forum.labradory.org

Stawy, dysplazja - Mój pies nie chce wchodzić i schodzić po schodach - boli go

alwi1977 - 27-11-2010, 14:07
Temat postu: Mój pies nie chce wchodzić i schodzić po schodach - boli go
Pisze tego posta ,ponieważ od pewnego czasu mój labradorek - Megi nie chce wchodzić po schodach.Megi ma 6 lat ,a ja mieszkam w domu jednorodzinnych i zajmuje mieszkanie na 1 piętrze do którego trzeba sie dostac po schodach. Do tego czasu Megi nie chorowała na stawy (czasem jak się za bardzo wybiegała to potrafiła przez kilka dni kuleć ,ale to jej szybko przechodziło, mam spory - ogrodzony ogród i ciężko jest upilnować tak energicznego piesia). Często też było tak ,że jak długo spała to po obudzeniu potrafiła przez chwilę pokuleć ,ale na co dzień chodzi normalnie Ostatnio jak zaczęły się zimne dni (nie wiem czy to ma związek) Megi nie chce wchodzić po schodach. Staje łapami na pierwszy stopień i cofa się po chwili znowu próbując. Czasem wejdzie na półpiętro ,ale dalej nie chce. Po chwili stoi na dole i szczeka :( Dziś byliśmy u weterynarza i pierwsze co stwierdził ,że to prawdopodobnie problem z kręgosłupem i dostałą dwa zastrzyki. W poniedziałek mamy przyjść na kontrolę. Dodam...że Megi ostanio się bardzo przytyło (wiem moja wina :( ( ) waży obecnie 36 kg. Bardzo proszę o pomoc bo teraz nie pozostaje mi nic innego jak wnosić ją na rękach ,ale ja często wyjeżdżam ,a moja żona ją nie udźwignie.
Ewelina - 27-11-2010, 14:21

No 36kg to rzeczywiście dużo jak dla 6 letniego labka. Sunia ma już 6 lat i od ciężaru siada jej kręgosłup i mogą zacząć siadać stawy.Nie wiem co mam wam poradzić.Nie wchodzi bo ją pewnie boli :( Jedno jest pewne musicie zacząć ją odchudzać.
AniaCz. - 27-11-2010, 15:29

alwi1977, ja bym przeswietlila stawy.W tym wieku moga byc juz zmiany zwyrodnieniowe.
Ryniu - 27-11-2010, 16:08

alwi1977 napisał/a:
Do tego czasu Megi nie chorowała na stawy (czasem jak się za bardzo wybiegała to potrafiła przez kilka dni kuleć ,ale to jej szybko przechodziło, mam spory - ogrodzony ogród i ciężko jest upilnować tak energicznego piesia). Często też było tak ,że jak długo spała to po obudzeniu potrafiła przez chwilę pokuleć ,ale na co dzień chodzi normalnie

Ale to są typowe objawy dysplazji.

Rinuś - 27-11-2010, 17:18

AniaCz. napisał/a:
alwi1977, ja bym przeswietlila stawy.W tym wieku moga byc juz zmiany zwyrodnieniowe.


Zrobiłabym to samo, prześwietlenie powinno dać jakąś odpowiedź.

Jesli bolą ją stawy i kulała po zabawie to może mieć dysplazję i teraz ona się nasila dlatego nie chce wchodzić po schodach.

tenshii - 27-11-2010, 18:16

RTG stawów koniecznie.

A wszystkich czytających wątek teraz czy za parę lat proszę - prześwietlajcie swoje psy w odpowiednim wieku nawet jeśli nie wykazują objawów choroby :(

Malwina1980 - 28-11-2010, 19:38

Ile kosztuje takie prześwietlenie? Teo jak skończy roczek to się z nim wybiorę :) na profilaktyczne :-P
AniaCz. - 28-11-2010, 20:32

Malwina1980, 4 lata temu razem z wpisem do rodowodu kosztowalo mnie to chyba 150zl. (dotyczy to tylko stawow biodrowych)Moje dane moga byc nieaktualne.
tenshii - 28-11-2010, 20:40

U mnie 130 zł wszystkie 4 stawy.
Malwina1980 napisał/a:
Teo jak skończy roczek to się z nim wybiorę

Lepiej wcześniej :)

Malwina1980 - 04-12-2010, 22:09

W Koszalinie komplet tył i przód 200 zł idziemy w przyszłym tygodniu :-P
czy mam zwrócić na coś szczególną uwagę jak będzie miał robione foty ;]

maxxior - 05-12-2010, 10:40

Witam
W naszym przypadku kosztowało w Łodzi bez głupiego jasia 160 ale moim zdaniem powinien je zrobić doświadczony ortopeda lub radiolog który wie jak dobrze ułożyć psa do zdjęcia i powinno być zrobione na głupim jasiu.

Niestety z moim psem musiałem się udać do Warszawy bo kulał na przednie i tylne łapy.
Cena razem z konsultacją na Bemowie mnie powaliła-1000zł,ale prześwietlaliśmy łokcie i biodra i stawy skokowe.

Okazało się ze łokcie są w beznadziejnym stanie,pies jest już po dwóch operacjach.

Spróbuj go mimo wszystko odchudzić i daj jakieś środki na ochronę stawów,mojemu pomaga najlepiej galaretka ugotowana z kurzych łapek.

Schody są problemem dla Labków najbardziej do 18 miesiąca życia jak rosną.

tenshii - 05-12-2010, 12:41

Malwina1980 napisał/a:
zy mam zwrócić na coś szczególną uwagę jak będzie miał robione foty

Tak jak napisano powyżej - dobrze gdy zdjęcie robi doświadczony lekarz.
Ja osobiście uważam, że zdjęcia nie powinno się robić bez premedykacji nawet jeśli pies pozwala ze sobą zrobić wszystko. Pełna narkoza to też moim zdaniem przesada.

maxxior - 05-12-2010, 21:12

Pogoda na pewno ma znaczenie przy chorobach stawów,widzę to po moim.
Jak jest zimno zaczyna bardziej kuleć.
Pierwsze piętro to nie tak wysoko dla Labka,gorzej jak ktoś na czwartym mieszka.
To że pies kulej to jeszcze nie oznacza dysplazji.
Znam kilka psów u których na zdjęciach wszystko ok a chodzą okropnie i na odwrót.
Zdjęcia fatalne a po psie nic nie widać.

Alwi1977 może twój pies nie chce wchodzić na schody bo się na nich poślizgnął albo spadł
i teraz się boi.
Ja tak mam ze swoim drugim małym pieskiem.

Rinuś - 05-12-2010, 21:45

tenshii napisał/a:

Malwina1980 napisał/a:
Teo jak skończy roczek to się z nim wybiorę

Lepiej wcześniej :)


a czemu wcześniej?Takie prześwietlenie powinno się zrobić jak pies przestanie rosnąć czyli ok 15 miesiąc życia. Wtedy zdjęcie będzie najbardziej wiarygodne.

tenshii - 05-12-2010, 21:48

Rinuś napisał/a:
Wtedy zdjęcie będzie najbardziej wiarygodne.

Bo czasami dysplazja choć nie daje jednoznacznych objawów jest JUŻ tak rozwinięta, że trzeba coś zrobić i wówczas to pomoże, a po 15 miesiącu niekoniecznie - albo zabieg jest bardziej inwazyjny.
Najlepiej zrobić prześwietlenie w wieku kilku miesięcy, i powtórzyć w 18 - dla pewności czy nic się nie zmieniło.

Rinuś - 05-12-2010, 21:52

Jesli dysplazją byłaby rozwinięta to byłyby oznaki jak np kulenie, czy też popiskiwanie podczas wstawania...
Myślę, że jeśli nie ma oznak dysplazji we wczesnym wieku to nie ma co poddawać psa narkozie i robieniu mu dwóch zdjęć.

tenshii - 05-12-2010, 21:54

Rinuś napisał/a:
Jesli dysplazją byłaby rozwinięta to byłyby oznaki jak np kulenie, czy też popiskiwanie podczas wstawania...

Właśnie nie. Przykład pierwszy z brzegu - brat Teyli nie miał żadnych oznak dysplazji, a okazało się, że zabieg jest potrzebny. I zadecydował o tym sam dr Bieżyński. Gdyby miał czekać do 18 miesiąca to zdjęcie byłoby za pół roku. On jest po zabiegu, cieszy się zdrowiem i śmiga jak zdrowy.

Rinuś napisał/a:
Myślę, że jeśli nie ma oznak dysplazji we wczesnym wieku to nie ma co poddawać psa narkozie i robieniu mu dwóch zdjęć.

Nie trzeba podawać psu pełnej narkozy.

I myślę, że lepsze dwie premedykacje niż poważne operacje w późniejszym wieku lub brak możliwości pomocy.

AniaCz. - 05-12-2010, 21:57

Rinuś napisał/a:
a czemu wcześniej?

Im wczesniej zdiagnozujesz nieprawidlowosci w stawach tym lepiej dla psa. Jesli pies ma mniej niz 6 miesiecy można zrobic zabieg paktinektomii, ktory ma na celu zmniejszenie bólu. Znam labka ktory dzięki wczesnemu zdjeciu rtg i wykonaniu zabiegu pektinektomii biega jak zdrowy pies. Ma juz 3 lata i nie dokuczają mu żadne kulawizny, nie wykazuje również bolesności.

Rinuś - 05-12-2010, 22:00

Ja boję się narkozy, znam psy które odeszły pod narkozą dlatego sama zdecydowałabym się na rtg ok 15 miesiąca.
tenshii - 05-12-2010, 22:02

Rinuś napisał/a:
Ja boję się narkozy

Nie trzeba pełnej narkozy

Rinuś napisał/a:
znam psy które odeszły pod narkozą dlatego sama zdecydowałabym się na rtg ok 15 miesiąca.

Jeśli pies ma problem z przyswajaniem narkozy to będzie je miał zarówno w 6 miesiącu jak i w 15

AniaCz. - 05-12-2010, 22:04

Rinuś, zdjecie rtg nie trzeba robic w pełnej narkozie,. Tak jak napisała tenshii można zamiast narkozy zrobić premedykacje. Po drugie w tej chwili sa już tzw, narkozy wziewne o krótkim działaniu o wiele bezpieczniejsze niz zwykła narkoza. Negra miała taką narkozę przy sterylce.
Rinuś - 05-12-2010, 22:13

Jeśli teraz jest tak jak piszecie to się z Wami zgadzam :)
maxxior - 06-12-2010, 16:18

Mój miał już dwa razy robione zdjęcia po premedykacji.
Jeśli jest zdrowy to zdjęcia są bezpieczne.
Za każdym razem powinien go osłuchać weterynarz.

[ Dodano: Pon 06 Gru, 2010 ]
To prawda że zdjęcie powinno być zrobione koło 6 miesiąca ponieważ jeśli wyjdzie źle można do 7 miesiąca życia zrobić potrójną osteotomię miednicy,później wchodzi w grę jeszcze kilka innych metod,ale już nie tak pewnych jak ta.

Mój Labek jest po dwóch operacjach łokci,jednak zrobionych trochę za późno bo w 10 miesiącu,a kulał od 4 i wet gadał że może przejdzie,bo to może od wzrostu.
Ale nie przeszło.

Oczywiście psa trzeba do zdjęć też odpowiednio przygotować:
3 dni przed zamienić karmę na lekko strawny pokarm-gotowany ryż z kurczakiem i marchewką.
24 godziny przed pies nie może jeść i 5 godzin przed pić.
dopiero kilka godzin po wybudzeniu można dać pić ale małymi porcjami.
Jeść dopiero następnego dnia.

Premedykacja jest bezpieczna dla zdrowych psów,ma ten plus że psa można w ciągu kilku minut wybudzić w razie komplikacji.

Lekarz powinien osłuchać serce i płuca psa,zważyć żeby podać odpowiednią dawkę leku.

Każcie zawsze badać psa przed RTG w premedykacji

Malwina1980 - 06-12-2010, 18:51

tenshii napisał/a:
Tak jak napisano powyżej - dobrze gdy zdjęcie robi doświadczony lekarz.

Wyboru wśród lekarzy zbytnio nie mam w Koszalinie tylko w jednej klinice jest RTG
Teo ma być nadczo i dostanie tylko głupiego jasia (żadnej narkozy).
Mam nadzieje że wszystko będzie ok bo na gołe oko to chodzi normalnie ,ze wstawaniem też niema problemów (32 kg) :) rodzice wolni od dyspazji. W piątek wizyta :( Fotki pokaże też naszemu wetowi co dwie opinie to nie jedna :)

maxxior - 06-12-2010, 19:08

Głupi jaś służy zwiotczeniu mięśni w celu wykonania dobrych zdjęć,z reguły jest to Butomidor+Sedalin,potem Antisedan na wybudzenie.
Jeśli będą robione też łokcie to robi się je w 3 płaszczyznach,czyli następne 6 fotek.
Jak oboje rodzice wolni od dysplazji to powinno być dobrze.

zuzia - 10-09-2013, 18:16

Pewnie niektórzy z Was wiedzą, że od trzech lat mam Dżoka ok. 14-letniego psa w typie laba. Problem trwa już od jakiegos czasu, ale ostatnio mam wrażenie że się nasilił. Dżoker ma duże problemy ze schodzeniem po schodach, źle mu się też wchodzi ale schodzenie jest gorsze. Mieszkam mniej więcej na wysokości 2 piętra, mamy do pokonania 4 biegi schodów. Dziś była masakra, wróciłam z pracy i chciałam wypuścić psy na siku. Dżok nie mógł się podnieść, zwykle pomagam mu podnosząc tyl a on sie dźwiga przodem. Dziś i przednie łapy mu się rozjeżdżały, nie byłam w stanie samodzielnie go podnieść - masakra. Jakoś nam się udało, na schodach źle, mam dla niego coś w rodzaju nosidła, żeby go sprowadzać po schodach. Jakoś się w końcu udało i dotarliśmy na dół. Ogólnie Dżok bardzo sie ślizga, w domu też, skarpetki się nie sprawdzają bo spadają z łap. Nie wiem co mam zrobić. Po dzisiejszych perypetiach przeszło mi przez głowę żeby może kupić mu budę i żeby mieszkał na dole, tylko że on jest psem domowym, czy nie potraktuje tego jako porzucenie? Czy nie będzie mu tam zimno? Czy będzie mu tam dobrze skoro tyle czasu jest z nami w domu? wiem że nie ma dobrego wyjścia, ale muszę wybrać mniejsze zło. Jak widzę ile go kosztuje schodzenie po tych schodach..... A może spróbowac go znosić po tych schodach, może lepiej umocowac te skarpetki? Potrzebuję porady co będzie lepsze pod kątem psychiki psa. Doradźcie coś.
figula1 - 13-09-2013, 13:30

Buda to bardzo zły pomysł, zimno i wilgoć do reszty rozwali mu stawy. Czy Ty go jakoś leczysz?
mibec - 13-09-2013, 14:00

zuzia napisał/a:
Dżok bardzo sie ślizga, w domu też
a jakie masz podlogi? moze trzeba polozyc wszedzie wykladziny?
Pattina - 13-09-2013, 14:18

zuzia, Jak się ślizga polecałabym jednak jakieś dywany albo wykładziny.
Buda może nie jest najlepszym rozwiązaniem - mojemu Tajowi pękłoby serducho jakbyśmy go w budzie zostawili

zuzia - 23-09-2013, 08:03

Przepraszam że się tyle nie odzywałam. Tak mam śliskie podłogi w całym domu parkiet. Problem rozwiązałam częściowo, pies nosił skarpetki z absem.Było w miare ok. Jeśli chodzi o leczenie to Dżok dostaje lek przeciwbólowy i przeciwzapalny. Największym problemem były nie tyle śliskie podłogi, bo z tym sobie jakoś radziliśmy ale schody :( Dziś było jeszcze gorzej nawet po zejściu na dół na kostce brukowej Dżok chodzi bardzo źle, prawa noga jest wyraźnie zła, mięśnie się zapadły, kuleje na nią.
mibec - 23-09-2013, 09:37

zuzia, bardzo mi przykro ze Dzok jest w zlej kondycji - moze powinnas wybrac sie do weterynarza po jakies silniejsze srodki przeciwbolowe i podpowie jak dalej postepowac. Zdrowka dla Seniorka ;*
zuzia - 23-09-2013, 09:47

tak do weta koniecznie, myślałam o wózku dla psa ale to chyba nie zda egzaminu, bo jak jestem w pracy to psy sa właściwie same w domu a w wózku pies sie nie połozy. Może lekarz coś poradzi. Nie żałuję że zdecydowałam się wziąć Dżoka ale mam teraz świadomość że tak duży pies powinien mieć dom na parterze mam żal że nie przewidziałam tego, gdyby nie moje samolubstwo moze trafiłby mu się odpowiedni dom. Byłam przygotowana na choroby narządów wewnętrznych ale nie na kręgosłup. Pies jest ogólnie w dobrym stanie, nerki serce, płuca. Tylko te kości :cring:
figula1 - 23-09-2013, 11:23

A próbowałaś fizjoterapii ? Moja Ayla ma zespół "końskiego ogona " i takie zabiegi (pole magnetyczne i laser) bardzo jej pomogły. Ze schodów I piętro schodzi bez problemu, wejście jest trudniejsze wchodzimy po 1 schodku. Oprócz suplementów na stawy, dostaje Karsivan, witaminy z grupy B - są w płynie dla psów. :)
zuzia - 23-09-2013, 13:21

figula1, czy możesz w przybliżeniu podac cene tego karsivanu? z fizjoterapia może być gorzej, zaraz poszukam czy jest cos w okolicy Dzieki
figula1 - 23-09-2013, 13:51

Karsivan kupuję u weta, za opakowanie 60tabl. zapłaciłam około 45 - 50 zł, dokładnie nie pamiętam.Przy czym pies o wadze 30kg wzwyż powinien brać 2 x 2 tabl. dziennie i co najmniej przez 3 miesiące, więc tanio nie jest :)
Lorena - 23-09-2013, 15:35

zuzia napisał/a:
zy możesz w przybliżeniu podac cene tego karsivanu?
dlaczego chcesz podawać karsivan?
zuzia - 24-09-2013, 09:38

Lorena, nie chcę, figula1, napisała że podaje więc zaczęłam rozważac taką możliwość. Mam zaufanie do naszego dr i nic nie zrobię samodzielnie. Póki co badanie moczu wyszło słabo :( więc podając cokolwiek musimy uważać na nerki. Na razie Dżok dostał jakieś tabsy 3 szt. na 3 dni a w niedzielę lub pn badamy mocz i zobaczymy co dalej. Tył bardzo słaby pies nie ma siły samodzielnie go podnieść :( jak go postawię to jakoś idzie ale żeby samodzielnie pupę dźwignąć to już nie bardzo
figula1 - 24-09-2013, 09:55

Cześć, ja Karsivan podaję z zalecenia lekarza, tak jak wszystkie leki które moje psy ewentualnie biorą. Jak mi wyjaśnił lekarz, Karsivan usprawnia krążenie obwodowe i podaje się go właśnie psom, które mają problem mi.in ze wstawaniem, sztywność łap. :)
Lorena - 24-09-2013, 10:49

zuzia napisał/a:
Póki co badanie moczu wyszło słabo więc podając cokolwiek musimy uważać na nerki.
macie problem z nerkami czy z pęcherzem?
figula1 napisał/a:
Karsivan usprawnia krążenie obwodowe i podaje się go właśnie psom
karsivan przede wszystkim usprawnia krążenie w naszyniach włosowatych, zaleca się go przede wszystkim seniorom i pacjentom z problemami kardiologiczno-pulmonologicznymi. Przy chorych stawach on nic nie zmieni, jeżeli boli kręgosłup czy stawy to jedynie leki p/zapalne i chondroprotetyki.
figula1 - 24-09-2013, 11:38

To racja Karsivan na kości nie działa, za to działa na ukrwienie mięśni, których stan ma zasadnicze znaczenie w przypadku chorób stawów i kręgosłupa. Tak jest opinia specjalisty ortopedy wet i każdego ludzkiego ortopedy. Chyba się nie mylą ?
Lorena - 24-09-2013, 13:20

figula1, nie powiedziałam że się mylą. Nie chcę by ktoś opacznie powiązał karsivan z chorymi stawami. Szczerze powiedziawszy nie spotkałam się jeszcze z podawaniem tego leku w przypadku pacjentów ortopedycznych,no ale człowiek uczy się całe życie.
zuzia - 30-09-2013, 09:20

jesteśmy po wizycie u weta. Nie pamiętam dokładnie jak nazywa się to co ma Dżok, ale jest to coś w rodzaju luźnego kręgosłupa, coś podobnego do zespołu końskiego ogona. Dżokuś dostał Movalis, mam nadzieję że trochę pomoże. A swoją drogą to kpina, że ten sam lek, produkowany przez tą samą firmę tylko pod inną nazwą jest dużo droższy, tylko dlatego że oznaczony jako weterynaryjny.
anna34 - 30-09-2013, 09:40

zuzia napisał/a:
A swoją drogą to kpina, że ten sam lek, produkowany przez tą samą firmę tylko pod inną nazwą jest dużo droższy, tylko dlatego że oznaczony jako weterynaryjny.

Ale tak jest z każdym lekiem typowo weterynaryjnym niestety.Tak samo miałam ostatnio z antybiotykiem dla Choppera,miał brać długo bo 21 dni prawie,no i wetka powiedziała żebym kupiła go w aptece wersje ludzką,bo za weterynaryjną zapłace kupe szmalu.A ludzki mnie kosztował ok.18 zł opakowanie.
Zdrówka życzymy :)

Lorena - 30-09-2013, 19:17

zuzia napisał/a:
A swoją drogą to kpina, że ten sam lek, produkowany przez tą samą firmę tylko pod inną nazwą jest dużo droższy, tylko dlatego że oznaczony jako weterynaryjny.
to nie jest kpina, przeczytaj ulotke Movalisu i innych meloxicamów ludzkich. Większość z nich podaje, że powinno się obficie popić po zjedzeniu tabletki. Zmuś psa do picia duzej ilości wody kiedy nie ma na to ochoty. Po za tym metacam jest smakowy to po pierwsze a podrugie jest przygotowany pod kątem ph soków żołądkowych psa, bo jesy inne niż nasze. A metacam nie wychodzi tak tragicznie bo starsza na długo dla dużego psa, choć jednorazowo wydatek spory.
Baszka - 30-09-2013, 19:45

Lorena, co wobec tego proponujesz opiekunom NASZYCH BIDUSIÓW ....?
Lorena - 01-10-2013, 08:46

Baszka napisał/a:
Lorena, co wobec tego proponujesz opiekunom NASZYCH BIDUSIÓW ....?
słuchanie lekarza weterynarii to przede wszystkim bo on zna pacjenta i wie co najlepiej może w danej sytuacji pomóc. Teoretycznie wiele leków ma odpowiedniki ludzkie, które na pozór są tańsze ale niewielu z nas zwraca uwagę na to, że w ulotkach jest wiele wskazówek których ludzie mają się trzymać, ale za nic w świecie nie przekonasz do tego psa. Metabolizm psa jest też nieco inny, więc leki są przygotowywane w ten sposób by były dobrze wchłaniane i przede wszystkim w jak najmniejszym stopniu uszkadzały błonę śluzową żołądka. Musimy pamiętać o tym, iż niesterydowe leki przeciwzapalne tak jak i sterydowe bardzo mocno obciążąją przewód pokarmowy psa, przez co mamy częśto do czynienia z krwotocznym zapaleniem jelit i żołądka.
Wiele lekarzy widzi też różnicę w leczeniu podając leki ludzkie i leki weterynaryjne, widać to zwłaszcza np przy leczeniu tarczycy. Można dawać ludzki hormon, a można weterynaryjny a różnica jest często kolosalna. Wszystkim się wydaje, że lekarze to tylko chcą kasę zdzierać z właścicieli a to trochę przykre przekonanie. Wiadomo, żelekarze są różni ale jest spora część dla których praca jest sensem życia i wykonują ją z misją.

Co do NLPZ ja swojej czekoladzie podaję albo metacam albo carprodyl, zależnie od tego co mam w domu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group