiotczenie mięśni + głupi jaś
dokladnie, pol godzinki po Lusi juz stala na wiotkich noziach ale stala :)
nata - 15-10-2010, 17:33

tenshii, anna3678, mibec, Dziękujemy wam, wiedziałam że można na was liczyć ;* :) Zdrowy roządek też mi podpowiadał zeby iść teraz, ale musiałam się upewnić :)
Zatem dowiem się jak to wygląda u naszego weta, a jak nie to rozpocznę poszukiwania innego :)

mibec - 15-10-2010, 17:36

nata, to teraz trzymam kciuki, zeby sie okazalo, ze Polinka jest zdrowiutka :)
nata - 15-10-2010, 17:38

mibec, a ja już zaczynam się stresować :bad: :<
tenshii - 15-10-2010, 17:45

nata, też się bardzo bałam
Płakałam jak ją premedykowali, żeby nie powiedzieć "usypiali"
Potem te pół godziny czekania na wynik i wybudzenie.
Ae warto byIo, bo teraz sie już nie stresuję jej zdrowiem pod kątem stawow

Bora - 15-10-2010, 20:03

nata, znasz przodków Poli ?
nata - 15-10-2010, 22:10

Bora, nie, żałuję, ale Pola nie ma rodowodu. Więc to tym bardziej motywuje, żeby iść na prześwietlenie.
mibec - 15-10-2010, 23:15

nata, brak rodowodu też niczego nie przesądza, więc nie panikuj. Barney ma rodowód, oboje rodzice przebadani - zdrowi i ma dysplazję. Jedno jest pewne jak przebadasz Polę będziesz spokojniejsza.
nata - 16-10-2010, 00:06

mibec, dziękuję ;* Wierzę że będzie wszystko dobrze :)

[ Dodano: Sob 16 Paź, 2010 ]
Słuchajcie... to teraz mam nowy dylemat :D
Rozmawiałam z naszym wetem i on poleca nam zrobienie sterylki przed pierwszą cieczką, (czyli właściwie możemy zrobić to teraz) i wtedy razem z tym także zdjęcie RTG. On uważa takie wyjście za najlepsze i zdecydowanie jest za robieniem sterylek przed pierwsza cieczka. No i wtedy odpadał by problem ponownego znieczulania/ usypiania.

Jeżeli chodzi o same zdjęcia rtg, to wykonują je tak jak pisałyście, czyli nie w pełnej narkozie a
tenshii napisał/a:
pod premedykacją - zwiotczenie mięśni + głupi jaś

No i mam nowy temat do rozmyślań :-P

mibec - 16-10-2010, 14:28

No w tym to ja Ci nie pomoge, bo mam chopa :) Ja raczej jestem przeciwna takiemu szybkiemu sterylizowaniu, ale nie siedzę w temacie - może zapytaj jeszcze innego weta, żeby się upewnić?
nata - 16-10-2010, 15:18

mibec, rozmawiałam jeszcze z jednym, on właśnie mówił że dwa mies po pierwszej cieczce, ale nie wykluczał też że można wcześniej, po prostu on tego nie robi. No ale to już nie w tym temacie :) Nie będziemy robić offa.
Tak, czy siak, rtg będzie zrobione w najbliższym czasie, ze sterylką lub bez niej. :)

domi - 19-10-2010, 12:21

Mam pytanie czy waszym psiakom rtg stawów robili przy pełnym znieczuleniu?
Nasz Pako dziś ma pobranie krwi a przy dobrych wynikach jutro rtg
Dajcie znać jak było z Waszymi pieskami :confused:

mibec - 19-10-2010, 12:37

domi, a temat przeczytalas? Masz tutaj odpowiedzi, rowniez ja sie wypowiadalam, nie ma sensu pisac tego samego kilka razy.
domi - 19-10-2010, 15:03

tak, gapa ze mnie :D
ale i tak po wizycie u weterynarza okazało się, że każdy mówi co innego, dziś był inny lekarz i powiedział, że absolutnie nie trzeba robić rtg, że za wcześnie. Pako czasem kuleje, więc mamy mu podawać ArthroVET na stawy i obserwować

dzięki, przepraszam za pomyłkę, to się więcej nie powtórzy :)

mibec - 19-10-2010, 17:03

domi napisał/a:
Pako czasem kuleje
to (moim zdaniem) idz do innego weta, jesli obecny nie chce przeswietlic prawie szesciomiesiecznego psa -im wczesniej tym lepiej. 3mam kciuki, zeby to nie bylo nic powaznego.
nata - 19-10-2010, 17:04

domi, Moja nie kuleje, ale prześwietlenie i tak będzie miała robione w najbliższym czasie. Labki powinny profilaktycznie mieć zrobione bo mają skłonności do dysplazji, która nie zawsze daje oznaki. A jeżeli Twoj pies już kuleje nie czekałabym dłużej.
os - 19-10-2010, 23:50

domi, my robiliśmy w wieku 4 miesięcy, nie żałuję bo uspokoiłam się po:) jeśli trafisz na dobrego fachowca wytłumaczy Ci dokładnie wszystko. Bez obaw, rtg warto zrobić mimo, że piesek się dopiero rozwija i czasem może dziwnie chodzić (bo zadek w różne strony się rozrasta:) A jeśli ma być coś na rzeczy lepiej reagować wcześniej:) Powodzenia.
_Lukasz_ - 21-10-2010, 21:54

os napisał/a:
domi, my robiliśmy w wieku 4 miesięcy, nie żałuję bo uspokoiłam się po:) jeśli trafisz na dobrego fachowca wytłumaczy Ci dokładnie wszystko. Bez obaw, rtg warto zrobić mimo, że piesek się dopiero rozwija i czasem może dziwnie chodzić (bo zadek w różne strony się rozrasta:) A jeśli ma być coś na rzeczy lepiej reagować wcześniej:) Powodzenia.


Święte słowa! Do 20 tygodnia życia pieska z dysplazją naprawdę można zdziałać cuda.

mibec - 29-12-2010, 17:59

Barney będzie znowu prześwietlany w piątek. Przy okazji narkozy będzie też miał usunięta narośl z kufy - znowu moje maleństwo będę musiała zostawić na tyle godzin :(
maxxior - 29-12-2010, 19:00

Czy to znowu z powodu łokci? :(
mibec - 29-12-2010, 19:06

maxxior napisał/a:
Czy to znowu z powodu łokci? :(
tak, ale to w ramach kontroli; raczej nic złego się nie dzieje. Wygląda na to że z łokciami nie jest źle, pies nie kuleje a ma sporo ruchu, nie mniej jednak ortopedka od razu mówiła o ponownych zdjęciach jak będzie miał 12 m-cy. Ma narośl na pyszczku (pojawiła się kilka dni temu) trzeba to usunąć i oddać do badania, więc zrobimy dwa w jednym: stawy i zabieg.
maxxior - 29-12-2010, 19:12

Trzymamy kciuki.Kurcze swoją drogą ciekawe od czego ta narośl.Mam nadzieję że to nic takiego strasznego.
mibec - 29-12-2010, 19:17

maxxior napisał/a:
Mam nadzieję że to nic takiego strasznego
też mam taką nadzieję. Wetka mówiła żeby się nie martwić, bo czasem u młodych psów się takie cudeńka robią w różnych miejscach - usunąć zanim rozrazi i zacznie się paprać. Dzięki za kciuki :)
jkasia - 29-12-2010, 19:32

mibec, my też trzymamy :haha:
mibec - 29-12-2010, 20:46

jkasia, dziękujemy :) Damy znać w piątek wieczorkiem.
inkapek - 29-12-2010, 21:29

tez trzymamy kciuki ;*
nata - 29-12-2010, 21:30

mibec, jejku ale wiadomości. Trzymamy moooooocno kciuki za Barnikla i będziemy oczekiwać na dobre wieści (bo na pewno tylko takie będą :lookdown: ) ;*
anna3678 - 29-12-2010, 21:34

Wszystko bedzie dobrze! cioteczki,wujaszki, kuzynki i kuzynowie trzymaja mocno kciuki i lapusie ;* Barneyku bedziemy myslec w piatek o Tobie ;*
mibec - 29-12-2010, 22:02

Bardzo wszystkim dziękuję - ja trochę zaczynam świrować, ale to u mnie normalne :)
oleska2803 - 29-12-2010, 22:16

Będziemy również trzymać kciuki ;* wszystko będzie dobrze ;*
frodolin - 30-12-2010, 20:40

trzymamy kciukole i miziamy Barnusia ;*
mibec - 31-12-2010, 11:00

Przed chwilką go zostawiliśmy w klinice, ok 15 odbiór :(
anna3678 - 31-12-2010, 12:13

mibec napisał/a:
Przed chwilką go zostawiliśmy w klinice, ok 15 odbiór :(
Bedzie dobrze, wszyscy kciuki trzymamy ;*
jkasia - 31-12-2010, 13:29

anna3678 napisał/a:
wszyscy kciuki trzymamy
tak jest! ;*
nata - 31-12-2010, 15:21

jkasia napisał/a:

anna3678 napisał/a:
wszyscy kciuki trzymamy
tak jest!

Otóż to! ;*

mibec - 31-12-2010, 16:09

Bardzo Wam dziękuję za wsparcie ;*
Przed chwilką dzwoniła wetka, możemy go odebrać ok 16. Z lewym łokciem jest gorzej niż było i są lekkie zmiany w bioderkach :cring: Zdjęcia pojechały do konsultacji, będę je miała w przyszłym tygodniu i wtedy wezmę je do jeszcze jednego ortopedy i zobaczymy co dalej....
Guzka usunęli bez problemów i pojechał na dalsze badania, bo to może być zmiana nowotworowa :cring:

anna3678 - 31-12-2010, 16:45

:( to nie za dobre wiesci, HD to paskudztwo diabelskie jest... a to co na nosiu bylo napewno nie bedzie niczym zlym, taka sobie narosl. Wymiziaj mocno robaczka od cioci ;*

[ Dodano: Pią 31 Gru, 2010 ]
zapomnialam dodac ze wszystko bedzie dobrze, patrz na mojego wariata, HD E a skacze jak dziki osiol. Teraz probujemy nowe tabletki Flexivet Start, ponoc dobre. Zobaczymy czy bedzie tak samo ladnie chodzila ( a moze lepiej :-P ) jak po VMP Mobil.... trzymajcie sie ;*

maxxior - 31-12-2010, 16:51

Hej nie martw się na zapas wszystko będzie dobrze.
Trzeba poczekać na wyniki,ten guzek to pewnie tłuszczak albo tłuszczako-włókniak.
Co do łokci to możesz się wspomóc Cartrophenem Vet,mojemu pomaga,dajemy raz na pół roku-odbudowuje chrząstkę i powoduje wytwarzanie kwasu hialuronowego w stawach.

Trzymamy kciuki za dobre wyniki.

[ Dodano: Pią 31 Gru, 2010 ]
anna3678 próbowaliście może Corta Vet Ha bo podobno pomaga ale nie stosowałem?

nata - 31-12-2010, 17:14

mibec, tulimy was mocno i wierzymy że będzie dobrze ;* Nie załamujcie się ;*
ktosia - 31-12-2010, 17:33

mibec bądźcie dzielne, a z guzek to na pewno nic groźnego
mibec - 31-12-2010, 18:06

anna3678, maxxior, nata, ktosia, bardzo Wam dziękuję ;*
Jesteśmy juź w domu - leży pod kocykiem i płacze :cring: a ja razem z nim.

anna3678 - 31-12-2010, 18:31

maxxior napisał/a:
próbowaliście może Corta Vet Ha
nie, naszymi pierwszymi tabletkami byl VMP Mobil, brala je ponad pol roku, teraz wetka zaproponowala Flexivet bo ponoc jest lepsze. Sprobujemy ale jak zobacze ze zaczyna chodzic gorzej to wracamy szybko do VMP.

mibec napisał/a:
leży pod kocykiem i płacze :cring: a ja razem z nim.
bidulcie ;* placze bo pewnie nosiu boli :cring: miziaj mocno chorowitka od nas ;* ;* jutro bedzie lepiej ;*
maxxior - 31-12-2010, 18:45

W Polsce nic takiego nie znalazłem,pewnie jest pod inną nazwą,VMP też nie.
Znasz może skład?Bo Corta Vet Ha to to samo co Cortaflex-kwas hialuronowy 10mg na tabletkę.
Mój też płakał,znaczy się piszczał ale to raczej po narkozie a nie z bólu bo był nafaszerowany lekami przeciwbólowymi podczas operacji.

Jutro się bidulek obudzi i nic nie będzie pamiętał pewnie co go spotkało. ;*

anna3678 - 31-12-2010, 18:54

maxxior napisał/a:
Znasz może skład
zobacz tu, tutaj go opisywalam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3662 nie wiem czy jest w Polsce dostepny :(
mibec - 31-12-2010, 19:01

maxxior napisał/a:
Jutro się bidulek obudzi i nic nie będzie pamiętał pewnie co go spotkało
niby wiem, ale to trudne :( Nie wiem po co go nakarmili - teraz na dokładkę ma biegunkę :( Poprzednim razem nawet z wodą kazali uważać, jedzenie późnym wieczorem a teraz dali mu jakąś specjalną karmę Puriny i jest problem.... Wiem, że nie powinnam go ruszać, tulić i to też nie ułatwia. Eh, w życiu nie miałam gorszych urodzin :(
maxxior - 31-12-2010, 19:45

No faktycznie trochę dziwne.Mój nawet nie jadł przed 20h i po też 20h,pił dopiero po kilku godzinach małymi łykam.
Zależy też jaką narkozę dostał,bo po tej wziewnej mój mógł trochę wcześniej coś zjeść niż po tym głupim jasiu do zdjęcia.
Biegunką to bym się tak bardzo nie martwił,byle nie wymiotował bo może się zachłysnąć.
Oj wyobrażam sobie że ta noc będzie dla ciebie ciężka.
Ja też nie lubię jak takie rzeczy robi się popołudniu,wolałbym wczęśnie rano żeby móc go obserwować,ale u mnie też zawsze wypadało późno wieczorem.
Skoro mu dali jeść to pewnie nie mieli przeciwskazań.Wydaję mi się że wiedzą co robią bo chyba nie jest to ich pierwszy raz.

mibec - 31-12-2010, 20:03

Już jest trochę lepiej :) Za niedługo dostanie łyżkę tej lekkostrawnej karmy i zobaczymy. Jestem zdziwiona porównaniem z sierpniem: wtedy to jakoś bezproblemowo przeszło, ale teraz był długo pod narkozą, a to podobno też ma znaczenie.
maxxior napisał/a:
jak takie rzeczy robi się popołudniu
my go oddaliśmy rano zaraz jak otworzyli klinikę, ale to wszystko tak długo trwało.
maxxior - 31-12-2010, 20:38

My na ostatnią operację też na 9 rano pojechaliśmy,pies był do odbioru koło 15.Oddali mi go.Wszystko ładnie,pięknie tylko głąby nie zauważyli że pies ma spuchnięte oczy i fafle.Anastezjolog se poszedł do domu.Dopiero jak ja im to powiedziałem to zaczęli go szukać i dzwonić.Fakt szybko przyjechał ale ratowanie psa z anafilaksji zajęło jeszcze ze 3 godziny.Dobrze że ja z nim pojechałem a nie rodzice bo by nie dojechał do domu żywy raczej.
To dobrze że u Barneya już lepiej,za parę godzin wszystko powinno wrócić do normy.Zwykle trwa to 8 do 12 godzin gdzie trzeba uważać i obserwować.
Pełny powrót do normy jest po ok 24h.

anna3678 - 01-01-2011, 10:05

mibec, i jak Wam noc minela?
inkapek - 01-01-2011, 11:47

Ukochaj go baaardzo mocno, wycałuj :) będzie dobrze trzymam za to ogromne kciuki ;*
ania - 01-01-2011, 12:10

oj biedny barnis - wymiziaj go od nas koniecznie ;* ;* ;* ;*

a narosla sie nie przejmuj to na pewno jakies glupstwo :) :) :)

nata - 01-01-2011, 12:14

Biedny niuniek, ale będzie dobrze! ;* Głowy do góry
mibec - 01-01-2011, 12:37

Nocka nam minęła niezbyt sympatycznie..... co chwila popiskiwał, dwa razy wymiotował, ale już jest prawie dobrze - jeszcze trochę marudkuje, ale z godziny na godzinę mniej. Dziękuję Wam :)
anna3678 - 01-01-2011, 13:17

mibec napisał/a:
ale już jest prawie dobrze
no i na takie wiesci czekalam ;* a na nosiu to ma jakis opatrunek czy plasterek? wyczochraj mocno prosze po noziach tym razem :)
mibec - 01-01-2011, 13:21

anna3678 napisał/a:
a na nosiu to ma jakis opatrunek czy plasterek?
nic jak na razie; jeśli zacznie się tym interesować to wtedy w "lampie" wyląduje. Dziękuję za mizianki; wymiziam później, bo teraz zasnął, więc nie chcę go budzić. Może później zrobię zdjęcie noska. ;*
oleska2803 - 01-01-2011, 15:10

jak się obudzi to buziaczki również od nas i zdrówka życzymy, a ten guzek to na pewno nic poważnego ;* ;* ;*
mibec - 01-01-2011, 15:11

Chłopak wymiziany w imieniu wszystkich zamawiających - przed chwilką byliśmy na spacerku, dostał lek przeciwbólowy i znowu sobie kima :)
maxxior - 01-01-2011, 18:19

Fajnie że już wszystko dobrze :haha:
Ale tych co mu dali jęść w tej klinice to bym opiep...ł
Tylko się stresować przez to trzeba było.
Najważniejsze że jest ok

mibec - 01-01-2011, 18:24

maxxior napisał/a:
Ale tych co mu dali jęść w tej klinice to bym opiep...ł
op... nie będę, ale zapytam dlaczego tak wcześnie dostał jeść. Dostaliśmy do domu 2 takie puchy - wczoraj dostawał co ok godzinę 2 łyżki i z każdą porcją pies był przytomniejszy :) czyli karma dobra, ale wydaje mi się że za wcześnie podana :)
maxxior napisał/a:
Najważniejsze że jest ok
tak :D
maxxior - 01-01-2011, 18:43

:haha:to że był przytomniejszy to chyba raczej od tego że narkoza przestawała działać.
Jak by nie jadł to zaoszczędził by Tobie zmartwień bo by nie wymiotował.
Swoją drogą ciekawy jestem czemu go nakarmili.
Ja mojemu 3 dni przed i 3 po zamieniłem karmę na ryż z kurczakiem i marchewką bo jest bardziej lekkostrawny.
Nie dawałem wogóle karmy.
Dzisaj to już pewnie Barney wcina aż mu się uszy trzęsą ;D
Mój to buł taki głodny że mało nie zjadł metalowej miski.

jkasia - 01-01-2011, 19:18

mibec, wymiziaj Barneyka i od nas! Dużo zdrówka ;*
maxxior - 01-01-2011, 19:32

Może komuś się przyda ten artykół
http://www.psyimy.pl/wete...eniem_ogolnym_/

[ Dodano: Sob 01 Sty, 2011 ]
http://www.portalweteryna...i-kotow-18.html

ania - 02-01-2011, 10:02

mam nadzieje ze u blondasa juz lepiej????? ;*
anna3678 - 02-01-2011, 11:08

ania napisał/a:
mam nadzieje ze u blondasa juz lepiej????? ;*
no wlasnie, ja nocka minela? lepiej juz?
mibec - 02-01-2011, 12:54

anna3678 napisał/a:
ja nocka minela? lepiej juz?
tak :D Teraz marudzi, bo chce się bawić, a niewiele może robić, bo trzeba na szwy uważać. Przeżyjemy :D
Dziękuję Wam za zainteresowanie ;*

nata - 02-01-2011, 13:33

mibec, to super że już lepiej :) Chęć zabawy wróciła czyli jest dobrze ;D Miziamy Barneyka ;*
nika - 03-01-2011, 12:00

wybieramy się z Shirem w środę na prześwietlenie. i teraz zastanawiam się, czy zrobić tylko samych bioder, a łokcie później, czy od razu łokcie też. pies ma niecałe 7 miesięcy - słyszałam, że jeżeli chodzi o rtg łokci, to może być trochę za wcześnie. nie wiem co mam zrobić ;/
maxxior - 03-01-2011, 12:30

Jeśli już robisz RTG to zrób też łokcie.W naszym przypadku 5 miesięcy to już było późno.Teoretycznie do 9 miesiąca łokcie się jeszcze rozwijają ale u nas już były poważne zmiany które się nie zrosły.
Fakt że za dobre zdjęcia łokci zapłacisz dwa razy tyle co za biodra bo to 6 fotek ale ja bym zrobił.
W końcu narkoza jedna to ci szkodzi sprawdzić za jednym razem wszystko.

nika - 03-01-2011, 12:45

maxxior napisał/a:

Fakt że za dobre zdjęcia łokci zapłacisz dwa razy tyle co za biodra bo to 6 fotek ale ja bym zrobił.
W końcu narkoza jedna to ci szkodzi sprawdzić za jednym razem wszystko.


6 fotek (łokci?)? jak to liczysz? przepraszam, jeżeli to pytanie jest idiotyczne, ale Logan miał prześwietlane tylko biodra, więc jeżeli chodzi o łokcie, to po raz pierwszy będziemy to robić, więc wolę się wszystkiego dowiedzieć ;p

maxxior - 03-01-2011, 13:07

Porostu zdjęcie bioder robi się po to aby zobaczyć ułożenie i kształt główek kości w panewce.
Łokcię są dużo bardziej skomplikowane i dlatego robi się je pod trzema różnymi kątami,a że łokcie są dwa to fotek jest 6.
Niektórzy robią 4 ale to weci bo ortopedzi 6.

nika - 03-01-2011, 13:15

dzwoniłam do weta, powiedział, że jeżeli chodzi o biodra to zdjęcie w tym wieku jak najbardziej, co do łokci, to powiedział, że najpierw wolałby zbadać psa i dopiero w razie wątpliwości zrobić zdjęcie, bo może podczas badania okaże się, że nie trzeba zdjęcia wykonywać. iść na coś takiego? wet jest chirurgiem
maxxior - 03-01-2011, 13:35

Jak nie kuleje ani niema powiększonych stawów albo jedna z łap nie jest grubsza to możesz zaryzykować.To co że jest chirurgiem?Nie każdy chirurg musi się na tym znać.
nika - 03-01-2011, 13:51

maxxior napisał/a:
To co że jest chirurgiem?Nie każdy chirurg musi się na tym znać.


no właśnie. dlatego też mam trochę wątpliwości. czytałam trochę ten wątek i przestrzegali, by nie wykonywać zdjęć u, że tak powiem, "zwykłego" weta. u nas w mieście ciężko o specjalistę. ten, do którego zawsze chodzimy też wykonuje zdjęcia, ale nie jestem przekonana, dlatego też zadzwoniłam do innego, tego chirurga. on współpracuje (jeżeli chodzi o opisy zdjęć) z dr Siembiedą, więc chyba dobrze zrobi ten rtg i powie co i jak.... (tak sobie próbuję tłumaczyć;p)
a u psa nie ma żadnych niepokojących objawów. idziemy, by się upewnić, czy na pewno wszystko jest ok

maxxior - 03-01-2011, 14:17

Warto poczytać:
http://www.vetopedia.pl/a..._lokciowego.htm -łokcie
http://fundacjavismaior.com/pl/node/266

http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm -biodra

[ Dodano: Pon 03 Sty, 2011 ]
U mnie też niema ortopedy,najbliższy dobry był w Warszawie,czyli jakieś 140 km odemnie,wcześniej byłem w łodzi ale niby klinika a zrobili słabe zdjęcia.

nika - 03-01-2011, 15:29

o super, dzięki za linki, na pewno poczytam ;)

[ Dodano: Sro 05 Sty, 2011 ]
no i po przeswietleniu :) łokcie zbadane, wywiad przeprowadzony - prześwietlenie nie było konieczne, z biodrami też wszystko w jak najlepszym porządku.
w poczekalni siedziałam jak na szpilkach, na badanie szłam z nastawieniem, że wszystko będzie dobrze, nie dopuszczałam nawet innych myśli, ale czekając dopadły mnie wątpliwości :-o no, ale kamień z serca :)

Fafluchtacz - 07-01-2011, 19:11

Super wiadomość. Moja Hera jest praktycznie rówieśnicą Twoich chłopaków. Po świętach byłam z nią u weta, bo strasznie zaczęła kuleć na przednią łapę. Lekarz powiedział, że to normalne w tym wieku i taka kulawizna może dopaść po kolei każdą z kończyn, w związku z szybkim wzrostem zwierzaka. Przy okazji zrobiłam prześwietlenie stawów biodrowych. Dobra wiadomość moja Hercia nie ma dysplazji. Zdjęcie robiłam w Żarach w lubuskim, za całą wizytę plus narkoza, zastrzyk przeciwbólowy, zdjęcie rtg i blister tabletek przeciwbólowych zapłaciłam 105 zł.
maxxior - 07-01-2011, 19:23

Fafluchtacz napisał/a:
Lekarz powiedział, że to normalne w tym wieku i taka kulawizna może dopaść po kolei każdą z kończyn, w związku z szybkim wzrostem zwierzaka.

U mnie też tak mówili i byli w błedzie

nika - 07-01-2011, 19:31

Fafluchtacz, to świetnie wieści! :) ja zapłaciłam 120 za narkozę, zdjęcie + zastrzyk wybudzający - chwila chwiania się na nogach i Shiro wracał do domu o własnych siłach. zdziwiłam się, że tak niewiele, bo w Gdańsku, gdy robiliśmy prześwietlenie Loganowi to płaciliśmy za to samo (też z wybudzeniem) chyba 270zł, co prawda z tabletkami na odrobaczenie i Arthrofosem, ale to i tak duża różnica :beated:
Fafluchtacz - 07-01-2011, 19:32

maxxior napisał/a:

U mnie też tak mówili i byli w błedzie


Weź mnie nie strasz. No to co powinnam zrobić? Iść do innego weta? Czasami mam wrażenie, że bardziej przejmuję się zdrowiem swojego psa niż własnym.

nika - 07-01-2011, 19:34

maxxior napisał/a:
Fafluchtacz napisał/a:
Lekarz powiedział, że to normalne w tym wieku i taka kulawizna może dopaść po kolei każdą z kończyn, w związku z szybkim wzrostem zwierzaka.

U mnie też tak mówili i byli w błedzie


no cóż... co prawda, to prawda. u mnie wet powiedział, że gdyby pies kulał lub miał kłopoty ze wstawaniem, bądź inne tego typu objawy, to prześwietlenie łokci byłoby wskazane, bo mogą być to objawy (aczkolwiek nie muszą!) problemów ze stawami

maxxior - 07-01-2011, 19:36

No raczej jak nie przestanie kuleć za dwa tygodnie to powinnaś.
Kurcze gdzie wy takie promocje macie na zdjęcia,chyba do was pojadę :haha:
My zapłaciliśmy w łodzi za same łokcie 270 ale zdjęcia do bani.W Warszawie to pobili wszystkich-1000zł(łokcie,biodra,stawy skokowe=konsultacja i badanie ortopedyczne) i nie dostałem nawet tabletek tylko cały czas sie pytali czy już zapłaciłem.

[ Dodano: Pią 07 Sty, 2011 ]
Podobno może tak być podczas wzrostu do 9 miesiąca ale powinno przejść.

nika - 07-01-2011, 19:47

maxxior napisał/a:
W Warszawie to pobili wszystkich-1000zł(łokcie,biodra,stawy skokowe=konsultacja i badanie ortopedyczne) i nie dostałem nawet tabletek tylko cały czas sie pytali czy już zapłaciłem.


:beated: :beated: chyba zgłupieli! masakra jakaś...
gdybym robiła z łokciami to zapłaciłabym 180zł więcej (30zł za zdjęcie), czyli wyszłoby 300zł i jeszcze powiedział, że to 'droga impreza', a ja zdziwiona, bo, jak mówiłam, prawie tyle to za same biodra u Logana wyszło. jak widać, im większe miasto, tym wyższe ceny - jak ze wszystkim z resztą. specjalista specjalistą - ok, ale 1000zł za zdjęcia to chyba lekka przesada. na czym polegało to badanie ortopedyczne?

maxxior - 07-01-2011, 19:53

No macał go chyba z godzinę,wyginał,kazał mi go prowadzić na smyczy żeby zobaczyć jak chodzi.Zdjęć było 14.Cena to wogóle sufit,normalnie prawie cała wypłata.Dopiero niedawno się dowiedziałem że za to samo na SGGW zapłaciłbym 600 bo to klinika a nie prywatna lecznica.Ten sam lekarz bierze tam 60zł za wizyte a nie 300 :(

[ Dodano: Pią 07 Sty, 2011 ]
Nasza droga do operacji była zbyt długa przez tych debilnych wetów co to mówili że jest młody to utyka a potem jak zrobiłem rtg to powiedzieli że lepiej uśpić barany głupie.
Gdyby mnie nie zwodzili to bym go operował parę miesięcy wcześniej i nie byłoby takich zmian.

nika - 07-01-2011, 20:07

tak to niestety jest - jeden wet powie, że to normalne, drugi z kolei, że to może być coś groźnego, trzeci jest nastawiony na kase, więc widząc, że właściciel się przejmuje i jest w stanie zapłacić za badanie naciągnie na jak najwięcej.. no i weź tu człowieku bądź mądry i zrób coś dobrze.
ja jestem trochę panikara i łatwo byłoby mnie naciągnąć na wiele rzeczy. jak coś się dzieje, to od razu czytam, pytam, dzwonię, szukam. generalnie wolę dmuchać na zimne, jak z pewnością wiele osób tutaj. naprawdę jestem cała szczęśliwa, że istnieje coś takiego jak forum. można powymieniać się informacjami, wiedzą, doświadczeniami i przynajmniej jest się mądrzejszym w pewnych kwestiach i nie da się sobie wcisnąć wszystkiego :bad:

Fafluchtacz - 07-01-2011, 21:17

maxxior napisał/a:
Kurcze gdzie wy takie promocje macie na zdjęcia,chyba do was pojadę :haha:


:-) Też zauważyłam, że im większe miasto tym drożej. No ale jestem teraz trochę przestraszona. Jak nie przestanie kuleć to się bujnę do Gliwic, do wujka weterynarza. Bo nie dam rady jeszcze u czeskiego weta się dogadać :D . Forum to rzeczywiście super sprawa, normalnie nie podważyłabym autorytetu weterynarza, zwłaszcza, że cała lecznica zrobiła na mnie wrażenie profesjonalnej i nowoczesnej i godnej zaufania. Poczekam jeszcze chwilę z jej kulawizną, mam nadzieję, że to jednak nie dysplazja.

mibec - 08-01-2011, 02:44

Fafluchtacz, wynoszę, że zdjęcia wykonywał wet, nie ortopeda. Nie chcę Cię straszyć, ale wybierz się na rtg do ortopedy - to może być kulawizna młodzieńcza (czego Wam życzymy) ale nie musi :( Nam też wet tak mówił, wciskał "wspomagacze" i w końcu trafiliśmy do ortopedy i niestety dysplazja. Jeśli zdjęcie wykona specjalista będziecie wiedzieć jak na prawdę wyglądają stawy Hery, a jeśli coś się dzieje to czym wcześniej wiesz tym lepiej, bo można podjąć skuteczne działanie.

[ Dodano: Sob 08 Sty, 2011 ]
maxxior napisał/a:
W Warszawie to pobili wszystkich-1000zł(łokcie,biodra,stawy skokowe=konsultacja i badanie ortopedyczne)
ja za takie badanie dostałam rachunek na £ 676 - całe szczęście mamy ubezpieczenie dla Barneya :)
inkapek - 08-01-2011, 09:06

A ma ktoś namiary na punkt za granicą bo w Polsce nie ma niestety :| na badanie rzep z certyfikatem?
maxxior - 08-01-2011, 09:13

mibec napisał/a:
ja za takie badanie dostałam rachunek na £ 676 - całe szczęście mamy ubezpieczenie dla Barneya

Wszysko fajnie tylko ja zarabiam 5 razy mniej niż jak pracowałem w Anglii i dla mnie 1000zł to rozbój w biały dzień a żeby był lepiej to zdjęcia łokci były po dwa na jednej kliszy.Oni se zaoszczędzili w ten sposób i mogli na mnie więcej zarobić.

Jak działa u was to ubezpieczenie?To coś jak zdrowotne czy wypłacają np odszkodowanie?
Parę lat temu próbowałem ubezpieczyć psa u kilku ubezpieczycieli ale nikt tego nie oferował,no chyba że konia to owszem ubezpieczali.

Pewnie jak bym im taki rachunek pokazał to zaczęło by się wymyślanie jak się od tego wymigać,a jak bym im dał rachunek za operacje to już wogóle.

Ciekaw jestem czy coś się zmieniło bo warto ubezpieczyć takiego psa chociaż przez dwa pierwsze lata.

nika - 08-01-2011, 11:15

maxxior napisał/a:


Jak działa u was to ubezpieczenie?To coś jak zdrowotne czy wypłacają np odszkodowanie?
Parę lat temu próbowałem ubezpieczyć psa u kilku ubezpieczycieli ale nikt tego nie oferował,no chyba że konia to owszem ubezpieczali.

Pewnie jak bym im taki rachunek pokazał to zaczęło by się wymyślanie jak się od tego wymigać,a jak bym im dał rachunek za operacje to już wogóle.

Ciekaw jestem czy coś się zmieniło bo warto ubezpieczyć takiego psa chociaż przez dwa pierwsze lata.


z tego co się orientuję, to ubezpieczenie psa nie pokrywa leczenia chorób typowych dla rasy, chorób genetycznych. pokrywa leczenie zapalenia uszu i tego typu przypadłości, czyli przypadłości czysto losowych, ale nie powstałych w wyniku zaniedbania.

[ Dodano: Sob 08 Sty, 2011 ]
http://forum.labradory.or...t=ubezpieczenie
tu jest temat o tym :)

maxxior - 08-01-2011, 12:01

Dysplazja to zaniedbanie?

[ Dodano: Sob 08 Sty, 2011 ]
Sąsiadki Berneńczyk ma HD-C i ED 3/4 rodzice wolni od dysplazji HD i ED a nie sądze że był zaniedbany.

nika - 08-01-2011, 12:37

a czy ja napisałam, że dysplazja to zaniedbanie? przecież ta choroba nie ma nic wspólnego z zaniedbaniem. w mojej wypowiedzi zarówno przykład o chorobach genetycznych, zapaleniu uszu jak i zaniedbaniu były przykładami niepowiązanymi ze sobą ;p zaniedbanie, czyli np. następstwa obecności robaków w organizmie psa w przypadku nie odrobaczania ;)
maxxior - 08-01-2011, 12:55

No ok ;D ale np. konia można ubezpieczyć od takich rzeczy i urazów.

[ Dodano: Sob 08 Sty, 2011 ]
źle przeczytałem

mibec - 08-01-2011, 18:32

maxxior, dla mnie te ponad 600 funtow to tez duzo pieniedzy.

maxxior napisał/a:
Jak działa u was to ubezpieczenie?

płacę co miesiąc ok 16 funtów i jak Barney potrzebuje leczenia to u weterynarza wypełniam deklarację, która jest wysyłana do ubezpieczyciela - ja place 75 funtow, a ubezpieczyciel pokrywa cała resztę do kwoty 7 500 funtów na jedną chorobę.

nika napisał/a:
ubezpieczenie psa nie pokrywa leczenia chorób typowych dla rasy, chorób genetycznych. pokrywa leczenie zapalenia uszu i tego typu przypadłości, czyli przypadłości czysto losowych, ale nie powstałych w wyniku zaniedbania.
moje ubezpieczenie pokrywa leczenie skutków wypadków oraz wszelkich chorób, które się ujawniły po zawarciu umowy. Dlatego płacą za wizyty związane z dysplazją, bo kulawizna zaczęła się pojawiać jak ubezpieczenie już było wykupione. Natomiast nie pokrywa kosztów szczepień, wyrabiania paszportu czy obcinania pazurków, ale to nie są drogie sprawy.
nata - 08-01-2011, 19:14

mibec, to naprawdę dobra sprawa z tym ubezpieczeniem. Przecież jakby trzeba było pokryć te koszta samodzielnie tak od razu... to uuuhuu :confused:
nika - 08-01-2011, 19:17

mibec napisał/a:
moje ubezpieczenie pokrywa leczenie skutków wypadków oraz wszelkich chorób, które się ujawniły po zawarciu umowy. Dlatego płacą za wizyty związane z dysplazją, bo kulawizna zaczęła się pojawiać jak ubezpieczenie już było wykupione. Natomiast nie pokrywa kosztów szczepień, wyrabiania paszportu czy obcinania pazurków, ale to nie są drogie sprawy.


no to jest trochę inaczej. i takie ubezpieczenie to ja rozumiem, fajna sprawa ;)

ktosia - 09-01-2011, 00:23

my dzisiaj po prześwietleniu i mamy zerwane więzadło krzyżowe w kolanie :cring:
mibec - 09-01-2011, 00:49

ktosia, jakie postępowanie zalecił lekarz? W tym artykule:http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=47 jest napisane, że można pieska doprowadzić do zdrowia. 3majcie się ;*
ania - 09-01-2011, 07:50

Moja lalka zaczela kulec wczoraj :( :(
daje jej tydzien jak nie minie lece do weta...

mibec , wam uezpieczenie pokrylo przeswietlenie stawow???

ktosia - 09-01-2011, 09:06

mibec napisał/a:
jakie postępowanie zalecił lekarz?


po pierwsze cieszę się, że wreszcie ktoś stwierdził co jej jest a nie, że naciągnęła sobie mięsień bo to nie normalne było żeby z naciągniętym czy nadwyrężonym mięśniem pies kulał od dwóch tygodni

na dzień dzisiejszy dostała leki przeciwzapalne i na stawy coś w dużej dawce, zero ruchu (przy tym demonie to będzie ciężka walka) tzn. chodzi tylko na spacer na siku i kupkę i po wszystkich schodach nawet jak są dwa to mam ją nosić, w domu leżenie, ograniczenie jedzenia o połowę i w środę będziemy powtarzać USG bo ja przyznaje :confused: wczoraj w panice źle się wyraziłam :pudency: , więzadło nie jest zerwane a uszkodzone więc wet stwierdził że na razie próbujemy je naprawić lekami a jeśli do środy nie da to wyraźnej poprawy to wtedy umawiamy się na operację i z tego co mówił to to będzie to co przysłałaś.

mibec - 09-01-2011, 12:45

ania napisał/a:
mibec , wam uezpieczenie pokrylo przeswietlenie stawow???
tak - prześwietlenie i leki, a jeśli wet uzna że pies wymaga karmy dla dysplastyków, to też zapłacą. A Layla tak poprostu zaczęła kuleć czy po zabawie? Może sobie coś nadwyrężyła?

ktosia, mam nadzieję, że Nera nie będzie jednak wymagała operacji - buziaki dla Was ;*

Fafluchtacz - 09-01-2011, 12:52

Trzymam kciuki za za wszystkie kulejące pieski. Moja dzisiaj już chodzi bez oznak kulenia. Ograniczyłam jej ruch tylko i wyłącznie do wychodzenia na ogródek na kupke i siku. Mam nadzieję, że łapka już nie będzie boleć.
ktosia - 09-01-2011, 12:56

mibec, fafluchtacz dzięki :) ja też mam ogromną nadzieję, że wszystko się uda po naszej myśli. Ale bardzo się denerwuje :cring:
jkasia - 09-01-2011, 16:56

ktosia, oby sie zaleczyło i operacja nie była konieczna. Trzymamy kciuki za wszystkie kulaski ;*
ania - 09-01-2011, 18:18

ktosia, biedulka....


moja sie obudzila i szlam z nia rano na siusku na smyczy bez ciagniecia bo mala z reguly jest zaspana i tak cos mi dziwnie szla przyjrzalam sie blizej a tu na prawa przednia lapcie utyka .... ja wiem ze to brzmi co najmniej glupio ale moze zle spala w kazdym razie TZ powiedzialam zero skakania i glupawek ... a teraz tak to wyglada ze idzie bez utykania a nagle zaczyna kustykac bida....

ktosia - 09-01-2011, 21:58

jkasia napisał/a:
Trzymamy kciuki za wszystkie kulaski


trzymajcie, trzymajcie i niech moc będzie z nami :superman:

Krystyna - 10-01-2011, 08:02

zerwane wiezadlo krzyzowe nie da sie zdiagnozowac przy pomocy RTG a jedynie przez wykonanie tzw "testu szufladowego" u psa ktory jest zwiotczony. Jesli wiezadlo jest tylko naderwane zrobilabym WSZYSTKO aby je uratowac co wiaze sie niestety z kilkumiesiecznym maksymalnym unieruchomieniem psa (klatka i spacery tylko na smyczy na krotkie siku). Operacja jest bardzo powazna, bardzo czesto nie przynosi oczekiwanych rezultatow, wymaga dlugiej i ciezkiej rehabilitacji oraz rowniez wiaze sie z ogromnym ograniczeniem ruchu psa w okresie pooperacyjnym. Jedna z moic suk miala zerwane wiezadlo. Miala operacje w 2006 roku, jest wszystko ok; normalnie biega i skacze ale okres operacji i rehabilitacji czyli ok 6 miesiecy to byl koszmar. Dla niej i dla nas. I od razu mowie ze nie ma w krakowie weta ktory potrafi dobrze zoperowac wiezadlo i ma w tym doswiadczenie. leczyc naderwanego tez niestety nie bardzo potrafia ;-( A od lekow w ciagu kilku dni napewno wiezadlo sie nie zregeneruje bo to wymaga czasu.
jkasia - 10-01-2011, 08:15

Krystyna napisał/a:
nie ma w krakowie weta ktory potrafi dobrze zoperowac wiezadlo i ma w tym doswiadczenie. leczyc naderwanego tez niestety nie bardzo potrafia
jeden z najlepszych chirurgów specjalizującycch sie w wiezadłach krzyzowych jest u nas w Lublinie prof. dr hab. Piotr Silmanowicz.
Krystyna - 10-01-2011, 08:24

My robilismy operacje we Wroclawiu. Wykonywali ja doc. dr.hab B.Osiński i dr.T. Szczypka - ogromne doswiadczenie; bywa robia po kilka wiazadel tygodniowo. I tak od wielu lat.
ktosia - 10-01-2011, 08:25

Zdaje sobie sprawę z tego co mówisz, diagnoza nie była na podstawie rtg, tylko rentgen nam zrobili jako pierwsze badanie jak trafiłam do pierwszego weta z kulejącym psem i on skierował nas dalej do ortopedy i tam dopiero po badaniu w zwiotczeniu jak piszesz stwierdził że to więzadło. Nie znam się i nie wiem czy to ten test ( z tego co powiedział mi wujek google właśnie ;) ) to tak to to badanie było oraz usg stawu kolanowego. Nigdzie też nie powiedziałam, że to po kilku dniach ma być koniec leczenia, mamy przyjechać na kontrolę, na zastrzyk. Przyjmuję, że pewnie przez długi czas będziemy tak często odwiedzać weterynarza. :confused:
a wczoraj cały dzień zszedł mi na przystosowaniu mieszkania, wszędzie są dywany żeby się przypadkiem nie poślizgneła a z pokoju w którym będzie zostawała zniknęły wszystkie przedmioty na które mogłaby wyskoczyć.

jkasia - 10-01-2011, 08:26

ktosia, naprawde współczuje Wam :confused:
Krystyna - 10-01-2011, 08:32

ktosia napisał/a:
Zdaje sobie sprawę z tego co mówisz, diagnoza nie była na podstawie rtg, tylko rentgen nam zrobili jako pierwsze badanie jak trafiłam do pierwszego weta z kulejącym psem i on skierował nas dalej do ortopedy.


W Krakowie nie ma weterynarza ktory ma specjalizacje z ortopedii chyba ze cos sie ostatnio zmienilo.

ktosia - 10-01-2011, 08:33

na razie nie ma tragedii, bo dopiero od kilku dni ma drastycznie ograniczony ruch. boje się co będzie dalej, bo to wulkan energii jest i jak ją zacznie rozpierać to zaczną się problemy. :unhappy:
Krystyna - 10-01-2011, 08:35

ktosia napisał/a:
Nigdzie też nie powiedziałam, że to po kilku dniach ma być koniec leczenia, mamy przyjechać na kontrolę, na zastrzyk.

Napisalas ze jak nie bedzie porawy za kilka dni to decyzja o operacji. Ja tylko radze wstrzymac sie troche z decyzja i ratowac wiezadlo.

ktosia - 10-01-2011, 08:44

faktycznie tak napisałam tam wcześniej :pudency: skrót myślowy był, bo z tego co mi weterynarz powiedział zrozumiałam, że jak nie będzie gorzej to już będzie jakaś poprawa i będzie to oznaczało, że jest nadzieja. Ja tak czasem mam, że nie jasno piszę
mibec - 10-01-2011, 13:25

ktosia mam nadzieje, ze bedzie dobrze i nie bedzie potrzeba operacji ;*
ania moim zdaniem powinnas pomyslec o przeswietleniu :)

Wisteriusz - 10-01-2011, 15:17

maxxior napisał/a:
No macał go chyba z godzinę,wyginał,kazał mi go prowadzić na smyczy żeby zobaczyć jak chodzi.Zdjęć było 14.Cena to wogóle sufit,normalnie prawie cała wypłata.Dopiero niedawno się dowiedziałem że za to samo na SGGW zapłaciłbym 600 bo to klinika a nie prywatna lecznica.Ten sam lekarz bierze tam 60zł za wizyte a nie 300 :(

[ Dodano: Pią 07 Sty, 2011 ]
Nasza droga do operacji była zbyt długa przez tych debilnych wetów co to mówili że jest młody to utyka a potem jak zrobiłem rtg to powiedzieli że lepiej uśpić barany głupie.
Gdyby mnie nie zwodzili to bym go operował parę miesięcy wcześniej i nie byłoby takich zmian.


U nas było bardzo podobnie przez złe opinie, gdybyśmy zrobili operację wcześniej to nie byłoby zmian zwyrodnieniowych. Co do kosztów, ostatnio się zdziwiliśmy, bo zapłaciliśmy 190 zł za wizytę godzinną, na której wykonano i omówiono 5 zdjęć RTG, to całkiem nieźle, bo za pierwszym razem w tym samym miejscu za wizytę i 3 zdjęcia płaciliśmy 320 zł. Rzeczywiście te ceny z tego co piszecie wszędzie są bardzo różne.

inkapek - 10-01-2011, 15:31

Widzę że nikt nie ma tych namiarów na rzepy...szkoda :confused: odezwe się do hodowcy.
ktosia - 10-01-2011, 21:15

ania zgadzam się z mibec, sprawdźcie to u weta
mibec - 14-01-2011, 14:43

Mamy wyniki - zdaneim obojga opertopedow dotychczasowe postepowanie jest dobre i mamy kontynuowac. Planuje zabrac zdjecia do jeszcze jednego, zeby sie upewnic, czy faktycznie jest w porzadku :)
maxxior - 14-01-2011, 16:25

Wreszcie jakieś pozytywne wiadomości :haha: .Jak oboje mówią że jest dobrze to chyba raczej jest.
A jak tam ta narośl?
Mówili może coś o tym jedzeniu po narkozie?Czemu go nakarmili.

mibec - 14-01-2011, 16:35

maxxior, narosl to byl zwykly tluszczak - zaden powod do zmartwienia :) A o to karmienie zapomnialam zapytac - minelo troche czasu, emocje opadly....
nata - 14-01-2011, 21:24

mibec, super wiadomości :) Zarówno jedna jak i druga.
uffff, teraz możecie odetchnąć :) Buziaki dla B. ;*

ktosia - 14-01-2011, 21:26

mibec napisał/a:
narosl to byl zwykly tluszczak - zaden powod do zmartwienia :)

to dobrze :)

jkasia - 17-01-2011, 09:54

mibec, same dobre wiadomości, bardzo sie ciesze :)
mibec - 17-01-2011, 11:30

maxxior, nata, ktosia, jkasia, dziekujemy ;*
nataliaaa - 17-01-2011, 13:24
Temat postu: RTG
Witam ja dzis też wybieram się z moją sunią na prześwietlenie stawów biodrowych mamy na 18 wizytę napiszę co i jak po badniu ;*
mibec - 17-01-2011, 13:50

nataliaaa, 3mam kciuki :) A to profilaktyczne przeswietlenie czy cos sie z lapkami dzieje?
nataliaaa - 17-01-2011, 13:54

Badanie wzasadzie profilaktyczne ale tak się boję że coś bedzie nie tak bo tyle o tej dysplazji pisze ale W GŁĘBI DUSZY MYŚLĘ ŻE BEDZIE OK
jAK NIEMA ŻADNYCH OBJAWÓW TO CHYBA BEDZIE OK CHOC ROZNIE TO BYWA jedynie to dupka wywija jak chodzi

[ Dodano: Pon 17 Sty, 2011 ]
i już jesteśmy po badniach lekarz powiedział że ma wzorowe stawy i nie trzeba juz robic w pszyszłości zdjęcia jesli nie bedzie z :haha: adnych kulawizn cieszymy sie wkleje jej zdjecie jutro :haha:

frodolin - 17-01-2011, 22:33

super że psinka zdrowa
mibec - 17-01-2011, 22:35

nataliaaa, to dobra wiadomosc :)
nataliaaa - 18-01-2011, 10:02

a zgadzacie sie z opinią że jeśli dysplazja ma podłoże genetyczne to jest juz wykrywalne u szczeniąt zas z przyczyn srodowiskowych rozwinac moze sie pozniej i na RTG nie wykarze
wiktorsam - 18-01-2011, 10:49

Dużo czytałem na temat dysplazji i z tego co wiem nie ma czegoś takiego jak dysplazja z przyczyn środowiskowych. Dysplazja ma podłoże genetyczne i jedynie odpowiednie prowadzenie psa może spowodować że się nie ujawni, ale nigdy na odwrót. Czyli nieodpowiednie prowadzenie psa zdrowego nie spowoduje u niego dysplazji.
Dlatego uważam że jeżeli posiadamy psa rasy narażonej na dysplazję powinniśmy go prowadzić do momentu prześwietlenia jak psa potencjalnie dysplastycznego, i dopiero jeżeli badanie wykaże że jest zdrowy można zacząć pozwalać mu na większe szaleństwa :)

nataliaaa - 18-01-2011, 11:03

Dziękuje za odp czyli ja moge pozwolic mojej na wiekrze "luzy'' a gdyby miała skłonności do dysplazji to wyszło by na RTG które Robiłm wczoraj w wieku ok 5 miesiecy proszę o odp
maxxior - 18-01-2011, 11:13

Niestety jest coś takiego.Mojej cioci Berneńczyk miał rodziców z HD-a i ED 0/0.
On miał HD-C i ED 4/3
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm -artykół o dysplazji,leczeniu i badaniach.
Może też odziedziczyć od dziadków których nie badano pod tym kątem.

wiktorsam - 18-01-2011, 11:13

Moim zdaniem możesz pozwolić na większe szaleństwa, ale oczywiście wszystko z umiarem.
Trzeba pamiętać że takie badanie obarczone jest 20% błędem, choć wydaje mi się że raczej błąd działa na niekorzyść - czyli często może wyjść dysplazja a jak pies dorośnie okazuje się że jest zdrowy.

anna34 - 18-01-2011, 11:19

nataliaaa napisał/a:
a gdyby miała skłonności do dysplazji to wyszło by na RTG które Robiłm wczoraj w wieku ok 5 miesiecy proszę o odp

Nie strasząc odpowiem,że znam labki,które jako szczeniaki były zdrowe,a potem jednak zachorowały.Jeden z nich wiem napewno to miał źle zrobione zdjęcie,które pokazało,że wszystko jest ok.,a potem niestety wyszło,że jednak nie było ok.
Ale są przypadki,że zdjęcie wychodzi źle lekarz stwierdza dysplazje,a po jakimś czasie przy kolejnym rtg okazuje się,że jest ok.
No,ale jak mała miało dobrze zrobione zdjęcie to napewno jest dobrze,tylko,że jeśli chcesz mieć wpis do rodowodu,że jest zdrowa to chyba i tak będziesz musiała zdjęcie za jakiś czas powtórzyć.

nataliaaa - 18-01-2011, 11:20

a czy powtarzać jej badanie jeszcze czy jesli bedzie ok to nie powtarzac czyli jak niebedzie zadnych objawów
maxxior - 18-01-2011, 12:10

Żeby wykluczyć całkowicie dysplazję bioder powinno się zrobić jeszcze raz zdjęcie między
18-30 miesiącem jeśli chodzi o biodra.łokcie teoretycznie po 9 miesiącu.

nataliaaa - 18-01-2011, 12:20

Lekarz mówił że ona ma bardzo ładne stawy i dobrze rokuje ma głebokie stawy i 3/4 w środku czy jakoś tak i że ni powinna mieć problemów z takimi stawami czas pokaze
tenshii - 18-01-2011, 13:57

nataliaaa, moja miała RTG w wieku około pół roku i też wyszło wszystko ok. Ale nadal jest na etapie wostuzr i dlatego powtórzę RTG gdy skończy 18 miesięcy
Chelsea - 18-01-2011, 14:26

mam pytanko do bardziej doświadczonych posiadaczy labków czy na prześwietleniu RTG 4-miesięcznego szczeniaka trzeba go usypiać?? czy można jakiegoś głupiego jasia podać?? pytam bo z nasza Chelsea wybieramy się na RTG i wet nam powiedział, że usypiają psa do prześwietlenia i zaraz po wybudzają! przeraża mnie trochę uśpienie 4-miesięcznej Chelsea :( , a najbardziej boję się, że może się nie wybudzić :( . Dlatego pytam tych którzy byli już na prześwietleniu z szczeniakiem czy było wszystko ok i czy też piesek był usypiany i czy są jakieś inne metody ???
nataliaaa - 18-01-2011, 14:31

podają "głupiego jasia'' innej metody raczej niema i kładzie pieska w rynince muszą być 2 osoby żeby trzymac łapki z pprzodu i tyłu nasza po zdjęciu dostała zaszczyk na wybudzenie i po 2 minutach juższalala :haha:
tenshii - 18-01-2011, 14:31

Chelsea, psa wogóle nie trzeba poddawać narkozie.
Wystarczy premedykacja

Chelsea - 18-01-2011, 14:45

na stronie internetowej jest napisane : Zdjęcie w kierunku dysplazji wykonuje się we wziewnej narkozie ogólnej. Wymagane jest odpowiednie ułożenie psa. Pacjent „śpi” tylko w trakcie badania ortopedycznego i wykonywania zdjęcia, następnie jest od razu wybudzany.
Mam pytanie co to jest ta "wziewna narkoza ogólna"?

nataliaaa - 18-01-2011, 14:51

pewnie jest to całkowita narkoza to dziwne bo moja dostała jasia i owszym nie ruszała sie prawie wcale ale reagowała jak się do niej mówiło ruszała ogonkiem

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
"
Zasadnicza różnica między narkozą wziewną a infuzyjną (czyli podawaną za pomocą zastrzyku) jest taka, że środek usypiający wprowadzany jest do organizmu w postaci gazu, bezpośrednio do płuc. Skutkiem tej techniki jest bez porównania większa kontrola nad stanem pacjenta.
""

anna34 - 18-01-2011, 14:58

tenshii napisał/a:
Chelsea, psa wogóle nie trzeba poddawać narkozie.
Wystarczy premedykacja

A z tym się nie zgodze.
RTG w głupim jasiu nam nie wyszło,a potem w klinice już był usypiany,weterynarz powiedział,że inaczej możemy nie robić rtg,bo wynik będzie nie miarodajny.
Ale każdy wet mówi inaczej jak widać tutaj po forum :doubt:

mibec - 18-01-2011, 15:16

anna34, nam ortopedka powiedziala to samo i Barney juz byl dwa razy przeswietlany pod narkoza.
tenshii - 18-01-2011, 15:20

anna34 napisał/a:
RTG w głupim jasiu nam nie wyszło

Teyla dostała leki zwiotczające i głupiego jasia żeby się nie bała. Można ją było zawiązać w obwarzanek
Zdjęcie wyszło, a pies po 40 minutach od podania leków wrócił na własnych nogach do domu

anna34 - 18-01-2011, 15:23

tenshii napisał/a:
a pies po 40 minutach od podania leków wrócił na własnych nogach do domu

mój po narkozie też,bo dostał zastrzyk,który postawił go szybko na nogi :)
Aniu ja wiem jak się boisz narkozy,pewnie jak większość ludzi,ale jeśli coś powinno być tak wykonane to tak trzeba zrobić.
Ja nie żałuje,że pozwoliłam na narkoze i przy następnym psie też zezwole.

tenshii - 18-01-2011, 15:25

anna34 napisał/a:
wiem jak się boisz narkozy

nie o to chodzi

anna34 napisał/a:
jeśli coś powinno być tak wykonane to tak trzeba zrobić.

Kiedy właśnie można inaczej ;)
Nie trzeba dawać PEŁNEJ narkozy

mibec - 18-01-2011, 15:30

tenshii napisał/a:
Nie trzeba dawać PEŁNEJ narkozy
to chyba tez troche od weta zalezy, nam powiedziala, ze zwlaszcza lokci nie zrobi bez narkozy, bo nie chce robic niemiarodajnego badania.... kobieta cieszy sie lokalna slawa w dziedzinie ortopedii, wiec jej zaufalismy.
tenshii - 18-01-2011, 15:33

mibec napisał/a:
kobieta cieszy sie lokalna slawa w dziedzinie ortopedii, wiec jej zaufalismy.

bo to nie jest błąd. Lepiej dać pełną narkozę niż nie dawać nic - bo o takich przypadkach też słyszałam.
Jednak jeśli nie jest to potrzebne bo premedykacja działa podobnie - to ja z takiej możliwości skorzystałam :)

Chelsea - 18-01-2011, 15:34

dziękuje za odpowiedzi ;* mamy jeszcze troszkę czasu bo Chelsea ma 2.5 miesiąca, znając mnie to im bliżej będzie wyznaczonej daty to tym większy stres będzie dla mnie, bo boję się tej narkozy :(
anna34 - 18-01-2011, 15:40

tenshii napisał/a:
Jednak jeśli nie jest to potrzebne bo premedykacja działa podobnie - to ja z takiej możliwości skorzystałam

No ja też,ale nie wyszło niestety,więc następnym razem poprostu próbować nie będe :)

Cziko - 18-01-2011, 16:58

My mieliśmy już dwa prześwietlenia stawów, i oba były na głupim jasiu ;)

Mam pytanie, czy jest możliwość, żeby przez krzywe ułożenie nóg wyszła lekka dysplazja? Tak nam wyszło pierwsze zdjęcie, ale nasz wet zauważył, że nogi są jakoś krzywo, więc zrobiliśmy drugie zdjęcie, i stawy idealne. Jeśli to możliwe, to polecam uważać, jak wet układa "girki" :)

maxxior - 18-01-2011, 17:10

Mój miał robione zdjęcia 3 razy w premedykacji(głupim jasiu)-podają wtedy przeciwbólowy Butomidor i Rometar lub Sedalim(uspokajający,zwiotczający mięśnie)a wybudzają lekiem Antisedan.

Pies podczas premedykacji jest świadomy ale później nie pamięta co się z nim działo.

Narkoza to już zupełnie inna,bardziej skomplikowana i szkodliwa dla psa sprawa bo używa się wielu leków.-np wziewny Izofluran.Jest też o wiele droższa.

Oczywiście przed podaniem psa musi dokładnie zbadać i zważyć weterynarz.

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
Cziko napisał/a:
czy jest możliwość, żeby przez krzywe ułożenie nóg wyszła lekka dysplazja?

Oczywiście że tak.Nam źle zrobili w Łodzi bo wet nie umiał ich dobrze ułożyć9biodra i łokcie).Dopiero ortopeda w Warszawie zrobił dobre.
Niestety okazały się złe dla psa-Dysplazja łokci.

anna34 - 18-01-2011, 17:23

maxxior napisał/a:
lub Sedalim

A czy ten lek to nie jest ten sławny zły lek opisywany ostatnio na forum :(
Ma tak złą sławe,że nie wiem,czy chciałabym,zeby mój pies go dostał :<

maxxior - 18-01-2011, 17:32

anna34 napisał/a:
A czy ten lek to nie jest ten sławny zły lek opisywany ostatnio na forum
-Gdzie o nim było na forum?Faktycznie nie jest zbyt bezpieczny,dlatego częściej stosują Rometar.

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
Ale np przy wziewnej stosują zawsze Propofol(Zabił Michaela Jacksona).Zawsze znajdzie się jakiś lek na który jeden pies będzie obojętny a drugi doprowadzi do komplikacji.
U nas tak było z Duplocilliną po operacji.Za drugim razem pies dostał wstrząsu anafilaktycznego.

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
anna34 napisał/a:
A czy ten lek to nie jest ten sławny zły lek opisywany ostatnio na forum
-Znalazłem ten wątek o jeździe samochodem i petardach.
Ci weterynarze co przepisali Sedalin na uspokojenie to chyba musieli nie chodzić do szkoły.
Jego działanie może znieść Antisedan,samo nie przejdzie tak szybko.

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
Nie jestem tego pewny na 100%,nie jestem anestezjologiem a te leki to anestetyki.

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
maxxior napisał/a:
Jego działanie może znieść Antisedan,samo nie przejdzie tak szybko.
-tego nie jestem pewien.
Ale na pewno Antisedan znosi działanie Butomidoru(ksylazyny)

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
Kurcze pomyłka Rometar to ksylazyna,Butomidor to przeciwbólowy. :-o

[ Dodano: Wto 18 Sty, 2011 ]
Generalnie to lepiej nie czytać co psu dali bo można zgłupieć :haha:

nika - 19-01-2011, 15:41

[quote="mibec" to chyba tez troche od weta zalezy[/quote]

przede wszystkim od weta. większość woli podać narkozę, bo wtedy ma pewność, że nie będzie żadnych problemów i nie będzie trzeba powtarzać zdjęcia. zapewne wielu właścicieli mówi, że pies jest spokojny i nie będzie problemów z wykonaniem zdjęcia prawidłowo, jednak nie wiadomo jak pies zareaguje w takiej nowej sytuacji, dlatego też wolą podać narkozę.

tenshii napisał/a:

Jednak jeśli nie jest to potrzebne bo premedykacja działa podobnie - to ja z takiej możliwości skorzystałam :)


no i pewnie! też z pewnością bym skorzystała gdybym wiedziała, że zdjęcie wyjdzie dobrze. wet u którego byłam robi te zdjęcia tylko pod narkozą, więc wyboru nie miałam. zapewne mogłam się upierać, by było ono robione jedynie pod premedykacją i pewnie by na to poszedł, jednak gdyby zdjęcie źle wyszło to byłaby to po części moja wina, bo się upierałam :-P

tenshii - 19-01-2011, 16:42

nika napisał/a:
no i pewnie! też z pewnością bym skorzystała gdybym wiedziała, że zdjęcie wyjdzie dobrze. wet u którego byłam robi te zdjęcia tylko pod narkozą, więc wyboru nie miałam. zapewne mogłam się upierać, by było ono robione jedynie pod premedykacją i pewnie by na to poszedł, jednak gdyby zdjęcie źle wyszło to byłaby to po części moja wina, bo się upierałam


w podawaniu narkozy czy premedykacji chodzi o to, aby pies był maksymalnie rozluźniony.
Psa w czasie zdjęcia - przynajmniej u nas - pomaga trzymać właściciel, i wówczas czuć, czy pies ma jeszcze jakieś napięcie mięśniowe, czy broni się, trzyma spięte nogi, czy można z nim zrobić wszystko i w każdą stronę. My robiliśmy podejście z małą dawką leku i czuć było, że Teyla trzyma nogi. Dostała leku trochę więcej i wówczas można ją było zawiązać w kokardkę. Dlatego mi podanie pełnej operacyjnej narkozy wydaje się bez sensu :)

nika - 19-01-2011, 20:55

tenshii napisał/a:

w podawaniu narkozy czy premedykacji chodzi o to, aby pies był maksymalnie rozluźniony.
Psa w czasie zdjęcia - przynajmniej u nas - pomaga trzymać właściciel, i wówczas czuć, czy pies ma jeszcze jakieś napięcie mięśniowe, czy broni się, trzyma spięte nogi, czy można z nim zrobić wszystko i w każdą stronę. My robiliśmy podejście z małą dawką leku i czuć było, że Teyla trzyma nogi. Dostała leku trochę więcej i wówczas można ją było zawiązać w kokardkę. Dlatego mi podanie pełnej operacyjnej narkozy wydaje się bez sensu :)


jak Logan miał robione zdjęcie to też było wykonywane pod narkozą. jak pies był już na tym całym aparacie, przygotowany do zdjęcia, wet sprawdził, czy pies oby na pewno śpi. podniósł mu łapę w powietrze i opuścił - łapa miała opaść bezwładnie.. ale nie! Logan machnął łapą. śmieliśmy się, że chęć zabawy jest silniejsza niż narkoza, tak więc widzisz... wszystko zależy od psa ;)

maxxior - 19-01-2011, 22:03

Jak ja robiłem rtg to drugi Lab leżał obok,był bezwładny tylko ogon mu merdał i warczał na mojego co czekał na zastrzyk.
Mój też się poruszył parę razy na stole ale chyba dlatego że zastrzyk jeszcze nie zadziałał na 100%.Po paru minutach totalny bezwład,można go było wyginać w każdą stronę a że robione były też łokcie to nie miałem pojęcia że można je tak wygiąć.Bez premedykacji by się nie dało.
Jednak mój pies wyglądał po narkozach o wiele lepiej niż po głupich jasiach.Szybciej dochodził do siebie i nie był taki osowiały.
Trochę mi nie było do śmiechu potem,jak się trząsł z zimna i całą noc piszczał.
Pewnie miał niezłe shizy.
Na szczęście na drugi dzień przechodziło.

anna34 - 20-01-2011, 09:14

maxxior napisał/a:
Jednak mój pies wyglądał po narkozach o wiele lepiej niż po głupich jasiach.Szybciej dochodził do siebie i nie był taki osowiały.

mój też :)

Pattina - 24-01-2011, 11:05

My za miesiąc wybieramy się na prześwietlenie.
Tak nam zalecił nasz wet. I później jakoś koło 18miesiąca.
Chciałam się dowiedzieć jakie są ceny prześwietlenia łokci i bioder.
Wybieramy się do Siembiedy we Wrocławiu

tenshii - 24-01-2011, 11:52

Pattina, koło 120 zł razem z opisem :)
Pattina - 24-01-2011, 12:11

tenshii napisał/a:
Pattina, koło 120 zł razem z opisem :)
Za wszystko ? Tzn za zdjęcie łokci i bioder?
Bo w necie szukałam informacji na ten temat i cena była 150 zł za każde ze zdjęć, więc wyniosło by to nas 300 zł
No a tu 120zł to znacząca różnica :)

tenshii - 24-01-2011, 12:42

Pattina, hmmm.... to może lepiej zadzwoń i zapytaj ;)
maxxior - 24-01-2011, 13:06

Wydaje mi się że to cena za same biodra.Jak bym wiedział że tyle u was kosztuje to bym wolał przejechać te 200km więcej niż do Warszawy.
Bo tam zdarli z nas niemiłosiernie-1000zł.Tyle że to były zdjęcia bioder,łokci i stawów skokowych,do tego konsultacja ortopedyczna.Podobno,co się teraz dowiedziałem to za to samo na SGGW zapłaciłbym 600-700zł. :-o

Pattina - 24-01-2011, 13:25

tenshii napisał/a:
Pattina, hmmm.... to może lepiej zadzwoń i zapytaj ;)
Jeszcze mamy troszkę czasu, dzwonić bedę z pewnoscią :)
Tajson w zeszłym tygodniu na labowaniu troszkę się preforsował i zaczął nam kuleć na prawą łapkę.
Było tyle biegania i do tego pływanie. Cały dzień nam tak zleciał
Kulenie było prawie niewidoczne ale ja jako że jestem przewrażliwiona spanikowałam, ale już wszystko na szczęście jest w normie
Za miesiąc prześwietlenie to już w ogóle mam nadzieję,że się uspokoję

jkasia - 26-01-2011, 10:09

W Lublinie komplet kosztuje około 240zł.
maxxior - 26-01-2011, 10:55

Powiedzcie,skąd się biorą takie różnice w cenie?Przecież klisze mają taką samą cenę,no może 5 zł różnicy.Np w Łodzi powiedzieli mi 420zł-a zdjęcia wyszły do bani.O Warszawie już pisałem.Nie wiem,może to wynika z konsultacji,czy co.
Dodam że te 6 zdjęć łokci zrobili na 3 kliszach a nie 6 osobnych.W łodzi zrobili tylko 4 zdjęcia zamiast 6.

zouza - 30-01-2011, 13:20

powiedzcie mi jak Laba miala robione zdjecie jak miala rok(u poprzednich wlascicieli) mam to zdjecie z opisem-nie ma dysplazji lokci ani bioder..kiedy powinnam te zdjecia powtorzyc?dodam ze z jej lapkami jest wszystko si-przynajmniej tak mi sie wydaje:)
mibec - 30-01-2011, 13:59

zouza, po 18 miesiącu życia, wtedy też możesz wpisać wynik w rodowód.
maxxior - 30-01-2011, 15:11

Jak miała robione w wieku 12 miesięcy to powinno być wszystko dobrze.Najpewniejsze jest po osiągnięciu 24 mies.-biodra i 12mies.-łokcie.
Mój ma wpis do rodowodu w wieku 12 miesięcy.

[ Dodano: 30-01-2011, 15:17 ]
:) Ups-15 miał.

zouza - 30-01-2011, 17:38

tylko my nie przedluzamy rodowodu,tzn mamy metryczke tylko.. ja tak dla wlasnego spokoju a nie dla wpisow :) wiec daty mnie nie bardzo interesuja:) tylko zdrowie mojej dzidzi...
ta inf z tym ze sunia miala rok to od jej poprzednich wlascicieli..na zdjeciu nie mam zadnej daty..pojde z nia za miesiac cos czuje..bedzie miala rowno 3 latka..

maxxior - 30-01-2011, 18:23

zouza, sprawdziłem moje zdjęcia i też niema na nich daty.
Moim zdaniem powinna być,bo inaczej można podłożyć zdjęcie innego psa.Może zdjęcia są znaczone zamiast datą to serią zdjęcia-na każdym jest inny numer.
A na opisie niema daty?
Biodra tak jak pisałem-12mies. można zrobić bo wtedy pies już tak gwałtownie nie rośnie,a potwierdzić na 100% po 24miesiącu dla własnego spokoju że nic się złego nie dzieje.

zouza - 30-01-2011, 21:43

kurcze ja tak teraz patrze ze ci poprzedni wlasciciele nie dali mi tego opisu do zdjecia.. ale juz ustalilam z mezem ze na pewno porobimy bad krwi i zdjecia stawow ale pewnie w marcu.. kurcze ciekawe ile kasy takie zdjecia w Gda kosztuja bo jak czytam co miasto to inna cena :confused:
maxxior - 31-01-2011, 08:40

Gdzieś na forum było ile kosztuje.O ile dobrze pamiętam to biodra 140-160zł,łokcie to nie wiem,pewnie drożej bo więcej zdjęć.Za pełne badanie krwi:standardowe+nerki,wątroba,trzustka,jonogram i tarczyca TSH zapłaciłem 50zł.
Tyle że to przesada,mi to było potrzebne do operacji w narkozie więc zrobiłem.
Ale skoro już kłuć to nie zaszkodzi więcej.

zouza - 31-01-2011, 09:49

z tym kuciem to racja :)
pozdrowionka

Karla_ - 02-02-2011, 21:53

Witam,

W poniedziałek byliśmy z Rembkiem na pierwszym rtg-profilaktycznym u doktora Niedzielskiego, diagnoza: postępująca dysplazja stawów biodrowych, wypłaszczenie panewek. Doktor dał nam do wyboru dwa zabiegi, TPO i zespolenie spojenia łonowego zaznaczając, że pierwszy zabieg będzie dużo korzystniejszy i da lepsze efekty. Najgorsza dla nas była wizja uziemienia go w domu na 2 miesiące rekonwalescencji po TPO... :(
Zdecydowaliśmy się więc na konsultacje u doktora Siembiedy żeby zapytać, który zabieg będzie korzystniejszy dla Rembrandta i właśnie dziś u niego byliśmy. Dr Siembieda obejrzał zdjęcie stwierdzając, że żadna operacja nie jest potrzebna i że nie można stwierdzić, iż dysplazja jest postępująca, skoro nie ma odniesienia do innych zdjęć. Poza tym powiedział, że TPO to zabieg bardzo poważny i w naszym przypadku niepotrzebny... Co o tym sądzicie? Któremu specjaliście powinniśmy zaufać?

pasterz - 02-02-2011, 23:54

dziś moja Bletka miała pierwsze prześwietlenie stawów! Musze się pochwalić że wszystko jest ok wet powiedział że sam chciałby takie stawy mięć ;D jedyne co to ma lekkie zapalenie stawów w przednich łapkach ale nic poważnego dostała antybiotyk i za dwa tygodnie kontrolne i mam nadzieje że ostatnie prześwietlenie! Trzymajcie kciuki :)

Karla_, niestety nie moge Ci nic konkretnego doradzić ale ja na Twoim miejscu wysłuchałbym opini jeszcze kilku lekarzy.

maxxior - 03-02-2011, 08:27

Karla_, tu masz trochę opisów wszystkich metod ze zdjęciami.
Karla_ napisał/a:
Dr Siembieda obejrzał zdjęcie stwierdzając, że żadna operacja nie jest potrzebna i że nie można stwierdzić, iż dysplazja jest postępująca, skoro nie ma odniesienia do innych zdjęć. Poza tym powiedział, że TPO to zabieg bardzo poważny i w naszym przypadku niepotrzebny
-z wypowiedzi forumowiczów to dobry fachowiec.
Więc albo poprzedni zrobił źle zdjęcie albo chce was naciągnąć,albo ma poprostu rację.
Jeśli masz RTG na płycie to możesz skonsultować je z dr Sterną z SGGW który jest chirurgiem ortopedą.Operował między innymi mojego.
Dziś czwartek więc popołudniu przyjmuje chyba na Bemowie.
dr hab. n. wet. Jacek Sterna

* poniedziałek 16:00 - 22:00 (zabiegi)
* czwartek 17:00 - 20:00 (konsultacje)
* piątek 16:00 - 22:00 (zabiegi)

dr n. wet. Beata Degórska

* wtorek 17:00 - 22:00 (zabiegi i konsultacje
tel:22 638 39 14
e-mail: klinika@bemowo-wet.com.pl-tu możesz ewentualnie wysłać jeśli powie żeby przysłać.

[ Dodano: 03-02-2011, 08:30 ]
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm-te opisy

[ Dodano: 03-02-2011, 08:33 ]
pasterz napisał/a:
lekkie zapalenie stawów w przednich łapkach ale nic poważnego dostała antybiotyk
-wydaje mi się że leczy się je raczej niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi,np RIMADYL a nie antybiotykami.
PS:Trzymamy kciuki :)

mlena - 05-02-2011, 00:32

jak to czytam to się zastanawiam czy swojego jeszcze z jakimś specjalista nie skonsultować zanim go poddamy zabiegowi..
anna34 - 05-02-2011, 09:20

mlena napisał/a:
jak to czytam to się zastanawiam czy swojego jeszcze z jakimś specjalista nie skonsultować zanim go poddamy zabiegowi..

Tak,tak,tak,ja polecam w Warszawie dr.Janickiego :haha:
maxxior napisał/a:
dr n. wet. Beata Degórska
ja nie polecam po problemie ze swpoim psem,praktycznie skazała go na wegetacje bez pomocy lekarskiej.Na operacje jej zdaniem było za późno,a na leczenie zachowawcze stwierdziła,że nic pomoze.
Dziwne,że po konsultacji u dr.Janickiego zabieg faktycznie nie był potrzebny,a leczenie zachowawcze się znalazło.

maxxior - 05-02-2011, 09:35

anna34, o moim też tak mówili,tylko dr Sterna chciał spróbować.
Malinowa - 06-02-2011, 08:18

Ja się chciałam pochwalić, my jesteśmy już po prześwietleniu stawów biodrowych i łokciowych.

Zdjęcia opisane przez dra Siembiede i mamy HD0 i HDA :haha:
Malina miała też robione zdjęcia kości promieniowych żeby wykluczyć osteodystrofie.

nata - 06-02-2011, 10:32

Malinowa, no to świetne wieści! :)
Dulce - 22-02-2011, 18:23

Mam pytanie gdzie we Wrocławiu poleciacie iść z psem na prześwietlenie dotyczące dysplazji?
Pattina - 22-02-2011, 19:21

My dzisiaj byliśmy na prześwietleniu u dr Siembiedy
Na szczęście jest wszystko ok :)
Zrobiliśmy bioderka i przednie łapki zapłaciliśmy za komplet 100 zł
Zmartwiło nas że Taj czasem po labowaniach kulał na przednią łapkę, jednak jest wszystko ok. Doktorek powiedział,że on ma takie adhd że mógł źle stanąć i coś nadwyrężyć.

jkasia - 22-02-2011, 19:23

Pattina, to super że wszystko ok :haha: Kasta tez ostatnio kulała po wygłupach ale przeszło. My również za jakis czas wybieramy sie na przeswietlenie.
Dulce - 22-02-2011, 21:14

Pattina, a 100 zł zapłaciliście za prześwietlenia plus konsultację i "głupiego jasia" czy tylko za prześwietlenia? :)
Pattina - 22-02-2011, 21:22

Dulce napisał/a:
Pattina, a 100 zł zapłaciliście za prześwietlenia plus konsultację i "głupiego jasia" czy tylko za prześwietlenia? :)
100 zł za komplet czyli : Głupi Jaś, Prześwietlenie bioder i przednich łap oraz konsultacja :)
zouza - 22-02-2011, 22:01

no wlasnie ja tez juz pytalam u naszego weta- 50zl za zdjecie zarowno bioderek jak i lokci,do tego cos uspakajajacego 30zl..wiec tez nie jest to wysoka cena..marzec idziemy chociaz wszystko si jest z lapkami(przynajmniej z zewnatrz)-pani doktor ostatnio badala serducho i bije bardzo rowno :)
tenshii - 22-02-2011, 22:09

Pattina, gratulacje!
nata - 22-02-2011, 22:22

Pattina, bardzo dobre wiadomości :)
Wydaje mi się że to tanio, u nas jest drożej, zwłaszcza za przód i tył :doubt:

maxxior - 23-02-2011, 08:05

Ech wy to macie dobrze :haha:
Pattina napisał/a:
Zrobiliśmy bioderka i przednie łapki zapłaciliśmy za komplet 100 zł

zouza napisał/a:
u naszego weta- 50zl za zdjecie zarowno bioderek jak i lokci,do tego cos uspakajajacego 30zl

Pattina, ja za prześwietlenia mojego z konsultacją ortopedyczna musiałem dorzucić jeszcze jedno zero.
Mimo operacji obu łokci,teraz kroi się kolejna bo coś się urwało.
Znowu jakieś 600zł + 150zł za benzynę :(

[ Dodano: 23-02-2011, 08:07 ]
600 za prześwietlenie oczywiście,bo operacja znowu w okolicach 2000zł :(

[ Dodano: 23-02-2011, 08:26 ]
Wytłumaczcię mi proszę jedną rzecz,bo może jestem w błędzie.
Prawidłowo zrobione zdjęcia łokci są w 3 projekcjach każdy,więc:albo na 6 osobnych kliszach(koszt kliszy małej z naświetleniem-35-45zł) razy 6=210zł.
Mogą zrobić po dwa na jednej większej,czyli 3 razy po 50-60zł=150zł.
Do tego duża klisza na biodra-60-80zł.
Koszt leków do sedacji-60-90zł.
Wariant optymistyczny to 300 zł bez konsultacji ortopedycznej.
Trochę mniej optymistyczny-420zł również bez konsultacji.
Przychodzą mi na myśl tylko dwie rzeczy:albo robicie tylko 3 RTG(biodra+2razy łokieć),albo robią wam je za darmo poniżej kosztów użytych materiałów.

zouza - 23-02-2011, 09:29

maxxior,
wiesz ja zapytalam dlaczego u nas tak tanio-to mi powiedziala wetka ze u nich poprostu nie drukuja tych zdjec dla klienta na kliszy tylko robia je komputerowo i zgrywaja na plytke..nawet jesli wystapi blad przy robieniu zdjecia-tzn z naszej winy to i tak wet robi to w cenie juz zaplaconej(czyli jakby na swoj koszt)..
a wet jest dosc znany,prawie wszyscy nasi pdsiarze do niego chodza..no i uratowal pare <sztuk>wiec nie ma obawy ze4 cos nie tak jest :)
nic tylko do gda przyjezdzaj :) zarcik oczywiscie

mibec - 23-02-2011, 09:46

Pattina, to swietna wiadomosc :)
_Lukasz_ - 24-02-2011, 17:01

maxxior, no ja taką niską cenę płaciłem u innego weta za łokcie w jednej projekcji. Tylko, że takie zdjęcia są guzik warte... Obecnie płaciłem za same przednie łapy 331zł + tabletki. Operacja jednego łokcia to 700zł :) Więc u mnie chyba cennik podobny do tego jaki jest u Ciebie.

Pattina, jesteś pewna, że zdjęcia zostały zrobione w trzech projekcjach? Powiem Ci tylko, że ja u pierwszego weta miałem zdjęcia w jednej projekcji i po prześwietleniu powiedział mi, że przód jest w dobrym stanie i nie ma mowy o dysplazji. Piesek wtedy miał 6 miesięcy a poszliśmy na prześwietlenie bo mój labek też łapał po szaleństwach kulawiznę. Kiedy złapał kolejną kulawiznę (jakieś dwa miesiące później) poszliśmy do weta, u którego do dnia dzisiejszego leczę psa i ten gdy zobaczył zdjęcia w jednej projekcji to podrapał się po głowie i spytał się mnie gdzie mam pozostałe 4 zdjęcia :( Powiedziałem mu, że to wszystko co mam... Stwierdził, że na podstawie tych zdjęć nie można stwierdzić czy piesek ma dysplazje czy też nie... Później okazało się że dysplazja łokci jest i to dość poważna. Więc spytaj się weterynarza ile zdjęć zrobił na łokcie.

maxxior - 24-02-2011, 17:53

_Lukasz_, dokładnie tak.Nie pod każdym kątem jest widoczny odłamek.
Łokieć jest skomplikowany.
Ja mam na kliszach bo przy operacjach sobie wieszają wszystkie naraz a z płytami bywają problemy i trzeba przełączać zdjęcia.
Poza tym kliszę można obejrzeć wszędzie i nie trzeba kompa z programem.
CD też mam oczywiście.
Tym razem zrobimy chyba tomografię komputerową.Pełny obraz 3D bo nie wiadomo co się popsuło.
_Lukasz_, co do zdjęć podobny,jednak co do operacji nie jest tak różowo-1800 za jeden plus dojazd. :(

zouza - 25-02-2011, 13:17

maxxior, _Lukasz_,
nie wiem jak to dziala bo pierwszy raz od czasu jak mam nasza sunke bede szla na zdjecia..ale ten wet wlasnie zdiagnozowal na podstawie tych zdjec chore lapki naszego psiego kumpla i wyslal go do Grudziadza zeby zrobili zabieg-nie zdzieraja kasy,bardzo wielu ludzi od nas z okolicy do nich chodzi..u mojej sis tez piesek u niego leczony mial wynaleziona lekka dysplazje i od razu leczenie i chlopak dalej cieszy sie dobrym zdrowiem..nie wiem okaze sie..ja mysle,tzn mam nadzieje ze u Laby i tak nic nie pokaze bo my tylko profilaktycznie :)

maxxior - 25-02-2011, 13:55

zouza, generalnie niewielu wetów potrafi dobrze zrobić i ocenić zdjęcia.Oczywiście są też tacy co potrafią.
Najważniejsze to niech zrobi ci dobre fotki i zapisze na płytkę.Zawsze możesz je wysłać mailowo ortopedzie jeśli coś wzbudzi wątpliwości twojego weta.
Byle nie kroić psa na darmo z powodu np lekkiej dysplazji bioder.Wystarczy dieta,pływanie i trochę preparatów na stawy.

mibec - 25-02-2011, 14:38

A my we wtorek idziemy do weta, chyba bedziemy robic tomografie lokci i wtedy zapadnie decyzja co do dalszego postepowania. Niedawne RTG wskazywalo, ze Barney nie jest w zlym stanie, ale zaniepokoila nas lekka kulawizna, ktora sie pojawila po dwutygodniowym pobycie w domu ze schodami. Istnieje mozliwosc, ze pojawily sie jakies odpryski, a podobno tomograf jest dokladniejszy niz rtg.
inkapek - 25-02-2011, 14:39

My się pochwalimy że Neris biodra A, łokcie 0/0 :haha:
mibec - 25-02-2011, 14:39

inkapek gratuluje i ...troszke zazdroszcze ;)
maxxior - 25-02-2011, 15:36

mibec, u nas to samo,też pewnie tomograf,dzisiaj dzwonię do doktora.A tak z ciekawości to czy rodzice Barneya mieli prześwietlone łokcie?
nata - 25-02-2011, 15:38

mibec, będziemy trzymać kciuki :) ;*
inkapek, super wieści :)

mibec - 25-02-2011, 15:47

maxxior napisał/a:
czy rodzice Barneya mieli prześwietlone łokcie?
mieli: u obojga stawy zdrowe, wszystkie szczeniaki w miocie, oprocz Barneyka, tez sa podobno zdrowe :(
nata dzieki ;*

maxxior - 25-02-2011, 16:46

U nas miał tylko ojciec.Nie wiem jak inne psy bo nie mogę ich namierzyć.Wiem tylko że jeden z miotu ciągle wygrywa wystawy i tak na niego trafiłem.
Hodowca unika tek i nie odpisuje na maile.W ogóle na str nie widziałem żeby mieli jakieś nowe mioty.
Niestety nie wiem czy mój jest jedyny.

mibec - 25-02-2011, 16:52

Info, ze inne psy sa zdrowe mam od hodowcy - w sumie to nie wiem czy to prawda. Barney jest po przebadanych rodzicach; widzialam tez jego babcie i jej wyniki - niestety on zachorowal, a szkoda.... mial byc taki champion :)
inkapek - 25-02-2011, 18:52

mibec, trzymam kciuki za was.
maxxior - 25-02-2011, 21:22

Dzwoniłem do dr i mamy już termin za dwa tygodnie.
Zrobią tomograf,a jak coś wyjdzie to od razu będą operować.
Kurcze obawiam się znowu anafilaksji :-o

[ Dodano: 25-02-2011, 21:25 ]
To już trzecia operacja w ciągu roku i szósta narkoza.
Normalnie ciągły stres i to nie tylko psa.

zouza - 25-02-2011, 21:52

maxxior, wspoolczuje wam bardzo :(
jkasia - 26-02-2011, 07:59

maxxior napisał/a:
To już trzecia operacja w ciągu roku i szósta narkoza.
Normalnie ciągły stres i to nie tylko psa.
jej to naprawde jest troche przerażające. Ja również sie stresowałam narkozami Kasty a miała ich 3 przed ukonczeniem roku :( maxxior, bardzo mocno trzymamy za Was kciuki!
maxxior - 26-02-2011, 08:51

Mam tylko nadzieję że po tym wszystkim zacznie chodzić jak prawie normalny pies.
No,chyba że zdjęcia nic nie pokażą to znaczy że tak musi już być :-o

[ Dodano: 26-02-2011, 08:52 ]
Fajny paradoks-chcę żeby coś wyszło na zdjęciu :-o
Przynajmniej będe wiedział czy coś się nie urwało,a jak się urwało to sie wyjmie.

inkapek - 26-02-2011, 09:55

maxxior, trzymam kciuki i strasznie współczuję.
mibec - 26-02-2011, 10:20

maxxior, mam nadzieję, że teraz już doprowadzisz łapcie Maxa do dobrego stanu - mocno za to trzymamy kciuki ;*

[ Dodano: 26-02-2011, 09:21 ]
inkapek, ;*

kasiek - 26-02-2011, 10:27

maxxior trzymamy kciuki

[ Dodano: 26-02-2011, 10:28 ]
mibec trzymamy kciuki trzymaj sie cieplutko

maxxior - 26-02-2011, 12:07

zouza, jkasia, inkapek, kasiek, dzięki żę trzymacie kciuki ;*
Wie może ktoś z was jak znaleźć pozostałe psy z miotu,bo znalazłem tylko jednego ale bez tel.
Hodowca odpada bo nie odbiera ani nie odpisuje.

Do wszystkich,którzy zamierzają kupić Labradora:
-nie podejmujcie decyzji za szybko.
-pojedzcie na jakąś wystawę zobaczyć ojca:właściciel wam powie czy zamierza krzyżować psa i z jakim.
-nie kupujcie psów bez potwierdzonego ED 0/0 u obojga rodziców ani ze skrzyżowania HD-A z HD-C:niby można ale ludzie którzy zajmują się dysplazją na odzień odradzają takie krzyżówki.
Wynikają one raczej z chęci zarobku a nie dobra rasy.Raz się uda a raz nie,a jak pies zacznie kuleć to już nie będzie ich zmartwienie tylko wasze.
Jak robią prześwietlenia na HD,to parę fotek więcej ich nie zbawi.
W Polsce niema obowiązku prześwietlać łokci ale każdy szanujący się hodowca powinien to zrobić dla spokoju sumienia.
W końcu chodzi nie o to żeby popsuć rasę,tylko ją udoskonalić.

nata - 26-02-2011, 13:41

maxxior, bardzo wam współczuję, wierzę że będzie dobrze i trzymam kciuki takze ;*
inkapek - 26-02-2011, 15:29

maxxior, FCR mają swoją bazę więc z odnalezieniem kogoś nie ma problemu. Nasz hodowca ma namiary na wszystkich i sam ściga nas za badania, zresztą taka była umowa przy kupnie że badania musimy zrobić. A w związku to jak pozostali właściciele nie zarejestrowali się to też kiszka. Podaj mi n PW hodowce i hodowlę popytam trochę może ktoś coś będzie wiedział.
mibec - 26-02-2011, 23:17

kasiek, ;*

[ Dodano: 03-03-2011, 10:20 ]
Bylismy we wtorek u weta, piech przebadany - narkoza nie powinna mu zaszkodzic. We wtorek o 8.30 (9.30 czasu polskiego) trzymajcie za nas kciuki, bo bedziemy w Solihull u ortopedy; jesli nie wyniknie nic nieprzewidzianego zostanie wykonana tomografia i w miare potrzeby operacja. Zaczynam powoli panikowac, ale coz ......

Martyna I Fado - 06-03-2011, 15:25

Myślę ze nie powinnas sie denerwowac. Mój Labcio-Fadoo miał też zdjęcie robione i dostał narkozę. Przygotuj się że może kiepsko wyglądac i po paru minutach uśnie i bedzie tak aż do następnego dnia tak spał. Kiedy już uśnie to może mu się głowa częsc, tak jak mojemu. Powinien pojechac tak ktoś dorosły wtedy pani/pan da np: twojemu tacie kamizelkę zługa, wniasie psa do pomieszczenia na stół taki poobraca go na każde strony i jak zrobi zdjecie to po paru minutach zdjecie bedzie suche to weznmie zdjecie na taka tablice i powie ci co mu jest.. Pozdrawiam xD :<
kasiek - 07-03-2011, 08:20

mibec, dalej jak zwykle jestesmy z Toba :)
ktosia - 10-03-2011, 23:49

a my po dzisiejszym prześwietleniu wiemy już, że w ciągu tygodnia dwóch czeka nas operacja kolana :( smutny mam dzień jakos
kasiek - 11-03-2011, 07:47

ktosia, glowa do gory bedzie dobrze :haha:
mibec - 11-03-2011, 09:33

ktosia 3mamy kciuki za Nere - na pewno wszystko przebiegnie dobrze ;*
inkapek - 11-03-2011, 10:46

ktosia, będzie dobrze ;) trzymam kciuki ;*
Ewelina - 11-03-2011, 10:49

Ja też w tym miesiącu wybieram się na prześwietlenie z Yoko ostatnio zaczęła zarzucać zadem i jestem pewna, że coś tam siedzi, ale co mnie nie zabiję to mnie wzmocni. Ona już wszystko ma dziwne by było jak by łapy były zdrowe :(
mibec - 11-03-2011, 11:18

Ewelina, a przeswietlalas lapcie Yokusi wczesniej? Mam nadzieje, ze nic powaznego sie nie dzieje ;*
Ewelina - 11-03-2011, 11:30

mibec, Nie prześwietlałam jej wcześniej nie było takiej potrzeby na forum pojawiłam się jak Yoko miała półtora roku, ale nic się nie działo zresztą u niej później zaczęła się padaczka miała ciągłe problemy z ciążami urojonymi później ledwo przeżyła po sterylizacji także jej nie prześwietlałam, ale teraz muszę, bo ewidentnie coś się dzieję mam nadzieję, że to nic poważnego, ale ona jest taka pechowa, że mogę spodziewać się najgorszego.
mibec - 11-03-2011, 11:39

Ewelina, trzymam kciuki, zeby to nie bylo nic powaznego ;*
jkasia - 11-03-2011, 11:48

Trzymamy kciuki za wszystkie psiaki, bądźmy dobrej myśli! :)
Ewelina - 11-03-2011, 11:51

dzięki dziewczyny na razie jej nie obciążam ma krótkie spacerki, ale kurczę tak się zastanawiam, bo ona biega normalnie tylko jak idzie powoli to tak strasznie tym zadem zaczęła zarzucać.
jkasia - 11-03-2011, 11:54

Labki to w ogóle śmiesznie chodzą. Kasta tez nieźle kreci tyłkiem i ostatnio poprosilam weta aby spojrzal bo tez juz mi rozne rzeczy przychodziły do głowy. Miejmy nadzieje, że to nic poważnego.
Ewelina - 11-03-2011, 12:00

jkasia, Tak ja wiem znam chód Yoko i wiem, że ogóleni labki zarzucają dupką, ale ta jedna łapka taka sztywniejsza sie zrobiła nawet mój mąż ostatnio powiedział, że jakoś tak dziwnie zaczęła chodzić.
jkasia - 11-03-2011, 12:10

Ewelina, zostaje nam wiec miec nadzieje, że to nic poważnego, może nadwyrężenie czy coś podobnego. Wyściskaj Yokusie od nas ;*
kasiek - 11-03-2011, 13:37

trzymam za wszystkie labusie kciuki ;*
Ewelina - 11-03-2011, 13:39

jkasia, dzięki wielkie ;*
kasiek - 11-03-2011, 13:52

Wczoraj zobaczylam ze moj Semir lekko kuleje na lewa lape zalamalam sie nic innego mi nie zostaje jak pojechac z nim na przeswietlenie musze byc dobrej mysli :confused:
mibec - 11-03-2011, 13:57

kasiek mam nadzieje, ze to tylko niegrozna kontuzja, ale lepiej sprawdzic co sie z lapka dzieje. 3majcie sie ;*
kasiek - 11-03-2011, 14:36

mibec, tez mam taka nadzieje ze to tylko kontuzja moze przez te zabawy ze swoja nowa laska Sonia moze nie tak stanal w trakcie wariactwa ale trzeba dmuchac na zimne tyle sie naczytalam na forum wiec musze dzialac dziekuje mibec, ;*
maxxior - 11-03-2011, 14:41

My właśnie wróciliśmy z kliniki i badań.W łokciach niema odłamków ale są nadbudowy kostne z którymi się nic nie da zrobić oraz znaczne zniekształcenia obu stawów łokciowych.
Biodra dalej HD-A.
Teraz Maxio odsypia narkozę.

kasiek - 11-03-2011, 14:43

maxxior, a czy to cos powaznego bo w sumie ja laik jestem w tym temacie
maxxior - 11-03-2011, 14:49

kasiek, poważne.Max miał już dwie operacje łokci i usunięte odłamki.
Teraz na skutek tych poprzednich zmian stawy sie zdeformowały i potworzyły się narośla w miejscach po poprzednio usuniętych ubytkach.

mibec - 11-03-2011, 14:49

maxxior dobrze ze chociaz z bioderkami ok; co do lokci - podobno jedyna mozliwoscia przy nadbudowach i zwyrodnieniach jest endoproteza, ale wiadomo: koszt jest tak ogromny, ze poprostu trzeba z tym zyc :( Wymiziaj chlopaka jak sie obudzi.
maxxior - 11-03-2011, 14:52

Nikt w Polsce się tego nie podejmie w łokciach.Nasz Rottweiler miał tytanowe biodra.
łokcie to koszt w Niemczech ok 50tys ale nic to nieda,bo więzadła i ścięgna temu nie podołają.
Nie da się zrobić z psa ROBOCOPA póki co.

mibec - 11-03-2011, 14:57

maxxior napisał/a:
Nikt w Polsce się tego nie podejmie w łokciach
jak bylam u naszego chirurga to mowil, ze u nich w kilinice robia, ale kosztuje to fortune.
inkapek - 11-03-2011, 16:17

Oj bidulki kochane ;* jestem serduchem z wami kochani. Wymiziać proszę od cioci ;*
ktosia - 11-03-2011, 19:56

dzięki dziewczyny :)
jakoś się nie martwię tym jak to będzie.... tylko bardziej się wkurzam na weta który leczył dotychczasowo, że w skórce rąbał mnie na kasę

maxxior - 12-03-2011, 07:59

ktosia, u mojego tak "rozpoznawali" dysplazje głąby.
Zamiast od razu wysłać nas do specjalisty to oczywiście musieli sobie trochę dorobić na lekach.
O ile dobrze pamiętam to u was chodziło o naderwane ścięgno.
Wydaje mi się że weci są po prostu bezsilni w takich przypadkach.
To tak jakby iść do lekarza pierwszego kontaktu żeby poskładał złamaną nogę albo naprawił więzadło.
Oczywiście on tego nie potrafi więc odeśle do specjalisty.
Tak samo jest z psami.Zwykli weci nie mają ani sprzętu ani umiejętności żeby wykonać jakiś bardziej skomplikowany zabieg.
Trzymam kciuki za Was :)

kasiek - 12-03-2011, 08:04

maxxior, dziekuje za wyjasnienie i wspolczuje bidulek z Twojego psiunia pozdrawiamy
ktosia - 12-03-2011, 13:48

maxxior napisał/a:
To tak jakby iść do lekarza pierwszego kontaktu żeby poskładał złamaną nogę albo naprawił więzadło.


tyle, że myśmy od razu do weta chirurga trafiły od razu po zrobieniu zdjęcia i ten nie umniejszając rzeźnik ciągnął kasę
w czwartek po ponad dwóch miesiącach leczenia (bezskutecznego) i czekaniu dwa tygodnie na wizytę zabrałam psa do innego weta (wedle zgromadzonej wiedzy na ten temat to jedyny kompetentny ortopeda) i on po obejrzeniu pierwszego zdjęcia od razu powiedział, że to do operacji było od razu w styczniu :/ zrobił nowe zdjęcie i chwycił się za głowę.

p.s. Znacie jakiegoś ortopedę, któremu mogę mailem przesłać zdjęcie żeby się jeszcze upewnić co do tego?

os - 12-03-2011, 15:24

ktosia, jak pewno już wiesz w Krakowie nie ma dobrego psiego ortopedy, a i ludzkiego teraz też juz nie ma:( Nie wiem u kogo wcześniej konsultowałaś zdjęcia i badałaś psa?
Ze swojego doświadczenia (przez 1,5 miesiąca szukałam w Krakowie chirurga, a prawie 1 rok prawdziwego weterynarza) mogę zasugerować wizytę u J.Szydłowskiego na Złotej Jesieni (nie wiem czy wykonuje takie zabiegi, ale wytłumaczy Ci wszystko bardzo dokładnie i nie zedrze kasy). Jest z powołania psim-lekarzem.Chirurgiem jest jeszcze W.Kujawski z Piłsudskiego ale trochę z cenami gorzej. Jego wspólnik P.Słowiński robi specjalizację z radiologii u dr Siembiedy, więc może się z nim dogadasz, żeby razem skonsultowali rtg?
Napisz, u kogo byłaś wcześniej i co postanowiłaś.
Zapytaj też Krystyny ona ma ogromne doświadczenie.

ktosia - 12-03-2011, 23:14

wcześniej to najpierw długo szukałam weta, który uzna że mam rację i nie zbędzie mnie: nadwyrężyła nogę, za parę dni przejdzie. Później prawie na sygnale (jak młoda przestała całkiem chodzić) trafiliśmy do weta co nam przynajmniej zdjęcie zrobił i powiedział, że nie jest chirurgiem i on się nie podejmie leczenia, skierował nas do ortopedy. A to była sobota popołudniu... z numerów które nam dał na już udało się dostać do jednego... Zalewski się nazywa i tak nas ten pan leczył, ale jak w połowie lutego nadal nie było poprawy, a Pan wet zaczął przebąkiwać, że to może coś innego, a może inną metodę spróbujemy i jakoś tak zaczął kręcić i tak dla pewności trafiliśmy do dr Orła na Sanocką
os - 13-03-2011, 10:18

Cytat:
pewności trafiliśmy do dr Orła na Sanocką

tylko nieeeeeeeeeeeee to!!!
Napisz do mnie na prv dam Ci nr tel. do siebie to pogadamy o w/w. Pisałam w innym wątku na temat tel lecznicy. Mogę wskazać Ci psiaki, które niepotrzebnie lub nieprofesjonalnie zostały tam "pokrojone"....Mnie tak nastraszył, że płakałam przez 2 dni. Pojechaliśmy do Wrocławia - biodra rtg- książkowe, szok! A jakbym tak uwierzyła i poddała psa operacji???

Lepiej 1000 razy sprawdzić i konsultować z prawdziwymi lekarzami! Oczywiście czasem operacja jest niezbędna ale tylko u fachowca. Daj znać.

ps. gdybyś chciała możemy razem podejść do wet. Szydłowskiego?

Krystyna - 13-03-2011, 10:43

os napisał/a:
Cytat:
pewności trafiliśmy do dr Orła na Sanocką

tylko nieeeeeeeeeeeee to!!!
Napisz do mnie na prv dam Ci nr tel. do siebie to pogadamy o w/w. Pisałam w innym wątku na temat tel lecznicy. Mogę wskazać Ci psiaki, które niepotrzebnie lub nieprofesjonalnie zostały tam "pokrojone"....Mnie tak nastraszył, że płakałam przez 2 dni. Pojechaliśmy do Wrocławia - biodra rtg- książkowe, szok! A jakbym tak uwierzyła i poddała psa operacji???


To nie bylabys pierwsza. ;-( ((( Odradzam konsultacje i operacje u tego lekarza.
W Krakowie NIE MA specjalisty ortopedy. Zamiast miesiacami jezdzic po krakowskich wetach pojedzcie raz do Wrolclawia. Nie jest daleko, nie jest strasznie drogo a bedziecie wiedzic na czym stoicie. Nie dajcie eksperymentowac na swoim psie osobom ktore maja niewielka wiedze i umiejetnosci w temacie.

ktosia - 13-03-2011, 10:56

Zdziwiłyście mnie dziewczyny, bo ja od moich znajomych słyszałam same pozytywy na temat tego lekarza. Widziałam także rezultaty tego co robił i na prawdę byłam pod wrażeniem, tylko dlatego tam pojechałam.
os - 13-03-2011, 14:09

ktosia, to co piszemy nie jest jakąś opowiastką i robieniem złej marki komukolwiek. Uwierz, że jeśli byłby to ktoś godny polecenia to na 100% nie byłoby takich opinii, a zwłaszcza w "ustach" np. takiego hodowcy jak Krystyna czy np. moich znajomych doświadczonych wystawców czy hodowców albo po prostu ludzi znajacych się na rzeczy. Temat tej lecznicy nie jest warty kontynuowania.

Wrocław- może Cię przerażać, ale popieram tam konsultację. Chcesz konsultować w Krakowie to odważyłabym się tylko na Zł. Jesieni lub Piłsudskiego ze względów podanych wcześniej.

ktosia - 13-03-2011, 14:35

rozumiem, i myślę nad tym dość intensywnie
mibec - 18-03-2011, 22:55

Ewelina, kasiek kiedy się wybieracie na prześwietlenie z Waszymi skarbkami?
kasiek - 19-03-2011, 08:21

mibec, dzieki za pamiec my jedziemy we wtorek juz termin ustalony chociaz widze poprawe u mojego Semicha nie kuleje tak mocno wczoraj wcale nie widzialam u niego takich objawow jestem dobrej mysli ale na przeswietlenie i tak pojedziemy musze miec stuprocentowa pewnosc :)
jkasia - 19-03-2011, 09:26

kasiek, trzymamy kciuki, musi byc dobrze! :)
nata - 19-03-2011, 09:40

kasiek, my także trzymamy kciuki! ;*
mibec - 19-03-2011, 09:58

kasiek będzie ok, my też trzymamy kciuki ;*
ktosia - 19-03-2011, 10:01

kasiek, my również mocno trzymamy kciuki :)
tenshii - 19-03-2011, 11:57

My też w kwietniu musimy.
Teyla znów kuleje :(

kasiek - 19-03-2011, 12:00

jkasia, nata, mibec, n ;*

[ Dodano: 19-03-2011, 12:01 ]
ktosia, ;*

[ Dodano: 19-03-2011, 12:02 ]
tenshii, trzymamy kciuki :)

mibec - 19-03-2011, 13:32

tenshii mam nadzieje, że to nic poważnego 3mamy kciuki za zdrówko Teyli ;*
maxxior - 19-03-2011, 15:02

Tylko z tym jedzeniem i piciem po "głupim jasiu" uważajcie.
Max tydzień temu miał i nawet po 7 godzinach jak się wody napił z miski(chyba za dużo) to wymiotował kilka razy.
Niby anestezjolog mówił że po 5 godzinach powinno być OK,a lekarz mówił że dopiero na następny dzień jedzenie a woda po 5-8 małymi ilościami.
Z jedzeniem zaczekałem z 18 godzin i było OK.
Odziwo pies po 5-6 godzinach wyglądał normalnie(nie sprawiał wrażenia osowiałego),bawił się i chciał jeść,tyle że nie chciałem ryzykować.
Przy wcześniejszych taki stan(osowiałość,senność) utrzymywał się przez jakieś 20-24 godziny a teraz krócej.Może inne leki trochę podali.
kasiek, tenshii, trzyma kciuki żeby zdjęcia dobrze wyszły :)

habibbi - 20-03-2011, 22:24

my również trzymamy kciukasy dziewczynki :* :*
kasiek - 21-03-2011, 07:40

;* habibbi,

[ Dodano: 21-03-2011, 07:40 ]
:) maxxior,

Ewelina - 21-03-2011, 11:03

Ja również trzymam kciuki :)
kasiek - 21-03-2011, 11:16

Ewelina, ;* a ty kiedy sie wybierasz ze swoja sunia?
Ewelina - 21-03-2011, 11:18

kasiek, Czekam do 10 jak mężuś odbierze wypłatę. 2 miesiące był w domu, bo miał nogę złamaną więc przed wypłatą sobie na prześwietlenie pozwolić nie mogę.
kasiek - 21-03-2011, 11:20

Ewelina, czekamy na dobre wiesci bedzie ok musi ja jutro jade mam nadzieje ze bedzie ok juz sie troche po cichu boje ale dam rade :)
Ewelina - 21-03-2011, 11:22

kasiek, Na pewno tak będzie ;* Mocno trzymam kciuki za jutrzejszy dzień :) My jak tylko zrobimy prześwietlenie to dam znać :)
kasiek - 21-03-2011, 11:23

;* Ewelina,
nata - 21-03-2011, 12:58

kasiek, tenshii, My też trzymamy kciuki! ;*
kasiek - 21-03-2011, 14:04

nata, ;*
inkapek - 21-03-2011, 14:43

My też trzymamy kciuki ;) za wszystkich pomyślne prześwietlenia.
tenshii - 21-03-2011, 17:25

Dziękujemy wszystkim :)
Kulenie ustało, ale RTG obowiązkowo w kwietniu :)

mibec - 21-03-2011, 17:36

tenshii napisał/a:
Kulenie ustało, ale RTG obowiązkowo w kwietniu
to dobrze, ze Teyla juz nie kuleje, ale warto sprawdzic lapcie - mam nadzieje, ze nic powaznego nie wyjdzie :)
kasiek - 23-03-2011, 09:29

wczoraj wrocilismy z przeswietlenia robilismy przeswietlenie lokcia i przy okazji zrobilismy tez przeswietlenie bioder bioderka super piekne jak pani doktor okreslila jak na labradora to fantastyczne llokiec tez jest ok minimalne zmiany bardzo minimalne okreslila to na zasadzie lozysk w ktorych sa dwa male ziarenka piasku u mojego psiaka wiec nie mam czym sie martwic dostalismy lek ArthoFos i Carodyl F narkoze Semir przezyl bez zadnych komplikacji gorzej bylo ze mna za pol roku jeszcze raz pojedziemy na przeswietlenie zobaczyc czy zmiany sie pogorszyly ale narazie jest bardzo dobrze ciesze sie :)
mibec - 23-03-2011, 09:48

kasiek, to dobre wiadomosci ;*
kasiek - 23-03-2011, 09:57

mibec, ;*

[ Dodano: 23-03-2011, 09:58 ]
dziekuje wszystkim za mile slowa i za trzymanie kciukow pomoglo ;*

Ewelina - 23-03-2011, 10:28

kasiek, Cieszę się bardzo ;*
Chelsea - 23-03-2011, 10:30

kasiek, super wieści ;*
kasiek - 23-03-2011, 11:16

Ewelina, ;*

[ Dodano: 23-03-2011, 11:16 ]
Chelsea, ;*

maxxior - 23-03-2011, 11:21

kasiek, cieszę się że zdjęcia wyszły dobrze.
Nie rozumiem tylko poco szprycować psa Carprodylem F.
Ja go stosuję tylko w przypadku silnego bólu i kulawizny.
Jest to lek przeciwzapalny i przeciwbólowy zawierający Karprofen.
Ja stosuję oryginalny Rimadyl.Carprodyl F i Canidryl to jego polskie odpowiedniki.
Jeśli już każą ci go stosować to nie w dawce większej niż 2mg/kg(podstawowa) czyli 3/4 tabletki 100mg.
Najlepiej zastosuj też do tego Polprazol w celu ochrony przewodu pokarmowego przed nadżerkami które może spowodować ten lek.

kasiek - 23-03-2011, 11:28

maxxior, Carprodyl F tylko przez tydzien mam mu podawac ten lek w celu ochrony przewodu pokarmowego kupie i zapodam Semirowi dziekuje :)
mibec - 29-03-2011, 10:12

Ewelina czytalam, ze dzisiaj przeswietlasz Yokusie - daj znac jak wrocicie ;*
Ewelina - 29-03-2011, 14:19

Nie mamy dysplazji :) Nawet nie wiecie jak się cieszę :)
mibec - 29-03-2011, 14:39

Ewelina napisał/a:
Nawet nie wiecie jak się cieszę
moge sie jedynie domyslac :)
ktosia - 29-03-2011, 19:31

Ewelina napisał/a:
Nie mamy dysplazji :) Nawet nie wiecie jak się cieszę :)


super :) cieszymy się razem z Wami

Ewelina - 29-03-2011, 22:54

ktosia, ;*
Pattina - 30-03-2011, 06:27

Ewelina no to super wieści ! :haha: :haha:
kasiek - 30-03-2011, 08:08

Ewelina, powtarzamy sie ale super wiesci tak do siebie maja wymiziac Yokusie ;*
Ewelina - 30-03-2011, 09:03

dzięki kochani :)
dominika92 - 30-03-2011, 10:31

my w tym tygodniu zadzwonimy żeby się umówić. pora zrobić pierwsze prześwietlenie.
kasiek - 30-03-2011, 10:32

dominika92, powodzonka ;*
nataliwg - 30-03-2011, 14:23

Słuchajcie mam do Was takie pytanie byłam ostatnio u veta na drugim szczepieniu i vet powiedział mi że prześwietlenie bioderek dopiero jak pies będzie miał 6 miesięcy. Czy to tak faktycznie jest czy mogę jakoś wcześniej wyzbyć się strachu o mojego Craz'ola? Bo szczerze jak tak czytam o tej dysplazji to coraz bardziej się boje. Prześwietlenie dopiero po 6 miesiącu czy można wcześniej? Pomóżcie mi proszę.
tenshii - 30-03-2011, 14:25

nataliwg, takie wstępne można już od 15-20 tygodnia życia :)
Ewelina, cieszę się bardzo :*

mibec - 30-03-2011, 14:26

nataliwg, opinie sa rozne; np moj ortopeda, do ktorego niestety pozno trafilam, twierdzi ze najlepiej pierwsze przeswietlenie zrobic do 20 tygodnia zycia.
nataliwg - 30-03-2011, 14:27

Czyli teraz jest jeszcze za wcześnie??
tenshii - 30-03-2011, 14:27

nataliwg napisał/a:
Czyli teraz jest jeszcze za wcześnie??

tak

mibec - 30-03-2011, 14:28

nataliwg napisał/a:
Czyli teraz jest jeszcze za wcześnie??
ja bym poczekala do 19-20 tygodnia, chyba ze cos sie z psinka dzieje.
nataliwg - 30-03-2011, 14:29

Dziękuję Wam za odpowiedzi.

No tak ale moja Crazy ma dopiero 11 tydzień...

Nie wiem co powinnam zrobić... czy już iść na prześwietlenie czy to jeszcze za wcześnie i nic nie wyjdzie to znaczy jak chce żeby nic nie wyszło, ale chodzi mi o to że możesz jeszcze nie mówić niczego konkretnego teraz prześwietlenie?

tenshii - 30-03-2011, 14:31

nataliwg, w tej chwili RTG jeszcze nic raczej nie powie
Poczekaj do 15-20 tygodnia i zrób.
Jeśli coś się zacznie dziać może być już widoczne, ale i tak trzeba będzie zrobić drugie RTG po zakończonym okresie wzrostu

dominika92 - 30-03-2011, 14:31

nataliwg, to zdecydowanie za wcześnie, jeszcze poczekaj tak jak pisał ktoś wcześniej 15-20 tydzień
nataliwg - 30-03-2011, 14:33

No niby nic się nie dzieje. Ale jak chodzi to zarzuca tyłeczkiem na boki. I czasami jak bardzo szybko biegnie to tak jakby skakała, ale zauważyłam że większość psów jak szybko biega to podnosi wszystkie łapki naraz.

Czy to coś złego?

[ Dodano: 30-03-2011, 14:35 ]
Wiecie co może ja już panikuje, ale ja tak bardzo kocham mojego pisurka (pewnie jak wszyscy tutaj) i tak bardzo się o niego martwię... Nie chce żeby coś było z nią nie tak...

mibec - 30-03-2011, 14:35

nataliwg, labki to generalnie takie ciapciaki sa; poczekaj jeszcze kilka tygodni i wtedy umow sie na rtg - najlepiej do ortopedy, a nie zwyklego weta :)
dominika92 - 30-03-2011, 14:35

nataliwg, przecież to maluch, Hela na początku tak komicznie biegała, teraz już normalnie, a tyłeczkiem to chyba każdy labek zarzuca tak mi się wydaje z obserwacji :P
nataliwg - 30-03-2011, 14:36

Dziękuję Wam serdecznie za odpowiedzi tak szybko :) super że można tutaj uzyskać odpowiedzi na wszystko co nas trapi.

dziękuje ja i Crazy

tenshii - 30-03-2011, 14:37

nataliwg, każdy dobry właściciel się o to martwi :) to normalne :)
poczekaj jeszcze troszkę i zrób RTG, choćby dla spokoju swojego sumienia :)

nataliwg - 30-03-2011, 14:40

Mam nadzieję, że to przez to że to jeszcze klucha jest :) komicznie chodzi i siada :) mój wet jest włąśnie ortopedą a drugi chirurgiem bo ja do takiej małej kliniki chodzę, ale naprawdę bardzo w porządku. No dojeżdżam do nich prawe 50 km więc jestem zadowolona. Damy radę w takim razie czekam... mam nadzieje że Crazol po prostu tak sobie crazolowo chodzi :) pozdrawiam Was cieplutko i buziaki dla Waszych piesków. My wybieramy się właśnie na spacerek ;)

[ Dodano: 30-03-2011, 14:41 ]
Tak właśnie zorbie poczekam jeszcze :)

Cziko - 30-03-2011, 14:46

nataliwg napisał/a:
Ale jak chodzi to zarzuca tyłeczkiem na boki.

bo laby to takie modele są :P

tenshii napisał/a:
poczekaj jeszcze troszkę i zrób RTG, choćby dla spokoju swojego sumienia :)

no dokładnie, my robiliśmy prześwietlenie jak Czikuś miał 5 miesięcy :) tylko poszukajcie dobrego weta, popatrzcie czy tutaj na forum są jakieś opinie o wetach w waszych rejonach, bo nawet na prześwietleniu można się nieźle przejechać, coś o tym wiemy..

jkasia - 18-04-2011, 09:55

Koachani pewnie to juz gdzies było ale zapytam jeszcze raz. Chodzi o przeswietlenie w narkozie lub bez. W Lublinie moge zrobic to w 2 miejscach: UP metoda tradycyjną-kliszowa z usypianiem lub w innej klinice metoda cyfrowa i bez usypiania-w razie złego zdjecia robi sie do skutku no bo cyfrowo. Nie ukrywam, że skłaniam sie do tego bez usypiania bo kasta juz miała 3 narkozy. Napiszcie co sądzicie :)
tenshii - 18-04-2011, 11:07

jkasia, ale bez usypiania tzn bez całkowitej narkozy, czy w ogóle bez niczego? Żadnej premdykacji? Nic?
anna34 - 18-04-2011, 11:21

jkasia napisał/a:
Nie ukrywam, że skłaniam sie do tego bez usypiania bo kasta juz miała 3 narkozy. Napiszcie co sądzicie

jeżeli wiesz,że zdjęcie wyjdzie na 100% to ryzykuj.
Ja bym się nie zdecydowała.
Chopper miał już 5 narkoz i jakoś nic mu się nie stało.

jkasia - 18-04-2011, 11:37

tenshii napisał/a:
jkasia, ale bez usypiania tzn bez całkowitej narkozy, czy w ogóle bez niczego? Żadnej premdykacji? Nic?

no własnie nic, ,tylko mają byc 2 osoby do trzymania.Daja premedykacje jesli pies jest niespokojny,agresywny.
anna34 napisał/a:
jeżeli wiesz,że zdjęcie wyjdzie na 100% to ryzykuj.
no ja tego nie wiem, lekarz mówi, że wychodzi.
anna34 napisał/a:
Ja bym się nie zdecydowała.
a dlaczego?

[ Dodano: 18-04-2011, 12:10 ]
Za godzinke bede gadała z dr Komstą i zobaczymy co powie.

Pattina - 18-04-2011, 14:25

Ja bym się obawiała że to jednak nie wypali jeśli pies by się chociaż tyci poruszył zdjęcie będzie do kitu.
anna34 - 18-04-2011, 15:19

jkasia napisał/a:
anna34 napisał/a:
Ja bym się nie zdecydowała.
a dlaczego?

Bo mojemu już raz w premedykacji zrobiono tak zdjęcie bioder i po ich wywołaniu wet powiedział,że pies nadaje się tylko do uśpienia. :<

jkasia - 18-04-2011, 16:27

Rozmawialam z dr Komsta i przekonała mnie, że w uspieniu lepiej. Jutro idziemy po skierowanie i bedziemy sie umawiac na przeswietlenie po swietach. Oby wszystko poszło dobrze :confused:
Cziko - 18-04-2011, 16:44

jkasia napisał/a:
Oby wszystko poszło dobrze

wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki :* i dobrą metodę wybraliście, ja jeszcze się nigdy nie spotkałam ze zdjęciem bez niczego.

tenshii - 18-04-2011, 17:27

jkasia, będzie dobrze.
Ja od narkozy wolę zwykła premedykację, ale z kolei narkozę wolę od robienia na sucho
Trzymamy kciuki

maxxior - 18-04-2011, 17:58

Tylko pamiętajcie z tym jedzeniem i piciem przed i po a wszystko będzie dobrze.
jkasia - 18-04-2011, 18:24

W sumie źle sie wyraziłam, to nie bedzie pełna narkoza tylko premedykacja właśnie.
maxxior napisał/a:
Tylko pamiętajcie z tym jedzeniem i piciem przed i po a wszystko będzie dobrze.
bedziemy, to juz Kasty 4 bedzie. Dziekuje Wam ;*
ktosia - 18-04-2011, 21:58

Cziko napisał/a:
nie spotkałam ze zdjęciem bez niczego.


a ja powiem Ci, że się spotkałam i więcej tego nie powtórzę

kasiek - 19-04-2011, 08:22

jkasia, ;*
jkasia - 19-04-2011, 10:15

Kochani 23 w sobote idziemy z kulasem ;-) na prześwietlenie. Złaziłysmy dzis rano kliniki UP, 2 lekarzy ją badało ale nie moga wyczuc u niej bolesnosci choc widac że podkula te łapke.Dostałysmy skierowanie i idziemy na 9 rano.Przeswietlenie bedzie w premedykacji. Acha, nasz lekarz który ma fioła na punkcie wagi u psów powiedział, że Kasta jest OTYŁA :D (waży 25-26 kg) i ma schudnąć ze 3 kg :-o Jezu ona i tak mało je, chyba musze ją głodzić :confused:
Chelsea - 19-04-2011, 11:31

jkasia, trzymamy kciuki, ale jak Kasta jest otyła ważąc 25-26kg to ja nie wiem jaka moja Cześka jest bo jest dużo młodsza i waży 22,7kg 8)
jkasia - 19-04-2011, 11:34

Chelsea napisał/a:
ale jak Kasta jest otyła ważąc 25-26kg to ja nie wiem jaka moja Cześka jest bo jest dużo młodsza i waży 22,7kg
no to Ty według mojeo weta masz juz prawdziwego klopsika :D Tak naprawde to ja sie nie przejmuje bo on zawsze nam tak mówił i wszystkim tak mówi :lookdown: Ale super z niego wet wiec sie na niego nie obrażam za przezywanie mojego skarba ;-)
Chelsea - 19-04-2011, 11:37

jkasia, dobrze, że dla naszej wetki Cześka ładnie wygląda :-P
kasiek - 19-04-2011, 11:43

jkasia, trzymamy kciuki za sobote musi byc ok ;*
nata - 19-04-2011, 17:33

jkasia, to będziemy mocno trzymać kciuki za pączusia ;* Na pewno będzie ok! :)
jkasia - 19-04-2011, 17:35

Dzieki dziewczyny ;*
ktosia - 19-04-2011, 20:14

jkasia, trzymamy kciuki :)
a co do wagi to uważam, że i tak nie wiele ważycie

jkasia - 20-04-2011, 14:17

ktosia, ;*
ktosia napisał/a:
a co do wagi to uważam, że i tak nie wiele ważycie
ja tez tak uważam. W niedziele byłam na wystawie psów i wszystkie były znacznie teższe niz mój maluch.Ona to jak szczypiorek przy nich :-P
ktosia - 20-04-2011, 22:02

jkasia napisał/a:
ja tez tak uważam

i prawidłowo :) ja dzisiaj byłam z moją na kontroli po operacyjnej i za wagę zostałyśmy pochwalone,trzymamy się w granicach 28-29kg

jkasia - 23-04-2011, 10:47

Kochani nie mamy dysplazji!!! Bardzo sie ciesze :haha: Lekarz napisał: stawy biodrowe radiologicznie bez zmian.Nie wszystko jest oczuywiście idealnie bo mamy nieznacza niestabilność i rozwój zmian zwyrodnieniowych w połączeniu L7/S1 kregosłupa.
Jak w biodrach nic nie wyszło to postanowilismy zrobic jej jeszcze kregosłup w 2 pozycjach i własnie ze małe zmiany wyszły.W poniedziałek pojdziemy do naszego weta na konsultacje bo dzis juz nikt nie pracował oprócz radiologów.
Acha, Kasta nie dostała sedacji - spróbowalismy bez za namową weta i sie udało :) wiec teraz zjadła sniadanko i bawi sie zadowolona.

Chelsea - 23-04-2011, 11:32

jkasia, super wieści, prosimy wymiziać Kastunię ;*
mibec - 23-04-2011, 13:20

jkasia, to super ;*
nata - 23-04-2011, 15:57

jkasia, to naprawdę świetnie :) Miziaki dla Kasty ;*
ktosia - 23-04-2011, 17:17

jkasia, super wieści :)
a to zwyrodnienie w kręgosłupie jest przyczyną kulenia?

kasiek - 25-04-2011, 01:56

jkasia, ;* ciesze sie ;* i mysle ze nic wiecej nie wyniknie ;*
jkasia - 25-04-2011, 07:52

ktosia napisał/a:
a to zwyrodnienie w kręgosłupie jest przyczyną kulenia?
nie. To zwyrodnienie jest tak nieznaczne że na pewno teraz nie powoduje bólu i kulawizny. Nie wiem dlaczego kulała-moze jakis uraz podczas zabaw. Daje jej jeszcze zastrzyki z metacamu.Zobaczymy jak bedzie jak skonczą sie.
Dziekuje wszystkim - Kasta wymiziana ;*

ktosia - 25-04-2011, 11:45

jkasia, trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze :)

a u nas też dobre wieści, pierwszy raz od prawie 5 miesięcy widzę, że mój pies wie iż posiada 4 łapy i że tylu należy używać :)

mibec - 25-04-2011, 11:57

ktosia napisał/a:
mój pies wie iż posiada 4 łapy i że tylu należy używać
oh to super :)
Cziko - 25-04-2011, 12:02

ktosia napisał/a:
pierwszy raz od prawie 5 miesięcy widzę, że mój pies wie iż posiada 4 łapy i że tylu należy używać :)

to są dobre wieści? to są SUUUUPER wieści, oby tak dalej! :* i mizianko długie dla Nery zamawiam :)

ktosia - 25-04-2011, 14:21

no jestem bardzo szczęśliwa :) ale muszę z tym szczęściem uważać, bo obie się już bardzo niecierpliwimy a wczoraj się okazało że 20 min spacer to jednak jeszcze za dużo :( a na pływanie podobno jeszcze za zimno :-o

co do miziania zastosuję ;) jak tylko gości się dziś pozbędziemy

jkasia - 26-04-2011, 08:12

ktosia, wspaniałe wieści! Oby juz wszystko było dobrze :)
superspoon - 23-06-2011, 16:16

A ja mam pytanie, jaki jest koszt takiego badania pod kątem obecności dysplazji?
Chcę się wybrać do weterynarza, ale nie wiem na jaką kwotę muszę być przygotowana.

ppaula2 - 23-06-2011, 16:32

Ja płaciłam za biodra i łokcie coś ponad 300zł
SzySzka - 12-08-2011, 12:51

Kiedyś gdzieś widziałam tabelkę dziedziczenia dysplazji ... ma ktoś coś takiego? Jak suka ma HD-B a ojciec HD-A to co wychodzi +/- inne skojarzenia...
aganica - 12-08-2011, 16:57

SzySzka napisał/a:
Jak suka ma HD-B a ojciec HD-A
U nas tak jest a Lovelas ma biodra-A, łokcie O/O :D
Za biodra i łokcie płaciłam 269 zł

tenshii - 12-08-2011, 17:46

SzySzka napisał/a:
tabelkę dziedziczenia dysplazji

z tego co wiem, to zasady dziedziczenia dysplazji nie są do końca poznane

SzySzka - 12-08-2011, 21:40

Gdzieś kurczę widziałam ktoś rozpisywał... w % szanse przy różnych wariantach ;/
Kurde szkoda ...;/

dominika92 - 14-11-2011, 19:43

w środę około 17:30 Helcia będzie miała prześwietlenie, od razu robimy prześwietlenie nadgarstka bo podejrzewamy że to a nie dysplazja jest przyczyną kulenia- lewy jest zupełnie inny, nie zgina się łatwo..zobaczymy, trzymajcie kciuki...ja to się boję narkozy ale mam nadzieję że będzie ok :beated:
Pattina - 14-11-2011, 19:46

dominika92, Trzymamy kciuki baardzo mocno :*
dominika92 - 14-11-2011, 20:26

pytanie do tych co prześwietlali psa z narkozą, ile wasze psiaki się mniej więcej wybudzały?
Chelsea - 15-11-2011, 10:57

dominika92, trzymajcie się ;* ;* mocno zaciskamy kciuki ;* ;* ;*
dominika92 - 15-11-2011, 11:24

Pattina, Chelsea, dziękujemy..nie wiem co z tym nadgarstkiem ale mam nadzieję że chociaż dysplazji nie będzie :(
mibec - 15-11-2011, 11:28

dominika92 napisał/a:
ile wasze psiaki się mniej więcej wybudzały
to zalezy - za pierwszym razem Barney bardzo szybko doszedl do siebie, nie mial zadnych mdlosci, byl powolny i troszke obolaly, ale ogolnie bylo ok. Za drugim razem mial przeswietlenie + zabieg usuniecia guza z kufy, wiec byl pod narkoza znacznie dluzej i wtedy wybudzanie bylo okropne. Pisalam o tym tu: http://forum.labradory.or...r=asc&start=280
dominika92, 3mam kciuki za Helenke - musi byc dobrze ;*

Ewelina - 15-11-2011, 11:30

Domis głowa do góry bedzie dobrze :)
dominika92 - 15-11-2011, 11:41

mibec, bardzo szybko to pojęcie względne :D ale podobno to nie ma być pełna narkoza tylko premedykacja. próbuję sobie tłumaczyć że to szybciutko parę zdjęć i będzie ok :P

Ewelina, musi być ;*

mibec - 15-11-2011, 11:51

dominika92 napisał/a:
premedykacja
to sie nie martw: ze 2 godzinki i sunia bedzie jak nowa :)
donia457 - 15-11-2011, 13:10

no ,mnie czeka pojscie z Reda na przeswietlenie ,ale dopiero w grudniu,ale juz sie zaczynam denerwowac :(
mibec - 15-11-2011, 13:33

donia457 napisał/a:
juz sie zaczynam denerwowac
z tego co wiem to Reda nie pokazuje nic niepokojacego, wiec czym sie denerwujesz? Nie ma co panikowac, bo zaszkodzisz dzidzi ;*
donia457 - 15-11-2011, 13:36

nic sie z nia niedzieje zlego ,ale sama wiesz jak to jest :)
dominika92 - 15-11-2011, 13:44

ja się boję co z tym nadgarstkiem..a jednocześnie jest to dla mnie nadzieja że to nie dysplazja..
donia457 - 15-11-2011, 22:35

dominika92, bedzie dobrze :) trzymam kciuki ;*
mibec - 16-11-2011, 10:31

dominika92, daj znac jak wrocicie - 3mam kciuki za Helenke ;*
dominika92 - 16-11-2011, 19:13

dziękujemy wszystkim za kciuki, podziałało, nie mamy dysplazji!!! :) wszystko poszło dobrze, jedyne co to obrzęk na nadgarstku , jak po jakimś urazie, stan zapalny, dostaliśmy tabletki, będziemy dawać przez tydzień :)
biedactwo taka skołowana jest teraz, zaniesiona na podusię niech odpoczywa ;*

Millka - 16-11-2011, 19:24

dominika92, to bardzo dobrze :)

Ile trwało u Was wybudzanie? I jakie tabletki dostaliście? My się wybieramy jutro rano na prześwietlenie i chyba też oprócz bioder i łokci zrobię marnemu nadgarstek, prawie 2 tygodnie na tabletkach a ciągle lekko kuleje.

dominika92 - 16-11-2011, 19:32

Millka, od momentu zastrzyku wybudzającego ok. 10 min a potem jeszcze z 15min na dojście do siebie, a potem już sama doszła do samochodu, teraz śpi :)

dostaliśmy Rimadyl - lek przeciwzapalny na stawy i kości.

nata - 16-11-2011, 20:01

Cieszę się ze wszystko dobrze będzie i że nie ma dysplazji ;* :)

Dziewczyny, nie stresujcie się tak, bo to nic nie da. Nie pomożecie takim stresowaniem się psiakom, ani nie będziecie miały wpływu na wynik, także relax ;]

dominika92 - 16-11-2011, 22:42

ja się okropnie stresowałam a poszło jak z płatka :)
tylko teraz mi jej tak szkoda :cring: trochę popiskuje momentami, pewnie się źle czuje :cring:

mibec - 16-11-2011, 22:46

dominika92, suuuper - bardzo się cieszę, że Helenka zdrowa :)
donia457 - 16-11-2011, 23:22

dominika92, bardzo sie ciesze ze wszsytko jest w porzadku :)
agusia1974 - 17-11-2011, 07:48

dominika92, warto było trzymać kciuki :) cieszę się że wszystko w porz adku ;*
Chelsea - 17-11-2011, 09:28

dominika92, super wiadomość ;*
Millka - 17-11-2011, 10:39

I my jesteśmy już po, Nero został prześwietlony wzdłuż i wszerz. Na dzień dzisiejszy dysplazji nie ma, będziemy powtarzać w 12 miesiącu i wpiszemy do rodowodu. Młodzieńczego zapalenia kości też nie ma ani żadnych stanów zapalnych, kulawizna jest już mniejsza i wet powiedział żeby się nie martwić bo to tylko "ból wzrostowy" bo ostatnio bardzo szybko wystrzelił w górę.

Nero teraz odpoczywa, jeszcze trochę pijany jest. Ale kamień z serca...

mibec - 17-11-2011, 11:02

Millka super - bardzo sie ciesze ;*
dominika92 - 17-11-2011, 13:19

donia457, mibec, Chelsea, agusia1974, nata, dziękujemy:* Helcia dziś jak nowa szaleje od rana :D

Millka, super że nie ma dysplazji :)

agusia1974 - 17-11-2011, 23:21

Millka, super ;*
donia457 - 17-11-2011, 23:35

Millka, super,gratuluje ;*
Chelsea - 18-11-2011, 09:32

dominika92, dużo zdrówka dla helci ;*
Millka, super wiadomość ;*

zanka - 18-11-2011, 10:12

świetne wiadomości :)
Ewelina - 18-11-2011, 13:45

Cudowna wiadomość. Helus będzie mogła dalej szaleć :)
dominika92 - 18-11-2011, 15:20

ją nic nie powstrzyma :D
Ewelina - 18-11-2011, 15:37

dominika92, No tak zapomniałam, że ona ma motorek w czterech literach non stop :-P :D
dominika92 - 30-11-2011, 20:41

no niestety nadal kuleje :( w piątek znowu do weta.
zanka - 01-12-2011, 12:33

o rety :( dużo zdrówka!
mibec - 01-12-2011, 12:44

dominika92, a konsultowalas zdjecia z ortopeda? Kto w ogole zajmuje sie Hela tj. "zwykly wet czy specjalista?
dominika92 - 01-12-2011, 12:57

mibec, specjalista, byliśmy u ortopedy na konsultacji po zdjęciach, konsultował też z drugim ortopedą, w piątek też idziemy na konsultację od razu do ortopedy..nie wiem co wymyśli, czy usztywnimy łapkę czy co...:( nawet pobiegać bidula nie może :( nie mówiąc już o kontaktach z psami :(

zanka, :( niestety :( zabawy z psami na razie odpadają :( raz jej pozwoliłam 5 min i była masakra...

mibec - 01-12-2011, 13:35

dominika92 napisał/a:
specjalista
to dobrze; mam nadzieje, ze znajdzie jutro dobra droge - 3mam mocno kciuki ;*
Chelsea - 01-12-2011, 13:47

dominika92, duuużo zdrówka życzymy ;* ;*
dominika92 - 01-12-2011, 14:08

Chelsea, mibec, dziękujemy, jutro wieczorem damy znać ;*
agusia1974 - 01-12-2011, 17:31

dominika92, trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło ;*
siulentas - 15-12-2011, 14:26

Jestesmy po wizycie u weta:
Vetka niesamowicie ''ludzka'' i sympatyczna. Oppowiedzialam jej o Wallusiowych bioderkach. nie wkrecalam niczego powiedzialam szczerze jak jest i jak mi sie wydaje co juz nie raz pisywalam na forum noi obadala recznie jego biodra po czym stwierdzila ze cos jest nie tak. Wallek bardzo walczyl nie podobali mu sie byc moze bolalo i napewno czul dyskomfort. Cos tam strzela i ogranicza ruchomosc jakby... Zalecenie do jak najszybszego wykonania RTG. 22 grudnia wizyta wiec umowimy sie wtedy na RTG na styczen. Juz zaczelam wojowanie z ubezpieczycielem o zwrot kosztow za obecne leczenie oraz zdjecia xray stawow.
Ja czulam ze tam jest cos nie tak :( mimo slow ze jestem przewrazliwiona ta czulam...
Mam narazie przynajmniej do zdjec ztawow ograniczyc mu ruch a jak ja to zrobie? nie mam pojecia. Spacery ok, moge wziac najwyzej na spacerowanie ale zabawy w domu :beated: Nie wyobrazam sobie tego po prostu :confused:
Trzymajcie kciuki tak jak ja je trzymam zeby nie bylo bardzo zle i zeby mogl cieszyc sie aktywnym zyciem...

dominika92 - 15-12-2011, 14:36

siulentas, trzymam kciuki za chłopaka, my mieliśmy problem z ograniczeniem ruchu w domu bo też mam wariata..tego się do końca nigdy nie da...
mibec - 15-12-2011, 14:37

siulentas, o tyle dobrze, ze w koncu to rtg bedzie zrobione; mocno 3mam kciuki zeby Wallus byl zdrowy ;*
Ewelina - 15-12-2011, 14:38

siulentas, Trzymam kciuki.
nata - 15-12-2011, 14:44

siulentas, współczuję Wam :( Trzymamy za was kciuki, oby było dovbrze ;*
Nikaaa - 15-12-2011, 15:51

siulentas, my też trzymamy kciuki i pazurki! Będzie dobrze :* Moze to nie takie straszne wszystko jak wygląda.. Miziaczki dla Wallusia :* :* :*
Chelsea - 15-12-2011, 16:26

siulentas, trzymamy kciuki :) i przesyłamy buziaki dla Was ;* ;* ;*
siulentas - 15-12-2011, 22:15

22 bede znala juz date i wiecej szczegulow...
dziekuje wsyztskim za mile slowa :)

kasiek - 16-12-2011, 09:45

siulentas, mocno trzymam kciuki za Wallusia ;* ;* ;*
agusia1974 - 16-12-2011, 15:00

ja też mocno trzymam kciuki ;* ;*
dominika92 - 16-12-2011, 22:54

a ja się denerwuję jutrem, znowu jakieś czarne scenariusze sobie wmawiam :cring:
zanka - 16-12-2011, 23:29

dominika92, siulentas, głowa do góry! trzymajcie sie ;*
Ewelina - 17-12-2011, 13:51

Domiś trzymam kciukasy. Będzie dobrze ;*
dominika92 - 17-12-2011, 21:21

no więc tak, zmiany są na tyle małe, że nie można tego kwalifikować jako dysplazję!! uff..na tradycyjnym zdjęciu nie było możliwości by to zobaczyć, doktor na podstawie jej chodu i badania ręcznego wiedział czego szukać, zrobiliśmy zdjęcia cyfrowe gdzie po przybliżeniu są te malutkie zmiany widoczne :)
zalecony mamy głównie ruch jednostajny, , ale może aportować, nawet frisbee (oczywiście z umiarem i krótkie serie ),może bawić się z psami, wskazane oczywiście pływanie i bieganie przy rowerze, rolkach, czy jogging z psem, dostaliśmy leki wzmacniające stawy, nadgarstek jest wyleczony :)
kamień z serca!! :radocha: zmiany nie powinni się rozwijać jako, że już praktycznie pies zakończył rozwój, za 6 tyg kontrola ( już bez rtg), na razie mamy się jeszcze oszczędzać :)

dziękujemy za wsparcie i trzymanie kciuków, jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu wiadomo co, wiadomo jak leczyć i że wszystko powinno być dobrze ;*

mibec - 18-12-2011, 00:39

dominika92, bardzo sie ciesze ;*
ktosia - 18-12-2011, 00:47

dominika92, super wieści!
zanka - 18-12-2011, 10:19

dominika92, cudownie :haha:
Chelsea - 18-12-2011, 10:57

dominika92, super buziaki dla was ;*
Pattina - 18-12-2011, 11:04

dominika92, To dobre wiadomości :*
dominika92 - 18-12-2011, 12:36

dzięki :) to teraz się wzmocnimy i trzeba będzie pomyśleć nad tym żeby razem z psem biegać, zawsze tak chciałam,ale wystarczającej motywacji nie było i nigdy nie udało mi się przebrnąć przez początek kiedy to bieganie jest męczarnią ]:)
Nikaaa - 18-12-2011, 13:21

dominika92, świetne wieści! :) Duzo zdrówka :*
Ewelina - 18-12-2011, 17:50

Cieszę się bardzo :)
zanka - 28-12-2011, 11:35

W styczniu bądź lutym wybieramy sie na kontrolne RTG, jak nam zalecił ortopeda. Pierwsze Largo zniósł świetnie, dlatego powiedzcie mi, czy znowu robić mu wcześniejsze badania, tj. np. pobieranie krwi?
dominika92 - 28-12-2011, 13:15

zanka, a kiedy mieliście rtg? nasza miała dwa razy w odstępie chyba miesiąca czy półtora i za drugim razem nie robiliśmy już badań, tylko oczywiście przesłuchali ją przed premedykacją. a czemu już na kolejne się wybieracie?
zanka - 28-12-2011, 17:33

jeżeli mnie pamięć nie myli to koniec września albo początek października.
A wybieramy sie dlatego, że ortopeda nam zalecił rtg w 17 tyg, ok. 7-8 miesiąca i później w wieku a że lekarz mądrzejszy ode mnie, to go słucham:)

Maleńka - 30-12-2011, 14:29

No i na nas tez chyba bedzie pora :) na poczatku przyszlego roku wybieramy sie na przeswietlenie ;]
Nikaaa - 07-01-2012, 21:53

Jutro albo w poniedziałek będę dzwonić do kliniki, spróbuję umówić się na środę na wizytę z ortopedą... Od kilku dni Jesska baaardzo dziwnie chodzi, tak jakby sztywno stawiała tylne łapki (mimo braku wysiłku) a do tego ma problem z siadaniem (że labradory lubią siadać na jednym "półdupku" to wiem, ale ona jak siada to siada prosto, ale potem od razu rozsuwa łapy i siedzi w takim jakby rozkroku, tak jakby proste siedzenie było na niej niewygodne ew. sprawiało ból..) oprócz tego coraz częsciej przysiada na spacerach na 2-3 sekundy.. i to tak nagle, biegnie sobie, potem zwalnia i nagle siada.. :(
Bardzo się martwie, pójdziemy do ortopedy zobaczymy co powie, może sie zgodzi zrobić rtg..

zanka - 07-01-2012, 23:24

Nikaaa napisał/a:
ale ona jak siada to siada prosto, ale potem od razu rozsuwa łapy i siedzi w takim jakby rozkroku, tak jakby proste siedzenie było na niej niewygodne

coś podobnego robi Largo i to od początku. byliśmy już na jednym rtg, które nic nie wykazało. za jakiś miesiąc idziemy na kolejne, staram się być dobrej myśli...
Ale skoro coś Cie martwi zawsze lepiej iść do ortopedy, niech obejrzy, zbada i wszystko będzie jasne. najgorzej żyć w niewiedzy.

Nikaaa - 07-01-2012, 23:38

zanka napisał/a:
coś podobnego robi Largo i to od początku. byliśmy już na jednym rtg, które nic nie wykazało. za jakiś miesiąc idziemy na kolejne, staram się być dobrej myśli...
Ale skoro coś Cie martwi zawsze lepiej iść do ortopedy, niech obejrzy, zbada i wszystko będzie jasne. najgorzej żyć w niewiedzy.
zanka, z tego co czytałam mieliście pierwsze rtg w wieku 4 miesięcy, tyle teraz Jesse ma. Mówisz, że robi tak od początku, czyli robił już przed rtg? Mówiłaś o tym wetowi, jakoś komentował?
Wątpie, że uda nam się dostać do ortopedy "z biegu" ponieważ z tego co sie orientuję jest to jeden z niewielu ortopedów w moim rejonie (czyt. wetem ze specjalizacją, większość to tacy od wszystkiego..) a na rtg póki co nie liczę, bo musiałoby sie naprawdę coś dziać, żeby je zlecili (rtg bez podstaw nikt nie zrobi). Licze po cichutku na środę, ale obawiam się, że może sie to rozciągnąć na 1-2 tygodnie. Ale cóż, warto czekać.

Jak byliśmy po mikrochip 2 tyg temu wetka sprawdzała stawy i niby było wszystko ok, ale to było takie omacanie na odwal się i to jeszcze przez wetkę, nie ortopedę..
Wczoraj TŻ wziął ją na długi spacer i tak teraz myslę czy to rozjeżdżanie nóg nie jest wynikiem jakiś zakwasów czy czegoś, bo szczerze mówiąc zauważyłam to od wczoraj wieczorem i dzisiaj.. I tak samo te sztywne łapki.
Tylko dalej pozostaje problem przysiadania..

Ja jednak pójde do tego ortopedy, chociażbym miała miesiąc czekac :(

ollinko - 08-01-2012, 00:19

Nikaaa, pewnie ze idz. ja tylko powiem, ze i w galerii, i u mojej suczy widzialam takie rozjechane lapy do siadania... mojej zawsze sie rozjezdzaja jak siada na panelach, na dywanie raczej nie - a specjalnie obserwowalam. moze Jessce sie po prostu lapy slizgaja?
Nikaaa - 08-01-2012, 00:24

ollinko napisał/a:
moze Jessce sie po prostu lapy slizgaja?
Tyle, ze u nas dywany w całym domu. A raczej wykładzina, więc może i sie ślizgają.. Nie wiem, zadzwonie jutro i sie umówię na wizytę. Ja sama nic tu nie zdziałam, musi się lekarz wypowiedzieć.

Ale z drugiej strony tak się zastanawiam czy mozliwe, że pogorszyłoby jej sie tak z dnia na dzien, w ciagu 2-3dni? Może faktycznie to jakieś zwykłe nadwyrężenie. Jeszcze nie zdarzylo jej sie zapiszczeć z bólu, biega jak nakręcona, problemów ze wstawaniem brak. Jejciu może ja mam poprostu jakąś paranoję.. :P

ollinko - 08-01-2012, 00:34

ah, i przypomnialo mi sie ze jak moja byla mlodsza tez przysiadala na spacerach, odpoczywala, przeszlo z wiekiem. zreszta nie sadze zeby nagle w ciagu trzech dni... ale ja nie wrozka, na nawet jakby tu nie wrozka potrzebna tylko vet skoro sie niepokoisz :)
chociaz, jak na razie.... umow sie do veta a nie projektuj nieszczesliwe zakonczenia ;)

Nikaaa - 08-01-2012, 00:36

ollinko napisał/a:
chociaz, jak na razie.... umow sie do veta a nie projektuj nieszczesliwe zakonczenia
Masz rację ;D Ale wiesz jak jest, ja bym sie o własnego faceta nie bała tak jak boje się o nią ;]

Jak tylko będziemy coś wiedzieć damy znac. I dzieki za dobre słowo :*

zanka - 08-01-2012, 10:29

Nikaaa napisał/a:
tego co czytałam mieliście pierwsze rtg w wieku 4 miesięcy, tyle teraz Jesse ma. Mówisz, że robi tak od początku, czyli robił już przed rtg? Mówiłaś o tym wetowi, jakoś komentował

mówiliśmy. badał go dobry ortopeda, więc myśle, że sie nie mylił. z resztą, zdjęcia są dowodem, że wszystko na tamta chwile było ok. umów sie i daj znać. ja pamiętam, że im bliżej rtg tym większe mieliśmy schizy, że coś jest nie tak. głowa do góry :)

ktosia - 08-01-2012, 12:47

Wie może ktoś z Was gdzie w Krakowie robią prześwietlenie stawów z wpisem do papierów?? i w jakiej to cenie wszystko jest, chodzi mi o komplecik: przód i tył razem z narkozą??
Nikaaa - 09-01-2012, 12:46

Na 14.30 (czasu mojego) mamy umówioną wizytę.. troszkę się boję :(
mibec - 09-01-2012, 12:48

Nikaaa 3mam kciuki ;*
nata - 09-01-2012, 13:10

Nikaaa, nasze kciuki są zaciśnięte, będzie dobrze :)
dominika92 - 09-01-2012, 13:12

Nikaaa, trzymam bardzo mocno kciuki!!
zanka - 09-01-2012, 14:21

trzymamy. będzie dobrze!
Chelsea - 09-01-2012, 16:03

Nikaaa, będzie dobrze trzymamy kciuki :)
Nikaaa - 09-01-2012, 17:05

A więc tak. Badanie ręczne wykazało, że wszystko jest ok. Ruszał wet stawami biodrowymi w każdą stronę i stwierdził, że nic tam nie chrzęści ani nie zgrzyta. Luzów też chyba brak. Jeśli chodzi o prześwietlenie to usłyszelismy, że wczesniej niż w 12 miesiącu życia nie ma szans :doubt: No bo takie już są zasady, że pies młodszy niż 12 miechów jest poprostu za młody. No chyba, że sie coś dzieje naprawdę niedobrego.

Co do objawów o których pisałam wcześniej (konkretnie dziwne, sztywne tylne łapki) to jest to poprostu nadwyrężenie i przemęczenie. Mamy zalecone stopniowanie wysiłku. Zresztą już dzisiaj nie widzę, żeby tak chodziła. Z tym przysiadaniem wytłumaczył mi wet tak, że to podobnie jak u ludzi jak nagle się zrobi szybko 10 brzuszków to czujemy ból i trzeba sie położyć i rozluźnić mięśnie.

Koniec końców wecio stwierdził, ze wszystko jest ok :) Ufff..
Chociaż najbardziej by mnie uspokoiło rtg, ale na to chyba nie mam co liczyć, chyba, że wezmę młodą do Polski.

mibec - 09-01-2012, 17:14

Nikaaa jesli dalej bedzie Cie cos niepokoic to poszukaj innego weta, bo te 12 m-cy to jest bzdura.
Nikaaa - 09-01-2012, 17:24

mibec napisał/a:
bo te 12 m-cy to jest bzdura.
Dałam mu to samo do zrozumienia, a raczej powiedziałam wprost, że duzo czytam na ten temat i uważam, że 4-5miesiecy to jest bardzo dobry czas na profilaktyczny xray, ale usłyszałam, ze jak nic sie nie dzieje to nie ma potrzeby.

Oni chyba nie znają pojecia profilaktyka :<

mibec - 09-01-2012, 17:27

Nikaaa, a do jakiego weta chodzisz - przypadkiem nie w Pets at Home czy innym sklepie?
Ja mam bardzo zle doswiadczenia z takimi wetami, niestety za pozno znalazlam weta, ktory wie co robi - Barney moglby byc w o wiele lepszej kondycji, przez wierzenie *** zrobilam mu krzywde :(
Daleko masz do Solihull?

Nikaaa - 09-01-2012, 17:36

mibec napisał/a:
Nikaaa, a do jakiego weta chodzisz - przypadkiem nie w Pets at Home czy innym sklepie?
Nie, nie.
Wet się nazywa Ashleigh Veterinary Center. Byłam tam 2 lata temu z pierwszym królikiem, niestety nie uratowali go, ale kicuś był w bardzo zaawansowanym stadium i szanse miał niewielkie. Ale jest to jeden z niewielu wetów w okolicy, gdzie mają kogoś ze specjalizają.

[ Dodano: 09-01-2012, 17:37 ]
mibec napisał/a:
Daleko masz do Solihull?
Prawie 120mil w jedną stronę.
ollinko - 09-01-2012, 19:49

to chyba tez kwestia do ograniczonego zaufania jesli chodzi o vetow/lekarzy w uk. moze nie powinnam bluznic na ludziowych, bo w zeszlym roku uratowali mi siore prawie w ostatniej chwili. ale poza tym troche tu sie nabiegalam po lekarzach, teraz jeszcze doszedl vet i... momentami sie czuje ze mam znacznie wieksza wiedze niz oni.
Nikaaa, mysle, ze jesli bedziesz sie niepokoic, cokolwiek bedzie wskazywalo, no nie wiem - to dokopiesz sie do veta co Jessce zrobi xray w koncu. ale tu trzeba sie wykazac po prostu determinacja. wieksza niz stosuja tu medycy czasem ;)

Nikaaa - 09-01-2012, 20:10

ollinko, mój TŻ też ma problemy ze zdrowiem i to w różnych zakresach więc już zwiedzilismy kilka szpitali, oddzialów i poznaliśmy wielu lekarzy i uważam, że to najwieksza porażka tego kraju..
I to samo teraz dostrzegam wśród weterynarzy.

Ale ok, do tematu wracając - póki co objaw sztywnych łapek ustapił, więc narazie jestem spokojniejsza. Jezeli się to powtórzy, pójdę szukać pomocy gdzie indziej..

neravia - 09-01-2012, 21:10

Nikaaa, słuchaj mojej Kami też łapki rozchodzą się przy każdym siedzeniu i na każdej nawierzchni :haha: rzadko kiedy siedzi jak normalny pies ;] może faktycznie nadwyrężyła sobie coś?? długo w ciągu dnia spacerujecie z psiakiem?? my bardzo mało, pies wylatuje na ogródek często ale na spacery nie wychodzimy co dzień na dłuższe spacery - bo ona jest za mała i po prostu nie chce..próbowałam iść do parku z nią (10 min drogi) ale ona jak już tam dojdzie to jest zmęczona i też pamiętam zatrzymywała się, nie chciała iść i stwierdziłam, że trzeba czekać aż podrośnie i wtedy zaczną się prawdziwe spacerki..obecnie czasami wpakujemy ją w auto i wtedy jedziemy na jakąś polankę to się wyhasa;] zresztą takie ograniczenie wysiłku zalecił nam hodowca i wet..co prawda niektórzy "fachowcy" doradzają żeby wręcz zmuszać psa do wysiłku bo potem będzie całe życie leniwy..ale mnie nie przegadają w tej kwestii ;]
Powiem Ci jeszcze, że chyba mamy podobnie co do obserwacji łap - bo u mnie to już nawyk codzienny!!I ile razy w ciągu dnia przejdzie mi przez myśl- czy wszystko jest ok.. oczywiście jeśli zaważysz że te objawy są niepokojące to chyba dobrze jednak poszukać weta i zrobić rtg?
życzymy zdrówka ;* ;* ;*

Nikaaa - 09-01-2012, 21:31

neravia, szczerze mówiąc Jesse sporo spaceruje, jak sie nie wyhasa to dostaje korby w domu :P A ona wprost kocha spacery i jak tylko z nią wychodzimy a już nie daj Boże pakujemy do auta (bo wie ze jedziemy gdzies do parku) to sie cieszy jak nienormalna :P

Ale jak wet powiedział zaczynamy ograniczac jej spacery. Ja jestem ogolnie mocno przewrażliwiona jesli chodzi o jej łapki i na spacerzach nie robię nic innego niz oglądanie jak chodzi i jak je stawia.
Jesli coś mnie bedzie dalej mocno niepokoić napewno nie popuszczę i znajdę kogoś kto zleci xray :)

neravia - 09-01-2012, 22:07

Nikaaa napisał/a:
szczerze mówiąc Jesse sporo spaceruje, jak sie nie wyhasa to dostaje korby w domu

coś o tym wiem :D u nas tak z kilka razy dziennie Kami dostaje głupawki (w sumie to każdego wieczoru) i lata jak opętana po meblach i po wszystkich pokojach :D nasza psinka długo zostaje sama w domu, śpi zazwyczaj ale na spacerki z rana przed pracą nie bardzo chcę jej się chodzić..owszem cieszy się na widok smyczy ale po kilkunastu minutach nie chce chodzić.
No to jeszcze raz zdrówka ;*

Rysia88 - 09-01-2012, 22:22

Dzisiaj trafiłam przypadkiem do nieznanej mi przychodni - byłam tam w celu wyrobienia paszportu dla innego psa - i zapytałam o rtg dla Tośka- kiedy polecają itp. wetka powiedziała, że właśnie najlepiej teraz- wstępnie umówiliśmy się na czwartek (12.01.) dobra decyzja czy jeszcze się wstrzymać ?
dominika92 - 09-01-2012, 22:25

Rysia88, a jakieś badania? My robiliśmy przed prześwietleniem badania krwi i serducha :) Tak na wszelki wypadek..;) Poza tym czy umówiłaś się do orotpedy?
Nikaaa - 09-01-2012, 22:28

Rysia88 napisał/a:
dobra decyzja czy jeszcze się wstrzymać ?
Ja mysle, ze dobra.. Gdzieś na forum jest temat o tym czy warto wykonać profilaktyczne rtg i więcej ludzi jest za i to wlaśnie w wieku 4 miesięcy. Pozatym wydaje mi sie, że kiedyś coś wspominałaś o strzelaniu przy siadaniu czy jakoś tak, także tym bardziej lepiej sprawdzic. Tylko zapytaj się o jakieś badania przed narkozą, niech osłuchają serducho czy wszystko w porządku.
Rysia88 - 09-01-2012, 22:46

Jutro ta babeczka bd do mnie dzwoniła to faktycznie zapytam o badania, facet chyba jest ortopedą- ale na 100% nie jestem pewna, tak naprawdę u mnie w mieście jest tylko jeden polecany ortopeda ale ja do niego nie pójdę bo już miałam z nim do czynienia i wcale się nie wykazał... Ale mój wet mi pomoże w konsultacji z jakimś ortopedą nawet jeśli ten z tej przychodni nim jest.

Strzela mu coraz mnie no ale strzela.. :cring:

Nikaaa - 09-01-2012, 22:55

Rysia88 napisał/a:
Ale mój wet mi pomoże w konsultacji z jakimś ortopedą nawet jeśli ten z tej przychodni nim jest.
Jak będziesz mieć zdjęcia to mozesz je wysłać mailowo do innych ortopedów z prosbą o ocenę, także grunt to mieć rtg ;)
Nie martw się wszystko będzie dobrze :* A jak już to im wczesniej coś wykryjecie tym lepiej :*

Rysia88 - 09-01-2012, 23:16

No mam stresa jak nie wiem :cring:
Nikaaa - 09-01-2012, 23:30

Rysia88 napisał/a:
No mam stresa jak nie wiem
Wiem co czujesz, my dzisiaj przed wizytą (bez rtg) też bylismy w stresie :( Ale lepiej mieć to za sobą :) :*
PaniBrutusa - 10-01-2012, 13:45

my dzisiaj idziemy do ortopedy. Tylko nie lubie określenia w rejestracji jak pytam o cene, że to zależy co zleci lekarz. Podała cene 80zł za podstawowe rtg... to chyba za jedna łape :D nie mam pojęcia bo Pani nie była w stanie mi odpowiedzieć na to pytanie- cały czas, że to zależy od lekarza i takie tam :D
Weronika_S - 11-01-2012, 19:17

a mi się wydaje,że jeśli nic się nie dzieje,nie kuleje,sztywno nie chodzi to nie ma sensu obciążać szczeniaka narkozą. Rozmawiałyśmy ostatnio o tym z Paulą,że ludzie ulegają jakimś głupim bajkom, typu jak pies krzywo siedzi to ma dysplazję,jak nie leży na żabę to ma dysplazję jak coś tam strzyka to dysplazja.
Rysia88 - 11-01-2012, 21:45

My jutro jednak nie idziemy. Wet zadzwonił, że nie mają klisz itp. także ma zadzwonić w przyszłym tyg i ustalimy co, jak i kiedy. Mój zaprzyjaźniony wet uważa, że nie muszę się z tym spieszyć także mam już zamieszanie w głowie... Weronika_S tak masz rację, ja jestem w tej panice bo tyle czytam- każdy mnie upomina, że tego nie mogę z nim robić tamtego nie bo stawy- i ja w kółko tylko o tych stawach myślę, ciągle gdy jestem z nim na spacerze myślę, żeby nic mu się nie stało, potem go oglądam na wszystkie strony... jeszcze jedna wetka na mnie naskoczyła- że psu nie ma prawa nic strzykać....i już jestem ugotowana.
dominika92 - 11-01-2012, 22:45

Rysia88, nie popadaj w paranoję bo zrobisz z fajnego psiaka, psa lękliwego... :cring: Psy CZUJĄ nasze emocje naprawdę..

A przecież nie trzeba od razu do prześwietlenia narkozy, wystarczy premedykacja, czyli jak mi ostatnio w którymś temacie tutaj kolega tłumaczył wstęp do narkozy tzw. głupi jaś. To nie jest tak niebezpieczne. Ale jeśli nic się nie dzieje, to faktycznie można poczekać. :)

anna34 - 12-01-2012, 03:41

Weronika_S napisał/a:
a mi się wydaje,że jeśli nic się nie dzieje,nie kuleje,sztywno nie chodzi to nie ma sensu obciążać szczeniaka narkozą.

Po części masz racje.Ja robiłam swojemu 5,5 mies.szczeniakowi rtg stawów biodrowych przy okazji rtg przedniej łapy(bo na tą okulał).I,żeby było zabawnie to na tył nie kulał ani wtedy,ani teraz,teraz już sztywno chodzi,ale ma prawie 5 lat(od badania minęło 4 lata).
Pozatym w badaniu dotykowym pies nie przejawiał bolesności,wszystko mu się wyginało jak nalęży wg.ortopedy,a dysplazje miał i ma jak byk.
Więc nie dokońca wierze w teorie,że jeśli szczeniakowi nic się nie dzieje to rtg nie potrzebne.Jeśli to pierwsze rtg można zrobić już w wieku 5 miesięcy to ja jestem za.

ppaula2 - 12-01-2012, 11:52

Tak :D
Śmiałyśmy się, że i Funia i Olaf siadają krzywo, nie leżą i nie leżeli "na żabę" a dysplazji nie mają ;)
Więc nie są to jakieś super wyznaczniki.
Ale jak będę u weta to poproszę znów o badanie "ręczne" i zobaczymy co będzie z rtg.
Choć on jest zdania, że warto zrobić ok 5-6 msc. Ale to chyba nie w narkozie.....

Borówka - 25-01-2012, 18:17

My dzisiaj już po prześwietleniu. No więc zdjęcia robiliśmy w lecznicy p. Hanusz w Zielonej Górze. Aron dostał zastrzyk, po którym szybko się położył a po chwili zwymiotował (musiał być na czczo). Ja widząc to wszystko trochę się popłakałam nie wyglądało to dobrze. Oczka miał otwarte, ale ciałko bezwładne. Wynik badania - wszystko super!! Mam zdrowego pieska :D Teraz leży obok mnie i powoli dochodzi do siebie
ppaula2 - 25-01-2012, 18:44

Borówka napisał/a:
Wynik badania - wszystko super!! Mam zdrowego pieska :D

Gratuluję :)

Chelsea - 25-01-2012, 19:19

Borówka, super wiadomość
mibec - 25-01-2012, 19:58

Borówka, super :)
kasiek - 26-01-2012, 08:33

Borówka, super wiesci :)
Borówka - 26-01-2012, 14:17

Dziękuję dziewczyny ;* Strasznie się cieszę! jak przestanie rosnąć to w końcu zaczniemy rowerowe przejażdżki (stopniowo oczywiście), zaczęliśmy już szkolenie psów ratowniczych, wybieramy się w góry, a więc nie będziemy musieli rezygnować z aktywnego trybu życia :)
Budyń - 26-01-2012, 21:55

a gdzie i kiedy w góry jeśli można spytać?
Borówka - 27-01-2012, 15:34

Jedziemy w następny weekend, ale bez Arona. Planujemy jechać na wiosnę i wtedy razem zdobywać szlaki :)
Maleńka - 27-01-2012, 15:51

My udajemy sie jutro rano na przeswietlenie :)
agusia1974 - 27-01-2012, 18:58

Maleńka, trzymamy kciuki aby było wszystko ok :)
mibec - 27-01-2012, 19:08

Maleńka musi byc ok :)
Budyń - 27-01-2012, 19:53

Borówka napisał/a:
Jedziemy w następny weekend, ale bez Arona. Planujemy jechać na wiosnę i wtedy razem zdobywać szlaki :)


a gdzie te szlaki konkretnie? :D :D

zanka - 27-01-2012, 21:48

Maleńka, daj znać czy wszystko dobrze ;*
Maleńka - 28-01-2012, 13:23

Luki ma wszystko pieknie i ladnie :D mamy dbac o niego i dawac witaminki i nic nie powinno sie dziac ;] jak skonczy 1,5 roku mamy przyjsc jeszcze pokazac sie ;]
Nikaaa - 28-01-2012, 13:25

Maleńka, gratki, super ze Luki zdrowy :)
Budyń - 28-01-2012, 13:33

gratulujemy:)
mibec - 28-01-2012, 18:24

Maleńka, super :)
agusia1974 - 29-01-2012, 08:35

Maleńka, super :)
Chelsea - 29-01-2012, 08:50

Maleńka napisał/a:
Luki ma wszystko pieknie i ladnie :D

super ;D

Rysia88 - 29-01-2012, 12:22

Ja w końcu się nie wybrałam na prześwietlenie :( okazało się, że ten wet, który miał je wykonać nie jest ortopedą- więc się wstrzymałam i szukam teraz ortopedy- w sumie jednego 'znam' podobno dobry- a u nas w Płocku najlepszy... więc chyba tam się udamy.
ppaula2 - 29-01-2012, 12:25

Ja czekam do 6 mscy :D
Rysia88 - 29-01-2012, 12:31

ppaula2 napisał/a:
Ja czekam do 6 mscy


Ja też poczekam. Poszukam do tej pory dobrego do tego miejsca.

ppaula2 - 29-01-2012, 12:41

Rysia88, znalazłam taką lecznicę: http://wibrys.republika.pl/
Znasz ją?

Rysia88 - 29-01-2012, 12:51

Nigdy tam nie byłam, ale moja bratowa tam leczyła swoją suńkę. Tylko to daleko ode mnie :( A ja nie mam samochodu i nie wiem czy po głupim jasiu pies jest na tyle przytomny by wozić go busem- tzn żeby doszedł do busa...
Almathea83 - 31-01-2012, 15:48

Rysia88, nie polecam wcale! Byliśmy dzisiaj z Moreniastym na RTG tych wielu nieszczęsnych jedynek, niestety musiał być ogłupiony :( przy okazji zrobiliśmy też RTG stawów biodrowych (idealne!) oraz łokciowych (lekka mineralizacja symetryczna, więc prawdopodobnie to nic złego). Gdybyśmy nie mieli auta to nie wiem o której byśmy do domu wrócili, bo Moreno doszedł do siebie po ok 2 godz od pierwszego wybudzenia. Cały czas spał, prawie wcale nie chodził, więc musieliśmy go nosić. Jak wiadomo, Tosiek do lekkich nie należy, więc polecam jakiś własny środek transportu, bo na początku będzie mu ciężko iść o własnych siłach..
Ewelina - 31-01-2012, 17:10

Rysia88, Może jest jakiś labomaniak z Płocka co by pomógł ci przetransportowac Niuńka po zdjęciu?
zanka - 02-02-2012, 17:19

my już po. iiiii cudowny, ukochany pan doktor powiedział, że Largisław to okaz zdrowia i do niczego nie można się przyczepić. bioderka idealne. czyli teraz tylko badanie w przyszłym roku i koniec. powiedział nam, że skoro teraz nic sie nie dzieje, to już będzie dobrze. nie posiadamy sie z Michałem ze szczęścia :) :) :)
dominika92 - 02-02-2012, 17:24

zanka, super, bardzo się cieszę ;* ;*
Nikaaa - 02-02-2012, 17:25

zanka napisał/a:
bioderka idealne
Łokcie tez robiliście? Super, swietne wieści :) Ucałuj biednego Largisława :* A jak się czuje po znieczuleniu?
mibec - 02-02-2012, 17:27

zanka, super :)

Nikaaa napisał/a:
Łokcie tez robiliście?
no wlasnie - robiliscie?
zanka - 02-02-2012, 17:34

nie robiliśmy. pytałam od razu lekarza czy robić. zbadał ręcznie, jak jeszcze spał i powiedział, że żadnych zmian nie czuć ani nie widać, więc on podstaw nie widzi. wytłumaczył mi jak mały by sie zachowywał gdyby miał coś z łokciami. i jeżeli będziemy chcieli, to możemy przy ostatnim rtg w okolicach 18 miesiąca.
a Largisław czuje sie całkiem dobrze. nie chciał sie wybudzić, ale jak już wstał, to troche sie bujał, ale szedł. teraz leżakuje pod kocykiem i pomrukuje. ale jest dobrze. dziękujemy za troske :)

agusia1974 - 02-02-2012, 22:35

zanka, super :)
kasiek - 03-02-2012, 10:16

zanka, swietnie :)
arthuro-1 - 30-03-2012, 18:36

My z Marleyem mieliśmy dziś prześwietlenie.

Niestety, ale nie jest dobrze :(

Ewelina - 30-03-2012, 18:39

arthuro-1, Co wyszło na prześwietleniu?
Nikaaa - 30-03-2012, 18:44

arthuro-1, coś się działo, że zrobiliście mu prześwietlenie w tak młodym wieku czy profilaktycznie?
arthuro-1 - 30-03-2012, 18:59

Prześwietlenie było profilaktyczne
No i okazało się że ma dysplazję biodrową cholewcia

Mnie nie było przy prześwietleniu. Moja żona z nim pojechała.

A Marley jest w tej chwili już po zabiegu

Nikaaa - 30-03-2012, 19:06

arthuro-1, a czy powiedzieli Wam jaki stopień dysplazji ma? Jakieś zalacenia? Skierowanie na opercję?

Nie martw się, z dysplazją da sie żyć.. w miarę normalnie ;) To nie wyrok śmierci.

arthuro-1 - 30-03-2012, 19:27

Nikaaa napisał/a:
arthuro-1, a czy powiedzieli Wam jaki stopień dysplazji ma? Jakieś zalacenia? Skierowanie na opercję?

Nie martw się, z dysplazją da sie żyć.. w miarę normalnie ;) To nie wyrok śmierci.


Hmm, jaki stopień dysplazji - nie wiem jeszcze ponieważ jestem od rana jeszcze w pracy, a tak jak pisałem powyżej żona z nim była na prześwietleniu.
Z tego co wiem to wet jak popatrzył na Marleya od razu stwierdził że coś wyjdzie.
Ja nie przywiązywałem do tego uwagi ale Mały miał problemy, jeśli tak to można nazwać z wstawaniem po spaniu czy też leżeniu czy to na legowisku czy też podłodze. Wstawał na przednie łapy, ale tyłek podnosił troszkę tak od niechcenia.
Poza tym innych nieprawidłowości nie widziałem. Bawił się, biegał, skakał itp.

Prześwietlenie wykazało dysplazję, no i zapadła decyzja o zabiegu, bo jak stwierdził wet aby zapobiec dalszemu postępowi trzeba zrobić to do 6mies najlepiej. Potem jest to już bez sensu i nie zaradzi się zwyrodnieniom.

Za godzinkę żona jedzie do kliniki po Marleya, więc będę wiedział więcej.



Wiem że z dysplazją można żyć. Ale po pierwsze człowiek kupuje psa z hodowli po rodzicach wolnych od dysplazji a tu taki ZONK.
Po drugie szkoda mi psiny i jego męki po zabiegu :( .
Jak żona wychodziła z sali, a Marley spojrzał na nią tym swoim wzrokiem - chyba wiecie jakim po głupim jasiu i przed narkozą, to aż jej łzy poleciały że musi go tam zostawić

Almathea83 - 30-03-2012, 19:30

arthuro-1, niestety nawet po psach wolnych od dysplazji może wyjść dysplatyczny szczeniak- z tego co pamiętam jest to prawdopodobieństwo ok 30%. Trzymaj się ciepło!
Nikaaa - 30-03-2012, 19:35

arthuro-1 napisał/a:
Mały miał problemy, jeśli tak to można nazwać z wstawaniem po spaniu czy też leżeniu czy to na legowisku czy też podłodze. Wstawał na przednie łapy, ale tyłek podnosił troszkę tak od niechcenia.
To niestety częsty objaw dysplazji.. :(

arthuro-1 napisał/a:
Prześwietlenie wykazało dysplazję, no i zapadła decyzja o zabiegu, bo jak stwierdził wet aby zapobiec dalszemu postępowi trzeba zrobić to do 6mies najlepiej. Potem jest to już bez sensu i nie zaradzi się zwyrodnieniom.
Tak to prawda - w tak młodym wieku jest szansa, ze piesek będzie sprawny niemal w 100%. Kiedyś czytalam o przypadku, kiedy operowany w wieku 4 miesięcy labrador w wieku 12 otrzymał wpis do rodowodu HD-A (wolny od dysplazji).

arthuro-1 napisał/a:
Wiem że z dysplazją można żyć. Ale po pierwsze człowiek kupuje psa z hodowli po rodzicach wolnych od dysplazji a tu taki ZONK.
Po drugie szkoda mi psiny i jego męki po zabiegu .
Tak czasami bywa.. Niestety :( Przebadani rodzice dają duzo większe szanse na zdrowego psa, ale niestety geny moga się dziedziczyć z wcześniejszego pokolenia.

arthuro-1 napisał/a:
Jak żona wychodziła z sali, a Marley spojrzał na nią tym swoim wzrokiem - chyba wiecie jakim po głupim jasiu i przed narkozą, to aż jej łzy poleciały że musi go tam zostawić
Współczuję, to musił być okropny widok. Daj znac jak będziesz coś więcej wiedzieć. Dużo zdrówka dla młodego, dobrze, że tak wcześnie udało się to wykryć, jest większe pole manewru :)

Wyściskaj i wycałuj biedaczka :*

arthuro-1 - 30-03-2012, 19:50

Nikaaa napisał/a:
Tak to prawda - w tak młodym wieku jest szansa, ze piesek będzie sprawny niemal w 100%. Kiedyś czytalam o przypadku, kiedy operowany w wieku 4 miesięcy labrador w wieku 12 otrzymał wpis do rodowodu HD-A (wolny od dysplazji).

Hehe, no to mnie pocieszyłaś tym postem :)
Co do sprawności to mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Jak to mówią, im wcześniej wykryta choroba tym większe szanse na pełne wyleczenie :)

A z tym wpisem do rodowodu to ciekawa sprawa ;)

Nikaaa napisał/a:
Współczuję, to musił być okropny widok. Daj znac jak będziesz coś więcej wiedzieć. Dużo zdrówka dla młodego, dobrze, że tak wcześnie udało się to wykryć, jest większe pole manewru :)


W domu będę po 22.00 to się odezwę w temacie

THX

Almathea83 napisał/a:
arthuro-1, niestety nawet po psach wolnych od dysplazji może wyjść dysplatyczny szczeniak- z tego co pamiętam jest to prawdopodobieństwo ok 30%. Trzymaj się ciepło!


No wet mówił że około 60% piesków choruje na tę dolegliwość nawet

THX

maxxior - 30-03-2012, 20:25

Nikaaa napisał/a:
Kiedyś czytalam o przypadku, kiedy operowany w wieku 4 miesięcy labrador w wieku 12 otrzymał wpis do rodowodu HD-A (wolny od dysplazji).

To bardzo ciekawe.
Pewnie właściciel zataił to przed lekarzem dokonującym wpisu.Dziwne że nie poznał że był operowany.
Jeśli to prawda do będzie płodził piękne biedne i kalekie psy :-o
Chyba nie chcieli byście na takiego trafić? :(
A jak wiem że dopuszcza się psy z dysplazją łokci,bo w końcu tylko bioder się wymaga.
Szprycują psa lekami i chodzi pięknie a potem wychodzi szydło z worka.
arthuro-1 napisał/a:
Co do sprawności to mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Jak to mówią, im wcześniej wykryta choroba tym większe szanse na pełne wyleczenie

Wiesz może jaką metodę chcą zastosować?

[ Dodano: 30-03-2012, 20:27 ]
Równie dobrze ja mogę swojego rozmnażać bo ma H-DA a łokcie ma strasznie zmasakrowane dysplazją i jest po kilku operacjach.
Ledwo chodzi ale jak dostanie steryd to idzie jak sarenka.

Almathea83 - 30-03-2012, 20:36

maxxior, ale chyba arthuro-1 chociło bardziej o zdrowie psa niż o uczynienie z niego reproduktora- a przynajmniej ja to tak odebrałam :)
Nikaaa - 30-03-2012, 20:48

maxxior napisał/a:
To bardzo ciekawe.
Pewnie właściciel zataił to przed lekarzem dokonującym wpisu.Dziwne że nie poznał że był operowany.
Jeśli to prawda do będzie płodził piękne biedne i kalekie psy
Chyba nie chcieli byście na takiego trafić?
Tak, weterynarz, który dokonywał wpisu w rodowód nie mógł wiedziec o tym, że pies był operowany, a właściciel niestety zataił prawdę.. Dla mnie to skrajne oszustwo, ale nie wszyscy ludzie maja sumienie.. Kasa.. :<
Nie mam pojęcia czy ten pies został reproduktorem czy nie, ale mam nadzieje, że jednak nie płodzi chorych psiaków. Swoja droga jest to dobry przykład na to, że można zostać oszukanym i dobre wyniki rodziców wcale nie muszą być takie dobre (jednak mam głęboką nadzieję, że był to odosobniony przypadek)

maxxior napisał/a:
A jak wiem że dopuszcza się psy z dysplazją łokci,bo w końcu tylko bioder się wymaga.
Szprycują psa lekami i chodzi pięknie a potem wychodzi szydło z worka.
Ehhh.. :( Dziwi mnie to, że ZK nie ujednolicił tego przepisu i nie dał wymogu zarówno na biodra jak i na łokcie.
maxxior napisał/a:
Równie dobrze ja mogę swojego rozmnażać bo ma H-DA a łokcie ma strasznie zmasakrowane dysplazją i jest po kilku operacjach.
Ledwo chodzi ale jak dostanie steryd to idzie jak sarenka.
Niestety nie wszyscy ludzie myślą - dla niektórych hodowla to tylko łatwe zyski
maxxior - 30-03-2012, 20:49

Almathea83, -o to mi chodziło:
Nikaaa napisał/a:
Kiedyś czytalam o przypadku, kiedy operowany w wieku 4 miesięcy labrador w wieku 12 otrzymał wpis do rodowodu HD-A (wolny od dysplazji).


Żeby po prostu ktoś sobie nie pomyślał że jeśli pies przeszedł operację i ładnie chodzi,to nie znaczy że nie będzie przekazywał dysplazji na potomstwo.

Wynik HD-A jest niemożliwy po operacji.Pies którego na nią operowano nigdy nie będzie od niej wolny.
Dziwi mnie że ktoś dokonał takiego wpisu do rodowodu.

Nikaaa - 30-03-2012, 20:52

Cytat:
Wynik HD-A jest niemożliwy po operacji.Pies którego na nią operowano nigdy nie będzie od niej wolny.
Dziwi mnie że ktoś dokonał takiego wpisu do rodowodu.
Pies był operowany kiedy miał 4 miesiące. Operacja spowodowała, że staw zaczął sie rozwijać prawidłowo i nie doszło do zwyrodnienia, więc w wieku 12 miesięcy nie było śladu po dysplazji. Jeżeli zdjęcia wyszły ok, to pies dostał wpis HD-A. Oczywiście, że nie znaczy to, że bedzie wolny od dysplazji, bo ją ma, tylko niewidoczną. Tutaj bym winiła tylko i wyłącznie właściciela.
maxxior - 30-03-2012, 20:54

Lekarz musiałby dostać "w łape" co u nas jest nagminne bo ortopeda na 100% jest w stanie ocenić że pies był operowany po zdjęciu.
W wieku 4 miesięcy było to pewnie JPS więc na zdjęciu wyjdzie charakterystyczny kształt miednicy.TPO to nawet ja jestem w stanie odróżnić po zdjęciach ciotki psa.Widać miejsca operacji na zdjęciach.
A innej poza tymi dwoma metodami niema,które dają tak dobre efekty.

[ Dodano: 30-03-2012, 20:56 ]
Nikaaa, tylko sklasyfikowanie takiego psa jako HD-A jest świadomym oszustwem.

arthuro-1 - 30-03-2012, 21:08

Almathea83 napisał/a:
maxxior, ale chyba arthuro-1 chociło bardziej o zdrowie psa niż o uczynienie z niego reproduktora- a przynajmniej ja to tak odebrałam :)


Tak dokładnie.
Tylko i wyłącznie chodzi mi o zdrowie psiny.
Nigdy nie myślałem aby zrobić z niego reproduktora i trzepać na tym kase.

Jedyne co przeszło mi przez myśl kiedyś to jakaś wystawa, ale w tej chwili to już sobie odpuszczę i to

maxxior - 30-03-2012, 21:21

arthuro-1 napisał/a:
Jedyne co przeszło mi przez myśl kiedyś to jakaś wystawa, ale w tej chwili to już sobie odpuszczę i to

Wcale niczego nie musisz sobie odpuszczać.
Kwestia tylko tego kto i jak wykona operację.
Twój pies prawdopodobnie kwalifikuje się jeszcze do JPS.
Tu są opisane metody:http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm
Jeśli Ci zaproponują pectinectomię to lepiej daj sobie spokój bo to pewnie jedyne co umieją.
JPS to nie jest zbyt traumatyczny zabieg a pies będzie rósł prawidłowo.Musi zrobić go jednak dobry ortopeda.

[ Dodano: 30-03-2012, 21:22 ]
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm

Nikaaa - 30-03-2012, 21:53

maxxior napisał/a:
Lekarz musiałby dostać "w łape" co u nas jest nagminne bo ortopeda na 100% jest w stanie ocenić że pies był operowany po zdjęciu.
W wieku 4 miesięcy było to pewnie JPS więc na zdjęciu wyjdzie charakterystyczny kształt miednicy.TPO to nawet ja jestem w stanie odróżnić po zdjęciach ciotki psa.Widać miejsca operacji na zdjęciach.
A innej poza tymi dwoma metodami niema,które dają tak dobre efekty.

[ Dodano: 30-03-2012, 20:56 ]
Nikaaa, tylko sklasyfikowanie takiego psa jako HD-A jest świadomym oszustwem.
Skoro tak piszesz to prawdopodobnie tak było. Ja nie umiem odróznic zdrowego stawu od dysplastycznego na zdjęciu :D Więc się nie wypowiadam ;) Jeżeli taka operacja mimo wszystko zostawia jakieś ślady to prawdopodobnie nie lekarz został oszukany a sam oszukał. Ale nic na to nie poradzimy, taki juz jest ten dzisiejszy świat.
arthuro-1 - 31-03-2012, 00:21

maxxior napisał/a:
arthuro-1 napisał/a:
Jedyne co przeszło mi przez myśl kiedyś to jakaś wystawa, ale w tej chwili to już sobie odpuszczę i to

Wcale niczego nie musisz sobie odpuszczać.
Kwestia tylko tego kto i jak wykona operację.
Twój pies prawdopodobnie kwalifikuje się jeszcze do JPS.
Tu są opisane metody:http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm
Jeśli Ci zaproponują pectinectomię to lepiej daj sobie spokój bo to pewnie jedyne co umieją.
JPS to nie jest zbyt traumatyczny zabieg a pies będzie rósł prawidłowo.Musi zrobić go jednak dobry ortopeda.


No i troszku już wiem po powrocie do domu.
Zabieg wykonany, Zespolenie Spojenia Łonowego - JPS

Psina teraz leży i wypoczywa. Ma założony klosz żeby się nie wylizywał, a tym samym nie zrobił sobie dodatkowej krzywdy i nie naruszył szwów.
Dostał antybiotyk i coś osłonowego.

No i na razie tyle. Papierów żadnych ie widziałem bo żonka nie odebrała ich dziś z kliniki
W poniedziałek do kontroli więc wtedy się weźmie.

Nikaaa - 31-03-2012, 09:36

arthuro-1, trzymamy kciuki! Pisz na bieżąco jak młody się czuje :)
nigritta - 31-03-2012, 11:32

arthuro-1, Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy i buziole przesyłamy ;*
Ewelina - 31-03-2012, 18:21

arthuro-1, i jak tam dzisiaj psina się trzyma?
arthuro-1 - 31-03-2012, 18:22

Hehe, dzięki dziewczyny ;D

Rano jak wychodziłem do pracy to mały był jeszcze zakręcony, nie potrafił sam wstać itp.



Niedawno wróciłem do domu i kto mnie przywitał???
Marley :D
Czyje się już znacznie lepiej. Chodzi po mieszkaniu, zaczął jeść, pić, merda ogonem z zadowolenia.
Myślę że nie jest źle :D

Ewelina - 31-03-2012, 18:24

arthuro-1, No to super. Cieszę się, że tak szybko doszedł do siebie, oby tak dalej :)
Jira - 01-04-2012, 10:04

A ja się zastanawiam - moja młodsza suka ma 2 lata około. Trenujemy agility - jak wiadomo obciążające nawet dla zdrowego psa. Zastanawiam się wiec czy może powinnam jej zrobić prześwietlenie? Problemów żadnych u niej nie widać, jest lekka bardzo skoczna... ale nie chciałabym zrobić psu krzywdy.
chani - 01-04-2012, 12:47

Prześwietlenie pierwsze zaleca się w młodym wieku, aby była szansa zrobić pectinectomie, daroplastykę, JPS, TPLO lub inny zabieg, którego możliwość wykonania ogranicza wiek psa. A potem do rodowodu zaleca się fotkę między 18-24 miesiącem lub później.

Jeżeli mamy psa trenującego jakiś sport to prześwietlałabym łokcie,biodra i kolana bezwzględnie. Jednak ten pies ma duże obciążenie na stawy i np. lekka dysplazja może dać objawy w wieku kilku lat u psa, a sport dodatkowo niszczy wadliwie zbudowane stawy (oczywiście na zdrowe stawy też nie pozostaje bez wpływu). Dodatkowo szczeniaki dużych ras w okresie wzrostu, a wszystkie psy trenujące coś przez całe życie ja bezwzględnie suplementuje preparatami na stawy.

mala85 - 01-04-2012, 21:15

Jira, mój Aksel też trenuje różne sporty także ja w lutym zrobiłam prześwietlenie aby się upewnić że wszystko jest w porządku także z mojej strony radziłabym zrobić RTG śpisz wtedy spokojnie choć wiadomo wszystko musisz mieć pod kontrolą.
Jira - 02-04-2012, 08:52

Dziękuję bardzo :)
Wygląda więc na to, że niedługo wybierzemy się na prześwietlenie. Od razu mam jednak kolejne pytanie - wiem że przy prześwietleniu do rodowodu (w kierunku dysplazji) pies musi być pod narkozą żeby wszystko ładnie równiutko wyszło. A jak prześwietlam tak "na własny użytek", żeby wiedziec czy wszystko jest ok to też trzeba psa dawać pod narkozę?
Moją drugą sukę prześwietlali bez narkozy ale ona ma problemy z sercem (to już 10-cio letnia babcia), więc narkoza jest niewskazana...

Almathea83 - 02-04-2012, 08:56

Jira, raczej będzie wymagana narkoza bo ciężko żeby pies leżał nieruchomo i żeby zdjęcie wyszło dobre. My robiliśmy rtg zębów i przy okazji bioder i łokci ("na własny użytek") i zdjecia były robione pod narkozą..

[ Dodano: 02-04-2012, 08:59 ]
mala85, nie wiedziałam że jesteś na forum- widziałyśmy się na Klinikach właśnie jak Wy robiliście RTG Akselowi a my Moreniakowi :)

Ewelina - 02-04-2012, 08:59

Jira, pies powinien być rozluźniony do takiego zdjęcia myslę, że takie zdjęcia żeby pokazały prawdziwy wynik psiaki muszę być pod narkozą.
maxxior - 02-04-2012, 17:16

ściślej rzecz ujmując nie jest to narkoza tylko premedykacja("głupi Jaś") czyli wstęp do narkozy.
Jira napisał/a:
A jak prześwietlam tak "na własny użytek", żeby wiedziec czy wszystko jest ok to też trzeba psa dawać pod narkozę?

Na żywca wyjdą złe zdjęcia.Bez premedykacji nie da się tak psa porozciągać ani ułożyć.
Mięśnie muszą być zwiotczone żeby uwidocznić i powyginać właściwie stawy(szczególnie łokcie).
Na żywca pies by nie dał sobie tego zrobić bo to bardzo boli.
Na premedykacje standardowo dostaje lek przeciwbólowy(np.butomidor) plus uspokajający, zwiotczający(np rometar) a na koniec jaet wybudzany antisedanem.
Najważniejsze żeby zawsze wet osłuchał płuca i serce psa przed zabiegiem i zważył żeby wiedzieć jaką dawkę podać(a bywa różnie w niektórych lecznicach).
Dobrze jest też zrobić wcześniej badania krwi.
Do tego 12h przed i po zero jedzenia i to samo z piciem tyle że przez ok 8h.
Potem trzeba zapewnić psu spokój,ciemność i ciepło oraz usunąć z pokoju przeszkody o które może sobie zrobić krzywdę.

Jira - 02-04-2012, 19:44

Moja starsza suka miała prześwietlenie bez żadnej premedykacji i zdjęcia wyszły bardzo dobre. Rozciągaliśmy ją we dwójkę z narzeczonym miło jej nie było ale nie było żadnego problemu z tym żeby się jakoś ruszała czy spinała. Ale w przypadku psa z chorym sercem raczej ryzykowne było ją premedykować. Pytam właśnie dlatego bo my prześwietlaliśmy bez znieczulania i nie wiem czy tak się ogólnie praktykuje. Birka jest młoda więc pewnie będą ją znieczulać w takim razie... Jak na razie czeka nas jednak powtórka badań krwi bo wyszedł jej obniżony poziom białych krwinek... W tej chwili ciężko stwierdzić co jest przyczyną i za 2 tygodnie mamy powtarzać badania... Więc jak na razie prześwietlenie musi poczekać aż się coś wyjaśni ;/
Klauzunka - 07-04-2012, 15:49

maxxior napisał/a:
ściślej rzecz ujmując nie jest to narkoza tylko premedykacja("głupi Jaś") czyli wstęp do narkozy.
Jira napisał/a:
A jak prześwietlam tak "na własny użytek", żeby wiedziec czy wszystko jest ok to też trzeba psa dawać pod narkozę?

Na żywca wyjdą złe zdjęcia.Bez premedykacji nie da się tak psa porozciągać ani ułożyć.
Mięśnie muszą być zwiotczone żeby uwidocznić i powyginać właściwie stawy(szczególnie łokcie).
Na żywca pies by nie dał sobie tego zrobić bo to bardzo boli.
Na premedykacje standardowo dostaje lek przeciwbólowy(np.butomidor) plus uspokajający, zwiotczający(np rometar) a na koniec jaet wybudzany antisedanem.
Najważniejsze żeby zawsze wet osłuchał płuca i serce psa przed zabiegiem i zważył żeby wiedzieć jaką dawkę podać(a bywa różnie w niektórych lecznicach).
Dobrze jest też zrobić wcześniej badania krwi.
Do tego 12h przed i po zero jedzenia i to samo z piciem tyle że przez ok 8h.
Potem trzeba zapewnić psu spokój,ciemność i ciepło oraz usunąć z pokoju przeszkody o które może sobie zrobić krzywdę.


o co chodzi z tą ciemnością? Teq miała 2 razy rtg, Lola raz ale ani razu nikt mi nie mówił o zapewnieniu psu ciemności.

maxxior - 07-04-2012, 22:02

Klauzunka, bo pies po premedykacji jest wrażliwy na wszystkie bodźce łącznie ze światłem i potrzebuje ciszy,spokoju i ciepła.
Nie chodzi o całkowitą ciemność tylko.Wystarczy nie zapalać wszystkich świateł w pobliżu psa.Najlepiej jak jest w oddzielnym pokoju gdzie ma spokój.
Pies ma też zaburzoną termorególację więc może mu być zimno.Zaraz po przebudzeniu przebudzeniu może też ugryźć.

tenshii - 16-04-2012, 17:32

Chyba zrobimy jutro od razu RTG stawów.
Robiłyśmy w wieku 7 miesięcy i było idealnie, ale warto sprawdzić czy wszystko zostało jak należy po okresie wzrostu :)

tenshii - 17-04-2012, 17:47

Up! Stawy idealne ;D :papa:
mibec - 17-04-2012, 17:53

tenshii super :)
Karoola - 19-04-2012, 22:04

tenshii, świetnie! :haha:
tenshii - 20-04-2012, 00:21

Dzięki ;* ;*
Ewelina - 20-04-2012, 11:54

Aniu bardzo się cieszę. Moje gratulację ;*
Jira - 15-05-2012, 18:29

Właśnie wróciliśmy z prześwietlenia.
Stawy biodrowe oba super, nie ma dysplazji. Za to w obu łokciowych - początki zwyrodnienia... U dwuletniego psa...
Niestety kariera agilitowa się dla nas zamknęła. Weterynarz stwierdził że posłuszeństwo sobie może ćwiczyć więc nie ostaje nam nic innego jak skupić się na obedience. Niby jest jedna przeszkoda ale co innego jedna przeszkoda na zawodach (bo skoro umie to na treningach nie ma potrzeby wałkować) a co innego ćwiczenia regularne z bieganiem różnych układów toru.
Szczerze mówiąc tego się właśnie obawiałam, że coś wyjdzie nie tak i nie będzie mogła skakać.... W galerii dawałam filmik z Birką biegającą przeszkody, widać było jak strasznie to lubi. Jest mi przykro, ale cóż... Chyba nie można mieć wszystkiego.

Almathea83 - 15-05-2012, 18:35

Jira, przykro mi :( ale zdrowie psiaka najważniejsze, skupcie się na obedience w takim razie.
mibec - 15-05-2012, 19:51

Jira, przykro mi :(
effcyk - 15-05-2012, 21:20

Jira, szkoda, bo i ma wygląd i charakter do skoków, ale
Almathea83 napisał/a:
zdrowie psiaka najważniejsze

Madzialenka - 15-05-2012, 23:39

Jira, oj :( ,ale obedience tez jest fajny ,a zdrowko faktycznie najwazniejsze.
Ewelina - 16-05-2012, 09:31

Jira, szkoda, że tak wyszło, ale tak jak piszą dziewczyny zdrowie psiaka najwazniejsze. najdziecie sobie inne zajęcie ;*
Jira - 16-05-2012, 14:44

oczywiście zdrówko najważniejsze. I tyle w tym dobrego, że pomyślałam o tym żeby zrobić zdjęcia i mieć pewność zawczasu. Bo w momencie jak zaczeły by się pojawiac objawy - byłoby już gorzej.
Dokite - 22-05-2012, 22:06

Zwracamy się z uprzejmą prośbą, o trzymanie jutro za nas kciuków. O 10. mamy zaplanowane RTG. A przez dwukrotny przypadek obolałych łapek i kulenia (tłumaczę sobie, że to zakwasy, ale w tyle głowy "coś" siedzi), trochę trudno mi być całkiem wyluzowaną. :(
Almathea83 - 22-05-2012, 22:11

Dokite, będzie dobrze ;*
neravia - 22-05-2012, 22:12

Dokite, trzymamy kciuki, będzie dobrze ;*
Dokite - 22-05-2012, 22:13

Almathea83, mam nadzieję. Stres w pracy ostatnio i teraz RTG trochę mi "dają po garach" i na nic nie mam ochoty. Oby chociaż tu były dobre wieści.
Nikaaa - 22-05-2012, 22:17

Dokite, trzymamy kciuki! :) Będzie dobrze, napewno! :*
Dokite - 22-05-2012, 22:21

Nikaaa, musi. Ale w głowie zakorzeniły się obawy i mają się świetnie.
nigritta - 22-05-2012, 22:25

Dokite, na pewno będzie dobrze :) trzymamy kciuki ;* ;* ;*
Dokite - 22-05-2012, 22:26

nigritta, dziękuję ;*

[ Dodano: 22-05-2012, 22:30 ]
maxxior napisał/a:
pies po premedykacji jest wrażliwy na wszystkie bodźce łącznie ze światłem i potrzebuje ciszy,spokoju i ciepła.
Nie chodzi o całkowitą ciemność tylko.

Ale nie zaszkodzi mu słońce, jak będzie chciał wyjść na dwór?
Czy bolą go oczy od takiego ostrego światła? W domu zaciągnę rolety, ale na dworze?

dominika92 - 22-05-2012, 23:00

Dokite, trzymam kciiuki
nathaliena - 22-05-2012, 23:23

Dokite, jesteś bardzo odpowiedzialna. Trzymam kciuki za Zargusia ;*
Dokite - 22-05-2012, 23:33

dominika92, nathaliena, dziękuję. Jutro na pewno dam znać, jak poszło. Ciekawi mnie tylko to o wrażliwości oczu na światło.
mibec - 22-05-2012, 23:39

Dokite, trzymam kciuki - musi byc dobrze ;*
Dokite napisał/a:
Ciekawi mnie tylko to o wrażliwości oczu na światło.
nam weci za kazdym razem kazali zostawic psa w zaciemnionym pokoju i danie mu spokoju, wiec chyba swiatlo przeszkadza...
maxxior - 23-05-2012, 08:45

Dokite, pamiętaj też żeby psa niekarmić 12 godzin,a wodę małymi porcjami po ok 4-8 godzinach bo będzie wymiotował.
Dokite napisał/a:
jak będzie chciał wyjść na dwór

wątpie żeby chciał wyjść na dwór bo będzie się słaniał na nogach.raczej pójdzie spać.
Trzymam kciuki za dobre wyniki :)

Ewelina - 23-05-2012, 08:56

Dokite, Trzymam mocno kciuki ;*
Dokite - 23-05-2012, 14:02

Dziękuję za trzymanie kciuków. ;*
Stawy idealnie zdrowe, panewki na swoim miejscu. Utykanie i "sztywne" łapki musiały być spowodowane zakwasami :)
maxxior napisał/a:
wątpie żeby chciał wyjść na dwór bo będzie się słaniał na nogach.raczej pójdzie spać.

Jest dokładnie tak właśnie :-P
Na razie.
Przepraszam za OT- miałam straszne kłopoty z zalogowaniem się, coś z serwerem?

Pikuś - 23-05-2012, 14:03

Dokite napisał/a:
Stawy idealnie zdrowe, panewki na swoim miejscu
wspaniale :)
Almathea83 - 23-05-2012, 14:15

Dokite, to super, Zargulec może dalej okazywać swoje wdzięki na wystawach ;* i tak, forum nie działało pół dnia.
mibec - 23-05-2012, 14:20

Dokite napisał/a:
Stawy idealnie zdrowe,
gratuluje ;*
Badaliscie tylko bioderka, czy lokcie tez?

Dokite - 23-05-2012, 14:41

Tylko bioderka (kasa :( ). Z czasem sprawdzimy i łokcie, choć na przednie łapki nie kulał.
kolorowooka - 23-05-2012, 15:30

Dokite wspaniale ze stawy sa ok :)
neravia - 23-05-2012, 19:23

super! a tak po cichu powiem że tak czułam, że Zarguś zdrowy :shy: ;D
Dokite - 23-05-2012, 19:25

kolorowooka, ja również się cieszę. :haha:
neravia napisał/a:
cichu powiem że tak czułam, że Zarguś zdrowy :shy: ;D

A ja miałam taką nadzieję. A dziś jest dzień dobrych nowin i dobrze mi z tym :papa:

kasiek - 24-05-2012, 08:11

Dokite, super wiesci swietnie :)
zanka - 25-05-2012, 18:31

super Zargo ;*
Chelsea - 26-05-2012, 08:59

Dokite napisał/a:
Stawy idealnie zdrowe

wspaniale ;*

bina071 - 05-06-2012, 09:09

Ooo a ja mam pytanko, w jakim wieku najlepiej zrobić psiakowi badania na dysplazję? :)
maxxior - 05-06-2012, 19:05

bina071 napisał/a:
w jakim wieku najlepiej zrobić psiakowi badania na dysplazję

Pierwsze badanie bioder i łokci po 4 miesiącu do 6.Im wcześniej wykryjemy zmiany tym lepiej i efektywniej można je leczyć.
Potem łokcie po roku a biodra między 18 a 24 miesiącem.

bina071 - 05-06-2012, 21:46

maxxior, wielkie dzięki :)
zanka - 06-06-2012, 11:22

my robiliśmy jeszcze jedno pomiędzy, tj. w wieku około 8 mcy, bo tak zalecił nam ortopeda :)
Pikuś - 04-07-2012, 08:41

Ewelina, Milena ile kosztuje jedna łapa u P. Kasi? :)
kiniadg - 08-07-2012, 08:50

Ronkowi wyszły super badania stawów.
Zapomniałam się spytac weta... mimo to jest jeszcze mozliwosc ze bedzie mial dysplazję ?
trzeba to dalej sprawdzać?

Tsunami - 12-07-2012, 12:20

kiniadg, wiarygodnym badaniem jest RTG stawów wykonane po ukończeniu przez psa 12 miesięcy życia. Wcześniejsze badania dają tylko obraz jak stawy się rozwijają. Po zakończeniu wzrostu będzie można powiedzieć czy jest obciążony dysplazją czy nie, także najlepiej powtórzyć to badanie jak pies przestanie rosnąć.
Almathea83 - 12-07-2012, 12:32

Tsunami, absrahując od wątku w którym mamy inne zdanie- jak Moreno miał robione RTG w wieku niecałych 5 miesięcy (biodra+łokcie) i wyszło ok to teraz następne po ukończeniu roku? Myślałam żeby mu jeszcze jakoś teraz zrobić- chociaż do ukończenia roku pozostało niewiele czasu- poczekać do września?
Tsunami - 12-07-2012, 12:49

Almathea83, ja bym poczekała. Skoro w wieku 5 miesięcy stawy rozwijały się OK, to następne badanie robi się już wraz ze wpisem do rodowodu, chyba że po drodze wystąpią jakieś objawy, które by Cię martwiły. Ale już mamy lipiec, więc 2 miesiące jak poczekasz i tak by nic nie zmieniło.
bina071 - 21-07-2012, 14:20

Mógłby mi ktoś polecić dobrego, sprawdzonego weterynarza, który ma dobry sprzęt w lecznicy i fachową wiedzę na terenie Wrocławia? Nie chcę wybrać złego, więc wolę, żeby ktoś mi kogoś polecił, ewentualnie kategorycznie odradził :-P
tenshii - 21-07-2012, 15:00

bina071, najlepiej to na Kliniki na Plac Grunwaldzki :)
bina071 - 21-07-2012, 15:23

tenshii, właśnie myślałam, żeby skoczyć tam, do Vetana przy Królewieckiej albo Kanzawy, jednak chcę ogarnąć jakieś opinie ;]
tenshii - 21-07-2012, 19:01

bina071 napisał/a:
Kanzawy

my chodzimy do Kanzawy od wielu lat, jeszcze z poprzednim psem
Oba zdjęcia robiłam u niego
Nie mam żadnych zastrzeżeń, dla mnie najlepszy wet

Rysia88 - 21-07-2012, 21:14

A ja mam pytanie: jeśli weterynarz może wpisywać wynik rtg do rodowodu to czy to znaczy, że dobrze wykonuje rtg?? pytam bo znam w Płocku jednego ortopedę o którym zdania dobrego nie mam a ponoć najlepszy w mieście :-o i coś mi wewnętrznie mówi, zeby tam nie iść.... i mam upatrzonego innego weta z dobrym sprzętem itp. ale nie jest on chyba ortopedą - chodzi mi o pana z tej przychodni : http://www.primavet.pl/in...id=46&Itemid=54 tylko go nie znam więc nie wiem już sama gdzie wykonać to prześwietlenie... :beated:
pasiconik - 02-08-2012, 14:02

Jakiś czas temu rozmawiałam telefonicznie z psim ortopedą, który zdecydowanie zalecił zrobić prześwietlenie bioderek już po ukończeniu 3 miesięcy, bo w razie 'w' efekty leczenia będą najlepsze. A tu większość z Was pisze, że pierwsze prześwietlenie robi się w 5-7 miesiącu..
Figa skończyła 3 miesiące, miałam ją już dziś umawiać do kliniki na prześwietlenie, a tu odradzacie.. Czy Ktoś z Was robił jednak pieskowi prześwietlenie w wieku 3 miesięcy?

tenshii - 02-08-2012, 14:05

pasiconik, mój wet robi od 16 tygodnia, czyli od 4 miesiąca
ale ortopeda pewnie wie lepiej :)

pasiconik - 02-08-2012, 14:37

tenshii, ja to właściwie nie wiem, czy on jest ortopedą czy nie.. Zadzwoniłam tam spytać, czy wykonują prześwietlenia a on mi wyłożył praktycznie całą genezę dysplazji i jak różne bywają przypadki, i powiedział, żebym nie pomyślała, że się wymądrza, tylko trafiłam na niego, a on w tej klinice właśnie zajmuje się prześwietleniami, wadami szkieletowymi i ich leczeniem. Wyciągnęłam tylko taki wniosek :(
tenshii - 02-08-2012, 14:40

pasiconik, mój wet też nie jest ortopedą, ale jest dr nauk weterynaryjnych.
Ja swojemu ufam.
Ale i tak jakoś tak wyszło, że Teyla miała RTG w 7 miesiącu.

A znasz nazwisko tego weta? Może poszukaj opinii w necie?

pasiconik - 02-08-2012, 14:50

tenshii, znam jego nazwisko, ma dobre opinie. Ale przejdę się chyba najpierw do tej kliniki sama poznać go i wybadać co i jak - jeszcze tam nie byłam. Ale kusi mnie, żeby sprawdzić te Figusiowe stawiki :confused:
tenshii - 02-08-2012, 14:56

pasiconik napisał/a:
Ale kusi mnie, żeby sprawdzić te Figusiowe stawiki

i bardzo dobrze :)

ambird - 23-08-2012, 14:31

Czy ktoś robił prześwietlenie cyfrowym rtg?

[ Dodano: 27-08-2012, 16:36 ]
Zrobiliśmy dzisiaj prześwietlenie bioder i łokci, nie ma dysplazji ;D ;D ;D

dominika92 - 27-08-2012, 17:12

ambird, super :) A nadal kuleje? I cyfrowe w końcu? :)
ambird - 27-08-2012, 17:18

dominika92 napisał/a:
A nadal kuleje?


Ta kulawizna jest spowodowana nadwyrężeniem jakimś, kość idealna.

dominika92 napisał/a:
I cyfrowe w końcu?


Tak, zapłaciliśmy za wszystkie zdjęcia i narkozę dwieście złotych.

Ale cyfrowe rtg jest bardzo dokładne i raczej nie wychodzi drożej niż tradycyjne ;D

Ewelina - 27-08-2012, 18:07

bardzo mnie to cieszy ;*
Monisiaczek - 27-08-2012, 21:59

U nas na razie było RTG przedniej łapki, na którą Samba kuleje :( Jutro prześwietlamy resztę i okropnie się denerwuję :(
mibec - 27-08-2012, 22:03

ambird, super :)

Monisiaczek, nie denerwuj sie ;*
Monisiaczek napisał/a:
a razie było RTG przedniej łapki, na którą Samba kuleje
i jaki wynik?
Monisiaczek - 30-08-2012, 10:38

Obustronna dysplazja stawów biodrowych, lewy staw w gorszym stanie :(
Przednia łapka była prześwietlana - subtelne zmiany zwyrodnieniowe.
Jest stan zapalny. We wtorek dostała blokadę. 50% szans na poprawę. Na razie poprawy brak :(

ambird - 30-08-2012, 10:42

Monisiaczek napisał/a:
Obustronna dysplazja stawów biodrowych, lewy staw w gorszym stanie


Oj :(

kolorowooka - 30-08-2012, 13:09

Monisiaczek biedna Sambulka, pomiziaj ja.
anna34 - 30-08-2012, 13:28

Monisiaczek napisał/a:
Obustronna dysplazja stawów biodrowych, lewy staw w gorszym stanie

Tak jak u nas,Monisiaczek,głowa do góry,Samba poradzi sobie tak jak mój łobuziak z tym diabelstwem :)

Klauzunka - 01-09-2012, 11:37

A ja dzisiaj robiłam Teq rtg bioder i łokci z wpisem do rodowodu.
Dr Siembieda powiedział, że jest wszystko idealnie.
Mamy wpis:
- stawy biodrowe A
- stawy łokciowe: prawy 0 i lewy 0

Cała impreza kosztowała mnie 400 zł.

mibec - 01-09-2012, 12:11

Klauzunka, super wyniki :)
.normalnie Ci zazdroszcze ... ;)

nigritta - 01-09-2012, 12:13

mibec, ile kosztuje prześwietlenie w Anglii?? tzn ile płaciłaś ??
mibec - 01-09-2012, 12:16

nigritta, nie pamietam dokladnie, bo ja placilam tylko excess 75 funi - ok 400 funtow biodra i lokcie.
nigritta - 01-09-2012, 12:27

mibec, dzięki bo mi pewna pani powiedziała że niby 700 :doubt: nie zmienia faktu nieźle sobie liczą :confused: i jeszcze jedno pytanko w jakim wieku Barney miał operację?? bo tu znowu ta sama pani korzysta z usług weta który niby jej powiedział że podobno nie robią w Anglii zabiegów na stawy przed ukończeniem 18 m-ca życia :-o
mibec - 01-09-2012, 12:42

nigritta napisał/a:
niby 700
tyle to kosztowal rezonans magnetyczny przed operacja.
Barney byl operowany jak mial 14 miesiecy i to bylo pozno, ale pozno trafilismy na lekarzy, ktorzy zobaczyli problem zamiast twierdzenia ze pies jest za gruby :< wiec nie wiem skad owa Pani wziela ta granice 18 m-cy.

nigritta - 01-09-2012, 12:46

mibec napisał/a:
wiec nie wiem skad owa Pani wziela ta granice 18 m-cy.
ta owa pani mnie przeraża a jej wet jeszcze bardziej ]:)
mibec - 01-09-2012, 12:54

nigritta napisał/a:
owa pani mnie przeraża
nie sluchaj jej ;)
nigritta - 01-09-2012, 13:07

mibec napisał/a:
nie sluchaj jej
nie słucham jej :-P tylko próbuję ją przekonać że wet z którego usł korzysta jest do bani :( a mówię tu o Belli tej czarnulce z którą Luka się bawi :( bo o ile po mojej nie widać że ma dysplazję tak po tamtej widać że coś jest nie tak :( szkoda mi suni :( biedni nie są a szkoda im kasy na rtg - jak była malutka spadła ze schodów, ostatnio koziołkowała do jeziora podobno strasznie się poobijała zresztą widać że kuśtyka aż ciężko na to patrzeć - a pańcia stwierdziła(i jej mądry pańcio tym bardziej) że nie będą jej usypiać dwa razy skoro za jakiś czas chcą ją wysterylizować ( z tym za jakiś czas to może być rok czy dwa - brak zdecydowania:( )
anna34 - 01-09-2012, 13:17

nigritta napisał/a:
że nie będą jej usypiać dwa razy skoro za jakiś czas chcą ją wysterylizować

kurde,ja w przeciągu pół roku usypiałam Choppera z 4 razy i jakoś przezył,był mus.

mibec - 01-09-2012, 13:26

nigritta napisał/a:
nie będą jej usypiać dwa razy skoro za jakiś czas chcą ją wysterylizować ( z tym za jakiś czas to może być rok czy dwa
a nie mozna razem zrobic sterylki i rtg? albo ten wet dziwny albo oni sa tacy "inni" i wkladaja w usta weta cos czego nie powiedzial; tylko szkoda suni w tym wszystkim... :( Poza tym jesli juz musi byc wybor to ja wolalam zeby pies zostal jajeczny ale byl mobilny.

anna34 napisał/a:
ja w przeciągu pół roku usypiałam Choppera z 4 razy i jakoś przezył,był mus
obojetne dla zdrowia to na pewno nie bylo, ale czasem nie ma wyjscia...
anna34 - 01-09-2012, 13:33

mibec napisał/a:
obojetne dla zdrowia to na pewno nie bylo, ale czasem nie ma wyjscia...

nic dla zdrowia obojetne nie jest,branie leków też nie,na jedno pomaga,na drugie szkodzi,zycie jest brutalne czasami.

nigritta - 01-09-2012, 13:40

mibec, jeszcze do nie dawna nie chcieli sterylizować bo mieli wielkie plany ale teraz młoda ma cieczkę i im śmierdzi :doubt: więc pójdzie pod nóż :bad:
mibec napisał/a:
a nie mozna razem zrobic sterylki i rtg
właśnie chcą to zrobic za jednym zamachem :confused: tyle że nie wiadomo kiedy to nastąpi :doubt: wiem tylko jedno - sunia powłucza tylnymi nogami teraz po tym wypadku jeszcze bardziej ( podobno na początku nawet chodzić nie mogła ) :( a skoro wet im powiedział że przed 18 m-cem nie robią operacji to stwierdziła że nie ma co się spieszyć z tym rtg :cring: a mi chyba brakuje siły przekonywania :cring:
mibec - 02-09-2012, 01:14

nigritta, a moze sprobuj namowic ich na konsultacje z innym wetem, przeciez i tak nie powinni sie decydowac na ruszanie stawow na podstawie opinii jednego weta. Nie ma w Londynie jakiegos powazanego ortopedy, do ktorego mogliby sie wybrac? :|
nigritta - 02-09-2012, 01:36

mibec, nie wiem czy jest ortopeda ( na pewno jest ale oni są jacyś poszemrani :bad: oni hmmm ona może i by posłuchała ale jej mąż( anglik ) to już inna sprawa :doubt: to jest jego pierwszy pies w życiu a on nawet nie chce jej dawać preparatów na stawy bo przecież w karmie są :confused: ale za to wszystko ze stołu jest oki :confused:
Rysia88 - 02-09-2012, 19:50

My w tym tygodniu się prześwietlamy <już żołądek mnie boli... :beated: > jutro chciałam iść z Okruchem zrobić badania - jakie powinnam zrobić?
dominika92 - 02-09-2012, 19:57

Rysia88, my robiliśmy krew, serducho osłuchane przed zabiegiem. :) Kiedy dokładnie? Trzymam kciuki :)
Rysia88 - 02-09-2012, 20:04

dominika92 napisał/a:
Kiedy dokładnie?


jutro będę się umawiała - chciałabym by Dawid ze mną poszedł więc najodpowiedniejsza byłaby środa....

dominika92 - 02-09-2012, 20:05

tfu, nie zabiegiem a prześwietleniem. :)
Dacie radę, będzie ok :)

Rysia88 - 02-09-2012, 20:07

dominika92 napisał/a:
Dacie radę, będzie ok :)


ja to się chyb wynikiem nie martwię - trudno co ma być to będzie - okropnie mnie stresuje narkoza :( to będzie pierwszy raz jak mój pies bd znieczulany...

dominika92 - 02-09-2012, 20:08

Rysia88, wiem, o tym też mówię, bo ja się tego samego bałam. Ale wszystko było ok. To krótko trwa.
Rysia88 - 02-09-2012, 20:11

dominika92 napisał/a:
To krótko trwa


A czy potem pies jest mobilny? czy nie da rady sam iść?

tenshii - 02-09-2012, 20:13

Rysia88 napisał/a:
A czy potem pies jest mobilny? czy nie da rady sam iść?

po każdej narkozie, premedykacji wet musi nam wydać psa, który jest w stanie sam się poruszać
Tzn nie musi, ale wg mnie nie powinno się odbierać psa, który nie oprzytomniał lub jest całkowicie nieprzytomny

Rysia88 - 02-09-2012, 20:15

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Dam znać jak będziemy bezpośrednio przed i już po :) ;*
dominika92 - 02-09-2012, 20:15

Trzeba trochę poczekać, by pies sam szedł. Aczkolwiek Hela szła, ale byłą skołowana, w samochodzie od razu poszła spać, w domu stanęła na środku pokoju usypiała na stojąco.
Almathea83 - 02-09-2012, 20:19

Rysia88, tylko nie przestrasz się, że Toś będzie taki ociężały i łapki się będą uginać na początku, to wszystko normalne :) chociaż też przeżywałam a u nas były 2 znieczulenia w ciągu 2 tygodni :( trzymam kciuki za Okrucha, będzie dobrze ;*
Rysia88 - 02-09-2012, 20:21

Almathea83 napisał/a:
Rysia88, tylko nie przestrasz się, że Toś będzie taki ociężały i łapki się będą uginać na początku


hmy - na 100% będę beczała... :beated:

dominika92 - 02-09-2012, 20:25

Rysia88, po prostu udostępnij mu łóżko :D i pójdzie spać tak twardo jak jeszcze nigdy :)
Almathea83 - 02-09-2012, 20:30

Rysia88, dokładnie jak pisze Domi, będzie spał w najlepsze :) aha, i jeszcze jedno- nie martw się zimnymi łapkami :) ja się przestraszyłam że łapule takie zimne ale po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. I żeby nie było- nie chcę Cię nastraszyć, po prostu uprzedzam co może być żebyś się trochę przygotowała :) ja też źle to zniosłam :(
Rysia88 - 02-09-2012, 20:30

dominika92 napisał/a:
Rysia88, po prostu udostępnij mu łóżko :D i pójdzie spać tak twardo jak jeszcze nigdy :)


Ja mu wszystko udostępnię tylko u nas jest problem z transportem- będzie musiał dojść do autobusu pewnie :( o ja go absolutnie nie uniosę.

dominika92 - 02-09-2012, 20:31

ja to tak źle zniosłam, że boję się myśleć jak ja przeżyję sterylizację za 3 miesiące..Ale tak jak tu musi być ok. :)
Almathea83 - 02-09-2012, 20:32

Rysia88, nie trzeba będzie go nieść, najwyżej posiedzicie trochę w klinice aż dojdzie w miarę do siebie i jakoś poczłapiecie sobie :)
bunia69 - 02-09-2012, 20:41

Dziewczyny nas za parę dni czeka rtg,też się boję jak jasny gwint :confused:
nigritta - 02-09-2012, 20:43

bunia69, Rysia88, będzie dobrze :) nie stresujcie się na zapas ;*
tenshii - 03-09-2012, 08:13

Trochę się dziwię Waszym wypowiedziom, bo Teyla po RG wróciła do domu na swoich nogach i to nieźle dała popalić w czasie drogi.
Po serylizacji też sama wlazła do auta, wylazła z niego, zrobiła obchód po domu, i poszła spać :)
No ale wiadomo - co wet to obyczaj :)

bunia69 - 03-09-2012, 08:26

tenshii wiesz strach zawsze jest,jutro idziemy na pobranie krwi o słuchać
królewny serducho i rtg.

Klauzunka - 03-09-2012, 08:49

Rysia88 napisał/a:
dominika92 napisał/a:
Rysia88, po prostu udostępnij mu łóżko :D i pójdzie spać tak twardo jak jeszcze nigdy :)


Ja mu wszystko udostępnię tylko u nas jest problem z transportem- będzie musiał dojść do autobusu pewnie :( o ja go absolutnie nie uniosę.


Kochana jak nie masz transportu to może spróbuj zadzwonić na taksówki i spytać czy w razie czego by Cię wzięli z psem. Ja zbyt wielkiego doświadczenia nie mam - Teq była dwa razy usypiana do rtg, Lola - raz do rtg, raz do operacji. Nie wiem, może jestem nadwrażliwa, może to wynika z tego, że nie próbowałam - ale z perspektywy czasu nadal nie wyobrażam sobie dreptania z psem do autobusu. Może po jakichś 3 godzinach.

Rysia88 - 03-09-2012, 09:06

Klauzunka napisał/a:
Kochana jak nie masz transportu to może spróbuj zadzwonić na taksówki i spytać czy w razie czego by Cię wzięli z psem. Ja zbyt wielkiego doświadczenia nie mam - Teq była dwa razy usypiana do rtg, Lola - raz do rtg, raz do operacji. Nie wiem, może jestem nadwrażliwa, może to wynika z tego, że nie próbowałam - ale z perspektywy czasu nadal nie wyobrażam sobie dreptania z psem do autobusu. Może po jakichś 3 godzinach.


okazało się, że mój brat ma teraz 2 zmianę więc nas odbierze :)

Monisiaczek - 03-09-2012, 10:03

Samba do RTG miała premedykację, a "po" dostała jeszcze coś na wybudzenie. Wet kazał odczekać jeszcze 20 minut i na własnych łapach, w ekspresowym tempie opuszczała klinikę :-P
mibec - 03-09-2012, 10:58

Rysia88, bunia69 bedzie dobrze - trzymam kciuki za psiaki ;*
bunia69 - 03-09-2012, 11:44

Monisiaczek ja na Puławską ma 2 przesiadki,i
bez samochodu się nie ruszę :( ,a dziś idziemy na krew i
zbadanie serduszka muszę mieć 100% że nic się nie dzieje :confused:
nie wiem jak to zniosę jak przyjdzie mi zostawić ją chociaż na rtg :cring:

mibec - 03-09-2012, 11:47

bunia69, dasz rade - opanuj sie bo pies czuje ze sie denerwujesz. Pomysl ze wiedza o tym co sie w lapkach dzieje jest Ci potrzebna tylko dla jej dobra - glowa do gory ;*
bunia69 - 03-09-2012, 12:02

o to chodzi że komunikacją ok.2 godz :confused:
wcale nie tak blisko.

Rysia88 - 03-09-2012, 12:59

Nasz termin - środa godzina 11:30.
pasiconik - 03-09-2012, 14:02

Rysia88, trzymamy kciuki ;*
Monisiaczek - 03-09-2012, 14:31

bunia69 napisał/a:
nie wiem jak to zniosę jak przyjdzie mi zostawić ją chociaż na rtg


Ja Samby nie zostawiałam - byłam przy niej cały czas.

bunia69 - 03-09-2012, 14:45

to jak można być z nią cały czas to kamień z serca :)
Almathea83 - 03-09-2012, 14:49

bunia69, można :) na RTG byłam z Moreno, ale jak miał usuwanego zęba to wet zaprosił nas za godzinę- trochę średnio byłoby patrzeć jak "operuje"..
dominika92 - 03-09-2012, 14:51

My też Heli nie zostawialiśmy.
mibec - 03-09-2012, 15:37

My za kazdym razem zostawialismy Barneya na kilka godzin.
nigritta - 03-09-2012, 16:42

bunia69, trzymamy kciuki :) ja byłam i wręcz uczestniczyłam w rtg :) trzymałam tzn naciągałam przednie łapy :-o nie było źle :P
iness8@o2.pl - 03-09-2012, 17:57

Teraz w listopadzie gdy Niuśka będzie operowana poproszę o RTG stawów i pójdę do specjalisty żeby je ocenił. Ostatnio RTG stawów miała robione jak skończyła rok ale teraz coś mi się w nich nie podoba...
Co do narkozy to zawsze to okropnie przeżywam i ryczę ale to też przez doświadczenie bo moje psy często ją miały.
Inę po operacjach zawsze zostawiałam aż się nie wybudzi i czekałam w domu i gdy dostałam tel ,że mogę ją odebrać to po nią jechałam ;) Przy Pumie byłam cały czas ale to inny przypadek.
Puma po narkozie bardzo się chwiała, musiałam ją asekurować jak szła. Ina akurat wypruła z gabinetu ale była w ogromnym szoku, otumaniona i obolała.

nikolajewna - 03-09-2012, 18:50

My idziemy na prześwietlenie jutro, bo mi Dragon tydzień temu zaczął kuleć na przednią łapkę, potem przestał, innym razem znowu sobie kulnie kilka razy i jest ok itd. Wg książeczki ostatnie rtg (i jedyne) miał w marcu 2009 i podobno nic nie wykazało, ale nie wiem czy zdjęcie było oceniane przez ortopedę. Poprzedni właściciele powiedzieli nam, że czasem kuleje po dłuższym spacerze, ale następnego dnia samo przechodzi i nic z tym nie robili. Mnie jednak ta powracająca kulawizna martwi. Wolę wiedzieć co się dzieje, jak postępować, bo nie chcę żeby przez moją nieuwagę i zaniedbanie cierpiał. Poza tym lepiej interweniować wcześniej niż pozwalać aby postępowało. Mam jedynie nadzieję, że to nic poważnego i ewentualne leczenie nie będzie bardzo kosztowne, bo nie ukrywam, że troszkę się spłukałam :(
mibec - 03-09-2012, 19:04

nikolajewna, trzymam kciuki zeby to nie bylo nic powaznego ;*
nigritta - 03-09-2012, 19:08

nikolajewna, :) dołączamy się do trzymanych kciuczków :)
nikolajewna - 03-09-2012, 20:12

dzięki dziewczyny. Ja też je trzymam :)
Klauzunka - 04-09-2012, 10:39

bunia69 napisał/a:
to jak można być z nią cały czas to kamień z serca :)


Kochana oczywiście, że tak - poza tym możesz być poproszona o pomoc w trzymaniu psa. Ja akurat i Lolę i Teq trzymałam.

Iness ja też miałam nieciekawie raz z Lolą, ale to była operacja więc całkiem inna narkoza jak przy rtg. Miałam przyjechać po 4 godzinach ale oczywiście nigdzie się nie ruszyłam tylko koczowałam w poczekalni. Lola dostała wybudzacza i mimo to nie chciała się obudzić. Zawołali mnie do środka, bo wet stwierdził, że najprawdopodobniej przy mnie się ruszy. Co też nastąpiło :) Tylko tam weszłam i usiadłam koło niej to od razu podniosła głowę :)
Co nie zmienia faktu, że na słowa weta, że nie chce się obudzić - w jednej sekundzie przeżyłam 3 zawały, 7 omdleń i 5 ataków paniki :(

nikolajewna - 04-09-2012, 14:09

My już po prześwietleniu. Wcześniej badanie robione przez ortopedę- wyginanie, naciąganie, lekkie szarpania i sprawdzenie kąta zginania. No i przednia łapka wyginała się do 45 stopni a powinna do 35 (lub do 30 stopni- nie jestem pewna, bo byłam nieco przejęta). Nie było przyjemnie na to patrzeć, jedyne pocieszenie, że Dragon nie odczuwał bólu. Potem dostał głupiego jasia, a właściwie dwa, bo po nie chciał spać (przy kastracji było to samo, walczył sam ze sobą uparciuch jeden). Zostało zrobione 7 zdjęć (na szczęście policzył za 3...) i jest jakiś nieduży stan zapalny, najpewniej coś starego, zaniedbanego. Dostał zastrzyk w dupsko i tabletki. Za całość zapłaciliśmy 240 zł. Kolejna wizyta w niedzielę i zobaczymy co dalej. No i oczywiście dramat, bo dalej nici z biegania, z zabaw piłką itp.... Wczoraj bidulek już tak stęskniony za piłeczką był, że wyszukiwał jabłek (mieszkamy przy ogródkach działkowych) i chciał żeby mu rzucać. :bad:
bunia69 - 04-09-2012, 16:47

a u nas cieczka,i nie wiem czy nie za wcześnie :(

[ Dodano: 04-09-2012, 16:48 ]
i rtg odłożone po :cring:

mibec - 04-09-2012, 16:56

nikolajewna, zdrowka dla Drogona ;*
nikolajewna napisał/a:
oczywiście dramat, bo dalej nici z biegania, z zabaw piłką itp....
pomecz go psychicznie (stateczne sztuczki w domu) + pytalas weta czy pies moze plywac?

bunia69, coz musicie czekac :( Dejzi kuleje ?

nikolajewna - 04-09-2012, 17:13

Dragon kreatura pływać też nie może, bo jest świeżo po kastracji i niestety rana nie goi się tak jak powinna, więc w chwili obecnej pluskanie, które na pewno znacznie mniej obciąża stawy, odpada. A niestety mój intelektualistą nie jest i szybko mu się nudzą takie zabawy. Szybko się zniechęca. Jeszcze jestem na etapie szukania na Niego sposobu wymęczania psychicznego, które będzie mu odpowiadało.
anna34 - 04-09-2012, 17:18

bunia69 napisał/a:
a u nas cieczka,i nie wiem czy nie za wcześnie

[ Dodano: 04-09-2012, 16:48 ]
i rtg odłożone po

a czemu nie można zrobic rtg w czasie cieczki?w czym to przeszkadza,bo przyznam szczerze,że nie rozumiem?
Czekanie prawie miesiąc jak się skończy jest dla mnie bezsensem,jeśli są jakies zmiany w stawach trzebaby było zacząć leczyć jak najszybciej,tak mi sie wydaje.

nikolajewna - 04-09-2012, 17:26

pewnie chodzi o znieczulenie.
Pikuś - 04-09-2012, 17:27

Ja psa po narkozie dostałam pobudzonego bardziej niż zwykle :P Trochę się zataczał jak wyszedł (o własnych siłach z gabinetu), ale ak mnie zobaczył to się ożywił i biegł po schodach do auta ;D
bunia69 - 04-09-2012, 17:27

jest słaba krzepliwość i muszę poczekać,to jak u
kobiet masz okres operacji nie może być :confused:

anna34 - 04-09-2012, 17:30

bunia69 napisał/a:
jest słaba krzepliwość i muszę poczekać,to jak u
kobiet masz okres operacji nie może być

a to nie jest prawdą akurat,jak jest mus to i operacje sie wykonuje,szczególnie ratujacą zycie,ale bywa,że i ginekologiczne też.
Ale może i tak jest,ale rtg to nie operacja,będe dalej sie spierać troszeczke.

bunia69 - 04-09-2012, 17:33

i nawet dr.Bisennik nie wyraził zgody dopiero 3 tyg po cieczce
musimy czekać :confused:

ppaula2 - 04-09-2012, 17:35

anna34, lekarze w ogóle twierdzą, że suka powinna być co najmniej 2 miesiące po cieczce i 2 miesiące przed cieczką.
Pamiętam jak prześwietlałam Funię to pytali się o cieczkę.
Ponoć ma to wpływ na obraz, bo stawy w czasie cieczki robią się jakieś inne.

bunia69 - 04-09-2012, 17:40

anna34 dzwoniłam do kliniki i musimy czekać 3tyg. po cieczce
więc dostosowuję się do tego co mi powiedziano,mibec uderzyła się w łapkę
niby teraz nie kuleje,ale sprawdzić muszę w kierunku dysplazji,od piątku ma cieczkę
zadzwoniłam do kliniki i powiedzieli że,3tyg.po cieczce zrobimy rtg.

nigritta - 04-09-2012, 18:48

bunia69, wytrzymacie ;* to szybko minie :)
bunia69 - 04-09-2012, 21:13

nigritta musimy :lookdown:
od dziś podaję na stawy preparat i czekamy na rtg po cieczce :)

Nikaaa - 04-09-2012, 21:24

bunia69 napisał/a:
od dziś podaję na stawy preparat
Dopiero teraz, czemu nie od maleńkości? :lookdown:
Rysia88 - 04-09-2012, 21:29

Ja mam dzisiaj noc z głowy... żołądek mnie już boli przed jutrem :( :(
bunia69 - 04-09-2012, 21:51

Nikaaa tak jakoś wyszło :stinky: ale już dostaje.

[ Dodano: 04-09-2012, 21:51 ]
Rysia88 dasz radę :lookdown:

Martzel - 04-09-2012, 22:03

Nikaaa napisał/a:
bunia69 napisał/a:
od dziś podaję na stawy preparat
Dopiero teraz, czemu nie od maleńkości? :lookdown:
Od maleńkości tzn. od kiedy? W temacie o preparatach nikt mi nie odpowiedział, to może tu się dowiem jakie są Wasze doświadczenia ;)
Nikaaa - 04-09-2012, 22:05

Rysia88 napisał/a:
Ja mam dzisiaj noc z głowy... żołądek mnie już boli przed jutrem
Dasz rade :* :* Nie denerwuj sie bo i Tośkowi się udziela ;)
Rysia88 - 04-09-2012, 22:05

Martzel napisał/a:
Od maleńkości tzn. od kiedy? W temacie o preparatach nikt mi nie odpowiedział, to może tu się dowiem jakie są Wasze doświadczenia ;)


My podajemy od 3 miesiąca - głównie arthrofos.

nigritta - 04-09-2012, 22:08

Rysia88, będzie dobrze ;* trzymamy kciuki :)
Martzel - 04-09-2012, 22:35

Rysia88 napisał/a:
Martzel napisał/a:
Od maleńkości tzn. od kiedy? W temacie o preparatach nikt mi nie odpowiedział, to może tu się dowiem jakie są Wasze doświadczenia ;)


My podajemy od 3 miesiąca - głównie arthrofos.

A my posłuchamy się już drugiego weterynarza, tym razem specjalisty dr Bissenika i na razie nie dajemy żadnych preparatów.
W 16-17 tygodniu mamy iść na pierwsze badania stawów i pewnie wtedy dowiemy się co dalej.

mibec - 04-09-2012, 22:42

Rysia88, trzymam kciuki - bedzie dobrze ;*
Almathea83 - 04-09-2012, 22:44

ja również nic nie podaję Moreniakowi, konsultowałam to z wetem- jeśli karma ma glukozaminę i chondroitynę to nie ma takiej potrzeby :)

Rysia88, nie bój nic, będzie dobrze ;*

Monisiaczek - 04-09-2012, 23:14

Rysia88, trzymaj się ;*
Martzel - 04-09-2012, 23:18

Rysia88, trzymamy kciuki, wszystko będzie dobrze, daj znać jak było
Rysia88 - 05-09-2012, 08:27

Nawet nie wiecie jak się denerwuję... żołądek mi się skręca :( zaraz wyruszamy bo mamy kawał drogi.... dam znać pewnie dopiero jak wrócę do domu - 16 -17......o ile wcześniej zawału nie dostanę :-o
Pikuś - 05-09-2012, 08:36

Rysia88, będzie dobrze :)
nata - 05-09-2012, 08:44

Rysia88, kciuki zaciśnięte ;-)
iness8@o2.pl - 05-09-2012, 09:32

Rysia88, będzie dobrze :) Trzymam kciuki :)
mibec - 05-09-2012, 09:51

Rysia88, mysle o Was ;*
Monisiaczek - 05-09-2012, 10:33

Rysia88 napisał/a:
Nawet nie wiecie jak się denerwuję...

Wiemy - miałam to samo. Trzymamy kciuki :)

Rysia88 - 05-09-2012, 13:43

Dziękujemy za kciuki - my już po. Oczywiście jak zaczął odpływać po wstrzyknięciu narkozy to się popłakałam :( a co do wyniku to hmy - tragicznie nie jest - idealnie też niestety nie. Mamy powtórzyć rtg jak zakończy 15 miesiąc.
mibec - 05-09-2012, 13:46

Rysia88 napisał/a:
tragicznie nie jest - idealnie też niestety nie
tzn? Jaki wynik?
Robilas tylko biodra?

dominika92 - 05-09-2012, 13:46

Rysia88, ale tzn jaki wynik jest? Dysplazja? Czy tak jak u nas wynik B?
Rysia88 - 05-09-2012, 14:01

mibec napisał/a:
tzn? Jaki wynik?
Robilas tylko biodra?


Łokcie i biodra z tym, że łokcie super. Biodra 'B' ale tak bliżej 'C' - wszystko ładnie pięknie wykształcone tylko panewki nie obejmują główek jak powinny niby powinny je obejmować w 50% a u Tośka jest to jakieś 20% - trzeba poczekać do 15mies i ponownie prześwietlić biodra. Jeśli się nie poprawi to może mieć to skutki w późniejszym wieku bo główka i panewka będą się ocierały...no ale wtedy wyjściem jest operacja. Wzięłam jeszcze preparat na stawy podobno bardzo dobry - ArthroVet Complex.

mibec - 05-09-2012, 14:08

Rysia88, czyli nie jest zle :)
Wet zalecil jakies szczegolne postepowanie (ograniczenie skokow, duzo plywania...) czy tylko wspomagacz i czekanie do 15 m-ca?

dominika92 - 05-09-2012, 14:11

Rysia88, no to jeszcze bez tragedii, teraz trzeba czekać do tego 15 miesiąca. :)
Rysia88 - 05-09-2012, 14:14

mibec napisał/a:
ograniczenie skokow


o tym wspominał choć w sumie Atos skoczkiem nie jest - bardzo rzadko mu się zdarzy :-P Głównie skupił się na tym 15 miesiącu. A do pływania mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie uda nam się wrócić. Ogólnie nie rozpaczam, nie płaczę i nie panikuję - Atosa nic nie boli, nie kuleje i nigdy nie kulał - może wszystko się unormuje. Jeśli nie to wtedy będziemy działać. Jedynie się rozpłakałam jak nieprzytomny był - choć teraz w sumie rewelacyjnie nie jest. Ciągle śpi - łapule mu się rozjeżdżają - ale macha ogonkiem jak mnie widzi :)

mibec - 05-09-2012, 14:17

Rysia88, daj mu dzis spokoj - jutro bedziesz miala swojego Okruszka :)

Rysia88 napisał/a:
A do pływania mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie uda nam się wrócić
? juz jest tak zimno w Polsce?
anna34 - 05-09-2012, 14:17

Rysia88 napisał/a:
Jeśli się nie poprawi to może mieć to skutki w późniejszym wieku bo główka i panewka będą się ocierały...no ale wtedy wyjściem jest operacja.

a taka decyzje skonsultuj z dobrym ortopedom później w razie czego,bo czasem nie trzeba lub nie ma sensu kroić psa.
Chopper ma C/D ze wskazaniem C i żyje sobie bez operacji.
Zdaniem weta ma wogóle dziwna miednice,ponoć wyjatkowo nierowna cokolwiek to znaczy.
Rysia88,teraz trzeba mu wage utzymac,dobrze by było,żeby juz nie tył,mi kazali,żeby Chopper wazył góra 38 kg,a wazy niestety 43 kg :(

Rysia88 - 05-09-2012, 14:19

mibec napisał/a:
? juz jest tak zimno w Polsce?


nie pogoda u nas fajna w sam raz na pływańsko ale Tośkowi masakrycznie przesuszyła się skóra i łuszczy się - wet narazie odradza kąpiele...

mibec - 05-09-2012, 14:20

Rysia88 napisał/a:
wet narazie odradza kąpiele...
uu niefajnie .. :(
Rysia88 - 05-09-2012, 14:21

anna34 napisał/a:
a taka decyzje skonsultuj z dobrym ortopedom później w razie czego,bo czasem nie trzeba lub nie ma sensu kroić psa.


Oczywiście jeśli kiedykolwiek byłaby taka potrzeba to napewno skonsultuję to z jak najlepszym ortopedą - jednak mam nadzieję, że wszystko się unormuje i zostanie przy wyniku 'B'.

anna34 - 05-09-2012, 14:24

Ja os wczoraj podaje swojemu Arthroflex.
Juz u mojego 5 latka widać,że czasem mu ciężko wejść na łóżko,no chyba,że taki leniwy łobuziak jest.

nikolajewna - 05-09-2012, 14:25

43 kg?! Ale duży!! Mój waży 31... Myślałam, że może jest za chudy, ale ortopeda twierdzi, że jest ok i lepiej żeby to utrzymać.
A ja jestem chyba chora psychicznie, bo jak mojego usypiają to mam jakiś głupi ubaw (mimo, że mam świadomość, że może się to skończyć różnie), bo zawsze jakoś to w sumie śmiesznie wygląda. Mój to chyba ćpunek jest, bo po jednej dawce to on nie za bardzo spać chce.

anna34 - 05-09-2012, 14:30

nikolajewna napisał/a:
43 kg?! Ale duży!!

no spory mi się syn trafił :-P i wysoki 65 cm

Rysia88 - 05-09-2012, 14:41

Hmy - wet mówił, że może wymiotować po narkozie... nic takiego się nie dzieje ale właśnie się zsiusiał mi na łóżku - ale nawet się nie ruszył - coś się dzieje??
bunia69 - 05-09-2012, 14:42

Rysia88 będzie dobrze,mi ortopeda
zalecił Arthro Fos,i po cieczce kazał się zapisać ponownie.

Rysia88 - 05-09-2012, 14:44

bunia69 napisał/a:
Arthro Fos


ale dolfos arthrofos z takim bernardynem na opakowaniu?

mibec - 05-09-2012, 14:47

Rysia88 napisał/a:
właśnie się zsiusiał mi na łóżku - ale nawet się nie ruszył - coś się dzieje??
nie - to sie zdarza. Przeloz go w suche miejsce i tyle.
bunia69 - 05-09-2012, 14:47

tak i doki nie zrobimy rtg.ortopeda to zalecił
żeby brała 1,5 tabletki dziennie.

Almathea83 - 05-09-2012, 15:01

Rysia88, to normalne, Moren za drugim razem zaliczył małego hafcika. Jeśli może sam chodzić to po prostu częściej z nim wychodź pod blok na szybkiego sika :)
anna34 - 05-09-2012, 16:29

Rysia88 napisał/a:
wet mówił, że może wymiotować po narkozie... nic takiego się nie dzieje ale właśnie się zsiusiał mi na łóżku - ale nawet się nie ruszył - coś się dzieje??

Chopper też nie wymiotował i też zsikał się w majty :-P

nikolajewna - 05-09-2012, 16:51

mój też nie pawił ani nie popuszczał, ale mówili, że może się tak zdarzyć i aby się tym nie martwić, więc myślę Rysia88, że nie ma powodu do paniki. Jeśli jednak Cię coś niepokoi to zadzwoń do weterynarza. Ja tam swojemu zawracam głowę.
nigritta - 05-09-2012, 17:08

Rysia88, buziaki dla Atosika i to w dniu urodzin takie harce :( ale dobrze że macie to już za sobą :) Trzymajcie się :)
szalej - 05-09-2012, 17:30

Jak mi bliską usypiali to upadła dosłownie po 15 sekundach - myślałam, że dłużej to potrwa, a ją dosłownie zwaliło z nóg... nie płakałam, bo wiedziałam mniejwięcej jak to będzie wyglądać, mimo wszystko serduszko mi styaneło, i co chwila przez cały czas kiedy była pod narkozą sprawdzałam, czy oddycha. Z gabinetu wyszła o swoich siłach i doszła do domu, nie sikała pod siebie i nie wymiotowała, za to przez kilka dni bardzo dużo spała.
Za to jakbym miała usypiać Hakera, to napewno bym zawału dostała jakby się pod nim łapki rozjechały i bym się spłakała jak głupia :cring:

Rysia88 - 05-09-2012, 17:34

Ja się popłakałam dlatego bo byłam przy moich psach kiedy umierały więc dla mnie to yły ogromne emocje, stres, strach... wszystko się skumulowało... jakoś nie przejmuję się diagnozą tylko oddycham z ulgą, że to już po narkozie... ciekawe co ja zrobię jak dojdzie do dnia kastracji :beated:

[ Dodano: 05-09-2012, 17:35 ]
tzn diagnozą pewnie jutro się zdołuję... bo jednak jest coś nie tak :(

tenshii - 05-09-2012, 17:36

Rysia88 napisał/a:
Ja się popłakałam dlatego bo byłam przy moich psach kiedy umierały

znam to :(
niestety narkoza Teyli wyglądała identycznie jak usypianie Daisy i nie było możliwości nie płakać - wspomnienia robią swoje :(
przytulam Cię mocno :*

Milena - 05-09-2012, 17:37

Rysia88, ciekawe jak Amorek w sobotę zareaguje na narkozę :(
AnIeLa - 06-09-2012, 17:39

Milena, zareaguje dobrze :)
Ja przed kastracją się nie stresowałam narkozą, ale każda kolejna a w tym roku Asior miał 2 już się stresowałam.

Po każdym znieczuleniu Asior był nieprzytomny, po kastracji pojechaliśmy do domu, po prześwietleniu też a po uchu na lotnisko aby tam trochę doszedł do siebie. Wet u Nas w mieście nic nie mówił, wet w ZG stwierdził, że lepiej aby pies się wybudzał sam.

ppaula2 - 02-10-2012, 21:12

Milena, i jak po narkozie?

U nas na spontanie w sumie wyszła wizyta u ortopedy :D
Ciągle w głowie siedziało mi to, że Suri była uderzona.
Zadzwoniłam do weta z pytaniem kiedy mogę podjechać na RTG i konsultację z ortopedą.
Okazało się, że dziś :)
Suri narkozę bez problemu zniosła.
A zdjęcie jak na razie wyszło prawidłowo, czyli stawy rozwijają się dobrze.
Bardzo się cieszę :)
Zalecenia ortopedy: uważać na zabawę z Funią i Noviką oraz zapobiegawczo preparaty na stawy.

Milena - 02-10-2012, 21:36

ppaula2 napisał/a:
Milena, i jak po narkozie?


Mały chłopak, ale nie łatwo go było zwalić z nóg, nawet weterynarz była zaskoczona.
Zwymiotował, wysiusiał się i wykupkał - czyli cała seria. A jak już go zaczeło ścinać z nóg to walczył do ostatniego momentu, żeby wstać. W końcu zasnał wtulony na rączkach.
Przebudził się bez problemu i obwąchiwał na nowo gabinet, cały dzień apatyczny ale doszedł do siebie :)

Powiem szczerzę, że kiedy Amorek zasnął zostawiłam go w gabinecie i chciałam jak najszybiej stamtąd wyjść. Jeszcze pare lat temu przeżywałam pierwszą narkozę mojej 16-sto letniej suczki, miała wycinanego guza gruczołu mlekowego, wymiotowała strasznie po narkozie, ale zasneła i trafiła pod skalpel. Ja czekałam w poczekalni, bo mogłam ją odebrać od razu po zabiegu. I w pewnej chwili usłyszałam skowyt z gabinetu zabiegowego.... nie wiem czy to moja sunia się przebudziła, czy to inny psiak, którego nie widziałam, ale przeżyłam to strasznie :confused:

[ Dodano: 02-10-2012, 21:37 ]
ppaula2, super, że wszystko sprawnie poszło !! :)

mibec - 02-10-2012, 23:10

ppaula2, ciesze sie ze z lapkami Suri wszystko ok :)
donia457 - 03-10-2012, 12:34

ppaula2, bardzo sie ciesze z e z lapkami Suri jest ok :haha:
kasiek - 03-10-2012, 14:50

ppaula2, ciesze sie ze wszystko jest w porzadku ,Suri ;*
kolorowooka - 03-10-2012, 20:47

ppaula2 kamien z serca, a tak balas sie o Suri.
Monika. - 04-10-2012, 16:32

Nas również niedługo czeka pierwsze prześwietlenie. :(
Coś zaczęło się dziać z przednią łapą Paco. Pies zaczął kuleć, wet przepisał nam antybiotyk, bo podejrzewał ,ze to zapalenie stawów(niestety nie było i nie ma żadnych zmian), teraz skierował nas na prześwietlenie do Radomia. Dal nr telefonu do jakiegos weta, w najblizszym czasie zadzwonimy i umowimy sie na rtg. Pies jest rownież na diecie, bo rodzice uwielbiają go dokarmiać i nie widzą, że jest gruby(wet kazał zrzucić 4-5kg, sama nie wiem czy to dużo) Kurcze, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i boję się, że to może być coś poważnego.

Ryniu - 04-10-2012, 16:39

Monika. napisał/a:
sama nie wiem czy to dużo)

proszę podać wagę wzorca

Nikaaa - 08-10-2012, 14:50

No i na nas przyszła pora, jutro o 8.30 mamy prześwietlenie ;)
pasiconik - 08-10-2012, 14:56

Nikaaa, to będzie pierwsze prześwietlenie Jesse?
Nikaaa - 08-10-2012, 15:00

pasiconik, tak. I udało się nam je załatwić tylko dlatego, że coś niedobrego dzieje się z bioderkami. W UK nie znają słowa "profilaktyka" i kierują psy na rtg tylko kiedy coś się dzieje :confused:
Almathea83 - 08-10-2012, 15:09

Nikaaa, trzymamy kciuki ;*
pasiconik - 08-10-2012, 15:10

Nikaaa, Ojej, no to mocno trzymamy kciuki!
A co się dzieje,widzicie, że inaczej chodzi?

Nikaaa - 08-10-2012, 15:13

Almathea83, dzięki :* Jestem niemal pewna, że wyjdzie coś nie tak, bo wet powiedział, że ma ograniczony zakres ruchów w obu biodrach także pewnie panewka nie pasuje idealnie do stawu a w dodatku ma troche słabe te łapki. Wiem tylko tyle, że nie kuleje i nie boli ją to wcale, bo nigdy tego nie pokazała. I nawet dzisiaj jak ją wet macał i wyciagał jej te łapy na wszystkie strony to merdała ogonem i nawet się nie wzdrygneła ani nie obróciła głowy ;)
No ale zobaczymy co to wyjdzie. Co ma być to będzie, a lepiej wiedzieć co jest nie tak, żeby móc jakoś działać :)

Almathea83 - 08-10-2012, 15:16

Nikaaa, wiesz wet jak wet, jesli nie ortopeda to w sumie na dwoje babka wróżyła, dobrze że udało się załatwić RTG, jutro będziecie wiedzieć na pewno ;*
Nikaaa - 08-10-2012, 15:19

pasiconik napisał/a:
A co się dzieje,widzicie, że inaczej chodzi?
Ogolnie ma słabe tylnie łapy i czasami ma problem, żeby wstać (szczególnie na kanapie, która jest bardzo miekka i się w niej "zapada" więc potrzeba więcej siły, żeby się podnieść) i po dłuższym bieganiu z psami musi sobie na chwilkę klapnąć. A oprócz tego coś jej zaczeło postukiwać w tych biodrach.

[ Dodano: 08-10-2012, 15:21 ]
Almathea83 napisał/a:
Nikaaa, wiesz wet jak wet, jesli nie ortopeda to w sumie na dwoje babka wróżyła, dobrze że udało się załatwić RTG, jutro będziecie wiedzieć na pewno
No u nas nie ma jako tako ortopedów, jak w Polsce więc nie moge sobie wybrać. Ale powiedzieli mi dzisiaj, że zawsze wysyłają zdjęcia mailem do innego weta po druga opinie, więc może nie będzie tak źle ;)
pasiconik - 08-10-2012, 15:23

Nikaaa, uścickaj ją mocno i koniecznie napisz jutro co wyszło na zdjęciu. Będziemy mocno trzymać kciuki.
ppaula2 - 08-10-2012, 16:12

Nikaaa, będzie dobrze :)
Nawet jeżeli coś się dzieje to na pewno nie aż tak aby odczuwała dyskomfort :)
Wierzę w to!

A UK pod względem RTG to jakaś masakra :beated:
nigritta też robiła Luce RTG własnie w Polsce bo w UK nie chceli jej zrobić, bo nie widzieli podstaw......

Nikaaa - 08-10-2012, 16:19

ppaula2, pasiconik, dziękujemy bardzo :*

ppaula2 napisał/a:
A UK pod względem RTG to jakaś masakra
nigritta też robiła Luce RTG własnie w Polsce bo w UK nie chceli jej zrobić, bo nie widzieli podstaw......
Właśnie dlatego robimy RTG tak późno, w momencie kiedy już jest coś nie tak :confused: No ale lepiej późno niż wcale, jakoś nie martwi mnie ewentualny zły wynik. Byle by wiedzieć i nie zaszkodzić jej bardziej z niewiedzy :)

Damy znac od razu jak tylko sie dowiemy.

anna34 - 08-10-2012, 16:21

Nikaaa napisał/a:
bo wet powiedział, że ma ograniczony zakres ruchów w obu biodrach także pewnie panewka nie pasuje idealnie do stawu

A Chopper nie miał ograniczonego zakresu ruchów,a ma dysplazjeC/D.
Na zapas nie ma co się Nikaaa martwić.
Nikaaa napisał/a:
Wiem tylko tyle, że nie kuleje i nie boli ją to wcale, bo nigdy tego nie pokazała.

mimo tak zaawansowanej choroby u mojego też nam nigdy nie pokazał,żeby go cos bolało.
Nikaaa napisał/a:
Ogolnie ma słabe tylnie łapy i czasami ma problem, żeby wstać (szczególnie na kanapie, która jest bardzo miekka i się w niej "zapada" więc potrzeba więcej siły, żeby się podnieść) i po dłuższym bieganiu z psami musi sobie na chwilkę klapnąć.

wiecej pływania na wzmocnienie ich.

ppaula2 - 08-10-2012, 16:21

Nikaaa, trzymam kciuki!
nigritta - 08-10-2012, 16:31

Nikaaa, Trzymamy kciuki żeby wszystko wyszło dobrze ;*
Nikaaa - 08-10-2012, 16:44

anna34, a czy Chopperowi coś stukało w biodrach?

Nie martwię się, co ma być to będzie, moje martwienie się przecież wyniku nie zmieni a najbardziej zależy mi na tym, żeby pod żadnym względem nie cierpiała więc ogromnie się cieszę, że uda nam się zrobić to RTG :)

[ Dodano: 08-10-2012, 16:45 ]
Dzięki dziewczyny :) :*

anna34 - 08-10-2012, 16:48

Nikaaa napisał/a:
a czy Chopperowi coś stukało w biodrach?

nie i do dzis nie stuka.
Za to mi strzykają kości w kolanach :-P ,starość się zbliża nieuchronnie :D

Nikaaa - 08-10-2012, 16:50

anna34 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
a czy Chopperowi coś stukało w biodrach?

nie i do dzis nie stuka.
Za to mi strzykają kości w kolanach :-P ,starość się zbliża nieuchronnie :D
Może Jesska też przedwcześnie się starzeje? :D
Jestem ciekawa wyniku :)

pasiconik - 08-10-2012, 16:58

anna34 napisał/a:
Za to mi strzykają kości w kolanach ,starość się zbliża nieuchronnie
Mi strzyka jedno kolano, a biodro boli po dłuższych spacerach :-P

Też muszę się wybrać z Figą na prześwietlenie, sumienie coraz częściej mi o tym przypomina ostatnio :<

Nikaaa - 08-10-2012, 17:10

Cytat:
Też muszę się wybrać z Figą na prześwietlenie, sumienie coraz częściej mi o tym przypomina ostatnio
Teraz macie najlepszy wiek na to, aby zrobić pierwsze RTG. Wszelkie zmiany powinny być już widoczne a w tym wieku jest najwieksze pole manerwu jesli chodzi o operację i próby "nakierowania" na właściwy wzrost.
szalej - 08-10-2012, 17:38

Mi kolana strzykają odkąd skończyłam 16 lat, czyli już chyba jestem bliżej niż dalej :P
kolorowooka - 08-10-2012, 19:41

Nikaaa trzymam kciuki za Jesse.

Nikaaa napisał/a:
No u nas nie ma jako tako ortopedów, jak w Polsce więc nie moge sobie wybrać. Ale powiedzieli mi dzisiaj, że zawsze wysyłają zdjęcia mailem do innego weta po druga opinie, więc może nie będzie tak źle ;)

To ci powiem, ze troche bajek uslyszlas. Tu mozesz poczytac o weterynarzu ortopedzie z naszej przychodni - Alistair Marks http://www.oaktreevet.co.uk/who_works_here.htm

Nikaaa - 08-10-2012, 20:08

kolorowooka napisał/a:
To ci powiem, ze troche bajek uslyszlas
Mówię to co wiem a nie to co słysze.. Pozatym nie napisałam, ze nie ma ortopedów. Napisałam, że jako tako nie ma ortopedy, że dzwonisz do niego i idziesz, akurat do tego konkretnego. Nie wiem jak u Was, ale u nas nie zapisujesz się do konkretnego weta tylko bookujesz wizytę i przyjmuje ten, który akurat ma dyżur, więc nie moge sobie zażyczyć że chcę iść do pana X. I taki system jest praktycznie w każdej przychodni, a przynajmniesz w 4 w jakich do tej pory byłam ;)
neravia - 08-10-2012, 20:40

Nikaaa, trzymamy kciuki za dobry jutrzejszy wynik, będzie dobrze ;*
Rysia88 - 08-10-2012, 21:32

Nikaa trzymam kciuki ;*

ale wiesz - Okruchowi strzykało strasznie w łokciach... czasem w biodrach ale głównie w łokciach - wg rtg łokcie ma idealne...

nie ma ograniczenia ruchu w biodrach, chodzi normalnie, biega i nigdy nie kulał a wg rtg główki za słabo osadzone w panewce i zdj do ponownego zrobienia...

wierzę, że Jesse zdrowa jak rydz ;*

mibec - 08-10-2012, 21:34

Nikaaa, trzymam kciuki ;*
Nikaaa - 08-10-2012, 21:35

Dzięki dziewczyny za wsparcie, chociaż sam fakt, że dostałyśmy skierowanie na RTG świadczy, że stawy nie są idealne, więc nie spodziewam się idealnych wyników ;) Ciekawa jestem tylko jaką wet podejmie ewentualnie decyzję, czy będzie chciał operować czy ja tak zostawić.
mibec - 08-10-2012, 21:37

Nikaaa zdjecie bedzie robil i ocenial wet bez specjalizacji?
Nikaaa - 08-10-2012, 21:40

mibec, pisałam wcześniej, że zdjęcie przesyłają mailem po druga opinię do kogoś kto się na tym zna ;) Tak mi dzisiaj wet powiedział :)

[ Dodano: 08-10-2012, 21:44 ]
Nie byłam u nich jeszcze z problemami stawowymi, ale mam do nich chyba najwieksze zaufanie spośród okolicznych wetów, więc mam nadzieję, że mnie nie zawiodą :)

mibec - 08-10-2012, 22:16

Nikaaa napisał/a:
pisałam wcześniej,
wlasnie doczytalam :)
Nikaaa - 09-10-2012, 10:20

Ile czasu czekaliście na odbiór psa po rtg? U nas sie zapowiada cały dzień :unhappy:
ppaula2 - 09-10-2012, 10:23

Nikaaa, jakoś bardzo szybko.....
Trzymam kciuki ;*

mibec - 09-10-2012, 10:32

Nikaaa, my weterani w tym temacie :| za kazdym razem min 6 godzin mijalo zanim zadzwonili, ze moge psa odebrac.
Trzymaj sie, Jesska jest pod dobra opieka ;*

ppaula2 - 09-10-2012, 10:38

mibec napisał/a:
za kazdym razem min 6 godzin mijalo zanim zadzwonili, ze moge psa odebrac.

Co kraj to obyczaj.
U nas wygląda to tak, że lekarz daje zastrzyk, czekasz aż psiak zaśnie, robi zdjęcie i.....
Na Funię czekałam z godzinkę, a Suri wybudzana była przy mnie po 5 min od zdjęcia.

Nikaaa - 09-10-2012, 10:38

mibec, :*
Powiedzieli mi, żeby o 13.30 zadzwonic to wtedy powiedzą przybliżoną godzinę. Pytam, bo wydawało mi się, że w Polsce to jakoś szybciej sie odbywa.

ppaula2 - 09-10-2012, 10:39

Nikaaa, szybciej :)
Przynajmniej ja tak miałam.
A Jessie już po zdjęciu?
Teraz czekasz na jej odbiór?

Nikaaa - 09-10-2012, 10:43

ppaula2, szczerze mówiąc nie pytałam o której będzie miała zdjęcie. Ale przypuszczam, że moze być już po (zostawiłam ja o 8.30) samo zdjęcie trwa chwilunię a pewnie większośc czasu będzie dochodzić do siebie. Po sterylce odebrałam ja dopiero popołudniu całkowicie wybudzoną, tylko lekko skołowaną, więc myślę, że i tym razem będa czekać aż w pełni dojdzie do siebie.

Dziwnie mi bez psa w domu :(

kasiek - 09-10-2012, 10:47

Nikaaa, trzymaj sie , ;*
ppaula2 - 09-10-2012, 10:54

Nikaaa napisał/a:
ppaula2, szczerze mówiąc nie pytałam o której będzie miała zdjęcie. Ale przypuszczam, że moze być już po (zostawiłam ja o 8.30) samo zdjęcie trwa chwilunię a pewnie większośc czasu będzie dochodzić do siebie. Po sterylce odebrałam ja dopiero popołudniu całkowicie wybudzoną, tylko lekko skołowaną, więc myślę, że i tym razem będa czekać aż w pełni dojdzie do siebie.

Dziwnie mi bez psa w domu :(

No tak, ale sterylka to operacja a tutaj tylko fotka, więc nie powinno być takj długo :)
Na pewno wszystko będzie dobrze.
Trzymaj się i korzystaj z tego, że nikt Ci się pod nogami nie kręci :D
Czekam na DOBRE informacje!

Nikaaa - 09-10-2012, 10:56

ppaula2 napisał/a:
Trzymaj się i korzystaj z tego, że nikt Ci się pod nogami nie kręci
Nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale strasznie mi tego brakuje :D

Dzięki :*

mibec - 09-10-2012, 11:19

Nikaaa napisał/a:
Po sterylce odebrałam ja dopiero popołudniu całkowicie wybudzoną, tylko lekko skołowaną, więc myślę, że i tym razem będa czekać aż w pełni dojdzie do siebie.
u nas dokladnie tak bylo po kazdym rtg i rezonansie - pies lezal w szpitalu dopoki nie mieli absolutnej pewnosci, ze wszystko jest ok, nie ma zadnego wstrzasu itd. Czas sie dluzy, ale na pewno tak lepiej i bezpieczniej.
kolorowooka - 09-10-2012, 11:53

Nikaaa napisał/a:
No u nas nie ma jako tako ortopedów, jak w Polsce więc nie moge sobie wybrać.

Widzisz jak to jest ze slowem pisanym.... Ty piszac nas mialas na mysli przychodnie, a ja od razu zgeneralizowalam myslac o UK :-P

Nikaaa napisał/a:
kolorowooka napisał/a:
To ci powiem, ze troche bajek uslyszlas
Mówię to co wiem a nie to co słysze.. Pozatym nie napisałam, ze nie ma ortopedów. Napisałam, że jako tako nie ma ortopedy, że dzwonisz do niego i idziesz, akurat do tego konkretnego. Nie wiem jak u Was, ale u nas nie zapisujesz się do konkretnego weta tylko bookujesz wizytę i przyjmuje ten, który akurat ma dyżur, więc nie moge sobie zażyczyć że chcę iść do pana X. I taki system jest praktycznie w każdej przychodni, a przynajmniesz w 4 w jakich do tej pory byłam ;)

Tu bym sie troszke nie zgodzila. Prawda jest taka, ze gdybys znalazla w poblizu przycjhodnie w weterynarzem ortopeda, moglabys sie do niej zapisac i porosic o wizyte u tego konkretnego weterynarza. Wystarczyloby tylko wyjasnic dlaczego. Co innego jest jak chcesz wizyte jak najszybciej, to idziesz do tego, ktory ma wczesniej okienko.

Trzymam kciuki za czarnulke ;*

Almathea83 - 09-10-2012, 12:02

o kurcze, długo to trwa, my jak byliśmy to akurat nie było jakiejś strasznej kolejki, zastrzyk, Moren padł w ciągu 10 sekund (widok okropny :confused: ), zdjęcie, eks go wyniósł i wtedy już merdawka mu się włączyła jak się do niego gadało, a za chwilę zaczął się wybudzać, zdjęcia dostaliśmy w jakieś 20 minut i się zawinęliśmy do domu..

Trzymam kciuki za wynik ;*

Nikaaa - 09-10-2012, 12:03

kolorowooka napisał/a:
Tu bym sie troszke nie zgodzila. Prawda jest taka, ze gdybys znalazla w poblizu przycjhodnie w weterynarzem ortopeda, moglabys sie do niej zapisac i porosic o wizyte u tego konkretnego weterynarza. Wystarczyloby tylko wyjasnic dlaczego. Co innego jest jak chcesz wizyte jak najszybciej, to idziesz do tego, ktory ma wczesniej okienko.
Możliwe :) Chociaż raz probowałam się umówić do ortopedy jak Jesska miała 4 miesiące, na badanie kontrolne, to powiedziała mi recepcjonistka, że nie ma takiej potrzeby jesli nic sie nie dzieje :P Ale wiadomo, że co wet to inne zasady.
Wierzę, że Ci weci wiedzą co robią, mają bardzo dobrą opinię u nas w miasteczku więc licze na to, że zajmie się nią ktoś kto się na tym zna. Narazie to tylko rtg, co będzie dalej zobaczymy, ale napewno nie dam pokroić psa komuś niekompetentnemu :)
Chociaż coś czuje w kościach, że wynik nie będzie najtragiczniejszy, a że Jesska nie odczuwa żadnego dyskomfortu to może nie będa chcieli jej operować.

[ Dodano: 09-10-2012, 12:05 ]
Almathea83, czyli dostaliście Moreniaka "do ręki" jeszcze niewybudzonego?

ppaula2 - 09-10-2012, 12:06

Nikaaa, nie kracz o żadnych operacjach tylko czekaj spokojnie na wynik :)
kolorowooka - 09-10-2012, 12:10

Nikaaa wczesniej byc moze was nie przyjeli, bo jak piszesz "nie bylo potrzeby"
Ja tez wierze, ze weci z waszej przychodni wiedza co robia. Cale szczescie tutaj lekarze nie maja oporow z rzyznaniem sie, ze w pewnych kwestiach nie sa pewni i konsultuja sie ze specjalistami. Tylko, ze czasem dlugo to trwa 8)

Nikaaa - 09-10-2012, 12:15

ppaula2, :P Lepiej przygotować sie na najgorsze i miło zaskoczyć niz rozczarowac :P
tenshii - 09-10-2012, 12:55

Almathea83 napisał/a:
zastrzyk, Moren padł w ciągu 10 sekund (widok okropny ), zdjęcie, eks go wyniósł i wtedy już merdawka mu się włączyła jak się do niego gadało, a za chwilę zaczął się wybudzać, zdjęcia dostaliśmy w jakieś 20 minut i się zawinęliśmy do domu..

u nas też to podobnie wyglądało.
Od wejścia do lecznicy do wyjścia minęło może dwie godziny. Teyla wyszła na własnych nogach, swoją drogą jakby właśnie wstała z drzemki i chciała pobiegać za piłką.

Nikaaa - 09-10-2012, 12:58

tenshii napisał/a:
Almathea83 napisał/a:
zastrzyk, Moren padł w ciągu 10 sekund (widok okropny ), zdjęcie, eks go wyniósł i wtedy już merdawka mu się włączyła jak się do niego gadało, a za chwilę zaczął się wybudzać, zdjęcia dostaliśmy w jakieś 20 minut i się zawinęliśmy do domu..

u nas też to podobnie wyglądało.
Od wejścia do lecznicy do wyjścia minęło może dwie godziny. Teyla wyszła na własnych nogach, swoją drogą jakby właśnie wstała z drzemki i chciała pobiegać za piłką.
Tak też mi sie wydawało, że w Polsce szybciej się to odbywa. No ale cóz. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać.
tenshii - 09-10-2012, 13:05

Nikaaa napisał/a:
Tak też mi sie wydawało, że w Polsce szybciej się to odbywa

u Was jest chyba ta różnica, że jest po pierwsze pełna narkoza, a po drugie brak wybudzacza.
Teyla była na premedykacji + wybudzacz

Zdrowia dla Jesse

ppaula2 - 09-10-2012, 13:07

tenshii napisał/a:

Teyla była na premedykacji + wybudzacz

Moje dziewczyny też.

Almathea83 - 09-10-2012, 13:12

tenshii, Moren nie dostał wybudzacza ani po RTG, ani po usunięciu zęba, a i tak w miarę szybko doszedł do siebie, wiadomo cały dzień spał ale może skoro był szcznięciem to dostał jakąś minimalną dawkę tego znieczulenia, ja tam się nie znam..

Właśnie byliśmy kontrolnie u osiedlowego weta, który zrobił "przegląd" Moreniaka, uciskał dość mocno biodra i przy ucisku na prawe pies oglądał się za siebie, nie piszczał i nie uciekał ale sprawdzał co tam mu się koło doopki wyprawia- więc tym bardziej sprawdzam w grafiku wolne dni w ciągu tygodnia :doubt:

A i powiedział też że piesy nie powinny siedzieć "na Jaworowicz" czyli tak na boku i powinno się je poprawiać żeby siedziały prosto bo jak siedzą na bok to się cośtam naciąga- zna ktoś taką teorię?

Weronika_S - 09-10-2012, 13:21

Almathea83 napisał/a:
eks go wyniósł i wtedy już merdawka mu się włączyła jak się do niego gadało, a za chwilę zaczął się wybudzać, zdjęcia dostaliśmy w jakieś 20 minut i się zawinęliśmy do domu..

to chyba aż za szybko..Pies chyba musi wyjść o własnych siłach z gabinetu.U nas to trwało ok 1,5 godz od podania Olafowi zastrzyku.Zostaliśmy wyproszeni z gabinetu i po tym czasie przyszedł lekarz z Olafem i opisanymi już zdjęciami.

Almathea83 - 09-10-2012, 13:24

Weronika_S, szczerze to nie pamiętam ile tam siedzieliśmy ale Moreno najpierw wyszedł na sika jak już mógł stać na łapach, później wróciliśmy i czekaliśmy aż dojdzie do siebie, może i z godzinę to trwało, ciężko teraz powiedzieć a na zegarek nie patrzyłam- z domu wyszliśmy o 8, wróciliśmy ok 12 i tyle pamiętam :)
Rysia88 - 09-10-2012, 13:29

U nas Okruch doszedł do siebie o 5 godzinach - tzn dopiero sam stanął o własnych siłach :beated:
nata - 09-10-2012, 13:38

Nikaaa, trzymam kciuki za chudolabka kochanego ;*
tenshii - 09-10-2012, 13:42

Almathea83 napisał/a:
powiedział też że piesy nie powinny siedzieć "na Jaworowicz" czyli tak na boku i powinno się je poprawiać żeby siedziały prosto bo jak siedzą na bok to się cośtam naciąga- zna ktoś taką teorię?

nigdy o czymś takim nie słyszałam

ale dla mnie to trochę paranoja, szczególnie, jeśli to pies z niepotwierdzoną diagnozą czy czymś podobnym.
Pies ma się cieszyć życiem, a nie ciągle być poprawiany, że źle siedzi, leży, zachowuje się, itp.
Takie to trochę na siłę moim zdaniem. Mówię oczywiście ogólnie. Trochę mnie irytują takie uwagi wetów :)

Almathea83 - 09-10-2012, 13:44

tenshii, to był przypadkowy wet, taki po drodze w trakcie spaceru, ten nasz do którego jeździmy zawsze takich teorii nigdy nie głosił :-P
tenshii - 09-10-2012, 13:45

Almathea83 napisał/a:
ten nasz do którego jeździmy zawsze takich teorii nigdy nie głosił

to może tam się wybierzcie :P
a apropo przypadkowych wetów napiszę coś zaraz w wątku z cenami za usługi

Almathea83 - 09-10-2012, 13:52

tenshii, najpierw pojedziemy do ortopedy zrobić RTG :) a do tego na osiedlu poszłam bo chciałam wiedzieć, ile waży Moreno, a skoro juz tam byłam to zrobiliśmy przegląd uszy, oczy, serducho, łapki :)
Nikaaa - 09-10-2012, 14:16

Jesska w klinice dalej, ale dzwoniłam i mamy nienajlepsze wieści. Tak na szybko:

Stwierdzona dysplazja w stopniu średnim we wskazaniem, że z czasem napewno sie pogłębi, panewka luźno osadzona w stawie. Zalecona specjalistyczna karma dla psów z problemami stawów, wzmacnianie mięśni przez pływanie lub spacery pod górkę. Będzie teraz konsultacja z ortopedą co robić, rozważanie mozliwości z czego jedną z nich są protezy obu stawów.

mibec - 09-10-2012, 14:18

Nikaaa, przykro mi ze jednak to ten potworek na d* :(
Jednak nie martw sie - da sie z tym zyc :)

Nikaaa - 09-10-2012, 14:22

mibec napisał/a:
Nikaaa, przykro mi ze jednak to ten potworek na d* :(
Jednak nie martw sie - da sie z tym zyc :)
Beata dzięki :*
No niestety, dopadło i nas.

Co mnie najbardziej martwi to fakt, że po ewentualnej operacji nie będzie mogła chodzić przez jakiś czas, a ja nie wyobrażam sobie trzymania tego wulkanu energi w zamknięciu, bez spacerów :( Koszmarem były dla nas 2 tygodnie po sterylizacji, podczas których miałam urlop więc mogłam ja pilnować. To będzie bardzo cięzki czas.

nata - 09-10-2012, 14:25

Nikaaa, Spokojnie, wszystko się ułoży ;*
kolorowooka - 09-10-2012, 14:41

Nikaaa zdaza sie :( Ale nie wilno zalamywac sie, mamy tu tak duzo labkow z dysplazja co swietnie funkcjonuja.
Nikaaa - 09-10-2012, 14:44

kolorowooka, ja się nie załamuję :P Tak jak napisałaś - nie my pierwsze, nie ostatnie. Boje się tylko procesu rekonwelescencji, no ale nie mamy innego wyjscia jak sie z tym zmierzyć. Zreszta żadna decyzja jeszcze nie zapadła co do ewentualnej operacji.

Narazie czekamy, żeby zabrac Niuńke do domu :)

Almathea83 - 09-10-2012, 15:16

Nikaaa, przykro mi, jakiegoś pecha mają psiaki z jesieni 2011 :( Luka, Tosiek a teraz Jesse. Trzymajcie się ;*
mibec - 09-10-2012, 16:12

Nikaaa napisał/a:
po ewentualnej operacji nie będzie mogła chodzić przez jakiś czas, a ja nie wyobrażam sobie trzymania tego wulkanu energi w zamknięciu, bez spacerów
nie martw sie na zapas, zobaczysz ze jesli zajdzie taka potrzeba to dacie rade. Tez sie balam, bylo trudno, nie przecze, ale... ;)
anna34 - 09-10-2012, 16:19

Nikaaa,Jesse ma tylko średnia dysplazje,Chopper ciężką raczej,Bo D,a E najgoesza i nie było zadnej operacji.Nie pozwól jej kroić,przynajmniej bez konsultacji przynajmniej z 3 ortopedami.Jeśli 2 powie to samo to wtedy myśl.
A z tym można żyć,naprawde,spójrz na Choppera.

Ewelina - 09-10-2012, 16:21

Nikaaa, Będzie dobrze ;*
ppaula2 - 09-10-2012, 16:25

Ojej :(
Bardzo mi przykro :cring:
Nikaaa skonsultuj to jeszcze z typowym ortopedą. Nie podejmuj decyzji pochopnie. Wszystko na spokojnie.
Średnia dysplazja to oznacza, że D?


Almathea83 napisał/a:
Nikaaa, przykro mi, jakiegoś pecha mają psiaki z jesieni 2011 :( Luka, Tosiek a teraz Jesse.

Tosiek jeszcze nie ma stwierdzonej dyspalzji, więc nie wrzucaj go jeszcze do tego worka ;)
Zdjęcie jest do powtórzenia, choć jak Gabrysia nie chce zrobić z niego reproduktora to w sumie nie widzę sensu powtarzania, bo on nigdy nie będzie miał, żadnych objawów.

I szczerze mówiąc po tym wszystkim obawiam się o Novi, choć ona też nie ma żadnych objawów. Jeszcze dwa miesiące do prześwietlenia.

Nikaaa - 09-10-2012, 16:26

anna34, w UK nie ma takich samych oznaczeń jak w Polsce, więc nie jestem w stanie określić dokładnie stopnia dysplazji. Wet powiedział, że nie jest dobrze, ale nie ma takiej tragedi, żeby pies kwalifikował sie do natychmiastowej interwencjii. Ale panewka przeskakuje co oznacza, że będzie się ścierać i w niedługim czasie stan stawów sie pogorszy.

Narazie rozmawiałam przez telefon, tak na gorąco. Wet powiedział, że będzie konsultacja z ortopedami i rozpatrza wszelkie opcje, ale nie wiem jeszcze kiedy zapadnie decyzja.

szalej - 09-10-2012, 17:01

Nikaaa, Ja bym nie operowała, jeśli nie ma absolutnej konieczności. Jeżeli bym widziała, że mój pies ma problemy z chodzeniem, boli go, utyka wiecznie, to wtedy tak. Ale nam też powiedzieli, że pies jest do NATYCHMIASTOWEJ operacji ( 1,5 tygodnia na podjęcie decyzji) po czym pojechałam na konsultacje i drugi wet oglądając zdjęcia stwierdził, że absolutnie nic nie widzi i powtórzyć zdjęcie w 15 miesiącu...
Ja powiem tak - widząc za każdym razem Choppera na spacerach - nie taka dysplazja straszna, jak ją malują :P

Almathea83 - 09-10-2012, 17:05

ppaula2 napisał/a:
Tosiek jeszcze nie ma stwierdzonej dyspalzji, więc nie wrzucaj go jeszcze do tego worka ;)



hmm C to nie dysplazja?

Cytat:
Biodra 'B' ale tak bliżej 'C' - wszystko ładnie pięknie wykształcone tylko panewki nie obejmują główek jak powinny niby powinny je obejmować w 50% a u Tośka jest to jakieś 20% - trzeba poczekać do 15mies i ponownie prześwietlić biodra. Jeśli się nie poprawi to może mieć to skutki w późniejszym wieku bo główka i panewka będą się ocierały...no ale wtedy wyjściem jest operacja.


ale oczywiście przepraszam panią hodowcę i posiadaczkę Atosa ;-)


ppaula2 napisał/a:
bo on nigdy nie będzie miał, żadnych objawów.


a to skąd wiadomo na 100%? To nie jest złośliwe pytanie- na jakiej podstawie to wiadomo na pewno?

dominika92 - 09-10-2012, 17:29

Almathea83 napisał/a:


a to skąd wiadomo na 100%? To nie jest złośliwe pytanie- na jakiej podstawie to wiadomo na pewno?


też jestem ciekawa skąd ta pewność.
Hela ma B, ale wet dysplazji nie stwierdził, bo za małe zmiany, ale stawy też nie idealne. C to już chyba jednak dysplazja?

Nika, mimo wszystko dobrze, że się udało zrobić RTG i wiecie na czym stoicie. Będzie dobrze ;*

Nikaaa - 09-10-2012, 17:37

Własnie wróciłam z panienka do domu :)

A więc tak - po spokojnej rozmowie z wetem wiemy tyle, że nie ma najmniejszego pośpiechu, żeby ruszać stawy i operować. Plan na teraz jest taki, aby maksymalnie wzmocnić mięśnie tylnich łapek, wzmocnić stawy preparatami (wet usilnie wciskał nam bezwartosciowego Hills'a ale co się dziwić jak na półce stały ulotki :P ). Wg ortopedy dopóki dysplazja nie będzie dla niej bolesna nie będziemy nic ruszać. A potem usunięcie panewek (wet stwierdził, że daje jej rok bezbolesnego życia, potem zaczną się zwyrodnienia i zapalenia) chyba, że stawy się mocno zdeformują to wymiana całego stawu. Więc narazie zostawiamy tak jak jest, chyba że się drastycznie pogorszy to wtedy będziemy działać.

Dziękujemy wszystkim za kciuki i słowa otuchy :*

mibec - 09-10-2012, 17:39

Nikaaa, czyli nie jest tak zle - dbaj o niunke i bedzie dobrze ;*
Nikaaa - 09-10-2012, 17:40

dominika92 napisał/a:
Nika, mimo wszystko dobrze, że się udało zrobić RTG i wiecie na czym stoicie. Będzie dobrze
I z tego sie najbardziej cieszę :)
Chociaż nie ukrywam, że szkoda, że tak późno, ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale ;)
mibec, :*

anna34 - 09-10-2012, 19:12

Nikaaa napisał/a:
wet usilnie wciskał nam bezwartosciowego Hills'a ale co się dziwić jak na półce stały ulotki

Wcale nie jest bezwartościowy,super karma weterynaryjna,bodajże Hills j/d typowo na dysplazje.
Podawałam ja Chopperowi i od czasu do czasu nadal podaje.

ppaula2 - 09-10-2012, 19:37

dominika92, Almathea83, B to nie dysplazja :)
Atos nie ma jeszcze określonego czy ma B czy C.
Odpowiedź moja nie była złośliwa.
Ja po prostu wciąż mam nadzieję, że nie jest to nic złego :)
Jeżeli Gabrysia będzie chciała to przyjedzie z Tośkiem do Warszawy na RTG i wykonamy je na SGGW.
A ponieważ rozmawiałam z nią przez telefon następnego dnia po badaniu to mogłam na spokojnie się dopytać co wet powiedział i jak wyglądało owe badanie.
Konsultowałam to co usłyszałam z moim wetem i z ortopedą który badał Suri (stawy Atosa są dla mnie ważną rzeczą, więc pytałam o nie). Szkoda tylko, że nie mam jego zdjęcia, bo tak łatwiej by mi było o cokolwiek spytać. Ale wracając do mojej rozmowy z wetami. Powiedzieli oni, że jeżeli chodzi o osadzenie panewki to wystarczy nieprawidłowe ułożenie psa i wyjdzie właśnie taki myk. Stąd też moja nadzieja, że nie ma dysplazji i tego się trzymam :)
A o tym, że nie powtarzała by badania jak nie ma być reproduktorem mówiła mi sodalis na wystawie w Warszawie. Z tym, że było to jej spostrzeżenie co by zrobiła ona na Gabrysi miejscu. A Justyna jest wieloletnim hodowcą i wetem więc wydaje mi się, że skoro mówi, że objawów nigdy nie będzie miał to znaczy, że raczej tak będzie :)

Nikaaa mam nadzieję, że Jessie w ogóle nie da po sobie odczuć, że coś jest nie tak. Myślę, że pływanie to dobra sprawa :) Co do wchodzenia pod górkę to mam mieszane uczucia, ale może się mylę :P
Ucałuj malutką od nas :)

nigritta - 09-10-2012, 19:38

Nikaaa, będzie dobrze :)ucałuj Jesse od cioteczki ;* faktycznie co się wrzesień posypał :(
ppaula2 - 09-10-2012, 19:40

Almathea83 napisał/a:

ale oczywiście przepraszam panią hodowcę i posiadaczkę Atosa ;-)

A tego zdania to już w ogóle nie rozumiem.....
Do czego ono się ma?

Almathea83 - 09-10-2012, 19:54

ppaula2, o wrzucanie "do jednego wora" jak to określiłaś, więc przeprosiłam za uznanie Atosa za chorego na dysplazję.
Karoola - 09-10-2012, 20:05

Nikaaa, poszukaj sobie info o ćwiczeniach na piłkach rehabilitacyjnych, może to pomoże.
http://aussie.phorum.pl/viewtopic.php?t=2077
http://www.psiakosc.com/f...read.php?t=2970
http://www.youtube.com/user/fitpaws

ppaula2 - 09-10-2012, 20:06

Almathea83, dziękuję za wyjaśnienie :)

Ja po prostu jestem taką osobą która nie wysuwa pochopnych opinii póki nie ma 100% pewności. Skoro nie zostało określone konkretnie czy to B (stawy w normie) czy C (lekka dysplazja) jak mogę uważać, że Atos ma dysplazję?
Po prostu tli się we mnie nadzieja. A chyba nie ma nic dziwnego w tym, że Atos i jego zdrowie są dla mnie ważne, nie? W końcu to ja go powołałam na świat :)

No ale skończmy ten temat bo nie ma co gdybać. Pogadamy jak już będzie możliwość ostatecznego stwierdzenia wyniku ;)

Almathea83 - 09-10-2012, 20:10

ppaula2, ale dla mnie w tej sytuacji tym bardziej powtórzyłabym badanie żeby mieć pewność i w razie W działać w dobrym kierunku.. No i jeszcze chciałabym żebyś wyjaśniła, skąd masz pewność, że

Cytat:
on nigdy nie będzie miał, żadnych objawów.
?
Nikaaa - 09-10-2012, 20:23

Karoola, super! Dzięki, napewno poczytam :haha: Właśnie szukam jakiś sposobów na wzmocnienie łapek i wszystkie sugestie sie przydadzą :)
neravia - 09-10-2012, 20:36

Nikaaa, wynik badań jest taki jaki przeczuwałaś chyba? :( ale będzie dobrze, najwazniejsze, że już zbadana :)
ja powoli zbieram się do prześwietlenia swojej ale wolałabym to zrobić w Polsce, bo tutaj ze specjalistami tragedia :confused: a w Polsce z małą będziemy dopiero za rok :( co prawda nie ma jakiś objawów typowych, jedyne co mi się nie podoba to często siedzi i leży wręcz pokracznie(!) na jednym albo drugim boku, dodatkowo szybko się męczy w zabawie z innymi psami a poza tym nie ma ani strzykania, ani utykania ani kulawizn..

nigritta - 09-10-2012, 20:40

Nikaaa, ile płaciłaś za RTG??
Nikaaa - 09-10-2012, 20:42

neravia, u nas strzelanie w stawach pojawiło sie niedawno, tak to generalnie też nie było bjawów. Nie pisze tego, aby Cie zmartwić, poprostu czasami pies nie wykazuje żadnych objawów i tylko rtg może wykazać zmiany :(
nigritta - 09-10-2012, 20:48

Nikaaa napisał/a:
poprostu czasami pies nie wykazuje żadnych objawów i tylko rtg może wykazać zmiany
Luka jest doskonałym przykładem :doubt:
Nikaaa - 09-10-2012, 20:51

nigritta napisał/a:
Nikaaa, ile płaciłaś za RTG??
Nie widziałam wczesniej posta :)
210f wyszło. Całe szczęście idzie wszystko z ubezpieczenia.

Ja wogóle dziękuję Bogu, że mamy insurance, bo w razie operacji jedna panewka kosztuje 1,5tys. funtów... :confused: A w przypadku wymiany całego stawu to jest 2,5tys. od sztuki... :beated:

nigritta - 09-10-2012, 21:13

Nikaaa, ceny to mają nie z tej planety :doubt: Jak rozmawiałam w Polsce z wetem to mi powiedział że w razie w.... gdyby jednak zabieg był potrzebny to cała hmmm nie wiem czy dobrze zrozumiałam i napiszę proteza biodrowa kosztują ok 4000 pl więc ja nie wiem skąd UK wzięło te ceny :doubt:
neravia - 09-10-2012, 21:21

Mnie uspokaja minimalnie fakt, że rodzice, dziadkowie itp Kami byli badani, i mam to "na papierku", chociaż wiem, że to nie wyklucza dysplazji ale gdyby nie te badania to psychicznie chyba nie wytrzymałabym.
Generalnie zauważyłam, że nawet tutaj na forum jest mało psów z dysplazją, które pochodzą z dobrych, przebadanych hodowli. U Was też rodzice nie przebadani, czy się mylę?
tak czy inaczej muszę pomyśleć, jak zrobić te prześwietlenie :doubt:

nigritta - 09-10-2012, 21:26

neravia napisał/a:
U Was też rodzice nie przebadani, czy się mylę?
niestety nic nie wiem o badaniach rodziców :( zresztą patrząc pod kątem UK i ich "profilaktycznego" leczenia to wcale bym się nie zdziwiła gdyby połowa hodowców tych badań nie robiła :doubt:
ppaula2 - 09-10-2012, 22:14

Almathea83 napisał/a:
No i jeszcze chciałabym żebyś wyjaśniła, skąd masz pewność, że

Cytat:
on nigdy nie będzie miał, żadnych objawów.
?

Pisałam już wyżej :)
Cytat:
Justyna jest wieloletnim hodowcą i wetem więc wydaje mi się, że skoro mówi, że objawów nigdy nie będzie miał to znaczy, że raczej tak będzie


[ Dodano: 09-10-2012, 22:17 ]
nigritta, no właśnie zastanawiałam się nad tym jak jest w UK z badaniami psów hodowlanych skoro jest aż taki problem aby wykonać RTG :(

Almathea83 - 09-10-2012, 22:24

ppaula2, "raczej" a "na pewno" to dla mnie różnica ale każdy decyduje oczywiście o swoim psie i o tym jakie badanie mu robić :)

u nas tatko przebadany biodra i łokcie, mamcia tylko biodra.

ppaula2 - 09-10-2012, 22:27

Almathea83, A dlaczego mama nie ma łokci?
Ja wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie robiąc RTG nie robią od razu tego i tego? ]:)

[ Dodano: 09-10-2012, 22:30 ]
Almathea83, dokładnie :)
Gabrysia jest właścicielką Atosa i to ona decyduje co chce robić.
Tak jak pisałam i jej mówiłam. Jak będzie chciała to zapraszam do Wawy, wykonamy zdjęcie u profesjonalisty :)

Almathea83 - 09-10-2012, 22:30

ppaula2, to jest pytanie do hodowcy bo ja tego nie wiem. Tak jak już kiedyś pisałam, teraz inaczej wybierałabym szczenię bo Moreniaka to wybrał eks, kupił i przywiózł do domu, nie miałam nawet wpływu na to, aczkolwiek wiedzieliśmy że chcemy piesa, żeby nie było :) też to dla mnie dziwne bo dopłaca się kilkadziesiąt PLN i ma się z glowy za jednym razem i biodra, i łokcie.
neravia - 09-10-2012, 22:32

ppaula2 napisał/a:
no właśnie zastanawiałam się nad tym jak jest w UK z badaniami psów hodowlanych skoro jest aż taki problem aby wykonać RTG :(

jeżeli są to hodowle z prawdziwego zdarzenia, to wszystkie badania mają zrobione, ale takich hodowców jest garstka. Sama naszukałam się i ostatecznie musiałam po psa jechać sporo kilometrów, w pobliżu nie było żadnej normalnej hodowli z badaniami. Problem tkwi przede wszystkim z dziwnym dziedziczeniem rodowodów, nie trzeba wystawiać tutaj psa, żeby zdobyć uprawnienia hodowlane, rodowód "dziedziczą" szczeniaki na podstawie zarejestrowanych (zapisanych) rodziców w związku. przez to mało komu chce się wystawać psiaki, nie mówiąc już o badaniach, szczeniaków z rodowodami, ale nie wystawianymi rodzicami i nieprzebadanymi jest po prostu multum :-o tylko prawdziwi hodowcy, którzy zajmują się psami na co dzień, ich pasją jest hodowla robią te wszystkie niezbędne rzeczy, ale jak wspomniałam takich jest garstka.

ppaula2 - 09-10-2012, 22:33

A ja nie mogę na takie tematy wchodzić......
Zawsze łapie schizy.
Pamiętam jak jeszcze Funia była przed RTG to czytając o dysplazji widziałam wszystkie jej objawy.
A po rentegnie nawet chcąc zauważyć to nic już nie widziałam :D

Teraz będę 2 miesiące myśleć co z Noviką :(

mibec - 09-10-2012, 22:34

ppaula2 napisał/a:
zastanawiałam się nad tym jak jest w UK z badaniami psów hodowlanych skoro jest aż taki problem aby wykonać RTG
nie ma problemu najmniejszego z wykonaniem rtg jesli planujesz reprodukcje (ze ja tego nie wiedzialam wczesniej :cring: )tylko placi sie troszke wiecej.
ppaula2 - 09-10-2012, 22:37

mibec, w sumie jak u nas :) U mojego weta RTG bioder i łokci nie całe 200zł.
A u Blenauowej już ponad 350zł, na SGGW ponad 450zł :(

Karoola - 10-10-2012, 00:10

Nikaaa napisał/a:
Karoola, super! Dzięki, napewno poczytam :haha: Właśnie szukam jakiś sposobów na wzmocnienie łapek i wszystkie sugestie sie przydadzą :)

Do usług! :shy:
Trzymam kciukasy za wszystkie psiaki, my też się z tym borykamy :(

kolorowooka - 10-10-2012, 04:52

mibec napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
zastanawiałam się nad tym jak jest w UK z badaniami psów hodowlanych skoro jest aż taki problem aby wykonać RTG
nie ma problemu najmniejszego z wykonaniem rtg jesli planujesz reprodukcje (ze ja tego nie wiedzialam wczesniej :cring: )tylko placi sie troszke wiecej.

Ale dopiero po 18 miesiacu :|

Nikaaa - 10-10-2012, 10:41

kolorowooka napisał/a:
mibec napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
zastanawiałam się nad tym jak jest w UK z badaniami psów hodowlanych skoro jest aż taki problem aby wykonać RTG
nie ma problemu najmniejszego z wykonaniem rtg jesli planujesz reprodukcje (ze ja tego nie wiedzialam wczesniej :cring: )tylko placi sie troszke wiecej.

Ale dopiero po 18 miesiacu :|
Nam powiedzieli po 12 miesiącu. A jak pytałam o rtg przy sterylce to powedzieli ze nie na potrzeby skoro nie mamy zamiaru jej rozmnażać..
AnIeLa - 10-10-2012, 12:43

ppaula2 napisał/a:
a wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie robiąc RTG nie robią od razu tego i tego? ]:)


My tak zrobiliśmy. Niestety jak zobaczyłam Asiora w znieczuleniu zapomniałam powiedzieć wetowi żeby łokcie też zrobił. Pierwszy raz widząc psa całkowicie nieprzytomnego ie bardzo kojarzyłam fakty.

Weronika_S - 10-10-2012, 12:53

AnIeLa napisał/a:
Pierwszy raz widząc psa całkowicie nieprzytomnego ie bardzo kojarzyłam fakty

dlatego my profilaktycznie najpierw powiedzieliśmy co chcemy a dopiero później Olaf dostał zastrzyk :) bo później nie mogłam sobie nawet przypomnieć jego daty urodzenia :D

Martzel - 11-10-2012, 17:05

Dzisiaj Tosia miała prześwietlenie, niestety wyszło, że ma dysplazję :(
dominika92 - 11-10-2012, 17:11

Martzel, o kurde :( Przykro mi. A w jakim stopniu? Może nie będzie źle :)
Nikaaa - 11-10-2012, 17:12

A ja mam pytanie czy to możliwe że mi jakoś mocno Jesske ponaciągali na rtg? Dziwie stawia łapki, tak w rozkroku i mam wrażenie że źle jej się chodzi, jakby odczuwała dyskomfort. Wcześniej tak nie było..
nata - 11-10-2012, 17:21

Martzel, a biodra czy łokcie? Tosia jest młoda, może jeszcze się wykształci wszystko w dobrym kierunku.. trzymamy za to kciuki
mibec - 11-10-2012, 17:26

Martzel, przykro mi :( Kto robil rtg?

Nikaaa napisał/a:
czy to możliwe że mi jakoś mocno Jesske ponaciągali na rtg? Dziwie stawia łapki
Barney nigdy nie chodzil bardziej pokranicznie niz zwykle, ale biorac pod uwage w jakiej pozycji zdjecia sa robione, mysle ze to mozliwe.
Tola - 11-10-2012, 18:21

mibec napisał/a:
Martzel, przykro mi :( Kto robil rtg?


Dr Bissenik, niestety czeka ją operacja i to jak najszybciej .. to są słowa doktora :(

anna34 - 11-10-2012, 18:32

Tola napisał/a:
Dr Bissenik, niestety czeka ją operacja i to jak najszybciej .. to są słowa doktora :(

jednak poszłabym do innego ortopedy,tak samo było z Bliską od szalej.Bissenik mówił operacja,inny wet,że nic jej nie jest póki co.

szalej - 11-10-2012, 18:32

Tola, Paula ci to napewno napisze ale... NAS DR BISSENIK BADAŁ W TYM SAMYM WIEKU I TEŻ STWIERDZIŁ DYSPLAZJE I ŻE TRZEBA NATYCHMIAST OPEROWAĆ PO CZYM POSZLIŚMY SKONSULTOWAĆ TO Z ORTOPEDĄ, KTÓRY WPISUJE WYNIKI BADAN DO RODOWODÓW I POWIEDZIAŁ, ŻE ABSOLUTNIE NIC NIE WIDZI!
Nie dajcie jej pokroić zanim nie skonsultujecie tego co najmniej z trzema ortopedami!

Tola - 11-10-2012, 18:38

chcemy jeszcze z wynikami iść do dr janickiego i jeszcze innego pana, nie pamiętam nazwiska, trochę jestem zdenerwowana, na pewno nie zdecydujemy się na operację, jeśli nie będziemy na sto procent pewni, że trzeba ją zrobić
anna34 - 11-10-2012, 18:40

Mój nierasowiec w wieku 5,5 miesiąca miał stwierdzoną i dr.Bisennik chciał operować też,dr.Janicki nie widział takiej konieczności.Chopper świednie daje sobie rade już 5 rok z tym.
szalej - 11-10-2012, 18:54

Tola, ja bym poszła też na waszym miejscu do dr. Narojka albo dr. Blenau ( są to jedni z 8 wetów ortopedów w polsce uprawnionych do wpisywania wyników badań dysplazji do rodowodu, więc mają z tym doczynienia na codzień - przyjmują w warszawie), my do Janickiego się nie dostaliśmy, bo kiedy robiliśmy badania był akurat na urlopie.
Ja powiem tak - Bliska miała zrobione zdjęcia łokcia i bioder w wieku 15 tygodni - zalecano nam operacje w ciągu 1,5 tygodnia, pojechalismy na konsultacje, ortopeda powiedział, że absolutnie nic nie widzi i żeby powtórzyć zdjęcie w wieku 15 miesięcy. Teraz Bliska ma 5,5 miesiąca i objawów brak.

Tola - 11-10-2012, 19:26

dziękuję Wam, na pewno wynik skonsultujemy ..
ppaula2 - 11-10-2012, 19:36

Tola, a czy Tosia ma jakieś objawy?

Ja powiem tak.
Kochani, zrobicie to co uważacie za słuszne i wiem, że będzie to to co najlepsze dla Tosi.
Ja na Waszym miejscu poszłabym do Janickiego i do Sterny na konsultacje.
A co do Bissenika to ja nie wiem dlaczego on tak chętnie kroi szczeniaki :(

Martzel - 11-10-2012, 22:47

Na pewno przed ewentualną operacją będziemy się konsultować. Problem w tym, że nie mamy zbyt dużo czasu.
nigritta - 11-10-2012, 22:57

Martzel, Trzymamy kciuki za was :( może to fałszywy alarm :(
Almathea83 - 12-10-2012, 09:44

tak sobie nawkręcałam, że dzisiaj wylądowaliśmy na RTG w końcu no i mamy tak: łokcie idealne, prawe biodro idealne a lewe biodro idealne z minusem :) jak to pan określił A+ ale jeszcze nie B :) uff, ulżyło mi a portfel zapiszczał :D
anna34 - 12-10-2012, 09:46

Almathea83,gratulacje :)
Almathea83 - 12-10-2012, 09:49

anna34, dziękuję, bałam się tego badania bo ostatnio Moren zaczął dziwnie lewą łapę stawiać, no ale na zdjęciach jak byk panewka przylega do kości, nawet ja to widzę :) doktor też ręcznie naciągał i żadna łapa nie wyleciała ze stawu, czyli jest dobrze :)
ppaula2 - 12-10-2012, 09:49

Almathea83, super! Wymiziaj Moreniaka :*
A portfel..... odżyje :P
Ważne, że psiak zdrowy :)

Almathea83 - 12-10-2012, 09:51

ppaula2, dzięki, rekonwalestent śpiocha i czasem popiskuje, ale to pewnie pusty żołądek przez niego przemawia :D no i pewnie, że najważniejsze że zdrowy :)
mibec - 12-10-2012, 09:51

Almathea83, super - bardzo sie ciesze :)
Nikaaa - 12-10-2012, 10:41

Almathea83, świetne wieści :) Dobrze że pod tym względem nie są bliźniaczo podobni z Jesską ;) :)
szalej - 12-10-2012, 11:13

Almathea83, super gratulacje :D Mój portfel też jęczał, po tych wszystkich badaniach i konsultacjach, ale przynajmniej już wiedziałam ;D
Almathea83 - 12-10-2012, 13:10

dziękujemy :) właśnie byliśmy na przechadzce ale Moren jeszcze człapie łapa za łapą więc szybko wróciliśmy. Martwi mnie tylko że on nic nie pije- też tak ktoś miał?
dominika92 - 12-10-2012, 13:15

Almathea83, gratulacje :) Ja nie pomogę bo u nas zawsze było wieczorem i potem pies cały czas spał do rana. :P
Almathea83 - 12-10-2012, 13:25

dominika92, dzięki! No ja wolałam rano bo popołudniu mogę mu dać jeść- jakbym miała go badać wieczorem to przez cały dzień by nie jadł a w przypadku Moreno to jak nie wiem.. brak alku dla alkoholika :-P
kolorowooka - 12-10-2012, 13:38

Almathea83 swietne wiesci :)
Moreniaczku teraz mozesz sie wykrecac i rozciagac we wszystkie strony do woli :D

kasiek - 12-10-2012, 15:56

Almathea83, cudne wiesci :haha:
Moreniaka wymiziac prosze ;*

Almathea83 - 12-10-2012, 16:37

bardzo dziękujemy ;* właśnie Moren dostał michę z ryżem, kurakiem i marchwią, zjadł ze smakiem ale kurcze nadal nie pije i popiskuje trochę a ja zaczynam świrować :doubt:
Rysia88 - 12-10-2012, 16:44

Almathea83 napisał/a:
Martwi mnie tylko że on nic nie pije- też tak ktoś miał?


Atos w ogóle nie pił tego dnia - michę dałam mu też dopiero późnym wieczorem jak się na dobre rozchodził.

Almathea83 - 12-10-2012, 16:45

Rysia88, dzięki za info ;* zaczęłam się poważnie martwić o mojego Moreniastego..
nigritta - 12-10-2012, 20:16

Almathea83, świetne wieści :)
Eve93 - 29-11-2012, 08:52

Witam :)
Poszukuję dobrego ortopedy w okolicach Poznania bądź Warszawy. Z Poznania znajomi polecili dr. Jakuba Golca. Czy macie o nim jakieś opinie?

ppaula2 - 30-11-2012, 12:25

Znalezione na FB


Ten sam pies, dwa zdjęcia i dwie diagnozy.
Wiedziałam o tym jak bardzo ważne jest ułożenie psa w trakcie RTG, ale chyba nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak bardzo.......

maxxior - 30-11-2012, 19:06

Eve93, w Warszawie dr Bissenik,sterna albo Janicki.
ppaula2, Te zdjęcia to wyglądają jak od dwóch różnych psów.Na tym po prawej kości się wydają dużo grubsze.Może to wynik ułożenia na stole i kąta albo np zdjęcie po prawo jest cyfrowe a po lewo na kliszy(chyba).

nikitka02 - 07-12-2012, 18:01

Byliśmy dzisiaj na prześwietleniu. Biorąc pod uwagę ze to pierwsze RTG od urodzenia bo tamten właściciel nie był raczej to myślałam ze może byc tam bardzo zle. Pare osób nam tez mówiło ze dziwnie siada na boku.Być moze ma tez problemy z miednicą. Ale po zrobieniu okazuje sie ze nie ma nic niepokojacego. Dawac mamy preparat ArthroFos tylko. :D O dziwo psiak zdrowe stawy ma.:] Tak sie ciesze.
mibec - 07-12-2012, 18:50

nikitka02, super :)
kasiek - 07-12-2012, 21:54

nikitka02, ciesze sie :)
nikitka02 - 08-12-2012, 13:53

Myślałam ze to mało prawdopodobne bo nie wiem czym był karmiony w młodosci ( Jak go odebraliśmy jadł Chappi :/ ) A wiem ze to tez wazne odnosnie stawów zeby była zbilansowana dieta oraz nie ma rodowodu. Widze ze ta dysplazja to taka jakby rosyjska ruletka. Nie wiadomo na kogo trafi...
donia457 - 10-12-2012, 12:54

no trzymajcie kciuki ,dzisiaj odbieram Redy wynik z przeswietlenia stawów biodrowych i łokciowych
Milena - 10-12-2012, 12:55

donia457, trzymam :)
mibec - 10-12-2012, 13:33

donia457, czekam na info :)
donia457 - 10-12-2012, 13:38

Milena, mibec, dzieki dziewczyny za wsparcie ;* bo ja juz kota w tym domu dostaje :bad:

[ Dodano: 10-12-2012, 22:19 ]
hip hip hura,odebrałam wynik Redy iii.......
biodra prawidłowe i łokietki tez :-P ;D

pasiconik - 10-12-2012, 22:28

donia457, super! wymiziaj Reduchę :)
Milena - 10-12-2012, 22:34

Super wiadomość !! :haha: :haha: :haha:
donia457 - 10-12-2012, 22:37

pasiconik, nawet nie wiesz jak sie ciesze, :haha: ale co ja przezylam to lepiej nie mowic :( w pewnym momencie to zaczęłam się bac tej całej narkozy :beated: ,o ile nie bedzie trzeba bede jej unikac jak diabel świeconej wody
Reducha wymiziana :)

szalej - 10-12-2012, 22:41

donia457, super gratulacje! :)
Almathea83 - 10-12-2012, 22:50

donia457, super wieści :)
donia457 - 10-12-2012, 22:51

szalej, Milena, dzieki :)
mibec - 10-12-2012, 23:12

donia457 bardzo sie ciesze :)
donia457 - 10-12-2012, 23:19

Almathea83, mibec, dzieki :)

[ Dodano: 10-12-2012, 23:29 ]
wiecie,co wam powiem,
TZ wysłałam po winiki,pojechał prosto po pracy i jak wracał to do mnie zadzwonil,powiedzial ze musimy powtórzyc bo inaczej Reda ma dysplazje ,ja juz w panike wpadam a ten do mnie Żartowałem no wiez tu człowieku badż mądry :| ,on chce mnie nerwowo wykonczyć ]:)
Reda bardzo długo wybudzała sie z narkozy ,dostała atropine bo jej tętno sadło do granic tych dolnych :( po 5 minutach na moj głos obudził sie tylko ogon,ktory machał a pies dalej spał :confused: a pózniej dostała zastrzyk domieśniowy na wybudzenie,w pewnym momencie zaczełam sie bać o nia ,a ten madry mój małzonek poszedł do Julki do samochodu i powiedział Julce ze Reda sie nie może wybudzic ,ta z płaczem do mnie co 2 minuty wydzwaniała czy pies sie juz obudzil,

ppaula2 - 11-12-2012, 07:08

donia457, gratuluję :)
Gdzie robiliście RTG?

donia457 - 11-12-2012, 08:35

na ul.Fieldorfa (Gocław)

[ Dodano: 11-12-2012, 08:35 ]
ppaula2, dzieki :) ;*

kasiek - 11-12-2012, 10:03

donia457, super wiesci ;*
ppaula2 - 11-12-2012, 17:51

donia457, tam robią wpis do rodowodu?
donia457 - 11-12-2012, 23:03

ppaula2, nie,ja tam robiłam tylko RTG ,pozniej przesylaja to na Gagarina :)
ppaula2 - 12-12-2012, 07:35

donia457, aha :)
Bo myślałam, że coś nas ominęło :)

szalej - 12-12-2012, 08:23

donia457, strasznie ci zazdroszcze, chciałabym mieć to już za sobą i trzymać "zdrowe" wyniki ;D
ppaula2 - 12-12-2012, 09:07

szalej, na pewno będzie dobrze :)
Przed nami też RTG Noviki.
Ale chyba odczekam te przepisowe 2 msce od cieczki :)

mibec - 12-12-2012, 09:36

ppaula2 napisał/a:
przepisowe 2 msce od cieczki
dlaczego trzeba czekac?
donia457 - 12-12-2012, 09:47

szalej, dzieki, ;* wy tez bedziecie miały takie wyniki :)
ppaula2 - 12-12-2012, 09:48

mibec, jak robiłam Funi RTG to była tuż przed cieczką i lekarz nie bardzo był zadowolony z tego powodu.
Stwierdził, że najlepszy obraz RTG wychodzi min. 2 miesiące przed cieczką i 2 miesiące po cieczce.
Ponoć suki mogą w tym okresie wykazywać rozluźnienie stawów.

donia457 - 12-12-2012, 09:50

ppaula2, moga ,ale nie muszą ;-)
ppaula2 - 12-12-2012, 09:53

donia457, wiem dlatego napisałam, że mogą ;)
Ale skoro mi się nie śpieszy to wolę dmuchać na zimne :P

Maleńka - 12-12-2012, 21:55

Luki mial 8 miesiecy jak mial 1 kotrolnego RTG, moze mi ktos doradzic kiedy powinien byc nastepny? :)
Nikaaa - 12-12-2012, 22:04

Maleńka, a jakie miał wyniki?

Jeśli wszystko było ok to powtórzyłabym zdjęcie po 15 lub 18 roku zycia, tak ostatecznie.

Maleńka - 12-12-2012, 22:05

Bardzo dobre mial wyniki...hmm tak pozno?;o
donia457 - 12-12-2012, 22:06

Maleńka, jezeli wyniki mial dobre to po co psiaka brac pod narkoze,jezeli sie nic nie dzieje? ja bym nie dawala
Maleńka - 12-12-2012, 22:08

donia457, mial bez narkozy robione wiec mysle ze teraz tez sie by obeszlo :)
Nikaaa - 12-12-2012, 22:16

Maleńka napisał/a:
mial bez narkozy robione
Jakim cudem? :D
Maleńka - 12-12-2012, 22:17

Nikaaa, no normalnie bez :D
donia457 - 12-12-2012, 22:19

Maleńka napisał/a:
l bez narkozy robione

w takim razie masz super weta :-P ,z tego co wiem i duzo czytalam na ten temat to zawsze robione jest w narkozie ;D
widzisz Luki jest mlodziutki,nic mu nie dolega a badanie, takie przeswietlenie to nie takie zdrowe jak sie Tobie wydaje,po co narazac psiaka?

tenshii - 12-12-2012, 22:21

Maleńka napisał/a:
no normalnie bez
w ogóle bez niczego?

Z tego co wiem, i z czym się zgadzam, jest to błąd, ponieważ przytomny pies nie rozluźni mięśni, a one mogą trzymać główki kości w panewkach tak, że zdjęcie jest przekłamane.
Wymagana jest chociaż premedykacja

Maleńka - 12-12-2012, 22:24

donia457, Dlatego pytam :) hmm a czemu zrobilam kontrole? hmm moze zapobiegawczo? Wolalam w razie co dmuchac na zimne miedzy innymi dlatego ze nie znam rodzicow Lukiego :)

tenshii, dlatego juz tego weta dawo temu zmienilam :D ale nawet nie wiedzialam, to dobrze ze pytam.

Di - 12-12-2012, 22:32

Maleńka, a głupiego jasia chociaż nie miał?

Moja ze sterylizacją będzie mieć RTG, także i tak i tak trzeba ją uśpić...

tenshii - 12-12-2012, 22:33

Di napisał/a:
Moja ze sterylizacją będzie mieć RTG, także i tak i tak trzeba ją uśpić...

Teyla tak miała kontrolne - to najlepsze wyjście :)

donia457 - 12-12-2012, 22:34

Di napisał/a:
Moja ze sterylizacją będzie mieć RTG, także i tak i tak trzeba ją uśpić...

i tu masz racje jak juz pies pod narkoza to zrobic wszystko i miec spokoj :)

Maleńka - 12-12-2012, 22:34

Di, Nie byl z nim tylko moj Pawel. Jak lekarz go usadzil odpowiedio to on go tylko mial glaskac by nie fikał i tyle...

To skorzystam przy kastracji u normalnej wetki :)

donia457 - 12-12-2012, 22:36

Maleńka,narkoza .głupi jaś- tak o tym slyszalam,ale zeby bez niczego tak poprostu zrobic psu przeswietlenie o tym nie slyszalam ,
Nikaaa - 12-12-2012, 22:39

Maleńka, jeśli nie miał narkozy to ja bym zrobiła drugie bo piernik wie, czy tamto zdjęcie wykazało stan faktyczny ;)
Maleńka - 12-12-2012, 22:40

donia457, o a poczatku mielismy takiego weta, ktorego polecili nam rodzice Pawla. Po 2-3 wizytach sama stwierdzilam ze cos mi nie halo u niego np z tymi oczami, zlecil nam badanie zeby potem dac lek Lukiemu, gdzie z badan wynikalo ze te lek nie pomoze. Uswiadomila mi to moja nowa wetka, ktora jest zlota kobieta, kiedy pokazalam jej wyniki i wszystkie krople ktore tamten mi dawal...A ona za 1 razem wyleczyla nam prawie oczy, jutro akurat bedziemialich kontrole.
mibec - 12-12-2012, 22:45

Nikaaa napisał/a:
powtórzyłabym zdjęcie po 15 lub 18 roku zycia
:haha: przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac ;)

Maleńka, zgadzam sie z dziewczynami - zdjecie bez min. glupiego jasia jest niewiele warte i nalezaloby je powtorzyc :)

Maleńka - 12-12-2012, 22:46

No to dzieki dziewuchy za rady :)
Nikaaa - 12-12-2012, 22:46

mibec napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
powtórzyłabym zdjęcie po 15 lub 18 roku zycia
:haha: przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac ;)
Coś źle napisałam? :P
donia457 - 12-12-2012, 22:48

Maleńka, jesli ta ten wet byl nie taki jak tzreba,zmieniliscie weta to jak bedziesz jutro mozesz zawsze sie dopytac,jezeli masz obawy i chcesz mozesz mu zrobic
Milena - 12-12-2012, 22:55

Aby dobrze wykonać zdjęcie RTG kończyny muszą być maksymalnie wyprostowane, dopiero wtedy można uzyskać rzeczywiste ułożenie głowy kości i panewki stawowej, bez narkozy jest to po prostu niewykonalne nawet gdyby pies był aniołem. Poza tym takie ustawienie stawu u psa z dysplazją powoduje ból więc tym bardziej by się szamotał... Także gratulacje dla pana WETERYNARZA :-P
Nikaaa - 12-12-2012, 23:00

Milena napisał/a:
Aby dobrze wykonać zdjęcie RTG kończyny muszą być maksymalnie wyprostowane, dopiero wtedy można uzyskać rzeczywiste ułożenie głowy kości i panewki stawowej, bez narkozy jest to po prostu niewykonalne nawet gdyby pies był aniołem. Poza tym takie ustawienie stawu u psa z dysplazją powoduje ból więc tym bardziej by się szamotał... Także gratulacje dla pana WETERYNARZA
Zgadzam się :) Moja suka po RTG była tak ponaciągana, że jeszcze 2 dni po zdjęciu chodziła okrakiem ;) Przypuszczam, że musieli ją nieźle wyginać do zrobienia zdjęcia i wątpie, aby udało sie im to "na żywca" :D
tenshii - 12-12-2012, 23:01

Nikaaa napisał/a:
Zgadzam się

ja również
Teyla pierwsze RTG miała w premedykacji.
Wet nie chciał przesadzić i dał zbyt małą dawkę i strasznie piszczała.

donia457 - 12-12-2012, 23:03

jak Reda miala przeswietlenie to bylismy z nia w gabinecie,bylam przy niej caly ten czas,ja trzymalam za przednie lapy ,wet za tylnie z TZ pstrykal guzikiem
Maleńka - 13-12-2012, 12:12

To juz bede wiedziec na przyszlosc ;)
Pikuś - 13-12-2012, 17:31

Nikaaa napisał/a:
mibec napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
powtórzyłabym zdjęcie po 15 lub 18 roku zycia
:haha: przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac ;)
Coś źle napisałam? :P
roku? a nie miesiącu? :P
Nikaaa - 13-12-2012, 21:40

Pikuś napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
mibec napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
powtórzyłabym zdjęcie po 15 lub 18 roku zycia
:haha: przepraszam, ale nie moglam sie powstrzymac ;)
Coś źle napisałam? :P
roku? a nie miesiącu? :P
Ahahahahahaha, wiesz, że dopiero teraz to zobaczyłam? :D Czytałam ta wypowiedź 5 razy i nie zorientowałam się, że walnełam takiego byka :D

mibec dzięki za czujność! :haha:

marti_899 - 22-07-2013, 06:54

Witam, tez mam pytanko odnosnie rtg, wet nam powiedziala ze mozemy twkie zrobic w 5 m-cu riko ma teraz 3 wiec jeszcze troche czasu, chociaz ja nie zauwazylam zeby jakos dziwnie chodzil czy.cos... No ale wiekzosc pisze ze warto takie zdjecie zrobic. Moje pyt jaki jest kosz mniej wiecej tego rtg, i czy znacie jakiegos dobrego lek. Wet ktory sie tym zajmuje w okolicach bytomia, tarnowskich gor :-) bo mieszkam niedaleko :-)
Martzel - 22-07-2013, 09:06

My zrobiliśmy w wieku ok. 4 miesięcy i teraz uważam, że niepotrzebnie, więc dobrze się zastanówcie czy robić i po co.
tenshii - 22-07-2013, 09:08

Martzel napisał/a:
teraz uważam, że niepotrzebnie

dlaczego tak uważasz?

Grapy - 22-07-2013, 10:17

tenshii napisał/a:
Martzel napisał/a:
teraz uważam, że niepotrzebnie

dlaczego tak uważasz?

wg.''Poradnika dla hodowców-Genetyka w praktyce'' Malkolma Willisa miarodajne są tylko prześwietlenia wykonane po pierwszym roku życia.

tenshii - 22-07-2013, 10:24

Grapy napisał/a:
wg.''Poradnika dla hodowców-Genetyka w praktyce'' Malkolma Willisa miarodajne są tylko prześwietlenia wykonane po pierwszym roku życia.

na genetyce się nie znam, ale w przypadku małych zmian faktycznie może się coś zmienić.
W przypadku łokci Teyli tak było - miała niewielką szparę w prawym łokciu - RTG w wieku 7 miesięcy
Po RTG w okolicach 2 urodzin szpary już nie było.
Są jednak psy, które miały tak wielkie wady podczas RTG w młodym wieku, że lekarze ortopedzi widzieli ratunek tylko w natychmiastowej operacji.
No ale jak przy każdym medycznym temacie - co wet to obyczaj.

Martzel - 22-07-2013, 11:20

tenshii napisał/a:
Martzel napisał/a:
teraz uważam, że niepotrzebnie

dlaczego tak uważasz?

Ponieważ w tym wieku w razie wykrycia dysplazji jedyne co proponują to zabieg jps, który nie gwarantuje, że się poprawi, a wg lek. Janickiego kompletnie nic nie daje.

Nikaaa - 22-07-2013, 11:56

tenshii napisał/a:

na genetyce się nie znam, ale w przypadku małych zmian faktycznie może się coś zmienić.
W przypadku łokci Teyli tak było - miała niewielką szparę w prawym łokciu - RTG w wieku 7 miesięcy
Po RTG w okolicach 2 urodzin szpary już nie było.
Są jednak psy, które miały tak wielkie wady podczas RTG w młodym wieku, że lekarze ortopedzi widzieli ratunek tylko w natychmiastowej operacji.
No ale jak przy każdym medycznym temacie - co wet to obyczaj.
Bardzo mnie intryguja takie przypadki, bo przed 12 miesiacem życia Jesse strasznie stukało w biodrach, w tej chwili, 10 miesięcy później nic nie strzela ani nie przeskakuje, mamy nawet wrażenie, że ma się lepiej, nie męczy się tak szybko jak kiedyś. Poprawa? Nie wiem, spróbuje wyciagnać stare rtg od naszego weta i wziaźć ze soba do Polski dla porównania.
tenshii - 22-07-2013, 11:59

Nikaaa, w przypadku naszych łokci wet mówił, żeby nie panikować bo łokcie rozwijają się do około 9 miesiąca, i pewnie wszystko się zmieni. No i się zmieniło :)
marti_899 - 22-07-2013, 12:57

:) a mogl by ktos napisac cos w sprawie mojego zapytania :) wczesniejszego ) zgory dzieki
nikolajewna - 22-07-2013, 13:26

marti_899 napisał/a:
Moje pyt jaki jest kosz mniej wiecej tego rtg

ok 50 zł za jedno zdjęcie. My ostatnio prześwietlaliśmy łapkę i mieliśmy 5 projekcji. Do tego premedykacja- 35 zł za 30 kg psa.

Elazar - 22-07-2013, 13:31

marti_899, Koszt RTG o który pytałaś to 60 zł według cennika Wydziału Medycyny Weterynaryjnej we Wrocławiu. Kompletny cennik pod linkiem: http://www.wet.up.wroc.pl...terynaryjne/415
Co do dobrego lekarza z Twoich okolic to niestety nie mam wiedzy ale są forumowicze z Twoich okolic więc na pewno ktoś Ci poleci dobrego specjalistę :)

marti_899 - 22-07-2013, 13:49

Elazar, Dzieki wielkie wlasnie o to mi chodzilo :0 i mam nadzieje ze ktos mi poleci jakiegos dobergo fachowca :P :)
tenshii - 22-07-2013, 13:55

Elazar napisał/a:
Koszt RTG o który pytałaś to 60 zł

za jedno zdjęcie

Nikaaa - 22-07-2013, 14:49

marti_899, na dogomanii znalazłam dobre opinie o dr. Aleksandrze Gierku z Katowic (specjalista chirurg-ortopeda) i co prawda do Kato masz kawałek, ale z tego co czytam to warto się pofatygować. Najbardziej rekomendowany ortopeda w regionie.
marti_899 - 22-07-2013, 16:32

Nikaaa, ooo dzieki wielkie na pewno nie omieszkam tam zadzwonić :) i dowiedziec sie co i jak :) jeszcze mamy troche czasu ale trzeba sie powoli przygotowywac :)
Grapy - 22-07-2013, 16:59

A nasze prześwietlenie się odwlecze przez te upały... :(
marti_899 - 22-07-2013, 17:01

Grapy, a to 1 czy kolejne?? :)
Grapy - 22-07-2013, 18:09

marti_899, pierwsze na trzecie i czwarte urodziny ;)
szalej - 22-07-2013, 21:36

Martzel napisał/a:
tenshii napisał/a:
Martzel napisał/a:
teraz uważam, że niepotrzebnie

dlaczego tak uważasz?

Ponieważ w tym wieku w razie wykrycia dysplazji jedyne co proponują to zabieg jps, który nie gwarantuje, że się poprawi, a wg lek. Janickiego kompletnie nic nie daje.


podpisuje się rękami i nogami. Ja robiłam zdjęcia jak Bliska miała 15 tyg i również zalecono mi ten zabieg ale z założeniem - może w tych biodrach coś jest, może nie, ale lepiej zoperujmy tak na zaś. Niedługo będę powtarzać zdjęcie i zobaczę czy coś w tych biodrach/łokciach siedzi.

Di - 23-07-2013, 11:23

Nikaaa napisał/a:
na dogomanii znalazłam dobre opinie o dr. Aleksandrze Gierku z Katowic (specjalista chirurg-ortopeda)


Potwierdzam. Jest świetny.

Silver69 - 30-07-2013, 17:33

Czy ktoś robił zdjęcie u swojego psiaka bez usypiania go?
Nikaaa - 30-07-2013, 18:09

Silver69, nie da się zrobić zdjęcia bez premedykacji.
Pattina - 30-07-2013, 18:33

Silver69 napisał/a:
Czy ktoś robił zdjęcie u swojego psiaka bez usypiania go?
Nie da się tak, nie usypia się psa całkowicie więc spokojnie
mibec - 30-07-2013, 19:05

Silver69 napisał/a:
Czy ktoś robił zdjęcie u swojego psiaka bez usypiania go?
niektorzy weci robia, ale zdjecia sa niemiarodajne.
marti_899 - 03-09-2013, 14:35

Znow ja ;) riko niedlugo ma 5 mies :) jak to z tymi zdjeciami w koncu robic czy nie?? nie znaczy ze poznije :P
Nikaaa - 03-09-2013, 15:17

marti_899, nie wiem ale ja usłyszałam od weta ortopedy, że moja suka powinna być operowania max w wieku 4,5 miesiąca i stawy wyglądałyby napewno dużo dużo lepiej niż teraz, w tej chwili jedyne co nas ratuje to endoprotezy bo inne możliwości wyczerpały się wraz z zakończeniem wzrostu i rozwoju stawów. Więc osobiście napewno prześwietliłabym psa przed ukończeniem 5 miesiąca.

Niestety w UK nam się to nie udało bo tutaj pojęcie profilaktyki nie istnieje. Tu się tylko leczy, nie zapobiega.

Elazar - 03-09-2013, 16:07

marti_899, moim zdaniem przed zakończeniem procesu wzrostu i kształtowania się stawów robienie zdjęcia jest na wyrost.
tenshii napisał/a:
wet mówił, żeby nie panikować bo łokcie rozwijają się do około 9 miesiąca, i pewnie wszystko się zmieni. No i się zmieniło

Z dużym prawdopodobieństwem na RTG wyjdzie, że stawy są "luźne" i nadają się do leczenia. Dlatego uważam ze zdjęcie stawów tak ale dopiero po zakończeniu procesu wzrostu. Wet który robi RTG w wieku 4,5 miesiąca i wydaje diagnozę o dysplazji to..... naciąga właściciela laika "na kasę" Takie jest moje zdanie.

tenshii - 03-09-2013, 16:10

Elazar napisał/a:
Wet który robi RTG w wieku 4,5 miesiąca i wydaje diagnozę o dysplazji to..... naciąga właściciela laika "na kasę" Takie jest moje zdanie.

wszystko zależy od stopnia zaawansowania

marti_899 - 03-09-2013, 16:58

no wlasnie tak jak myslalam :) kazdy ma jakies swoje teorie.. i sama mysle ze lepiej poczekac bo slyszalam od duzo osob ze wlasnie te zdjecia moga roznie pokazywac a jak bedzie dorosly to i tak moze nic mu nie byc... a z drugiej strony wszyscy strasza i strasza i sama nie wiem... jedyne tez co sie dowiedzialam od swojego weta, sprawdzal jakiegos fachowca z wawy co ocenia do rodowodu, i to byla kobieta ze ona zaleca zdjecia okolo 12 mies. wiec nie wiem juz :)
Nikaaa - 03-09-2013, 18:07

Elazar napisał/a:
marti_899, moim zdaniem przed zakończeniem procesu wzrostu i kształtowania się stawów robienie zdjęcia jest na wyrost.
tenshii napisał/a:
wet mówił, żeby nie panikować bo łokcie rozwijają się do około 9 miesiąca, i pewnie wszystko się zmieni. No i się zmieniło

Z dużym prawdopodobieństwem na RTG wyjdzie, że stawy są "luźne" i nadają się do leczenia. Dlatego uważam ze zdjęcie stawów tak ale dopiero po zakończeniu procesu wzrostu. Wet który robi RTG w wieku 4,5 miesiąca i wydaje diagnozę o dysplazji to..... naciąga właściciela laika "na kasę" Takie jest moje zdanie.
Ja się mimo wszystko nie zgodzę ;) Moja suka ma 2 lata i stawy w stanie krytycznym, jak u co najmniej 10 latka - zwyrodnienia, skostnienia i kilka jeszcze innych rzeczy których nazwy fachowej nie podam bo nie pamiętam. U nas dysplazja spowodowała kolosalne zwyrodnienia i szkody dla stawów na przestrzeni bardzo krótkiego czasu. I uważam że operacja w młodym wieku by pomogła. Może nie w przypadku lekkiej lub ledwo widocznej dysplazji, ale w ciężkich przypadkach uważam, że powinno się działać szybciej niż po 12 miesiącu życia.
tenshii - 03-09-2013, 18:18

Nikaaa napisał/a:
uważam że operacja w młodym wieku by pomogła. Może nie w przypadku lekkiej lub ledwo widocznej dysplazji, ale w ciężkich przypadkach uważam, że powinno się działać szybciej niż po 12 miesiącu życia.

myślę tak samo

Ponadto ja pisząc to co zacytował Elazar miałam na myśli łokcie, nie biodra - warto to podkreślić

milka4 - 03-09-2013, 18:19

Nikaaa, a może spróbujcie terapii IRAP
tu podaję link akurat do mojej kliniki na FB ale może w UK też robią tego typu zabiegi

https://www.facebook.com/...29259581&type=3

Grapy - 03-09-2013, 20:19

Silver69 napisał/a:
Czy ktoś robił zdjęcie u swojego psiaka bez usypiania go?

otóż da się, warunek jest tylko jeden -pies musi bardzo słuchać właściciela i współpracować.
Tak miała robione prześwietlenie 7letnia goldenka mojej znajomej.
Jak to wetka powiedziała- pierwszy raz w jej karierze wykonała takie prześwietlenie i było dokładne 8)

tenshii - 03-09-2013, 20:55

Grapy napisał/a:
warunek jest tylko jeden -pies musi bardzo słuchać właściciela i współpracować.

według mnie to nie wystarczy

Pies może dać się rozciągnąć ale nie zwolni całkowicie napięcia mięśniowego, a to może zafałszować wynik.

Grapy - 03-09-2013, 22:27

tenshii, skąd wiesz jeśli tam nie byłaś? Myślisz, że panie weterynarz zdecydowałaby się na coś co nie byłoby miarodajne i zafałszowane?
Suczka jest bardzo uległa i posłuszna.

tenshii - 03-09-2013, 22:31

Grapy napisał/a:
skąd wiesz jeśli tam nie byłaś?

mówię ogólnie o przeprowadzaniu RTG bez premedykacji, a nie jedynie o tym zdarzeniu

Pies przytomny nawet jeśli daje sobie zrobić wszystko nadal ma napięcie mięśniowe, które może fałszować wynik więc to, że
Grapy napisał/a:
Suczka jest bardzo uległa i posłuszna.

niczego nie zmienia

Takie mam zdanie - również po konsultacji z wetem - i je wyrażam, bo od tego jest ten wątek ;]

A co do:
Grapy napisał/a:
Myślisz, że panie weterynarz zdecydowałaby się na coś co nie byłoby miarodajne i zafałszowane?

weterynarze, jak każdy, decydują się na różne rzeczy i nie zawsze jest to słuszne

Grapy - 03-09-2013, 22:44

Szkoda,że nawet nie spytałaś o podstawy takiego działania ale skoro
Kod:
Takie masz zdanie - również po konsultacji z wetem - i je wyrażasz, bo od tego jest ten wątek

to gratuluję dyplomu weterynarii. ;]

tenshii - 03-09-2013, 22:46

Grapy, zluzuj bo się odrobinę za bardzo spinasz.
Myślę, że jasno przedstawiłam swoje zdanie, i jak ktoś chce to zrozumieć potrafi o co mi chodzi...

Milena - 03-09-2013, 22:47

tenshii napisał/a:
Pies przytomny nawet jeśli daje sobie zrobić wszystko nadal ma napięcie mięśniowe, które może fałszować wynik więc to, że
Grapy napisał/a:
Suczka jest bardzo uległa i posłuszna.

niczego nie zmienia


Grapy napisał/a:
to gratuluję dyplomu weterynarii.


Nie trzeba być weterynarzem, aby to wiedzieć :beated:

Grapy napisał/a:
otóż da się, warunek jest tylko jeden -pies musi bardzo słuchać właściciela i współpracować.
Tak miała robione prześwietlenie 7letnia goldenka mojej znajomej.
Jak to wetka powiedziała- pierwszy raz w jej karierze wykonała takie prześwietlenie i było dokładne


oby pierwszy i ostatni.

Grapy - 03-09-2013, 23:30

tenshii napisał/a:
Grapy, zluzuj bo się odrobinę za bardzo spinasz.
Myślę, że jasno przedstawiłam swoje zdanie, i jak ktoś chce to zrozumieć potrafi o co mi chodzi...

Są różne wskazania,więc twoja ignorancja jest lekko irytująca ale jak to napisałaś ''kto chce to zrozumie'' bądź zapyta- dlaczego nie zastosowano premedykacji u tej suczki, pozdrawiam.
I nie tobie oceniać czy się spinam,bo nie o tym jest temat...

tenshii - 04-09-2013, 09:44

Grapy napisał/a:
Są różne wskazania,więc twoja ignorancja jest lekko irytująca ale jak to napisałaś ''kto chce to zrozumie'' bądź zapyta- dlaczego nie zastosowano premedykacji u tej suczki

to ja może po raz kolejny powtórzę, bo widzę, że nadal nie rozumiesz - mówię OGÓLNIE o robieniu RTG bez premedykacji, żeby komuś nie przyszło do głowy powtarzanie takiego zabiegu.
Każdy chyba wie, że psy z dysplazją radzą sobie lepiej, kiedy są umięśnione. Wówczas mięśnie trzymają cały układ stawu w lepszej pozycji. I właśnie dlatego RTG stawów bez premedykacji robić się NIE powinno, bo mięśnie trzymają stawy, i nawet jeśli pies jest maksymalnie posłuszny, to na komendę mięśni nie rozluźni, a jak będzie je spinał - będzie trzymał stawy w innej pozycji niż leżą naturalnie, więc wynik może być lepszy niż jest w rzeczywistości. W RTG nie chodzi jedynie o dobre i proste ułożenie psa, ale również o sprawdzenie stanu stawów bez napięcia mięśniowego. Nie mówiąc o tym, że jeśli pies faktycznie tę dysplazję ma, to rozciąganie może go boleć, i wówczas również niezależnie od stopnia posłuszeństwa i uległości nastąpi obrona mięśniowa.
Nie powtarzaj więc ciągle jedynie o tej suczce, bo wątek nie jest o niej - jest o RTG stawów. Ewentualnie zaznacz w swojej wypowiedzi, że akurat ten pies premedykacji mieć nie mógł, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd. Albo podyskutuj merytorycznie zamiast wyjeżdżać z prywatami. Jak coś do mnie masz to mi napisz na PW.

EOT

Grapy - 04-09-2013, 13:00

tenshii napisał/a:

to ja może po raz kolejny powtórzę, bo widzę, że nadal nie rozumiesz - mówię OGÓLNIE o robieniu RTG bez premedykacji, żeby komuś nie przyszło do głowy powtarzanie takiego zabiegu.

Skoro ty generalizujesz to ja mogę powiedzieć o konkretnym przypadku,bo każdy jest inny i nie namawiam do powtarzania jedynie powiedziałam,że jest taka możliwość przy odpowiednich wskazaniach.

tenshii napisał/a:
Nie powtarzaj więc ciągle jedynie o tej suczce, bo wątek nie jest o niej - jest o RTG stawów.

Czyli w odpowiednim wątku napisałam o ciekawym przypadku prześwietlenia tej suczki.
tenshii napisał/a:
Albo podyskutuj merytorycznie zamiast wyjeżdżać z prywatami. Jak coś do mnie masz to mi napisz na PW.

Zerknij wyżej kto prywatę zaczął...

anna34 - 04-09-2013, 13:58

To ja napisze od siebie,że w życiu nie pozwoliłabym zrobić rtg bioder swojemu psu bez uśpienia,tak samo jak nie pozwole już zrobić tego tylko w głupim jasiu,bo potem i tak musiałam badanie powtarzać w uśpieniu.Mój pies mi ufa bezgranicznie,ale u weta jest tak zestresowany,że aż spiety na maksa.
A co do strachu,że się pies nie wybudzi,taki sam strach obowiązuje u ludzi również,a jak trzeba to się ich usypia bez zbędnego gadania.

szalej - 04-09-2013, 20:39

Ja już niedługo miesiąca będę robić powtórne badanie RTG więc może to zweryfikuje moje poglądy, ale jestem przeciwna robieniu zdjęć RTG w młodym wieku jeśli coś się nie dzieje. Już nie mówiąc o tym, że co użytkownik forum to opinia, ale co sam ortopeda to opinia. Zrobiłam zdjęcie bioder i łokcia w wieku 15 tyg i jeden ortopeda powiedział - operacja - drugi ( uprawniony do wpisywania wyników rtg do rodowodu!) że absolutnie stawy zdrowe. Warto też dodać że operacje tą najmniej inwazyjną można robić u szczeniaków do 18 tygodnia życia.
Dodatkowo pamiętam, że w tym momencie w którym ja robiłam zdjęcia, WSZYSCY którzy robili w tym samym czasie szczeniakom mieli podobne diagnozy ( i u tego samego ortopedy)

anna34 - 04-09-2013, 21:15

szalej napisał/a:
ale jestem przeciwna robieniu zdjęć RTG w młodym wieku jeśli coś się nie dzieje.

Nie zgadzam się,bo np.mój pies nie miał objawów a w wieku ok.20 tyg po rtg stwierdzono u niego dużą dysplazje.

Nikaaa - 04-09-2013, 21:28

anna34 napisał/a:
szalej napisał/a:
ale jestem przeciwna robieniu zdjęć RTG w młodym wieku jeśli coś się nie dzieje.

Nie zgadzam się,bo np.mój pies nie miał objawów a w wieku ok.20 tyg po rtg stwierdzono u niego dużą dysplazje.
Mój pies do roku też nie miał objawów a teraz w wieku 2 lat ma stawy jak 10 latek z ciężką dysplazją ;)
szalej - 05-09-2013, 10:48

Nikaaa, ja nie mówie że psy chore nie mają potem objawów tylko o tym, że psy zdrowe również kwalifikuje się jako psy chore. Chodzi mi o to, że objawy są niejednoznaczne
Nikaaa - 05-09-2013, 23:11

szalej, bo wszystko zależy moim zdaniem od weta. Jeśli rzeźnik, to będzie chciał kroić psa przy najmniejszej, ledwo widocznej zmianie w stawach. Jeśli rozsądny to będzie kroić tylko skrajne, ciężkie przypadki. Dlatego uważam że warto wykonać rtg w młodym wieku jednak wynik powinno się skonsultować z kilkoma lekarzami i nie panikować :)
Bo u nas mimo braku objawów dysplazja spowodowała zwyrodnienia stawów w ciągu tak naprawdę roku licząc od momentu kiedy Jessie przestała rosnąć. Z roku na rok będzie tylko coraz gorzej, bo choroba wciąż postępuje (stawy cały czas ulegają zwyrodnieniu) a operacja mogła zatrzymać stan dysplazji na pewnym poziomie i zahamować tak gwałtowne niszczenie stawów.
Grunt to traktować każdy przypadek indywidualnie i iść do dobrego specjalisty.

szalej - 06-09-2013, 06:53

Nikaaa, dla mnie to ciężki temat ale jak mówie, jak my, użytkownicy mamy nie mieć podzielonych zdań skoro sami ortopedzi mają?
Ja robiłam zdjęcia u specjalisty i konsultowałam się z drugim specjalistą i obaj mieli odmienne zdania co do bioder. A wet który robił zdjęcia jest często polecany na forum i dużo osób w sumie u niego robiło zdjęcia tylko podejrzanie dużo wychodzi psów właśnie z wyrokiem dysplazji.

iwonadp - 07-09-2013, 08:29

Grapy, tez słyszałam ze niektórym psom mozna robic przeswietlenie bez podania srodkow usypiajacych . Fascynuje mnie temat ,poniewaz jestem zwolenniczka jak najmniejszej ingerencji farmakologicznej u zwierzat .
snowflake - 07-09-2013, 16:34

Mój pies natomiast ma 4 miesiące i ma objawy. Muszę się skonsultować z lekarzem w klinice, i idziemy na rtg najszybciej, jak to możliwe. Wcześniej myślałam, że zrobimy jej rtg później, na wiosnę. Do tej pory wydaliśmy na psa ładne kilka tysięcy, z pieniędzmi teraz trochę słabiej, a w dodatku nie chciałam robić rtg tak wcześnie. Ale ostatnio zaczęła kuleć na jedną łapkę, ma inne objawy i wolę naprawdę zrobić to teraz, niż potem żałować, że tego nie zrobiłam. Najwyżej powtórzymy zdjęcie za parę miesięcy, nie widzę problemu.
Silver69 - 09-10-2013, 16:39

My jedziemy jutro z Carrą na zdjęcie :) Mam nadzieje, ze jest dobrze :)
Pattina - 09-10-2013, 17:24

snowflake, I jak wyniki ? Zrobiliście zdjęcia ?
Silver69, Powodzenia :)

snowflake - 12-10-2013, 19:11

Pattina, nie.. :bad:
W klinice są przeciwnikami robienia rtg przed 8 miesiącem. Łapkę Cece ma już prawie zdrową i kazali przyjść "później" bo zdjęcie może teraz wyjść dobre, a za parę miesięcy złe. Albo na odwrót. A jakiś większych objawów nie ma, żebyśmy musieli robić zdjęcie "na już" więc odpuszczamy na razie.

mibec - 12-10-2013, 19:13

snowflake, a na ktora lapke kuleje Cece - przednia czy tylnia?
Lorena - 12-10-2013, 19:28

snowflake, gdzie jeździcie do lekarza?
Pierwsze zdjęcia robi się od 3 miesiąca życia po to by w momencie wczesnego wykrycia dysplazji coś móc jeszcze zadziałąć chirurgicznie, po 8 miesiącu zostaje już tylko jeden zabieg i farmakologia. Jeżeli w takim wieku młodym nei ma jeszcze zmian to należy się cieszyć, niemniej trzeba to kontrolować. Nie ma co się zastanawiać tylko iść na zdjęcie!

snowflake - 12-10-2013, 22:15

mibec, tylna. Ona ją tak strasznie dziwnie wygina w bok. Jak siedzi to tę łapkę ma odgiętą, a jak waruje to na początku leży normalnie jak przy warowaniu, a później się przekręca na bok i tę łapkę znów ma odgiętą.. Mogę zrobić zdjęcie i wam pokazać. Według lekarza ona źle stanęła i ją sobie nadwyrężyła, dlatego na nią utykała. Teraz już praktycznie nie kuleje, ale dalej ją tak dziwnie stawia. Wszyscy mi mówią, że jestem przewrażliwiona i może jej tak wygodniej, ale kurczę, wcześniej, przed tą sytuacją tak nie siadała. :P
Lorena, ogólnie do B.Libuchy(na pewno nie znacie. :P ) ale zdjęcie chciałam zrobić gdzie indziej.
Wiem, kiedy się robi pierwsze zdjęcia i wiem o operacjach. Ale nie wiem, dokąd się udać, bo tutaj znam tylko dwóch wetów, a u swojego raczej nie chciałabym robić prześwietlenia. W przyszłym tygodniu (prawdopodobnie) idziemy kastrować kotkę, to porozmawiam z nim raz jeszcze i zobaczymy.

Lorena - 13-10-2013, 12:02

snowflake, jak powiesz skąd jesteś to może uda się kogoś polecić? Na śląsku znam wiele miejsc więc może jakoś będę w stanie pomóc. Zapraszam na PW.
bartusse - 28-10-2013, 22:14

Witam:) Moglibyście mi polecić jakiegoś dobrego weterynarza w Poznaniu?
Cziko - 28-10-2013, 22:48

MyPet, wet. Tomasz Nowak :) os. Tysiąclecia :)
bartusse - 29-10-2013, 19:10

Cziko oczywiście robi zdjęcia rtg i zna sie na tym? bo niestety ale mam problem :/
missy - 23-11-2013, 17:51

W tym roku wybieramy się do Polski na święta, pomyśleliśmy że można by było zrobić odrazu młodej prześwietlenie stawów (bo tu w UK ceny są kosmiczne)
Czy w tym wieku można już to zrobić? I jakie są mniej więcej koszta?

snowflake - 23-11-2013, 18:48

Ooooo.

To ja też się zapytam. :-P
Gdzie polecacie zrobić RTG na śląsku? I chciałabym od razu wiedzieć, jaka cena.. Muszę się przygotować. :D

szalej - 23-11-2013, 21:52

missy, pierwsze zdjęcie RTG robilismy w wieku 15 tygodni :) wiec mozesz juz robic oczywiscie zdjecie co innego ze najbardziej wiarygodne wyniki są po skonczonych 12/24 miesiacach

snowflake, zależy od miejsca, ja za zdjecia bioder i łokci bez wpisu do rodowodu płaciłam 305 zł + 108 zł narkoza więc w sumie 413 zł.
Za pierwsze zdjęcia w wieku 15 tyg płaciłam 100 zł za jedno zdjęcie bioder i jednego łokcia + 100 zł za konsultacje ( omówienie zdjęcia )

Nikaaa - 25-11-2013, 12:53

missy, Lexi bedziw miała prawie rok, spokojnie możecie prześwietlać :)

My we Wrocławiu za zdjęcie bioder i łokci w 2 płaszczyznach (3 zdjęcia) plus znieczulenie (32kg), zastrzyk wybudzający plus konsultacja zapłaciliśmy 320zł.

szalej - 26-11-2013, 01:02

Nikaaa, o widzisz, więc to zależy też od miejsca, chociaż ja dostałam 8 zdjęć w sumie, więc może to też od tego zależy
pasiconik - 09-12-2013, 22:49

Ważne pytanie, trochę od pupy strony ;]
Mój pies PO prześwietleniu wyraźnie odczuwa dyskomfort w tylnich łapach:
-jest mało aktywna (choć tez po strylizacji tego samego dnia), ale widać, że chciałaby połazić sobie trochę więcej; zainteresowała się zabawką, rzuciłam jej kilka metrów dalej w pokoju, radośnie mi ją zaaportowała dwa razy, ale po trzecim wróciła do klatki..
-jak stoi to ma podkuloną pupkę i ogon
-widać, że ma nieco sztywny chód
-przy witaniu się zawsze skakała jak sprężynka, teraz cieszy się cała, ale na siedząco.
Powiedzcie mi, czy po naciąganiu łapek do zdjęcia jakieś bóle w bioderkach są dopuszczalne i normalne?

Almathea83 - 10-12-2013, 01:12

pasiconik, może ją ten szew ciągnie i dlatego tak się zachowuje.. Z drugiej strony, ułożenie psa do RTG zdecydowanie nie jest normalną pozycją dla niego, jak sobie przypomnę jak musiałam trzymać łapy Moreniakowi, żeby zdjęcie wyszło dobre to mam mroczki przed oczami. Więc jak najbardziej, moim zdaniem, łapiny też ją mogą trochę pobolewać (choć u nas raczej tego nie było). Obstawiam zatem, że to od sterylki boli.
mibec - 10-12-2013, 11:07

pasiconik, nie wiem czy to jakis wyznacznik, bo Barney ma lapki w kiepskim stanie, ale on kazdorazowe rtg (w sumie 3) mocno odchorowal. Dodatkowo Figa ma przeciez szew po sterylce - mysle ze daj jej kilka dni i wroci do normy. Zdrowka dla panienki ;*
szalej - 10-12-2013, 15:08

U nas nie wystąpiło ani razu coś takiego... ale tutaj faktycznie i sterylka i rtg jak się nałożyło to może ją troszkę boleć
donia457 - 10-12-2013, 21:46

my tak samo,nie bylo zadnych problemów z chodzeniem,bardziej obstawiam ze to od śterylizacji
Ewelina - 11-12-2013, 08:05

u Yoko też żadne niepokojące objawy nie wystąpiły. A rozciągnęli ją jak żabę :<
pasiconik - 11-12-2013, 11:25

No to pięknie, teraz to naprawdę zaczęłam się martwić :shy: Ona wyraźnie nie chce wstawać z leżenia - ogonek lata, oczka chcą, a ona jakby nie miała siły w łapkach :confused: Jak już wstanie i się rozchodzi to nie widać nieczego niepokojącego. Byłam niemal pewna, że to efekt rozciągania, teraz okazuje się, że jednak nie.. :shy:
Nikaaa - 12-12-2013, 19:43

pasiconik, u nas po 1 rtg Jessie chodziła okrakiem na sztywnych łapach przez 1-2 dni no ale biodra ma w kiepskim stanie więc ciężko porównywać z Figą.
pasiconik - 12-12-2013, 20:40

Nie wiem czego było to efektem, ale praktycznie z godziny na godzinę Figa totalnie zmieniła swoje zachowanie, i nie ma już w jej ruchach niczego niepokojącego. Skacze, fika, kręci 'diabły tasmańskie'.. Spanikowałam, myślałam, że coś złego się z nią dzieje.. :shy:
mibec - 31-01-2014, 09:18

Dzis przeswietlamy biodra i łokcie Szelby - trzymajcie kciuki :)
Na razie niunia nieszczesliwa, bo Barney dostal śniadanie, a ona nie. ..

Kesja - 31-01-2014, 12:38

mibec, jeszcze raz napiszę: powodzenia! ;*
BellaLab - 31-01-2014, 13:28

mibec, powodzenia, trzymam kciuki! :)
Ewelina - 31-01-2014, 16:57

jak tam?
mibec - 31-01-2014, 17:18

Na razie rozmawialam tylko z pielegniarka, wiec wiem tylko tyle ze mala dobrze zniosla narkoze i teraz sie wybudza. Niedlugo jedziemy po dziewczynke to sie wszystkiego dowiemy.
Ewelina - 31-01-2014, 17:30

mibec, super, trzymam kciuki :)
mibec - 31-01-2014, 17:51

Dzieki za wsparcie, dam znac po powrocie :girl:
Almathea83 - 31-01-2014, 18:06

mibec, trzymam kciuki ;*
mibec - 31-01-2014, 19:33

Dzieki :)
Wyglada na to ze niunka zdrowa, teraz czekamy na oficjalne wyniki z BVA (kilka tygodni) :)

Ewelina - 31-01-2014, 19:36

mibec, super :haha: w dalszym ciągu trzymam kciuki jak się niunia miewa?
mibec - 31-01-2014, 19:39

Ewelina napisał/a:
jak się niunia miewa?
troszke marudna po narkozie, ale widac ze cieszy sie ze jest w domku. Lekko pokracznie chodzi, wiec dzis tylko mini-spacerek bedzie.
Ewelina - 31-01-2014, 19:41

po rozściąganiu to normalne, niech wraca do siebie ;*
Kesja - 31-01-2014, 19:52

Shelbuniu wracaj szybciutko do formy, bo z kim Barniuszek będzie szalał ;* ;*
Jagienka30 - 24-02-2014, 19:46

A my przy okazji sterylki robić będziemy RTG stawów :) ...dobrze,że mnie przy tym nie będzie bo bym wyła jak bóbr patrząc na taką bezwładną Leośkę....prześwietlenie Brandziola kosztowało mnie za dużo nerwów :confused:
renata.k - 10-04-2014, 14:35

Cziko napisał/a:
MyPet, wet. Tomasz Nowak :) os. Tysiąclecia :)


Czy u niego też można robić zdjęcie RTG? Ja zastanawiam się nad zdjęciem na Mieszka u Wąsiatycza, ale strasznie dużo kasują i każą psa lekko odurzyć :(

Ewelina - 10-04-2014, 14:42

renata.k, Aby dobrze zrobić zdjęcie trzeba psa uspać niestety.
renata.k - 11-04-2014, 09:21

Ja się uparłam ćwiczyć z moim te pozycje tak, żeby się nie ruszał. Bo mi tak szkoda usypiać takie szczenie kilkumiesięczne. Ale wiem, trzeba być rozsądną.
tenshii - 11-04-2014, 09:28

renata.k, ale przecież jak pies jest przytomny to napina mięśnie. Luzować mięśni go nie nauczysz. Napięte mięśnie mogę sfałszować wynik
anna34 - 11-04-2014, 09:30

Bez uśpienia psa zdjęcie bioder będzie do bani.Zresztą żaden porządny specjalista ortopeda takiego zdjęcia nie zrobi,przynajmniej u nas w Warszawie nie chcieli.
renata.k - 11-04-2014, 09:33

Zupełnie nie byłam świadoma kwestii z mięśniami - to wiele mi tłumaczy :)
Ewelina - 11-04-2014, 10:09

renata.k, Inaczej zdjęcie nie wyjdzie strata pieniędzy.
aulinka_pa - 11-04-2014, 11:06

renata.k napisał/a:
a Mieszka u Wąsiatycza, ale strasznie dużo kasują i każą psa lekko odurzyć :(


Jeżeli w Poznaniu to jedź do http://www.weterynaria-gogulscy.pl/kontakt.html

Sprawdzone miejsce i polecam, wet ma uprawnienia do wpisów do rodowodu wiec dobrze i zrobi i oceni Ci zdjęcie :)

EmiM - 23-04-2014, 15:16

Ewelina napisał/a:
renata.k, Aby dobrze zrobić zdjęcie trzeba psa uspać niestety.


Nasz Marley nie dostał narkozy. Zastrzyk działał otępiająco i trochę go obezwładnił, to prawda, ale pies był świadom tego, co się dzieje - no może nie do końca :-P Zachowywał się jakby był na haju.
Nie wiem, czy to było odpowiednie po przeczytaniu waszych postów, ale pies po godzinie stał już na swoich łapkach i merdał ogonem :)

anna34 - 23-04-2014, 16:53

EmiM napisał/a:
Nasz Marley nie dostał narkozy. Zastrzyk działał otępiająco i trochę go obezwładnił, to prawda, ale pies był świadom tego, co się dzieje - no może nie do końca Zachowywał się jakby był na haju.
Nie wiem, czy to było odpowiednie po przeczytaniu waszych postów, ale pies po godzinie stał już na swoich łapkach i merdał ogonem


raczej dobrze i prawidłowo wykonane rtg biodrer to nie było.

mibec - 23-04-2014, 17:50

anna34 napisał/a:
raczej dobrze i prawidłowo wykonane rtg biodrer to nie było.
niektorzy weci wykonuja w ten sposob rtg - tylko zwiotczaja miesnie; choc moje oba psy byly przeswietlane w pelnej narkozie ;)
anna34 - 23-04-2014, 17:56

mibec napisał/a:
niektorzy weci wykonuja w ten sposob rtg - tylko zwiotczaja miesnie;

ale pytanie czy to jest prawidłowe,skoro większość jednak z tych dobrych ortopedów podaje pełną narkoze,przynajmniej w Polsce :)

floo - 23-04-2014, 21:51

My właśnie wróciłyśmy z prześwietlenia, wykonywane było ono w częściowym znieczuleniu.
Zdecydowałam się na nie ponieważ Bleck'e od jakiegoś czasu miała problem ze sztywnieniem tylnych nóg. Idąc na prześwietlenie przygotowywałam się na to że mogą być to początki dysplazji, na szczescie okazało się że stawy biodrowe są w bdb kondycji jedynym problemem i najprawdopodobniej przyczyną są stany zapalne w kolanach. Weterynarz zalecał podanie serii zaszczykow przeciwzapalnych oraz bolowych ewentualnie kwasy.
Szczerze mówiąc nie wiem czy chce ją szprycować antybiotykami ( ostanio przy naciągnietym więzadle była przez ponad miesiąc na lekach).
Może wasze pieski mają problemy ze stanami zapalnymi w stawach, szukam jakiś innych rozwiązań- opowiednie suplementy, może masaż??
Dodam że suczka ma 7 miesięcy

mibec - 23-04-2014, 22:07

anna34 napisał/a:
pytanie czy to jest prawidłowe
nasza wetka powiedziala, ze moze zrobic w zwiotczeniu jesli sobie tego zyczymy, ale ona poleca jednak narkoze - nigdy nie poprosilam o wyjasnienie, zdecydowalam o narkozie, wiec nie pomoge za bardzo w wyjasnieniu :)

floo napisał/a:
nie wiem czy chce ją szprycować antybiotykami
jesli masz watpliwosci to skonsultuj sie z innym wetem, najlepiej ortopeda.
Ewelina - 24-04-2014, 07:48

floo, ja bym jeszcze popytała się innych specjalistów.
kagedlek - 27-09-2014, 15:00

Lola dzisiaj właśnie była na pierwszym prześwietleniu i wszystko jest super! :) :)
Lorena - 27-09-2014, 16:32

Gratulacje! Oby tak dalej!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group