| |
forum.labradory.org
|
 |
Szkolenie - Kliker
Lorena - 28-03-2008, 11:27 Temat postu: Kliker Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was stosuje tą metodę?
I tak właściwie to na czym ona polega?
Bora - 28-03-2008, 14:38
Wiesz co? tutaj jest forum klikerowców http://www.szkoleniepsow.fora.pl/
poza tym wpisz kliker w google i pojawi ci sie cała masa stronek. Jak zacząć, jak kilkać itd.
Lorena - 01-04-2008, 15:35
Od dzisiaj zaczęła się nasza przygoda z klikaniem, rano mamusia przyniosła mi go ze sklepu od siostry, a teraz zabrałyśmy się za ćwiczenia Muszę przyznać, że jestem jak na razie zadowolona, zaczęliśmy od targetowania łyżeczki, na początku nie mogła załapać o co właściwie chodzi pańci z tą łyżką przed nosem, ale potem już szło lepiej i nawet do niej doskawiwała teraz dalsza nauka
Bora - 01-04-2008, 23:22
| Lorena napisał/a: | nawet do niej doskawiwała teraz dalsza nauka |
świetnie szybko łapie. Oby tak dalej.
Ryniu - 02-04-2008, 14:37
Ja wyrzuciłem dwa klikery. Ciągle zapominałem o nich, denerwowało mnie to że nie mam ich "pod ręką". Stosuję tę samą metodę szkolenia, tylko wydając specyficzny dźwięk ustami. Jestem więc niezależny od tego ustrojstwa. Samo urządzenie nie ma w sobie jakiś nadprzyrodzonych mocy z racji swego dźwięku, owszem jest on specyficzny i dość donośny, ale wolałem z niego zrezygnować.
Lorena - 02-04-2008, 14:56
Wiadomo każdy ma swoje metody, my na razie jesteśmy na etapie prób i błędów, nie wiem co z tego wyniknie. Ćwiczymy targetowanie nosem i moim zdaniem jest ono opanowane, chciałabym nauczyć ją targetować łapą ale nie wiem jak się za to zabrać a tak po za tym to klikam Lorenie jak zrobi coś co mnie zadowala, np jak idziemy na siusiu i niespodziewanie Lorena zrobi siusiu może w ten sposób uda mi się ją przekonać do załątwiania na dworze.
A tak właściwie to czy targetowanie ma jakiś cel?
Ryniu - 02-04-2008, 15:01
| Lorena napisał/a: | | A tak właściwie to czy targetowanie ma jakiś cel? |
myślę że wszystkiego dowiesz się tutaj:
http://dogs.gd.pl/kliker/...rgetowanie.html
Kinia - 02-04-2008, 16:29
| Cytat: | | A tak właściwie to czy targetowanie ma jakiś cel? |
Rozklikania psa przedewszystkim:) A tak w ogóle to targetowanie np. kartki na dzwiach uczy psa jak sie dzwi zamyka:)
ziutka:) - 02-04-2008, 18:05
a ja kiedyś myśałam ze klikier to są jakieś szelki co klikają i i jakąś komende dają łoooo masakra... tepe dziecko jestem
Dzięki Wam spooooooooooooooooro zrozumiałam
Lorena - 02-04-2008, 19:41
ziutka:), hahaha to dobra jestes
Kinia - 02-04-2008, 19:50
| Cytat: | | a ja kiedyś myśałam ze klikier to są jakieś szelki co klikają |
hahaha:) A to dobre;)
Bora - 01-05-2008, 20:16
znacie może Negrę?
Zobaczcie co ta sunia potrafi
http://pl.youtube.com/watch?v=LZUMT28Rb60
http://pl.youtube.com/watch?v=0Ng2TOcZkCc
[ Dodano: Czw 01 Maj, 2008 ]
http://pl.youtube.com/watch?v=2CntIhdtt6s
i zobaczcie... ta sunia cały czas macha ogonem
aż chce sie z psem ćwiczyć co?
AnTrOpKa - 01-05-2008, 23:25
To nie Negra... tylko przemalowana Hetka A tak serio to świetna jest, oczywiście dziewczyna która ją tego wszystkiego nauczyła szacun
iness8@o2.pl - 02-05-2008, 11:52
Jaki mądry psiak Szacunek dla dziewczyny która ją tego wszystkiego nauczyła
ziutka:) - 02-05-2008, 12:43
podziw dla tej dziewczyny
bkrawczy - 05-05-2008, 12:17
rewelacja!!!!!!!!!
BlueDiego - 07-05-2008, 18:38
Ciekawy jestem ile w nauce tej "stójki" było przypadku, a ile z góry zamierzonego działania?
Bora - 07-05-2008, 19:18
idę o zakład że ta dziewczyna to wyłapała A potem już odpowiednio kształtowała.
Jej to potrzebne chyba do agility.
Ale jak ten pies ma niesamowicie zrobioną "świadomośc zadu i tylnich łap". Bora nie wie nawet że ma tylnie łapy.
BlueDiego - 07-05-2008, 20:32
Faktycznie jest to umiejętność zdumiewająca i ... efektowna! Podziwiam...
Lorena - 08-05-2008, 17:05
niezwykłe! podziwiam naprawdę, swietna robota.
Goha_lab - 11-05-2008, 21:52
| Bora napisał/a: | | Bora nie wie nawet że ma tylnie łapy. | Właśnie piłam i bym się udławiła nie mówiąc o stanie klawiatury która jest zalana colą
Bora - 12-05-2008, 07:22
| Goha_lab napisał/a: | | Bora napisał/a: | | Bora nie wie nawet że ma tylnie łapy. | Właśnie piłam i bym się udławiła nie mówiąc o stanie klawiatury która jest zalana colą |
kochana przy komputerze posiłków sie nie spożywa
a tak na poważnie... pies sam z siebie nie ma świadomości zadu i tylnich łap. sprawdź sama i poproś psa żeby dotknął tylną łapą np. pudła. Jestem pewna że nie bedzie wiedział o co ci chodzi
Goha_lab - 12-05-2008, 11:19
Bora, to forum uzależnia a jakbym nie jadła przy kompie to by mnie tu z wami nie było zresztą od kiedy cola to posiłek? Wiem że pies nie ma świadomości tylnej części ciała ale ty to tak śmiesznie sformułowałaś
Lorena - 24-05-2008, 14:58
http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka.html co powiecie na tą stronkę?? wydaje się być ciekawa
wonder-dog - 24-05-2008, 20:12
WOW stanie naprzednich łapkach super
sylwiaG - 10-06-2008, 01:05
My również szkolimy klikerem psy asystujące.
zaradna - 06-11-2008, 21:55
to ktos już jakies postepy poczynił dzięki klikerowi?
Lorena - 06-11-2008, 22:03
| zaradna napisał/a: | | to ktos już jakies postepy poczynił dzięki klikerowi? | Lorena opanowała komendę równaj i chodzenie na luźnej smyczy + jakieś tam drobne umiejętności. JEdnak najbardziej cieszę się, że kliker pomógł nam z ciągnięciem.
zaradna - 06-11-2008, 22:12
Lorena, to bARDZO FAJNIE
My narazie targetujemy i wychodzi nam bardzo fajnie Elmo szybko łapie i myśle, że niedługo bedziemy mogłi przejść dalej.
Ale powiem Wam, że dzięki klikerowi nawet na spacerach gdy go spuszczam pilnuje się i jest grzeczny.
Dziś nawet mnie zaskoczył bo złapał kość, a zawsze jak złapie to ucieka. Dzisiaj powiedziałam zostaw i zostawij przyszedł do mnie oczywiście nagroda i zabawa na całego
Lorena - 06-11-2008, 22:13
zaradna, zauwżyłaś,że dzięki klikerowi pies rozwija swoją wyobraźnię i kreatywność?
zaradna - 06-11-2008, 22:18
| Lorena napisał/a: | | zaradna, zauwżyłaś,że dzięki klikerowi pies rozwija swoją wyobraźnię i kreatywność? |
powiem Ci, że tak jest bardziej aktywny na spacerach sam mnie zaczepia, żeby sie bawić z nim i coś ciekawego robić jak wychodzimy juz nie tylko gryzienie patyczków i kopanie ale tez jest chetny to innych zabaw.
I bardzo lubi ćwiczyć na dworzu i co najlepsze wychodzi mu to gdzie ja sadziłam, że wszystko wokoło bedzie go rozpraszało i on nie da rady a tu prosze koncentruje sie wtedy tylko na mnie i na tym co ćwiczymy. Wtedy poza mną świat dla niego nie istnieje
Naprawde kliker polecam każdemu.
A wiecie co jest smieszne, że moi rodzice się smiali ze mnie ze glupia jestem jak chce psa nauczyc czegokolwiek klikająca tu prosze niespodzianka.
Ale myśle, że wielu ludzi uważa jeszcze tak jak moi rodzice, że metoda klikera to jakis żart bo niby czego pies ma sie nauczyc slyszac klkanie
Lorena - 06-11-2008, 22:22
zaradna, ja to samo przerabiałam do tej pory rodzina się ze mnie śmieje i dziwi czemu nie pozwalam im wchodzić do pokoju podczas sesji.
zaradna - 06-11-2008, 22:27
| Lorena napisał/a: | | do tej pory rodzina się ze mnie śmieje i dziwi czemu nie pozwalam im wchodzić do pokoju podczas sesji. |
hehe a ja z Elmemjakmiała pierwszą sesje to wparowała mi mama i brat oczywiście zaczelisię śmiać ze mnie, że głupia itp. i skończyło się tak, że Elmo się rozproszył i poszedł spać, a ja się pobeczała. Ale już na nastepny dzień było ok zostaliśmy sami i Elmo prawie od razu pojoł co trza robić
A czy Wasze laby mialytak, że zamiast dotknąć targeta nosem to go polizywały?
Bo Elmowi zdarza się liznąć zamiast dotknąć, i no ale nagradzam go bo jednak sie interesuje ale nie wiem czy powinnam
Lorena - 06-11-2008, 22:38
| zaradna napisał/a: | | A czy Wasze laby mialytak, że zamiast dotknąć targeta nosem to go polizywały? | Lorka brała do pyska , więc potem obrałam za cel wzięcie targetu do pyska.
zaradna - 07-11-2008, 10:10
| Lorena napisał/a: | | Lorka brała do pyska , więc potem obrałam za cel wzięcie targetu do pyska. |
hehe a mój gupol raz poliże raz dotknie noskiem
No ale zaunteresowanie jest i wykonuje to co powienien to najwazniejsze
zimna13 - 29-01-2009, 14:31
Nam dość dobrze idzie nauka klikierem! Monia pięknie nauczyła się przychodzić na spacerach! komendy siad, waruj, zostań, domnie. Zostań +waruj!
bardzo szybko się nauczyła! Ćwiczymy 3 razy dziennie po 10 powtórzeń różne polecenia.
Rajek opanował także siad waruj domnie, zostań. (Jednak chodzi na smyczy bo śmietnik jest zawsze bardziej atrakcyjny dla niego niz ja , zresztą względy bezpieczeństwa )
iwonsia - 01-02-2009, 22:17
Gomez rewelacyjnie uczy się z zastosowaniem klikera umie już siad, waruj, podaj łapkę, przybij piątkę i już łapie wstydź się Pękam z dumy
BarbaraS - 01-02-2009, 23:13
| iwonsia napisał/a: | | Pękam z dumy |
Gratuluje
iwonsia - 01-02-2009, 23:14
Bardzo dziękujemy
Viccis - 15-03-2009, 22:37
My dzisiaj zainwestowaliśmy w kliker wystarczy że Fadzicho gdzieś się oddala, ja sobie czytam książeczkę, mija trochę czasu, nastaje dziwna cisza, ja robię klik, a Fado już siedzi i merda ogonem, czekając na nagrodę Fajna rzecz, jutro poćwiczymy coś ciekawszego
ksantia - 16-03-2009, 09:47
my z Lunką również ćwiczymy z klikerem. Błyskawicznie nauczyła się siad, leżeć, podawać łapy, machać pa pa:P, zdechł pies. Kliker przydał się też przy nauce chodzenia przy nodze. Obecnie ćwiczymy przekładankę... tzn kiedy ja krzyżuję nogi Luna krzyżuje łapki
DominikaH - 27-02-2011, 02:18 Temat postu: Kliker Czy mógłby mi któś napisać, co to jest tez często używany przez właścicieli KLIKER? Jakie ma dokładnie zastosowanie i kiedy?
Chelsea - 27-02-2011, 07:27
w piątek oglądałam program " Miedzy kuchnią a salonem " i tam właśnie było o klikerze podaje link może Ci się przyda
http://mks.plejada.pl/445...aktualnosc.html
Mistique - 27-02-2011, 10:52
A ja polecam książkę : Pozytywne szkolenie psa - Barbara Waldoch
Do pobrania tutaj: http://chomikuj.pl/anunio
Jakby nie dało się pobrać, to mogę przesłać na maila
ktosia - 27-02-2011, 12:48
kilker używany jest przy tzw pozytywnym szkoleniu psów, jest to sposób na sygnalizowanie dźwiękowe psu (choć nie tylko --> ponoć szkolą tak nawet kurczaki) czegoś w rodzaju "dobrze, o to właśnie chodzi". W sumie to tak w dużym skrócie. A kliker to taki mały pstryczek, wydający dość charakterystyczny dźwięk (coś jak kilknięcie pokrywki od słoika przy odkręcaniu), a wygląda jak na zdjęciu (choć ma różne modyfikacje)
Mistique - 27-02-2011, 13:01
| ktosia napisał/a: | | A kliker to taki mały pstryczek, wydający dość charakterystyczny dźwięk (coś jak kilknięcie pokrywki od słoika przy odkręcaniu), a wygląda jak na zdjęciu (choć ma różne modyfikacje) [url=http://images45.foto...e8e.jpg]Obrazek[/URL] |
Warto dodać, że kliker to po prostu przedmiot wydający dźwięk którego pies nie słyszy na codzień. Jeśli ktoś ma ochotę szkolić psa w ten sposób nie musi używać profesjonalnego klikera - jak np. ten na zdjęciu wklejonym przez ktosia, ale choćby małego zszywacza bez zszywek, albo kapsla od frugo (chociaż stwierdzam, że taki kapsel wydaje nieco za cichy odgłos). Można też używać słów, których pies nie słyszy na codzień, ale to już chyba bardziej skomplikowane.
Po prostu kliker pozwala zareagować człowiekowi szybciej na pożądane zachowanie psa niż pochwała, która zazwyczaj następuje dopiero po chwili i piesek dłużej musi się uczyć za co został pochwalony (Oczywiście po kliknięciu klikerem pieska trzeba nagrodzić , ale uczy on się, że dostaje nagrodę za zachowanie, które miało miejsce w momencie kliknięcia.)
ktosia - 27-02-2011, 13:05
| Mistique napisał/a: | | Oczywiście po kliknięciu klikerem pieska trzeba nagrodzić |
dokładnie zasada jest prosta, kliknięcie ZAWSZE oznacza nagrodę i od niej nie ma odwołania
DominikaH - 27-02-2011, 13:48
Czyli na przykład mówię "SIAD" jak to zrobi to klikam? Bo troszeczkę nie rozumiem...
inkapek - 27-02-2011, 13:56
| DominikaH napisał/a: | | Czyli na przykład mówię "SIAD" jak to zrobi to klikam? Bo troszeczkę nie rozumiem... |
Wtedy będzie już za późno. Klikamy w trakcie trwania siadu (czyli pies już go robi ale jeszcze pupa nie dotknęła ziemi) wtedy jest klik.
ktosia - 27-02-2011, 14:01
nie do końca
wedle sztuki najpierw uczy się zachowania, a jak już pies je wykonuje podkłada się komendę. czyli np. tak: naprowadzasz psa np smaczkiem na to, żeby siadł, gdy siądzie od razu kilk-smak i tak kilka razy, a później dokładasz do tego komendę "siad" i stopniowo wycofujesz naprowadzanie smakiem. To jeśli pies nie zna jeszcze komendy "siad" oczywiście.
a tu masz książkę o której mistique pisała, w formie on-line, ona jest bardzo fajnie i prosto napisana, poczytaj wszystko jest wyśnione dokładnie
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html
inkapek - 27-02-2011, 14:30
ktosia, hehe ja pisząc to poszłam na skróty, bo to dla mnie oczywiste
ktosia - 27-02-2011, 14:57
| inkapek napisał/a: | | bo to dla mnie oczywiste |
dla mnie już teraz też ale pamiętam swoje początki z kilkerem, kiedy nie bardzo w ogóle ogarniałam o co cho dlatego troszkę bardziej szczegółowo napisałam
a po za tym szczerze to nie widziałam Twojej odpowiedzi
inkapek - 27-02-2011, 15:46
| ktosia napisał/a: | | po za tym szczerze to nie widziałam Twojej odpowiedzi |
Hehehe a myślałam że napisalaś to do mojej odpowiedzi
bietka1 - 27-02-2011, 19:02
Polecam równiez książeczkę Karen Pryor "Kliker - skuteczne szkolenie psa". Zawiera płytę DVD, więc można również zobaczyć jak to działa.
Ewelina - 27-02-2011, 21:42
bietka1, Również polecam
dominika92 - 07-06-2011, 16:20
a my zaczęłyśmy w końcu pracę z klikerem, póki co zaczynamy od spojrzenia, skubana szybko łapie, po jednej sesji trwającej 5 min, jak kierowałam rękę ze smakiem w bok, pożądała wzrokiem za moją ręką po czym w sekundę się na mnie patrzyła
tylko zastanawiam mnie czemu jak zawsze z nią ćwiczę ona marszczy czoło i robi taką zdzwioną/ zmartiowną minkę
mam pytanie do klikerowców...jeśli nadejdzie moment wprowadzania komendy w tym wypadku "patrz" to z tego co czytałam powinno to być w momencie gdy spojrzy tak? żeby pies skojarzył że właśnie to znaczy "patrz" ale to mam jednocześnie jak spojrzy w tym momencie mówić "patrz" i klikać?
albo to ma być tak że gdy spojrzy mówię "patrz" -> klik --> smakołyk
czy jeszcze inaczej jak widzę że będzie patrzeć "patrz" -spojrzy klik- smakołyk
wydaję mi się ta ostatnia opcja bo przecież przywołania nie będę uczyć w ten sposób że będę mówić "do mnie" jak będzie przy mnie? tylko w momencie gdy będzie zmierzać w moim kierunku?
pytanie tylko jak to ma się do tego, co będzie potem, jak już nauczymy się komendy i będę chciała w konkretnej sytuacji ją wykorzystać. bo przecież nie będę czekać aż zacznie siadać jeśli potrzebuję żeby usiadła w danym momencie, więc komendę wypowiem zanim cokolwiek zrobi? eh ciężko mi to ogarnąć
SandraiToffik - 07-06-2011, 20:30
| dominika92 napisał/a: |
mam pytanie do klikerowców...jeśli nadejdzie moment wprowadzania komendy w tym wypadku "patrz" to z tego co czytałam powinno to być w momencie gdy spojrzy tak? żeby pies skojarzył że właśnie to znaczy "patrz" ale to mam jednocześnie jak spojrzy w tym momencie mówić "patrz" i klikać?
albo to ma być tak że gdy spojrzy mówię "patrz" -> klik --> smakołyk
czy jeszcze inaczej jak widzę że będzie patrzeć "patrz" -spojrzy klik- smakołyk
wydaję mi się ta ostatnia opcja bo przecież przywołania nie będę uczyć w ten sposób że będę mówić "do mnie" jak będzie przy mnie? tylko w momencie gdy będzie zmierzać w moim kierunku?
pytanie tylko jak to ma się do tego, co będzie potem, jak już nauczymy się komendy i będę chciała w konkretnej sytuacji ją wykorzystać. bo przecież nie będę czekać aż zacznie siadać jeśli potrzebuję żeby usiadła w danym momencie, więc komendę wypowiem zanim cokolwiek zrobi? eh ciężko mi to ogarnąć |
Druga i trzecia opcja zdecydowanie nie. Podczas klikania, a także przed nim, nie wydajemy żadnych słów. Po prostu, gdy pies spojrzy na Ciebie, klikasz i dajesz smakołyk. Oczywiście w czacie nagradzania możesz pochwalić swego pupila, lecz nie rób tego w czasie klikania.
Nazwę komendy można wprowadzić wtedy, gdy ma się pewność, że pies wykona daną sztuczkę. Czyli ogólnie mówiąc po kilkunastu ćwiczeniach, wtedy, gdy czworonóg bezbłędnie wykonuje komendę.
Ja robię tak, że gdy widzę, że dana sztuczka nie sprawia Toffikowi żadnych trudności, wówczas wprowadzam nazwę. Jednak wcześniej ćwiczeniom poświęcam wiele czasu. Gdy mówię dane słowo, Toffik wykonuje komendę, którą od niego oczekuję.
Pamiętaj, że gdy pies opanuje daną sztuczkę, należy wycofać kliker. Należy tak zrobić, ponieważ to urządzenie służy do zaznaczania zachowania, a nie od utrwalania. Ważne jest również stopniowe wycofywanie smakołyk i zastąpienie ich inną nagrodą (zabawką, wspólną zabawą, pieszczotami, pochwałą).
dominika92 - 07-06-2011, 20:59
SandraiToffik, miałam na myśli już ten moment właśnie kiedy wprowadza się komendę, nie od razu, na razie będziemy ćwiczyć bez komend, ale próbuję się zorientować jak je później wprowadzać.
czemu trzecia nie? właśnie wyczytałam w książkach o klikerze że np. :
""Początkowo wypowiadamy ja w momencie, gdy pies zaczyna siadać. Stopniowo dajemy ją coraz wcześniej, zanim pies siądzie, aż komenda stanie się sygnałem dla psa, że należy usiąść. "
scul2 - 19-07-2011, 11:39
ja zamierzam wyposarzyc sie w kliker... ale kompletnie nie wiem od czego zaczac...czytałąm troche o tym targetowaniu targecie id... ale kompletnie nic z tego nie rozumiem
SzczesliwyPies - 19-07-2011, 11:53
| scul2 napisał/a: | ja zamierzam wyposarzyc sie w kliker... ale kompletnie nie wiem od czego zaczac...czytałąm troche o tym targetowaniu targecie id... ale kompletnie nic z tego nie rozumiem |
Zawsze polecam w takim wypadku udział np. w czymś takim jak warsztaty klikerowe , w większości miast w Polsce jest taka możliwość. Jednorazowo wydatek niewielki, za to praca od podstaw, zrozumienie idei i czujne oko prowadzącego!
Niestety, posługując się tylko opisem z książki, można sobie wiele rzeczy utrudnić.
Regulamin
scul2 - 19-07-2011, 12:13
ojj chernie bym w czyms takim uczestniczyla al;e nigdy w moich okolicach o tym nie slyszalam... coz na zadupiu jednym slowem mieszkam.. jedyne rzeczy dotyczace psow w mojej okolicy to coroczna wystawa... nawet psie przedszkole to cos czego sie tu nie da zobaczyc a do psiej szkoly jeszcze dalej...
SandraiToffik - 19-07-2011, 13:52
Scul2, a może zakup sobie książkę pt. Kliker - skuteczne szkolenie psa?
Wszystko w niej jest dokładnie opisane, od deski do deski.
scul2 - 19-07-2011, 14:03
| SandraiToffik napisał/a: | | a może zakup sobie książkę pt. Kliker - skuteczne szkolenie psa? |
no pewnie bede musiala tak zrobic bo nie chce zrobic glupich bledow ktore moga przykro skutkowac w przyslosci....
a znasz moze autora tej ksiazki?
jkasia - 19-07-2011, 15:32
| scul2 napisał/a: | | a znasz moze autora tej ksiazki? |
Karen Pryor
scul2 - 19-07-2011, 18:01
Znalazłam film dotyczacy tego szkolenia klikerem... ciocia miała czy jest szansa ze poradze sobie na podstawie filmu czy jednak bez ksiazki sie nie obejdzie??
SandraiToffik - 19-07-2011, 20:33
Scul2, moim zdaniem dobrze byłoby i obejrzeć film, i zakupić książkę, a także przeczytać wszystko, co znajduje się na stronie podanej niżej.
http://members.westnet.com.au/b-m/
scul2 - 19-07-2011, 20:59
dziekuej juz sie zabieram za lekture i mam nadzieje ze nauka klikerem pojdzie nam dobrze
SandraiToffik - 20-07-2011, 15:21
Życzymy powodzenia.
scul2 - 25-07-2011, 21:01
ajjj jestem mega zadowolona z metody nauczania jaka jest kliker... nie dosc ze mala strasznie sie cieszy przy nauce co wczesniej nie mialo miejsca to i łapie dwa razy szybciej o co chodzi:))) polecam kazdemu !!
donia457 - 28-07-2011, 00:50
moja sie boi klikera ,odskakuje w bok i rozglada sie na boki ,a do tego warczy i szczeka
SandraiToffik - 28-07-2011, 08:55
Doniu457, reaguje tak na sam kliker czy na jego dźwięk?
Jeśli na samo urządzenie, to zbuduj pozytywne skojarzenia z nim. Nagradzaj smakołykiem i pochwałami słownymi każdą właściwą reakcję, m.in. spojrzenie, podejście, powąchanie itp., itd. Pozwól jej oswoić się z nim.
Natomiast jeżeli na dźwięk, to staraj klikać się z kieszeni lub za plecami. Możesz również na kliker nakleić plaster, który zmniejszy głośność.
Sprawdź również czy urządzenie zawiera regulację głośności.
Scul2, niezmiernie się cieszę. Życzę dalszych sukcesów.
AnIeLa - 28-07-2011, 10:00
donia457, jeśli Reda boi się dźwięku to spróbuj tak jak pisze SandraiToffik, albo zamiast klikera użyj nakrętki od kubusia czy pysia, też 'klikają" ale w inny łagodniejszy sposób
donia457 - 28-07-2011, 11:12
ona glosu sie boi, bo ogolnie jest ciekawa co to jest tylko jak klikne to sie boi
dzieki dziweczyny sproboje tak zrobic jak mowicie nie zawsze mam jakiegos smaczka w kieszeni a chcialabym ,aby Reda byla nagradzana ,jak dobrze sie zachowa
SzczesliwyPies - 28-07-2011, 13:11
Kliknięcie zawsze oznacza smakołyk. Nie używa się klikera "jako nagrody"! To podstawa. Układ z psem - jeśli usłyszysz klik, zrobiłeś coś dobrze i OTRZYMASZ smakołyk.
Millka - 28-07-2011, 13:27
| SzczesliwyPies napisał/a: | | Kliknięcie zawsze oznacza smakołyk. Nie używa się klikera "jako nagrody"! To podstawa. Układ z psem - jeśli usłyszysz klik, zrobiłeś coś dobrze i OTRZYMASZ smakołyk. |
Ja sie akurat z tym nie zgodze, prawie od samego poczatku cwiczymy z klikerem i klikniecie jest nagroda dla psiaka. Ja stosuje sie do rady:
| Barbara Waldoch, Pozytywne szkolenie psów napisał/a: | | Po wyuczeniu jakiegoś zachowania, nie musimy stale używać klikera i smakołyków. Nagradzamy różnie - czasem jest to tylko pogłaskanie, czasem dobre słowo, czasem zabawa lub smakołyk. Zachowania już wyuczonego nie musimy więcej zaznaczać, wystarczy je czasem w jakiś sposób nagrodzić. |
AnIeLa - 28-07-2011, 13:35
| Millka napisał/a: | Ja stosuje sie do rady:
|
owszem, ale kliker to właśnie zaznaczanie pożądanego zachowania. Kliknięcie nie jest nagrodą. Kliknięcia zaznacza że to jest dobre, a jako nagroda może być głaskanie, czy zabawa czy pochwała psa.
Barbara Waldoch, Pozytywne szkolenie psów napisał/a:
| Cytat: | Dźwięk klikera dokładnie akcentuje właściwy moment i oznacza dla psa:
to, co w tym momencie zrobiłeś, spowodowało kliknięcie
nagroda zaraz się pojawi
teraz się bawimy w szkolenie i jest szansa na zdobywanie nagród, wykaż się inicjatywą
nagrodzone zachowanie się skończyło |
i o to chodzi w klikaniu
SzczesliwyPies - 28-07-2011, 13:48
| Millka napisał/a: | | SzczesliwyPies napisał/a: | | Kliknięcie zawsze oznacza smakołyk. Nie używa się klikera "jako nagrody"! To podstawa. Układ z psem - jeśli usłyszysz klik, zrobiłeś coś dobrze i OTRZYMASZ smakołyk. |
Ja sie akurat z tym nie zgodze, prawie od samego poczatku cwiczymy z klikerem i klikniecie jest nagroda dla psiaka. Ja stosuje sie do rady:
| Barbara Waldoch, Pozytywne szkolenie psów napisał/a: | | Po wyuczeniu jakiegoś zachowania, nie musimy stale używać klikera i smakołyków. Nagradzamy różnie - czasem jest to tylko pogłaskanie, czasem dobre słowo, czasem zabawa lub smakołyk. Zachowania już wyuczonego nie musimy więcej zaznaczać, wystarczy je czasem w jakiś sposób nagrodzić. |
|
Ale to chyba nie rozumiesz, do czego się stosujesz.
Zasada jest prosta i nie ma z czym się zgadzać/nie zgadzać.
KLIK=informacja dla psa "OK"=smakołyk/inna nagroda
po wyuczeniu zachowania można go nie zaznaczać klikiem i stosować zmienny schemat nagradzania (nagradzamy nie zawsze, co któreś powtórzenie itp.)
Ale tym bardziej nie rezygnujemy z nagradzania, a właśnie z klikera (zaznaczenia).
I o tym mówi zacytowany z Waldoch tekst.
Inna sprawa, że klik staje się nagradzający w pewnym momencie (bo jest tak silnie powiązany z jedzeniem/zabawą), ale dokładnie tak jak "dobry pies" staje się nagrodą, jeśli zawsze po tych słowach następowało dla psa coś przyjemnego. Zresztą, jeśli mówicie do psa "masz" przed podaniem jedzenia, to za chwilę na "masz" pies będzie się zjawiał przy was.
Millka - 28-07-2011, 14:14
piszac o tym ze kliknieciem jest nagroda mialam na mysli | SzczesliwyPies napisał/a: | | Inna sprawa, że klik staje się nagradzający w pewnym momencie (bo jest tak silnie powiązany z jedzeniem/zabawą) |
a nie zgadzalam sie z | SzczesliwyPies napisał/a: | | Układ z psem - jeśli usłyszysz klik, zrobiłeś coś dobrze i OTRZYMASZ smakołyk. |
specjalnie wkleilam cytat o roznym nagradzaniu, nie tylko przez smakolyki, wystraczy uwaznie przeczytac
Maleńka - 24-08-2011, 21:00
| Lorena napisał/a: | | zaradna napisał/a: | | to ktos już jakies postepy poczynił dzięki klikerowi? | Lorena opanowała komendę równaj i chodzenie na luźnej smyczy + jakieś tam drobne umiejętności. JEdnak najbardziej cieszę się, że kliker pomógł nam z ciągnięciem. |
W jaki sposob udalo Ci sie nauczyc ją nie ciagnac?
ktosia - 24-08-2011, 21:31
Millka, ależ nie masz pojęcia o tym o czym mówisz to SzczesliwyPies, akurat ma tutaj rację kliknięcie jest jedynie sygnalizacją nagrody i po nim zawsze musi nastąpić jakaś forma nagrody czy to słowna, czy zabawa czy smak. Sformułowanie Klik=nagroda, oznacza że zawsze po klinkęciu podana zostanie nagroda w tej czy innej formie.
Maleńka - 24-08-2011, 23:46
Pytanie mam czy jesli piesek skacze i gryzie i ja mu wtedy karze usiasc i on usiadzie to klikac i nagradzac?:) nauczy sie nie robic tego wiecej?xd
Millka - 25-08-2011, 06:56
ktosia, a gdzie ja napisalam ze tak nie jest? Napisalam jedynie, ze nie zgadzam sie z nagradzaniem JEDYNIE SMAKOLYKAMI, a tak wynikalo z wypowiedzi SzczesliwyPies. Nagroda w formie zabawy, glaskania, zabawki lub smakolyka jest zawsze, klikniecie po opanowaniu danego zachowania nie jest konieczne.
ktosia - 25-08-2011, 09:43
Millka, przepraszam że źle Cię zrozumiałam ale dokładnie to dla mnie wynikało z Twoich słów
Millka - 25-08-2011, 09:53
ktosia, moze zle sie wyrazilam i stad nieporozumienie
Jestem poczatkujacym klikerem, ale juz widze efekty. Jestem pod wrazeniem jak szybko mlody pies potrafi sie uczyc.
ktosia - 25-08-2011, 10:16
| Millka napisał/a: | | Jestem poczatkujacym klikerem, ale juz widze efekty. |
to dobrze ja już rok klikam z Nerą, ale jest nam momentami trudno bo młoda nie jeste typowym labem łasym na smaki
Maleńka - 25-08-2011, 14:33
To jak bedzie z moim poprzednim pytaniem? czy jesli piesek skacze i gryzie i ja mu wtedy karze usiasc i on usiadzie to klikac i nagradzac?:) nauczy sie nie robic tego wiecej?xd
jkasia - 25-08-2011, 14:37
| Maleńka napisał/a: | | czy jesli piesek skacze i gryzie i ja mu wtedy karze usiasc i on usiadzie to klikac i nagradzac?:) | zawsze! Ale nie wiem czy juz nie bedzie skakał. Powtarzaj to az do skutku i moze kiedys zamiast skoczyc usiądzie- a Ty wtedy kliknij i daj nagrode
sangoma - 26-08-2011, 21:48
Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówcą Pies może bardzo szybko wytworzyć sobie łańcuch zachowań - połączy te dwie czynności w umyśle, i nauczy się że aby dostać smaczek trzeba skoczyć, ugryźć a potem usiaść - i dostanie smaka
bietka1 - 27-08-2011, 19:01
Niekoniecznie. Uczyłam niedawno siadania młodziutką spanielkę. Też skakała jak piłeczka (wiadomo - szczenior ). Bardzo szybko zajarzyła, że klik jest tylko za "siad". Wystarczyło jedynie klikać dokładnie wtedy, kiedy doopka była na ziemi .
Gocha2606 - 27-08-2011, 20:10
A propos skakania - obejrzyjcie filmik, jak Kikopup uczy maluszki CO mają robić ZAMIAST skakania i jak je tego uczy.
Proste i skuteczne:
http://www.youtube.com/watch?v=lC_OKgQFgzw
bietka1 - 27-08-2011, 21:13
Gocha2606, świetne, muszę to wypróbować z moim "hopsiającym" boksiem
scul2 - 08-09-2011, 12:13
probuje w ten sposob ale... owszem czasami dziala ale gdy pani dluzej nie byla w zasiegu wzroku i psina zdazy sie bardzo stesknic to zadne nagrody nie sa w stanie poskromic jej radosci chocby najbardziej pachnoce przysmaki przy ktorych w kazdej innej sytuacji przebiera niecierpliwie nogami by je dostac.. tak oto dzis nabawilam sie pazurowej szramy na nosie ehh duzo pracy przede mna
ktosia - 10-09-2011, 11:18
bo masz maleństwo, ono się dopiero wszystkiego uczy nie wymagaj od niej cudów, to tak jakbyś od przedszkolaka który uczy się cyferek wymagała liczenia całek. A przecież to i to to matematyka, tylko inny poziom. Stopniowo ucz ją zostawania najpierw jak ochodzisz na krok, dwa pozniej na 5 metrów aż w końcu na sekundę zniknij. Wszystko stopniowo i powoli!
ktosia - 13-10-2011, 00:59 Temat postu: kształtowanie mam pytanie do wszystkich, którzy bawią się kształtowaniem z użyciem klikera! Szukam inspiracji co i w jaki sposób udało Wam się ukształtować, bo mnie się kończą pomysły... mam już "morda w kubeł" - wsadzanie głowy do wiadra, "pac" - uderzanie łapą w bębenek, podawanie przedmiotu... i pomóżcie coś wymyślić!
Jira - 13-10-2011, 09:14
cofanie na przykład. Psom jest trudniej coś zrobić z własnym ciałem niż z przedmiotem
my wykształtowaliśmy jeszcze "papa" - machanie łapką, opieranie się przednimi łapami o drzewo, obchodzenie przedmiotów dookoła, przechodzenie pomiędzy nogami, zaglądanie pod krzesło, wchodzenie na schodki, przechodzenie przez tunel, dostawianie do nogi, wchodzenie na krzesło.... Ale możliwości są nieograniczone. Możesz nawet nauczyć otwierać szafki albo gasić światło. Slalom też można zrobić za pomocą kształtowania.
Stawanie tylnymi łapami na schodku, przesuwanie czegoś nosem, podnoszenie np. prawej łapy, wkładanie papierków do pudełka... Wszystko.
ktosia - 13-10-2011, 10:15
| Jira napisał/a: | | cofanie na przykład | mamy zrobione przez naprowadzanie
| Jira napisał/a: | | gasić światło | też w ten sposób się właśnie uczymy
no to ok, to teraz powiedz mi jak kształtowałaś to "papa" bo u nas w kształtowaniu problem jest ze mną a nie z psem, znaczy ja nie do końca kumam i zajmuje mi troszę czasu zanim sobie metodykę opracuję a młoda łapie w mig, podawanie przedmiotu wyklikałyśmy sobie w dwie 5 minutowe sesje
Jira - 13-10-2011, 11:53
sesje po 5 minut? Strasznie długie. My dajemy więcej ale króciutkie, zakończone zawsze jak jest jakiś postęp.
Papa możesz robić na dwa sposoby. Albo klikasz psu za to że rusza łapami - drepta, chodzi, potem za ruch konkretną łapą, potem jak podnosi ją coraz wyżej i wyżej, zawsze klikasz na ruchu. Jak dojdziecie do wysokości łebka to za którymś razem nie klikasz za samo podniesienie tylko czekasz chwilę - pies tą łapą powinien ruszyć i to łapiesz.
Ja robiłam jednak trochę inaczej - najpierw nauczyłam pacać łapą w podkładkę od piwa, potem klikałam za dwa pacnięcia, potem podkładka była wyżej i w trakcie sesji nagle zniknęła i pies pacał łapą w powietrzu. Tak może trochę na skróty, ale strasznie ciężko jak pies drepta w miejscu wyłapać konkretną łapę.
ktosia - 13-10-2011, 12:00
Jira, u nas nie ma szans na krótsze sesje bo ja mam problem z kilkaniem w kształtowaniu nie dokońca mnie ten sposób przekonuje a pieciominutowe to dlatego , ze mnie sie wydawalo ze sesja ma byc zakonczona jak dojedziemy do ostatecznego rozwiazania ze tak powiem czyli sesji nie konczylam jak brala mloda w pysk, ale jak juz doszla do oddawania przedmiotu... może to mój błąd ale tak to zrozumiałam
nika - 13-10-2011, 13:20
| ktosia napisał/a: | | z kilkaniem w kształtowaniu |
a może mi ktoś wytłumaczyć o co w tym chodzi?
Jira - 13-10-2011, 16:13
Może Twoja psina szybko złapała zasady tej gry i potrafi na tyle długo myśleć, ale zasadniczo w kształtowaniu powinny być krótkie sesyjki - po ok 5 prób psa. I to prób, a nie kliknięć! I na jakimś większym kroku super nagroda i chwila przerwy. Potem znów powrót. Bardzo dużo wymagasz od psa. Nawet moja - już dobrze rozkształtowana nie potrafi pracować w zbyt długich sesjach. krótko, dynamicznie i chwila odsapnięcia, pomyślenia co dalej i zapamiętania, że kolejny ruch naprzód przyniósł specjalną nagrodę.
Gocha2606 - 13-10-2011, 17:44
Dla zainteresowanych - tu jest fajnie rozpisane co i jak z tym kształtowaniem ( trzeba przewinąć tak na 2/3 strony):
http://www.psyimy.pl/szko...a_psow_czesc_2/
ktosia - 13-10-2011, 19:26
Gocha2606, dzięki Gocha już siadam i czytam!
| Jira napisał/a: | | Może Twoja psina szybko złapała zasady tej gry i potrafi na tyle długo myśleć, ale zasadniczo w kształtowaniu powinny być krótkie sesyjki - po ok 5 prób psa. I to prób, a nie kliknięć! | kurcze dam sobie rękę uciąć, że nam Ewelina mówiła, że ma być jak najwięcej kliknięć, żeby jak najszybciej i jaknajwięcej klikać! I że są dwa sposoby na przejście jakby dalej, jeden to taki, że najpierw kilkamy wszystko a później już stopniowo tylko to co nas interesuje, a druga właśnie taka żeby sfrustrować piesa i żeby jak już osiągnie jeden poziom, dajmy na to zainteresowanie pudełkiem to później ma kombinować to, że chodzi o dotknięcie i ak dalej...
i tak moja psina lubi tą zabawa, ale ja nie koniecznie muszę się doszkolić jeszcze i wyćwiczyć i tak jak widzę właśnie w tym tekście co gocha podesłała ja po prostu blokuje mojego psa bo ja za nim nie nadążam
Jira - 13-10-2011, 20:09
no kliknięcia mają być często, to owszem. Ale krótsza sesja to znaczy że będzie ich mniej.
A miałabyś coś przeciwko, żebym sprobowała pokształtować z Twoją psicą? Tylko trzeba by sie umowić jakoś specjalnie na to, bez moich psow.
Jak dotąd procz mojej psicy kształtowałam z dwoma psami (i lisem). Jedna suka bardzo zmotywowana i chętna do pracy zacinała się przy dłuższych sesjach. Moja potrafi odejść powęszyć i wrócić jak odetchnie. A trzeci psiór pracował dłużej, ale jego trzeba było "rozbujać"...
ktosia - 13-10-2011, 20:29
Jira, jasne że nie miałabym nic przeciwko tylko nie wiem jak będzie pracowała w terenie bo ona mocno się rozkojarza na zewnątrz.
nika - 13-10-2011, 21:58
dzięki Gocha2606
ktosia - 18-10-2011, 12:16
to mogę się pochwalić, podawanie przedmiotu doprowadzone zostało do perfekcji teraz zaczynamy pracować nad rozróżnianiem, który przedmiot ma podać, pięknie zrobione dostawianie do nogi i pacanie (pies mój może grać na perkusji ) a teraz pracujemy nad opieraniem się nogami przednimi o ścianę i po dwóch sesjach jesteśmy na etapie, że pies podchodzi do ściany z 2-3 metrów i jej dotyka tylko nie możemy przejść etapu z dotykania nosem, kłapania w tapetę zębami do dotykania łapą jak przestaje jej klikać dotykanie czymkolwiek w okolicy głowy to nie może wymyśleć nic innego i zaczyna się frustrować więc na dziś dałyśmy sobie spokój może do jutra pani wymyśli coś innego!
mibec - 18-10-2011, 12:25
ktosia gratuluje
I troszke zazdroszcze - ja jestem kompletna oferma jesli chodzi o kliker.
ktosia - 18-10-2011, 12:45
mibec, dzięki ja też byłam, ale teraz się rozkręcam i coraz bardziej mi się to podoba!
bietka1 - 18-10-2011, 15:52
ktosia, może najpierw naucz ją dotykania łapą np. kawałka tektury leżącej na podłodze czy trzymanej w ręce. Potem możesz to trzymać przy ścianie, następnie przyczepić do ściany. Ja tak kształowałam zamykanie szafek (co prawda nosem, ale łapą według mnie też się powinno udać).
A u nas długa przerwa w klikaniu. Oj, lenistwo mnie ogarnęło jesienne
Viktor - 21-10-2011, 17:04
my tez dzis zaczeliśmy przygode z klikierem
i w 3 minuty Marley ogarną targetowanie do ręki
jestesmy dobrej mysli ...
dodsac nalezy ze to extra zabawa hehehhehe
Karoola - 23-10-2011, 13:12
| bietka1 napisał/a: | A u nas długa przerwa w klikaniu. Oj, lenistwo mnie ogarnęło jesienne |
U nas podobnie Chociaż ostatnio poklikaliśmy 2on2off, ale nie jestem pewna czy B. wie o co chodzi... Wchodzi tylnymi łapami na taki niski murek, ale na komendę "tył". Dawać jakąś nową komendę, czy po prostu pies ma iść do tyłu, a jak napotka przeszkodę, to ma się na nią wwlec?
ktosia - 23-10-2011, 22:04
myśmy staneli z tym klikaniem coś ruszyć za bardzo do przodu nie możemy...\
Karoola, jeśli robicie to o czym ja myślę to ja na początku dawałabym komendę "tył" a jak już będzie się wspinała tymi tylnymi łapami toi to opanuje i wpadnie na to że to o to chodzi to wtedy bym dodała nową komendę na to wchodzenie na murek a nie ogólnie chodzenie do tyłu
Karoola - 23-10-2011, 23:00
ktosia, tak chyba zrobię
Oj, chyba musimy sobie założyć klikerową grupę wsparcia
ktosia - 23-10-2011, 23:03
| Karoola napisał/a: | Oj, chyba musimy sobie założyć klikerową grupę wsparcia |
popieram w pełni bo nawet klierowe forum jakąś śmiercią zionie, cisza i nuda tam potworna już nawet przestałam zaglądać
Viktor - 29-10-2011, 09:23
A My cos tam sobie z Marleyem klikamy .. hehehhehe
http://www.youtube.com/watch?v=RwxcR9ARUIk
scul2 - 29-10-2011, 12:49
jezuuuu jaki marley jest posluszny... ja mojej Izy za cholere nie moge nauczyc tak pieknego chodzenia przy nodze... nie ciagnie owszem... ale przy nodze grzecznie idzie patrzac w oczy jedynie do momentu az dostanie smakolyk po czym leci zaraz do przodu.... czasami w ogole mimo ze smakolyk uwielbia to nie chce isc przy nodze... buntuje sie....
Viktor - 29-10-2011, 13:05
no nie mogę za bardzo narzekać bo Marley raczej dobrze ogarnia to czego go uczę, ale to tak na własną reke i takie poczatki wiec narazie jest powiedzmy ok. Jest u nas juz blisko miesiąc, codzinnie kilka sesji które ogólnie daja około 45min nauki dziennie no i wzmacnianie zachowań w czasie zabawy i spacerów
jutro wybieramy sie na spotkanie z profesjonalnym trenerem i zobaczymy jakie ogólne błedy popełniamy Marley i ja .. choć nie chodzi mi tu o dopracowanie do perfekcji komend i zachowań ale o ogolną technike ...
scul2 - 29-10-2011, 13:25
to ja tez tylko i wylacznie pracuje z klikerem na wlasna reke.. mam Ize juz dosc dlugo a nie udalo mi sie takiego efektu uzyskac... a opanowane wczesniej komendy ostatnio zawodza... i mala sie buntuje.. choc komenda" nie rusz" akurat jest jedyna ktora respektuje doskonale... choc robi przy tym miny skrzywdzonej ksiezniczki
Viktor - 29-10-2011, 13:49
| scul2 napisał/a: | to ja tez tylko i wylacznie pracuje z klikerem na wlasna reke.. mam Ize juz dosc dlugo a nie udalo mi sie takiego efektu uzyskac... a opanowane wczesniej komendy ostatnio zawodza... i mala sie buntuje.. choc komenda" nie rusz" akurat jest jedyna ktora respektuje doskonale... choc robi przy tym miny skrzywdzonej ksiezniczki |
"skrzywdzona ksieżniczka" hehehehe
w zasadzie to ja jak juz czuje ze Marley załapał dobrze jakąś komende to staram sie ją już utwierdzać bez klikera ... nie wiem czy to prawidłowe podejście do tematu klikania ale stwierdziłem że klikanie też chyba należałoby w którymś momencie wyeliminować
fakt że przy klikaniu Marley jest bardziej skupiony i efektywniej idze praca ale jak juz załapie to równie dobrze jest i bez ..
scul2 - 29-10-2011, 17:03
to ja jak narazie klikam caly czas no chyba ze wyjde zapominajac klikera....
ktosia - 29-10-2011, 23:37
| Viktor napisał/a: | | ie wiem czy to prawidłowe podejście do tematu klikania ale stwierdziłem że klikanie też chyba należałoby w którymś momencie wyeliminować |
oczywiście, że nie klika się psu przez całe życie każdej komendy, ale i klikanie wycofuje się stopniowo i nagardzanie zmienne trzeba stosować, żeby piesa nauczyć,że nie tylko smak jest nagrodą
[ Dodano: 29-10-2011, 23:39 ]
| scul2 napisał/a: | | a opanowane wczesniej komendy ostatnio zawodza... | oj znam to doskonale moja jak weszła w wiek nastoletni to była masakra
scul2 - 30-10-2011, 11:47
| ktosia napisał/a: | | oj znam to doskonale moja jak weszła w wiek nastoletni to była masakra |
ojjj naprawde??? to szczerze przyznam ze mi ulzylo.. bo myslalam ze robie cos zle ze ona taka kaprysna... ze gdzies zrobilam blad skoro wczesniej znala komende perfekcyjnie a teraz nagle zaczela sie buntowac.... no coz.. trzeba bedzie ostro z mala popracowac.. koniec z lenistwem...
ktosia - 30-10-2011, 16:53
scul2, dokładnie tak jak mówisz nadal konsekwentnie trzeba wymagać, ale z przez jakiś czas z mniejszą intensywnością z lekko obniżonymi wymaganiami, ale w żadnym wypadku nie wolno odpuszczać!
scul2 - 30-10-2011, 16:59
odpuszczac nie zamierzam bo by mi potworzyca wlazla na glowe ogolnie to anioł nie pies... z tym tylko ze buntuje sie od czasu do czasu przy komendach ktore juz znala...
Viktor - 02-11-2011, 15:30
klik "przeszkoda"
http://www.youtube.com/watch?v=M2OpQCn1rPo
PS: zauważyłem że Marley wyczuwa kiedy mam ochotę na szkolenie z nim a kiedy robie to z musu .....
jak sie razem dobrze bawimy to łapie w lot
a jak jestem troche gdzie indziej myślami i robie trening tylko poto zeby go odbębnić to idzie nam zdecydowanie wolniej czy to z klikaniem czy bez heehehe ...
Więc podsumowując : CHWILA NA NAUKE Z PSIAKIEM TO EXTRA CHWILA I USZY DO GÓRY ... a wszystko bedzie szło jak po maśle
ktosia - 02-11-2011, 15:38
| Viktor napisał/a: | zauważyłem że Marley wyczuwa kiedy mam ochotę na szkolenie z nim a kiedy robie to z musu .....
jak sie razem dobrze bawimy to łapie w lot |
bo to jasne, ja nawet nie biorę się za szkolenie jeśli nie jestem w humorze bo nie chce siebie ani psiaka zniechęcać!
Viktor - 02-11-2011, 18:39
| ktosia napisał/a: | | Viktor napisał/a: | zauważyłem że Marley wyczuwa kiedy mam ochotę na szkolenie z nim a kiedy robie to z musu .....
jak sie razem dobrze bawimy to łapie w lot |
bo to jasne, ja nawet nie biorę się za szkolenie jeśli nie jestem w humorze bo nie chce siebie ani psiaka zniechęcać! |
czytałem o tym nawet w którejś z ksiażek
czyli utwierdza sie ze przyjemność ze szkolenia musi być obustronna
ktosia - 02-11-2011, 18:43
to jedno, a drugie w tym szkoleniu chodzi nie o zmuszenia psa do wykonania czegoś a do jak ja to mówię, zrobienie tego bo moja najukochańsza pańcia mnie o to prosi! śmieje się troszkę z tego, ale dla mnie tak to jest że pies z miłości a ine strachu ma wykonywać polecenia, a na pewno w momencie gdy go uczymy i jesteśmy sfrustrowani tego psu nie przekazujemy!
[ Dodano: 03-11-2011, 10:04 ]
http://www.ted.com/talks/...g_training.html
Viktor - 03-11-2011, 16:35
| ktosia napisał/a: | | http://www.ted.com/talks/lang/pol/ian_dunbar_on_dog_friendly_dog_training.html |
bystry Pan ...
safeĆ - 03-11-2011, 18:09
bardzo mi się podoba sposób w jaki opowiada pierwszy raz mam styczność z tym człowiekiem ale przemawia do mnie Dzięki Ktosia!
scul2 - 03-11-2011, 19:14
Gośc jest moim mistrzem !! Ktosia jesli masz jeszcze jakies filmiki z jego udzialem to ja o nie wrecz blagam !! !
Gocha2606 - 03-11-2011, 20:19
Doktor Ian Dunbar to mój ulubiony autorytet jeżeli chodzi o wychowanie psów.
Cieszę się, że w końcu ktoś zrobił wersję polską tego mądrego wykładu.
Scul, poszperaj na tej stronce w fimikach szkoleniowych:
http://www.dogstardaily.com/videos/training
i tutaj:
http://www.siriuspup.com/about_founder.html
tu coś po polsku:
http://www.psy.pl/archiwu...-dunbar-o-.html
a z samym Ianem Dunbarem można sobie pogadać na FB :
http://www.facebook.com/p...ar/104769405116
ktosia - 03-11-2011, 22:56
Gocha2606, dzięki za te filmiki! nie miałam już dzisiaj czasu szukać nic innego, a ten podesłała mi Ewelina.
p.s. Gocha uważaj chwalę się: ukończyłyśmy z Nerą szkolenie i nawet praktycznie udało nam się egzamin u Eweliny zdać, jeszcze tylko to nieszczęsne chodzenie na luźnej smyczy
Viktor - 04-11-2011, 15:37
a ja to juz nie wiem jak z tymi szkoleniami ....
jak byliśmy na szkoleniu ze ZK to uważam że cofamy sie z nauką (no ale moze rzeczywiście to i tamto należy skorygować ), teraz znowu dzis spotkaliśmy sie z trenerem ze szkoły prywatnej to jak zobaczył Marleya to odrazu stwierdzil że psiak za młody i jak chcemy to on moze nas wydoić z kasy ale z psem narazie nic robić nie bedzie bo on sie tylko nadje narazie do zabawy. Dopiero jak gostek zobaczył co Marley ogarną przez ta "zabawe" ze mną to stwierdził ze ok jak cos to mozemy przyjsc jutro na spotkanie i zobaczymy jak bedzie .....
Z tym ze jak usłyszłem ze on wyznaje strą Niemiecką szkołe szkolenia psów i podstawa to kolczatka lub dławik to podziekowałem i grzecznie poszlismy z Marleyem przy nodze w swoją strone ...
w zasadzie to juz nie wiem co robić :szkolenie na własną ręke idzie nam fajnie i przyjemnie ale wiem ze z mojej winy(no bo fachowcem nie jestem) mogę kilka błedów przy tym szkoleniu popełnic, błedów które poźniej choćby przed jakimś egzaminem bedą trudne do skorygowania
znowu szukanie kolejnej szkoły zaczyna mnie juz meczyć ..... a Marley chce sie uczyć i łapie w lot przy tym dobrze sie bawiąc ... ehhhh
Gocha2606 - 04-11-2011, 16:13
Victor, a CHCESZ i PLANUJESZ iść z Marleyem na egzamin?
Czy do czegokolwiek Ci się to przyda w przyszłości czy szkolisz go dla własnej i jego przyjemności?
Bo na razie idzie Wam super!
Rozmawiałeś może ze Sławkiem Kawką albo Dorotą Stawicką z Dorplantu?
Zobacz jak ich szczeniaki wymiatają:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ktosia - BRAVO!!!!
Viktor - 04-11-2011, 17:44
no właśnie cały czas sie nad tym zastanawiam ... czy bedziemy podejmować próbe egzaminu posłuszenstwa.
Z jednej strony po takim egzaminie pies ma cos na swoim koncie dobrego i to mogłoby być dobrym poczatkiem do roziniecia nam skrzydeł.
Z drugiej strony znowu niezalezy mi raczej na zdaniu takiego egzaminu tylko na pozytywnych i prawidłowych relacjach z psiakiem co za tym idzie, jego posłuszenstwem w stosunku do nas.
MOTYWACJA jest jedna :im psiak lepiej ułozony tym milej sie z nim spedza czas i głównie o to nam chodzi.
Znowu jak wychodzę spotkac sie z innymi wlaścicielami psiaków na spacerze i wiekszość z nich puszcza je samopas to sie po prostu nie odnajduje ..
"Rozmawiałeś może ze Sławkiem Kawką albo Dorotą Stawicką z Dorplantu?'
nie ale musze przeswietlić temat
roxy_labrador - 06-11-2011, 09:53
Viktor, a szkola 4 lapy?
http://www.4lapypsa.pl/www3/4_apy_Psa_odz.html
Viktor - 07-11-2011, 16:46
juz buszowałem na tej stronie
dzieki za pomoc ... może niedługo wybierzemy sie z Marleyem na jekies spotkanie i rozmowe
jak narazie cwiczymy dzien w dzień po kilka 5-10 min sesji i jest ok jestesmy zadowoleni
moze jutro nagram jakiś filmik z postepów psiaka
ktosia - 07-11-2011, 16:49
a myśmy rozklikały się na całego... wprawdzie mniej intensywnie bo nas kobiece sprawy dopadły, ale... wczoraj ukształtowałyśmy sobie nową sztuczkę, czyli "obrót" i o dziwo udało się z wieloma rzeczami wyjść na zewnątrz i np w parku zrobić!
kurna, ale potrzeba mi kogoś do pomocy a tu brak chętnych
dominika92 - 07-11-2011, 16:52
my chcemy z klikerem zacząć teraz pracę nad nie ciągnięciem na smyczy.. myślicie że jest sens zacząć naukę najpierw w domu? chodzi mi o to żeby nie było rozproszeń.. na zwykłej smyczy, bo na spacerach chodzi na razie w flexi..tylko czy to zda egzamin jeśli w domu będziemy najpierw ćwiczyć a na spacerach dalej będzie póki co ciągnąć
ktosia - 07-11-2011, 16:57
dominika92, będzie nadal ciągnąć do momentu kiedy nie wyjdziecie z tym z domu i nie zaczniecie ćwiczyć na zewnątrz! Moja np opanowała sztukę kamuflarzu do perfekcji i nikt nie wmówi mi, że to moja wina tylko ja mam za mądrego psa otóż... mój pies gdy ma iść ładnie nie ciągnąc... tak idzie, czyli na placu treningowym, na ćwiczeniach, gdy Ewelina (nasza trenerka) patrzy na ulicy, ale już gdy to jest przypadkiem normalny spacer a nie ćwiczenie czy popisówka ona automatycznie zamienia się w psa pociągowego! A ja i tu i tu zachowuję się tak samo bo już bardzo tego pilnuję!
dominika92 - 07-11-2011, 17:00
ktosia, no właśnie też tak myślałam..wobec tego zaczniemy od razu na zewnątrz ćwiczenia, tylko boję się że tż zepsuje moją pracę bo on ją ciąga i w rezultacie oni się tak ciągają w dwie strony, ale też już ma dość więc mam nadzieję że też będzie konsekwentny..
[ Dodano: 07-11-2011, 17:00 ]
a jak robicie obrót?
ktosia - 07-11-2011, 17:05
to muna razie nie pozwól z nią chodzić albo nie pozwól mu jej ciagać!
A i dobra rada, miejcie dwa ubranka szelki i obróżkę, gdy nie ćwiczycie w jednym gdy ćwiczycie w drugim, później to które było przy ćwiczeniu będzie dla psa oznaczało "w tym ciuchu nie ciągnę"! My tak mamy z obrożą, w której mój brat wyprowadza Nerę na spacer i wtedy se ona może ciągnąć jak chce!
A co do obrotów, to taki normalny,pies obraca się dookoła własnej osi. A nauczyłyśmy się tego kształtowaniem wprawdzie wymaga jeszcze dopracowania ale jest już nieźle!
dominika92 - 07-11-2011, 17:11
ja chyba zaraz wezmę kliker do ręki i spróbujemy czołgania się nauczyć obrót chyba by nam nie było trudno bo ten głupek mój robi co trochę obroty z radości to nawet wyłapać można
a z tą zmianą "ubranka" to dobry pomysł
ktosia - 07-11-2011, 17:31
czołganie na smaczka ze 2 -3 razy, później z gestem bez smaczka u nas w dwie sesje poszło!
a moja właśnie takich rzeczy nie robi, tylko skacze
dominika92 - 07-11-2011, 17:42
a nam kiepsko poszło, Hela się bardziej prześlizguje, niż czołga, ustawiliśmy dwa krzesła i wtedy zaczęła się czołgać, ale nie bardzo wiem w którym momencie klikać, czy jak już do mnie wyjdzie spod tych krzeseł czy jak się zacznie czołgać, bo w momencie jak kliknę to automatycznie zatrzymuje się - w końcu klik to nagroda
ktosia - 07-11-2011, 18:02
ja to bym zaczęła nie od pokonywania jakiś niebotycznych odległości jak przeczołganie się pod krzesłem, ale od jednego dwóch nazwijmy to kroczków i stopniowo zwiększała ich ilość. I najpierw klikać jeden-dwa, a później coraz więcej
Viktor - 07-11-2011, 18:38
Marley też sie czołga jak tyklo ma pod czym i ograną to w jednej sesji ale tak bez przeszkody pod którą trzeba sie przeczołgać nie bardzio jeszcze hehehe ... myśle ze to kwestia dokształcenia
ktosia - 07-11-2011, 20:05
Viktor, dlatego właśnie myśmy na smaczek z warowania od razu się uczyły
dominika92 - 07-11-2011, 21:55
ktosia, może i racja, to zazwyczaj bywa tak, że najpierw nam nie wychodzi, musimy wykombinować najlepszy sposób i wtedy łapie szybciutko
czyli że klikać jak choć trochę się przesunie? na zasadzie kształtowania?
a później? bo mnie to dręczy czy później jak już będzie się czołgać lepiej klikać w trakcie czołgania czy jak się wyczołga. bo dla niej KLIK znaczy stop tego co robi i szukanie nagrody jakoś nie mogę sobie tego w głowie ułożyć
Viktor - 08-11-2011, 15:59
| dominika92 napisał/a: | ktosia,
a później? bo mnie to dręczy czy później jak już będzie się czołgać lepiej klikać w trakcie czołgania czy jak się wyczołga. bo dla niej KLIK znaczy stop tego co robi i szukanie nagrody jakoś nie mogę sobie tego w głowie ułożyć |
jak juz bedzie sie lepiej czołgac to ja bym odpuscił juz klikanie i tyle ...
psiak jak skuma o co nam chodzi to zasuwa do przodu z wykonywaniem kazdej czynnosci jak pociag towarowy ... najtrudniejszy poczatek i ja wtedy w zasadzie używam klikera , pozniej bez i idze jak z procy
PS: teraz rozkminiamy z Marleyem "cofanie" i poczatki sa niezrozumiałe dla niego no bo jak miałoby być ... pierwsza sesja 5-7 min cos do przodu (znaczy w wykonaniu tej komendy akurat do tyłu jest do przodu hehehehee ) ... ogolnie jestesmy dobrej myśli. Narazie Marley cofa sie z rozkroku pod którym siega smaka i jak sie ocfnie to siada hehehehe to siadanie trzeba wyeliminować i bedziemy na dobrej drodze
bietka1 - 08-11-2011, 16:24
| Viktor napisał/a: | | jak sie ocfnie to siada | my też tak mieliśmy. Ale klikałam dosłownie za pół kroczka do tyłu, potem choć za jeden i jakoś poszło. Nagródki po kliku rzucałam z odległości wprost do pysia, żeby panna zajarzyła, że opłaca się być dalej ode mnie. A żeby zapobiec skręcaniu tyłkiem w rózne strony, początkowo ćwiczyliśmy wzdłuż ściany.
Viktor - 08-11-2011, 18:09
| bietka1 napisał/a: | | Viktor napisał/a: | | jak sie ocfnie to siada | my też tak mieliśmy. Ale klikałam dosłownie za pół kroczka do tyłu, potem choć za jeden i jakoś poszło. Nagródki po kliku rzucałam z odległości wprost do pysia, żeby panna zajarzyła, że opłaca się być dalej ode mnie. A żeby zapobiec skręcaniu tyłkiem w rózne strony, początkowo ćwiczyliśmy wzdłuż ściany. |
hehehehe pobawimy sie jeszcze troche i mam nadzieje ze pojdzie
[ Dodano: 08-11-2011, 19:49 ]
tak jak pisałem wyżej że niedługo cos nagramy z Marleyem i jest w zasadzie od klikania przez dobrą zabawe do super zabawy bez klikera
http://forum.labradory.or...p=274292#274292
ktosia - 08-11-2011, 19:51
myśmy cofanie przy nodze przy ścianie robiły żeby młoda się do nogi że tak powiem później przykleiła , a później stopniowo od ściany się odsuwałyśmy i jak już cofała się przy nodze pięknie to uczyłam jej cofania bez nogi, bo już znała komendę "cofaj" i w ten sposób równocześnie nauczyłam psa cofania (w sensie świadomości tylnych łap i zadu - o co mi najbardziej chodziło) oraz tego że po komendzie noga porusza się zawsze równiutko z nią mamy tylko jeden problem jak ze wszystkim czyli z generalizacją i pracą w dużych rozproszeniach
irosa - 09-11-2011, 07:26
witajcie
przeczytałam wątek o klikaniu i zaczełyśmy klikać, ostatnio uczymy się czołgania (i fajnie wychodzi), tylko nie wiem kiedy wprowadzić komendę słowną - od razu czy po załapaniu z klikaniem.
Chciałabym jeszcze psiaka nauczyć przynosić określone przedmioty, tylko za bardzo nie wiem jak to zrobić.
ktosia - 09-11-2011, 14:22
irosa, komendę wprowadza się jak pies już umie czołgać.
A co do podawania to myśmy uczyły się przez kształtowanie, ale jeśli dopiero zaczynacie przygodę z klikerem to ja bym tej metody nie polecała, wcześniej trzeba psa rozklikać i nauczyć go frajdy z nauki z kilkerem. Ale jeśli chcesz to napisze Ci później jak to robiłyśmy z Nerą.
Viktor - 09-11-2011, 15:06
| ktosia napisał/a: | myśmy cofanie przy nodze przy ścianie robiły żeby młoda się do nogi że tak powiem później przykleiła , a później stopniowo od ściany się odsuwałyśmy i jak już cofała się przy nodze pięknie to uczyłam jej cofania bez nogi, bo już znała komendę "cofaj" i w ten sposób równocześnie nauczyłam psa cofania (w sensie świadomości tylnych łap i zadu - o co mi najbardziej chodziło) oraz tego że po komendzie noga porusza się zawsze równiutko z nią mamy tylko jeden problem jak ze wszystkim czyli z generalizacją i pracą w dużych rozproszeniach |
to teraz potestujemy przy nodze (miedzy nogą a sciana) tak jak piszesz bo Marley jeszcze nie łapie wiec trzeb pracować zeby załapał hehehehe
ktosia - 09-11-2011, 21:17
Viktor, powodzenia
Viktor - 10-11-2011, 16:18
powiem tak :
trzecia sesja i chyba " MAMY TO"
tzn- Marley juz wie o co chodzi i załapał cofanie jeszczy tylko musimy dopracowac temat bo idzie mu dobrze i całe podwórko przejdzie cofając sie ale narazie my musimy iść z nim i utrzymywać nie wiekszą odległość niż 1,5-2m hehehhe
jednym słowem teraz trzeba to dopracować na odległość
musze powiedzieć ze apetyt rośnie w mirę jedzenia to niepodważalne i do z obu stron patrząc hehehehhehe
bietka1 - 10-11-2011, 19:22
Viktor, gratulacje !
ktosia - 10-11-2011, 23:19
Viktor, brawo!
my coś jutro poćwiczymy, może jakiś nowy pomysł przyjdzie bo u nas to zazwyczaj coś w czasie pracy tworzę
Viktor - 12-11-2011, 11:02
dzięki
a my wczoraj przy zabawie wyłapaliśmy Marleya zachecajacego do nauki sztuczki "bung bung" troche poklikaliśmy i juz po 15 min są takie efekty ... hehehee
poczynania żonki
http://www.youtube.com/watch?v=c4wVncXfoI8
i moje
http://www.youtube.com/watch?v=5ZMy1xXsKT0
bietka1 - 12-11-2011, 23:27
Viktor, idziecie jak burza . Gratulacje !
Pozazdrościłam sukcesów i w końcu odkurzyłam kliker. Z Sarą uczymy sie obchodzenia pańci tyłem, Nero uczy się cofać. I z oboma psiakami męczę "wstydź się" - kiedyś tego próbowałam, ale z mizernym skutkiem (tradycyjna metoda, czyli papierek na nosie nie skutkowała), teraz próbujemy inaczej. Albo się uda, albo będe miała psy machające łapami . Ale co tam, najważniejsze, że znowu mamy "naukowe" wieczory .
mibec - 13-11-2011, 02:19
bietka1, a zdradz jak uczysz "wstydz sie" , bo u nas tez papierek nie zadzialal
aganica - 13-11-2011, 08:43
Nie ma to jak młode psy, wszystko idzie szybciej ale... moje staruchy też robią postępy.Może nie tak szybko ale .... mamy opanowane, perfekcyjne chodzenie przy nodze, zatrzymywanie przed jezdnią, ruszanie na komendę, aportowanie do ręki.
W domu : targetowanie 90/100 w skali na trzy psy /najgorzej wychodzi Hermionce ale rozumiem że to weteranka i może być troszkę leniwa/.Podawanie przedmiotów do ręki, Fiona 100/100 ;Love 90/100; Hercia "olewa"
Z czołganiem... porażka, te słonie nie chcą wejść pod żaden przedmiot, wolą ominąć
Ale też ćwiczymy bo to fajna zabawa, muszę nowy kliker kupić bo moja nadgorliwość, chyba go wyklikuje
Chelsea - 13-11-2011, 09:24
Marley jest fantastyczny
Ryniu - 13-11-2011, 09:26
| aganica napisał/a: | | Podawanie przedmiotów do ręki, Fiona 100/100 ; |
Brawo U mnie Enzo jak Hera już mu się nie chce, rzuca pod nogi
Palinka - 13-11-2011, 19:33
| bietka1 napisał/a: | | I z oboma psiakami męczę "wstydź się" |
My też to wałkujemy U nas się sprawdziła taśma malarska. Ale też mamy problem... Każda próba ćwiczenia bez taśmy sprawia, że młody wstydzi się byle jak Tak tylko machnie łapą w powietrzu, czasem nawet nie dotknie pyszczka. Nie wiem jak przedłużyć tą komendę, nakłonić go, żeby dłużej trzymał łapkę na pyszczku... Udało się to komuś?
ktosia - 13-11-2011, 22:02
bietka1, a mnie opowiedz o obchodzeniu tyłem, bo mam takie marzenie zrobić to i slalom, ale nie udało nam się wyjść nigdzie dalej po za chodzenie do tyłu...
Palinka, najprościej klikać tylko te dobre, ale na początek nie poprawiaj dwóch cech na raz! Najpierw wyklikaj jej dokładne dotykanie 100/100, a później zajmij się klikaniem przedłużenia czasu!
| aganica napisał/a: | Z czołganiem... porażka, te słonie nie chcą wejść pod żaden przedmiot, wolą ominąć |
dlatego ja bym też u Was ćwiczyła bez przedmiotu pod którym się czołgają, tylko z waruj smakołyk na niewielką odległość i klikać tylko takie podsunięcia, które są bez podnoszenia dupki ;)jak ja to mówię...
aganica - 13-11-2011, 22:29
| ktosia napisał/a: | | klikać tylko takie podsunięcia, | Działa, dzięki ktosia,
Trochę palę to ćwiczenie bo nie mogę się opanować i za głośno rechoczę, gdy widzę nieporadne próby czołgania. Wtedy psy dostają głupawki, ale damy radę
ktosia - 13-11-2011, 22:35
| Cytat: | Działa, dzięki ktosia,
|
Proszę:) cieszę się,że mogłam dodać Ci powód do radosnego śmiechu!
Gocha2606 - 13-11-2011, 23:10
| ktosia napisał/a: | | bietka1, a mnie opowiedz o obchodzeniu tyłem, bo mam takie marzenie zrobić to i slalom, ale nie udało nam się wyjść nigdzie dalej po za chodzenie do tyłu... |
Ktosia, a za targetem próbowałaś?
http://www.youtube.com/watch?v=DyzfBDz8DrU
albo tak jak Ala z Jazzikiem:
http://www.youtube.com/watch?v=3K83ef8iEcg
bietka1 - 14-11-2011, 01:53
ktosia, no cóż, bez żadnej finezji - naprowadzam smakołykiem. Przedtem nauczyłam Sarę cofania, więc ładnie zaczęła wędrować do tyłu. A żeby ułatwić jej pierwszy skręt, ustawiłam się blisko ściany i ładnie dupką wywinęła . Po dwóch sesjach mamy 3/4 koła wokół pańci. Nie jest źle
A wstydzenia uczymy się kształtując majtanie łapką przy pysiu w pozycji leżeć. Co z tego wyjdzie, nikt nie wie. Póki co psiaki zadowolone, bo zarabiają smaki "na leniuszka" .
Viktor - 14-11-2011, 17:52
| Chelsea napisał/a: | Marley jest fantastyczny |
dzięki
takie słowa to dobry doping, przekaże Marleyowi
[ Dodano: 14-11-2011, 18:01 ]
| Cytat: | | http://www.youtube.com/watch?v=DyzfBDz8DrU |
perfekcyjne targetowanie i jak widać podstawa do wszelkich zabaw w nakue
hehehehe
ktosia - 14-11-2011, 19:25
Gocha2606, no właśnie kurka bierze i się panna obraca i idzie przodem no nic pomyślę coś jutro, spróbujemy jeszcze raz!
Palinka - 14-11-2011, 21:08
| ktosia napisał/a: | | Palinka, najprościej klikać tylko te dobre, ale na początek nie poprawiaj dwóch cech na raz! Najpierw wyklikaj jej dokładne dotykanie 100/100, a później zajmij się klikaniem przedłużenia czasu! |
Dzięki za radę Ja jestem zbyt niecierpliwa... Dzisiaj nagradzałam krótkie, ale porządne pacnięcie łapką i jest lepiej! Wstydzi się krótko, ale za to bardzo
Jak uczymy się czegoś on ma takie momenty, że się cofa i nie potrafi zrobić tego co przed chwilą robił, frustruje się i jest klops Nagrodzić wtedy trochę gorsze wykonanie i zakończyć sesję?
ktosia - 14-11-2011, 21:57
Palinka, sesję kończ zawsze kiedy on chce jeszcze pracować i sprawia mu to radość i zawsze kończ jego sukcesem! Nauczysz się obserwując go kiedy będziecie zbliżać się do tego przesilenia z radości i chęci do pracy na znudzenie i odmowę współpracy. Ja moim zdaniem stosunkowo długo opanowywałam tą umiejętność, ale to przez nasze zawirowania ale wydaje mi się, że idzie to szybko wyczuć.
Palinka - 14-11-2011, 23:27
ktosia, bo na przykład z tym wstydzeniem się to dzisiaj rano super mu szło, a wieczorem od razu machał łapą byle jak i za nic nie chciał ruszyć do przodu... Jak nie klikałam to zaczynał kombinować, ale nie w tą stronę co trzeba Powoli zaczynał się frustrować, więc nagrodziłam taką gorszą próbę wstydzenia się i odpuściłam. I tak się cofamy czasami...
Viktor - 15-11-2011, 15:14
my z Marleyem jak widzimy że zaczyna być już blisko niepodejmowania współpracy w nauce czegoś nowego to szybko przechodzimy do kilku powtórzeń dobrze znanych mu komend i tak szybciutko kończymy jego sukcesem ....
i spokojnie czekamy do następnej sesji
ktosia - 15-11-2011, 17:38
Palinka, a może za dużo ćwiczycie? i chłopak się przemęcza? wiem, że moja Nera (bo tylko z tej perspektywy mogę mówić) ma czasami tak, że jak zbyt intensywnie ćwiczymy to odmawia i się buntuje, muszę wtedy dać jej zatęsknić za pracą i odstawiam to na 2-3 dni, a jak ma tak że czegoś nie chce robić to daje jej z czymś spokój na kilka dni i wracam np po tygodniu do tej konkretnej rzeczy.
Palinka - 15-11-2011, 19:51
| ktosia napisał/a: | | Palinka, a może za dużo ćwiczycie? |
Może... Tylko mi się bardziej wydaje, że on chce ćwiczyć, bo jest nakręcony, tylko kombinuje jak dostać smaka, ale się nie wysilić Ja go uczę wstydzenia się w siadzie, pewnie z warowania byłoby mu łatwiej. Spróbuję nagrać jakiś filmik, żebyście stwierdzili czy z tego coś kiedyś wyjdzie
ktosia - 15-11-2011, 20:01
Palinka, wyjdzie
Viktor - 16-11-2011, 15:39
na bank wyjdzie ..
my też nieraz mieliśmy wątpliwości ale czas pokazał że psiak ogarnął hehehehe nieraz w najmniej oczekiwanym momencie był przełom i od tego momentu już było tylko lepiej
nigdy sie nie poddawać
[ Dodano: 18-11-2011, 16:32 ]
no i dzis znowu wyszło cos przypadkiem hehehe
Marley potrafi sie witać na komende "witaj" ...
poprostu kłania sie z zadem w górze
A doszliśmy do tego chyba dzięki temu że psiak jak sie przebudzał to zawsze sie przeciągła i robił ta pozycje na 2-3 sekundy a ja zawsze bo chwaliłem i dawałem smaka jak akurat miałem i tak teraz opanował to na komende "witaj" heheheehe
muszę to nagrać i wrzucę
Palinka - 20-11-2011, 21:16
| Viktor napisał/a: | Marley potrafi sie witać na komende "witaj" ...
poprostu kłania sie z zadem w górze |
Viktor, super U nas to jest ,,ukłon" i też wyklikałam to przy porannym przeciąganiu. Wstawiaj filmik!
Viktor - 21-11-2011, 15:27
\ | Palinka napisał/a: | | U nas to jest ,,ukłon" i też wyklikałam to przy porannym przeciąganiu. Wstawiaj filmik! |
może też to jeszcze przerobie na "ukłon" musze to przemysleć jak bedzie w zastosowaniu ....
widze że Marley jeszcze skłonny do zmiany komendy, bo narazie jeszcze bardziej kojarzy to z moim skinieniem niż hasłem "witaj"
a filmik luz musze skrecic na dnich tylko ostatnio troche braki z czasem
dominika92 - 21-11-2011, 15:37
u nas też to funkcjonuje jako ukłon my się kłaniamy przed nią i ona wtedy też się kłania
Viktor - 21-11-2011, 15:56
| dominika92 napisał/a: | | my się kłaniamy przed nią i ona wtedy też się kłania |
dokładnie
[ Dodano: 22-11-2011, 17:13 ]
http://forum.labradory.or...p=274292#274292
ktosia - 26-11-2011, 21:12
a myśmy nauczyły się nowej komendy "hop", Nerka skacze wysoko na tylnich łapach. I już żałuję, że jej tego nauczyłam bo znów zaczęła na mnie skakać.
A cały czas walczymy, z chodzeniem do tyłu szczególnie ze slalomem i coś nam strasznie nie idzie
Palinka - 26-11-2011, 22:43
Viktor, pięknie się Marley cofa i kłania Gratulacje!
| ktosia napisał/a: | A cały czas walczymy, z chodzeniem do tyłu szczególnie ze slalomem i coś nam strasznie nie idzie |
Moris kompletnie jest pozbawiony świadomości zadu i tylnych łap My od dłuższego czasu walczymy z wchodzeniem na miskę czterema łapami, no ale fakt, może trochę przesadziłam z wielkością miski Chodzenie do tyłu ćwiczę z nim przy lewej nodze i jest problem jak nie ma żadnej bariery z jego strony - wtedy próbuje iść bokiem Ale slalom tyłem??? Podziwiam Kształtujesz to czy naprowadzasz?
ktosia - 26-11-2011, 22:47
Palinka, próbowałam kształtowaniem ale zupełnie nie szło muszę jej zwiększyć świadomość zadu przez kształtowanie ale do tego ja muszę poprawić u siebie precyzję kilków
dlatego naprowadzaniem próbuję
aganica - 27-11-2011, 08:33
Viktor, Jesteście doskonali, już sama nie wiem czy masz tak wyjątkowego psa ? czy jesteś idealnym szkoleniowcem A może wszystko razem Co by to nie było .... jesteście wspaniali
Viktor - 29-11-2011, 16:10
| aganica napisał/a: | Viktor, Jesteście doskonali, już sama nie wiem czy masz tak wyjątkowego psa ? czy jesteś idealnym szkoleniowcem A może wszystko razem Co by to nie było .... jesteście wspaniali |
chyba sie zawstydziłem
DZIEKI ZA DOPING
no to klikamy dalej
http://www.youtube.com/watch?v=YRevrXb1nbI
http://www.youtube.com/watch?v=CqAemF8vTLE
Muszol - 29-11-2011, 16:35
hahah filmiki świetne naprawdę
Viktor - 06-12-2011, 16:41
puk puk działacie coś w temacie czy temat zdechł heheheeheehe
chyba potrzebuje inspiracji heheheheehe
bo jak narazie zawiesiłem sie nad szlifowaniem komend a głównie aportu , od kiedy zmieniłem gumowy piszczący aport na "profesjonalny" tzn drewniany taki jak jest wykorzystywany np na egzaminie PT-1 to zdarza sie że Marley sie wyłamuje i w czasie powrotu z aportem stanie i zaczyna go podgryzać ehhh może to jeszcze nie czas na taki "profesjonalny" sprzet treningowy ...
ktosia - 06-12-2011, 19:12
Viktor, ja zawiesiłam się na generalizowaniu tego co mamy na różne miejsca, a do tego cieczka nas troszkę przyblokowała wczoraj np poszłyśmy sobie na piwo i ćwiczyłyśmy przy grzańcu
bawimy się troszkę kształtowaniem z nowymi rzeczami, ale nie wiele bardziej mimo wszystko skupiłam się na generalizowaniu i wyprowadzeniu klikera ze wszystkich rzeczy
ubawili mnie wczoraj w tej knajpie bo byli zafascynowani naszymi "zabawami" w slalom i podawanie przedmiotu
bietka1 - 06-12-2011, 20:01
Viktor, u nas z "profesjonalnym" aportem była totalna porażka. Sunia też stwierdziła, że to super gryzak. Jako że nie miałam amicji "egzaminowych" i nie ćwiczyłam z klikerem - odpuściłam, żeby nie zepsuć tego, co już umiała. Obiecałam sobie wrócić do tego później, ale jakoś mi to z głowy wyleciało na ładnych kilka lat . Gdybym teraz próbowała, to pewnie byłoby to klikanie za każdy mały kroczek, czyli uczenie aportowania tego konkretnego przedmiotu całkiem od początku. Tak robiliśmy na szkoleniu, kiedy od przynoszenia koszyczka przechodziliśmy do kolejnych przedmiotów: metalowej łyżki, karty kredytowej czy opakowania pasztetu. Szło migiem.
Palinka - 07-12-2011, 12:25
My z drewnianym koziołkiem też mieliśmy trochę problemów, bo Moris nie lubi trzymać twardych przedmiotów w pysku, a jak już go chwycił to za tą kulkę z boku. Ale przy pomocy klikera ładnie nauczył się chwytać aport na środku. Ciągle problemem jest spokojne siedzenie, czekanie aż koziołek spadnie i będę kazała mu go przynieść
Tak jak pisze bietka1 zaczynaliśmy od nauki samego trzymania aportu i chwytania go poprawnie, ale musiałabym do tego wrócić i wydłużyć to trzymanie, bo młody nie potrafi trzymać koziołka w siadzie - memla go i po chwili go dosłownie wypluwa...
Skoro temat klikerowy, wstawiam link do jeszcze niedopracowanego Moriskowego sprzątania, tutaj już bez klikera:
http://www.youtube.com/watch?v=iVJ_pV25Czw
Co prawda ciemno jest i jakość kiepska, ale młodego i papierki widać Jeszcze nie zawsze trafia do kosza i próbuje oszukać
dominika92 - 07-12-2011, 13:09
zazdroszczę wam cierpliwości, ja się za szybko poddaję jak coś nam nie wychodzi i nie wiem jak problem rozwiązać
Viktor - 07-12-2011, 16:36
hmmm fajne to
| ktosia napisał/a: | | generalizowaniu tego co mamy na różne miejsca | ja też staram sie generalizować ale Marley sie jeszcze sporo rozprasza bo to jeszcze mały gil heheehhe
| Palinka napisał/a: | | Ciągle problemem jest spokojne siedzenie, czekanie aż koziołek spadnie i będę kazała mu go przynieść |
może spróbujcie ze smyczą i chwalcie za czekanie na komendę "aport" ... u nas tak to sie udało osiągnąć
| dominika92 napisał/a: | jak coś nam nie wychodzi i nie wiem jak problem rozwiązać |
zazwyczaj trzeba sie troche cofnąć zeby poszło to przodu
dziś torchę poćwiczyliśmy z tym nieszczesnym drewninym koziołkiem i jest lepiej, moze mu przejdzie na szczeście to gryzienie bo juz myślałem że bede musial wrócić do starego gumowego aporty
Palinka - 07-12-2011, 17:19
| Viktor napisał/a: | | ale Marley sie jeszcze sporo rozprasza bo to jeszcze mały gil |
Moris jest duży i ciągle go coś rozprasza
| Viktor napisał/a: | | może spróbujcie ze smyczą i chwalcie ze czekanie na komendę ... |
Kiedyś już się zastanawiałam czy pies zrozumie, że koziołek aportuje się na innych zasadach niż np. piłeczkę? Bo jak się bawimy w takie luźne aportowanie piłeczki to nie wymagam żeby czekał, siadał z tą piłką przede mną itd. I myślę, że to trochę utrudnia sprawę, bo i na to i na to mamy komendę ,,przynieś". Tak się zastanawiam czy do aportu koziołka nie wprowadzić innej komendy np. ,,aport"? Czy z czasem pies sam skuma, że mam w ręce drewniany koziołek, to trzeba aportować inaczej i nie ma sensu wprowadzać następnej komendy?
| Viktor napisał/a: | | dziś torchę poćwiczyliśmy z tym nieszczesnym drewninym koziołkiem i jest lepiej |
Super
Ja miałam jeszcze duży problem z nauką siadania przede mną z koziołkiem w pysku Dawałam wtedy komendę słowną ,,trzymaj", a optyczną ,,siad" i młody zrozumiał o co mi chodzi, chociaż zapewne to nie była poprawna metoda, bo do tej pory gest zawsze oznaczał to samo co komenda słowna... I tak mu mieszam w głowie ciągle
bietka1 - 07-12-2011, 20:47
Palinka, fajne sprzątanko . U nas to wygląda tak:
http://www.youtube.com/us...u/2/6CoLepswkaU
A tak Nero "pakuje się":
http://www.youtube.com/us...u/4/sGLe9TGevIo
Palinka - 07-12-2011, 21:02
bietka1, super Na pomysł z pakowaniem się nie wpadłam
Pattina - 08-12-2011, 10:14
Chyba zaopatrzymy się w kliker i zaczniemy działać
Viktor - 08-12-2011, 16:00
| Palinka napisał/a: | | Tak się zastanawiam czy do aportu koziołka nie wprowadzić innej komendy np. ,,aport"? |
u nas "aport" to tylko i wyłacznie aport, pełne wykonanie tej komendy od początku do końca
a zabawa z piłką czy z piłeczką czy nawet z kijem to hasło biegaj ,gryź, gramy i razem biegamy ,szarpiemy sie i kopiemy piłkę..... i nie rzucam nic z reki bo już mieliśmy kiedyś taki moment że Marley zagubił granice co jest co
ktosia - 08-12-2011, 17:00
u nas na początku było tak jak pisze Viktor, ale stopniowo wprowadzałam różne komendy: "przynieś"na aport, "masz" zabawa w przeciąganie i "podaj" na podawanie przedmiotu. Choć nie powiem, że w czasie nauki często zdarzało się koleżance mylić a i czekanie na komendę przy aporcie wymaga u nas jeszcze dopracowania, jednak już sam przebieg każdej z tych "zabaw" jest dla nas inny i wprowadzając je ćwiczyłyśmy na różnych przedmiotach, a teraz już mamy je ładnie zgeneralizowane. I tak aportowanie na początku ćwiczyłyśmy tylko na aporcie do wody z Konga, przeciąganie na linie, a podawanie na skarpetkach ( nie śmiejcie się proszę)
Palinka - 08-12-2011, 22:00
| Viktor napisał/a: | | i nie rzucam nic z reki bo już mieliśmy kiedyś taki moment że Marley zagubił granice co jest co |
Czyli co? Aportuje tylko tak ,,na poważnie"? Bo dla mojego Morisa to jest najukochańsza forma zabawy, on nie potrafi się przeciągać, a takie formalne aportowanie jest nudne i nie mam sumienia ograniczać się tylko do tego Przy luźnym aportowaniu jest pisk, bieganie, uciekanie z patykiem/piłeczką itd., ale sensem i tak jest jej przyniesienie, dlatego zawsze dawałam komendę ,,przynieś". Przy aportowaniu koziołka też daję komendę ,,przynieś" i on w sumie już wie, że trzeba usiąść z aportem przede mną, ale nie wiem czy osobna komenda ,,aport" nie rozjaśni mu trochę tego wszystkiego. Póki jesteśmy na początku, bo potem już będzie za późno na zmianę komendy
| ktosia napisał/a: | | a podawanie na skarpetkach ( nie śmiejcie się proszę) |
My ćwiczymy na kapciach I też mamy osobną komendę ,,podaj", bo to jednak coś innego niż aportowanie, bo przedmiot już leży na ziemi. Ale jeśli dałabym komendę ,,przynieś" to młody też podałby kapcie do ręki, bo kojarzy to zadanie z danym przedmiotem. I może tak samo jest z tym koziołkiem.
Viktor - 09-12-2011, 16:17
| Palinka napisał/a: | | Czyli co? Aportuje tylko tak ,,na poważnie"? |
dla nas "aport" to aport bez zadnych ustępstw i odbiegania od zasady całej tej komendy.
| Palinka napisał/a: | | takie formalne aportowanie jest nudne | u nas jest extra zabawą i Marley jak widzi teraz koziołka jak go szykuje na spacer to widać że jest w siódmym niebie
a przy innych zabawach nie używam słowa "aport", tylko tak jak pisałem np: gramy(przy ganianiu za piłką, jak juz jestem przy piłce to dodam że używam piłki do gry w rugby, najfajniej zaskakuje i jest nieprzewidywalna), przy przeciąganiu używam hasła gryź coś takiego hehehe http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
Chelsea - 09-12-2011, 16:30
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be nie chce się otworzyć
ktosia - 09-12-2011, 16:44
| Palinka napisał/a: | | I też mamy osobną komendę ,,podaj", bo to jednak coś innego niż aportowanie, bo przedmiot już leży na ziemi. Ale jeśli dałabym komendę ,,przynieś" to młody też podałby kapcie do ręki, bo kojarzy to zadanie z danym przedmiotem. I może tak samo jest z tym koziołkiem. |
no u nas to chodziło troszkę o rozróżnienie aktywnego aportowania, bo Nera się na nie nakręca a spokojnego podawania przedmiotów. Aport młoda daje do ręki a podawany przedmiot najczęściej kładzie na kolanach, to też taka mała różnica u nas a już teraz uczymy się rozróżniać rzeczy i na razie ćwiczymy koszyczek i te nieszczęsne skarpetki i śmniesznie czasem wychodzi...
a co do nowych rzeczy, których się uczymy to odsyłania do wskazanej osoby, takie "Nera, idź do...(tu pada imię)"- ale ze ma iść do wskazanej przeze mnie osoby spośród kilku siedzącychw pomieszczeniu.
Viktor - 09-12-2011, 17:14
| Chelsea napisał/a: | http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be nie chce się otworzyć | już działa
Chelsea - 09-12-2011, 17:20
Viktor, no nie za bardzo działa Przepraszamy, nie można odnaleźć żądanej strony.
Viktor - 09-12-2011, 17:28
| Chelsea napisał/a: | Viktor, no nie za bardzo działa |
u mnie sie odpala http://www.youtube.com/wa...4&feature=g-upl
Chelsea - 09-12-2011, 17:33
Viktor, teraz tak zdecydowane nie ma to tamto Marley jest mężem Czesławy koniec kropka
Viktor - 09-12-2011, 17:40
| Chelsea napisał/a: | zdecydowane nie ma to tamto Marley jest mężem Czesławy koniec kropka | dobre
narazie to jeszcze gil nie facet hehehehhehe ..... no ale luz moze mu to spróbuje wyklikać
ktosia - 10-12-2011, 21:15
a My dziś z lenistwa szlifujemy komendę "przytul", znaczy wydłużamy czas przytulania możecie się śmiać, ale przy tym narwańcu jestem mega szczęśliwa, że może już 5 minut wytrzymać!
A wygląda to mniej więcej tak:
mibec - 11-12-2011, 03:11
ktosia, gratuluje; ciekawy pomysl na komende
ktosia - 11-12-2011, 07:48
mibec, dzięki mamy jeszcze drugą: "pociesz" kiedy to kładzie głowę na ramieniu ale tam jesteśmy na etapie klikania spokojnego siadania i delikatnego kładzenia głowy na ramieniu jeszcze nie wydłużam jej czasu
Palinka - 12-12-2011, 11:41
| ktosia napisał/a: | | My dziś z lenistwa szlifujemy komendę "przytul" |
Super Że ja na to nie wpadłam. Moris to taki pan niedotykalski, więc chociaż na komendę by się poprzytulał My za to ćwiczymy sztuczkę ,,smutas":
Minusem tej sztuczki są obślinione kolana I to, że bierze w ten sposób wszystkich na litość i wymusza coś do jedzenia
ktosia - 12-12-2011, 12:00
Palinka, to te umiejętność wszystkie laby mają! branie ludzi na minę "zbity pies" mają chyba opanowane na poziomie genetycznym!
Po jakimś czasie wzięłam się za "zadechł pies" i turlanie i okazało się, że mojemu psu się mylą! Zapomniała sobie hadra... więc już wiem nad czym musimy popracować!
dominika92 - 12-12-2011, 13:15
a jak wydłużacie czas wykonywania jakiejś komendy? nam to kompletnie nie wychodzi..:( jestem w stanie jej czegoś nauczyć, ale jak już przychodzi do etapu, żeby robiła coś dłużej to się poddaje, tak było z nauką "trzymaj" bardzo szybko brała do pyska, ale dosłownie na sekundę, nie udało mi się tego wydłużyć, bo pies nie wiedział o co mi chodzi, w końcu w ogóle przestał brać do pyska zamiast trzymać dłużej może jestem za mało cierpliwa..
ktosia - 12-12-2011, 13:31
dominika92, klikasz stopniowo i nieregularnie dłuższe trzymanie w pysku! Dzwięk klikera dla większości psów onacza zgodę na zwolnienie z komendy, więc stopniowo wydłużaj czas, ale nie liniowo. Raz kliknij po 1sekundzie, raz po 5, innym razem po 3, pozniej znow 1, i znow 3 i tak stopniowo wydłużaj czas! Ja w ten sposób dość długo uzyskiwałam komendę :patrz: czyli skupienie uwagi na mnie, a teraz jestem dumna z tego, że uzyskuje ją zawsze kiedy chcę, a i bijemy rekordy w czasie, dziś np udało nam się uzyskać w sporym rozproszeniu (jak na mojego psa: telewizor i moja mama gotująca gulasz, i mój brat grający w piłkę) skupienie na 30 sekund, gdzie nawet nie odwróciła oka ode mnie! Znów się pochwalę:
Ewelina - 12-12-2011, 13:32
MY ostatnio też klikamy
dominika92 - 12-12-2011, 13:33
wpatrzona jak w obrazek
no tak, ja to rozumiem, ale żeby klikać te 5s, pies musi 5s trzymać , a ona tego nie robi, nie wpadnie na to że trzeba coś robić dłużej i o to chodzi jeśli przestaję klikać 1 sekundowe to pies się zniechęca i w ogóle już nie wie co ma robić i zaczyna mi podawać łapy
ktosia - 12-12-2011, 14:06
dominika92, to zacznij od klikania 2 sekund! stopniowo i powoli, chwal słownie w między czasie, jeśli macie wzmocnioną pochwałę słowną! na zasadzie, pies trzyma w paszczy, Ty mówisz dobry pies i klik
Pattina - 16-12-2011, 15:49
Wczoraj kupiłam kliker:D
Czas się wziąć do działania,chociaż zupełnie nie wiem od czego by tu zacząć
ktosia - 16-12-2011, 17:20
Pattina, kilk smak na sam poczatek
Pattina - 16-12-2011, 17:36
Tak to już wczoraj wieczorem przetestowaliśmy
Mina Taja-bezcenna
Myślałam,że zje rękę z klikerem taki był zafascynowany, dzis jutro i w niedzielę niestety pracuję po 12h więc nie będzie kiedy ćwiczyć ale w poniedziałek zaczniemy od krótkiej sesji targetowania właśnie wczytywałam się w lekturę
Palinka - 16-12-2011, 18:08
Ewelina, Pattina, życzymy udanej zabawy Widzę, ze grono klikerowców się powiększa
ktosia - 16-12-2011, 18:25
Pattina, target jest fajny i dużo rzeczy można dzięki niemu później zrobić!
Pattina - 16-12-2011, 19:00
ktosia, No i chyba od tego w ogóle powinno się zaczynać ?
Będziemy trenować od poniedziałku bo dziś będę dopiero na 22 w domku więc nie w głowie będzie mi szkolenie
ktosia - 16-12-2011, 19:21
Pattina, myśmy zaczynały od siadu i warowania oraz podawania łapy!
Pattina - 16-12-2011, 19:35
To już mamy opanowane od małego
Ale bez klikera
ktosia - 16-12-2011, 19:41
Pattina, ale też dlatego to dobre żeby nauczyć psa pracy z klikerem, jeśli już umie! Ja np ucząc siebie i Nery kształtowania za radą naszej treserki zaczynałam od dostawiania do nogi!
A moim zdaniem praca nad znanym pozwoli załapać psu, że klik pada wtedy gdy wykonuję to o co chodzi mojej pani! A to że Klik=smak to jak pisałaś już wie!
Pattina - 16-12-2011, 20:06
ktosia, Tak jest. Wczoraj wieczorem przez chwilę zapoznawaliśmy się z tym urządzeniem. Zaczynaliśmy właśnie od koment które już zna czyli leżeć, siad, daj łapę - jedną i drugą, przybij piątkę, zostań. Także tutaj nie było problemu nie wiedziałam jak zacząć targetowanie dopiero dziś zasięgnęłam lektury żeby coś trzymać w ręku to już będę wiedziała.
Dziś rano przed pracą chciałam chwilę z nim poćwiczyć ale jak tylko zobaczył kliker myślałam,że go zje razem z moją ręką nie mógł się skupić tylko niuchał smaki więc dałam sobie spokój
Viktor - 17-12-2011, 10:58
| Pattina napisał/a: | | tylko niuchał smaki więc dałam sobie spokój |
zacznij miedzy innymi od skupienia na sobie a nie na smakach.
niech psiak zrozumie ze skupianie na smakach nie przynosi zadnych korzyści a droba do zdobycia nagrody prowadzi przez skupienie na Tobie !!!
PS: u nas kliker jak narazie nie używany bo doszkalamy i wzmacniamy wszystko czego do tej pory sie nauczyliśmy
i w ten sposób doszliśmy do takiej wprawy że dostaliśmy informacje od trenerki że nadajemy sie juz na szkolenie do PT-1 które po 3 miesiacach konczy sie egzaminem i teraz nie wiem czy podjać ten temat czy dalsze szkolenie prowadzić samemu bo Marley extra mi sie układa i nie wiem czy wykorzystam ewentualny fakt zaliczenia PT-1
PS2: bywa ktoś z Was na jakiś zawodach sportowych ze swoim labem ??
bo w zasadzie PT-1 mogłaby nam otworzyć drzwi do udziału w takich zawodach w przyszłości, tylko tak sie zastanawiam czy to nas zaintersuje i czy bedzie na to czas
Gocha2606 - 17-12-2011, 11:27
A o jakich zawodach myślisz?
Obedience?
Tam nie trzeba mieć zaliczonego PT-1.
A zajęcia typowo sportowe w OBI prowadzi "Dorplant" i o ile się nie mylę też Dorota Harężlak w "4 łapy psa" - ale ona raczej agility i frisbee.
ktosia - 17-12-2011, 12:10
| Pattina napisał/a: | | żeby coś trzymać w ręku to już będę wiedziała. |
ja targetuje rękę, bo to łatwiejsze dla mnie nie muszę zawsze myśleć żeby mieć coś i w różnych miejscach to wykorzystuje, ostatnio do chodzenia po murkach!
Viktor - 17-12-2011, 12:51
| Gocha2606 napisał/a: | | A o jakich zawodach myślisz? |
na tę chwile nie mam pojecia
ale skoro brak zdanego PT-1 nie blokuje drogi do ewentulanego brania udziału w jakichkolwiek zawodach to wiele rozwiazuje
| Gocha2606 napisał/a: | | frisbee |
musze sie temu przyjrzeć bliżej
a jest coś ze zwykłym aportem ??
effcyk - 18-12-2011, 10:36
| Viktor napisał/a: | | a jest coś ze zwykłym aportem ?? |
ze zwykłym aportem pomyślmy, np. dummy ( sztuczny aport ) - ostatnio ktoś na info wrzucił fajny artykuł o dummy http://labradory.info/vie...p=965210#965210 .
Palinka - 18-12-2011, 11:50
Mnie zawsze intrygowało sportowe posłuszeństwo i jakoś bardziej myślałam o zawodach OBI niż o egzaminie PT. Ale wiem, że Obedience, a posłuszeństwo na co dzień to dwie różne sprawy, więc jakoś nie brałam zawodów pod uwagę. Ale lubię próbować różnych rzeczy z zakresu PT czy OBI , ale tak dla siebie, bez żadnej presji na zdobycie maksymalnej ilości punktów No i przyznaję, nie wierzę w swojego psa i w to, że dalibyśmy radę... Moris się za bardzo ekscytuje w nowych miejscach, ma manię węszenia, szczeka na obce psy itp. U nas jak już sprawdziłby się kurs z egzaminem na tym samym terenie. Mi się bardzo podoba idea Rally Obedience, takie posłuszeństwo na luzie i czekam aż jakaś szkoła zorganizuje kurs w Poznaniu
| effcyk napisał/a: | | ze zwykłym aportem pomyślmy, np. dummy |
Jakby Moris miał papiery to od razu bym się za to wzięła Mi się jeszcze podoba flyball, ale u nas nie ma gdzie ćwiczyć.
dominika92 - 18-12-2011, 14:16
skąd czerpaliście wiedzę o targetowaniu? polecacie jakieś fora o tym lub ogólnie o klikaniu?
chcę się zabrać za lekturę, podstawy mam, przeczytałam też dwie książki o klikerze, mamy już też wprowadzony, teraz chciałabym się ambitniej za to zabrać
co myślicie o takim urządzonku?
http://animalia.pl/produk...z_klikerem.html
ktosia - 18-12-2011, 14:24
dominika92, ale po co Ci użądzenie? będziesz je wszędzie nosić ze sobą? moja Nera targetuje palec wskazujący i dzięki temu na każdym spacerze do głupiego przestawienia jej z miejsca na miejsce mogę to wykorzystać np w tramwaju, a nie zastanawiam się nad tym gdzie wsadzić kolejny gadżet! zresztą teraz już Nerka targetuje wszystko od patyka, po kartkę papieru! Dla mnie takie użądzenie to zbędne wydawanie pieniędzy!
dominika92 - 18-12-2011, 14:38
ktosia, nie wiem, mało jeszcze o tym czytałam więc się pytam nie bardzo wiem gdzie o tym poczytać
http://www.szkoleniepsow....wanie,1277.html
zaglądacie na to forum? chyba dobre źródło wiedzy?
ktosia - 18-12-2011, 14:46
kiedyś zaglądałam teraz już coraz mniej, praktycznie w ogóle bo lekko martwe było to forum
bietka1 - 18-12-2011, 16:37
| dominika92 napisał/a: | | nie bardzo wiem gdzie o tym poczytać |
proszę: http://members.westnet.com.au/b-m/index.html
dominika92 - 18-12-2011, 19:12
bietka1, dzięki, chciałam sobie zamówić tę książkę, bo lubię mieć w ręku to co czytam, ale póki co kasy nie mam, więc chyba będę musiała przeżyć wersję internetową
Gocha2606 - 18-12-2011, 22:09
| Cytat: | | skąd czerpaliście wiedzę o targetowaniu? |
A obejrzyj sobie te filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=RWSJVwZybwo
http://www.youtube.com/watch?v=DyzfBDz8DrU
dominika92 - 19-12-2011, 01:15
Gocha2606, dzięki takie filmiki też motywują
kurczę, pamiętam, że kiedyś przypadkiem trafiłam na temat o targetowaniu, ludzie tam swoje pomysły na targety podawali, teraz niestety nie mogę tęgo znaleźć, a już szukałam na paru forach i wpisuję różne rzeczy w google i nic
zastanawiam się czy najlepsza będzie właśnie ręka czy coś innego..czy ew. mogę zacząć z ręką a później wprowadzić też jakiś inny target? psiak się nie pogubi?
nata - 19-12-2011, 10:54
| dominika92 napisał/a: | | zastanawiam się czy najlepsza będzie właśnie ręka czy coś innego..czy ew. mogę zacząć z ręką a później wprowadzić też jakiś inny target? psiak się nie pogubi? |
Naszym targetem swego czasu była rolka do ubrań
dominika92 - 19-12-2011, 12:09
nata, ale to chyba trochę niewygodne?
nata - 19-12-2011, 13:00
| dominika92 napisał/a: | nata, ale to chyba trochę niewygodne? |
Eee czy ja wiem? Im dziwniejsze rzeczy, tym lepiej - zwiększa się poziom trudności
Viktor - 19-12-2011, 15:49
na target najlepsza reka moim skromnym zdaniem
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html również polecam
dominika92 - 19-12-2011, 17:01
przeczytane.
Viktor - 19-12-2011, 18:04
| dominika92 napisał/a: | przeczytane. |
to do dzieła
czekamy na efekty
chyba targetowanie to juz moglibyście zgrać co ??
powodzonka klikanie to dobra zabawa dla psiaka i przewodnika
My teraz doskonalimy sie w posłuszeństwie i pokonywaniu granic wytrzymałościowych Marleya hehehehehe ........ najlepsze jest powstrzymanie sie w pozycji warowania Marleya kiedy ja dokoła niego chodzę i kopie piłkę za ktora gonitwa jest jedna z najlepszych jego rozrywek błahahahaha ..... zrywa sie i opada jak poduszkowiec heehehehee
ale widzę że to go dobrze wzmacnia w pokonywaniu "słabości"
dominika92 - 19-12-2011, 18:33
Viktor, ja wam zazdroszczę, bo macie gdzie ćwiczyć ja w sezonie letnim będę miała też duży teren na działce to wtedy na całego ćwiczenia bo w mieszkaniu to zawsze co innego , a w parku ciężko wyczuć kiedy nie ma innych psów najlepiej mi się jednak pracowało z psiakiem na swojej działce
zrobiłam już 2 serie z targetowania, ale wciąż sobie poczytuję w necie, zobaczymy co z tego będzie, czymś muszę jeszcze moją kalekę przez następne 2 tyg bez biegania zająć
Viktor - 19-12-2011, 18:57
| dominika92 napisał/a: | | a w parku ciężko wyczuć kiedy nie ma innych psów |
przyjdzie taki czas że jeszcze bedziesz ich szukać żeby dopracować komendy w rozproszeniu
i wtedy robi sie ciekawie dopiero hehehehehee a jak psiak daje rade to ja bynajmniej jestem mega zadowolony
| dominika92 napisał/a: | | ja w sezonie letnim będę miała też duży teren |
do lata to juz w wiekszości komend i zachowań kliker odstawicie hehehehe i tego wam życzę
PS: i czekam na dniach na nagrywkę z targetowaniem
dominika92 - 19-12-2011, 23:45
Viktor, jak coś większego zacznie nam wychodzić to coś nagramy, bo samo dotykanie nosem to trochę nudne
dziewczyny, mam do was pytanie, co prawda jeszcze tego nie wprowadzamy, ale szukam i szukam i nie bardzo mogę znaleźć odpowiedź na swoje pytanie. czy jak przejdziemy do podążania za targetem to mam nagradzać samo przesuwanie się za nim czy dopiero jak się przesunie i dotknie nosem?
Viktor - 20-12-2011, 15:10
| dominika92 napisał/a: | | dziewczyny, mam do was pytanie, co prawda jeszcze tego nie wprowadzamy, ale szukam i szukam i nie bardzo mogę znaleźć odpowiedź na swoje pytanie. czy jak przejdziemy do podążania za targetem to mam nagradzać samo przesuwanie się za nim czy dopiero jak się przesunie i dotknie nosem? |
to ja sie nie wypowiadam bo jestem facetem błahahhahhaha
ktosia - 21-12-2011, 00:33
dominika92, na początku przesuwasz na bardzo małe odległości i nagradzasz dotknięcie, później stopniowo zwiększasz dystans do pokonania, ale zawsze nagradzasz kilkiem dotknięcie nosem, chyba że masz bardzo topornego psa i za żadne skarby nie chce się ruszyć w stronę targetu to wówczas możesz mu kilkać każde poruszenie się w jego stronę. Moim zdaniem jednak lepiej jest dać mniejszą odległość i kliknąć dotknięcie nosem!
irosa - 21-12-2011, 06:54
| Viktor napisał/a: | My teraz doskonalimy sie w posłuszeństwie i pokonywaniu granic wytrzymałościowych Marleya hehehehehe ........ najlepsze jest powstrzymanie sie w pozycji warowania Marleya kiedy ja dokoła niego chodzę i kopie piłkę za ktora gonitwa jest jedna z najlepszych jego rozrywek błahahahaha ..... zrywa sie i opada jak poduszkowiec heehehehee
ale widzę że to go dobrze wzmacnia w pokonywaniu "słabości" |
ojej, moja to by tak nie wytrzymała, twój pies jest bardzo cierpliwy
Viktor - 21-12-2011, 14:34
| irosa napisał/a: | | twój pies jest bardzo cierpliwy |
stara sie jak moze widze to po nim hehehehe
Pattina - 21-12-2011, 15:16
| Viktor napisał/a: | | najlepsze jest powstrzymanie sie w pozycji warowania Marleya kiedy ja dokoła niego chodzę i kopie piłkę za ktora gonitwa jest jedna z najlepszych jego rozrywek błahahahaha ..... zrywa sie i opada jak poduszkowiec heehehehee | Aż chciałoby się powiedzieć '' Ty Sadysto ''
Viktor - 21-12-2011, 16:54
| Pattina napisał/a: | | Viktor napisał/a: | | najlepsze jest powstrzymanie sie w pozycji warowania Marleya kiedy ja dokoła niego chodzę i kopie piłkę za ktora gonitwa jest jedna z najlepszych jego rozrywek błahahahaha ..... zrywa sie i opada jak poduszkowiec heehehehee | Aż chciałoby się powiedzieć '' Ty Sadysto '' |
ołjeeeee
dominika92 - 22-12-2011, 22:19
a ja powoli wprowadzam komendę "nos" bo dotyka już za każdym razem nochalem praktycznie natychmiast jak zobaczy target, nasz target to stara antena z zaślepką na końcu tylko jak wezmę jej to wyżej nad głowę, tak że musi podskoczyć to czasami zdarza jej się chwycić zębami.
ktosia - 29-12-2011, 21:06
a to się Wam troszkę pochwalę tylko uważajcie bo to nasz debiut zarówno przy składaniu jak i kręceniu oraz występie przed kamerą
http://youtu.be/EV6TtB_by7M
mibec - 29-12-2011, 21:54
ktosia, swietnie Nera ma mnóstwo radochy z pracy z Tobą.
dominika92 - 29-12-2011, 23:50
ktosia, super, psiak wpatrzony w panią ja bym chciała ósemek nauczyć, ale dopiero zaczęłam podążanie za targetem i jak wezmę target między nogi to ona siada
ktosia - 30-12-2011, 00:01
mibec, dominika92, dzięki dziewczyny! Ale jeszcze bardzo dużo pracy przed nami!
dominika92, z tą ósemką to stopniowo, ja na początku to nagradzałam klikiem samo wsadzenie łba między nogi, później przejście z jednej strony i tak dalej trzeba psu duuużo klikać, jak najczęściej kilikać. U nas wszelkie pomysły z targetem są ukochanymi ćwiczeniami psa pamiętam jak na szkoleniu z dogo Ewelina kazała nam zrobić ulubione ćwiczenie psa i kiedy ja zrobiłam właśnie slalom to później powiedziała mi, że się zdziwiła
dominika92 - 30-12-2011, 01:01
ktosia, fajnie te ósemki wyglądają no właśnie tak zaczynam klikam jej jak samą głowę wsadza jutro muszę kupić coś atrakcyjniejszego do nagradzania, choć muszę uważać bo panna przybrała, nadal nie możemy biegać więc więcej umysłowo pracujemy, a przy tym więcej dostaje, choć staram się jej wtedy mnie karmy dawać:)
ktosia - 30-12-2011, 09:13
dominika92, to ćwiczcie na karmie! Ja tak robię, pies nie czuje smaku a jedynie zapach więc jeśli chcę żeby karma była dla niej atrakcyjniejsza do worczeka od ćwiczeń dodaję do jej karmy trochę czegoś, różnie bo młodej szybko się nudzi: czasem parę kawałków mięsa, czasem troszkę parówki, czasami pasty z tuńczyka (w tubie można kupić) a czasami kilka kropel wody z konserwy z tuńczyka.
A i czytałam gdzieś, że nie wiesz jak stać się bardziej atrakcyjną, dla piesa po pierwsze ja zlikwidowałam jedzenie z miski, Nera dostaje wszystko z ręki lub z kuli --> w każdym bądź razie musi sobie zapracować! Po drugie nie ma nic bez zrobienia czegoś dla Ciebie, moja już się tak wyszkoliła, że jak chce pogonić gołębie to prezentuje zestaw standardowy:noga, siad, waruj, stój, siad. I nie pozwalaj jej niuchać jak idziecie ulicą z miejsca na miejsce, dopiero jak dojedziecie do celu i też nie za darmo! A po trzecie najważniejsze zaproponuj jej coś atrakcyjniejszego od siebie, pokaż że zabawa z Pańcią też może być fajna!
zanka - 30-12-2011, 16:16
ktosia, świetna robota
a my od 2 dni wreszcie mamy kliker i jestem pod ogromnym wrażeniem w jak szybkim tempie Largo łapie targetowanie i inne komendy, które powoli wprowadzam
dominika92 - 30-12-2011, 16:24
ktosia, właśnie robiłam tak że odmierzałam dawkę karmy i z tego dawałam podczas ćwiczeń używamy też sera żółtego, małe kawałki, z tym dodatkiem dobry pomysł:)
no właśnie mamy problem, żebym na spacerach to ja była fajniejsza niż inne psy ona się od razu kładzie albo zastyga w miejscu i nie ruszy się dopóki pies nie przejdzie, może będzie lepiej jak w końcu się wybiega, na szczęście opuszek się już ładnie goi więc mam nadzieję, że wkrótce!
staram się właśnie, żeby nic nie było za darmo, przed jedzeniem siada, czeka, dopiero na komendę może zacząć jeść, czasami przedłużam, idę do innego pokoju, przed wyjściem na spacer też zawsze coś musi zrobić, poczekać pod drzwiami chociażby
o dziwo jak np. jesteśmy w parku i bawi się z innymi psami, jak odejdę w inną stronę to za mną biegnie, z czego się cieszę ale już jak na smyczy zobaczy psa, jeszcze jak nie biegała długo to nie ma siły która by ją ruszyła z miejsca
[ Dodano: 30-12-2011, 16:25 ]
zanka, super ja bardzo lubię prace z klikerem i też zawszę się dziwie jak szybko łapie
ktosia - 30-12-2011, 16:33
dziś mnie natchnęło, ponieważ Nera podaje już wskazany przedmiot to czas nauczyć ją rozróżniać przedmioty! pomysł na razie mam taki, że będzie na początku zaczniemy od dotykania jednego przedmiotu, jak już będzie umiała wskazać ten jeden to nauczymy się drugiego i w trzecim etapie, gdy będą oba leżeć nagradzać wskazanie prawidłowego. na razie tak to sobie wyobrażam, ale może ktoś mnie zweryfikuje?
Gocha2606 - 30-12-2011, 16:33
| ktosia napisał/a: | a to się Wam troszkę pochwalę tylko uważajcie bo to nasz debiut zarówno przy składaniu jak i kręceniu oraz występie przed kamerą
http://youtu.be/EV6TtB_by7M |
Ktosia ślicznie
A gdybyś tak nie kładła się razem z Nerą tylko już pomału zaczęła minimalizować Twoje pokłony?
Gest ręki w dół zostaje, ale Ty już się tak mocno nie pochylaj - da się?
ktosia - 30-12-2011, 16:55
| Gocha2606 napisał/a: | | A gdybyś tak nie kładła się razem z Nerą tylko już pomału zaczęła minimalizować Twoje pokłony? | zazwyczaj się nie kłaniam i piknie na sam gest reaguje tylko to ja mam ten feler się do niech schylam i jeśli nad tym panuję to tego nie robię, ale jak się rozkręcimy to zdarza mi się takie rzeczy robić!
dominika92 - 30-12-2011, 22:25
aa zaczęłam dziś slalom przez targetowanie na początku nie bardzo wiedziałam jak, nie wiem jak te nogi przestawiać jakoś mi się to myli ale w końcu stwierdziłam że na początek niech przechodzi raz i tak ćwiczyłyśmy. wpierw nie chciała w ogóle przechodzić między nogami, pod koniec sesji już coraz pewniej
dumna jestem z siebie, że się jeszcze nie poddałam, bo zazwyczaj szybko się zniechęcałam do pracy, jak nie wiedziałam co dalej robić, a na razie jeszcze się trzymam
szkoda, że Helcia nie merda ogonkiem jak Nera kiedy wykonuje komendy moja marszczy brwi i się wpatruje, a wzrok ma czasem taki jakbym jej krzywdę robiła, ale to chyba jej skupienie dopiero jak skończymy ćwiczenia i przychodzi czas na nagrodę w postaci głaskania to psu się mało ogon nie urywa i się podstawia tylko żeby ją po grzbiecie drapać
[ Dodano: 30-12-2011, 22:31 ]
chłopak mi powiedział, że robię to jak sumo czyli chyba za szeroko nogi stawiam
ktosia - 31-12-2011, 10:30
dominika92, ustaw psa przy nodze, przeciwną nogą do tej przy której stoi pies robisz wykrok i przeprowadzasz psa ta ręką, której noga robiła wykrok. Później zmiana nogi i ręki gdy pies będzie między nogami. Ja sobie psa podprowadzam do połowy i później zmieniam nogę. ALe dużo łatwiej Wam będzie robić slalom w ruchu, jak już stateczną 8 opanujecie!
Gocha2606, specjalnie dla Ciebie postanowiłam sobie nagrać filmik z niekładącą się mną ale to już po nowym roku!
dominika92 - 31-12-2011, 12:57
ktosia, myślisz, że najpierw ósemkę? wydawało mi się, że to trudniejsze. Ale wczoraj obejrzałam parę filmików, za szeroko stawiałam nogi, teraz już lepiej to robię. Jedyny problem jaki mam to manewrowanie targetem, teraz widzę że sto razy łatwiej robiłoby mi się to naprowadzając ręką..a tak muszę przekładać szybko kliker z targetem do lewej ręki, w której mam też smaki i kiepsko to wychodzi. W każdym razie dzięki tym ćwiczeniom podążanie za targetem coraz lepiej wychodzi, mogę sobie ją już ustawić koło nogi, przeprowadzić na odpowiednią stronę. Tylko czasami próbuje mi podgryzać albo zamiast w zaślepkę, trafia nosem w samą antenę.
Może jakoś jutro nagram film to powiecie mi co źle robię, bo tym razem się zaparłam a i widzę, że pies jak zwiększam ćwiczenia spokojniejszy jest .
ktosia - 31-12-2011, 13:04
dominika92, ja zaczynałam w ogóle od 8 bez nóg, później 8 pod nogami i dopiero slalom w chodzie. I tak tysiąc razy lepiej jest targetując rękę, możecie to jeszcze spokojnie zmienić. A 8 pod nogami nauczy Demi, że przechodzenie pod nogami nie jest straszne a i dla Ciebie łatwiej o koordynację!
dominika92 - 31-12-2011, 13:15
No cóż, człowiek uczy się na błędach Zresztą często tak mam, że najpierw sama muszę rozpracować jak co zrobić i jak już się uda to potem szybko nam idzie. Bo wszystko się wydaje takie proste jak się patrzy jak ktoś robi, a jak się samemu spróbuje to potem na jakieś problemy się człowiek natyka, ale jak już się je rozwiąże to praca to sama przyjemność:)
Nikaaa - 31-12-2011, 14:35
ktosia, ależ posłuszna ta Twoja Nercia Salomy rewelacyjne!
dominika92, życzymy wytrwałości i powodzenia!
A i nasz kliker już w drodze, mam nadzieję, że za 2-3 dni dojdzie i zaczniemy zabawę Póki co pozostaje mi czytać i korzystać z Waszych doświadczeń
ktosia - 31-12-2011, 15:53
Nikaaa, powodzenia życzę! Mam nadzieję, że będziecie mieć z tego taką samą radochę jak my
Nikaaa - 31-12-2011, 16:06
ktosia, dziękuję Też mam nadzieje, że będzie to dla nas dobra zabawa i przygoda przedewszystkim
Bedziemy zdawac relacje z postępów i w razie czego radzić się
dominika92 - 31-12-2011, 16:10
Nikaaa, dzięki, wam życzę tego samego Ja się coraz bardziej wkręcam i mam ochotę pisać tu z każdą pierdołą, ale nie będę ludzi zamęczać
neravia - 01-01-2012, 21:51
kliker mnie urzekł!
do tego stopnia, że kupiliśmy i będziemy klikać ale najpierw przestudiuje lekturę "pozytywne szkolenie psa" skoro polecacie
aganica - 01-01-2012, 22:07
| dominika92 napisał/a: | | ale nie będę ludzi zamęczać | Zamęczaj... uwielbiam czytać o sukcesach klikerowców
ktosia - 01-01-2012, 22:09
aganica, a jak Wam idzie?
aganica - 01-01-2012, 22:13
| ktosia napisał/a: | | a jak Wam idzie? | Wiesz, moje psy już dorosłe to troszkę wolniej ale... jesteśmy na etapie podawania do ręki, różnych przedmiotów.
Psy ćwiczą razem, więc musiały opanować emocje. Indywidualne wysyłanie z grupy jest truuudne, ale dają radę.
Palinka - 01-01-2012, 22:26
| aganica napisał/a: | | Zamęczaj... |
Dokładnie!
My właśnie uczymy się sztuczki ,,poproś", a że Moris to wyrośnięty pseudolab, to nie tak łatwo jest mu utrzymać równowagę. Poza tym wykorzystałam targetowanie przyklejonej taśmy do nauki przymykania drzwi, które rudzielec ciągle otwiera, robiąc przy tym przeciąg
aganica, szkolenie trzech psów to dla mnie już mega wyzwanie Na pewno się nie nudzicie
ktosia - 01-01-2012, 22:30
| aganica napisał/a: | | Psy ćwiczą razem, więc musiały opanować emocje. Indywidualne wysyłanie z grupy jest truuudne, ale dają radę. |
wydaje mi się, że abstrahując że może więcej czasu by ci to zajęło ale chyba wygodniej i skuteczniej byłoby ćwiczenie w pojedynkę z nimi!
aganica - 01-01-2012, 22:45
| ktosia napisał/a: | | wygodniej i skuteczniej byłoby ćwiczenie w pojedynkę z nimi! | Nie przeczę ale...w całej zabawie, szczególny nacisk kładę na posłuszeństwo i wyczekanie.
Gdybym miała jednego psa, pewnie byśmy byli na etapie chodzenia na przednich łapach
a tak.... muszę się zadowolić, pracą jednego gdy dwa, cierpliwie czekają na swoją kolej, przebierając łapami.
aganica - 01-01-2012, 22:49
A właśnie....doradźcie mi co mam zrobić gdy..... Fiona, nie proszona, przynosi ukradziony przedmiot /np. skarpetki z łazienki/ podaje mi do ręki i targetuje puszkę ze smaczkami.
Nagrodzić czy lekceważyć?
ktosia - 01-01-2012, 22:49
| aganica napisał/a: | | w całej zabawie, szczególny nacisk kładę na posłuszeństwo i wyczekanie. |
rozumiem! mniej by się zdało znów poćwiczyć przy innych psach znowu, ale chyba musimy z tym zaczekać bo w okolicy brak normalnych właścicieli którzy zrozumieliby co znaczy: nie wolno się jej teraz bawić!
[ Dodano: 01-01-2012, 22:52 ]
aganica, jak dla mnie lekceważyć! Z tego względu, iż ona w ten sposób chce wymusić nagrodę lub sprowokować Twoją uwagę, ja bym nie nagradzała, ale byłby to dla mnie znak że podoba jej się to co robicie. Moja tak miała przez pewien czas z warowaniem, które ćwiczyłyśmy na potęgę nagle okazało się, że jak nie wie czego od niej oczekuję to myśli że na pewno warowania i w takich sytuacjach zaczyna warować i isadać na zmianę.
dominika92 - 01-01-2012, 23:44
ktosia, u mnie tak jest z proszeniem o wszystko prosi jak już nie wie co ma zrobić
ja jestem początkująca, ale też mi się wydaje, że lepiej zlekceważyć.
Palinka, ja pamiętam, że poproś to była moja pierwsza sztuczka z klikerem i nam to średnio szło, bo nie mogła utrzymać równowagi, nawet się już poddawałam, ale w końcu się udało!
a my dalej targetujemy, wprowadziłam rękę, ale na razie bez podążania.
jeśli chodzi o slalom to samo przechodzenie pod nogami nie jest już problemem, bardziej brak mojej koordynacji. Jak będzie już podążać za ręką to będzie to proste, ale chyba bez klikera, bo on w tym wypadku mi tylko przeszkadza...
Przy okazji nauki targetowania, wczoraj uczyłam puszczania bąbli nosem
aganica - 01-01-2012, 23:56
Dobra.. to nie nagradzam.
A z ciekawych rzeczy.
Jedynie Hermiona podjęła naukę tańca z przechodzeniem miedzy nogami, nawrotem, oddalaniem tyłem i cofaniem miedzy moimi nogami.
Jeszcze, jednoczesnych obrotów nie mamy ale pracujemy nad tym
Miałam fajną partnerkę do tańca w noc sylwestrową
dominika92 - 02-01-2012, 00:08
aganica, wow, zazdroszczę, a Ty gdzieś pisałaś, że "to nie dla Ciebie" a tu widzę takie sukcesy tak mi się kojarzy z jakiegoś tematu
aganica - 02-01-2012, 00:19
dominika92, Pisałam, pisałam ale... skoro kliker kupiłam Zaczęłam wyłapywać ulubione zachowania psów i to wykorzystuję.
Fiona z Lovim uwielbiają podawanie przedmiotów, a Hercia zawsze kochała włazić między nogi /traktuje to jako głaskanie/ i to wykorzystałam.Nawrót robi natychmiast po przejściu by ponownie się wygłaskać wtedy i ja robię obrót i od tego się zaczął taniec przy muzyce.
dominika92 - 02-01-2012, 00:21
aganica, czyli mimo wszystko nie można się poddawać Mój pies kocha nosić rzeczy w pysku, ale ja póki co jestem zbyt początkująca by ją nauczyć przynoszenie przedmiotów czy trzymania czegoś w pysku, raz spróbowałam i skończyło się frustracją, potrzeba mi chyba więcej doświadczenia
ktosia - 02-01-2012, 09:33
aganica, ja tu widzę że Ty się nic nie chwalisz a same sukcesy! Kochana poproszę grzecznie o filmik z tego tańca, bo my cały czas walczymy ze slalomem tyłem ale moja w ostatniej chwili i tak robi obrót żeby przejść przodem
aganica - 02-01-2012, 10:47
| ktosia napisał/a: | | poproszę grzecznie o filmik z tego tańca, | Postaramy się nagrać i wkleić .. tylko mi się tu nie śmiać
Dzisiaj i jutro na pewno nie bo siedzę w pracy do wieczora , ale postaram się jak najszybciej.
| dominika92 napisał/a: | | raz spróbowałam i skończyło się frustracją, | .
Nie poddawaj się, psy kochają pracę. Moje uwielbiają, niesienie w pysku różnych przedmiotów a zaczynałam od............. ucha z zoologika
dominika92 - 02-01-2012, 19:21
proszę się nie śmiać, dopiero się uczę głos usunęłam bo coś tam gadam głupoty następnym razem nie będę nawijać bo śmiesznie słychać te bąble
to tak w ramach ćwiczenia z targetem
Viktor - 02-01-2012, 19:21
| aganica napisał/a: | | w całej zabawie, szczególny nacisk kładę na posłuszeństwo i wyczekanie. | tak 3mać
aganica - 02-01-2012, 19:38
Viktor, A co ma ten diabeł oznaczać ?
bietka1 - 02-01-2012, 22:02
dominika92, super bąbelkowanie . W życiu nie wpadłabym na takie zastosowanie targetowania
A jak do tego będzie komenda?
dominika92 - 02-01-2012, 22:12
hmm jeszcze nie myślałam, ale pewnie po prostu "bąbelki" Zobaczymy jak mi pójdzie z wycofaniem targetu bo tego się obawiam . Ale to jeszcze bo to była dopiero druga sesja
ktosia - 03-01-2012, 00:14
dominika92, super! NIe wpadłabym na to, żeby to zrobić targetem prędzej bym to jakoś kształtowała. Zazdroszczę pomysłowości
dominika92 - 03-01-2012, 00:20
ktosia, dzięki Mi w sumie zależało na tym, żeby cały czas ćwiczyć to targetowanie, a też ile można tak zwyczajnie targetować, więc sobei trochę urozmaiciłyśmy
Ale jestem z niej dumna bo już coraz lepiej jej idzie, pewnie uderza nosem, z dużych odległości podbiega, podąża za targetem, jest coraz lepiej.
[ Dodano: 03-01-2012, 00:22 ]
a no i na początku wcale nie chciała wkłądać tam nosa, więc klikałam jej dotykanie targetu nad pojemnikiem, potem troszkę zanurzonym..aż w końcu całkowicie. Tylko musze coś innego wykombinować, bo w ten sposób zalewa pół pokoju
ktosia - 03-01-2012, 00:36
dominika92, a jak slalom idzie?
dominika92 - 03-01-2012, 00:41
wiesz co dobrze, ona już nie ma problemu jeśli chodzi o przechodzenie między nogami, ale wychodzi nam to nadal wolno, jak chcę przekładać kliker z ręki do ręki razem z targetem..w międzyczasie ćwiczyłam też targetowanie ręki, więc myślę, że zacznę to robić tak jak Ty na swoim filmiku, nawet bez klikera, bo inaczej to nigdy nie wyjdzie nam to płynnie.
a jak spróbowałam zwyczajne podążanie za smaczkiem to już w ogóle problemu nie było, ale chyba jednak wolę żeby to się przez targetowanie ręki odbywało niż tak ją kusić..:)
ktosia - 03-01-2012, 13:17
nie rób podążania za smaczkiem!
dominika92 - 03-01-2012, 13:23
No właśnie nie chciałabym, żeby tak było..ale chyba damy radę bez klikera? Bo ciapa ze mnie i nie umiem go przekładać szybko z ręki do ręki co znacznie wszystko opóżnia..Nie wiem też czy mogę nagradzać ją dopiero na końcu slalomu tj. w naszym przypadku za przejście dwa razy pod każdą nogą czy po każdym przejściu nadal? Bo jak daję jej smaka po przejściu jednorazowym to ona się zatrzymuje i odchodzi kawałek nawet żeby zjeść co jest bez sensu
ktosia - 03-01-2012, 13:32
| dominika92 napisał/a: | | Bo ciapa ze mnie i nie umiem go przekładać szybko z ręki do ręki |
ale po co przekładasz? ja mam caly czas kliker w jednej rece! A na poczatku nagradzalam jedno przxejscie, pozniej czasem 1 czasem 2 czasem 5, a teraz po przejsciu calego jaki sobie wymyśliłam!
[ Dodano: 03-01-2012, 15:06 ]
to się jeszcze czymś chwalimy http://youtu.be/XUI5ko7SPMo
dominika92 - 03-01-2012, 16:34
wy to już wyższy poziom u nas ukłon bez naprowadzania to ni cholery...:P ale ten jej ogon merdający cały czas mnie rozbraja
a przekładam bo jak mam kliker w ręce to jak ma mi rękę targetować? targetujemy otwartą dłoń, a jedną ręką się nie da..chyba
ktosia - 03-01-2012, 16:44
| dominika92 napisał/a: | | targetujemy otwartą dłoń, | aaaa bo ja targetuje palec wskazujący!
a jabyś trzymała kliker na dłoni i wciskała kciukiem to może targetować w palce a Ty nie musisz przekłądać klikera
Viktor - 03-01-2012, 17:48
| ktosia napisał/a: | | http://youtu.be/EV6TtB_by7M |
grunt to sie dobrze bawić .... tak 3mać
PS: chyba dobrze że ostatnio nie mam czasu zgrać żadnego filmiku z Marleyem i moją pracą nad jego stabilizacja w wykonywaniu komend oraz wzmacnianiem cierpliwości bo naprawdę został bym forumowym sadystą hehehehehe .....
dominika92 - 03-01-2012, 17:52
ktosia, chciałam zrobić tak jak mówisz, więc stanęłam, namyślałam się i automatycznie wysunęłam już nogę, a mój pies totalnie mnie zaskoczył bo przeszedł sam bez żadnej komendy, targetu nic!! no to ćwiczyłam ten jeden kroczek, potem drugą nogę, ale sama nie chciała przechodzić więc naprowadzałam targetem ale już robiąc mniejszy ruch i pod koniec sesji pies przechodził mi sam przez obieg nogi, bez naprowadzania, ale jestem dumna, cieszę się jak dziecko
to mi niespodziankę małpa zrobiła
Viktor - 03-01-2012, 17:53
| aganica napisał/a: | Viktor, A co ma ten diabeł oznaczać ? |
to taka pieczęć że ja też
ktosia - 03-01-2012, 18:06
Viktor, uwierz mi, że na tych filmikach to mój pies jest mega opanowany jak na swoje możliwości! jak będę miała chwilę to nagram Wam jak ćwiczymy to opanowanie, ale na razie nam się nie chce! a po za tym dla mnie jest ważna ta radość z jaką ona podchodzi do naszych ćwiczeń
[ Dodano: 03-01-2012, 18:07 ]
| dominika92 napisał/a: | ale jestem dumna, cieszę się jak dziecko
to mi niespodziankę małpa zrobiła |
brawo! widzisz, idzie Wam coraz lepiej! a Wasze sukcesy mobilizują mnie do pracy i nowych pomysłów!
dominika92 - 03-01-2012, 18:08
a mój pies podczas ćwiczeń marszczy brwi, ogonem nie merda, ale mam wrażenie, że ona po prostu się próbuje skupić, bo taką ma minę
[ Dodano: 03-01-2012, 18:08 ]
ktosia, niedługo się wkręce na całego hehe
ktosia - 03-01-2012, 18:19
| dominika92 napisał/a: | ktosia, niedługo się wkręce na całego hehe |
czekamy!
Viktor - 03-01-2012, 18:50
| ktosia napisał/a: | po za tym dla mnie jest ważna ta radość z jaką ona podchodzi do naszych ćwiczeń | luzzzzz ... też na tym bazuje ,nawet kiedy ćwicze opanowanie i posłuszeństwo
| ktosia napisał/a: | | Viktor, uwierz mi, że na tych filmikach to mój pies jest mega opanowany jak na swoje możliwości | i chwała mu to
ktosia - 03-01-2012, 19:01
| Viktor napisał/a: | | luzzzzz ... | ja rozumiem! ale mnie cieszy ten merdający ogon
| Viktor napisał/a: | i chwała mu to |
dzięki moja ma totalne ADHD
Viktor - 03-01-2012, 19:08
| ktosia napisał/a: | dzięki moja ma totalne ADHD |
to też mozna byłoby zgrać i uwiecznić bo kiedyś moze odejść w zapomnienie
dominika92 - 04-01-2012, 17:18
hm a nam się od wczoraj wkradł mały problem. Mianowicie po chwili ćwiczeń Helcia zaczyna mi dyszeć, nie wiem nadmierna ekscytacja czy co ?
Ewelina - 04-01-2012, 17:20
dominika92, Może stres? Yoko w sumie kiedy ćwiczymy posłuszeństwo po 10 minutach jest już zmęczona.
dominika92 - 04-01-2012, 17:24
czy ja wiem stres, a co tu dla niej stresującego? Ona zawsze lubiła ćwiczyć, może przed cieczką jest bardziej rozstrojona?
Ewelina - 04-01-2012, 17:26
dominika92, Możliwe, że hormony buzują i ją najnormalniej w świecie stresujesz
dominika92 - 04-01-2012, 17:27
niedobra pańcia
Ewelina - 04-01-2012, 17:39
dominika92, Oj niedobra ale ja jestem gorsza
ktosia - 04-01-2012, 17:40
dominika92, a ja bym tego stresu tak nie wykluczała zupełnie! Stawiasz jej coraz większe wymagania, może nie do końca ona rozumie czego od niej oczekujesz, a chce spełnić te oczekiwania. A może faktycznie jest przed cieczką i zwyczajnie szybciej się męczy.
Viktor - 04-01-2012, 17:40
| Ewelina napisał/a: | | dominika92 Yoko w sumie kiedy ćwiczymy posłuszeństwo po 10 minutach jest już zmęczona. |
do nauki posłuszeństwa to zawsze jak psiak trochę wybiegany to zawsze skladniej hehehehe
a tu takie cosik co psiak ogarną co prawda już dawno ale dzis postanowiliśmy to zgrać i wrzucić tu , bo to niby nic takiego a dużo pomaga nam we wspólnym życiu i lubieniu siebie hehehe
głównie chodzi o zachownie spokoju przy misce
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=plcp
i tak jak napisałem w opisie filmu
"można iść sobie spokojnie do drugiego pokoju a psiak bedzie czekał na miejscu czekając na komende "jedz" "
Ewelina - 04-01-2012, 17:42
Viktor, Moja po czymś takim połykałaby karmę w mgnieniu oka.
dominika92 - 04-01-2012, 17:42
Viktor, aa to też mamy. Uczyliśmy tego od szczeniaka i powiem szczerze że jest to bardzo przydatne, dopiero jak usłyszy "smacznego" to zaczyna jeść
ktosia, ale staram się stopniowo jej te wymagania zwiększać, jak coś nie idzie to się cofamy, powtarzamy to co zna no i krótkie serie staram się robić, może muszę jeszcze krótsze.
ktosia - 04-01-2012, 17:52
dominika92, musisz dostosować to do psa moja może pracować bardzo długo nawet koło godziny pod warunkiem, że często zmieniam ćwiczenia, po 3-4 powtórzeniach coś innego. Natomiast jeśli ćwiczę coś jednego dłużej to zaraz mi odpada, jedynym wyjątkiem jest kształtowanie bo wtedy chce jej się myśleć i daje radę nad jedną rzeczą pracować dość długo. Ale to też musiałyśmy wypracować, bo wynika to z tego że ja mam czas z nią poćwiczyć tylko raz w ciągu dnia ale dłużej, plus to co robimy na spacerach. A jak Ci się zmęczy po tych 10 minutach pobaw się z nią, jakieś przeciąganie, aport, na spacerze zrób chwilę spaceru i później wróć do pracy. My tak robimy, chwila ćwiczeń, przerwa na zabawę, która też jest ćwiczeniem opanowania w trakcie zabawy, np właśnie uczę ją przeciągać się cofając a nie szarpiąc głową, ale idzie nam to topornie!
Viktor, my to mamy jako "zostaw"/"weź" dzięki temu mogłam zgeneralizować tą komendę na kilka innych rzeczy, a nie uczyć od początku np nie ruszania świństw na spacerze, czy jak mi jakieś żarełko spanie w domu na podłogę, albo ruszanie zabawek czy ćwiczenie sztuczki ze smakami nie ruszanymi położonymi na labku! niestety nie dam rady dojść do położenia smaka na pyszczku bo się młoda za bardzo kręci i jej ciągle to spada z nochala
Viktor - 04-01-2012, 17:53
z tym stresem to chyba zartujecie co ??
a moze te babelki z targetowaniem jej wychodzą co hmm....
ktosia - 04-01-2012, 17:55
Viktor, moja na początku tak się denerwowała, że momentalnie wchodząc na sale ćwiczeń po 10 minutach obsypywała się łupieżem, albo zostawiała po sobie warstwę czarnej sierści. Dopiero jak obie nauczyłyśmy się pracować klikerem i cieszyć z tego to odpuściła i mamy z tego radochę, ale na nią wiele rzeczy wpływało np to że obie chciałyśmy od razu wszystko idealnie a tak nam długo nie wychodziło.
Viktor - 04-01-2012, 17:58
| ktosia napisał/a: | niestety nie dam rady dojść do położenia smaka na pyszczku bo się młoda za bardzo kręci i jej ciągle to spada z nochala |
u nas to samo na łapach jak lezy/waruje mozna połozyć nawet kawałek pysznego kurczaczka i nie ruszy az nie dostanie zezwolenia a z puska wszystko spada hehehee
komenda " nie rusz" stosowana na spacerze czy przy rozrzuconych zabawkach synka w domu jest mega przydatna
dominika92 - 04-01-2012, 17:58
Viktor, każdy pies inaczej reaguje, a każdy właściciel inaczej szkoli. Mi np nie podoba się Twój styl szkolenia np. z filmiku gdzie uczysz komendy "gryź" i pewnie gdybym to zastosowała na moim psie, to by się po prostu bał. Ale każdy inaczej szkoli i dostoswuje do swojego psa.
ktosia - 04-01-2012, 18:00
Viktor, ma bardzo dyrektywny sposób szkolenia ale najważniejsze, że jemu i jego psu to pasuje.
dominika92 - 04-01-2012, 18:01
No tak, tak jak napisała, dla każdego co innego
Viktor - 04-01-2012, 18:01
| ktosia napisał/a: | | obie chciałyśmy od razu wszystko idealnie |
do wszystkiego jest potrzebny czas | ktosia napisał/a: | | momentalnie wchodząc na sale ćwiczeń po 10 minutach obsypywała się łupieżem, albo zostawiała po sobie warstwę czarnej sierści. |
normalnie trudno mi uwierzyć ,no ale skora czegos takiego doświadczyłaś i ty to moze ma to jakiś sens
[ Dodano: 04-01-2012, 18:13 ]
| dominika92 napisał/a: | | Mi np nie podoba się Twój styl szkolenia np. z filmiku gdzie uczysz komendy "gryź" i pewnie gdybym to zastosowała na moim psie, to by się po prostu bał. | jak widzisz różnimy sie płcią a co za tym idzie chyba też celami jakie chcemy osiągnac z psiakiem
| ktosia napisał/a: | | dyrektywny sposób szkolenia ale najważniejsze, że jemu i jego psu to pasuje. | niech sie nazywa jak chce a najważniejsze ze psiak extra pracuje i jest to mega dobra zabawa
| Cytat: | No tak, tak jak napisała, dla każdego co innego |
dokładnie
dominika92 - 04-01-2012, 18:15
Viktor, szczerze mówiąc nie widzę wpływu płci na to co chce osiągnąć z psem. Płeć może mieć znaczenie przy stosowanej metodzie, powiedzmy, że mężczyźni mają donośniejszy głos, który brzmi bardziej stanowczo i zazwyczaj są "twardsi" z tym się zgodzę.
ktosia - 04-01-2012, 18:18
Viktor, ja myślę że to nie o cele chodzi bardziej o sposób pracy, ja tak pracowałam z poprzednim psem, ale na Nerę to nie działa zupełnie wycofuje się przy takiej intonacji.
| Viktor napisał/a: | | niech sie nazywa jak chce a najważniejsze ze psiak extra pracuje i jest to mega dobra zabawa |
no przecież to samo napisałam ja
Viktor - 04-01-2012, 18:26
| dominika92 napisał/a: | Viktor, szczerze mówiąc nie widzę wpływu płci na to co chce osiągnąć z psem. Płeć może mieć znaczenie przy stosowanej metodzie, powiedzmy, że mężczyźni mają donośniejszy głos, który brzmi bardziej stanowczo i zazwyczaj są "twardsi" z tym się zgodzę. |
i niech tak zostanie
obawiam sie że jak bym dalej pociągną temat innego podejścia do szkolenia i innych celów szkoleniowych z racji płci mógłbym zostać tu zlinczowany heheheehehe wiec luz
dominika92 - 04-01-2012, 18:38
czy my jesteśmy poważnymi ludźmi czy może jesteśmy w przedszkolu? Wydawało mi się, że wśród dorosłych ludzi ważna jest umiejętność dyskusji, nawet pomimo różnych poglądów, a nie pisanie w co drugim poście "hehehehe ". Ale można i tak.
Miłego wieczoru.
Viktor - 04-01-2012, 19:12
| dominika92 napisał/a: | | może jesteśmy w przedszkolu |
i to jeszcze w psim przedszkolu co niektórzy sie zatrzymali
| dominika92 napisał/a: | | ważna jest umiejętność dyskusji, nawet pomimo różnych poglądów | rozumiem to, tylko w pewnym momencie tej 'dyskusji" stwierdziłem że nie ma sensu np przekonywać Cię że "bąbelki" których robienia psiaka nauczyłaś (wyznaczony cel czy byc może środek do celu innego którego nie znam) w ogóle na mnie nie robi wrażenia być moze również z racji tego że jestem innej płci i innych założeń.
| dominika92 napisał/a: | a nie pisanie w co drugim poście "hehehehe " |
wyluzuj bo sie spinasz że aż sie psiakowi udziela to napięcie i sie stresuje tym całym Twoim klikaniem
hehehehehhe
również miłego wieczoru
dominika92 - 04-01-2012, 19:17
Viktor, chyba masz o sobie za wysokie mniemanie troszkę, bo nie wstawiam nic, na pewno żeby zrobić na Tobie wrażenie a nawiasem mówiąc na mnie Twoje wypociny i każda pierdoła, którą wstawiasz, również nie robi wrażenia, no ale niektórzy lubią wstawiać każde pierdnięcie i uważać się za boga szkolenia. sorry, ale chamstwa nie będę tolerować.
koszmar.
nata - 04-01-2012, 19:26
ktosia, obejrzałam filmik - mergający ogonek jest boski! świetna praca z psiakiem, zazdroszczę i gratuluję
Viktor, Polinda.. no cóż, to akurat opanowała gdy miała jakieś 2-3 miesiące ale gratki dla was
| ktosia napisał/a: | | niestety nie dam rady dojść do położenia smaka na pyszczku bo się młoda za bardzo kręci i jej ciągle to spada z nochala |
U nas to samo, choć siedzi spokojnie, ale podnosi głowę do góry bo chce patrzeć na mnie i smaczek zlatuje. Nie wiem jak zrobić żeby trzymała głowę zupełnie poziomo
A i nauczyliśmy się obrotu, choć póki co muszę pokazać ręką/palcem kółko w powietrzu
dominika92 - 04-01-2012, 19:36
a tak kończąc tę marną dyskusję, bo z niektórymi się nie da, fajnie jest pracować ze swoim psem, ale trochę pokory też by się przydało, bo wyśmiewanie innych jest już poniżej pasa i świadczy o braku grzeczności i nie zamierzam też sobie na to pozwalać.
Powodzenia życzę,na razie wyłączam się z "całym tym moim klikaniem" , bo widocznie za wysokie progi skoro zatrzymałam się na psim przedszkolu
Peace. Następnym razem złośliwości proszę sobie zatrzymać na priv, jeśli coś nie pasuje.
ambird - 04-01-2012, 20:34
My klikera używaliśmy tylko chwilę, ale wolimy bez
<object width="420" height="315"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1ooEmViIEoE?version=3&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param></object>
ktosia - 04-01-2012, 20:39
| nata napisał/a: | Nie wiem jak zrobić żeby trzymała głowę zupełnie poziomo |
wykorzystaj kliker klikaj jej nie patrzenie do góry, ale nie rozumiem po co chcesz to osiągnąć! ja zupełnie w drugą stronę walczę wszelkimi sposobami, żeby zwrócić na siebie jej uwagę!
| Viktor napisał/a: | | normalnie trudno mi uwierzyć | poważnie zrozumiałam to dopiero w trakcie wykładów z okazywania przez psy stresu, wcześniej myślałam że to np objaw uczulenia na coś czym dosmaczałam jej karmę w trakcie szkolenia.
| Viktor napisał/a: | | obawiam sie że jak bym dalej pociągną temat innego podejścia do szkolenia i innych celów szkoleniowych z racji płci mógłbym zostać tu zlinczowany heheheehehe | jakbyś mógł pociągnąć ten temat choćby na priv bo jestem ciekawa tych różnic związanych z płcią szczerze mnie zaintrygowałeś, i mówię to bez złośliwości!
neravia - 04-01-2012, 20:45
przeczytałam całą dyskusję (przecież temat kliker!) i szczerze powiem wg mnie, że niestety ale to dominika92 wprowadziła w temacie niemiłą atmosferę Twoje ostatnie posty są wyjątkowo złośliwe w stosunku do viktora.. ale dobrze że dyskusja ustała
więc żeby oczyścić atmosferę,
wracamy do tematu KLIKANIA. moja niunia właśnie poznaje co to kliker, ale nie stosuję go jeszcze, że tak powiem zaawansowanie bo wciąż czytam książkę którą mi poleciliście w tym temacie, tak żeby nie popełnić żadnych błędów. Zobaczymy co z tego wyniknie
Tak czy inaczej jestem pełna podziwu dla osób, które już tyle zdążyły naumieć swoje psiaki kliker jednak chyba działa
ktosia - 04-01-2012, 20:49
| neravia napisał/a: | kliker jednak chyba działa | nie chyba a na pewno!
neravia - 04-01-2012, 20:55
ktosia, a to co Ty wyczyniasz ze swoja psinką to jest niesamowite
zastanawiam się czy zajmujesz się tym troszkę zawodowo czy tylko hobbistycznie??
nata - 04-01-2012, 20:58
| ktosia napisał/a: | | klikaj jej nie patrzenie do góry, ale nie rozumiem po co chcesz to osiągnąć! |
źle się wyraziłam - chcę żeby trzymała głowę w taki sposób aby smaczek nie zlatywał
Jak najbardziej może mi się patrzeć w oczy tylko musiałabym się chyba połozyć bo jak stoję to zawsze musi tą głowę zadrzeć do góry i wtedy smaczek spada
ambird, uwielbiam Bastusiowe szczekanie
aganica - 04-01-2012, 21:00
OOO właśnie, po obejrzeniu filmiku Ani mam kolejne pytanie.Co zrobić gdy, podczas obchodzenia przy warowaniu, pies zmienia pozycję tak, by być zawsze frontem do przewodnika.
Baster obserwuje Anię ale pozycji ciała nie zmienia.
Moja Hera waruje ale...przesuwa się wokół własnej osi tak... by zawsze być przodem do człowieka .
ktosia - 04-01-2012, 21:13
| nata napisał/a: | źle się wyraziłam - chcę żeby trzymała głowę w taki sposób aby smaczek nie zlatywał | a ja myślałam, że Ty mówisz o trzymaniu miski w górze i że wtedy patrzy na Ciebie przepraszam
| neravia napisał/a: | zastanawiam się czy zajmujesz się tym troszkę zawodowo czy tylko hobbistycznie?? | zawodowo o tyle, że my jesteśmy teamem dogoterapeutycznym, lub bardziej pseudodogoterapeutycznym i te wszystkie dziwne rzeczy, które robimy razem są nam do tego potrzebne. Ale im dłużej ćwiczę z Nerą i więcej czytam na temat behawioru psa zastanawiam się nad tym czy aby nie zacząć szerzej szkolić się w tym kierunku, na razie hoobystycznie i na razie tylko myślę!
| aganica napisał/a: | Moja Hera waruje ale...przesuwa się wokół własnej osi tak... by zawsze być przodem do człowieka | podziel jej obchodzenie na fragnety, w pierwszej sesji obchodź tylko o dwa kroki i klik i smak jeśli się nie obróci i tak stopniowo zwiększaj to o ile ją obeszłaś. Jeśli uda mi się wyjść jutro z pracy tak jak grafik na to wskazuje to nagram Ci jak to zrobić. Ja jak dochodziłam do stania za psem, to podawałam smak nad głową do pyska z przodu i dużo wygodniej było mi uczyć ją obchodzenia jak siedziała ( mniej schylania) dopiero później ćwiczyłyśmy w warowaniu Powodzenia!
aganica - 04-01-2012, 21:21
| ktosia napisał/a: | | w pierwszej sesji obchodź tylko o dwa kroki i klik i smak | Przy obchodzeniu w odległości do 2m nie ma problemów z obracaniem.Mogę łazić w koło a sucz ani drgnie.Problem pojawia się przy zwiększeniu odległości do około 10m i więcej.
Nie wiem jak to skorygować ? odległość zbyt duża na nagradzanie smaczkami, czasami komenda " zostań" pomaga ale częściej nie
Użycie klikera powoduje że sucz, przybiega po nagrodę
bietka1 - 04-01-2012, 21:24
tak długo pisałam, że moje rady wyprzedziła ktosia .....
ktosia - 04-01-2012, 21:27
aganica, hmm może Gocha się tu zjawi i coś pomoże ale ja bym jeszcze nie przechodziła po prostu do tak dużej odległości, może ma za słabo wzmocnione przy mniejszych odległościach. A co do wzmacniania smaczkiem, ja bym pozostawiła ale nie klikała stojąc w odległości tych 10m tylko jak podejdę już do niej żeby jej dać tego smaka. Ale zaznaczam, że to tylko moja teoria w tym temacie jest i że to ja bym zrobiła tak.
A u mnie pojawił się inny problem... moja zaczęła pracować na palec jak ja to mówię, nie chce mi skubana zupełnie reagować na komendy głosowe jedynie na optyczne i już mnie do furii doprowadza ćwiczenie tego
nata - 04-01-2012, 21:29
| ktosia napisał/a: | a ja myślałam, że Ty mówisz o trzymaniu miski w górze i że wtedy patrzy na Ciebie przepraszam
|
A nie szkodzi Miska, położenie na łapkach lub pod samym nosem (gdy np leży) mamy opanowane do perfekcji i wtedy jej wzrok wręcz mnie hipnotyzuje Tylko o smaczka na pyszczku chodziło
ktosia - 04-01-2012, 21:31
nata, u nas też to problem nie mam pomysłu jak ją uziemić, próbowałam kiedyś klikać jej nieruszanie pyskiem jak trzymam na nim smaczek ręką, ale jakoś zajęłyśmy się innymi naszymi problemami i zrezygnowałyśmy z ćwiczenia tego właśnie.
nata - 04-01-2012, 21:39
ktosia, ciężko uziemić psa z adhd - wiem coś o tym Najlepsze do tej komendy będą "spokojne misie"
Podobnie było jak próbowałam nauczyć ją komendy "wstydź się" i aby dotknęła łapką pyszczka kładłam malutką karteczkę na nim , która niestety pod wpływem jej ruchów spadała a ona ją memłała i zjadała Później też zajęłam się czymś innym i nie wróciłam jeszcze do tego, ale bardzo mi się podoba jak psiaki "wstydzą się"
ktosia - 04-01-2012, 21:45
nata, wiem o tym ale i tak nie długo do tego wrócimy bo coś robić trzeba, żeby się rozwijać. Na razie jednak mam parę rzeczy do zgeneralizowania. A powiedz mi jeszcze miałaś może inny pomysł na to wstydzenie się, bo u mnie problem był taki że karteczka nie chciała się w ogóle przykleić
dominika92 - 04-01-2012, 21:53
| neravia napisał/a: | przeczytałam całą dyskusję (przecież temat kliker!) i szczerze powiem wg mnie, że niestety ale to dominika92 wprowadziła w temacie niemiłą atmosferę Twoje ostatnie posty są wyjątkowo złośliwe w stosunku do viktora.. ale dobrze że dyskusja ustała
|
w ostatnich postach rzecywiście mnie poniosło i za to Wiktora przepraszam. Dość mocno wzięłam to co napisał do siebie, bo bardzo łatwo mnie zniechęcić, taka wrażliwa dusza i niepewna siebie.
Przepraszam, za ostatnie złośliwości, nie było to właściwe, ale na przyszłość również proszę o to samo, żeby się powstrzymać, bo nie wszyscy są pewni siebie, ja się niestety teraz zniechęciłam. I mam nadzieję, że to już koniec tematu, życzę wszystkim powodzenia nadal, ja może jak nabiorę z powrotem pewności siebie to wrócę tu.
[ Dodano: 04-01-2012, 21:54 ]
a przynajmniej dziś w temacie duży ruch
nata - 04-01-2012, 21:56
| ktosia napisał/a: | | A powiedz mi jeszcze miałaś może inny pomysł na to wstydzenie się, bo u mnie problem był taki że karteczka nie chciała się w ogóle przykleić |
Nawet ta taka "super sticky"? (ja mam takie do zaznaczania czegoś w książkach)
Ale ostatnio wpadło mi do głowy coś jeszcze, bo Polinda zakrywa buźkę łapkami jak podchodzę do niej z kroplami do oczu (postaram się to jutro nagrać to pokaże dokładnie o co chodzi) i chyba muszę zacząć wtedy klikać i wstawiać w to komendę
Dodatkowo myślę,że wygodniej zaczynać z pozycji leżącej i może najpierw nagradzać za samo opuszczenie głowy i tak jak wy macie dobre targetowanie skierowane na palec, to tym palcem naprowadzić ją jakoś na pyszczek Nie wiem, tylko dumam, będę jeszcze kombinować
ktosia - 04-01-2012, 22:04
nata, coś będę kombinować bo myślałam że dłużej zajmie mi nauka ukłonu, ale dziś w 3 sesji po w sumie 15 powtórzeniach pozwoliła na zupełne wyprowadzenie już nawet klikania. Więc jutro będę musiała coś innego nowego wprowadzić
nata - 04-01-2012, 22:07
ktosia, to trzymam kciuki za nas obie , a raczej za nasze suczydła
ktosia - 04-01-2012, 22:08
nata, ja również!
Palinka - 04-01-2012, 23:54
ktosia, ja do wstydzenia się wykorzystałam taśmę malarską i ładnie się trzymała Ale my nie możemy posunąć się dalej z tą sztuczką - rudy bardziej macha łapą na papa niż się wstydzi
Udało Wam się nauczyć psiaki ukłonu z siadu lub z warowania? Moris musi wcześniej stać, inaczej się nie ukłoni... Macie jakieś pomysły?
ambird - 05-01-2012, 08:02
| aganica napisał/a: | | Przy obchodzeniu w odległości do 2m nie ma problemów z obracaniem.Mogę łazić w koło a sucz ani drgnie.Problem pojawia się przy zwiększeniu odległości do około 10m i więcej. |
Aga, sama odpowiedziałaś Stopniowo zwiększaj średnicę okręgu
| ktosia napisał/a: | | moja zaczęła pracować na palec jak ja to mówię, nie chce mi skubana zupełnie reagować na komendy głosowe jedynie na optyczne |
My mamy równolegle optyczne i głosowe. Baster bardziej reaguje na optyczne
[ Dodano: 05-01-2012, 08:05 ]
| Palinka napisał/a: | | ja do wstydzenia się wykorzystałam taśmę malarską |
Można jeszcze plaster na rolce lub taśmę izolacyjną
Palinka - 05-01-2012, 12:24
| ambird napisał/a: | | Można jeszcze plaster na rolce lub taśmę izolacyjną |
Czyli to co mamy w domu, a ma większą powierzchnię klejącą i mocniejszy klej niż karteczka samoprzylepna
ktosia - 05-01-2012, 15:21
| ambird napisał/a: | My mamy równolegle optyczne i głosowe. Baster bardziej reaguje na optyczne
| my też ale na głosową solo w większości przypadków nie reaguje, a chciałabym żeby pracowała na jedne i drugie osobno będę musiała się teraz troszkę skupić na tym, żeby to podciągnąć
Dzięki dziewczyny za podpowiedzi co do tego "wstydzenia się"
scul2 - 05-01-2012, 15:37
ehhh a ja mam problem ze soba jesli chodzi o kliker nie psa...
bo wiem ze kliker powinno sie wycofac w miare mozliwosci jak najszbyciej... ale nie potrafie odmowic sobie tej radosci z jaka ona na niego reaguje.. owszem grzecznie slucha i bez niego.. ale jak w uzyciu jest kliker to sie zawsze tak strasznie cieszy
i wlasciwie wtedy jest bardziej skupiona...
sporym bledem jest to ze przy wyuczonej komendzie od czasu do czasu wciaz uzywam klikera??
ktosia - 05-01-2012, 15:45
| scul2 napisał/a: | | sporym bledem jest to ze przy wyuczonej komendzie od czasu do czasu wciaz uzywam klikera?? |
ale od czasu do czasu naprawdę, ja używam do starych rzeczy jak je odświeżam, tak ja teraz podawanie przedmiotu, czy jak ćwiczymy zmiany pozycji to nawet do takich podstaw jak siad, waruj,ale nie za często!
Palinka - 05-01-2012, 16:35
scul2, Moris też ładniej pracuje jak kliknę od czasu do czasu Ja wracam do klikera jak chcę coś dopracować i poprawić dynamikę.
| ktosia napisał/a: | | my też ale na głosową solo w większości przypadków nie reaguje, a chciałabym żeby pracowała na jedne i drugie osobno |
A myślałam, że tylko ja mam z tym problem Ja ogólnie zawsze wprowadzam komendy głosowe, optyczne docelowo miały być tylko do siad i waruj. Ale reszta gestów wyszła tak jakoś samoistnie lub jest drobną pozostałością po naprowadzaniu... I okazuje się, że Moris ładniej reaguje na sam gest niż na samą komendę słowną! I problem też w tym, że nie byłam tego świadoma i dużo gestów jest do siebie zbliżonych, przez co rudemu zdarza się czasem pomylić. Muszę jasno określić sygnały optyczne, żeby nie były mylące i stosować je konsekwentnie.
ktosia, jak chcesz dopracować reagowanie na same komendy słowne? Wydajesz komendę, stoisz wyprostowana i nie wykonujesz żadnych gestów? Mój rudy przeważnie reaguje (ale jednak nie zawsze), ale ewidentnie patrzy na moje ręce i się zastanawia co robić... No właśnie... Tylko używać wtedy klikera czy nie? Bo niby to już umie, ale jednak nie
ktosia - 05-01-2012, 17:09
Palinka, moja trenera mówiła mi, że trzeba to robić tak, iż wydajesz komendę słowną (bo ta jest słabsza w naszym przypadku) jeśli pies zareaguje to oczywiści kilk jeśli nie to wzmocnienie komendą optyczną. Ale nie należy wydawać ich równocześnie.
U mnie problem polega na tym, że to ja jestem niepozbierana i wydaję je w czasie szkolenia równocześnie, muszę się bardzo skupiać, żeby tego tak nie robić
Viktor - 05-01-2012, 17:24
| ktosia napisał/a: | | Ale nie należy wydawać ich równocześnie. |
a możesz napisać czym to argumentuje ?
Palinka - 05-01-2012, 17:54
| Viktor napisał/a: | | a możesz napisać czym to argumentuje ? |
Mi się wydaje, że jednym z argumentów jest to, że ani na egzaminie PT, ani na zawodach obedience nie można wydawać komend optycznych i słownych równocześnie... A jeśli chodzi o życie codzienne to faktycznie czasami bardziej przydaje się sama komenda optyczna, a czasami tylko słowna.
| ktosia napisał/a: | U mnie problem polega na tym, że to ja jestem niepozbierana i wydaję je w czasie szkolenia równocześnie, muszę się bardzo skupiać, żeby tego tak nie robić |
U mnie też Ciężko to kontrolować.
ktosia - 05-01-2012, 18:09
Viktor, mniej więcej o to chodzi. A też o to, że jeśli wydajesz komendę równocześnie oboma sposobami, a pies jest bardziej wzrokowcem niż słuchowcem (bądź na odwrót) to nauczy się tego sposobu na, który lepiej reaguje a drugi nie będzie wzmocniony. Na PT masz w poleceniu wskazane czy masz wydać komendę optyczną czy słowną więc pies musi równie dobrze reagować na obie.
Viktor - 05-01-2012, 18:46
| Palinka napisał/a: | | Mi się wydaje, że jednym z argumentów jest to, że ani na egzaminie PT, ani na zawodach obedience nie można wydawać komend optycznych i słownych równocześnie.. |
| ktosia napisał/a: | | Na PT masz w poleceniu wskazane czy masz wydać komendę optyczną czy słowną więc pies musi równie dobrze reagować na obie. |
czytałem po łepkach regulamin i tak to jest .....
a najlepsze ze w ten weekend idziemy na pierwsze zajęcia z PT-1
luz trzeba bedzie sie dostosować i powzmacniać to i tamto
[ Dodano: 05-01-2012, 18:58 ]
| ktosia napisał/a: | | Na PT masz w poleceniu wskazane czy masz wydać komendę optyczną czy słowną | z tego co doczytałem to chyba jednak to my decydujemy i to zgłaszamy czy bedziemy wydawać komendy optyczne czy głosowe .... czy zle doczytałem ??
aganica - 05-01-2012, 19:10
| Viktor napisał/a: | | w ten weekend idziemy na pierwsze zajęcia z PT-1 | Ciekawe po co chyba zdołować resztę kursantów.
Z tego co oglądam / a oglądam bez przerwy/ możesz od razu przystępować do egzaminu bo niczego więcej nie nauczysz Marleya. PT-1 to podstawy, które już dawno opanowaliście.
Viktor - 05-01-2012, 19:17
| aganica napisał/a: | | Viktor napisał/a: | | w ten weekend idziemy na pierwsze zajęcia z PT-1 | Ciekawe po co chyba zdołować resztę kursantów.
Z tego co oglądam / a oglądam bez przerwy/ możesz od razu przystępować do egzaminu bo niczego więcej nie nauczysz Marleya. PT-1 to podstawy, które już dawno opanowaliście. |
dobre
"aganica" Ty to jednak jesteś niesamowita
aganica - 05-01-2012, 19:26
Viktor, Powiedz mi ... czego Twój pies nie potrafi z podstaw ?
Pies nauczy się chodzić przy nodze bez smyczy, zostawać wykonywać siad, waruj, stój, aportować i co najważniejsze WRACAĆ w każdej sytuacji.
Sorki.. dla Marleya to pikuś i będzie się nudził .Szkoda czasu i pieniędzy. Przystępuj do egzaminu i idź dalej.
Palinka - 05-01-2012, 21:18
| aganica napisał/a: | | Szkoda czasu i pieniędzy. |
Coś w tym jest My jak poszliśmy na kurs posłuszeństwa to Moris się faktycznie nudził, bo wszystko już umiał, chociaż plusem była możliwość popracowania przy innych psach, bo z tym mieliśmy problem. Ja jak tak sobie myślę, to najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie grupki zakręconych psiarzy, którzy jakąś wiedzę o szkoleniu mają i wspólne przygotowanie się do egzaminu. Bo i można popracować w rozproszeniach, i jeden drugiemu wskaże błędy itp. Ja niestety takiej grupki nie znalazłam, chociaż mi nie zależy na egzaminie, ale ćwiczeniu tak po prostu... Albo jakiś kompan do tropienia by nam się przydał, a bardziej jego przewodnik, bo chłopak nie chce robić za pomocnika
Nikaaa - 05-01-2012, 21:20
Dzisiaj miałyśmy pierwszą sesje klikerową - targetowanie tak na rozklikanie się. Mała dosyć szybko pojęła o co chodzi, jednak zamiast dotykania targetu nosem łapie go w zęby (a raczej dotyka otwarta paszczą). Czytałam, że trzeba nagradzać nawet najmniejszy ruch, więc powinnam jej klikać na samą reakcje na target, tylko czy dam rade później skorygowac sposób w jaki dotyka targetu
Ja wiem, ze to głupie pytania, ale dopiero zaczynamy..
A swoją drogą to myslałam, że się posikam ze śmiechu jak widziałam to jej zmarszczone czoło, a do tego ogonek latał cały czas, co chyba znaczy, ze było fajnie
ktosia - 05-01-2012, 22:11
| Nikaaa napisał/a: | | Czytałam, że trzeba nagradzać nawet najmniejszy ruch, więc powinnam jej klikać na samą reakcje na target | jeśli od razu zaczęła ci dotykać targetu to klikaj jej dotykanie a nie zainteresowanie targetem
Viktor, dla Was kurs PT-1 jest bez sensu, szkoda pieniędzy i czasu nie ma tam nic czego nie umielibyście z Twoim psem, zastanawiałabym się czy PT2 jest dla Was. I dobrze dobierzcie szkoleniowca! Bo wydaje mi się że Marley zna już komendy wydawane na odległość, chodzenie bez smyczy nie jest dla niego problemem. Jedyne co Wam może dać to szkolenie to okazję do ćwiczenie przy dużej ilości psów, co jeśli jeszcze tego nie robiliście może być wyzwaniem.
Co do egzaminu PT1 z tego co pamiętam jak czytałam regulamin to w niektórych ćwiczeniach jest napisane, że ma być wykonane przy pomocy komendy optycznej a co słownej.
a my zaczynamy intensywne przygotowania do egzaminu na psa pierwszego kontaktu, musimy dopracować jeszcze parę rzeczy!
Viktor - 06-01-2012, 11:31
Może macie troche racji bo rzeczywiście patrząc nawet już na końcowy efekt szkolenia PT-1 czyli egzamin mam wrażenie że niewiele nam brakuje żeby go przejść pozytywnie.
| Palinka napisał/a: | | Ja jak tak sobie myślę, to najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie grupki zakręconych psiarzy, którzy jakąś wiedzę o szkoleniu mają i wspólne przygotowanie się do egzaminu. |
od kiedy Marley z nami jest to mieliśmy taką nadziej ze znajdziemy ekipę do wspólnego nakręcania sie i podnoszenia umiejętności psiaków nawet nie koniecznie musiałoby to być przygotowywanie sie do egz.PT-1. Niestety do po kilku spotkaniach z "miejscowymi psiarzami" zauważyłem zupełny brak celu jakiegokolwiek tzn. najważniejsze zeby psiak zrobił kupala, siku i polatal po parku jak wolny elektron żeby pozniej w domu uwalił sie i poszedł spać .... choć mam jeszcze nadziej że natrafię jeszcze na kogoś chcącego z psiakiem popracować.
| ktosia napisał/a: | | Jedyne co Wam może dać to szkolenie to okazję do ćwiczenie przy dużej ilości psów, co jeśli jeszcze tego nie robiliście może być wyzwaniem. |
z tym przejściem do kursu na PT-1 to było tak że będąc w ZK kiedy składałem metrykę żeby wydali nam rodowód to podpytałem czy odbywają sie jakieś kursy z których moglibysmy skorzystać (Marley mial wtedy cos koło 4,5-5 miesiecy) pokierowano nas z racji wieku psiaka na happy doga to coś takiego wprowadzajacego do przystapienia własnie do późniejszego kursy PT-1 i to co piszesz o pracy w dużej grupie psów miało tam miejsce, Marley na placu treningowym extra sie potrafił skupić i nawet nie zwracać uwagi na inne psiaki, choć do dziś jak idziemy ulica i napotykamy innego psa to cieżko mu idzie odpuszczanie i skupienie heheheheh... a kończąc wywód napiszę tylko że dotarliśmy tam na 3 czy 4 lekcje i trenerka powiedział że po nowym roku mamy już nie przychodzić na "happy doga" bo to w naszym przypadku już bez sensu i mażemy korzystać juz z kursu PT-1 .
W zasadzie to myśląc o tym kursie miałem na celu wzmocnienie Marleya w posłuszenstwie i wzmocnienie stabilności komend.
Prawda jest taka że 2 pierwsze lekcje kursu PT-1 są gratisowe zeby mozna było podjać decyzje czy sie chce dalej uczestniczyc wiec i my pójdziemy w ten weekend i podejmiemy decyzje
[ Dodano: 06-01-2012, 11:34 ]
| ktosia napisał/a: | | a my zaczynamy intensywne przygotowania do egzaminu na psa pierwszego kontaktu |
możesz podesłać jakieś strony na ktorych można byłoby poczytać o takim egzaminie ?
aganica - 06-01-2012, 13:31
| Viktor napisał/a: | | pójdziemy w ten weekend i podejmiemy decyzje | Obstawiam... zrezygnujesz.
Przeszłam z Hermioną PT-1 /dawno to było/ - egzamin zdany i w gratisie dostaliśmy, darmową powtórkę po roku i co ? dołączyliśmy do grupy, w połowie kursu i zrezygnowałam.
Moja suka przez ten rok, umocniła zachowania do perfekcji /prawie / a tamte psy nic, jeszcze nie umiały.Bezsensowne było uczestniczenie w chodzeniu w koło, z psem na smyczy
nata - 06-01-2012, 14:45
wracając do komendy "wstydź się" chciałabym wykorzystać zachowanie Poli gdy chce jej wpuścić krople do oczu Wygląda to tak (chodzi o początkową część bo później już dostała "głupawki" ) :
ktosia - 06-01-2012, 16:17
Viktor, poszukaj fajnej szkoły klikerowej u Was i pójdźcie na wyższy poziom niż PT1. To moja rada, na wyższym poziomie właśnie utrwala się i doskonali komendy z PT1 oraz wprowadza nowe rzeczy plus większe rozproszenia.
Co do egzaminu o którym pisałam to nie wiem czy Wam się przyda, bo to egzaminy dla psów pracujących w dogoterapii, tam na przykład sprawdza się kontakt ze sprzętem medycznym, akceptację dotyku w różnych sferach także intymnych i takie tam różne, tutaj masz wytyczne: http://www.kynoterapia.eu/pliki/egz_pies_adept.pdf . Jak poczytasz o wytycznych to zrozumiesz też dlaczego mój ton i sposób pracy z psem są inne od Twojego.
Viktor - 07-01-2012, 08:45
| aganica napisał/a: | | Obstawiam... zrezygnujesz. |
luz ... dziś zobaczymy co i jak
| Cytat: |
Viktor, poszukaj fajnej szkoły klikerowej u Was i pójdźcie na wyższy poziom niż PT1. To moja rada, na wyższym poziomie właśnie utrwala się i doskonali komendy z PT1 oraz wprowadza nowe rzeczy plus większe rozproszenia. |
sensowne ..... a w zasadzie to naprawdę wystarczyła by mi w zupełności osiedlowa grupa zapalonych psiarzy z określonymi celami hehehehhe , przyjdzie wiosna to moze w kimś rozpali sie jakąś ochotę do zabawy
żeby chociaż z tym całym frisbee mozna było już zacząć to byłoby może łatwiej kogoś nakręcić a tu Marley za młody ... luz czas pokaże
jasne to zrozumiałe ...
ktosia - 07-01-2012, 10:33
Viktor, ja bym chciała w Krakowie coś z frisbee lub agility znaleźć żeby to był jakiś fajny sposób dla nas na spędzanie czasu wolnego.
Zdawaj relację jak tam było na szkoleniu?
Viktor - 07-01-2012, 13:00
| ktosia napisał/a: | | Viktor, ja bym chciała w Krakowie coś z frisbee lub agility znaleźć żeby to był jakiś fajny sposób dla nas na spędzanie czasu wolnego. |
w takim układzie szkoda że Kraków dość daleko od Łodzi bo juz byśmy zakładali grupę frisbeeowych miłośników hehehehe
| ktosia napisał/a: | | Zdawaj relację jak tam było na szkoleniu? |
przybyliśmy, odbyliśmy, zdobyliśmy hehehe nie no luzik
hmmm.. sam nie wiem w zasadzie jak to określić ale na pewno musze przyznać racje tym którzy pisali że możemy sie na tych zajęciach nudzić. W zasadzie żałuje głównie tego że jeszcze nikt przed rozpoczeciem jakichkolwiek kursów nie powiedziła "no dobra teraz niech każdy po kolei pokaże na jakim jest etapie, żebyśmy mieli jasność co i jak" ... i tak później sie chodzi jak ten kołek i jedni nie mogą psiaka przywołać a mój np nie chwalac sie jest wpatrzony we mnie jak w obrazek ehhh... a mniejsza o to ...
no nic jeszcze jutro idziemy z racji tych pierwszych dwóch lekcji rozpoznawczych (gratisowych) i podejmiemy decyzje :na dzień dzisiejszy po pierwszych zajeciach z jednej strony bym pochodził dla zobycia profesjonalnej wiedzy , z drugiej zaś lipa tak sie cofać ze zdobytymi umiejetnościami i jeszcze za to kaske celować ... no zobaczymy
aganica - 07-01-2012, 13:21
| Viktor napisał/a: | | tak sie cofać ze zdobytymi umiejetnościami i jeszcze za to kaske celować . | BŁEEEEEHEHEHE a nie mówiłam
Gocha2606 - 07-01-2012, 13:31
Victor, a byłeś zobaczyć ćwiczenia grupy sportowej w "Dorplancie"?
Może to jest coś dla Was?
O ile się nie mylę najbliższe zajęcia mają jutro, 8 stycznia o godz. 12.00.
Viktor - 07-01-2012, 14:22
| Gocha2606 napisał/a: | Victor, a byłeś zobaczyć ćwiczenia grupy sportowej w "Dorplancie"?
Może to jest coś dla Was?
O ile się nie mylę najbliższe zajęcia mają jutro, 8 stycznia o godz. 12.00. |
dzieki za info ...
wlasnie dzwoniłem i sprawa wyglada tak u nich że chcąc korzystać z zajęć z grupą sportową trzeba najpierw zapisać sie na posłuszeństwo i wtedy ewentualnie jak by nas zauważyli że dajemy radę (miła pani powiedziała że coś na zasadzie wychwytywania talentów hehehe) to po posłuszeństwie,albo jeszcze przed jego ukończeniem mogli by nas przenieść do elitarnej "grupy sportowej" ...
kurs posłuszeństwa 550 pln
PS: z tego wszystkiego wygląda że :
zawiązuje osiedlową grupę zapalonych psiarzy i jedziemy z tym koksem
Marley późną wiosną czy tam latem bedzie mógł już bezpiecznie skakać i uprawiać bardziej męczący sport wiec bedzie bosko ,rower, bieganie , frisbee, mocne aportowanie czyli wszystko co również mi bedzie sprawiało mega wiele radości z zabawy z nim ... a do tego czasu chyba na wlsną rękę wzmocnie go żeby był mega stabilny w komendach i ogólnie w posłuszeństwie.
I chyba tak to bedzie wyglądało ostatecznie.
ktosia - 07-01-2012, 14:51
Viktor, a nie mówiłam. Jeśli wiesz jak szkolić psa to chodzenie na kurs dla mnie jest bez sensu, ja jedynie przy następny Labie (pochwalę się ale możliwe, że druga sztuka dołączy do nas jeszcze w tym roku) zdecyduję się jedynie na psie przedszkole w celu dobrej socjalizacji, a do szkoleniowca na ewentualną korektę jeśli będę mieć jakieś problemy. Dla mnie szkolenie bardziej było dla mnie, żebym zapoznała się z różnymi sztuczkami i niuansami, jak co zrobić niż dla psa. A jeśli drugi pies się nie pojawi w tym roku, to na jesieni pójdę sobie gdzieś na kurs trenerski z psem kuzynki, a może z Nerą no zobaczymy. Ja na Twoim miejscu poszukałabym jakiś zajęć ze sportów psich, albo przekonała tą panią o której pisałeś żeby przeegzaminowała Ciebie i Marleya i zobaczyła czy nadajecie się do tej grupy sportowej bez chodzenia na PT.
A może przeprowadzilibyście się do Krakowa? cooo
Palinka - 07-01-2012, 20:16
| Viktor napisał/a: | | kurs posłuszeństwa 550 pln |
W Poznaniu to standard...
| Viktor napisał/a: | | zawiązuje osiedlową grupę zapalonych psiarzy i jedziemy z tym koksem |
Powodzenia! Mi się nie udało nikogo nakręcić, nawet na innych forach pytałam czy jest ktoś chętny aby razem poćwiczyć, ale cisza... A ,,osiedlowi znajomi" twierdzą, że za dużo wymagam od swojego psa i nie mam go ciągle męczyć tym przywoływaniem Dla mnie spotkanie z innymi psami to okazja żeby poćwiczyć w rozproszeniach, a dla wielu to jedynie super sposób na wybieganie psa bez potrzeby wyjścia na długi spacer
| Viktor napisał/a: | | a do tego czasu chyba na wlsną rękę wzmocnie go żeby był mega stabilny w komendach i ogólnie w posłuszeństwie. |
I tak trzymać Według mnie fajną sprawą są jeszcze różne jednodniowe warsztaty, bo plusem jest to, że grupa psów nie jest stała.
ktosia - 08-01-2012, 01:00
opowiem Wam żarcik po dłuższej przerwie jechałyśmy dziś tramwajem, a ponieważ Nercia nie do końca zachowywała się tak jak ja sobie to wymarzyłam (coś drażnił ją dzisiaj kaganiec na pyszczku) postanowiłam wykorzystać kilker i poćwiczyć zachowanie w środkach komunikacji. i tak sobie kilkałam spokojne jej siedzenie i nie tykanie i nie rozglądanie się, aż tu nagle podchodzi łepek, na oko 17-18 lat i pyta co to, jak to działa, i dlaczego tak, bo on ma i ten pies nie umie się zachować i czy to pomoże, jakby on tak. I w ten sposób dostał klikerek w prezencie, bo ja ma jeszcze 3, ciekawe czy coś będzie robił z tym psem ale urzekł mnie tą ciekawością!
Nikaaa - 08-01-2012, 09:43
ktosia, niesłychane u dzisiejszej młodzieży rzadkie takie przejawy
A my mamy mały sukcesik w zabawie klikerem tj opanowanie niemal do perfekcji targetowania, na komendę i różnych rzeczy zajęło nam to zaledwie kilka sesji ale młoda chłonie jak gąbka i mam wrażenie ze jak 2-3razy z rzędu powtórzę to co ona juz robi swietnie to jej podniecenie spada ze "jak to tylko tyle każesz mi zrobić?!" Zaczełyśmy w domu, wczoraj wyszłyśmy na podwórko a dzisiaj może spróbujemy w parku.. I zaczniemy uczyć się czegoś nowego
zanka - 08-01-2012, 11:57
my też małymi kroczkami idziemy do przodu. bardzo żałuje, że kupiłam kliker tak późno. Largo w sekunde opanował przynoszenie różnych rzeczy, zostawianie ich przy moich nogach czy przychodzenie z każdego zakątka mieszkania. jak wyzdrowieje poćwiczymy na dworze, bo TŻ jakoś nie ma klikerowego zacięcia i te sprawy pozostawia mnie
ktosia - 08-01-2012, 12:55
Nikaaa, zanka, dziewczynki gratuluję! I cieszę się z tego, że macie taką radość z tej pracy
Mnie natomiast ubawiła wczoraj sąsiadka (ostatnio mam dużo przygód z ludźmi obserwującymi moją pracę z psem), ćwiczyłam na podwórku z młodą i sąsiadka przyszła ze swoją jamniczką, ponieważ ona nie toleruje moje, która z wielką chęcią by się z nią pobawiła więc zapięłam młodą na smycz i zaczęłam zbierać nasze szpargały porozrzucane po podwórku, a że nie chciało mi się schylać to podchodziłyśmy do czegoś, ja komenda "podaj" i pies dawał mi do ręki, a to butle z wodą, a to frisbee, a to linę czy smycz. Sąsiadce oczy robiły się coraz większe, że jak to to tak i skończyło się na tym, że wyklikałam jamniczce podawanie wskazanego przedmiotu
A my od wczoraj kilkamy wchodzenie po schodach do tyłu, na razie jesteśmy na etapie dwóch stopni. Ale chwilę zajęło mi doprowadzenie do tego, żeby weszła na te schody, bo wcześniej ćwiczyłyśmy chodzenie tyłem i kurna zapamiętała, że przed przeszkodą trzeba zakręcać. I nie wiem jaką komendę pod to podłożyć i optyczną i słowną
zanka - 08-01-2012, 13:24
| ktosia napisał/a: | | komenda "podaj" |
super komenda, jak jej tego nauczyłaś? faktycznie, masz ostatnio ciekawe przygody
ktosia - 08-01-2012, 13:59
zanka, myśmy uczyły się kształtowaniem podawania przedmiotu. Zaczynałyśmy od czegoś co Nera lubi brać do pyska, w naszym przypadku były to skarpetki (się nie śmiejcie, ale to przez mojego brata który chciał ją nauczyć podawania skarpetek z pufy, żeby sam nie musiał się schylać). NA początku klika się jakiekolwiek zainteresownie przedmiotem, później dotykanie przedmiotu, następnie branie do pyska, trzymanie w pysku, podążanie w stronę z przedmiotem w pysku, no i w końcowym etapie podawanie do ręki czy kładzenie na kolana. Ponieważ Nera dużo myśli przy pracy, całość zajęła nam 2-3 sesje, ale wiem że są psy które nie lubią w ten sposób pracować i szybko się przy kształtowaniu męczą. Nerka całość od zainteresowania po podanie miała wyklikane w jednej sesji, a znam psy które samo przejście do brania w pysk zajęło 2-3. No i warunek do kształtowania podobno jest taki, że pies musi być super rozklikany, wiedzieć o co chodzi, ale jak dla mnie teraz już kiedy i ja już nauczyłam się kształtowania to jest to najfajniesza z metod pracy klikerem. Tyle, że w naszym zestawianiu ja - Nera to ja miałam większy problem z tą metodą. Bo tutaj nie mówi się do psa, tylko klika, pies sam myśli o co chodzi przewodnikowi na podstawie kliknięć, trzeba dobrze wyczuć moment przejścia do następnego etapu i ja z tym miałam i mam czasami nadal problem, bo Nera szybciej niż ja to przewidziałam przeskakuje na kolejny element.
zanka - 08-01-2012, 14:45
dzięki Largo świetnie łapie o co chodzi z klikerem, więc myśle, że zaczniemy niedługo wdrażać Twoje rady w życie
ktosia - 12-01-2012, 19:06
i jak Wam idzie wszystkim?
zanka - 12-01-2012, 19:28
ktosia, nam jakoś średnio. Largo zaczął sie buntować i uczyć się "po łebkach" więc daje mu odpocząć na kilka dni. ale jestem dobrej myśli. a u Ciebie jak, ciągłe postępy?
ktosia - 12-01-2012, 20:05
zanka, u mnie przerwa... pani w pracy długo i do tego miała ciężkie dni, a nigdy nie ćwiczę z psem jak jestem nie w humrze nei chce jej zrażać
Nikaaa - 12-01-2012, 20:43
U nad idzie powoli, ale świetnie. Powoli, bo ja pańcia niedobra mam mało czasu ostatnio Ale umiemy już targetować, siadać, warować, zostawać a dzisiaj rano zaczełysmy sie uczyc "zdychania"
Co mnie bardzo cieszy sunka ma ogromny zapał do nauki i tylko czeka na kolejne komendy i kliknięcia. Kiedy kończymy sesje jest bardzo zawiedziona.. Zawsze po klikaniu zabieram ją na siusiu, więc cały czas idzie przy nodze bez smyczy, patrzy mi na ręce i czeka..
[ Dodano: 12-01-2012, 20:45 ]
A jak tylko biorę kliker w rekę cieszy sie na opetana
dominika92 - 13-01-2012, 01:10
Nikaaa, robicie zdychanie na plecach czy na boku?
Nikaaa - 13-01-2012, 06:14
| dominika92 napisał/a: | | Nikaaa, robicie zdychanie na plecach czy na boku? | Jesska od początku kładzie sie na plecach z łapami w górze Na początku planowałam, że będzie to lezenie na boku, ale teraz myslę, że na plecy fajniej wygląda
Tylko szczerze mówiąc nie wiem jak fachowo powinno to wyglądać, a wy jak macie?
ktosia - 13-01-2012, 17:32
my mamy "zdechł pies" na plecach, na boku mamy "relaksik"
Nikaaa - 13-01-2012, 17:50
"Reklasik" dobreeeeeeee
Maleńka - 18-01-2012, 17:48
Ja mecze z moim zdechlego psa ale nam nie idzie uczymy go na plecach bo ma tendecje by sie na nie klasc ale nie moge juz grrr xd
[ Dodano: 18-01-2012, 17:49 ]
jak wy uczycie swoje? moze cos podpatrze..
Nikaaa - 18-01-2012, 18:27
Ja uczyłam Jesse tak, ze najpierw kazałam jej warować, potem brałam smaczka w rękę, przed nosa i cofałam rękę w tył tak, że wykręcała głowę, aż w końcu się kładła. Kilka razy tak, potem sama ręka bez smaczka. Potem doszła komenda, jak zczaiła o co chodzi to przestałam ją naprowadzać ręką
Powodzenia!
Maleńka - 18-01-2012, 18:34
Moj wlasnie nie reaguje na smaka chyba przejde na parowki
Nikaaa - 18-01-2012, 18:36
| Maleńka napisał/a: | | Moj wlasnie nie reaguje na smaka chyba przejde na parowki | Na początku dobrze jest dawać baaardzo artakcyjne smaki. My ćwiczymy na kabanosach
Chociaż Jesse staje na ogonie nawet za suche
Maleńka - 18-01-2012, 19:21
Grrr on nie wie o co chodzi nawet
robek - 18-01-2012, 23:23
Witamy
Znalazłem bardzo ciekawą książkę w postaci strony internetowej, napisaną przez Panią Barbarę Wałdoch. Może ktoś z Was już kiedyś zamieścił ten link, jeśli tak to przepraszam a jeśli nie to mam nadzieję że przyczynię się troszkę do pozytywnego wychowania Waszych pociech. Po przeczytaniu kilka razy i próbach z Cookim mogę potwierdzić że działa ale jeszcze długa droga przed nami
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html
Nikaaa - 19-01-2012, 14:17
| robek napisał/a: | Witamy
Znalazłem bardzo ciekawą książkę w postaci strony internetowej, napisaną przez Panią Barbarę Wałdoch. Może ktoś z Was już kiedyś zamieścił ten link, jeśli tak to przepraszam a jeśli nie to mam nadzieję że przyczynię się troszkę do pozytywnego wychowania Waszych pociech. Po przeczytaniu kilka razy i próbach z Cookim mogę potwierdzić że działa ale jeszcze długa droga przed nami
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html | My także korzystamy z tej książki Powodzenia w dalszej pracy życzymy
Viktor - 19-01-2012, 16:16
nie wiedziałem gdzie to wrzucić wiec tu wklejam tak dla relaksu w przerwach szkoleniowych
http://lublin.com.pl/luzik/?p=3546
ktosia - 20-01-2012, 00:15
ja "zdechł pies", "relaksik" i "turlanie" uczyłam w ten sam sposób... warowniae bądź leżenie i smaczek do ręki i w bok nad głową żeby musiała za smakiem się obrócić. ale na początku robiliśmy "relaksik", jak to opanowała to dopeiro "zdechł pies" i na końcu turlanie
aganica - 21-01-2012, 07:38
Spodobał mi się ten kliker, co o nim sądzicie ?
Zwłaszcza to zdanie mnie do niego przekonuje
Klikanie otwartą dłonią, nogą czy brodą nie jest możliwe tradycyjnymi klikerami !
http://allegro.pl/iclick-...2070163344.html
ktosia - 21-01-2012, 09:37
aganica, zgadza się ze zwykłym tego nie da się zrobić, ale przyznam szczerze nigdy nie miała potrzeby klikać brodą czy nogą! ALe jest dużo wygodniejszy w zwykłym klikaniu, mam podobny w swojej kolekcji klikerów i dużo wygodniej się nim klika, tyle że mój ma małe opóźnienie bo kilk wydaje przy odskoku blaszki a nie przy wciskaniu jej!
aganica - 21-01-2012, 10:39
| ktosia napisał/a: | | nigdy nie miała potrzeby klikać brodą czy nogą! | Bo masz jednego psa
Teraz zimno i na spacerach nosimy rękawiczki, do tradycyjnego klikera trzeba je zdejmować a ten jest o tyle lepszy że .....sama nie wiem.
Aaaa i jeszcze to .........
Aby rozpocząć naukę po prostu upuść kliker na podłogę (zawsze upada w pozycji gotowej do klikania)
I to...
jednocześnie umożliwiającym klikanie bez konieczności otwierania dłoni. Ma to bardzo istotny wpływ na szkolenie psa.
ktosia - 21-01-2012, 10:48
aganica, dla mnie jego główną wadą jest ten odklik a nie klik jeśli rozumiesz o chodzi ale zgadzam się, że jest lepszy od tego z blaszką, tyle ze te teksty tam to dla mnie jedynie chwyt marketingowy a i jeszcze jedną wadę jaką ma nie można na nim ustawić głośności
| aganica napisał/a: | | jednocześnie umożliwiającym klikanie bez konieczności otwierania dłoni. |
nigdy nie klikałam otwierając dłoń, na żadnym z klikerów jakie miała w swoich łapkach więc nie bardzo rozumiem o czym oni mówią.
aganica - 21-01-2012, 10:51
| ktosia napisał/a: | | wadą jest ten odklik a nie klik jeśli rozumiesz o chodzi | Rozumiem, rozumiem | ktosia napisał/a: | | jedną wadę jaką ma nie można na nim ustawić głośności | To jest najważniejsza wada, Mojej Fioo muszę cichutko ustawiać klik... bo dziewczyna wrażliwa okrutnie
dominika92 - 21-01-2012, 21:53
mi się ciężko klika tym moim..
a taki mamy.
kostkę muszę kupić na szczęście to tanie jest.
no, a my w międzyczasie dopracowałyśmy slalom. Było parę kryzysów, chciałam już rezygnować, ale nie poddałam się i teraz już umiemy.
Popracowałam też nad leżeniem bo komendę "waruj" mieliśmy wyjątkowo spaloną. Wprowadziłam "leżeć" i jest już lepiej, choć jeszcze wymaga to dopracowania.
Powoli chyba się rozklikuję na dobre i niedługo może przejdziemy do używania klikera do poważniejszych spraw, bo czuję się coraz pewniej.
Palinka - 21-01-2012, 22:21
dominika92, kupiłam ostatnio ten kliker i wykorzystałam tylko sprężynkę Dla mnie jest przede wszystkim za cichy... Podobnie jak ten w kształcie kości. Mi najbardziej pasuje kliker z blaszką, który dostaliśmy na szkoleniu w Wesołej Łapce, nie ma regulacji, ale jest głośny, idealny do ćwiczenia na dworze
http://sklep.wesolalapka....CZYSTY-USA.html
| dominika92 napisał/a: | | Powoli chyba się rozklikuję na dobre i niedługo może przejdziemy do używania klikera do poważniejszych spraw, bo czuję się coraz pewniej. |
No i o to chodzi
aganica - 21-01-2012, 22:29
| Palinka napisał/a: | | który dostaliśmy na szkoleniu w Wesołej Łapce |
OOO .. takiego jeszcze nie widziałam
| dominika92 napisał/a: | | Wprowadziłam "leżeć" | Teraz możesz wprowadzić czołganie - bardzo proste z tej pozycji
dominika92 - 21-01-2012, 23:04
Palinka, a no właśnie, też mi to przeszkadza, że jest cichy. Pracować z nim na zewnątrz się nie da..Może zakupimy taki, bo na zewnątrz też bym chciała z klikerem pracować.
aganica, kiedyś próbowałam, ale nie bardzo miałam pomysł jak to zrobić, nie szło nam i stwierdziłam, że w sezonie letnim na działce będę miała więcej miejsca do dyspozycji to wtedy się nauczymy
ktosia - 21-01-2012, 23:36
dziewczyny a jesteście pewne, że wasze psy go nie słyszą? weźcie pod uwagę, że pies ma wrażliwszy słuch od Was i to nie Wy macie kliker słyszeć ale wasze psy. Ja właśnie lubię ciche klikery bo ludzie nie słyszą w koło dzwięku i nie wiedzą zupełnie o co chodzi i tak sobie spokojnie mogę klikać np w tramwaju
dominika92, czołganie z leżenia... smaczek przed pszyczek i odsuwamy go kawałeczek i klikamy każdy ruch w jego stronę bez podnoszenia dupki, jak już o jeden kroczek się przesunie to o więcej i tak dalej a później bez smaczka i też jeden kroczek klik/smaczek dacie rade!
aganica - 21-01-2012, 23:42
| ktosia napisał/a: | a później bez smaczka i też jeden kroczek klik/smaczek dacie rade! | Ja dodałam komendę " widzę!" - gdy już opanowaliśmy czołganie ze smaczkiem, ale nie zawsze wychodzi bez podnoszenia doopki
Gdy klikam to dźwięk wyciszam ściereczką, bo Fionkę drażni głośne klikanie i się wycofuje.
dominika92 - 21-01-2012, 23:43
w sumie, skoro slalom nam się udało, a na początku też opornie szło to może i czołganie damy radę
ktosia - 21-01-2012, 23:50
aganica, ja bym komendę dodawała po wycofaniu smaczka, którego używałam tylko w pierwszych 2-3 sesjach, i to nie całych w początkowych powtórzeniach.
| aganica napisał/a: | | Gdy klikam to dźwięk wyciszam ściereczką, bo Fionkę drażni głośne klikanie i się wycofuje. | poszukaj klikera z regulacją dźwięku, lub uzywaj zakretki od frugo czy słoiczków dziecięcych, dźwięk ten sam a dużo cichszy!
olawl93 - 25-01-2012, 21:26
Niedługo zostanę właścicielką małej labradorki i oczywiście będę chciała ją szkolić, poczytałam trochę o metodzie klikerowej i wydaje mi się być idealną
I tu mam pytanie: Czy takiego 8-tygodniowego malca można już zacząć czegoś uczyć tą metodą? Czy jednak poczekać, i zacząć szkolić szczenię nieco później?
Pozdrawiam.
ktosia - 25-01-2012, 21:48
olawl93, jeszcze mniejsze cudeńka szkolą tą metodą
dobrej zabawy
p.s. pochwalę się Wam, mój pies dla którego inne psy były doskonałą wymówką by nie zauważać Panci dzisiaj zignorował swojego najlepszego kumpla, który nie chciał być zignorowany i wolał ze mną klikać niż się bawić!
Palinka - 25-01-2012, 21:52
olawl93, psiaka najlepiej zacząć ,,szkolić", a może bardziej uczyć jak tylko pojawi się w domu Maluchy bardzo szybko łapią, do tego pozytywne szkolenie bardzo wzmacnia więź między psem a przewodnikiem, więc na pewno w przyszłości będzie Wam łatwiej Ja o klikerze dowiedziałam się dopiero jak mój rudy miał kilka miesięcy i bardzo żałuję, że tak późno go odkryłam
ktosia, gratuluję My się za to cofamy... Tak jak kiedyś rudy olewał inne psy, teraz mu się coś przestawiło w główce
Nikaaa - 25-01-2012, 21:54
olawl93, wydaje mi sie, ze im wczesniej tym lepiej, do dobra zabwa i trening umysłowy Powodzenia!
ktosia, no to nieźle, gratulacje My jestesmy na etapie przywołań kiedy inny pies jest w pobliżu.. Co prawda nie obywa sie bez podbiegnięcia do niego, ale po chwili młoda do mnie przychodzi Kiedy nie ma w pobliżu żadnych rozpraszaczy to przybiega w oka mgnieniu
ktosia - 25-01-2012, 21:59
kochane nie wiem czy jest czego tak gratulować, bo to nie ja byłam tak atrakcyjna a kliker w mojej ręce, ale chwalę się bo do tej pory nawet nie liczyłam na to, że i w takiej sytuacji uda mi się się ją odwołać, a tu szok nie dość, że odwołana to jeszcze później wolała mnie od kumpla!
olawl93 - 26-01-2012, 10:38
Dziękuję za odpowiedzi, zatem jeszcze przed odebraniem suni wyprawkę uzupełnię o kliker Btw, jakie smaczki stosować jako nagrody dla takiego malca? Czytałam, że powinno to byc coś bardzo atrakcyjnego, bardziej niż zwykła karma, szczególnie na początku. Może jakieś paróweczki, pokrojone na małe kawałki?
Od czego zacząć naukę? Od zwykłego klik-->smakołyk? A potem targetowanie?
Pozdrawiam
Nikaaa - 26-01-2012, 10:42
U nas były kabanosy i paróweczki, albo sucha karma. Możesz jej też dawac kawałki ugotowanego kurczaka. A to jak zaczniesz szkolenie zależy od Ciebie, my zaczęłysmy od razu od targetowania Nie wiem czy czytałaś już ta ksiązkę, ale jeżeli nie to bardzo polecam http://members.westnet.com.au/b-m/index.html pani Barbara Waldoch również poleca zaczęcie klikania od razu od targetowania, ale to sprawa indywidualna
ktosia - 26-01-2012, 11:28
olawl93, ja dosmaczałam zwykłą karmę żeby dbać o linię i nie utuczyć. Psy podobno nie czują smaku a jedynie zapach, więc dolewałam trochę zalewy z tuńczyka, czasami kilka kawałków parówek czy mięcha!
Pierwsza rzecz to kilk-smak, później już wszystko po kolei siady, targetowania, warownia, klaskania.
olawl93 - 26-01-2012, 12:21
Nikaaa, tak czytałam już tę stronę, czy jest jeszcze jakaś książka, którą polecasz? Z komendami i trickami, o metodzie klikerowej, raczej dla początkujacych Chętnie bym zakupiła.
ktosia, a to ciekawe, nie wiedziałam, że psy nie czują smaku, tylko sugerują się zapachem Myślę, że będę wkładała do smaczków coś intensywnie pachnącego i trochę odejmę od dawki karmy, coby malutkiej nie utuczyć.
A słuchajcie, jak to jest, czy kliker chowamy w momencie klikania, czy raczej pokazujemy psu? I czytałam o tym, aby psiak skupiał się na nas a nie na nagrodzie, jak tego dokonać?
Pozdrawiam
dominika92 - 26-01-2012, 14:40
olawl93, ja czytałam jako pierwszą książkę " Kliker- skuteczne szkolenie psa" Karen Pryor Do książki była dołączona płyta Dla mnie był to dobry początek.
ktosia - 26-01-2012, 17:20
olawl93, jak będziesz miała zbyt atrakcyjną nagrodę to w ten sposób możesz uzyskać taki rezultat jak mówisz. O tych smakach to powiedziała mi moja trenerka, bo moja Nera nie chciała w ogóle pracować na samą karmę na początku, teraz już pracuje dla samej pracy i zabawy. Jak dla mnie dodatkowo musisz spowodować, aby praca była dla Was radością, jeśli źle się czujesz czy jesteś nie w humorze nie bierz się za ćwiczenie, bo pies wyczuje Twoją niechęć i żadne z Was nie będzie miało radości z pracy z Tobą.
Palinka - 26-01-2012, 21:10
| ktosia napisał/a: | | olawl93, jak będziesz miała zbyt atrakcyjną nagrodę to w ten sposób możesz uzyskać taki rezultat jak mówisz. |
Mój rudy na przykład głupieje jak mam żwacze, płuca suszone itp. Pracuje energiczniej, ale za to nie potrafi się skupić, niecierpliwi się.
| olawl93 napisał/a: | | I czytałam o tym, aby psiak skupiał się na nas a nie na nagrodzie, jak tego dokonać? |
Przede wszystkim nagroda nie może być wabikiem, nie wolno jej stosować do przekupienia psa, a takie sytuacje często widzę na spacerach - pies nie przybiega na zawołanie, właściciel macha ręką ze smakołykiem i woła do psiaka ,,masz!" Jak zaczynasz psa czegoś uczyć klikerem i nagradzasz za każdym razem, to oczywiste jest, że on się będzie skupiał na nagrodzie i to ona tak bardzo motywuje go do pracy. Ale najważniejsze żeby w przyszłości wprowadzić zmienny schemat nagradzania - nagrody są zróżnicowane (jedzenie, pochwała, przeciąganie, aportowanie, możliwość powęszenia, pobiegania z kumplami itd.), nie pojawiają się za każdym razem i zawsze z tego samego miejsca. Mój rudy niestety nie pracuje dla samej pracy, wiem, że on czeka na nagrodę, ale przez to, że nie wie co dostanie i kiedy to się pojawi, potrafi coraz dłużej pracować bez nagradzania. Poza tym z czasem warto popracować nad utrzymywaniem kontaktu wzrokowego z przewodnikiem, wtedy pies uczy się, że to na nas ma się skupić, a nie na saszetce ze smakołykami Czyli nauka, nauka i jeszcze raz nauka
olawl93 - 27-01-2012, 09:23
Rozumiem Dziewczyny, zatem może dobrym sposobem byłoby nagradzanie psa różnymi smakołykami, np raz będzie to krokiecik karmy a za chwilę kawałek parówki lub kurczaczka.
Palinko, więc na początku, gdy kształtujemy w psie pożądane zachowanie, nagradzamy go za każdym razem, gdy je dobrze wykona, a z czasem nagradzamy raz na jakiś czas smakołykiem, stosując zamiennie z pochwałą słowną, entuzjazmem, głaskaniem?
Taki kliker jest ok:
http://www.swiatkarm.pl/p...89,441,572.html
??
Pozdrawiam
Palinka - 28-01-2012, 23:21
| olawl93 napisał/a: | | Palinko, więc na początku, gdy kształtujemy w psie pożądane zachowanie, nagradzamy go za każdym razem, gdy je dobrze wykona, a z czasem nagradzamy raz na jakiś czas smakołykiem, stosując zamiennie z pochwałą słowną, entuzjazmem, głaskaniem? |
No tak Ogólnie kliker stosujemy tylko do wytłumaczenia psu o co nam chodzi, potem dodajemy komendę i jak pies załapie czego oczekujemy wycofujemy kliker. Ale należy pamiętać, że klik ZAWSZE oznacza nagrodę, przeważnie smakołyk. Ja potem jeszcze przez jakiś czas nagradzam smakołykami, ćwiczę w rozproszeniach i powoli zaczynam odchodzić od ciągłego nagradzania żarciem. U nas problemem jest to, że rudy nie jest za bardzo nakręcony na zabawki, nie lubi dotykania, więc muszę uważać żeby go nie zniechęcić. U nas najlepiej sprawdzają się smakołyki i pochwała słowna
Kliker ok
olawl93 - 29-01-2012, 09:01
Dziękuję Palinka za wytłumaczenie, podstawy znam, za miesiąc, gdy malutka trafi do nas zabieramy się do pracy
Pozdrawiam
[ Dodano: 10-03-2012, 20:13 ]
Słuchajcie, a jak nauczyć psa targetowania, gdy jest małym gryzoniem? Moja Lora gryzie target. Na początku była nim drewniana łyżka, potem mój własny palec . Efekt wciąż ten sam, mała gryzie target, gdy go podniosę podskakuje. W ogóle na początku nie była zbytnio zainteresowana nauką, od wczoraj uczymy się siad, jest znacznie lepiej, mała już praktycznie umie wykonywać tę komendę. Target odpuściliśmy...
ktosia - 20-03-2012, 18:24
olawl93, nie klikaj w zadnym wypadku klapnieca zabkami. mozliwe ze juz jej wyklikalas klapniece zebami, pocwicz soebi solo klikanie: np rzucajac klucze i klikajac ich spadniecie na ziemie, dzwiek klikera i udezenia o ziemie maja byc rownoczesne. a pozniej wroc do targetowania, i pilnuj zeby kilkac wysuniecie glowy i dotniecie noskiem a nie probe klapniejcia
olawl93 - 23-03-2012, 09:49
| ktosia napisał/a: | | olawl93, nie klikaj w zadnym wypadku klapnieca zabkami. mozliwe ze juz jej wyklikalas klapniece zebami, pocwicz soebi solo klikanie: np rzucajac klucze i klikajac ich spadniecie na ziemie, dzwiek klikera i udezenia o ziemie maja byc rownoczesne. a pozniej wroc do targetowania, i pilnuj zeby kilkac wysuniecie glowy i dotniecie noskiem a nie probe klapniejcia |
Rozwiązałam tę kwestię stosując target, którego mała nie może objąć ząbkami, takie większe pudełko z kremem. Tzn do czasu, bo jak chciałam znów zastosować drewnianą łyżkę to znowu zaczęło się kłapanie zębami Na razie odpuściliśmy target, na jakiś tydzień, dwa i doskonalimy siad i leżeć oraz zaczynamy naukę podawania łapy.
Aha, mam jeszcze taki problem, że Lora strasznie nakręca się na smaczki, podczas sesji zamiast skupiać się na zadaniu często szuka pyszczkiem smaka, niucha noskiem, zachowuje się tak... żarłocznie Macie na to jakiś sposób??
ktosia - 23-03-2012, 10:46
olawl93, ja też miałam problem z gryzieniem targetu, a ponieważ zależało mi na tym aby było jak jest skupiłam się na chwilę na swoim taimingu bo to też przekłada się na inne rzeczy, inne ćwiczenia.
olawl93 - 23-03-2012, 12:14
ktosia, na pewno jeszcze poćwiczę klikanie wg metody przez Ciebie zaproponowanej, i za jakiś tydzień, dwa wznowimy naukę. Niech na razie Lorka udoskonali komendy, których nauka idzie jej dobrze, a potem wrócimy do targetowania
ktosia - 23-03-2012, 13:16
olawl93, co do smaczkow to ci nie pomoge bo moja nie jadek i na nie tak nie reaguje, za to na widok klikera i owszem, dltego chowam go zawsze za plecami, w kieszeni, w rekawie, zeby nie widziala
olawl93 - 26-03-2012, 09:44
ktosia, niedługo chcemy zacząć ćwiczenie skupiania uwagi, może coś nam to pomoże
ktosia - 26-03-2012, 09:50
olawl93, od tego to myśmy w ogole zaczynały kazde cwiczenia zaczynamy od skupienia uwagim to taki znak dl Nery: teraz będziemy pracować!
olawl93 - 10-04-2012, 10:37
| ktosia napisał/a: | olawl93, od tego to myśmy w ogole zaczynały kazde cwiczenia zaczynamy od skupienia uwagim to taki znak dl Nery: teraz będziemy pracować! |
A jak uczyłaś Nerę skupiania uwagi? Ja miałam jedno podejście, aby nauczyć tego Lorunię, ale nie bardzo wiedziała, czego od niej chcę
Jako, że Lorunia skończyła właśnie 3 miesiące, pochwalimy się, czego się na razie nauczyłyśmy(choć nie ma tego wiele):
-siad
-waruj
-daj łapę
-przynieś
-komanda 'nos'-targetowanie(choć tu mamy problem, bo Lorunia nie chce się przestawić na inny target-gryzie)
Zaczynamy uczyć się komend:
-nie rusz
-przywoływanie(i tu pytanie-może macie jakąś metodę, jak skutecznie nauczyć psiaka przywoływania?)
Pozdr
Pikuś - 10-04-2012, 10:39
| olawl93 napisał/a: | | przynieś | jak ją tego uczyliście?
Milena - 10-04-2012, 10:42
| olawl93 napisał/a: | (i tu pytanie-może macie jakąś metodę, jak skutecznie nauczyć psiaka przywoływania?)
|
Polecam książkę Jacka Gałuszki "Aria do mnie"
ktosia - 10-04-2012, 10:50
olawl93, bardzo prosto klikałam patrzenie na mnie. młoda siedziała przede mną, wołałam ją imieniem i jak popatrzyła to klikałam (druga metoda jest, ze się psa nie woła tylko czeka az sam popatrzy - ale ja zbyt niecierpliwa jestem) poźniej dołozyłam: Nera patrz i znów klik gdy tylko popatrzyła, a teraz juz samo patrz. Na początku kilka się nawet nie samo to ze popatrzy ci w oczy, ale samo odwrócenie głowy a twoja strone, a pozniej mozna utrudniac, cwiczyc w ruchu, albo na wyciagnietych w bok rekach trzymac jakis samczek i klikac tylko popatrzenie w oczy.
olawl93 - 10-04-2012, 10:52
Pikuś, właściwie bez problemu, po prostu rzucaliśmy Lorce aport(u nas piłeczka tenisowa), a ona od początku nie dość że po niego biegła to jeszcze z nim wracała. Wtedy ja podstawiałam rękę pod pyszczek, klik-smakołyk. Dosłownie kilka rzutów w sesji, 5, góra 7. Na początku nawet mniej. I chowam ten nasz aporcik, aby na co dzień się nim nie bawiła, bo jak poczuje przesyt aportem to też może utrudnić sprawę. Musi się nakręcić na piłeczkę, ja często przed rzutem macham jej piłeczką przed pysiem, nakręcam ją na aport. Wtedy nie ma bata, na pewno po niego poleci
Pikuś - 10-04-2012, 10:54
Aaa u mnie Mazak nie przynosi piłki
olawl93 - 10-04-2012, 10:55
Milena, a możesz napisać słowo o tej metodzie?
ktosia, rozumiem, ja podczas tej naszej jednej, jedynej sesji nauki tej komendy miałam problem z oceną, czy Lora aby na pewno na mnie patrzy Ale będziemy ćwiczyć Tak się zastanawiam jeszcze..jakie ta komenda ma zastosowanie w praktyce? jak bardzo się przydaje?
[ Dodano: 10-04-2012, 10:58 ]
| Pikuś napisał/a: | Aaa u mnie Mazak nie przynosi piłki |
W książce 'Pozytywne szkolenie psów' Barbary Wałdoch jest opisane jak nauczyć tej komendy metodą bardzo małych kroczków.
O tu możesz zerknąć: http://members.westnet.com.au/b-m/
ktosia - 10-04-2012, 11:06
olawl93, mi bardzo się przydaje na przykład na odwrócenie uwagi od zbliżającego się psa w czasie jak idziemy ulicą mija nas taki u nas pada patrz i młoda przynajmniej próbuje nie zwracać uwagi na niego czy na gołębie, które uwielbia gonić nawet jak jest na smyczy. Do tego u nas komenda patrz jest znakiem wejście w tryb pracy.
olawl93, a jak idzie wam podawanie przedmiotu który już leży? bo rzucanie to bardziej aport niż podawanie przedmiotu, przynajmniej dla mnie. A podawanie przedmiotu, to jak mi się nie chce schylać po skarpetki czy klucze które spadły i mówię "podaj" wskazuje przedmiot i młoda podaje. My mamy rozróznione: podaj, przynieś i łap. Podaj to standardowe podawanie przedmiotu: klucze, skarpetki, koszyczek. Przynieś to zabawa z aportem, a łap to łapanie prosto do pyska frisbee lub piłeczki.
Milena - 10-04-2012, 11:07
| olawl93 napisał/a: | | Milena, a możesz napisał słowo o tej metodzie? |
Ojej, musiałabym streścić całą książkę Na prawdę warto ją zakupić, kosztuje tylko ok. 15 zł a jest na prawdę bardzo pomocna
Pracowałam z Zefirem na bazie tej książki i mój pies przybiega do mnie nawet w najbardziej atrakcyjnej dla niego sytuacji
Pikuś - 10-04-2012, 11:09
Ciekawe czy znajdę ją dzisiaj w Kołobrzegu
olawl93 - 10-04-2012, 11:33
ktosia, na razie Lora przynosi tylko rzucony aport, a dlaczego uczyłam ją 'przynieś'(nie podaj) a nie 'aport'? Bo dla mnie to niemal to samo. Poza tym będę chciała wykorzystać tę umiejętność do nauki przynoszenia przedmiotów leżących, tj rozpoznawania wg nazwy. A komendę 'aport' wykorzystam później, do nauki formalnego aportu.
Milena, w takim razie być może zamówię
Nikaaa - 15-05-2012, 22:13
Dzisiaj w parku byłam świadkiem przedziwnej rzeczy. Szła sobie pani z malutkim, kudłatym, białym pieskiem. Mineła nas i w pewnym momencie wyciagneła kliker i zaczeła nim napierniczać jak najęta. Piesek na flexi coś niucha sobie w krzkach a ona stoi 5 kroków od niego i bez słowa klika i klika. PO 100 kliknięciach wreszcie do niej podszedł, dała mu smaczka i poszli dalej.
Zdębiałam trochę i chciałam jej coś powiedzieć na ten temat, ale to była starsza kobieta wiec chyba by i tak mnie nie posłuchała..
dominika92 - 22-05-2012, 11:50
Nikaaa, też parę razy widziałam, jak ktoś klika na oślep, używa klikera do przywołania..
a co tu tak cicho się zrobiło?
Palinka - 15-06-2012, 21:56
| dominika92 napisał/a: | | a co tu tak cicho się zrobiło? |
No właśnie? Nad czym teraz pracujecie? Moris uczy się odpinać zamek od bluzy, przymykać drzwi i trzymać smakołyk na nosie Z ostatnią mamy najwięcej problemów Ale może małymi kroczkami się uda.
ktosia - 15-06-2012, 21:58
Palinka, ja zrezygnowałam ze smaka na nosie za bardzo młoda się rusza. Ostatnio w ogóle mało ćwiczymy, ale w najbliższym czasie się to powinno zmienić.
Palinka - 16-06-2012, 17:56
| ktosia napisał/a: | | za bardzo młoda się rusza. |
Też mamy z tym problem... Rudy nie może znieść tego, że ten smakołyk jest tak blisko Powoli już kładę smakołyk między oczami i to tak śmiesznie wygląda jak on na niego zezoli
ktosia - 16-06-2012, 20:33
Palinka, to się ciesz że choć to ci się udaje, bo moja się tak wierci ze nie jestem w stanie jej położyć na nosie tego
dominika92 - 03-09-2012, 12:14
puk puk
zainspirowana ktosią, odgrzebałam wczoraj kliker
Nikaaa - 13-10-2012, 22:28
Jakiś czas temu zaczęłyśmy sie uczyć wstydzenia się Jesska bardzo ładnie załapała, że ma położyć łapke na nosie, ale zalezy nam na tym, aby przedłuzyć tą czynność, żeby przytrzymała łapę nieco dłużej. Jakieś podpowiedzi?
Jesli nie kliknę jej od razu to zamiast przytrzymać łape na nosie to macha łapą do skutku. Nie mam pomysłu jak to zrobić
dominika92 - 13-10-2012, 22:37
Nikaaa, też zawsze mam problem z wydłużaniem komend..nijak nie umiem tego nauczyć i jestem ciekawa, jak ludzie to osiągają, tak więc też czekam na rady.
My tymczasem zaczęłyśmy uczyć się cofania. Średnio nam idzie, jak tak dalej będzie to spróbujemy inną metodą, bo pies się cofa i siada. Mam zresztą wrażenie, że po raz pierwszy ona nie bardzo wie co ja jej klikam..
ktosia - 14-10-2012, 00:25
dominika92, Nikaaa, bardzo prosto, oprócz nagrody smakiem wprowadźcie pochwały słowne, u nas jest to "dobra nera", "dobry pies", "dooobrze". Gdy pies wykonuje komendę chwalicie go słownie, jak jest w trakcie wykonywania, po chwili klikacie. Generalnie NIGDY na początku nie wydłużajcie czasu zbyt dużo od razu, najpierw sekunda, 2, 5,3, 3, 5, 10, 4, 7, 10 ---> wydłużanie musi być nieliniowe, czyli nie tak, że w jednej próbie klikacie po 2 s, w następnej po 3, później po 5, wydłużamy raz o 3, raz o 1, rAZ O 5 s, ale nie od razu o 10 czy 15! I cierpliwie nie oczekujcie rezultatów kosmicznych już po 1 czy 2 sesjach.
My się bawimy kształtowaniem głupot teraz, a jak już je wykształtujemy --> aktualnie są to obroty, w prawo do perfekcji doprowadzony, kiepsko idzie na w lewo, to chce wrócić do podawania przedmiotu, bo chyba nam to gdzieś uciekło
Nikaaa - 14-10-2012, 11:56
| ktosia napisał/a: | | dominika92, Nikaaa, bardzo prosto, oprócz nagrody smakiem wprowadźcie pochwały słowne, u nas jest to "dobra nera", "dobry pies", "dooobrze". Gdy pies wykonuje komendę chwalicie go słownie, jak jest w trakcie wykonywania, po chwili klikacie. Generalnie NIGDY na początku nie wydłużajcie czasu zbyt dużo od razu, najpierw sekunda, 2, 5,3, 3, 5, 10, 4, 7, 10 ---> wydłużanie musi być nieliniowe, czyli nie tak, że w jednej próbie klikacie po 2 s, w następnej po 3, później po 5, wydłużamy raz o 3, raz o 1, rAZ O 5 s, ale nie od razu o 10 czy 15! I cierpliwie nie oczekujcie rezultatów kosmicznych już po 1 czy 2 sesjach. | Tak próbowałam robić, tyle, że u nas jest mały problem z nakręcaniem się, poczatek sesji idzie fajnie bo Jesse się stara ale z minuty na minute coraz bardziej się nakręca i popisuje się wszystkim co potrafi. Zawsze czekam cierpliwie aż skończą jej sie pomysły i dopiero wtedy kontynuujemy, ale i tak zaczyna robić wszystko na "pół gwizdka"
Ale będziemy walczyć, dzięki za rady!
ktosia - 14-10-2012, 15:17
Nikaaa, a może robisz za długie sesje?? Może jeśli Jesse tak Ci się nakręca zakańczaj ćwiczenia zaraz przed tym kiedy to nastąpi. Zrób przerwę np na zabawę. Ja tak z Nerą ćwiczyłam jak była młodsza, chwila ćwiczeń, zabawa lub kawałek spaceru znów chwila ćwiczeń. A jak w domu ćwiczyłyśmy to też zawsze przeplatałam zabawą lub głaskami. Po za tym, jeśli jest tak że ona Ci w pewnym momencie głupieje, to może też dlatego że mieszają jej się ćwiczenia, bo robisz jedno po drugim, nie przeplatając - oddzielając ich niczym i psina w pewnym momencie nie wie już o co Ci chodzi
ktosia - 14-10-2012, 15:17
Nikaaa, a może robisz za długie sesje?? Może jeśli Jesse tak Ci się nakręca zakańczaj ćwiczenia zaraz przed tym kiedy to nastąpi. Zrób przerwę np na zabawę. Ja tak z Nerą ćwiczyłam jak była młodsza, chwila ćwiczeń, zabawa lub kawałek spaceru znów chwila ćwiczeń. A jak w domu ćwiczyłyśmy to też zawsze przeplatałam zabawą lub głaskami. Po za tym, jeśli jest tak że ona Ci w pewnym momencie głupieje, to może też dlatego że mieszają jej się ćwiczenia, bo robisz jedno po drugim, nie przeplatając - oddzielając ich niczym i psina w pewnym momencie nie wie już o co Ci chodzi
dix328 - 05-07-2013, 22:30
slyszal ktos o tej metodzie?
http://www.psy.pl/szkolen...a-click--voice/
troche chyba rozni sie od tradycyjnego klikera, mam jeszcze pytanie na szybko, czy mozna w ten sposob uczyc psa zalatwiania sie na dworze? czyli jak zalatwi sie na dworze, nacisnac kliker i dac smakolyk?
bietka1 - 07-07-2013, 23:54
Słyszałam kiedyś, że kliker niezbyt się w tej sytuacji sprawdza. Jego założeniem jest, że klikasz pożądaną czynność w czasie jej trwania. Czyli: pies załatwia się, Ty klikasz i wtedy co ma zrobić psiak? Przerwać tę czynność chcąc zaliczyć smaczek? Trochę by go to chyba zestresowało . A klikanie po zakończeniu np. siusiania troszkę rozmija się z sensem zastosowania klikera. Już widzę moją sucz, jak sikając po drodze pędzi po smakołyk (straszny łakomczuch jest i na pewno nie odpuściłaby możliwości natychmiastowego żarcia, a ma zakodowane, że klik=smakołyk NATYCHMIAST, a nie za chwilkę). I co z tego, że nasza trenerka tłumaczyła mi, że smakołyk może być wydany z opóźnieniem, Sara chyba tego nie przyjęła do wiadomości
Ska - 29-07-2013, 12:44
od kilku dni mamy kliker. chciałabym, żeby podczas przyszłych treningów pomagał nam w nauce.
jakie powinny być nasze pierwsze kroki?
czy kliknięcie ma dla psa oznaczać fakt, że coś wykonał dobrze czy że wykonał dobrze i zaraz dostanie nagrodę? mam na myśli to czy za kliknięciem zawsze ma iść nagroda?
Roxy potrafi już podstawowe komendy - siad, leżeć, daj łapę, turlaj się, piątka, daj głos, poproś. wykonuje je bezproblemowo i chętnie. nie zawsze ją nagradzam za każdą czynność, czasami dopiero po serii komend.
czy za każdym razem jak wykona pożądaną sztuczkę klikam dając znak, że jestem zadowolona czy dopiero wtedy jeśli mam zamiar dać jej nagrodę?
dominika92 - 29-07-2013, 13:08
Ska, zasada jest taka że ZAWSZE po kliknięciu jest nagroda. Klikaniem zaznaczasz prawidłowe wykonanie i jest to znak dla psa że zaraz dostanie smakołyk i że to co zrobi wtedy gdy kliknęłaś jest zachowaniem pożądanym. Kliker służy do nauczenia jakiegoś zachowania, jak już zachowanie jest nauczone kliker wycofujemy.
Polecam Ci na początek zajrzeć tutaj : http://members.westnet.com.au/b-m/
Na pewno Ci się rozjaśni jak poczytasz, fajnie napisane i wytłumaczone
Ska - 29-07-2013, 13:59
dominika92 dzięki za odpowiedź
z tego mam rozumieć, że kliker mam wprowadzić dopiero przy nauce nowych sztuczek?
dominika92 - 29-07-2013, 14:01
Ska, tak Zacznij od samego klik-smaczek, klik- smaczek w różnych miejscach, żeby pies skojarzył że po klikaniu następuje nagroda
neravia - 28-08-2013, 22:52
Rozpoczynamy przygodę z klikaniem i muszę już pochwalić się, że Kami świetnie dotyka target noskiem, praktycznie po kilku próbach już wiedziała o co chodzi Dzisiaj chciałam wprowadzić komendę głosową "nos" i dziwiłam się czemu pies mi przed targetem "bulgota" jakby na szczek... i dopiero po chwili zrozumiałam, że "nos" brzmi prawie jak "głos"
dominika92 - 29-08-2013, 10:48
neravia, haha no podobnie Super! Czekamy na efekty! zobaczysz jak się wciągniesz to nie będzie ratunku
agata01510 - 29-08-2013, 10:54
| dominika92 napisał/a: | | Super! Czekamy na efekty! zobaczysz jak się wciągniesz to nie będzie ratunku |
Co prawda to prawda ha ha ha
klaudia1234 - 07-04-2015, 21:44
Od kilku dni zaczeliśmy zabawę z klikerem. Mam pytania do zaanga żowanych klikerowców: Jak rozpoznać że pies rozumie po co jest to małe, głośne usrojstwo?
kamil8406 - 07-04-2015, 22:37
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html - e-book internetowy o klikerze w nim wszystko masz wyjaśnione co i jak robić z klikerem żeby psiul rozumiał o co ci chodzi
[ Dodano: 07-04-2015, 22:50 ]
W formie filmików co i jak robić z klikerem https://www.youtube.com/p...212B3E4E1F7414C
klaudia1234 - 08-04-2015, 18:46
kamil8406, Bardzo dziękuję
Suskaa - 15-05-2015, 07:01
Hej mam do was pytanko Lexi bardzo szybko się uczy i zna już wiele komend jednak postanowiłam zacząć pracować z klikerem Obejrzałam filmiki na temat klikania, poczytałam na ten temat i mam takie pytanie, czy jak już uwarunkuję kliker i będę z nim pracować to czy jeżeli zdarzy się taka sytuacja, że nie będę miała przy sobie klikera a wydam psu polecenie to nagradzać go również smakołykami i słownie? Czy pieskowi się nie pomiesza jeżeli czasem będzie nagradzany słownie? Chciałabym wiedzieć też ponieważ czasem brat lub rodzice ćwiczą z sunią komendy ( tzn nie tyle co ćwiczą ponieważ psa powinna uczy jedna osoba co się z nią bawią w podawanie łapy, obroty itp) a nie wiem czy będę potrafili (i chcieli) używać klikera a nie chciałabym pieskowi namieszać, że raz jest nagradzana kliknięciem a innym razem słownie.
kamil8406 - 15-05-2015, 07:48
Suskaa obejrzyj te filmiki https://www.youtube.com/p...212B3E4E1F7414C
Suskaa - 15-05-2015, 08:47
kamil8406, Niestety link nie działa
kamil8406 - 15-05-2015, 08:49
zobacz w moim poprzednim poście w wątku do klaudia 1234 jest ten link tam działa
Suskaa - 15-05-2015, 08:59
Ja oglądałam wszystkie te filmiki i wiem na jakiej zasadzie go używać ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie (albo przeoczyłam) czy psu się nie pomiesza jeżeli czasem będzie nagradzany bez klikera
kamil8406 - 15-05-2015, 10:30
Włącz 32 min. w filmiku 7 najczęściej popełnianych błędów w szkoleniu klikerowym .
Suskaa - 15-05-2015, 13:08
Faktycznie,oglądałam to ale nie powiązałam faktów albo nie obejrzałam dokładnie Muszę chyba jeszcze raz od początku obejrzeć te filmiki żeby nic mi nie umknęło Dziękuje Ci baaardzo za pomoc
martulek - 03-12-2015, 13:22
Ja z powodzeniem stosuje metodę klikerową i to nie tylko na psach Aczkolwiek z czasem też zrezygnowałam z urządzenia zwanego klikerem a zastąpiłam go charakterystycznym dźwiękiem wydawanym przeze mnie, coś jak cmoknięcie. Powodem było kilka sytuacji kiedy nie miałam przy sobie klikera a był on wtedy baardzo potrzebny.
klaudia1234 - 05-12-2015, 22:34
Ja klikera nie stosuję z prostego powodu... jestem człowiekiem zapominalskim i ledwo pamiętam, aby psy zabrać na spacer a co dopiero takie małe pudełeczko...
|
|