| |
forum.labradory.org
|
 |
Hyde Park - Moczykije czyli coś dla wędkarzy
Jola - 01-04-2008, 20:43 Temat postu: Moczykije czyli coś dla wędkarzy Ku mojemu zdumieniu i ogromnej radości ujawniło się grono osób które albo kiedyś wędkowało albo nadal wędkuje albo ma zamiar rozpocząć swoją przygodę z wędką. Ponieważ nie chcę dostać ostów za panoszenie się po innych tematach, właśnie tutaj zapraszam do dyskusji, dzielenia się swoimi doświadczeniami, łupami i wątpliwościami! Nie ukrywam, że jako świeżo zapalony moczykij liczę na uzyskanie również ciekawych informacji na w/w temat. Dzielcie się opiniami, zdjęciami, wątpliwościami i radami.
AnTrOpKa - 01-04-2008, 20:49
| Jola napisał/a: | | Ponieważ nie chcę dostać ostów za panoszenie się po innych tematach |
Jolu, aż tak źle o mnie myślisz?
Jola - 01-04-2008, 20:53
Adminko kochana- gdzieżbym śmiała!!! To tylko mama nauczyła mnie poszanowania pewnych zasad! Niedzisiejsze i niemodne ale nie do przeskoczenia - wiesz, starych drzew się nie przesadza
Bora - 01-04-2008, 22:29
Jola, a ja też wędkuję. Amatorsko
Z tatą czasem chodzimy. Raczej baaaaaardzo czasem Bo nigdy nie możemy sie zgadać.
Zaczynałam od spławika, ale najbardziej lubię wędkować z koszyczkiem zanętowym (tak to sie nazywa)?
Zwykle łapię takie proste rybki jak płotki, leszcze, okonie (pyszne są).
A no mój tata to stary wyjadacz... zawsze robimy zawody, kto więcej złapie.
Jola - 01-04-2008, 22:54
Bora super!! A Ty myślisz że jak ja wędkuję?! Zawodowo?! Z TŻ też zawsze robimy zawody kto więcej złowi ale tylko raz mi się udało Go pokonać. Nie chcesz wiedzieć jaką miał minę i humor A zaraził mnie tą manią podstępem - zaprowadził nad staw hodowlany (a ja przecież nie odróżniałam nawet jeziora od stawu) i pozwolił złowić ogromniastego karpia!! No i miał przekichane - granatem nie mógł mnie od wędki oderwać!
Bora - 01-04-2008, 23:25
| Jola napisał/a: | | A zaraził mnie tą manią podstępem - zaprowadził nad staw hodowlany (a ja przecież nie odróżniałam nawet jeziora od stawu) i pozwolił złowić ogromniastego karpia!! No i miał przekichane - granatem nie mógł mnie od wędki oderwać! |
buhahah mój tata użył tego samego podstępu
No ale co? fajnie jest nie? Opalić sie można hihih a jaka radocha jak na końcu żyłki wisi "lyba"
Ryniu - 02-04-2008, 14:34
Ja lubię spławik, a nie cierpię spiningu. Jakoś wolę spokój i bezruch Do ruchu wystarczają mi spacery z Enzo. Żeby tylko jeszcze jego nauczyć takiej cierpliwości przy czekaniu na branie . Jak chodziłem kiedyś na zakładowe zawody wędkarskie to kobiety były rodzynkami, teraz to się wszystko zmieniło
Co do sposobu łowienia - uwielbiam używać jak najcieńsze żyłki. Niech duża ryba ma szanse, a dla mnie to większa radość "pobawić" się i wyciągnąć sztukę przekraczającą swoim ciężarem i siłą wytrzymałość żyłki. Muszę pokazać ten temat swojej TŻ, może zmieni zdanie i inaczej będzie patrzeć na wędkarstwo, może nawet się skusi jeśli będzie w towarzystwie innych pań
Jagnes093 - 02-04-2008, 17:18
A ja lubię, kiedy jest sezon na łowienie szczupaków pierwszy raz złowiłam szczupaka w tamtym roku i bardzo byłam zadowolona bo tylko tą rybe lubię skonsumować. Ale najbardziej podobają mi się te jego wielkie zębiska. A jeździ ktoś na nocki ja już miałam taką przyjemność wiele razy i było super i mam zamiar powtórzyć te przygody jeszcze raz w te wakacje.
Adamek - 02-04-2008, 17:35
| Ryniu napisał/a: | | Ja lubię spławik, a nie cierpię spinningu. Jakoś wolę spokój i bezruch |
Jesteś moją odwrotnością. Ja wielbię spinning, na grunt i spławik to chodzę(łem) tylko, gdy idę z kimś. Głównie stosuję metodę opadu. Teraz myślę, że rzeba zrobić remanent w sprzęcie...
Jola - 02-04-2008, 20:29
| Ryniu napisał/a: | | Co do sposobu łowienia - uwielbiam używać jak najcieńsze żyłki. Niech duża ryba ma szanse, a dla mnie to większa radość "pobawić" się i wyciągnąć sztukę przekraczającą swoim ciężarem i siłą wytrzymałość żyłki. |
Dokładnie Ryniu!! Cały speed jest w walce!! Też mam ulubiony spławikowy zestaw - nie ukrywam że nie pierwszy bo pierwsze próby kończyły się zostawieniem części zestawu w trzcinach albo na drzewie . Łowimy sportowo - nie zabieramy ryb, tylko cieszymy się łupem i szczęśliwi wypuszczamy do wody. A jeśli nie uda się złowić? - czas nad brzegiem spędzony w ciszy i spokoju jest równie atrakcyjny jak samo wędkowanie. Poświęcamy go na to żeby nagadać się do woli z TŻ bo na to zawsze czasu za mało lub po prostu posiedzieć w milczeniu. Warto docenić.
Adamek - 02-04-2008, 20:59
Jolu, tak tak! Idziemy na ryby po to żeby odpocząć, a po ryby to... można pójść do sklepu .
Jola - 02-04-2008, 21:00
Adamek - w pełni się z Tobą zgadzam!
inkapek - 02-04-2008, 21:42
Mój tatko to na dorsze jeździ i na pstrągi i wogule on tylko by nad wodą siedział. Ja lubie ognisko i nocki nad wodą...spokój cisza a i czasami jakaś rybka wezmie
Mój tata chciał zarazić dorszami mojego TŻ ...no i pojechali....ja to widziałam marnie bo on nie lubi tak czekać na to aż spławik mu pyknie no i zawirowań na morzu też nie lubi ....cały rejs zanęcał wisząc za burtą
Jak będę miała chwilke to wstawię zdjęcie mojego tatka ze mną na ostatnich niedzielnych zawodach ja tylko towarzysko byłam
Jola - 02-04-2008, 21:55
Inkapek - super!! Dawaj!!
Jagnes093 - 02-04-2008, 22:00
| inkapek napisał/a: | Ja lubie ognisko i nocki nad wodą...spokój cisza a i czasami jakaś rybka wezmie |
To jest najlepsze. Raz pewnej nocy, kiedy siedziałam nad stawem razem z tatą nagle coś przepływało koło naszych spławików patrzymy, a to coś podobnego do....jelenia, ale to było nie możliwe i poświeciliśmy trochę latarką, a to się okazało, że to był piżmak z trzciną w pysku i wyglądało to z początku na rogi
labi - 02-04-2008, 22:29
| inkapek napisał/a: | | Jak będę miała chwilke to wstawię zdjęcie mojego tatka ze mną |
Lepiej daj zdjątko, jak TŻ zanęca
inkapek - 03-04-2008, 09:21
| labi napisał/a: | inkapek napisał/a:
Jak będę miała chwilke to wstawię zdjęcie mojego tatka ze mną
Lepiej daj zdjątko, jak TŻ zanęca |
No właśnie nie mam bo wtedy z nimi mnie nie było
Jezioreczko
Straszny olbrzym na haczyku
Córka rybaka
iness8@o2.pl - 03-04-2008, 10:10
Ale super zdjęcia
| inkapek napisał/a: | Córka rybaka |
najlepsze
inkapek - 03-04-2008, 21:51
| iness8@o2.pl napisał/a: | inkapek napisał/a:
Córka rybaka
najlepsze |
Dziękuję
labi - 04-04-2008, 11:04
To i ja wrzucę swój kamyczek do tego ogródka. Mój ojciec i jeden ze straszych braci wędkowali odkąd pamiętam. Drugiemu bratu też się zdarzało. Więc i ja nie miałem wyjścia. Pierwszą rybkę złapałem gdzieś w wieku 6-7 lat. W miarę możliwości jeździłem z ojcem lub bratem na wędkarskie eskapady (najbliższe - Warta, zbiorniki hutnicze, okoliczne glinianki, trochę dalsze - Pilica, Turawa, Nida i całkiem dalekie - San, Solina). Wczasy zawsze spędzaliśmy gdzieś na Mazurach. Nie mam dokumentacji fotograficznej, ale trafiło mi się parę okazów - ok. 5 kg szczupak -Jez. Wydmińskie, ładne klenie - Krutynia. Nawet na Warcie i jej starorzeczach trafiały się ładne płocie.
Przerwę w wędkowaniu spowodowało "pójście w kamasze" (Gołdap - wiosna 1983-wiosna 1985). Po opuszczeniu armii jakoś wyleczyłem się z rybek. Od tamtej pory trzymałem wędkę tylko kilka razy. Ostatnie moje rybki to trzy sandacze na zbiorniku Poraj (chyba ze 12 lat temu). I jakoś mnie nie ciągnie, choć wspomnienia miłe i wciąż żywe
Ryniu - 04-04-2008, 15:23
| labi napisał/a: | | jakoś wyleczyłem się z rybek. |
Odkąd jest z nami Enzo dotyczy to również mnie
Wracając do swojej młodości to napisze, że w bardzo młody wieku poszedłem z wędką nad jezioro (nie wiedziałem jak i co) i złapałem rybkę na pusty haczyk - po prostu nie wiedziałem nawet, że trzeba założyć jakąś przynętę To były czasy
Jola - 04-04-2008, 20:39
| Ryniu napisał/a: | Wracając do swojej młodości to napisze, że w bardzo młody wieku poszedłem z wędką nad jezioro (nie wiedziałem jak i co) i złapałem rybkę na pusty haczyk - po prostu nie wiedziałem nawet, że trzeba założyć jakąś przynętę To były czasy |
No właśnie!! Ostatnia złapana rybka zaplątała się przypadkiem kiedy zwijałam zestaw przed powrotem do domku!!Bidulka!!
Adamek - 04-04-2008, 20:57
| Jola napisał/a: | | Ostatnia złapana rybka zaplątała się przypadkiem kiedy zwijałam zestaw przed powrotem do domku!!Bidulka!! |
Szarpak!!! Kłusol!!!
żarcik ale prawidłowo za obręb głowy?
Jola - 04-04-2008, 21:01
Adamek załapała się na białego robala dyndającego na końcu haczyka gamakatsu! Łowisko opłacone, karta wędkarska obecna , płotka po odhaczeniu wróciła do domku... Pewnie nie chciała się ze mną rozstać i z tej miłości.. Albo to był rodzaj żeński i postanowiła pokazać mojemu TŻ kto na łowisku jest górą. Ot taka babska solidarność
[ Dodano: Sob 12 Kwi, 2008 ]
Wynik dzisiejszej wyprawy: przemoczenie do suchej nitki, dwa karpie ucałowane w mordki (ble) i puszczone do domu i nalot policji w momencie zwijania zestawów! Było deczko zimno a oni sprawdzali dokumenty osobników, czy nie notowani lub poszukiwani, dokumenty samochodu, samochód czy nie kradziony, karty wędkarskie, wpisy z łowisk itd - sinicy dostałam!!! A jak skończyli sprawdzać to musieli notatkę spisaćże kontrolę na łowisku przeprowadzili no i... chyba uczyli się pisać - nawet podejrzewałam że zamiast długopisu mają rylec i kamienną tabliczkę!! Masakra - z całym szacunkiem dla poświęcenia Panowie Władza!!
Ryniu - 18-04-2008, 20:03
Jola, makabra, tyle kłusowników, ale oni nie będą ryzykować życia, lepiej i łatwiej złapać wędkarza za brak trójkąta ostrzegawczego (ja bym napisał skargę na nich)
Jola - 23-05-2008, 15:34
Kochani wędkarze wymiotło Was?! Jeśli na łowiska to zapraszam do dzielenia się swoimi łupami - niekoniecznie materialnymi Wirtualne też dobrze widziane! Zaczynam:
Ryniu - 23-05-2008, 16:24
| Cytat: | | Kochani wędkarze wymiotło Was? |
mnie nie wymiotło, tylko nie ma kiedy
A łupy widzę fajne, brawo!
Bora - 23-05-2008, 17:37
Kobiety na traktory!!... znaczy sie wędki w dłoń
Brawooo Ciociu Jolu, co za połów.
Podzielam zdanie Rynia, .. nie ma kiedy...
Jola - 23-05-2008, 22:18
Dziękuję bardzo! Nie ukrywam, że jestem bardzo dumna z nowych umiejętności i coraz lepzych efektów. Madziu kochana! Jak są chęci to i czas się znajdzie. Jak zauważyłaś, nieco zniknęłam z forum ale potraktuj to jako wielki powrót!
A to moje własne, prywatne, zaprzyjaźnione żaby
AnTrOpKa - 24-05-2008, 00:06
| Jola napisał/a: | | A to moje własne, prywatne, zaprzyjaźnione żaby |
Ślicne Jak się wabią ?
| Jola napisał/a: | Jak zauważyłaś, nieco zniknęłam z forum ale potraktuj to jako wielki powrót! |
Jola, w takim razie marsz do galerii Tary i nowe zdjęcia poprosimy!!! Ale już !
Bora - 24-05-2008, 10:26
| Jola napisał/a: |
A to moje własne, prywatne, zaprzyjaźnione żaby |
no proszę niektórzy nawet prywatne żaby mają...hoho
Ciociu Jolu kochana, cieszymy sie że wróciłaś. Uracz nas fotkami Tary. Czekamy...
labi - 25-05-2008, 19:59
Jolu, co tam masz w siateczce, bo nie rozróżniam rybek, nie widząc linii bocznej?
Ryniu - 25-05-2008, 20:11
no to fakt, bo uklejki to nie są chyba
Jola - 25-05-2008, 20:20
labi specjalnie dla Ciebie będę strzelać rybką portreciki!! A w siateczce płotki, okonie, krasnopióry i popularne karasie. Były i trzy szczupaczki ale to zdobycz mojego TŻ więc nie śmiem się pod tym podpisać.
labi - 25-05-2008, 20:28
| Jola napisał/a: | | specjalnie dla Ciebie będę strzelać rybką portrecik |
Jolu, trzymam Cię za "słowo wędkarza"
Ja ostatnio złapałem karguleny (w Makro )
Jola - 25-05-2008, 21:55
Moje gratulacje labi toż to nie lada wyczyn My większość łupów wypuszczamy z powrotem do akwenu. Z ostatniej wyprawy przywieźliśmy tylko płotki bo mój TŻ robi z nich miód w gębie! Od tej pory Tara chodzi za nim krok w krok i patrzy z uwielbieniem! A oto mój własny, prywatny Pan Profesor
Magda - 07-07-2008, 11:02
Połowy na wędkę w Darłowie.
URL=http://imageshack.us] [/URL]
URL=http://imageshack.us] [/URL
Ryniu - 07-07-2008, 12:43
A ja jeszcze nigdy nie łowiłem w morzu, Magda, gratulacje dla Ciebie i taty
Goha_lab - 07-07-2008, 13:23
Ja również wędkuję ale nie mam zdjęć z kijem mam tylko jedno zrobione przed chwilą:
To puchar który zdobyłam jak miałam 12 lat (etykietka została zamazana bo znajdują się na niej moje imię i nazwisko):
Ryniu - 07-07-2008, 13:33
| Goha_lab napisał/a: | | To puchar który zdobyłam jak miałam 12 lat |
Niezłe wejście, a zostało jeszcze coś z tego wczesniejszego zainteresowania?
Magda - 07-07-2008, 14:45
Goha_lab,
Gratulacje.Piękny puchar.
Goha_lab - 07-07-2008, 15:00
Ryniu, zostało tylko teraz to za bardzo nie ma gdzie łowić bo wszędzie zakazy porobili i żeby móc łowić tam gdzie jest zakaz to trzeba zdać test i kartę wędkarską sobie wyrobić a ja aż tak zapalonym wędkarzem nie jestem karta kosztuje 300zł no i ten test trzeba zdać. Magda, dziękuję
nehcio - 18-03-2011, 22:01
Witam, ja jestem wędkarzem od kilku już lat, labka mam od 2 tygodni już zaczyna się sezon na maczanie kija, lecz zaczynam się obawiać gdy wezmę mojego szalonego Fado to nic go nie powstrzyma żeby zdobyć głębiny jeziora czy są może jakieś specjalne kołki do ziemi żeby przywiązać szalonego i żeby tego przypadkiem nie wyrwał
mibec - 18-03-2011, 22:45
nehcio możesz kupić coś takiego: http://www.zooplus.pl/sho...z_na_dwor/30868 i przypiąć "szalonego" - miłego łowienia
|
|