forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Pies przynosi nam różne przedmioty

Irefra - 30-11-2007, 13:31
Temat postu: Pies przynosi nam różne przedmioty
Mój labek uwielbia przynosić przeróżne przedmioty i sprawia mu to ogromna frajdę.Jak był mały uczylismy go komendy "podaj" .Sabi zna ją doskonale.Nosi koszyczki wiklinowe , wiaderka plastikowe , właściwie wszystko co mu się wskaże.Wczoraj upadła mi pomadka do ust , Sabi ochoczo ja podał :-D Nawet jak zbieram rzeczy do prania to on mi je przynosi do łazienki..Wczoraj z zeszytu z zapiskami wyleciało mi kilka kartek-Sabo podał je wszystkie..Ale najbardziej lubi przynosić kapcie :-D Jak je niesie to aż cały trzęsie się z radości.Czy Wasze labki też mają takie zamiłowania do przynoszenia przedmiotów?
cranbi - 30-11-2007, 13:43

Zazdroszczę! :) Marzyłam o tym, żeby naszego malucha czegoś podobnego nauczyć, no ale wszystkiego mieć nie można.. ;) Hojraczek przynosi tylko swoje zabawki nam jak wchodzimy do domu. Najpierw podbiega cieszy się - tylko na mnie delikatnie skacze i daje buziaka, a później biegnie do swojego legowiska i z wielkim kręceniem zadka przynosi co pierwsze złapie. :)
Ryniu - 30-11-2007, 14:00

Irefra, Kurde a ta moja cholera nic nie chce przynieść. Jak przynosi, to z własnej inicjatywy i do tego rzeczy których nie wolno mu brać ;)
Uczyłem go przynoszenia np papci, ale szybko mu się znudziło, a mnie tym bardziej ;)

Anieńka - 30-11-2007, 19:34

mama jak wraca z zakupów to daje mu jakąś siate i on grzecznie ją niesie do kuchni zajarany że pomaga :D Wszystko chleb, papier toaletowy, ostatnio karmę dla siebie, a jak ja wróciłam ze sklepu a mama wysłała mnie po proszek do pieczenia to też przyniósł w pysku :D
Tomi - 01-12-2007, 03:24

Anieńka , :-D widzę ,że z Twojego labusia grzeczny i uczynny chłopiec ,... siatki z zakupami dżwiga - proszę jaki domyślny :mrgreen: ... aaa wózek z zakupami w markecie też poprowadzi niekiedy? :-P
Anieńka - 01-12-2007, 08:53

uświadomię Cię że do takich miejsc psy mają wstęp wzbroniony, ale na pewno by chciał go pchac :D
Bora - 02-12-2007, 18:11

Bora wynosi ze mną makulaturę do kontenera. Bierze w ryjek rolkę po ręczniku papierowym lub karton i paraduje zadowolona aż do samego pojemnika.
W domu raczej kradnie :)
Ale jak sie ją poprosi to przyniesie swoją zabawkę. Rozróżnia co to "piłka" lub "Filipek" - tak ma na imię jej różowy hipopotam

curses - 16-12-2007, 18:28

Moj pies niestety tak entyzjastycznie nie przynosi wszystkiego.. raczej przynosi to co napotka na drodze.. np. jak sie go zawola to przyjdzie zawsze z CZYMKOLWIEK w pysko.. może być to lakier do paznokci, but, koc, ochocze macha ogonem i prosi zeb mu to rzucic :D
AnTrOpKa - 16-12-2007, 18:53

curses napisał/a:
prosi zeb mu to rzucic

A Hexa nawet nie chce oddać.. :(

Jola - 16-12-2007, 21:06

Tara ochoczo przynosi swój "aport" i wsadza mi go w dłoń, po czym hipnotyzującym wzrokiem wpatruje się w oczy, bo jak już wiecie jest nieco milcząca. Natomiast wszystko inne kradnie i kurcgalopkiem dumna z siebie wynosi łupy na swoje posłanie.
AnTrOpKa - 16-12-2007, 21:19

Jola napisał/a:
przynosi swój "aport" i wsadza mi go w dłoń

ja zazdrościć! Ja Hexę błagam "oddaj..dostaniesz ciasteczko" :mmm:

Jola - 16-12-2007, 21:24

Antropko - dla Tary nagrodą jest właśnie zabawa aportem ! z nagradzania już dawno zrezygnowałam, bo Ona może tak przynosić godzinami więc byłaby gruba jak hipopotam :D Jeśli nie rzucam jej od razu to chwilkę czeka i zaczyna "poprawiać" mi aport w dłoni i popychać go głębiej w dłoń.
AnTrOpKa - 16-12-2007, 21:35

Wow! Jestem pod wrażeniem! Hexa uwielbia biegać po aport i mi go przynosić, ale jak już przyniesie to kładzie mi na kolanach dalej trzymając w zębach i żeby rzucić jej ponownie muszę aport wyrwac z jej uściusku szczęk :<
Bora - 18-12-2007, 09:50

A próbowałaś sie wymienić?
Mieć dwa aporty... jeden rzucasz, psiaca przynosi, a drugi masz już w ręce. Mówisz "puść" i od razu rzucasz drugi aport. Jak tak robię. Na dworze sie sprawdza. Mam dwa kije. Miałysmy problem z przynoszeniem go pod nogi, Bora biegła po niego, wracała, ale kładła się obok i gryzła. Odkąd mam dwa kije, przybiega, wciska jeden do ręki i zaraz czeka na rzut następnego.

AnTrOpKa - 18-12-2007, 11:13

Jak mam dwa to gdy przynosi tego pierwszego i widzi że mam następny w ręku to wypuszcza tego pierwszego kilka metrów ode mnie, bo czeka żebym jej następny rzuciła :< Ale jak rzucam i mam ciastko to przyniesie i czasem odda :D
misiek5000 - 19-12-2007, 16:59

Moja tinka przyniesie prawie wszystko,tylko jak sie powie"aport"to siada i robi maslane oczka,a moze wiecie jak nauczyc psa komedy aport bo aportowanie idzie jej fenomenalni.dacie jakies rady
cranbi - 19-12-2007, 23:25

Raczej fatalnie. ;)
Pies chyba musi sam zachcieć aportować. Labki mają to we krwi, więc Maluch sam z siebie powinien skojarzyć, że to super zabawa. U nas właśnie tak było. Częste zabawy z piłeczkami, patykami też oczywiście pomogły.

dewuska - 24-01-2008, 18:03

Gringo przynosi wskazany przedmiot, choć trochę czasu zajęło mu pojęcie, że komenda przynieś nie dotyczy tego konkretnego przedmiotu, na którym się uczyliśmy... najważniejsze, że w końcu załapał :D
AnTrOpKa - 24-01-2008, 20:11

Hexa potrafi pojęcie "zanieś Rafałowi" i "zanieś Karolinie" :P Daje jej jakąś zabawkę i na komendę zanosi... raz Rafał jej kazał zanieść mi butelkę z piciem i przyniosła :) :haha:
Jola - 24-01-2008, 20:42

Tara na "przynieś" przywlecze po kolei wszystkie swoje zabawki - natomiast nie rozumie że chodzi o jakiś konkretny przedmiot. Tego jeszcze nie przewalczyliśmy.
Ryniu - 24-01-2008, 22:33

Ja wczoraj tak od niechcenia dałem zabawkę Enzo i powiedziałem całkowicie bez przekonania (bo nigdy tego nie chciał robić) zanieś pani, i on pobiegł i zaniósł, no i zaczęła się wspaniała zabawa w noszenie wszystkiego co było pod ręką w jedną i drugą stronę :)
Moni@ - 30-01-2008, 20:48

Natka, jestem w szoku !!! :ops: Parówkę przynosi nie no szok. Muszę ochłonąć :-P
Ola - 30-01-2008, 20:54

Natka, paróweczkę ???????? no, no to sobie Pan go wychował ;-) )
A ciekawe jak by było z np. schabowym :D

bkrawczy - 30-01-2008, 21:06

Kurcze, musze zrobic swojemu test i rzucic zamaist aportu parowke ;P
AnTrOpKa - 31-01-2008, 00:30

Natka, jestem pod wrażeniem... toż to jakaś męska konspiracja! Natka.. lepiej bądź ostrożna :-P
Moni@ - 31-01-2008, 06:54

bkrawczy napisał/a:
Kurcze, musze zrobic swojemu test i rzucic zamaist aportu parowke ;P


Powodzenia !!! :D

Z Kolą to nie ma co próbować cokolwiek mi spadnie nawet niejadalnego Kola porywa, biegnie na swoje miejsce i połyka niczym wąż ofiarę tylko w przyspieszonym tempie :(

Ryniu - 31-01-2008, 18:00

Natka napisał/a:
Labi potrafi zanieść swojemu kochanemu Pańciowi …parówkę ( w nienaruszonym stanie)…umiejętność ta działa jednak tylko w jedną stronę… Paniusi już całej paróweczki nie przyniesie. I co Wy na to?

Labi męski szowinista :)

Jola - 01-02-2008, 21:52

To na pewno męski spisek!! Spróbuje zawiązać 'związek jajników" z Tarą - może wypracujemy sobie mocniejszą pozycję........... :haha:
Chudy - 05-03-2011, 16:36

Witam. Jestem nowym forumowiczem i szczęśliwym posiadaczem Labradora.
Jest to 5-cio miesięczna suczka, bardzo wesoła, radosna i ruchliwa. Czytając Wasze posty na forum mam mały problem i dzisiejszy wyjazd do mojej koleżanki która ma od dwudziestu paru lat Labki załamał mnie całkowicie.
Otóż moja mała nie ma ochoty przynosić aportu :confused:
Ignoruje rzucane aporty. Jeśli już pobiegnie i go weźmie w kufę to zaraz go puszcza i nie chce wcale przynieść. Koleżanka trochę mnie zasmuciła bo powiedziała, że nie widziała Labradora który nie ma radości z oddania przedmiotu i aportowania. Jest to dla mnie zmartwieniem tym bardziej, że Czoka ma w przyszłości być psem myśliwskim. Polowałem z labradorami koleżanki i innych kolegów i świetnie aportowały.
Co robić żeby zaczęła aportować? POMOCY!!!! :cring:

nata - 05-03-2011, 17:09

Chudy, nie martw sie, twoja labka nie jest jedyna :-P Moja też raczej nie przynosi aportu, choć tutaj jest mój błąd,bo nigdy jej tego nie uczyłam :bad:
Wiosną bierzemy się do roboty

AnIeLa - 05-03-2011, 17:13

Chudy, poczytaj tutaj :

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=87

:)

Grapy - 05-03-2011, 22:26

Chudy, współczuję koleżanki,która mając obycie z rasą daje taką ocenę psa zamiast opisać Ci jak masz to osiągnąć. Każdemu trzeba pokazać,że aprot jest fajny nakręcić psa na daną zabawkęi dalej to już z górki :)
Chudy - 05-03-2011, 23:57

Sory ale muszę obronić dobre imię koleżanki bo może zbyt nie dokładnie opisałem całą sytuację. Oczywiście pokazała mi i wyjasniła na czym to polega i gdzie tkwi błąd. Prawdopodobnie to objaw spowodowany przez zabawę w domu z dziećmi, które rzucały jej zabawki lub piłeczki a następnie zabierały jej jak trzymała w kufie. Sądze, że sunia myślili, że znowu ktoś chce jej zabrać coś co ona wzięła i ucieka z aportem jak go już podejmnie.
Wieczorem jak dzieci poszły spać rzuciłem jej 3 x piłeczke tenisową i przyniosła. Moja radosc była wielka :haha: a sunia został obficie wypieszczona i nagrodzona smaczkiem
Jak pisze Irefra "trening czyni mistrza" więc bedziemy ćwiczyć.[/b]

aganica - 06-03-2011, 07:21

[quote]Jak pisze Irefra "trening czyni mistrza" więc bedziemy ćwiczyć.[/b]Brawo.
Ja wczoraj się uśmiałam z mojego Loviaczka.
Ćwiczyliśmy z Fioną a Lovi się przyglądał. Wiadomo...przyniesiony aport/w danej chwili była to szmatka/ aport oddany-nagroda.
Po jakimś czasie Lovelas podbiegł do szmatki, chwycił w zęby, potem rzucił w tym samym miejscu w którym stał i przyleciał po nagrodę.
Faceci są nieobliczalni :D

izatemka - 06-03-2011, 09:33

aganica napisał/a:
Faceci są nieobliczalni

:D
Faceci sa interesowni i męczyć się nie lubią :-P
Bandzior robi to samo :haha:

Grapy - 06-03-2011, 09:44

Chudy, a widzisz, czyli nie jest tak źle jak to pisałeś :D
aganica, Grapek dosyć,że biegnie z połowy dystansu to później jeszcze udaje ,że nie widzi aportu a pod koniec Jak Holka przynos,i to podbiega do niej, pomaga nieść i czeka na smaka - leserstwo do Ntej ]:) ]:)

Chudy - 06-03-2011, 16:37

Dzisiaj byłem z Czoką w lesie i rzuciłem jej moją rekawiczkę. Bez wachania pobiegła, wzieła w kufe i przybiegła do mnie. Oddając widziałem, że czeka żeby jej jeszcze raz rzucić. Powtórzyliśmy ćwiczenie 4x, które było zakończone wielką pieszczotą, pochwałą słowną, smaczkiem i poszliśmy na dalszy spacer. :haha:
Chyba damy radę się nauczyć.

Grapy - 06-03-2011, 16:44

Chudy, super :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group