| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Muszę oddać Orbitka ;( - znalazł dom
labradorciaraa - 07-12-2010, 21:36 Temat postu: Muszę oddać Orbitka ;( - znalazł dom Jestem załamana, ale muszę oddać mojego labka koniecznie do domu z ogrodem, do ludzi którzy będą go kochali....
Mój Orbitek ma 20 miesięcy. Jest zadbany, szczepiony, po szkoleniu. Jeszcze dużo pracy trzeba włożyć żeby piesek był posłuszny i zdyscyplinowany, ale zna podstawowe komendy typu: siad, waruj, łapka, do mnie. Szczerze mówiąc nie zawsze na nie reaguje. Zwłaszcza na komendę 'do mnie'. Kocham go najbardziej na świecie i poszłabym za nim w ogień!! ale nie mogę mu nic zapewnić poza siedzeniem w zamkniętym wynajętym przeze mnie pokoju w studenckim domu, czekałby na mnie całymi dniami bo pracuję po 12/13 godzin 4 dni w tygodniu w weekend mam szkołę. Serce mi pęka jak o tym piszę ale chciałabym żeby Orbitek znalazł się w domu w którym będzie kochany i szczęśliwy, wybiegany, najedzony, wyczesany. Moim marzeniem jest żeby poszedł do rodziny w której już jest labrador, bo Orbit pięknie bawi się z innnymi labkami. I żeby jego nowi właściciele wiedzieli jaka to jest rasa i jak wiele uwagi i czasu trzeba poświęcić żeby psiaczek był szczęśliwy i zadowolony. Orbit jest pięknym labradorkiem, kocha kontakt z ludźmi.
Mieszkam z Orbitkiem w Gdyni. Muszę mieć możliwość odwiedzania psiaka, do momentu kiedy będę miała pewność że jest mu dobrze, że ktoś nie wziął go dla dzieci na prezent itp. W razie pytań proszę o kontakt w formie wiadomości tutaj na forum.
naprawdę jest mi bardzo przykro i nie wyobrażam sobie tego rozstania, także proszę tylko rozsądnych ludzi o kontakt. Z góry dziękuję.
AnIeLa - 07-12-2010, 21:54
labradorciaraa, wysłałam pw.
agata01510 - 07-12-2010, 23:20
Jest przepiękny,mam nadzieję,że znajdzie dom pełen miłości i troski dla niego
zuzia - 08-12-2010, 00:10
Może nie mam racji, ale może lepiej żeby w nowym domku Orbitka odwiedzał ktoś nieznany psu, bo jak Ty labradorciaraa, bedziesz go odwiedzać to rozstanie ciągle będzie dla Was obojga bardzo bolesne.
mibec - 08-12-2010, 07:26
labradorciaraa, wspolczuje Ci bardzo, jak rozumiem nie masz innego wyjscia. Mysle, ze zuzia, ma racje i raczej nie powinnas go odwiedzac. 3maj sie
mlena - 08-12-2010, 09:53
współczuje Ci z całego serca
co do domu z ogrodem to ja podchodzę inaczej , często ludzie myślą ,że jak pies biega po ogrodzie to nie potrzebuje tylu spacerów
sami mieszkamy w bloku a z psem (jaki tylko mieliśmy , mamy) zawsze wychodziliśmy na długie spacery połączone z zabawą z psiakiem w mieszkaniu to głównie piesek śpi więc tutaj może się zastanów czy to konieczność ( ogród)
agata01510 - 08-12-2010, 11:36
Byleby znalazł odpowiedniego i odpowiedzialnego właściciela,to jest najważniejsze,wiesz ja mieszkam na wsi,ale nie mam podwórka ogrodzonego,ulica jest bliziutko,więc z Ramzesem wychodzę na smyczy i to tak jakbym mieszkała w bloku,bo trzeba z nim wychodzić,wydaje mi się,że jemu to nie przeszkadza,że nie ma ogrodzonego podwórka,choć oczywiście bardzo byśmy tego chcieli i będziemy dążyć do ogrodzenia na przyszły rok,ale Golden moich znajomych,ma podwórko ogrodzone,ma gdzie biegać,tylko nie ma człowieka który by mu na tym podwórku poświęcał tyle czasu,by mógł czuć się potrzebnym człowiekowi.Dlatego też czy blok czy dom prywatny myślę,że to mniej ważne,ważne by nowi właściciele,byli dla niego dobrymi i kochającymi go ludźmi,by mięli dla niego czas,tego z całego życzę Orbitkowi,by na takich państwa natrafił
asiulka0889 - 11-12-2010, 09:58
Moja treserka się zdziwiła gdy powiedziałam że Coca jest sama wypuszczona na podwórko fakt że tylko max 30 min bo dłużej nie chce jej zdaniem pies w tedy uczy się samodzielności i nie słuch się właściciela
troskliwa - 11-12-2010, 10:43
labradorciaraa co tu pisac ciezko i tyle ale jak dziewczyny pisaly wczesniej nie musi byc dom z ogrodem ja tez mieszkam w bloku i Abi chyba nie jest nieszczesliwa z tego powodu ma duzo spacerow kontaktow z psami musisz szukac rodziny ktora go pokocha na maxa poswieci swoj czas da radosc zabawe szacunek i bedzie go dalej wychowywac szkolic .A do tego ogrod i dom nie jest potrzebny i co do twoich dalszych kontaktow u nowej rodziny to zupelnie jak dla mnie nie na miejscu ty sie bedziesz uspokoajac ze pies ma dobrze ze wszystko ok ale co on bedzie przezywac ? wystarcza inf tel zdjecia tz tobie musza wystarczyc
anna34 - 11-12-2010, 11:28
labradorciaraa,a może pomyś o wynajęciu chociaż na godzine w dni kiedy pracujesz opiekunki,która wyjdzie z psem na spacer.Przed pracą się poświęć i wyjdź choć na 40 minut i po pracy też mimo późnej godziny
To też jest jakieś rozwiązanie
mibec - 11-12-2010, 12:05
anna34, to bardzo dobry pomysł - labradorciaraa, co Ty na to?
mlena - 11-12-2010, 12:33
można tez popytać może ktoś w okolicy ma swojego psa i zgodziłby się brać dodatkowego na spacer , czy np jakaś niepracująca pani która by się nim zajęła jakiś czas Twojej nieobecności , czasem warto pogadać z ludźmi , pamiętam jak kiedyś córka koleżanki nastoletnia wychodziła z psem sąsiadów za symboliczną kwotę tygodniowo jej dawał z 20 zł i dziewczyna chodziła co dzień z psem wpadała do niego do domu pod nieobecność właściciela i bawiła się z nim w wolnej chwili ,
Może coś się da wymyślić..
anna34 - 11-12-2010, 12:38
Ja sama korzystam z pomocy(fakt nie odpłatnej póki co i nie tak często może) swojego brata i sąsiadki i jej córki,czasem wychodzą z moim Chopperem na spacer.Nie płace im,ale zawsze na świeta kupuje jakieś drobiazgi w ramach podziękowania
innspe - 11-12-2010, 15:25
labradorciaraa, szkoda, że nie zabezpieczyłaś jakość 'przyszłości' psiaka zanim się zdecydowałaś na niego.. wiedząc ile czasu trzeba psu poświęcić, trzeba było mieć w zanadrzu kogoś komu można go 'podrzucić' żeby nie siedział sam.
Serce by mi pękło, gdybym miała oddać psa i wiem, że Tobie nie jest łatwo, pewnie teraz przemyślałaś każdą opcję przed taką decyzją, ale może to nie jest jeszcze ostateczność? Tak jak już mówili - może sąsiedzi, dzieci sąsiadów.. albo jacy labradorowi miłośnicy z forum którzy mieszkają niedaleko?
zouza - 28-12-2010, 09:46
ja adoptowalam moja Labe ale nie wyobrazam sobie zeby poprzedni wlasciciele mieli nas odwiedzic-to bylaby straszna trauma dla niuni wiec przemysl to:(
my tez mieszkamy w bloku i to tylko 2 male pokoje mamy.. niedlugo wyprowaqdzamy sie do domu z ogrodem i juz jestem przerazona gdzie ja bede z moja niunia wychodzic:(bo tu mialam park i kojec dla pieskow..dom z ogrodem-ok ale jak oprocz tego wlasciciel ma czas na spacery wogole a nie tylko na otworzenie drzwi tarasu...
nika - 28-12-2010, 11:40
dla Orbitka znalazł się już nowy dom, więc temat można przenieść w odpowiednie miejsce
agata01510 - 28-12-2010, 12:43
| nika napisał/a: | | dla Orbitka znalazł się już nowy dom |
Super,oby mu się mu w nim żyło długo i szczęśliwie
|
|