forum.labradory.org

Pielęgnacja i akcesoria - Zabawki

antarkowa - 09-05-2009, 15:41
Temat postu: Zabawki
właśnie jak w temacie, opłaca się psu kupować coś takiego i czy wiecie gdzie?:

http://www.allegro.pl/ite...aku_bekonu.html

bo aukcja jest zakończona a Antarowi przydałoby się trochę rozrywki ;D

Szyszunia - 10-05-2009, 14:39

antarkowa, ja też to chciałam Bonusowi kupić, chociać cena nie mała no i ten płyn też całkiem drogo wychodzi. Czytałam gdzieś recenzje dla tej machiny i większość osób twierdzi, że jedna buteleczka płynu starcza na ok pół godziny ;]
zaradna - 12-05-2009, 19:41

A co te banki robia?
Ryniu - 12-05-2009, 22:23

zaradna napisał/a:
A co te banki robia?

gdzieś na filmie widziałem, wspaniała zabawa dla piesków :) Łapią w powietrzu te bańki mydlane :)

zaradna - 12-05-2009, 23:23

aa to musi byc bajer dla tych naszych wariatow.
Kiedys sasiadki synek puszczal mydlane banki to Elmo malo nie oszalal :D

Kasia i Stefan - 21-10-2009, 19:15
Temat postu: Maszyna do bekonowych baniek
Ta wiadomość przeznaczona jest tylko dla tych użytkowników, którzy są szczęśliwymi posiadaczami labków o ogromnym apetycie i wielkiej chęci do zabawy.

Jeśli wasz pies uwielbia jeść i cały czas "namawia" was do zabawy to zajrzyjcie na tę stronę - to na pewno coś dla was!

Ja już to mam - polecam!

Stefan poleca :)

papisia - 26-12-2009, 08:40

antarkowa napisał/a:
opłaca się psu kupować coś takiego i czy wiecie gdzie?


Maszyna dostępna jest już na karusku, butelki z płynem do uzupełniania również.
Moje dziewczyny dostały jako prezent pod choinkę maszynę do baniek.
Jest to dla nich jakaś tam frajda ale bez szału jak na razie... Bańki pachną topionym plastikiem :beated:

Ryniu - 26-12-2009, 10:57

asasasa
papisia napisał/a:
Bańki pachną topionym plastikiem :beated:

może dlatego, że to nowe jeszcze. Ale fakt, nie wyczytałem nigdzie postów z zachwytem :)

zaba - 26-12-2009, 13:38

Rocco lubi bańki, ale nie mam przekonania do kupowania takich cudów. Od czasu do czasu puszczam mu kilka takich zwykłych.
Katrinaxxl - 26-12-2009, 15:40

a co wchodzi w skład tych baniek ? mydło i bekon ????
Ewelina - 26-12-2009, 17:24

No ja widziałam i czułam te bańki, rzeczywiście nie pachną zbyt fajnie.Koleżanka kupiła swojemu labkowi i stoi, bo pies się nią w ogóle nie interesuję!!
papisia - 26-12-2009, 18:34

Ryniu napisał/a:
może dlatego, że to nowe jeszcze


Ryniu, ale to ten płyn tak jedzie :greedy:

Ewelina napisał/a:
Koleżanka kupiła swojemu labkowi i stoi, bo pies się nią w ogóle nie interesuję!!


Moje się interesują... Kłapią zębami, łapią bańki... Ale nowe piłki, świńskie uszy i gryzaki wywołały większą radość na pysiolach :-P

Kola - 07-05-2010, 20:05
Temat postu: Żywot piłeczki tenisowej
Pomyslalem o zalozeniu luzniejszgo tematu ;)

ile zyja pileczki tenisowe u waszego labka ;)

Ostatnio zakupilem komplet pileczek tenisowych jedna idzie 2 przeciagu do 30 min xD
chociasz pierwsza oszczedzala ;) najpierw obgryzla ja z zielonej ''nitki'' tego czegos zielonego a potem w mak xD a jak tam u was ??

AnIeLa - 07-05-2010, 20:07

U nas piłeczka ostatnio się zgubiła :( a jakaś taka wytrzymała bardzo była z miesiąc Asior ją miał, nawet w palanta nią graliśmy :( Ciekawe gdzie można dostać druga taką.
Krissu - 07-05-2010, 20:37

nie ma lepszej zabawki niż piłka tenisowa :) inne zabawki mogą piszczeć, mogą być kolorowe, ale piłka wygrywa ze wszystkim :D puki co jeszcze żyje, ale jak tak dalej pójdzie to już nie długo bo zęby coraz ostrzejsze, a szczęka coraz mocniejsza :P
Grapy - 07-05-2010, 21:07

Tak to świetna zabawka- Grapy zniósł ich sześć po zimie :D :D
Bora - 07-05-2010, 21:43

A próbowaliście piłeczki tenisowej firmy Kong ?
Grapy - 07-05-2010, 22:03

Grapuchowi żadna piłeczka tenisowa tzn tak prawdziwa tenisowa a nie z tesco nie zginąłe śmiercią tragiczną :D
Bora nie wiedziałam,że Kong robi też piłki tenisowe ... są z lanej gumy?

Bora - 07-05-2010, 22:18

Mam taką piłką, piszczy, a jest wykonana z podobnego materiału jak tenisowa. Jest na pewno bardziej wytrzymała niż zwykła tenisowa.
http://www.pelna-miska.pl...ct&prod_id=2509

Ewelina - 07-05-2010, 23:36

Bora, fajna chyba zamówię Yokuli taką :)
spajs - 08-05-2010, 00:53

Bora naprawde rewelacyjna piłeczka i ma plusa bo unosi się na wodzie. Chyba się w taką zaopatrzymy :)
Bora - 08-05-2010, 09:23

Yhym ja kupiłam dużą i dla mojej suczy niestety za duża. Przy następnym zamówienie wezmę średnią. Biorę od razu dwie, łatwiej sie wtedy wymienia i sucz mi oddaje bez marudzenia.
Mam jedną dużą, mogę komuś sprezentować.

AnIeLa - 08-05-2010, 10:26

Bora, jeżeli jeszcze to aktualne to mogłabyś mi podesłać?
Bora - 08-05-2010, 10:41

AnIeLa napisał/a:
Bora, jeżeli jeszcze to aktualne to mogłabyś mi podesłać?

Pewnie, daj adres na pw. Gdzieś go pewnie mam, ale wolę jak podasz, dla pewności.

Kola - 08-05-2010, 10:51

hmm a moze z lanej gumy taka ...... bo moja sucz bawi sie jakas chwile a potem jest ciekawa kazdej warsty i pileczka przestaje istniec :P piszczalki nie piszczalki raczej krutko u nas sa.

A ta konga oprócz ze piszczy jest bardziej wytrzymala od zwyklej pilki tenisowej ??

bietka1 - 08-05-2010, 11:40

Znane są przypadki zadławienia się labradora piłką, które skończyły się tragicznie (takie zdarzenie opisane było m.in. na labradory.info http://labradory.info/vie...highlight=devil ). Od tego czasu piłeczkom tenisowym mówię "nie". Zmieniłam je na takie ze sznurkiem, w razie nagłej potrzeby można usunąć z psiego pyska. No i jednak wolę piłki większe, Sara ostatnio bawi się sflaczałą nieco piłką do piłki ręcznej - tej na pewno nie połknie.
Adu - 14-05-2010, 08:49

Okazuje się, że nawet nie wiedziałam o tym, że mam już zabawkę dla pieska ; ) Jako że od 8 lat gram w tenisa mam piłeczki " na stanie" ;P ciekawe ile przeżyją :D
Kotek26010 - 26-06-2010, 23:30

Mój Skarb bawi sie piłeczką tensową i nic mu nie jest myśle że te zadławienie piłeczkami są bardzo żadkie mama nadzieje :-P
mibec - 27-06-2010, 00:54

U nas piłeczka jest tylko na spacerach - boję się zostawiać B. samego z taką piłeczką, więc są już bardzo długo. Mamy dwie: jedną tenisową, a jedną pseudo z launcherem.
Jedną zgubiliśmy z mojej winy - wrzuciłam za daleko do jeziorka, woda była wzburzona i nasz retriever jej nie znalazł :D

i3l4z0 - 28-06-2010, 09:26

Ja tez mam piłeczkę tylko na spacery,w domu jak się Bako do niej dosiądzie to 5 min i nie ma :) A zgubiliśmy już chyba z tonę tych piłeczek :P
kaha - 28-06-2010, 15:54

max wyrzucił 4 przez balkon wiec teraz nieposiada... a w domu jak sie do niej dosiadł to ja całą wydepilował z tych włosków
iness8@o2.pl - 28-06-2010, 19:41

Co do piłeczek tenisowych to u nas mają baaardzo ,krótki żywot jeden spacer i piłki nie ma ,dlatego kupuję im inne mocniejsze :)
Karoola - 28-06-2010, 23:57

Mój pies sam się prawie nie bawi piłeczkami, co najwyżej trochę pomamle i zostawi, woli jak mu się rzuca :haha: Za to drugi, pinczerowaty kundel jak dorwie to nie odpuści! :D Te które mają kłaczki, to już nie mają, te co mają piszczałkę, to już nie gwiżdżą, te co są niezniszczalne, okazuje się, że wcale nie są, a cała reszta w strzępach :-P Piesek demolka ;]
agatac - 05-10-2010, 14:57

mojemu raz rzucę piłkę a za drugim razem już nie przyniesie tylko schowa sie w koncie i przednimi ząbkami obdziera ja z tego włosa...trwa to max 5 minut i tak jest ze wszystkim, okropny niszczyciel z niego...
mibec - 05-10-2010, 15:01

agatac, a probowalas wymiany pilka za smaczek? U nas po pewnym czasie pomoglo, teraz juz oddaje bez smaczkow.
agatac - 05-10-2010, 15:21

ale on oddaje pilki i zabawki, nie musze sie z nim szarpać ani nic po prostu lubi niszczyć :) jak dostal pluszaka to urwał mu nogi i miał super zabawe z wyjmowaniem waty, jak dostał piszczącą noge od kurczaka to podziubał na małe kawałki, dostał twarda piłkę to obgryzał aż była tak mała jak dla kota z piłka do tenisa jak było, to już wyżej opisałam, nawet swoje łózko zjadł i teraz śpi z nami :) jedyna zabawka jaka przetrwała to jest jego pierwsza zabawka jaka dostał jak był maleńki i jest to strasznie miekka piszczaca mała żabka, kupiłam mu inna zabawkę tego typu to zaraz zrobił w niej dziure a żabki nie tknie ona jest swięta :)
mibec - 05-10-2010, 15:34

aa taki maly psuj... myslalam, ze chodzi o to ze nie chce oddawac pileczki... Moj tez jest strasznym psujkiem - przetrwaly jedynie 2 zabawki, reszta konczy zywot dosyc szybko.
Pattina - 10-05-2011, 15:54
Temat postu: Wyrzutnia do piłek
Tajson uwielbia piłki, ja zdecydowanie wolę na spacerze żeby uganiał się za piłką niż co rusz przynosił mi badyle na które zdarza mu się nadziać :<
Po 15 min ciągłego rzucania mu piłki przyznam,że ręka boli, nie wspomne jak wyglądała moja ręka po kontakcie z taką zaślinioną i zakurzoną piłką :beated:
W Tesco na samie natknęłam się na wyrzutnie. Dałam za nią całe 4.99 zł ;D
Spisuje się świetnie.
Lekkie, wygodne, daleko wyrzuca się piłkę bez użycia większej siły.
Dodatkowo wyrzutnia pozwala podnosić piłkę z ziemi bez brudzenia rąk.

Czy miał ktoś z Was do czynienia z takim fajnym gadżetem ? :)

dominika92 - 10-05-2011, 15:58

właśnie dziś to oglądałam..pytanie tylko czy wejdzie tam jakaś inna piłka od tenisowej ? trza by pewnie pokombinować żeby odpowiednią wielkość znaleźć bo niestety ale Hela tenisowe wcina więc ma zakazane :P
AnIeLa - 10-05-2011, 15:59

Pattina napisał/a:
Czy miał ktoś z Was do czynienia z takim fajnym gadżetem ? :)


My używamy wyrzutni.

Dałam za nią cały 1 złotych ;D jej plusem jest tez to , że nie jest taka długa jak ta trixie i mieści się w plecak :)

O wiele bardziej, wolę używać wyrzutni, niż ręka ;) Nie muszę tykać obślinionej piłki :D no i ręka tak nie boli :)

mibec - 10-05-2011, 16:02

Pattina napisał/a:
Czy miał ktoś z Was do czynienia z takim fajnym gadżetem ?
my mamy dwie : fajna sprawa :)
dominika92 napisał/a:
czy wejdzie tam jakaś inna piłka od tenisowej
na pewno mozna dokupic pilke takiej wielkosci, ale bez wloskow :)
AniaCz. - 10-05-2011, 16:39

W wyrzutnie wchodzą wszystkie piłki wielkościi tenisowej. :)
kasia89t - 10-05-2011, 22:11

My mieliśmy ale Borys ją zeżarł :) generalnie fajna sprawa i pewnie kupię sobie następną. Chociaż na szkoleniu mnie nastraszyli że pies taką piłkę może połknąć i się udusić (jedna labka tak skończyła) więc jeśli piłka tenisowa to tylko na sznurku. No i teraz mam dylemat
Pattina - 18-05-2011, 21:38

kasia89t ryzyko zawsze jest przy każdej zabawce można się go doszukiwać,ale ja zdecydowanie wolę takie piłeczki niż ostre patyki na które Tajson nie raz już się nadział :bad:
jkasia - 19-05-2011, 07:52

My równiez mamy z Zooplus. W nasza tez wchodzą piłki tenisowe :haha:
siulentas - 10-07-2011, 22:23

my rozniez mamy ale taka mala krotsza wersje jednak wyrzut daleki :) no ale moj wallus interesuje sie chwile pozniej juz ma w nosie chyba ze obgryzanie tego gadzetu :haha: lata tez za tym jak mu rzuce jest zwolennikiem patykow pilki sa dla mieciochow ;)
siulentas - 11-07-2011, 21:51

ja dzis zakupilam tzw'' banki dla psa'' o smaku brzoskwiniowym :) smieszne strasznie geste ale ladne banki wychodza niestety Walley nie umie sie nimi bawic badz nie chce . czeka az opadna i zlizuje z podloza plyn:| u nas sie nie sprawdzilo ale moze dla niektorych pieskow to swietna zabawa :) bardzo malo tego srodka w pojemniczku ale sporo baniek wychodzi wiec wydajne hehe
mibec - 12-07-2011, 16:27

siulentas napisał/a:
niestety Walley nie umie sie nimi bawic badz nie chce . czeka az opadna i zlizuje z podloza plyn:|
chyba te laby w uk takie "nie-tego" :D bo moj Barney dokladnie tak samo robil - naogladalam sie filmikow z psiakami szalejacymi za bankami, kupilam, pognalam do domu i... wielkie rozczarowanie :)
ktosia - 12-07-2011, 18:00

a moja Nercia wariacji z radości dostaje jak jej pańcia bańki puszcza, po ścianach potrafi skakać żeby jedną upolować :) a co ja się nadmucham :D może pomyśle o kupieniu jej takiej maszyny... hmmm :lookdown:
kataszzka - 14-09-2011, 13:06

Ale nic sie nie stanie psiakowi jak się naliże tych baniek ?
Olka745 - 13-02-2012, 16:06
Temat postu: Wytrzymały sznur do przęciagania
Chciałabym kupić mojemu psu taki sznurek do przeciągania.Ponieważ mój psiak lubi bardzo jeżeli ktoś się z nim tak przeciąga,a niestety kiedy przynosi do tej zabawy swoje inne zabawki to najczęściej kończą one w koszu na śmieci.Moje pytanie do was to jak patrzeć na to aby taki sznurek przeznaczony właśnie do przeciągania się z psem był wytrzymały.? Mój psiak ma dużo siły więc muszę kupić jakiś taki mocny itp. Ale nie wiem jak patrzeć na to żeby ten sznurek taki był.
Nikaaa - 13-02-2012, 16:10

Olka745, wydaje mi się, ze wszystkie sznury mają to do siebie, ze sa wytrzymałe ;) A napewno im grubszy tym lepszy.
Do przeciagania fajne jest coś takiego http://allegro.pl/lina-dl...2103146628.html albo taki http://allegro.pl/trixie-...2064955714.html

My mamy 2 sznury (takie zwykłe z dwoja węzełkami na końcach) i narazie są nie do zdarcia ;)

Almathea83 - 13-02-2012, 16:36

Nikaaa, raczej ten drugi będzie bardziej wytrzymały :) my mamy 1 i też nie do zdarcia, drugi- dłuższy czeka na swoją kolejkę :p

[ Dodano: 13-02-2012, 16:36 ]
nowy mamy taki http://allegro.pl/trixie-...2064954264.html i wygląda naprawdę groźnie ;-)

Bora - 13-02-2012, 22:37

Olka745, mam spory kawałek linki, mogę Ci upleść taki szarpaczek.
Coś takiego http://i769.photobucket.c...go/DSC07119.jpg

irosa - 14-02-2012, 07:17

nasza Zora też uwielbia przeciąganie, ale te linki z zoologa to jednak po pewnym czasie są poogryzane, a potem to mi po domu nici fruwają. Z poprzedniej została tylko rączka więc upletliśmy sami. Kupiliśmy linkę na metry w sklepie z art. do gospodarstw, domów, wygląda jak ta dla psów tylko jest wytrzymalsza (holownicza), możesz też kupić w sklepie sportowym linkę żeglarską.
ktosia - 14-02-2012, 09:34

irosa napisał/a:
ale te linki z zoologa to jednak po pewnym czasie są poogryzane,

dlatego moja ma linki pochowane i wyciągane tylko do zabawy z pancią! w przeciwnym razie szybko się zużywały niestety.
Polecam te z Trixie linki, a jak dla mnie te z piłeczką są kiepskie, piłki często pękają, lepsze z samym sznurkiem, choć i mamy taką z gumową piłeczką, ale to do aportowania bardziej!

AnIeLa - 14-02-2012, 11:15

Olka745, ja do przeciągania polecam szarpak polarowy :) Są wytrzymałe wygląda to np tak :


chani - 14-02-2012, 12:21

My też używamy polarowych szarpaków, można samemu zrobić dokładnie taki jak się chce. Tylko nie zostawiam Chani tych szarpaków, żeby sobie je pogryzła, tylko razem się nimi bawimy. Fajnie sprawdzają nam się też piłki na sznurku, lepsze są miękkie piłki, bo wtedy pies chętniej bierze piłkę do pyska niż sznurek
neravia - 14-04-2012, 10:16

kupiłam mojej bańki mydlane o smaku brzoskwiniowym :haha: Kami w siódmym niebie, fajna zabawa tylko jak przylepi się do sierści to mocno skleja i trzeba długo wyczesywać ;)
Linka 83 - 17-04-2012, 13:58

ja powiem tylko tyle...czegoż to ludzie nie wymyślą...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group