| |
forum.labradory.org
|
 |
Stawy, dysplazja - Jak objawia się dysplazja?
mala85 - 27-01-2008, 22:35
Powiedźcie jak objawia się dysplazja...po tych waszych wypowiedziach chyba pójdę zrobić rtg:)
anna34 - 28-01-2008, 09:16
Hej,dysplazja na początku nie musi objawiać się wcale,mój Chopper biegał,szalał jak każdy szczeniak,nie miał problemów ze wstawaniem,a rtg zrobiliśmy przy okazji,bo okulał nam na przednią łapkę i wyszło duża dysplazja stawów biodrowych.A rtg zrób dla pewności,gdyż labki mają predyspozycje do dysplazji,oby Wam nic nie wyszło.
gusia1972 - 28-01-2008, 09:35
| mala85 napisał/a: | Powiedźcie jak objawia się dysplazja...po tych waszych wypowiedziach chyba pójdę zrobić rtg:) |
bez objawów też watro zrobić prześwietlenie, przynajmniej będzie się miało pewność że wszystko jest OK
my zrobiliśmy jak Kala miał 6 miesięcy i ma A więc już się nie martwimy i cieszymy
mala85 - 28-01-2008, 09:53
Ok to dzisiaj umówię się na badania...dziękuje za rade. Mam nadzieje że wszystko będzie w porządku...nie chciałabym żeby w jego urodziny wyszło coś nie dobrego
gusia1972 - 28-01-2008, 10:54
noo popatrz dopiero teraz zauważyłam że Aksel jest dokładnie miesiąc od Kali młodszy
ona dziś 8 miesięcy kończy
Ryniu - 28-01-2008, 11:08
mala85, zgadza się, nie muszą być żadne objawy, ale mogą wystąpić np takie:
OBJAWY DYSPLAZJI
Najbardziej typowe objawy dysplazji to:
* ostrożne wstawanie i kładzenie się
* kulawizna jednej lub obu kończyn tylnych
* sztywny chód,
* krótki wykrok
* bieg na zajączka (pies odbija się z obu kończyn naraz)
* problemy ze wskakiwaniem np. do samochodu i wchodzeniem po schodach
* sztywność kończyn
* pogarszanie się kulawizny po dużym wysiłku
* niechęć do ruchu,
* po niewielkim wysiłku pies długo odpoczywa w pozycji siedzacej
dewuska - 29-01-2008, 18:03
mala85, TUTAJ znajdziesz informacje o dysplazji w tzw. pigułce...
mala85 - 29-01-2008, 23:11
dziękuje wszystkim za informacje ....byłam na prześwietleniu i na szczęście jest wszystko dobrze....po prostu suuuper
Ola - 30-01-2008, 07:04
mala85, jupi jupi jupi - super cieszymy sie razem z Tobą
Moni@ - 30-01-2008, 10:01
Ryniu, już sobie wkręciłam film ... niektóre objawy można Koli przypisać. Bosz co ja mam za hipochondryczny charakter
mala85 - 30-01-2008, 10:05
Moni@, a nie byłaś na prześwietleniu???
Moni@ - 30-01-2008, 11:56
mala85, wybieram się w lutym razem z Olą. Wcześniej nic nie podejrzewałam a teraz im bliżej prześwietlenia tym bardziej o tym czytam i tym bardziej sobie wkręcam ... trzeba zrobić i tyle racja ??
gusia1972 - 30-01-2008, 12:59
dokładnie zrobić i mieć z głowy
mala85 - 30-01-2008, 13:00
Zgadzam się w zupełności z Tobą.
Gdyby nie to forum to nie zdawałabym sobie sprawy że trzeba iść na takie prześwietlenie
może kiedyś na pewno
Nie przejmuj się ja też jest hipochondryczką bo wszystko sobie wkręcam po jego operacji:-P
Bora - 30-01-2008, 14:24
| mala85 napisał/a: | Zgadzam się w zupełności z Tobą.
Gdyby nie to forum to nie zdawałabym sobie sprawy że trzeba iść na takie prześwietlenie
może kiedyś na pewno
Nie przejmuj się ja też jest hipochondryczką bo wszystko sobie wkręcam po jego operacji:-P |
To ja mam podobnie. Włącza sie takie coś w głowie i koniec. Obserwuje łapy, patrzę na ruch łba, jak staje, jak stawia podusie łapeczek... no paranoja Ale dzięki temu jesteśmy czujne
mala85 - 30-01-2008, 14:34
dokładnie mój chłopak mówi że przesadzam czasem ale ja juz tak mam
Moni@ - 31-01-2008, 06:56
Bora, mala85, to nie paranoja poprostu tak strasznie kochamy nasze psiaki, że się onie martwimy. Myślę, że to normalne. Do momentu jak nie będziemy biegły z każdym kichnięciem do weta - nie jest z nami tak źle !!
Ola - 31-01-2008, 07:33
| Moni@ napisał/a: | | Do momentu jak nie będziemy biegły z każdym kichnięciem do weta - nie jest z nami tak źle !! |
A nie biegasz??? bo ja prawie - na szczęście weta mam na przeciw klatki także jak wracamy ze spacerku czesto wchodzimy na "ploteczki"
Moni@ - 31-01-2008, 11:34
Ola, crazy wariatka !!!!
Ola - 31-01-2008, 15:38
Moni@,
monika m - 31-01-2008, 16:40
Witam.Ja właśnie się zastanawiam czy zrobić te prześwietlenie. Czarna nie wykazuje żadnych objawów (a też przejawiam paranoje w jej obserwowaniu). Wet. mi mówił, że na razie puki jest dobrze to nie robić. Że wykonuje się u psów albo jak mają 3 miesiące albo jak mają objawy i że u 7-m. jest trochę za późno żeby coś zmienić. Z kasą narazie trochę krucho więc już sama nie wiem co robić.
Ola - 31-01-2008, 17:13
monika m, wiesz, ja jak dzwoniłam sie dowiedzieć co i jak to też Pani pytała sie mnie po co????
Jasne, jest to kosztowne bo u Nas w Gdańsku kosztuje 250zł (
Mi skolei wet powiedział że prześwietlenie sie robi /jeżeli już/ najwczesniej w wieku 6 miesiecy ze względu na to że odbywa to sie w jakiegoś rodzaju znieczuleniu, no chyba że psiak ma wyraźne oznaki dyspalzji.
I rozumiem Cie, że jak z kasą krucho to jest dylemat (((
I widzisz znowu co wet to inna teoria... i to jest najgorsze bo wprowadza mętlik w Naszych głowach a my przeczulone na punkcie naszych psiakó chcemy dla nich jak najlepiej.
I szczerze to ja też mam dylemat... bo to zawsze to znieczulenie i jak będzie wszystko ok to będe miała wyrzuty po co ją usypiałam takie maleństwo, a jeżeli nie zrobię teraz tego RTG a później okaże sie że ma coś nie tak to będe miała wyrzuty że nie zrobiłam... i bądz tu człowieku mądry... trzeba wybrać lepsze zło...
dewuska - 31-01-2008, 21:02
| Ola napisał/a: | | u Nas w Gdańsku kosztuje 250zł |
samo prześwietlenie tyle kosztuje? może to jest z wpisem do rodowodu? upewnij się, bo to bardzo duży rozstrzał... u nas zdaje się kosztowało to 60,00-zł (tylne kończyny)...
monika m - 31-01-2008, 21:56
U nas w Poznaniu, bo mieszkam 20 km. od niego, kosztuje 120 zł. na wszystkie kończyny. Nadal się zastanawiam
Ola - 31-01-2008, 22:35
| dewuska napisał/a: | | samo prześwietlenie tyle kosztuje? może to jest z wpisem do rodowodu |
może byc, że z wpisem, nie wiem nie dopytałam sie.
AnTrOpKa - 31-01-2008, 23:55
U Nas samo zdjęcie bez konsultacji 44zł, a + rozmowa z doktorem 140 (tylko tylne łapy). Jak robiłem wszystkie cztery to jakos 190zł razem...
Moni@ - 01-02-2008, 06:50
| Ola napisał/a: | | a jeżeli nie zrobię teraz tego RTG a później okaże sie że ma coś nie tak to będe miała wyrzuty że nie zrobiłam... |
Dlatego trzeba zrobić i dlatego, że im szybciej się wykryje chorobę tym większe szanse dla pieska na powrót do zwrowia.
Ola - 01-02-2008, 06:51
Moni@, ale Nasze Niuńki są zdrowie !!!!!!!!!!!
Bora - 01-02-2008, 07:15
| monika m napisał/a: | Nadal się zastanawiam |
Nad czym? Jeśli coś sie dzieje, a kulawizny nie ma, to jest jeszcze szansa na operację. Jak RTG zrobisz po 15 mieś to "dupa mokra".
Ja zawsze wszystkich gorąco zachęcam do RTG, to nie jest aż taki wydatek, aż takie niebezpieczne, a spokój że wiemy co tam w trawie piszczy.
Poza tym RTG mozna już wykonać w wieku 3 miesięcy (ja tak robiłam). Psinki nie trzeba usypiać bo taki maluch grzecznie lezy w tej rynience
mala85 - 01-02-2008, 08:11
Ja płaciłam za tylne łapy 75,- + konsultacja także naprawdę te ceny co wy podajecie są strasznie wysokie.....
monika m, .wiem że wszystko zależy od kasy:)dlatego ja na Twoim miejscu jak bym miała parę groszy przy duszy to poleciałabym do weta. Jeżeli wet Ci mówi że to prześwietlenie nie jest konieczne to zmień weta!!!
Ja jak zadzwoniłam do swojego weta i chciałam się umówić na prześwietlenie to mnie okrzyczał że co tak późno...i od razu w ten sam dzień mnie przyjął dlatego że Aksel to jego ulubiony pacjent . Ja wolałam spokojnie spać niż główkować czy psiak aby na pewno nie ma dysplazji.
Dzięki temu forum dowiedziałam się że muszę zrobić rtg...dziękuje wszystkim
abi - 01-02-2008, 12:14
Moim zdaniem warto zrobić rtg stawów bo to nie jest tak kosztowne z porównaniem jakby coś odpukać wyszło to te operacje itp.zabiegi są bardziej kosztowne niż same prześwietlenie.Zdrówka dla wszystkich labiszonów
monika m - 01-02-2008, 14:38
No to pozostaje mi przekonać do tego prześwietlenia "moją drugą połowę" bo ów połowa trzyma portwel i lecimy do weta. To może trochę potrwać. Dam znać co wyszło. Ale nie ukrywam, że się boję. Ale macie rację, będzie szansa zapobiec najgorszemu. Ale jak wyjdzie, że ma początek dysplazji to operacja już przesądzona? A jeden staw 1500 dobrze pamiętam? Plus cierpienie psiny
Ale ze mnie pesymistka, a może będzie wszystko dobrze.
dewuska - 01-02-2008, 19:54
monika m, na pewno wszystko będzie dobrze i nie ma co martwić się na zapas...
Aleksandra - 02-02-2008, 13:55
monia, z rtg nie czekaj. Nam lekarz profilaktycznie robił prześwietlenie, jak Hugo miał 4 m-ce.- tylne łapy. Wszystko było ok. W wieku 6 m-cy Hugo prześwietlany poraz kolejny- podejrzenie dysplazji stawów łokciowych. I niestety, po wielu konsultacjach- decyzja operacja. Jest i stety-całe szczęście, że tak szybko. Zmiany zwyrodnieniowe minimalne. Hugo po całkowitej kuracji( bo nie tylko operacja) jest w świetnym stanie.
I dlatego- zdjęcia rób! Naprawde warto zapłacić teraz te 150 zł.( tyle zapłaciłam w Warszawie)
Zanim nie będzie diagnozy, nie myśl o najgorszym.
Trzymamy kciuki żeby było dobrze.
Rzeczywiście hasło DYSPLAZJA wywołuje w nas wszystkich co najmniej panikę.
Ale U Was wcale nie musi byc żle .
Czekamy na wiesci( mam nadzieję, że jednak dobre)
AnTrOpKa - 20-03-2008, 20:24
eghh... wiecie co.. wczoraj nasza instruktorka od szkolenia mnie zmartwiła.. Zapytała czy Hexa miałą badania na dysplazję, bo jej zdaniem oszczędza lewą tylną łapę.. Zmartwiłam się bardzo, teraz mam schizę i caaały czas ją obserwuję...
Robiłam przecież zdjęcia.. chyba by się nie pomylili.. Martwię się teraz
Postaram się nakręcic filmik i pokazać Wam jak Hexa biega. Sama już nie wiem... buuu
[ Dodano: Czw 20 Mar, 2008 ]
Moze na tymn filmiku.. troche widac jak biegnie:
http://www.youtube.com/watch?v=2czs-S7WnsA
labradorka - 20-03-2008, 21:27
ee, Antropka, jak dla mnie Hexowatka biegnie normalnie.
Słuchaj, a czy tylko jeden wet obejrzał zdjęcie Hexy? Zawsze lepiej pokazać je drugiemu wetowi i się skonsultować, była taka sytuacja, że pani robiła zdjęcie swojej suni i wet powiedział, że ma dysplazję, natomiast w drugiej klinice doświadczony wet stwierdził, że dysplazji nie ma! Dlatego zawsze warto rtg konsultować z co najmniej dwoma weterynarzami...Człowiek jest omylny, a zawsze lepiej mieć pewność!
Masz ten rtg Hexy?
AnTrOpKa - 20-03-2008, 21:46
| labradorka napisał/a: | | Masz ten rtg Hexy? |
Mam obie fotki. Niby dwóch wetów to konsultowało, ale z tej samej kliniki.
labradorka - 20-03-2008, 21:50
To może wyślij te fotki do dra Siembiedy z Wrocławia? Bardzo dobry wet... Będziesz spała spokojnie.
AnTrOpKa - 20-03-2008, 22:00
labradorka, wiem, że dobry Baaaardzo często śłysze to nazwisko
W poniedziałek mam praktyki w klinice to pogadam z dr Przemkiem, który robił foto.
Poobserwuję jeszcze Kluskę i pokaże też fotki tej trenerce, bo chciała zobaczyć.
Bora - 20-03-2008, 22:27
Jeśli możesz to nakręć filmik jak idzie. Zeskanuj fotki RTG i wstaw tutaj
Ja tam nie widzę nic nienormalnego w jej bieganiu.
AnTrOpKa - 20-03-2008, 22:28
Bora, !
Nagram filmik niebawem! Skan postaram się zrobić w Kamieniu, bo tu skanera ni mam
Nuki - 15-06-2008, 16:14 Temat postu: pierwsze objawy dysplazji ? Mój Fado ma 10 tygodni i zauważyłam,że biega trochę " na zajączka " , szczególnie kiedy się mocno rozpędzi. Ogólnie poza tym nie utyka, nie kuleje ani nie ma problemów ze wstawaniem. Czy to może być jednoznaczny objaw dysplazji, czy może być jakaś inna przyczyna ? Za 2 tygodnie mamy wizytę u weterynarza, ale jeśli to zajączkowanie nie może mieć innej przyczyny niż dysplazja to nie będę czekać tak długo.
gusia1972 - 15-06-2008, 17:09
najlepiej zrobić prześwietlenie, tylko nie wiem czy takim malcom już je robią, Kala miała pół roku jak jej robiliśmy prześwietlenie
Bora - 15-06-2008, 17:38
Jak Bora miała chyba 12 tygodni to zauważyłam pierwsze objawy. Dziwnie stawiała tylne łapy,ale nie tylko przy bieganiu, podczas normalnego chodzenia też. Wykonałam RTG w wieku 3 miesięcy, ale jedyne co pokazało to luzy w stawach. Dopiero jak powtórzyłam RTG kiedy miała 5 miesięcy stwierdzono dysplazję.
Wiesz co? Pokaż malucha ortopedzie, niekoniecznie musisz zrobić RTG. Niech lekarz malucha zbada, powygina łapki, popatrzy jak chodzi. Dobry lekarz już zobaczy po chodzie że coś jest nie tak.
Poza tym, maluchy tak śmiesznie biegają, rozwijają sie, rosną i może być tak, że po zakończeniu procesu wzrostu wszystko się wyrówna i psiak będzie jak najbardziej zdrowy.
Ola - 17-06-2008, 06:31
Nuki, dokłanie tak jak napisała Bora. Niech Malucha zobaczy ortopeda, dobrze że jesteś czujna ale z własnego doświadczenia wiem że kiedy te nasze kluchy są takie malutkie wszystko nas niepokoi... ja wpadałam z skrajności w skrajność...gdzie przeczytałam o jakims schorzeniu to juz dopoatrywałam sie czy u Holly nie występuję obiawy. Teraz Holly ma prawie rok i jest juz zupełnie inaczej... regulane kontrole u weta co miesiąc, obserwacja i Holly rośnie aż miło patrzeć.
Będzie dobrze.
abilab - 27-06-2008, 09:54
OD paru dni moja Abusia utyka na przednia łapkę ma dosć intensywne spacerki ale mysle ze zbiegajac ze schodów cos sobie zrobila do tej pory nie robiłam jej zadnego przeswietlenia (brak potrzeby) ale mzoe to mlodziencze zapalenie kosci zwana Enostozą podobno moze ujawniac sie do 2 roku zycia Abi ma obecnie 19 miesiecy. Zdazało sie cos takiego u waszych labkow
AniaCz. - 27-06-2008, 13:35
abilab, ja bym nie czekala tylko lapke przeswietlila. Jak dlugo objawia sie kulawizna?
ziutka:) - 14-07-2008, 12:45
Zaczęłam się troche martwić,bo zauważyłam że Fado wchodząc do góry skacze jak zajączek Nie zawsze ale jednak często tak robi... Co to tym myślicie? Eh..
AniaCz. - 14-07-2008, 14:20
ziutka:), czasami szczeniaki tak biegaja.Nie zawsze jest to objaw dysplazji.
ziutka:) - 14-07-2008, 14:33
| AniaCz. napisał/a: | | ziutka:), czasami szczeniaki tak biegaja |
Uff.. troche mnie uspokoiłaś.Miejmy nadzieje że to faktycznie nic nie znaczy...
Nie zauważyłam żeby kulał czy wolniej biegał... wstaje normalnie, skacze itp.
Zobaczymy jak to będzie dalej.
annap - 15-07-2008, 11:25
| ziutka:) napisał/a: | zauważyłam że Fado wchodząc do góry skacze jak zajączek |
Abi ZAWSZE po schodach do góry wskakuje jak zajączek pozatym tak jak Twój Fado normalnie biega, skacze, wstaje, nie kuleje itd ... 2 lata temu mieszkałam z 4 letnim huskym i on też tak wskakiwał po schodach więc myślę, ze to niekoniecznie jest objaw dysplazji
Tsunami - 15-07-2008, 11:27
Nie jest objawem dysplazji, ale nie powinno sie pozwalac psu tak skakac po schodach. Dopóki nie nauczy się chodzic normalnie lepiej go nosic na rękach. Takie skoki obciążają stawy.
ziutka:) - 15-07-2008, 14:02
| Tsunami napisał/a: | | nie powinno sie pozwalac psu tak skakac po schodach |
O kurcze... Ja juz nie mam go siły nawet na dół znosić. A nie ma mi kto pomagać bo zazwyczaj nie ma nikogo w domu A nie jest już taki lekki.. waży już 14,5 kg..
AniaCz. - 15-07-2008, 14:05
ziutka:), ja wnosilam i znosilam mojego kaukaza do 25kg, a byl lekko wiekszych gabarytow niz labek
Tsunami - 15-07-2008, 14:18
Ja Tsuchę do 20 kg. Nadal ją czasem niosę po schodach, szczególnie na mojej uczelni - bo tam zdarza się na 3 piętro wchodzic.
Bora - 15-07-2008, 15:33
Ja też noszę Borę, waży 26kg. (sama ważę ledwo 50kg )
ziutka:) - 15-07-2008, 17:18
O Boże...
Dzisiaj go zniosła i wniosłam do góry (4 piętro).. przy tym coś mi strzeliło w kręgosłupie. Strasznie boli..
No ale cóż..Jak trzeba to trzeba.
AniaCz. - 15-07-2008, 17:19
ziutka:), taka mloda kobita a juz jej cos strzyka w kregoslupie
ziutka:) - 15-07-2008, 17:20
AniaCz., haha.. no widzisz, a jednak.
Od dłużego czasu jak go nosze to mnie tam coś boli.
supergirl - 15-07-2008, 17:23
Ja nosiłam Ambra do 5 miesiąca, miał 23 kg, więcej nie dałam rady
ziutka:) - 15-07-2008, 17:25
No to widze że czeka mnie jeszcze długa droga
Bora - 15-07-2008, 19:04
Jak trzeba to trzeba. Mi też coś w ręce walnęło. Szybko się zagoiło, nosiłyśmy Borę wtedy na spółkę z mamą.
Jeśli nie masz siły, albo chory kręgosłup (tak jak ja) to może przytrzymuj go, żeby tak nie pędził po tych schodach, powoli, delikatnie za obróżkę (co do szeleczek to nie jestem pewna czy dla takiego malucha mogą być).
ziutka:) - 15-07-2008, 22:09
W dół go jeszcze znosze, ale w góre.. to naprawde mi ciężko. A w góre to z tą obrożą raczej nie ma sensu, bo on zawsze idzie troche z tyłu i będe go dusić.
Bora - 15-07-2008, 23:03
ziutka:), Bora zasuwała jak dzika pod górkę jak nie zdążyłam jej złapać, dlatego wspomniałam o tej obróżce.
Lorena - 16-07-2008, 07:37
| Tsunami napisał/a: | | Ja Tsuchę do 20 kg. Nadal ją czasem niosę po schodach, szczególnie na mojej uczelni - bo tam zdarza się na 3 piętro wchodzic. |
po co ją nosisz? jak to już duża kobitka??:)
Tsunami - 16-07-2008, 09:33
Ale stawów nie prześwietlliśmy, a 3 piętra to naprawdę dużo. Do prześwietlenia, czyli jeszcze 2,5 miesiąca, będę na nią bardzo uważac.
AnTrOpKa - 16-07-2008, 10:56
Tsunami, co miało być to już jest, wątpie żeby teraz noszenie po schodach miało jeszcze jakieś większe znaczenie.
papisia - 16-07-2008, 11:39
Tsunami, Ty sama osobiście wnosisz ją na trzecie piętro??? Taka drobna kobitka??
Lorena - 16-07-2008, 12:35
Jak wiemy , największe znaczenie w dysplazji mają geny, jeżeli Tsusia miała mieć dysplazję to noszenie po schodach już nic nie pomoże. Moim zdaniem noszenie psa po schodach jest ograniczaniem go , jeżeli psiak jest zdrowy niech sam zasuwa pod górę. Po mimo tego, że Lorka ma 7 miesięcy sama chodzi po schodach przestałam ją nosić jak miała 4 . Wolałam ją przyzwyczajać do chodzenia po schodach niż potem miałaby się ich bać czy coś. Zamiast noszenia lepiej uważać, żeby psiak nie szalał schodząc czy wchodząc oraz uważać na niego podczas szaleństw z psami.
Tsunami - 16-07-2008, 13:06
No przecież ja to wszystko wiem
Jednak do momentu aż nie będę miec 100% pewności, że jest zdrowa, bardzo uważam na jej stawy.
Gdyby się okazało, że jest chora - to myślę, że moja troska o nie, przez ostatni rok na pewno nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie - pomoże. Przez to, że nie pozwalam na zbytnie obiążenie stawów prawdopodobnie choroba nie postępowałaby szybko, co później niezwykle pomaga w leczeniu. Zwalanie wszystkiego na genetykę nie jest dobre. Rozwój dysplazji w dużym stopniu zależy od warunków środowiskowych i od trybu życia psa.
Jeśli byłaby chora i tak musiałabym nosic ją po schodach jak Bora, i tak nie mogłaby szalec, skakac i stawów przeciążac - także niewiele by się zmieniło.
Co nie znaczy, że jak będzie zdrowa pozwolę jej na wszystko a po 5 latach zrobię jej kolejne prześwietlenie.
Lorena nie noszę Tsusi po każdych schodach - mieszkam w domku, gdzie Tsucha sama łazi po schodkach do mieszkania, ale 3 piętra moim zdaniem to duże obciążenie dla psa nieprzyzwyczjonego chodzic po tylu schodach.
Papisia w małym ciele duży duch
Lorena - 16-07-2008, 13:12
Tsunami, ok rozumiem, że uważasz, ale wydaje mi się, że noszenie na 3 piętro to trochę przesada. No ale jak to mówią "lepiej chuchać na zimne"....
Bora - 16-07-2008, 16:52
Tsunami, gdyby Tsusia miałaby być chora to już byś o tym wiedziała. Już byś coś podejrzewała, już byś coś zaobserwowała. Tsusia jest zdrowa jak rybka I oby tak dalej.
A Ty dbaj o kręgosłup, bo mi od tego noszenia strasznie dokucza teraz.
Tsunami - 16-07-2008, 17:24
Bora nie zawsze tak jest niestety. Czasem przy dobrym prowadzeniu nawet ciężka dysplazja początkowo jest bezobjawowa. Tak jak wspominana już przeze mnie suczka, która zdobyła Mł Ch Pl i żaden sędzia ani hodowca nie zauważyli nic do momentu prześwietlenia.
Ale mam ogromną nadzieję, że Tsusia jest zdorwa
Lorena - 16-07-2008, 17:29
Tsunami, a badałaś już ją?
Tsunami - 16-07-2008, 17:54
Pisałam już, że nie
Bora - 17-07-2008, 11:26
Jeśli pozwolicie, posty przeniosę do odpowiedniego wątku, bo tutaj piszemy o pierwszych objawach, a nie o profilaktycznych prześwietleniach, zgoda?
Lorena - 20-09-2008, 17:23
Artykuł pokazujący dysplazję z innej strony...
Dysplazja
trochu dziwny...
gwiazdka - 23-10-2008, 20:28
ehhh...co do dysplazjii... to mialam podejrzenia kilka razy... poniewaz mala kulala 2 razy:( pierwszy raz na przednia lapke... a za drugim razem tylnia... bylam u weterynarza ..ale weterynarze w anglii odrazu nie robia paniki z takich rzeczy... a wiec gdy pierwszy raz poszlam.. zbadala mala.. i dala antybiotyk ..nie pamietam teraz nazwy ale napisze jak znajde go... po tym antybiotyku jej przeszlo.... ale nasza radosc nie trwala dlugo...bo po jakims czasie znowu sie zaczelo ale na tylnia lapke... znowu do weta... wet znowu dal antybiotyk..powiedzial ze nie ma co panikowac ze to nie musi byc odrazu dysplazja..ze to szczeniak i mogla zwichnac...nadwyrezyc w czasie zabawy i takie tam... a jak jej nie przejdzie to zrobia przeswietlenie.... no ale malej znowu sie polepszylo.......... i do tej pory jest ok.............. ale jednak ciagle mnie to martwi... i mysle ze sie wybiore na przeswietlenie... w szczegolnosci ze nic za to nie zaplace... bo tutaj w uk jest tak..ze mozna wykupic ubezpieczenia na psiaka... i zarusia ma takie placimy 8funtow miesiecznie... i jak by cos sie stalo..i potrzeba operacjii..czy przeswietlen oni to pokrywaja... takze... nic nie strace.... tylko troszku sie boje ze wyjdzie cos zlego eh...
Salerno - 23-10-2008, 20:51
gwiazdka, z tego co piszesz możliwe, że pies ma zapalenie kości bądz stawów, czyli to co przechodzi aktualnie Bazyl. Kulawizna bedzie wracać i trzeba to leczyć. Nie jest to groźne ani nie zagraża zyciu psiaka. Kiedyś samo zniknie.
gwiazdka - 23-10-2008, 22:05
| Patrycja napisał/a: | | gwiazdka, z tego co piszesz możliwe, że pies ma zapalenie kości bądz stawów, czyli to co przechodzi aktualnie Bazyl. Kulawizna bedzie wracać i trzeba to leczyć. Nie jest to groźne ani nie zagraża zyciu psiaka. Kiedyś samo zniknie. |
Pati napisz więcej coś na ten temat... musialas robic zdjecie aby lekarz to wykryl ? czy po prostu wiedzial odrazu... moja narazie nie kuleje... wrecz przeciwnie... biega jak szalona.. czasami to sie nawet o nia boje jak widze jej slizgi na trawie... no ale to jest to co najbardziej kocha.. bieganie za patyczkiem albo pilka.. no i plywanie.. wtedy jest taka szczsliwa... az milo popatrzec hehe
Lorena - 23-10-2008, 22:07
gwiazdka, moja Lorenka też kulała jak była malutka, poszłam do weta i okazało się że to bóle wzrostowe, dostawała arthroflex i wszystko ustało.
gwiazdka - 24-10-2008, 17:13
No mam nadzieję , że to nic powaznego... jak narazie nic nie wraca... ale jednak dla pewności chyba lepiej zrobić to prześwietlenie...lepiej wiedzieć jakby co..wcześniej niż czekać
blekitny.zamek - 05-12-2008, 08:56
Podepnę się pod post Nuki,żeby nie zakładać nowego.
Czeko niestety kuleje od jakiegoś tygodnia na prawą przednią łapkę
Byłam u weta,zbadał go,powiedział,że w łapkach nic nie widzi,gdyby to była dysplazja,to by go bardzo bolało,dał w razie czego tabletkę przeciwbólową i powiedział,że jak kulenie będzie się powtarzało,to w wieku 6 miesięcy iśc na prześwietlenie...
Powiem szczerze,że jakoś nie specjalnie mnie przekonał
Czeko wczoraj kulał bardzo mocno,nawet na dworze,a nie tylko po wstaniu
Mam nadzieję,że są to bóle wzrostowe,bo Czeko ostatnio bardzo urósł. I jak się na niego patrzy,to wyraźnie widać, różnicę pomiędzy długością tylnych łap,a przednich.
Czy to może byc przyczyną kulenia ?
Co byście zrobili na moim miejscu,czekać,czy zmienić weterynarza?
Teoretycznie pies powinien być wolny od dysplazji,jeżeli brać pod uwagę genetykę...
pozdrawiam
mala85 - 05-12-2008, 09:08
blekitny.zamek, ja na Twoim miejcu zmieniłabym weta
| Cytat: | | Teoretycznie pies powinien być wolny od dysplazji,jeżeli brać pod uwagę genetykę... |
Niestety Tutaj nikt nam nie zagwarantuje że pies będzie wolny od dysplazji. Moja koleżanka ma owczarka niemieckiego z rodowodem i tez hodowca pokazywał papiery że rodzice są wolni od dysplazji a tu się okazało że suka ma dysplazję.
I jeszcze jedno ta suka nawet mając dysplazję biegała i skakała i dawała po sobie poznać że coś ją boli.
Także zrób prześwietlenie.
novati - 05-12-2008, 09:35
ja się zgadzam z dziewczynami dobry ortopeda może stwierdzić że coś jest nie tak już po pierwszych krokach pieska później powinien dokładnie jedna po drugiej łapce zbadać poruszając każdym stawem
nie ma co zwlekać Pozdrawiamy
mala85 - 05-12-2008, 09:46
mała poprawka w mojej wypowiedzi NIE DAWAŁA po sobie poznać że coś ją boli
Hawana - 05-12-2008, 10:16
Mój pierwszy lab Negro jako szczenie tez kulał na przednia łapkę, jego kolega z osiedla (miesiąc młodszy) miał dokładnie to samo.
Weci określali to jako (moge cos pogmatwać ) "młodzieńcze zapalenie stawów czy jakos tak.
Twierdzili, ze z dysplazja nie ma to nic wspólnego, tym bardziej, że bardzie narażona i obciązone sa tylne łapy.
Negrusiowi przeszło, przestał kuleć, jego koledze nie minęło nigdy. Ma teraz ponad 3 lata i po kazdym dłuższym spacerze kuleje na przednią łapkę.
Weci radzili: nie przeciążać psa, zabawy z dorosłymi psami dozować, żeby młodzieniec sie nie zmęczył + stosowanie Arthoflexu.
Dodam, że mój Negro i jego kumpel chodzili do dwóch odrębnych wetów.
Jednak proponuje poszukac wiecej na ten temat, być może moja opinia nie jest słuszna.
Buziaki
anna34 - 05-12-2008, 10:32
Kulenie to jeszcze nie koniecznie objaw dysplazji
Mój Chopper nie kulał i nie kuleje do tej pory na tylne łapy(ani nie ma problemów ze wstawaniem,siadaniem,kładzeniem się,bieganiem),a dysplazje stawów biodrowych ma stwierdzoną od 5 miesiąca życia.
Bora - 05-12-2008, 12:11
Jednak kulenie to oznaka bólu, a ból choroby...
nie ma co gdybać , polecam dr Janickiego, bo widzę ze jesteś z Wawy.
Niech obejrzy psa i zadecyduje. Faszerowanie psa lekami przeciwbólowymi czy przeciwzapalnymi może mu uszkodzić układ pokarmowy. Zwłaszcza takiemu maluszkowi.
anna34 - 05-12-2008, 12:19
W sumie Bora ma racje z tym podawaniem leków p/bólowych.Chopper jak dostawał p/bólowe leki przy kulawiznie przedniej łapy to powodowało to tylko tyle,że szalał dalej,bo nie bolało,a przyczyna choroby była dalej nie zdiagnozowana,bo wymagała zrobienia rtg,na które nas nie posłano,więc po 2 wizytach u weta z tym problemem poszłam zrobić rtg na własną ręke,wtedy też zrobiłam profilaktycznie stawy biodrowe i dowiedzieliśmy się przy okazji,że mamy dysplazje bioder.
sodalis - 05-12-2008, 13:54
| blekitny.zamek napisał/a: |
Teoretycznie pies powinien być wolny od dysplazji,jeżeli brać pod uwagę genetykę...
|
Nie bardzo rozumiem?
Bo z tego co ja wiem na temat genetyki to niestety narazie nie da się określić, które szczenie dysplazje będzie miało, a które nie.
Zgadzam się z Borą co do rady pokazania psa dr Janickiemu.
blekitny.zamek - 05-12-2008, 18:01
| Bora napisał/a: | Jednak kulenie to oznaka bólu, a ból choroby...
nie ma co gdybać , polecam dr Janickiego, bo widzę ze jesteś z Wawy.
Niech obejrzy psa i zadecyduje. Faszerowanie psa lekami przeciwbólowymi czy przeciwzapalnymi może mu uszkodzić układ pokarmowy. Zwłaszcza takiemu maluszkowi. |
Bora! dziękuję za info o lekarzu. Już sprawdziłam gdzie przyjmuje i będę się umawiać.
Nie będę bezczynnie czekała i patrzyła,jak mój pies się męczy.
pozdrawiam
Bora - 05-12-2008, 19:38
Nie ma za co. Daj znać jak tam po wizycie. Trzymam kciuki.
blekitny.zamek - 02-01-2009, 19:37
obiecałam napisac,jak po wizycie.
No więc zmieniłam weta, dostaliśmy z Czeko skierowanie na zdjęcie.Zrobiliśmy prześwietlenie prawej przedniej łapy w dwóch ujęciach.
I zdjęcie nic nie wykazało. Wet mówi,że nie jest to młodzieńcze zapalenie stawów,bo by na zdjęciu było widac,dysplazja raczej też nie,tylko prawdopodobnie bóle wzrostowe.
No i co najlepsze,Czeko w trakcie Świąt zupełnie przestał kuleć
I mam nadzieję,że już tak zostanie.
Kazik - 02-01-2009, 19:43
oooo to te Święta były świąteczne pełną parą. Super. Bardzo się cieszę że to się tak skończyło.
Lorena - 02-01-2009, 19:45
| blekitny.zamek napisał/a: | | prawdopodobnie bóle wzrostowe. | u nas też tak było, po arthroflexie wszystko minęło.
Najważniejsze, że czeko ma się już dobrze.
Sowulus12 - 25-03-2009, 08:51
Od ok 2 tygodni zauważyłem niepokojący objaw tzn.
Jak pies śpi długo i wstaje to przez pierwsze 10-20 sekund lekko utyka na przednią łapkę, potem to mija, na spacerach utykanie się nie pojawia i nawet po bardzo długich czasem sobie popiskuje że już nie ma siły ale nie kuleje.
Pies ma 7 miesięcy i waży 29 kg - jest potężny ale nie ma tu mowy o nadwadze, pytałem weta.
Łapkę oglądałem i nie jest to wynik zranienia, czy jakiegoś mechanicznego uszkodzenia - przynajmniej nie widać a przy naciskaniu pies nie reaguje jak na ból.
Zastanawiam się czy to jakaś poważniejsza sprawa, ale z tego co widzę po waszych postach to bez prześwietlenia się nie obejdzie.
Napiszcie coś bo się denerwuję.
sodalis - 25-03-2009, 08:57
| Sowulus12 napisał/a: |
Napiszcie coś bo się denerwuję. |
Nie denerwuj się tyklo zrób rtg - mieszkasz w Warszawie masz blisko do wielu dobrych lekarzy.
anna34 - 25-03-2009, 08:59
Najlepszy dr.Janicki,ale rtg stawów dobrze Ci zrobią też na SGGW
Sowulus12 - 25-03-2009, 09:00
| sodalis napisał/a: | | Sowulus12 napisał/a: |
Napiszcie coś bo się denerwuję. |
Nie denerwuj się tyklo zrób rtg - mieszkasz w Warszawie masz blisko do wielu dobrych lekarzy. |
Ciężko się nie zdenerwować, wiadomo jadę na rentgen chyba jeszcze dziś i napiszę wam jakie wyniki
On często łobuzuje z innymi psami i tak sobie myślę może w trakcie szaleństwa coś sobie naciągnął
sodalis - 25-03-2009, 09:04
| Sowulus12 napisał/a: |
Ciężko się nie zdenerwować, wiadomo jadę na rentgen chyba jeszcze dziś |
Tylko jedź do jakiegos dobrego ortopedy, niestety nie każdy lekarz zna się na ortopedii, a co gorsza nie każdy chce się przyznać, że się nie zna, a potem jest problem bo diagnoza zła.
Sowulus12 - 25-03-2009, 09:08
Tak, zaraz dzwonie do dr. Janickiego i się umawiam.
Teraz właśnie wstał po dłuższym spaniu jakieś 4 metry ode mnie i bardzo delikatnie utknął 2 razy potem już nie, wołałem go kilka razy i przychodził już normalnie.
kasiula_86 - 27-03-2009, 21:46
| Nuki napisał/a: | | biega trochę " na zajączka " , szczególnie kiedy się mocno rozpędzi. |
moj fado tez tak robi jak sie bardzo rozpędzi za czymś to jak juz wyhamuje to pierwsze kroki powrotne po tym ostrym biegu i hamowaniu sa takie podskakujące zajączkowe
Ryniu - 27-03-2009, 23:08
Sowulus12, nawet jakby to był objaw kulawizny młodzieńczej to warto prześwietlać aby być pewnym.
judi20 - 24-04-2009, 12:56
Roxiak też czasem śmiesznie biega.Tylnie łapki stawia jakoś tak dziwnie nie wiem sama.Wet ogladał i zginał jej łapki i stwierdził, że wszystko jest ok.Na razie jest mała i powinno jej przejść.Tylko jej tylne łapki są szersze niż przednie ale podobno labki już tak mają
mTa22 - 24-04-2009, 15:28
Roni ma 7,5 tygodnia a też tak biega, ale byliśmy kontrolnie u weta i powiedział, że jest malutki i jeszcze tak może chodzić, obejrzał go i na dzień dzisiejszy jest zdrów jak rybka, mamy tylko dla pewności ok 6 mca zrobić badanie RTG.
mTa22 - 24-05-2009, 12:49
witam! zaobserwowałam u Roniego, że czasem przednią łapkę stawia delikatnie przekręconą na zewnątrz i lekko mu się ona trzęsie, tak jak by na nią do końca nie napierał. czy to może być objaw choroby? za tydzień idziemy na ostatnie szczepienie więc na pewno poruszę ten temat, jednak jestem ciekawa zdania doświadczonych właścicieli piesków.
robiola1 - 25-05-2009, 09:01
mam problem, kolega w sobote chciał wyciagnac mojego psa z samochodu (pies miał 15 tygodni i 15 kg wagi) niestety zanim zdazyłem zareagowac pociagnal go mocno za lapke przednia -chwycil za przedramienie i mocno pociagnal - niestety pies stal w miejscu a lapka poszla do przodu - pies nawet nie jeknal- wszystko na poczatku po incydencie bylo ok. niestety troche sobie pobiegal po poludniu z innym psem i zaczał na ta lewa lapke mocno kulec!!
w niedziele przypilnowalem go, zeby nie biegal i robil malo wysilku - niestety mocno kulał. dzisiaj prawie 2 dni od incydentu rano tez kuleje ale nie tak mocno jak wczoraj. nie wyczuwam zadnej opuchlizny na lapie ani na barku. jak go "badam" nie odczuwa, żadnego bólu. jak bylem w sobote u weterynarza (incydent byl 10 min przec weterynarzem) pytalem sie czy moglo sie stac - kobieta powiedziala, ze jest wszystko ok.
ograniczylem mu mocno wysilek od niedzieli i chce go polezakowac 1 tydzien.
jak myslicie co moglo mu sie stac- czy tylko cos mu nadwyrezyl? czy cos powaznego. za 1 miesiac lub 2 zrobie mu RTG profilaktyczne ( i tak mialem je zrobic)
przodkowie psa sa wolni od dysplazji.
co moglo mu sie stac i co zrobic?
papisia - 25-05-2009, 15:45
| robiola1 napisał/a: | | co moglo mu sie stac i co zrobic? |
Iść do weta. Może coś nadciągnięte, zerwane, może nadwyrężone, a może trzeba psu podać jakiś zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny? Możliwe jest wszystko. Nikt tutaj nie jest fachowcem od tego typu rzeczy, a choćby nawet to trudno psu pomóc przez internet. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
robiola1 - 25-05-2009, 23:36
po 48 godz od incydentu prawie niezauwazalnie juz utyka, zobacze po 7 dniach jak bedzie mial wiekszy wysilek czy beda oznaki utykania. mam nadzieje, ze bedzie ok.
Bora - 26-05-2009, 08:37
robiola1, i bedziesz czekał aż wytworzy sie stan zapalny, który bardzo trudno sie leczy i jest bolesny?
effcyk - 26-05-2009, 10:22
hmm ja tez wybrałabym sie z tym do lekarza, fakt to może minąć ale może nawrócić po większym wysiłku , moja sąsiadka studiuje 5 rok med. jej teść to wet. kiedyś jej psu coś sie stało że strasznie kulał zamiast sie skonsultować z teściem czy coś to obejrzała łape psa podotykała i mówi że to naciągnięcie czy zwichnięcie i że mu przejdzie , minął rok a pies na tą łapę wcale nie staje .... tak to jest jak sie zaniedba sprawe, lepiej dmuchać na zimne
robiola1 - 26-05-2009, 12:41
konsultowalem z weterynarzem, kazal obserwowac na razie i zmniejszyc wysilek fizyczny.
dzisiaj rano czyli po prawie 3 dniach juz nie kuleje. za 4 dni zrobie mu wiekszy wysilek fizyczny i bede obserwowal czy kustyka.
za 2 miesiace zrobie mu RTG stawow tak profilaktycznie.
Ewelina - 26-05-2009, 13:47
Mamy nadzieję że wszystko będzie dobrze
mTa22 - 26-05-2009, 17:10
witam! zaobserwowałam u Roniego, że czasem przednią łapkę stawia delikatnie przekręconą na zewnątrz i lekko mu się ona trzęsie, tak jak by na nią do końca nie napierał. czy to może być objaw choroby? za tydzień idziemy na ostatnie szczepienie więc na pewno poruszę ten temat, jednak jestem ciekawa zdania doświadczonych właścicieli piesków.
Ewelina - 26-05-2009, 17:11
mTa22, Lepiej się weta podpytaj i poobserwuj malucha
Sowulus12 - 16-06-2009, 10:53
| Ryniu napisał/a: | | Sowulus12, nawet jakby to był objaw kulawizny młodzieńczej to warto prześwietlać aby być pewnym. |
Dość długo nie pisałem, zrobiliśmy prześwietlenia i okazało się że to kulawizna młodzieńcza, która z resztą już dawno minęła - innych objawów brak, pies jest silny i zdrowy jak TUR
Vito - 16-06-2009, 11:40
czy jesli pies chodzi na spacery i biega, ale nie jakoś szaleńczo od 3 miesiaca bedzie mial profilaktycznie dawany caniviton, jest noszony ze schodów, rodzice są wolni od dysplazji to czy może i tak ją mieć? chodzi mi o konkrety, czy zna ktos taki przypadek
sodalis - 16-06-2009, 11:47
| Vito napisał/a: | czy jesli pies chodzi na spacery i biega, ale nie jakoś szaleńczo od 3 miesiaca bedzie mial profilaktycznie dawany caniviton, jest noszony ze schodów, rodzice są wolni od dysplazji to czy może i tak ją mieć? |
Tak.
| Vito napisał/a: | chodzi mi o konkrety, czy zna ktos taki przypadek |
Tak i to nie jeden.
Vito - 16-06-2009, 11:50
sodalis, ale aż trudno w to uwierzyć...
to już nie wiem jak można się JESZCZE zabezpieczać przed dysplazją...
Krystyna - 16-06-2009, 12:30
| Vito napisał/a: | czy jesli pies chodzi na spacery i biega, ale nie jakoś szaleńczo od 3 miesiaca bedzie mial profilaktycznie dawany caniviton, jest noszony ze schodów, rodzice są wolni od dysplazji to czy może i tak ją mieć? chodzi mi o konkrety, czy zna ktos taki przypadek |
tak
znam niejeden taki przypadek
Vito - 16-06-2009, 12:54
to ponowie zadaje pytanie...
jak jeszcze możemy chronić nasze labki od dysplazji ??
Elwira - 16-06-2009, 14:26
| Vito napisał/a: | to ponowie zadaje pytanie...
jak jeszcze możemy chronić nasze labki od dysplazji ?? |
ja również podpisuję się pod tym pytaniem. Może ktoś zna inne sposoby...
Gerard - 16-06-2009, 15:20
| Elwira napisał/a: | | Vito napisał/a: | to ponowie zadaje pytanie...
jak jeszcze możemy chronić nasze labki od dysplazji ?? |
ja również podpisuję się pod tym pytaniem. Może ktoś zna inne sposoby... |
U psów z zapisaną w genach dysplazją, nie można zrobić nic. Ale jak już to kilkakrotnie pisałem, nie dysplazja, czyli nieprawidłowa budowa stawów jest największym problemem.
Problemem jest choroba zwyrodnieniowa stawów (ChZS), która może się u psa dysplastycznego rozwinąć lub nie. Statystyki mówią, że ChZS rozwija się tylko u 6-7% labradorów obciążonych dysplazją. Stosując odpowiednio wczesną diagnostykę dysplazji (rtg i badanie palpacyjne), w wielu przypadkach możemy jeszcze znacznie zwiększyć te procentowe szanse dysplastycznego psa, na normalne funkconowanie do końca jego dni.
Wystarczy wiedzieć, że pies ma nieprawidłowo zbudowane stawy (to jest właśnie dysplazja)
i odpowiednio go prowadzić tak żeby do minimum ograniczyć mozliwości rozwoju ChZS.
Czasami, na szczęście bardzo rzadko, nieprawidlowości w budowie stawów są tak duże, że
żadne prowadzenie zachowawcze ani zabiegi chirurgiczne nie pomogą, ale to naprawdę dotyczy bardzo niewielkiego odsetka psów.
To co nazywamy objawami dysplazji, czyli na przykład kulawizny, to są często objawy ChZS. Sama dysplazja bardzo często jest bezobjawowa. Dlatego brak typowych objawów klinicznych (kulawizn) nie jest gwarancją na to, ze nasz pies ma prawidłowo zbudowane stawy, ze nie ma dysplazji. Nieprawidlowości w budowie stawów moze być wiele
i nie wszystkie one powodują rozwoj ChZS, nie wszystkie powodują problemy z aparatem ruchu. Na tytułowe pytanie: "10 tygodni i pierwsze objawy dysplazji ?" mozna odpowiedzieć, tak, oczywiście. Nawet u 6-tygodniowego i młodszego szczeniaka można stwierdzić nieprawidłowości w budowie stawów, czyli dysplazję. Tyle, że te nieprawidłowości nie muszą dawać żadnych objawów klinicznych.
Pozdrawiam
Gerard
anna34 - 16-06-2009, 20:17
Czyli jeszcze jeden powód,żeby robić rtg jak najszybciej się da
Nawet u psa po zdrowych rodzicach,takie jest moje zdanie
sodalis - 17-06-2009, 10:54
| Vito napisał/a: | to ponowie zadaje pytanie...
jak jeszcze możemy chronić nasze labki od dysplazji ?? |
Stosować profilaktykę i rozmnażać tylko psy nie dysplastyczne, ale to jedynie zmniejsza ryzyko, a nie eliminuje go całkowicie.
Jedyną sytuacją gdy można coś całkowicie u szczeniaka wykluczyć to jeśli istnieje mozliwość zbadania genotypu (prcdPRA, Miopatia, EIC), a nie fenotypu (jak w przypadku dysplazji, badania klinicznego oczu i serca). Niestety nie ma jak na razie i nie zanosi się by szybko była możliwości zbadania genów psa pod kątem obecności genów warunkujących powstanie dysplazji.
Vito - 23-06-2009, 15:59
| sodalis napisał/a: | ]
Stosować profilaktykę . |
czyli
*nie przekaramiać, bo wiadomo otylośc
*nie przemeczać szczeniaka
*nosić po schodach
*podawać dobrą karmę
czy coś jeszcze ??
bietka1 - 23-06-2009, 17:49
ja dodałabym:
*nie pozwalać na szaleństwa na śliskich podłożach
skyline89 - 26-06-2009, 21:54
własnie wróciłam ze spaceru z moim Astonem.. również ma 10 tygodni..
przeszedł ok 1,5 km .. chyba troche przesadziłam?:(
z tym że jak się zmęczy to prześpi prawie całą noc a jak go nie zmęcze to w nocy on chce się bawic...
jaki dystans waszym zdaniem dla tak młodego psiaka jest odpowiedni?
Yerenia - 26-06-2009, 23:13
Ja bym proponowala meczyc go raczej psychicznie - bedzie szybciej i z lepszym skutkiem. On bedzie szczesliwy - bo to rasa pracujaca. Niby w dreptanych specerach nie ma nic zlego, wazne aby nie skakal, gwaltownie hamowal itp., ale na zbyt duze dystany moze byc jeszcze za maly. A zreszta lawto mozna sobie wychowac nadruchliwca, ktorego meczyc bedzie tylko dluuuuugi spacer.
Jesli chodzi o to meczenie psychiczne, to sprobuj go czegos nauczyc - komendy, sztuczki - to wzmacnia wiez, a labek szybko sie zmeczy wysilkiem intelektualnym. 3 sesje po 5-10 min w ciagu dnia w zupelnosci mu wystarcza. Sprobuj zabawy w szukanie - zabawki, karmy, Ciebie. Te psy kochaja wachanie To wszystko niekoniecznie na spacerach - mozna tez w domu. I nie przemeczaj go za bardzo - taki maluch potrzebuje duzo snu
anna34 - 27-06-2009, 08:25
Zazdroszcze właścicielom,którzy mogą zmęczyć swojego psa inaczej niż bieganie,pływanie i bardzo długie spacery.Mój Chopper jest niezniszczalny,póki nie przejdzie paru ładnych kilometrów,nie popływa paru godzin lub nie pobiega to mogę zapomnieć o zmęczonym psie
A on podobno jest dyspastycznym psem ,brak mi słów czasem na jego wariactwa.
Yerenia - 27-06-2009, 09:36
| anna34 napisał/a: | | Zazdroszcze właścicielom,którzy mogą zmęczyć swojego psa inaczej niż bieganie,pływanie i bardzo długie spacery |
wiem, ze moja jest jeszcze mala wiec nie ma co porownywac , ale rzeczywscie najbardziej ja meczy zabawa w szkolenie na spacerach plus mocny godzinny wycisk szkoleniowy na zjeciach z PT. Do tego 2 razy w tyg nad wode na 2 godz i pies z glowy na tydzien
Generalnie nie chodzimy na jakies mega spacery dlugie - rano na 10 min, kolo poludnia na 30 min, po poludnu na 40 min i wieczorem na 15 min. Tak mniej wiecej oczywscie. Jak juz napisze ta mgr i pojde do pracy, to sie zmieni - wyleci spacer kolo poludnia, a ten popoludniowy sie odpowiednio wydluzy
anna34 - 27-06-2009, 09:43
Chopper faktycznie męczył się na szkoleniu,ale...,no właśnie zauważyłam ostatnio,że on się tam poprostu bał tych ludzi,chociaż szkolenie było jak najbardziej pozytywne.Czasem pani krzyknęła,czasem szarpnęła,jak ja nie dawałam sobie rady lub inny właściciel.
Jego strach przed tymi ludzmi zauważyłam ostatnio jak szliśmy nad wode popływać i po drodze mijaliśmy szkoleniowców,którzy szykowali sobie pole do egzaminu.Pani się uśmiechnęła,zagadała do niego,a on poprostu najpierw schował się za mnie,a potem zaczął przyspieszać.Mam wrażenie,że on nie lubił tam chodzić,2 godziny na smyczy,zero kontaktu z innymi psami,zero zabawy,przerwy na smyczy.
bietka1 - 27-06-2009, 10:00
| anna34 napisał/a: | | Czasem pani krzyknęła,czasem szarpnęła | więc to nie było szkolenie pozytywne...
anna34, ja też swego czasu myślałam, że psa nalepiej wymęczyć na spacerze (Sara też jest bardzo żywiołowa). Na obozie szkoleniowym przekonałam się, jakim wysiłkiem dla psów jest praca. Rano jeździliśmy na tropienie. Po przejściu jednego śladu (wcale nie długiego, bo to początki były) Sara spała w domku przez dwie godziny, mimo, że mieszkała wtedy razem z trzema innymi psami. W życiu nie uwierzyłabym, że cztery laby zostawione same w małym pokoju (my wtedy szliśmy na śniadanie i zajęcia teoretyczne) nie będą szaleć i bawić się. A jednak
Yerenia - 27-06-2009, 10:22
| anna34 napisał/a: | | Mam wrażenie,że on nie lubił tam chodzić,2 godziny na smyczy,zero kontaktu z innymi psami,zero zabawy,przerwy na smyczy |
o kurcze, to u nas to wyglada tak: zajecie trwaja godzine, na treningu oczywiscie skupienie musi byc, ale w czasie szkolenia sa przerwy (pies moze swodobnie pobiegac, co prawda cwiczymy wtedy przywolania, ale nie sa one na smyczy - biegamy po calym boisku). Po szkoleniu idziemy wszyscy na Blonia onok boiska i tak czasem jeszcze 2 godziny psiaki sobie szaleja
Generalnie jest jedna zasada - na szkoleniu ma byc skupienie, zero zabawy z innymi psami (chyba, ze cwiczenie tego wymaga), ale za to jak one idealnie pracuja bo wiedza, ze po szkoleniu bedzie ubaw ma maksa
Zero szrpania, krzyczenia itp.
anna34 - 27-06-2009, 10:28
Generalnie szkoleniowcy to fajni ludzie,czasem trzeba interwecji,bo psiaki rózne były,zdarzały się i agresywne,które nie raz się złapały.Właściciele wtedy różnie reagowali,raczej piszczeniem i paniką,więc szkoleniowiec musiał być twardy.Puszczać psiaków nie mogliśmy,bo zajęcia odbywały się na stadionie,gdzie było boisko i zarząd się nie zgadzał
figusiowaa - 18-07-2009, 15:19 Temat postu: jak to rozróżnić?? Jak można rozróżnić czy stawy naszych pociech są zdrowe czy chore? Czy jest to może zależne od wieku psa? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuje ;-P
Radek - 18-07-2009, 15:26
Zdjęcia rtg nie są w Polsce za bardzo drogie. Najlepiej się upewnić więc rtg. Ale jesli chodzisz do weterynarza to on powinien zauważyć jakieś pierwsze niepokojące objawy w chodzie.
Jeśli chodzi o dysplazję to jeśli ją ma to powinna się rozwinąć do usyskania przez psa 12-18 miesięcy. Ale nie jestem specem.
Jeśli pies ma coś bardzo powaznego to sama zauwazysz. Pies będzie kustykał, zajęczy przy skoku, będzie miał niezdarny chód itd.
anna34 - 18-07-2009, 17:06
Nie koniecznie przy dysplazji na początku musi mieć objawy,mój nie miał,a dysplazje ma stwierdzoną od 5 miesiąca życia.
Radek - 18-07-2009, 19:01
| anna34 napisał/a: | | Nie koniecznie przy dysplazji na początku musi mieć objawy,mój nie miał,a dysplazje ma stwierdzoną od 5 miesiąca życia. |
Oczywiście, przecież napisałem:
| Cytat: | | Jeśli pies ma coś bardzo powaznego to sama zauwazysz. Pies będzie kustykał, zajęczy przy skoku, będzie miał niezdarny chód itd. |
a dla słabej dysplazji to tylko rtg, bo potem jak się z psem ktoś rozbryka to z małekj się zrobi powazna dysplazja
figusiowaa - 19-07-2009, 13:40
O dzięki Chodzę do weta i nie zauważyła czegoś w tym stylu. Na szczęście nie ma tych objawów, które podałeś.
Radek - 19-07-2009, 13:43
wiesz, to nie zawsze łatwo zauwazyć. Pooglądaj filmy na youtube, tu na forum też są. Warto pooglądać
figusiowaa - 20-07-2009, 20:13
Ok. Dzięki
AniaFibi - 25-07-2009, 21:03
Nasza Fibi ostatnio zaczęła coś ostatnio strasznie piszczeć i przy tym robić kółka obracając łeb w kierunku tylnich łap. Od razu nas to zaniepokoiło. Byliśmy u weterynarza, Fibi otrzymała tabletki wapienne, które pachną, jak czekolada. Jesteśmy zaniepokojeni tą sytuacją, dlatego w poniedziałek idziemy na prześwietlenie.
baster - 25-07-2009, 21:16
jestem za, tez ostatnio mojego banka przeswietlalem
iwonadp - 26-07-2009, 08:32
AniaFibi, może powod leży w innym miejscu tzn. pupa a dokładniej zatkane zatoki okołoodbytowe .
AniaFibi - 26-07-2009, 10:36
| iwonadp napisał/a: | | AniaFibi, może powod leży w innym miejscu tzn. pupa a dokładniej zatkane zatoki okołoodbytowe . |
Ja się na tym nie znam za dobrze, dlatego jeździmy do weterynarza i na pewno on coś nam powie.
A mogłabyś opisać na czym te zatoki polegają?
Pozdrawiam.
Laura_Walky - 02-09-2009, 18:55
Mój Walker ostatnio zaczął kuleć
Poszliśmy do weta, dał zastrzyk - nie poogło
CO ROBIĆ??????????
Bora - 02-09-2009, 19:56
| Laura_Walky napisał/a: | | CO ROBIĆ?????????? |
Zwrócić sie o pomoc do ortopedy.
Vito - 03-09-2009, 10:46
Laura_Walky, w jakim wieku jest Twój piesek? zrob prześwietlenie..
moj Vito tez kulał i myślałam ze to dysplazja a okazało się ze ma łapkę złamana...
Laura_Walky - 03-09-2009, 17:52
W poeiedziałek będzie miał 7 m-cy
Bora - 03-09-2009, 20:09
Laura_Walky, i jak jesteście już umówieni na wizyte u ortopedy ?
Laura_Walky - 05-09-2009, 16:08
Tak, już nawet po
Bora - 05-09-2009, 17:35
No to szybko opowiadaj jak tam z łapeczką ? Mam nadzieję, że wszystko dobrze i to tylko lekka kontuzja.
Vito - 06-09-2009, 14:25
Laura_Walky, jak tam zdjęcie ?
Laura_Walky - 06-09-2009, 20:10
Narazie ograniczyć ruch psiaka.
Mam nadzieję że lekka ta kontuzja
Vito - 07-09-2009, 09:41
to niczym Vituś bedzie cieżko z ograniczeniem ruchu Vito ma usztywniona łapke a potrafi czasem dostać szału... ;p
Aneti - 27-09-2009, 12:23
ojku biedny Vito...
ja właśnie też sie przeraziłam Hepi jak sie rozpędziła po panelach to zaczyna bigać stawiając tylnie łapki właśnie jak kangur w tym tygodnie umawiamy sie na wizytę u weterynarza musze się spytać co robić.
Kupiliśmy taką gorszą wykładzinę na cąły pokój by się nie ślizgała ale wiadomo jak z rozpędem wypadnie na fragment paneli to sie ślizga, no i ostro hamuje z nagłymi zwrotami, wogóle strasznie też jest żywiołowa
spacery chodzone ją męczą po 10minutach siada lub sie kładzie nie załatwiając niczego, i zauważyłam że często gryzie sie właśnie w udka..czy to moze tez być objaw że ja coś tam boli?
Ewelina - 27-09-2009, 12:38
| Aneti napisał/a: | | czy to moze tez być objaw że ja coś tam boli? |
Ciężko to stwierdzić.Najlepiej będzie jak udacie się do weterynarza
bartek.richie - 27-09-2009, 18:37
Mowiac ze tylnie stawia jak kangur to chodzi o to ze tyl podskakuje czy jak?
Aneti - 28-09-2009, 09:37
no właśnie tak podskakuje, ale dzieje sie tak jak jesteśmy w domu i w domu biega, myślę moze, że miejscami ślizgo, na wykładzinie też potrafi sie "przejechać".
Idziemy w tym tygodniu do weterynarza zobaczymy co nam powie, mam nadzieję, ze jednak wszyskto jets w porządku.
AnTrOpKa - 28-09-2009, 09:47
Aneti, maleństwa mają to do siebie że fikają i niepoprawnie chodzą, więc się nie przejmuj na zapas. | Aneti napisał/a: | | Idziemy w tym tygodniu do weterynarza |
do kogo?
Aneti - 28-09-2009, 10:02
AnTrOpKa, dostałam numer do Pana Bartosza Tarasewicza, sąsiedzi ze swoim psem do niego jeżdża, ale jak masz do plecenia jakiegoś dobrego weterynarza chętnie skorzystam, jeszcze z nia nie byliśmy nigdzie więc wolelisbyśmy isć gdzieś gdzie dobrze nam ją przebadają i odpowiedza na nasz pytania
AnTrOpKa - 28-09-2009, 10:05
Aneti, na pewno nie jedz do Andrzeja Zawodnego (bo mnie zawiódł ). Jesli chcialabys jechac do Pępiaka to umawiaj sie z dr Zadumińskim. Powiem Ci, że w sumie nie znam dobrego weta w Szcz, sama jadę z Hexą na sterylkę do Sikorek k. Nowogardu
Aneti - 30-09-2009, 09:21
Byłam u weterynarza, wydął mi sie miły odpowiadał na nasze pytania itd.
Zalecił w przyszłym tygodniu przeswietlenie stawów..czy to nie za wcześnie? myślełamże robi sie to ok. 5 miesiaca, powiedziała , ze jak mamy obawy to mozna to zrobić jak skończy mała 3 miesiace, chyba się zdecydujemy. Polecił nam też jakiś płynny środek, który on u swojego psa też stosuje zapobiegawczo właśnie na proawdłowy rozwój stawów, już go zamówiliśmy.
Vito - 30-09-2009, 09:22
Aneti, a jaki środek??
Aneti - 30-09-2009, 09:28
Vito, w czwartek mąż odbierze ten specyfik to napiszę sokładną nazwę bo nie pamietam
[ Dodano: Nie 04 Paź, 2009 ]
to Arthroflex syrop do stosowania doustnego poprawiający funkcjonalnosć stawów:
* wspomagająco w leczeniu stawów
* w zaburzeniach ruchu na tle sztywnosci stawów
* w okresie rozwoju chrząstki stawowej u młodych psów
* profilaktycznie jako ochrona obciążonych stawów
My stosujemy profilaktycznie przez 3 miesiące po 2,5 ml dziennie
koszt 500 ml : 160 zł
mawi27 - 18-10-2009, 08:29
bylysmy z Lara na badaniach u naszego weta, sprawdzal ja poki co bez przeswietlenia , wizial jej tylnie nogi i wyprostowal je do siebie, powiedzial ze pierwszym objawem ktory na oko juz moze swiadczyc o problemach sa nierowno ukladajace sie tylnie konczyny, potem wyprowadzil jedna noge za biodro w bok i uciskal, mowil ze gdyby cos sie dzialo to slychac taki charkterystyczny dzwiek taki puste, gluche pukniecie, na szczescie Lara nie ma z zadnych powyzszych objawow i powiedzial ze dysplazja nie koniecznie moze wystepowac u niej ale dla pewnosci dostalysmy tez skierowanie na przeswietlenie, zbysmy byly uspokojone na 100%, wiec teraz idziemy w przyszlym tygodniu zrobic zdjecie zeby juz miec wszystko skntrolowane w calosci
Aneti - 19-10-2009, 15:02
a co jeśli chodzi o przednie łapki? jakie są objawy??? kiedyś obiło mi sie o uszy, że jak pies ma problem z siedzeniem to jest coś nie tak. Hepi cąły czas mam wrażenie "ślizgają sie " przednie łapki, czy to wykładzina czy dywan
kagan - 19-10-2009, 21:13
To jeszcze maluch, ma luźne stawy więc się nie stresuj nie potrzebnie. Łokcie diagnozuje sie dopiero po 6 miesiacu.
sodalis - 20-10-2009, 10:30
| kagan napisał/a: | | . Łokcie diagnozuje sie dopiero po 6 miesiacu. |
Można wcześniej.
kagan - 20-10-2009, 19:04
| sodalis napisał/a: | | kagan napisał/a: | | . Łokcie diagnozuje sie dopiero po 6 miesiacu. |
Można wcześniej. |
W jaki sposób? Stawy Astora opisywal dr Siembieda. Dowiadywalem się też o te trójwymiarowe co w Poznaniu robią i zawsze mialem opinię że łokcie dopiero po 6 miesiącu można zdjagnozować
Bora - 20-10-2009, 20:18
Mojej suce chore stawy zdiagnozowali w wieku 4 miesięcy właśnie w Poznaniu.
kagan - 20-10-2009, 21:11
Stawy, masz na myśli łokcie czy biodra?
Bora - 20-10-2009, 23:18
oba. I łokcie i biodra.
kagan - 21-10-2009, 08:05
Cóż moge odpowiedzieć, każdy przypadek jest inny. Gdy pies ma wyraźnie skopane stawy diagnoza zapewne jest prostsza co innego gdy mamy do czynienia z niewielkimi zwyrodnieniami ktore nie do końca widoczne są na RTG. Ja konsultowałem swoj przypadek z 2 moim zdaniem autorytetami w tej dziedzinie i obaj powiedzieli, ze z łokciami trzeba czekać. Dysplazja bioder zostala wykluczona w wieku około 4 i poł miesiąca.
Bora - 21-10-2009, 09:30
| kagan napisał/a: | | Gdy pies ma wyraźnie skopane stawy diagnoza zapewne jest prostsza co innego gdy mamy do czynienia z niewielkimi zwyrodnieniami ktore nie do końca widoczne są na RTG. |
Myślę, że masz tutaj rację, dlatego powiedziałam że | Cytat: | | Mojej suce chore stawy zdiagnozowali w wieku 4 miesięcy właśnie w Poznaniu. | . Inaczej byłoby w przypadku wykluczenia choroby.
sodalis - 21-10-2009, 10:00
| kagan napisał/a: | | sodalis napisał/a: | | kagan napisał/a: | | . Łokcie diagnozuje sie dopiero po 6 miesiacu. |
Można wcześniej. |
W jaki sposób? Stawy Astora opisywal dr Siembieda. Dowiadywalem się też o te trójwymiarowe co w Poznaniu robią i zawsze mialem opinię że łokcie dopiero po 6 miesiącu można zdjagnozować |
Stawy łokciowe mojej suki mającej niecałe 5 miesięcy (1 tygodnia do 5 miesięcy jej brakowało) oceniał na podstawie zdjęć rtg dr Janicki, nie stanowiło to żadnego problemu, a zdaniem doktora Janickiego badanie stawów łokciowych w tym wieku jest już mocno miarodajne.
kagan - 21-10-2009, 20:11
| sodalis napisał/a: |
Stawy łokciowe mojej suki mającej niecałe 5 miesięcy (1 tygodnia do 5 miesięcy jej brakowało) oceniał na podstawie zdjęć rtg dr Janicki, nie stanowiło to żadnego problemu, a zdaniem doktora Janickiego badanie stawów łokciowych w tym wieku jest już mocno miarodajne. |
W końcu nie bez powodu jest uważany za najlepszego fachowca w kraju. Ja wysyłalem stawy w wieku 4,5 miesiąca i łokcie wykazywaly jeszcze zbyt duze luzy między stawowe aby wykluczyć dysplazję.
Aneti - 21-10-2009, 21:42
kagan, a zę tak spytam gdzie to diagnozowałaś?
kagan - 21-10-2009, 22:02
Robiłem zdjecia RTG i wysylalem je do opisu do dr Siembiedy do Wrocławia. Do Doznania w sumie nie pojechaliśmy bo najpierw czekaliśmy aż psiak ukończy 6 miesięcy a potem okazało się, ze objawy kulawizny to było młodzieńcze zapalenie kości które jak narazie przeszlo ( choć czasem jak mlodziak wejdzie do zimnej wody to potem ma takie kilka minut utykania). Teraz jesteśmy umówieni znów na zdjęcia w przyszłym tygodniu i znow będę wysyłał do Wrocławia do opisu.
Aneti - 22-10-2009, 09:34
a gdzie w Szczecinie robią dobre zdjęcia? my mieliśmy robione ale nie do końca jestem z niego zadowolona.
kagan - 22-10-2009, 20:08
Robilem na Porannej na Bezrzeczu tam maja nowy rentgen i nie biora drogo ale już w tej chwili nie pamietam dokładnej kwoty (poniżej 200). Jednak dr Siembieda powiedzial że te zdjecia to takie sobie są.
inkapek - 22-10-2009, 20:53
| kagan napisał/a: | | Jednak dr Siembieda powiedzial że te zdjecia to takie sobie są. |
No to mnie zmartwiłeś bo ja właśnie tam chciałam zrobić to zdjęcie
kagan - 22-10-2009, 21:25
Jak bedziesz robic zadzwoń najpierw do dr Siembiedy , zeby powiedział ci jakie dokladnie zdjęcia chce (chodzi o ułozenie kości) bo właśnie to chyba było problemem a dokladniej zbyt mało zdjęć łokci. Łokcie powinny byc w 3 profilach o ile się orientuję.
Aneti - 22-10-2009, 22:39
no ja poczekam jeszcze z 2-3 miesiace tak jka mała będize miała 5-6 miesięcy wtedy dopiero bedę robić następne przeswietlenia, teraz nie chce jej na taki stres znów narażać.
Dzieki za info od razu powinnam do tego tak profesjonalnie podejśc.
inkapek - 23-10-2009, 17:34
Ok dzięki wielkie
weronikaa - 09-07-2010, 13:48 Temat postu: pies siada przy jedzeniu Witam Zauwazylam ze moj 2,5 miesieczny labrador kiedy podchodzi do miski na poczatku je na stojaco a pozniej siada. Czy to normalne?
_Lukasz_ - 09-07-2010, 18:45
Ciężko coś powiedzieć w tym wypadku. Może to oznaczać że coś jest nie tak, ale może to też oznaczać, że piesek zwyczajnie lubi sobie siadać w czasie posiłku. Proponuje pójść do weta i przebadać pieska. Jeśli zostanie wykryta dysplazja, to do 20 tygodnia życia może przeprowadzić zabieg, który uchroni pieska od męczarni w przyszłości. Do dnia dzisiejszego pluje sobie w brodę, że nie zrobiłem tego o czym Tobie piszę. Bo teraz piesek ma 13 miesięcy i ciężką dysplazje i czekają mnie dwie operacje. O różnicy w kosztach już nie wspominam.
Profilaktyka ponad wszystko!
P.S. Chodzi mi o weta specjalistę (ortopeda)
jkasia - 09-07-2010, 19:21
weronikaa, moja Kasta w tym wieku tez tak robiła ale samo jej przeszło.
Izabel - 09-07-2010, 20:15
A moja ma ciężką dysplazję i też tak robi od zawsze.
Bora - 09-07-2010, 23:48
| Izabel napisał/a: | | A moja ma ciężką dysplazję i też tak robi od zawsze. |
Moja też ma zaawansowaną dysplazję i nigdy tak nie robiła
weronikaa, poobserwuj pieska, zobacz czy nie unika ruchu, nie kuleje...
Czekolabuś12 - 02-01-2011, 15:35
Ja kiedyś widziałam labradora z dysplazją.....
Nie mógł chodzić
Demo(nek) - 11-01-2011, 21:30
teraz tak dużo się mówi na temat dysplazji, sama czytam ile się da na ten temat... cięgle obserwuję mojego Demo, mam normalnie obsesję na punkcie jego chodzenia! Zauważyłam że on chodzi tak jak by na boki, nie wiem jak to opisać, tak szeroko jak by, w sumie żadnych innych problemów nie ma, biega normalnie, wstaje, kładzie się bez problemu, nie kuleje, tylko zastanawiają mnie te jego tylne łapy...
maxxior - 11-01-2011, 22:41
Warto poczytać:
Łokcie- http://www.vetopedia.pl/a..._lokciowego.htm
http://fundacjavismaior.com/pl/node/266
Biodra- http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm
Są tu wszystkie objawy dysplazji i metody leczenia.
anna34 - 11-01-2011, 23:09
A mój Chopper nie ma żadnych objawów i ma dysplazje bioder
Kaasiulka1 - 28-05-2011, 10:28
Mój Amir jak chodzi to hm jak by to nazwać.. szura tylnymi łapami. Aż czasem się obawiam, żeby mu się poduszki nie zdarły. Myślicie, że to też może być objaw dysplazji ??
blablador - 28-05-2011, 10:44
Nasza Bajka też szura tylnymi łapkami. W lipcu 2010r robiliśmy jej prześwietlenie stawów i pan wet powiedział, że wszystko jest ok, że ona tak ma. Ma lewy staw o zwiększonym luzie ok 8mm teraz w wakacje znowu będziemy robić jej rtg w celu kontroli. Ogólnie zdarza się tak,że po dłuższym spacerze kuleje na tą łapkę.Pod uwagę też bierzemy to, że waży o ok. 3 kg za dużo i teraz się odchudzamy
Kaasiulka1 - 28-05-2011, 11:07
Uff całe szczęście, że nie musi to być dysplazja. Amir nie ma żadnych objawów dysplazji, tylko to szuranie mnie martwiło. My też wybierzemy się na RTG ale jeszcze nie wiem kiedy.
Skutecznego odchudzania życzę
blablador - 28-05-2011, 11:13
Nie dziękujemy łatwo nie jest bo nasz obżarciuch tylko łypie tymi oczyskami... na dodatek ma ciążę urojoną i problem z sierścią, ale walczymy dzielnie.Kaasiulka1 Nie ma co się martwic na zapas, ale warto mieć pewność i przebadać psinkę.
[ Dodano: 29-07-2011, 12:33 ]
Kaasiulka1, i jak tam byliście na prześwietleniu??My byliśmy i Bajka ma nadal luz w biodrze. Ma serię zastrzyków (3, po jednym w tygodniu) jeśli nie pomogą to operacja. Nie ma dysplazji tylko kość nie ,,weszła" na swoje miejsce.
dominiquepe - 05-08-2011, 21:03
mam 10 tygodniowego labka i biega tak na zająca , odbija się obiema nogami jak biegnie. Czy to świadczy, że na pewno będzie miał dysplazje?;/
tenshii - 05-08-2011, 21:07
dominiquepe, taki maluch ma jeszcze nie całkiem skoordynowane ruchy, więc może to kwestia tego typu.
Nie prześwietlisz go z wymiernymi wynikami przed 15-16 tygodniem życia, więc na razie pozostaje Ci baczna obserwacja
Silatan-Lira - 06-08-2011, 10:10
Dokładnie małemu dziecku też chodzenie nie za dobrze wychodzi. Lirka ma już półtora roku i odbija się tak jakby w galopie obiema łapami, a wszystko z nią w porządku. Musisz obserwować, i nie myśleć negatywnie.
ola125 - 07-09-2011, 19:24 Temat postu: czy to dysplazja?? Zauważyłam u mojej 1,8 mies. suczki że przy chodzeniu 'kręci tyłkiem' i jak jest zmęczona to dość sporo siedzi i ogólnie szybko się męczy ale to dlatego że ma nie wyrobioną kondycję,ale dziś nie o tym. Czy to może być początek dysplazji ?
Pies ma dużo ruch praktycznie prawie cały dzień spędza na spacerowaniu po podwórku i ganianie z drugim pieskiem, możecie mi powiedzieć czy przy następnej wizycie u weta powinnam zrobić prześwietlenie? wcześniej nie robiliśmy bo nie było z nią żadnych problemów, biega jak każdy labek, ale z chodzeniem już nie do końca
ppaula2 - 07-09-2011, 20:46
Jak najbardziej proponuję robić prześwietlenie.
Tutaj nikt Ci nie powie, że to dysplazja.
ka-rola11 - 08-09-2011, 11:01
Zrób prześwietlenie, uspokoisz się i bedziesz miala pewnosc.
Moja Zarka tez kręci tylkiem plus po spcerach potrezbuje dluzszego odpoczynku.W styczniu tego roku zostala u niej stwierdzona dysplazja.
Tutaj wklejam Tobie link to bardzo ciekawego ale i dlugiego artykulu na temat dysplazji.Sa tam objawy dysplazji, opisy zabiegow, przykladowe zdjecia rtg stawow,Polecam!!!
http://www.swiatczarnegot...plazja_st_b.htm
Chelsea - 08-09-2011, 11:18
ka-rola11, świetny artykuł
gio850327 - 08-09-2011, 11:48
nie widzialam labradora który by nie kręcił pupą, pytnie jak stawia łapki czy chód nie jest splątany w literkę X. Mój Fado kręci pupą ale stawia nóżki prosto śpi na żabę biega skacze, mam nadzieję że nie będzie miał problemów, co nie oznacza że się profilaktycznie z nim nie wybiorę.
ka-rola11 - 08-09-2011, 13:36
Niestety labradory należą do tej grupy psów , które są obarczone ryzykiem dyspalzji.Myślałąm, ze jak labek leży na żabkę to ma zdrowe stawy-okazało się inaczej.Weterynarz mowił ,ze to nie ma z tym nic wspolnego-u nas sie niesttey to sprawdziło.Wię caby miec pewność, nie spekulowac , gdybac , trezba jechac do weta zrobic rtg.Jeśli wszystko będzie dobrze to super, a jeśli nie to można rozpoczac leczenie-lepiej wiedziec niz zyc w nieswiadomosci i sie zamartwiac czy ma czy nie.
gio850327 - 08-09-2011, 14:10
do poprzedniego postu błąd sie wkradł w moją wypowiedź " napewno wybiorę się na profilaktyczne badanie"... dziękuję
ka-rola11 - 08-09-2011, 14:14
Fajny Twoj Faduś,:)jejku nie pamietam , kiedy Zarunia byla taka mała.To był dopiero mały diabełek, a teraz jest już duzym diabelkiem.Wlasnie spi mi na stopie i strasznie chrapie, pokazuje brzuchol, nogi na bok i raj:):)
Bora - 09-09-2011, 19:57
ola125, a zaobserwowałaś kulawiznę ?
Jira - 15-09-2011, 10:01
Też mam pytanie.
Pod opieką mam 8 - miesięcznego berneńczyka. Zauważyłam, że psiak szybciej przenosi ciężar z prawej tylnej łapy, stawia ją trochę sztywniej i zarzuca zadem. Dodatkowo często jak chodzi słyszę strzelanie w stawie. Czy to może ybć początek dysplazji? Psiak bywa u mnie raz na jakiś czas, kiedy właściciele wyjeżdżają. Jak był 2 miesiące temu jeszcze nic takiego nie widziałam...
Bora - 15-09-2011, 10:57
| Jira napisał/a: | | Czy to może ybć początek dysplazji? |
Może. Mogą to być tzw. luzy w stawie.
Podpowiedz może właścicielom niech zrobią RTG.
ka-rola11 - 15-09-2011, 11:20
Wg artykułów o dysplazji - moze to być własnie początkiem dysplazji.Naprawde warto iść na zdjęcie RTG, koszt nie jest duzy , psa to nie boli, a własciciel będzie wiedzial czynalezy juz reagować na chorobę czy jest wszystko ok.Weterynarz bez zdjęcia nie powie czy jest to dysplazja -moze tylko podejrzewac i zleci zdjecie RTG.Tak więc może zapytaj wlasciciela czy robij takie zdjecie a jesli nie to warto zwrocic mu na to "delikatnie "uwagę.
Jira - 15-09-2011, 15:11
Dziękuję wam bardzo.
W niedzielę psiak wraca do rodziny - będę musiała pogadać o tym prześwietleniu.
Ewelina - 15-09-2011, 15:24
Jira, Koniecznie. Znałam Berneńczyka, który miał tak poważną dysplazję, że musiał zostać uśpiony. Właściciele długo z tym nic nie robili a później pies już nie wstawał
Dokite - 18-09-2011, 19:14
Strasznie się boję, że Zargo może być na to chory
Profilaktycznie rozłożyliśmy w pokoju koc (oprócz dywanu) bo mamy panele i kafle na podłodze, ale nie sposób zabezpieczyć całej podłogi... A małemu łapki się ślizgały. Zwłaszcza jak biega za zabawką i się rozpędzi to zamykamy oczy, żeby nie widzieć jak jeździ. Teraz, jak wychodzi na dwór, to w domu już nie urządza takich gonitw. Pani, od której kupiliśmy labusia, powiedziała, że często weci naciągają oszukują, wmawiając opiekunom dysplazję. Spotkaliście się z takim przypadkiem? Jak na razie nasz twierdzi, że Zargo ma biodra w porządku. Czy powinien też badać przednie łapy? Bo właśnie tu się dowiedziałam, że ta choroba może dotknąć też przednie łapki. Jaki jest najwcześniejszy przypadek, kiedy objawiła się dysplazja? Tak bym chciała, żeby nasz był zdrowiutki...
[ Dodano: 18-09-2011, 19:24 ]
Chciałabym tylko dodać, że na razie nie obserwuję żadnych niepokojących objawów, martwię się na zapas, profilaktycznie. Czytam posty i dopasowuję: pasuje czy nie? Jest objaw podobny czy nie? Chyba wyjdę na powietrze ochłonąć, bo zaraz będę miała sny...
ka-rola11 - 18-09-2011, 19:35
DIKITE jest rowniez dysplazja stawow łokciowych .Podsyłam Tobie bardzo ciekawy i wyczerpujacy artykul na temat dysplazji.oto link http://www.swiatczarnegot...lazja_st_b.htm.
Na chwilę obecne zycze duzo spokoju-Moja Zarka ma stwierdzona dysplazje ciężka- z tym da się życ , nie jest łatwo, ale wszystko można pogodzić.Lepiej wiedzieć i leczyć niż nie wiedzieć.
Co do zdjęć RTG- moja kolezanka zrobila je psu, gdy mial 4 m-ce i diagnoza ortopedy byla taka ,ze pies ma poczatki dysplazji, w chwili obecnej pies od czasu do czasu kuleje, a ma 9 m-cy.[/b]
[ Dodano: 18-09-2011, 19:36 ]
przepraszam-powinno być DOKITE- literówka:-(
Dokite - 18-09-2011, 19:41
ka-rola11, czy zawsze to się kończy zabiegiem, czy można jakoś leczyć?
Dziękuję za artykuł.
[ Dodano: 18-09-2011, 19:42 ]
ka-rola11,
wiesz, klikam na ten link, a tu wyskakuje, że taka strona nie istnieje...
[ Dodano: 18-09-2011, 19:43 ]
Życzę Tobie i Zarze dużo zdrowia.
ka-rola11 - 18-09-2011, 19:56
proszę jeszcze raz- u mnie działą, może coś źle skopiowałąm
http://www.swiatczarnegot...lazja_st_b.htm.
Nie zawsze dysplazja konczy się zabiegiem: czasem dysplazja nie jest na takim poziomie aby byl konieczny zabieg.
Nam jeden weterynarz proponował zabieg o nazwie pectinectomia, ale inny ortopeda stwierdzil ,ze ten zabieg nic nie pomoze.Więc na chwile obecna Zarka bierze leki, zewnetrznych objawó choroby nie ma- za wyjatkiem krecenia tyleczkiem:), nie wiem jak to wyglada u niej od "srodka", zobaczymy jak bedzie podczas kolejnego zdjecia RTG.
Pozdrawiamy serdecznie z Zarunia:)
Dokite - 18-09-2011, 20:03
ka-rola11,
http://www.swiatczarnegot...lazja_st_b.htm.
To mi się wyświetla i dalej ani rusz...
[ Dodano: 18-09-2011, 20:04 ]
Niby to samo co piszesz, ale nie otwiera. Poradzę się syna, dzieci wiedzą wszystko lepiej, może będzie wiedział co z tym fantem zrobić.
ka-rola11 - 18-09-2011, 20:06
DOKITE wyslalm Tobie na piv link do artykulu, nie wiem dlaczego nie chce sie wkleic caly link, kopiuje go z przegladarki, artykul w necie istnieje, kopiuje go z przegladarki i nie dzial.
Mozesz zrobic jeszcze tak
wejdz na str :http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/nowosci1.htm
potem w zakladke zdrowie, potem w choroby pkt 2-dysplazja.
Labradore - 18-09-2011, 20:13
ka-rola11, link niedziała najprawdopodobniej z powodu kropki po "html"
Dokite - 18-09-2011, 20:14
OK, dzięki, teraz idę na siusiu z Zargusiem, paaaaaaaaa
ka-rola11 - 18-09-2011, 20:20
Labradore jesteś genialna, mialaś rację z ta kropką.
Poniżej jeszce raz-kropkę wykasowalam
http://www.swiatczarnegot...plazja_st_b.htm
Dokite - 18-09-2011, 20:31
ka-rola11, Labradore,
no rewelka! Działa!!!
Bora - 18-09-2011, 20:48
| Dokite napisał/a: | Strasznie się boję, że Zargo może być na to chory |
Masz badania rodziców szczeniaka?
Z dysplazją jest tak, że albo pies ją ma albo nie. Nie wywoła jej śliska podłoga, skakanie po schodach czy bieganie za aportem. Pies rodzi się z tą chorobą, ale właściwą opieką można opóźnić jej rozwój.
Spotkałam się z sytuacją kiedy nie rozpoznano dysplazji, ale nigdy odwrotnie (czyli kiedy pies był zdrowy, a lekarz wmawiał psu chorobę).
| Dokite napisał/a: | | że często weci naciągają oszukują, wmawiając opiekunom dysplazję. Spotkaliście się z takim przypadkiem? |
W ten sposób zwykle problem dysplazji omawiają pseudohodowcy.
| Dokite napisał/a: | | Czy powinien też badać przednie łapy? |
Tak, biodra i łokcie.
| Dokite napisał/a: | | Jaki jest najwcześniejszy przypadek, kiedy objawiła się dysplazja? Tak bym chciała, żeby nasz był zdrowiutki... |
Nie wiem jaki jest najwcześniejszy, u mojej suki pierwsze objawy pojawiły się już w wieku 2,5 miesiąca, może 3 miesiąca.
Większe prawdopodobieństwo na zdrowego psa daje zakup szczeniaka w dobrej hodowli, w której psy badane są pod kątem dysplazji i odpowiednio krzyżowane.
Dokite - 18-09-2011, 21:35
Bora,
My mamy Zargo z hodowli Bella Mare, rejestrowanej w ZK. Tatuś (Libertycreek Sounds Of Silence) i mamusia ( Bella Mare Perkozowy Raj) są przebadane. Mam nadzieję, że nasz Zargulec będzie miał to po nich
Dziękuję za odpowiedzi. A pytanko jeszcze, bo napisałaś, że bieganie po schodach mu nie zaszkodzi. My, dmuchając na zimne, na razie go znosimy, raz na jakiś czas puszczając go biegiem po schodach w dół. Do góry wchodzi sam. Czy w wieku 3 miesięcy może już zasuwać w górę i w dół bez szkody dla bioder? Dzieciaki się naczytały, że lepiej nie pozwalać na samodzielne korzystanie ze schodów i wpadają w panikę, jak chcę, żeby sam chodził po schodach. Choć to tylko parter. A psiak będzie cięższy i cięższy, i cięższy.....
Labradore - 18-09-2011, 22:16
| ka-rola11 napisał/a: | | Labradore jesteś genialna |
raczej spostrzegawcza, ale dziękuje
Bora - 19-09-2011, 08:35
| Dokite napisał/a: | My mamy Zargo z hodowli Bella Mare, rejestrowanej w ZK. Tatuś (Libertycreek Sounds Of Silence) i mamusia ( Bella Mare Perkozowy Raj) są przebadane. Mam nadzieję, że nasz Zargulec będzie miał to po nich |
No to sprawdź wyniki badań rodziców, dziadków itd. jeśli psy były zdrowe, to prawdopodobnie problemów nie będzie.
| Dokite napisał/a: | | bo napisałaś, że bieganie po schodach mu nie zaszkodzi. |
Nie, napisałam że | Cytat: | | Z dysplazją jest tak, że albo pies ją ma albo nie. Nie wywoła jej śliska podłoga, skakanie po schodach czy bieganie za aportem. Pies rodzi się z tą chorobą, ale właściwą opieką można opóźnić jej rozwój. |
Czyli bieganie po schodach dysplazji nie wywoła.
Jednak obie wiemy jakie są szczeniaki, szaleją, skaczą i świrują, przez co mogą sobie zrobić krzywdę. Trzeba psiaka powoli sprowadzać, trzymając za obróżkę - małymi kroczkami. Jeśli możesz znoś go ze schodów, na naukę przyjdzie jeszcze czas.
Ja moją sukę wnosiłam i znosiłam tak długo jak dawałam rade ją podnieść. (ale moja suka jest chora).
Gdzieś na forum był o tym temat, zaraz poszukam i wrzucę.
edit: znalazłam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=350 Poczytaj sobie.
ka-rola11 - 19-09-2011, 11:27
DOKITE Wszystkie gatunki duzych psow,a do takich nalezy Labrador sa bardzo narazone na dysplazje, profilaktycznie wiec, zaleca sie, by w okresie wzrostu,w okresie jego rozwoju i kształtowania się - od urodzenia do ok. 15-18 miesiąca życia nie chodziły po schodach i nie skakały (wszystko w granicach rozsadku!). Również błędy żywieniowe (zatuczenie psa, nieodpowiednia dieta, źle dobrana karma) powodujące mikrourazy, przetrenowanie w wieku młodzieńczym mogą spowodować duże problemy z motoryką w późniejszym okresie.
Weterynarz nam kiedyś zalecil, aby w okresie wzrostu profilaktycznie podawać labradorowi jakiś preparat wspomagający rozwój stawów. Tego rodzaju preparaty zawierają w swoim składzie siarczan chondroityny, glukozaminoglikany i kolagen.
| Cytat: | | 3. Kolor czerwony zarezerwowany jest dla Administratora i Moderatorów. |
ppaula2 - 19-09-2011, 11:51
| ka-rola11 napisał/a: | DOKITE Wszystkie gatunki duzych psow,a do takich nalezy Labrador sa bardzo narazone na dysplazje, profilaktycznie wiec, zaleca sie, by w okresie wzrostu,w okresie jego rozwoju i kształtowania się - od urodzenia do ok. 15-18 miesiąca życia nie chodziły po schodach i nie skakały (wszystko w granicach rozsadku!). Również błędy żywieniowe (zatuczenie psa, nieodpowiednia dieta, źle dobrana karma) powodujące mikrourazy, przetrenowanie w wieku młodzieńczym mogą spowodować duże problemy z motoryką w późniejszym okresie.
Weterynarz nam kiedyś zalecil, aby w okresie wzrostu profilaktycznie podawać labradorowi jakiś preparat wspomagający rozwój stawów. Tego rodzaju preparaty zawierają w swoim składzie siarczan chondroityny, glukozaminoglikany i kolagen. |
Bardzo mądre słowa. Ja też zawsze to powtarzam.
Bora również ma rację. Jak pies jest chory to nic mu nie pomoże, ale profilaktyka jeszcze nigdy nikomu w niczym nie zaszkodziła.
Dokite - 19-09-2011, 15:04
Dziękuję wszystkim za dobre rady
No to będziemy go targać po schodach, choć faktycznie z czasem może być ciężko...
A masz rację, Bora, za psinami czasem nie da się nadążyć
Mamusia i tatuś Zargo mają wyniki badań "A", więc dobre. [/b]
Natala - 15-11-2011, 18:57
Kurcze w połowie grudnia mamy do zrobienia zdjęcie rtg... do tego czasu to ja chyba oszaeje cały czas patrze na lexi wszystkie objawy jej przypisuje:
macha tyłkiem na boki jak chodzi, jak siada to wydaje mi się że za bardzo siada na tych łapach tylnych (chociaz znam wiele zdrowych psów które tak siadają)
Nasz weterynarz powiedział żebym się tak nie martwła a jeśli się okaże że faktycznie wynik będzie pozytywny to zrobimy operację podcięcia mięśni (tak się to chyba mówi) i dzięki temu lepiej będzie stawiać nogi i nie będzie jej tak to bolało.....
co o tym sądzicie??
mibec - 16-11-2011, 11:24
Natala bez paniki - laby sa znane z pokracznego chodzenia i siadania, wiec to wcale nie musi swiadczyc o zmianach w lapkach
| Natala napisał/a: | | wynik będzie pozytywny to zrobimy operację podcięcia mięśni | kto bedzie wykonywal rtg? Jesli "zwykly" wet to czesto jest to poprostu strata pieniedzy; na pewno nie pozwol pokroic psa bez konsultacji. Ortopedzi odchodza od penctinectomii, bo to niewiele daje.
Bedziecie przeswietlac tylko biodra?
donia457 - 16-11-2011, 11:25
wet do ktorego chodze tu na marysie od samego poczatku zaczol na mnie krzyczec zebym zrobila psu przeswietlenie bo ma dysplazje i krzywo chodzi,zeby ja poddac operacji
dla mnie chodzi prosto czasem zdazy sie ze stanie koslawo ,ale to takie adhd wiec narazie sie tym nie przejmuje
teraz w grudniu bede jej robic przeswietlenie,troche panikuje chociaz wiem ze jest z nia wszystko w porzadku ,ale chyba bardziej sie boje tej narkozy niz tego przeswietlenia
Natala - 16-11-2011, 17:35
mibec,
hej może napisze na gg tak będzie szybciej i łatwiej
mibec - 16-11-2011, 17:37
| Natala napisał/a: | | napisze na gg |
nie bywam zbyt czesto ....
Natala - 16-11-2011, 17:50
| mibec napisał/a: | | Natala napisał/a: | | napisze na gg |
nie bywam zbyt czesto .... |
nie wiem czy dotarła do ciebiew wiadomość prv mam nadzieje że tak
wiem że nie powinnam się tak denerwowaćale chyba nie potrafie nage wszystkie objawy pasują do dysplazji - za bardzo sobie wkręcam
ppaula2 - 16-11-2011, 18:03
Natala, a nie możesz napisać na forum?
Natala - 16-11-2011, 18:39
| ppaula2 napisał/a: | | Natala, a nie możesz napisać na forum? |
Jasne że mogę
zdjęcie będzie robił mój zaufany weterynarz choć nie specjalista chirurg.
Pokroić psa sam mi nie pozwoli dopóki nie skonsultuje tego ze specjalistami.
właśnie zauważyłam że lexi jak biegnie to tylne nóżki trzyma razem. czy tak powinno byćc czy to już mogą być objawy dysplazji??
Przepraszam od razu że tak panikuje alle bardzo boje się o małą
a moze 12 tygodniowe szczeniaki jeszcze czasem tak biegają i jak chodzą to troszke im tylek na boki rzuca
ppaula2 - 16-11-2011, 18:48
Ona jest jeszcze taaaka młoda.
Moja mała ma 10,5 tygodnia, biegając podskakuje i uważam to jak najbardziej za normalne.
Jakie wyniki badań mają rodzice szczeniaka?
Czy Twój wet nie może "ręcznie" jej zbadać?
Nie pytałam jeszcze weta czy w tak młodym wieku można to robić ale za tydzień własnie spytam.
Funię tak mi wetka badała nim zrobiłam jej RTG.
Natala - 16-11-2011, 20:11
napisałam post ale chyba cośposzło nie tak bo się nie wyświetla - jeśli drugi raz napiszę to samo to z góry przepraszam
ojciec małej jest rodowodowy wolny od dysplazji natomiast mama jest po rodowodowych rodzicach - sama nie ma rodowodu ale to zdrowa suka nie chorująca na dysplazję
a wy macie rodowodowe szczeniaki?
mam nadzieje że mnie tu nie będziecie potępiać za to że mła nie ma rodowodu
ppaula2 - 16-11-2011, 20:28
Nikt Cię nie będzie potępiać za brak rodowodu.
Masz małą i to jest najważniejsze, a to, że (oczywiście nie urażając Cię) popełniłaś gafę nie da się cofnąć.
Wytłumacz mi tylko:
| Natala napisał/a: |
ojciec małej jest rodowodowy wolny od dysplazji |
Rozumiem, że widziałaś wynik prześwietlenia?
| Natala napisał/a: | | zdrowa suka nie chorująca na dysplazję |
Pytanie to samo: widziałaś wyniki RTG?
Zdrowi rodzice nie dają 100% pewności, że szczenie nie będzie miało dysplazji, ale na pewno zwiększa szanse.
| Natala napisał/a: |
a wy macie rodowodowe szczeniaki? |
Tak
donia457 - 17-11-2011, 00:21
| Natala napisał/a: | | mam nadzieje że mnie tu nie będziecie potępiać za to że mła nie ma rodowodu |
mozesz byc tego pewna tu kazdy psiak jest kochany i wazny ,nikt nie bedzie Ciebie potepiac
Natala - 17-11-2011, 06:44
ppaula2,
tak ojciec był badany i iwidziałam wyniki
natomiast matka nie miał badań ale nie ma dysplazji - weterynarz to potwierdził
ppaula2 - 17-11-2011, 11:48
Natala, to, że weterynarz tak powiedział to wcale nie znaczy, że nie ma.
Na dysplazję robi się RTG.
No chyba, że on ma rentgen w oczach to co innego
Dobrze, że chociaż ojciec przebadany.
Rysia88 - 17-11-2011, 11:58
A ja mam pytanie.. < nie ze złośliwości itp tylko z czystej ciekawości i z zainteresowania>
Dlaczego badania na dysplazję są wymagane jeśli chodzi o suki hodowlane i repów skoro tak czy siak szczenie ze zdrowych pod tym kątem rodziców może zachorować? Z góry przepraszam za OT.
ppaula2 - 17-11-2011, 12:13
Rysia88, ponieważ zdrowe psy dają większą szanse na to aby maluch był zdrowy.
Poza tym chore osobniki eliminuje się z hodowli
Rysia88 - 17-11-2011, 12:15
Dziękuję za odpowiedź:)
ppaula2 - 17-11-2011, 12:21
Ciekawe artykuły:
http://www.goldenretrieve...liki/dyspla.htm
http://www.podajlape.pl/p...-biodrowych.php
Natala - 17-11-2011, 16:53
ppaula2,
matka miała robione zdjęcie niedawno i jest ok myślałam że chodzi ci o jakieś bardziej szczegółowe badania (jeśli takie są)
ppaula2 - 17-11-2011, 20:33
A jakie wyniki mieli rodzice małej?
nathaliena - 17-11-2011, 21:17
| Natala napisał/a: | | a wy macie rodowodowe szczeniaki? | mój 6-letni szczeniak ma
aganica - 17-11-2011, 21:37
| ppaula2 napisał/a: | | Na dysplazję robi się RTG. | Gdy moja Hera była młoda nie było forum i nie miałam pojęcia o konieczności robienia RTG .Miała zrobione tylko dlatego że okulała, podczas zabawy na przednią łapkę i przy okazji robienia łokci, cyknęliśmy i biodra.
Z Fioną poleciałam do znanego chirurga ortopedy, gdy miała 7 miesięcy. Zabrał ja na krótki spacer i powiedział że, nie widzi podstaw do robienia RTG, a jak się upieram to można wykonać przy okazji sterylizacji.
Lovelasowi zrobiłam całkiem nie dawno, bo dziwnie chodził i miałam poważne podejrzenia że ma dysplazje.
Na szczęście, moje psy są wolne od dysplazji z czego bardzo się ciesze. | Natala napisał/a: | | a wy macie rodowodowe szczeniaki? |
Moje to już nie szczeniaki ale rodowodowo mam 2:1 /dziewczyny są w typie rasy /
Bora - 17-11-2011, 22:06
| ppaula2 napisał/a: | Poza tym chore osobniki eliminuje się z hodowli |
Teoretycznie. Była na ten temat ciekawa dyskusja na info. Zdanie niektórych hodowców mnie zaskoczyło. Jak znajdę, to wkleję.
Ashanti88 - 18-11-2011, 14:19
Moja sunia ma iść na prześwietlenie w grudniu:( podejrzenie dysplazji .. Jestem załamana
Natala - 18-11-2011, 16:45
My też w grudniu robimy pierwsze zdjęcie i zobaczymy co wyjdzie
Mi oczywiscie wydaje się że mała źle chodzi źle siada i wogóle popadam w paranoje
aganica - 18-11-2011, 18:53
Ashanti88, Natala, Nie panikujcie, mój Lovelas też był podejrzany i to mocna a okazało się że nie ma dysplazji.Trzymam kciukasy za wasze psiaki.
anna34 - 18-11-2011, 21:57
Grunt to nie panikować,a z dysplazją da się żyć.
Życze zdrowych stawów
Nikaaa - 24-11-2011, 19:53
Tak się naczytałam o tej dysplazji.. że tak jak Wy już widze same objawy! Jak tylko wzieliśmy małą nie chciała wskoczyć ani wyskoczyć z samochodu. Na spacerach baaaardzo obawiała się wchodzenia i (szczególnie) schodzenia z krawężników i schodków. Jednak po kilkunastu zachętach i "smaczkach" zaczęła z nich schodzić bez obaw. Ponadto bardzo często nie siedzi prosto, nieraz zaraz po posadzeniu przewala sie na bok. Rozumiem, ze ma ona tylko 2 miechy i jest jeszcze nieco koślawa, ale wiecie.. Każdy się martwi o swojgo maluszka.
Jesse ma rodowód, ale to chyba nie daje żadnej gwarancji, że psy w jej rodzinie były zdrowe, chociaż z drugiej strony - chyba nikt nie rozmnaża chorych psów..
ppaula2 - 25-11-2011, 09:21
| Nikaaa napisał/a: | | Jak tylko wzieliśmy małą nie chciała wskoczyć ani wyskoczyć z samochodu. |
I nie powinna wskakiwać i wyskakiwać z takich miejsc (profilaktyka w dbaniu o stawy)
| Nikaaa napisał/a: | | Na spacerach baaaardzo obawiała się wchodzenia i (szczególnie) schodzenia z krawężników i schodków. |
A co z kwarantanną?
W wieku 12 tyg powinno być trzecie szczepienie i dopiero kilka dni po szczepieniu można wychodzić na spacery.
My jesteśmy dziś 3 dni po szczepieniu i przed nami pierwszy spacer. Ja łącznie przyśpieszyłam szczepienie o 6 dni i mała we wtorek miała trzecią dawkę.
donia457 - 25-11-2011, 09:28
moja ma prawie rok i jak mamy gdzies jechac z psem to ja moj maz wklada do bagaznika,niedajemy jej skakac i ja tez wyciagamy,boimy sie zeby jej stawy nie poszly ,
no po schodach to juz musi sama wejsc i zejsc nie moge jej nosic
Nikaaa - 25-11-2011, 12:17
| ppaula2 napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | Jak tylko wzieliśmy małą nie chciała wskoczyć ani wyskoczyć z samochodu. |
I nie powinna wskakiwać i wyskakiwać z takich miejsc (profilaktyka w dbaniu o stawy) | Ups! Tego nie wiedziałyśmy.. | ppaula2 napisał/a: |
| Nikaaa napisał/a: | | Na spacerach baaaardzo obawiała się wchodzenia i (szczególnie) schodzenia z krawężników i schodków. |
A co z kwarantanną?
W wieku 12 tyg powinno być trzecie szczepienie i dopiero kilka dni po szczepieniu można wychodzić na spacery.
My jesteśmy dziś 3 dni po szczepieniu i przed nami pierwszy spacer. Ja łącznie przyśpieszyłam szczepienie o 6 dni i mała we wtorek miała trzecią dawkę. | Szczepienie miała bodajrze w poniedziałek lub we wtorek, nie są to spacery "spacery", to tylko po to, żeby sie załatwiła, chodzi na smyczy, nie puszczam jej na trawe, nie daję obwąchiwać - siku i do domu. Trwa to około 5min. Przy wyjściu z klatki mamy schodek i z tym miała główny problem.
A wracając do dysplazji i rtg - czy u 2 miesięcznego psa także mozna wykryc dysplazje czy jest jeszcze za mala?
ppaula2 - 25-11-2011, 15:21
Nikaaa, 4-5 miesięcy jak są ku temu podstawy to najlepszy wiek. Można wtedy coś z tym zrobić, chodzi mi o dysplazję.
joanna - 25-11-2011, 15:50
Nikaaa, jak pokażesz mi labka który siedzi normalnie nie wywalajac się na wszystkie możliwe sposoby na boki,to naprawde stawiam kolację!
Nikaaa - 25-11-2011, 16:30
| ppaula2 napisał/a: | | Nikaaa, 4-5 miesięcy jak są ku temu podstawy to najlepszy wiek. Można wtedy coś z tym zrobić, chodzi mi o dysplazję. | Czyli póki co pozostaje mi siedzieć i się zamartwiać Dzięki za info
| joanna napisał/a: | Nikaaa, jak pokażesz mi labka który siedzi normalnie nie wywalajac się na wszystkie możliwe sposoby na boki,to naprawde stawiam kolację! | Hmmm... Nigdy nie zwróciłam uwagi jak siadają dorosłe labki, ale pamiętam kiedyś miałam koleżankę, której 9-miesięczny labrador wiecznie siedział na boku a ona bardzo obawiała się dysplazji, może dlatego tak mi zapadło w pamięć to krzywe siedzenie
Natala - 04-12-2011, 13:34
Byliśmy na zdjęciu - no i jednak mamy dysplazję teraz czeka Lexi zabieg pectimectomii (chyba dobrze napisałam)
Mam nadzieję że to pomoże - widzę efekty zabiegu u innych psów
[ Dodano: 04-12-2011, 13:37 ]
zdjęcie Lexi
[ Dodano: 04-12-2011, 13:38 ]
sorki za złą jakość ale robiłam zdjęcie zdjęcia telefonem
ppaula2 - 04-12-2011, 13:52
Natala, hmmm
a gdzie robiłaś tą fotkę?
Ona trochę młoda
Dlaczego zrobiłaś jej RTG tak wcześnie?
Jakie były podstawy? Objawy?
tenshii - 04-12-2011, 14:19
Natala, nie dodajemy zdjęć za pomocą załączników
| ppaula2 napisał/a: | | Dlaczego zrobiłaś jej RTG tak wcześnie? |
można robić od 16 tygodnia, i tak coraz częściej z tego co wiem jest zalecane
ppaula2 - 04-12-2011, 14:48
| tenshii napisał/a: |
| ppaula2 napisał/a: | | Dlaczego zrobiłaś jej RTG tak wcześnie? |
można robić od 16 tygodnia, i tak coraz częściej z tego co wiem jest zalecane |
U mnie wet zaleca ok pół roku.
Stąd też moje pytanie.
Novi np. miała ręcznie sprawdzane stawy.
Być może, że gdyby coś wyszło w takim badaniu to zaleciłby wcześniej.
Ale mówił mi, że 4-5 msc to za wcześnie.
Sam ma sukę z dysplazją, ściśle współpracuje z dr. Blenau więc wierzę mu.
Nikaaa - 04-12-2011, 19:23
Przykro to słyszećNatala, życzymy zdrowka!
Przeglądając stronę internetową pewnej lecznicy w moim mieście natrafiłam na spis psich chorób w tym także dysplazji stawów biodrowych. Wg tego lekarza (a raczej zespołu lekarzy bo jest to centrum weterynaryjne z różnymi specjalizacjami) u szczeniaków ras o podwyższonym ryzyku dysplazji zaleca się podawanie karmy dla dorosłych psów, która sprawia, że pies dostaje dostaje odpowiednie składniki, ale jego wzrost jest wolniejszy, co o tym myślicie?
ppaula2 - 04-12-2011, 20:13
Nikaaa, mój wet mówił o tym.
Ale powiedział mi, że takie kroki stosuje się kiedy widać skłonność do dysplazji.
Dysplazja równie dobrze może ukazać się z niedoborów różnych składników karmy.
anna34 - 04-12-2011, 20:22
| Nikaaa napisał/a: | | Wg tego lekarza (a raczej zespołu lekarzy bo jest to centrum weterynaryjne z różnymi specjalizacjami) u szczeniaków ras o podwyższonym ryzyku dysplazji zaleca się podawanie karmy dla dorosłych psów, która sprawia, że pies dostaje dostaje odpowiednie składniki, ale jego wzrost jest wolniejszy, co o tym myślicie? |
od 6 m.ż mój jadł karme dla dorosłych pół na pół zmieszaną z karmą dla szczeniaków.Takie zalecenie dostałam od dr.Janickiego,ortopedy po stwierdzeniu dysplazji u mojego psa.
| ppaula2 napisał/a: | | Dysplazja równie dobrze może ukazać się z niedoborów różnych składników karmy. |
dr.Janicki i większość weterynarzy uważa to za bzdure,to choroba genetyczna a nie choroba z niedoboru witamin,czy złej karmy.
ppaula2 - 04-12-2011, 20:31
| anna34 napisał/a: |
| ppaula2 napisał/a: | | Dysplazja równie dobrze może ukazać się z niedoborów różnych składników karmy. |
dr.Janicki i większość weterynarzy uważa to za bzdure,to choroba genetyczna a nie choroba z niedoboru witamin,czy złej karmy. |
Polemizowałabym na ten temat.
Kości potrzebują budulca a jak go nie mają to jak mają być prawidłowe.
Znajoma hodowczyni ma jakąś książkę, która najnowszymi badaniami potwierdza, że bardzo duży % to nie genetyka a prowadzenie psa.
Ale nie chcę mówić tego na 100%.
Poproszę aby podała mi tytuł to Wam wtedy dokładnie powiem.
anna34 - 04-12-2011, 20:35
Ja takie informacje uzyskałam 4 lata temu.
Tak samo powiedziano mi,że pilnowanie psa,aby się nie slizgał po podłodze i nie chodził po schodach jest ok.,ale co najwyżej spowoduje,że pies dostanie dysplazji później(ale ją dostanie jeśli ma ją mieć).
Ja nie jestem specjalistką w tej dziedzinie,więc nie bede polemizować,napisałam tylko to co usłyszałam.
Wiem tylko,że życie z dysplastykiem nie jest złe.
ppaula2 - 04-12-2011, 20:43
Aniu!
To ja nie będę polemizować, bo jeżeli chodzi o dysplazję to na pewno masz większe doświadczenie. Ja tylko tyle co wyczytam bądź usłyszę.
anna34 - 04-12-2011, 20:49
Na dowód foty mojego dysplastyka
to ten biegający z szałem w oczach i na pysku
Bora - 04-12-2011, 20:58
Ania ma rację. Pies obciążony dysplazją na dysplazję zachoruje, czy tego chcemy czy nie, bez względu na to co będziemy robić. Naszym działaniem możemy jedynie zmniejszyć ból, opóźniać nieuniknione - czyli zwyrodnienie stawów.
Co do złego żywienia podczas wzrostu. Dr. Janicki jest zdania że złe prowadzenie (żywienie, opieka , ruch) szczeniaka w okresie wzrostu nie doprowadzi do wywołania dysplazji, bo dysplazja to choroba genetyczna. To co może się stać, to problemy ze stawami związane ze zwyrodnieniem http://pl.wikipedia.org/w...owa_staw%C3%B3w (która także jest wynikiem dysplazji - wiem pokręcone)
Co do rtg. Wykonanie RTG przed 5 miesiącem życie daje możliwość wykonania osteotomii dystalnej kości łokciowej - w przypadku podejrzenia dysplazji łokciowej - po ok. 6-7 miesiącu życia na ten zabieg jest już za późno.
Czy warto? Myśle że warto robić RTG jeśli są ku temu powody.
Natala , Na pectinectomie zawsze jest czas.
anna34 - 04-12-2011, 21:03
| Bora napisał/a: | | Natala , Na pectinectomie zawsze jest czas. |
i zawsze uważam,że trzeba konsultować przynajmniej u 3 ortopedów,dobrych ortopedów,jeśli 2 z nich ma takie samo zdanie to już można coś decydować.
Nikaaa - 04-12-2011, 21:06
Nigdzie wczesniej nie spotkałam się z taka opinią (nt. karmy dla dorosłych psów) dlatego pytam, bo szukam obecnie dobrego specjalisty w regionie, a akurat w tym centrum maja ortopedę, więc wolałam sie upewnić, że nie wypisują żadnych bzdetów
A szukam, bo czasami mi sie wydaje, że Jesska kuleje na przód. Nie zawsze, ale czasami jak idziemy szybkiem tempem, ona sie zatrzyma i potem do mnie dobiega - najczęściej wtedy utyka..
[ Dodano: 04-12-2011, 21:16 ]
Wiem, ze jest jeszcze bardzo młoda, ale wole mieć weta w zanadrzu zamiast szukać jak już będzie za późno.
ppaula2 - 04-12-2011, 21:16
Ta książka to "Kynologia wiedza o psie"
http://vetbooks.pl/kynolo...psie-p-435.html
Nakład jej jest wyczerpany.
Ale niedługo ma się pojawić w sprzedaży.
Ona ponoć daje stosunek procentowy 30% na wpływ genów a 70% na wpływ środowiskowy.
Podobno są to najnowsze badania.
Od razu mówię, że jej nie czytałam.
Ma ją w posiadaniu znajoma hodowczyni.
Bora - 04-12-2011, 22:10
| ppaula2 napisał/a: | | Ona ponoć daje stosunek procentowy 30% na wpływ genów a 70% na wpływ środowiskowy. |
Szkoda że w żaden sposób tego nie sprawdzimy. Sama chętnie bym ten artykuł przeczytała, na jakiej podstawie wysnuto takie wnioski, jakie przeprowadzano badania, na jakiej grupie psów... co ciekawe, do dziś nie wiadomo jaki gen odpowiedzialny jest za dysplazję, w jaki sposób dysplazja sie dziedziczy, a tu podają taki okrągły stosunek procentowy.
Paula jak zdobędziesz ten artykuł, wrzucisz tutaj ?
ppaula2 - 04-12-2011, 22:15
Bora, postaram się wyprosić znajomą może o skan?
A jak nie to trzeba będzie kupić książkę jak będzie już dostępna
Bora - 05-12-2011, 00:26
| ppaula2 napisał/a: | | Bora, postaram się wyprosić znajomą może o skan? |
Byloby ekstra
Tsunami - 05-12-2011, 13:49
Przecież ta książka jest z roku 2007, czyli jakie najnowsze badania?
Mam ją w domu i nic tam nie ma takiego odnośnie dysplazji.... Zresztą 2 lata temu moja uczelnia sprowadzała mojemu mężowi Genetykę Psów z USA najnowsze wydanie i na pewno nikt nie pisał tam o czymś takim.
Wiadomo, że dysplazja jest chorobą poligenicznie dziedziczoną, a to w jakim stopniu choroba się rozwinie może być zależne od czynników środowiskowych. Nowszych badań mówiących inaczej raczej nie ma, bo było by to coś na tyle dużego, że każdy by o tym słyszał ))
ppaula2 - 05-12-2011, 13:52
| Tsunami napisał/a: | Przecież ta książka jest z roku 2007, czyli jakie najnowsze badania?
Mam ją w domu i nic tam nie ma takiego odnośnie dysplazji.... Zresztą 2 lata temu moja uczelnia sprowadzała mojemu mężowi Genetykę Psów z USA najnowsze wydanie i na pewno nikt nie pisał tam o czymś takim.
Wiadomo, że dysplazja jest chorobą poligenicznie dziedziczoną, a to w jakim stopniu choroba się rozwinie może być zależne od czynników środowiskowych. Nowszych badań mówiących inaczej raczej nie ma, bo było by to coś na tyle dużego, że każdy by o tym słyszał )) |
Czekam na skany, może się doczekam
Tak jak mówię, nie czytałam jej.
Wiem tylko to co mi powiedziała znajoma.
[ Dodano: 05-12-2011, 14:08 ]
Takie cuś znalazłam w necie:
| Cytat: | | Jak podają autorzy książki "Kynologia wiedza o psie", kiedy oboje rodzice są wolni od dysplazji, prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby wynosi 17,5% (ważne są tutaj tak zwane czynniki środowiskowe, które mogą powodować dysplazję jak: zbyt duża masa psa czy nadmierne przeciążanie stawów w okresie wzrostu). Współczynnik ten rośnie do 28,4%, gdy tylko suka ma dysplazję, do 41,7% gdy tylko pies ma dysplazję i aż do 46,2%, gdy oboje rodzice są obciążeni dysplazją.Z tego właśnie powodu tak ważne jest dobranie wolnych od dysplazji rodziców. |
Tylko nie wiem skąd w takim układzie stosunek 30/70%
Bora - 05-12-2011, 14:14
Swego czasu dr. Janicki miał przygotować Monografię na temat chorób stawów u psów. Czy to w ogóle sie ukazało? Tsunami, wiesz coś na ten temat ?
Natala - 05-12-2011, 19:10
Byłam po karmę u mojego weterynarza i powiedział że przy okazji zbada ją ręcznie (miałam wrażenie że dziwnie stawia nogi)
po badaniu stwierdził że zrobimy zdjęcie przyszłam następnego dnia i zrobił zdjęcie - tak jak pisałam pokazał mi zdjęcie zdrowego stawu i faktycznie była różnica
nasobotę jestem umówiona na pectinectomię.
ppaula2 - 05-12-2011, 20:26
Natala, czasami nieprawidłowe ułożenie pokazuje dysplazję tam gdzie jej nie ma.
Ja bym się tak nie spieszyła z zabiegiem.
Kto ma go wykonać? Ten sam weterynarz?
nata - 05-12-2011, 20:42
Natala, zgadzam się z poprzedniczkami.. Ja bym się mocno zastanowiła przed pokrojeniem psiaka, po diagnozie jednego weta, szczególnie jeśli nie jest ortopedą Tym bardziej, jeśli | Bora napisał/a: | | Na pectinectomie zawsze jest czas. |
A Twoja sunia jest jeszcze taka malutka
Bora - 05-12-2011, 23:46
Natala, zrobisz jak uważasz, jednak pectinectomia może przynieść więcej złego niż dobrego. Można ją wykonać zawsze, nie ma ograniczeń wiekowych. To zwykłe nacięcie mięśni, niektórzy lekarze twierdzą że nie przynosi żadnych rezultatów.
Wstrzymaj się, umów się z małą do ortopedy.
Mała wykazuje objawy ? kuleje, utyka, nie może sama wstać, ciężko jej sie wstaje z legowiska? unika ruchu?
Pectinectomia to operacja, narkoza, ból... Zawsze warto posłuchać diagnozę od innego lekarza. Na forum było kilka przypadków źle zdiagnozowanej dysplazji, po wizycie u ortopedy okazywało się że psy nie wymagają natychmiastowej operacji
anna34 - 06-12-2011, 09:18
Natala posłuchaj dziewczyn.
Natala - 06-12-2011, 17:56
Witajcie nie miałam możliwośći wcześniej odpisać
Tak zdjęcie wykonywał ten sam lekarz - ma doświadczenie w zdjęciach rtg
Ostatnio dużo szukałam i czytałam i jakiśprofesor wypowiadał się na temat pectinectomi - daje ona prawie takie same efekty jak bardziej inwazyjne metody więc po co bardziej ingerowaćw ciało psa.
Zdjęcie było oczywiście konsultowane z kliniką we wrocławiu.
Słuchajcie nie chce nikogo urazić jest mi nawet miło że zareagowałyście na mój post ale nie każdego stać odrazu na wizytę w klinice i endoprotezy stawów co nie oznaca że nie chce się dobrze dla swojego psa.
Kilka słów o weterynarzach - może wy macie jakiś mało zdolnych weterynarzy albo nie macie do nich zaufania - weterynarz moich psów to mój znajomy - weterynarze z pokolenia na pokolenie i z powołaniem
ufam mu jesli nie bbyłby pewny w 100% to nie zaproponował by tego zabiegu
anna34 - 06-12-2011, 18:12
Natala mi jeden weterynarz też zaproponował operacje mojego psa ,a drugi był jej przeciwny i chyba miał racje,bo mój pies już 4 lata ma się dobrze bez zabiegu.
Ale oczywiście to Twój pies i Twoja decyzja.
Co do endoprotezy to chyba wogóle za wcześnie na to i uwierz mi,że pewnie większości z nas na to nie stać.
ppaula2 - 06-12-2011, 18:15
Natala, zrobisz jak chcesz.
Twój pies - Twoja sprawa.
Ja bym się nie podjęła takiego kroku
Może teraz Cię nie stać na wizyty u innych lekarzy.
A ciekawa jestem czy Cię będzie stać na leczenie psa jak się okaże, że zabieg wyrządził więcej szkody niż pożytku?
Natala - 06-12-2011, 18:39
ten zabieg nie może wyrzadzić więcej szkody - jest zalecany przez nie jednego specjalistę
dominika92 - 06-12-2011, 18:41
Natala, ale nie chodzi o to czy jest zdolny czy nie, po coś istnieją specjalizacje, nie można znać się dobrze na wszystkim i we wszystkim być ekspertem....
Bora - 06-12-2011, 18:46
| Natala napisał/a: | | Słuchajcie nie chce nikogo urazić jest mi nawet miło że zareagowałyście na mój post ale nie każdego stać odrazu na wizytę w klinice i endoprotezy stawów co nie oznaca że nie chce się dobrze dla swojego psa. |
A kto wspominał o endoprotezie ?
Mnie raczej chodziło o zaniechanie operacji i skonsultowanie psa z innym specjalistą. Ludzie nie są nieomylni.
Zrobisz jak zechcesz. Twoja sprawa, Twój pies.
nata - 06-12-2011, 18:54
| Natala napisał/a: | | Kilka słów o weterynarzach - może wy macie jakiś mało zdolnych weterynarzy albo nie macie do nich zaufania - weterynarz moich psów to mój znajomy - weterynarze z pokolenia na pokolenie i z powołaniem |
Również mam takiego weterynarza, również wywodzi się z pokolenia wetów i również jest moim dobrym kolegą, ale to on sam by mnie skierował do ortopedy jeśli mój pies miałby takie problemy, bo on nie ma takiej specjalizacji. A jeśli nie, to po przeczytaniu tylu historii na ten temat, sama bym się trochę zastanowiła a nie od razu leciała kroić psa może zupełnie niepotrzebnie w tak młodym wieku.
| ppaula2 napisał/a: | Twój pies - Twoja sprawa.
Ja bym się nie podjęła takiego kroku |
Otóż to.
Życzę Ci żebyś nie żałowała swojej decyzji. Tym bardziej, że widok psiaka po operacji do przyjemnych nie należy.
Natala - 06-12-2011, 20:14
pectinectomia to krótki zabieg mało inwazyjny - ślady prawie niewidoczne.
Nie będę żałowała tej decyzji znam osobiście 2 labki po tym zabiegu i jest o niebo lepiej
nata - 06-12-2011, 21:07
| Natala napisał/a: | pectinectomia to krótki zabieg mało inwazyjny - ślady prawie niewidoczne.
Nie będę żałowała tej decyzji znam osobiście 2 labki po tym zabiegu i jest o niebo lepiej |
Podziwiam Twoją pewność siebie
Ja niestety takiej nie mam i z ciekawości poczytałam, np http://www.dogomania.pl/t...konieczna/page2
naprawdę życzę powodzenia
[ Dodano: 06-12-2011, 21:21 ]
http://www.goldenretriver...omocy,1535.html
99% odradza ten zabieg bez naprawdę maxymalnej pewności iż jest on jakąś ostatnią deską ratunku, na każdym forum na ktore się kliknie w większości napisane jest, że po prostu szkoda psiaka i szkoda kasy...
maxxior - 06-12-2011, 22:08
Jak to czytam to jestem w szoku.
U trzymiesięcznego psa taki zabieg.
Jeśli zdjęcia są dobrze zrobione i coś faktycznie jest z biodrami ,to jest kilka innych, dużo skuteczniejszych sposobów leczenia.
http://www.basterski.za.pl/dysplazja.htm -tu jest opis wszystkich z rysunkami.
Wydaje mi się że ten wet go zaproponował bo nic innego zrobić nie potrafi.
W końcu od czegoś są ortopedzi.
mibec - 06-12-2011, 22:53
Natala, Twoja wiara w tego weta jest ... wrecz przerazajaca .
Sama mam dysplastyka i nie pozwolilam go pokroic bez konsultacji - operacje przeprowadzilismy po uzyskaniu 2 niezaleznych opinii ortopedow.
Celem konsultacji nie musisz jechac, zdjecia mozna wyslac emailem albo poczta.
donia457 - 08-12-2011, 00:53
Natala, podziwiam Twoja odwage nigdy bym swojej suni w tym wieku nie wyslala pod noz,nie majac pewnosci czy to napewno jest to co powiedzial Tobie wet
moj stwierdzil kiedys ze trzeba zrobic Redzie zabieg 3 powieki ale tylko od niego taka opinie uslyszalam,psa nie poddalam zabiegowi i przestalam do niego chodzic,chodze jedynie jak Reda zlapie kleszczora bo sama nie umiem i nie mam czym jej tego paskuctwa wyciagnac
ppaula2 - 08-12-2011, 17:47
Ja tylko zacytuję to co przypadkiem znalazłam:
| Cytat: | Pectinotomia ( Pectinectomia )
Jest najczęściej wykonywanym zabiegiem związanym z dysplazją, czy słusznie?
Zabieg polega na usunięciu lub podcięciu (Pectinectomia) mięśnia pectineusa, który odpowiada za siły przywodzące uda. W przypadkach gdy badaniem ortopedycznym nie stwierdzamy znacznych sił przywodzących (prawie w każdym przypadku), oraz gdy doszło już do zmian zwyrodnieniowych, operacja tego typu nie ma sensu! Nie poprawia też komfortu pacjenta , czyli dalej boli!
Metoda ta może być przydatna, jako dodatek do niektórych metod operacyjnych takich jak JPS, czy denerwacji torebki stawu biodrowego. |
mibec - 08-12-2011, 17:55
Coz, Natala chyba podjela decyzje i raczej nie odezwie sie juz w tym temacie...
Natala - 08-12-2011, 19:33
hej niestety nie miałam jak wcześniej odpisać
ja decyzję podjełam i raczej nic tego nie zmieni
będę wam zdawać relacjęzz tego jak moja sunia rośnie co raz większa i zdrowsza
dominika92 - 08-12-2011, 19:35
.... decyzja za wszelką cenę..nawet zdrowie psa..
maxxior - 08-12-2011, 20:26
Natala, mam pytanie.
Jak rozpoznaliście że Lexi ma dysplazję?
Co Was skłoniło do wykonania zdjęć i jak były zrobione?
Rozumiem że na "głupim jasiu"(w premedykacji).
Jeśli nie, to można je wywalić na śmietnik.
A tak na marginesie-psów poniżej 4 miesiąca niemożna znieczulać bo ich nerki i wątroba nie są w pełni rozwinięte i mogą sobie nie poradzić z usunięciem leku z organizmu i pies musi być 24h monitorowany.
Ciekawe czy Ci wet o tym powiedział.
anna34 - 08-12-2011, 20:34
Dajcie już spokój,Natala nie zamierza słuchać naszych rad,nawet tych osób co sami mają psy z dysplazją,a szkoda
nata - 08-12-2011, 21:49
| anna34 napisał/a: | a szkoda |
Wielka szkoda Przerażające wpatrzenie i wiarygodność w weterynarza-Boga-chirurga-ortopedy w jednym
donia457 - 09-12-2011, 00:08
szkoda psa
mibec - 09-12-2011, 09:54
| Natala napisał/a: | | jak moja sunia rośnie co raz większa i zdrowsza | i tego jej zycze z calego serca.
Czy wet chociaz przeprowadzil badania przed narkoza czy bedzie takie malenstwo usypial "na zywiol"?
Natala - 09-12-2011, 18:13
ludzie wy nie jesteście miłośnikami tylko jakimiś fanatykami psów!!
uważacie że pomóc można tylko kierując siędo 2 nazwisk w Polsce a to nie prawda.
Każdy pomaga w miarę swoich możliwości. i nie piszcie tekstów w stylu szkoda psa biednaa sunia...
bo nie jest biedna nie uśpiłam jej nie oddałam tylko walcze o jej zdrowie a co do zabiegu i weta to podjęłam tą decyzję ponieważ takisam zabieg zrobił mojej poprzedniej suni owczarkowi niemieckiemu i zabieg bardzo pomógł!!!
nata - 09-12-2011, 18:30
Natala, nikt nie mówi, że nie chcesz jej pomóc, tylko, że nie chcesz w ogóle pomyśleć o tym logicznie. Nie odpowiedziałaś na żadne pytania, które naprawdę mogłyby Ci pomóc, nie skorzystałaś z żadnej rady udzielonej od osób które mają psiaki z dysplazją i znają się na rzeczy. Przecież nikt nie chce Cie osądzać, tylko każdy chce pomóc Tobie i Twojej suni, bo możliwe, że krojenie jej teraz jest zupełnie bezsensowne i miałaś podane na to wiele ale to wiele argumentów, które delikatnie mówiąc "olałaś".
Nazywasz nas fanatykami, a sama fanatycznie wierzysz na ślepo swojemu wetowi.
| Natala napisał/a: | | ponieważ takisam zabieg zrobił mojej poprzedniej suni owczarkowi niemieckiemu i zabieg bardzo pomógł!!! |
Każdy pies jest inny.
Z mojej strony to tyle. Życzę Wam powodzenia po raz kolejny..
dominika92 - 09-12-2011, 18:34
nie jestem fanatykiem. jestem odpowiedzialnym człowiekiem, który ma swój rozum, umie czytać, myśleć, a nie ślepo wierzy w to co ktoś mu powie....
anna34 - 09-12-2011, 18:37
| Natala napisał/a: | | ludzie wy nie jesteście miłośnikami tylko jakimiś fanatykami psów!! |
jestem fanatyczką swojego dysplastycznego psa i też byłam gotowa pozwolić go pokroić jak jeden wet ortopeda powiedział,że trzeba.Ale poszłam do innego i okazało się,że jednak nie trzeba,psiak żyje bez operacji już 4 lata i moim zdaniem ma się dobrze.
Tak więc ciesze się ze swojego fanatyzmu.
Natala - 09-12-2011, 18:47
| dominika92 napisał/a: | | nie jestem fanatykiem. jestem odpowiedzialnym człowiekiem, który ma swój rozum, umie czytać, myśleć, a nie ślepo wierzy w to co ktoś mu powie.... |
wy tu chyba nie pomagacie tylko atakujecie jak ktoś ma inne zdanie niż wy
nie jest to wiara na ślepo po prostu znam wiele psów po tym zabiegu i osobiście uważam że on pomaga.
dominika92 - 09-12-2011, 18:49
Natala, ok, a czy psina przebadana jest przed narkozą? krew ? serce?
[ Dodano: 09-12-2011, 19:01 ]
plus:
| Bora napisał/a: |
Mała wykazuje objawy ? kuleje, utyka, nie może sama wstać, ciężko jej sie wstaje z legowiska? unika ruchu?
|
Natala - 09-12-2011, 19:10
tak na badania idę jutro no chyba nie myślicie że bez badań bym poddała narkozie psa
to logiczne - zresztą wet by bez badań narkozy nie podał.
co do objawów to tak mam podstawy po badaniu "ręcznym" mała szybko się męczy i ciężko jej się zstaje, zdjęcie wykazało że panewki są bardzo płytkie - jak na ten wiek
zdjęcie jest zrobione dobrze i oczywiśćie było robione pawidłowo
nata - 09-12-2011, 19:17
| Natala napisał/a: | tak na badania idę jutro no chyba nie myślicie że bez badań bym poddała narkozie psa
to logiczne - zresztą wet by bez badań narkozy nie podał. |
| Natala napisał/a: | | nasobotę jestem umówiona na pectinectomię. |
To chyba jakieś sprzeczności.O ile też dobrze zrozumiałam, 4 miesięczny psiak, w ciągu dwóch tygodni będzie miał już drugą narkozę?
Natala - 09-12-2011, 19:23
zabieg jest przełożony ponieważ w sobotę oraz niedzielę idę do pracy popołudniu a chcę spędzić2 pierwsze doby z małą po zabiegu
dominika92 - 09-12-2011, 19:26
| Natala napisał/a: | tak na badania idę jutro no chyba nie myślicie że bez badań bym poddała narkozie psa
|
hm skoro badania robione są dopiero teraz, to chyba tak zrobiłaś skoro rtg miał pies robione już? chyba że pies nawet nie był poddany żadnej narkozie co równa się temu że zdjęcia można do śmietnika wyrzucić..
Natala - 09-12-2011, 19:40
to są wasze opinie ja nie muszę sięz tym wszystkim zgadzać
do usłyszenia za miesiąc - wtedy napisze wam jak mała dobrze czuje się po zabiegu
dominika92 - 09-12-2011, 19:42
zgrabnie omijasz niewygodne pytania. przydatna umiejętność w sumie w życiu.
zdrowia dla szczeniaka.
Bora - 10-12-2011, 01:17
| Natala napisał/a: | | wy tu chyba nie pomagacie tylko atakujecie jak ktoś ma inne zdanie niż wy |
Kto mianowcie? Zasięgnij języka, popytaj innych specjalistów... wystarczy napisać maila do dr. Janickiego, powie Ci co sądzi o tym zabiegu, a to sława wśród weterynarzy. Mało tego, dr. Siembieda, Fabisz, Wąsiatycz, Golec... Proszę, pytaj... Dam sobie rękę uciąć, że żaden z nich nie przeprowadzi tej operacji na 3 miesięcznym psie, a to dlatego, że 3 miesięczny pies dopiero rośnie, jego układ kostny jest "elastyczny", dużo w nim elementów chrzęstnych, jest miękkie, dopiero wypełnia sie tkanką kostną, wiele może sie zmienić. RTG wykonane w wieku 5-6miesięcy da Ci całkiem inny obraz. Może okazać się, że stawy są zdrowe! A operacja i niebezpieczeństwo na jakie pies będzie narażone były zbędne. | Natala napisał/a: | | zdjęcie jest zrobione dobrze i oczywiśćie było robione pawidłowo |
Czyli po podaniu "głupiego jasia" w kilku projekcjach. | Natala napisał/a: | to są wasze opinie ja nie muszę sięz tym wszystkim zgadzać
do usłyszenia za miesiąc - wtedy napisze wam jak mała dobrze czuje się po zabiegu |
Tu nie o dobro psa chodzi a o udowodnienie, kto ma racje. Że moja racja jest mojsza niż Twojsza.
Usiądź i poczytaj, wyedukuj się troche w temacie który nie będzie Cie opuszczał do końca życia psa. Łatwo z psa zrobić inwalidę.
Małgosia35 - 10-12-2011, 02:05
| Natala napisał/a: | | zresztą wet by bez badań narkozy nie podał. |
Czyżby?? Znam kilka przypadków ,kiedy to podawano narkozę bez jakichkolwiek badań przed.
| Natala napisał/a: | | zdjęcie jest zrobione dobrze i oczywiśćie było robione pawidłowo |
A skąd niby taka pewność???Jesteś ortopedą,weterynarzem czy chociażby technikiem weterynarii aby stwierdzić to ze 100% pewnością??Jeśli tak to ok,jeśli nie to przerażająca jest Twoja wiara w nieomylność...bądź co bądź człowieka.
A to ,ze weterynarz jest Twoim znajomym ,lekarzem z powołania (czego nie neguję ) to daje gwarancję ,że jest nieomylny??
Wiesz po czym m.in poznać dobrego lekarza? Że w przypadku tak poważnej sprawy jaką jest operacja psa kieruje Cię, bądź sam konsultuje swoje zdanie z innym lekarzem czasem nawet niejednym..
| Bora napisał/a: | | Tu nie o dobro psa chodzi a o udowodnienie, kto ma racje. |
Otóż to.
| Natala napisał/a: | | do usłyszenia za miesiąc - wtedy napisze wam jak mała dobrze czuje się po zabiegu |
Żeby czasem nie było to na odwrót : ratujcie ,bo zrobiłam z psa inwalidę......
mibec - 10-12-2011, 02:10
| Natala napisał/a: | | do usłyszenia za miesiąc | do usłyszenia.
Dziewczyny dajcie spokój, to nie ma sensu - nie ważne co się powie suka zostanie pokrojona; pozostaje nam nadzieja, że znajdzie się w grupie tych psów którym pectinectomia pomogła.
Bora - 10-12-2011, 08:17
Natala, przeczytaj ten temat, chociaż ostatnie posty . http://labradory.info/vie...eb0cb0b8#963448 Dziewczyna skonsultowała psa i dr. Janickiego, obyło sie beż krojenia, suka ma 6 miesięcy.
Może warto zapytać o zdanie znacznie mądrzejszych od siebie ?
mibec - 10-12-2011, 11:02
| Bora napisał/a: | | obyło sie beż krojenia, | ale przeciez Natala, chce miec psa po operacji, więc po co ma to czytać?
sodalis - 10-12-2011, 14:04
A w tym wieku to nie lepiej zrobić zespolenia spojenia łonowego jeśli już koniecznie trzeba coś robić? Na pectinectomie zawsze jest jeszcze czas - z tym nie trzeba się spieszyć.
maxxior - 10-12-2011, 14:33
| sodalis napisał/a: | | A w tym wieku to nie lepiej zrobić zespolenia spojenia łonowego |
Oczywiście że lepiej,bo to coś da i główki kości będą na swoim miejscu jak urośnie.
Tylko pokaż mi weta co potrafi zrobić taki zabieg
Chyba od tego właśnie jest ortopeda.
Ewelina - 10-12-2011, 14:43
| maxxior napisał/a: | | Chyba od tego właśnie jest ortopeda. | Dokładnie nie pozwoliłabym weterynarzowi wykonać taki zabieg tym bardziej na 4 miesięcznym szczeniaku, ale tu już decyzja podjeta widzę. Szkoda, że niektórym nie da się nic przetłumaczyć.
maxxior - 10-12-2011, 15:07
JPS(zespolenie spojenia łonowego) wcale nie jest takie drogie.Znajomej wyszło ze wszystkim 1000zł a pies po3 dnia normalnie chodził.
Ale ta cała gadka jest bez sensu w ogóle.U mnie też są tacy weci co myślą że wszystko mogą zrobić ale im nie wychodzi.
Mówią że będzie dobrze a nie mają pojęcia jak będzie.
Mojej cioci Bernardynowi tak ścięgno naprawili że nie mógł chodzić i któregoś dnia przegryzł sobie tętnice bo go tak ta łapa wkurzała.
A wystarczyło pare złoty i było by dobrze.
Niby taki prosty zabieg ale jak się okazało nie dla weta.
Z moim było podobnie.
Mówili że wyrośnie i takie tam pierdoły a potem powiedzieli żeby uśpić.
Więc lepiej trochę poszukać i otrzymać fachową pomoc niż potem żałować.
Małgosia35 - 10-12-2011, 18:08
Ale pełno jest takich ludzi,którzy ślepo wierzą swojemu wetowi,jakby byl conajmniej wszechwiedzący i wszechmogący. Przykładem jest ta własnie dyskusja.
A najgorsze ,ze co niektórzy nawet nie dopuszczają innych do głosu,nie słuchają rad nazywajac ich fanatykami
Dzisiaj naprawde nie ma nic prostszego jak dowiedziec sie wszystkiego co nas interesuje,internet jest chyba wszędzie.
Ale to trzeba chciec i przede wszystkim trzeba myśleć.
A nie jak koń z klapami na oczach..
nata - 10-12-2011, 20:53
| Małgosia35 napisał/a: | | A najgorsze ,ze co niektórzy nawet nie dopuszczają innych do głosu,nie słuchają rad nazywajac ich fanatykami |
To jest przykre, bo człowiek chce dobrze a dostaje po tyłku ...
Poza tym nie wiem jak można nie czytać ze zrozumieniem w tak istotnej kwestii
Ale mibec ma rację | mibec napisał/a: | | dajcie spokój, to nie ma sensu - nie ważne co się powie suka zostanie pokrojona |
donia457 - 11-12-2011, 01:11
bez komentrza
dominika92 - 14-12-2011, 23:44
niestety mamy podejrzenie dysplazji stawu łokciowego lewego w sobotę mamy kolejne rtg, wtedy będzie wszystko wiadomo.
zmyliło nas to, że Hela stawiając prawą łapę, wykonuje ruch tułowiem w dół. Pan Doktor Bissenik, który dokładnie obejrzał psa w ruchu stwierdził, że ona w ten sposób odciąża lewą łapę. Hela zaczynała bardziej kuleć kiedy doktor mocno wygiął na dłuższy czas lewy staw łokciowy. Co do nadgarstka to wszystko wskazuje na to że jest wyleczony (w sobotę jeszcze będzie zdjęcie), a obrzęk był spowodowany tym, że odciążała lewą łapę.
mibec - 15-12-2011, 09:46
| dominika92 napisał/a: | | niestety mamy podejrzenie dysplazji stawu łokciowego lewego | jej, mam nadzieje ze jednak nie
Czekamy do soboty w takim razie. Mocno trzymam kciuki, zeby Pan Doktor jednak sie mylil
dominika92 - 15-12-2011, 10:24
mibec, dzięki..choć marne szanse, żeby to nie było to, a tak się cieszyłam, że dysplazja wykluczona. pociesza mnie to, że nawet jeśli to najprawdopodobniej jest to lekka dysplazja.
no nic, trzeba czekać..
mibec - 15-12-2011, 10:27
dominika92, a moze nie - zawsze jest szansa ze to nie dysplazja, tylko jakas zmiana w stawie po kontuzji, w koncu Hela to taki wariatuncio.
nata - 15-12-2011, 10:32
dominika92, Ale to jeszcze nie żaden wyrok, trzymajcie się
Bora - 15-12-2011, 11:00
dominika92, uszy do góry będzie dobrze. Póki nie ma RTG to jeszcze nic nie wiadomo. Czekamy do soboty i trzymamy kciuki.
zanka - 15-12-2011, 11:05
dominika92, może lekarz sie myli. a nawet jeśli nie, to sama piszesz, że lekka dysplazja, więc nie może być źle!
dominika92 - 15-12-2011, 13:01
dziękuje wszystkim staram się za dużo nie myśleć, bo zaraz mi przychodzą czarne scenariusze do głowy...
Nikaaa - 15-12-2011, 13:05
Życzymy zdrówka, oby lekarz sie mylił..
A jeśli by się jednak okazało, że to dysplazja to.. z dysplazją chyba da sie żyć, co?
Nie załamujcie się dziewczynki!
dominika92 - 15-12-2011, 13:33
"'kulawizna lkp, próba zgięciowa stawu łokciowego(+) w dostarczonym rtg w projekcji bocznej cechy sklerozy warstwy podchrzęstnej okolicy wyrostka wieńcowego przyśrodkowego oraz zatarcie cieni nadkłykci- podejrzenie dysplazji stawu łokciowego lewego, nieznaczna ankyloza stawu nadgarstkowego bez cech bolesności"
taki jeszcze mamy opis badania..
Natala - 20-12-2011, 06:36
lexi jest juz kilka dni po zabiegu czuje się świetnie jeszcze w ten sam dzień była tak radosna jak zawsze
teraz będzie już tylko lepiej zacznie ładniej stawiać nogi - już widaćróżnicę w chodzie
Tsunami - 20-12-2011, 09:08
Natala, na pewno w ten sam dzień po znieczuleniu była taka radosna jak zawsze
Viktor - 20-12-2011, 17:08
to i chyba ja przejde sie na dniach z Marleyem na zdjecie bo z tego co wiem to mimo iż genetycznie skłonność do dysplazji wykluczona w "rodzinie" Marleya to mozna sie jej nabawić
ogólnie to skoczył psiak 6 miesiecy wiec zdjecie chyba należałoby zrobić tak ?
dodatkowo zauważyłem że od dwóch dni jak wstaje po dłuzszej drzemce to 3-4 kroki przekustyka lekko przednią prawa łapą ... w zasadzie to martwimy sie o gnojca zeby mu cos nie było , bo to taki mordzik jest że ledwo zobaczy piłkę to lata jak opetany ehhh ...
Bora - 20-12-2011, 18:11
| Viktor napisał/a: | to mozna sie jej nabawić |
Nie można.
| Viktor napisał/a: | | przekustyka lekko przednią prawa łapą |
To mogą być bóle wzrostowe, ale myśle że warto cyknąć fotkę.
Natala - 20-12-2011, 18:16
| Tsunami napisał/a: | Natala, na pewno w ten sam dzień po znieczuleniu była taka radosna jak zawsze |
tak zabieg był o 12 a między 17 -18 wyszła juz nawet na dwór
Viktor - 20-12-2011, 18:44
| Bora napisał/a: | | Nie można. |
to chyba mega dobra informacja
w takim ukladzie poobserwujemy psiaka jeszcze kilka dni i jak coś bedzie nadal nie tak to zrobimy zdjecie
a jeszcze mam takie pytanie :
jeżeli dysplazja wykluczona genetycznie i psiak nie kuleje ani nie ma zadnych dziwnch objawów to i tak należałoby zrobić prześwietlenie ??
jeżeli tak to w jakim wieku psiaka ?? i w jakim celu ??
dominika92 - 20-12-2011, 19:01
Viktor, nie da się wykluczyć dysplazji, NIGDY nie masz 100% gwarancji że psiak nie będzie miał dysplazji, nawet jeśli rodzice są zdrowi ja bym już poszła na prześwietlenie
i tak należałoby robić prześwietlenie, w razie co im wcześniej wykryta dysplazja tym lepiej.
maxxior - 20-12-2011, 19:04
| Viktor napisał/a: | | jeżeli dysplazja wykluczona genetycznie i psiak nie kuleje ani nie ma zadnych dziwnch objawów to i tak należałoby zrobić prześwietlenie ?? |
A jakiego typu dysplazja wykluczona genetycznie?
Masz w rodowodzie wpisane biodra-HD(A,B) i ED 0/0 u obu rodziców?
Jeśli tak to jest genetycznie wykluczona w ostatnim pokoleniu.
U nas tez był a pies odziedziczył prawdopodobnie po dziadkach,chociaż nie wiadomo bo nie mieli badanych łokci.
Łokcie robi się zwykle w 12 miesiącu.
Biodra 6-7 i między 18-24 miesiącem jak pies nierośnie.
W Łodzi nie polecam Ci tej lecznicy kolo dworca,chyba ul.Kolejowa albo Składowa.
Dobrych zdjęć tam nie zrobisz.
Viktor - 21-12-2011, 15:34
mam wpisane HD(A) i ED 0/0 u obu rodziców
ale zadzwoniłem własnie do związku i dowiedziałem sie że rzeczywiście to jeszcze nie swiadczy o 100% pewności że szczeniak po takich rodzicach nie bedzie miał dysplazji , bo jak kiedykolwiek wczesniej ona wystapiła to moze być noszona w genach i objawić sie nawet po którymś z kolei pokoleniu
nadmienie ze obserwujemy Marleya od wczoraj wieczoru i do teraz zero kuśtykania wiec może to tylko jakieś przesilenie albo coś takiego oby
ale zgodnie z tym harmonogramem
| maxxior napisał/a: | | Biodra 6-7 i między 18-24 miesiącem jak pies nierośnie. |
| maxxior napisał/a: | | Łokcie robi się zwykle w 12 miesiącu. |
pójdziemy miedzy świętami a nowym rokiem na pierwsze prześwietlenie bioder
najgorsze te narkozy (bo chyba bez tego nie da sie zdjecia zrobić)
PS: | maxxior napisał/a: | | W Łodzi nie polecam Ci tej lecznicy kolo dworca,chyba ul.Kolejowa albo Składowa. |
nawet nie wiedziałem że tam jest jakaś lecznica hehehe
dominika92 - 21-12-2011, 15:40
Viktor, psiak nie musi mieć pełnej narkozy, wystarczy premedykacja czyli tzw "głupi jaś" , też się obawiałam, ale wcześniej zrobiliśmy badania krwi i serducha, wszystko było w porządku
Viktor - 21-12-2011, 16:27
no to sie właśnie umówiliśmy na 28.12 na 10 rano na zdjecia.
Bedzie robione prześwetlenie bioder, łokci i barków za jednym zamachem.
Mam nadzieje że zdjecia pokażą że wszystko jest dobrze
Nikaaa - 21-12-2011, 16:31
Viktor, trzymamy kciuki za Marleya!
dominika92 - 21-12-2011, 16:54
Viktor, a może byście wpierw psiaka zbadali? warto przed narkozą...
maxxior - 21-12-2011, 17:00
| Viktor napisał/a: | maxxior napisał/a:
W Łodzi nie polecam Ci tej lecznicy kolo dworca,chyba ul.Kolejowa albo Składowa.
nawet nie wiedziałem że tam jest jakaś lecznica hehehe |
[ Dodano: 21-12-2011, 17:00 ]
| dominika92 napisał/a: | | Viktor, a może byście wpierw psiaka zbadali? warto przed narkozą... | -właśnie dlatego jej nie polecam.
[ Dodano: 21-12-2011, 17:02 ]
Nawet mi nie powiedzieli żeby psu badania krwi zrobić przed.
Mało tego,nawet psa nikt nie badał przed zdjęciami i dlatego mnie to zdziwiło.
W końcu nie zrobiłem u nich zdjęć.
dominika92 - 21-12-2011, 17:03
maxxior, premedykacja to też swego rodzaju narkoza, my mieliśmy premedykacją, mimo to zbadałam psiaka. zrobiliśmy badania krwi i serce. uważam, że warto.
maxxior - 21-12-2011, 17:05
Powinni też psa zważyć żeby wiedzieć ile mu podać "głupiego Jasia"(premedykacja) i ile potem potrzeba żeby go wybudzić.
Powinni też zmierzyć temperaturę,osłuchać serce i płuca.
[ Dodano: 21-12-2011, 17:08 ]
dominika92, premedykacja to wstęp do narkozy.
Max miał już 5 premedykacji i 3 narkozy.
Różnica jest widoczna w zachowaniu psa,no i w kosztach oczywiście.
[ Dodano: 21-12-2011, 17:09 ]
Jak robi to doświadczony lekarz a nie konował to niema się czego bać.
Viktor - 21-12-2011, 17:26
| dominika92 napisał/a: | | Viktor, a może byście wpierw psiaka zbadali? warto przed narkozą... |
byliśmy u weta na mikołajki czyli 2-3 temu i był ogólnie badany + wtedy akurat mieliśmy szczepienie ...
do tego mamy juz doświadczenie z Marleyem i narkozą (był na narkozie w czasie zabiegu z kłopotliwym mleczkiem) i przechodziliśmy wszystko książkowo ...
wiec chyba dodatkowe badania teraz są juz nie potrzebne a przed samymi zdjeciami mam nadzieje że wet go osłucha itp
[ Dodano: 22-12-2011, 15:40 ]
sprostowanie :
tak sie naczytałem wczoraj o tej całej dysplazji że postanowiłem zadzwonić do kliniki i spytać czy da rade na dzis wizyte umówić i przeswietlić Marleya .... udało sie i jestesmy szczęśliwi bo wszystkie stawy (biodra, łokcie, barki) w idealnym stanie
wszystko" wyksztalcone prawidłowo, bez cech sugerujących dysplazje "
i podsumowując doktorek rzekł " trzymać wagę i już nic nie powinno sie złego dalej wydarzyć, chcę widzieć Marleya w takiej samej kondycji i zdrowiu jak skończy co najmniej 18 miesiecy a najlepiej jak byśmy jeszcze ostatecznie go prześwietlili w wieku około 24 miesięcy"
Marley właśnie dochodzi do siebie po narkozie a nam kamień spadl z serca i możemy powoli świetować
Nikaaa - 26-12-2011, 16:54
| Viktor napisał/a: | | wszystko" wyksztalcone prawidłowo, bez cech sugerujących dysplazje " | No to gratulujemy
Dzisiaj na spacerze zauważyłam, że Jesse dziwnie stawia prawą tylną łapkę, ale tylko kiedy idzie (kiedy truchta albo biegnie wszystko jest ok) Nie mam pojecia czy jest to jakieś nadwyrężenie (wczoraj troszkę połaziła) czy coś tu sie dzieje niedobrego Jak stawia łapkę ma ziemi i robi krok to jej się ta łapka wykręca.. Nie wiem jak to opisać. Próbowałam nakręcić filmik, podaje link, ale nie wiem czy cokolwiek widać. Nie wydaje mi się, żeby miała coś takiego wcześniej.
http://youtu.be/0raWkc-nq4Q
Ogólnie nie zauważyłam żadnego kulenia, piszczenia itp. nie ma problemów ze wstawaniem czy bieganiem, brak "zajeczego chodu" (kiedy biegnie lapki stawia naprzemian, nie razem) no ale z racji wieku brak objawów nie jest nienormalny. Co o tym myślicie?
lopo888 - 27-12-2011, 08:27
Ja to juz nie wiem jak to jest z tą dysplazją. Teraz kiedy wiem, że Nico ją ma, przypominają mi się róźne rzeczy okąd zamieszkał z nami.
Tak więc:
1. nigdy nie leżał na "żabkę" nawet jako 7 tyg szczeniak
2. bardzo często robił krótkie przerwy w zabawie z innymi psami - kładł się na kilkanaście sekund
3. chodząc - kręci bardzo mocno pupą - przerzuca cięzar z jednej strony na drugą
4. po ostrych wariacjach, kuśtykał na przednie łapy i bardzo mocno zarzucał pupą (kuśtykał w sensie stawiał sztywno łapy)
5. pomimo tego że ma już 7 miesięcy, nadal jest "leisty", chodzi o to, że nie jest taki zwarty, sztywny tylko taki giętki. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale widziałam inne laby podczas biegu czy nawet chodu, poruszają się inaczej, są skoczne, zwarte.
6. noszenie "wysoko" pupy czyli cały czas jakby próbował przerzucac ciężar tyłu na przeód - lekko pochylony
7. przednie łapy (zdrowe) berdziej rozstawione niż u zdrowego laba
Poza tym inne książkowe objawy u niego nie występują. Wstaje bez problemu, na spacery i gonitwy ochote ma non stop, jest wesoły, zwariowany i nie ma u niego oznak bólu, z rozpędem wskakuje na kanapy, łóżka, wchodzi na 3,5 metrową górkę w 3 skokach (od teraz ma zakaz), staje na tylnych łapach jak świstak i potrafi utrzymać się w tej pozycji przez kilka sekund. Dodam jeszcze, że nie skacze na zajączka i łapki stawia prosto.
Dla niewtajemniczonych, 23.12 - Nico miał zrobione RTG i wyszła dysplazja stawów biodrowych typu D/E.
No i kurcze bądź tu człowieku mądry! Po prostu trzeba zrobić RTG a wszelkie gdybania i domysły są bez sensu.
Nikaaa - 27-12-2011, 10:09
lopo888, a konsultowałaś się w końcu z ortopedą? Moze ta dysplazja nie jest w rezultacie tak ciezka jak ocenil wet.
Kurcze.. tez bym chciala ja przeswietlic ale po 1 jest jeszcze za malutka, a po 2 nikt mi tu nie zrobi rtg bez wyraźnej przyczyny chyba ze sie upre i zaplace ale jest to.baaaaardzo kosztowne a moj TZ stracil prace i poki co ciezko by nam bylo wyluskac na to kase
[ Dodano: 27-12-2011, 10:12 ]
Dlatego bylabym wdzieczna forumowiczom za ocene tej lapki o ktorej pisalam wczesniej bo jesli to cos bardzo niepokojacego to bede musiala.zrobic to rtg.
nata - 27-12-2011, 12:08
Nikaaa, ciezko stwierdzić, nikt przez forum dysplazji Ci nie wykluczy, bo to mozna stwierdzić tylko przy pomocy zdjęcia RTG, ale na pocieszenie powiem Ci, że moja Pola nie raz też tak łapką zadziera, chyba nawet tą samą, a dysplazji nie ma (HDA - zdjęcie robione w wieku 7 miesięcy)
Nikaaa - 27-12-2011, 12:25
nata, wiem ze nikt rtg w
oczach nie ma tymbardziej przez forum ale bardziej chodzilo mi o to.czy jakikolwiek zdrowy labek tez tak ma czy jest to poprostu jakas anomalia. Jesse nie ma jeszcze nawet 4miesiecy dlatego poki co wykluczam przeswietlenie i narkoze bez jakis wyraznych oznak dlatego chcialam.znac opinie innych i.miec porownanie. Dsiekuje Ci
nata - 27-12-2011, 12:47
| Nikaaa napisał/a: | | ale bardziej chodzilo mi o to.czy jakikolwiek zdrowy labek tez tak ma czy jest to poprostu jakas anomalia. |
Ma, ma Jeszcze nie raz zobaczysz wymyślne, cudaśne ułożenia łapek w jej wykonaniu
Myślę, że w niektórych przypadkach zdarza się, że ten który ma dysplazję będzie chodził niczym ideał po ringu, a ten który jej nie ma jak ostatnia ciamajda, nie ma więc się co stresować na zapas
neravia - 27-12-2011, 22:48
Nikaaa, moja też czasami podobnie tak łapki tylne zadziera! Też przez jakiś czas się martwiłam,ale suni nic nie dolega. Mnie się osobiście wydaje, że łapcie nie są jeszcze dobrze rozwinięte (bo tak przecież jest) i te stawianie łapek kojarzy mi się u mojej ze szczeniakowym chodem.. ale tym starsza tym ładniej chodzi
Nikaaa - 28-12-2011, 07:07
nata, neravia, dzięki, trochę mnie to uspokoiło. Ja się rozczulam nad nią jak nad niemowlakiem i z byle czym bym biegła do doktora Tyle, ze robić rtg to nie takie hop siup i póki co wolę tego uniknąć (ewentualnie zrobić w połowie lub pod koniec stycznia kiedy będzie miała ponad 4 miesiące (o ile którykolwiek vet będzie "widział podstawy") lub zaczekac do 6-7 (wtedy z koleji chcemy sterylizować, a jedna narkoza za drugą też nie służy..)
lopo888 - 28-12-2011, 07:52
| Nikaaa napisał/a: | | lopo888, a konsultowałaś się w końcu z ortopedą? Moze ta dysplazja nie jest w rezultacie tak ciezka jak ocenil wet |
Nie, nie konsultowałam, kiedy? 23.12 RTG potem święta po których nadal nie mogę się ogarnąć grrr Ale zrobię to w najbliższym czasie, muszę poczytać, poszukać "do kogo , gdzie i jak ".
anna34 - 28-12-2011, 07:57
| lopo888 napisał/a: | | muszę poczytać, poszukać "do kogo , gdzie i jak " |
w Warszawie polecam dr.Adama Janickiego
Nie pokroił mi psa,ani go nie uśpił tak jak inni weci proponowali
Nikaaa - 28-12-2011, 10:11
| lopo888 napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | lopo888, a konsultowałaś się w końcu z ortopedą? Moze ta dysplazja nie jest w rezultacie tak ciezka jak ocenil wet |
Nie, nie konsultowałam, kiedy? 23.12 RTG potem święta po których nadal nie mogę się ogarnąć grrr Ale zrobię to w najbliższym czasie, muszę poczytać, poszukać "do kogo , gdzie i jak ". | Masz racje przepraszam. Ja w świeta wolnego nie mam dlatego nie skojarzylam ze normalni ludzie w tym czasie raczej nie pracuja
Bora - 28-12-2011, 10:45
| lopo888 napisał/a: | 5. pomimo tego że ma już 7 miesięcy, nadal jest "leisty", chodzi o to, że nie jest taki zwarty, sztywny tylko taki giętki. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale widziałam inne laby podczas biegu czy nawet chodu, poruszają się inaczej, są skoczne, zwarte.
6. noszenie "wysoko" pupy czyli cały czas jakby próbował przerzucac ciężar tyłu na przeód - lekko pochylony |
Ciekawe spostrzeżenie. U mojej suki jest identycznie. Z tym że i przednie łapy są chore, więc ciężar ciała przestawiany jest raczej na lewo - bo prawa strona na RTG wygląda gorzej - bardziej boli.
Obejrzałam filmik. Trudno mi cokolwiek powiedzieć. Fakt, chodzi dziwnie, ale myśle że trzeba obserwować i w razie kulawizny zrobić RTG.
AnIeLa - 28-12-2011, 11:03
A ja mam pytanie odnośnie kosztów RTG bioder? Ile teraz mniej więcej to kosztuje?
maxxior - 28-12-2011, 11:29
| Bora napisał/a: | | Obejrzałam filmik. Trudno mi cokolwiek powiedzieć. | -jakby ujęcia były od przodu byłoby łatwiej coś powiedzieć.
| AnIeLa napisał/a: | | A ja mam pytanie odnośnie kosztów RTG bioder? Ile teraz mniej więcej to kosztuje? | -na SGGW:80zł zdjęcie i 160zł premedykacja,łokcie dodatkowo 100zł.
lopo888 - 28-12-2011, 12:08
To zalezy ile zdjęć robisz. Za same biodra to około 80 zł. Każde kolejne zdjęcie to 30 - 40 zł więcej. Ja zapłaciłam za tył, przód + "głupiego jasia" około 170 zł.
AnIeLa - 28-12-2011, 12:17
dzięki pytałam z ciekawości bo u mnie w mieście usłyszałam 220 za biodra. Ale zadzwoniłam do miasta obok i jest 100 złotych czyli 120 zł różnicy.
Viktor - 28-12-2011, 15:40
195 pln za komplet przód i tył ,w sumie 5 fotek + jaś
robilismy zaraz przed świetami u nas w Łodzi w renomowanej klinice
oczywiście wszystko konczyło sie konkretną konsultacja z doktorkiem w cenie
Palinka - 28-12-2011, 16:49
Ja wczoraj pytałam o koszt RTG w klinice Wąsiatycza w Poznaniu i koszt samego tyłu razem z konsultacją to ok 350 zł 80 zł zdjęcie bioder + 50 zł wizyta z premedykacją, a bez niej w życiu nie ułożymy Morisa + 50 zł stawy kolanowe + 170 zł konsultacja... Łokciowe to pewnie następne 50 zł.
Moris też pokracznie chodził i chodzi nadal - sztywno, kręci zadkiem jak lwica, wąsko stawia łapy przez co tył się unosi. Ale poza dziwnym chodem żadne dodatkowe objawy się nie pojawiają, nie ma kulawizny nawet po intensywnym wysiłku. Ostatnie zdjęcie robiłam jak miał niecały rok i według chirurga stawy były w porządku, na wszelki wypadek zrobiono mu pectinectomię żeby poprawić rotację kości (mówili, że w przyszłości może coś zacząć się dziać), ale wiem, że już się odchodzi od tego zabiegu. Wczoraj jak zadzwoniłam do kliniki Wąsiatycza to facet, z którym rozmawiałam spojrzał na stare zdjęcia Morisa (bo u nich robiliśmy) i stwierdził, że biodra wtedy były ładne i że ogromne zmiany na pewno nie nastąpiły. Ale ten jego pokraczny chód ciągle mnie niepokoi, więc chciałam powtórzyć zdjęcia i w końcu pójść do ortopedy. Ale koszt mnie rozwalił Mam nadzieję, że znajdę tańszą, w miarę dobrą klinikę...
maxxior - 28-12-2011, 16:52
| Viktor napisał/a: | | 195 pln za komplet przód i tył ,w sumie 5 fotek + jaś |
Gdzie były robione te zdjęcia,są na kliszach czy CD?
Ja to już nic nie rozumie z tego.
Jakim cudem są takie różnice w cenach skoro klisze kosztują tyle samo wszędzie,no chyba że zdjęcia są na CD.
Robiłem 3 lata temu w Łodzi same łokcie i zapłaciłem 280zł
[ Dodano: 28-12-2011, 16:55 ]
| Cytat: | Ale koszt mnie rozwalił Mam nadzieję, że znajdę tańszą, w miarę dobrą klinikę... |
A co ja mam powiedzieć jak dwa lata temu za prześwietlenia bioder,łokci i stawów skokowych+konsultacja ortopedyczna zaśpiewali mi na Bemowie 1000zł
Bora - 28-12-2011, 17:11
| Palinka napisał/a: | | Ja wczoraj pytałam o koszt RTG w klinice Wąsiatycza w Poznaniu i koszt samego tyłu razem z konsultacją to ok 350 zł |
Matko Polko, ale sie ceni Ceny poszły w górę, po remoncie i rozbudowie kliniki. Spróbuj na Naramowickiej. Tam też przyjmuje ortopeda, myślę że równie dobry co Wąsiatycz.
Viktor - 28-12-2011, 17:29
| maxxior napisał/a: | | Gdzie były robione te zdjęcia,są na kliszach czy CD? |
klinika weterynaryjna "lancet" Stary rynek
http://www.lancet.pl/glowna.htm
zdjecia na kliszy
polecam bo zarówno obsługa idealna jak i konsultacja z doktorem na wysokim poziomie
[ Dodano: 28-12-2011, 17:51 ]
| maxxior napisał/a: | | Jakim cudem są takie różnice w cenach skoro klisze kosztują tyle samo wszędzie |
ogolnie jak sie przymierzałem do tematu RTG to w polecanych (i w zasadzie tych ktore mnie interesowały) klinikach koszt jednej fotki 45-50 pln
a w tej co robiłem nie wazna była ilość, a fotek było 5 sztuk żeby mozna było sie w 100% wypowiedzieć
Palinka - 28-12-2011, 22:24
| maxxior napisał/a: | | A co ja mam powiedzieć jak dwa lata temu za prześwietlenia bioder,łokci i stawów skokowych+konsultacja ortopedyczna zaśpiewali mi na Bemowie 1000zł |
Masakra Co prawda u Wąsiatycza robią zdjęcia cyfrowe, które pewnie dużo więcej kosztuje, a w naszym przypadku nie jest konieczne.
| Bora napisał/a: | | Spróbuj na Naramowickiej. |
Bora, a którą klinikę masz na myśli? Bo my robiliśmy pectinectomię u Gołańczyka i nie wiem czy jeszcze jest tam jakaś klinika czy o nim właśnie piszesz? Tam też robiliśmy RTG przed zabiegiem, bo stwierdził, że te z Mieszka jest źle zrobione, ale już nie pamiętam ile płaciliśmy. Wszyscy weci skrytykowali potem tą pectinectomię i w sumie nie brałam go pod uwagę... Jeszcze ktoś mi polecał klinikę W. Golca, podobno cena ok.
Ska - 30-04-2013, 10:20
kiedy pojawiają się pierwsze objawy dysplazji?
jak na razie nie zaobserwowałam, żeby Roxy miała jakieś problemy z ruchem - skacze, biega, nie odpoczywa na spacerach, nie waha się przy wstawaniu, siadaniu, kładzeniu się. czasami mam wrażenie, że trochę kręci tyłkiem i momentami biega "po zajączemu", ale nie wiem czy nie jestem przewrażliwiona..
wiem, że nie ma co się martwić zawczasu, jak mała skończy pół roku idziemy na RTG, jednak chcę wiedzieć co powinnam obserwować? na co zwrócić uwagę? i czy to możliwe, żeby były widoczne już jakieś oznaki problemów ze stawami? czy jest jeszcze za młoda?
Karoola - 30-04-2013, 10:35
Ska, różnie bywa. Czasami psy mają zaawansowaną dysplazję, a przez wiele lat nic po nich nie widać. Lepiej nie martwić się na zapas, szczególnie, że u młodych psów wszystko szybko się zmienia. Było już kilka przypadków na forum, że w młodym wieku "coś" wyszło na badaniach, groziły operacje, ale psiaki z tego wyrosły. Traktuj swojego psa jak zwykłego labradora, pilnuj tylko, żeby nie szalała po schodach i śliskich powierzchniach, niech pływa do woli, profilaktyczna suplementacja i czekajcie do prześwietlenia - wcześniej nie ma sensu robić specjalistycznych badań bez konkretnych objawów. Głowa do góry
Nikaaa - 30-04-2013, 10:58
Ska, u nas problem uwidocznił się dopiero po 12 miesiącu życia, pies wstawał z oporem i zaczeło jej strzelać w biodrach. W wieku szczenięcym nie było żadnych objawów. Więc tak jak napisała Karoola, suplementy, ograniczone skoki, szaleństwa po schodach i czekajcie do rtg
Di - 30-04-2013, 18:48
| Nikaaa napisał/a: | | zaczeło jej strzelać w biodrach. |
Czytałam Twój opis kilka stron wcześniej. Biance nic w biodrach nie strzela, ale mam wrażenie, że ogólnie 'strzelają' jej stawy... tak jak u ludzi czasami słychać, jak nadgarstki, czy paluchy 'strzelają'. Szczególnie, gdy zmienia pozycje przy kładzeniu się, czy przeciąganiu. I nie wiem, czy to fizjologiczne, czy jestem przeczulona, czy to jakieś 'luzy', RTG sprzed pół roku czyste, wet stwierdził, że wprost książkowe, żadnych kulawizn, żadnych oporów w ruchu, czyste szaleństwo. Jak ją 'macam' po stawach, to też nic mi się nie przesuwa/nie strzela. No i nie wiem, czy coś z tym robić.
Nie wiem, czy zrozumieliście cokolwiek z mojego bełkotu, ale nie umiem tego trafniej opisać
Nikaaa - 30-04-2013, 19:25
Di, ja zrozumiałam I u nas właśnie było słychać takie strzelanie jak mówisz, podczas zmieniania pozycji lub nawet chodzenia więc ewidentnie to były stukające biodra co potwierdziło się po "obmacaniu" psa Nie ma co panikować, ale jak masz obawy to idź do ortopedy, niech ją fachowo zbada ręcznie i wyczuje czy coś w tych stawach skacze czy nie
Di - 30-04-2013, 20:43
Nikaaa, dzięki
Ska - 14-05-2013, 18:37
dużo obserwuję Roxy pod kątem problemów ze stawami i ostatnio zauważyłam, że zdarza jej się czasami wywracać przez przednie łapy. np: schodzi ze schodów i nagle upada na półpiętrze, dzisiaj rano na spacerze - szybko biegnie do mnie i na zakręcie przednie łapy jakby odmówiły posłuszenia - wywraca się.
TŻ twierdzi, że to kwestia szczenięcej niezdarności. innych ewentualnych oznak dysplazji (tfu, tfu) nie zauważyłam. już sama nie wiem.. strasznie się martwię
czy ktoś z Was zaobserwował u swojego malucha takie przypadki?
evecious - 14-05-2013, 19:09
| Ska napisał/a: | dużo obserwuję Roxy pod kątem problemów ze stawami i ostatnio zauważyłam, że zdarza jej się czasami wywracać przez przednie łapy. np: schodzi ze schodów i nagle upada na półpiętrze, dzisiaj rano na spacerze - szybko biegnie do mnie i na zakręcie przednie łapy jakby odmówiły posłuszenia - wywraca się.
TŻ twierdzi, że to kwestia szczenięcej niezdarności. innych ewentualnych oznak dysplazji (tfu, tfu) nie zauważyłam. już sama nie wiem.. strasznie się martwię
czy ktoś z Was zaobserwował u swojego malucha takie przypadki? |
Rico w sumie wywraca się najczęściej podczas gonitwy czy zabawy z innymi psiakami, no ale to normlane chyba u szczeniaka.
A tak jak opisujesz.. no nie zdarzyło mu się.
Może pomyśl o prześwietleniu? podobno i tak można w wieku 20 tygodni prześwietlić psiaka
Almathea83 - 14-05-2013, 19:52
Ska, u nas coś takiego się nie zdarzało. RTG można zrobić wcześnie, ale może nie dać właściwego obrazu. Moren był znieczulany do usunięcia dodatkowego zęba, więc wtedy miał też "przy okazji" RTG- miał wtedy jakoś niecałe 5 miesięcy (i wyszło ok, choć mówiono nam że łokcie mogą nie dawać jeszcze 100% pewności że dysplazja się nie pojawi). Poczekaj może, aż Roxy skończy 6-7 miesięcy i profilaktycznie zbadaj łapcie
tenshii - 14-05-2013, 21:00
| Almathea83 napisał/a: | | łokcie mogą nie dawać jeszcze 100% pewności że dysplazja się nie pojawi |
tak się dzieje ponieważ łokcie "zrastają się" około 9-10 miesiąca
Ska - 15-05-2013, 08:19
| tenshii napisał/a: | | Almathea83 napisał/a: | | łokcie mogą nie dawać jeszcze 100% pewności że dysplazja się nie pojawi |
tak się dzieje ponieważ łokcie "zrastają się" około 9-10 miesiąca |
w takim razie kiedy zrobić pierwsze RTG, żeby obraz był już pewny?
Ewelina - 15-05-2013, 08:22
| Ska napisał/a: | | w takim razie kiedy zrobić pierwsze RTG, żeby obraz był już pewny? | a no właśnie ja jestem zwolennikiem wcześniejszego robienia, jeżeli będzie coś na rzeczy można jeszcze wtedy działać.
tenshii - 15-05-2013, 09:17
| Ska napisał/a: | | w takim razie kiedy zrobić pierwsze RTG, żeby obraz był już pewny? |
można robić już
Generalnie ja jestem za robieniem RTG wcześnie - szczególnie bioder
Teyli brat miał w 7 miesiącu, co pozwoliło na szybką operację, a to z kolei przedłożyło się na jego obecny stan, który pozwala na bezbolesne życie
Z łokciami też na pewno doświadczony lekarz jest w stanie stwierdzić, czy się jeszcze mają szansę zrosnąć czy jednak nie do końca i czy już działać czy czekać.
Teyla miała 1 RTG w 7 miesiącu, a drugie przy okazji sterylizacji rok temu w wieku 2.5 roku (drugie tak późno ponieważ 1 wyszło bardzo dobrze, więc czekałam do sterylki żeby wszystko za jednym zamachem. Gdyby pierwsze wyszło gorzej, drugie zrobilibyśmy wcześniej)
snowflake - 07-07-2013, 00:28 Temat postu: dysplazja - możliwe czy nie? Witajcie. Przychodzę do was z problemem, który tak właściwie nie wiem, czy istnieje. Może nakreślę wam sytuację od początku.
Od paru dni jestem posiadaczką młodego laba. Szczeniaka, który ma 8,5 tygodnia. Psa dostałam od Chrzestnego, a ten z kolei dostał psa od kolegi, któremu suka się oszczeniła. Nie miał co z psami zrobić, więc wyszło jak wyszło. Pies jak można się domyślić, nie jest rodowodowy. Rodowodowy za to był jego ojciec. Wiem, że jakby nie patrzeć to pies z pseudohodowli, ale stało się, pies jest u mnie i chcę się nim zająć. Zanim do mnie trafił został jedynie odrobaczony. Byłam z nim u weterynarza, dostał ponownie tabletkę na odrobaczenie, ja mam dać mu kolejną jutro, we wtorek idziemy do weta na szczepienie. Ogólnie pies jest bardzo rozbrykany, skacze i biega po domu, próbuje gryźć wszystko co się da, jest chętny do zabawy i ciągle głodny. (oczywiście jedzenia ciągle nie dostaje:)) Wychodzimy na spacer na łąkę na obrzeżach miasta, gdzie psów praktycznie nie ma. Weterynarz sam nam to zalecił, nie powinniśmy psa trzymać całkiem w domu. No i tu zaczyna się problem..
Zauważyłam, że na spacerach młoda krzywo biega, chodzi.. Tak pod kątem. Skacze trochę jak zając, biega galopem "jak koń". Naczytałam się o dysplazji i teraz bardzo się martwię. Wet nam powiedział, że w czwartym miesiącu możemy przyjść na prześwietlenie, wtedy się dowiemy. Dopiero po wizycie u niego zaczęłam zwracać uwagę na to, jak chodzi, a teraz odchodzę od zmysłów. To możliwe, aby 2 miesięczny pies miał objawy dysplazji? Czy po prostu biega tak, bo jest szczeniakiem? Moja mama mnie uspokaja i mówi, że tak właśnie jest. Pies jest młody i "nie umie do końca biegać". Ale ja jednak się martwię. Do wizyty u weterynarza jeszcze kilka dni, a ja czuję, że do tej pory zwariuję. Proszę was o opinię, bo psiaka pokochałam i jeśli może być coś nietak, to chciałabym zacząć działać jak najszybciej. Pozdrawiam.
mibec - 07-07-2013, 00:43
snowflake, nie ma co panikowac, zdrowe szczeniaki tez czasem poruszaja sie dosc pokracznie - pilnuj zeby nie przeciazac malucha i poczekaj na rtg.
tenshii - 07-07-2013, 09:42
Szczeniaki w tym wieku często poruszają się w ten sposób, ponieważ nie są jeszcze mistrzami w koordynacji ruchowej obserwujcie ją i zróbcie za kilka miesięcy RTG ale jak napisała Beata - nie ma co panikować
snowflake - 07-07-2013, 12:32
Dziękuję wam, uspokoiliście mnie. Będę dokładać wszelkich starań, żeby była zdrowa
mibec - 07-07-2013, 13:28
snowflake, moze zalozysz niuni galerie i nam ja pokazesz ?
snowflake - 07-07-2013, 13:56
Pewnie, że założę. Ale jeszcze nie wiem co i jak, dopiero poznaję te forum. Na pewno zostanę tutaj na dłużej. Teraz próbuję ustawić avatar, ale muszę kombinować z wielkością zdjęcia - jak na razie nieudolnie.
Nikaaa - 07-07-2013, 14:36
snowflake, a ja dodam od siebie, że cokolwiek by się nie stało (tfu, tfu) to z dyplazją można nauczyć się żyć i w zdecydowanej większości przypadków psiaki żyją normalnie tylko trzeba na nie uważać i nie forsować. Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku. Pamiętam jak ja się stresowałam jeszcze nie tak dawno, że moja sucz ma dysplazję. U nas niestety czarny scenariusz się spełnił, ale w październiku minie rok od diagnozy i nie mogę powiedzieć, że nasze życie jakoś drastycznie się zmieniło Zaprzestaliśmy aportów (jedynie z wody ale tylko kiedy pies już jest w wodzie, żeby ograniczyć gwałtowne zrywy) a tak to dajemy jej wolną rękę, sama biega ile chce i nie ograniczamy jej.
Obserwuj Cece, podawaj suplementy na stawy, nie forsuj niepotrzebnie i się nie stresuj, czekaj cierpliwie do rtg. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok
snowflake - 07-07-2013, 14:55
Nikaaa, dziękujemy! Co do wody, to czytałam, że pływanie dobrze działa na stawy właśnie. Od którego miesiąca mogę ją spokojnie puszczać do jeziora? Na razie, pomału się rozglądam za jakimś czystym miejscem, gdzie mogłaby przeżyć ten swój "pierwszy raz".
Nikaaa - 07-07-2013, 15:13
snowflake, nie ma chyba przeciwwskazań co do wieku, ale radziłabym najpierw zakończyć szczepienia i kwarantannę zanim zaczniecie takie przygody. Pływanie dobrze rozwija mięśnie a to z koleji rekompensuje nieprawidłowości w budowie stawu.
snowflake - 07-07-2013, 18:02
Wiem, wiem. Dopóki nie zakończymy szczepień, nie ruszamy się nigdzie dalej. Przynajmniej ja nie zamierzam, bo mojej rodzinie na razie nie da się wytłumaczyć, że z psem bez szczepienia nie powinno się w ogóle wychodzić, tak samo jakiś czas po szczepieniu. Ale pracujemy nad tym.
Po wieeeeelu próbach zmniejszania, obracana i przycinania zdjęcia, wreszcie jakieś ustawiłam na avatar. Trochę się zniekształciło przez te wszystkie rzeczy które z nim wydziwiałam, ale jest.
lab5 - 12-07-2013, 20:12 Temat postu: tylnie lapy u 5 miesiecznego labradora Witam czy ktos mial podobny problem ... moja weterynarz powiedziala ze nie ma znaczenia za ile kupi sie labradora i z rodowodem czy bez jak ma miec dysplazje to bedzie mial ..mozecie dodac wideo jak wasze labradorki chodza ? czekam na odpowiedzi .... a co do szczepien to dostal dwie szczepionki i powiedziala ze starczy..... jest energiczny ale biega jak zaba .....mozecie dodac tez zdjecia tylnych lap waszego labka ...co o tym sadzicie?
Nikaaa - 12-07-2013, 20:56
lab5, po pierwsze możesz się dopisać do istniejących tematów o dysplazji, zamiast robić bałagan zakładając nowy Po drugie wetka ma rację, ale nie do końca. Badania jakie są wymagane do uzyskania praw hodowlanych mają na celu rozmnażanie osobników zdrowych co w zacznym stopniu zmniejsza ryzyko wystąpienia dysplazji, więc kupując szczeniaka z hodowli mamy większą szansę na psa bez predyspozycji do dysplazji stawów.
Pozatym Twój pies jest w najlepszym wieku do wykonania pierwszego, kontrolnego rtg stawów. U tak młodego psa często nawet doświadczony ortopeda nie "wymaca" żadnych niepokojących zmian a co dopiero my forumowicze Umów się na wizytę u dobrego ortopedy (weterynarza ze specjalizacją, nie zwykłego weta bo ci często nawet nie wiedzą jak poprawnie ułożyć psa do wykonania dobrego zdjęcia) i wtedy będziesz wiedzieć na czym stoisz. Jeśli masz jakieś obawy, że Niko dziwnie chodzi to nie zwlekaj z wizytą, bo u tak młodego psa jest spora szansa na to, że dzięki operacji będzie w pełni sprawnym psem
Axelka - 12-07-2013, 22:11
Axa ma lekką dyspalzję w tylnej łapie. Nie miała żadnych objawów, po prostu na prześwietleniu wyszło....
kamisiaczek1991 - 18-07-2013, 05:56
Kurcze czy jest możliwe by stan stawów biodrowych pogorszył się z dnia na dzień?
Zauważyłam kilka dni temu że Nero ma jakby sztywne łapy z tyłu. Idzie tak dziwnie kołysząc tyłeczkiem... może i widziałam to wcześniej ale on zawsze był ciamajdowaty . Kiedy biega odbija się dwoma łapami z tyłu tworząc hm... litere V odwróconą czyli ^ o coś takiego , już nie jest mi do śmiechu i strasznie się martwię . Całą noc nie spałam i chyba będe biegiem leciała jak tylko otworzą weterynarza. Trzymajcie kciuki bo będzie wielki płacz jeżeli mu coś jest.
deadend - 18-07-2013, 10:12 Temat postu: Re: tylnie lapy u 5 miesiecznego labradora
| lab5 napisał/a: | | Witam czy ktos mial podobny problem ... moja weterynarz powiedziala ze nie ma znaczenia za ile kupi sie labradora i z rodowodem czy bez jak ma miec dysplazje to bedzie mial ..mozecie dodac wideo jak wasze labradorki chodza ? czekam na odpowiedzi .... a co do szczepien to dostal dwie szczepionki i powiedziala ze starczy..... jest energiczny ale biega jak zaba .....mozecie dodac tez zdjecia tylnych lap waszego labka ...co o tym sadzicie? |
Sory za OT, ale się zdziwiłam, jakie dziwne Ryniu pytania zadaje a tu patrzę inny nick, trochę mylące, bo ten avatar ściśle z jedną osobą się kojarzy.
Elazar - 18-07-2013, 16:11
deadend, dokładnie to samo mi się "rzuciło po oczach" taka jakby prowokacja Admina ??? tylko w jakim celu ???
AnIeLa - 18-07-2013, 16:31 Temat postu: Re: tylnie lapy u 5 miesiecznego labradora
| deadend napisał/a: | | lab5 napisał/a: | | Witam czy ktos mial podobny problem ... moja weterynarz powiedziala ze nie ma znaczenia za ile kupi sie labradora i z rodowodem czy bez jak ma miec dysplazje to bedzie mial ..mozecie dodac wideo jak wasze labradorki chodza ? czekam na odpowiedzi .... a co do szczepien to dostal dwie szczepionki i powiedziala ze starczy..... jest energiczny ale biega jak zaba .....mozecie dodac tez zdjecia tylnych lap waszego labka ...co o tym sadzicie? |
Sory za OT, ale się zdziwiłam, jakie dziwne Ryniu pytania zadaje a tu patrzę inny nick, trochę mylące, bo ten avatar ściśle z jedną osobą się kojarzy. |
Pani dostała zgodę jakiś czas temu od Rynia na używanie tego avatara. Pytałam jak tylko zobaczyłam
tenshii - 18-07-2013, 17:27
| Elazar napisał/a: | | taka jakby prowokacja Admina ??? |
ktoś tu widzi za dużo teorii spiskowych
avatar jest ogólnodostępny w internecie
+
| AnIeLa napisał/a: | Pani dostała zgodę jakiś czas temu od Rynia na używanie tego avatara. Pytałam jak tylko zobaczyłam |
kamisiaczek1991 - 19-07-2013, 05:30
yy o czym temat ?
Dzięki za pomoc.
anna34 - 19-07-2013, 06:24
W przypadku mojego psa niczym się nie objawiała ani nie objawia jak dla mnie.No może tym,że brzydko siadał i siada choć jeden z naszych wetów mówi,że on też siada brzydko a chory nie jest.
Yedienia - 19-07-2013, 14:22
Fado też dziwnie siada, jeśli mamy oczywiście to samo na myśli : )
Ale nigdy mi przez myśl nie przyszło by to mogło być związane z Dysplazją.
No np. na tych zdjęciach widać jak dziwnie siada o.O
anna34 - 19-07-2013, 18:15
| Yedienia napisał/a: | | No np. na tych zdjęciach widać jak dziwnie siada o.O |
No dokładnie mój tez tak siada,dodatkowo prostuje tylną łapke
evecious - 19-07-2013, 18:28
Mój Rico też tak dziwnie siada czasami... a czasami to w ogóle dwie łapki tak wyprostuje i siedzi jak ciamajda najczęściej jednak siada tak normalnie po pieskowemu
tenshii - 20-07-2013, 09:53
Teyla ma zdrowe stawy i też tak siada, to nie wyznacznik
oleska2803 - 20-07-2013, 10:03
Snicki również tak siada od szczeniaka, a dysplazji nie ma, praktycznie wszystkie znajome labki tak siadają
AnIeLa - 20-07-2013, 10:19
Bo to jest siad na "amerykańską dzi***ę"
Di - 23-07-2013, 11:24
Bianka też ma zdrowe stawy, też tak siada ^^
klaudia1234 - 24-07-2013, 13:09
Nero dokładnie siada tak samo
Niedługo jedziemy na konsultacje do weterynarza ortopedy. Zauważyliśmy ostatnio że Nero kuleje na prawą przednią łapę, do tego gdy ją ktoś mocniej dotyka to ją zabiera, ma trudności z wejściem do smochodu, wanny, na kanapę, a ta kulawizna nasila się gdy jest zmęczony. Bardzo się boimy o to że może mieć coś ze stawami . W najbliższym czasie jedziemy na konsultację.
Aggie:) - 24-07-2013, 16:40
Słuchajcie, jutro idę do wetki tak kontrolnie z Balą i nie wiem sama czy coś wspominać nt dysplazji...mogłaby ewentualnie na nią rzucić okiem i popatrzeć czy jej zdaniem jest wszystko ok czy też nie daj Boże nie....sama nie wiem czy robić jej teraz prześwietlenie stawów? czy dopiero jak będziemy chcieli ją wysterylizować (po pierwszej cieczce).
Nie zauważyłam jakichś mega dziwnych objawów, ale ogólnie ja jestem z tych przewrażliwionych i sobie strasznie do głowy dobieram różne rzeczy. Otóż czasem zdarza się, że Bali trochę rozlatują na boki tylne nogi gdy biegnie (ale to jest tylko i wyłącznie wtedy jak gna z prędnością światła). Myślę sobie, że w zasadzie to jest trochę logiczne, że te nóżki wtedy latają bo jest opór powietrza.
Druga rzecz jest następująca. Bala gdy idzie powolutku przy nodze (tak! potrafi tak jak jej się chce ) to kręci tyłkiem jak nie przymierzając 16stka idąca na disco. Czy to normalne? Jak Wasze labki, czy one też tak chodzą? Krzywe siedzenie no to też jeszcze standard, ale czytałam że to normalne u labiszonów.
No nie wiem, trochę się niepokoję, jak to ja.
evecious - 24-07-2013, 16:57
Mój mały tez tak kręci tyłkiem
koronocha - 24-07-2013, 18:22
| Aggie:) napisał/a: | Druga rzecz jest następująca. Bala gdy idzie powolutku przy nodze (tak! potrafi tak jak jej się chce ) to kręci tyłkiem jak nie przymierzając 16stka idąca na disco. |
Ten typ tak ma, moja Luna też kręci "kuperkiem"
Nikaaa - 24-07-2013, 21:21
A ja wchodzę z założenia, że zamiast nie spać po nocach, stresować się, panikować i wkręcać sobie różne rzeczy lepiej zrobić rtg i wiedzieć na czym się stoi W wieku 6-7 miesięcy jeśli dysplazja się rozwija to na 99,9% będzie to widać.
|
|