| |
forum.labradory.org
|
 |
Inne zwierzęta - POMOCY!!! Mamy w domu wiewiórkę!!!
nesca - 21-04-2008, 15:13 Temat postu: POMOCY!!! Mamy w domu wiewiórkę!!! Witam!, Może ktoś sie orientuje co jedzą młode wiewiórki??? Wyrwaliśmy ja dziś z pazurków naszego kota Nie jest zbytnio okaleczona, natomiast chyba ogromnie wystraszona, na razie zamieszkała na sianku w koszyczku. Wielkościowo jest połową dorosłej wiewiórki, ogon jeszcze nie jest puszysty, więc myślę, że jest młoda...
Co radzicie z nią zrobić? Jakie ma potrzeby taki mały rudzielec? Jak mogę jej pomóc?
AnTrOpKa - 21-04-2008, 15:17
nesca, a gdzie mieszkacie? Gdzies przy lesie czy na osiedlu? Bo jesli przy lesie to mysle, ze wiewioreczke mozna wypuscic i sobie poradzi. Co jedzą wiewórki? Hm.. w bajkach widziałam ze orzeszki... hehe Ale nie wiem, pewnie jakies drobne owady typu mrówki...
nesca - 21-04-2008, 15:28
Mieszkamy na na osiedlu domków jednorodzinnych, Nie wiem czy sobie poradzi na wolności, bo nie dała rady uciec przed kotem. Siedziała osowiała przy pniu sosny i nie wspinała się do góry. Chyba czeka mnie wizyta u weterynarza
Ryniu - 21-04-2008, 17:37
nesca, jak znalazłem chorego ptaszka i jak zadzwoniłem do schroniska to olali, powiedzieli ze nie mają warunków i on i tak umrze Możesz też spróbować.
nesca - 21-04-2008, 17:49
Jednak internet jest wielki
Znalazłam juz informacje, że mleko tylko kozie, że moczone w mleczku biszkopty, troszkę już maleństwo sie napiło i cały czas śpi zagrzebana w sianku. Z tego co czytałam ma mieć ciepło, ciemno i cicho. Ma rankę na brzuszku, ale nie wygląda groźnie. Na razie wstrzymam się z wet.
Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.
ziutka:) - 21-04-2008, 18:50
ojej.. oby maleństwo wyzdorwiało Jak będzie wszystko okej to można ją wypuścić
Trzymam kciuki zeby bylo dobrze
AnTrOpKa - 21-04-2008, 18:54
nesca, zrób jej kilka zdjątek I pamiętaj, że mimo, iż wiewióreczka jest słodka, to jednak dzikie zwierzę i trzeba zachować dystans
Jagnes093 - 21-04-2008, 19:59
Moim zdaniem powinnaś ją wypuścić do jakiejś dziczy gdzie będzie miała dobre warunki. Bo kiedy będzie dorosła nie poradzi sobie już nigdy na wolności. Ja miałam całą zimę i połowę wiosny takiego malutkiego jeża bo go znalazłam na moim podwórku, dlaczego go wzięłam? Ponieważ była już zima a on by umarł gdybym go nie przygarnełam na wiosne wypuściłam go. Jak byłam ostatnio w Kaliszu w parku to widziałam mnóstwo wiewiórek, które były dosyć oswojone bo gdy podeszłam do jednej to nawet nie uciekła. Koty są sprytne tak więc mogło się tej wiewiórce takie coś przydarzyć.
Brava dla ciebie, że ją uratowałaś
nesca - 21-04-2008, 22:43
Witam ponownie
Wiewiór dochodzi do siebie, Dużo śpi, co jakiś czas podjada i popija, no i przede wszystkim wylizuje sobie rankę na brzuszku. Kręci się dosyć żwawo po klatce, więc raczej jutro rano oddamy go (ją) przyrodzie.
Fotki oczywiście zrobiłam, tylko nie wiem, czy będę umiała wstawić.....
[img] [/img]
[img] [/img] [img] [/img] [img] [/img]
Chyba się udało, przepraszam za rozmiar i jakość fotek, ale to mój pierwszy raz
Pozdrawiam
Jagnes093 - 21-04-2008, 22:46
Jaki słodziak! Na pewno sobie poradzi w końcu to dzikie zwierzę.
AnTrOpKa - 21-04-2008, 23:13
Jejku! Jaka rozkoszna Ciesze się, że dochodzi do siebie
iness8@o2.pl - 22-04-2008, 06:38
śliczna, dobrze że jest już jej lepiej
Anieńka - 22-04-2008, 09:26
wypusc ja jak najszybciej bo takie w klatce trzymanie na pewno nie jest dla niej przyjemne
Ryniu - 22-04-2008, 10:54
Mam nadzieję, że maluszek poradzi sobie w życiu i będzie z niego piękna wiewióra
ziutka:) - 22-04-2008, 13:00
słodki Cieszymy sie ze dochodzi do zdrowia
Ryniu - 23-04-2008, 14:08
jest jeszcze w domu? czy już wypuściliście?
Tsunami - 24-04-2008, 20:42
| Ryniu napisał/a: | nesca, jak znalazłem chorego ptaszka i jak zadzwoniłem do schroniska to olali, powiedzieli ze nie mają warunków i on i tak umrze Możesz też spróbować. |
A u mnie gołąbek pewnego mroźnego dnia postanowił nie ruszac się z moich schodów. Siedział na nich cały dzień. Gdy zadzwoniłam do schroniska okazało się, że przyjmują gołąbki i chociaż czekałam do pół nocy na kierowcę, w końcu przyjechał i zabrał biedną ptaszynę.
[ Dodano: Czw 24 Kwi, 2008 ]
a propo wiewióra - śliczna
AnTrOpKa - 24-04-2008, 23:04
| Tsunami napisał/a: | A u mnie gołąbek pewnego mroźnego dnia postanowił nie ruszac się z moich schodów. Siedział na nich cały dzień. Gdy zadzwoniłam do schroniska okazało się, że przyjmują gołąbki i chociaż czekałam do pół nocy na kierowcę, w końcu przyjechał i zabrał biedną ptaszynę.
|
Pamiętam
Tsunami - 25-04-2008, 19:29
Tak Antropko, dotrzymywałaś mi towarzystwa ;p
Madzia - 11-05-2008, 13:23
U mnie na drzewie mieszkają wiewiórki i obecnie mają 4 maleństwa
AnTrOpKa - 11-05-2008, 13:32
| Madzia napisał/a: | | U mnie na drzewie |
Madzia, nigdy Nam się nie chwaliłaś, że mieszkasz na drzewie
|
|