forum.labradory.org

Znalazły dom - Uratowane z Rewala szczeniaki mają już domki:)

Ewelina - 15-10-2010, 09:06
Temat postu: Uratowane z Rewala szczeniaki mają już domki:)
8 szczeniąt bez szczepień szuka domku.Maluchy przebywają w kojcu gdzie nawet nie ma budy.Było ich 12 niestety zostało tylko 8.Rodzice są biszkoptowymi labradorami w typie.Szczenięta tak samo.
Właściciel chcę je oddać, bo nie stać go na ich utrzymanie.Uważa że jak oddaje szczenięta za darmo to nie musi ich szczepić
Maluchy i ich mama przebywają w Rewalu woj.Zachodniopomorskie szybko szukają domków.Noce są już bardzo zimne.

anna3678 - 15-10-2010, 09:26

:( o boziu, jakie sliczne i juz od malenkosci musza marznac :cring: a co z ich mama? zostaje u tych ludzi?
Ewelina - 15-10-2010, 09:33

anna3678, z tego co wiem to nie jest do oddania:( :cring:
anna3678 - 15-10-2010, 09:39

Boze, zeby jej tylko nie rozmnazali dalej, szkoda jej i maluchow :cring: :cring:
mibec - 15-10-2010, 10:04

Straszne..... czy nadejdzie czas, ze dojdzie do ludzi, ze takie rozmnazanie to krzywdzenie zwierzat? A co z sunia - czy ona tak mieszka, zostanie bez budy na zime?
Ewelina - 15-10-2010, 10:18

mibec, Ja nie wiem nie kontaktuję się bezpośrednio z właścicielem.Nawet nie mam numeru do niego.Wiem gdzie się szczenięta znajdują i że są do oddania.Znajoma ma kontakt z dziewczyną która chodzi do szczeniąt poproszę, żeby dowiedziała się co się stanie z sunią.
ania i adaś - 15-10-2010, 10:55

moze jakies koce na poczatek???
karolina - 15-10-2010, 11:17

widomo dokladnie gdzie w rewalu? ja moze jutro bede jachac nad morze to moglabym cos im zawiezc.
AnTrOpKa - 15-10-2010, 11:43

Zalamka ;( Nie moge na to patrzec!!!
Ewelina - 15-10-2010, 12:22

karolina, Bardzo dziękuję za chęci, ale właściciel nie zgadza się, aby ktoś przyjeżdżał :( no chyba po to, żeby zabrać tylko szczeniaka :cring:
Ewelina - 15-10-2010, 15:34

Są już 4 osoby chętne na adopcję.3 są z Warszawy a jedna z Wrocławia :)
mibec - 15-10-2010, 15:41

Ewelina, to dobre wiesci, mam nadzieje, ze pozostale szceniaczki tez znajda dom i ze sunka bedzie miala zapewnione schronienie na zime, bo na dom to bym nie liczyla :(
anna3678 - 15-10-2010, 15:55

Super ze maluszki znajduja tak szybko domki, martwie sie jednak o sunie....
Ewelina - 15-10-2010, 16:01

anna3678 napisał/a:
martwie sie jednak o sunie...

Ja też się martwię.Popytam o nią jak tylko zdobędę numer :shy:

jkasia - 15-10-2010, 18:45

:cring: Biedna sunia. pan na pewno jej nie wysterylizuje bo nawet budy jej nie może zapewnić.Swoją droga to ciekawe jak zaszła w ciąże skoro jest w klatce?I czy to sie nie powtorzy?
AnTrOpKa - 15-10-2010, 20:22

W niedziele moge przewieźć pieski na trasie rewal->szczecin.
Ewelina - 16-10-2010, 12:25

Karolina przywiezie dzisiaj 3 maluszki.Szukamy kogoś kto pomoże nam przewieźć maluszki na trasie Kołobrzeg-Warszawa.
Ewelina - 16-10-2010, 14:45

Właściciel zgodził się oddać mamusię będzie potrzebny dla niej Dt. Moja cudowna znajoma dała ze swoich na szczepienia maluszków.O 15 je zaszczepimy i odrobaczymy.Jeden z maluchów ma duży brzuchol.
nata - 16-10-2010, 15:27

Ewelina napisał/a:
Moja cudowna znajoma dała ze swoich na szczepienia maluszków.O 15 je zaszczepimy i odrobaczymy.

:victory: jesteście wielkie :)

Ewelina napisał/a:
Jeden z maluchów ma duży brzuchol.

Oby to nie bylo nic poważnego :( . Może to tylko przejedzenie albo robaki? :confused:

Ewelina - 16-10-2010, 17:04

Jestem już maluszki, zaszczepione, odrobaczone, zakropione na pchły i kleszcze.W śród maluchów była jedna sunia :) Maluszki są bardzo kontaktowe, tulą się do człowieka.Są po prostu słodkie.Kochani pytajcie znajomych może ktoś chcę labradorka.Tam w kojcu razem z mamą została jeszcze 5 :( Jak maluchy będą już bezpieczne to zabierzemy mamusię :)
Joanna K. - 16-10-2010, 17:28

Ewelina napisał/a:
Tam w kojcu razem z mamą została jeszcze 5 :( Jak maluchy będą już bezpieczne to zabierzemy mamusię :)

Oby jak najszybciej

anna3678 - 16-10-2010, 20:47

Super dziewczyny ;* ;* ;* ;* ;* ;* ;* ;* ;*
ewusia81 - 16-10-2010, 21:33

ile zostało jeszcze tych maluszków do wydania?? I co wiadomo na temat matki?? Spytam u mnie w schronisku czy sie nie da im znaleźć domku, bo szczeniaki mają wzięcie...
Poza tym mogłabym wtedy zrobić jakieś ogłoszenie...

Ryniu - 16-10-2010, 21:54

Ewelina, brawo!
mibec - 16-10-2010, 21:59

Bardzo dobre wiadomości, cieszę się że i sunia ma szansę na lepsze zycie :)
AnIeLa - 16-10-2010, 22:10

Kopiuję z info:

antropka napisał/a:
Ok, wlasnie niedawno dotarlysmy do Milenki i zabieram się za relację. Od razu ostrzegam, ze relacja bedzie długa, bo ja już tak mam, że wszystko musze dokładnie przedstawić :)

Tak więc dziś rano, wybierałam się na spotkanko labowe do kołobrzegu i zadzwoniła Milenka, ze mam misję - muszę zajechać do Rewala (to zaledwie 24km ode mnie z Kamienia) i zabrać od faceta 3 szczeniaki. Oblał mnie zimny pot... bo jak ja wybiore 3 bidy spośród 8 ?! Jedne mam zabrać a drugie zostawić? :( Jednak dobił mnie bardziej telefon do właściciela i rozmowa z nim... Niemiły, odpowiadający półsłówkami człowiek. Już bałam sie, że powie, ze mam nie przyjezdzac, ale na szczescie podał adres. Przyjechałam na miejsce. Od razu w głowie ułożyłam sobie plan, że nie będę go atakować, ani wjeżdzać na niego, bo jeszcze mnie wygoni.. że będę udawała wyluzowaną i pytania bedę zadawać dyskretnie :P No i udało się ! Dzięki temu dowiedziałam sie o wiek suni, jak długo przebywa w kojcu, czym karmione sa szczeniaki i nawet porobiłam im zdjęcia! Musialam udawac, ale się opłacało! I co najwazniejsze, oklamalam go ze szukam na Hexy towarzyszki i ze moge nawet jego suke wziać bo wolałąbym odchowaną niż szczeniaka.... i zgodził się! :jupi: dlatego koniecznie trzeba znaleźć jej DT (mam nadzieje ze u Ciebie Joasiu :* ) . Generalnie byłam tam z 20 minut, udało mi sie go rozkręcić i dzięki temu troche sie dowiedziałam, bo gdybym zadawała bezpośrednio pytania właściciel na bank by sie zbulwersował i kazał mi jechać.
OK, a teraz haczyk - gość powiedział, że odda sukę, ale zostawi sobie jednego samca szczeniaka... Ale mam juz plan, jak go odwieść od tej myśli, mam nadzieje, że się uda. Powiedział mi na koniec, że byłby zadowolony jakbym zajęła się za niego sprawą szukania domów i pomogła mu pozbyć się tego problemu. Właściciel jest nieufny i wszedzie widzi podstęp, dlatego ciesze sie, ze udalo mi sie go przekonac do mojej osoby.
Bądźmy wszyscy dobrej myśli!
Aha, jutro jadę trasą REWAL-SZCZECIN. Pamiętajcie!




Zdjęcia naszej trójeczki: Gizmo, Ginger, Gamis :)
Gizmuś








Gingerunia





Gamisek


mibec - 16-10-2010, 22:23

Jakie mają słodkie pycholki. Antropka jesteś wielka :)
nika - 16-10-2010, 22:36

Gizmo powala swoim spojrzeniem i urodą...

gdybym miała możliwość posiadania 3 psów wzięłabym bez zastanowienia
niestety - zdrowy rozsądek hamuje ten pomysł :bad:

anna3678 - 16-10-2010, 22:59

No piekne robaczki ;* Zyczymy duzo zdrowka i milosci w nowych domkach i naturalnie sledzimy dalsze losy roszenstwa. Dziewczyny- ;* ;* ;*
nika - 16-10-2010, 23:10

jak na razie wszystkie malenstwa TEORETYCZNIE maja już swoje domy
mibec - 16-10-2010, 23:15

nika napisał/a:
jak na razie wszystkie malenstwa TEORETYCZNIE maja już swoje domy
oby - mocno trzymamy kciuki!!! I za domek dla suni !
AnTrOpKa - 16-10-2010, 23:28

AnIeLa, dziekuje ze skopiowalas moja wypowiedz. :* wlasnie mialam pisać co i jak. Naprawde bylam bardzo zestresowana i najgorsze bylo udawanie przed facetem innej osoby. NIe mogłam go ganić za jego czyny bo by mnie za płot wywalił. Ale udało sie :) Powiedzial zebym wszystkie zabrałą łącznie z mamusią ! :) Uff :) Tylko jednego chce sobie zostawic szczeniaka samca, ale postaram sie wybic mu to z glowy :)
Ewelina - 16-10-2010, 23:48

Maluszki są kochane :)
ewusia81 - 17-10-2010, 08:43

cieszę się że wszystkie będą miały domy :) i lepiej żeby jednak nie zostawiał sobie żadnego pieska więc trzymam kciuki żeby udało Ci się go przekonać bo kurczę Labek w kojcu :bad: nie wieadomo co go będzie czekało za życie jak z nim zostanie... Trzymam kciuki
kedziorro - 17-10-2010, 09:03

Cześć kochani. Jestem pierwszy raz na tym forum, powiedzcie czy wszystkie maluchy znalazły już dom?
Z przyjemnością przygarnęlibyśmy jednego szczeniaczka (piesek czy sunia - nie ma znaczenia).
Sami niedawno się przeprowadziliśmy do nowego dużego domu. Piesek miałby możliwość zabawy w domu i na wielkim ogrodzie.
Dajcie znać proszę na priv - bardzo nam zależy możemy dojechać wszędzie w Polsce.
Łukasz i Olga.

jkasia - 17-10-2010, 13:27

kedziorro, wspaniale by było :)
Joanna K. - 17-10-2010, 13:31

kedziorro, super :haha:

[ Dodano: Nie 17 Paź, 2010 ]
Milena z Karoliną właśnie są w Rewalu na przekazaniu szczeniąt i matki :haha:
Powodzenia :)

inkapek - 17-10-2010, 17:12

Super i trzymam kciuki :)
AnTrOpKa - 17-10-2010, 18:15

UDAŁO SIĘ ZABRAĆ WSZYSTKIE SZCZENIAKI I SUNIE !!! :D Jupi! :)

Pozniej napisze wiecej, bo narazie jest kogel mogel :P

Czekamy w KOlobrzegu na Joasie bo przyjezdza po matkę szczeniąt.

nata - 17-10-2010, 18:16

AnTrOpKa, Brawo!
Super że udało się uratować nawet mamuśkę :)

anna3678 - 17-10-2010, 19:17

Strasznie sie ciesze !!!! ;* ;* ;*
mibec - 17-10-2010, 19:21

Supeer!!!
AnTrOpKa - 17-10-2010, 20:02

Właśnie jestem z małą w Kamieniu :) Zaraz ruszamy na szczecin! :) ;D
Tosia - 17-10-2010, 20:15

świetne wieści! :) AnTrOpKa, jesteś genialna ;*
inkapek - 17-10-2010, 20:55

Jesteście wielkie dziewczyny ;*
Ewelina - 17-10-2010, 21:22

No wspaniale, ze jest chętny domek.Wysłałam już Pw aktualnie zostało 4 chłopców w tym jeden jest zaklepany dla kedziorro jak się nie rozmyśli a drugiego zabierze znajomy moich rodziców. Więc zostanie dwóch chłopców i dziewczynka w Szczecinie.No i mamusia maluszków szuka domu.Sunia jest urocza :)
Joanna K. - 17-10-2010, 22:45

Ewelina napisał/a:
Sunia jest urocza :)


Ewelina - 17-10-2010, 22:46

Cudowna jest.Joasiu ogromnie ci dziękujemy za opiekę nad Lunką ;*
mibec - 17-10-2010, 22:49

Faktycznie urocza sunieczka :)
AnTrOpKa - 17-10-2010, 23:12

Relacja Milenki :

milka556 napisał/a:
Zacznijmy od początku.

Pojechałyśmy z Antropką do schroniska zająć się naszymi trzema kluskami. Kupki ładne, bez robaków, psiaki wesoło machały ogonkami - wkońcu po raz pierwszy nie kapało im na głowe i było im ciepło. Pierwszym szczęsciarzem który znalazł domek jest Gizmo (wypieczony a la Chopper ;) ). Trafił do małżeństwa z dwójką dzieci. Dzwoniłam po paru godzinach i wszystko ok, Gizmo został przemianowany na Samiego i super bawi się z dzieciakami :tak:
Wiedziałam wcześniej, że drugi samczyk też ma zarezerwowany dom u koleżanki kierownika schroniska. Pare godzin po swoim bracie trafił do ciepłego mieszkanka. Została suczka Ginger, nie chciałyśmy aby została sama, więc Karolina zadecydowała, że zabierze ja do siebie do Szczecina.
I tym sposobem zwolniło, się miejsce w schronisku na kolejne psiaki. Kierownik wyraził zgodę aby ulokować kolejne 3 szczenięta.
Więc z miejsca pojechałyśmy do Rewala, z 5 szczeniaków zostały 4 bo jednego już wydał właściciel. Nie chciał nam jednak oddać wszystkich szczeniąt, tylko dwa. Jednego chciał zostawić dla siebie,a drugiego miał oddać komu innemu. Matki chciał sie pozbyć z miejsca. Tak więc dwa szczeniaki zostałe by same w kojcu...
Zaczełyśmy kręcić i mącić aby tylko facet oddał nam wszystkie psy. Jeszcze w ostaniej chwili kiedy reszta była już zapakowana do naszego auta zastanawiał się nad tym. Po długich namowach i robienia koglu moglu udało się :jupi: Szybko zabrałyśmy klusie i ruszyłyśmy do Kołobrzegu.
Luna (matka) strasznie wariowała w samochodzie, była niespokojna, nie chciała wejść początkowo do auta, w czasie podróży próbowała się dostać do przodu. 3 szczeniaki siedziały pod nogami w kartonie, jeden na kolanach. Później towarzystwo się w miarę uspokoiło.
W tym czasie Hexa, Zefir i mała Ginger urzędowali w domu- w niespodziance pare małych kup i siusków, oraz mały bałagan ;)
Odrazu podjechałyśmy do schroniska ulokować kluski. Lune zabrałam do siebie, Joasia właśnie ją ode mnie odebrała.
Luna jest przekochana !! Kiedy właściciel wypuścił ją z kojca, dostała takiej dawki energii - zaczeła biegać, skakać, cieszyła się bardzo. W domu spokojna, zdrzemneła się :) Pobawiła się z Zefirkiem, jest bardzo przyjazna. Bylam z nia pare godzin, a chodziła ze mna krok w krok po mieszkaniu. Niestety nie jest nauczona czystości i zaznaczyła dywan ;)
Wchodzenie na kanapy, fotele i niuchanie talerzy na stole nie jest jej obce ;)
Jutro Ewelina zabiera szczeniory na szczepienia.

Podsumując:

Ginger suczka jest na DT u Karolci, 4 pieski czekają na domki bezpiecznie w schronisku, Luncia na DT u Asi.



Dokłądnie tak było :)

Ja już jestem w Szczecinie, niuńka zrobiła siusiu, kupala, podokazywała trochę i się położyła :) Jest cudowna :* Trzeba jej znaleźć dobry domek :)
Poza tym jestem tak zmęczona tym dniem. Ale akcja zakończona powodzeniem ;] A to najwazniejsze! :) No dziewczyny - tworzymy swietny zachodniopomorski team :*

Ewelina - 17-10-2010, 23:17

AnTrOpKa, Jesteś wspaniała ;*
Ryniu - 17-10-2010, 23:44

AnTrOpKa, brawo!
Joanna K. - 17-10-2010, 23:46

AnTrOpKa napisał/a:
Trzeba jej znaleźć dobry domek :)

Całej reszcie :-P

AnTrOpKa - 17-10-2010, 23:49

Joanna K. napisał/a:

Całej reszcie :-P

No tak :P wszystkim ! :)

iness8@o2.pl - 18-10-2010, 06:43

Świetna wiadomość :haha:
inkapek - 18-10-2010, 10:02

Jupi ;* ;* ;*
karolina - 18-10-2010, 11:23

super! ;* :) :) :)
jkasia - 18-10-2010, 12:02

To wspaniale! Dziewczyny jesteście wielkie!!! ;*
AnTrOpKa - 18-10-2010, 12:19

Najpierw zdjęcia z pobytu u CUDOWNEGO właściciela .....












Pozdróż po lepsze zycie ..


Na szczepieniu :)










W schronisku :) W końcu w ciepłym miejscu :)




Ewelina - 18-10-2010, 12:37

Reszta maluszków została zaszczepione.Jak dobrze pójdzie jeden pojedzie dziś do domu:)
AnIeLa - 18-10-2010, 12:37

AnTrOpKa, trochę przesadziłaś z ilością zdjęć :-P strasznie długo się ładują.

Psiaki cudne. dobrze, że właściciel to porządny człowiek i je oddał :)

mibec - 18-10-2010, 12:38

Piekne brudaski, cudownie, ze udalo sie wszystkie pieski zabrac :)
karolina - 18-10-2010, 12:43

kolega jest zainteresowany ktoryms z maluchów - rozumiem ze zostalo 2 chlopakow i jedna dziewczynka no i mamusia ?
Ewelina - 18-10-2010, 12:45

karolina, Tak sunia znajduję się w Szczecinie Karolina może zrobić wizytę :) Chyba, ze chcą pieska to wtedy do Kołobrzegu trzeba przyjechać :)
Joanna K. - 18-10-2010, 16:21

karolina napisał/a:
rozumiem ze zostalo 2 chlopakow i jedna dziewczynka no i mamusia ?

Mamusia jest u Mnie w Goleniowie na DT



Ewelina - 18-10-2010, 17:04

Dzisiaj poszedł jeden szczeniaczek do domku.Jutro z rana idzie drugi.W środę będziemy wiedzieć czy jeden jedzie do Berlina.Zostają dwa pieski i sunia :)
ewusia81 - 18-10-2010, 17:15

przecudowne są te maluszki :) wierze ze wszystkie wraz z mamusia znajda kochajace domki ;* miziole dla slodziakow
Tosia - 18-10-2010, 18:44

mają coś w tych pięknych ślepkach :) oby szybko, wszystkie znalazły kochające, ciepłe domy!
kaha - 18-10-2010, 19:13

bardzo sie ciesze ze są tacy wspaniali ludzie z wielkimi sercami jak WY... mam nadzieje ze szczeniaki trafia do dobrych domków :)
Madziuja - 18-10-2010, 22:53

Wspaniała akcja:)))) Tylko mam nadzieję,że tego psiaka ,którego wydał właściciel tak naprawde nie zostawił dla siebie.Oby nie. Jeszcze raz pełen szacunek dziewczyny:)
AnTrOpKa - 19-10-2010, 00:03

Madziuja napisał/a:
ylko mam nadzieję,że tego psiaka ,którego wydał właściciel tak naprawde nie zostawił dla siebie.

Wydał go nam! Przekonywałyśmy go z 20 minut, ale go oddał! :) Na 100% wzięłyśmy wszystkie :) Jeszcze na samym koncu, jak juz wszystkie były w aucie to zaczał się wahać, ale udało się :)

Tosia napisał/a:
mają coś w tych pięknych ślepkach

Oj mają... Ta niunia co jest u mnie, jest tak czarująca, tak kochana, ze bedę wyć jak bóbr gdy będę ją oddawać :(

kedziorro - 19-10-2010, 07:03

Ewelina napisał/a:
Dzisiaj poszedł jeden szczeniaczek do domku.Jutro z rana idzie drugi.W środę będziemy wiedzieć czy jeden jedzie do Berlina.Zostają dwa pieski i sunia :)


Ewelino,
Oczywiście nadal jesteśmy chętni na pieska:)
Mogę zabrać inne szczeniaki do Warszawy - jeśli macie chętnych.
proszę o kontakt ............- nie wiem czy na pw doszło.

Kiki - 19-10-2010, 10:58

Dziewczyny - GRATULUJĘ! Szczeniaczki cudne. Przepiękne. Gdybym tylko miala dom, a nie mieszkanie.....
Ewelina - 19-10-2010, 11:04

kedziorro, Tak wszystko doszło.Pieski zarezerwowane :)
Wczoraj poszedł do domu piesek dzisiaj dostałam tel. że to sunia :D Nie wiem jak do tego doszło :) Ale nowi właściciele są zakochani w suni :)
Teraz nasza dwójka bąbelków które są u mnie w domu.Mąż mnie zabiję, ale co tak :shy:

mibec - 19-10-2010, 11:08

Ewelina napisał/a:
Mąż mnie zabiję, ale co tak
tak zle nie bedzie, twarda babka z Ciebie ;)
Ewelina - 19-10-2010, 12:06









ania i adaś - 19-10-2010, 12:31

szkoda ze tak daleeeeeeeeeeeko do tego Kołobrzegu :(
Ewelina - 19-10-2010, 12:35

ania i adaś, ;* no kawałek jest.
ania i adaś - 19-10-2010, 12:38

pięęęęęęęęęęęęęęęęęęękne...
Ewelina - 19-10-2010, 12:42

i takie przytulaśne :)
AnTrOpKa - 19-10-2010, 14:48

O 19:30 jade na wizytę przedadopcyjną :) 3majcie kciuki! :)
Ewelina - 19-10-2010, 14:50

Karolinka bardzo ci dziękuję. ;*
AnIeLa - 19-10-2010, 15:08

Trzymamy kciuki:) Ewelinka Yokusia przy nich jak mama wygląda :)
Ewelina - 19-10-2010, 15:11

AnIeLa, Tak już jest lepiej nawet bawi się z nimi ładnie i szczeka na maluchy jak się kłócą ;D
Joanna K. - 19-10-2010, 15:46

AnTrOpKa napisał/a:
O 19:30 jade na wizytę przedadopcyjną :) 3majcie kciuki! :)

Trzymamy :haha:

mibec - 19-10-2010, 17:04

AnTrOpKa napisał/a:
O 19:30 jade na wizytę przedadopcyjną :) 3majcie kciuki! :)
juz trzymamy, a o 19.30 mocniej zacisniemy ;)
inkapek - 19-10-2010, 18:58

Oczywiście trzymamy ;*
anna3678 - 19-10-2010, 19:00

Antropka my tez trzymamy!

Ewelina, Antropka zazdroszcze Wam tych slicznot w domu :)

nata - 19-10-2010, 19:13

Trzymamy! ;*
anna3678 - 19-10-2010, 21:34

Antropka i jak tam po wizycie?
AnTrOpKa - 19-10-2010, 22:25

...


Ginger będzie miała nowy domek!!! :haha: Wizyta przebiegła bardzo pomyślnie ;) Rodzinka z dwójką dzieci, 7 letnia dziewczynka bardzo delikatna dla psiaka i wrażliwa i 3letni rozbrykany chłopiec :) Cały czas ganiali po domku ;D Byłam tam 2 godziny, mam nadzieję, że wszystko powiedziałam, bo nadawałąm jak katarynka :P
Ajjjj! Wszystko sie dobrze ułożyło! Uff :) :) Zawożę im Gingerkę pojutrze :)

mibec - 19-10-2010, 23:00

AnTrOpKa, to super :)
anna3678 - 19-10-2010, 23:12

Juuuppiiii !!!
AnTrOpKa - 19-10-2010, 23:35

mibec, anna3678, fajnie fajnie, ale juz widze, jak będę płakać jak będę ją oddawać :cring:
Ewelina - 20-10-2010, 07:51

AnTrOpKa, Musimy się w chusteczki zaopatrzeć.Dużo chusteczek :shy:
Maryhna - 20-10-2010, 08:22

Czyli już wszystkie maluchy mają swoje domy? Bo sie pogubiłam czytając temat... pytam z ciekawości bo sama mam dwa psiaki i niestety nie dam rady przygarnąć kolejnego, ale martwie sie o maluchy!
Ewelina - 20-10-2010, 10:38

Maryhna, Tak wszystkie mają domy.Temat zostanie zmieniony jak wszystkie będą już u nowych właścicieli.
mibec - 20-10-2010, 11:01

AnTrOpKa napisał/a:
mibec, anna3678, fajnie fajnie, ale juz widze, jak będę płakać jak będę ją oddawać :cring:
wierze, ale mozesz byc z siebie dumna :)
Ewelina - 20-10-2010, 11:14




mibec - 20-10-2010, 11:16

Ewelina, te Twoje tymczasiki tez przepiekne :)
Ewelina - 20-10-2010, 11:49















AnTrOpKa - 20-10-2010, 14:12

Hmm.. dziwnie, ale bardzo podobne do mojej tymczasowiczki :P :P
Ewelina - 20-10-2010, 14:14

AnTrOpKa, :D :D dostała maila?
AnTrOpKa - 20-10-2010, 14:24

Ewelina napisał/a:
dostała maila?

Yes :)
Ale psicy jeszcze nie zawożę ;P

Ewelina - 20-10-2010, 14:26

AnTrOpKa, hahah no podziel się no :-P ;*
AnTrOpKa - 20-10-2010, 14:39

Ewelina, ciężko mi ;( To moja pierwsza tymczasowiczka...

Kto by pomyslal, ze takie kojcowe psiaki będą tak otwarte, niewycofane i mądre :*
Ginger w ogole już przychodzi na zawołanie (reaguje na swoje imie), na FE (od razu zostawia np kabel ktory gryzla), umie siad i przynosi piłkę :) Aha, załatwia się na matach :) JEST GENIALNA ! :*

Maryhna - 20-10-2010, 15:07

No to się cieszę ze wszystkie psiaki maja domek :) są niwiarygodne ! Uklony dla Was za szybka reakcje :)
ewusia81 - 20-10-2010, 15:49

swoją drogą to odbiegając troche od tematu to zdjęcia są po prostu rewelacyjne!! Psiaki to swoją drogą ale samo wykonanie zdjęć jest mistrzowskie :) aż sobie parę zachowałam..
Brawo :)

ania i adaś - 20-10-2010, 18:16

bravooooooooooo ;* :D
Ewelina - 20-10-2010, 18:21

Maluszki już mają domki a mamusia dalej szuka.Ciocia Monia zrobiła allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=1284219894 ;*
anna3678 - 20-10-2010, 19:14

Ewelina napisał/a:
Maluszki już mają domki
sa takie przecudne ze wiadomo bylo ze szybko znajda. Ewelina, Antropka-akcja pierwsza klasa ;*
Ewelina napisał/a:
mamusia dalej szuka
tez znajdzie taka slicznota wspanialy domek :)
Joanna K. - 20-10-2010, 21:11

Ewelina napisał/a:
Ciocia Monia zrobiła allegro
:heart:
A i dziewczyny zmieńcie temat bo maluszki i mama nie marzną już w kojcu ;D

AnTrOpKa - 20-10-2010, 23:49

Kurczę :( Właśmie wróciłam z Ginger od weterynarza, bo mała od 15 była bardzo markotna, smutna i cały czas spała, poza tym wymiotowała 2 razy i 2 razy próbowałą ale nic jej nie wyszło ;( Biedula, dostała 3 zastrzyki! 3majcie kciuki, zeby to nie było nic poważnego!
Ewelina - 21-10-2010, 07:04

AnTrOpKa, Kochana trzymam z całych sił ;* Jak dzisiaj strasznie się martwię?
anna3678 - 21-10-2010, 08:58

AnTrOpKa napisał/a:
3majcie kciuk
trzymymy mocno trzymamy! a jak dzisiaj malenka?
Ewelina - 21-10-2010, 09:44

Dostałam zdjęcie od Pani Agnieszki nowej właścicielki Diego :)

mibec - 21-10-2010, 09:50

AnTrOpKa, i jak Ginger dzisiaj?
Ewelina, fajniutkie zdjecie :)

Ewelina - 21-10-2010, 09:58

mibec, Z tego co wiem o 3 nad ranem było o wiele lepiej.
mibec - 21-10-2010, 09:59

Ewelina, dzieki za info :)
Tosia - 21-10-2010, 11:59

Ewelina napisał/a:
Z tego co wiem o 3 nad ranem było o wiele lepiej.

to super :) życzymy Ginger zdrówka :* a mama maluszków tego, aby szybko znalazła nowy dom!

AnTrOpKa - 21-10-2010, 12:16

Cytat:
AnTrOpKa, i jak Ginger dzisiaj?

ŻLE! Za sekunde wychodze i jade z nią do weta ;( Mała cały czas leży jak flak, wymiotowała w nocy i ma rozwolnienie. Przed chwilą robiła kupę to normalnie taka galaretka jej leci !! ;( Jedyny plus, to że pije wodę. 3majcie kciuki, jestem załamana ;(

mibec - 21-10-2010, 12:19

AnTrOpKa napisał/a:
3majcie kciuki, jestem załamana
trzymamy :(
Biedna malutka, mam nadzieje, ze to nie zadne chorobsko... :cring:

AniaCz. - 21-10-2010, 13:52

Biedna malutka. :( Trzymam kciuki.
inkapek - 21-10-2010, 14:03

Mam nadzieję że to nie par... nawet nie chcę myśleć. Trzymam mocno kciuki i zdawaj relację Karolina na bierząco :(
mibec - 21-10-2010, 14:34

inkapek napisał/a:
Mam nadzieję że to nie par... nawet nie chcę myśleć.
inkapek, no przestan.....
jkasia - 21-10-2010, 14:43

inkapek napisał/a:
Mam nadzieję że to nie par...

kurcze to samo mi przyszło na myśl.Oby nieee! Trzymamy kciuki za niunke!

Ewelina - 21-10-2010, 14:52

Karolina jest u weterynarza jeszcze.Malutka jest podłączona do kroplówki.Wykona badania na parwo.
AnTrOpKa - 21-10-2010, 16:30

Wróciłam. Niestety klinika w której byłam nie miała już testów na parwo, podobno w ogole jakiś zastój z nimi jest, bo nie ma w hurtowniach. Mała miała badaną krew, dostała kroplówke i 2 zastrzyki. Ma dużo leukocytów co wskazuje na zapalenie. Więc w naszym przypadku oznacza zapalenie jelit, skoro jest biegunka. Poza tym obejrzał ją i stwierdził, że ma infekcje gornych drog oddechowych.

Co moze byc przyczyną tego wszystkiego. Więc po pierwsze, nie powinna zostac zaszczepiona tego samego dnia, co została zabrana od pseudohodowcy. Dodatkowo całkowita zmiana klimatu (wczesniej na dworze 0-12stopni, teraz w domu 22). Stres (chociaż ani przez chwilę nie zauwazylam, zeby sie czymkolwiek stresowala,bo byla caly czas radosna), no i jeszcze zarobaczenie - mozliwe ze to co dostala w sobote nie zadzialalo/bylo tego za malo/zwróciła. Wet widział tą galaretowatą kupkę i kazał mi jutro rano zebrać i da do badania, by to wykluczyć.
Teraz Gingerka cały czas śpi. Tak jak ja przyniosłam z auta i połozyłam, tak cały czas leży ;( Jutro wizyta o 13.20

Ehh.. Biedna malutka! Ona jest taka kochana ;( i dzisiaj miała jechać do nowego domku ;( Jej przyszła Pani też sie martwi i cały czas dzwoni. :*

mibec - 21-10-2010, 16:40

AnTrOpKa napisał/a:
Ehh.. Biedna malutka! Ona jest taka kochana i dzisiaj miała jechać do nowego domku
trzymam kciuki, zeby byla zdrowa i zeby szybciutko mogla isc do nowego domku.
Ryniu - 21-10-2010, 17:11

AnTrOpKa, miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok, biedna Ginger
ewusia81 - 21-10-2010, 17:29

trzymamy kciuki za Ginger żeby wyzdrowiała i nabrała sił żeby jak najszybciej mogła trafić już do swojej nowej Pani ;*
AnTrOpKa - 21-10-2010, 17:44

Ryniu napisał/a:
miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok

Musi być okey, nie widze innej opcji ;( Przeciez to jeszcze psie dziecko :( Ehh

inkapek - 21-10-2010, 17:59

mibec napisał/a:
inkapek napisał/a:
Mam nadzieję że to nie par... nawet nie chcę myśleć.
inkapek, no przestan.....


Mam niestety przykre z tym związane doświadczenia... :( i jak słyszę takie objawy to od razu na myśl przychodzi mi to dziadostwo :cring:

Trzymam kciuki za malutką. ;*

orlosia - 21-10-2010, 18:38

Ginger musisz byc silna :*
inkapek - 21-10-2010, 20:17

A jak reszta szczeniąt?
nata - 21-10-2010, 20:30

Bidulka :cring: Wierzymy że wszystko dobrze się skończy i mała będzie mogła cieszyć się swoim nowym domkiem :(
AnTrOpKa - 21-10-2010, 21:06

inkapek napisał/a:
A jak reszta szczeniąt?

Z reszta szczeniat jak na razie wszystko ok. Ja wierze w to, ze to zwykla grypa zoładkowa..

Niuńka troszkę lepiej :) Trochę się ożywiła. Na razie zadnych wymiotów ani kupy. Dodaję relacje zdjęciową z chorą i jej rehabilitantkami ;) (zdjecia robione 20 minut temu) :)








anna3678 - 21-10-2010, 21:13

Malenka zdrowiej szybciutko, zdrowiej kochana nasza :heart: Trzymamy mocno kciukaczki za zdrowko ale przy takich opiekunkach napewno szybciutko wrocisz do zdrowka :)
AnTrOpKa - 21-10-2010, 22:01

Kurczę :confused: przechwaliłam :| Właśnie wstała i wymiotowała śliną i czystą wodą, którą piła z 2 godziny temu. Ehh ;(
nata - 21-10-2010, 23:10

AnTrOpKa, Będzie dobrze. Musi być! ;*
Przepraszam, że tak odbiegnę od tematu, ale zapomniałam zapytać (albo doczytać?) wcześniej - Jak tam Hexulątko toleruje małą? ;*

Tosia - 21-10-2010, 23:31

AnTrOpKa, wyjdzie z tego! będzie dobrze, na pewno! wymiziaj malutką ode mnie :* i niech szybko wraca do zdrówka
witch - 22-10-2010, 00:29

Wlasnie trafilam na temat-trzymam kciuki za Maluszka ;* ;* ;*
AnTrOpKa - 22-10-2010, 02:22

nata napisał/a:
Jak tam Hexulątko toleruje małą? ;*

W tym momencie, Hexa jest u mamy a mała ze mną . Ale ogolnie Hexa gdy miałą z nia kontakt to jej unikała, odsuwałą się tak jakby się bała jej zdeptać albo nie wiedziała co to jest :P

Mała 5h temu zwymiotowała, pozniej zrobila kupke (kropla czystej wody), teraz znowu zwymiotowała i znowu luźna kropla kupy. W iedzyczasie troche powariowała. Nie jest taka osowiała jak wczesniej, jednak nadal to nie ten psiak :( Czekam na poranek! Mam nadzieje, ze bedzie lepiej!

Maryhna - 22-10-2010, 07:32

Czekamy na dalsze wieści, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze : )
inkapek - 22-10-2010, 08:36

Nadal trzymam kciuki ;*
Ewelina - 22-10-2010, 09:12

Witam!
U nas szczeniaki są zdrowe zostały przebadane na parwo i na szczęście nie ma tego dziadostwa.

inkapek - 22-10-2010, 09:17

Ewelina, to bardzo dobre wieści.
jkasia - 22-10-2010, 11:14

AnTrOpKa, trzymamy kciuki za Ginger.Oby poczuła sie lepiej.
Ewelina - 22-10-2010, 11:20

Dzisiaj jeden maluszek pojedzie do domku a mi jest smutno, bo się w nich zakochałam :shy:
joanna - 22-10-2010, 11:20

O ile dobrze zrozumiałam to piesio dostał środek na odrobaczenie i szczepionkę jednocześnie ,to na pewno reakcja na taki zestaw,pozatym pieski moga odreagowac obrobaczanie wymiotami i biegunka ,bądzmy dobrej myśli,pozostałe pieski nie mają parwo więc Ginger tez nie powinna jej mieć to zakażna wredna choroba i gdyby tak było to reszta też by zachorowała,a są zdrowe,tak sobie to analizuje z nadzieją że malutka ma się już lepiej
Ewelina - 22-10-2010, 11:22

joanna, :) dokładnie :)
mibec - 22-10-2010, 11:26

Ewelina napisał/a:
Dzisiaj jeden maluszek pojedzie do domku a mi jest smutno, bo się w nich zakochałam :shy:
oj, taka trudna rola DT. Moim zdaniem jestes wspaniala :)
Ewelina - 22-10-2010, 11:33

mibec napisał/a:
Moim zdaniem jestes wspaniala

Dziękuję bardzo z chęcią bym sobie jednego zostawiła, ale nie mam warunków.Moje maluchy potrafią już siadać, dawać łapkę :) Jak cmoknę to lecą jak perszingi :) ale kurka wodna leją wszędzie :-P

jkasia - 22-10-2010, 12:01

Ewelina napisał/a:
ale kurka wodna leją wszędzie

:D hehe jak to małe bąble! Ewelina, jesteś super zastępczą mamą :haha:

Ewelina - 22-10-2010, 12:24

zaraz spróbuję wrzucić filmik na Yt zobaczycie jakie one są mądre :)
mibec - 22-10-2010, 12:31

Ewelina napisał/a:
zaraz spróbuję wrzucić filmik na Yt zobaczycie jakie one są mądre :)
czekam :P
nusia - 22-10-2010, 12:33

mibec napisał/a:
Ewelina napisał/a:
zaraz spróbuję wrzucić filmik na Yt zobaczycie jakie one są mądre :)
czekam :P
ja też :-P
orlosia - 22-10-2010, 13:31

Antropka Śliczna jestes :-P
Ewelina, psiaki sa młode i szybko widze sie ucząs a z siuskami sie nie martw mój przez półroku lał

Ewelina - 22-10-2010, 14:17

Niestety nie mogę znaleźć filmiku przesłałam go z tel. za pomocą Bluetootha i nie ma go.Jeden z moich maluszków pojechał już do nowego domku.Cisza nastała :(
AnIeLa - 22-10-2010, 14:25

Ewelina, zobacz w mój komputer-> moje dokumenty -> moje wideo może tam się zapisał.
Ewelina - 22-10-2010, 14:34

AnIeLa, Szukałam nie ma.
mibec - 22-10-2010, 14:43

Szkoda :(
AnTrOpKa - 22-10-2010, 16:31

Wróciłam od weta. Kał został przebadany i tak konkretnie robaków nie znaleziono.. ALE są śladowe ilości resztek jaj, kawałki martwych nabłonków co świadczy o tym, że robaki były. I teraz są dwie opcje:
Albo mała miała robaki i jak dostała lek na odrobaczanie robaki zaczely umierac i bronic sie, wytwarzajac przy tym 'jad' który przedostał sie do organizmu i przez to ogolne osłabienie, biegunka i wymioty.
Albo niestety nosówka ;( a w nosówce szanse pisaka to 50/50... ;(

Ja wierzę, że to przez robaki! Wierzę z całego serca! :(

inkapek - 22-10-2010, 16:38

Ja też wierzę że to przez robaki ;*
witch - 22-10-2010, 16:49

Robaki na pewno!!!!!!!Nie ma innej opcji.
nata - 22-10-2010, 16:51

AnTrOpKa napisał/a:
Ja wierzę, że to przez robaki! Wierzę z całego serca!

Robaki i koniec, nie może być inaczej :cring:

AnTrOpKa - 22-10-2010, 16:52

Dziękuję Wam :*
Ewelina - 22-10-2010, 17:16

Dwa maluszki mają parwo :cring:
witch - 22-10-2010, 17:19

Jezu,jak to?Rano pisalas ze nie maja?
Boze no :cring: :cring: :cring:

AnTrOpKa - 22-10-2010, 17:20

Ewelina napisał/a:
Dwa maluszki mają parwo :cring:

O nie...

mibec - 22-10-2010, 17:30

Ewelina napisał/a:
Dwa maluszki mają parwo
przeciez rano pisalas, ze nie....
:cring: :(

Ewelina - 22-10-2010, 17:31

mibec, Jeden nie miał robionego testu :cring: A drugi raz wyszło ujemnie a później dodatnio :cring:
ewusia81 - 22-10-2010, 17:32

:cring:
AnTrOpKa - 22-10-2010, 18:16

Bo testy powinny byc wykonane przed szczepieniem. A tak to niewiadomo. Jeśli szczeniaki juz mialy wirusa w sobie to taka szczepionka jest jak gwóżdź do trumny ;( ale kto wiedzial, wszyscy chcieli dobrze. Tak źle i tak źle, bo jakby poszly do schroniska bez szczepien to tez niewiadomo co by bylo :pada: Ehh... i odrobaczanie w jednym dniu ze szczepieniem.. kolejne combo :(


A Ginger przed chwilą wstała. Kupiłam specjalna puszczke weterynaryjna Hills I/D na regenaracje ukladu pokarmowego itp. Dałam jej przed chwilka łyzkę... Normalnie tak się ucieszyła ! (nie jadla NIC od dwoch dni!) Ona czasami mnie rozczula :* Zjadła tą łychę i przyszła z podkulonymi uszkami i machającym ogonkiem mi podziękować!!! :* A za chwile poleciała do kuchni i pokazywała mi główką na puszke stojącą na kredensie i jęczała, żeby jej zrobić dokładkę rotfl Kochana Gnidka :* !!!
Teraz poszła znowu się połoyć. Mimo, ze jej wariactwo trało 15 minut jestem zadowolona :) Lepsze to niż nic. Teraz tylko modlić sie, zeby nie zwymiotowała!

AnTrOpKa - 22-10-2010, 18:23

Joanna K. napisał/a:
Zasadniczym i pierwszym objawem choroby są uporczywe, często powtarzające się wymioty,
początkowo treścią pokarmową, a następnie jest to żółty, ciągnący śluz.
Wreszcie po 6-24 godz. pojawia się biegunka. Początkowo szara,
powoli przeistaczająca się w krwistą o specyficznym gnilnym zapachy.


o nie.... u nas jest to wlasnie taki śluz...

Ewelina - 22-10-2010, 18:31

AnTrOpKa, :( myślę, że Ginger to ma.
AnTrOpKa - 22-10-2010, 18:37

Ewelina, hmm.. Ale widzialam kiedys psiaka z parwo. Wymiotowal co 15 minut i robił smierdzącą kupe, taką ze nie dało się wytrzymac. Poza tym nie chciał pić. Ginger pije i nie wymiotuje często. Ale też mam podejrzenie ze to parwo, z nieco łagodniejszym przebiegiem..
Jutro poszukam lecznicy, która ma test i pojadę!

inkapek - 22-10-2010, 18:39

K....waaaaa jak ja nie lubię mieć racji :bad: Jednego psa przez to straciłam, drugiego uratowałam...walka była jak by nigdy nie miała się skończyć... :cring:
Trzymam kciuki za maluchy ;*

Ewelina - 22-10-2010, 18:39

AnTrOpKa, Aj ja też się boję.Mam nadzieję że bobaski wyjdą z tego.Mój tymczasowicz cały czas dokazuję, ale i tak chyba nie zasnę w nocy.
Tosia - 22-10-2010, 19:38

Ewelina napisał/a:
Mam nadzieję że bobaski wyjdą z tego.

Wyjdą!! Bądźmy dobrej myśli!! Biedactwa malutkie... :cring:

joanna - 22-10-2010, 21:00

a ja wierzę że to nie parwo tylko taka paskudna reakcja,takie maleństwo byłoby już w stanie agonalnym o ile wogóle by przezyło ten okres czasu od pierwszych objawów,testy wykazały obecność wirusa po szczepieniu,PO PROSTU MAŁA WYJDZIE Z TEGO!
anna3678 - 22-10-2010, 21:46

Kurde no.... uratowane zeby miale lepsze zycie a tu takie problemy....ale dobrze ze nasze dziewczyny sie nimi zajely to wszystko bedzie dobrze! ale kciukasy nadal trzymamy ;* ;*
AnTrOpKa - 22-10-2010, 21:58

Kilka fot mojej niuni sprzed 15 minut

Tak schudłam ;(





















15 minut pochodziłam i znowu idę spać.

słowiczek - 22-10-2010, 22:01

nie po to były ratowane aby....trzymam kciuki za maluchy.
AnTrOpKa, świetnie mała dokazuje( przynajmniej na zdjęciach widać)...może się wywinie...MUSI i reszta maluszków też!!!!

mibec - 22-10-2010, 22:01

Jej, sliczna, slodka niuniua :cring: Trzymam kciuki żeby wyzdrowiala!
nata - 22-10-2010, 22:10

Jejku, strasznie wiadomości :cring: :cring: :cring: Ile te bidulki jeszcze się nacierpią w życiu? :( :( :(
AnTrOpKa - 23-10-2010, 01:20

Zwymiotowała... a już tak się cieszyłam.. ;(
AnTrOpKa - 23-10-2010, 03:27

Ona sie naprawdę źle czuje, a mi lecą łzy ;( Bidulka mała ;( Widzę jak sie męczy, jak nie może spać i się kręci.. NIe wie co ma ze sobą zrobić... A ja nie mogę jej pomóc. Tulę ją, ale to nic nie daje.. ;( Już nic nie widzę przez łzy, błagam Was, trzymacjie zania kciuki ;(
witch - 23-10-2010, 08:31

Trzymamy Kochana,trzymamy,i za Ciebie tez!
Jesli bedziesz czegos potrzebiwac pisz,ja tez mieszkam w Szczecinie.

anna3678 - 23-10-2010, 08:43

Antropka trzymamy baaardzo, bardzo mocno, musimy wierzyc ze slicznotka wyzdrowieje, nie moze byc innaczej... a jak sie teraz chudzinka czuje?

Ewelina, a jak inne maluszki? lagodnie przechodza?

Maryhna - 23-10-2010, 08:46

Jak minęła noc? Mam nadzieję, że wszystko zakończy się pomyślnie. Trzymam mocno kciuki!
nusia - 23-10-2010, 08:56

Biedne maleństwa :cring: , mocno trzymamy kciuki, będzie dobrze. ;*
inkapek - 23-10-2010, 08:59

Trzymam najmocniej jak tylko potrafię. ;*
Ewelina - 23-10-2010, 09:27

Mój maluszek na razie nie wymiotuję.Wygląda dobrze, ale kupa dzisiaj nie była już taka twarda jak ostatnio.Mam nadzieję, że to przez kawałeczek parówki.
Paulinna - 23-10-2010, 10:24

Czy to ogłoszenie jest nadal aktualne?
Może bym pogadała z rodzicami i byśmy uratowali jednego :shy:

[ Dodano: Sob 23 Paź, 2010 ]
Jak aktualne to w jakim mieście obecnie przebywają?

Malinowa - 23-10-2010, 10:42

Ja też trzymam kciuki za maleństwa.!!!
Musi im się udać... wiem jak bezsilność potrafi wykończyć :cring:

Już macie tu nie pisać żadnych złych wiadomości!!! Już nie chce czytać że coś jest z maluchami nie tak, tyle sie wycierpiały... :(

AnTrOpKa - 23-10-2010, 10:47

Mala wymiotowała w nocy. W wymiocinach znalazłam robaka ;( oprocz tego robila kupke o 7 i niestety kupka zaczyna powoli smierdziec charakterystycznie dla parwo ;( Jest chuda jak szkielet. Waży z 2 kg. Jest strasznie osowiała. Jade do weta na 12. Jestem dzisiaj załamana.
AnTrOpKa - 23-10-2010, 10:48

witch napisał/a:
esli bedziesz czegos potrzebiwac pisz,ja tez mieszkam w Szczecinie.

Dziekuje ! :*

Kamil_Kinga - 23-10-2010, 10:49

Wszystko będzie dobrze! :haha: to silne i wytrzymałe PSIAKI! TWARDZIELE!!!!!!! na pewno wszystko dobrze się skończy! :haha:
Malinowa - 23-10-2010, 11:14

Maliny wenflonikowa łapka trzyma kciuki za Maluszki.
nata - 23-10-2010, 11:16

Trzymamy z całych sił! :cring:
jkasia - 23-10-2010, 11:24

Boże dziewczyny! i my trzymamy kciuki! Biedne maleństwa :cring:
Ewelina - 23-10-2010, 11:38

Ta kupa może śmierdzieć od zarobaczenia.Braciszek mojego dzisiaj też wyżygał robala.Mój jest żywy nie wymiotuję, ale zaraz jadę zrobić test na parwo.
jkasia - 23-10-2010, 11:51

Ewelina, trzymam kciuki za "Twoje" maluszki :)
Ewelina - 23-10-2010, 12:53

Właśnie wróciłam test wyszedł ujemny.Strasznie się cieszę, ale jeszcze nie podskakuję z radości.Kendziorek dostał serie zastrzyków, dzisiaj i jutro głodówka będzie tylko dostawał proszki.
nata - 23-10-2010, 13:08

Ewelina napisał/a:
Właśnie wróciłam test wyszedł ujemny

dobre wieści w końcu ;*

benia - 23-10-2010, 13:32

I my trzymamy kciuki za Was dziewczyny i za maluszki....myślami jesteśmy z Wami :( :cring:
Ewelina - 23-10-2010, 13:52

Dodzowniłam się do karoliny z malutką nie jest dobrze.Coraz częściej wymiotuję.Wymiotowała w sumie 4 razy i teraz Karolina musiała kończyć, bo zaczęła wymiotować znowu.Jest podłączona do kroplówki dostała zastrzyki wzmacniające Moje biedne dziewczyny
nata - 23-10-2010, 13:53

Ewelina, :cring:
Ewelina - 23-10-2010, 13:56

Tak nie miało być :cring: Pamiętam moje słowa jak je zobaczyłam "Myślałam, że będzie gorzej" :cring: :cring:
jkasia - 23-10-2010, 14:43

Ewelina napisał/a:
test wyszedł ujemny

to wspaniałe wiadomości.
Trzymamy kciuki za malutką Ginger :( Nie wygląda to dobrze.

nata - 23-10-2010, 14:46

Ewelina, nikt się tego nie spodziewał :( Tego nie można było przewidzieć :( Bo przecież było już tak dobrze.. uratowałyście je i teraz nie wolno tracić nadziei ;* :pudency:
AniaCz. - 23-10-2010, 15:08

AnTrOpKa, trzymam kciuki.
AnTrOpKa - 23-10-2010, 15:51

Dziękuje wszystkim za trzymane kciuki.
Niestety nie jest dobrze. Jest wręcz tragicznie ;( Ginger od rana robi "kupy" z krwią, wymiotuje cały czas. U weterynarza wymiotowała 2 razy i zrobiła jedną kupę (chociaz tego kupą nie można nazwać, raczej kałużą krwi) ;( Jakieś 20 minut temu wróciłam z nia do domu i od tego czasu już 2 razy wymiotowała i jednocześnie z pupy jej leciało ;( Widok straszny... Dziś jest nasz najgorszy dzień, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...
Dostałą dzisiaj jedną kroplówkę z lekami a drugą wzięłam na wynos i podam jej koło 20!!
Jestem załamana. W nocy i dzisiaj rano miałam kryzys, tuliłam ją i płakałam ;( Na dodatek jestem sama w domu, nawet nie mam z kim pogadać. Nie spałam od kilku nocy i jestem wykonczona tym wszystkim. Ale mozecie mieć pewność,że sie nie poddam i bede walczyć do końca razem z małą Ginger.
Dzisiaj mija równy tydzień odkąd ją zabrałam z tego strasznego miejsca...

Bora - 23-10-2010, 15:55

AnTrOpKa, trzymajcie się!
Cieżko się czyta takie wieści, trzeba wierzyć, że bedzie tylko lepiej!

zadam przyziemne pytanie, jak z finansami ? Nie potrzebujesz wsparcia?

nata - 23-10-2010, 16:09

AnTrOpKa, trzymaj się, choć niestety tylko wirtualnie, ale walczymy razem z wami :cring:
mibec - 23-10-2010, 16:24

AnTrOpKa, my tez trzymamy caly czas kciuki :cring: musi być dobrze!
AnTrOpKa - 23-10-2010, 16:50

Dzięki dziewczyny :*

Jest masakra. w ciagu ostatnich 20 minut byla 2x kupa i wymioty :( Psina jest wykonczona. Lezy caly czas na czuwaniu. Przed chwila nie zdazyla wstac i zrobila pod siebie ;(

Cytat:
zadam przyziemne pytanie, jak z finansami ? Nie potrzebujesz wsparcia?

Przez te 4 dni poszło już 350 zł, prawdopodobnie któreś z for pokryje część kosztów. I nowi właściciele też wspominali, że się dołożą. Dzisiejszego rachunku nie zapłaciłam, bo nie miałam przy sobie tyle pieniędzy :beated: Miło, że o to zapytałaś ;*

Joanna K. - 23-10-2010, 17:02

AnTrOpKa, współczuję...
Oby było już lepiej.

AnTrOpKa - 23-10-2010, 17:21

Wymioty i kupa są co 20 minut. Widac ze mala jest wykonczona. Wielkie slady po łzach pod oczkami.. jest strasznie, siedzi i patrzy w nicość... a mi łzy kapią z bezsilności ;(
inkapek - 23-10-2010, 17:59

Wiem co to za ból....ale ona wyjdzie z tego...musi :cring:
Tosia - 23-10-2010, 18:14

AnTrOpKa, jestem pełna podziwu dla Ciebie! tzymaj się mocno i zobaczysz... malutka wyjdzie z tego!
AniaCz. - 23-10-2010, 18:28

Musi byc dobrze.
dorkazz - 23-10-2010, 18:42

o matko, dopiero teraz zobaczyłam ten temat! :cring:
przeczytałam go jednym tchem!
biedne maluszki, trzymamy kciuki i łapki i wszystko co się da!
można jakoś wesprzeć walkę o Ginger finansowo? na forumowym sosie?

AnTrOpKa - 23-10-2010, 18:58

dorkazz napisał/a:
można jakoś wesprzeć walkę o Ginger finansowo? na forumowym sosie?

Oczywiście, że można :*
Mała lezy teraz w legowisku z otwartymi oczkami i patrzy w przestrzeń... to okropny widok ;( 20 minut temu znów była 'kupa' ;( za godzinke podłączam ja pod kroplówke!

AnIeLa - 23-10-2010, 19:10

Niech to jasny piorun. Karolina trzymam kciuki za małą mam nadzieję, że wyjdzie z tego :(
anna3678 - 23-10-2010, 19:24

Boze, dziewczyny trzymajcie sie! Ginger musi wygrac ta walke, innaczej byc nie moze! Antropka, szkoda ze nie moge Ci troche mojego snu oddac... myslami jestem z Wami ;* ;*
dorkazz - 23-10-2010, 19:26

to postaramy się malutkiej pomóc właśnie w taki sposób, bo chęci chęciami, a wet za darmo nie pomoże niestety :( zawsze to kilka groszy, bo u nas też się ostatnio nie przelewa.
i będzie dobrze! trzymajcie się dziewczyny, miejmy nadzieję że najgorsze minęło!
;*

AnTrOpKa - 23-10-2010, 19:47

dorkazz napisał/a:
miejmy nadzieję że najgorsze minęło!

Najgorsze jest teraz. Gorzej jeszcze nie mieliśmy ;(

UWAGA ! Potrzebujemy SUROWICY ! Nie ma jej na rynku ani w hurtowniach. Uzyskuje sie ją od psa ktory chorował na parwo i przeżył.. pobiera sie krew i odwirowuje...
witch, jestes ze szczecina ? znasz kogoś ? potrzebne troszeczke surowicy... Błagam, pomóżcie!

Maryhna - 23-10-2010, 20:41

ojej, a weterynarz nie miał takiego przypadku? może on poda namiary na psiaka, którego wyleczył? cholera zwariowałabym z beradności patrząc na cierpiącą psinę!
Bora - 23-10-2010, 20:58

AnTrOpKa, Nie poddawajcie się. Ona ma tylko Ciebie :cring:
W sprawie surowicy, podzwonię.

AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:02

Maryhna napisał/a:
ojej, a weterynarz nie miał takiego przypadku? może on poda namiary na psiaka, którego wyleczył? cholera zwariowałabym z beradności patrząc na cierpiącą psinę!

wlasnie mowil, ze bardzo dawno nie mieli psiaka z parwo :(

Kurde, moglby ktos z was zalogowany na dogomanii zapytac czy tam jest jakis psiak ze szczecina lub okolic po parwo, ktory moglby nam jutro oddac troszke krwi ? Błagam ;(

witch - 23-10-2010, 21:05

Za 10 minut mam oddzwonic do Dra Ostaszewskiego,powie mi czy ta surowice ma.
Antropka,potrzebny mi jest Twoj numer telefonu.
Ktore gabinety juz obdzwonilyscie?Proponuje sie podzielic.
Gdyby ktos znalazl psiaka/lecznice,oferuje transport surowicy do Antropki albo Ginger gdziekolwiek.

Ryniu - 23-10-2010, 21:09

A zwykła krew od psa nie pomoże?
Maryhna - 23-10-2010, 21:10

AnTrOpKa napisał/a:
wlasnie mowil, ze bardzo dawno nie mieli psiaka z parwo :(


Kurcze szkoda, bo to byłaby najprostsza i najszybsza droga do ratunku. Nie poddawaj się choć wiem, że serce Ci pęka. Jesteśmy myślami z Wami!

AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:11

Ryniu napisał/a:
A zwykła krew od psa nie pomoże?

nie, musi byc to krew psa po przejsciu choroby parwo z duza iloscia przeciwcial czyli do roku po chorobie.

witch napisał/a:
Za 10 minut mam oddzwonic do Dra Ostaszewskiego,powie mi czy ta surowice ma.
Antropka,potrzebny mi jest Twoj numer telefonu.
Ktore gabinety juz obdzwonilyscie?Proponuje sie podzielic.
Gdyby ktos znalazl psiaka/lecznice,oferuje transport surowicy do Antropki albo Ginger gdziekolwiek.

:*

Ja Pępiaka na słonecznym i lecznica zwierzat wojska polskiego 92.

witch - 23-10-2010, 21:16

Dzwonilam juz do schroniska na Ku Sloncu-tam nie ma,u weta na Wojska Polskiego tez nie.
Zaraz dzwonie do Gorzowa do Lisowskiego i do TOZ-u.
U Ostaszewskiego nie ma,wszystkie hurtownie zamkniete!

AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:19

witch, w Kamieniu tez nie mają , zadzwonie do Sikorek.
witch - 23-10-2010, 21:20

Ok,Gorzow nie odpowiada,szukam dalej.
W razie czego rano jeszcze mozna do schroniska dzwonic tego co pisalam,rano bedzie wet.Z tego co sie dowiedzialam najwieksze szanse wlasnie w schroniskach mamy.

AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:33

witch, ja tez msslalam o schronisku, ale wet powiedzial, ze balby sie brac surowice stamtad bo w naszym szczecinskim to misz masz mają.
Do sikorek nie moge sie dodzwonic :confused:

witch - 23-10-2010, 21:34

W zadnym schronisku nie ma weta,sa tylko ludzie ktorzy pilnuja :cring:
Dzwonilam jeszcze do Stargardu.

AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:34

Dzieki Ryniu za ogłoszenie ;( :* Aż się wzruszyłam ;( :* !!!!
AnTrOpKa - 23-10-2010, 21:35

witch napisał/a:
W zadnym schronisku nie ma weta,sa tylko ludzie ktorzy pilnuja :cring:

Wiem, bo dzwonilam tam w srode, to tez mowili ze lekarza nie ma. Jutro niedziela.. ciekawe czy bedzie...

mirka - 23-10-2010, 21:36

Czytam i czytam , kurcze chciałabym pomóc ale w poniedziałek mogłabym dopiero zadzwonić do weterynarza od siebie i dać Wam znać , czy ta surowica jest potrzebna na teraz ??? Trzymam kciuki za Ginger , AnTrOpKa bądź dzielna !!! Jestem z Wami myślami
AnIeLa - 23-10-2010, 21:37

AnTrOpKa, na info na86 pisała , że mają w gorzowie wielkopolskim!!!
witch - 23-10-2010, 21:37

mam w Gdyni.
Pisalo na stronie ze w Stargardzie,a koles mi mowi,ze jest w Gdyni!!!!!! ]:) ]:) ]:)
Antropka,jechac z Toba?W czym Ci pomoc!No cholera,ze ja nie mam Twojego numeru!!!!!!!! ]:) ]:)

aganica - 23-10-2010, 21:39

witch, jezu .. szybko .. zawoź .. :cring: :cring:
nata - 23-10-2010, 21:39

witch, ;* ;* ;* :victory:
mirka - 23-10-2010, 21:40

o to Super że się znalazła , POWODZENIA !!!
witch - 23-10-2010, 21:42

Ma ktos do Niej numer?Moze trzeba z Nia pojechac do tego Gorzowa,cos pomoc?????
nata - 23-10-2010, 21:42

witch napisał/a:
koles mi mowi,ze jest w Gdyni!!!!

Dobrze że chociaż w Gdyni, to już coś.

witch - 23-10-2010, 21:43

jak bedzie trzeba to pojade,nie ma problemu,ale musze pogadac z Antropka przeciez,a nie mam jak :confused: :confused:
AniaCz. - 23-10-2010, 21:44

AnTrOpKa,Wchodze na dogomanie i popytam.
nata - 23-10-2010, 21:44

witch, napisałam na info żeby się do ciebie odezwała. Widzę ze tam jest on line, może się uda :(
Joanna K. - 23-10-2010, 21:46

witch napisał/a:
jak bedzie trzeba to pojade,nie ma problemu


;*

Bora - 23-10-2010, 21:47

witch napisał/a:
jak bedzie trzeba to pojade,nie ma problemu,ale musze pogadac z Antropka przeciez,a nie mam jak :confused: :confused:

Wysłałam Ci pw.

aganica - 23-10-2010, 21:48

Karolina już wie.
anna3678 - 23-10-2010, 21:49

a moze tu by cos pomogli, nie wiem....

http://katalog.pf.pl/Szcz...G0B430-m19.html

AniaCz. - 23-10-2010, 21:56

Stworzylam nowy temat na dogo o Ginger. Mam nadzieje, ze chociaz troche pomoglam.
Ginger trzymaj sie malutka :cring:

lidia509 - 23-10-2010, 22:02

Czy ktoś ma nowe wiadomości? Pojechały dziewczyny? My na labki.info z niecierpliwością czekamy na wszelkie informacje.
AniaCz. - 23-10-2010, 22:02

Rozumiem, ze surowica zalatwiona? Jesli tak to strasznie sie ciesze.
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:03

MASAKRA ! W gorzowie mają surowice, ale nie chca jej dać, bo trzymają dla "swoich psów" rozumiecie to ?! ;( Tak sie nie zachowują lekarze ;( Ja z nimi nie rozmawiałam, tylko witch. Dziekuje Witch :*

Zostaje nam jak na razie Gdynia, ale to 5-6 godzin drogi :< Wole nie jechac z mała bo jak w drodze zacznie sie cos dziac to bede bezsilna, a tutuaj mam przynajmniej weta niedaleko 24h. Poza tym moze uda sie dostac u nas w schronisku rano.. nie wiem ;(

Bora - 23-10-2010, 22:03

Ehhh cholera no!
nata - 23-10-2010, 22:04

lidia509, ja tylko odświeżam ciągle obydwie strony i czekam na wieści :( Mam nadzieję, że to milczenie oznacza że są w drodze po surowicę :shy:

[ Dodano: Sob 23 Paź, 2010 ]
Eh........ masakra jakaś

lidia509 - 23-10-2010, 22:05

AnTrOpKa napisał/a:
W gorzowie mają surowice, ale nie chca jej dać, bo trzymają dla "swoich psów"

O ja pier......! Co za ludzie???????!!

AniaCz. - 23-10-2010, 22:05

AnTrOpKa, a moze ktos moglby z Gdyni przywiezc do Szczecina?
Kurde co za weterynarz. Jak tak mozna. :bad:

Joanna K. - 23-10-2010, 22:05

AniaCz. napisał/a:
Stworzylam nowy temat na dogo o Ginger.

Dogomanie to zasypaliśmy tematami o Ginger :)

AniaCz. - 23-10-2010, 22:06

Wejde na forum labrador.pl moze tam ktos moze pomoc
witch - 23-10-2010, 22:06

DZIEKUJE WAM KOCHANE ZA PW Z NUMEREM DO ANTROPKI
MY JUZ PO KONFERENCJI.
NIESTETY lecznica w Gorzowie ODMOWILA NAM sprzedania surowicy tlumaczac,ze maja jej bardzo malo ]:) ]:) Nie pomoglo nic,nawet fakt,ze upadlalam sie przed pania dziesiec minut.
Najblizsza surowica jest 5-6 godzin od nas-czy jest sens brac psa w taka podroz?Nie,poniewaz jutro mam dzwonic do Dr.Zawodnego(wiem,wiem)i on obiecal cos wykombinowac,bedziemy tez obdzwaniac schroniska-jak juz pisalam,tam srowica byc powinna.Czasowo wyjdzie na jedno,a Mala nie bedzie sie meczyc.
Wzruszylam sie tym serduchem ;*

DZIEKUJE ROWNIEZ ZA WSPANIALE SERDUCHO ;* ;* ;* ;* ;* ALE NIESTETY,NA CHWILE OBECNA Z ANTROPKA NIE MOZEMY WIELE ZROBIC.POZOSTAJE NAM TRZYMAC KCIUKI,ZEBY MLODA DALA RADE DO RANA,KIEDY ZNAJDZIEMY TA SUROWICE ;* ;*

Bora - 23-10-2010, 22:07

A gdyby zagadać z nimi, "obiecać" że załatwimy krew od psa który przechodził parwo ?
Bedziemy mieć czas to znajdziemy 10 takich psów!!

Joanna K. - 23-10-2010, 22:07

AnTrOpKa napisał/a:
Zostaje nam jak na razie Gdynia, ale to 5-6 godzin drogi

AnTrOpKa, wybacz jakbym nie wypiła piffka to bym już była w Gdyni :(

AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:09

Bora, nawet od Ginger mozna by bylo dać im krew pozniej, jak przeżyje ;(
Bora - 23-10-2010, 22:09

No właśnie, nie pójdą na taki układ ? zrobimy akcję...!
witch - 23-10-2010, 22:10

Mam dzwonic again?
aganica - 23-10-2010, 22:11

Albo kupić w Gdyni i im oddać .
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:12

witch napisał/a:
Mam dzwonic again?

Jesli mozesz ;*

aganica - 23-10-2010, 22:12

witch, obiecaj wszystko tylko wyrwij im tą surowice .. dzwoń do właściciela lecznicy ..
AniaCz. - 23-10-2010, 22:12

Jaki weterynarz odmawia malemu szczeniakowi, ktory walczy o zycie?????
Bora - 23-10-2010, 22:13

Tak, dzwoń, błagaj, proś, obiecuj złote góry... jak nie zadziała rozpłacz się :cring: do słuchawki...
AniaCz. - 23-10-2010, 22:14

Matko, zeby tylko sie udalo. Trzymam kciuki.
witch - 23-10-2010, 22:15

jUZ WYLAM......
Ktos zna niemiecki?Ja nie wiem czy oni mowia po angielsku
http://www.cahllc.com/services.php

AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:16

Cytat:
Albo kupić w Gdyni i im oddać .

Faktycznie

Witch, a dzwonilas tu ?

Baczyńskiego 24
Szczecin
tel. 091 462 70 00
tel. kom. 0600 376 241

Gryfińska 3
Szczecin
609056433


Fioletowa 43
Szczecin
0501 280 250

kurde, kasa na koncie mi sie skonczyla :beated:

nata - 23-10-2010, 22:16

Dzwoń kochana, wierzymy w Ciebie ;*
Ryniu - 23-10-2010, 22:18

AnTrOpKa, nie ma problemu podasz numer konta do płatności to zapłacimy od razu. Przecież można podać płatnika (Aganica)
mibec - 23-10-2010, 22:19

Trudno uwierzyć, że wet odmawia pomocy szczeniaczkowi walczącemu o życie :cring: :cring: Mogę jakoś pomóc?
Ryniu - 23-10-2010, 22:20

Jeśli jest to transport a potrzebny szybki to jest coś takiego jak przesyłka konduktorska i wtedy tylko trzeba nadać i odebrać najbliższym pociągiem.
anna3678 - 23-10-2010, 22:21

witch, jak Wam moge pomoc z niemiecki, o co i kogo pytac?
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:24

anna3678, a moglabys poszukac na necie lecznic wet w niemczech najblizej szczecina ? I zadzwonic spytac sie czy maja takie cos ?
Ryniu - 23-10-2010, 22:24

przesyłka konduktorska 25 zł w intercity
Joanna K. - 23-10-2010, 22:24

Wiecie co..ubieram się i idę do jednej kobiety Wolontariuszki z TOZu może Mi pomoże... więcej na labradory .info...
witch - 23-10-2010, 22:25

surowicy nie sprzeda bo ma dwie filoki i pacjenta,ktory ich potrzebuje-rozmawialam nareszcie z lekarzem a nie z pigula.Na pozyczke tez sie nie zgodzil,bo podobno w Gdyni maja inna.
ALE:
powiedzial,ze sama surowica nie pomoze,musi byc dobry poziom glukozy,potasu i leukocytow-bez tego ani rusz.Najczesciej surowica pomaga w poczatkowych stadiach choroby.
Czasem,jesli tej surowicy nie maja-przetaczaja krew od zdrowych psow (?????????)
Zdarza sie,ze jesli szpik jest juz zjedzony-nic nie mozna zrobic.

anna3678 - 23-10-2010, 22:25

AnTrOpKa napisał/a:
niemczech najblizej szczecina
antropka juz sie robi
witch - 23-10-2010, 22:26

Joanna K. napisał/a:
Wiecie co..ubieram się i idę do jednej kobiety Wolontariuszki z TOZu może Mi pomoże... więcej na labradory .info...

super,dzwonilam do TOZ-u,ale nikt nie odbiera

AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:26

witch napisał/a:
powiedzial,ze sama surowica nie pomoze,musi byc dobry poziom glukozy,potasu i leukocytow-bez tego ani rusz.Najczesciej surowica pomaga w poczatkowych stadiach choroby.
Czasem,jesli tej surowicy nie maja-przetaczaja krew od zdrowych psow (?????????)
Zdarza sie,ze jesli szpik jest juz zjedzony-nic nie mozna zrobic.

O boże :cring: :cring: :cring: :cring: :cring:

witch - 23-10-2010, 22:26

anna3678 napisał/a:
AnTrOpKa napisał/a:
niemczech najblizej szczecina
antropka juz sie robi

Dzieki Dzieki Dzieki!!!!!!!!!!!!
W razie czego podjedziemy :heart:

[ Dodano: Sob 23 Paź, 2010 ]
AnTrOpKa napisał/a:
witch napisał/a:
powiedzial,ze sama surowica nie pomoze,musi byc dobry poziom glukozy,potasu i leukocytow-bez tego ani rusz.Najczesciej surowica pomaga w poczatkowych stadiach choroby.
Czasem,jesli tej surowicy nie maja-przetaczaja krew od zdrowych psow (?????????)
Zdarza sie,ze jesli szpik jest juz zjedzony-nic nie mozna zrobic.

O boże :cring: :cring: :cring: :cring: :cring:


robilas te badania?

AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:31

Cytat:
robilas te badania?

robiłam, leukocytów miała za duzo. A co z reszta to nie wiem bo maja jakąś nowa maszyne i drukuje te wyniki tak dziwnie , ze nie moge sie połapać co i jak..
Zrobie zdjecie moze ktos mi podpowie

Bora - 23-10-2010, 22:33

AnTrOpKa napisał/a:
Zrobie zdjecie moze ktos mi podpowie

Dawaj, bedziemy myśleć!

Ryniu - 23-10-2010, 22:34

Karolina! Natychmiast dzwon do swojego lekarza prowadzącego niech się skontaktuje z weterynaryjnym Bankiem krwi w Warszawie pod numerem 511501500 dr Marczak. Jest w stanie jutro to wysłać. Ja załatwiam z Marczakiem Płatność. Możesz to zrobić? Dostanie Osocze które jak najbardziej pomoże.
Ryniu - 23-10-2010, 22:36

Jak jesteś w stanie to załatwić, daj znać, bo ja muszę do niego oddzwonić!
AniaCz. - 23-10-2010, 22:36

Na dogomanii odpisali mi i kazali zajrzec na ten watek. http://www.dogomania.pl/t...lkiej-potrzebie!!-POMOCY
Tam podobno udalo sie znalezc surowice dla psiakow i to w duzych ilosciach. Wlasnie przegladam caly watek

witch - 23-10-2010, 22:36

Bombastik!!!!!!!
antropka,mozesz to teraz zrobic czy nie masz kasy na koncie?
Wracam za 15 min bo mi sie Mloda zleje ;*

mibec - 23-10-2010, 22:40

Ryniu napisał/a:
Jest w stanie jutro to wysłać.
super; jest nadzieja. Trzymaj się Ginger.
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:41


anna3678 - 23-10-2010, 22:43

Antropka, szukam caly czas ale w tych malych wiochach nie ma zadnych lecznic calodobowych, Berlin, Hamburg.... szuklam dalej
Bora - 23-10-2010, 22:44

Poprawcie mnie jakby co, te kwadraciki to normy, zakres, a ten czarny pasek to wynik badania, i podane miejsce w jakim zakresie sie mieści.

Masz podany wynik i jednostki , tak gdzie + znaczy podwyższony parametr (powyżej normy) tam gdzie - poniżej normy.
I teraz musze to przeanalizować, chwila

mibec - 23-10-2010, 22:44

O moj Boże, cóż za dziwaczne wyniki :( Umie to ktoś odczytać? Szukam w necie jakiegoś klucza...
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:45

Ryniu, skoro ma wyslac jutro, to najpierw zorientuje sie rano czy nie ma u nas w scgronisku. Bo jakby wyslal jutro to i tak na pojutrze bedzie. A moj wet jest pracownikiem w klinice. NIe jest tam glowna osoba, wiec nawet nie wiem, czy jakby przyszlo to jutro wieczorem to moglby przyjsc i to zaaplikowac. Ale dzieki za info, bedziemy miec to na uwadze:*
mibec - 23-10-2010, 22:45

Bora, chyba dobrze kombinujesz.
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:45

ja wlasnie tez mialam problemy z odczytaniem
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:46

Mloda przyszla sie przytulić ;( caly czas siedzi :( malutka..
Bora - 23-10-2010, 22:47

Dobra... Granulocyty na maxa podwyższone, za to płytek jest malutko !
nata - 23-10-2010, 22:47

Bora, ma rację, te kwadraty to zakresy, bo każde laboratorium musi podawać swoje. Podobne wyglądają badania dla ludzi.
mibec - 23-10-2010, 22:49

AnTrOpKa napisał/a:
Mloda przyszla sie przytulić ;( caly czas siedzi :( malutka..
:cring:
AnTrOpKa - 23-10-2010, 22:49

Moj wet mi odpisal ;( niestety tak jak witch pisała, ze juz surowica nic nie pomoze, bo wirus jest w zaawansowanym stadium ;(
Bora - 23-10-2010, 22:50

Dobra podsumowując
wbc - podwyższone, dużo!
GRA - też podwyższone
RBC poniżej normy, ale bez tragedii
Hemoglobina cienko, poniżej normy
hematokryt to samo :(
no i te płytki :( Leżą i kwiczą.

A co z przetoczeniem krwi, patrząc na to ile ma płytek i hemoglobiny ? Ma to sens.

kaha - 23-10-2010, 22:51

trzymaj sie okruszku...AnTrOpKa, cały czas o was mysle ;* ;* ;*
nata - 23-10-2010, 22:51

AnTrOpKa, ale nadal wierzymy że mała to przetrwa. Może najgorsze już za nią..
nika - 23-10-2010, 22:52

Boże, dopiero dowiedziałąm się co się dzieje....
i co teraz, skoro surowica nie pomoze? ktos pisal o przetoczeniu krwi od zdrowego psiaka w takim wypadku... o ile dobrze pamietam?

mibec - 23-10-2010, 22:52

AnTrOpKa napisał/a:
Moj wet mi odpisal ;( niestety tak jak witch pisała, ze juz surowica nic nie pomoze, bo wirus jest w zaawansowanym stadium ;(
:cring: Czy są jakieś szanse?
słowiczek - 23-10-2010, 22:52

trzymaj się maluda, AnTrOpKa, :( :( :cring:
AniaCz. - 23-10-2010, 22:54

AnTrOpKa, nie poddawaj sie!
Znalazlam na dogomanii skad brali surowice. Moge podac namiary.
24 254 79 22 Kaliński to jest w Kutnie. Troche daleko niestety. Tutaj link do watku http://www.dogomania.pl/t...lkiej-potrzebie!!-POMOCY!/page37

aganica - 23-10-2010, 22:54

To badania z czwartku , nijak sie mają do dnia dzisiejszego . :<
AniaCz. - 23-10-2010, 22:56

AnTrOpKa, a moze zadzwon do swojego weta i zapytaj o ta mozliwosc przetoczenia krwi od zdrowego psa.
Bora - 23-10-2010, 23:02

aganica napisał/a:
To badania z czwartku , nijak sie mają do dnia dzisiejszego . :<

Racja! Nieaktualne kompletnie.

anna3678 - 23-10-2010, 23:04

Antropka, wyczytalam wlasnie ze najwieksza smiertelnosc maluchow wystepuje do 4 dnia, pozniej to juz z gorki
Leczenie:

-nawadnianie dożylne określane na podstawie stopnia odwodnienia

-wyrównanie strat elektrolitowych

-w fazie wiremii podawanie surowicy

-całkowita głodówka przez 24-48 godzin lub do ustąpienia wymiotów i biegunki

-w celu zabezpieczania powikłań bakteryjnych-antybiotykoterapia

-podawanie leków przeciwwymiotnych, przeciwbiegunkowych

-leki podnoszące odporność
jestesmy z Wami dziewczyny, musi byc dobrze ;*

lidia509 - 23-10-2010, 23:07

anna3678 napisał/a:
najwieksza smiertelnosc maluchow wystepuje do 4 dnia,

Czyli wychodzi na to, że to dziś powinien nastąpić przełom.

anna3678 - 23-10-2010, 23:09

Walcz Ginger walcz, dla cioci i Antropki w pierwszej kolejnosci a pozniej dla nas ;* ;*
AniaCz. - 23-10-2010, 23:09

Znalazlam cos na tej stronie
http://www.weterynarz.com...94&Itemid=60...
"Leczenie można wspomagać podając do picia Gastrolit lub wodę zagotowaną z cukrem, z dodatkiem szczypty sol"

nika - 23-10-2010, 23:10

lidia509 napisał/a:
anna3678 napisał/a:
najwieksza smiertelnosc maluchow wystepuje do 4 dnia,

Czyli wychodzi na to, że to dziś powinien nastąpić przełom.


aż mam ciarki na całym ciele

AnTrOpKa - 23-10-2010, 23:13

anna3678 napisał/a:
"Leczenie można wspomagać podając do picia Gastrolit lub wodę zagotowaną z cukrem, z dodatkiem szczypty sol"

;o Właśnie taką wode kazał mi wet podawać!

AniaCz. napisał/a:
AnTrOpKa, a moze zadzwon do swojego weta i zapytaj o ta mozliwosc przetoczenia krwi od zdrowego psa.

Pytalam, powiedzial ze to sie mija z celem.

lidia509 napisał/a:
Czyli wychodzi na to, że to dziś powinien nastąpić przełom.

Mam nadzieję ;(

nata - 23-10-2010, 23:15

Walcz Ginger, walcz ;*
dorkazz - 23-10-2010, 23:21

Jesteśmy z Tobą malutka Ginger, dasz radę :heart: :heart: :heart:
AnTrOpKa - 23-10-2010, 23:24

Dziekuje Wam wszystkim, naprawdę :* Jestescie kochani :* !


Wlasnie mi wet odpisal, ze ona dziennie moze dostac 300ml kroplowki, a dzisiaj dostala cos kolo 220. I jesli bedzie źle mam leciec do tego weta tutaj. Obecnie troszke sie uspokoilo i mala w koncu zasneła. Mam nadzieje ze na dluzej niz 20 minut...

mibec - 23-10-2010, 23:27

AnTrOpKa napisał/a:
i mala w koncu zasneła.
niech nabiera sił. Musi być dobrze !
anna3678 - 23-10-2010, 23:30

AnTrOpKa napisał/a:
Obecnie troszke sie uspokoilo i mala w koncu zasneła.
otul dobrze kocykiem malenka zeby jej zimno nie bylo, wszystko mozliwe ze kryzys mija i jutro slicznotka powita Cie merdajacym ogonkiem i podziekuje za cudna opieke ;* :) tyle przetrwalyscie dziewczyny to i dalej dacie rade ;* ;*
Joanna K. - 23-10-2010, 23:39

anna3678 napisał/a:
Walcz Ginger walcz, dla cioci i Antropki w pierwszej kolejnosci a pozniej dla nas ;*

No i dla Nas mam u siebie mamusie Ginger :)

Malutka trzymaj się :cring:

AnTrOpKa - 23-10-2010, 23:43

Dziekujemy. Ginger juz sie wybudziła ze snu. Była kupa... :confused: Ale na razie poki co wymiotow nie bylo. Caly czas prosi mnie o tą wode z cukrem i sola. Trochę jej dałam...
witch - 23-10-2010, 23:45

I dobrze,dawaj bo jej sluzy.
Czyli ja jutro dzwonie do Zawodnego czy Ty?

mibec - 23-10-2010, 23:49

AnTrOpKa napisał/a:
Ale na razie poki co wymiotow nie bylo.
to na pewno dobry znak :) Walcz malutka!
Joanna K. - 23-10-2010, 23:52

Cytat:
Caly czas prosi mnie o tą wode z cukrem i sola. Trochę jej dałam...

Będzie dobrze...

aganica - 23-10-2010, 23:52

AnTrOpKa napisał/a:
wode z cukrem i sola. Trochę jej dałam...
niech pije jeśli może, często ale w małych ilosciach .Ja swojemu podawałam strzykawką do pyszczka .
AnTrOpKa - 24-10-2010, 00:06

witch napisał/a:
Czyli ja jutro dzwonie do Zawodnego czy Ty?

Nikt. Juz nam nie potrzebna surowica. Bo za pozno na jej podanie. Teraz trzeba mocno scickac kciuki!

AnTrOpKa - 24-10-2010, 00:09

NIe wiem co robić. Czy isc do tego dyzurnego weta po kroplowke czy poczekac do rana... Mała poszła w ogole spać do kartoniku, tego w ktorym ja przywiozłam. Martwie sie bo kiedys slyszalam, ze pies jak odchodzi to idzie wlasnie w swoje ulubione miejsce... ;(
Nie wymiotowała od 2 godzin. Moze do rana wytrzyma ? Poszlabym po tą kroplówkę, ale jestem tak zmeczona, ze nie wiem czy dojdę :beated: W sumie, skoro mała śpi moze nie isc ? nie wiem ;(

joanna - 24-10-2010, 00:10

całą noc będę myślami przy Was dziewczynki
nika - 24-10-2010, 00:19

AnTrOpKa napisał/a:
NIe wiem co robić. Czy isc do tego dyzurnego weta po kroplowke czy poczekac do rana... Mała poszła w ogole spać do kartoniku, tego w ktorym ja przywiozłam. Martwie sie bo kiedys slyszalam, ze pies jak odchodzi to idzie wlasnie w swoje ulubione miejsce... ;(
Nie wymiotowała od 2 godzin. Moze do rana wytrzyma ? Poszlabym po tą kroplówkę, ale jestem tak zmeczona, ze nie wiem czy dojdę :beated: W sumie, skoro mała śpi moze nie isc ? nie wiem ;(


kochana idz strzel sobie mocną kawę. na twoim miejscu bym chyba poszła (mozesz ją sama podać tą kroplówkę w razie czego tak?), ale jeżeli nie masz sily... poza tym z 2 strony bałabym się ją samą zostawić...
ciężka sytuacja, cholernie ciężka...

a z tym kartonikiem to nie ma co wkręcać, że jak pies odchodzi to idzie w ulubione miejsce. być może tak jest, ale w ulubione miejsce idzie też dlatego że czuje się tam najlepiej, bezpiecznie i wygodnie:) niech maleństwo śpi - sen daje wiele, będzie coraz lepiej :)

AnTrOpKa - 24-10-2010, 00:26

nika napisał/a:
kochana idz strzel sobie mocną kawę. na twoim miejscu bym chyba poszła (mozesz ją sama podać tą kroplówkę w razie czego tak?), ale jeżeli nie masz sily... poza tym z 2 strony bałabym się ją samą zostawić...
ciężka sytuacja, cholernie ciężka...

kawa juz nic nie daje
ja kolejny dzien z rzedu nie spie i juz padam. Moze poloze sie w ciuchach zeby w razie czego szybko podskoczyc
juz nic nie wiem. Mała zasneła kolo mnie, ale pewnie znowu na 10 minut. Kreci sie caly czas biedna :(

mibec - 24-10-2010, 00:28

AnTrOpKa, a daleko masz po tą kroplówkę? Może jednak idź skoro malutka śpi... Trudna sytuacja, trzymam za Was kciuki....
AnTrOpKa - 24-10-2010, 00:30

mibec, ok, to jadę. Patrzcie na nią czy jest grzeczna :)
nika - 24-10-2010, 00:30

patrzymy, patrzymy :)
wracaj szybko :*

mibec - 24-10-2010, 00:32

AnTrOpKa napisał/a:
Patrzcie na nią czy jest grzeczna
na pewno będzie !!!

[ Dodano: Nie 24 Paź, 2010 ]
AnTrOpKa, gaj znać jak suńka się czuje jak wrócisz. Jesteś kochana ;*

AnTrOpKa - 24-10-2010, 01:14

Jestem. Podłączyłam jej kroplówke, minęło 5 minut i zaczęła się kręcić. Myślałam ze znowu kupka, a ona od razu do miski z wodą. I siedzi teraz tam jak posąg. Pewnie jest glodna :( Idę po nią!
Ryniu - 24-10-2010, 01:22

może kryzys mija.
AnTrOpKa - 24-10-2010, 01:28

Ryniu napisał/a:
może kryzys mija.

Oby...

Kupa była :beated:

Ale na razie nie wymiotowała od 3-3,5 h .
Głaszcze ja a ona jęczy :( Wszystko ją boli, bidulka :(

mibec - 24-10-2010, 01:30

Ryniu napisał/a:
może kryzys mija.
miejmy nadzieję :)
AnTrOpKa - 24-10-2010, 01:49

Nie wiem, mała nadal mocno słaba.
W ogóle strasznie nie chce kroplowki. NIe wiem dlaczego. Wczesniej grzecznie lezala jak jej podpiełam, a przy tej caly czas sie kreci i chce uciec. Nie wiem.. ona w ogole caly czas sie kreci i zawziecie sie kladzie w miejscu, gdzie stała miska z woda (ktora juz zabrałam) ;( Nie rozumiem.. Chyba narazie dam nam spokoj i pojdziemy obie spac. Chyba tak bedzie najlepiej...

mibec - 24-10-2010, 01:50

AnTrOpKa napisał/a:
i zawziecie sie kladzie w miejscu, gdzie stała miska z woda (ktora juz zabrałam) ;(
może poprostu chce pić ?
AnTrOpKa - 24-10-2010, 02:36

mibec napisał/a:
może poprostu chce pić ?

dawałam jej strzykawką. Ona wie, ze zawsze obok pisia stało jedzenie. A że nie jadła od 3ech dni w sumie już od 4 ;( to jej sie nie dziwie... znowu wyszla z legowiska i tam stoi ;(

nika - 24-10-2010, 02:46

AnTrOpKa napisał/a:
Chyba narazie dam nam spokoj i pojdziemy obie spac. Chyba tak bedzie najlepiej...


zdecydowanie najlepiej, idzcie idzcie. Spokojnej nocy

mibec - 24-10-2010, 02:50

AnTrOpKa napisał/a:
znowu wyszla z legowiska i tam stoi ;(
daj jej troszkę tej wody z cukrem i solą i się prześpijcie, To chyba dobrze że jest głodna :)
witch - 24-10-2010, 04:37

jak tam?Mam koszmary straszne,spac nie moglam to jestem.
Z tego co piszesz to minimalnie,ale mala poprawa jest!
Trzymam kciuki caly czas Dziewczyny ;*

Joanna K. - 24-10-2010, 08:12

Co tam u malutkiej dzisiaj słychać? Jak ona się czuje?
Karolinka biedna pewnie śpi z Ginger po ciężkiej nocy.

witch - 24-10-2010, 08:33

Mam nadzieje.....
Wyjezdzam teraz,ale Antropka pusc mi szczura jak bedziesz miala chwile to oddzwonie,albo mi smsa napisz

Bora - 24-10-2010, 08:41

No jak tam mała...? też mi sie bzdury śniły :confused:
jkasia - 24-10-2010, 08:45

Antropka jak tylko bedziesz mogła to napisz jak sie czujecie. Wciaz trzymamy kciuki.
nata - 24-10-2010, 09:02

Ja też nie mogłam spać, tysiąc myśli w głowie :( Wierze że wszystko będzie dobrze...
anna3678 - 24-10-2010, 09:04

Mi tez sie Gingerka snila, dziewczyny spia to znaczy ze dobrze wszystko! Czekamy na wiesci ;*
aganica - 24-10-2010, 09:39

Kopiuję z info.

Dziewczyny nie spały całą noc, malutka siedziała non stop przy misce z wodą, próbowała się położyć ale odrazu wstawała tak ją boli
Dziś zrobiła kupe inną niż wczoraj - zółtawy śluz, mniej krwi w przeciwienstwie do wczorajszego dnia. Wymiotowała o 7 dużą ilością przezroczystej, gęstej wydzieliny. Nad ranem dostała kroplówkę. Na 10 wybierają się do kliniki.

Maryhna - 24-10-2010, 10:14

Czekamy na dalsze informacje. Wszyscy tutaj o Was myślimy i bardzo mocno trzymamy kciuki! Szkoda, że mieszkam aż w Toruniu bo bym podjechała i posiedziała razem z Wami! Uściski!

Kochani a może ktoś z okolić Antropki da radę posiedzieć chwilę z nią? Może popilnuje ktoś małej a Antropka sie zdrzemnie?

Paulinna - 24-10-2010, 10:26

Ja niestety mam do Antropki bardzo daleko :( Ale myślami jestem z nią i Ginger- trzymajcie się dziewczyny ;* Trzymam za Was kciuki ;*
asiknl - 24-10-2010, 10:41

przepraszam, ale dopiero teraz przeczytałam o Ginger. straszne jest to co musi takie maleństwo przejść i to przez głupiego człowieka!!!! cała moja rodzina trzyma kciuki za obie dziewczyny. Trzymajcie się i nie poddawajcie.
anutki31 - 24-10-2010, 11:14

Mam nadzieję,że Ginger wyjdzie z tego.Strasznie się czuje,że dopiero dziś przeczytałam ten wątek :( .Jestem ze Szczecina,więc jeżeli będzie potrzebna jakaś pomoc to piszcie.Trzymam za was kciuki.
witch - 24-10-2010, 11:17

Ja bardzi chetnie zamienie sie z Antropka jesli trzeba,posiedze z mala albo cos.
Madziuja - 24-10-2010, 11:23

czytam i czytam i serce sie kraje :cring: . Jestem pewna,że sie uda i mała wyzdrowieje.Trzymamy za Was kciuki dziewczyny ;*
nika - 24-10-2010, 11:54

byłam pełna obaw przed wejściem na forum, ale z tego co aganica pisze to chyba już troszkę lepiej.... oby to rzeczywiście oznaczało poprawę!
benia - 24-10-2010, 12:10

Trzymamy kciuki i czekamy na wieści od dziewczyn!!!!!! :(
dorkazz - 24-10-2010, 12:56

czekamy na wiadomości i trzymamy kciuki! ;*
słowiczek - 24-10-2010, 12:56

ja też czekam na wieści...
mam nadzieję, ze będą dobre...
A wiecie jak tam reszta maluszków??? Te na dt i które poszły już do ds??
Ewelina jak u Ciebie sytuacja??

kaha - 24-10-2010, 13:05

sciskam kciuki za malutką i czekam niecierpliwie na nowe wiesci
AnIeLa - 24-10-2010, 13:07

słowiczek napisał/a:
A wiecie jak tam reszta maluszków??? Te na dt i które poszły już do ds??


Na labradory. info

milka556 napisał/a:
Stan Ginger znamy wszyscy, ale chorują jeszcze dwa szczeniaczki, chłopiec i dziewczynka.
Dziewczynka ma się dobrze, zdrowieje! Jak dobrze pójdzie, już jutro będzie mogła jeść :jupi: :jupi: :jupi:
Z chłopcem niestety nie jest dobrze... :cring:

mibec - 24-10-2010, 13:29

Eh, nie mogę przestać o tym myśleć.... Czy coś wiadomo? Dobrze, że siostrzyczka Ginger dochodzi do siebie.
nata - 24-10-2010, 13:34

mibec napisał/a:
Eh, nie mogę przestać o tym myśleć

Ja tez... :cring:

AnTrOpKa - 24-10-2010, 13:54

Jestem, zaraz wszystko opiszę :*
AnIeLa - 24-10-2010, 14:12

AnTrOpKa, dobrze, że jesteś :) czekamy .
AnTrOpKa - 24-10-2010, 14:18

Zacznijmy od nocy. Ginger całą noc siedziała nad miska z wodą. Dawałam jej pić, ale jej cały czas było mało, a nie chciałam przesadzać. Pozniej jak zabralam miske, pogasiłam swiatło i wlozylam ja do legowiska to nadal caly czas siedziała. Po prostu tak mocno ją wszystko bolało, że nie mogła lezeć. Cały czas popiskiwała pod noskiem :( W koncu ją położyłam na boczku, zaczełam ją głaskać i do niej mowic i zasneła (dalej mrucząc z bólu). Ja tylko dotknelam glowa poduszki i tez odplynełam.
Przed 7 obudzilo mnie stukanie pazurków o podłogę. Mała znowu siedziała zgarbiona w miejscu gdzie powinna stać miska :( Więc wstałam, dałam jej wody, podłączyłam jej kroplówkę. Nie trwało to dlugo, bo po jakichś 15 minutach zaczęła się kręcić więc ją odpiełam. Zrobiłą kupę - inną! W sensie, ze nadal sama woda, ale już nie czerwona od krwi tylko żółta :haha: Czyli troszkę lepiej. No i zwymiotowała, dużo i samą bezparwną flegmą. PO zwymiotowaniu zrobiło jej się chyba lepiej bo zasneła na boczku. I ja tez poszlam jeszcze na godzinke spać.
O 10 pojechalysmy do weta. Dostała kroplowke, aminokwasy, glukozę, leki p/krwotoczne, p/zapalne i witaminy. W klinice zrobiła 2 x kupę i tylko w jednej była mała kropla krwi na koncu. Dostałam cały asortyment do domu, i o 17:00 i ~23:00 będę jej podawać kroplówkę z w/w dodatkami. Mam tez leki p/wymiotne, oraz pyralgine, gdyby dostała wysokiej gorączki.
Aha, w klinice miała gorączkę, ale podobno to dobrze, bo orrganizm cay czas sie broni.

Wrocilysmy do domu z 40 minut temu. Mała jest słaba, ale już się odblokowała i sama pije. Brzuszek nadal ją boli, ale udalo jej sie ulozyc i drzemie! jupi!

Mam nadzieję, że juz wszystko idzie ku dobremu..Ale wet powiedział, że przy tej chorobie krawienia mogą nawrocic. A nawet jezeli ta faza juz mineła to trzeba modlic sie o to, by organizm chcialz aczac odbudowywac to co zniszczyla choroba (czyli cale jelita itp).

Czyli w skrocie:
Kupa jest bez krwi ( jak narazie)
Ostatnie wymioty miały miejsce o 7mej rano.

mibec - 24-10-2010, 14:23

AnTrOpKa, to dość dobre informacje, oby organizm malutkiej zwalczył to choróbsko! A to dla Ciebie ;*
AnIeLa - 24-10-2010, 14:25

Oby było już tylko lepiej.
AnTrOpKa,



za ratunek dla Małej.

AnTrOpKa - 24-10-2010, 14:26

aha, witch, dziekuje za zgloszenie chęci przybycia :* Na szcescie dzisiaj przyjezdza juz moj chlopak i bede miała stróża dla Gingerki :*
AnTrOpKa - 24-10-2010, 14:29

mibec napisał/a:
A to dla Ciebie ;*
AnIeLa napisał/a:
AnTrOpKa,



za ratunek dla Małej.

Podziekuję, jak wyjdzie z tego!

anna3678 - 24-10-2010, 14:52

Wreszcie dobre wiesci! Tak dalej dziewczyny, trzymajcie sie! To trzeba jeszcze kciukasy za braciszka trzymac! ;* ;*
Ewelina - 24-10-2010, 15:13

słowiczek napisał/a:
Ewelina jak u Ciebie sytuacja??

Mojw maluchy kendziorek i drugi który jest już w nowym domku mają się super.Wczoraj i dzisiaj są na głodówce.Podajemy im tylko lekarstwo strzykawką.Jutro już kleik ryżowy do jedzenia, ale są zdrowe. Malutka Ginger też wyzdrowie wierze to z całego serca.Karolinko kochanie wierzę w was.Jesteś niesamowita ;*

anna3678 - 24-10-2010, 15:14

Ewelina napisał/a:
ale są zdrowe.
super wiadomosci! Ginger da rowniez rade, to nasza silna forumowa slicznotka ;* Antropka dziekujemy ;* ;* ;* ;*
jkasia - 24-10-2010, 15:37

Ufff troszke można odetchnąć ale boje sie za bardzo aby nie zapeszyć. Antropka jesteś super mamuśką dla malutkiej. Trzymamy nadal kciuki za Was i za rodzeństwo Ginger ;*
inkapek - 24-10-2010, 15:38

Nadal trzymam ogromne kciuki ;*
mibec - 24-10-2010, 15:42

Ewelina napisał/a:
ale są zdrowe.
to bardzo dobrze :) Teraz tylko Gingerek i chory braciszek muszą wyzdrowieć :)
iness8@o2.pl - 24-10-2010, 15:49

Nie było mnie cały dzień ,a tyle się wydarzyło. Trzymamy kciuki aby było lepiej ;*
Maryhna - 24-10-2010, 16:06

każdy najmniejszy sygnał poprawy jest budujący, mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej! trzymamy mocno kciuki! ściskamy i tulimy mocno!

Maryhna i Fado

dorkazz - 24-10-2010, 17:24

o promyczek lepiej, i o to chodzi!
ciągle trzymamy kciuki! ;*

mackania - 24-10-2010, 18:22

Czekamy już tylko na dobre wieści. Przed chwilą byli sąsiedzi obejrzeć nasze cudo, Ginger czekamy na Ciebie. :)
jkasia - 24-10-2010, 18:32

mackania, czyżbys była przyszłą właścicielką Ginger? :haha:
mirka - 24-10-2010, 18:34

AnTrOpKa należy Ci się za to wszystko wielki ;*
Z malutką będzie już tylko lepiej !!!!
Wszyscy w to wierzymy

Trzymam kciuki !!! :)

troskliwa - 24-10-2010, 18:35

mackania my tu wszyscy trzymamy kciuki za forumowa krolewne niech dzielnie walczy
mirka - 24-10-2010, 18:37

AnTrOpKa należy Ci się za to wszystko wielki ;*
Z malutką będzie już tylko lepiej !!!!
Wszyscy w to wierzymy

Trzymam kciuki !!! :)

pado - 24-10-2010, 18:44

Musi byc dobrze bo tyle ciotek i wujków trzyma za Malutką kciuki ;*
mackania - 24-10-2010, 18:54

jkasiu , tak, chcemy aby Ginger była z nami i wierzymy , że wyjdzie z tego bo ma profesjonalną opiekę, dzięki Karolinie i jej poświęceniu się 24 h na dobę.
jkasia - 24-10-2010, 18:59

mackania, to wspaniale :haha: Trzymamy mocno kciuki za zdrówko "naszej" forumowej wojowniczki :)
AnTrOpKa - 24-10-2010, 19:19

Właśnie wstałysmy po regeneracyjnej 2,5 godzinnej drzemce ;D Za chwilkę podłączam kroplóweczkę Małej Niunieczce :*

Podsumowując :

ostatnie wymioty 12 godz temu
Kupa nadal bez krwi. Jedynie żółty śluz. Ostatnia kupa: przed chwilą.

mackania, Jupi! Witam serdecznie na forum :*

jkasia - 24-10-2010, 19:26

AnTrOpKa, to wspaniałe wieści :haha: Odpoczywajcie obie jak najwiecej a my nadal trzymamy kciuki!
Paulinna - 24-10-2010, 19:30

AnTrOpKa, to dobrze że jest już lepiej :haha: A mała nie próbuje uwolnić się od wenflonu albo kroplówki?

mackania, bardzo miło z Twojej strony że zaopiekujesz się Ginger ;*

Bora - 24-10-2010, 19:35

AnTrOpKa napisał/a:
Właśnie wstałysmy po regeneracyjnej 2,5 godzinnej drzemce ;D Za chwilkę podłączam kroplóweczkę Małej Niunieczce :*

Podsumowując :

ostatnie wymioty 12 godz temu
Kupa nadal bez krwi. Jedynie żółty śluz. Ostatnia kupa: przed chwilą.

mackania, Jupi! Witam serdecznie na forum :*

Eee no to picuś glancuś! Tak trzymać dziewczyny

słowiczek - 24-10-2010, 19:51

no to już lepiej wszystko dziś wygląda.... :)
Antropka jesteś wielka!!!!

Jeszcze tylko żeby reszta malud była zdrowa...

anna3678 - 24-10-2010, 19:52

Gingerko nasza kochana ;* wiedzialam ze nas nie zawiedziesz i bedziesz walczyc ;* ;* ;* Karolina, taaaaaaaak nisko sie klaniamy za upor, wytrwalosc i milosc do malej ;* ;* ;* ;*
nata - 24-10-2010, 20:04

AnTrOpKa, JESTEŚ WIELKA ;* ;* ;* ;*
A nam kamień spada z serca :lookdown:

mibec - 24-10-2010, 20:05

AnTrOpKa, to super wieści - teraz już będzie dobrze ;*
mackania, witaj :)

mackania - 24-10-2010, 20:05

Jestem na forum od niedawna i nie mogę się nadziwić ile tu wspaniałych osób wspiera Karolinę. To budujące. Już się interesuję dietą po parwo oczywiście najpierw specjalistyczne jedzonko będzie. Niektórzy odradzają nie bierz jej bo problem z jelitami będzie cały czas. Po
Co Ci chory pies. Jestem uparta i podświadomie czuję że z wszystkim sobie poradzimy szczególnie przy wsparciu forumowiczek/ów.Idę położyć synka i zaraz wracam. Pozdrawiam Wszystkich:

mibec - 24-10-2010, 20:08

mackania napisał/a:
Jestem uparta i podświadomie czuję że z wszystkim sobie poradzimy
pewnie; tak trzymać ! :)
witch - 24-10-2010, 20:09

Witamy mackania na forum!Mam nadzieje ze mala Ginger juz niedlugo bedzie z Wami.
Jak braciszek i siostrzyczka?
Antropka nie ma za co!Ciesze sie,ze pospalyscie chwile :haha:

dorkazz - 24-10-2010, 20:10

o matko, to cudnie, że w końcu jest lepiej!
teraz to już (oby) wszystko z górki :) :)
mackania, pewnie, że poradzicie, oddanie i miłość od Ginger na pewno doda skrzydeł
a ludzie nie byli by ludźmi gdyby nie gadali, nie przejmuj się tym!

orlosia - 24-10-2010, 20:12

mackania, jejku jak ja sie ciesze ze sie pojawiłas, Karola nie bedzie sama a tym bardziej Ginger napewno bedzie miała u Cb tak samo dobrze jak u Karoliny którą podziwiam za siłe za wielka siłe i chęc pomocy!!
bo kto kocha zwierzęta ten ma bardzo wielkie i dobre serducho ;*

iness8@o2.pl - 24-10-2010, 20:12

AnTrOpKa, Bardzo się cieszymy! Miejmy nadzieje ,że będzie już tylko coraz lepiej :)
AnTrOpKa - 24-10-2010, 20:22

Ja tez mam nadzieję, ze juz z gorki.. Tylko kroplówka nie chce lecieć :bad: A nie wziełam z kliniki drugiego wenflonu. Najwyzej pojde na nocny dyżur i zaloza drugi..
Ketini - 24-10-2010, 20:22

Dotarłam tu późno... Fakt, przeczytałam temat jednym tchem i ryczałam po drodze jak debil. Cieszę się bardzo, że jest już lepiej, Antropka / podziwiam Cię niesamowicie... za siłę, odwagę i upór / głęboki ukłon w Twoją stronę...
no i cieszę się, że na Ginger już czekają, mackania cieszę się, że nie przestraszyłaś się choroby psiaka i czekasz na nią - gratuluję i życzę jak najszybszej uciechy z małej w domku... Oby wszystko było już tylko dobrze

AnTrOpKa - 24-10-2010, 20:24

I chcialam podziekować Wam wszystkim za wsparcie ;* !
asiknl - 24-10-2010, 20:40

AnTrOpKa REWELACYJNE wieści. Dobrze, że z maleństwem już lepiej. Za to co uczyniłaś życie powinno Ci się odwdzięczyć!!! NISKIE NISKIE ukłony.
Ketini - 24-10-2010, 20:42

Antropka tu nie ma za co dziękowac, z tego co widzę, tu wszyscy jak na szpilkach na wieści od Ciebie czekali - i wcale się nie dziwię
Bora - 24-10-2010, 20:43

AnTrOpKa, jak umiesz zakładać, to w aptece kupisz wenflon.
anna3678 - 24-10-2010, 20:48

mackania napisał/a:
Jestem uparta i podświadomie czuję że z wszystkim sobie poradzimy szczególnie przy wsparciu forumowiczek/ów.
Super podejscie no i witamy na Forum! Ginger bedzie miala wspaniala rodzine i odplaci Wam wiele razy swoja wiernoscia i ogromniastym serduchem ;*
AnTrOpKa - 24-10-2010, 21:05

Bora napisał/a:
AnTrOpKa, jak umiesz zakładać, to w aptece kupisz wenflon.

Umiem, ale to malutki psiak, malutka żyła. Wolę, żeby fachowiec to zrobił i lepiej bedzie jak jedna osoba będzie ją trzymać, a druga zakładać. Popróbuję jeszcze z tym wenflonem, jak się nie uda to pojadę do dyżurnego weta.

inkapek - 24-10-2010, 21:06

mackania mój psiak po parwo przeżył 10 szczęśliwych lat, więc nie ma co słuchać ludzi że nie warto brać takiego psa. Super że jesteś z nami ;*

Karola dasz radę, jesteś wytrwała i uparta i wierzę w Ciebie i maluszka że obie dacie radę ;* ;* ;*

mackania - 24-10-2010, 21:20

inkapek,
to cudowne info, myślę pozytywnie, dlatego nie słucham "dobrych rad", zakochaliśmy się w Ginger od pierwszego dnia i weźmiemy ją z całym jej dobrodziejstwem :)

nata - 24-10-2010, 21:40

mackania napisał/a:
zakochaliśmy się w Ginger od pierwszego dnia i weźmiemy ją z całym jej dobrodziejstwem

To super :) Naprawdę wszyscy tutaj bardzo się przejmujemy małą Ginger i takie słowa to miód na nasze serca ;* Zawsze będziesz miała w nas wsparcie, nic się nie martw :)

kedziorro - 24-10-2010, 22:38

Ginger to siostrzyczka naszego pieska, który jest jeszcze obecnie u Eweliny. Jedziemy po niego w ten weekend z pod Warszawy.
Psiaki na pewno będą się kilka razy w roku widywały - tak więc Ginger uszy do góry i zdrowiej nam!
Antropka jesteś niezastąpiona! Trzymaj się, sunia lada moment wyzdrowieje.

Joanna K. - 25-10-2010, 00:30

kedziorro, powodzenia życzę.
U Mnie jest mamusia maluszków,mieszkam w Goleniowie 38 km od Szczecina.Zapraszam :)

AnTrOpKa - 25-10-2010, 00:42

kedziorro, mam nadzieję, że jak przyjedziecie po pieska to się spotkamy :) Nie wiem tylko czy Wasz mały bąbel będzie mógł mieć styczność z Ginger. Parwo jest bardzo zarażliwa i pies może sie nią zarazić nawet przez kontakt z butami. A jedziecie do Kołobrzegu i wracacie do Milanówka czy zawitacie w Szczecinie ?
AnTrOpKa - 25-10-2010, 00:47

Co do Ginger, to kroplówka jak nie chciała lecieć tak nie leci, więc zaczęłam małej podawać płyny podskórnie. Lepsze to niż nic. Jak na razie od 22:00 kupki nie były, wymiocin tez nie. 3majcie kciuki!

Ps. Byłam u wetki dyzurującej, ale nie dało sie zalozyc nowego wenflonu - nie było w ogole widać żył. Na dodatek zabiła mnie mówiąc, ze za założenie wenflonu 100zł (bo taryfa nocna). Wkurzyłam sie strasznie i ją zjechałam.. :P Ale poskutkowało :P I nawet na koniec dała mi całą tubkę specjalnej pasty do pyszczka. Jakiejś podnoszącej odporność ;] Widocznie miałą zły dzień że mnie tak niemiło przywitała, pozniej po moim kazaniu zmieniła podejscie :) I nic nie zapłaciłam ! :shy:

Ryniu - 25-10-2010, 01:00

AnTrOpKa napisał/a:
Wkurzyłam sie strasznie i ją zjechałam..

ależ Ty masz siłę przekonywania i wolę walki. Musi być dobrze. Wczoraj nie spałaś dzisiaj znowu nie śpisz? miałaś mieć pomoc.

AnTrOpKa - 25-10-2010, 01:30

Kurde, Młoda ma cos spuchniety brzuszek.. martwie się... Mam nadzieje, ze nie przestaliście trzymac kciuków!!!!
dorkazz - 25-10-2010, 01:47

my z Larą - nocna zmiana trzymania kciuków :)
łatwo powiedzieć nie martw się, wszystko będzie dobrze, ale naprawdę będzie.
przecież całe to choróbsko nie może tak przejść z minuty na minutę, na pewno będą jeszcze jakieś nieprzyjemności, ale najważniejsze, że Mała jest silna i walczy
spokojnej nocy życzymy ;*

Ewelina - 25-10-2010, 06:43

Karolinko będzie tylko lepiej ;* Napisz jak tam noc Wam minęła!Jestem przekonana, że będzie tylko lepiej.
mackania, Witam serdecznie na forum to u mnie jest braciszek Ginger :)
Co do spotkania z siostrzyczką, to maluchy nie będą mogły się widywać nawet przez kilka miesięcy.Parwo bardzo długo się utrzymuję.Będą musiały mieć też ograniczony kontakt z innymi psami.Ja jak wracam ze spaceru z Yoko to muszę jej łapki wymyć antybakteryjnym mydłem.Chociaż kendziorek nie jest zarażony.Dzisiaj jego pierwsze jedzonko od dwóch dni robię mu kleik Ryżowy.Taka chudzinka się z niego zrobiła, ale przy niuni to i tak kawał chłopa :(
kedziorro, Kendziorek jest wspaniały pokochałam tego łobuza całym sercem.Jestem pewna, że będziecie go tak samo kochać.Nie ukrywam, że łzy mi popłyną jak będę musiała się z nim rozstać.Dzisiaj punk 6 rano byłam już pod żabką po ryż :)
Karolinko jesteś wspaniała będę to powtarzać do końca życia ;*

anna3678 - 25-10-2010, 08:09

Ojej Karolina, mam nadzieje ze niuna juz ma normalny brzusio... Spalyscie troszke w nocy?
inkapek - 25-10-2010, 08:14

Jesteście wszystkie wspaniałe. Karola czekamy na wieści z nocy ;* mają być już tylko dobre ;*
jkasia - 25-10-2010, 08:20

kedziorro, my również Ciebie witamy i cieszymy sie, że kolejny piesek trafi w dobre ręce :)
Karolina trzymamy kciuki cały czas i nawet na chwilke nie puszczamy także musi byc dobrze. Mam nadziej, że udało Wam sie chwilke odpocząć i nabrać sił na nowy dzień. Z niecierpliwością czekamy na nowe wiadomości. Łapka od Kaścika dla maluszka ;*

Ewelina - 25-10-2010, 09:17

Przed chwilą dzwoniła właścicielka Diegusia.Diego od wczoraj robi kupy koloru buraczanego.Został podłączony do kroplówki :(
nata - 25-10-2010, 09:23

Ewelina, oby to był tylko chwilowy kryzys :cring:
Ewelina - 25-10-2010, 09:25

Ja też mam taką nadzieję.Na razie nie wymiotuję.Mam nadzieję, że tak zostanie.
nata - 25-10-2010, 09:26

Musi! Będzie dobrze, maluchy są silne i tak łatwo się poddadzą ;*
anna3678 - 25-10-2010, 09:30

Kurde no... :( bedzie dobrze, to silne maluchy ;*
kedziorro - 25-10-2010, 09:42

AnTrOpKa napisał/a:
kedziorro, mam nadzieję, że jak przyjedziecie po pieska to się spotkamy :) Nie wiem tylko czy Wasz mały bąbel będzie mógł mieć styczność z Ginger. Parwo jest bardzo zarażliwa i pies może sie nią zarazić nawet przez kontakt z butami. A jedziecie do Kołobrzegu i wracacie do Milanówka czy zawitacie w Szczecinie ?


Antropka, będziemy tu i tu. Na pewno będziemy chcieli się z Tobą spotkać jeśli będziesz miała chwilę czasu. Zostajemy w Szczecinie na noc sob/nd więc nie ma problemu. Można wogóle się zebrać w większym gronie w Szczecinie i pogadać chwilę...

inkapek - 25-10-2010, 09:43

Miały być dobre wiadomości :confused:
Zaciskamy wszyscy kciuki raz dwa ;*

Ewelina - 25-10-2010, 09:47

kedziorro, Absolutnie nie.Nie możecie zostać w domu gdzie była mała.Przyjedźcie i wracajcie do siebie.Parwo możecie nawet przynieść na butach ja odradzam kontaktu.
kedziorro - 25-10-2010, 09:48

Ewelina napisał/a:

kedziorro, Kendziorek jest wspaniały pokochałam tego łobuza całym sercem.Jestem pewna, że będziecie go tak samo kochać.Nie ukrywam, że łzy mi popłyną jak będę musiała się z nim rozstać.Dzisiaj punk 6 rano byłam już pod żabką po ryż :)


Już się nie możemy doczekać malucha. Kendziorek, który zostanie przemianowany w Milanówku na Kapsla:) jak wszystko dobrze pójdzie będzie szkolony na psa ratownika. Nie wiem jak na to predyspozycje rasowe ale napewno będzie dalej pomagał innym potrzebującym.

Ewelina - 25-10-2010, 09:49

kedziorro, Cieszą mnie twoje słowa :)
kedziorro - 25-10-2010, 09:52

Ewelina napisał/a:
kedziorro, Absolutnie nie.Nie możecie zostać w domu gdzie była mała.Przyjedźcie i wracajcie do siebie.Parwo możecie nawet przynieść na butach ja odradzam kontaktu.


Rozumiem... Najważniejsze jest zdrowie piesków. Będą jeszcze inne okazje. Szczecin odwiedzamy przynajmniej 4x w roku więc nic straconego.

Ewelina - 25-10-2010, 09:57

kedziorro, Dokładnie dowiem się dokładnie dzisiaj od naszej wetki do ile to się utrzymuję, ale coś mi się obiło o uszy, że nawet do pół roku :(
mibec - 25-10-2010, 10:16

Mocno trzymamy kciuki za wszystkie maluszki - juz teraz musi byc dobrze!!!
kedziorro, witaj :)

nika - 25-10-2010, 10:25

cieszą tak pozytywne wieści, teraz żeby tylko jeszcze Diego był zdrowiutki ...
jakiś jeszcze maluch jest chory? bo już się pogubiłam :confused:

Ewelina - 25-10-2010, 10:40

Podsumując Sami ma się dobrze.
Diego na teście nie miał parwo.Możliwe, że to podrażnione jelita.
Max. chory ma parwo:(
Sunia z Kołobrzegu ma parwo, ale z tego wychodzi po malutku.
Mój maluszek i jego braciszek, który u mnie był jest ok.
i malutka Karolina ma.
Zdjęcia Kendziorka.





mibec - 25-10-2010, 10:42

Ewelina, on jest cudowny :)
nika - 25-10-2010, 10:57

słodziak!
nie pojmuję jak ten człowiek mógł je tak zaniedbać i trzymać w takich okropnych warunkach...

Kiki - 25-10-2010, 11:06

Dopiero dziś tu zajżałam i ...szok.
Antropka - brak mi słów. Wielkie ukłony i szacunek!
Mam nadzieję, ze psiaczki powoli wyzdrowieją. Zdrówka życzę!

i3l4z0 - 25-10-2010, 11:11

Dopiero skończyłam wątek bo miałam zaległości ... Całe szczęście że malutkiej Ginger już lepiej i dzielnie walczy z tym dziadostwem. Antropka ... masz wielkie serce gdyby nie ty mała by nie dała rady!! ;*
Ewelina - 25-10-2010, 11:38

i3l4z0 napisał/a:
Całe szczęście że malutkiej Ginger już lepiej i dzielnie walczy z tym dziadostwem

:cring:
Dostałam właśnie smsa od karoliny:
Cytat:
"Jest nieciekawie.Nie możemy znaleźć żyły by założyć nowy wenflon!A to niezbędne żeby podawać kroplówki!Cały czas próbujemy.Jak nie to damy podskórnie, ale dożylnie jest 100 razy lepiej...Na dodatek dziąsła małej są białe jak porcelana.Tym razem za mało czerwonych krwinek"

Walcz malutka, walcz.

karolina - 25-10-2010, 11:45

Karolina, czy jakoś Ci pomóc??? Od wczorajszego wieczoru śledzę niusy, biedne maleństwo :cring: Trzymam kciuki!!!
Ewelina - 25-10-2010, 11:47

karolina, A jak możesz pomóc? Karolina cały czas siedzi z malutką w lecznicy :( Nawet nie sypia.Musi być dobrze.Niunia ma wracać do zdrowia nie ma nawet innej opcji.
nata - 25-10-2010, 12:06

:cring:
mibec - 25-10-2010, 12:07

Ewelina napisał/a:
Walcz malutka, walcz.
tak walcz!!!
:cring:

karolina - 25-10-2010, 12:17

Ewelina, moge Karolę jakoś może odciążyć, zawieźć małą do lecznicy, posiedzieć z nią, cokolwiek...jestem na miejscu to zawsze łatwiej...

[ Dodano: Pon 25 Paź, 2010 ]
a dobrze musi być, nie ma innej opcji!!!!

Ewelina - 25-10-2010, 12:29

karolina, Bardzo dziękujemy za chęć pomocy.Karolinka i tak nie zostawi malutkiej, ale cieszę się, że jesteś ;*
Najnowsze wieści:

Cytat:
"Załatwiamy krew do przetoczenia.Jest ciężko.Mała cały czas leży bez sił.Ma straszną anemie.Po wielkich trudach udało się wkuć wenflon w tylną łapkę"

karolina - 25-10-2010, 12:38

Biedna kruszynka! :cring: Jakby coś było trzeba to dajcie koniecznie znać!!!!
Ewelina - 25-10-2010, 12:39

karolina, Oczywiście.
Kiki - 25-10-2010, 12:55

:cring:
Ewelina - 25-10-2010, 13:19

Dostałam kolejnego smsa :(

Cytat:
"Jest strasznie.Zaczynam tracić nadzieję.Mała ma brzuch spuchnięty, cała się trzęsie ], kroplówka ledwo leci.Zaraz będziemy przetaczać krew, bo dziąsła białe."


:cring:

nata - 25-10-2010, 13:22

:cring: Brak mi już słów.
Ale nadal wierzę :(

karolina - 25-10-2010, 13:22

:cring:

[ Dodano: Pon 25 Paź, 2010 ]
ja tez mam nadzieje ze sie uda

Ewelina - 25-10-2010, 13:23

Musimy wierzyć i trzymać kciuki.Dziewczyny się jeszcze nie poddały my też nie możemy.
anna3678 - 25-10-2010, 13:36

Bidulka nasza :cring: Ginger dasz rade, dla Karoliny ;* ;* ;* trzymamy kciuki i pazurki
gusia1972 - 25-10-2010, 13:38

straszne wieści czytam :( trzymam kciuki !
abi - 25-10-2010, 13:48

Antropka a weterynarz pobrał do badania kał i zrobił antybiogram bo to jest pierwsza rzecz co sie robi bo pózniej wie z jaka bakterią lub wirusem ma on walczyć .smutne wieści :cring:
Ewelina - 25-10-2010, 13:51

abi, z tego co wiem to kał był brany do badania.
nika - 25-10-2010, 13:54

... tyle czasu była taka dzielna, teraz też musi być. kciuki kciuki kciuki!
mibec - 25-10-2010, 13:59

Jej, biedna malutka - trzymaj sie !
inkapek - 25-10-2010, 14:03

... :cring: ...trzymam nadal kciuki
Aneti - 25-10-2010, 14:03

ja dopiero zobaczyłam :( wierzę, ze będzie dobrze, musi być! tyle ile mam energii tyle wam przesyałam!
sylwia14056 - 25-10-2010, 14:03

Od poczatku śledzę wątek, ciężko się go czyta :cring: , trzymam kciuki z całych sił.
anna3678 - 25-10-2010, 14:17

Ewelina, wiesz cos jak z Ginger, jak po przetaczaniu?
Ewelina - 25-10-2010, 14:18

anna3678, Wysłałam Karolinie smsa, ale nie odpisała.Jestem pewna, że jakby było coś nie tak to już by napisała.Kciuki trzymamy dalej.
anna3678 - 25-10-2010, 14:28

Ale sie martwie o ta bidule, jakby moja byla :( :( musi byc dobrze, innej opcji nie ma
iness8@o2.pl - 25-10-2010, 14:32

Ginger walcz! :cring:
nata - 25-10-2010, 14:33

anna3678 napisał/a:
Ale sie martwie o ta bidule, jakby moja byla :( :( musi byc dobrze, innej opcji nie ma

Ja mam to samo.. aż mnie w brzuchu skręca :(

witch - 25-10-2010, 14:51

,Dzwonila do mnie dzis Antropka i prosila o krew ale znalazla kogos blizej,tez nic jeszcze nie wiem.Strulam sie czyms okropnie,wracam do lozka ale Meza tu zagonie zeby mnie na bierzaco informowal :cring:
Ewelina - 25-10-2010, 15:01

Dostałam kolejną wiadomość:

Cytat:
"jednak nie przetoczyliśmy, bo nabrała kolorków.Już wracam>Jest biedna, ale deczko lepsza niż rano.


Karolinka zaraz będzie i sama więcej napiszę.

iness8@o2.pl - 25-10-2010, 15:03

Jej wychodzę zaraz do pracy ,a potem jadę do weta i cały dzień mnie nie będzie. Będę trzymać kciuki za małą! ;*
orlosia - 25-10-2010, 15:11

witch, niech Ciebie informuje !! sama wiem jak to jest jak sie na cos czeka ja co chwile odświeżam strone
iness8@o2.pl, a ja za ine także trzymAM mocno kciuki!!

inkapek - 25-10-2010, 15:14

O matulo jaka nerwówka.....trzymam nadal kciuki
dorkazz - 25-10-2010, 15:16

i ja również <zaciska kciuki>
orlosia - 25-10-2010, 15:37

boje sie okropnie odświeżam co chwila strone... trzymam kciuki ale wiem ze to za mała pomoc..
Walcz mocno!! musisz byc silna!!

AniaCz. - 25-10-2010, 15:41

trzymam mocno kciuki.
i3l4z0 - 25-10-2010, 16:15

Straszne... :cring: :cring: Malutka trzymaj się dzielnie!! Mocno trzymamy kciuki a Bako zaciska łapki.
AnTrOpKa - 25-10-2010, 16:45

Witam Was wszystkich i dziękuję bardzo za trzymanie kciuków.
Mała jest naprawdę dzisiaj bardzo słaba. A już mysłałam, ze bedzie lepiej... ;(
WYmiotów nie ma a kupa w kolorze zielonym (oczywiscie kałuża, bo kupą tego nie można nazwać). Jak na razie dzisiaj były 2 kupy. To dobrze, ze nie męczą jej już cały czas, jednak mała jest strasznie słaba.
U weta nie moglismy znaleźć żyły by założyć wenflon, wszystkie łapki kłuliśmy, mała wyła w niebogłosy ;( ;( ;( w koncu udalo nam sie założyc w tylnej łapce od wewnątrz..
Dostała kroplówkę, zaczęła się trząść ;( Chcieliśmy przetoczyć jej krew, bo miała strasznie biały dziąsła, ale po kroplówce i zastrzykach nabrała troszkę kolorku, więc weci zdecydowali, ze jednak nie. Dostała serię zastrzyków.
Drugi wet (szef kliniki) powiedział, że dostaje kroplowke juz 5 dzień, wiec powinnismy zrobic dzien przerwy by organizm zacząl sam sie starac i funkcjonowac ;( ja nie chce tej przerwy bo za bardzo sie boję ;( Dlatego wziełam do domu kroplówke w razie co...
Teraz jestesmy juz w domu, mała cały czas śpi. Jej pyszczek wygląda dzisiaj zupełnie inaczej niż zawsze ;( Wszystko takie zapadnięte.. same kości :stinky:
Mam juz jej zaczac podawac jedzenie, ale ona strasznie nie chce jeść. Jednak dużo pije. Gdybym nie zabrała jej miski to by pekła, ale by piła. Obecnie podaje jej czysta glukoze do picia..
Mówię Wam jestem załąmana.. Mysałam ze już najgorsze za nami, a jednak nie ;(
Wiecie jakie to strasznie uczucie podchodzić co chwilę do legowiska i sprawdzać czy oddycha ? ;( masakra :( :( :(

inkapek - 25-10-2010, 16:57

AnTrOpKa napisał/a:
Wiecie jakie to strasznie uczucie podchodzić co chwilę do legowiska i sprawdzać czy oddycha ? masakra

Karola znam to uczucie...nie poddawajcie się. Każdy z tu obecnych jest z wami myślami i każdy trzyma kciuki najmocniej jak potrafi.

mibec - 25-10-2010, 16:58

AnTrOpKa napisał/a:
Wiecie jakie to strasznie uczucie podchodzić co chwilę do legowiska i sprawdzać czy oddycha ? masakra
jej, wierze - trzymaj sie! Musi juz byc dobrze :cring:
nika - 25-10-2010, 17:02

z pewnością straszne uczucie...
dobrze, że widać efekty leczenia w postaci kupy, poprawy koloru dziąseł... skoro wet powiedział, żeby odstawić kroplówkę to może to dobry znak? nie powiedziałby chyba tego jakby uważał, że organizm jest zbyt słaby, by mógł się regenerować samodzielnie... tak mi się wydaje...

AnTrOpKa - 25-10-2010, 17:10

nika, ale ja widzę, ze jest źle. To jeden z jej najsłabszych dni. Ten wet co to zasugerował to nie lekarz prowadzący, tylko konsultowaliśmy z nim przypadek Ginger.
NIe wiem... ja juz nic nie wiem ;( Jakby chociaż zaczeła jeśc.. Daję jej na siłę to sie zrywa jakbym ja żelazkiem przyparzyła.. i wypluwa... Eghh :stinky:

nika - 25-10-2010, 17:28

AnTrOpKa napisał/a:
Ten wet co to zasugerował to nie lekarz prowadzący, tylko konsultowaliśmy z nim przypadek Ginger.


acha :/

AnTrOpKa napisał/a:
Jakby chociaż zaczeła jeśc.. Daję jej na siłę to sie zrywa jakbym ja żelazkiem przyparzyła.. i wypluwa... Eghh :stinky:


no w takim przypadku to faktycznie słabo z tym brakiem kroplówki, jak ona jeść nie chce w ogóle...

teraz doczytalam na info ze ten prowadzący też ci kazał podać tą kroplówke... to co to za chłop ten od konsultacji :-> yh

jkasia - 25-10-2010, 17:37

AnTrOpKa, bardzo Ci współczuję, sama wiem jakie to uczucie sprawdzać czy pies wciąż oddycha i to jest straszne. Zaciskamy kciuki jeszcze mocniej za malutką i za Ciebie abys miała siły do dalszej opieki.
Ewelina - 25-10-2010, 17:54

Karolinka Będzie dobrze wierzę w to całego serca ;*
mirka - 25-10-2010, 17:56

Trzymam kciuki żeby było już tylko lepiej,
jakbym miała bliżej chętnie bym wzięła mała do siebie żebyś mogła troszkę odpocząć . Jesteś dzielna i wielki ukłon dla CIEBIE AnTrOpKa

AnTrOpKa - 25-10-2010, 18:07

nika napisał/a:
to co to za chłop ten od konsultacji :-> yh

To szef kliniki, utytuowany lekarz z dużym doswiadczeniem. Ma z 60 lat. Jednak nie prowadził małej od początku, dlatego podchodze z rezerwą do jego propozycji.

mirka napisał/a:
jakbym miała bliżej chętnie bym wzięła mała do siebie żebyś mogła troszkę odpocząć

Dzięki Mirka, jednak zmiana miejsca = kolejny stres = kolejny spadek odpornosci, dlatego wet nie pozwala na zmiane jej miejsca zamieszkania do czasu wyzdrowienia.
Oby tylko wysdrowiała ;( Mała dalej śpi.. Nie wiem czy organizm się regeneruje, czy sie poddaje.. Koło 20 podam jej kroplówkę.

witch - 25-10-2010, 18:27

Wyslalam Ci smsa
AnTrOpKa - 25-10-2010, 18:46

witch, tak widziałam, dzięki :* Zapytam jutro weta o to. Dzisiaj podam jej papkę strzykawką. Jak na razie nie wymiotuje po tym. Jestem już taka zrezygnowana... Ehh.. i zmeczona psychicznie :confused:
AnIeLa - 25-10-2010, 18:52

AnTrOpKa, jesteś bardzo silną dziewczyną. Tak mi szkoda Małej, jak ona się musi męczyć. Cały czas trzymam kciuki, mam nadzieję, że z tego wyjdzie.
innspe - 25-10-2010, 19:39

AnTrOpKa, podziwiamy Cię i przesyłamy dużo dużo siły do dalszej walki! Musi się udać!
dorkazz - 25-10-2010, 19:59

dziewczyny, jeszcze troszkę... wytrzymajcie! ;*
AnTrOpKa - 25-10-2010, 20:19

Małą zwymiotowała :( Ale to raczej w wyniku tego, ze za duzo wypiła, bo była to tylko swieżo wypita woda.. Zaraz podam jej kroplówkę. Ma strasznie zapadniete oczy i nie wiem czy to z odwodnienia czy z powodu braku czerwonych krwinek.
inkapek - 25-10-2010, 20:22

Przesyłam uściski ;*
brahmadaitya - 25-10-2010, 20:35

trzymam kciuki za małą!
czy podajesz jej leki krwiotwórcze? jeśli ma anemie warto byłoby ją wspomóc...a jeśli anemia jest bardzo silna to transfuzja może być najlepszym wyjściem....

Kiki - 25-10-2010, 21:13

Podziwiam Cię. Ściskamy z Kari :cring:
karolina - 25-10-2010, 21:18

Podziwiam Cie Karolina, mocno trzymam kciuki! JEstes niesamowita !!! ;*
anna3678 - 25-10-2010, 22:00

Karolina, tyle juz obie przeszlyscie.... nie poddawajcie sie .... wiem ze latwo to pisac ale wszyscy tu trzymamy kciuki za nasza mala waleczna Ginger i duza Karolcie co ma taaaaaaakie duuuuuuuze serducho i sie nie poddaje, dziewczyny ;* ;* ;* ;* myslimy o Was caly czas!
i3l4z0 - 25-10-2010, 22:25

Karolina jesteś naprawdę WIELKA ... Jeszcze mocniej zaciskamy kciuki i wiemy że będzie dobrze !! Gdyby nie Ty mała nie miała by szansy już na samy starcie a dzięki Tobie przebrnęła przez najgorsze ;* ;* Trzymaj się i postaraj się jeszcze troszkę wytrzymać. Oby to już ostatni zakręt ....
AnTrOpKa - 25-10-2010, 22:57

Mała dzisiaj mało chodzi ;( Prawie cały czas śpi.Temperatury w dzień nie miała, a jak jest teraz to nie wiem, bo termometr mi sie popsuł :| Jednak już jedzie do mnie nowy i zmierzę. Była u mnie Ania i widziała na własne oczy jak jest z małą... ;(
Dałam niuńce zastrzyk ze środkiem przeciwwymiotnym i kroplowke niestety podskornie, bo kolejny wenflon sie popsuł ;( Jest bardzo źle. Najgorzej ze wszystkich dni ! Oczy ma zapadniętę.. Wygląda bardzo, bardzo źle :(
Nie wiem czy dotrwa do rana ;( ;( ;(

AnTrOpKa - 25-10-2010, 23:03

Dziekuję Aniu za podkłady, termometr i zasiłek :* :* :* :*
Malinowa - 25-10-2010, 23:03

AnTrOpKa, musi się udać. Wiem co czujesz. Niestety ale nie miałam kiedy wejsc na ten temat ale miałam nadzieje ze jest lepiej.
Ty zrobiłas wszystko to można!
Malinka w szpitalu tez trzyma za Was kciuki!

nata - 25-10-2010, 23:03

AnTrOpKa napisał/a:
Nie wiem czy dotrwa do rana

Jezu to musi być straszne :cring: :cring: :cring: Ja wiem, że łatwo się gada i pisze, ale nie poddawaj się! My ciągle wierzymy ;*

AnTrOpKa - 25-10-2010, 23:09

Najgorsze jest to, że jutro znowu beda sie meczyc 45 minut ze znalezieniem żyły by założyc wenflon, a jest juz coraz mniej miejsc w które moga sie wkłuć ;( I to, ze nie dostała teraz płynów do krwi tylko podskórnie ;( I ta zielona kupa, śmierdzi kwasem, nie wiem co to oznacza ;(
Malinowa - 25-10-2010, 23:14

a nie ma weta do którego mozesz zadzwonić i poprosić o załozenie wenflonu? przeciez powienien wiedziec ze to powazna sprawa, walka o zycie! a nie ma krwi w kale?

Mam jeszcze takie pytanie, czy mała dostaje antybiotyki?

AnTrOpKa, Walcz o malutką!

Bora - 25-10-2010, 23:23

AnTrOpKa napisał/a:
Nie wiem czy dotrwa do rana ;( ;( ;(

Nie wolno Ci tak myślę i mówić. Ona walczy, póki walczy jest nadzieja.
Pomyśl ile w tym małym ciałku jest siły, woli walki. W takiej malusiej istocie...

dorkazz - 25-10-2010, 23:24

cały czas o Was myślimy... ;*
AnTrOpKa - 26-10-2010, 00:20

Malinowa napisał/a:
a nie ma weta do którego mozesz zadzwonić i poprosić o załozenie wenflonu?

Jest, ale mała ma tak zapadniete zyly, ze dzisiaj 3 wetów probowalo i zaden nie mogl trafic. W ogole zyl nie widac. W koncu na oslep sie udało.

Malinowa napisał/a:
a nie ma krwi w kale?

Juz nie ma od wczoraj :)

Malinowa napisał/a:
czy mała dostaje antybiotyki?

Oczywiscie!

Bora napisał/a:
Nie wolno Ci tak myślę i mówić. Ona walczy, póki walczy jest nadzieja.
Pomyśl ile w tym małym ciałku jest siły, woli walki. W takiej malusiej istocie...

Masz racje Magda! Wszystko bedzie dobrze i Gingerka bedzie biegać z Hexula po wybiegach dla psow i beda bawic sie wspolnie patyczkiem :) !dorkazz, :*

AnTrOpKa - 26-10-2010, 01:37

Niuńka chyba... albo mi sie wydaję.. tak spokojniej śpi ( w dobrym sensie). Moje podskórne zastrzyki zadziwiająco szybko się wchłaniają :) Uff! Zaraz bede dawać jej ostatnia porcję leku i idę kapu i spaciu.. Do rana :*
Malinowa - 26-10-2010, 07:11

Jak tam noc mineła? Najlepiej chyba byłoby się obudzić i pomyśleć ze to zły sen a malutka jest zdrowa i szczęsliwa.

Myślimy o was ;*

Maryhna - 26-10-2010, 07:47

Mija kolejny dzień a Ginger nadal jest z nami, to daje nadzieję! Antropka trzymaj się!
inkapek - 26-10-2010, 08:22

Jak jest teraz ?
anutki31 - 26-10-2010, 08:41

Dziewczyny jestem z wami od niedawna,ale całym sercem przy was.Mam nadzieję,że Ginger wyjdzie z tego,tyle już przeszła...Antropka jesteś naprawdę wspaniałą osobą.Trzymamy za was kciuki.
Ryniu - 26-10-2010, 08:54

inkapek napisał/a:
Jak jest teraz ?

Jak te poranki stresują.

Kiki - 26-10-2010, 09:03

Mam nadzieję, że troszkę lepiej dzisiaj. Trzymajcie się dziewczyny! ;*
nata - 26-10-2010, 09:12

Ryniu napisał/a:
Jak te poranki stresują.

Dokładnie! Otwieram forum trochę niepewnie, jednak pełna wiary i nadziei :(

jkasia - 26-10-2010, 09:15

nata napisał/a:
Otwieram forum trochę niepewnie, jednak pełna wiary i nadziei

ja też.
Jak co rano czekamy na relacje. dziewczynki trzymajcie sie!!!

nika - 26-10-2010, 09:30

Ryniu napisał/a:
inkapek napisał/a:
Jak jest teraz ?

Jak te poranki stresują.


ojj dokładnie - przychodzę do pracy, odpalam kompa i od razu ten temat włączam pełna nadziei a zarazem strachu, jak zapewne wszyscy tutaj...

mibec - 26-10-2010, 09:37

nika napisał/a:
przychodzę do pracy, odpalam kompa i od razu ten temat włączam pełna nadziei a zarazem strachu, jak zapewne wszyscy tutaj...
dokladnie tak samo robie. Trzymajcie sie dziewczynki :)
Aneti - 26-10-2010, 09:42

ja też jestem z wami, wierzę że będzie dobrze, tyle przeszłyście, trzymajcie się dzielnie!
karolina - 26-10-2010, 10:00

dostalam info od Karliny " mała chyba troszkę lepsza". :)
trzymamy kciuki dalej!!!

Kiki - 26-10-2010, 10:07

ufffff
inkapek - 26-10-2010, 10:09

Trzymam ;* ale napięcie nadal mnie trzyma :confused:
anna3678 - 26-10-2010, 10:20

My rowniez pierwsze co to w Ginger temat wlatujemy, i mam nadzieje ze wszystko ok :) Odetchnelam jak przeczytalam ze ze z malenka troszke lepiej, kciuki trzymamy nadal, Dziewczyny jestescie Wielkie ;* ;* ;*
słowiczek - 26-10-2010, 10:34

ja chyba jak większoś zaglądam i czekam na info.
Cały czas trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze, że małej i Karolinie wystarczy ducha walki aby przez to przejść i przede wszystkim wyjść z tego.
Buziaczki. I trzymajcie się !!!

nata - 26-10-2010, 11:02

karolina napisał/a:
dostalam info od Karliny " mała chyba troszkę lepsza"

uffff

mibec - 26-10-2010, 11:15

karolina napisał/a:
" mała chyba troszkę lepsza".
to zawsze cos - walcz malenka!
Tosia - 26-10-2010, 12:29

dzielne maleństwo! cały czas trzymamy kciuki i myślami jesteśmy z Wami! wierzymy z całych sił, że Ginger z tego wyjdzie ;* trzymajcie się!
witch - 26-10-2010, 12:55

Antropka,przetaczaliscie ta krew czy nie?
nusia - 26-10-2010, 12:57

Trzymajcie się dziewczyny, wszystko będzie dobrze ;*
karolina - 26-10-2010, 13:25

kolejna informacja: " nie przetaczalismy. mala ma dzisiaj lepsze dziaselka" !!!!!! :) :)
nata - 26-10-2010, 13:29

karolina napisał/a:
" nie przetaczalismy. mala ma dzisiaj lepsze dziaselka" !!!!!!

oby to oznaczało że najgorsze już za nami :)

anna3678 - 26-10-2010, 13:44

karolina napisał/a:
" nie przetaczalismy. mala ma dzisiaj lepsze dziaselka" !!!!!! :) :)
Dziewczyny to teraz juz z gorki macie! Cieszymy sie bardzo ;* ;*
sylwia14056 - 26-10-2010, 13:51

nata napisał/a:
karolina napisał/a:
" nie przetaczalismy. mala ma dzisiaj lepsze dziaselka" !!!!!!

oby to oznaczało że najgorsze już za nami :)

... i będzie coraz lepiej, wszyscy w to wierzymy:)

Ewelina - 26-10-2010, 14:47

Właśnie dostałam tel, że jeden maluszek nie żyje :cring:
asiknl - 26-10-2010, 14:51

Okropne!!!!!! Tyle się nacierpiało maleństwo:( Słowa teraz nikogo z nas nie pocieszą :cring:

[ Dodano: Wto 26 Paź, 2010 ]
a który?

Ewelina - 26-10-2010, 14:53

Jest mi tak okropnie przykro.Z malutkim Diego było wszystko dobrze nie miał parwo :( Przez te robale umarł.Pewnie dostały się do jelit :cring:
gusia1972 - 26-10-2010, 14:59

masakra :( żeby nawet szczeniaków nie odrobaczyć :( suki przed porodem tez pewnie nie odrobaczył :(
anna3678 - 26-10-2010, 14:59

:cring: :cring: :cring: ale mi sie smutno zrobilo :cring: :cring: :cring:
psiara2101 - 26-10-2010, 15:00

Ewelina napisał/a:
jeden maluszek nie żyje

:cring: :cring: :cring:

mibec - 26-10-2010, 15:02

Ewelina napisał/a:
Właśnie dostałam tel, że jeden maluszek nie żyje
:cring:
gusia1972 napisał/a:
żeby nawet szczeniaków nie odrobaczyć suki przed porodem tez pewnie nie odrobaczył
pewnie nie :( skoro trzymal ja z malymi w kojcu, gdzie nawet budy nie bylo.... ich zdrowie bylo mu calkowicie obojetne :(
Ewelina - 26-10-2010, 15:06

To jest straszne tak bardzo walczyłyśmy o to, żeby miały domki.Jest mi okropnie przykro :cring:
Śpij spokojnie malutki :cring:

joanna - 26-10-2010, 15:12

maleńki Diego...na początku było 12 maluchów,jak rozpoczęła się akcja było juz 8 to świadczy tylko o tym zwyrodnialcu który zgotował im taki los, dziewczyny gdyby nie wy już pewnie żadnego by nie było,Śpij słodko Malutki Diego,już pewnie biegasz po słonecznej łące... :cring:
Ewelina - 26-10-2010, 15:14

joanna, Jest mi okropnie przykro.Widziałam go w piątek w lecznicy był taki radosny.Dostawałam zdjęcia od Pani Agnieszki.A teraz go nie ma :cring:
nika - 26-10-2010, 15:22

przykre to... bardzo przykre :cring:
inkapek - 26-10-2010, 15:24

:cring: :cring: :cring:
nata - 26-10-2010, 15:33

Ewelina napisał/a:
Z malutkim Diego było wszystko dobrze nie miał parwo :( Przez te robale umarł.Pewnie dostały się do jelit :cring:

:cring: :cring: :cring: Po raz kolejny brak mi słów :cring:

Ketini - 26-10-2010, 15:37

:cring: :cring: :cring: :cring:
bo cóż więcej można powiedzieć.........
przykro mi bardzo

AnTrOpKa - 26-10-2010, 15:46

joanna napisał/a:
a początku było 12 maluchów,jak rozpoczęła się akcja było juz 8

Na początku bylo dziesiec ale podobno 2 urodziły sie martwe.. (albo nie wytrzymaly pierwszej nocy...)

Tak mi przykro, ze maluszek nie żyje ;( Jak Ewelina zadzwoniła i mi powiedziała, to serce przestało mi na chwile bić ;( Myślę, że on mógł mieć parwo, tylko nie dotarł jeszcze do fazy kulminacyjnej choroby (parwo objawia sie nawet po 5-10 dniach) po prostu był za słaby ;(
Egh .. :stinky: :confused: :cring:

Co do Ginger. Rano była lepsza, tzn nie leżała jak flak tylko się kręciła i popiskiwała (wydedukowałam, ze chce jej się pić). Kupy zrobiła dzisiaj o 12 (wczoraj ostatnia o 22) więc fajnie, bo dlugi okres czasu i... dziś kupa koloru brązowego! :haha: Nadal to jest kałuża, ale kolor już bardziej kupe przypominający :) Niestety 3xwymioty. Ale nie żółcią, więc myśle, ze po prostu za dużo się opiła.
U weta znowu nie można było odnaleźć żył. Więc dostała zastrzyki a kroplówkę wzięłam do domu żeby dać podskórnie (mieli przywiezionego psa po wypadku, wiec nie bylo sensu, zeby tam ją dostawała wieć wziełam do domu i już 100ml jej zaaplikowałam)> Kolejna koło 19. Dobrze, że te podskorne ładnie sie wchłaniają.
Mała teraz śpi. Nadal ma zapadnięte oczy i nadal jest słaba. Ale reaguje na imię, podnosi główke. Rokowanie nadal ostrożne.

Jednak jak ewelina, powiedziała mi o tym maluszku, to się zdołowałam... Takie byłyśmy szczęśliwe, ze udało nam sie wydostać je z tej nory a tu takie wieści ;( Ehh ;(

ada_pit3r - 26-10-2010, 16:28

siedze w pracy i wyję jak bóbr... przykro mi :cring: :cring: :cring:
Ryniu - 26-10-2010, 16:42

AnTrOpKa napisał/a:
to się zdołowałam...

nie wolno Ci. Musisz myśleć tylko pozytywnie. Pamiętaj, że tu wszyscy są z Tobą ;*

iness8@o2.pl - 26-10-2010, 16:42

Popłacze razem z Wami, bardzo mi przykro :cring:

Mam nadzieje ,że Ginger z tego wyjdzie!

inkapek - 26-10-2010, 16:42

Dobrze że u was dziewczyny troszkę lepiej ;*
karolina - 26-10-2010, 16:49

brak slow :cring: :cring: :cring:
Ewelina - 26-10-2010, 16:50

Karolinko malutka tyle walczy będzie dobrze ;*
AnTrOpKa - 26-10-2010, 17:52

Mała znowu wymiotowała, taką megaśmierdzącą brudną substancją. Moze to jeszcze te rozłożone robaki ?? A poza tym lezy i spi. Mało sika. Kupka dziś tylko jedna było koło godz 12.
nika - 26-10-2010, 18:31

AnTrOpKa napisał/a:
Moze to jeszcze te rozłożone robaki ??


oby!

AnTrOpKa napisał/a:

A poza tym lezy i spi. Mało sika. Kupka dziś tylko jedna było koło godz 12.


to dobrze, niech spi jak najdluzej - podczas snu najszybciej sie organizm regeneruje... a ze mało sika i kupe robi rzadziej to chyba tez dobra oznaka, hm? przyjmuje to co dostała, nie wylatuje to przez nia jak przez sito...
dalej jestem pełna nadziei i coraz bardziej pewna tego, że będzie wszystko dobrze :) ileż w tym maleństwie siły!! i w tobie również, jestem pełna podziwu ;)

abi - 26-10-2010, 18:57

To tak jest jak ktoś się bierze za rozmnażanie a nie ma pojęcia o tym że suke trzeba dobrze w ciazy karmić i przed porodem odrobaczyć masakra.Ten właściciel to nie odpowiedzialny człowiek zamiast suke wysterylizować a nie taki los z gotować tym malutkim szczeniaczkom.Ginger nie daj sie chorobie.
mirka - 26-10-2010, 19:26

hmmm , ja tam nie jestem weterynarzem ale od wczoraj moja córcia calą noc wymiotowała i byla biegunka , podałam jej lacidofil który zawiera bakterie lactobacillus może i Ginger by takie bakterie pomogły bo i po biegunce i po wymiotach ani śladu ,
każdy by chciał pomóc psince więc i ja zaczęłam myśleć może nie trafnie ale zawsze :)

AnIeLa - 26-10-2010, 19:45

gusia1972 napisał/a:
masakra :( żeby nawet szczeniaków nie odrobaczyć :( suki przed porodem tez pewnie nie odrobaczył :(


mibec napisał/a:
pewnie nie :( skoro trzymal ja z malymi w kojcu, gdzie nawet budy nie bylo.... ich zdrowie bylo mu calkowicie obojetne :(
abi napisał/a:
To tak jest jak ktoś się bierze za rozmnażanie a nie ma pojęcia o tym że suke trzeba dobrze w ciazy karmić i przed porodem odrobaczyć masakra.Ten właściciel to nie odpowiedzialny człowiek zamiast suke wysterylizować a nie taki los z gotować tym malutkim szczeniaczkom.


ale to chyba nie człowiek od którego dziewczyny zabrały maluchy rozmnożył swoją sukę. Suka z tego co mi się wydaję przyszła do niego już w ciąży. Także mimo tego, że jeden szczeniaczek umarł, mimo tego, że Ginger jest ciężko chora, nie winię za to człowieka od którego dziewczyny wzięły szczeniaki. Owszem rozumiem, że psiaki powinny być zaszczepione, odrobaczone itd ale to nie człowiek u któego szczeniaki były powołał je na świat. Oddał je za darmo a równie dobrze mógłby je posprzedawać i na nich zarobić. A On ich po prostu nie chciał.


Ginger trzymam kciuki, mam nadzieje że z resztą szczeniaczków będzie dobrze. ;*

AnTrOpKa - 26-10-2010, 19:47

mirka, nie nie :) to jest parwowirus nie zwykła biegunka. Mała ma wyniszczone całe jelita i zadnych doustnych tabletek na pewno nie wolno jej dawać. Dzięki za troske :)
abi napisał/a:
To tak jest jak ktoś się bierze za rozmnażanie a nie ma pojęcia o tym że suke trzeba dobrze w ciazy karmić i przed porodem odrobaczyć masakra.

Ten, od ktorego wzialam szczeniaki dostał matkę (już szczenną) od znajomego, ktoremu niszczyla w domu :beated: Znajomy najpierw chciał sobie dorobic na szczeniakach ale stwierdził ze suka za duzo niszczy w domu wiec ja oddal do kojca koledze juz szczenną :brick:
nika napisał/a:
. a ze mało sika i kupe robi rzadziej to chyba tez dobra oznaka, hm?

Chyba dobra, przynajmniej się nie odwadnia :) Szkoda tylko, ze są te wymioty. Podałam jej leki, mam nadzieje ze przejdzie!

jkasia - 26-10-2010, 19:54

Bardzo mi przykro z powodu Diegusia :cring:
AnTrOpKa, wiem, że jest Ci ciezko, ale nawet jakby udało sie uratować tylko jednego szczeniaczka to cała akcja i tak miała ogromny sens bo tam na pewno wszystkie szczeniaczki by pozdychały. Dlatego miejmy nadziej, że Ginger zwalczy to paskudztwo.
Kasta jak była wycienczona chorobą to tez nie mogli sie jej wkłuć z kroplówką i dostawała podskórnie. Wbijaliśmy igłe w różne miejsca aby sie szybciej wchłaniała. Ginger to tez taka mała wojowniczka i na pewno da rade.Trzymamy kciuki!!!!!

dorkazz - 26-10-2010, 19:57

:cring: biedny mały Diego....
....a Ginger niech się trzyma! oby tak dalej ;*

Kiki - 26-10-2010, 20:40

:cring: Nie potrafię nic mądrego powiedzieć...

AnTrOpKa, Ginger - trzymajcie się. Wierzę, ze jest coraz lepiej. Buziaki

anna3678 - 26-10-2010, 22:08

Karolina, co tam u Was slychac...
i3l4z0 - 26-10-2010, 22:23

Bardzo mi przykro z powodu Diego :cring: :cring: :cring: Liczyłam że jak wrócę z pracy to zastane same dobre wieści a tu taka tragedia... :( Karolina nie poddawajcie się i walczcie oby najgorsze już za wami.
mibec - 26-10-2010, 22:45

AnTrOpKa napisał/a:
Ten, od ktorego wzialam szczeniaki dostał matkę (już szczenną) od znajomego, ktoremu niszczyla w domu
a to tej częsci historii nie znałam, więc może trochę za ostro oceniłam tego człowieka ... Najważniejsze, że pieski zostały zabrane z tego kojca - strasznie szkoda mi Diego :( , miejmy nadzieję, że reszta maluszków będzie zdrowa.
Madziuja - 26-10-2010, 22:56

:cring: :cring: :cring:
AnTrOpKa - 26-10-2010, 23:35

Juz już ! Przepraszam, ale przysnęłyśmy troszkę sobie :P

Więc Mała zrobiła siku. Kupki nadal nie ma! :)
WYmiotów od tego momentu co pisałam nie było. Wet nie widział tych wymiotów. Jak sie powtórzą to zbiorę troche by mu jutro pokazać a dodatkowo zrobię zdjęcie i Wam pokaże :)
Mała prawie cały czas śpi. Własnie parzę jej mielone siemię lniane i sprobuję podać odrobinkę :)
Dałam jej poł kroplówki (50ml) po 19:00. Już się ładnie wchłonęło. I nie wiem czy dawać jej jeszcze coś dzisiaj (w sumie dzisiaj dostała 150ml), bo w sumie nie odwadnia się (nie kupka, mało siusia i już nie wymiotuje jak na razie), a cała szyja obolała od kłucia i jak tylko ja po szyi pogłaszczę to ucieka i mruczy, że ja boli.

AnTrOpKa - 26-10-2010, 23:58

Mała coś smarka nosem, kichnie czasem.. mam nadzieję, ze to tylko wymiociny jej wpadły do noska wcześniej...
Maryhna - 27-10-2010, 00:02

oby.... kurcze tak bym chciała słyszec juz tylko te bardziej optymistyczne relacje, że przestaje wymiotować, że robi coraz lepsza kupkę, że przbiera na wadze.... czekam na to nieustająco i trzymam kciuki za to żebys jak najszybciej mogła pisac nam o samych pozytywach. Trzymaj sie kochana i pamietaj, zaczynamy i kończymy dzień myśląc o Ginger. Wiem, ze to niewiele ale jak będzie Ci bardzo źle albo będziesz traciła nadzieję, to pamiętaj, ze masz nas. Zawsze mogę zadzwonić do Ciebie i porozmawiać, dodać otuchy, poprawić humor... Jak masz ochotę to daj numer a zadzwonię :) Póki co tylko tyle mogę...

Pozdrawiam!

witch - 27-10-2010, 00:16

Wlasnie!Ja tez tu jestem,.caaaly czas,ale nie pisze,bo co sie bede powtarzac.Trzymamy z Gajunia lapki zacisniete ;*
dorkazz - 27-10-2010, 00:20

Ginny to twarda babka, wyliże się z tego ;*
bardzo się cieszymy, że jest lepiej,
obyście miały spokojną noc :)

AnTrOpKa - 27-10-2010, 01:04

Maryhna, dziękuję Ci bardzo :* :* Miło się czyta takie posty :* :) Obiecuję, że już niebawem będą tu pisać same pozytywne informacje :)

witch napisał/a:
Trzymamy z Gajunia lapki zacisniete ;*
:*

dorkazz napisał/a:
byście miały spokojną noc

Dziękujemy :)

Młoda właśnie zrobiła kupke :) Kupka brązowa, nie dużo. Więc jest lepiej! :) Uff
Zaraz jej bede mierzyc temp :)

Joanna K. - 27-10-2010, 01:08

AnTrOpKa napisał/a:
Więc jest lepiej! :) Uff

To dobrze,można iść spokojnie spać.
Spokojnej nocy Karolino :) Trzymajcie się ;*

witch - 27-10-2010, 01:22

hah super,cale forum bedzie sie ta kupa rajcowalo teraz :haha:
AnTrOpKa - 27-10-2010, 01:26

witch napisał/a:
hah super,cale forum bedzie sie ta kupa rajcowalo teraz :haha:

Hehehe :) I bardzo dobrze! W koncu jakieś lepsiejsze wieści !

Joanna K., :*

witch - 27-10-2010, 01:30

Noooooo......wszyscy na takie czekalismy :haha:
karolina - 27-10-2010, 07:21

witch napisał/a:
Noooooo......wszyscy na takie czekalismy

dokladnie!

i3l4z0 - 27-10-2010, 07:39

Dobrze że rano lepsze wieści :)
nusia - 27-10-2010, 07:54

Ewelina napisał/a:
jeden maluszek nie żyje


brak mi słów :cring: :cring:

jkasia - 27-10-2010, 08:39

Kolejny poranek i mam nadzieje na porcje dobrych wiadomości. Karolina jak nocka minęła? Pospałyście troszke? Jak sie czujecie :)
anna3678 - 27-10-2010, 08:54

Dzielne Dziewczynki z Was!!! A jak po nocce Karolina? Mam nadzieje ze obie juz wiecej mozecie pospac. Kciukolce i pazury nadal trzymamy ;*
Ewelina - 27-10-2010, 09:08

Cieszę się, że malutka ma się lepiej.To już tydzień jak walczy i jestem pewna, że będzie tylko lepiej :) Karolinka jesteś wspaniała ;*
inkapek - 27-10-2010, 09:56

Dziewczyny jak tam dzisiaj ? ;*
witch - 27-10-2010, 09:57

mam nadzieje,ze chrapia jedna przez druga :haha:
mibec - 27-10-2010, 10:08

witch napisał/a:
mam nadzieje,ze chrapia jedna przez druga :haha:
pewnie tak :D
nata - 27-10-2010, 10:47

mibec napisał/a:
witch napisał/a:
mam nadzieje,ze chrapia jedna przez druga :haha:
pewnie tak :D


Dokładnie, tego im życzymy:)

frodolin - 27-10-2010, 11:13

AnTrOpKa przeczytałam dzisiaj cały temacik i jestem naprawdę bardzo wzruszona tym że są tacy bezinteresowni ludzie jak ty, gratuluje ci z całego serca tej pięknej walki jaką stoczyłś o życie tego psiaka, trzymam za was kciuki i jeszcze raz dziękuję za dobre serduszko
Aneti - 27-10-2010, 11:25

kamien z serca, jak czytam te wiadomosci, będzie dobrze, mała wyzdrowieje, wierzę w to :)
trzyamma nadal za was kciuki dziewczyny!

Malinowa - 27-10-2010, 11:27

mam nadzieje, ze będą tu już same dobre wieści!

Myśle ze dziewczyny ciągle śpią! Regenerują siły.

AnTrOpKa - 27-10-2010, 11:34

Młoda w nocy zrobiła jeszcze dwie kupy - czyli w sumie 3 o 24:00 4:00 i 7:00
Całą noc kichała a dzisiaj patrze ma pół kufu spuchniete i jedna dziurka zatkana śluzem :pada: Jak nie jedno to drugie. Jedziemy do weta na 12:00

joanna - 27-10-2010, 11:36

myślę,ze najgorsze minęło,ja wierzę w to ze Labki to nie sa zwykłe psy ,mam taką teorię ze to anioły które zesłane są do ludzi aby im pomagać i towarzyszyć,w moim przypadku to sie sprawdziło,ale czasami potrzebuja naszej pomocy,pamiętajcie że dobro powraca do nas po trzykroć...
mibec - 27-10-2010, 11:36

AnTrOpKa napisał/a:
Jak nie jedno to drugie. Jedziemy do weta na 12:00
jej, miejmy nadzieje ze tym razem to nic powaznego .... Trzymajcie sie dziewczynki :)
Malinowa - 27-10-2010, 11:39

Przynajmniej nie ma wymiotów.

Jedźcie, jedźcie... że też jeszcze takie coś musiało Wam sie przyplatać. :|

Ewelina - 27-10-2010, 12:34

Pewnie się przeziębiła.Malutka ;* Karolcia będzie dobrze ;*
Kiki - 27-10-2010, 12:39

Same dobre wiadomości od rana :haha:
Ryniu - 27-10-2010, 13:53

Rozmawiałem dzisiaj ze swoją panią weterynarz, pocieszyła mnie i pocieszyła też Karolinę rozmawiając z nia. Myślę, że to zawsze lżej na sercu jak wiele osób da nadzieję. I kolejna osoba śledzi stan zdrowia Ginger.
Szkoda, że mieszkamy tak daleko, na pewno i Enzo i Pola oddali by troszkę krwi Gingerce. Pewnie lepiej by się poczuła.

kaha - 27-10-2010, 15:25

w wolnej chwili otwieram forum i śledze tok wydarzen malutkiej Ginger... Tak bardzo chciałabym juz uslyszec ze mała ma sie dobrze....Jestem pełna podziwu dla ciebie Antropko masz wielkie serce... ;* :heart: [/b]
ewela_emi - 27-10-2010, 15:58

Antropka, jesteś wielka ;* Nie poddawajcie się! Zdaję sobie sprawę, że jest ciężko ale walczcie. Musi się wszystko dobrze skończyć, malusia w końcu dojdzie do siebie. Jestem z Wami!
psiara2101 - 27-10-2010, 16:02

tyle już przeszłyście, że musi być dobrze ;*
dorkazz - 27-10-2010, 16:26

super tak trzymać, i oby to przeziębienie (o ile to to) jak najszybciej sobie poszło!
buziaki ;*

anna34 - 27-10-2010, 16:52

Karola,u mnie w szpitalu mówi się,że wcześniaki płci żeńskiej i ogólnie dziewczynki są silniejsze niż chłopcy.
Pewnie u psiaków jest tak samo,bo Ginger już tyle dni walczy,że wywalczy zdrowie i szczęście :)

inkapek - 27-10-2010, 17:14

Buziaki ogromne dla was kochane dziewczyny ;*
ATA - 27-10-2010, 20:24

cyt;jkasia ;nawet jakby udało sie uratować tylko jednego szczeniaczka to cała akcja i tak miała ogromny sens bo tam na pewno wszystkie szczeniaczki by pozdychały......


I na pewno nie miały by takiej troskliwej opieki pełnej poświęcenia i miłości.szkoda tylko ze przez kilku matołków pieszczotliwie mówiąc te kruszynki zaznały tyle cierpienia


musi być dobrze,inaczej być nie może

AnTrOpKa - 27-10-2010, 21:17

Dziękuję Wam wszystkim! Za te miłe słowa ;*

Co do małej...
Całą noc kichała i widać, ze ma jeden kanał nosowy zapchany, podejrzewamy z wetem cjakies cialo obce (moze przy wymiotach jej tam wlecialo, albo jak jej dawałam sie mie lniane, to troszke do noska wpadło?), wet narazie wykluczył katar i przeziebienie, bo nieczynna jest tylko jedna dziurka. No nic, narazie priorytetem jest wyleczenie do konca z parwo. Chcieliśmy przepłukać jej ten kanał nosowy solą fizjologiczną, ale to dostalo by sie do gardła i do brzuszka. Wiec wolelismy z tego zrezygnowac zeby nie wywołać wymiotów.
Poza tym mała dzisiaj cały dzień śpi. Nie było wymiotow, biegunka o 7:00 12:00 i 14:00, do teraz cisza. Ogolnie widać, ze ma kufę spuchniętą, a szczegolnie z tej strony gdzie zapchany kanał nosowy. Że też zawesze cos musi sie przyplątać :( Tyle juz wycierpiała a jeszcze ten nosek!Udało nam sie zalozyc wenflon i o 13 dostala kroplowke ;) kolo 23 podam jej kolejną. Dziąsełka już mają ładniejszy kolorek :)
Martwi mnie to, ze mała cały czaś śpi. I ta dziurka, widać ze ją to męczy bo caly czas charcze. Gorączki nie ma. Lepiej dzisiaj wygląda. Tylko naprawde, caly czas spi i w ogole nie chodzi. Od powrotu z kliniki (16:00) tylko raz sikała.
Cieszę się też, że mam takiego weta. Przed chwilą dzwonił pytać się jak mała, wczoraj też. W sumie mam z nim kontakt codziennie wieczorem :) To miłe :)

Dzyndzelka przesyła pozdrowienia forumowiczom! :*

karolina - 27-10-2010, 21:19

na pewno odsypia to chorubsko straszliwe, jak czlowiek - sen regeneruje. taka malutka a tyle się już wycierpiała. Musi być dobrze!! ;* :)
psiara2101 - 27-10-2010, 21:21

Rany, Karola! Ja tu już stan przedzawałowy!
Cieszę się, że jest nieźle, to, że dużo śpi, chyba dobrze, organizm się regeneruje ;*

inkapek - 27-10-2010, 21:23

Całuski dla was i miłej i spokojnej nocy życzymy ;*
witch - 27-10-2010, 21:28

Na bank Mala sie regeneruje.....a jaki to wet powiedz?
anna3678 - 27-10-2010, 22:33

oooo, wreszcie dobre wiesci,Dziewczyny jestescie baaaardzo zielne ;* Molwilam ze to juz z gorki teraz :) Pozdrawiamy z Lusindka ;*
nika - 27-10-2010, 22:34

takie zaangazowanie weta z pewnością również podbudowuje... szkoda tylko, że tak mało podobnych mu wetow :(

jak widać - dżinia nie mogła lepiej trafić - wspaniała opiekunka, dobry wet... genialnie!
niech mała śpi, nie martw się tym, bo to zdecydowanie dobra oznaka. nie ma się co dziwić - jest bardzo osłabiona, więc musi jakoś nabrać sił:)

AnTrOpKa - 27-10-2010, 23:14

witch napisał/a:
.a jaki to wet powiedz?

Przemysław Zadumiński z kliniki na słonecznym :)

Widze, że z drugiej dziurki też leci, więc to raczej katarek.. mam nadzieje ze TYLKO katarek. Ale mała nieźle ciągnie noskiem. No i dalej śpi.
Już po kroplóweczce :) Wenflonik drożny !

Malinowa - 27-10-2010, 23:25

AnTrOpKa, powiem szczerze, za każdym razem kiedy zaglądam na ten temat to się boję. Ale gdy już jakiś czas widze lepsze wiadomosci to aż sie uśmiecham do siebie!
Malutka musi dać rade!

Ale orpócz katarku nie ma innych objawów? Mozesz jej dawac jakis rutinoskorbin czy ogólnie coś z wit. C?

anna3678 - 27-10-2010, 23:26

Cytat:
Już po kroplóweczce :) Wenflonik drożny !
Super!!! Mysle Karolina ze malenky sie podziebila troszke, z takim chorobskiem walczyla, stracila pewnie cala odpornosc to i katar sie przyczepi. Spijcie dziewczyny spokojnie, obu Wam sen dobrze zrobi. Pozdrawiamy z Luska serdecznie ;*
AnTrOpKa - 27-10-2010, 23:44

Malinowa napisał/a:
Mozesz jej dawac jakis rutinoskorbin czy ogólnie coś z wit. C?

Na razie nie, bo jej układ pokarmowy nie jest jeszcze gotowy.

Mała właśnie zrobiła kolejną wodnobrązową kupę i zwymiotowała :| Ehh.. a juz tak się cieszyłam..

witch - 27-10-2010, 23:47

Sluchaj,a moze Olbas dla dzieci na szmatke(kilka kropel) i na kaloryfer?Odetka troszke nosek,a nie powinno podraznic,albo jakas parowka w lazience?(nie myslic z parowka do jedzenia :haha: )
Co do wymiotow-owszem,zdarzaja sie,ale juz coraz rzadziej,wiec wiesz;)

Malinowa - 27-10-2010, 23:49

AnTrOpKa, właśnie tak myślałam. a coś dołączyć do kroplówki?

Ważne ze nie ma już takiej częstotliwości i ciągłej krwi. A jakie były te wymioty? Ginger dostaje coś rozkurczowego?

AnTrOpKa - 27-10-2010, 23:56

Malinowa napisał/a:
A jakie były te wymioty?

Śmierdzące i brudne w kolorze brązu (ale dawałam jej siemie lniane z 1/4 łyzeczki specjalistycznej karmy o brązowym kolorze, wiec moze to to)
Malinowa napisał/a:
a coś dołączyć do kroplówki?

Cały czas ma witaminki dołączane. Wiesz, my dzisiaj w klinice bylismy przekonani, ze to nie katar tylko cos jej w nosku sie zablokowało (bo tylko jedna dziurka byla zapchana i z wyciekiem). Jutro pewnie pomyslimy nad tym pod katem przeziębienia.

witch napisał/a:
Sluchaj,a moze Olbas dla dzieci na szmatke(kilka kropel

Dobry pomysł, ale akurat nie mam w domu :<
witch napisał/a:
albo jakas parowka w lazience

W sumie moge ją wziac jak bede się kapać :) ale mi to nigdy nie pomaga tylko zawsze zatyka bardziej nos ;P

Malinowa - 27-10-2010, 23:59

A macie pewność, ze przewód pokarmowy jest drożny? Dobrze ze trafiłyście wreszcie do jakiegoś konkretniejszego weta.
Oby wszystko było dobrze ;*

iness8@o2.pl - 28-10-2010, 00:00

My może nie piszemy z wiadomej sytuacji ale cały czas zaglądamy i trzymamy kciuki! Mam nadzieje ,że najgorsze już za Gingerką! Pozdrawiamy! ;*
AnTrOpKa - 28-10-2010, 00:01

Malinowa napisał/a:
A macie pewność, ze przewód pokarmowy jest drożny?

Był moment ze ponad 30 godzin nie wymiotowała, więc raczej jest drożny.

Malinowa napisał/a:
Dobrze ze trafiłyście wreszcie do jakiegoś konkretniejszego weta.

Od początku u niego jestesmy :P

AnTrOpKa - 28-10-2010, 00:02

iness8@o2.pl napisał/a:
My może nie piszemy z wiadomej sytuacji

:* Kamila, wiesz ze wszystko bedzie dobrze!

iness8@o2.pl napisał/a:
trzymamy kciuki

dziękujemy!

Malinowa - 28-10-2010, 00:05

Cytat:
Malinowa napisał/a:
Dobrze ze trafiłyście wreszcie do jakiegoś konkretniejszego weta.

Od początku u niego jestesmy

oj boże bo juz jestem taka zakrecona z powodu maliny i czasami widze piąte przez dziesiąte.
U nas właśnie-co prawda inna choroba- wymiotów juz nie było a biegunka się utrzymywała pomimo zatkanego odzwiernika.
Ciągle tu do Was zaglądam pomiędzy wizytami w klinice.
Myśle ze jej przewód pokarmowy powinien mieć czas do regeneracji.
Nie myślałaś o tym, zeby z pokarmem dawać Lakcid czy tam Lacidofil?

AnTrOpKa - 28-10-2010, 00:11

Malinowa napisał/a:
zeby z pokarmem dawać Lakcid czy tam Lacidofil?

Nie wiem, wet mi nic nie mowil na ten temat. Nie wiem czy to bedzie dobre. Jutro go zapytam :) Dzięki za rady :* !

Malinowa - 28-10-2010, 00:22

Rady troche kulawe ale człowiek ciągle myśli co jeszcze można zrobić. Tak zeby niczego nie przeoczyć.
A Mała siusiała teraz jeszcze?

AnTrOpKa - 28-10-2010, 00:34

Malinowa napisał/a:
A Mała siusiała teraz jeszcze?

Tak :)

anna3678 - 28-10-2010, 08:51

I jak slicznostka przespala dzisiaj nocke? A Ty Karolina, zmruzylas oko?
Malinowa - 28-10-2010, 08:52

Jak tam noc minęła? ;*
Wycałuj ją w każdą łapkę ode mnie ;*

anna3678 - 28-10-2010, 08:54

Malinowa, tak nie w temacie, a co wlasciwie jest Malince?
jkasia - 28-10-2010, 08:55

AnTrOpKa, i jak dzisiaj sie czujecie dziewczynki? Ale z Was twarde babki ;* Zaciskamy kciuki dalej.
Pisałas cos o specjalistycznej karmie. Czyli Ginger dostaje juz cos do jedzenia?

Malinowa - 28-10-2010, 08:55

już naporawiłam błąd. Coś mi forum zgłupiało i źle się powstawiało. Jest o nas w temacie biegunka i wymioty.

Ja mogę wysłać troche RC Gastro Intestinala Junior zeby sprawdzic czy małej by to odpowiadało. jak coś co pisz. mam w formie puszek i suchej

anna3678 - 28-10-2010, 08:57

Malinowa napisał/a:
biegunka i wymioty.
juz sobie doczytam :)
inkapek - 28-10-2010, 09:04

Jak tam noseczek malutkiej ?
nata - 28-10-2010, 09:18

AnTrOpKa, liczymy na dobre wieści :) Oby z noseczkiem było już lepiej. Trzymajcie się dziewczynki ;*
mibec - 28-10-2010, 10:07

I jak dzisiaj sie dziewczynki czujecie? Mam nadzieje, ze nocka minela spokojnie i Ginger juz sie dobrze czuje :)
witch - 28-10-2010, 10:11

Malinowa napisał/a:
już naporawiłam błąd. Coś mi forum zgłupiało i źle się powstawiało. Jest o nas w temacie biegunka i wymioty.

Ja mogę wysłać troche RC Gastro Intestinala Junior zeby sprawdzic czy małej by to odpowiadało. jak coś co pisz. mam w formie puszek i suchej


ja mam eukanube weterynaryjan dla szczeniat z problemami zoladkowymi-chetnie sie podzielimy :haha:

AnTrOpKa - 28-10-2010, 10:38

Dzieki dziewczyny za propozycje dot karmy :* Na razie mam Hillsa I/D w puszcze i ROyal Canin Indestinal w puszcze, ale nie podaję jeszcze małej, bo chyba po tym wymiotuje ( wczoraj dałam jej tylko czubeczek malej lyzeczki zmiksowany w siemieniu lnianym i wymiotowała po 6-7 godzinach). Dzisiaj ugotuję jej kleik ryżowy.

Co do małej, nos zapchany ma tak, że aż świszczy w całym domu jak oddycha! Bidulka :( Musze isc do apteki kupic jej jakis lek inhalacyjny. Na 12:00 mamy weta wiec dowiemy sie wiecej. Poza tym w nocy jedna kupka o godz 5:00.

Bora - 28-10-2010, 11:05

AnTrOpKa napisał/a:
Poza tym w nocy jedna kupka o godz 5:00.

A przypomina chociaż kupkę? Czy nadal woda ?

witch - 28-10-2010, 11:47

kleik ryzowy,hmm,to to samo co ciocia witch wlasnie palaszuje :(
Czekamy na wiesci od weta ;*

lidia509 - 28-10-2010, 12:01

Wydaje mi sie, ze jesli mialaby wymiotowac po tym co zjadla, to wymioty nastapilyby wczesniej :hmm: Ale to tylko moje zdanie, byc moze sie myle.
Jednak najwazniejsze, ze dziewczynka jest cala :tak:
Nasze forum info nie dziala, nie wiem co sie stalo. Tylko mi czy komus jeszcze?

Ewelina - 28-10-2010, 12:17

Karolinka teraz już tylko dobrze musi być ;*
Malinowa - 28-10-2010, 12:20

to teraz czekamy na kolejne DOBRE informacje i ściskamy kciuki ;*
inkapek - 28-10-2010, 13:28

weź postaw na gaz garnek z wodą i niech się powoli gotuje, wlej olejek kamforowy ;) może pomoże na ten nosek :)
brahmadaitya - 28-10-2010, 13:48

inkapek napisał/a:
weź postaw na gaz garnek z wodą i niech się powoli gotuje, wlej olejek kamforowy ;) może pomoże na ten nosek :)

dobry pomysł :)
możesz też spróbować wlać do gorącej wody pare kropel jodyny i nasypać soli morskiej to też dobrze działa na układ oddechowy (przynajmniej mój :P ) i olejek eukaliptusowy też jest fajny :) może takie domowe sposoby troche ulżą małej :)

Kiki - 28-10-2010, 14:29

Jak tylko mam możliwość , to tu zaglądam. Za każdym razem zadziwia mnie Wasza siła. Dużo zdrówka ;*
Ewelina - 28-10-2010, 14:37

Dzisiaj ważyłam małego i mamy już 4kg :)
mibec - 28-10-2010, 14:38

Ewelina napisał/a:
Dzisiaj ważyłam małego i mamy już 4kg :)
to super - niech rosnie malenstwo :)
AnTrOpKa - 28-10-2010, 14:46

Bora napisał/a:
A przypomina chociaż kupkę? Czy nadal woda


Dalej woda o brązowym zabarwieniu ale przezroczysta.

Ewelinka22 napisał/a:
Mój maluch przed chwilą ważony 4 kg

Ginger 2,200 ;(

Wiec byłam u weta, jego zdaniem to nie jest zwykły katar tylko podrażniona sluzówka (np podczas wymiotowania) i teraz jest przez to zapalenie. Dostałam specjalne kropelki i mam jej dawaćco 8h. Dostała zastrzyki a kropłowkę mam jej dać wieczorem.
Wymioty sie od wczoraj nie powtorzyly, kupa była jeszcze o 5tej, ale o tym chyba już pisałam. Mała całyyyyyy czas śpi. Gdyby nie ten nosek zapchany pewnie było by lepiej... bo tak to nawet na picie nie ma ochoty :(

Ewelina - 28-10-2010, 14:49

AnTrOpKa napisał/a:
Ginger 2,200

Szybciutko nadrobi.Jeszcze z niej klusia będzie ;*
karolinka to dobrze, że śpi gorzej by było jak by siedziała.A tak to zasypia i jej się pewnie zabawy z rodzeństwem snią.Tyle dni walczy i teraz wróci do zdróweczka ;*

mibec - 28-10-2010, 14:57

AnTrOpKa napisał/a:
Mała całyyyyyy czas śpi.
to dobrze - stoczyla niesamowita walke, teraz musi sie zregenerowac. Mam nadzieje, ze nosek szybciutko przejdzie po kropelkach. 3majcie sie ;*
jkasia - 28-10-2010, 15:00

Ewelina napisał/a:
A tak to zasypia i jej się pewnie zabawy z rodzeństwem snią.

słodko powiedziane :)
A sen ma zbawienne działanie na zdrówko i na pewno pomoże malutkiej.
Karolina czy pisałam już że jesteś super? :haha:

AnTrOpKa - 28-10-2010, 15:12

jkasia napisał/a:
Karolina czy pisałam już że jesteś super? :haha:

:shy: :*

Staram sie jak mogę. To moja pierwsza tymczasowiczka i nie pozwole żeby stała jej sie krzywda ;* ;]


Dzięki Dziewczyny! :*

Ps.. przed chwilą zwymiotowałą :beated: A ja jej własnie koncze gotować kleik..

Ewelina - 28-10-2010, 15:19

AnTrOpKa napisał/a:
Ps.. przed chwilą zwymiotowałą A ja jej własnie koncze gotować kleik..

Biedulka, ale wymiotów już mniej ;*

Paulinna - 28-10-2010, 15:25

Dobrze że maluchy mają się już lepiej ;*
Wszystkie mają przyszłe domki czy jeszcze któreś czekają na adopcję?

Ewelina - 28-10-2010, 15:29

Paulinna, Wszystkie.
dorkazz - 28-10-2010, 16:10

a ile maluszki już mają? pewnie koło 9 tygodni, prawda?
Ewelina - 28-10-2010, 17:12

dorkazz, 7 i pół tygodnia :) Jak dobrze policzyłam albo 8 tygodni.
AnTrOpKa - 28-10-2010, 19:09

Z moich obliczen urodzily sie okolo 1 września.

............ SŁUCHAJCIE !!!!!!!!!!!
Ginger zrobiła pierwszy raz lepszą kupkę !!! Już nie w stylu kałużowym, tylko taka bardziej zwartą !!!!!!!!!!!!!!!! ;D ;D ;D ;D ;D :greedy: :greedy: :greedy: :greedy: :-P :-P :D :haha: :haha: :haha: :) :) :) :) :lookdown: :lookdown: 8) ;] ;] :papa: :papa:

AniaCz. - 28-10-2010, 19:13

AnTrOpKa, super wiadomosc :)
Tosia - 28-10-2010, 19:17

AnTrOpKa, juuupi!!! oby tak dalej :) teraz już będzie z górki! zobaczysz! :)
witch - 28-10-2010, 19:18

SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Paulinna - 28-10-2010, 19:19

Antropka, to extra :haha: Teraz musi być już tylko lepiej- innej opcji nie przyjmujemy do wiadomości :-P
mirka - 28-10-2010, 19:25

SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :haha: :) :haha: :)
psiara2101 - 28-10-2010, 19:36

super!!! :haha: :haha: :haha:
AnTrOpKa - 28-10-2010, 20:02

Kilka fotem Małej Gnidki :P

Jeszcze przed rozwojem choroby - łobuzuję :P

W trakcie trwania choroby:

Pustoo ;(



Moja buda

Chwiejnym krokiemmm

Systko mnie bolii

Regeneracja ;D



Zdjęcia z wczoraj

Lew
itująca stopka ;D

Z dziś :

Odsypiam



słowiczek - 28-10-2010, 20:38

piękne zdjęcia, śluczna maluda i chyba nic tak nie cieszy jak poprawa :haha:
witch - 28-10-2010, 20:47

Jezusie jakie slodkosci malutkie!!!!! ;* ;* ;* ;* ;* ;*
psiara2101 - 28-10-2010, 20:50

jakie piękne zdjęcia!!! ;* ;* ;* ;* ;*
karolina - 28-10-2010, 20:52

jaka slodycz!!!! ;* ;* ;*
Ketini - 28-10-2010, 21:02

śliczności takie biedne, malutkie...
nie wiedziałm, że tak bardzo będę się cieszyc z kupy :D
cieszę się, że już lepiej...
i jeszcze raz Antropka, wielkie ukłony w Twoją stronę...
za jakiś czas będziesz wspominac tą swoją pierwszą tymczasowiczkę z uśmiechem na twarzy i wydzwaniac do przyszłych właścicieli z pytaniami o samopoczucie malutkiej :haha:
a ona niedługo będzie piękną, wielką kluseczką
cieszę się niesamowicie
pozdrawiam i dalej trzymam kciuki
za Ginger i całą resztę maluchów....

AnTrOpKa - 28-10-2010, 21:09

Ketini napisał/a:
za jakiś czas będziesz wspominac tą swoją pierwszą tymczasowiczkę z uśmiechem na twarzy i wydzwaniac do przyszłych właścicieli z pytaniami o samopoczucie malutkiej :haha:

Ja będę im naloty robić na chatę :P (Aniu, mam nadzieję, że to czytasz ;D ) heheh :P

Ketini napisał/a:
nie wiedziałm, że tak bardzo będę się cieszyc z kupy :D

Ja tez ;D Ahh! Oby nastepna tez taka była :)

słowiczek napisał/a:
i chyba nic tak nie cieszy jak poprawa :haha:

Dokładnie :) !!

dorkazz - 28-10-2010, 21:14

to świetne wiadomości :) oby już wszystko było dobrze,
i żeby ta wymizerniała kulka trochę odżyła wreszcie po chorobie
ale na pewno już niedługo będzie latać szczęśliwa nie pamiętając o tym jak było źle :)

psiara2101 - 28-10-2010, 21:34

AnTrOpKa, gdyby nie to, że na małą czeka rodzina, to patrząc po zdjęciach i tym, co razem przeżyłyście namawiałabym Cię do zostawienia małej u siebie ;*
czekam już tylko na same dobre wieści :haha: i nowe zdjęcia ;*

Ryniu - 28-10-2010, 21:36

Rozczulające fotki. Już widzę jaka piękna z niej pannica wyrośnie ;*
tenshii - 28-10-2010, 21:48

Kochana maleńka :) Będzie dobrze

Bardzo mi przypomina małą Teylowata :)

nata - 28-10-2010, 22:14

O Boziu nasze kochane słodkości ;* ;* ;* Cieszymy się tak bardzo że jest już lepiej, bo myślę że chyba wszyscy śledzący ten wątek tak się małą związali, że nie mogłoby być inaczej. AnTrOpKa, jesteś kochana i masz wielke serduszko :) Teraz tylko czekać aż zaczną kilogramy przybywać i niedługo nie poznamy tego szkraba ;]
nika - 28-10-2010, 22:28

chyba nic oryginalnego nie napiszę, ale cieszę się całym sercem z wami wszystkimi :D
anna3678 - 28-10-2010, 23:29

Karolina, az mi sie lezki zakrecily jak foteczki zobaczylam... taka kochana morducha z niej ;* Dzielnie sie Dziewczyny trzymacie no i .... gratuluje KUPOLCA :)
Bora - 29-10-2010, 00:53

http://img828.imageshack....73/dsc0985g.jpg - No i sie pobeczałam :cring:


Wielkie Oklaski dla Małej za ładną kupkę!. Oby tak dalej.

AnTrOpKa - 29-10-2010, 01:09

psiara2101 napisał/a:
gdyby nie to, że na małą czeka rodzina, to patrząc po zdjęciach i tym, co razem przeżyłyście namawiałabym Cię do zostawienia małej u siebie

Oj, nie musiałabyś mnie długo namawiac ;] Gdyby nie Ania to mała by została ze mną ;] Moja druga córunia :* Ale wiem, ze trafi w dobre ręce i bardzo mnie to cieszy ! :)

anna3678 napisał/a:
gratuluje KUPOLCA

:greedy: :greedy: Oby kolejny też był taki fajny !!

Bora napisał/a:
No i sie pobeczałam :cring:

Ojj <tuli> ;*


Dziś był pierwszy dzien bez kroplówki. Miałam dać wieczorem ale wenflon się zblokował :beated: . Jednak sprawdziłam, ze mała nie jest mocno odwodniona, to dałam jej dzisiaj spokój. W razie czego i tak jutro do weta jedziemy :)

mackania - 29-10-2010, 02:16

Wspaniałe wieści, kupa - niby taka gówniana sprawa ale jaka ważna ,w końcu wszyscy czekaliśmy na zwrot akcji!Choroba zaczyna odpuszczać to cudownie. Jeszcze parę dni i księżniczka będzie w końcu mogła się normalnie rozwijać i nadrabiać straty :) A jak nosek trochę lepiej? Karolinko jesteś Wspaniała. Dobrej nocy.

[ Dodano: Pią 29 Paź, 2010 ]
Karola co do nalotów na chatę :) ) już myślimy o meldunku czasowym dla Ciebie ;) )

jkasia - 29-10-2010, 07:51

Karolinka te zdjecia są takie rozczulające, że łzy same do oczu sie cisną :) A Ginger bedzie chyba najbardziej wychuchanym przez nas labiszonkiem na forum (no chyba że była juz taka akcja zanim dołączyłam do forumowej rodzinki) :) Co do kupki - no co tu dużo gadać-rewelka :haha:
mackania, a czy Ginger zostanie Ginger czy macie inne imie?
Trzymamy kciuki i czekamy na nowe niusy :haha:

Malinowa - 29-10-2010, 08:21

Zdjęcia są prze prze prze prze(..)piękne.

Nie pozostaje mi nic innego napisać jak tylko to że życzymy już coraz piękniejszych qpek ;*

inkapek - 29-10-2010, 09:10

No co ja mogę napisać, cieszę się ogromnie jak cała reszta forumowiczów ;*
mibec - 29-10-2010, 10:28

To super wiadomosci - a zdjecia wywoluja lezke wzruszenia :)
orlosia - 29-10-2010, 10:35

antropka pewnie cieżko bedzie ci sie z nia rozstać jak trafi do nowego domku :)
asiknl - 29-10-2010, 11:45

wieści rewelacyjne. terz już powinno iść z górki. jeszcze mała zacznie rozrabiać i wtedy będzie inny problem ha:) ha:) ha:)
a zjdjęcia - śliczniutkie:)

AnTrOpKa - 29-10-2010, 14:37

WItam wszystkim. Od tamtej kupki do tej pory nie było żadnej kolejnej. Czekamy.
Od wczoraj mała nie dostaje kroplówki, ale w razie czego mam takową w domu, więc moge jej podać podskórnie.
Co do noska.. masakra :( Całą noc oddychała pyszczkiem :( . Wet mowi, ze to nie jest przeziebieniowy katar, bo przeciez jest caly czas na antybiotykach a poza tym nie ma gorączki. NIe wiemy co to moze byc, podejrzewamy podraznienie po wymiotach. Przepłukalismy jej nosek i dalej mam podawac kropelki. Poza tym mała nie jest ani troche bardziej radosna ani aktywna :| Cały czas śpi.
I jeszcze jedna rzecz o ktorej mi powiedzial, a ktora na pewno zmartwi Anię... Więc powiedział, że mała powinna być minimum jeszcze 2 tyg u mnie. Bo jej odpornosc teraz jest słaba a na skutek zmiany miejsca jeszcze bardziej spadnie i moze byc nawrót choroby lub inna infekcja. Dlatego powinnismy dac jej czas na odbudowe odporności...
Ale myśle, ze jakby bylo juz w 100 % super, to az 2 tygodnie nie bedzie trzeba czekac Aniu :*

inkapek - 29-10-2010, 14:41

Buziaki dla was ;*
mibec - 29-10-2010, 14:46

AnTrOpKa, a probowalas / pytalas weta o inhalacje, o ktorych wczoraj dziewczyny pisaly? Trzymajcie sie ;*
AnTrOpKa - 29-10-2010, 15:14

mibec, tak, moge nakropic jakas szmateczke i jej dac do legowiska ;)
anna3678 - 29-10-2010, 15:20

Bidulka nasza malenka jeszcze nosiu zatkany sie przyplatal :( ale jak juz kupcie dobre i nie wymiotuje to i z nochalkiem sobie Dziewczyny poradzicie :) Karolina przemysl jeszcze DS :) ;* ;*
AnTrOpKa - 29-10-2010, 15:40

anna3678 napisał/a:
ale jak juz kupcie dobre

dopiero jedna byla :P

anna3678 napisał/a:
Karolina przemysl jeszcze DS :) ;* ;*

Juz nie mam nad czym mysleć ;) Mała trafi do fajnej rodzinki i nie ma juz odwrotu :) Najwazniejsze, ze bedzie 10 km ode mnie i bedę mogła ją nawiedzać ;D


A teraz NEWS z ostatniej chwili!!!!

Młoda przed chwilą SAMA bez zmuszania zjadła cieply ryżyk z indestinalem royala ;D SAMA ! ;D ;D Nie muszałam jej wmuszac siła ;D ;D

mibec - 29-10-2010, 15:42

AnTrOpKa napisał/a:
SAMA bez zmuszania zjadła cieply ryżyk z indestinalem royala SAMA ! Nie muszałam jej wmuszac siła
to suuuper news :D
Ryniu - 29-10-2010, 15:47

AnTrOpKa napisał/a:
Młoda przed chwilą SAMA bez zmuszania zjadła cieply ryżyk

a nie mówiłem że będzie OK? Nie bez powodu na górze każdego forum pisze:
Malutka Ginger, trzymamy za Ciebie kciuki.
Bądź dzielna jak Twoja opiekunka ;*

Ewelina - 29-10-2010, 15:58

Ale wiadomości.Ja dzisiaj cały dzień walczyłam z internetem.Nie mogłam się połączyć.Teraz jestem już spokojna maleńka wraca do zdrowia :haha: Tylko ten nochalek jeszcze mnie martwi.
anna3678 - 29-10-2010, 16:02

AnTrOpKa napisał/a:
anna3678 napisał/a:
ale jak juz kupcie dobre

dopiero jedna byla :P
to na przyszlosc Karolina, na przyszlosc :-P

[ Dodano: Pią 29 Paź, 2010 ]
AnTrOpKa napisał/a:
SAMA !
Brawo Ginger ;*
AnTrOpKa - 29-10-2010, 16:12

Ryniu napisał/a:
Nie bez powodu na górze każdego forum pisze:

:* !!

anna3678 napisał/a:
to na przyszlosc Karolina, na przyszlosc :-P

;D

Ale sie ciesze, oby nie za wcześnie ! :)

dorkazz - 29-10-2010, 16:16

no to super że zaczął się apetyt :)
buziaki dla was ;*

Malinowa - 29-10-2010, 16:35

AnTrOpKa, już tyle czasu chorujecie, ze chyba nie ma mowy o tym, ze cieszycie sie za wcześnie :haha: ;*

Ja życze tylko zdrooooowia dla małej Ginger i dla Ciebie bo pewnie opieka nad małą pochłania Cię w całości! ;* ;* ;*

karolinna15 - 29-10-2010, 17:21

Suuupeeer wieści :haha: ;D dużooo zdrówka dla malutkiej ;*
Paulinna - 29-10-2010, 18:20

Świetna wiadomość :haha:
sylwia14056 - 29-10-2010, 19:23

Ależ miło czytać takie wieści, teraz to już z górki będzie :haha:
inkapek - 29-10-2010, 19:54

Jupi :haha: ;* :haha:
dorkazz - 29-10-2010, 20:00

:) ;) ;)
AniaCz. - 29-10-2010, 20:43

Super :)
AnTrOpKa - 29-10-2010, 21:50

Młoda zrobiła kupke.. a ja rozmawiałam w tym czasie przez tel.. patrze a ona zjada swoją kupkę !! $%*(()*&* !! COs jej sie poprzestawiało :ups: :ups: :pada: (ale kupka ładna była ;D )


Chciałam WAM wszystkim podziekować z całego serca za doping, który nie raz, gdy miałam juz kryzys, mi pomagał :* Jesteście kochani! Gdyby nie WY, nie wiem czy nie straciłabym w pewnym momencie wiary w to wszystko! Jednak wszystko powoli zmierza już ku dobremu. Uff! Całe szczęście :)
Jeszcze raz dziękuję. Nie zawiedliście mnie i jestem Wam za to bardzxo wdzięczna! Gingerka też! :) :* :*

Maryhna - 29-10-2010, 21:54

świetnie czytać takie wiadomości, baaaaaaardzo miło słyszeć, że jest lepiej... to będzie wpaniały pies, który w niesamowity sposób odwdzięczy się za to jak o niego walczyłaś, już bez strachu ale nadal będę tu zaglądała codziennie patrząc jak mała przybiera na wadze i łobuzuje; uściski!
AnTrOpKa - 29-10-2010, 21:57

Maryhna napisał/a:
odwdzięczy się za to jak o niego walczyłaś,

Obawiam sie raczej, ze juz mnie nienawidzi... To ja ją torturowałam zxastrzykami, kroplowkami, wciskaniem jedzenia, zakrapianiem nosa, wozeniem codzienie do zlego pana(weta), ktory jej dawał zastrzyki, płukał nosek.. oj oj !

karolinna15 - 29-10-2010, 22:28

AnTrOpKa napisał/a:

Obawiam sie raczej, ze juz mnie nienawidzi... To ja ją torturowałam zxastrzykami, kroplowkami, wciskaniem jedzenia, zakrapianiem nosa, wozeniem codzienie do zlego pana(weta), ktory jej dawał zastrzyki, płukał nosek.. oj oj !

Na pewno kiedyś zrozumie, że to dla jej dobra było :) ;D buziaczki dla malutkiej ;*

Bora - 30-10-2010, 00:23

AnTrOpKa napisał/a:
Obawiam sie raczej, ze juz mnie nienawidzi...

Tak Ci sie tylko wydaje. One dobrze wiedzą co człowiek dla nich robi i dlaczego... Ona Ci ufa.

Ciesze sie z kolejnej ładnej kupki.

mibec - 30-10-2010, 02:23

Bora napisał/a:
Ciesze sie z kolejnej ładnej kupki.
ja też - życzymy spokojnej nocki :)
Maryhna - 30-10-2010, 06:06

AnTrOpKa napisał/a:
Maryhna napisał/a:
odwdzięczy się za to jak o niego walczyłaś,

Obawiam sie raczej, ze juz mnie nienawidzi... To ja ją torturowałam zxastrzykami, kroplowkami, wciskaniem jedzenia, zakrapianiem nosa, wozeniem codzienie do zlego pana(weta), ktory jej dawał zastrzyki, płukał nosek.. oj oj !




A ja Ci mówię, że ona jak tylko ją będziesz odwiedzała to będzie szalała z radości :)

ania - 30-10-2010, 07:28

Antropka, dopiero wczoraj zaczelam czytac o Was na forum

Jestem pod ogromnym wrazeniem tego co zrobilas dla malej i teo jak dzielnie Ginger walczy

Jestescie wielkie dziewczyny !!!

Oby tak dalej - najgorsze juz minelo ;* ;* ;*

inkapek - 30-10-2010, 08:41

Oby tak dalej ;* takie wieści czyta się z ogromnym spokojem :)
jkasia - 30-10-2010, 09:07

AnTrOpKa napisał/a:
Gdyby nie WY, nie wiem czy nie straciłabym w pewnym momencie wiary w to wszystko!

Antropka, gdyby nie Ty to malutkiej nie byłoby wśród nas! Wspaniale sobie poradziłaś i mam nadzieje, że teraz to juz same dobre wiadomości bedziemy t czytać :haha:
Strasznie sie ciesze, że niunka ma sie lepiej.Oby jeszcze ten nosek sie odetkał.

i3l4z0 - 30-10-2010, 09:24

Super że z mała już lepiej :) W końcu same dobre nowiny, oby tak dalej ;*
Ewelina - 30-10-2010, 09:56

Bo ta kupka taka dobra była :-P :D Ciesze się, że niunia ma się dobrze apetyt jej widać dopisuję a to najważniejsze.Mój maluszek dzisiaj pojedzie do nowego domku a mi strasznie smutno jest, bo musze się z nim rozstać a pokochałam go całym sercem.Jestem przekonana, że Ola i Łukasz będą go kochać tak samo, albo i mocniej :) Już wyruszyli pewnie po szkraba.Kendziorek dzisiaj od rana łobuzuję ma się dobrze przybiera na wadzę w błyskawicznym tępię.dzisiaj ważony jest już 4,300 :) Coraz więcej się słucha :) Bedzie wspaniałym towarzyszem :)
Mela - 30-10-2010, 09:59

Od początku trzymałam kciuki za małą Ginger i super, że jest już lepiej :)
jkasia - 30-10-2010, 10:26

Ewelina napisał/a:
Mój maluszek dzisiaj pojedzie do nowego domku a mi strasznie smutno jest, bo musze się z nim rozstać a pokochałam go całym sercem

Na pewno bedzie Ci smutno ale możesz miec te satysfakcje że dałaś maluszkowi wspaniały domek i super sie nim opiekowałaś a teraz bezpiecznie możesz go dac nowym właścicielom :) Gratuluje kolejnego wychowanka :haha:

anna3678 - 30-10-2010, 10:39

jkasia napisał/a:
Ewelina napisał/a:
Mój maluszek dzisiaj pojedzie do nowego domku a mi strasznie smutno jest, bo musze się z nim rozstać a pokochałam go całym sercem
;* Ewelina, opiekowalas sie malenstwem, dalas mu spokojny domek na kilka dni, pokazalas ze moze byc innacze - spanie nie w zimnie, nie na mokrej ziemi, z brudnym ulepionym futerkiem - dalas mu cieply kat, tyle milosci ile jeszcze nigdy nie mial, opieke i poczucie bezpieczenstwa....teraz jedzie do do nowego domku ktory mu znalazlas... bedziesz tesknic ale wiesz ze bedzie mial dobrze i to jest najwazniejsze, trzymaj sie dzielnie ;*

[ Dodano: Sob 30 Paź, 2010 ]
Karolina, ciesze sie ogromnie ze Ginger ma sie juz duuzo lepiej ;* Tak trzymaj malenka :)

Ewelina - 30-10-2010, 11:03

No i się poryczałam.Dziękuję dziewczyny ;*
anna3678 - 30-10-2010, 11:10

Ewelina napisał/a:
Dziękuję dziewczyny ;*
To my Ci dziekujemy ;* ;* ;*
joanna - 30-10-2010, 12:04

Ewelina, kochana,tak czuję że jak już jednego malucha uratowałaś to pewnie niedługo kolejny tymczasowicz u Ciebie zagości,bo kochasz to co robisz i kochasz te psy,taka już rola rodzin tymczasowych że przychodzi czas rozstania ,następne samotne psie serce czeka w kolejce na swój dom,wszystkich cudownych ludzi z tego forum pozdrawiam mocno!
Ewelina - 30-10-2010, 12:44

joanna, To mój 3 tymczasowicz i mam nadzieję, że nie ostatni :)
Ewelina - 30-10-2010, 13:22







anna3678 - 30-10-2010, 13:30

Juz wiem czemu jestes smutna :) W porownaniu do nasze j Ginger to taki wypasiony jest ;D sliczny maluszek ;*
Ewelina - 30-10-2010, 15:21

anna3678 napisał/a:
W porownaniu do nasze j Ginger to taki wypasiony jest

Gingerunia też była taka i bardzo pogodna jestem pewna, że za parę dni zacznie wariować ;*

AnTrOpKa - 30-10-2010, 16:31

Alle słodziak ! :*

Wróciłyśmy od weta, podany został antybiotyk, witaminki i.. cos jeszcze, ale zapomnialam :P
Mała ma sie lepiej, w sensie, ze machnie ogonkiem, ma apetyt. Nosek jednak nadal zapchany :doubt:

AnTrOpKa - 30-10-2010, 16:38

Ewelina, chyba tak szybko do Ciebie nie dojadą, po pojechali do Rewala zamiast do Kołobrzegu :P haha ;) Agenci ;D
Malinowa - 30-10-2010, 19:02

AnTrOpKa, ucałuj Ginger po uszukach ode mnie i od Maliny ;* ;* ;*

i koniecznie pomiziaj po brzuszku :)

Ewelina a zdjecia cudowne! Synek i psiak prze prze prze..słodcy!

mibec - 30-10-2010, 20:06

AnTrOpKa napisał/a:
Mała ma sie lepiej,
to świetnie; żeby jeszcze nosek się odblokował :)
Ewelina, śliczny ten maluszek :)

mackania - 30-10-2010, 20:19

jkasia napisała:

mackania, a czy Ginger zostanie Ginger czy macie inne imie?

oczywiście, że będzie Ginger, gdybyśmy zmienili to nie byłaby ta sama wojowniczka :) poza tym to imie przypadło nam do gustu; wczoraj usypiając dzieci pytam mojego dwuletniego szkraba:
Kto to jest Ginger?
- naś pieś - odpowiedział synuś
Wszyscy na nią czekamy :)

Karolinko trochę długo te dwa tygodnie ale po cichu myślę, że będzie szybciej :)
Będziemy czekać tyle ile będzie to konieczne.

AnTrOpKa - 30-10-2010, 20:35

mackania napisał/a:
Karolinko trochę długo te dwa tygodnie ale po cichu myślę, że będzie szybciej :)

Ja po cichu też tak myślę :P :) Hi :)

Ewelina - 30-10-2010, 20:52

Ola i Łukaszto wspaniali ludzie.Maluszek nie mógł lepiej trafić oddałam go w cudowne ręce.Chociaż łez nie zabrakło.Olu, Łukaszu dziękuję Wam ;*
Maryhna - 30-10-2010, 21:39

Ewelina to teraz pewnie pustawo się zrobiło....

Antropka jak nastawienie do życia dziś? Jak mała? :)

Joanna K. - 30-10-2010, 22:09

Maryhna napisał/a:
Ewelina to teraz pewnie pustawo się zrobiło....

Jest miejsce na 4 tymczasowicza :lookdown:

iness8@o2.pl - 30-10-2010, 22:50

Bardzo się ciesze ,że pomimo tej paskudnej choroby cześć piesków udało się uratować z tego okropnego kojca. Gdyby nie Wy nie wiadomo jakby skończyły.
Ewelina - 31-10-2010, 08:48

Joanna K. napisał/a:
Jest miejsce na 4 tymczasowicza

Na razie niet :< Tomasz musi odpocząć :-P
Pisałam rano z Olą Kendziorek vel Kapselek w nocy ładnie spał na podusi po Yokusi :) A rano już dokazywał, troszeczkę podgryzał, ale nowi rodzice nakupowali mnóstwo gryzaczków :) nowe ciuszki i chcą kupić synusiowi konga, żeby się nie nudził :)
Dzisiaj wyruszają z Kołobrzegu.Pewnie wieczorem coś napiszą, albo jutro z rana :)

A jak tam nasza gwiazdunia dzisiaj?Karolinko zdjęcia bym jakieś prosiła :)

anna3678 - 31-10-2010, 14:43

Karolina jak slicznotka nasza czuje sie dzisiaj? Jak tam nochalek?
AnTrOpKa - 31-10-2010, 14:57

Nochal nadal mocno zapchany :( Klusia ma apetyt, robi coraz ładniejsze kupalki, czesciej uzywa ogonka by pomachac. Jednak jeszcze sie nie bawi. No i ten zapchany nos, nie mam juz sily do niego. Daje jej kropelki, smaruje oliwka (bo caly nos szorstki i suchy). A mala jak tylko widzi krople w moim reku to chce uciekac :confused:
anna3678 - 31-10-2010, 16:36

AnTrOpKa napisał/a:
A mala jak tylko widzi krople w moim reku to chce uciekac :confused:
wiem wiem :( , znam to z doswiadczenia, Luska tez wieje jak tylko jakas butelke w rece widzi ... bedzie dobrze Dziewczyny, trzymajcie sie ;*
AniaCz. - 31-10-2010, 19:11

AnTrOpKa, super ze mała juz je i ze kupki sa lepsze. Nosek tez dojdzie do ładu. Nic sie nie przejmuj. :)
Kiki - 31-10-2010, 19:15

Dawno mnie tu nie bylo, bo lekkie zawirowania rodzinne. Ale momencik się znalazł i .... gęba mi się śmieje. Wiedziałam, że psinka ma się coraz lepiej. Zdjęcia - rewelacja. AnTrOpKa - jesteś moją idolką! Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam sie z taką bezinteresownością jak tu,. Jesteście WIELKIE! Duże buziaki ode mnie i Karuni ;*
AnTrOpKa - 31-10-2010, 19:15

dziekuje Wam ANNY :P :)
mibec - 31-10-2010, 19:42

AnTrOpKa napisał/a:
Klusia ma apetyt, robi coraz ładniejsze kupalki, czesciej uzywa ogonka by pomachac.
to suuper :) A nosek, mam nadzieję, też szybciutko przejdzie :)
Maryhna - 31-10-2010, 21:06

Właśnie miałam zapytać jak czuje się nasza dziuba ukochana. Ale widzę, że wieści są na bieżąco jak zawsze :)

Buziaki i czekamy na kolejne informacje :) Nochal to pikuś, kupa najważniejsza :D

Specjalnie napisałam "nasza" bo Ginger jest ubóstwiana przez masę ludi mimo, że ani razu nie mieli szansy jej spotkać. To taka nasza iskierka - dowód na cuda i siłę psiego uporu :)

Uściski dla Was!

AnTrOpKa - 01-11-2010, 03:59

Malutka zrobiłą dzisiaj pierwszą twardą kupę !! ;) ;) Taką z prawdziwego zdarzenia ;) Niestety nosek nadal zapchany, ale widac, że mimo tego mała się lepiej czuje. Bo dzis jak wrocilam ze sklepu to witala mnie machajacym kikutkiem przez dobre 10 minut ;D rotfl

Maryhna napisał/a:
Specjalnie napisałam "nasza" bo Ginger jest ubóstwiana przez masę ludi mimo, że ani razu nie mieli szansy jej spotkać. To taka nasza iskierka - dowód na cuda i siłę psiego uporu :)

:* !!

Dodam dziś kilka zdjęć małego zezolka ;) ;]

AnIeLa - 01-11-2010, 07:01

AnTrOpKa napisał/a:
Malutka zrobiłą dzisiaj pierwszą twardą kupę !


Świetna wiadomość :) i oby już tylko takie się pojawiały :haha:

aganica - 01-11-2010, 07:38

Czekamy na fotencje malutkiej . ;*
aganica - 01-11-2010, 07:43

A ja czekam na relacje z nowego domku Kędziorka .. :D
mackania - 01-11-2010, 08:21

Dzień rozpoczęłam od przeglądu forum i cieszę się na kolejne pozytywne newsy. Nosek myślę w kilka dni też wyzdrowieje. Strasznie się cieszymy, że Ginger z każdym dniem ma się lepiej ! Teraz mogę zająć się domowymi obowiązkami :) Karolinko z niecierpliwościaą będziemy czekać na fotki. Buziol dla Ciebie.
jkasia - 01-11-2010, 09:04

mackania napisał/a:
Dzień rozpoczęłam od przeglądu forum

ja również :-P Aż nie moge uwierzyć że Ginger czuje sie lepiej! Było już tak cieżko a tu prosze pierwsza twarda qpka-wspaniale :papa:

anna3678 - 01-11-2010, 09:38

mackania napisał/a:
Dzień rozpoczęłam od przeglądu forum i cieszę się na kolejne pozytywne newsy.
ja mam tak samo :) Wreszcie mozemy wszyscy odetchnac, jak merdaczek sie juz zalaczyl to bedzie wszystko ok ;* Czekam na foteczki :)
mibec - 01-11-2010, 10:41

AnTrOpKa napisał/a:
mała się lepiej czuje
super :)
kedziorro - 01-11-2010, 11:32

Nareszcie w domku!
Mały Kapsel vel Kedzior wczoraj pierwszy raz spał w swoim nowym domku :)
Podczas podróży samochodem był bardzo grzeczny, cały czas praktycznie spał, z małymi przerwami na jedzenie i piciu ;D i nawet nie nasiusiał nam w samochodzie tylko ładnie na trawniku przy stacji paliw ;D
Bardzo go pokochaliśmy już od pierwszego wejrzenia! :)
Maluch jest bardzo wesoły i pogodny, mamy z niego niezły ubaw ;D ...tylko żeby jeszcze przestał wszystko gryźć... :| nawet jak idę to plącze się pod nogami i gryzie mi palce u stóp! :-P
Jest bardzo mądry, Ewelina nauczyła już go siadać, podawać łapkę i przynosić piłeczkę :)
już od rana bawiliśmy się z naszym małym Kapsiem :)

Ewelinko bardzo dziękujemy za opiekę nad Kapselkiem! Jesteś cudowną osobą i nie mogę się doczekać jak znów się zobaczymy, wtedy już Kapsel będzie szaleć z Yoko po polach ;D

Pozdrawiamy i przesyłam ogromne całuski od Kapselka :) :* :*:*:*



Karolinko bardzo się cieszymy, że mała Gingerka wraca do zdrowia :) tyle już przeszłyście, że ten katarek to będzie dla Was pikuś :)
Czekamy na spotkanie :*

Olga i Łukasz

Ewelinka1307 - 01-11-2010, 11:50

WQitam Was serdecznie za pewne się spozniliśmy ale bedziemy wytrwale czekac Jestesmy ze Szczecinkana szczeniaczka lub psiórka który potrzebuje domku.Wydaje mi się ze dobrze doczytałąm ze Wszyskie maluszki znalazły jzu domek?
anna3678 - 01-11-2010, 14:18

Olga i Lukasz, gratuluje juz maluszka w domu ;* To teraz czekamy na galeryjke Kapsela i relacje z jego dorastania :) Duzo duzo zdrowka zyczymy maluszkowi a Wam cierpliwosci bo radosci to bedziecie miec taaaaaaaaaaaaaaaaak duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo! Ania i Lusi
AnTrOpKa - 01-11-2010, 15:38

kedziorro, super, ze juz dotarliście z Maleństwem do domu ;D Mam nadzieje, ze zalozycie mu galeryjke w działe "Galerie" :)

mackania napisał/a:
Karolinko z niecierpliwościaą będziemy czekać na fotki.

Już się robi ;D

Ja i moj wklesniety brzuszek

Pierwszy posilek po 7 dniach!








Pancia zmyla ze mnie parwowirusa :P












Pozowanko :P

Dopiero co jadlam.. stad ten brydny wąs :]


orlosia - 01-11-2010, 16:05

ale ona ma ogromne oczy, slicznotka bedzie łamaczka pieskowych serc :)
anna3678 - 01-11-2010, 16:09

Karolina, ona jest piekna a przez to ze taka chudzienka jeszcze bardziej mozna jej piekne oczka zobaczyc. Oj bedzie Ci jej Karolina brakowac, bedzie :) Wyczochraj chudzinke delikatnie od nas :)
AnTrOpKa - 01-11-2010, 16:54

anna3678 napisał/a:
Oj bedzie Ci jej Karolina brakowac, bedzie

Mi jej brakuje nawet jak za dlugo spi :P hehe :) Wymiziam małą zezolice ;*

kedziorro - 01-11-2010, 17:08

pierwsze chwile z nowymi rodzicami :haha:

tak mi dobrze podczas podróży do domku ;D


[ Dodano: Pon 01 Lis, 2010 ]
jestem bardzo grzeczny :)

lubię spać jak mały dzidziuś :D

puma :-P

Nasz słodziak ;*

Maryhna - 01-11-2010, 17:38

Aż miło popatrzeć :) Kendziorek jest bardzo pocieszny a Ginger to waleczna psica.

Jestem jak codzień i ściskam jak zawsze!

Marysia

mirka - 01-11-2010, 17:50

oj jakie cudeńka jedno i drugie takie kochane kluseczki :)
anna3678 - 01-11-2010, 18:11

Alez mu wygodnie :)
witch - 01-11-2010, 18:35

Pieknosci ;* ;* ;*
jkasia - 01-11-2010, 20:25

Ale słodkie te szczeniaczki ;* Kapselek wyluzowany podczas podróży aż miło popatrzeć. A Ginger? Przeurocza z tym zezkiem ;*
Gouda - 01-11-2010, 20:46

Witamy serdecznie na tak świetnym forum :)

Ja wraz z moją dziewczyną staliśmy się właścicielami jedynej suczki (SONIA). Sonia jest z nami od 18.10.2010r. i ma się dobrze, ale niestety nie było kolorowo ponieważ po paru dniach pani weterynarz stwierdziła i Sonii Parwowiroze i było z malutką bardzo ciężko ale udało się po paru dziennych wizytach i po podawaniu w nocy kroplówki mała doszła do siebie i dziś jest pełna radości i jest strasznie szalona cieszy się ze wszystkiego, wszystko nam zjada kapcie buty a nawet swój koszyk. Obecnie możemy ją karmić tylko kaszką z jakąś weterynaryjną dietą i karmą Royal Canion namaczaną z wodą. Dziś dostała Sonia pierwsze pół tabletki na odrobaczenie i jutro drugie pół, jest jej to drugie odrobaczenie... Walczymy o nią z całych sił aby była zdrowa bo bardzo ją pokochaliśmy i jakoś nie umiemy myśleć że mogło by jej z nami nie być.













Pozdrawiamy!

P.S

Pragniemy bardzo podziękować pani Weterynarz (Pani Katarzynie) za włożone serce za spędzone niedziele z nami i z małą i za uratowanie jej życia...

tenshii - 01-11-2010, 20:47

Przesliczna !!
Żyj szczesliwie Sonieczko ;*

inkapek - 01-11-2010, 20:54

Wszystkie trzy maleństwa urocze. Buziaki ogromne dla was wszystkich.
;* ;* ;*

mackania - 01-11-2010, 21:01

Karola! Dziękuję za foty modelki Ginger :)
Szczupła i Smukła po diecie a'la parwo ;)
Miny to robi booooskie! A i niektóre pozy wybitne!
Ucałuj morduchne!

nata - 01-11-2010, 21:07

Gingerka jakie ma niesamowite oczy! :heart:
Wszystkie kluseczki są urocze :) Cieszymy się niezmiernie, że jest już z nimi dobrze ;* Szczęścia w nowych domkach!

jkasia - 01-11-2010, 21:14

kedziorro, Gouda, dużo zdrówka dla Waszych maluszków! Czekamy na osobiste galerie psiaczków :haha:
mibec - 01-11-2010, 22:02

Wszystkie trzy cudowne - duuużo zdrówka życzę :)
iness8@o2.pl - 01-11-2010, 22:24

To się szczeniorki pochorowały :( Dobrze ,że już w porządku :)
nika - 02-11-2010, 06:43

oj jak dobrze wejść na ten wątek i zobaczyć fotorelację z życia 3 szczęśliwych już maluchów.

Gouda, cudownie że Soni również udało siię zwlaczyć to wstrętne choróbsko!

A Ginger oczy, fakt, niesamowite. i jakie dzikie przy tym jedzeniu, ale nic dziwnego, po 7 dniach...

miziamy wszystkie maluszki, niech rosną zdrowo, bo swoje już wycierpiały

i3l4z0 - 02-11-2010, 07:32

W końcu TYLKO dobre wieści :) i człowiek z uśmiechem zaczyna dzień jak patrzy na te słodkie mordki i kochające oczy ;*
Ewelina - 02-11-2010, 11:13

kedziorro, Dziękuję Wam kochani za relację ;* Ogromnie się cieszę, że Kapselek ma się dobrze :) Cieszę się, że trafił do was.Jesteście cudowni :)
W domu pusto.Kuba trochę popłakał razem z mamusią, ale z dnia na dzień jest lepiej.Czeka na galeryjkę Kapselka :)
Co do gryzienia to gryzoń z niego ogromny, ale kilka minut latania za piłeczką i się uspokaja troszeczkę :-P
Jestem z niego taka dumna, że nie nasikał w samochodzie :haha: Grzeczny maluch ;D Z nauką siusiania na dworze za jakiś czas też problemu nie powinno być.On tak szybko się uczy :) Ogromniaste buziaczki wam przesyłamy ;* Jeszcze raz dziękuję ;*

Ewelinka1307 napisał/a:
WQitam Was serdecznie za pewne się spozniliśmy ale bedziemy wytrwale czekac Jestesmy ze Szczecinkana szczeniaczka lub psiórka który potrzebuje domku.Wydaje mi się ze dobrze doczytałąm ze Wszyskie maluszki znalazły jzu domek?


Jeszcze mamusia szuka domku.Niunia jest wspaniała :)

AnTrOpKa, Ojej jaka zmokła kura ;* Niunia wygląda dużo lepiej.Nochalek widać, że jej przeszkadza i oczka ma jeszcze takie smutne, ale dzięki tobie wraca do zdróweczka.Ach normalnie kocham cię ;* Ale Ty pewnie o tym dobrze wiesz :)

Ewelina - 02-11-2010, 11:17

Gouda, Witam was serdecznie na forum.Ogromnie się cieszę, ze malutka Sonia wraca do zdróweczka :) Pani Kasia jest wspaniała to trzeba przyznać a Sonia wygląda wspaniale ;* Jest taka wesoła na zdjęciach :) Miło się zrobiło w tym wątku oby tak zostało ;*
Joanna K. - 02-11-2010, 11:30

Ewelinka1307 napisał/a:
za pewne się spozniliśmy ale bedziemy wytrwale czekac Jestesmy ze Szczecinkana szczeniaczka lub psiórka który potrzebuje domku.


Myślę że doczekacie się swojego szczeniaczka :)

benia - 02-11-2010, 11:59

Wszystkie są cudowne!!!!!!! normalnie zacałowała bym jak bym dorwała ;* ;* ;* dużo zdrówka dla słodziaczków :haha:
AnTrOpKa - 02-11-2010, 12:31

Ewelina napisał/a:
Ach normalnie kocham cię ;* Ale Ty pewnie o tym dobrze wiesz :)

I wzajemnie Niunia :* :) PO całej akcji, jak wszystkie psiaki już beda w domkach musimy się spotkać i to uczcić ;D

Gouda fajnie widziec siostrzyczkę Ginger, która miała być chłopcem :P Ciesze, się że udało Wam sie małą wyleczyć. Domyślam się że u Was choroba trwała krócej i miała łagodniejszy przebieg (zazdroszczę) bo u nas zaczelo sie w środę 20.10 wiec jutro bedzie 2 tyg, a mała jeszcze nie wróciła do siebie ( nadal nie bawi sie w ogole tylko wiekszosc dnia spi). Mam nadzieję, że założycie małej galerię :) i ze kiedys uda nam sie spotkac na jakims spacerku z pieskami ;D

Co do Ginger to katar dalej jest, ale jest tez apetyt i machanie ogonkiem. Nadal sie nie bawi i nic nie gryzie, ale licze na to ze niedlugo zacznie łobuzować :haha: o 15;00 mamy weta :)

olusia23 - 02-11-2010, 12:36

ale sliczne cudenko :)
Ewelina - 02-11-2010, 12:43

AnTrOpKa napisał/a:
I wzajemnie Niunia PO całej akcji, jak wszystkie psiaki już beda w domkach musimy się spotkać i to uczcić

Oj koniecznie ;*
Cytat:
Co do Ginger to katar dalej jest, ale jest tez apetyt i machanie ogonkiem.

Aż mi łezka poleciała.Malusia tyle przeszła :cring: Niech ten katarek da jej już spokój.A kysz a sio ;*

jkasia - 02-11-2010, 12:55

Ewelina napisał/a:
Niech ten katarek da jej już spokój.A kysz a sio

To i ja sie dołącze do odczyniania ! :) Ginger ma niesamowitą wole życia! Tyle sie ocierpiała ale dała rade. Na pewno pomyślała, że skoro jest chora i tak wspaniale sie nia mamusia Karolinka opiekuje to musi żyć aby móc cieszyć sie taką miłością i opieka przez całe życie ;*

kedziorro - 02-11-2010, 12:59

Nasz mały Kapsel waży już 5 kg! :)
Ewelina - 02-11-2010, 13:03

No proszę błyskawicznie przybiera na wadzę.Duży chłopak z niego będzie :) Ogromne mizianki dla malucha od Kubusia, Yokusi i od zastępczej mamy :-P No i Tomasz też się dołącza :)
AnTrOpKa - 02-11-2010, 13:04

kedziorro napisał/a:
Nasz mały Kapsel waży już 5 kg! :)

Wow! Ja dzisiaj zważę Gingerkę i podam wyniczek :)
jkasia napisał/a:
Ginger ma niesamowitą wole życia!

Dokladnie :) Cieszę sie, że przetrwała taką wstrętną chorobą gdzie śmiertelność jest strasznie wysoka!

Ewelina - 02-11-2010, 13:05

AnTrOpKa napisał/a:
Wow! Ja dzisiaj zważę Gingerkę i podam wyniczek

No koniecznie :)
Cytat:
Cieszę sie, że przetrwała taką wstrętną chorobą gdzie śmiertelność jest strasznie wysoka!

Nie przetrwałaby gdyby nie twoja walka o nią Karolinko ;*

kedziorro - 02-11-2010, 13:11

hehe on to jest cały czas miziany i całowany ! ;D
My dziękujemy za zaufanie do Nas :)
Kapsel pierwszą noc spał na ściereczce od Yoko, a później już tylko z nami :) W nocy kładzie się w nogi a jak się budzimy rano to śpi na poduszce obok :-P :haha:
Jest kochany! i nie opuszcza mnie na krok, nawet jak idę do kuchni to leci za mną i cały czas mi towarzyszy :) to bardzo miłe :-P
Tylko zastanawiam się jak go oduczyć zachłannego jedzenia, bo on nawet tej karmy nie gryzie tylko połyka w całości :-P
Całuski od Kapsia i od Nas dla całej Waszej czwórki ;*


Karolinko czekamy na relacje od weta, mam nadzieję że szybko przejdzie malutkiej katar :) jest cudowna ;*

Ewelina - 02-11-2010, 13:15

kedziorro napisał/a:
Tylko zastanawiam się jak go oduczyć zachłannego jedzenia, bo on nawet tej karmy nie gryzie tylko połyka w całości

No on strasznie połyka karmę.Ja mu moczyłam karmę w domu w ciepłej wodzie, żeby była mięciutka a Tomek rano dawał mu taką nie moczoną :) Myslę, że później jak się u niego to łakomstwo nie zmieni to trzeba będzie mu kupić taką specjalną miskę, ale mu jakieś piłki wrzucać do miski, żeby mu trochę przeszkadzały w jedzeniu :)
kedziorro napisał/a:
Całuski od Kapsia i od Nas dla całej Waszej czwórki

Oj jak miło ;*
Ps.Mam zdjęcia Kendziorka vel Kapselka wyślij mi na Pw adres mailowy to ci wyślę :)

kedziorro - 02-11-2010, 13:16

Gouda, Wasza Sonia jest bardzo podobna do naszego Kapsla :)
Fajnie byłoby kiedyś zorganizować spotkanie aby rodzeństwo mogło się zobaczyć :-P

Ewelina - 02-11-2010, 13:18

kedziorro napisał/a:
Fajnie byłoby kiedyś zorganizować spotkanie aby rodzeństwo mogło się zobaczyć

Mam numery tel. ja będziecie w pobliżu podzwonię po rodzince i się spotkanie zorganizuję :)

kedziorro - 02-11-2010, 13:22

no to super Ewelinko !!! ;D

Już się cieszę na samą myśl o spotkaniu :haha:

iness8@o2.pl - 02-11-2010, 13:27

Powiem Wam ,że wczoraj na osiedlu zamieszkał identyczny psiak jak Kędziorek/Kapsel i się zastanawiam czy aby na pewno mieszka on w Milanówku :-P
kedziorro - 02-11-2010, 13:45

Nasz Kapsiu na pewno mieszka w Milanówku :-P choć to niedaleko od Wawy ;D
anna34 - 02-11-2010, 13:55

kedziorro ,prosimy o galerie :)
I chyba malec miał nie spać w łóżku ludzia :-P

Ewelina - 02-11-2010, 13:57

anna34, Kapsel robi takie oczy, że ciężko mu odmówić :-P
Gouda - 02-11-2010, 20:14

A nasza Sonia wróciła właśnie od weterynarza i waży 5kg i rośnie jak szalona :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
mibec - 02-11-2010, 22:19

Gouda napisał/a:
A nasza Sonia wróciła właśnie od weterynarza i waży 5kg i rośnie jak szalona :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
to świetna wiadomość :) Miziu-miziu zamawiam :)
AnTrOpKa - 03-11-2010, 01:55

Ewelinka22 napisał/a:
Z tego co pisała karolinka na org ma się lepiej apetyt dopisuję chociaż cały czas dostaję ryżyk.

Nie ryżyk tylko Royal Indestinal + siemie lniane :P

asiek72 napisał/a:
a mała Ginger jak się dzisiaj czuje???

WIęc młoda nadal sie nie bawi. Ale je, pije i robi kupki. Katar powolutku znika ALE oczywiscie musial pojawic sie nowy problem :( Mianowicie wczoraj odkrylam u malej na wewnetrznej stronie tylnej lapki (tam gdzie miala wenflon) wielką twardą gule... I bylysmy dzisiaj u weta... Nacisnal to a ztego wyleciala ogromna ilosc ropy z krwią :( Ehh... Rana zostala oczyszczona i dostala kolejny antybiotyk :x Bidula mała :( Caly czas coś.. w czwartek znowu do weta...


Gouda napisał/a:
A nasza Sonia wróciła właśnie od weterynarza i waży 5kg i rośnie jak szalona :haha:

A Ginger jakby w ogole nie rosła.. i ważona dzisiaj.. zaledwie 2kg :(

jkasia - 03-11-2010, 08:11

Bidulka mała Ginger jeszcze zdąży urosnąć. Kurcze, że cały czas coś sie czepia tego maleństwa :bad: Trzymaj sie malutka Ginger, takie problemy to juz pikuś dla Ciebie. Juz niedługo bedziesz hasać i dasz jeszcze popalic nowej właścicielce :haha:
inkapek - 03-11-2010, 08:32

Kochana kluseczka da radę, i jeszcze tak nadrobi że przerośnie rodzeństwo ;*
anna3678 - 03-11-2010, 08:58

Bidulcia malenka, trzymamy kciuki, nie daj sie, Dziewczyny, wiemy ze potraficie ;*
mibec - 03-11-2010, 09:37

Biedna Ginger, ciagle cos :( Trzymajcie sie dziewczyny, w koncu musi byc dobrze ;*
nika - 03-11-2010, 09:55

bidula maleńka, niech te nieszczęścia dadzą już jej spokój :bad: ale i tak jestem po wielkim wrażeniem walki małej z chorobą i twojej walki Antropko o małą. ta gulajką to pikuś przy tym co przeszłyście - lada dzień i nie będzie śladu - wiem, bo mój kot na coś się kiedyś nadział i miał naprawdę GIGANTYCZNĄ gulaje jak nacisnęłam to wyleciało tyle ropy że aż usiadłam z przerażenia, pojechaliśmy do weta, wyczyścił ranę i po kilku dniach nie było po niej śladu, więc i w przypadku Ginger z pewnością będzie tak samo! miziaki dla małej ;*
witch - 03-11-2010, 11:00

Dokladnie to samo chcialam napisac,Mala jest malo odporna na rozne rzeczy i duzo moze lapac,ale pod taka opieka z wszystkiego sie wylize ;)
Wazne,ze to chorobsko juz minelo i jestem pewna,ze niedlugo Ginger zacznie przybierac na wadze.A to,ze sie nie bawi-pewnie nie ma sily jeszcze,musi byc bardzo wyniszczona po tym wszystkim,ale z kazdym dniem jest silniejsza.

joanna - 03-11-2010, 14:13

maleńka nie będzie przybierać tak ekspresowo jak reszta maluchów,to zresztą byłoby niebezpieczne dla jej brzuszka,jest odżywiana inaczej niż one,bo tak musi teraz być ale powolutku ,powolutku jak zacznie normalnie jeść to dogoni resztę!wzruszyły mnie jej zdjęcia ,szczególnie te kiedy jest po kąpielce,bo widać że to malutki szkielecik,jak o krok była od śmierci.a zezolek jest najpiękniejszy na świecie!
Ewelina - 03-11-2010, 16:17

Karolinko niunia zacznie nabierać masy zobaczysz ;*
mibec - 03-11-2010, 22:34

Jak Gingerek się miewa?
AnTrOpKa - 03-11-2010, 23:46

Z noska mniej kapie, jednak ma dzisiaj jakiś kaszelek :-o Moze to po prostu wydzielina z nosa jej splywa i dlatego tak kaszle.. Mam nadzieje, ze nic nowego sie nie przyplątało!!!
inkapek - 04-11-2010, 09:34

Karolina ja wiem że ty chcesz Ginger jak najdłużej zostawić u siebie, ale nie wymyślaj jej już żadnej choroby co :-P A tak poważnie to mała już tyle przeszła że i to przejdzie ;*
kedziorro - 04-11-2010, 09:42

Chciałam zapytać się was o radę...
Kapsel już od 2 dni wygryza nam ścianę, no i z tego względu, że mamy remont stoi w jednym pokoju taki metalowy pręt na którym kiedyś wisiała CYFRA+, na dworzu (na dole jest pokryta rdzą) i on cały czas to wylizuje :confused: może brakuje mu jakiś witamin ? jaka może byc inna tego przyczyna??

i dziś rano zwymiotował 3 razy :( mam nadzieję że to nic strasznego...
bawi się i nie traci humorku więc po prostu może coś zjadł... ach no i apetyt nadal bez zmian :)

Malinowa - 04-11-2010, 11:34

a czym zwymiotował? Może za szybko pochłania jedzenie?

Lepiej przykryj ten pręt jakimś kocem bo taki maluch jest pomysłowy i nigdy nie wiadomo co tam sobie wymyśli.

A co do witamin to jak mozesz to przejdź sie do weta i on Wam na pewno jakieś doradzi i wtedy będziesz mógł sobie zamówić przez internet. Moja mała bierze VitaWet + Caniviton od 2 miesiąca życia. :haha:

anna34 - 04-11-2010, 11:34

kedziorro,mówiłam,że jak Was nie ma to wydzielcie mu 1 pomieszczenie,góra 2,żeby jak najmniej spsocił.No cóż przy takim szczeniaku trzeba mieć oczu wkoło głowy niestety.
Chopper też nam często wymiotował na początku,głównie dlatego,że on nie gryzł karmy tylko łykał,a po jedzeniu nijak nie szło mu wytłumaczyć,że ma odpocząć,żeby w brzuszku się ułożyło ;D .On wtedy biegał i chciał się bawić :-P

kedziorro - 04-11-2010, 12:50

Malinowa, Kapsel wymiotował taką wodą (na górze była piana)... :( ale teraz funkcjonuje dobrze, bawił się z nami, normalnie je...
Dzięki za radę jeżeli chodzi o te witaminy, skonsultuje je jeszcze z wetem :)

anna34, Kapsel jeszcze ani razu nie został sam w domu, piszemy to co się dzieje w wyniku naszych obserwacji i dzielimy się z wami... :-P


Karolinko, jak tam Gingerka ? ;*

tenshii - 04-11-2010, 13:09

kedziorro napisał/a:
Kapsel jeszcze ani razu nie został sam w domu,

powinien zacząć na krótkie okresy czasu

A ścianę może równie dobrze gryźć bo to fajna rozrywka. Zakryjcie to czymś.

kedziorro - 04-11-2010, 13:44

tenshii ciężko czymkolwiek zasłonić wszystkie ściany w domu :D :-P

właśnie zostawiam go na 30 minut... ;)

anna34 - 04-11-2010, 15:13

kedziorro napisał/a:
jeżeli chodzi o te witaminy, skonsultuje je jeszcze z wetem

skonsultuj,bo jeśli podajecie dobrą karme to witamin już nie trzeba,przynajmniej tak mi mówiono :)

anna3678 - 04-11-2010, 19:18

I jak tam dzisiaj nasza slicznotka?
AnTrOpKa - 04-11-2010, 21:31

Wiec mała mi dzisiaj wilczy apetyt :) Kupki śliczne. Jeszcze sie nie bawi ale mam nadzieje, ze to kwestia czasu :)

Wet jest zadowolony, że gula tak ladnie sie goi. Tylko martwi go ten katar ;( Przez to mała jest nadal na antybiotyku (na innym niz dotychczas). Bedzie na nim do poniedziałku. Jak sie nie poprawi to będziemy myśleć co dalej.

i3l4z0 - 04-11-2010, 21:37

Oj ta biedna Ginger czepiło się małej nieszczęście i nie chce się odczepić :(
mibec - 04-11-2010, 21:41

AnTrOpKa napisał/a:
mała mi dzisiaj wilczy apetyt :) Kupki śliczne.

AnTrOpKa napisał/a:
gula tak ladnie sie goi

to już bardzo dużo, żeby jeszcze ten nochal przeszedł :)

anna3678 - 04-11-2010, 21:45

Dobre wiesci, ten nochalek tylko... ale bedzie dobrze, trzymajcie sie Dziewczyny ;*
dorkazz - 04-11-2010, 23:40

super, że jest lepiej :)
bardzo mnie to cieszy,
ostatnio jakoś nie mam za bardzo czasu żeby wchodzić i pisać, ale jestem myślami cały czas z Wami i mam nadzieję, że już tylko będzie lepiej
zdrówka ;*

Maryhna - 05-11-2010, 04:41

A miałam własnie pytać jak mała... To Trzymamy kciuki za naszą Nochalińską! Uściski!
inkapek - 05-11-2010, 08:12

Niech ten katar już sobie pójdzie :) Trzymam kciuki za nochalka :-P
Ewelina - 05-11-2010, 10:09

Cieszę się, że laleczka ma się lepiej.Mam nadzieję, że i kaszelek szybko minie.
A co do Kapselka to spróbował raz i mu się spodobało :-P Nie wydaję mi się, żeby mu czegoś brakowało dostaję dobrą karmę w której jest wszystko.

AnTrOpKa - 05-11-2010, 12:09

Młoda dzisiaj dwa razy wymiotowała rano sama pianą :( Mam nadzieje, ze to nic powaznego. Poza tym apetyt ma.
Ewelina - 05-11-2010, 12:10

AnTrOpKa, Może gardełko ją boli.Mam nadzieję, że to nic poważnego ;*
mibec - 05-11-2010, 12:12

AnTrOpKa napisał/a:
Młoda dzisiaj dwa razy wymiotowała rano sama pianą :( Mam nadzieje, ze to nic powaznego. Poza tym apetyt ma.
tez mam nadzieje, ze to nic powaznego.Juz dosc, teraz trzeba nabrac sil i do nowego domku uciekac :)
Ewelina - 05-11-2010, 12:20

Wklejam zdjęcia Maxa, który pokonał parwo i ma się dobrze :)







mibec - 05-11-2010, 12:29

Ewelina, jaki sliczny okruszek - rosnij zrowo Maksiu :)
Ewelina - 05-11-2010, 12:36

Temat już można przenieść :)
Wszystkie maluchy mają domki a Lunka ma osobny temacik :)

jkasia - 05-11-2010, 13:27

Wspaniale! Mały klusek prześliczny. Za Ginger wciaz trzymamy mocno kciuki aby doszła do pełnego zdrowia ;*
inkapek - 05-11-2010, 13:45

Jaki on duży, śliczny jest ;*
AnTrOpKa - 05-11-2010, 14:43

Ginger jeszcze w DT ale nie ch Ci bedzie z tym przeniesieniem tematu :P

A ten malec jest ogromny! Ginger mu siega do brzucha.. Ona jest naprawdę maleńka!

Ketini - 05-11-2010, 15:58

kurcze ale on duży :)
faktycznie w porównaniu z Ginger to musi być gigant hehe
ale Atropka nie bój nic, Gingeruna szybko nadrobi niedowagę :)
a Maxior wygląda świetnie

Maryhna - 05-11-2010, 16:52

Jak się dziś czujemy?
AnTrOpKa - 05-11-2010, 17:00

oprocz porannych wymiotów wszystko ok :) Katarek nadal leci, jednak Młoda ma wieeeelki apetyt ;D Caly czas patrze : miska pusta :) Poza tym pooowoli powoooli chyba zacznie sie bawic :)
mibec - 05-11-2010, 17:02

AnTrOpKa napisał/a:
Poza tym pooowoli powoooli chyba zacznie sie bawic
to dobry znak - nabieraj sil malutka ;*
mackania - 05-11-2010, 19:17

Chwilę pobłądziłam ale odnalazłam temat Gingeruni. Cieszę się, że mordka ma się lepiej. Najważniejsze, że apetyt jej dopisuje. Katar podobno nawet u ludzi leczony czy nie trwa 10 dni ;) więc cierpliwie czekam aż sobie pójdzie :)
Maryhna - 05-11-2010, 23:06

miło to słyszeć :) wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej i nic nowego się nie przyplącze :)
Maya - 05-11-2010, 23:39

Witam ponownie:) szukam Labradorka do adopcji najlepiej suni biszkoptowej mam ograniczenia jesli chodzi o odebranie pieska z daleka reszta jest gotowa do przyjecia nowego czlonka.Na poczatku pisalam moja historie o poprzedniej suni. :( niestety paskudny virus Parwo zabral mi ja.Jesli jest jakies malenstwo to czekam na nie.pozdrawiam wszystkich.
Joanna K. - 06-11-2010, 08:28

Maya, a to ma być szczeniaczek czy dorosły suczka ?
Mam taką... :D :haha:

http://forum.labradory.or...&highlight=luna


mibec - 06-11-2010, 10:43

Joanna K., Maya, pisała w innym temacie, że chce szczeniaczka, bo ma dziecko, więc nie sądzę żeby chciała Lunkę.
Ewelina - 06-11-2010, 11:01

Maya, Nie wiem czy wiesz, ale po stracie pierwszego psa przez pół roku nie możesz mieć następnego.
Maya - 06-11-2010, 12:10

NIe wiedzialam ze nie moge miec :-o a czemu to?? chodzi o wirusa????
Co do Lunki jest przesliczna nie jestem przeciwna odchowanym psiakom tym bardziej takiemu pyskowi ale nie wiem czy i ona by sie dobrze czula? :confused:
A co do tego ze po stracie psa nie moge przez ten okres miec nastepnego dlacego?/ Bardzo prosze o odpowiedz

matipietrzak96 - 06-11-2010, 12:57

jakie te szczeniaczki słodkie :) szkoda tylko, ze musialy tyle nacierpiec :bad:
Ewelina - 06-11-2010, 13:07

Maya napisał/a:
NIe wiedzialam ze nie moge miec a czemu to?? chodzi o wirusa????

Tak przez pół roku te dziadostwo jest wszędzie nawet w szafach na ubraniach i do tego czasu nie radziłabym wam brać szczeniaczka, czy dorosłego psa, który nie miał szczepień bo może zachorować na to samo :( Parwo to straszne dziadostwo niestety.

nata - 06-11-2010, 13:44

A jak tam słodka Gingerunia dzisiaj się czuje? I jej wytrwała ciocia Karolinka? ;*
Ewelina - 06-11-2010, 13:52

Kapselek vel Kęndziorek wygrał konkurs zdjęciowy i będzie miał sesję zdjęciową we wtorek.pojawi się na opakowaniu karmy, ale jeszcze nie wiem jakiej.Ola i Łukasz na pewno się pochwalą :) Normalnie duma mnie rozpiera :tak:
mibec - 06-11-2010, 13:56

Ewelina napisał/a:
.pojawi się na opakowaniu karmy, ale jeszcze nie wiem jakiej.Ola i Łukasz na pewno się pochwalą :) Normalnie duma mnie rozpiera :
haha, super ! Masz powody do dumy :)
Ewelina - 06-11-2010, 13:58

Bardzo się cieszę ;* Ma chłopak szczęście :)
mlena - 06-11-2010, 13:59

przeczytałam ten temat w nocy do połowy poryczałam sie i całą noc śniłam o tej biednej suni :( teraz doczytałam do końca
Karolina jestem pełna podziwu dla Ciebie !

Może będą jakieś dalsze informacje dotyczące Gingerki ?

Gratulacje dla Kapsla szczęściarz z niego nie dość ,ze uratowany przed smutnym życiem to jeszcze jest dumą wybawczyń i nowych opiekunów :)

nata - 06-11-2010, 14:01

Ewelina napisał/a:
Kapselek vel Kęndziorek wygrał konkurs zdjęciowy i będzie miał sesję zdjęciową we wtorek.

ojej! Gratulujemy! :)
Zasłuzył maluszek :)

witch - 06-11-2010, 14:18

no super!A zobaczymy konkursowe zdjecie?
joanna - 06-11-2010, 14:47

no to będzie prawdziwy Marlon Brando z niego ,po prostu przystojny blondyn oby tym maleństwom już teraz życie było tylko płatkami róż usłane chociaż może głupio to powiedziałam ,ale wiecie o co chodzi!
anna3678 - 06-11-2010, 15:11

Kapselku, gratulujemy! Robaczku najpierw u cioci Ewelinki dostales full wypas a teraz to juz normalnie Hollywood :) Oby wiecej takich szczesciarzy bylo z takimi kochajacymi rodzicami. ;*
Maya - 06-11-2010, 16:55

Cytat:
Ewelina

Dziekuje za odpowiedz tylko czemu lekarz mi tego nie powiedzial nie szukala bym :confused: to teraz musze uzbroic sie w jezscze wiecej cierpliwosci
Coz.....

joanna - 06-11-2010, 17:25

bo z niejednego pieca czasami chleb trzeba zjeść zeby na dobrego weta trafić ,ale po nowym roczku a to już niedługo kwarantanna minie i weżmiesz pieska po co ryzykować
AnTrOpKa - 06-11-2010, 20:42

Maya, domek wymij domestosem, najlepiej kilka razy. Wszystko po piesku wypierz w wysokiej temp. Odczekaj chociaz 3 miesiące i możesz wziąć psa ale po komplecie szczepień to najważniejsze.

A Ginger ma dziś niesamowity apetyt! :) Je je i je :) Kurczaczka z marchewką to wciągnęła z prędkością światła ;D Zaczyna powoli łobuzować :) Jest coraz lepiej :) Tylko katar się utrzymuje :doubt:

Maya - 06-11-2010, 20:53
Temat postu: :)
:) No teraz to wiem co mam robic Domestosem moze nie szorowalam mieszkanka ale posprztalam dokladnie od razu.....Popralam po suni wszystko tez niezwłocznie schowalam w torbe i czeka na nowego Domownika.....
Lecz dostosuje sie do rady aby Domestosem przeleciec mieszkanie :) Bede pomimo wszystko rozgladac sie za pieskiem wiecej czasu wiecej narastajacej milosci do niego :heart:

mibec - 06-11-2010, 20:59

AnTrOpKa napisał/a:
A Ginger ma dziś niesamowity apetyt! :) Je je i je :)
AnTrOpKa napisał/a:
Zaczyna powoli łobuzować :) Jest coraz lepiej :) Tylko katar się utrzymuje :doubt:
to świetnie, katarek też powolutku przejdzie. Buziaki dla Was dziewczynki ;*
AnTrOpKa - 06-11-2010, 21:06

Maya, najlepiej zeby to był właśnie Domestos , nie zaden inny srodek. Parwowirus ginie w domestosie po godzinie. Dlatego ja u mnie za kazdym razem jak myję podłogę to dodaję do wody domestos. Zerknij tutaj: http://animalia.pl/artykuly.php?id=24

A co do Gingerki to mam dla Was niespodziankę ale nie mogę aparatu podłączyć bo kabel się zapodział :P Ale jeszcze poszukam ;D

benia - 06-11-2010, 21:30

AnTrOpKa, szukaj szybciutko!!! czekamyyyyy!!!!
Maya - 06-11-2010, 21:50

AnTrOpKa - Jak dobrze ze sa tekie miejsca jak TO! Juz wszystko wiem artykul przeczytalam dokladnie... Dziekuje raz jeszcze wszystkim..
witch - 06-11-2010, 22:24

Antropka,nie draznij tygrysa noooo....... :->
jkasia - 06-11-2010, 22:46

Kapselkowi bardzo gratulujemy przyszłej sławy ;D No i oczywiście czekamy na zdjecia malutkiej Ginger :haha:
AnTrOpKa - 07-11-2010, 01:13

Kapselkowi też gratuluję z całego serduszka :*

a teraz niespodziewanka ! :) Dostalismy przepustkę od weta i zawitaliśmy w Kamieniu ;D

Wielkość miedzy Hexą a Ginger jest minimalna... :P















Hexa "boi się" małej. W sensie, ze jej unika. Na ostatnim zdjeciu widać przerazenie w jej oczach :P Juz chciala zwiewac z legowiska. Nie wiem dlaczego sie tak dziwnie zachowuje. Jest ciekawa ale ma dystans. Na poczatku przywitanie wygladalo tak, ze Hexa ją wąchała i caly czas machała ogonkiem. Mysle, ze może boi się jej zrobić krzywdę? Nie wiem. Zobaczymy jutro :)

mibec - 07-11-2010, 01:18

AnTrOpKa, ale super zdjęcia - a Hexulka pewnie wie, że Ginger to maleństwo i jest poprostu ostrożna :)
Gouda - 07-11-2010, 01:21

Cieszymy się że z pieskami waszymi jest coraz, ale powiedzcie mi bo bardzo mnie nie pokoi w mojej Suni "SONI" to iż po każdej drzemce nawet tej krótkiej ona tak dziwnie się przeciąga od dziś od 18 tak do góry daje całe plecy. Nie wiem czy to normalne ale martwi mnie to troszkę
anna3678 - 07-11-2010, 01:25

Alez sie rozczulilam, piekne zdjecia z cudownymi modelkami ;* ;* Obie dziewczynki cudownie wygladaja, a Gingerka to ma juz takie male psotne iskierki w oczkach :-P Wszystko idzie ku dobremu :) Dziekujemy ;*
AnTrOpKa - 07-11-2010, 02:17

mibec, mam nadzieję ;)

anna3678, dziękujemy :*

Gouda, a dałoby radę żebyś zrobiła zdjęcie i pokazała jak to wygląda? Jeśli piszesz o tym o czym myśle, to wszystko ok. :) Ale wolałabym zobaczyć zdjęcie by zweryfikowac moje wyobrażenie :)

jkasia - 07-11-2010, 09:07

AnTrOpKa, te zdjecia są niesamowite. Z Ginger to taka malutka kruszynka, słodziak ;* A Hexa, no cóz pewnie jest tak jak mowisz, boi sie aby nie skrzywdzić malutkiej. Ślicznie razem wyglądają!
witch - 07-11-2010, 09:22

Dokladnie,Hexunia sie boi i pewnie nie do konca wie,co to takiego to male zolte co spi obok mnie i pancia na kolanach trzyma :confused:
Zdjecia super,szczegolnie to z kuchni!

Maya - 07-11-2010, 09:34
Temat postu: Rewelacja
Zdjecia 1 Klasa Ginger wyglada swietnie....Gratuluje szczescia:)
kaha - 07-11-2010, 11:43

długo mnie nie było wiec szybciutko nadrobiłam temat i z kazda strona było mi lzej jak czytałam ze malutka mniewa sie lepiej....AnTrOpKa, jeszcze raz ...JESTEŚ WIELKA ;*
tenshii - 07-11-2010, 11:59

Gouda, po prostu prostuje kręgosłup - jak kot ;D
Moja też tak robi :) Nic strasznego :)

Ginger wygląda kwitnąco :)

Maryhna - 07-11-2010, 12:00

Ihaaaaaaaaaaaaaaaa! No Ginger wygląda świetnie, widać to wyraźnie na zdjęciach. Hexalinda pewnie stęskniona za Pańcią.
Kapsel gwiazdor. No same dobre wiadomości!

Że tak powiem, katar mamy w nosie ale mógłby już sobie pójść w trzy cholery.

Buziaki dla naszych Gwiazd po przejściach :)


PS: Gouda nic się nie martw, masz kotopsa :D

Basia i Barni - 07-11-2010, 12:03

Gingerko jesteś w dobrych rękach, a Kędziorek gwiazda - czekam na efekty ;D
kedziorro - 07-11-2010, 13:16

Gingerko jesteś piękna !!! :)
Ma przepiękne oczka :) Kiedy będzie u Ani? :)

W imieniu Kapselka dziękujemy za gratulacje :)
We wtorek ma sesje zdjęciową :) Nasz mały Szczęściarz ;D Jego zdjęcie będzie na opakowaniu karmy dla psów z Firmy Provimi, jak tylko dostaniemy zdjęcia to od razu wkleimy je na forum :haha:
Nasz maluch jest bardzo mądry, ale za to strasznie rozrabia ;)
Pomału uczy się kolejnych komend ;)

Karolinko nie mogę się doczekać jak Kapselek będzie mógł już bawić się z Gingerką :)
Jesteś kochana, że tak o nią walczyłaś! Ani razu się nie poddałyście! Dziękujemy ! ;* :)

AnTrOpKa - 07-11-2010, 22:02

Gingerka dalej ma katarek, ale mimo tego dokazuje jak nigdy ;D Jest słodziutka :* Cała czas majta ogonkiem we wszystkie strony ;D Ajj! Urlop w Kamieniu jej posłużył ;D

Kilka filmików :D

Jeszcze w schronie

mibec - 07-11-2010, 22:05

Jakie słodziuchy :) Cieszę się że Ginger ma się lepiej ;*
AnTrOpKa - 07-11-2010, 22:11

To był wtorek :) drugi dzien w nowym domu po uratowaniu z kojca ;) Mądra bestia ;D



Maryhna - 07-11-2010, 22:15

Antropka jesteś niesamowita, ja nie zdążę nawet zapytać co z naszym Cudakiem Gingerowatym a Ty już ślesz wieści :)

Cieszę się że Gingerowata dokazuje, oby tak dalej i niech ten katar się czochra w końcu :D

AnTrOpKa - 07-11-2010, 22:30

Ginger z Hexulą na urlopie w Kamieniu ;D Tutaj doskonale widac jak Hexa jest zestresowana obecnościa młodej :P Hexy miny mówia same za siebie :P



AnTrOpKa - 07-11-2010, 22:44

Zabawy z Hexą :)




A na koniec HIT dzisiejszego dnia ! DAJ GŁOS! :P HA!


Maryhna - 07-11-2010, 22:48

Rozwaliły mnie na łopatki jak obie położyły główki na końcu filmu :)
Basia i Barni - 08-11-2010, 08:54

REWELA ! :D :D :haha:
mlena - 08-11-2010, 10:19

Antropka nie wrzucaj takich cudnych filmików bo ja swojego nie zdążę odchować a wezmę drugiego :-P
mibec - 08-11-2010, 10:33

AnTrOpKa, swietne filmiki :)
Ewelina - 08-11-2010, 10:47

haha Karolina super filmy ;* Malutka widać, że ma się dużo lepiej.A co do hexy to jest po prostu ostrożna.Yoko na początku warczała na maluchy i uciekała przed nimi a później bawiła się z nimi i spała :) Buziaczki dla was ;*
orlosia - 08-11-2010, 16:03

jak slodko daje głosik wyczochrałabym ja chentie
Maya - 08-11-2010, 18:18

Rewelacja ;D
mackania - 08-11-2010, 21:53

Niesamowitą niespodzianką są te filmy, rewelacyjne. Rano pokażę dzieciom to się ucieszą, Bartoszek - dwulatek każdego pieska na osiedlu nazywa już Dżindżen, Nie możemy się jej doczekać. W końcu jest wesoła i chętna do zabawy.

Dziś Karolinko nie dałam rady Was odwiedzić ale zadzwonię jutro i się umówimy.

AnTrOpKa - 08-11-2010, 22:00

mackania napisał/a:
Dziś Karolinko nie dałam rady Was odwiedzić ale zadzwonię jutro i się umówimy.

Nie ma sprawy :) Ja jutro jade do weta dalej walczyć z tym noskiem bo jedna dziurka jest calkiem zapchana :( Ale wazne ze malej humor dopisuje ;D
A głos daje tak jakby ktos na nią nadepnął ;D

nata - 08-11-2010, 22:56

świetne filmiki:)
mackania - 08-11-2010, 23:20

Katar to już pikuś tzn Pan PIKUś :) ale trzeba go do końca ukatrupić :) Ważne że jest mega apetyt i chęć do zabawy.
Maryhna - 09-11-2010, 00:52

Halo halo, w videotece mamy specjalne pozdrowienia i całusy dla Gingerki :) :*
anna3678 - 09-11-2010, 08:31

Ale z Ginger madra bestyjka jest :) Duuuuuzo lepiej juz wyglada, jeszcze troszke i katarek tez sobie pojdzie :) Pozdrawiamy!
dorkazz - 09-11-2010, 10:09

filmiki świetne :)
hehehe a z tym głosem to rzeczywiście jakby ktoś ją nadepnął :P ale... jeszcze się dziewczyna wyrobi!

jkasia - 09-11-2010, 11:15

Fantastyczne te filmiki a Ginger wygląda naprawde super.I jeszcze te wszystkie komendy, fiu fiu :haha: Hexa jak zwykle cudna i taka fajnie zdystansowana :)
AnTrOpKa - 09-11-2010, 18:36

Niestety z tym katarem to nie jest taka łatwa sprawa. Byłam dzisiaj u weta. Mała ma tak spuchnięty jeden kanał że jest całkiem zatkany. Poza tym cały nosek jest przez to zniekształcony i krzywy :( To nie jest katar tylko coś innego. Najgorsze,że nie wiemy co. Na dodatek w Szczecinie nie ma specjalnego urządzenia by zajrzec w nosek. Ponoc najblizsze jest we Wrocławiu :( Jutro o 10:20 jade na wizyte i bedziemy robić prześwietlenie rtg :(


Poza tym, Młoda dokazuje i ważona dzisdiaj 2,55 kg :haha:

karolinna15 - 09-11-2010, 18:38

Ojej biedna Gingerka :( Trzymamy kciuki :)
Maryhna - 09-11-2010, 20:07

Trzymam kciuki za naszą malusię :)
Gouda - 09-11-2010, 20:53

Witam, fajnie że Ginger przybiera na wadze to już bardzo dobry znak :) Nasza Sonia waży już 6,5kg i jest szaloną wariatką już zjadła parę butów troche klapków a kabli to już nie zlicze :) Mam nadzieje że odrobi straty ;p. Dziś dowiedzialem się że warto dawać Labkow glukozamine bo ponoć siadają im stawy jak podrastają i kuleją. Czy to jest prawda i czy można jej podawać? Czy zapytać panią weterynarz??
tenshii - 09-11-2010, 20:57

Gouda napisał/a:
Dziś dowiedzialem się że warto dawać Labkow glukozamine bo ponoć siadają im stawy jak podrastają i kuleją. Czy to jest prawda i czy można jej podawać? Czy zapytać panią weterynarz??

Zapytaj weterynarza.
A jak mała będzie miała około pół roku to najlepiej zrobić RTG stawów.


Gingerka! Trzymaj się Złotko ;*

inkapek - 09-11-2010, 21:14

Ojej trzmajcie się dziewczyny. ;*

AnTrOpKa napisał/a:
w Szczecinie nie ma specjalnego urządzenia by zajrzec w nosek. Ponoc najblizsze jest we Wrocławiu

Masakra jakaś :confused:

mibec - 09-11-2010, 22:26

Ojej, biedna ta Gingerka - trzymajcie się ;*
AnTrOpKa - 09-11-2010, 22:38

Gouda napisał/a:
Dziś dowiedzialem się że warto dawać Labkow glukozamine bo ponoć siadają im stawy jak podrastają i kuleją. Czy to jest prawda i czy można jej podawać?

Tak: glukozamina + chondroityna :) Ale zamiast tego możesz zrobić to domowym sposobem ;D Kupujesz w masarni łapki kurze. Gotujesz, gotujesz i wytwarza sie galaretka :) tym zalewasz pokarm, lub dodajesz tam ryz i marchewke i dajesz psiakowi :) Wygotowane łapki tez mozesz dac do schrupania bo to same chrząstki :) To najlepszy sposób pozyskania glukozaminy domowym sposobem :)

Gouda napisał/a:
Nasza Sonia waży już 6,5kg

WOW~!! ;D Załóżcie Sonii galerię! :) Chyba że już jest :girl:

AnTrOpKa - 10-11-2010, 14:08

Wiec rtg na wiele sie nie zdało. WIdac, ze jest obrzek tkanek miekkich tylko najgorzej, ze w Szczecinie nie ma rhinoskopu (taki przyrzad z video ktorym mozna zajrzec do srodka) i w dalszym ciagu mozemy opierac sie tylko na domysłach :( DOstała kolejny lek -tym razem doustna zawiesina. To juz ostatnia proba. Jak to nie pomoze to trzeba chyba bedzie jechac do Berlina na ta rhinoskopie :( Wet mówi, ze moze bylo podraznienie i ze po nim zostala opuchlizna ktora nie chce zejsc. Ale czy cos tak w srodku siedzi czy nie - tego nie wiemy.
Małej w ogole nic nie leci z tej dziurki. Zadna woda, sluz - nic. Dziurka jest tak spuchnieta, ze wyglada jak zarosnieta :( Tak ze nie zostaje nam nic innego jak liczyc na ten ostatni lek. W ciagu 3-5 dni powinno byc widac rezultaty.

AnTrOpKa - 10-11-2010, 14:10

Zapomniałam dodać, że mała zwinęła mi dzisiaj kawałek gruszki i ją zjadła :beated: Mam nadzieję,że jej nie zaszkodzi. Poza tym jest radosna. Non stop dokazuje, szczeka, wariuje :)
mibec - 10-11-2010, 14:11

Ojej, biena malutka :( Mam nadzieje, ze ten lek zadziala. To jakies nieporozumienie, ze tak daleko trzeba na badanie jechac....
inkapek - 10-11-2010, 15:02

AnTrOpKa napisał/a:
Gotujesz, gotujesz i wytwarza sie galaretka tym zalewasz pokarm, lub dodajesz tam ryz i marchewke i dajesz psiakowi Wygotowane łapki tez mozesz dac do schrupania bo to same chrząstki

Ja wyciągałam kości długie. I należy pamiętać aby z nimi też nie przesadzać 3 łapki raz na tydzień wystarczą.

AnTrOpKa, A więc nadal trzymam kciuki za malutką. Że też ciagle coś tam ją łapie :confused:

Maryhna - 10-11-2010, 15:39

Z tym nochalem musi być dobrze! Nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak taki, że piszesz nam z dnia na dzień, że opuchlizna schodzi a mała dokazuje i kradnie co popadnie :D Ściskamy mocno!
Gouda - 10-11-2010, 21:34

Galeria jedynej suczki z Rewala :)

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4387

w dziale GALERIA :)

ZAPRASZAMY

Joanna K. - 11-11-2010, 00:36

AnTrOpKa, a już myślałam że złe fatum odegnane :confused:
U Was też nie ciekawie jak czytam ,a u Nas podejrzenie gronkowca ech :doubt:

Gouda - 11-11-2010, 15:56

A ja mam takie pytanko. Czy to cholerstwo Parwo może wrócić bo Sonia ma dziś nie ciekawy humorek i jakieś takie dziwne kupki :(
AnTrOpKa - 11-11-2010, 16:07

Gouda, jesli to co przeszła to byo na pewno parwo to nie moze wrocic, bo sunia podczas choroby nabrała odpornosci na ok 14 miesiecy. A moze robaki ? Była odrobaczana drugi raz ?
Gouda - 11-11-2010, 16:35

Na pewno było to Parwo i była odrobaczana drugi raz

[ Dodano: Czw 11 Lis, 2010 ]
Test na Parwo wyszedł pozytywnie wtedy...

AnTrOpKa - 12-11-2010, 03:12

Galeria Ginger : http://forum.labradory.or...p=181228#181228

Z noskiem nie ma na razie żadnej poprawy :( a już 2 dawki leku dostała na 6.

Maryhna - 12-11-2010, 04:08

Spokojnie, to dopiero druga dawka :) Bądźmy dobrej myśli. Wierzę, że jesteś zmartwiona ale musi się udać bo Gingerinka ma ogromną wolę życia :*
Joanna K. - 12-11-2010, 12:13

AnTrOpKa napisał/a:
Z noskiem nie ma na razie żadnej poprawy

Bidulka ;*

mibec - 12-11-2010, 12:22

AnTrOpKa napisał/a:
Z noskiem nie ma na razie żadnej poprawy a już 2 dawki leku dostała na 6.
biedna malutka, ale jeszcze 4 dawki zostaly - musi w koncu zadzialac ! ;*
AnTrOpKa - 12-11-2010, 13:54

Powinna byc od razu wydoczna poprawa. A tu nic. Na dodatek jest jakby gorzej :< Młoda jak śpi to oddycha przez pyszczek :beated:
Maryhna - 12-11-2010, 16:45

:confused:
joanna - 12-11-2010, 16:49

coś tam jej w środku noska przeszkadza,to chyba nie kwestia kataru itp,to jakas przeszkoda "mechaniczna"że się tak wyrażę
Maryhna - 12-11-2010, 16:53

No właśnie i tu znowu kłania się brak sprzętu do zajrzenia w nosek. :/
jkasia - 13-11-2010, 18:06

Maleńka bidulka :( Trzymamy kciuki aby w koncu cos pomogło na ten nosek!
Joanna K. - 13-11-2010, 20:40

Gamisku [*]
AnIeLa - 13-11-2010, 22:33

Kopiuję z info:

milka556 napisał/a:
Max (Gamis) odszedł za Tęczowy Most :cry: Został wyciągnięty z kojca, wygrał walke z parwowirozą a stracił życie pod kołami samochodu :cry:


Na Ziemi od początku miałeś pod górkę. Teraz już będzie Ci dobrze [*]

dorkazz - 14-11-2010, 00:47

;(
AnTrOpKa - 14-11-2010, 00:56

Jak to ? ;( O mój boże :( Gamiś... wziety z pierwszej interwencji razem z Ginger i Gizmo ;( Ehh :( :( :( :(
AnTrOpKa - 14-11-2010, 01:04

Z Ginger też nie jest dobrze. Byłam dzisiaj na konsultacji u mnie w Kamieniu i wet mi powiedział, że mu to wyglada albo na powikłanie po nosówce, albo na jakieś zdeformowanie genetyczne ;( Powiedział, że na jego oko bedzie musiała być operacja :cry: Jestem juz tak psyczicznie zwichnięta przez to wszystko.. Ehhh.. Mój wet z kolei wyklucza nosówke, mówi że objawy na to nie wskazywały. Wg niego teraz psiorytetem jest zrobienie rynoskopii by zobaczyc jak to od wewnatrz wygląda. A ja jestem zła i bezsilna jak patrze na mała i widzę jak jej sie cieżko oddycha, bo druga dziurka od nosa wcale taka sprawna nie jest. Leki nie pomagaja, krople nie pomagają, nic nie pomaga! Ta nieczynna dziurka w ogole jej sie zapadła.. Nie dość, że tyle wycierpiała to jeszcze to !!!
dorkazz - 14-11-2010, 01:07

kurcze to bardzo nie dobrze :(
a jak z wagą małej? coś podskoczyła?

AnTrOpKa - 14-11-2010, 01:23

Dziś (na wadze w innej lecznicy) 3,100 :haha: Mała ma megaapetyt! Zjadła by konia z kopytami ;D I dokazuje cały czas :) Dzis pierwszy raz miała korbę po tym jak Hexa zaczęła ją zaczepiać do zabawy :haha: to zaczeła biegać dookoła fotela jak torpeda ;D ;D A później ugryzła Hexę w ogon aż Hexa podskoczyła :P
Wszystko fajnie pięknie ale z nosem nieciekawie. A nos u psa jest jednym z najwazniejszych elementów, przez niego czuje zapachy, oddycha i pozbywa sie wody z organizmu podczas upałów.

Joanna K. - 14-11-2010, 01:46

AnTrOpKa napisał/a:
Jestem juz tak psyczicznie zwichnięta przez to wszystko.. Ehhh..

Rozumiem Cię kochana. Tak samo się czuję jeszcze odkąd jest Luna jestem w "nieciekawej sytuacji z mężem "

Będę w poniedziałek u weta to popytam na Wasz temat,Obiecuję. :)

AnTrOpKa - 14-11-2010, 01:58

Joanna K., wlasnie mi moj wet ze szcz dzis powiedzial, ze ktos z goleniowa tzn jakis dr wet ma endoskop! i wlasnie go szukam na necie i nie moge znaleźć! a jak ma endoskop to moze i mialby koncowke do niego taką by zajrzec do noska ;D

Joanna K. napisał/a:
odkąd jest Luna jestem w "nieciekawej sytuacji z mężem "

:( przykro mi :(

dorkazz - 14-11-2010, 12:21

AnTrOpKa, No ale zobacz z drugiej strony jak już było źle, a teraz jest o niebo lepiej. Wiadomo, że ten nos to raczej już nie błahostka, ale na pewno da się coś z tym zrobić! Trzeba na to wszystko trochę czasu, aby mała w pełni wróciła do zdrówka. chociaż ciężko powiedzieć wróciła, bo czy kiedykolwiek była zdrowa w pełni w swoim krótkim życiu...

Joanna K., :( a może potrzebujesz jakiejś pomocy? czy to jest spowodowane jakimiś zachowaniami Luny czy po prostu kolejnym "nad"domownikiem?

Joanna K. - 14-11-2010, 12:56

Karolina jutro około 13 odę do weta, zapiszę sobie wszystko dokłądnie i wypytam go.
Jeśli nie on to może ktoś inny w Goleniowie mamy chyba 4 lekarzy.

dorkazz, dziękuję. ;*
dorkazz napisał/a:
czy to jest spowodowane jakimiś zachowaniami Luny czy po prostu kolejnym "nad"domownikiem?

Domownikiem któremu pobyt u Mnie się wydłuża.Ciężko jest i dla Nas i dla Mojego Rafiego, który już też nie wie co się dzieje no i dla Luny która już bardzo się przyzwyczaiła do Nas a będzie musiała przeżyć kolejne rozstanie :cring:

nata - 14-11-2010, 13:00

:cring: :cring: :cring: Gamisiek.... bidulka [*]

Oby z Ginger coś się polepszyło na dobre wreszcie :(

jkasia - 14-11-2010, 18:02

Kurcze troche nieciekawie sie porobiło u wszystkich :( Dziewczyny trzymajcie sie !
anna3678 - 14-11-2010, 20:42

Ojej, Dziewczyny :( juz mialam nadzieje ze po tych wszystkich przykrych wiadomosciach o rodzenstwie Ginger w koncu u niunki bedzie lepiej.... Karolina dalej trzymamy za Was kciuki i lapcie ;* ;*
Maryhna - 14-11-2010, 21:47

Jak tam nasza Gingerinka?
AnTrOpKa - 14-11-2010, 23:16

Nochalek nadal zapchany. Humor dopisuje, apetyt równiez. Jutro jedziemy na konsultację do jeszcze jednego weta i nadal szukamy rynoskopu by zbadać nochal od wewnątrz.
Jest jeszcze coś, ale póżniej o tym napisze :(

inkapek - 15-11-2010, 09:15

AnTrOpKa, weź ty już nie strasz ehhhh
AnTrOpKa - 15-11-2010, 10:00

Więc tak. Ludzie którzy mieli wziąc Ginger się rozmyślili. Mała nadal szuka domku ;(
mibec - 15-11-2010, 10:19

AnTrOpKa napisał/a:
Więc tak. Ludzie którzy mieli wziąc Ginger się rozmyślili. Mała nadal szuka domku ;(

no zart? Pewnie sie przestraszyli tych chorob.... :( Oby malutka doszla do zdrowia a domek na pewno sie znajdzie. Trzymajcie sie dziewczyny ;*

AnTrOpKa - 15-11-2010, 10:37

mibec napisał/a:
no zart?

Niestety nie żart ;( Ostatnio wszystko idzie pod górkę, ehh..
A mała jest taka kochana! I taka mądra! Już przeszła najgorsze, został tylko przytkany nosek. Przy tym wszystkim co przeszła to naprawde pikus..

madzialenka13 - 15-11-2010, 12:06

AnTrOpKa, będzie dobrze :) po takiej walce....brak domu to tylko pryszcz :D Ginger znajdzie wspaniały domek, wierzę w to :) ;*
karolina - 15-11-2010, 12:35

no nie wierze... :cring:
inkapek - 15-11-2010, 15:32

Jeżeli wystraszyły ich problemy zdrowotne Ginger to może dobrze że jej nie wzieli. Biorąc psa musimy się z tym liczyć niestety. Napewno znajdzie lepszy i kochający domek w którym choroby nie będą miały znaczenia.
AnIeLa - 15-11-2010, 15:38

Temat Ginger : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4428
Gouda - 15-11-2010, 19:23

AnTrOpKa, Co za skur.... normalnie nie wiem czy się smucić czy cieszyć... Może i lepiej że jej nie biorą bo to świadczy coś o tych ludziach traktując tak włożoną walkę o jej życie, bo myślę że oni nie poświęcili by jej tyle czasu i serca. Sam bym z chęcią ją wzioł ale 2 suczki + moja kobita w domu to za dużo :)
AnTrOpKa - 15-11-2010, 21:21

Gouda napisał/a:
Sam bym z chęcią ją wzioł ale 2 suczki + moja kobita w domu to za dużo :)

Gouda, nie daj się prosić ;) Bedziesz miał dwie siostrzyczki w domu :P A nie masz znajomych/ sąsiadów / rodziny - jakichś fajnych, odpowiedziallnych ludzi ktorzy byli by chetni ? :)

Gouda - 16-11-2010, 17:41

Niestety nie wiem kto by chciał tak naprawde z serca pieska dziś się pytałem kolegi ale marudził coś to wole żeby nie trafiła do niego. A całą rodzine mam na południu polski (podkarpackie) i raczej mają psy wszyscy jak tak myślę
witch - 16-11-2010, 19:29

Trafilo mnie jak zobaczylam,ze Maluszek znowu szuka domku ]:)
Ewelina - 16-11-2010, 20:46

Ja się pytam i szukam cały czas.Jestem zła na siebie, bo tyle ludzi dzwoniło jeszcze później w sprawie szczeniaczków a ja nie zapisałam numeru.Jedna rodzina miała się odezwać, ale na razie cisza.
Chciałam napisać, że mamy wspaniałą Panią weterynarz.Leczyła Kendziorka vel Kapselka i nie wzięła za to ani grosza :) Bardzo dziękuję :)

innspe - 17-11-2010, 17:56

Ginger tak walczyła o życie, bo miała gdzie i do kogo wrócić, a ludzie po raz kolejny ją zawodzą. Trzymamy kciuki żeby temu dzielnemu Maluchowi w końcu się udało.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group