| |
forum.labradory.org
|
 |
Pielęgnacja i akcesoria - Klatka
cranbi - 06-02-2008, 19:45 Temat postu: Klatka Tak się zastanawiam nad tym co myślicie na temat klatki. Jesteście za, przeciw, czy może nie macie zdania?
Bora - 06-02-2008, 20:20
ja też jak najbardziej za.
Podobnie jak Febe uważam że żadna krzywda psu sie nie dzieje jesli klatka kojarzy mu sie z miłymi doznaniami, spokojnym snem, jedzonkiem, bezpiecznym schronieniem.
cranbi - 06-02-2008, 20:25
Ja uważam tak samo. Zdecydowaliśmy się na klatkę dopiero teraz, a Hojruś ma ponad rok. Po rozłożeniu dziwnie się na nią patrzył. Jednak gdy wnieśliśmy legowisko, a na górę klatki położyliśmy kocyk stało się coś, czego nawet ja się nie spodziewałam! Od razu zaczął tam spać. Idzie tam, gdy ma dosyć zabawy, gdy chce odpocząć i gdy odkurzam (strasznie boi się odkurzacza ). Kiedyś jak ktoś krzyknął w domu - siadał pod stołem. Teraz idzie usiąść do klatki i zagląda czekając na to, aż atmosfera się rozrzedzi.
Bora - 06-02-2008, 20:30
Czyli traktuje klatkę tak jak powinien. Super Ja też do tego dążę. Na razie jestem na etapie przekonywania rodzicielki do jej zakupu. Ma podobne opinie na temat klatki jak większość jej przeciwników czyli " że to bedzie kara dla psa i nieszczęście".
cranbi - 06-02-2008, 20:52
Bora, to pokaż Mamie zdjęcia z mojej galerii może zmieni zdanie.
dewuska - 06-02-2008, 21:01
my mamy klatkę, ale póki co jej nie używamy z uwagi na ograniczoną przestrzeń... kupiliśmy ją na wyjazdy, jednak nie udało nam się jeszcze skorzystać
Moni@ - 06-02-2008, 21:05
My kupiliśmy Koli klatkę jak była malutka, zaraz po tym jak przewróciła pod naszą nieobecność szklaną lampkę nocną i zajęła się kabelkiem. Piesek chodził sobie po rozbitym szkle Na szczęście nic sobie nie zrobiła ale mogło być różnie. Kola nie ma problemu z zostawaniem w klatce, lubi to miejsce choć przebywa tam teraz wyłącznie jak zostaje sama w domu. Sama do niej wchodzi na komendę . Najważniejsze jest to, że wiem że jest bezpieczna Początkowo widok pieska za kratkami był dla mnie smutny ale teraz wiem, że piesek wcale tego tak nie postrzega. Jednym słowem polecam wszystkim
Ola - 07-02-2008, 07:02
Ja przed przywiezieniem Holly do domu byłam 100% przeciwniczką klatek dla psów, ale wiedziałam że muszę zapewnić szczeniakowi bezpieczenstwo kiedy nie będzie nas w domu, no i oszczędzić moje mieszkanie.
I pojawił sie dylemat co zrobić. Jakoś klatka do mnie nieprzemawiała, i znalałam coś takiego
http://www.zoohandel24h.pl/plotki-dla-psow
dokupiłam do tego płotka dwa dodatkowe elementy, także Holly ma swoje miejsce również ogrodzone, z tym że ma wiecej przestrzeni niż w klatce bo wymiary kojca to 1m x 2m... od samego poczatku kojec jest rozożony, Holly tam ma swoje zabawki, swoje posłanie, miski. jedzenie dostaje tylko tam i kiedy gdzieś z nią jedziemy i kojec jest skłaany to chodzi dziwnie poddenerwowana. Najgorszy był pierwszy raz kiedy z ną wyjeżdzałam... biedulka moja tak sie zestresowała że dostała rozwolnienie
A teraz kiedy Holly jest zmęczona po spacerach idzie sobie na swoje miejsce i tam odpoczywa;-)) najważniejsze jest to żeby klatka nie kojarzyła sie psu z karą... to ma być jego azyl i Nam sie na szczęscie to udało.
Ale dzisiaj wiem, że jeżeli będe miała drugiego pisaka to w wieku szczenięcym kupię mu klatkę.
Ja zostawiaąjąc Holly samąw domu jestem spokojna że nic jej nie groźi. Takze ja również jestem jak najbardziej na tak, pomimo wcześniejszych obaw.
bkrawczy - 07-02-2008, 09:43
Tez myslalem o klatce ale nie mam za bardzo do tego warunkow... Stwierdzilem ze skoro szkody zwiazane z zostawaniem Wigora w domu sa niewielkie to nie bedziemy kupowac. Taki plotek jest fajny tylko ze ostatnio moj pies postanowil przeskoczyc na dworzu pelnowymiarowa lawke i zawisl na niej jak recznik na sznurku do prania wobec tego balbym sie takiego plotka...
Ola - 07-02-2008, 09:45
bkrawczy, tak zgadza się, też włanie obawiłam sie że Holly sobie wyskoczy... ale aby wyskocyć musi mieć rozbieg żeby sie odbić... a na to ma za mało miejsca.
bkrawczy - 07-02-2008, 09:50
Wiesz, no nie wiem... Wigor wlasnie chyba zawisl bo nie wzial rozbiegu... Dokladnie nie pamietam ale bylo to jakos tak ze stal za lawka a ja przed no i go zawolalem a ten duren zamiast ja obejsc to chcial przeskoczyc...
Ola - 07-02-2008, 09:53
No zobaczymy, poczekamy... jak kiedy wrócę do domu a Holly w kojcu nie będzie to będzie problem...
Ale wiesz, myslę też że Ona jak jest sama w domu to spi... bo jak wracam i otwieram dzwi to często zastajš jš w pozycji "waruj" i tak patrzy sie na mnie i zieeeewa;-)))
Może nie wywołujmy wilka z lasu.
bkrawczy - 07-02-2008, 10:28
No to jak śpi to problem z głowy. Mój to zaczyna kombinować. Narazie w stratach mamy: palme, złamaną półkę, zbity wazon, pogryzioną listwe podłogową. Ale i tak ważam że to nie wiele jak na 4 miesiące.
Ola - 07-02-2008, 10:50
| bkrawczy napisał/a: | | Narazie w stratach mamy: palme, złamaną półkę, zbity wazon, pogryzioną listwe podłogową. |
Wazon też u Nas już jeden mniej ))
kwiaty wszytkie poszły na półki wysoko jak tylko przywieźliśmy Holly do domu, a te ktore sie nie mieściły "wyjachały" na klatkę schodową,
Holly jeszcze zaliczyła krzeszło... które przegryzła jak my byliśmy w domu... kiedy siedzieliśmy przy kompie ) a Ona leżała nam pod nogami.
I to chyba tyle;-)) Ale nie wiem co by było gdyby Holly zostawała sama w domu bez ograniczenia jej terenu myslę że szkód byłoby wiecej niż u Ciebie.
Grzeczny Wigorek - to i mu klatka nie potrzebna;-)) Wyjątkowy egzemplarz Ci sie trafił
cranbi - 07-02-2008, 16:14
Ja nie wspomnę o zniszczeniach u nas, bo nie warto.. Może tylko powiem, że Maluch zalał dwa piętra sąsiadów..
Ryniu - 07-02-2008, 16:42
Nie mam nic przeciwko klatkom, jeśli tylko pies nie siedzi tam za karę. Oczywiście nie wyobrażam sobie aby zamykać w niej drzwiczki (tylko w wyjątkowych sytuacjach) Klatka powinna służyć psu tak jak buda, czy widział ktoś budę zamykaną? O bezpieczeństwo powinniśmy zadbać usuwając przedmioty zagrażające psu. Myślę, że odpowiednia praca z psem wystarczy. Sam nie mam miejsca aby ustawić taką klatkę i dlatego Enzik często przebywa w otwartej szafie.
cranbi - 07-02-2008, 16:47
| Ryniu napisał/a: | | Enzik często przebywa w otwartej szafie. |
Ciekawie to musi wyglądać. Już sobie wyobrażam taką biszkoptową kulkę w szafie.
Moni@ - 07-02-2008, 19:08
Ryniu, jak ktoś ma pierwszego szczeniaka w domu to usunięcie wszystkich zagrażających przedmiotów nie jest takie łatwe. To co jednego dnia było dla psiaka nieosiągalne już następnego jest w zasięgu łapki. Ja jak zobaczyłam tą lampę to nie chciało mi się wieżyć, że ona tak wysoko sięgnęła. Znudzony labek bywa bardzo wytrwały.
Ola - 07-02-2008, 19:30
| Ryniu napisał/a: | | jeśli tylko pies nie siedzi tam za karę. |
Ryniu, klatka nie może sie kojarzyć psu z karą bo wtedy cała idea klatki i zabezpiecznie mieszkania oraz bezpieczeństwa szczeniaczka gdy jest sam w domu traci sens.
zuzia - 08-02-2008, 12:06
A co myslicie o zostawianiu psa na przedpokoju? Mam tu na myśli sytuacje kiedy psiak musi zostać sam.
Rinuś - 08-02-2008, 13:09
Jak dla mnie klatka to super sprawa tylko trzeba umieć ją wykorzystać,bo wsadzenie szczeniaka do niej i zamknięcie go tam nie załatwia całej sprawy...tzn dla właściciela niby załatwia,bo pies nic mu nie zbroi w domu,ale sam piesek włożony do klatki czuje się osamotniony,jest przestraszony
Mojego znajomego Beagle uwielbia swoją klatkę...jak coś nabroi to od razu ucieka do niej bo wie,że tak go nikt nie złapie
Ja na szczęście nie musiałam stosować klatki nawet nie miałabym jej gdzie wstawić
cranbi - 08-02-2008, 15:40
| zuzia napisał/a: | | A co myslicie o zostawianiu psa na przedpokoju? Mam tu na myśli sytuacje kiedy psiak musi zostać sam. |
Ja w tym nie widzę nic złego, jeżeli psiakowi zostawi się jego ulubione zabawki, legowisko plus miskę z wodą. Jeszcze najlepiej jakąś kość lub konga na zajęcie czasu. Gdzieś kiedyś nawet przeczytałam, że pod nieobecność właściciela należy pupilowi ograniczać przestrzeń w mieszkaniu.
Ryniu - 08-02-2008, 16:41
| zuzia napisał/a: | | A co myslicie o zostawianiu psa na przedpokoju? |
Ja tak robiłem na początku (ale to była kuchnia i przedpokój). Z czasem otwierałem inne pomieszczenia. W tej chwili wszystko jest otwarte, nawet pokój z komputerem (tak że nie wiem co on tam wypisuje jak mnie nie ma ) Jedynie łazienka jest zamykana przed nim z uwagi na chemiczne środki które tam są i jego bezpieczeństwo. 99% to sen, jak nas nie ma, nawet zabawki nie ruszane .
Tsunami - 08-02-2008, 16:43
Szczęściarze:) Gdy Tsunami zostaje sama, po nszym powrocie kuchnia wygląda jak po przejściu prawdziwego tsunami
cranbi - 08-02-2008, 16:52
| Cytat: | Szczęściarze:) Gdy Tsunami zostaje sama, po nszym powrocie kuchnia wygląda jak po przejściu prawdziwego tsunami |
Skąd ja to znam..
Ola - 08-02-2008, 17:37
| Ryniu napisał/a: | | Ja tak robiłem na początku (ale to była kuchnia i przedpokój). Z czasem otwierałem inne pomieszczenia |
Ryniu super pomysł )
| cranbi napisał/a: | | Jeszcze najlepiej jakąś kość lub konga na zajęcie czasu |
Ja kości żadnej Holly nie zostawiam, a zabawki to tylko sprawdzone że nic od nich nie ugryzie... Kośc raz zostawił moj maż przez przypadek i... w kojcu były wymiociny a po kości nie było śladu
cranbi - 08-02-2008, 17:40
Za to u nas się to sprawdza. Po kości lub kongu psiak idzie spać.
Ola - 08-02-2008, 17:41
cranbi, a jakie kosci kupujecie Hojrakowi. Bo może ja żle kupuje i dlatego są takie efekty.
Co do konga to zgadzam sie w 100%
cranbi - 08-02-2008, 21:11
Ola, dokładnie nie wiem z czego one są. Kupuję tylko białe, bo takie najbardziej Hojruś lubi. Najlepiej takie z dużymi "pałąkami" lub takie sprasowane. Pokażę Ci.
Ola - 08-02-2008, 21:24
cranbi, u Nas taka kostka znika w pół godziny, może trochę mniejsza a dokładnie kość wiązana biała 21 cm;-((((
Ryniu - 08-02-2008, 22:24
A ja daje często przy wychodzeniu po prostu jakiś smakołyk. Kości prasowanych nie daję i nie polecam. Enzo lubi się taką kostką pobawić przed zjedzeniem, podrzuca, przerzuca, przesuwa itp. jak mu wpadnie pod meble to biedny smutny jest.
Sorry za OT a jak wspaniale się bawi orzechem włoskim przed jego konsumpcją Uwielbia je
cranbi - 08-02-2008, 23:20
Ja tam do tych kości nic nie mam. Raz na jakiś czas kupuję i nie widzę żeby coś złego się psu działo. Najczęściej jednak konga wypełniam smakołykami.
| Ola napisał/a: | | cranbi, u Nas taka kostka znika w pół godziny, może trochę mniejsza a dokładnie kość wiązana biała 21 cm;-(((( |
U nas tak samo. Ile jednak przy tym zabawy. Podrzucania, biegania za magiczną kostką. No u nas się to sprawdza.
Rinuś - 08-02-2008, 23:38
Ja nic nie daję Brutusowi On po prostu idzie spać jak nikogo nie ma...a często zdarza się,że zostaje sam nawet na 5 godzin...
Jakaś oaza spokoju z niego
Bora - 08-02-2008, 23:40
A u nas działają kurze szkitki pochowane po kątach
cranbi - 08-02-2008, 23:54
| Bora napisał/a: | A u nas działają kurze szkitki pochowane po kątach |
Hehehee Już sobie wyobraziłam takie pazurki wystające zza firany.
Może to i pomysł. Muszę spróbować. )
Rinuś - 09-02-2008, 00:00
| cranbi napisał/a: |
Hehehee Już sobie wyobraziłam takie pazurki wystające zza firany.
Może to i pomysł. Muszę spróbować. ) |
Tylko żeby i firanki nie zjadł
Bora - 09-02-2008, 12:28
| cranbi napisał/a: | | Bora napisał/a: | A u nas działają kurze szkitki pochowane po kątach |
Hehehee Już sobie wyobraziłam takie pazurki wystające zza firany.
Może to i pomysł. Muszę spróbować. ) |
hihi nio a żebyś wiedziała np. spod dywanu zza szafy... oczywiscie nie ma co przesadzać, to bardzo kaloryczne i napakowane białkiem smakołyki. Ja daje max 3 ale to w syt. kiedy wiem, że musze wyjść na znaczniej dłużej niż zwykle.
cranbi - 09-02-2008, 12:41
Mój pies to taki leń domowy.. Jak jesteśmy w domu to ciągle prawie śpi. Jednak jak wychodzimy.. Natomiast, gdy zostaje w klatce to też śpi. Mam nadzieję, że to znak na to, że polubił swój nowy domek. Wydaje mi się, że tak, gdyż często w ciągu dnia tam przebywa. Jak dostanie jakiś smakołyk to od razu pędzi do klatki.
inkapek - 09-02-2008, 13:31
Jak Neska była malutka to jej chowałam po katach smakołyki, żeby się nie nudziła że została sama . Spryciula po paru dniach leciała na pamięć w miejsca w których jej zdaniem powinny byc smakolyki, ździwiona była jednak gdy znalazła je gdzie indziej . Nawet karmę jej po granulce gdzieś tam chowałam żeby miała więcej do obszukania No i wysypane wiadro zabawek też jej zostawiałam, jednak ona i tak zawsze znalazła sobie coś ciekawszego do roboty np. zabawa w tapicera . Wtedy nie wiedziałam o klatkach a szkoda bo napewno bym z niej skożystała teraz to można powiedzieć że Neska jest okazem i oazą spokoju i tylko czasami jej się coś tam nie spodoba...ostatnio np.moja kołdra :Dktórą zaciągnęła pod drzwi wyjściowe z wnętrznościami jej na wierzchu
cranbi - 09-02-2008, 13:39
| inkapek napisał/a: | ostatnio np.moja kołdra :Dktórą zaciągnęła pod drzwi wyjściowe z wnętrznościami jej na wierzchu |
Tylko nie mów, ze kołdra była zrobiona z naturalnych piór..
inkapek - 09-02-2008, 14:19
| cranbi napisał/a: | | inkapek napisał/a: | ostatnio np.moja kołdra :Dktórą zaciągnęła pod drzwi wyjściowe z wnętrznościami jej na wierzchu |
Tylko nie mów, ze kołdra była zrobiona z naturalnych piór.. |
Jestem alergikiem dlatego pióra są mi niewskazane . A wnetrzności to były czyste silikony powlekane tworzywem sztucznym który roztoczy nie przyjmuje
maa821 - 10-03-2008, 12:43 Temat postu: klatka dla malucha Witam,
czytalam sporo o klatce dla psa. Wiele osob pisze, ze to swietny pomysl, szczegolnie kiedy labrador dluzej musi zostac sam w domu. My niestety pracujemy po 8 h i psiak siedzi wtedy sam. Teraz jest maly wiec jeszcze nie robi za duzych szkod, ale juz sie boje co bedzie jak podrosnie. Czy ktos z was ma taka klatke dla psiaka? Czy on nie sa jakos malo "humanitarne"(bo tak mi sie troche kojarza).
dewuska - 10-03-2008, 12:52
nie są mało humanitarne większość psów prawidłowo przyzwyczajonych do klatki nawet je bardzo lubi, także bez obaw
maa821 - 10-03-2008, 12:54
dewuska - czy twoj psiak posiada wlasnie taka klatke?
Bora - 10-03-2008, 13:03
jest taki temat:
http://forum.labradory.or...ighlight=klatka
Hojraczek od Cranbi, ma klateczkę
dewuska - 10-03-2008, 13:07
klatkę posiada, ale z niej nie korzystamy, bo u mnie z metrażem tak nie za bardzo kupiliśmy ją z myślą o wyjazdach wakacyjnych, ale nie korzystaliśmy, bo w tych letniskowych pokojach to dopiero nie ma się gdzie ruszyć... poza tym nie mieliśmy problemów z wejściem do jakiejś knajpy z psem i zjedzeniem obiadu...
jak przyzwyczajałam Gringo do klatki (bo skoro miałam zamiar go w niej na wyjeździe zamykać to musiałam podjąć ten trud ) to nie zauważyłam jakiegoś cierpienia z jego strony teraz Gringo ma 1,5 roku i mniej zapędów niszczycielskich, chociaż on raczej jakoś mocnym destruktorem nigdy nie był...
na szkoleniu (pozytywnym) klatki nam polecano... z moich informacji wynika, że zarówno ludzie, jak i psy (podkreślam - dobrze przyzwyczajone) są zadowolone z klatki... spotkałam się nawet z problemem w odzwyczajeniu psa od niej
Lorena - 10-03-2008, 14:37
hmm mnie się wydaje, że lklatka jest pewnego rodzaju odwróceniem uwagi od problemu, zamykając psa w klatce nie nauczymy go czwgo nie wolno dotykąc , potem psiak podrośnie i będzie nam trudniej zaufać, że nic nie spsoci bo całe dzieciństwo spędził odizolowany od reszty domu, przez co potem wszystko będzie go kusiło. Może się mylę, ale tak mi się wydaje
Salerno - 10-03-2008, 16:44
Ja mam klatkę i Mały w niej śpi, nie jest zamykana jest zawsze otwarta jak chce to wychodzi , jak chce to wchodzi po prostu jest to Jego miejsce do spania ale i tak robi to wszedzie gdzie tylko mozna
Lorena chyba trochę źle zrozumiałaś, klatka nie ma być kara i psiak nie ma w niej siedziec 24h zamknięty bo sie boimy,że coś skombinuje tylko ma być Jego legowiskiem, takim Jego pokojem
Lorena - 10-03-2008, 16:49
Ja dobrze rozumiem o co chodzi. Zamysłem posiadania klatki ma być zamykanie tam psa na czas pobytu w pracy tak?? A ja uważam, że nei należy tak robić, gdyż w końcu psiak urośnie i nie będzie przyzywczajony do przebywania w samotności na dużej przestrzeni tzn mieszkaniu a takie coś może go sprowokować do robienia rzeczy od , ktorych klatka go odizolowała. Potem trudniej będzie zaufać, że pies nic nie zrobi w domu bo będziemy mieli caly czas świadomość tego, że całe dzieciństwo był zamykany w klatce żeby nic nie na paskudził
Salerno - 10-03-2008, 16:51
Nie, ja np. nie używam do zamykania Go jak mnie nie ma w domu, jak juz napisałam jest to jego pokój, zawsze otwarty
Lorena - 10-03-2008, 16:52
no właśnie jak Cię nie ma w domu żeby nie napaskudził tak??
Dobrze,że chociaż masz ją otwartą. Ja jestem przeciwna klatkom.
Salerno - 10-03-2008, 16:53
Nie, klatka zastepuje mu normalne posłanie (tylko, że to w porównaniu do zwykłego nie bedzie zjedzone w ciągu kliku dni ), a paskudzi tam gdzie chce ...
Lorena - 10-03-2008, 16:56
hmm no cóż każdy ma swoje sposoby... aczkolwiek uważam, że pies powinien mieć swoje legowisko bo przecież do końca życia nie będzie miałklatki
Salerno - 10-03-2008, 16:56
No ba, że nie
Lorena - 10-03-2008, 17:00
I tak uważam, że klatka jest złym wyjściem.
Salerno - 10-03-2008, 17:48
Każdy ma swoje zdanie
AnTrOpKa - 10-03-2008, 23:12
| Lorena napisał/a: | | przecież do końca życia nie będzie miałklatki |
Dlaczego tak uważasz? Cranbi Hojrak jest dorosły i ma klatkę i bardzo ją lubi. Klatka to bardzo dobre rozwiązanie. Jeśli piesek od małego przyzwyczajany jest do klatki, to wie, że jest to miejsce, gdzie zawsze będzie miał spokój i nie stanie mu się krzywda, np nie dopadnie go burczący odkurzacz czy też rozwścieczona wiertarka
Jeśli ma w klatce zabawki i ją lubi, to nie ma krzywdy gdy musi zostać w niej kilka godzin zamknięty
Bora - 10-03-2008, 23:13
gdybym miała miejsce Bora spałaby w klatce. To genialne rozwiązanie. Pies ma swoje miejsce, taki azyl, gdzie nikt go nie bedzie potrącał, niepokoił, niechcący nie nadepnie na ogon. I wcale klatki nie trzeba zamykać, może być cały czas otwarta.
Salerno - 10-03-2008, 23:15
AnTrOpKa i Bora dokładnie ! Taki swój pokój
Tomi - 11-03-2008, 04:20
| Lorena napisał/a: | | psiak urośnie i nie będzie przyzywczajony do przebywania w samotności na dużej przestrzeni tzn mieszkaniu a takie coś może go sprowokować do robienia rzeczy od , ktorych klatka go odizolowała |
Loreno sygnalizujesz , jak rozumiem , problem braku dobrej znajomości wszystkich zakamarków mieszkania i póżniejszej realizacji swoich ciekawsko-niszczycielskich zapędów. A gdyby dopilnować maluszka aby poznał dokładnie swój 'rejon' (nie może być mowy o izolacji), a klatkę traktował jako swoje miejsce, wyodrębnione tylko dla niego , w którym będzie przebywał z przyjemnością.
Wiem ,że samo słowo 'klatka' może wywoływać pewne emocje na bazie skojarzeń z uwięzieniem i być może swego rodzaju cierpieniem z tym związanym. Pies nie powinien cierpieć w klatce - to oczywiste. Ewentualna klatka powinna być dla niego normalnością , codziennym rytuałem a nie karą. Pies nawet po kilku godzinach w klatce nie musi przecież od razu wybiegać z niej i zabierać się za nadrabianie zaległości w rodzaju; nadgryzanie nogi od stołu czy też oparcia od krzesła ... nie musi tak robic , bo doskonale zna mieszkanie - spędza w nim przecież mnóstwo czasu spacerując , oglądając , wąchając ...
Zdaję sobie sprawę , że i na ten temat są różne teorie jednak to nieunikniona sytuacja i cieszę się z merytorycznego charakteru dyskusji ,która ma na celu naświetlenie swojego poglądu na ten temat.
Lorena - 11-03-2008, 08:02
| Tomi napisał/a: | | Lorena napisał/a: | | psiak urośnie i nie będzie przyzywczajony do przebywania w samotności na dużej przestrzeni tzn mieszkaniu a takie coś może go sprowokować do robienia rzeczy od , ktorych klatka go odizolowała |
Loreno sygnalizujesz , jak rozumiem , problem braku dobrej znajomości wszystkich zakamarków mieszkania i póżniejszej realizacji swoich ciekawsko-niszczycielskich zapędów. A gdyby dopilnować maluszka aby poznał dokładnie swój 'rejon' (nie może być mowy o izolacji), a klatkę traktował jako swoje miejsce, wyodrębnione tylko dla niego , w którym będzie przebywał z przyjemnością.
) |
Jeżeli tak to wszystko jest OK.
aga - 11-03-2008, 08:46
| AnTrOpKa napisał/a: | | Hojrak jest dorosły i ma klatkę i bardzo ją lubi |
Lego też ma klatkę, i choć niedługo skończy 3 lata nie zamierzam mu jej zabierać, oszalałby z rozpaczy gdybym to zrobiła
Ola - 11-03-2008, 08:59
Holly nie ma klatki bo podobnie jak Lorena miałam niezbyt dobre zdanie... pewnie przez tą nazwę jak sugeruje Tomi.
A wiec Holly ma swoje miejsce wydzielone tzw. płotkiem;-))
Pierwsza sprawa kiedy psiak jest malutki to nie zrażac go do tego miejsca, nigdy nie karać wsadzaniem do klatki i zamykaniem w niej. Psiak ma mieć swoje miejsce i to ma byc włąsnie jego azyl.
Nie zgodzę sie z teorią że kiedy zrezygnujemy juz z klatki dosroły pies będzie demolował mieszkanie.
Dlaczego ja zdecydowałam sie na zamykanie Holly na "Ograniczonym terytorium" kiedy była malutka???? Ze względu na jej bezpieczeństwo. Siedżać w pracy wiedziałam że nie obgrzie kabli, nie zbije żadnej lampy, nie zrobi sobie krzywdy.
Kiedy jesteśmy w domu Holly ma całe mieszkanie do dyspozycji, chodzi sobie wszędzie, wszystko zna, całe mieszkanie jest dla niej, ale kiedy jest sama... zostaje w swoim kojcu i śpi.
Przed przywiezieniem jej do domu zrobiłam przemeblowanie w domu, wszystko poszło na poziom niedostępny dla niej ale szczeniak tak szybko rosnie że coś co wczoraj było dla niej nieosiągalne jutro bez najmniejszego problemu będzie w jej zasięgu.
A na zakończenie. Fajnie że toczy sie dyaskusja na ten temat, rozmowa dorosłych ludzi, bez kłótni udawadniania swoich racji, kady z Nas ma jakies doświadczenia i fajnie że potrafimy w sposób kulturalny o tym pisac.
I w tym tkwi siła tego forum.Super.
Sorrki za OT.
Tomi - 11-03-2008, 09:10
| Ola napisał/a: | | A wiec Holly ma swoje miejsce wydzielone tzw. płotkiem;-)) |
Olu , właśnie miałem o tym dopisać czyli kojczyk jako alternatywa dla klatki ; zapewnia większą przestrzeń pieskowi , który może sobie nawet ''pobrykać '' troszkę w takim ogrodzonku
Ola - 11-03-2008, 09:13
Tomi, dokładnie. Azyl Holly to własnie kojec ogrodzony takim płotkiem o wymiarach 1m x 2m. Teraz Holly ma w nim nowe posłanie prawie takie metr na metr a i tak ma tam sporo miejsca, na zabawki, na miskę z wodę i jeszcze na "rozprostowanie kości" po spanku;-)
I Holly uwielbia to miejsce. Tam "pochłania" swoje posiłki, tam kładzie sie kiedy chce miec swięty spokój;-)
Zdaję sobie sprawę że trzeba mieś sporo miejsca aby takie coś wstawić ale u nas to sie srawdza i jest ok. Ona lubi to swoje miejsca a ja siedząc w pracy nie denerwuje sie że Mała zrobi sobie krzywde;-)
maa821 - 11-03-2008, 09:31
kurcze - mysle sobie, ze wlasnie takie ogrodzenie terytorium psiaka jest bardzo dobrym rozwiazaniem. tylko to potrzebne miejsce..to dumam i dumam jakby takie cos zastosowac w nieduzym mieszkaniu. a w ogole jak wykonaliscie "plotek", ze maluchy go nie przewracaja?
Ola - 11-03-2008, 09:36
maa821, płotek kupiłam na allegro.
tutaj jest link.
http://www.allegro.pl/ite..._104x81_cm.html
Na początku miałam tylko wersję metr na metr ale jak dla mnie szkoda mi było psinki, wiec postawiłam go od ściany ale Holly cwaniara nauczyła go sobie odsuwać, wchodzę któregoś dnia do domu a Holly nigdzie nie ma...serce podeszło mi do gardła, a moj Maluszek schowa sie w szafie i słodko spał, wiec dokupiłam dwa dodatkowe elementy i... teraz jest to kojec.
maa821 - 11-03-2008, 09:39
ola, czyli masz lacznie 6 takich "scian" i to w miare wystarcza? a psiak tego nie przeskoczy jak juz niuco podrosnie?
Ola - 11-03-2008, 09:46
maa821, dokłanie 6.
Wiesz myslę że nie wyskoczy, wysokośc to 81cm, i żeby to przeskoczyć musiałaby mieć "rozbieg" a na to miejsca jest za mało... taką mam nadzieje.
Po za tym Holly lubi to swoje miejsce i z tego co ją obserwuje to nie w głowie jej wyskakiwanie z kojca.
Holly dzisiaj ma 7,5 miesiąca chyba duzo wiecej juz nie urośnie jak stanie na tylnych łapach to wyglada sobie przez płotek ale nie przeskoczy przez niego.
A jak kiedyś sie to stanie... no cóż to będzie trzeba go złozyć i pozwalć jej zostawać samej na mieszkanku...a wtedy bedzie juz na tyle "dorosła" ze mam nadzieje nie będzie gryzła kabli...
A po za tym Holly spi jak jest sama w domu, albo bawi sie swoimi zabawkami... i czeka na nas bo wie że jak wróce to czeka ją super długi spacer po lesie z piłeczką...
Labki to madre bestie
maa821 - 11-03-2008, 09:53
super. dzieki wielkie za pomoc. troche jestem wystrachana faktem posiadania takiej energii w domu i musze za wczasu przygotowac sie dobrze na wszelkie dzialania mojego domowego tornado:)
Ola - 11-03-2008, 09:59
maa821, raz że tronado a dwa żeby sobie krzywdy nie zrobił. Labi jest jeszcze na tyle malutki że w każdą dziurę w mieszkaniu wejdzie, wiec lepiej zabdać za wczasu o jego bezpieczeństwo
maa821 - 11-03-2008, 10:07
swieta prawda
Tomi - 11-03-2008, 10:17
| Ola napisał/a: | | Labi jest jeszcze na tyle malutki że w każdą dziurę w mieszkaniu wejdzie |
Dobrze ,aby pod nadzorem obwąchał sobie wszystko i zwiedził mieszkanko , pozagladał tu i tam - ciekawy świata będzie niezmiernie
inkapek - 11-03-2008, 11:23
Ola a ty ją do tego kojca wkladasz jak wychodzisz z domu tak?
Nie piszczała, nie buntowała się itp. Bo przy drugim labku tez chcę kojec albo klatke(Neska sporo naniszczyła i nie chcę powtorki z rozrywki)
Ola - 11-03-2008, 11:59
| inkapek napisał/a: | | Ola a ty ją do tego kojca wkladasz jak wychodzisz z domu tak? |
dokładnie, wtedy zamykam drzwiczki, bo jak jestem w domu to Holly sobie wędruje po mieszkaniu. W kojcu ma cały czas miskę z wodą, swoje posłanie.
Nie wiem czy piszczała, ale chyba nie, na początku jak była malutka to moj TZ wychodziłz domu koło 10 a przed wyjściem albo bawił sie z nia w domu, albo szedł na długi spacer, aby później poszła spąc, wiec na początku Holly w domu była sama ok 3 godzin i wtedy spała.
Ale wydaje mi sie że przy drugim psiaku będzie łatwiej, bo Neska będzie z psiakiem wiec będzie go uczyła.
maa821 - 12-03-2008, 08:52
kupilam plotek. jutro powinien byc w domu i zobaczymy co z tego wyjdzie. boje sie tylko ze to bedzie za niskie i za male dla malucha. a poklady sily sa u niego niewyobrazalne:) ale, zobaczymy...
inkapek - 12-03-2008, 15:10
| Ola napisał/a: | | Ale wydaje mi sie że przy drugim psiaku będzie łatwiej, bo Neska będzie z psiakiem wiec będzie go uczyła. |
Tylko że będę musiała wtedy zamykać ich oboje a nie wiem czy klusce się to spodoba.
papisia - 06-05-2008, 08:29
Jeśli mogę się wtrącić
Przy drugim psiaku wcale nie ma mniejszych zniszczeń Wprost przeciwnie - może trafic Ci się okaz wyjątkowy - jak mnie, który potrafił dokopać się do wmurowanego w podłogę kabla telefonicznego i przegryźć go. Początkowo miałam nadzieję, ze jak dziewczęta będą zostawać same to i same sobą będą sie zajmować. Jak się okazało - starsza wędrowała na posłanie, a młodsza znudzona brakiem zajęć znajdowała sobie cos do pogryzienia.
Nie byłam przekonana do klatek... Dopiero przez przypadek jak CHilli była kontuzjowana i musiałam pożyczyć kennelkę zeby ograniczyć jej szaleństwa w domu zobaczyłam, że obie moje kobiety tłuką się kto ma w kennelce spać... Jeszcze kocisko do nich właziło i na siłę upychały się w jednej klatce. Okazały się idealnym rozwiązaniem. Wychodzę z domu i nie martwię się, że któraś spadnie mi ze schodów czy zrobi sobie coś innego. Wracam i zastaje chrapiące pannice. W klateczkach mają pojemniczki z wodą i swoje ukochane kocyki. Nie siedzą tam więcej niż muszą... W dzień klatki są pootwierane i wygląda to tak jak na załączonym obrazku:
No i co ważne - moja SAbka panicznie bała sie samotności. Zastawałam ją wciśniętą w kąt i trzęsąca sie jak osika... Teraz problemu nie ma - cały czas kiedy mnie nie ma prześpi.
Ola - 07-05-2008, 07:10
papisia, piękna fotka. Jesteś kolejnych przykładem, ale raczej twoje psiaki że klatka lub inne zabezpieczenie psiaka podczas naszej nieobecnosci w domu to dla niego żadna krzywda. Holly też jak jest zmęczona, jak chce mieć spokój to idzie sobie do siebie do kojca i tam śpi, albo sobie odpoczywa...
Salerno - 07-05-2008, 16:15
papisia, świetne zdjęcie Bazyl także śpi u siebie w klatce, sam do niej wchodzi i nie ma problemu
cranbi - 08-05-2008, 13:15
Już pisałam, ale u nas się też to świetnie sprawdza.
ziutka:) - 08-05-2008, 13:19
ojj.. jak słodko Duuuuzia ta klatka.. bo dla duuuzego pieska
Goha_lab - 18-05-2008, 22:34
cranbi, jakie ta klatka ma wymiary?
pati - 06-09-2008, 12:13
piszecie wszyscy o klatkach a ja wpadlam na pomysl zeby zamiast klatki kupic takie zabezpieczenie ktore montuje sie we framugi takie dla dzieci zeby psiaka zostawiac tylko w kuchni poniewaz nie mam miejsca na klatke a nie chce miec poobgryzanych tapet myslicie ze takie zabezpieczenie jest ok ? zapewne psiak bedzie obgryzal te drązki metalowe ale chyba nic mu sie nie stanie prosze jak najszybciej o rady poniewaz do jutra musze cos kupic bo od poniedzialku zaczynam prace i piesek bedzie sam w domku
Goha_lab - 06-09-2008, 12:22
pati, myślę że będzie ok tylko dobrze zabezpiecz kuchnię. Żeby psiak nie znalazł nic interesującego i oczywiście zostaw mu tam wodę, legowisko i zabawki.
Szyszunia - 12-11-2008, 14:06
Dla mojego Bonuska taki oto kojec:
http://cgi.ebay.co.uk/8-S...A1%7C240%3A1318
Zaczęłam już go powolutku przyzwyczajać do przebywania w nim (gdzieś wyczytałam jak to się robi). Psinka ma tam swoje posłanie, zabawki i miski. Chętnie tam wchodzi, zwłaszcza, że od czasu do czasu chowam tam różne smakołyki . Problem zaczyna się, kiedy zamykam klatkę. Mogę siedzieć pół metra od niego, a on tak miałczy, że zapewne słychać go na drugim końcu miasta. Kiedy klatka jest otwarta, to nie ma problemu. Teraz jest OK, ale jak wrócę do pracy, to psiak będzie musiał zostawać sam, a nie chciałabym, żeby jakiś sąsiad wezwał SPCA, bo pomyśli, że się nad nim znęcamy.
zaradna - 12-11-2008, 20:57
ja mam naszczescie o tyle dobrze, że ciagle ktoś jest w domu i nie musze Elma samego zostawiac. OD kad go mam to jeszcze ani razu nie był sam w domu i troche sie obawiam jak sie zachowa gdy kiedys nadejdzie taki dzien
Lorena - 12-11-2008, 20:59
| zaradna napisał/a: | | D kad go mam to jeszcze ani razu nie był sam w domu | wow zaszalałaś, biedaczek teraz pewnie będzie zdezorientowany jak zostanie sam myślę, że powinnaś go stopniowo przyzwyczajać do takiej sytuacji bo prędzej czy później będzie musiał zostać sam i co wtedy ?:(
zaradna - 12-11-2008, 21:06
| Cytat: | | powinnaś go stopniowo przyzwyczajać do takiej sytuacji bo prędzej czy później będzie musiał zostać sam i co wtedy ?:( |
No własnie nie wiem co wtedy. Ostatnio tak myslałam nad tym i chyba tak pomału chociaz na chwilke będe go zostawiać samego ale serce az mi sie kraja jak sobie o tym pomysle
Lorena - 12-11-2008, 21:08
zaradna, koniecznie zostawiaj go samego najpierw 10 minut, potem 20 i tak dalej. Lorena od samego początku zostawała sama, a była wtedy taka maleńka, ale poskutkowało ona ani mruknęła , teraz szczeka jedynie jak wychodzę z domu z innym psem
zaradna - 12-11-2008, 21:20
Dobra jutro sprubuje ale myśle, że połozył by sie spać bynajmiej chciałabym hehe
szanti - 09-12-2008, 17:56
Posiadam klatke V (106x71x81 CM ) i niestety nie moge jej zabrac na wystawe, bo nie miesci sie w samochodzie Poradzcie prosze czy klatka o wymiarach 78x55x61 cm nie bedzie za mala?
papisia - 09-12-2008, 21:57
szanti, to zależy jaki duży jest Twój piesio Czy ma możliwość położyć się tam wygodnie itd. Może zainwestujcie w taką z materiału składaną? albo metalową również składaną?
szanti - 10-12-2008, 17:44
papisia, z materialu to zje od razu .
Szyszunia - 19-03-2009, 16:23
Jako ze wiosna i lato zblizaja sie wielkimi krokami, to pomyslalam sobie, ze moze by zainstalowac w ogódku cos takiego
http://cgi.ebay.co.uk/Cla...A1%7C240%3A1308
Bonus przebywalby tam w czasie, jak my jestesmy w pracy. A jako, ze temperatury w Angli rzadko przekraczaja 25 stopni, a ogród jest zacieniony przez wiekszosc dnia, pomyslalam, ze na dworze bedzie mu lepiej niz w domu... Nie twierdze, ze to koniecznie taki model bedzie (cena powalajaca, ale mam kumpla stolarza, który mógby cos takiego zrobic)
Co myslicie? Tylko szczerze
supergirl - 19-03-2009, 17:34
Jakby było większe i miało dostęp do trawy zamiast tego podłoża, to jak najbardziej
Szyszunia - 19-03-2009, 19:21
supergirl, nie wiem, czy nie kopał by wtedy dołków w tej trawie W sumie to chyba lepsze coś takiego niż klatka w domu... nie wiem, narazie się jeszcze zastanawiam nad tym...
supergirl - 19-03-2009, 19:31
Szyszunia, a no w sumie to chyba masz rację z tymi dołkami
Jagusia - 19-03-2009, 21:02
My wygrodziliśmy dla psów część podwórka. W ten sposob pieski mają i trawke i trochę betonu i suche miejsce do polożenia się. Mogą sobie bezkarnie kopać w tym fragmencie ziemi, ktory "należy do nich".
Jakoś nie mam przekonania do klatek.
Baszka - 19-03-2009, 22:47
Szyszunia, ..a nie możesz"dać" mu całego podwórka,czy jakJagusia, wydzielić sporej części ogródka Firet ma całe ogrodzone podwórze dla siebie jak wychodzimy z domu...niestety prawdą tez jest że zostały tam tylko krzewy którym labek nie dał rady w szczenięcym wieku ...ach,te moje piękne paprocie ogrodowe
Jagusia - 19-03-2009, 23:00
| Baszka napisał/a: | | ...ach,te moje piękne paprocie ogrodowe | Eznik z zapałem obcina badyle. Wygryzl nam dwuletnie winogrono - przy samiutkiej ziemi, jakiś wysokopienny agrest, i takie tam inne, ztąd pomysl z podzieleniem podwórka. Koszt niewielki bo to tylka klika slupkow i trochę siatki, ale za to komfort dla nas i dla naszych piesków.
Baszka - 19-03-2009, 23:15
| Jagusia napisał/a: | | komfort dla nas i dla naszych piesków |
..hmm, za to moje podwórko nie wygląda zbyt... komfortowo,miejscami to ubita ziemia ,bez trawy,pod tują wykopana nora...ale cóż psiur to też współwłaściciel terenu i swoje prawa ma
Jagusia - 19-03-2009, 23:39
My mieszkamy z teściami i bylo straszne gadanie, ze jak psy sie bawią to trawę wyrywają, że Enzik na drzewka leje itd. Więc opracowaliśmy kompromis. W tej"psiej części" zostalo kilka wyrosnietych choinek i starych tuj. Nic co ma jakąś wartość. Trawa tam zawsze i tak samochodem wyjeżdżona byla więc pal ja licho. Co bdzie to bedzie, a co zryja to zryja. ale teraz przynajmniej nikt sie nie czepia.
Szyszunia - 20-03-2009, 10:40
| Baszka napisał/a: | Szyszunia, ..a nie możesz"dać" mu całego podwórka,czy jakJagusia, wydzielić sporej części ogródka Firet ma całe ogrodzone podwórze dla siebie jak wychodzimy z domu...niestety prawdą tez jest że zostały tam tylko krzewy którym labek nie dał rady w szczenięcym wieku ...ach,te moje piękne paprocie ogrodowe |
Niestety, nie da rady tak. Dom nie jest nasz (wynajmujemy), a poza tym plot z jednej strony jest tylko na wysokosci moze jednego metra i podejrzewam, ze Bonus moglby do sasiada przeskoczyc, jaby zobaczyl kota czy wiewióre. Balabym sie go zostawic na wolnosci w ogródku...
Do lata jeszcze troche czasu, zobacze, moze wymyslimy cos innego. Nie chcialabym, zeby w domciu siedzial, jak na dworku tak ladnie bedzie...
Vito - 28-04-2009, 14:40
Hej:) przczytalam Wasze posty o klatkach, sama sie zastanawialam dlugo kupic czy nie kupic... wyszlo kupić
za miesiac odbieramy nasze Maleństwo i zastanawiam się jakie macie wymiary swoich klatek?
Kika - 28-04-2009, 16:00
Ja kupiłam a teraz stoi nieużywana:( Zastanów się dobrze, żeby potem nie żałować wydanych pieniędzy. Ja nie mam serca go tam zamykać, zostaje normalnie sam w mieszkaniu, większych szkód nie zrobił.
Jakby co, mam klatkę do sprzedania, to jest IV (rozmiar), dla labka wystarcza.
Vito - 28-04-2009, 17:02
ale jak odpowiednio nauczy się psa to bedzie dla niego jak nora i bedzie bardzo chetnie tam przebywał
juz chyba wiem jaki rozmiar kupię-> 107x71x76cm
Kika - 28-04-2009, 22:01
Mój lubi sobie wchodzić do tej klatki i gryźć tam różne rzeczy, masz rację, traktuje ją jak swoje miejsce. Ale kilka sekund po zamknięciu drzwiczek jest taki lament, że nie mam serca go tam zamykać. No ale u Ciebie może być inaczej. Napisz potem relacje.
Lorience - 03-05-2009, 20:05
A co myślicie o zostawianiu maluszka w łazience, zamiast w klatce?
Oczywiście po usunięciu wszelkich możliwych szkodliwych środków chemicznych... I innych przedmiotów, które mogą być szkodliwe.
Wena - 03-05-2009, 20:11
nigdy nie zamykaj psa w małym pomieszczeniu
wamilka - 03-05-2009, 22:38
| Lorience napisał/a: | A co myślicie o zostawianiu maluszka w łazience, zamiast w klatce?
Oczywiście po usunięciu wszelkich możliwych szkodliwych środków chemicznych... I innych przedmiotów, które mogą być szkodliwe. |
zdecydowanie nie!
co do klatek to jest bardzo dobry pomysł dla tych, którzy nie mogą poświęcić tyle czasu ile potrzeba dla psa (a mimo to biorą labka) tylko trzeba się dobrze wyedukować jak bezboleśnie dla wszystkich przeprowadzić przyzwyczajanie do klatki. Ja mam 102x69x69 transporter http://www.allegro.pl/item602717594_602717594.html (mocna i sztywna,lekka!)
jest wielka choć myślałam że będzie za mała ale Zoli wyciąga się w niej spokojnie tylko, że my używamy jej wyłącznie na wystawach.
anna34 - 04-05-2009, 08:40
Tak czytam i czytam o tych klatkach i zastanawiam się tylko dla kogo klatka ma być wygodna,czy dla psa,czy dla właściciela.
Uważam,że jak małego szczeniaka nauczy się od początku nauczy się zostawiać w domu samego to uważam,że potem zostanie to bez szkody dla mebli i rzeczy w domu(no chyba,że to mój pies jest tylko taki wyjątkowy )
Mój ostatnio został w domu na noc sam,przy włączonym radiu i zapalonym świetle w przedpokoju,moje koleżanki w pracy już zacierały ręce ile to ja będę sprzątać w domu jak wróce.No i co,nie ruszona ani zabawka jego żadna,ani żadna nasza rzecz,łóżko nie naruszone,no poprostu sama byłam w szoku,że nie muszę choćby zabawek sprzątać.
Ale psiak był 2 godziny na szkoleniu,potem nad wodą,potem jeszcze prawie 3 godziny na łace z innymi psami,czyli wniosek poświęcanie czasu psu to brak demolki w domu
wamilka - 04-05-2009, 13:23
anna34 wygoda właśnie dla takich co to nie zapanowali nad psem z różnych przyczyn ale dla psa to nie jest żadne zło jeśli odpowiednio się go do tego przyzwyczai, bo zwierzęta naturalnie szukają nor i ciasnych bezpiecznych miejsc. Naprawdę znam psy, które z własnego wyboru spędzają czas w klatkach choć te są otwarte. Choć mój woli kanapę oczywiście, zresztą ten swój transporter widział kilka razy na oczy.
Jagusia - 04-05-2009, 21:36
| Wena napisał/a: | | nigdy nie zamykaj psa w małym pomieszczeniu |
Z tym to ja sie akurat nie zgodzę. Jak dla mnie łazienka lub korytarz w mieszkaniu w niczym nie są gorsze od klatki (jeśli oczywiście pies jest uprzednio odpowiednio do tego przydotowany), a dodatkowo daja psu możliwość w miarę swobodnego poruszania - czego niestety klatka nie zapewnia. Jako dziecko mialam psa ktory ukachal sobie wlaśnie łazienkę jako miejsce wylegiwania - może dlatgo, że tam podloga byla w lato najzimniejsza
Moje laby do aniolów nie należa, jako, że oba są psami z przeszlością, co nieco przeżyly i muszą to jakoś odreagować. Enzik nie jedną już rzecz w mieszkaniu obrucil w ruinę. Nie jest to z pewnością kwestia braku ruchu, bo tego ma pod dostatkiem, po prostu ten typ tak ma... Podejżewamy, że jest to lęk... Ale do rzeczy. Jako, ze mieszkam w domku, postanowilam zagospodarować dla piesków jedno z pomieszczeń gospodarczych. Pomieszczenie ma wymiary 2 na 3m są tam psie legowiska, zabawki, miski. Na początku zrobilismy z niego psią jadalnie (chcielismy aby sie milo kojarzylo), przez pewien czas bylo to miejsce odizolowania dla Enza gdy byl po kastracji, zasadniczo jednak staram się zamykać tam pieski razem. Kiedy musimy wszyscy wyjść zamykam psy do komorki, zapalam im światlo. Psy kladą się grzecznie na legowisku i śpią. Czasem gdy wrócimy i wejdziemy po cichu przez furtkę slychać jak Sara chrapie. One tego nie traktują jak coś zlego, lecz jak swoj dom. Przez tych ostatnich kilka upalnych dni pieski cale dnie przebywaly na podwórku, a kiedy mialy ochotę na ochlodę szly sobie poleżeć do swojej komorki, mimo, ze równie dobrze mogly wejść do domu
wamilka - 04-05-2009, 21:51
Jaguś no ale u Was w to pomieszczenie jest ich własnym królestwem
a tu komuś chodziło o łazienkę "ludzką" to jednak robi różnicę.
zaradna - 05-05-2009, 20:34
A jak przetlumaczyc lomnej i glupiej dziewczynie, ktora nie lubi psow, ze szczeniaka 2 miesiecznego, bez wszystkich szczepien nie powinno sie trzymac caly dzien na balkonie i dawac pedegree w puszkach ktore stoja caly dzien na sloncu?
Wena - 05-05-2009, 20:48
tak jak napisała Wamilka
łażienka to nie miejsce do zamykania psa pod naszą nieobecność w domu czy mieszkaniu, moja łazienka np. to 1,5 x 1,5 porażka drzwi są zawsze uchylone właściwie do wszystkich pomieszczeń pies chodzi i zalega gdzie ma ochotę - do łazienki też zagląda (zresztą łazi za nami jak kot i kładzie się pod nogami np. przy myciu zębów, naczyń itp- nieraz jest to kłopotliwe) ale nie wyobrażam sobie wyjść z domu i zamknąć ją w łazience, nie mam klatki ale gdybym miała to napewno byłaby zawsze otwarta i byłoby to miejsce jej legowiska tak by mogła tam sobie wchodzić kiedy jej przyjdzie ochota, pod nieobecność naszą napewno bym klatki nie zamykała,
małe ot mój syn ma pokój 3 na 2, więc dla psa to jednak królestwo,
a co powiedzięc tym co trzymaja psy na balkonie (bez względu na wiek psa) - należało by odebrać im zwierzaki niestety i nie sądzę że cokolwiek do takich dociera
pozdrówka
inkapek - 05-05-2009, 20:52
| zaradna napisał/a: | | A jak przetlumaczyc lomnej i glupiej dziewczynie, ktora nie lubi psow, ze szczeniaka 2 miesiecznego, bez wszystkich szczepien nie powinno sie trzymac caly dzien na balkonie i dawac pedegree w puszkach ktore stoja caly dzien na sloncu? |
Wątpię czy kogokolwiek słowa jej to przetłumaczą
qAulinkA - 05-05-2009, 21:19
| Wena napisał/a: | | właściwie do wszystkich pomieszczeń pies chodzi i zalega gdzie ma ochotę - |
nie powinno według mnie tak być że wchodzi gdzie chce, musisz mieć jedno miejsce gdzie bez Twojego pozwolenia pies nie może wejść.. u mnie takim miejscem była łazienka .. od początku bez naszej zgody pies tam wejść nie mógł i chodź bym nie wiem ile tam leżało jedzenia ona tam by nie weszła ..
Wena - 05-05-2009, 21:25
| qAulinkA napisał/a: | | Wena napisał/a: | | właściwie do wszystkich pomieszczeń pies chodzi i zalega gdzie ma ochotę - |
nie powinno według mnie tak być że wchodzi gdzie chce, musisz mieć jedno miejsce gdzie bez Twojego pozwolenia pies nie może wejść.. u mnie takim miejscem była łazienka .. od początku bez naszej zgody pies tam wejść nie mógł i chodź bym nie wiem ile tam leżało jedzenia ona tam by nie weszła .. |
hmm no nie wiem co mam ci odpowiedzieć, może masz rację dla mnie jest sunia członkiem rodziny i mieszka z nami, oczywiście zawsze mogę zamknąć drzwi i wtedy psiur nie wejdzie gdze ja niechcę ale tak to u mnie jest
pozdrówka
qAulinkA - 05-05-2009, 21:30
| Wena napisał/a: | | może masz rację dla mnie jest sunia członkiem rodziny i mieszka z nami, |
Hihi sugerujesz że mója sunia nie była moim członkiem rodziny i nie mieszkała ze mną?
Baszka - 06-05-2009, 11:55
| qAulinkA napisał/a: | | musisz mieć jedno miejsce gdzie bez Twojego pozwolenia pies nie może wejść. |
...bez pozwolenia pies nie powinien nigdzie wchodzić ...kwestia wychowania
| qAulinkA napisał/a: | | u mnie takim miejscem była łazienka |
Firet nawet na zaproszenie tam nie wejdzie (mała) i stąd wiem, że klatka to nie najlepszy sposób na trzymanie labka
anna34 - 06-05-2009, 12:15
A mój Chopper włazi gdzie chce i kiedy chce,wychowanie bezstresowe.A bałagani jak my jestesmy w domu,a jak jest sam to nawet zabawki swojej z posłania nie wyciągnie
qAulinkA - 06-05-2009, 18:36
| Baszka napisał/a: | | Firet nawet na zaproszenie tam nie wejdzie (mała) i stąd wiem, że klatka to nie najlepszy sposób na trzymanie labka |
u mnie było to samo
anna34 napisałaś że wychowujesz psa bezstresowo .. czy chodzi Ci o to że my w jakiś sposób stresujemy nasze psy ??
przepraszam ja stresowałam czas przeszły *
anna34 - 06-05-2009, 18:50
Nawet tak nie pomyślałam
Każdy chowa jak chce,ja jestem przeciwna zamykania psa w klatce tak samo jak w małych pomieszczeniach i na łańcuchu.
Dużo mnie kosztowało nauczenie psa nie rozrabiania pod naszą nieobecność,ale nauczyłam,wymęcze go na spacerach,nad wodą nawet kosztem wolnego czasu i spotkań z przyjaciółmi.
Za to rozrabia i bałagani jak my jesteśmy,wchodzi nam(głównie mi na głowe) i gościom przez pierwsze minuty i jakoś dobrze mi z tym,a gościom też jak już bliżej go poznają
qAulinkA - 06-05-2009, 19:12
| anna34 napisał/a: | | ja jestem przeciwna zamykania psa w klatce tak samo jak w małych pomieszczeniach i na łańcuchu. |
Ja nigdy nie zamkne psa ani w łazience ani w klatce chodź by jadł cały dom ...
Baszka - 06-05-2009, 21:13
| anna34 napisał/a: | | ....wchodzi nam(głównie mi na głowe) i gościom przez pierwsze minuty i jakoś dobrze mi z tym,a gościom też... |
...musi być , bo rozumiem że goście to "znający labki"
Inni goście (obcy)...muszą to wybaczać
Jagusia - 07-05-2009, 18:29
| qAulinkA napisał/a: | | chodź by jadł cały dom ... | Też tak myślalam, dopóki to nie ja musialam zarobić na to wszystko co w domu się znajduje. Dziś patrzę na to z nieco innej perspektywy. Kocham moje psy, szanuję ich potrzeby i w miarę mozliwości staram sie im zapewnić jak najlepsze warunki do życia. Gdyby tak nie bylo nie mialabym ich aż czterech. Niemniej jednak uważam, że to pies jest dla mnie, a nie ja dla psa i nie pozwolę, aby zwierzę obracalo w ruinę skromny dorobek mojego życia. Przeszlam w życiu kilka aktow psiego wandalizmu, ktore nieraz dość ostro pociągnely mnie za kieszeń. Ale wiek, doświadczenie i fora takie jak to, są po to aby edukować. Z naturą nie da się walczyć, ale można się przed nią zabezpieczyć i tak wlaśnie robię. Nie oduczysz szczeniaka gryzienia, musi przez to przejść i z tego wyrosnąć. U jednych ten etap przebiega krocej, u innych dlużej... Dlatego jestem za klatkami, czy odosobnionymi pomieszczeniami, nie wyrządzają one psu krzywdy a chronią nasz dobytek. Kompromis przede wszystkim
Szyszunia - 07-05-2009, 20:56
Jagusia, bardzo dobrze to wszystko ujęłaś! Podpisuję się obiema rękami. Jest wiele osób, które mają w domach klatki czy kojce dla swoich psów (nie tylko, żeby nie zniszczyły domu, ale też po to by je chronić), a po wyrośnięciu z wieku "podgryzania i niszczenia" psiaki traktują klatkę, jako swój azyl. I psiaki je lubią.
Oczywiście wszyscy chcemy zapewnić naszym psiakom jak najlepsze warunki, ale nie kosztem setek czy tysięcy (u nas funtów). Koleżanka musiała po wyprowadzce z wynajmowanego domu zapłacić za szkody, które wyrządził jej pies: pogryzione meble w kuchni, stół w jadalni, podrapana pralka, zniszczony ogród, odmalowanie ścian. Koleżanka kocha swojego psa, ale jakby tak dalej poszło, to nie miałaby pięniędzy na karmę dla niego. Dlatego na nowy dom sprawiła jej kojec.
Damian - 07-05-2009, 23:12
Dobrze ze ja mam tak spokojnego szczeniaka i nie robi szkód troche drzwi podrapal i od tamtej pory nie wychodzi bez smyczy a jesli zostaje na chwile sam na dworze to zostaje przypinany na 2m smyczy na krotki okres czasu a w domu oprucz koca to chyba nic nie gryzie na szczescie:D i jednak jestem przeciwnikiem klatek domowych trzeba pupila nauczyc ze nie wolno jak zostaje sam to w jednym pokoju dosc sporym gdzie ma duzo kabli i innych rzeczy ktore go nie interesuja
qAulinkA - 08-05-2009, 12:02
| Damian napisał/a: | | zostaje na chwile sam na dworze to zostaje przypinany na 2m smyczy na krotki okres czasu |
wiesz to trochę nie bezpieczne ... nie daj Boże pies się zapląta czy coś. moja koleżanka też tak przywiązała pieska to się na niej powiesił [*]
Damian - 08-05-2009, 19:56
ale ten krótki czas to jest jakies 15 do 30 min i zawsze grzecznie spi badz lezy a tak to uciekal do sasiada i cos psul
Vito - 26-05-2009, 11:21
ja jestem bardzo za klatką, jestesmy w trakcie kupowania
ale muszę Wam powiedzieć, jak komuś mowie ze Vito będzie mial klatke to jakoś dziwnie na mnie patrzą ... hehe
chyba, że ktoś ma takiego samo zdania jak ja, ze to bezpieczeństwo itd...
zaradna - 27-05-2009, 00:01
Vito, to na mnie sie tak ludzie patrza jak mowie ze Elmo ma kaganiec zeby smieci niezjadal haha.
U mnie sasiedzi maja maja psa i klatke i trzymaja go calymi dniami w tej klatce i to to juz przegiecie naprawde. Rozumiem trzymanie w klatcealen ie calymi dniami
mawi27 - 06-05-2010, 12:24
mam pytanie
czy mialby ktos do pozyczenia klatke ? nie chce zaraz kupowac i wydawac na nia pieniedzy wiec moze ma ktos taka do porzyczenia na jakis czas albo do odsprzedania za jakas rozsadna cene?
EmLabrador - 15-05-2010, 19:24
Ja jeszcze w ogóle nie mam psa co dopiero klatkę, więc nie pożyczę - po za tym mieszkam w Krakowie
Moi rodzice twierdzą, że (cytuję) "PO CO CI PIES JAK MASZ GO TRZYMAĆ W KLATCE" - chciałam zauważyć, że równie dobrze mogliby powiedzieć "po co ci pies skoro będzie siedział w domu jak ty będziesz w szkole" Ja najchętniej kupiłabym klatkę i w tej klatce zostawiałabym Hektorowi np. kość sprasowaną czy inne "cóś" na czas kiedy nikogo w domu nie będzie. Nie wyobrażam sobie innej opcji Miałam jeszcze inną inicjatywę - mianowicie - żeby zrobić mu w ogródku taką duuuużą zagrodę gdzie mógłby przebywać (oczywiście tylko w tedy jak nikogo nie ma) . Ale znowu zaczęło się narzekanie - że co to będzie jak będzie padało!!! Poniekąt racja... No, ale psa do szkoły nie wezmę-bardzo mi przykro. Dla tego proszę o ppooooomoc!!! Bo już nie wiem co mam robić Co wy zrobilibyście na moim miejscu???
Paulinna - 15-05-2010, 20:59
EmLabrador, może po prostu przyzwyczaić Hektora do zostawania samemu...
dzionga - 15-05-2010, 21:57
EmLabrador, Ja także chodzę do szkoły,ale nie zostawiałam mojej Claire w klatce,tylko przyzwyczajałam do zostawiania w domu i tak zostało.
brahmadaitya - 16-05-2010, 11:42
Ja nie mam problemu bo Leser praktycznie nigdy nie zostaje sam a jeśli jakimś cudem taka sytuacja się zdarza to jest to pare minut w ciągu dnia. Ale za klatkami jestem jak najbardziej. Chce Leserowi kupić żeby miał (jak ktoś to nazwał) "swój pokoik" Też kiedyś miałam mieszane uczucia co do klatek ale po rozmowie z osobą która tego używa doszłam do wniosku że jest to super sposób zeby pies czuł się bezpiecznie zostając samemu w domu. Oczywiście nie mówimy tu o przetrzymywaniu psa w klatce długie godziny.
EmLabrador - 17-05-2010, 15:06
Paulinna, dzionga - ja owszem mogę spróbować przyzwyczaić go do zostawania w domu. Niestety - mamy taki dom, że właściwie nie ma w nim drzwi - całe mieszkanie w zasięgu zębów szalejącego labrdora, łącznie ze schodami, bo rodzice nie zgadzają się na bramki. Klatkę kupię tak czy tak, bo zawsze się przyda zwłaszcza, że mamy w planach wystawy i konkursy tropowców. Próbuję rozmawiać z moimi rodzicami, ale słyszę tylko takie odpowiedzi - "Emma, daj że mi święty spokój z tym psem" albo "Rób co chcesz byleby ten pies nie zniszczył nam mieszkania" . Ja się nie ugnę i będę próbowała przemówić tym ludziom do rozsądku - zostało mi 5 tygodni
dzionga - 17-05-2010, 17:02
EmLabrador, No to powodzenia..
mawi27 - 17-05-2010, 19:25
u na chyba ni eobejdzie sie bez klatki poki co z zaangazowaniem bierzemy udzial w szkoleniu, Torque nawet niezle sie spisuje ale tez duzo sie dowiedzialam o swoim psie i jego zachowaniu, wyszlo pare spraw nad ktorymi musimy popracowac, ale zostawanie w domu samemu nadal przychodzi nam opornie, dzisiaj Torque zostal na 2 h (niestety nie mglam go wziasc ze soba do pracy) i jak przyszlam do mieszkania myslalam ze wyjde z siebie myslalam wychodzac z domu ze zabezpieczylam wszystko a jednak ostro sie mylilam, dzisiaj poszlo akwarium z rybkami, kanapa i czesc obrusu ze stolu, rece mi opadaja na ta bestie
EmLabrador - 17-05-2010, 20:56
dzionga - Ho ho ! przyda się ;p
mawi27 - no i tego się bardzo boję - a głównie tego, że moi rodzice wygnają mnie i psa z domu
gwiazdka - 17-05-2010, 21:18
mawi27, jej... wcale się nie dziwie... ale żeby rybki... dobrze ,że moja zaraza ma mało zniszczeń na swoim koncie..
mawi27 - 18-05-2010, 08:37
no widzisz niestety taki jest ten moj szatan, Lara wogole se niczym nie interesuje moze porwie od czasu do czasu jakiegos kapcia ale jak zostaje sama to grzecznie sobie spi i nie ma z nia zadnego problemu zato ten swir roznosi cale mieszkanie jak tylko moze, nawet zamontowalismy z Tomkiem kamere zeby zobczyc kto faktycznie tak niszczy nam chate no i dlugo na odpowiedz nie trzeba bylo czekac, to Torque lata jak poparzony po calym domu, skacze po kanapach , scianach, stolach, szafki , no wszystko a wczoraj niestety leglo z polki akwarium z rybkami dzieciakow i takie mamy numery z tym diablem
Bora - 18-05-2010, 10:16
mawi27, czy szkoleniowiec powiedział Ci dlaczego pies tak sie zachowuje? Bo z opisu wynika że pies cierpi na lęk separacyjny, dlatego tak niszczy, żeby rozładować stres, bo nie potrafi poradzić sobie z tym że zostaje sam. Nie wiem czy dobre myślę, ale on w ogóle może być zestresowanym psem, nie potrafi sie wyciszyć, a jak śpi to pewnie w przejściu, albo równie często uczęszczanym miejscu, lubi kontrolować przestrzeń/sytuację, wtedy czuje sie bezpieczniej ( w jego mniemaniu).
Psy ras pracujących np. border colie muszą być uczone odpoczywania, bo inaczej pracowałyby non stop.
Rozumiem Twoją sytuację, bo podobne jazdy miałam z moją suką, jednak nigdy nie zniszczyła mebla np. kanapy.
Co myślisz o telefonie do Magdy Urban ? Ona ma bardzo fajne sposoby na redukcję stresu u psa, może coś podpowie ?
mawi27 - 18-05-2010, 10:34
Bora, ostatnio na szkoleniu dowiedzialam sie sporo na temat Torque, obserwuja go dosc bacznie i powiedzieli mi gdzie moze lezyc przyczyna jego zachowan, ogolnie podsumowali ze dobrze panuje nad psem, ale wina wywodzi sie bardziej (niestety) z hodowli, trudno bylo mi sie przyznac sama przed soba a jednak, piesek mial malo kontaktu z ludzmi, bo leka sie obcych i ma takie odruchy jakich nie powinien miec, byla malo socjalizowany, teraz pracujemy na tym defektem i idzie nam coraz lepiej, po drugie on ma mocno rozwiniety instynkt opiekunczy mojej osoby i mnie pilnuje, a gdy wychodze on traci swoj piorytet i zaczyna wariowac, majac wrazene ze ja nigdy juz nie wroce do niego.
Kazano nam jeszcze w przeciagu miesiaca cwiczyc ostro jezeli nie przyniesie do efektu mamy wlasnie sie skontaktowac z Magda Urban (jestesmy juz po pierwszych rozmowach) wiec staramy sie jak mozemy ale Torque nie jest typowym uleglym labkiem ma lekkie adha ale w wielkiem "" ..."" wymaga wiekszego zaangazowania i ciezkiej pracy
Codziennie mam z nim cwiczyc w 3 ratach po 10 min, wykonujemy okreslone zadania a w weekendy sprawdzaja nasze poczynania, ostatnio bylo juz sporo pochwal, bo ostro sie angazujemy w te lekcje
Bora - 18-05-2010, 13:14
mawi27, to nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za powodzenie szkolenia.
AnTrOpKa - 18-05-2010, 23:28
mawi27, a nie stało się tak odkąd Lara z Wami nie mieszka? Czy wcześniej też tak wariował i niszczył jak była Lara?
os - 20-08-2010, 16:26
Zmówiliśmy transporter, mimo że psina ma juz 6 mies. i nigdy nie zrobiła w domu większych szkód (oprócz 1 raz obgryzionej ściany- to było jak 1 raz został sam:)
Mam nadzieję, że nauczy się przebywać w transporterze bo wybrałam bardzo duży i przestronny, jasny i bardzo przytulny. Myślę, że to dobra inwestycja patrząc pod kątem wystaw (piesek będzie miał swoje miejsce, nie będzie zaczepiał wszystkich i człowiek będzie troszkę spokojniejszy), a w samochodzie też może być bezpieczniej:)
To moje zdanie, mimo, że jeszcze pół roku temu obruszyłabym się na tekst o psie w klatce. Brak wiedzy niestety rodzi niechęć. Warto poczytać i obserwować mądrzejszych. Teraz będziemy się uczyć przebywać w "budzie"
witch - 19-09-2010, 23:06
Hej,
przeczytalam caly watek i szczerze mowiac jestem jeszcze bardziej zamotana niz przed.
Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu(3 pokoje,ale w jednym mieszka szczur,wiec odpada).Jestesmy w domu caly dzien(Maz pracuje zdalnie).
W sobote jak wszystko dobrze pojdzie odbieramy nasza Psiuncie(no spac po nocach z wrazenia nie moge!).Nie mam nic przeciwko duzym klatkom(metraz!)ale:
-jesli mala mialaby w niej spac,to mimo wszystko dobrze by bylo ja zamknac po jakims czasie na noc(tylko wtedy,kiedy bedzie sie z tym czula komfortowo)zeby nie zdemolowala sypialni i przedpokoju w nocy.....chyba?
-kiedy wychodzimy z domu(oczywiscie po przyzwyczajeniu malej)klatka chyba tez powinna byc zamknieta (jak wyzej?)
Nie bardzo wierze w to,ze kilkumiesieczne szczenie w nocy tak po prostu kima(albo ja mam dziwne doswiadczenia ze szczeniakami)
Przyzwyczajenie psa do klatki to nie jest problem,ale jak nauczyc psa,ze zamknieta klatka jest ok?Gdzies przeczytalam ze nie powinno sie jej otwierac kiedy pies piszczy,dopiero jak sie uspokoi.
W dzien klatka oczywiscie bylaby otwarta,a kiedy psina stanie sie mniej niszczycielska,ze wzgledu na metraz moglaby sie przyzwyczaic do poslania(jesli nie,ok,moge sie o klatke potykac,to mi akurat nie przeszkadza)
Need some help please!
Dzieki
Bora - 19-09-2010, 23:22
| witch napisał/a: | | Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu |
Ten mały detal przemawia za zakupem klatki i przyzwyczajaniu do niej psa od samego początku.
Wybawione, zmęczone szczenięta mogą przespać ciurkiem nawet 5h, budzą sie nie dlatego że są wyspane, a dlatego że chce im sie siusiu.
Na temat przyzwyczajania do klatki jest wiele publikacji w necie. Pewnie każda dobra, ważne żeby podejść do tego na poważnie i konsekwentnie.
Klatka przyda się na wystawy albo np. podczas podróży, pobytu w hotelu
witch - 19-09-2010, 23:28
Dzieki Bora!
Wystaw nie bedzie,bo rodowodu tez nie ma,ale po prostu boje sie demolki.Na Swieta mozliwe,ze bedziemy u Tesciow a tam jak w muzeum
Bora - 19-09-2010, 23:30
| witch napisał/a: | Dzieki Bora!
Wystaw nie bedzie,bo rodowodu tez nie ma,ale po prostu boje sie demolki.Na Swieta mozliwe,ze bedziemy u Tesciow a tam jak w muzeum |
No to chyba nie ma co sie zastanawiać Jak trafi wam sie aniołeczek, to bedzie miał swoję budę/azyl w postaci klatki. Psy to bardzo lubią.
witch - 19-09-2010, 23:32
Gitarra,utwierdzilas mnie w moim przekonaniu,bosko!
paula1992 - 20-09-2010, 10:58
A mi sie jakos nie podoba pies w klatce....musze chyba wiecej na ten temat poczytac.
witch - 20-09-2010, 11:03
paula,mi tez sie na poczatku nie podobal,ale mnostwo na ten temat czytalam,zerknelam na forum i przekonalam sie do niej.Jedyny minus dla mnie to gabaryty,ale jak sie decyduje na labradora nie moge sie spodziewac cudow.
Aphis - 02-05-2011, 22:52
Ja się zdecydowałam na klatkę, jutro znajomy ma nam podrzucić. Obawiam się tylko, że bardzo się to psince nie spodoba... Runa jest z nami od 3 tygodni i dopiero teraz zdecydowaliśmy się na klatkę. Mam nadzieje ze bedzie dobrze.
tenshii - 02-05-2011, 22:55
Aphis, będzie dobrze pod warunkiem, że zastosujesz trening klatkowy, np taki:
http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm
Aphis - 02-05-2011, 23:01
Oczywiście potrenuję, ale np jutro ja i mój chłopak musimy wyjść w tym samym czasie do pracy. Myślisz, że pownniśmy zostawić otwarte drzwiczki??
Wiem, że niefortunnie się zdarzyło, że kiedy po raz pierwszy chcemy użyc klatki musimy wyjsc w tym samym czasie z domu. Ja tylko na 2h
tenshii - 02-05-2011, 23:03
Aphis, jeśli będziecie go tam zostawiać na siłe bez treningu może to odnieść skutek odwrotny od zamierzonego
Aphis - 02-05-2011, 23:08
tego sie wlasnie obawiam...
ale rzecz w tym, że mamy w mieszkaniu wyjście (strome holenderskie schody) na taras. Mimo tego, że naprawdę blokujemy to wejście ona za każdym razem znajduje sposób i tam wchodzi. Zejść nie zejdzie bo się boi.. ale w ciągu dnia przy zamkniętych drzwiach robi się tam sauna.. A dzisiaj była sama 2h i dom rozniesiony w mak.
Nie chcę żeby siedziała tam za kare oczywiście.. Będziemy mieli tą klatkę ok 12 a przed 17 musimy wejsc, mam nadzieje, że nie będzie tak źle..
nika - 02-05-2011, 23:20
Aphis, nie róbcie tego - nie zamykajcie jej na tak długo od razu. wiem co mówię, bo byłam głupia i to zrobiłam - klatka przyszła, przez 2 dni przyzwyczajałam do niej Shira i 3 dnia zostawiłam go na jakiś czas bo musiałam wyjść. całe szczęście w mieszkaniu obok mieszka moja mama, która słysząc ciągłe szczekanie przyszła do niego (wcześniej ją uprzedziłam o tym co się dzieje). biedak by się zapłakał...
teraz zostawiam klatkę otwartą, nie zamykam go w niej w ogóle. on traktuje ją jako budę, je tam, gryzie smakołyki, bawi się zabawkami, śpi, jak przychodzą goście to, z racji tego, że jest baaardzo nachalny, odsyłam go do klatki i leży sobie w niej przy otwartych drzwiczkach do czasu, aż się wyciszy
mówisz o jakimś wyjściu, które próbujecie blokować. klatką nie da się jego zastawić? u mnie klatka pełni rolę mebelka, który zasłania rzeczy najczęściej gryzione przez Shira i dzięki temu jest spokój z niszczeniem
Aphis - 03-05-2011, 15:56
Tak więc mój znajomy przywiózł nam dzisiaj klatkę. Przyjechał ze swoim 8miesiecznym labkiem, Maxiem. Rozłożyliśmy klatkę, zrobiliśmy posłanie.. Runa nie weszła do niej, tylko się przyglądała i obwąchiwała. Dopiero kiedy Max wszedł do środka, ona też. Po szaleństwach w parku Runa padła....w klatce!!!!!!
nika - 03-05-2011, 16:27
| Aphis napisał/a: | Po szaleństwach w parku Runa padła....w klatce!!!!!!
|
no to super teraz koniecznie przeprowadzajcie trening taki jak np. ze stronki, którą podała tenshii
mibec - 03-05-2011, 16:30
| Aphis napisał/a: | | Dopiero kiedy Max wszedł do środka, ona też. | coz, moj Barney wszedl do klatki za moim mezem - mam fotke, ale nie zgodzil sie na publikacje
inkapek - 03-05-2011, 21:40
| mibec napisał/a: | | coz, moj Barney wszedl do klatki za moim mezem - mam fotke, ale nie zgodzil sie na publikacje |
Hehe to tak jak mój mężulek też nie chce abym go gdzieś wstawiała
Ja chciałam bardzo klatkę ale niestety nie mam na nią miejsca, a przydała by się na wyciszenie mojego czarnucha kiedy nie radzi sobie z emocjami.
martyna250488 - 17-09-2011, 15:35 Temat postu: Rozmiar Klatki Witam,
Chciałabym zapytać jaki rozmiar klatki kupić młodemu labradorowi? Mój piesek ma teraz 4 miesiące. Myślę, że klatka będzie doskonałym miejscem do zostawiania go samego w domu, oczywiście jak już przyzwyczai się do niej.
nika - 17-09-2011, 16:09
kup największą jaką się da. maluch podrośnie, a po co później zmieniać? nasza ma 125x74x83
aganica - 17-09-2011, 16:12
Licz się z tym, że szybko urośnie.Lepiej kupić od razu dużą klatkę by dwa razy nie płacić.Wiadomo że nie każdy ma warunki lokalowe ale, im klatka większa tym lepsza.
ollinko - 17-09-2011, 16:14
42'', bylo napisane ze dla laba no i sie zgadza, jak bezka podrosnie tez powinno byc oki klatke zaakceptowala bez zastanowienia, moj zrobil jej dzaszek z kocyka i sama sie tam chowa jak jej przeszkadza nasza obecnosc no i klatka bardzo pomaga w naszym treningu toaletowym mozna powiedziec, ze lubimy ja wszyscy
nika - 17-09-2011, 19:11
ja przy kupnie patrzyłam na rozmiar, nie na rasy, dla których niby taka klatka jest odpowiednia. przy tej naszej było napisane, że dla mastifów i nowofundlandów, rozmiar mniejszy był m.in. dla labów. nie wyobrażam sobie, by w tej naszej miał się ogromny mastif wygodnie rozwalić a lab jak najbardziej, wyciągnie się bez problemu
martyna250488 - 17-09-2011, 19:15
A jeszcze jedno pytanko, może głupie, co do takiej klatki wkładacie? Wiem, że pytanie może być głupie, ale nigdy nie miałam dużego psa, kiedyś tylko yorka poduszkowca. A że jestem mamą dwójki dzieci to Froda traktuję jak trzecie dziecko i chcę żeby mu jak najlepiej i najwygodniej było.
ollinko - 17-09-2011, 19:31
martyna250488, moja ma psi materacyk, do tego poduche i kocyk gdyby jej zimno bylo plus kilka zabawek.
nika, jesli okaze sie, ze klatka bedzie w przyszlosci za mala, to po prostu kupie wieksza, co za problem.... choc chwilowo wydaje mi sie ze powinna byc oki. zobaczymy.
martyna250488 - 17-09-2011, 19:41
ollinko - dzięki za pomoc. Czyli nie jestem nienormalna jak twierdzi mój mąż.
ollinko - 17-09-2011, 19:53
martyna250488, tez cos, pewnie ze nie bynajmniej nie jestem za karmieniem psa kawiorem i ukladaniem mu puchwych pierzyn, ale lubie wiedziec ze ma wygodnie i dobrze sie czuje
aganica - 17-09-2011, 19:53
| martyna250488 napisał/a: | | Czyli nie jestem nienormalna | Jesteś, jesteś i to cudownie nienormalna, oby wszyscy ludzie tacy byli ...świat byłby piękniejszy
martyna250488 - 17-09-2011, 20:02
Uwielbiam Froda. Długo marzyłam o psie i w końcu 3 miesiące temu przekonałam męża. Największą przyjemność sprawia mi ćwiczenie z piesiem komend i oglądanie rezultatów. To wspaniałe wychowywać psa.
mibec - 18-09-2011, 01:42
| ollinko napisał/a: | | 42'', bylo napisane ze dla laba | mi się ta klatka wydaje za mała - ja kupiłam 48" (niby dla Bullmastiffa czy ONka), z tym że ja kupowałam dla już dużego psa
martyna250488 - 18-09-2011, 10:21
Ja właśnie poszukuję takiej klatki w internecie, chciałabym ją jak najszybciej zamówić. Może macie jakiś sklep internetowy z którego macie klatki?
nika - 18-09-2011, 11:02
ja kupowałam na allegro, więc może tam poszukaj, jest duży wybór
martyna250488 - 19-09-2011, 21:19
Klatka, nowa smycz, obroża, przysmaki i legowisko zamówione.
Karoola - 19-09-2011, 21:24
martyna250488, pochwal się koniecznie jak przybędzie paczka!
martyna250488 - 19-09-2011, 21:30
Zaszalałam dzisiaj, jakby mąż wiedział ile wydałam... Ech... Ale czego się dla pupila nie robi? Myślę, że pod koniec tygodnia powinno wszystko być w domu - zrobię fotki i wrzucę.
A tak w ogóle to tak mój Frodo wyglądał jak go widziałam pierwszy raz, a teraz to z 10 razy większy jest.
jkasia - 19-09-2011, 21:35
Fantastyczny z niego puszek okruszek
martyna250488 - 22-09-2011, 20:11
Usłyszałam dzisiaj, że jestem nienormalna kupując psu klatkę - od mojej mamy, która mnie odwiedziła. Dobrze, że chociaż mąż się nie czepia.
A w ogóle to moja mama twierdzi, że ja przesadzam jeśli chodzi o psa.
Tak naprawdę, to smycz zaczepiana na biodrach jest przecież dla mojej wygody, klatka w pewnym sensie też - oraz oczywiście bezpiecznym miejscem dla psiaka.
Co jest złego w tym, że rozpieszczam siebie i jego? A to, że stosuję dyscyplinę (moja mama twierdzi, że niepotrzebnie) nie zmienia tego, że psiaka kocham. To ja najczęściej okazuję mu czułość w domu, ale to też ja nauczyłam go wszystkich komend jakie zna.
Powiedzcie mi, czy coś ze mną nie tak?
Labradore - 22-09-2011, 20:30
| martyna250488 napisał/a: | | jestem nienormalna |
to akurat normalne
martyna250488 - 22-09-2011, 20:40
Od kiedy mam psiaka, rzeczywiście to zdanie zaczyna być dla mnie normalnością.
aganica - 22-09-2011, 20:45
| martyna250488 napisał/a: | | jestem nienormalna kupując psu klatkę - od mojej mamy, która mnie odwiedziła. | Łatwo oceniać, gdy nie przebywamy z psem 24h/dobę.
Uważam że jesteś normalna i dobrze robisz kupując klatkę.
Nie dlatego że uchronisz sprzęty przed zniszczeniem ale dlatego że uchronisz psa przed kontuzją czy chorobą.Maluchy często połykają dziwne przedmioty co często prowadzi do operacji a pozostawiony sam w domu, właśnie w klatce będzie bezpieczny.
Zawsze rób to co Ci serce podpowiada i nie słuchaj "dobrych" rad, ludzi nie znających rasy.
Dyscyplina musi być bo teraz to taki słodki szczeniak a za chwilę ten szczeniak będzie ważył 40 kg a wtedy, nie wychowany pies to istny kataklizm
martyna250488 - 22-09-2011, 20:51
Właśnie tak do tego podchodzę, dziękuję
Klatka, legowisko i inne gadżety będą u mnie jutro
ollinko - 22-09-2011, 22:05
jesli Ty i pies jestescie zadowoleni i szczesliwi, nie powoduje to spiec z mezem - czy w ogole z domownikami - wszystko jest super i nie widze sensu rozpatrywac tego w kategoriach normalnosci czy nienormalnosci moim zdaniem nie mozna dac zbyt duzo milosci
nika - 22-09-2011, 22:58
ja sama na początku twierdziłam, że klatka dla psa to głupota totalna, do czasu, aż po powrocie do domu zastałam wyrwane gniazdko elektryczne ze ściany. było dosłownie o krok od tragedii, całe szczęście Shiro nie poprzegryzał kabli.
aganica, ma rację, łatwo oceniać jak z psem nie przebywa się cały czas i tak naprawdę nie wie się nic o rasie. laby to specyficzne psy i normalne podejście do nich jest dla wielu czymś totalnie nienormalnym, bo większość twierdzi, że pies to tylko pies. w życiu nie pomyślałabym, że kiedykolwiek swój plan dnia, ba! swoje życie, będę układać pod psa. teraz jest to dla mnie zupełnie oczywiste i normalne, dla innych niekoniecznie. najważniejsze, że mi z tym dobrze, resztą się nie przejmuję
co do klatki, pies odpowiednio przyzwyczajany do niej, traktuje ją jako swój bezpieczny kącik i to jest świetna sprawa. ja mojego w związku z dzisiejszą wyjątkową sytuacją, musiałam zamknąć na 8h, nie miałam wyjścia. do tej pory był zamykany na góra 4h. denerwowałam się strasznie, bo mimo, że przy poprzednich 'posiadówach' nie było żadnych protestów, to byłam pewna, że teraz, przy tak długim zamknięciu, będzie jedno wielkie szczekanie i rozpacz, a ku mojemu zdziwieniu nie było nic takiego. pies cały dzień siedział cicho
jak go oddałam pod opiekę znajomej na kilka dni, to też tylko dzięki klatce pies się uspokoił. pierwszą noc, gdy klatki nie było, koleżanka spała tylko 3h, bo pies nie mógł się wyciszyć - chodził, piszczał, nie mógł sobie znaleźć miejsca. jak przywiozłam klatkę, Shiro władował się do niej i momentalnie zasnął, później już nie było z nim żadnych problemow, nawet z niszczeniem, mimo, że nie zamykała go w niej (bez klatki w pierwszy wieczór swój żywot straciło kilka zabawek jej dzieci, klatka przywieziona = zniszczeń brak ) także do wszystkich z wątpliwościami - w klatce psu nie dzieje się ŻADNA krzywda i jest to naprawdę fajna opcja
martyna250488 - 23-09-2011, 06:24
Frodo zawsze ma zamknięte drzwi od pokojów dzieci jak wychodzimy, ale cała reszta domu jest jego i też widzę, że interesuje się już przedpokojowym gniazdkiem.
No i mam jednego kwiatka - bo u mnie wszystkie umierają - to się do ziemi dobiera.
Tak naprawdę nie mam jakoś bardzo dużo zniszczeń. Poza posikaną kanapą i kilkoma drobnymi zniszczeniami.
Zamontowałam taki drewniany płotek jak dla dzieci jakiś miesiąc temu, żeby czasami piesia odizolować z salonu (bo nie mam drzwi) kiedy na przykład są goście, którzy niekoniecznie chcą żeby psiak po nich skakał. Kiedyś Frodo zjadł fragment i później wymiotował.
Martwię się, żeby sobie nie zrobił krzywdy.
Dzisiaj klatka powinna być u mnie, mam wolne w pracy, bo dzidzia chora, więc zabiorę się za trening klatkowy.
gio850327 - 23-09-2011, 14:20
ja swoją klatkę sprzedaję ale służyła mi bardzo dobrze, stwierdziłam ze już jej nie potrzebuje. Duża przestronna z powodzeniem miski i łożeczko pieskowe wejdzie do takowej. Na początku były protesty ale to normalne. Później już plusy chocby zwykłe przetarcie podłóg bez odbitych łapek... Polecam ja swojego nie zamykałam w niej ale pokój miał ją otwartą traktował ją jak swój azyl. Zmieniam miejsce zamieszkania i nie ukrywam że potrzebuje na taką klatkę dosyć miejsca, a na nowym mieszkanku jest go za mało. Myślę że komus przyda się bardziej. Polecam zakup.
dominika92 - 15-01-2012, 17:19
Zastanawiam się w jakim miejscu powinna klatka stać..Zastanawiamy się nad kupnem, ale jedyna opcja gdzie klatkę postawić to jest sypialnia, w miejscu gdzie teraz jest psa posłanie..Tylko że to jest w drugim pokoju zamykanym, gdzie ona nie miała by widoku na całe mieszkanie a tylko na kawałek pokoju.
Czy to ma duże znaczenie? Tzn. jakoś mam wrażenie, że bezpieczniej by się czuła jakby była w drugim pokoju i miałą widok na resztę mieszkania, przedpokój , drzwi itp..Tylko że nie bardzo jest tam gdzie klatkę postawić, a podejrzewam, że powinna ona stać w jednym miejscu, a nie być przenoszona, żeby psu nasze wyjście potem nie kojarzyło się z tym,że klatka do innego pokoju, ona ma tam iść jakby za karę..
ollinko - 15-01-2012, 17:37
u nas klatka stoi w salonie - beza jest w nocy sama na dole, my mamy sypialnie na gorze. beza jest grzeczna w klatce, ale czasem drapie w plastikowy spod jak sie nudzi - a to halasuje. sucz nie ma widokow na nic - przykrywamy klatke kocykiem - ma swoja taka jaskinie, ciemne miejsce w ktorym rowniez sie wycisza. jakos poswietach przestawilismy jej buduar w drugi kat pokoju, zero reakcji. w ogole, z calym tym szalenstwem, nieposluszenstwiem bezoslawy na nakryta kocem klatka to jest jej azyl, zreszta czesto sama sobie tam wlazi pospac czy polezec jak jej przeszkadzamy albo zajmujemy kanape ktorej uwaza sie wlascicielka hehe.
reasumujac - u nas nie ma znaczenia gdzie stoi, widokow zza krat rowniez brak. i sama sie czasem dziwie jak ona lubi ta swoja murzynska chate.
Zu2ia - 15-01-2012, 18:34
Według mnie klatka jest w porządku jeśli jest odpowiedniej wielkości i pies nie spędza tam całego dnia. Mój Grey u poprzednich właścicieli ciągle siedział w klatce, w której ledwo się mieścił leżąc. W dodatku klatka była przykryta ciemnym, grubym kocem. On podobno ją "uwielbiał". U nas na szczęście nie potrzebujemy klatki. Grey gdy zostaje sam to grzecznie śpi, pod czas naszej obecności też jest aniołem.
Prince P - 24-01-2012, 18:42
LINK DO KLATKI NA ALLEGRO
Misiaczki drogie, co Wy na to - może być ta z linka u góry?nie za delikatna?
dziś postanowiłem, że tylko klatka pomoże w naszej sytuacji. w domu sajgon. niby same drobiazgi, ale w końcu będzie źle. nażre się jakiś gwoździ, albo szklanek, bo zaczyna sobie sama drzwi otwierać. jak jestem w domu, to anioł. jak mnie nie ma, to jak nalot cbś...
Millka - 24-01-2012, 19:12
Ja mam taką http://allegro.pl/metalow...2057286987.html ciutkę większa a tylko 2zł droższe (nie licząc dostawy)
ollinko - 24-01-2012, 19:36
Prince P, cos w tym stylu my mamy, jest ok. to w koncu metalowe prety, nie przegryzie tylko jej wyscielaj po krolewsku, zeby mieciutko tam miala
co do rozmiaru nie mam najwiekszej tylko ta prawie - i widze ze jest ok, ale bezik raczej z tych szczypiorkowatych labow a nie misiowatych. jak byla mala to po prostu zalozylam ze jakby co kupie wieksza - ale jest ok. na ebay bylo napisane ze to rozmiar dla laba.
Prince P - 24-01-2012, 21:49
Lolcia też szczypiorkowata. Jak nasi szczypiorniści, co na ME aktualnie grają
Jutro zamawiam. właśnie okazało się, że na forumowym targu coś jest, więc całkiem możliwe, że skorzystam.
ZawszeBosa - 08-05-2012, 12:05
Może wcześniej już o tym pisałyście, ale nie znalazłam informacji,
jaką mniej więcej powinien mieć wielkość taki kojec dla labradorów ?
Będę wdzięczna za ifo
[ Dodano: 08-05-2012, 12:30 ]
Na allegro znalazłam taką : http://allegro.pl/duzy-ko...2304473163.html
bardzo Was proszę o opinie,
czy taki rozmiar byłby ok ?
Nikaaa - 08-05-2012, 14:33
ZawszeBosa, ekhm.. I liczysz na to, że labrador tego nie przeskoczy?
Najlepsza klatka by była taka: http://allegro.pl/klatka-...2307290511.html a jesli chodzi o rozmiar to im wieksza tym lepsza
ZawszeBosa - 08-05-2012, 15:41
chyba naiwnie wierzyłam że nie
dziękuję za podpowiedź
Aphis - 09-05-2012, 15:40
Hej jak cos to ja mam do sprzedania kojec w bardzo dobrym stanie!
[ Dodano: 09-05-2012, 15:43 ]
wymiary 109cmx70cmx76cm (długość/szerokość/wysokość)
już od dawna nie używam i tylko stoi niepotrzebnie w piwnicy... wstawiłabym zdjęcie ale nie wiem jak
ZawszeBosa - 09-05-2012, 18:16
A może mogłabyś na maila wysłać mi zdjęcie ?
Byłoby super !
I jaka cena oczywiście
Jira - 09-05-2012, 22:15
| Nikaaa napisał/a: | a jesli chodzi o rozmiar to im wieksza tym lepsza |
Niekoniecznie.
Klatka to nie ma być plac zabaw ani miejsce do biegania tylko odpowiednik nory. Dobrze, żeby jak pies się położy przy krótszej ściance mógł dotykać 3 boków na raz. Tak otulony czuje się bezpieczniej. A jak chce się rozłożyć wygodniej - to przy dłuższym boku. Więc idealny rozmiar klatki to taki który ma długość dłuższego boku zbliżoną do długości psa od czubka nosa do końca zadu.
Bora - 13-07-2012, 15:59
Mam prośbę
Koleżanka za ok. 1,5 tygodnia zaadoptuje ok. 4miesięczną suczkę mix laba. Potrzebuje dla niej klatki. Suczka może osiągnąć ok. 40kg (będzie spora). Jaki rozmiar klatki należałoby kupić ?
Czy mogłabym prosić o zdjęcie klatki z psiakiem w środku Tak, żebyśmy wiedziały mniej więcej.
mibec - 14-07-2012, 00:39
Bora, my mamy klatke 119 cm (dl) x 75 cm(szer) x 81 cm (wys) - wg opisu jest to klatka dla ONka, ale Barney jest wysokim psem, wiec klatka labkowa wydawala mi sie za mala dla niego.
Bora - 14-07-2012, 09:23
mibec, dziękuję Ci! A jeszcze mi powiedz ile waży/mierzy Twój pies ?
Właśnie klatkę tej wielkości znalazłam na allegro i zastanawiałam się czy nie brać.
Psiak ma w niej sporo miejsca.
Dzięki, weźmiemy tą większą
mibec - 14-07-2012, 10:02
Bora, Barney wazy 38 kg przy 63 cm w klebie - miejsca ma sporo, ale nie za duzo, bo klatka ma byc przytulna.
Karoola - 14-07-2012, 13:02
Bora, Browni kiedyś miał klatkę, chyba w takim samym rozmiarze. Jeszcze ustawiona była pod schodami, taką super miał kryjówkę
Bora - 14-07-2012, 23:58
| mibec napisał/a: | Bora, Barney wazy 38 kg przy 63 cm w klebie - miejsca ma sporo, ale nie za duzo, bo klatka ma byc przytulna. |
Dzięki Teraz już wszystko wiem
pasiconik - 26-07-2012, 19:40
A ja mam pytanie odnośnie nocek. Jak wiadomo, Figa jest jeszcze malutka, ma prawie 3 miesiące. Kupiliśmy jej klatkę, chętnie z niej korzysta, ale nie zamykamy jej w niej jeszcze, ma ją od 3 dni, więc przyzwyczaja się. Będziemy ją zamykać podczas naszej nieobecności w ciągu dnia, co w naszym przypadku wynosi najwyżej 3-4 godzinki, no i na noc, bo jeszcze troszkę rozrabia. I tu pytanie - czy ona nie jest jeszcze za mała, żeby spędzić w klatce 7-8 godzin? Pytam, bo zdarza jej się jeszcze zrobić w nocy siku i kupkę, a w swoim legowisku pieski podobno się nie załatwiają. Więc jak to jest? Wytrzyma czy będzie ją "cisnąć"?
szalej - 26-07-2012, 20:01
pasiconik, u nas Bliska zostaje sama czasem i na 8-9 godzin w klatce. Jak została bez, zjadła listwy w kuchni Raz zamknełam ją też na noc - ale stwierdziłam, że to nie humanitarne żeby siedziała całe życie w klatce Dlatego na noc zostawiam ją w kuchni ( czasem nawet z nią tam śpie ) i nie zniszczyła jeszcze nic, bo śpi W klatce się nie załatwia, ale jak ją wypuścić z klatki to odrazu robi...
my mamy małą klatke - haker się w niej prawie nie mieści... zmieniłabym na większą, ale gdzie ja ją teraz sprzedam żeby kupić większa, zresztą, kiedy znaleźć na taki manewr czas
pasiconik - 26-07-2012, 20:21
szalej, wyczuwałam wibracje, że to właśnie Ty mi odpiszesz
| szalej napisał/a: | | stwierdziłam, że to nie humanitarne żeby siedziała całe życie w klatce |
No faktycznie, jak siedzi w klatce długo w ciągu dnia, to serduszko by pękło gdyby zamykać ją jeszcze na całe noce.. My na szczęście mamy takie prace, że z Figą cały dzień ktoś jest, a jeśli już zostaje sama, to na króciutko. W nocy jednak rozrabia z nudów, stąd też ta klatka.
| szalej napisał/a: | | na noc zostawiam ją w kuchni ( czasem nawet z nią tam śpie |
??? Jak to? Gdzie wtedy śpisz??
| szalej napisał/a: | | my mamy małą klatke |
A może wcale nie będziecie potrzebować większej? Może Blisia będzie na tyle mądrym pieskiem, że po kilku miesiącach przestanie potrzebować tego i nie będzie już rozrabiać?
Powiedz mi jeszcze jak wyglądały Wasze pierwsze zamknięcia w klatce - siedziałaś przy niej czy wychodziłaś z pokoju, żeby zobaczyć jak zareaguje? Bardzo była smutna na początku? Nie chcę, żeby Figusi było tam przykro
szalej - 26-07-2012, 21:02
pasiconik, bo teraz te tematy które dla ciebie aktualne są też dla mnie Dlatego odpisuje
Na samym początku miałam klatke w pokoju, więc ona spała w klatce ( otwartej) a ja na łóżku. Później przeniosłam klatke do kuchni, Bliska spała tam też w otwartej klatce. Ale którejś nocy miała straszne problemy z brzuszkiem i strasznie płakała - nie mogłam tego słuchac więc wziełam pościel i spałam z nią na podłodze
Może i klatka nie będzie potrzebna większa, ale już teraz Blisia zajmuje tam sporo miejsca... My mamy klatke 92x63x72 więc jest nie duża... ale większej też nie bardzo mam gdzie postawić.. pierwsze zamknięcia w klatce były na zasadzie - dostała coś do jedzenia i jadła, wtedy ją zamykałam i dopiero jak zjadła to się orientowała. Wcześniej zamykałam klatke i dawałam jej smaki za to, że grzecznie siedzi. Potem dawałam jej jakies fajne zabawki żeby się nimi zajmowała i ją zamykałam
pasiconik - 27-07-2012, 14:19
| szalej napisał/a: | | teraz te tematy które dla ciebie aktualne są też dla mnie Dlatego odpisuje | No tak tak, dlatego wlaśnie czułam, że to Ty coś mi napiszesz
Mam wolny weekend, więc popracuję trochę nad zamykaniem Figi na krótkie chwilki. Zobaczę jeszcze przez 2-3 dni jak się będą mialy jej potrzeby nocne, i spróbuję ją zamknąć na całą noc.
A Bliska ma też swoje miseczki w klatce?
| szalej napisał/a: | | nie mogłam tego słuchac więc wziełam pościel i spałam z nią na podłodze |
No to ładnie Ale jak piesio płacze i go boli, to co innego zrobić?... Ja bym chyba dodatkowo jeszcze płakała razem z nią...
szalej - 27-07-2012, 17:37
ma w klatce swoją miseczke z jedzeniem i tam dostaje papu i konga i wszystkie zabaweczki, to taki jej pokoik Nie ma tam tylko miski z wodą, bo ile bym jej nie wlała, wszystko rozleje... próbuje znaleźć jeszcze na to jakieś rozwiązanie, bo nawet ciężkie miski i stojaki przewraca
Ja całą noc spędziłam albo na podłodze, albo chodząc z nią po dworze nie życzę najgorszemu wrogowi
Jira - 27-07-2012, 17:44
zasadniczo klatka dłuższy bok powinna mieć taki jak długość psa od czubka nosa po zad (jak stoi prosto). Może się wtedy wydawać mała ale klatka to ma być nora a nie plac zabaw. Dotyk - otulenie z wielu stron na raz działa uspokajająco i pomaga się wyciszyć - dlatego np. psy lubią w takiej klatce położyć się przy krótszym boku zwinięte i oparte o ścianki tylną i dwie boczne.
Baszka - 27-07-2012, 17:56
| pasiconik napisał/a: | A ja mam pytanie odnośnie nocek. Jak wiadomo, Figa jest jeszcze malutka, ma prawie 3 miesiące. Kupiliśmy jej klatkę, chętnie z niej korzysta, ale nie zamykamy jej w niej jeszcze, ma ją od 3 dni, więc przyzwyczaja się. Będziemy ją zamykać podczas naszej nieobecności w ciągu dnia, co w naszym przypadku wynosi najwyżej 3-4 godzinki, no i na noc, bo jeszcze troszkę rozrabia. I tu pytanie - czy ona nie jest jeszcze za mała, żeby spędzić w klatce 7-8 godzin? Pytam, bo zdarza jej się jeszcze zrobić w nocy siku i kupkę, a w swoim legowisku pieski podobno się nie załatwiają. Więc jak to jest? Wytrzyma czy będzie ją "cisnąć"? | Jeżeli maluch chętnie korzysta z klatki jako ze swojego legowiska toteż chetniej bedzie wychodził za swoją potrzebą poza ten teren
| Cytat: | Nikaaa napisał/a:
a jesli chodzi o rozmiar to im wieksza tym lepsza
Niekoniecznie.
Klatka to nie ma być plac zabaw ani miejsce do biegania tylko odpowiednik nory. Dobrze, żeby jak pies się położy przy krótszej ściance mógł dotykać 3 boków na raz. Tak otulony czuje się bezpieczniej. A jak chce się rozłożyć wygodniej - to przy dłuższym boku. Więc idealny rozmiar klatki to taki który ma długość dłuższego boku zbliżoną do długości psa od czubka nosa do końca zadu. |
Myśle, że klatkę należy dostosować do gabarytów dorosłego psa....a żeby uniknąć stresu ogromu powierzchni w młodzieńczych latach, proponuję zakrywać klatkę w taki sposób by dla labcia była to chroniona, odosobniona nora mimo dużej powierzchni....i nikt powinien mieć prawa ingerencji w tę przestrzeń ....
Jira - 27-07-2012, 18:01
Szczeniakowi można też wepchnąć do dużej klatki jakieś poduchy żeby zmniejszyć przestrzeń.
ppaula2 - 27-07-2012, 18:05
Novika jako szczenie korzystała z klatki największych gabarytów.
Nigdy nie miała problemu z tym, że jest duża.
Zawsze dobrze się w niej czuła.
Klatka ma taki rozmiar, że zmieszczę w niej 2 dorosłe laby.
Jira - 27-07-2012, 18:13
A próbowałaś sprawdzać czy nie wybierze mniejszej?
Dwa laby w jednej klatce... Ja np. nie pozwalam Nesce wchodzicdo klatki Birki i na odwrot. Mieszkają razem i mają się cały czas więc należy im się mozliwość odpoczynku od siebie nawzajem jak mają na to ochotę. a jak chcą spać razem to na kanapę - chociaż obie raczej bardziej cenią ta wlasną przestrzeń.
ppaula2 - 27-07-2012, 18:17
Jira, nie próbowałam.
Klatka była tylko używana jak Novi była mała.
Z resztą każdy wszędzie poleca jak największą klatkę.
Tak jak i ja właścicielom swoich szczeniaków
Teraz nie używam już klatki.
Poza tym nie trzymałam w niej dwóch labów
Porównałam tylko wielkość.
Jira - 27-07-2012, 18:26
nie kazdy i nie wszedzie
my klatki uzywamy nadal tzn w domu jest cały czas otwarta i jest tylko schronieniem, na wyjazdach birke zamykam jak np ma zostac sama w pokoju. w obcym miejscu ma nawrotki z lęku separacyjnego a nie chce zeby pokoj w hotelu wygladał jak po przejsciu tornada
mibec - 27-07-2012, 18:28
| szalej napisał/a: | | nawet ciężkie miski i stojaki przewraca | zawies miske
Moi obaj maja w swoich klatkach takie miski:
http://www.ebay.co.uk/itm...=item3cb2514eca - polecam
| Jira napisał/a: | | nie pozwalam Nesce wchodzicdo klatki Birki i na odwrot. | my tez tak robimy, klatki stoja w jednym pokoju, ale nie wolno im sie nimi wymieniac
pasiconik - 27-07-2012, 19:11
| mibec napisał/a: | | Moi obaj maja w swoich klatkach takie miski: |
Mi to wygląda na miskę, którą psiak bez problemu chapnie, potarmosi i w końcu ściągnie
ppaula2 - 27-07-2012, 19:57
Jira, pewnie i tak.
Z tym, że na zdrowy rozum komu opłaca się kupować mniejszą klatkę a potem większą bo pies wyrośnie?
Dobrze zsocjalizowane szczenie nie ma lęków separacyjnych itp.
Tak jak mówię.
Novika do czerwca była w klatce (przenośnie oczywiście, klatka była jej legowiskiem), w chwili obecnej ma swoją "miskę" do spania z której w ogóle nie korzysta i śpi na płytkach w przedpokoju
Jira - 27-07-2012, 21:34
| ppaula2 napisał/a: | Jira, pewnie i tak.
Z tym, że na zdrowy rozum komu opłaca się kupować mniejszą klatkę a potem większą bo pies wyrośnie?
|
A czy ja napisałam coś takiego? Napisałam, że do klatki kupionej pod wielkość dorosłego psa można upchnąć szczeniakowi poduchę by miał przytulniej.
No i tak - dobrze zsocjalizowany szczeniak nie ma takich problemów. Moja psica ze schroniska ma i wątpię czy ktoś kto wcześniej sienią znajdował znał słowo socjalizacja.
mibec - 28-07-2012, 01:31
| pasiconik napisał/a: | | Mi to wygląda na miskę, którą psiak bez problemu chapnie, potarmosi i w końcu ściągnie | nigdy sie to nam nie zdarzylo; moze chodzi o to ze miska nie stoi na podlodze? nie wiem... Barney przez 1 dzien mial miseczke na podlodze w klatce - po powrocie do domu klatka plywala, wiec kupilam miske z zawieszka i problem nigdy nie powrocil. Booster w poprzednim domu nigdy nie mial dawanej wody do klatki, bo dawali mu zamrozona zabawke co mialo zaspokoic / zagluszyc pragnienie - kupilam dla niego taka miske tydzien temu i jak dotad nie wyladowala na podlodze.. dlatego ja polecam
szalej - 28-07-2012, 06:09
mibec, ja podejżewam, że dla Hakera taka miska też by była ok, ale dla Bliskiej? Never, już widze że jakbym tylko ją zawiesiła, skoczyłaby sobie na nią i i tak całość wylała... jakby były takie pojdełka jak dla gryzoni tylko 10 razy większe...
Jira - 28-07-2012, 10:17
| szalej napisał/a: | mibec, ja podejżewam, że dla Hakera taka miska też by była ok, ale dla Bliskiej? Never, już widze że jakbym tylko ją zawiesiła, skoczyłaby sobie na nią i i tak całość wylała... jakby były takie pojdełka jak dla gryzoni tylko 10 razy większe... |
Słuchaj - górną cęść - te haczyki zawieszasz na kratkach od klatki. A pod nimi jest taki drucik poziomy, który normalnie tylko opiera się o kratki żeby miska była prosto. My ten drucik żeśmy przydrutowali dodatkowo do kratek w klatce. Jak był Quest też zawsze zatapiał klatkę a to skutecznie pomogło. Niewiele przy tym roboty a jakie skuteczne.
Więc ja również tą michę polecam, i z małym tuningiem - pies nie da rady wylać.
AnIeLa - 28-07-2012, 10:58
szalej, są różne rodzaje misek do klatki.
http://allegro.pl/listing...ng=miska+klatki
Można je przykręcać
pasiconik - 28-07-2012, 12:36
O! My chyba wkrótce skorzystamy z tego linku Dziękujemy
[ Dodano: 28-07-2012, 17:03 ]
Mały update. Właśnie wytarłam siku w klatce Figi Ma tam swój kocyk, trochę odsunięty, bo lubi położyć się na chłodnym metalu, i właśnie tam znalazłam kałużę Czy ona będzie teraz siusiać do swojego legowiska.. ?
Nikaaa - 04-08-2012, 14:09
Od wczoraj w naszym domu zagościła klatka.. Siły niszczycielkie mojego psa przybrały taki wymiar, że nie było innej rady
I teraz moje pytanie. Mam teraz 3 dni wolnego podczas których MUSZĘ przeprowadzić trening.. I zacząc ja zamykać od wtorku Czy to nie za krótko?
Klatkę rozstawiłam wczoraj wieczorem, Jesska chętnie do niej wchodzi, spała w niej cała noc, kuma wchodzenie na komendę i dzisiaj popołudniu chciałabym ja zamknąć pierwszy raz (oczywiscie wg instrukcji treningu klatkowego, zamknąć ja kiedy ja będe w pokoju i tylko co jakiś czas wychodzić). Boje sie jednak, żeby tego nie spalić..
mibec - 04-08-2012, 16:14
Nikaaa, troszke malo czasu masz na trening, ale skoro chetnie do klatki wchodzi to istnieje szansa ze sie uda - zamknij ja dzis i zobaczysz reakcje. Pamietaj, zeby nie otwierac klatki jesli by wpadla w jakies nerwy / zale, bo sie nauczy ze tak trzeba robic, zeby klatka sie otworzyla. Powodzenia
Nikaaa - 04-08-2012, 16:31
mibec, odważyłam się przymknć klatkę jak siedziała i ciumkała kość. Nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia.. Posiedziała z 15 minut, otworzyłam, kazałam wyjść, więc wzieła kość w zęby i przeniosła się z nią na przedpokój Jedynie jak TŻ wyszedł do samochodu po coś to sie zerwała i nerwowo spojrzała na drzwi.
Teraz obecnie też śpi w klatce po spacerze. Nie robią na niej wrażenia zamkniete drzwiczki, nie wydaje mi się, zeby czuła się przez to ograniczona. Ja sie kręcę po domu, wchodzę/wychodze z pokoju a ona spokojnie sobie śpi.
Boję się tylko co będzie jak zaczniemy wychodzić z domu..
Gdyby nie fakt, że zabrała się za struganie futryny to nie śpieszyłabym się z klatką. Wykładzine już rozpruła w jednym miejscu, ale wstawilismy drzwi na przedpokój więc udało się odciąć dostęp do tego miejsca.. Futryny niestety nie schowamy, a Jesse jest psem, który jak raz cos zrobi to już potem jej nie odciągniesz... Nie mogła sobie poobgryzać ściany? Ścianę zawsze można zatynkować, a z drewniana futryną nic nie zrobimy.. a mieszkanie z agnecji więc dobrze by było, żeby szkód było jak najmniej
Dzięki
Almathea83 - 04-08-2012, 17:52
Nikaaa, trzymam kciuki nie wiedziałam, że Jesska aż tak szaleje jak Was nie ma- już nie wiem co gorsze- gorzkie żale czy niszczycielska siła
FadGoś - 04-08-2012, 20:47
Nikaaa, dacie radę Jesli Jesska juz w niej sobie śpi to znaczy że czuje sie tam bezpiecznie i wydaje mi sie że spokojnie możesz juz ją zostawiać na jakiś czas , puki jesteś w domu Tylko teraz poszukaj sobie jakiegoś klipsa do zamykania klatki Bo jeśli Jesska jest takim samym kombinatorem jak jej kuzynek , to nie zamkniesz dobrze drzwi wejściowych , a Jesska juz będzie śmigać po domu
Nikaaa - 05-08-2012, 01:40
| FadGoś napisał/a: | | Bo jeśli Jesska jest takim samym kombinatorem jak jej kuzynek , to nie zamkniesz dobrze drzwi wejściowych , a Jesska juz będzie śmigać po domu | Miałam okazje zobaczyć demonstracje na żywo
Almathea83, ja w sumie też nie wiem co gorsze.. Nie zostawialiśmy jej absolutnie nic co by mogła zniszczyć to sie wzieła za wykładzinę i futryny Ale spodziewam sie, że zamykanie w klatce będzie skutkować wyciem.. Więc pewnie wracamy do przeszłości, kiedy gorzkie żale były nawet przy 5 minutowej nieobecności..
No ale bądźmy dobrej myśli
mibec - 05-08-2012, 01:59
| Nikaaa napisał/a: | | pewnie wracamy do przeszłości, kiedy gorzkie żale były nawet przy 5 minutowej nieobecności.. | niekoniecznie - jak jej pokazesz ze klatka to jej norka (a wyglada ze jestes na dobrej drodze) to bedzie poprostu wypoczywac czekajac na Was. Jak pewnie wiesz, mielismy straszny problem z Barneyem, klatka okazala sie super rozwiazaniem - pies szalal, demolowal dom jak nas nie bylo, a teraz wita nas zaspany, szczesliwy psiak gotowy do zabawy Tak samo jest z Boosterem. Obaj jak widza ze sie zbieram do wyjscia to sami ida do swoich kawalerek
Dominika_Filip - 22-08-2012, 10:36
| Nikaaa napisał/a: | Tu jest Twój błąd. Po co go wypuszczasz? Uczysz go, że takim zachowaniem dostaje to co chce.
Nigdy nie wiesz czy płacze nie przerodzą sie w demolowanie (tak było w naszym przypadku). Jeśli masz warunki na klatkę to moim zdaniem powinnaś z niej korzystać. |
Nie wypuszczam go w trakcie takiego zachowania, tylko odczekuje troche, az sie wzglednie uspokoi, nie patrze na niego (prawie), ani sie nie odzywam. Jak jest cicho, to od czasu do czasu wrzucam mu smaczka. Ale nie chce zeby siedzial na mokrym. Ile powinnam odczekac, az go wypuszcze? Az zasnie czy cos? Ku jasnosci: Fido je w klatce, wszystkie fajne nowe rzeczy dostaje w klatce, czasem sam tam wchodzi i lezy pare sekund. Ale spi u nas w sypialni i moze tu jest blad... Nie chcialam, zeby plakal pierwszej nocy i pozwolilam, zeby zasnal przy nas. Teraz jak sypialnia jest otwarta, a on sie czegos przestraszy czy cos, to leci pod lozko. Wolalabym, zeby lecial do klatki... Tylko nie wiem jak go przyzwyczaic.
mibec - 22-08-2012, 10:45
Dominika_Filip, a jaki masz plan treningu, kiedy zaczelas? Moze poprostu za wczesnie zaczelas zamykac klatke?
Dominika_Filip - 22-08-2012, 10:57
Klatka kupiona zostala jeszcze przed zakupem psa, wiec jak sie u nas znalazl, to byla rozlozona, staly tam miski, kocyk, itp. Tak wiec od samego poczatku probowalismy mu pokazac, ze to jego miejsce. Przez kilka pierwszych dni nie ingerowalam w zwiazek fidka z klatka, tj. dawalam mu tam jesc, ale nie zachecalam, zeby tam wlazil. potem zaczelam mu tam cichaczem wrzucac czesc chrupkow jak nie widzial, zeby skojarzyl klatke z mila niespodzianka. potem zaczelam go tam wolac i on byl w klatce, ja przy klatce, ale nie patrzylam na niego, ani sie nie odzywalam, tylko jak byl cicho, to co jakis czas wrzucalam chrupke. No a potem zaczelam lazic po mieszkaniu, przewijalam mu sie przed oczyma co jakis czas i jak byl cicho, to wrzucalam chrupka i szlam dalej. No a teraz siedze na kanapie, Fidek w klatce z zabawka i przegryzka, nie widzi mnie za dobrze, bo kanapa troche dalej od klatki, i juz marudzi... Ja sie chyba pochlastam Moze rzeczywiscie to wszystko za szybko, on jest u nas od 7/08. Po jakim czasie powinnam zamykac klatke?
Byl chwile cicho, wiec poszlam do kuchni pozmywac (jak jestem w kuchni to mnie widzi) i byl spokojny. Teraz znowu siadlam na kanapie i koncert grrrrr
mibec - 22-08-2012, 11:14
Dominika_Filip, to wyglada ok, standardowo klatke zaczyna sie zamykac po ok 10 dniach na minutke-dwie. Moze za ktoryms razem sie odezwal jak usiadlas na kanapie a Ty wstalas i go wypuscilas, wiec sie nauczyl? Ja bym siadala i ignorowala jego koncerty, w koncu zauwazy ze nie robi to na Tobie wrazenia.
| Dominika_Filip napisał/a: | | spi u nas w sypialni | moje psy w nocy tez spia w naszej sypialni, w dzien, jak jestesmy w domu, to niezbyt czesto wchodza do siebie.
Dominika_Filip - 22-08-2012, 11:24
| mibec napisał/a: | | moje psy w nocy tez spia w naszej sypialni, w dzien, jak jestesmy w domu, to niezbyt czesto wchodza do siebie. |
A widzisz, a ja mialam (moze nadal mam) taka idealna wizje, ze Fido pokocha swoja klatke jako tenze azyl i bedzie tam chcial siedziec chocby nie wiem co... chyba powinnam troche wyluzowac
Teraz siedze na kanapie, a on jest cicho! high five Ide go wypuszcze
mibec - 22-08-2012, 11:28
| Dominika_Filip napisał/a: | | bedzie tam chcial siedziec chocby nie wiem co | chcialabys caly czas siedziec w jednym miejscu? Moje z jakimis super-przysmakami ida do siebie, a tak to kreca sie po calym dole domu, bo na gore wolno im tylko na noc wchodzic
| Dominika_Filip napisał/a: | | chyba powinnam troche wyluzowac | chyba tak
szalej - 22-08-2012, 12:25
U mnie klatka w tym momencie spełnia dwie role, nawet bym wcześniej o tym nie pomyślała.
Dla Bliskiej jest naprawde jej azylem, kocha ją strasznie, wszystko do niej nosi, jak coś zbroi to leci do klatki ( nie umie wogóle kłamać odrazu po niej widać ) i się chowa ( a robi to w taki sposób, jakby niewiadomo co sie jej działo ), jak sypie jej jedzenie to nawet nie siedzi przy mnie tylko też do klatki i tam już czeka Co do spania, to się często przemieszka, jestem od 2 tygodni w domu więc jej nie zamykam, to spi 30 min w klatce, potem wyjdzie polozy sie pod drzwiami, za 10 minut pod oknem, i znowu do klatki
Ale klatka zaczela tez spełniać funkcje kary u Hakera Okropny się zrobił odkąd jest Bliska tzn. rozpuścił się. Nie moge wyjść z nią na spacer, żeby czegoś nie ściągnął sobie ze stołu i nie zjadł. Albo ze śmieci ( a czasem są to zepsute rzeczy ), u niego klatka pełni funkcje karnego jeżyka.
Gorzej, jak Blisia właśnie w niej wypoczywa, kiedy haker ma mieć kare
pasiconik - 22-08-2012, 13:09
Figa przez parę pierwszych dni zamykania też się chwilę żaliła, ale jakimś dziwnym sposobem rozumie od początku komendę "spokój" i faktycznie się uspokajała. Teraz jak się za wcześnie budzi i płacze z nudów, to też wołam do niej z sypialni "Figa spokój" - i Figa śpi dalej
Wieczorem z kolei jak jest za bardzo rozbawiona a już czas iść do klatki, to też się czasem burzy, ale otwieram wtedy klatkę, mówię do niej "leżeć" (bo to już też zna), ona się kładzie, głaszczę ją wtedy i chwalę delikatnie, daję buziaka, mówię dobranoc i juz jest spokój
szalej, a Haker ma swoją klatkę? Nieźle się musi śmiać z Blisi jak ona sobie siedzi u siebie, pewnie sobie myśli, że też tam trafiła za karę
mibec - 22-08-2012, 14:55
| szalej napisał/a: | | klatka zaczela tez spełniać funkcje kary u Hakera | jestes pewna ze to dobry pomysl? Mi sie on nie podoba.
| szalej napisał/a: | | Nie moge wyjść z nią na spacer, żeby czegoś nie ściągnął sobie ze stołu i nie zjadł. Albo ze śmieci ( a czasem są to zepsute rzeczy ), u niego klatka pełni funkcje karnego jeżyka. | tzn wracasz ze spaceru, widzisz ze pies narozrabial i wysylasz go do klatki - dobrze rozumiem?
szalej - 22-08-2012, 15:09
mibec, tak. Nie mam potrzeby, żeby haker odczuwał klatke jako azyl, ponieważ nigdy nie miał klatki, nigdy nie śpi w klatce i nie jest w niej zamykany na nasze wyjścia. To jest klatka Bliskiej i ona ją uwielbia.
Dodam, że oczywiście odsyłam go do klatki, kiedy przyłapie go na gorącym uczynku, tzn. leży jeszcze na łóżku i zjada moje pyszne wrapy z coffe heaven po ktore jechałam specjalnie do warszawy on nie ma " swojego miejsca" więc nie mam jak odesłać go " na miejsce" bo to chyba byłoby łóżko... odsyłam go do klatki, ale jej nie zamykam, on jest po prostu karny więc dopóki mu nie powiem, to z niej nie wyjdzie. Wiem, że nie powinno się stosować klatki jako kary, ale jak mówie, to nie jest jego klatka i nie oczekuje, że będzie ją lubił bo mi to absolutnie do niczego nie potrzebne. Co innego Bliska.
mibec - 22-08-2012, 15:41
szalej, aha juz rozumiem Zrozumialam Twoja wczesniejsza wypowiedz troche inaczej i ... nie mialo to sensu
Martzel - 06-09-2012, 01:14
mibec, czy codziennie zamykasz psiaki w klatce? czy nie ma czegoś takiego, że jak pies na co dzień śpi w sypialni, to potem jak ma być zamknięty to jest dla niego coś nowego i źle to przeżywa, tzn, szczeka i wyje?
[ Dodano: 06-09-2012, 01:18 ]
I czy raczej trzymacie klatki w innym pomieszczeniu czy w sypialni?
Jira - 06-09-2012, 08:06
Martzel, wiem że pytanie nie do mnie ;p Ale jak już pies jest nauczony w klatce siedzieć - to nie ma potrzeby go tam codziennie zamykać - tylko w miarę potrzeb. Co innego na opczątku - nawet kilka razy dziennie ale na bardzo krótki czas albo z jakąś pyszną kością.
Co do wycia - jak dobrze przeprowadzisz przyzwyczajanie do klatki to nie powinien a nawet jeśli - to nie długo. Najważniejsze trzymać się zasady - można psa wypuścić tylko i wyłącznie jak leży i jest cicho. I lepiej wypuścić go zanim zacznie się niecierpliwić niż potem przeczekiwać. Ale jak już się zdarzy - to przeczekać trzeba.
I ja na przykład trzymam klateczki w sypialni
Martzel - 06-09-2012, 08:52
Jira, dzięki za podpowiedź
Aphis - 06-09-2012, 10:15
Ja zostawiałam Runce jakieś przysmaczki, ulubione zabawki i coś z moim zapachem nie miałam problemu by ją przyzwyczaić do klatki. Sama do niej wchodziła ))))))
mibec - 06-09-2012, 10:21
Martzel, widze ze Jira, udzielila Ci odpowiedzi - zycze cierpliwosci w treningu
| Martzel napisał/a: | | trzymacie klatki w innym pomieszczeniu czy w sypialni | klatki stoja w jadalni, ktora docelowo (jak uporamy sie do konca z remontem) ma byc psim pokojem; postaram sie wieczorem zrobic fotke, zeby pokazac jak to wyglada
Mysle, ze klatka rownie dobrze moze byc w sypialni - u nas tak nie jest, bo mamy pietrowy dom, spimy na pietrze, a psom nie wolno biegac po schodach, tylko wieczorem wchodza, a rano schodza (Barney jest znoszony).
szalej - 06-09-2012, 17:46
U nas klatka stoi w kuchni. Bliska od początku ją lubiła i sama w niej spędzała czas, z własnej nie przymuszonej woli. Dostaje tam jeśc i wogóle wszystkie super fajne rzeczy.
Od niedzieli nie mamy naszej klatki i życie nam się wywróciło do góry nogami, nawet nie wiedziałam, oddając ją, że jest taka ważna
Bliska chodzi po domu, jakby nie mogła znaleźć swojego miejsca, nie wie gdzie leżeć, gdzie spać, gdzie dostanie jedzenie, ciężko na nią patrzeć Dobrze, że już od dziś mam wolne, więc z nią posiedze a w niedziele klatka wraca <jupi>
donia457 - 11-09-2012, 11:26
my skorzystalismy z okazji i w sobote zakupilismy Redzie nowa klateczke,Redzia w niej ginie jest wielka i juz w kuchni jej nie rozstawie
dominika92 - 11-09-2012, 11:44
Ja się zastanawiałam nad klatką, ze względu na lęk separacyjny i obawy, że pies jak przestanie wyć to zacznie niszczyć..ale póki co codziennie zostaje sama na 1-1,5h, dziś zostanie na co najmniej 2h i nic nie niszczy tylko idzie spać..ale nie wiem czy to się nie zmieni, jak zacznie zostawać sama na 8h..
donia457 - 11-09-2012, 12:49
zauwazylam ze Reda lubi w klatce siedziec zanim ja rozloze to juz moja bestyjka w niej siedzi ,my rozkladamy klatke jak gdzies wychodzimy tak jak jestesmy klatki nie ma jest zlozona i schowana dzieki temu ze reda odczasu do czasu siedzi w klatce to na wystawach jak jestesmy grzecznie dziewczyna w niej siedzi bez zadnych piskow i jazgotow
Paseczka - 11-09-2012, 13:51
U nas Anika jak tylko zobaczy rozłożona klatkę, to od razu w niej jest. Zawsze jej się dobrze kojarzyła, znosi tak swoje misie, zabawki, smakołyki i się kładzie..
szalej - 11-09-2012, 16:31
Bliska nawet teraz leży w klatce, jednoczesnie bedac obok moich nóg Jest zakochana w klatce, i tęskniła za nią Szkoda, że moją klatke tak ciężko się rozkłada i składa...
Nikaaa - 11-09-2012, 16:49
dominika92, Jesskowa jak przestała piszczeć to od razu zaczęła niszczyć, nie mogliśmy nawet iść wyrzucić śmieci żeby nie ściągneła czegoś ze stołu czy nie wyciągneła ze zlewu. Myśle że skoro Helenka tak ładnie zostaje te 1,5h to 8 powinna przetrzymać, lęk nie jest chyba aż tak silny
dominika92 - 11-09-2012, 17:01
Nikaaa, gdzieś czytałam, że jak już godzina jest osiągnięta i bez pisków to znaczy, że już będzie dobrze. No ale to do sprawdzenia
seba000 - 29-09-2012, 16:04
Czy w takiej klatce mogę psa zamykać podczas gdy będę w pracy? Np wstaję daje mu jeść, wyprowadzam na spacer, jadę do pracy i otwieram klatkę?
dominika92 - 29-09-2012, 16:08
seba000, tak, pod warunkiem, że wcześniej przeprowadzisz odpowiedni trening klatkowy, czyli nauczysz psa, że tam jest jego miejsce i jest tam bezpieczny. Nie można psa pierwszego dna zamknąć w klatce na 8h tylko stopniowo do niej przyzwyczajać.
seba000 - 29-09-2012, 16:12
A jak taki trening ma wyglądać? Wiem że w klatce powinnien on mieć legowisko, jakieś zabawki, miske z wodą i jedzeniem.
Nikaaa - 29-09-2012, 16:13
seba000, http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm
seba000 - 29-09-2012, 16:14
Dzięki za pomoc, przepraszam za nadmiar pytań i niewiedze ale wydaję mi się że po to jest forum. Nie chcę zrobić psu krzywdy i chcę aby jak najlepiej się czuł.
Nikaaa - 29-09-2012, 16:17
seba000, pytaj ile chcesz, ale staraj sie też czytać, bo wiele pytań które zadajesz już padło
ppaula2 - 29-09-2012, 16:20
seba000, BARDZO dobrze o Tobie świadczą te pytania
I wierzę, że maluszek będzie miał u Ciebie raj.
Super!
Aby każdy tak bardzo mocno przygotowywał się do swojej roli.
seba000 - 29-09-2012, 16:30
A moglibyście jeszcze podpowiedzieć jaki rozmiar tej klatki będzie odpowiedni?
Nikaaa - 29-09-2012, 16:33
seba000, ja bym proponowała klatkę około 90cm długości. Musi być taka, aby pies mógł w niej swobodnie stanąć (oczywiście dorosły ) ale nie zbyt duża, bo klatka powinna być przytulna. Póki piesek będzie mały mozesz napchać mu tam poduszek, aby było przytulniej.
seba000 - 29-09-2012, 16:43
długośc 107 cm
szerokośc 68 cm
wysokośc 75 cm
Znalazłem coś takiego chce mu tam wsadzić kocyk i legowisko, lecz szukam czegoś czego nie pogryzie. Poduszki mam ale w środku jest materiał, wata, gąbka i boje się że jeśli poduszke przegryzie to może zjeść coś co może mu zaszkodzić.
Baszka - 29-09-2012, 20:11
Wystarczy legowisko.
Nie powinno mu zaszkodzić jak je pogryzie...najwyżej zobaczysz qpola w kolorze wypełnienia ....
Najważniejsze nauczyć malucha, żeby klatkę traktował jak swoje naulubieńsze miejsce w domu.
tenshii - 12-12-2012, 16:21
| ppaula2 napisał/a: | | ja w domu mam klatkę i jak psiak rozrabia to idzie tam na odpoczynek. |
brzmi jak zamykanie za karę, a główny zamysł klatki jest od tego daleki
ppaula2 - 12-12-2012, 16:46
tenshii, bo to jest kara.
W ten sposób moje psiaki wiedzą, że przekroczyły pewne granice.
Pobyt w klatce trwa 5-10 min, po czym gdy pies się uspokoi zostaje wypuszczany.
Z reguły głupawka i gryzienie domowników się nie powtarza.
Jeżeli jednak się powtórzy to przechodzimy raz jeszcze ten sam proces.
Efekt jest taki, że Novika i Suri momentalnie załapały w ten sposób co im wolno a co nie jeżeli chodzi o zawchowanie w stosunku do dzieci.
Z Funią trwało to o wiele dłużej gdyż nie miałam klatki i nie stosowałam metody izolacji.
Sama dzieci z tego co kojarzę nie posiadasz. Więc nie znasz problemu dziecka bojącego się własnego cienia w domu ze względu na niesfornego szczeniaka.
Ja niestety znam to doskonale. Wychowałam 3 psy (w tym 2 od urodzenia).
Moje psy w wieku 3-4 miesięcy zachowywały się poprawnie (ten problem już zniknął).
Milena - 12-12-2012, 16:49
ppaula2, a czy klatka służy Ci tylko do tego aby psa odizolować momentach niepoprawnego zachowania ? czy jeszcze np. psy są w niej zamykane kiedy wychodzicie z domu itp ?
ppaula2 - 12-12-2012, 16:54
Milena, klatkę mam tylko i wyłącznie dla Suri.
W ciągu dnia jest bardzo rzadko zamykana (chyba, że za mocno się rozkręci) bo u nas cały czas ktoś jest w domu. Za to klatka jest cały dzień otwarta i Suri w niej śpi kiedy chce. Na noc z opawy na to, że mogłaby coś chcieć pociumkać śpi w zamkniętej klatce
Klatki się nie boi, bardzo ją lubi.
Wykorzystuję ją do nauki stosownego zachowania w domu, co muszę się przyznać, że idzie mi bardzo dobrze.
Każdy ma swoje przyzwyczajenia i swoje metody wychowawcze. Zarówno do dzieci jak i do psów.
Opatentowałam tą metodę na Novice, która jest psiakiem o cudownym charakterze.
Na Suri też to działa, bo nie pamiętam kiedy podgryzła moje dziecko (teraz zamiast moich dziec gryzie po łapach Funie i Novikę).
tenshii - 12-12-2012, 16:58
| ppaula2 napisał/a: | Sama dzieci z tego co kojarzę nie posiadasz. Więc nie znasz problemu dziecka bojącego się własnego cienia w domu ze względu na niesfornego szczeniaka.
Ja niestety znam to doskonale. Wychowałam 3 psy (w tym 2 od urodzenia).
Moje psy w wieku 3-4 miesięcy zachowywały się poprawnie (ten problem już zniknął). |
a Ty jak zwykle robisz z niczego problem urastający do rangi osobistych zagrywek - wyluzuj troszkę
napisałam:
| Cytat: | | brzmi jak zamykanie za karę, a główny zamysł klatki jest od tego daleki |
a nie, że robisz źle a Twoje dzieci powinny być drapane czy tam gryzione przez szczeniaka
Chodziło bardziej o to, że mnie klatka kojarzy się z azylem, a nie karą i kiedy jest jako kara wykorzystywana nie powinna robić za azyl.
ppaula2 - 12-12-2012, 17:00
tenshii, ja robię problem?
Z czego?
Spokojnie wytłumaczyłam jak to u mnie wygląda.
Skomentowałaś moją wypowiedź to wytłumaczyłam o co chodzi.
Ale....
Ja mam taką zasadę, że nie posiadając kota w domu nie doradzam komuś jak ma labka z nim oswajać
Di - 12-12-2012, 17:02
ppaula2, nie tylko dzieci boją się własnego cienia ^^ też przeżywałam katorgę (21 letnia BABA), momentami pojąc się własnego psa.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale głównym założeniem klatki jest zostawianie w niej psa pod naszą nieobecność, gdy wychodzimy z domu itp. Więc jeżeli jest miejscem kary, to równocześnie psy nie są w niej zamykane, gdy wychodzicie, bo to zaś sugeruje psom, że wy wychodzicie, a one mają karę.
I chyba tym tokiem rozumowania podążała tenshii.
// Edit.
pisałam posta, gdy skończyło się na poście Mileny. Nie chcę się więc mieszać w żadna osobiste dyskusje.
tenshii - 12-12-2012, 17:03
| ppaula2 napisał/a: | Z czego?
Spokojnie wytłumaczyłam jak to u mnie wygląda.
Skomentowałaś moją wypowiedź to wytłumaczyłam o co chodzi. |
no właśnie z tego co napisałam
wystarczyło napisać, że u Was klatka robi za karę dla psa i temat skończony, a Ty wyskakujesz z tym, że nie posiadam dzieci. Problem poruszony przeze mnie tyczy się klatki a nie dzieci.
| ppaula2 napisał/a: | Ja mam taką zasadę, że nie posiadając kota w domu nie doradzam komuś jak ma labka z nim oswajać |
czy ja Ci napisałam jak masz robić? Albo że robisz źle?
Ewelina - 12-12-2012, 17:07
U mnie jest tak, że jak Yoko przegina idzie za karę na balkon. I teraz jest tak, że sama na ten balkon nie pójdzie, bo dla niej to kara i nic przyjemnego, ale każdy pies jest inny.
Od małego zamykałam ją na balkonie, żeby się wyciszyła. Szybko załapała, że nie można podgryzać Kuby.
ppaula2 - 12-12-2012, 17:12
Być może takie są Wasze lub ogólne założenia.
Ja ich nie neguję.
U mnie to działa tak jak opisałam.
Suri klatkę ma jako posłanie, sama do niej wchodzi i spędza w niej czas.
Gdyby traktowała ją jako karę na 100% nie chciałaby w niej spać i przebywać
Co nie zmienia faktu, że metoda dla mnie jest bardzo dobra. Ale być może zalezy to od podejścia w jaki sposób emocje są psu przekazywane? Bo ja nigdy psa w złości w klatce nie zamknęłam. Zawsze starałam się być opanowana aby nie wyczuła mojej frustracji, więc być może dlatego nie traktowała tego jak coś złego tylko jak chwila odpoczynku od wygłupów?!
Dla mnie to już koniec tematu.
Ja już napisałam co u mnuie działa i jak ja to robię.
Osoba która zadała pytanie SAMA wyciągnie sobie z tej dyskusji wnioski.
Ja nikogo do niczego nie zmuszam. I daje przykłady ze swojego życia i z tego co u mnie działa. Ale tak jak nie na każdego człowieka działa to samo tak samo to samo nie podziała na każdego psa.
Ewelina - 12-12-2012, 17:16
| ppaula2 napisał/a: | | Ale tak jak nie na każdego człowieka działa to samo tak samo to samo nie podziała na każdego psa. | dokładnie tak. Każdy robi jak uważa i na pewno nikt z nas nie krzywdzi tym psa
ppaula2 - 12-12-2012, 17:20
| tenshii napisał/a: | | wystarczyło napisać, że u Was klatka robi za karę dla psa i temat skończony |
Miałam tak napisać bo Ty tak twierdzisz?
Dlaczego mam pisać coś co jest nie zgodne z prawdą?
U nas klatka służy do kilku rzeczy
A z tego chyba już nie muszę się tłumaczyć
tenshii - 12-12-2012, 17:45
ppaula2, dla mnie to Ty możesz w tej klatce zamykać wszystkie swoje psy na raz.
Nie napisałam ani słowa o dzieciach czy metodach wychowawczych, ani o słuszności decyzji.
Poruszyłam problem klatki jako kary i jeśli uważasz, że można połączyć klatkę jako azyl i karę jednocześnie to w porządku - o tym możemy dyskutować.
Tym czasem Ty - nie pierwszy raz zresztą - zwykły post na forum traktujesz jako obrazę majestatu matki i hodowcy, co najmniej jakbym napisała, że w każdej z tych ról pozostawiasz wiele do życzenia.
Tak bardzo nie przyjmujesz krytyki (nawet nie krytyki a dyskusji), że za każdym razem od razu jest gołota pierwsze starcie.
Poruszony problem NIE MA NIC wspólnego z tym czy dzieci posiadam czy nie bo nie dotyczy on dzieci a klatki traktowanej jako kary za COKOLWIEK niepożądanego przez przewodnika w psim zachowaniu.
Temat osobistych wycieczek uważam tym samym za zamknięty.
micbuchi - 12-12-2012, 21:54
Dziewczyny, ochłońcie!
ppaula błędnie określiła kilkuminutowe zamknięcie rozbrykanego psiaka w klatce jako "karę" w naszym rozumieniu tego słowa. Ja traktowałbym to raczej jako chwilową izolację od reszty świata - w tym momencie naj naj naj fajniejszego. Czy odeślemy psa do innego pomieszczenia, czy do własnej klatki nie ma moim zdaniem większego znaczenia. Karą w tym przypadku nie jest "więzienie" tylko chwilowe pozbawienie psa możliwości zabawy.
nata - 12-12-2012, 22:07
| micbuchi napisał/a: | | Czy odeślemy psa do innego pomieszczenia, czy do własnej klatki nie ma moim zdaniem większego znaczenia. |
Ma, jeśli chcesz stosować później klatkę, jako azyl do samodzielnego zostawania w domu i oduczania lęku separacyjnego
Nikaaa - 12-12-2012, 22:09
| micbuchi napisał/a: | | Czy odeślemy psa do innego pomieszczenia, czy do własnej klatki nie ma moim zdaniem większego znaczenia | Oczywiście, że ma to znaczenie. W klatce pies ma być nietykalny. To ma być jego schronienie, jego azyl, gdzie czuje sie najbezpieczniej. Więc należy zdecydować czy klatka służy jako kara czy jako schronienie na noc. Bo pies nie odróznia czy to kolejna kara czy pora iść spać. Jeśli chce się odizolować psa mozna to zrobić zamykając go w łazience/innym pomieszczeniu.
| micbuchi napisał/a: | | Karą w tym przypadku nie jest "więzienie" tylko chwilowe pozbawienie psa możliwości zabawy. | Podczas treningu klatkowego uczymy psa, że w klatce spotykają go same najfajniejsze rzeczy, znajduje tam smaczki, dostaje kości, jedzenie. Więc ograniczanie wolności i odizolowywanie od zabawy kłóci się z tym dość mocno.
| micbuchi napisał/a: | | ppaula błędnie określiła kilkuminutowe zamknięcie rozbrykanego psiaka w klatce jako "karę" w naszym rozumieniu tego słowa |
| ppaula2 napisał/a: | | tenshii, bo to jest kara. |
Gdzie tu błąd?
[ Dodano: 12-12-2012, 22:11 ]
Jeśli ktoś chce stosowac klatke jako karę jego sprawa, ale nie można czynic z klatki wielofunkcyjnego urządzenia, bo pies nie rozróżnia kiedy idzie za karę a kiedy nie.
Karoola - 12-12-2012, 22:27
Hmmm tak się zastanawiam, czy rzeczywiście pies nie rozróżnia tych dwóch sytuacji. Bo czy my coś nazwiemy karą (a choćby Karen Pryor w swoich książkach powołując się na wielu behawiorystów i szkoleniowców nie potrafi do końca zdefiniować kary) nie ma zbyt wielkiego wpływu na samo zachowanie, że stanie się karą itp. Wprowadzenie psa do klatki (oczywiście spokojne, bez krzyku/klapsów/nawet patrzenia się i odzywania się) nie narusza przecież jej "azylowego" charakteru.
Więc właściwie nie da się jednoznacznie stwierdzić.
Oczywiście lepiej psu i sobie nie mieszać i nie utrudniać życia dla zasady, ale z konieczności?
Z innej beczki, gdzie "karnego jeżyka" ustawiała super niania? To nie było chyba nigdy w pokoju dziecka?
kasiek - 13-12-2012, 02:00
Chociaz nie posiadam klatki ,to mysle ze przyczynia sie do spokojnego zostawiania psa w domu podczas naszej nieobecnosci.
Jest to oaza psa ,ktory czuje sie w niej bezpiecznie i spokojnie.
Moim skromnym zdaniem klatka nie sluzy jako kara za zle zachowanie.
Czemu nie pomyslalam wczesniej o zakupie takiej klatki ? ile bym miala mniej klopotow z glowy i ....
anna34 - 13-12-2012, 08:10
U nas kara za wymuszanie i nagminne szczekanie Choppera jest wyprowadzenie go do łazienki na pare sekund lub minut(bo czasem otwarcie drzwi nie powoduje,że łobuz wychodzi).
I napewno pies rozumie,że to kara jest bo po wyjściu z łazienki nie szczeka,nie wymusza tylko idzie spać.
Klatki nigdy nie miałam,ale czytając na jej temat też zrozumiałam,że to ma być azyl,dom dla psa,wiec nie powinien tam trafiać za złe zachowanie.
wujo33 - 06-01-2013, 12:14
Witam wszystkich
A, co powiece żeby do klatki zamontować taki wybieg podczas naszej nieobecności w domu.
Z jednej strony labek ma azyl, klatka zostaje otwarta ale obszar ruchowy labradora ogranicza wybieg dołączony do klatki.
pasiconik - 06-01-2013, 12:24
wujo33, a masz na myśli szczeniaka czy dorosłego psa?
Paseczka - 06-01-2013, 18:51
A my właśnie robimy klatkę na zamówienie, jedynie do domu. Trzy wyjścia, wielka, w której wszystkie psy razem będą mogły się położyć. A na klatce materac
Karoola - 06-01-2013, 19:37
Paseczka, wow, jakie będzie mieć wymiary?
wujo33 - 06-01-2013, 19:42
Cześc Pasiconik Fajną masz tą czarnuszke.
Jeżeli chodzi o klatke to miałem na myśli szczeniaka
Paseczka - 06-01-2013, 22:55
1,9m szerokości/3m długości/1,4m wysokości. i stanie w korytarzu.
Karoola - 07-01-2013, 01:00
Paseczka, będzie się dało przejść chociaż?
donia457 - 07-01-2013, 01:05
Paseczka, no to całkiem malusia ta klateczka bedzie
Paseczka - 07-01-2013, 01:05
taaa, spokojnie Bez najmniejszego problemu
Karoola - 07-01-2013, 15:32
Paseczka, koniecznie chciałabym zobaczyć kiedyś Wasz dom! Tyyle psów i fascynujący ludzie - serio! Wstaw potem zdjęcie, jak zmontujecie tego giganta
Paseczka - 09-01-2013, 21:42
Karoola, zapraszam, ale po zimie
Tereny mamy też fajne więc jest jak i z psami pobiegać i puścić psiaka
Pablo - 15-02-2013, 18:21
Nie ma ktoś klatki do odsprzedania? Dzisiaj, po wyrządzeniu przez Birmę pod nieobecność domowników kolejnych wymiernych szkód, podjęliśmy z żoną decyzję o tym, że psiura będzie w godzinach pracy spędzała czas w ciupie. Tylko klatki trochę drogie, więc chętnie używaną/niepotrzebną odkupię w dobrej cenie
Paseczka - 17-02-2013, 00:34
A propos naszej klatki. Trochę ją obniżyliśmy i ustawiliśmy inaczej, teraz tylko kończymy zabudowę i otwór od góry
Karoola - 17-02-2013, 00:38
Paseczka, jak zakończysz swoje dzieło, to pochwal się tą instalacją
Paseczka - 18-02-2013, 19:37
Oj, mam nadzieje że w tym tygodniu już wszystko bedzie skończone. Domek mój nie jest aż tak duży, aby zmieścily się w nim zarówno klatki metalowe jak i stawiana konstrukcia drewniana I jeszcze dało się mieszkać
Większość metalowych i tak juz sprzedałam, więc mam miejsce, aby zyc
Nusia36 - 06-03-2013, 20:25
czy moze ci mi powiedziec czy ta klatka jest warta 199zł czy to sie zaraz rozpadnie?? ma ktoś taką chodzi o rozmiar XL http://www.zooplus.pl/sho...nsportowe/32926
pasiconik - 06-03-2013, 21:09
Nusia36, my taką mamy, jest stabilna, świetnie się sprawdza. A zapłaciłam chyba nawet z 50zł więcej
PeKa - 09-04-2013, 22:58
Czy takie wymiary będa ok? http://allegro.pl/czarna-...3146240736.html
Nie zdecydowalem sie jeszcze bo nie moge sobie małej w tym wyobrazic przez 9 godzin...
Karoola - 09-04-2013, 23:05
PeKa, wymiar ok Zastanów się jeszcze porządnie
mibec - 10-04-2013, 10:08
PeKa, wymiar w porzadku - 9 godzin to dosc dlugo, wiec musisz zapewnic malej porzadny spacer rano i zaraz jak wrocisz do domu.
Zostaw jej wode w klatce (ja polecam miski zawieszane), zamrozonego konga, cichutko wlaczone radio i powinno byc ok. Zima my zostawiamy tez mala lampe zapalona, zeby nie siedzial po ciemku.
PeKa - 10-04-2013, 14:51
Klatka kupiona....
mibec - 10-04-2013, 15:17
PeKa, teraz dobry trening i uwierz mi ze bedzie dobrze
Wiesz jak trening przeprowadzic?
PeKa - 10-04-2013, 23:31
Coś tam wiem
mibec - 11-04-2013, 09:37
| PeKa napisał/a: | | Coś tam wiem |
Jak cos to podaje link do sciagi: http://www.radosnypies.co...ening-klatkowy/
Powodzenia
PeKa - 11-04-2013, 10:27
mibec, dzięki! Coś czuje, że czeka mnie dłuuuuuuga droga, zeby Roxane przyzwyczaić Uparta jest jak osioł.
mibec - 11-04-2013, 10:40
PeKa, Barney sie przekonal jak moj maz wszedl do klatki, moze tak sprobuj?
PeKa - 12-04-2013, 07:58
mibec, też już o tym czytałem gdzieś, jeżeli zajdzie taka potrzeba to i się spać mogę z nią tam położyć
nikolajewna - 12-04-2013, 09:39
można też do klatki włożyć np. jakąś koszulkę, w której chodziłeś
Chelsea - 12-04-2013, 09:50
u nas było expresowe przyzwyczajenie do klatki pierw wszedł do niej syn a potem Czesia Czesia ma tam swoje zabawki kołdrę i 2 poduszki
Martzel - 12-04-2013, 10:28
U nas pierwsza noc z psem i klatką - ja spałem w klatce, a Tośka obok. Nad ranem tylko weszła i wysikała się w środku
PeKa - 12-04-2013, 12:59
nikolajewna, ooo myśle, że to jest dobry pomysł
Martzel, umarłem
Zobaczymy jak to będzie, kurier dzwonił będzie koło 16.30.
Almathea83 - 16-04-2013, 08:19
PeKa, jak trening?
PeKa - 16-04-2013, 08:31
No... myślałem, że będzie gorzej. Rozłożyłem klatkę i jej ciekawość wygrała, od razu wlazła W sumie potrenowaliśmy ze smakami półtorej dnia. Wstawiłem miskę z wodą, zabawki, gryzaki i inne pierdółki, zostawiłem klatkę otwartą i często wchodziła zobaczyć co tam fajnego jest czy napić się wody (częściej pije wodę z miski wstawionej do klatki niż ze starej). Masa smaków niespodzianek (tak jak w linku, który podała mibec). Niestety, musiałem pominąć punkt z filmem Poniedziałek musiała już spędzić w nowym domu No więc w niedzielę pierwsze wyjście na 15 min i aż przed blokiem słyszałem ujadanie. Po powrocie ze sklepu już była cisza. Kolejne w niedzielę na 30min i także zaraz po wyjściu szczekanie, gdy wróciłem już cisza. Wczoraj została w klatce sama od rana, nie szczekała, przynajmniej przez chwilę na pewno bo nie słyszałem nic. Gdy wróciłem do domu nie zainteresował jej nawet dający o tym znać domofon. Gdy wszedłem do pokoju, leżała sobie niewzruszona Niestety wody ani szamy nie ruszyła. Później, wieczorem oszamała w klatce wszystko. Dzisiaj zostawiłem ją z radyjkiem dodatkowo i jak wychodziłem to wrzuciłem smakule. Była cisza
Jedno pytanie, czy teraz zliwkidować miski w kuchni i zostawić tylko te w klatce?
mibec - 16-04-2013, 10:00
PeKa, super - widzisz ze nie taka tragedia ta klatka
| PeKa napisał/a: | | czy teraz zliwkidować miski w kuchni i zostawić tylko te w klatce? | szkoly sa dwie pytanie jak Ci wygodniej? Ja mam duzy dom, wiec misek na wode mam kilka w roznych miejscach w domu, natomiast po treningu miska na karme "wyszla" z klatki - w klatce je tylko smaczki, kongi.
PeKa - 16-04-2013, 10:04
mibec, nie robi mi różnicy czy miski będą dwie czy jedna Więc wnioskuje, że w takim przypadku lepiej niech sobie będą dwie
pasiconik - 16-04-2013, 13:59
PeKa, u nas przy treningu klatkowym przełomem stało się... okrycie klatki. Wcześniej, gdy stała goła klatka to Figa łapami próbowała otworzyć ją, a wystarczyło, że przykryliśmy klatkę dużym kocem (tak, że zasłonięte były wszystkie ścianki poza frontem, i pies zaczął spędzać tam coraz więcej czasu. Przykrycie daje poczucie norki, bezpieczeństwa, i sprzyja snu piesa, bo jest niejako w półmroku.
Almathea83 - 09-05-2013, 13:53
przedstawiamy nowy mebel M1 tak obszerne, że prawie że M2
mibec - 09-05-2013, 13:59
Almathea83, fiu-fiu ale wypasna chata
Jak sie Moreniakowi podoba?
Almathea83 - 09-05-2013, 14:02
mibec, wszedł bez problemu, posypałam mu smaczkami, dałam zabawkę edukacyjną, którą tam zaniósł i wyłuskiwał smaczki, więc jestem dobrej myśli. Rozumiem, że jego legowisko może tam być od pierwszego dnia? Oczywiście teraz kilka dni klatka będzie stała otwarta- czas na oswajanie
[ Dodano: 09-05-2013, 14:05 ]
dodam tylko, że obecnie legowisko pełni funkcję maty na jedzenie konga i smaczków, bo Moren standardowo śpi ze mną w łóżku
pasiconik - 09-05-2013, 21:13
Oho! To się Moren doigrał Figusława już tak do klatki przywykła, że nieraz jędza mała nie chce z nami w łóżku spać, tylko idzie do siebie Nie jest już w ogóle w niej zamykana, nawet jak zostaje sama w domu, ale ewidentnie lubi tam przebywać, dlatego zostanie, przynajmniej na razie.
| Almathea83 napisał/a: | | Rozumiem, że jego legowisko może tam być od pierwszego dnia? | U nas tak było, nie zauważyłam negatywnych skutków
Almathea83 - 09-05-2013, 21:37
pasiconik, u nas klatka jest tylko z jednego powodu- wyjazdu w 2 psy, które nie potrafią ze sobą odpoczywać Moreniu w domu jest aniołeczkiem i nie niszczy, więc nie mam w planach zamykać go w trakcie mojej nieobecności
PeKa - 10-05-2013, 07:38
Almathea83, no to widze u tego samego dewelopera kupiliśmy mieszkania
Ola, ale zastanawiam sie, czy jedne do drugiego nie bedzie ujadal itd. gdy Moren bedzie zamkniety a Torek nie.
Ma ktoś może pomysł na uniemożliwienie wylewania wody w klatce? mibec, pisałaś o jakichs podwieszanych miskach, nie moge czegoś takiego znależć, chyba, że dla chomika
nikolajewna - 10-05-2013, 07:44
Almathea83, ooooo widzę, że Moreniak ma nawet aneks kuchenny, jadalnię Poszalałaś
mibec - 10-05-2013, 10:31
PeKa:
http://allegro.pl/miska-d...3216438564.html
http://allegro.pl/dingo-m...3177836365.html
choc ta pierwsza troche malutka.
Almathea83 - 10-05-2013, 10:34
| PeKa napisał/a: | u tego samego dewelopera kupiliśmy mieszkania |
| PeKa napisał/a: |
Ola, ale zastanawiam sie, czy jedne do drugiego nie bedzie ujadal itd. gdy Moren bedzie zamkniety a Torek nie. |
nigdy nie dopuściłabym do takiej sytuacji! obaj będą w klatkach i to najlepiej jak klatki będą przykryte, żeby się wzajemnie nie nakręcali
nikolajewna, a jak! jeszcze z 15 cm wyżej i by była dodatkowo antresola na wypasie
PeKa - 10-05-2013, 10:45
mibec, dzięki, na 100% ta przykręcana, bo tak zwyczajnie powieszona, to pfff... jeszcze większa frajda jak sie bedzie rozlewało
Almathea83, tak wywnioskowałem właśnie, że jeden to nie ma sensu siedzieć w klacie, po tym jak zobaczyłem filmik gdzie oboje są "uwiązani"
| Cytat: | jeszcze z 15 cm wyżej i by była dodatkowo antresola na wypasie |
No to bierz za jakąś spawarke i jedziesz
mibec - 10-05-2013, 10:47
| PeKa napisał/a: | | na 100% ta przykręcana, bo tak zwyczajnie powieszona | ja mam w obu klatkach podwieszane, ale przyczlapione na "trytytki"
Szopen - 10-05-2013, 10:59
U nas Oris ma taki swój kont.
Trafia tam jak np. są goście a on akurat chce się bawić
PeKa - 10-05-2013, 11:10
mibec, dla mojej diablicy to za mało Najlepiej przyspawać! W każdym razie dziękuje za przekonanie mnie do klatki, gdyz nie mialem jeszcze okazji tego zrobic. Przy odpowiednim podejściu super rozwiązanie
mibec - 10-05-2013, 11:12
PeKa, do uslug..
Pikuś - 17-05-2013, 19:39
Ja mam małe pytanie Jak wybrać dobry rozmiar klatki? To jest wydatek, nie oszukujmy się, a nie chcę, żeby okazała się za mała
Karoola - 17-05-2013, 19:50
Pikuś, dla Mazaka?
Moja koleżanka kupiła dla swojego bichona największą, jaka była. Dwa duże albo trzy mniejsze laby się w niej zmieszczą
Pikuś - 17-05-2013, 19:56
Karoola, tak, dla Mazaka | Karoola napisał/a: | | Moja koleżanka kupiła dla swojego bichona największą, jaka była. Dwa duże albo trzy mniejsze laby się w niej zmieszczą | Matko Bosko Częstochowsko aż tak dużej to ja nie potrzebuję, nawet nie zmieszczę nigdzie Kiedyś czytałam, że jak pies się rozłoży w klatce to powinien dotykać scianek, ale nie mam pojęcia czy to prawda
Almathea83 - 17-05-2013, 20:19
Pikuś, teoretycznie klatka powinna mieć co najmniej tyle długości, ile pies od nosa do nasady ogona (niech se ogon wylata ), szerokości tyle żeby mógł się wyłożyć na boczku no i wysokości co najmniej tyle, ile pies nie wiem jakim dużym psem jest Mazakale taka powinna styknąć http://sklep.canifel.pl/icrate-1524dd.html
Ogólnie patrz, żeby drzwiczki były jak największe, mnie Łukasz uświadomił, że jak będą małe to pies niechętnie będzie tam wchodził- ale nie przetestowałam i mamy spore drzwi
p.s. skąd pomysł na klatkę?
Pikuś - 17-05-2013, 20:28
Almathea83, dzięki za rady, niestety ta klateczka będzie za mała na długości Mazak ma 99cm, wysokości w kłębie 38cm. Będę szukać, dzięki! | Almathea83 napisał/a: | | p.s. skąd pomysł na klatkę? | Mazak nie lubi gości, więc jak w przyszłym domu (a może i w obecnym jeszcze) jak będą goście, to będzie odsyłany do pokoju z jego bezpieczną klateczką do której, żaden groźny ludź się nie zbliży Jak będzie zostawał sam, to klatka będzie otwarta
Almathea83 - 17-05-2013, 20:41
Pikuś, cm od głowy do początku ogona?! to tyle co Moren mniej więcej
Pikuś - 17-05-2013, 20:43
Almathea83, no od nosa, aż po samą merdającą końcówkę, bez ogona to ma z 70 Mi się hybryda trafiła
Karoola - 17-05-2013, 21:08
Pikuś, aż zmierzę mojego pchlarza jaki jest długi
szalej - 17-05-2013, 21:23
Pikuś, ja dla labradora mam 91 cm klatke wiec mysle ze dla mazaka bedzie zdecydowanie za duza w mojej mieszczą się dwa laby na ścisk
Pikuś - 17-05-2013, 21:36
Się zaraz okaże ze jest długości laba Ale 4 razy mierzony, margines błędu to jakieś 2 cm
szalej - 17-05-2013, 22:10
Pikuś, Bliska z ogonem wyszła mi 130 cm. ma klatke 91 i jest idealna
Pikuś - 17-05-2013, 22:39
szalej, dzięki Czyli 76cm dla nas będzie ok
Baszka - 18-05-2013, 15:03
Moja /chyba standardowa/ klatka to wymiary 77 cm szerokość, 124 cm długość i 78 cm wysokość.
Mieściły się tam zarówno różnej miary labradory jak i goldeny...oczywiście nie wszystkie naraz ....ale bywało że dwa spały razem w jednej klatce i nie było im ciasno
dominika92 - 01-06-2013, 13:01
Nam behawiorysta doradził by kupić klatkę ze względu na lęk separacyjny Heli. W domu już jest ok, ale jak gdzieś wyjedziemy to gorzej..także potrzebny nam taki kawałek domu do przenoszenia ze sobą
Klatka zamówiona powinna być w poniedziałek lub wtorek..i tak się do tego zbieraliśmy już długo, ale w końcu się udało.
Klatka rozmiar 91, bo jak to stwierdził behawiorysta to ma być nora, a nie salon .
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 09:02
ok, z przyczyn poruszanych w temacie o zostawianiu psa samego i nauki przesypiania nocy, skłaniamy się ku klatce.
Pytanie czy ktoś ma może na sprzedaż/wydanie klatki dla małego labradora z Poznania (spokojnie mogę podjechać po nią jakiś kawałek).
Wolałbym nie kupować drogiej nowej klatki (bo mamy już całą szafę drogich rzeczy które się nie przyjęły, np legowisko które było lepsze do gryzienia i sikania tam niż do spania, kocyk który nadawał się jedynie do ciamkania i uciekania z nim itp.
Szukamy więc rozwiązania które pozwoli nam to najpierw wypróbować.
Ew. jeżeli ktoś ma taką możliwość pożyczyłbym taką klatkę na 2 tyg i jeżeli się przyjmie chętnie ją kupię (wtedy cena może być już nawet nieco wyższa, bylebym wiedział że nie będzie to kolejny grat do piwnicy.
Będziemy wdzięczni za pomoc.
mibec - 09-08-2013, 09:35
KASIAiBŁAŻEJ, sprawdzaliscie na allegro?
| KASIAiBŁAŻEJ napisał/a: | | mamy już całą szafę drogich rzeczy które się nie przyjęły, np legowisko które było lepsze do gryzienia i sikania tam niż do spania, kocyk który nadawał się jedynie do ciamkania i uciekania z nim itp. | te rzeczy beda do uzytku jak psiak podrosnie, wiec tym sie nie martw
Jesli dobrze przeprowadzicie trening klatkowy, watpliwe zeby klatka sie nie sprawdzila.
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 09:53
no dobra chyba bez allegro się nie obędzie:
http://allegro.pl/super-p...3443707925.html
co myślicie o takiej?
do tego miska z wodą oraz jakiś materacyk trzeba by kupić do środka, choć czuję że znowu będzie go żarł...
Trochę mnie martwi tylko ten plastikowy spód, coś czuję że będzie na bank obiektem ataków ząbków i pazurków.
Nie mniej niczego innego na szybko nie kupię:( a chciałbym w ciągu weekendu zacząć trening klatkowy)
Mogłaby taka być? czy ma jakieś zasadnicze wady?
Almathea83 - 09-08-2013, 10:11
KASIAiBŁAŻEJ, zasadniczą wadą jest to, że jest za mała na przyszłość, nie wiem czy opłaca się wydawać 2 razy kasę- teraz na mniejszą, a później na większą klatkę ale ogólnie to porządna klatka i co ważne, ma wysokie drzwi bo niektóre klatki mają taką małą dziuplę zamiast wejścia
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 10:32
no to zastanowię się nad rozmiar większą, ale jeżeli taka wystarczy na rok, to ok.
A co z dnem, kupić mu jakiś materacyk do tego czy nie? a jeżeli zacznie go intensywnie podgryzać to reagować czy nie?
Mam też kilka pytań do treningu klatkowego:
1) ustawienie klatki w ruchliwym miejscu oznacza ustawienie jej w salonie, podczas gdy przez ostatnie 2 tyg raczej przyzwyczajaliśmy psa do spania w kuchni, czy to nie zrobi mu mętliku w głowie?
2) jeżeli początkowo klatki nie zamykamy to czy na noc powinniśmy ją przenosić do kuchni?
3) czy jeżeli pies przyzwyczai się do klatki to ma w niej również (zamkniętej) spać w nocy?
jeżeli tak to by oznaczało że siedzi w klatce od 24 do 5:30 rano (z ew. przerwą nocną na siku), potem 2 godziny poza klatką i znowu na 5h kiedy jesteśmy w pracy do klatki. czy to nie za długo? Z drugiej strony jeżeli będzie spał w klatce to nie musi spać w kuchni więc klatka może stać np niedaleko sypialni gdzie będzie miał z nami kontakt wzrokowy i może spokojniej będzie spał?
4) czy dopuszcza się przenoszenie klatki: na noc koło sypialni, pod naszą nieobecność do kuchni? nie będzie zamieszania w psiej głowie od tego?
tenshii - 09-08-2013, 10:36
KASIAiBŁAŻEJ, klatki nie można przemieszczać co chwilę gdzie indziej. Ma dawać poczucie bezpieczeństwa.
Dlaczego chcecie trzymać psa w kuchni? Żeby nie niszczył? Jeśli tak - będzie klatka więc i tak nie będzie niszczył, więc chyba może być w salonie?
Martzel - 09-08-2013, 10:50
| KASIAiBŁAŻEJ napisał/a: | | A co z dnem, kupić mu jakiś materacyk do tego czy nie? a jeżeli zacznie go intensywnie podgryzać to reagować czy nie? |
A normalnie śpi na materacu? Nasza Tośka miała posłanie, ale woli leżeć bezpośrednio na podłodze, zarówno w klatce jak i poza.
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 10:51
no w sumie tak, ale w kuchni ma większy spokój. w salonie zawsze jest włączony telewizor i ludzie się kręcą więc myśleliśmy że lepiej żeby miał trochę spokojniejsze miejsce.
Nie mniej, jasne salon jak najbardziej tak, ale w okresie przyzwyczajania do klatki nadal spać będzie w kuchni, w salonie jest za dużo rzeczy które mógłby zniszczyć a co ważniejsze zrobić sobie krzywdę.
Ile wg Ciebie będzie trwał taki trening małego szczeniaka dopóki nie zamkniemy go w klatce na noc?
i czy lepiej żeby z klatki widział i słyszał nas w sypialni czy na parę nocy ktoś ma z nim spać w salonie (to akurat żaden problem bo teraz i tak zawsze jedno z nas tam śpi i nasłuchuje czy pies się nie budzi i nie musi wyjść za potrzebą - choć fajnie byłoby z tego jak najszybciej zrezygnować).
tenshii - 09-08-2013, 10:54
KASIAiBŁAŻEJ, labradorowi potrzebne jest towarzystwo - nie spokój zawsze wybierze Was, a jak będzie miał dość - pójdzie do klatki - można przykryć ją kocem aby miał swoją norę.
Ja uważam, że w okresie przyzwyczajenia do klatki powinien spać w niej, mieć do niej dostęp. Musicie to jakoś rozegrać.
Długość treningu to rzecz indywidualna.
PS. Do klatki dałabym zwykły kocyk, żeby nie zniszczył znów czegoś nowego co kupicie specjalnie do klatki.
mibec - 09-08-2013, 10:56
| KASIAiBŁAŻEJ napisał/a: | | co z dnem, kupić mu jakiś materacyk do tego czy nie? | my mamy wykladzine w obu klatkach, z tym ze nasze klatki maja metalowe dna, a psa podparzanego od takiego podloza nie chcielibyscie zobaczyc.
Barney zniszczyl co najmniej z 5 podkladow zanim sie przyzwyczail, Shelby tylko jeden (jak na razie ).
KASIAiBŁAŻEJ, wiekszosc szczeniakow niszczy i trzeba sie z tym pogodzic - mozna zawsze kupic jakis kocyk czy stary dywanik w lumpeksie, zeby nie bylo zal ze zniszczyl i pozwolic psu na bycie "dzieciakiem"
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 11:07
kurde czyli mamy mały problem z tym umiejscowieniem, noc przy otwartych drzwiach odpada w salonie. Muszę to jakoś przemyśleć. jeżeli ktoś miał podobny problem będę super wdzięczny za podpowiedź.
kasia1209 - 09-08-2013, 11:22
U nas klatka się przyjęła od razu(nawet problemu z wchodzeniem nie było), więc nie masz co się bać Kupiliśmy dużą, żeby była jak Toś urośnie. Jedynie zastanawia mnie to, że ona w klatce nie śpi, woli podłogę, czy to może być wina upałów?
mibec - 09-08-2013, 11:25
| KASIAiBŁAŻEJ napisał/a: | | noc przy otwartych drzwiach odpada w salonie | na Waszym miejscu poswiecilabym ze 2-3 noce (zalezy jak psiak zareaguje na klatke) i spala z nim w salonie, niech psiak ma szanse sie przyzwyczic do klatki.
Kesja - 09-08-2013, 12:35
KASIAiBŁAŻEJ, http://www.dogomania.pl/f...-kennel-MAELSON napisz do niego czy klatki dalej dostępne, bo z tego co widzę to miał taką 75x48x53 cm za 110zł, to jest chyba ta klatka co tu: http://www.petnetstore.pl...3cm,42,,42.html
KASIAiBŁAŻEJ - 09-08-2013, 14:09
a co myślicie o takiej?
http://www.gumtree.pl/c-V...&Keyword=poznan
tylko będzie stało wciśnięte pomiędzy szafkę a narożnik w salonie tak "pionowo", tzn że wejście będzie miał jedynie na tym krótszym boku.
jak myslicie, mogłoby tak być?
Pozdrawiam
mibec - 09-08-2013, 14:24
| KASIAiBŁAŻEJ napisał/a: | | wejście będzie miał jedynie na tym krótszym boku. | Barney tez uzywa tego wejscia i wszystko jest ok
z jednym "ale" - moj maz wycial szczebelki na dole, bo Barney "sierotka" ciagle tam klinowal lapki.
Nikaaa - 30-09-2013, 21:21
A my mamy sukces
Jennka od małego bardzo niszczyła. Kiedy poniszczyła nam wykładzinę w wynajmowanym domu postanowiliśmy zainwestowac w klatkę. Pomimo przeprowadzonego treningu Jessia wyła i szczekała zostając w klatce, mało tego, potrafiła ją rozpracować, rozwalić, wyszarpać i jakoś z niej wyjść. Po kilku miesiącach klatka nie nadawała się do uzytku bo ledwo stała..
Po przeprowadzce do nowego domu postanowiliśmy dać jej kredyt zaufania, który skończył się pogryzionym koszem na śmieci, rozszarpanymi żaluzjami w 2 pokojach, pogryziona ścianą, zjedzoną walizką naty ( ), rozwalonymi kwiatkami, popruta firanką nie wspominając o uciekaniu z domu przez okno (kóre sama za klamke otwierała) itd. itp.
Miarka się przebrała więc postanowiliśmy zainwestowac w nowa, solidną klatkę. Trochę sie obawiałam że znowu będzie szaleć i roznosić klatkę, jednak od ponad tygodnia przesypia spokojnie cały czas jak nas nie ma Nawet kiedy wychodzimy z domu kładzie się spokojnie i nie lamentuje jak to było kiedyś Chyba oficjalnie mogę stwierdzic, że mój pies dojrzał do zostawania w domu (no, częściowo, bo bez klatki dalej roznosi mieszkanie w drobny mak )
Klatka jest dla nas super rozwiązaniem, pies mniej przeżywa rozstanie, jest bezpieczny, my sie nie stresujemy i chyba wszyscy są zadowoleni
mibec - 30-09-2013, 21:39
Nikaaa, super
Almathea83 - 30-09-2013, 21:42
Nikaaa, no to bomba
Nikaaa - 30-09-2013, 21:54
mibec, Almathea83, też się cieszę
I byłam dzisiaj mega dumna "dzwoniąc" do niej na Skype co godzinę i patrząc jak sobie słodko śpi Nie mogłam sie napatrzeć
Almathea83 - 30-09-2013, 21:57
Nikaaa, pamiętam te czasy, kiedy też mieliśmy podgląd video na to, co wyprawia Moren gdy zostaje sam w domu
Nikaaa - 30-09-2013, 22:03
| Almathea83 napisał/a: | Nikaaa, pamiętam te czasy, kiedy też mieliśmy podgląd video na to, co wyprawia Moren gdy zostaje sam w domu | Najlepszy sposób Ale u nas na szczęście już nie trzeba monitorować psa, mam nadzieje, że nie cofnie sie w rozwoju
nata - 30-09-2013, 22:20
| Nikaaa napisał/a: | | zjedzoną walizką naty ( ) |
i buty! Kozaczki camelowe
Bardzo się cieszymy, że mała ma nowy kącik w którym dobrze się czuje Ufff
Nikaaa - 30-09-2013, 22:34
| nata napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | zjedzoną walizką naty ( ) |
i buty! Kozaczki camelowe
Bardzo się cieszymy, że mała ma nowy kącik w którym dobrze się czuje Ufff | Oooo zapomniałam o kozaczkach I chyba szczotke do włosów?
Także Natko kochana możecie przyjedżać do nas bez obaw o swoje rzeczy!
pasiconik - 30-09-2013, 22:42
| Nikaaa napisał/a: | | byłam dzisiaj mega dumna "dzwoniąc" do niej na Skype co godzinę i patrząc jak sobie słodko śpi | A jak Ty to robisz?!
nata - 01-10-2013, 09:21
| Nikaaa napisał/a: | | I chyba szczotke do włosów? |
Taak.. ale to już była drobnostka
| Nikaaa napisał/a: | Także Natko kochana możecie przyjedżać do nas bez obaw o swoje rzeczy! |
To może kupię nawet nową walizkę na taką okazję!
Sarrai - 01-10-2013, 10:42
| pasiconik napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | byłam dzisiaj mega dumna "dzwoniąc" do niej na Skype co godzinę i patrząc jak sobie słodko śpi | A jak Ty to robisz?! |
Ja tez bym poprosiła o instrukcję... Frida zaczęła zostawać sama w domu i trochę nam rozrabia.. a poza tym ciągle myślę o niej będąc w pracy co też ona porabia
Nikaaa - 01-10-2013, 11:57
| pasiconik napisał/a: | | Nikaaa napisał/a: | | byłam dzisiaj mega dumna "dzwoniąc" do niej na Skype co godzinę i patrząc jak sobie słodko śpi | A jak Ty to robisz?! | Musisz mieć dwa konta Skype, ustawiasz kompa/laptop/tablet w takim miejscu, żeby kamerka obejmowała psa i ustawiasz na Skype automatyczne odbieranie połączeń (Narzędzia -> Opcje -> Rozmowy -> zaznaczasz 'Automatycznie odbieraj przychodzące rozmowy' i także pod spodem 'Automatycznie uruchamiaj wideo podczas rozmowy' ). Potem tylko drugiego konta wybierasz rozmowe wideo i juuuuuuu
Naprawdę super sposób na to, żeby mieć psa na oku przez cały dzień. Polecam jedynie wyciszyć dźwięki na urządzeniu, które zostaje w domu, żeby pies nie usłyszał naszego głosu bo może wtedy zacząć "głupieć" nie wiedząc kto do niego mówi
[ Dodano: 01-10-2013, 11:58 ]
| Sarrai napisał/a: | | Ja tez bym poprosiła o instrukcję... Frida zaczęła zostawać sama w domu i trochę nam rozrabia.. a poza tym ciągle myślę o niej będąc w pracy co też ona porabia | Będzie podgląd live
pasiconik - 01-10-2013, 13:08
Nikaaa, faktycznie świetny sposób, szkoda, że tego nie wiedziałam kiedy Figa jeszcze broiła Teraz już zostaje sama niezamykana i jest grzeczna, ale i tak kiedyś do niej zadzwonię z pracy
Nikaaa - 01-10-2013, 14:07
| pasiconik napisał/a: | | do niej zadzwonię z pracy |
"Cześć Figa, jak mija dzionek?"
Ze mnie się koleżanki w pracy śmiały jak im mówiłam, że musze zadzwonić do psa Chyba sobie pomyslały, ze mam niezłego fisia na jej punkcie
AnkazKrakowa - 05-05-2014, 20:11
Jak wiecie przymierzam się do zakupu labka. Najprawdopodobniej w połowie lipca już będzie ze mną Teraz ma 3 lub 4 dni
Więc przygotowania i nauka idą na całego.
Niestety nie zdążyłam przeczytać całego wątku, ale może ktoś z Was podpowie jakie są wymiary klatki dla dorosłego laba? Muszę wymierzyć kąt, gdzie planowałam legowisko, ale poczytałam o klatce i przypomniały mi się moje psy, które miały niby klatkę, a raczej schron pod legowiskiem na podwyższeniu. Zawsze jak coś zbroiły, to tam się chowały Więc doszłam do wniosku, że klatka to fajny schron dla psiaka i zapewni mu bezpieczny kąt, kiedy będzie chciał się schować jak coś pogryzie
labidabi - 22-05-2014, 13:02
Podpinam się do wątku. Koko jest pieskiem z "lekkim ADHD" - jak to skomentowała żartobliwie nasza Wet... Koko rośnie - szkody rosną... Ale w tym wszystkim najbardziej mnie martwi to, że pies nieświadomie sam sobie robi krzywdę - niszcząc meble i inne rzeczy, zżera co popadnie, a potem mamy problemy z biegunką... Coraz bardziej skłaniam się ku klatce.
I tu pytanie - przy takim nader "aktywnym" psiaku - jaką wybrać? Jestem pewna, że Koko będzie się do niej dobierać, potrzebuję czegoś mocnego. Kolejne - jaki wymiar powinna mieć klatka? (liczę, że Koko jej jednak nie zdemoluje doszczętnie i dotrzyma jej dorosłego wieku, więc wolę kupić już od razu taką dużą, żeby jak podrośnie, miała w niej luz i wolną przestrzeń).
Możecie mi polecić jakieś sprawdzone klatki? I gdzie lepiej kupić? Alledrogo czy może w jakimś internetowym zoologu? Z góry dzięki.
Elazar - 22-05-2014, 13:07
proponuje coś takiego KLATKA KOJEC DLA PSA PSÓW XXL 122x74x84cm
można kupić na Allegro np tu:
http://allegro.pl/metalow...4201074120.html
AnkazKrakowa - 22-05-2014, 13:37
Dzięki i taka klatka wystarczy jako buda dla dorosłego?
Elazar - 22-05-2014, 13:43
no do budy bym klatki nie porównywał ale na pewno sprawdzi się jako bezpieczne miejsce pobytu psa na czas kiedy będzie musiał zostać sam w domu, pod warunkiem prawidłowego nauczenia psa, że zamknięcie w klatce to nie kara za przewinienie tylko bezpieczne schronienie. Zasada jest, że nawet jeśli pies coś nabroi i schowa się do klatki to NIE WOLNO nam go tam karać ani fizycznie ani tez słownie
mibec - 22-05-2014, 13:54
| labidabi napisał/a: | | jaki wymiar powinna mieć klatka? | Barney ma klatke 119 cm (dl) x 75 cm(szer) x 81 cm (wys) - wg opisu jest to klatka dla ONka, ale Barney jest wysokim psem, natomiast Shelby ma kilka cm mniejsza, ale niestety nie moge jej teraz zmierzyc. Co do konkretnego rodzaju / modelu to nie moge nic polecic, bo nie kupowalam w Polsce.
Karoola - 22-05-2014, 14:23
Tanie (ale z cienkiego drutu) są na zooplusie
Drogie, ale z dobrymi prętami są podobno z MidWest: http://sklep.canifel.pl/c...psa-midwest-210
xxxkaluniaxxx - 22-05-2014, 19:06
Ja mam klatkę z zooplusa dokładnie taką http://www.zooplus.pl/sho...nsportowe/32926
ogólnie jestem z niej zadowolona łatwo się składa, nie zajmuje dużo miejsca po złożeniu, nie jest masakrycznie ciężka jedyny minus to, to że zaczęła nam szybka śniedzieć mimo że nie jest używana na codzień i stoi złożona u mnie w pokoju
Niteczka95 - 22-05-2014, 22:57
Też mam taką używany na co dzień, niestety właśnie to że robi się czarna, ale bardzo solidna. Polecam!
labidabi - 25-05-2014, 21:37
Pytanko. Muszę dla mojej suni kupić klatkę (wierzcie mi, muszę ). Pytanie mam takie: w sieci znalazłam w cenie promocyjnej dużą klatkę z MIDWESTa (ponoć mają solidne klatki). Tylko problem jest taki, że jest czarna a nie metalowa. Znając mojego psa od razu zabierze się za zdzieranie tej powłoki z kolorem... Macie jakieś doświadczenia z tym może? Na ile ta emalia (czy coś takiego) jest trwała i odporna na zgryzienie? W podobnych cenach znalazłam też klatki metalowe (bez koloru) o tych samych rozmiarach, ale nie z MIDWESTa i nie wiem czy pręty będą tak samo trwałe.
Martzel - 25-05-2014, 22:08
My mamy Midwesta i żadnych problemów z odchodzeniem farby.
labidabi - 26-05-2014, 08:38
Kupiłam czarnego MidWesta. Zobaczymy jak się sprawdzi. Teraz tylko mam nadzieję, że Koko zaakceptuje klatkę;/ Mam nadzieję, że tak bo mój mąż był sceptyczny wobec tego zakupu
mibec - 26-05-2014, 18:03
| labidabi napisał/a: | | Teraz tylko mam nadzieję, że Koko zaakceptuje klatkę;/ | jak dobrze przeprowadzisz trening klatkowy to nie powinno byc problemu.
http://www.labrador.org.pl/mp_klatka.htm
Smuga89 - 11-07-2014, 22:03
A jaki rozmiar rozmiar klatki wybrać by była odpowiednia dla dorosłego labka? Chodzi mi o jakieś minimalne wymiary bo z miejscem u nas krucho Diego na razie sypia gdzie popadnie. Próbowaliśmy go zamykać na noc w jednym pokoju ale dało radę tylko przez 3 dni potem wył i piszczał strasznie i sąsiedzi zaczeli się krzywo patrzeć. Kilka razy w miesiącu będzie musiał zostawać sam w domu na 9 godzin więc klatka chyba będzie najodpowiedniejsza. Na razie na szczęście nie szkodzi za bardzo
Niteczka95 - 31-07-2014, 18:56
Tak mnie teraz naszło, bo dziś wniosłem i znów rozłożyłem kennel bo dłuższym nieużywaniu Jenny od razu poznała co to jest i walnęła sobie drzemkę
Ja posiadam swój kennel z zooplusa, jest to ten z podwójnymi drzwiczkami, dużo razy, na wielu zdjęciach widziałem jak klatka jest ustawiona na długość i wykorzystywane są przy te na wprost, gdzie pies może wejść na długość i obrócić się aby leżeć pyskiem do drzwiczek, jak Wy używacie swoich kenneli?
Co macie dla psów na spodzie, bo ja miałem jakieś takie byle jakie kocyki, ale się wszystkie "powykończały"
Tak, wiem kiedyś już to pisałem, albo to nie tu... Sam już nie wiem Czy warto jest kupić pieskowi legowisko czy chociażby taką matę, gdy jest nauczony do klatki, czy ma spać tylko i wyłącznie w niej?
malwi186 - 20-09-2014, 22:57
Witam czy ktoś mi powie jaką klatkę macie z Midwest?? bo znalazłam 2 i zgłupiałam czym się różnią ??
MidWest iCrate 1548 DD
a druga MidWest Life Stages 1648DD
Proszę o pomoc
kamil8406 - 20-09-2014, 23:52
MidWest Life Stages 1648DD -
klatka dla psa o wymiarach 122x76x84cm, rozmiar XXL
Wykonana z najwyższą starannością klatka dla psów amerykańskiej firmy MidWest. Narożniki klatki są zaokrąglone aby uniknąć ryzyka zranienia. Dwoje drzwi znacznie ułatwia dostęp do psa znajdującego się wewnątrz klatki. Frontowe i boczne drzwi dają również więcej możliwości dopasowania dużych klatek do pomieszczeń i pojazdów tak, aby ustawienie ich było łatwe i wygodne. Mocna plastikowa podłoga jest łatwa do utrzymania w czystości. Zamki w drzwiczkach zapewniają bezpieczeństwo psu znajdującemu się wewnątrz klatki, a także chronią nasze meble na zewnątrz. Dodatkowy element klatki to demontowalna metalowa przegroda tzw. panel, który można przesuwać dzieląc klatkę i dopasowywać jej wielkość do wielkości szczenięcia.
Wymiary:
długość - 122cm
szerokość - 76cm
wysokość - 84cm
waga - 21,8kg
Cechy klatki
wykonana z drutów o przekrojach od 2,05 mm do 5,9 mm
klatka koloru czarnego - lakier nakładany metodą elektroforezy
waga klatki - 21,8 kg
ilość drzwi - 2 szt
dwa zamki w drzwiach
demontowalna metalowa przegroda - która pozwala rosnąć klatce wraz ze wzrostem Twojego szczenięcia
mocna plastikowa podłoga zapewnia łatwe czyszczenie
2 plastikowe rączki
klatkę bardzo łatwo się składa do postaci walizki, a to zapewnia łatwy transport
zaokrąglone narożniki dla bezpieczeństwa psa
iCrate 1548DD
Klatka dla psa o wymiarach 122 x 76 x 84cm
wykonana z drutów o przekrojach od 2,05 mm do 5,9 mm
klatka koloru czarnego - lakier nakładany metodą elektroforezy
waga klatki - 19,5 kg
ilość drzwi - 2 szt
dwa zamki w drzwiach
demontowalna metalowa przegroda - która pozwala rosnąć klatce wraz ze wzrostem Twojego szczenięcia
mocna plastikowa podłoga zapewnia łatwe czyszczenie
2 plastikowe rączki
klatkę bardzo łatwo się składa do postaci walizki, a to zapewnia łatwy transport
zaokrąglone narożniki dla bezpieczeństwa psa
Dwoje drzwi znacznie ułatwia dostęp do psa znajdującego się wewnątrz klatki. Frontowe i boczne drzwi dają również więcej możliwości dopasowania dużych klatek do pomieszczeń i pojazdów tak, aby ustawienie ich było łatwe i wygodne. Mocna plastikowa podłoga jest łatwa do utrzymania w czystości. Zamki w drzwiczkach zapewniają bezpieczeństwo psu znajdującemu się wewnątrz klatki, a także chronią nasze meble na zewnątrz. Dodatkowy element klatki to demontowalna metalowa przegroda tzw. panel, który można przesuwać dzieląc klatkę i dopasowywać jej wielkość do wielkości szczenięcia.
Co prawda ja nie mam klatki poniewaz takowej nie potrzebuje moja psica ale patrząc na opisy różnią się tylko tym że iCrate 1548DD jest lżejsza i tańsza
malwi186 - 21-09-2014, 23:43
Czyli rozumiem że tą tańszą mogę śmiało zakupić ?? ma ją ktoś ?
Magda Z. - 30-09-2014, 10:38
Witam, mam pytanie, czy taka klatka będzie odpowiednia dla 9 miesięcznego labka :
http://allegro.pl/markowa...4636330794.html
szukam solidnej i w miarę niedrogiej! Ma może ktoś taką klatkę?
malwi186 - 07-10-2014, 13:41
też się jeszcze nie zdecydowałam ale myślę coraz bardziej o Midwest:P
Madzialenka - 11-10-2014, 10:47
Dojrzalam do decyzji o klatce dla Dusi, ta bedzie ok?
http://www.ebay.de/itm/XL...=item4d01396ec8
Mam pytanie do posiadaczy 2 psow,a mianowicie,jak tylko jeden pies jest klatkowany i wychodzicie z domu,to drugiego psa zostawiacie w innym pomieszczeniu niz ten w klatce, czy razem w jednym pokoju? Nie wiem czy jak zostawie je razem to czy Duska klatki nie rozniesie jak jej przyjdzie ochota na zabawe z Blondi jak bedzie w zamknieciu...
mibec - 11-10-2014, 17:28
Madzialenka, ta klatka wyglada ok
U mnie oba psy zostaja w klatkach - w tym samym pokoju i klatki cale
Niteczka95 - 24-10-2014, 10:24
Otóż posiadam taką klatkę http://www.zooplus.pl/sho...nsportowe/32926 w rozmiarze L, 16.09. minął rok odkąd ją mam i ostatnio patrze a taca od klatki zardzewiała
A gdy sunia położy się po spacerze w deszczowy dzień, jeszcze w przypadku gdzie trzeba wyszuszyć i zmienić koce lub koc jest jasnego koloru to cała "rudość" przejdzie na sierść psiaka
Oprócz tego zardzewiały jeszcze zasuwki od bocznych drzwiczek, przez co ciężko się otwiera, a niekiedy w ogóle niemożna ich otworzyć
Napisałem e-maila do zooplusa, kazali mi oni odpowiedzieć na pytanie czy klatka była używana na zewnątrz - nie nigdy nie była, nigdy nawet nie była używana w samochodzie! oraz prosili o przesłanie zdjęć problemu.
Wczoraj otrzymałem odpowiedź - cytuję: Z przesłanego do nas opisu wad wynika, iż nie jest to wada fizyczna produktu, a objaw naturalnego zużycia.
W związku z tym, nie jesteśmy w stanie zaoferować wymiany ani zapewnić części zamiennych w ramach gwarancji. Prosimy o wyrozumiałość.
Istnieje jakaś klatka w miare rozsądna cenowo, która nie koroduje? Na dobrą sprawę klatka po roku czasu nie nadaje się do użytku... ocynk odchodzi, czarnieje i do tego jeszcze ta rdza, a jak z kennelami MidWest one są czarne, farba nie odchodzi i nie korodują?
Martzel - 24-10-2014, 11:38
Ja mam od dwóch lat dwie klatki Midwesta i jestem bardzo zadowolony, właściwie byłem, bo nie używam już. Podłoga jest plastikowa, więc nie rdzewieje, a ponieważ jest wysuwana to łatwo można ją czyścić w razie potrzeby. Farba nie odchodzi, chociaż miejscami widać, że klatki są używane.
Niteczka95 - 24-10-2014, 12:05
| Martzel napisał/a: | | Podłoga jest plastikowa, więc nie rdzewieje, a ponieważ jest wysuwana to łatwo można ją czyścić w razie potrzeby |
Nie pęka, skoro jest plastikowa?
| Martzel napisał/a: | | Farba nie odchodzi, chociaż miejscami widać, że klatki są używane. |
Czyli farba się ściera? | Martzel napisał/a: | | Ja mam od dwóch lat dwie klatki Midwesta i jestem bardzo zadowolony, właściwie byłem, bo nie używam już. |
O, a dlaczego nie używasz już, jeśli mogę spytać?
Jakie modele dokładnie MidWesta posiadasz?
I jaki rozmiar na Labradora?
Martzel - 24-10-2014, 12:23
Podłoga nie pęka, jest mocna. Farba lekko się ściera w miejscach gdzie elementy klatki ocierają się o siebie.
Nie używam, bo już zostawiam psa poza klatką od jakiegoś czasu.
Midwest Ovation 1936 94x64x68cm
Midwest Ovation 1948 126x77x82cm
Dużą używałem na stałe w domu, a mniejszą brałem na wyjazdy.
xxxkaluniaxxx - 24-10-2014, 19:57
A myślałam że tylko ja miałam problem z klatką z zooplusa
Niteczka95 - 25-10-2014, 10:12
| xxxkaluniaxxx napisał/a: | | A myślałam że tylko ja miałam problem z klatką z zooplusa |
To znaczy?
Martzel, dzięki
xxxkaluniaxxx - 25-10-2014, 18:25
Zaczeła mi śniedzieć, miejscami pojawiła się rdza Nie jest używana na codzień, zazwyczaj jest złożona na płasko Nie chce myśleć jakby wyglądała jakbym ją wyniosła do piwnicy skoro była cały czas w pokoju
wyglądało to tak praktycznie na całej powierzchni klatki
http://i955.photobucket.c.../IMG_2705-1.jpg
póki co narazie ją pomalowałam i szukam materiału na pokrowiec
jak bd kupować następną klatkę to raczej zainwestuje w jakąś czarną
Niteczka95 - 25-10-2014, 18:32
xxxkaluniaxxx, Mi też śniedzieje (po roku używania) tylko na krótki czas została złożona (nieco ponad miesiąc) przez co brudzi sierść Jenny, to tego rdza na tacy (tak jak na zdjęciach). gdy pies położy się po deszczowym dniu do klatki i koc, materac się podwinie to rdza momentalnie farbuje na sierść psa.
Do tego boczne drzwiczki zardzewiały i czasami nawet w ogóle nie dają się otworzyć
Nie wiem co mam zrobić, chciałem kupić jakiegoś MidWesta, ale to jest wydatek, a tej nie sprzedam, bo kto mi taką kupi?...
Tak z ciekawości, jaki masz rozmiar, bo ja do swojej suni mam L i wydaje mi się ok.
kamil8406 - 25-10-2014, 19:13
Niteczka95, możesz spróbować rdze potraktować papierem ściernym zabezpieczyć farbą antykorozyjna podkładową, pomalować i bedzie jak nowa. Zabezpieczona dłuższy czas nie powinna rdzewieć. Możliwe że firma podczas produkcji oszczędza i niczym nie zabezpiecza przed rdzewienim.
Niteczka95 - 25-10-2014, 20:30
| kamil8406 napisał/a: | | możesz spróbować rdze potraktować papierem ściernym zabezpieczyć farbą antykorozyjna podkładową, pomalować i bedzie jak nowa. Zabezpieczona dłuższy czas nie powinna rdzewieć. |
Ale taca też zardzewiała, ją też bym musiał pomalować, a co jeżeli pies coś na niej będzie jadł, lizał tacę, nigdy nie wiadomo...
kamil8406 - 25-10-2014, 21:30
Niteczka95, można spytać w sklepie o farby dla malowania rzeczy dla małych dzieci albo od razu powiedz że chcesz farbę do pomalowania klatki i niech ci doradzą która by się nadawała żeby jakby co Jenny nie zaszkodziła. Z resztą większość psiuli obryza pomalowane ściany i nic im nie jest. Wszystkie farby stosowane w domu muszą być z resztą bezpieczne i dla ludzi a szczególnie dzieci które mają różne pomysły
[ Dodano: 25-10-2014, 21:49 ]
http://www.sniezka.pl/pro...emalia-akrylowa np taka farba
Niteczka95 - 25-10-2014, 23:34
Ok
kamil8406 - 25-10-2014, 23:46
Niteczka95, http://www.ceneo.pl/8711924#tab=click_scroll zobacz tu cena praktycznie wszędzie ta sama. Najlepiej kilka razy czarną pomalować . Zacznij od wyeliminowania rdzy ,z resztą i tak trzeba prześlifować żeby farba się lepiej trzymała
Niteczka95 - 26-10-2014, 16:44
Decydując się na klatkę MidWest dla Jenny wybrać iCrate 1536DD - o wymiarach 91 x 58 x 64cm czy iCrate 1542DD - o wymiarach 107 x 71 x 76cm (ta klatka ma na zdjęciu laba i w spisie ras dedykowanych także widnieje labrador)?
Obecnie posiadam klatkę z zooplusa - wymiary 89x60x66cm i jest dopasowana.
Nie znam się dokładnie, ale z tego co widać to ma lęk separacyjny, bo zamknięciu nie niszczy, wyje, więc chyba to jest to.
Czytałem, że im mniejszaprzestrzeń (oczywiście w granicach rozsądku) tym lepsza.
kamil8406 - 26-10-2014, 17:07
| Niteczka95 napisał/a: | | Nie znam się dokładnie, ale z tego co widać to ma lęk separacyjny, bo zamknięciu nie niszczy |
Jak by miała lęk to by raczej niszczyła . Co do zdjęcia to nie ma co na nie patrzec jaki jest pies na nim wszystko we wszystkim w photoshopie można zmieścić . Zależy ile masz miejsca wolnego na klatkę moim zdaniem większa będzie lepsza
Niteczka95 - 26-10-2014, 17:57
| kamil8406 napisał/a: | | Jak by miała lęk to by raczej niszczyła |
Pomyliłem się, nie o to mi chodziło, no cóż przepraszam
| kamil8406 napisał/a: | | Co do zdjęcia to nie ma co na nie patrzec jaki jest pies na nim wszystko we wszystkim w photoshopie można zmieścić . Zależy ile masz miejsca wolnego na klatkę moim zdaniem większa będzie lepsza |
No nie no, ale ja patrzyłem też jakie rasy są wyszczególnione, co do tej klatki (tej wymiarowo mniejszej)
Co do miejsca, nie wiem jakby to wyglądało rzeczywiście w moim pokoju, bo klatka stoi na jednej ze ścian i od łóżka jest kilka centymetrów (do klatki) z tyłu i od drzwi do klatki z przodu (przy wejściu) też jest kilka cm odstępu, chyba zeby klatka była na szerokości większa, ale nie dawno jak kupowałem łóżko dla siebie, to wymierzałem wszystko łącznie z klatką, żeby się pomieściło i jest ok, więc myślę że ta iCrate, ale ta mniejsza 91x58x64 nie zrobiłaby róznicy. Co do ponownego przemeblowania, to raczej nie wchodzi w grę w tak krótkim czasie.
Sixshoes - 05-06-2015, 11:41 Temat postu: Klatka vs Legowisko vs Transporter Cześć wszystkim!
Potrzebuje porady, 26 lipca odbieramy z hodowli szczeniaczka w związku z czym szykujemy powoli wszystkie niezbędne rzeczy.
Zastanawiamy się z narzeczoną która z w/w opcji będzie najlepsza dla malucha i dla nas.
Ja od początku skłaniałem się ku klatce:
- http://allegro.pl/promocj...5401551217.html
Uważam, że jest najbardziej praktyczna - duża, trwała, wygodna w montażu i demontażu, idealnie pasująca pod moje nasz stół/biurko. Narzeczona jest jednak sceptyczna, ponieważ nie chce stawiać takiego metalowego szkaradztwa w mieszkaniu w związku z czym zaproponowała kupno materiałowego transportera:
http://allegro.pl/transpo...5383634932.html
Czy macie z tym jakieś doświadczenia? Dla mnie wygląda to jakby zaraz miało się rozwalić i zostać zjedzone przez małego.
A może w ogóle kwestię klatki powinnismy odstawić i kupić klasyczne legowisko? Chociaż obawiam się, jak może wyglądać mieszkanie kiedy zostawialibyśmy go w mieszkaniu wychodząc do pracy...
Jak wygląda to w waszych mieszkaniach? Czego używacie? Jakieś porady?
mibec - 05-06-2015, 12:08
Sixshoes, ja polecam klasyczna metalowa klatke, z tym ze nie moze ona byc za duza, wiec masz 2 opcje: najpierw kupic mala i wymienic ja na wieksza jak psiak podrosnie albo kupic od razu duza, ale z regulowana przegrodka i wtedy klatka "rosnie" razem ze szczeniakiem.
Klatka z Twojego linku na poczatku bedzie troszke za duza ale szybko zrobi sie za mala, wiec nie jestem pewna czy ten zakup ma sens. Potrzebujesz nastepnego rozmiaru.
Materialowy transporter to swietny wynalazek np do transportu ( ) albo na wystawy, ale nie zostawilabym w nim szczeniaka bez nadzoru.
| Sixshoes napisał/a: | | A może w ogóle kwestię klatki powinnismy odstawić i kupić klasyczne legowisko? | po doswiadczeniach z mistrzem zniszczenia Barneyem uwazam ze to za duze ryzyko Klatki dziewczyn dolaczyly do klatki Barneya i cale towarzystko szczesliwie odpoczywa jak my wychodzimy do pracy.
Sixshoes - 05-06-2015, 12:18
Wielkie dzięki za odpowiedź!
Próbuję przekonać moją narzeczoną do porzucenia pomysłu legowiska, ale jest uparta - to będzie jej pierwszy pies, mój trzeci... Jeszcze nie wiem, co mówi więc jej wybaczam.
Nawiązując do tematu klatki - od jakich wymiarów klatki zacząć tak by odpowiadała ona szczeniakowi a później dorosłemu psiakowi? Myślałem, że im większa od początku tym lepiej - będzię miał dużo miejsca i przestrzeni.
Materiałowy pomysł odrzucamy - skończy jako lunch dla naszego Mańka i tyle z tego będzie...
mibec - 05-06-2015, 12:24
Dla dziewczyn mam ok 107 x 75 x 75, ale to taki wymiar z pamieci, bo nie jestem w domu. Barney ma troszke wieksza, ale z niego kawal chlopa, wiec potrzebuje miejsca.
Jesli szczeniak bedzie mial za duza klatke to zrobi sobie toalete z jednej strony a tego nie chcesz
Martzel - 05-06-2015, 12:25
U nas Tośka miała od razu dużą klatkę i nie musieliśmy jej dzielić.
Sixshoes - 05-06-2015, 12:39
Wielkie dzięki za odpowiedź! Jakiej firmy macie klatki? Jesteście z nich zadowoleni?
mibec - 05-06-2015, 13:42
Martzel, to zolna dziewczynka z Toski Mala Shelby sikala mi w kaciku dopoki nie zmniejszylismy klatki, wiec Ellie od razu sprawilismy klatke z przedzialka.
| Sixshoes napisał/a: | | Jakiej firmy macie klatki? | tutaj nie pomoge, bo moje kupowane w UK
łukasz - 23-07-2015, 20:06
Witam prosze o pomoc ewentualnie link do aukcij musze kupic klatke dla mojego 6miesięcznego labka bo strasznie demoluje mieszkanie a zostaje tylko na 4h sam w domu😕😕 jaki rozmiar bedzie odpiwiedzni wazy ponad 20kg boje sie ze kupie zbyt małą
Małgosia35 - 23-07-2015, 21:51
łukasz, kup taką jak dla psa dorosłego ,bo Twój szczenior szybko rosnie i za chwilę bedziesz kupował następna Często tak jest ,ze jak psiak już wyrasta z demolki to klatka spełnia rolę jego miejsca zamiast typowego legowiska.
Dla labka to 110x70x75 ,pies musi w niej swobodnie stanąć i móc się bez problemu okręcić ,no i też spać wyciągnięty.
http://www.zooplus.pl/sho...nsportowe/32926
I poczytaj o treningu klatkowym
kamil8406 - 23-07-2015, 22:07
| Małgosia35 napisał/a: | I poczytaj o treningu klatkowym |
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 -temat na forum
http://alaodjazza.pl/trening-klatkowy/ - trening klatkowy
szymon189 - 03-02-2016, 11:19
Też zastanawiam się nad zakupem klatki dla swojego przyszłego 8 tygodniowego Labka (którego otrzymam za 3 tygodnie). Mam całe piętro otwarte dlatego boję się zniszczeń gdy z żoną oboje będziemy w pracy. Jaki wymiar na początek? Dlaczego piszecie, że na początek powinna być klatka mniejsza? Jeżeli będzie większa to w koncie będzie się załatwiał? A gdy będzie mała to gdzie będzie robił? Może ktoś z was ma taką klatkę do sprzedania?
[ Dodano: 03-02-2016, 11:35 ]
Zapomniałem dodać, że gdy będzie odpowiedni okres i ciepło to piesek będzie miał kojec na podwórku. W jakim okresie może być na dworze?
Czy to będzie dobre?
http://olx.pl/oferta/koje...html#acdf413d0c
http://olx.pl/oferta/klat...html#acdf413d0c
Czy może zbić mu z paneli kojec w pokoju 100x100 (nie wiem na jaką wysokość?
tenshii - 03-02-2016, 13:11
szymon189, labrador nie nadaje się do kojca
Jeśli chcesz go trzymać w kojcu to zmień rasę
szymon189 - 03-02-2016, 13:15
| tenshii napisał/a: | szymon189, labrador nie nadaje się do kojca
Jeśli chcesz go trzymać w kojcu to zmień rasę | Źle to może ująłem, w kojcu ma być tylko na noc. W dzień ma biegać po podwórku.
tenshii - 03-02-2016, 13:57
No i o to chodzi.
Labradory są jak małe dzieci. Potrzebują bliskości człowieka. One nawet do toalety chodzą za człowiekiem.
Wyrzucenie laba do kojca na noc to kompletna sorry ale głupota...
Szczególnie jak ma biegać cały dzień po podwórku. Zniszczy Wam z frustracji ogród, przekopie go od A do Z, a potem zacznie uciekać.
Labrador to pies domowy - owszem, lubi podwórko, ale z człowiekiem....
Źle wybrałeś radę do takich warunków.
bandyta.it - 24-02-2017, 16:01
Nie mam za dużego mieszkania, takie standardowe M3. Czy taki rozmiar klatki nadawałby się dla lakbka?
Mam zamówioną suczkę ale różnie to bywa...
- L: dł. x szer. x wys.: 89 x 60 x 66 cm:
http://www.zooplus.pl/sho...nsportowe/32926
adresprzema - 24-02-2017, 18:00
| bandyta.it napisał/a: | - L: dł. x szer. x wys.: 89 x 60 x 66 cm:
|
Moim zdaniem dobra dla spaniela, albo jamnika.
Poczytaj 2 - 3 ostatnie strony tego tematu, zobaczysz o jakich wielkościach ludzie piszą.
Kora ma klatkę 107 x 80 x 78.
Choć w zasadzie klatka służy jako magazyn psich zabawek.
Małgosia35 - 24-02-2017, 18:59
bandyta.it, ten rozmiar jest ok ,ale dla szczeniaka Ja mam 110 x 70 i dla dorosłego psa jest akurat.
Pies w klatce musi się swobodnie położyć na boku , musi swobodnie stanąć i zdołać się obkręcić, zmienić pozycję .
bandyta.it - 24-02-2017, 19:02
| adresprzema napisał/a: | | bandyta.it napisał/a: | - L: dł. x szer. x wys.: 89 x 60 x 66 cm:
|
Moim zdaniem dobra dla spaniela, albo jamnika.
Poczytaj 2 - 3 ostatnie strony tego tematu, zobaczysz o jakich wielkościach ludzie piszą.
Kora ma klatkę 107 x 80 x 78.
Choć w zasadzie klatka służy jako magazyn psich zabawek. |
Ciężko mi wygospodarować miejsca na większą klatke ... Klatka raczej ma służyć tak do roku(przejście fazy szczenięcej), bo później chce się jej pozbyć a nawet wcześniej jeżeli piesek nie będzie miał tendencji to niszczenia.
adresprzema - 24-02-2017, 19:16
| Cytat: | Ciężko mi wygospodarować miejsca na większą klatke |
W tym Ci raczej nie pomogę.
| bandyta.it napisał/a: | | Klatka raczej ma służyć tak do roku(przejście fazy szczenięcej), bo później chce się jej pozbyć a nawet wcześniej jeżeli piesek nie będzie miał tendencji to niszczenia. |
8 miesięczny szczeniaczek ma już właściwie wymiary i masę dorosłego psa (może półtora cm podrośnie i kilka kilo przytyje. Jeżeli masz zamiar psa zostawiać na kilka godzin to pomyśl o wygodnej klatce.
To jeszcze zdaje się pies?
To tym bardziej powinien mieć większą klatkę.
bandyta.it - 24-02-2017, 19:31
| adresprzema napisał/a: | ]
8 miesięczny szczeniaczek ma już właściwie wymiary i masę dorosłego psa (może półtora cm podrośnie i kilka kilo przytyje. Jeżeli masz zamiar psa zostawiać na kilka godzin to pomyśl o wygodnej klatce.
To jeszcze zdaje się pies?
To tym bardziej powinien mieć większą klatkę. |
Mam znalezionego dobrego hodowce z ZkwP. "Zaklepałem" sobie suczkę ale jak nie dopisze mi szczęście i ktoś przede mną też zaklepał, a w miocie będzie mało suczek to nie wiem czy jest sens szukasz innej hodowli, tylko brać chłopczyka.
adresprzema - 24-02-2017, 19:48
Czy dziewczynka, czy chłopczyk, to klatka o jakiej myślisz i tak jest za mała. Do czwartego, może piątego miesiąca życia szczeniaka ok, później będzie ciasna.
bandyta.it - 24-02-2017, 19:55
| adresprzema napisał/a: | | Czy dziewczynka, czy chłopczyk, to klatka o jakiej myślisz i tak jest za mała. Do czwartego, może piątego miesiąca życia szczeniaka ok, później będzie ciasna. |
Czyli zostaje mi ta opcja
- XL: dł. x szer. x wys.: 109 x 69 x 75 cm
Nie mówcie mi tylko że to też za mało ... Nie wiem, będę musiał przemyśleć sprawę czy kupować tą mniejszą i zobaczyć jak sprawa będzie wyglądała i najwyżej zmienić później na większą. Widziałem na innym forum opinie że dla suczki nadaje się ta 89 x 60 x 66 cm...
adresprzema - 24-02-2017, 20:43
Usiłowałem zmierzyć swoją sunię leżącą.
Leżąc swobodnie na boku zajmuje ok dziewięćdziesięciu kilku centymetrów, mierząc od nosa do końca zada.
W pozycji waruj, mierzona razem z łapami zajmuje ponad metr.
A moja sunia nie jest jakaś przesadnie duża.
Prześwit - 01-03-2017, 20:09
Czyli ta z zooplus o wymiarach 109x69x75 bedzie okej dla dużego pieseła? Bo patrząc na miesięczną kluskę to ma zadatki na masę:) Typowy lab:)
adresprzema - 02-03-2017, 01:52
Patrząc na miesięczną kluskę nie wiesz prawie nic.
Może z kluski wyrosnąć całkiem duży pies, ale wcale nie musi.
Moim zdaniem wymiary klatki jakie podajesz, to jest minimum dla dorosłego labka.
anna34 - 02-03-2017, 10:39
http://www.zooplus.pl/sho...r_namiot/491559
mam na wyjazdy i wystawy dokładnie tą klatke i 9 mies.psa rasy labrador,ważącego już 34 kg i mierzącego w kłębie 57 cm.Swobodnie mieści się w takiej klatce o rozmiarze XL.Oczywiście takiej do domu nie polecam,ale matalową o podobnych rozmiarach już tak
Prześwit - 03-03-2017, 00:30
Dzięki za szybkie odpowiedzi:) Myśle, ze zdecuje sie właśnie na tą metalową XL 109x69x75.
Misi3Q - 21-03-2017, 10:45
Dzien dobry, msm pytanie dotyczące klatki, mamy zamiar kupić Majkowi ową, rozmiar duzzzy i tu rodzi sie pytanie, to szczeniak wiec w 100% nie zalatwia sie jeszcze na dworzu, przt dłuższej nieobecności załatwia się na matę, czy taką matę umieścić mu również w klatce? Czy jednak przyzwyczajać go do trzymania? Bo znowu jak rozloze mu matę to ciężko z mimiseczkami.. a klatkę kupujemy, bo mały ma poslanie u mas w sypialni, grzecznie spedza czas pod nasza jieobecnosc, tylko problem bo wchodzi sobie sam na lozko, a nie potrafi z niego schodzic, boi sie, bo jest troche wysokie, nie pomagaja schodki, poduszki, nic, i jsk chce mu siw siku to robi w drugim koncu łóżka heh.
anna34 - 21-03-2017, 13:02
Ja umieszczałam mate na początku w klatce ale bawił się nią tam i rozdrabniał.Zaryzykowałam i nie zostawiałam mat.Hearty bywały dni,że siedział w klatce po 4-5 godzin zanim przyszedł ktoś po niego i w klatce było zawsze czysto.Wyprowadzany z klatki odrazu załatwiał swoje potrzeby w domu bądź na dworzu(w zależności od wieku w jakim był i możliwości wychodzenia na dwór ).
adresprzema - 21-03-2017, 13:20
Wszystko zależy od tego na jak długo chcesz szczeniaka zostawiać w klatce i czy chcesz go zamykać?
Jeżeli chcesz go zamknąć na powiedzmy 8 godzin, to raczej żaden szczeniak tyle nie wytrzyma bez załatwienia potrzeby.
Jeżeli kupisz dużą klatkę to możesz pomyśleć o jej przedzieleniu i w ten sposób uzyskasz dwa pomieszczenia. Jedno na legowisko, a drugie "gospodarcze".
Ale zamykanie szczeniaka na kilka godzin w klatce, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysłem.
anna34 - 21-03-2017, 17:32
| adresprzema napisał/a: | | Ale zamykanie szczeniaka na kilka godzin w klatce, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysłem. |
Zamykałam i mam fajnego,mega zsocjalizowanego młodzieńca
adresprzema - 21-03-2017, 17:43
| anna34 napisał/a: | Zamykałam i mam fajnego,mega zsocjalizowanego młodzieńca |
Wiem, że zamykasz, ponieważ rozmawialiśmy o tym przynajmniej kilkukrotnie. Mam swoje lata, jednak pamięć mam całkiem dobrą.
Fakt, że ktoś zamyka psa w klatce na sporą część dnia, bo musi, nie zmieni mojego zdania.
Misi3Q - 21-03-2017, 18:28
Wiecie, to nie bedzie tak ze on dzien dnia 7 dni w tygodniu bedzie po 8 godzin w klatce, pracujemy na zmiany i z reguly jest on sam 3-4h, jednak zdarzaja sie sytuacje ze oboje mamy na rano i wracamy dopiero po 15 :x
anna34 - 21-03-2017, 20:25
| adresprzema napisał/a: | | Wiem, że zamykasz, |
Zamykałam,młody już bez klatki od 2 miesięcy
adresprzema - 21-03-2017, 20:46
| Misi3Q napisał/a: | | jednak zdarzaja sie sytuacje ze oboje mamy na rano i wracamy dopiero po 15 :x |
O tym pisałem, żaden szczeniak nie wytrzyma 8 - 9 godzin w klatce bez załatwienia potrzeby.
A to nie jest normalne nawet dla 3 miesięcznego szczeniaka, żeby załatwiać się tam gdzie śpi. Zwykle szczeniak po przebudzeniu odchodzi 2 - 4 m od legowisko i dopiero robi co ma zrobić.
Generalnie zostawianie psa tak towarzyskiego jak labek na 8 godzin jest delikatnie pisząc smutne.
| Cytat: | Zamykałam,młody już bez klatki od 2 miesięcy |
W takim razie moje gratulacje.
Nic w domu nie niszczy?
Wszak to jeszcze rozbrykany podrostek, a pamiętam, że pracowałaś w dyżurach, po 12 godzin.
anna34 - 22-03-2017, 09:08
| adresprzema napisał/a: | Nic w domu nie niszczy?
Wszak to jeszcze rozbrykany podrostek, a pamiętam, że pracowałaś w dyżurach, po 12 godzin. |
Nie niszczy,myślę,że dzięki klateczce nauczył się nie rozrabiać .Nadal pracuje w dyżurach i jak jestem w pracy to zawsze ktoś do niego po południu zagląda i bierze na spacer
Klatka to wspaniała rzecz do wychowania młodych
hlynch - 01-12-2019, 12:08
Wszystko zależy od tego jaka to klatka i jaką masz na myśli. Nie tak dawno kupowałam klatkę dla psów w postaci transportera z miękką oprawą na https://canilove.pl/. Transporter był potrzebny bo musiałam przewieźć mojego psa do weterynarza.
|
|