forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Bardzo rozpieszczony pies. Jak postępować?

YatZeck_WAWA - 08-11-2010, 19:45
Temat postu: Bardzo rozpieszczony pies. Jak postępować?
Witam!
Moi biedni staruszkowie troszkę chyba dali za bardzo się psinie rozbrykać. Chcę im jakoś pomóc, bo sami chyba nie bardzo potrafią/chcą.

W czym rzecz?
Jest kilka spraw, które chciałbym poruszyć - może rozjaśnicie mi myśli - a które pewnie bardziej staruszków dotyczą niż psa samego w sobie.

Na początku: jest to suka w wieku ok. pół roq i niestety większośc dnia siedzi w domu:(

0. Pies jest kompletnie niewychowany:(
1. Zjada mebelki niestety.
2. Psina jest wieka i naprawdę strasznie silna. Skacze na każdego, kto się pod łapy nawinie - cholernie to niebezpieczne. Ja nie należę do najsłabszych, ale trudno jest mi ją utrzymać nawet na sztywnej smyczy.
3. Gryzie, co się da - głównie mamę, ale nie wybrzydza i kąsnąć chce każdego, kto jest w jej zasięgu.

Co ważne: gdy się psu w domu założy kaganiec, psa nie ma - po prostu nie ma - do rany przyłóż. Ja niestety nie lubię psów w kagańcach. Jednak w tym konkretnym przypadku nie mam "na szybko" innych pomysłów, gdy przyjeżdżam do rodziców z moją bobasią rodziną.

Może jsteście w stanie podpowiedzieć, co robić i jak postępować z psem, aby zacząć go troszkę prostować. A wcześniej, jak do tego namówić rodzicieli:)


Dzięki z góry za wskazówki,
Y.

tenshii - 08-11-2010, 19:51

YatZeck_WAWA, SZKOLENIE ZAJĘCIE KONSEKWENCJA
znajdź jakąś szkołę dla psów (pozytywną) i niech rodzice tam z psem chodzą
Niech uczą jej sztuczek
Niech wychodzą i niech suka biega z psami
Nic innego nie da się zrobić.

Karanie kagańcem to bardzo zły pomysł :(

YatZeck_WAWA - 08-11-2010, 20:05

tenshii napisał/a:
YatZeck_WAWA, SZKOLENIE ZAJĘCIE KONSEKWENCJA

Dzięki! Zatem masz takie samo zdanie jak ja. Teraz tylko 12kg młotek i do łbów powbijać.
tenshii napisał/a:
Karanie kagańcem to bardzo zły pomysł

Wiem, ale czasem po prostu trzeba odpocząć. Gdyby starszyzna miała z 1ha pola, to byłą inna sytuacja, ale tak jest naprawdę hardcore:(

Pozdrówka,
Y.

tenshii - 08-11-2010, 20:06

YatZeck_WAWA napisał/a:
czasem po prostu trzeba odpocząć

Kup Konga
Kulę smakulę
Pół metrową kość wędzoną wołową
Niech ma zajęcie
To też ją zmęczy i da Wam odpocząć

Kamil_Kinga - 08-11-2010, 20:08

Jak pies nie jest wybiegany to jest nieznośny bo ma za dużo energii. Labradory muszą dużo biegać. My wychodzimy z Frodziem codziennie na ok 2 godz spacery, bierzemy piłeczki i cały czas aportuje. Jak przyjdzie do domciu to nie ma siły na psoty. Zacznij od prostych komend np. siad, waruj,łapa za przysmaka. musi skoncentrować się tylko na Tobie. Powolutku będą pojawiać się efekty. Na gryzienie mebli nie mam pomysłu :doubt: jest młoda więc chyba z tego wyrośnie. A skacze bo pewnie chce się przywitać. Spróbuj ukucnąć i ją pogłaskać, ewentualnie jak będzie skakać to się odwracaj.I mów do niej spokojnym głosem, psy lepiej na taki dźwięk reagują.
agata01510 - 10-11-2010, 00:49

YatZeck_WAWA napisał/a:
0. Pies jest kompletnie niewychowany:(


Nauka komend typu siad,łapa,leżeć,waruj,aport itp. Nauka wychowania musi wyjść od Twoich rodziców,to zajęcie dla suni i dla Twoich rodziców,łączenie przyjemnego z pożytecznym :)

YatZeck_WAWA napisał/a:
1. Zjada mebelki niestety.


Zazwyczaj psy to robią kiedy się nudzą,sunia nie ma zajęcia,więc sama sobie szuka wrażeń,np. obgryzając meble. Trzeba dać jej zajęcie,jakąś zabawkę by jej się zbytnio nie nudziło :)

YatZeck_WAWA napisał/a:
2. Psina jest wieka i naprawdę strasznie silna. Skacze na każdego, kto się pod łapy nawinie - cholernie to niebezpieczne. Ja nie należę do najsłabszych, ale trudno jest mi ją utrzymać nawet na sztywnej smyczy.


Nauka chodzenia na smyczy,to po pierwsze.Ona nie wie,że robi źle skacząc na wszystkich,trzeba jej nauczyć komendy Nie,Nie Wolno małymi krokami,a się uda,jednakże trzeba systematycznie ćwiczyć z sunią,a w końcu załapie o co biega :)

YatZeck_WAWA napisał/a:
3. Gryzie, co się da - głównie mamę, ale nie wybrzydza i kąsnąć chce każdego, kto jest w jej zasięgu.


Jest młoda i dlatego,też gryzie wszystko co się jej nawinie w pycholek,kiedy zaczyna podgryzać to trzeba ją zachęcić do zabawy zabawką,którą może aportować i którą może podgryzać do woli,kiedy próbuje kąsać człowieka przydatna jest komenda Nie lub Nie Wolno i wtedy zainteresowanie psa wcześniej wspomnianą zabawką :)

U mnie te metody poskutkowały,ale tu wchodzi w grę głównie wysiłek człowieka jaki włoży w wychowanie psa,trzeba systematycznie ćwiczyć,poświęcać psince dużo czasu i uwagi,ona szybko się nauczy,tu więcej zależy od Twoich rodziców niż od suni,bo jeśli oni zaczną z nią pracować,chodzić na długie spacery przy okazji ucząc zachowania w chodzeniu na smyczy,pobawią się z nią w domu jakąś zabawką,nauczą komend co oczywiście zobowiązuje ich do nagrodzenia suni za dobrze wykonane polecenie smakołykiem,to jej zachowanie się zmieni z czasem,musisz powiedzieć rodzicom,że to wyjdzie na dobre i im i suni,to będzie połączenie przyjemnego z pożytecznym dla całej rodzinki ;* ;* ;* pozdro

siedlar - 12-11-2010, 09:41

tenshii napisał/a:
Kup Konga
Kulę smakulę
Pół metrową kość wędzoną wołową
Niech ma zajęcie
To też ją zmęczy i da Wam odpocząć

to jest dobre na godzinę, dwie, a potem bedzie to samo, przerabiałem to... a dziennie zjadanie takich dodatków doprowadzi ją jeszcze do biegunki
psu trzeba po prostu poświecić czas szczególnie kiedy jest młody i nie ma innego sposobu, a szkolenie się sprawdzi jeśli później będą wszystko utrwalać inaczej też nie ma sensu. Swoją drogą one wszystkie są takie same, swoje trzeba z nimi przeżyć, myślę że od nas tylko zależy kiedy z tego wszystkiego wyrosną i czy kiedykolwiek, bo same się raczej nie wychowają :-P

tenshii - 12-11-2010, 13:35

siedlar napisał/a:
psu trzeba po prostu poświecić czas

Owszem, ale nie wszyscy mają na to czas (choć oczywiście powinni o tym pomyśleć przed wzięciem psa).
siedlar napisał/a:
to jest dobre na godzinę, dwie, a potem bedzie to samo

Ale to godzina dwie da siebie prawda? Zawsze coś i lepsze niż siedzenie w kagańcu
siedlar napisał/a:
a dziennie zjadanie takich dodatków doprowadzi ją jeszcze do biegunki

Nie trzeba tam wsadzać niewiadomo czego. Jeśli pies je karmę to wystarczy karma z łyzka psiego pasztetu.
Moja sucz ma bardzo mały apetyt na karmę i nie chce jeść z miski. Kong jest za to dla niej tak atrakcyjny, że z niego zje wszystko. Dlatego codziennie dostaje karmę z łyżką pasztetu do konga - biegunki brak. Za to ona jest najedzona, a ja mam czas dla siebie.

siedlar - 12-11-2010, 19:03

AAa no jeśli chodzi o konga to się zgodzę, myślałem że mowa jest o innych wynalazkach niecodziennych :-P Tak naprawdę to tego konga nie znałem teraz sprawdzam co to jest i b. mi się podoba, ale czy pies tego nie pogryzie??
tenshii - 12-11-2010, 19:58

siedlar napisał/a:
pies tego nie pogryzie??

Znam nieliczne przypadki rozwalenia konga. To bardzo wytrzymała zabawka :)

ania - 13-11-2010, 09:24

no tak kolejny przyklad labka ze zbytduza ilocia energii :haha:

labki ucza sie bardzo szybko i wlasciwie jest to jedyna sprawdzona metoda na zmeczenie piesa
zmeczenie labradora fizyczne raczej jest maloprawdopodobne moja Layla nawet po potarogodzinnym spacerze wbiega radosnie do domu i nim zdejme buty ona juz mi przynosi zabawki :D moja psica jest jeszcze mlodziutka ma 8 mies wiec musze ja meczyc :D

najszybsze metody na zmeczenie labka przynajmniej mojego
-zabawa w szukanie smaczkow ukrytych w roznych katach mieszkania (uzywam do tego suchej karmy) 20 minut szukania przy zgaszonych swiatlach i jest zmeczona!!!
-zabawa w przynoszenie zabawek ktore nazywamy po imieniu potem sprzataniu ich
- jesli robie praniie to ona mi je przynosi w zebach do powieszenia
no i duzo cwiczen z zakresu obedience

noo i oczywiscie na koniec mizianie

a na meble sprawdzona metoda - miejsca ktore gryzie posmaruj chilli - brmi brutalnie ale po jednym liznieciu pzestanie no i powodzenia ;* ;*

rodzynka - 16-11-2010, 12:25

ania napisał/a:

a na meble sprawdzona metoda - miejsca ktore gryzie posmaruj chilli - brmi brutalnie ale po jednym liznieciu pzestanie no i powodzenia ;* ;*


No, ja też wyczytałam gdzieś taką mądrą radę, wysmarowałam obficie, pies wylizał, oblizał się i powiedział "DAJ WIĘCEJ". A później miałam przesrane - dosłownie... biegunia jak się patrzy :D Więc nie rekomenduję takiej metody :-P

nata - 16-11-2010, 12:27

rodzynka, Ja miałam to samo z dłońmi. Bo Pola przy przywitaniu lubi łapać za ręce. Wysmarowałam więc ostatnio sobie rękę tabasco przed wejściem do domu i było to samo ;P Wylizane do czysta :D
jkasia - 16-11-2010, 12:35

Nam pewna wetka poradziła sok z cytryny aby Kasta nie zciągała bandażu którym był okręcony wenflon. Skutek taki, że musilismy jechac zakładać nowy bo mój pies okazał sie wielbicielem cytrusów. Inna metoda, która rowniez sie nie sprawdziła to folia aluminiowa na kanapach- jej szelest i nieprzyjemna tekstura miała zniechecac psa do wchodzenia. Efekt- dziki szał i zabawa z rozszarpywaniem folii :confused: Uważam, że trzeba po prostu znaleźć własny sposób na swojego pieska :)
mibec - 16-11-2010, 12:45

nata napisał/a:
Wysmarowałam więc ostatnio sobie rękę tabasco przed wejściem do domu i było to samo Wylizane do czysta
Barney uwielbia tabasco - doradzono nam wysmarowanie krzesla, ktore go bardzo interesowalo, efekt: z przyprawa pieknie weszlo :) "wychepal" pol siedziska :D
nata - 16-11-2010, 12:55

Te wszystkie sposoby może i by się sprawdzały, ale na pewno nie na labradorach :D
mibec - 16-11-2010, 12:57

Czytanie tego forum mi pomaga, bo przez pewien czas mialam wrazenie, ze wszystkie sposoby dzialaja na wszystkie psy z wyjatkiem mojego :D
jkasia - 16-11-2010, 12:59

mibec, uwierz, nie jesteście wyjątkiem. A jesli Wy jesteście, to i my i wszyscy inni ;D
mav_sheep - 21-11-2010, 23:40

Tak na szybko. Zmiana nastawienie właścicieli psa. Najgorsze w wychowaniu psa jest wychowanie właścicieli. Zwłaszcza jeżeli do tej pory nie mieli do czynienia z tak aktywną rasą jaką są labradory. Zakup klikera i zaczęcie pracy. Najpierw pokaż jak tego używać i popracuj z psem przy rodzicach parę sesji - najgorszy jest start i przełamanie. Jeśli pies robił i robi demolkę to raczej nie liczył bym na mówienie do niego "nie" i "nie wolno" bo to za pewne słyszy częściej niż własne imię. Polecam jakiś zamiennik typu "hej" "aaaa" i stosować tylko wtedy gdy wiesz że zadziała ( pies zrozumie że określone zachowanie jest dla Ciebie nie dopuszczalne, przez pierwszy miesiąc rzadko - lepiej na prawdę mieć pewność że pies wie że tego mu nie wolno niż jak raz reaguje raz nie. Małymi krokami zacząć od jednej błachostki a nie od 15 rzeczy których mu nie wolno) np nie chcesz żeby pies wskakiwał na kanapę zagradzasz mu drogę i mówisz spokojnym głosem z groźną miną "aaaa" potem gdy zrozumie np komenda "hop" (wskoczenie na łóżko) - ustalasz reguły kiedy wolno kiedy nie. Po uruchomieniu zakazu zabrał bym się dopiero za oduczanie gryzienia (o ile sama nie wyrośnie).
Co do mebli opiszę swoją sytuację. U mnie na szczęście nie było problemów z meblami poza moim fotelem przy którym pracuję. Prosta zależność pies gryzł bo mnie odciągał od pracy - wiadomo moja reakcja = zainteresowanie nim. Trudno siedziałem jakieś 2 mieś na wpół zjedzonym fotelu pies zrozumiał że to nic nie daje. U Ciebie ciężko powiedzieć czy pół roczny szczeniak manipuluje rodzicami - zwraca swoją uwagę, czy też po prostu musi ścierać ząbki. Na pewno zaczął bym od gryzaków z zoologicznego (kurza łapka, kości, ucha itd)
Skacze przy powitaniu? Czy skacze podczas spacerów?
pozdrawiam

agata01510 - 24-11-2010, 12:44

YatZeck_WAWA i co są jakieś postępy??? ;* ;* ;*
ania - 18-12-2010, 08:07

no....prosze panstwa to ja teraz potrzebuje porady :)

moja labka ktora chodzi za mna na spacerach krok w krok zawsze bez smyczy stala sie nastolatka

no i mam problem - dalej chodzi za mna ale juz nie chce podejsc do mnie , probowalam na nowo wprowadzic kliker i ucze ja sztuczek na dworze bo chce zeby sie ladniej skupiala
ta jest zainteresowana i owszem do momentu w ktorym nie zobaczy nowego czlowieka na horyzoncie albo psa albo czegos nadajacego sie do zjedzenia

do jakiegos czasu mowilam jej stoj to ja stopowalo i czekala na mnie alr teraz zero jak podchodze to ona ucieka , mam troche oleju w glowie wiec jej nie gonie tylko ide w druga strone ...ale to sie staje niebezpieczne - pomocy!!!!!!!!!!!!

agata01510 - 18-12-2010, 10:44

No to czyżby bunt nastolatki??? :haha: :D :D ,niestety Ci nie pomogę,bo Ramzes zawsze chodzi ze mną na smyczy,u mnie jest zbyt wiele wolno biegających psów i suczek więc mamy go ciągle na oku,życzę powodzenia ;*
effcyk - 18-12-2010, 11:24

ania, może trzeba zaczać wszystko od nowa czyli praca z linką ?

ania napisał/a:
alr teraz zero jak podchodze to ona ucieka

spróbuj nie podchodzić do niej a ukucnąć i zawołać ją wesoło, zachęcając do przyjścia przy okazji jakąs zabawką czy smakiem.

Mój pies kiedy nie chce przyjść, zawsze reaguje na moje " oooo zobacz co ja znalazłam" i w tym momencie ja udaje że grzebie gdzieś w ziemi, w śniegu - zawsze działa. Jak pies wtedy przyjdzie to od razu pokazuj że "znalazłas" smaczka , pochwal go i mu daj ' zdobycz' .

tenshii - 18-12-2010, 14:25

ania, tu jest to opisane, Gocha2606 udzieliła profesjonalnych rad w tym zakresie
http://forum.labradory.or...r=asc&start=220

iskierka1309 - 20-12-2010, 17:29

A jak oduczyć psa skakania na przychodzących do domu i wszystkich innych których widzi np na spacerze ??

Tak w ogóle nie długo chcemy mieć dziecko i jestem ciekawa jak Gama zareaguje na nowego osobnika w domu ... Fakt że jest przyzwyczajana do dzieci, w wieku 3 miesięcy była z nami i harcerzami na zlocie w krakowie , jeździ na rajdy itp. imprezy libi dzieci choć one często się jej boją :(

Paulinna - 21-12-2010, 15:37

iskierka1309, jak skacze to ignoruj, odwróć się plecami a jak się uspokoi daj smaczka albo zabawkę :)
Shamalli32 - 07-01-2011, 23:37

witam.
Czytam co tutaj napisaliscie i w wiekszosci wszystko przerabialam,z chili mialam taki problem ze Drakulowi spuchły oczy,...zaraz to odstawilam,ma swoje zabawki ale sama staram mu sie cos wymyslac,dzis mu dalam ziarenko fasoli...dom trzasl sie w posadach tak szalal,wczoraj jablko na sznurku,jutro bedzie pilka w skarpecie,pojutrze kartonik a w srodku ciasteczko...
Kliker to fajna sprawa ja zamiast klikera uzywam dwoch slow po ang"good boy" i zaczelo przynosic efekty,uwierzylam w jego inteligencje,oczywiscie slowo i przysmaczek,ha dziala ale polecam Wam popatrzec na Cezara-zaklinacz psow,co ten czlowiek wyprawia z psami to przechodzi ludzkie pojecie,Drako mial w zwyczaju klapac na wszystko zebami u Cezara bylo psytanie,typu pssss i gest ze zle zrobil,sprobowalam i mam dwie metody w jednej zadzialalo,choc Drako w naturze ma chwalenie sie uzebieniem i obawiam sie ze z tym sobie nie poradze zbyt szybko:/,najgorsze mam to ze przy otwieraniu drzwi musze go trzymac bo che uciekac,ciekawe jest to ze mojemu malzowinkowi tak nie robi,....bachorzyna:)

Gocha2606 - 08-01-2011, 12:33

Cytat:
najgorsze mam to ze przy otwieraniu drzwi musze go trzymac bo che uciekac,ciekawe jest to ze mojemu malzowinkowi tak nie robi,....bachorzyna:)


A po co musisz go trzymać?

Naucz go SIAD - CZEKAJ.
SIAD - CZEKAJ - pochwal psa, "good boy" jeśli wykona.
Trzymaj z nim kontakt wzrokowy, trzymaj rękę tak, jak to robisz kiedy każesz mu usiąść, wyciągnietą w jego stronę .

Spróbuj otworzyć drzwi - jeśli siedzi "good boy".

Jeśli zerwie komendę natychmiast NIE albo EE - zamykasz drzwi. Działasz stratą - zerwanie siadu wiąże się z utratą możliwości wyjścia.

I znowu SIAD - CZEKAJ. Good boy. Trzymasz kontakt wzrokowy i rękę, próbujesz uchylić drzwi. Siedzi - good boy. Wstaje - EE! i zamykasz drzwi.

I do skutku. Kiedy zrozumie, że TYLKO za siedzenie jest możliwość wyjścia, zwolnij go i wychodzicie na spacer.
W zależności od psa i tego, jak silnie utrwalił sobie ucieczki taka nauka zajmie 2 powtórzenia, a czasem i 20, ale najważniejsze to konsekwencja.
Nagroda jest za siedzenie.
Za wstanie i próbę ucieczki - strata i wracamy do punktu wyjścia.

I tyle. Proste jak drut ;D

Natomiast uważaj z wygaszaniem u psa warczenia czy kłapania zębami za pomocą "psytania" i kuksańców rodem z MIlana, bo jeśli nie nauczysz psa, JAK ma się zachować w danej sytuacji, a wygasisz etapy ostrzegania - warczenie i kłapanie - pies może zacząć gryźć bez ostrzeżenia :$

maksiu - 08-01-2011, 16:20

Dość często ludzie całkowicie wygaszają u psa warczenie i myślą że po problemie. Owszem pies już nie będzie warczał, nie będzie ostrzegał. Po prostu nagle zaatakuję. U nas w parku był taki Husky, w ogóle nie warczał, po prostu wpadał na psa agresywnie...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group