| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - Błąkający Sie Lab,
orlosia - 15-09-2010, 17:11 Temat postu: Błąkający Sie Lab, nie wiem czy za brak szczegółów mój temat nie zostanie zlikwidowany ale proszę was o pomoc!!
dziś wracam ze szkoły autobusem i nagle widzę w samym środku miasta idzie samotny labrador odrazu rzucił mi się w oczy!!
kiedy wysiadłam odrazu zaczęłam iść za nim znalazłam go na jednym z osiedli, był brudny baaardzo łagodny i chudziutki!! nie zdarzyłam zdjęć zrobić bo chciałam go wziasc i tu jest pytanie co należy zrobić? kiedy pies nie ma ani obroży ani nic na szyi jak go złapać jest nie ufny.
Wygląda na to ze albo potrącił go samochód albo został źle potraktowany przez człowieka ma rany na łapach i jest silnie zastraszony. Ja go mogę wziasc na jakiś czas do siebie tylko ze straciłam go z oczu!! przeszukałam okolice i nic.
Zależy mi na tym aby mu pomóc rozmawiałam z przechodniami mówili ze błąka się od jakiegoś czasu. Jutro jadę z mama autem objedziemy całe miasto. Tylko nie wiem jak mam się zachowywać w stosunku do tak nieufnego zwierzęcia.
Normalnie cały czas o nim myślę. Już bym go chciała wziasc do weterynarza, wykapać dać jeść i szukać właściciela. A tu pies mi uciekł kiedy ja wyciągnęłam rękę. Proszę was o rady!!
p.s jest To biszkoptowy pies ma około 2-3 lata masywnej budowy ale zabiedzony!!
w razie off topu proszę o zmianę tematu nie zamykajcie go!
Ryniu - 15-09-2010, 18:25
| orlosia12 napisał/a: | | co należy zrobić? kiedy pies nie ma ani obroży ani nic na szyi jak go złapać jest nie ufny. |
jedyne co przychodzi mi do głowy to wybrać się na poszukiwania z kiełbasą i obrożą ze smyczą w kieszeni.
| orlosia12 napisał/a: | | mój temat nie zostanie zlikwidowany ale proszę was o pomoc!! |
nie będzie zlikwidowany, bo to wyjątkowa sytuacja. Dlaczego mielibyśmy nie pomóc, czy doradzić.
AnIeLa - 15-09-2010, 19:50
| orlosia12 napisał/a: | | A tu pies mi uciekł kiedy ja wyciągnęłam rękę. |
Nie wyciagaj od razu do niego ręki, bo własnie może się przestraszyć możesz przykucnąć, niedaleko jego jeżeli uda się go znaleźc, odwrócić głowe i zachęcić kiełbasą lub czymś innym do tego by sam do ciebie podszedł. On musi mieć wybór, albo podejdzie albo nie. Nie może czuć się "przymuszony" Nie wiadomo jaka miał przeszłość możliwe, że ręka na dodatek kojarzy się z czymś złym.
orlosia - 15-09-2010, 21:16
Ryniu, poszłam do sklepu po pasztet bo tylko na to było mnie stać (wracałam ze szkoły) noo i straciłam go z oczu, zaraz moja mama przyszła z obrożą.
AnIeLa, wiesz właśnie przez to ze wyciągnęłam rękę on się spłoszył pewnie ktoś ja na niego wczesnej podnosił . Taka moja pierwsza głupia reakcja wiem źle zrobiłam
Sulechów to mała mieścina wiec zapewne jeszcze go znajdę i odrazu mu pomogę.
Jutro zaczynam działać!!
jkasia - 16-09-2010, 08:07
orlosia12, śledzimy ten wątek i czekamy na info! Super że chcesz pomóc temu pieskowi.Trzymamy kciuki
AnIeLa - 16-09-2010, 12:19
Poprawiłam błędy w tytule wątku. orlosia12, czekamy na wieści
SzySzka - 16-09-2010, 12:53
orlosia12,
To teraz z dwoma będziesz śmigać na spotkania lubuskich labciów? :D
Malinowa - 16-09-2010, 22:19
trzymamy kciuki , obyś go znalazła !!!
nata - 16-09-2010, 22:40
Daj znać jak będzie coś wiadomo, trzymamy kciuki!
orlosia - 17-09-2010, 12:28
jkasia, AnIeLa, SzySzka, Malinowa, nata, dziękuje za wsparcie, wczoraj rozmawiałam z sąsiadami tam gdzie go ostatnio widziałam, jedna Pani mówiła mi ze jej sąsiad z takim samym chodził. Nie wygląda mi na to żeby on uciekł bo nie ma obroży ani nic, cały czas nosze ze sobą smaczki i smycz, a jak go nie znajdę?
Malinowa - 18-09-2010, 08:33
może ktoś go w końcu przygarnał? Są ludzie którym tez los takich biedaków nie jest obojętny...całe szczescie.
Ale jezeli dalej włóczy się gdzies, to myśle ze w końcu go zauwazysz, pewnie nie odszedł gdzies daleko. Chyba ze może teraz byc gdzies indziej bo jakaś suczka ma np. cieczke.
U mnie tak było, ze suka sąsiada miała cieczke i był tam taki czarny biedak, przychodził codziennie. Ja mu dawałam jesc itp. Cieczka się skończyła a drania już nie ma.
Ewelina - 20-09-2010, 09:33
orlosia12, Masz jakieś informację?
orlosia - 20-09-2010, 15:18
niestety a moze i -stety nikt go juz nie widzi, niewiem czy warto ale pod koniec tygodnia jade do schorniska moze tam juz bedzie. Zakochalam sie chyba bo ciagle mysle o tym psiaku
Ewelina - 20-09-2010, 17:50
orlosia12, Ok czekam na jakąś wiadomość
Maryhna - 29-09-2010, 03:05
i jak w schronisku?
Ewelina - 31-10-2010, 10:43
Brak informacji.Temat przenoszę!
|
|