forum.labradory.org

Choroby - Parwowiroza

Yerenia - 13-06-2009, 19:38
Temat postu: Parwowiroza
Kochani kopiuje mojego posta z innego tematu i zakladam nowy temat, bo mysle ze jest warty uwagi.
Niestety stalo sie cos, czego sie nie spodziewalam nawet w najgorszych koszmarach: Nuka szczepiona 3 razy przeciw parwowirozie - wlasnie ja ma :cring: :cring: :cring:
Nie wiadomo do konca czemu szczepionki nie zadzialaly tak jak powinny, byc moze ktoras dawka byla zle przechowywana, moze na koncowce terminu waznosci a moze Niunka jej nie przysowila dobrze.
Dzis kolo 15.00 w domu wydalila z siebie krew przez odbyt. Natychmiast pojechalismy do weta - test na parwo wyszedl pozytywny. Dostala surowice, kroplowke, antybiotyk. Zobaczymy co bedzie, ale usluszelismy ze ma 50% szans na przezycie....

Nawet nie wiecie jaka jestem teraz wsciekla. Ze tak szczepimy te nasze psinki, ze niby wszystko jest ok a pies sie zaraza. Jak? Nie mam slow po prostu...Nigdy nie mozna miec pewnosci jak sie okazuje. A ja glupia myslalam, ze mnie to nie dotyczy bo mam psa zaszczepionego iles tam razy.

Nie moge sobie znalezc miejsca, serce mi normalnie wali jak mlot. Niech to sie juz skonczy, oczywiscie pozytywnie...

zaba - 13-06-2009, 19:43

A masz przypuszczenia jak, czy od kogo mogła sie zarazić?
Yerenia - 13-06-2009, 19:48

No wlasnie nie mam pojecia..
Wet mowi, ze wystarczy ze powachala kal zarazonego psa. A przeczytalam wlasnie, ze wirus parwo moze w takim suchym kale przetrwac rok czasu!! a 1 gram odchodow moze zarazic milion psow. Matko co to jest za swinstwo.
Mogla tez miec kontakt z nie zaszcepionym, chorym psem. Czyli zazwyczaj z jakims bezdomnym psem. Nie kojarze aby tak bylo. Pozstaja wiec zarazone odchody. :(

zaba - 13-06-2009, 19:50

Aha... W tak banalny sposób można się takim świństwem zarazić.. Ale miejmy nadzieję, że Nuka wyjdzie z tego. To mocna dziewczyna, napewno da radę :) Trzymaj się Yerenia.
Tsunami - 13-06-2009, 20:01

Jak długo Nuka jest po ostatnim szczepieniu na parwo? Trzymam kciuki za wyzdrowienie - mam nadzieję, że leczycie u najlepszego weta w Waszej okolicy!
robiola1 - 13-06-2009, 20:04

Yerenia
Cytat:

Nie wiadomo do konca czemu szczepionki nie zadzialaly tak jak powinny,


ja wiem, chodzilas do weterynarza oszusta, sam trafilem na dwoch oszustow w polsce - bylem w niemczech u dwoch weterynarzy to sie smiali i nie mogli uwierzyc, ze takie rzeczy dzieja sie w polsce!!.

dopiero za trzecim razem trafilem na profesjonalnego weterynarza w wroclawiu i powiedzial mi w czym sekret: w polsce wiekszosc weterynarzy to oszusci, koniowaly i nieuki/idioci, ktorzy wciskaja niedziałające lekarstwa - sam to przerobilem.


p.s.
sprawdz, kto zawinił i wystaw mu rachunek.

mam nadzieje, ze bedzie ok!

Yerenia - 13-06-2009, 20:07

Tsunami ostatnie trzecie szczepienie miala 3 marca, czyli ponad 3 miesiace temu. Co do weta to nie mam zastrzezen jak na razie - od razu zrobila test na parwo, podala surowice, kroplowke, leki itp.
Dzieki za trzymanie kciokow :)

[ Dodano: Sob 13 Cze, 2009 ]
robiola1 napisał/a:
a wiem, chodzilas do weterynarza oszusta


No wiesz wydawanie takich sadow moze byc bardzo krzywdzace. Co prawda teraz nie leczymy parwo u tego weta, tylko w innej klinice, ale...

Weta prowadzacego polecila mi hodowczyni od ktorej wzielismy Nuke. Nie sadze, aby nadszarpnal jej zaufanie, opiekuje sie psami z jej hodowli i wszystko jest jak w najlepszym porzadku. Czasami szczepionki nie dzialaja do konca z przyczyn niezaleznych od weta, czasami jest inaczej. Tego sie pewnie nie dowiem nigdy...

Ryniu - 13-06-2009, 20:28

Yerenia, trzymamy kciuki i pazurki wszystkie jakie mamy za Naukę! Trzymaj się siostrzyczki muszą być zdrowe ja w to wierzę!

Wena - 13-06-2009, 20:40

kurczę, myślałam że czasy parwowirozy dawno minęły, kiedyś nie szczepiono i nie dbano o psy jak obecnie, kiedy pies zachorował to była to z regóły parwowiroza (mam na myśli czasy z mojego dzieciństwa - daaawno temu)
mam nadzieję że Nuczka wyzdrowieje
pozdrawiam

justysia - 13-06-2009, 20:56

trzymamy kciuki za Nuczkę,to bardzo przykra wiadomość ale mam nadzieję że wszystko dobrze się skończy. Głowa do góry to pewnie próba przetrwania dla was obu.
szrekus - 13-06-2009, 21:00

Yerenia, Musisz wierzyc że Nuka wyzdrowieje Mocno trzymamy za nią kciuki
Ryniu - 13-06-2009, 21:03

wyczytałem takie coś:
"Należy pamiętać, że tylko właściwe podanie szczepionki gwarantuje skuteczność działania antywirusa. Brak skuteczności szczepienia często spowodowane jest błędami w samym stosowaniu. Najczęstsze błędy to: niewłaściwe stosowanie szczepionki (większość szczepionek powinna być przechowywana w lodówce)"
Jutro sprawdzam gdzie moja wetka trzyma szczepionki.

Yerenia - 13-06-2009, 21:14

dziekujemy wszystkim za wsparcie!!

powiem Wam, ze zalozylam ten watek glownie po to, abysmy wszyscy uwazniej przyjrzeli sie swoim weterynarzom. Teraz w dobie szczepionek, tak bardzo wierzymy w ich skutecznosc ze nie dopuszczamy mysli ze cos moze byc nie tak. Ryniu Twoja wypowiedz potwierdza wszystko: tylko dobrze zabezpieczone szczepionki gwarantuja 100% skutecznosc. Oby takich 'wpadek' bylo jak najmniej.

papisia - 13-06-2009, 21:25

Yerenia napisał/a:
A przeczytalam wlasnie, ze wirus parwo moze w takim suchym kale przetrwac rok czasu!! a 1 gram odchodow moze zarazic milion psow. Matko co to jest za swinstwo.


Wszystko się zgadza. W temp. pokojowej wytrzymuje do 6miesięcy, a w niższej znacznie dłużej... Co więcej np. taki domestos może wirusa zniszczyć po godzinie działania.
Bardzo Wam współczuję, ale natychmiastowa reakcja Wasza i weta to klucz do sukcesu. Dacie radę ;*

amalinka - 13-06-2009, 21:37

Yerenia, domyśłam się co teraz przeżywasz...
Trzymam kciuki i wierzę głęboko, że wszystko będzie dobrze

Tsunami - 13-06-2009, 22:13

Parwowirozę można nawet przynieść do domu na butach! Ale musi być dla Was straszna świadomość, że zrobiliście wszystko by temu zapobiec, a mimo to stało się takie nieszczęście. Jeżeli w ciągu 5 dni powróci apetyt i zniknie biegunka jest nadzieja na całkowite wyleczenie psa! Najgorsza pierwsza doba - ważne, że szybko interweniowaliście. Trzymam kciuki!
gusia1972 - 13-06-2009, 22:46

kolejne "za" za sprzątaniem odchodów :(
gwiazdka - 13-06-2009, 22:59

my też trzymamy kciuki z zarunią ,aby wszystko dobrze się skończyło .. :*
bietka1 - 13-06-2009, 23:24

Yerenia, trzymajcie się! I czekamy na dobre wieści, bo inaczej być nie może ;*
Szyszunia - 14-06-2009, 00:46

Yerenia, my z Boniem trzymamy kciuki i łapki za Nusię!!! Będzie dobrze. Oby mała szybko wyzdrowiała ;* ;*
sodalis - 14-06-2009, 07:35

robiola1 napisał/a:
Yerenia
Cytat:

Nie wiadomo do konca czemu szczepionki nie zadzialaly tak jak powinny,


ja wiem, chodzilas do weterynarza oszusta, sam trafilem na dwoch oszustow w polsce - bylem w niemczech u dwoch weterynarzy to sie smiali i nie mogli uwierzyc, ze takie rzeczy dzieja sie w polsce!!

Nie koniecznie, żaden producent żadnej szczepionki nie zapewnia, że daję ona 100% skuteczność i nie dotyczy to tylko szczepionek dla psów, ale także dla ludzi, zawsze może się zdarzyć, że dany organizm nie zareaguje na szczepienie i dotyczy to zarówno zwierząt jak i ludzi.

[ Dodano: Nie 14 Cze, 2009 ]
Yerenia napisał/a:
tylko dobrze zabezpieczone szczepionki gwarantuja 100% skutecznosc.

Żadne szczepionki nie dają 100% pewności, bo efekt szczepienia zależy zarówno od szczepionki jak i stanu organizmu psa w momencie szczepienia.

Doczytałam jeszcze, że ostatnie szczepienie sunia miała 3 marca - czyli w wieku 12-13 tygodni, wg najnowszych badań istnieje możliwość (bardzo niewielka, ale jednak), że w tym wieku nadal utrzymuje się odporność bierna, która blokuje wytworzenie odporności wskutek szczepienia, dlatego niektórzy (bardzo nieliczni) lek.wet. w oparciu o najnowsze badania zalecają doszczepienie psa jeszcze raz w wieku 16 tygodni.

Tsunami - 14-06-2009, 08:50

Yerenia ja noc minęła?
Ryniu - 14-06-2009, 10:07

Na 9-tą pojechali do weta. Jak wrócą to pewnie się dowiemy.
Vito - 14-06-2009, 10:20

bardzo współczuje!
i 3mamy z Vito kciuki ;*
dawajcie znać

Yerenia - 14-06-2009, 10:55

Kolejka byla wiec troszke zeszlo, ale juz pisze co i jak.

Noc minela nam niestety na wymiotach - glownie zoltym sluzem, potem pojawila sie krew, ale nad ranem sluz byl znowu zoltawy. Musze Wam powiedziec, ze nawet nas w nocy zaskoczyla, bo miala na tyle sily zeby wskakiwac nam na lozko i z niego zeskakiwac :) Wet sie bardzo zdziwila, ze jest tak silna.
Na szczescie nie ma juz dzis goraczki. Dostala za to leki przeciwwymiotne, bo troszke ja to w nocy meczylo. Mam nadzieje, ze po tych lekach sobie od tego odpocznie. Wlasnie podlaczylismy jej kroplowke, spi sobie spokojnie. Na razie oprocz tej krwistej biegunki raz wczoraj, nic takiego jej nie meczy. To podobno dobry znak.

Dzieki, ze jestescie tu z nami i tak nas wspieracie ;*

szrekus - 14-06-2009, 11:24

Cieszę się że już jest lepiej Za jakiś czas psinka zapomni że była taka chora Nasz Misiek miał bardzo podobne zatrucie w wieku 7 miesięcy (w sumie może i to była parvo , bo pod koniec i krwią się załatwiał...) Po serii lekarstw i kroplówek wrócił do zdrowia Labki to silne pieski :)
lucky81 - 14-06-2009, 11:27

i my życzymy dużo zdrówka, niestety takich pseudo wet. jest wielu :bad:
inkapek - 14-06-2009, 11:46

Trzymam ogromniaste kciuki. ;* ;* ;*

Rodziców pies też miał parwo a był szczepiony...ale to nietety była wina weta...podawał witaminy zamiast szczepionek bo ich nie miał a witamin miał nadmiar i kasowal jak za szczepionkę ]:)
Naszczęście nasza i psa determinacja wyciągnęła go z tej choroby a drugi wet stawał na głowie aby go wyciągnąć z tego.

zaradna - 14-06-2009, 12:50

Yerenia, mocno trzyam kciuki.
Informuj nas na bierzaco

Ryniu - 14-06-2009, 13:11

Najgorsze są pierwsze dni, przetrzymać trzeba.
Yerenia napisał/a:
bo miala na tyle sily zeby wskakiwac nam na lozko i z niego zeskakiwac

Enzo po operacji łapki, stojąc tylko na trzech pierwsze co zrobił to wskoczył do łóżka. One są niesamowite. Yerenia, będzie OK.

ass16 - 14-06-2009, 16:31

Napewno będzie dobrze ;* ...musi być
Nuka udowodniła wszystkim że jest silną dziewczynką i nic jej nie złamie ;]
Blanka i ja trzymamy kciuki i czekamy na dalsze wiadomości....

antarkowa - 14-06-2009, 16:37

trzymamy za Nukę kciuki, życzymy dużo zdrówka ;* :)
Yerenia - 14-06-2009, 16:37

ech ciezko mi patrzec jak sie meczy bidulka :cring:

3 godz temu wymitowala ostatni raz - jakos leki przeciwwymiotne na nia nie za bardzo dzialaja :| mam nadzieje, ze jej te wymioty w koncu ustana. Najgorsze jest to, ze one sa z krwia caly czas, a ten zapach...chyba do konca zycia bede go pamietac
za chwile znowu kroplowka.

;* dla Was

zaradna - 14-06-2009, 17:35

Yerenia, trzymamy mocno kciuki za Nuke
ass16 - 14-06-2009, 17:48

Yerenia trzymaj się wiem że napewno jest ci strasznie trudno ;*
COMA - 14-06-2009, 20:07

Yerenia po długiej nieobecności na forum dziś weszłam i przeczytałam co spotkało Nukę, to straszne :cring:
Trzymamy moooocno za nią kciuki, musi z tego wyjść!!! Ty też się trzymaj i pisz co tam u Was.
Wierzę w to, że wszystko będzie dobrze, one są bardzo silne, myślę, że Ryniu to potwierdzi. Moja Coma też miała problemy zdrowotne i wyszła z nich. Bo to dzielne dziewczyny (siostry) są!

Yerenia - 14-06-2009, 20:43

COMA witaj ponownie!! wiem, ze to sa super laski i ze przetrzymaja wszystko - oby :)
To dobrze, ze Coma wyszla z wszystkich probemow, oby nic sie nie powtorzylo wiecej ;*

Jagusia - 14-06-2009, 21:50

Yerenia, wszyscy jesteśmy z Wami! Dacie radę!
Ryniu - 14-06-2009, 21:54

COMA napisał/a:
Yerenia po długiej nieobecności na forum dziś weszłam i przeczytałam co spotkało Nukę

telepatia w końcu siostry :) Cieszę się że jesteś na forum. Teraz Nauka nie ma innego wyjścia musi być zdrowa i to szybko.

Krystyna - 15-06-2009, 08:12

Czesc!
Trzymajcie sie mocno. Bedzie dobrze! Szybko zareagowaliscie wiec na pewno wszystko sie dobrze skonczy.

Nie znam weta ktory nie trzymalby szczepionek w lodowce, sprawdz na naklejce w ksiazeczce czy szczepionka nie byla po terminie waznosci. Jesli nie to nie widze powodu by wieszac psy na weterynarzu.

Twoja historia pokazuje ze parwo istnieje naprawde w co watpi bardzo wiele osob olewajac zupelnie kwaranttanne poszczepienna.

Yerenia - 15-06-2009, 08:24

Krystyna napisał/a:
sprawdz na naklejce w ksiazeczce czy szczepionka nie byla po terminie waznosci. Jesli nie to nie widze powodu by wieszac psy na weterynarzu.


Nie byla przterminowana, tez nie widze powodu aby akurat winic weta, o czym wczesniej juz pisalam...

Za to przeczytalam, ze wirus parwo zaczal sie ostatnio mutowac i na tego zmutowanego te szczepionki nie do konca dzialaja. Na jakies angielskiej stronie byla napisane, ze w zwiaku z tym naukowcy prowadza nowe badania i ich wyniki opublikuja pod koniec 2009 roku.

P.S. Wieczrem miala jedonrazowa krwista biegunke. Noc juz nie byla taka zla - tzn. troszke wymiotowala, ale juz mniej. Wlasnie skonczylam podawac kroplowke, za chwile jedziemy do weta na zastrzyki.

Buziaki!!

Ryniu - 15-06-2009, 09:24

Krystyna napisał/a:
wiele osob olewajac zupelnie kwaranttanne poszczepienna.

O właśnie!
Yerenia napisał/a:
Za to przeczytalam, ze wirus parwo zaczal sie ostatnio mutowac i na tego zmutowanego te szczepionki nie do konca dzialaja.

Więc mamy teraz taki mały totolotek :( :bad:
Yerenia napisał/a:
P.S. Wieczrem miala jedonrazowa krwista biegunke. Noc juz nie byla taka zla - tzn. troszke wymiotowala, ale juz mniej. Wlasnie skonczylam podawac kroplowke, za chwile jedziemy do weta na zastrzyki.

Idzie ku dobremu. Wyściskaj Polinową siostrzyczkę

Szyszunia - 15-06-2009, 09:34

Yerenia napisał/a:
Za to przeczytalam, ze wirus parwo zaczal sie ostatnio mutowac i na tego zmutowanego te szczepionki nie do konca dzialaja.

I niech ktos teraz powie, ze zbieranie psich kupali jest niepotrzebne!!!
Mizianki dla Nusi ;* ;* ;*

Vito - 15-06-2009, 10:36

Yerenia, pisałaś że zapach będziesz pamiętać...
właśnie ten smród jest strasznie charakterystyczny dla parwo...
3mamy mocno Kciuki!
zobaczysz będziesz wszystko dobrze ;*

Yerenia - 15-06-2009, 11:18

wrocilismy od weta - Nuka nie ma goraczki (cale szczescie), wg weta wyglada niezle (pomijajac wychudzenie). Jutro i pojutrze (czyli 4 i 5 dzien choroby) to dni krytyczne - wtedy moze przyjsc najwieksze zalamanie. Mam nadzieje, ze wszystko przetrzyma.

Od 6 rano nic nie zwymiotowala :) biegunki tez nie ma :)

zaradna - 15-06-2009, 11:21

Yerenia, musi być tylko lepiej :)
Nuka jest silna da rade

lucky81 - 15-06-2009, 11:26

dzielna dziewczyna 3 mamy kciuki
ass16 - 15-06-2009, 13:43

Jest silna poradzi sobie ;*
"trzymamy kciuki z Blanką" :)

COMA - 15-06-2009, 14:09

To dobra wiadomość :) Bardzo się cieszę, że jest jakaś poprawa.
Teraz już musi być tylko lepiej!!!! Jesteśmy z Wami i trzymamy kciuki (pazurki) :)

Ryniu - 15-06-2009, 14:26

COMA, jak już jesteście na forum to zapraszam do uzupełnienia galerii Comy ;) Dawno Was tam nie było. Muszę mieć jakieś porównanie ;)
monikaibisiu - 15-06-2009, 14:52

Yerenio i Nukusiu najsłodsza, trzymamy kciuki, łapki, pazurki, wszystko co się da, życzymy powrotu do zdrówka Nukusi i Tobie dużo siły, wiary, będzie dobrze, musi być i to sobie powtarzaj jak tylko łezka Ci po buźce będzie spływać, i oby to tylko łezki radości były. ;*
Yerenia - 16-06-2009, 11:42

juz po wizycie u lekarza, sytuacja wyglada tak:
wczoraj pod wieczor troszke zwymiotowala oraz zrobila kupe w postaci plynnej z troszka krwi. Generalnie nie nazwalabym tego biegunka, poniewaz zdarza jej sie to raz dziennie, zawsze wieczorem i wyglada tak jak by po prostu chciala sie wyproznic po calym dniu.

Cala noc przespala bez zadnego budzenia sie i wymiotow. Nad ranem troszke zwymiotowala, ale bylo to czyste i juz bez zadnego zapachu (wczesniej nawet jak nie bylo juz krwi to wciaz smierdzialo). Lekarz mowi, ze najprawdopodobniej te troszke wymiotów jest spowodowane podawaniem kroplowki, ale i tak trzeba czekac az przestanie wymiotowac calkowicie zeby zaczac cos podawac do picia i jedzenia.

Od wczoraj tez zaczela wykazyac chceci do picia wody, czego nie robila przez te dni (w ogole nie chciala otwierac pyska wczesniej). Dzis rano podsawilam jej pod nos kulke karmy i o dziwo chciala ja zjesc, a wczesniej odsuwala sie od jedzenia - to dobrze, ze chcociaz wrocil jej apetyt. Niestety wciaz i tak nie moze jesc ani pic.

Ma dzis tez wiecej sily zdecydowanie wyglada lepiej niz dotychczas, chodzi duzo po mieszkaniu.Mam nadzieje, ze idzie ku dobremu :)

Buziaki dla Was!! ;*

Vito - 16-06-2009, 11:52

Yerenia, widzisz! już wszystko zaczyna się układać ! i Nuka zdrowieje!!
monikaibisiu - 16-06-2009, 11:53

HUUUUUUUUUUUURA!!
Nawet nie wiesz jak się cieszę, wiem że z gratulacjami muszę jeszcze poczekać, ale Twoje słowa to balsam i słoneczko na dzisiejszy dzień. Pisz na bieżąco, czekamy na wieści, duży buziak ;*

agus - 16-06-2009, 11:54

Wszystko bedzie dobrze zobaczysz musisz tylko w to uwierzyc Nuka to silna sunia da rade ,przypomina mi z pyszka Sonie...Mokre jezorki od Tango :-P
zaradna - 16-06-2009, 12:00

dobrze słyszeć takie wieści oby teraz szybciutko Nuka wyzdrowiała
Szyszunia - 16-06-2009, 12:28

Super!!! Dzielne z Was dziewuszki. Czekamy na wiecej takich wiadomosci :)
Ryniu - 16-06-2009, 13:05

Yerenia, fajnie jest już lepiej :) Ale nas przytrzymałaś długo z tymi informacjami :) Ja już połowę reszty włosów sobie wyrwałem ;)
Yerenia - 16-06-2009, 13:48

Ryniu napisał/a:
Ale nas przytrzymałaś długo z tymi informacjami :) Ja już połowę reszty włosów sobie wyrwałem ;)


hehe przepraszam, nie chce zebys byl lysy :-P
ale akurat jak dzowniles padla mi komorka, jak dojechalam do domu to zadzownila hodowca Nuki no i tak zeszlo :)

informowac bede na biezaco, na razie wymiotow brak, ale zobaczymy jak bedzie po kroplowce...

zaba - 16-06-2009, 14:57

Dobrze słyszeć, że Nuka zdrowieje :) Oby tak dalej!
Szyszunia - 16-06-2009, 16:08

I milo ze hodowca sie martwi o sunie tez!!! To jest jedna z róznic miedzy hodowca a pseudohodowca.
Sorki za OT, nie bijcie mnie

COMA - 16-06-2009, 16:40

Wspaniale, że widać poprawę :) To bardzo dobra wiadomość !!! Cieszymy się razem z Wami i oby było już tylko lepiej. Trzymamy nadal kciuki i jesteśmy z Wami. :)
Pozdrawiamy
Kaśka & Coma

Yerenia - 16-06-2009, 19:43

Sluchajcie moja suczka juz czuje sie na tyle dobrze, ze wrocil jej szczek. A szczeka na miejsce gdzie zawsze stala woda do picia - teraz jej nie ma, ale ona probuje ja wysepic takim piskliwym szczekaniem (tak normalnie jeszcze nie szczeka bo pewnie ma zdarte gardlo przez wymioty). Dodam, ze od 7 rano nie wymiotowala :)

a nie przepraszam, wlasnie uraczyla mnie swoim narmalnym szczekiem :-P

przemieszcza sie juz calkiem sprawnie po mieszkaniu, lizac podlogi (a nuz bedzie jakas woda!), wylizujac siebie (czyli pelna higniena intymna) oraz sepieniem od wszystkich czegos do picia lub zarcia :haha:

mam nadzieje, ze to oznaki zdrowienia :)

gwiazdka - 16-06-2009, 20:15

Yerenia, super !!!! oby tak dalej !!!! :* trzymamy kciuki !!!!
Ryniu - 16-06-2009, 20:59

Yerenia, no to można powiedzieć że po strachu :) wspaniała wiadomość !
Tsunami - 16-06-2009, 21:04

Gartuluje wspaniałych nowin :) Nuka jest silna i choróbsko przezwyciężyła. Przechorowanie parwo daje chyba odporność na tą chorobę, nie mylę się? Nadal trzeba będzie na nią szczepić?
Yerenia - 16-06-2009, 21:10

Gdzies czytalam, ze daje odpornosc na coajmniej 20 miesiecy a moze nawet na cale zycie...tego nie wiem tak do konca.

Na razie jeszcze sie nie ciesze az tak bardzo, zobaczymy jak sie bedzie dalej wszystko toczyc. Teraz jest wazne, aby wymioty juz nie wystapily to mozna bedzie ja zaczac poic i karmic. W okresie rekonwalescencji rowniez uwazac na inne chroby, bo organizm jest bardzo oslabiony. Ale wierze, ze jest silna i do konca sobie poradzi :)

lucky81 - 16-06-2009, 21:33

Na pewno, już pokazała że jest super, silną kobitką :haha:
gusia1972 - 16-06-2009, 22:38

Yerenia napisał/a:
mam nadzieje, ze to oznaki zdrowienia :)

noo jasne !! :)

monikaibisiu - 17-06-2009, 07:27

No to gratulujemy, puszczamy jeden kciuk bo nam juz zdretwial, ale ten drugi na wszelki wypadek nadal trzymamy. Jak miło na początek dnia takie dobre nowiny usłyszeć. Labcie górą !!! ;*
szrekus - 17-06-2009, 08:50

:) :):) Cieszymy się że już jest lepiej :) :):)
Yerenia - 17-06-2009, 11:17

witam Was :)

sytuacja wyglada tak: Nuka czuje sie juz dobrze, lata po domu, macha ogonem i podaje lapke :)
niby nie wymiotuje,ale niestety zoladek wciaz ma podrazniony bo podane dwie lyzki wody zwraca...mam nadzieje, ze niedlugo i to jej przejdzie i bedziemy mogli wrocic do normalnego picia...

monikaibisiu - 17-06-2009, 11:22

Dobrze to słyszeć, tylko mam pytanie czy Nusia nie powinna jeszcze jakiś kroplówek dostawać na wzmocnienie, bo picie jest chyba bardzo ważne, nie wiem czy mądrze piszę bo jestem laikiem, ale to tylko z troski!
Jestem z Wami, będzie dobrze ;*

Yerenia - 17-06-2009, 11:48

oczywscie kroplowki dostaje caly czas :)
tylko martwi mnie, ze dalej ma podrazniony zoladek :( - chociaz biegunki juz dawno nie ma, to wymioty sie jednak raz dziennie zdarzaja....

monikaibisiu - 17-06-2009, 11:55

A moze zadzwonisz do weterynarza? Albo poprostu Nusiunia powoli dochodzi do siebie i trzeba być dobrej mysli. Bądzmy dobrej myśli. Buziaki Kochani
Yerenia - 17-06-2009, 12:00

Dzis bylismy u wet i powiedzial, ze mozna zaczac podawac wode w bardzo malych ilosciach. Jak zwroci - to przestac na nastepne 24 godziny.
Prawda jest taka, ze ona sie nie odwodni bo jest na kroplowkach, ktore dostaje 3 razy dziennie. Tylko, ze ja bym chciala zeby jej zoladek wrocil do formy, bo mozna by ja zaczac wyprowadzac z choroby. A tak trzeba czekac kolejna dobe...

monikaibisiu - 17-06-2009, 12:03

Kochanie wiem, chcesz jak najlepiej i jak najszybciej to normalne jesli Ci na kims zalezy, ale Ty teraz skup się na tym że Nusia żyje merda ogonkiem, cieszy się, to jest wazne, a brzuszek powoli sam wróci do normy, powiem tak, nawet nie chce myslec co przezylas, ale pamietaj teraz juz bedzie tylko lepiej. TO JEST JEDYNA OFICJALNA I PRAWDZIWA WERSJA!!!
Yerenia - 17-06-2009, 12:20

Masz racje, chcaialbym miec juz zdrowego pieska. I moze zapominam, ze ona jest wciaz jeszcze chora mimo, ze jej zachowanie wyglada jak przed choroba. No moze tylko nie wariuje po domu bo nie ma na tyle sily jeszcze :)

monikaibisiu napisał/a:
TO JEST JEDYNA OFICJALNA I PRAWDZIWA WERSJA!!!


heh i tej wersji bede sie trzymac :)

monikaibisiu - 17-06-2009, 12:23

Tak i nie wolno Ci się nawet przez moment załamać, Nusia potrzebuje teraz dzielnej Panci, pamiętaj, pamiętaj też o tym, że zawsze możesz z nami pogadać w razie potrzeby. Proszę ucałuj Nusię ode mnie i szepnij jej w uszko że jest cudowna ;*
COMA - 17-06-2009, 16:51

Kolejny dzień dobrych wiadomości. Super i oby tak dalej :)
agus - 17-06-2009, 16:53

:-P :-P Zobaczycie wszystko bedzie dobrze..
inkapek - 17-06-2009, 17:57

Trzymam nadal kciuki za coraz to lepsze dni ;*
ass16 - 17-06-2009, 17:59

No to teraz będzię tylko lepiej!!!
Możesz być dumna z siebie Yerenia i z twojej Nuki
obie przetrwałyście to co najgorsze :)
Ale i tak nie przestajemy trzymać kciuków z Blanką ;*
za Was ...

Yerenia - 17-06-2009, 18:04

dziekuje Wam za wsparcie, napewno jeszcze troszke sie go przyda ;*
amalinka - 17-06-2009, 20:00

Cieszę się, że są już lepsze wieści i wierzę, że wszystko skończy się dobrze :)
monikaibisiu - 18-06-2009, 04:31

Wspieramy, bardzo mocno wspieramy, a jak dzisiaj Nusia? buziaki dla naszej ślicznosci ;*
Yerenia - 18-06-2009, 11:45

no wiec po kolei:

- wczoraj dostawala wode po jednej lyzce co godzine - brak wymiotow :)
- noc bezproblemowo
- rano siku (czyli w porzadku - nerki pracuja ladnie) i kupka juz nie wodnista tylko uformowana w trzy kluski (sorry za dokladnosc opisu :-P )
- samopoczucie swietne - obszczekala psa w kolnierzu pod lecznica i cieszyla sie na widok owczarka
- Pan doktor zadowolony z postepow - powiedzial, ze uciekla smierci spod lopaty, ze naprawde mielismy szczescie. Dostala dzis nowa kroplowke - z glukoza plus nowe witaminki. Jak powiedzial wet - bedzie dzis miala na obiad schabowego z paczkami :D
- od rana dostaje juz po dwie lyzki wody - jak na razie nie zwraca :)
- jak wszystko z przymowaniem wody bedzie ok do jutra i na glukoze tez ladnie zareaguje, to jutro zaczynamy wprowadzac jedzonko - rosolek i kleik ryzowy

Trzymajcie kciuki zeby nie bylo wymiotow to bedzie juz z gorki :)

Buziaki dla wszystkich wspierajacych ;* ;* ;*

monikaibisiu - 18-06-2009, 11:47

Super, bo co wiecej mozna dodac, kciuki trzymamy, ale bedzie dobrze. Nusia dzielna dziewczynka, nalezy jej sie 1 000 000 buziakow od ciotki moniki i jej Mamci tez bo dala rada. Dziewczyny brawo, jesteście Wielkie ;*
agus - 18-06-2009, 11:59

Wspaniala wiadomosc wiedzialam ze dacie z Nuka rade buziaki ogromne i mokre jezorki od Tango.. :)
Ryniu - 18-06-2009, 14:41

Yerenia, cieszą mnie takie wiadomości :)
agus - 18-06-2009, 14:47

Trzymam kciuki i Tango Lapki :-P
COMA - 18-06-2009, 15:55

To wspaniale!!! Brawo Nuka :)
AnIeLa - 18-06-2009, 15:58

Ciesze sie bardzo z takich wieści :)
Yerenia - 18-06-2009, 16:03

dziekujemy za zainteresowanie :)

dzis woda idzie w ilosci - 2 lyzki co 2 godziny i jest ok jak na razie :) glukoza tez poszla gladko :)

monikaibisiu - 18-06-2009, 16:06

no to nic tylko się cieszyć! Gratulujemy i całujemy mocno ;*
Vito - 18-06-2009, 17:45

Yerenia, super !!
inkapek - 18-06-2009, 20:32

Super wieści :)
zaba - 18-06-2009, 21:14

Nuka to silna dziewucha. Wszystkiemu da radę! :)
zaradna - 18-06-2009, 21:26

juuuuupi :haha: :haha: :haha:
Yerenia - 18-06-2009, 21:53

ach a jaka sie teraz nadaktywna zrobila po tej glukozie :haha:

caly czas przynosi mi swoja ulubiona zabawke co by jej rzucac :) nie chce zapeszac, ale chyba juz jej lepiej :)

dziewczynki nie wiem jak mam Wam dziekowac za to dotychczasowe wsparcie ;*
<piwo> dla wszystkich :)

Krystyna - 18-06-2009, 22:55

I super!
Wiedzialam ze bedzie dobrze :-)

gusia1972 - 18-06-2009, 23:04

Yerenia, super extra !! ;*
Yerenia - 18-06-2009, 23:12

ach zapomnialam, ze tu nie tylko dziewczynki sa :)
Ryniu Tobie oczywiscie tez wielkie dzieki :)

AnTrOpKa - 19-06-2009, 00:10

Jak dobrze jest czytać o tak miłym zakończeniu :) Naprawdę, przeżyliście z suńką nielekkie chwile, bo choroba ta jest paskudna. Ogromne miziaki dla Nuki i gratulacje dla jej dzielnej Pani :)
Yerenia - 19-06-2009, 10:49

dziekowac dziekowac, jeszcze powiem tylko ze od dzis zaczynamy konkretniej jesc - czyli rosolki :)

[ Dodano: Pią 19 Cze, 2009 ]
a tu jeszcze relacja foto jak wygladamy po chorobie

troche mi sie schudlo...


chociaz jak siedze bokiem to tego nie widac :)


a tu pelen relaks :)


[ Dodano: Pią 19 Cze, 2009 ]
ogolnie schudla jak na razie prawie 4 kg i wazy okolo 18 :-o
jest to dla mnie troszke szokujace, uwzgledniajac ze Coma i Pola waza kolo 25 kg...mam nadzieje, ze szybko dogoni siostrzyczki ;*

jak zacznie juz normalnie jesc to usuniemy wenflon, teraz juz zmiejszylismy ilosc podawanego 'jedzonka' w kroplowce. Jutro jedziemy na ponowna dawke surowicy. Buziaki!!!

COMA - 19-06-2009, 15:56

To super :) :) :)
Brawo Nuka - dzielna dziewczyna z Ciebie, a właściwie z Was, bo wyobrażam sobie Yerenia ile Cię to kosztowało.
Teraz już będzie tylko lepiej i niedługo dogoni wagowo siostry ;*
Pozdrawiamy Was serdecznie :)

Ryniu - 19-06-2009, 16:31

Yerenia napisał/a:
nadzieje, ze szybko dogoni siostrzyczki ;*

nawet się tego nie spodziewasz jak szybko :) Chociaż ja wcale nie jestem szczęśliwy jak pies waży za dużo. Wolę dolną granicę :) To tylko dla zdrowia

Wena - 19-06-2009, 17:27

jak patrzę na Nukę to jak bym moją wenę widziała - może to siostrzyczka następna :haha: , dzielna Nuczka wygląda całkiem dobrze pomimo paskudnej choroby - będzie dobrze, a co ma z girką?
pozdrawiam

Yerenia - 19-06-2009, 17:53

Wena napisał/a:
jak patrzę na Nukę to jak bym moją wenę widziała

juz dawno mialam Ci pisac, ze wlasnie Wena strasznie mi Nuke przypomina :)

Wena napisał/a:
a co ma z girką?

tu jeszcze ma wenflon zalozony :)

Wena - 19-06-2009, 18:13

no, muszę znowu zrobić kilka fotek, moja jest ciut starsza bo z listopada, dzisiaj ważona 19kg nie jest duża i nie jest gruba (chociaż obrzartuch wielki)
pozdrawiam

Jagusia - 19-06-2009, 20:53

Naprawdę wspaniała wiadomość
justysia - 19-06-2009, 21:12

Yerenia nawet nie wiesz jak bardzo się cieszymy że nuczka już prawie wyzdrowiała. Super teraz może być tylko lepiej. Silne dziewczyny jesteście. pozdrawiam was. ;*
Yerenia - 20-06-2009, 11:10

Kochani!

surowica podana drugi raz, antybiotyk rowniez. Wlasnie nastwilam kleik ryzowy z marchewka na obiadek dla Niuski :)

justi_23 - 20-06-2009, 11:31

My też od dłuższego czasu śledzimy losy Nuki i bardzo się cieszymy, że jest już dużo lepiej :)
zaradna - 20-06-2009, 15:08

dzielna Nuka :)
szrekus - 20-06-2009, 15:58

Yerenia nie martw się ze psinka tyle schudła W moment to nadrobi :haha: Misiek też schudł 4 kilo jak chorował a teraz wielki lab z niego :) Jeszcze trochę i zapomnicie o całym tym koszmarze Miziaki dla Nuki
Yerenia - 21-06-2009, 10:35

Kochani!

Dzis kolejny przelom w leczeniu: zmienilismy antybiotyk na taki co dziala 3 dni, wiec nastepna wizyta dopiero w srode. Jutro rano ostatnia kroplowka, w srode wyciagamy wenflon :)
Jutro zaczynamy wprowadzac miesko do jedzenia, wiec wreszcie cos konkretniejszego :)
Za trzy tyg powtorzenie szczepionki przeciw chorobom zakaznym.
Od czwartku wychodzimy juz na dluzsze spacery :)

Buziaki dla Was wszystkich ;* ;* ;*

monikaibisiu - 21-06-2009, 12:11

Super, czyli nasza Nusia rekonwalescencje teraz przechodzi, na zdjęciach wygląda pięknie nie widac ze bardzo chudziudka! 4 kg to jednak dużo. Jeszcze raz gratulujemy i puszczamy powoli kciuki. wielki buziak dla Nuki i dla Panci!! ;*
Jagusia - 22-06-2009, 22:32

Super wieści, buziaczki dla Nusi :)
Ewelina - 22-06-2009, 23:46

Yerenia, Nawet nie wiesz jak nam się Buzia ucieszyła jak przeczytałam wiadomość od Ciebie.Jutro już wtorek a w środę ani śladu po wenflonie.Mała dzielnie to wszystko zniosła i 4 kg to nie tak dużo.Moja zgubiła 10 przy ciąży urojonej.Wyglądała jak dziecko z Etiopi.Na szczęście nasze skarby wychodzą z tego.trzymamy kciuki do środy.trzymajcie się kochani ;*
Yerenia - 23-06-2009, 21:15

Przeprasam, ze tak dlugo nie pisalam, ale bylismy na 2-dniowym wypadzie z Nuka w domu za miastem :)
z moim psem juz wszystko dobrze - no moze oprocz tego, ze jest troszke znudzona i dokazuje jak nigdy. Czekam, az wreszcie wroci do normlnego jedzenia i bede jej mogal dac uszy, kosci, konga, kule smakule itp. co by miala inne zajecie niz zabawa z nami :-P

zaradna - 23-06-2009, 22:58

Yerenia, cieszę się, że pokonałyście te chorubsko :)
monikaibisiu - 24-06-2009, 07:30

Yerenia, super! Nusia juz widac wielkimi krokami do pelnej sprawnosci dochodzi, nawet wzmorzona chęć zabawy to potwierdza! Gratulujemy i czekamy na zdjecia zdrowej pieknej Nusi! Moc buziakow ;*
Gosiacz_ek - 24-06-2009, 09:36

Super!!! Cieszę się bardzo że wszystko się dobrze ułożyło ;)
zaba - 24-06-2009, 11:12

Dobrze słyszeć, że już w porządku. A dokazuje pewnie, bo chce nadrobić te dni choroby gdzie zabawy nie było ;)
Yerenia - 24-06-2009, 13:23

oj tak dokazuje jak diabli :) ale o dziwo tylko w domu - na spacerach tak ladnie chodzi na smyczy jak nigdy :haha:

dzis bylismy u weta - oficjalnie zakonczylismy leczenie :) :) :) ostania dawka antybiotyku i powoli wprowadzamy sucha karme. Za 3 tyg szczepienie przeciw chorobom zakaznym i wracamy wreszcie na szkolenie :)

buziaki dla Was ;* ;* ;*

Gosiacz_ek - 24-06-2009, 13:24

SUPER!!!! :*
Yerenia - 24-06-2009, 22:11

Sluchajcie, wpadlam na pomysl aby zebrac tu wszystkie informacje na temat parwo jakie udalo mi sie uzyskac po przekopaniu neta, rozmowie z wetami oraz innymi ludzmi ktorzy zetknaeli sie z parwo.

JAK PSY SIĘ ZARAZAJA?
- poprzez kontakt z odchodami zarazonych zwierzat droga kropelkowa (mocz, kal, wymiociny). W warunkach zewnętrznych wirus utrzymuje zjadliwość przez ok. 6 miesiecy.
- dorosle psy przechodza parwo prawie bezobjawowo (rzadko, ale zdarza się ze ciezko)
- przez 2 tyg od zarazenia pies wydala z siebie mnóstwo wirusa. 1 gram kalu jest w stanie zarazic 1 mld zdrowych, nieszczepionych psow
- szczepionki nie daja gwarancji, ze parwo nie dosiegnie Twojego psa. Zwiększają jednak jego szanse na wyleczenie

OBJAWY:
- osowialosc, brak checi do zabaw
- zaczyna sie od wymiotow terscia zoladka, nastepnie zolcia, a w ostrych przypadkach krwia
- po 24 h dolacza biegunka, choc moze sie zdarzyc ze wystepuje od razu razem z wymiotami (tak bylo u nas), nierzadko krwista
- calkowity brak apetytu i checi do picia, zacisniety pysk
- totalne oslabienie
- moze wystapic niekontrolowane oddawanie moczu
- pies lezy na boku lub na brzuchu ale z podkurczonymi tylnymi lapami (bolesność brzucha nie pozwala aby dotykal on podlogi)
- pies chodzi z tzw. kocim grzbietem, nie pozwala dotknąć brzucha
- wysoka goraczka (powyżej 41 stopni)
- nieleczony pies pada w ciagu 2-4 dni
- najgorsze dni to 4 i 5 doba, jesli przezyje do 6 dnia jego szanse znacznie wzrastaja
- w parwo pogorszenie nastepuje bardzo szybko, ale jesli leczenie bedzie skuteczne pies zacznie zdrowiec z dnia na dzien

KIEDY DO LEKARZA?
Natychmiast jeśli:
- wymioty utrzymuja się dłużej niż jeden dzien lub pojawi się w nich krew
- pies ma krwista biegunke o specyficznych zapachu zhemolizowanej krwi (możecie tak jak my nie widziec w ciemnościach, ze pies ma krwista biegunke – tak jak my nie widzielismy – ale zapach nas powalil). Jest to sygnal, ze z wizyta nie należy zwlekac i liczyc, ze samo przejdzie.

Każdy ubytek krwi z organizmu jest niebezpieczny dla zycia!!!

CO U LEKARZA?
- nie pozwolcie lekarzowi stawiac diagnozy na oko ( co jest dosc czeste).Obecnie dostępne sa szybkie, bo dajace wynik po 8 min testy na parwo z kalu psa (niestety dosc drogie, koszt około 40 zl).
- takie same objawy daje m.in. Clostrydioza, w przypadku której bezcelowe jest podanie surowicy a konieczne podanie antybiotykow przeciw beztlenowcom
- jeśli od wystapienia objawow nie upłynęło wiecej niż 24 h zaleca się podanie surowicy, która znacznie zwieksza szanse na przezycie psa (ale jest dosc droga, my płaciliśmy 108 zl za jedna dawke). Dawki podaje się dwie, w odstepie tygodniowym
- od lekarza dostaniecie kroplowki, chyba ze będziecie na nie jeździć do lecznicy
- nawadnianie jest kluczem do sukcesu, gdyz pies wymiotując i majac biegunke traci mnóstwo elektrolitow i płynów (objawy: zmętnienie oczu, wypadajaca w zastraszajactym tempie siersc, zazolcone żeby, wyostrzone rysy pyska)


W DOMU:
- jeśli zdiagnozowano parwowiroze, musicie się uzbroic w cierpliwość. Codziennie trzeba zjawic się u lekarza na podanie antybiotyku, lekow przecigoraczkowych, przeciwkrwotocznych, przeciwwymiotnych. Kroplowki najlepiej robic w domu, najczęściej jak się da (min. 2 razy dziennie, najlepiej 3 razy co 6 godzin)
- nie pozwolcie psu na izolacje, musi czuc się potrzebny i kochany przy parwo zwierzęta uciekaja w ciemne miejsca (np. lazienka) i leza tam same wiele godzin, nierzadko we wlasnych wymiocinach.
- kazde miejsce gdzie pies zwymiotuje lub zabrudzi biegunka lub moczem należy przemyc srodkiem chemicznym (domestos zabije wirusa po około 1 godz). Usuwac trzeba od razu, żeby potem nie było ponownego zachorowania
- trzeba dbac o higniene psa – obmywac pysk z zolci która wymiotuje
- najlepiej jeśli pies przez okres choroby zalatwia się w domu, na zewnatrz będzie rozsiewal wirusa
- kiedy goraczka ustapi, możliwe ze pies zacznie się wychładzać – należy mu wtedy zapewnic cieple, ale przewiewne miejsce, przykryc kocem
- dieta zerowa – calkowita glodowka nawet parodniowa. Jeśli wymioty wciąż ustępują, podanie chocby wody tylko je spoteguje. Musimy się od tego powstrzymac, gdyz wraz z wymiocinami pies traci wiecej, niż zyskuje po wypiciu wody
- jeśli tylko otrzymuje kroplowki, nie martwmy się o odwodnienie i nie zaprzątajmy sobie glowy podawaniem czegos do picia

LECZNIE I POWROT DO ZDROWIA:
- choroba trwa ok. 7-14 dni
- jeśli leczenie podjęliśmy szybko, pies dostal surowice, otoczony był fachowa opieka, to jego szanse na przezycie rosna
- kiedy powroci chec do zycia, picia, apetyt, a wymioty i biegunka ustana, można zaczac podawac wode do picia. Wszystko wprowadzamy w malych ilościach (po 1 lezeczce co godzine na początek) i obserwujemy psa. Jeśli wszystko jest w porządku, zwiekszamy ilość podawanego picia
- jeśli pies przyjmuje woda, zaczynamy wprowadzac jedzenie, również w malych ilościach. Na początku kelik ryzowy, pozniej papki ryzowo-warzywne, pozniej z domieszka kurczaka, i tak stopniowo az wrocimy do poprzedniego sposobu odzywiania
- powrot do diety sprzed choroby może zajac nawet 2 tygodnie
- dopiero gdy pies zacznie normalnie jesc do jego diety mogą wrócić kosci, uszy, zwacze itp.
- w czasie choroby pies bardzo chudnie, ale szybko nadrobi gdy już zacznie jesc
- po całkowitym wyleczeniu jeszcze przez tydzień należy psa ilozowac od innych zdrowych psow
- 3 tygdnie od podania ostatniej dawki surowicy należy psa ponownie zaszczepic przeciw chorobom zakaznym
- po przechorowaniu parwoworozy należy psa często odrobaczac, gdyz przewod pokarmowy jest osłabiony i narazony na robaki
- pies, który przechorowal parwo zyskuje na nia odporność prawdopodobnie na cale Zycie

Mam nadzieje, ze się komus przyda. Albo nie: ze się nikomu nie przyda :)

Bora - 25-06-2009, 14:07

Yerenia napisał/a:
Mam nadzieje, ze się komus przyda. Albo nie: ze się nikomu nie przyda

Świetna robota. Dzięki.

Cieszę sie że zwalczyłyście tą chorobę. Nadal trzymam za sunię kciuki. Zdrówka

Wena - 25-06-2009, 14:23

jesteś wspaniałym przyjacielem swojego psiurka pozdrawiam serdecznie
amalinka - 25-06-2009, 18:27

I ja bardzo się cieszę, że wszystko wraca do normy :) Z taką troskliwą opieką i z cudownymi opiekunami nie mogło być inaczej :) Życzę teraz wiele radości ze wspólnego obcowania, a dla Nuki dużo zdrówka i powrotu do pełni sił :)
Yerenia - 26-06-2009, 08:20

dzis Nuka zwymiotowala wczoransza kolacje :cring:
nie wiem czemu, przeciez nie wymiotuje juz od ponad tygodnia, jedzienie coraz bardziej zaczyna przypominac to sprzed choroby...goraczki nie ma, jest zywa, no po prostu normalna. Apetyt tez ma, bo chciala jesc sniadanie - ale musimy ja niestety przeglodzic.
Mam nadzieje, ze to tylko reakcja na zbyt duza dawke suchej karmy (na razie mieszamy namoczona sucha karme z kleikiem) - wczoraj dostala na kolacje wiecej karmy, a mniej kleiku.
Jak wymioty sie beda powtarzac to jedziemy do weta
:( :( :(

[ Dodano: Pią 26 Cze, 2009 ]
bylismy u weta - prawdopodobnie przesadzilismy z iloscia karmy domieszanej do paek ryzowych, zoladek jeszcze nie jest przystosowany do takiego trawienia...
przed chwila zjadla papke z kurczakiem, pies jak pies - szaleje :) mam nadzieje, ze juz sie wymioty nie powtorza.

zaradna - 26-06-2009, 13:06

Yerenia, uff todobrze, a już się przestraszyłam
Gosiacz_ek - 26-06-2009, 13:11

Dobrze że jest ok! Uffff ;)
monikaibisiu - 27-06-2009, 07:58

Yerenia, wiesz jak mnie przestraszyłaś! ale dobrze, że wszystko już super! Całuski Dizewczyny ;*
Yerenia - 27-06-2009, 09:31

Kochane juz chyba wiem co wywolalo te wymioty.
Wczoraj w nocy sobie przypomnialam, ze Nuka wieczorem dzien wczesniej porwala mi wielka truskawke, ktora spadla na dywan. Pytam sie wiec Tz co bylo w tych wymiotach ( bo to on sprzatal) - i mowi, ze bylo tam cos takiego duzego i cimnnego. Czyli ta truskawka, nie pogryziona. Musiala ja polkanac w calosci. Podejrzewam, ze to ona spowodowala.

W kazdym razie od wczoraj zadnych sensacji, jemy dalej karme z ryzem :)

For you ;*

Vito - 28-06-2009, 17:04

Yerenia, widzisz, wszystko wraca do normy :)
Jagusia - 28-06-2009, 21:23

Yerenia, po pierwsze super wieści :-P :-P :-P , a po wtóre kawał świetnej roboty zrobiłaś z tym zestawieniem, na pewno wielu osobom to pomoże :)
Yerenia - 28-06-2009, 21:32

dziekowac i lizanko od Niuski dla wszystkich ;*
monikaibisiu - 29-06-2009, 07:31

No to super, wszystko sie wyjaśniło! Ale troszkję się zestresowałam. Buziaczki dla Ciebie i Nuki ;*
Yerenia - 30-06-2009, 15:06

dzis sie wazylysmy i Nuka przytyla juz ponad kilogram i wazy 19,5 kg :)
monikaibisiu - 30-06-2009, 15:12

Gratulujemy i oby tak dalej! Buziaczki Dziewczynki ;*
abi - 09-12-2010, 23:04
Temat postu: Parwowiroza
Mam pytanie czy pies 8mc po komplecie szczepień może zachorować na parwowirozę i przebieg tej choroby może byc taki drastyczny .Pies ginie w oczach może to jest jakiś inny wirus który ma podobne objawy. :cring:
AniaCz. - 10-12-2010, 00:44

abi, a wet co powiedział? Czy pies miał robione badania krwi na parwowirozę?
Krystyna - 10-12-2010, 07:10

Moze byc parwo a moze byc cos inego. Sa szybkie testy na parwo. Niech wet zrobi to bedzie wszystko wiadomo. Koszt testu 30-50 zl
maxxior - 10-12-2010, 09:44

Może babeszioza od kleszcza,ale trochę za późno na kleszcze.

[ Dodano: Pią 10 Gru, 2010 ]
A może się czymś zatruł,np cebulą

tenshii - 10-12-2010, 11:39

maxxior napisał/a:
ale trochę za późno na kleszcze.

Nie prawda. Na forum przed chwila mieliśmy 3 psy z bebeszją :(

abi - 10-12-2010, 12:23

Uff to nie parwowiroza tylko jakiś inny wirus i do tego zapalenie oskrzeli .Dostaje antybiotyk i już pies wraca do zdrowia.:)
tenshii - 10-12-2010, 12:39

abi napisał/a:
Uff to nie parwowiroza tylko jakiś inny wirus i do tego zapalenie oskrzeli .Dostaje antybiotyk i już pies wraca do zdrowia.:)

no to dobrze :) Hurrra

aczkolwiek

abi napisał/a:
czy pies 8mc po komplecie szczepień może zachorować na parwowirozę i przebieg tej choroby może byc taki drastyczny

może niestety
Znam osobiście psa szczepionego, który o mało nie zszedł na parwowirozę :(

joanna - 11-12-2010, 17:04

podsumowując ZAWSZE najważniejsza czujność właściciela i w każdym wypadku wizyta u weta nigdy nic nie wiadomo na 100 %
Lorena - 12-12-2010, 10:13

Najważniejsze to nie bagatelizować żadnej biegunki czy wymiotów u malucha, nie czekajmy aż przejdzie tylko biegiem do lekarza!
monisia2506 - 26-01-2012, 10:04

Wszyscy mieliscie racje, co do pseudohodowli i innych niezarejestrowanych którzy oddaja czy sprzedaja psiaki.......moja Malutka jest chora :( Najprawdopodobniej parwo, ale narazie nie jest zle....wczoraj bylismy na kroplówce i zastrzykach :cring: Niedługo jade znów, ale wydaje mi sie ze jest jej juz lepiej - pije wode i nie wymiotuje....bede Was informowac co i jak....
mibec - 26-01-2012, 10:10

monisia2506 :(
Duzo zdrowka dla sunki; informuj co i jak -3m sie ;*

Chelsea - 26-01-2012, 10:12

monisia2506, trzymajcie się trzeba wierzyć że będzie dobrze ;* trzymamy kciuki za Lunkę ;*
monisia2506 - 26-01-2012, 10:19

Dzieki Dziewczyny ;*
Nikaaa - 26-01-2012, 10:35

monisia2506, mój poprzedni psiak miał parwowirozę, w stanie bardzo zaawansowanym. Tydzień zastrzyków i udało sie go uratowac.Dlaczego dajesz jej wodę? Jeżeli to parwo to pies nie powinien dostawac absolutnie nic! Mój pies dostawał co 2 godziny płyny podskórnie, żeby nie drażnić jelit w żaden sposób. Pod żadnym pozorem nie dawaj jej jeść :( A weterynarz powinien od razu rozpoznac parwo.. Jakie miała objawy oprócz wymiotów? Ostra biegunka, temperatura, krew w kale?
Ewelina - 26-01-2012, 12:26

monisia2506, Trzymam kciuki, żeby sunia przeżyła.
agusia1974 - 26-01-2012, 12:35

monisia2506, trzymam kciuki żeby mała wyzdrowiała jak najszybciej
monisia2506 - 26-01-2012, 12:58

Nikaaa napisał/a:
monisia2506, mój poprzedni psiak miał parwowirozę, w stanie bardzo zaawansowanym. Tydzień zastrzyków i udało sie go uratowac.Dlaczego dajesz jej wodę? Jeżeli to parwo to pies nie powinien dostawac absolutnie nic! Mój pies dostawał co 2 godziny płyny podskórnie, żeby nie drażnić jelit w żaden sposób. Pod żadnym pozorem nie dawaj jej jeść :( A weterynarz powinien od razu rozpoznac parwo.. Jakie miała objawy oprócz wymiotów? Ostra biegunka, temperatura, krew w kale?

W sumie to wczoraj raz biegunka ale bez krwi i pare razy wymiotowała...Wet powiedział wczoraj ze nie jest tak najgorzej i moge jej dac rano troszke wody i zobaczyc czy nie wymiotuje...tak tez zrobiłam i nie zwymiotowała i biegunki tez nie ma - narazie przynajmniej....
DZieki Wszystkim za ciepłe slowa otuchy ;*

Nikaaa - 26-01-2012, 13:59

monisia2506 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
monisia2506, mój poprzedni psiak miał parwowirozę, w stanie bardzo zaawansowanym. Tydzień zastrzyków i udało sie go uratowac.Dlaczego dajesz jej wodę? Jeżeli to parwo to pies nie powinien dostawac absolutnie nic! Mój pies dostawał co 2 godziny płyny podskórnie, żeby nie drażnić jelit w żaden sposób. Pod żadnym pozorem nie dawaj jej jeść :( A weterynarz powinien od razu rozpoznac parwo.. Jakie miała objawy oprócz wymiotów? Ostra biegunka, temperatura, krew w kale?

W sumie to wczoraj raz biegunka ale bez krwi i pare razy wymiotowała...Wet powiedział wczoraj ze nie jest tak najgorzej i moge jej dac rano troszke wody i zobaczyc czy nie wymiotuje...tak tez zrobiłam i nie zwymiotowała i biegunki tez nie ma - narazie przynajmniej....
DZieki Wszystkim za ciepłe slowa otuchy ;*
Więc może to wcale nie jest parwo, oby! :) Parwowizora rozwala jelita (jeżeli to szczep atakujacy jelita, ale jest to najczęstsza forma wirusa) dlatego nie powinno się nic podawac doustnie.
Mam nadzieję, że wet się mylił, trzymam kciuki! :*

Ewelina - 26-01-2012, 14:02

Nikaaa, Parwo zaczyna się od rozwolnienia. Miałam u siebie szczeniora z parwo. Kiedy zobaczyłam luźną kupę od razu udałam się do weta. Zrobił test z kału wyszedł dodatni. Od razu zaczęliśmy leczenie. monisia2506, A czy wet zrobił takie test?
Nikaaa - 26-01-2012, 14:28

Ewelina napisał/a:
Nikaaa, Parwo zaczyna się od rozwolnienia. Miałam u siebie szczeniora z parwo. Kiedy zobaczyłam luźną kupę od razu udałam się do weta.
Mój poprzedni pies tez miał parwo i właśnie zaczęło sie od ostrej biegunki z krwia, a potem to już sama krwisto-brunatna woda z niego leciała :( Tyle, ze nasz wet od razu rozpoznał parwowiroze bez robienia testu, ale stan był zaawansowany. Na szczęście pieska udało sie uratować.
Ewelina - 26-01-2012, 14:46

Nikaaa, Bo u ciebie było bardziej zaawansowane stadium tej choroby. Im szybciej się ustali diagnoze tym lepiej :)
monisia2506 - 26-01-2012, 17:16

Własnie wróciłam od weta po 2 godzinach...zrobil test - to parwo :cring: :( Biegunka juz na calego i zaczyna pojawiac sie krew, ale wet mówil ze jak bedziemy dobrze pracowac to wyjdzie z tego....Jestem załamana..... :cring: :cring: :cring:
Najgorsze te drgawki...serce mi peka... :cring:

Ewelina - 26-01-2012, 17:18

monisia2506, Głowa do góry najważniejsze, żeby była cały czas pod opieką weterynarza a wyjdzie z tego. Przeczytaj temat Ginger małej labradorki zabranej z Pseudo z Rewala. Tam napisane jest wszystko jak walczyła i udało się :) Głowa do góry.
monisia2506 - 26-01-2012, 17:19

Ewelina napisał/a:
monisia2506, Głowa do góry najważniejsze, żeby była cały czas pod opieką weterynarza a wyjdzie z tego. Przeczytaj temat Ginger małej labradorki zabranej z Pseudo z Rewala. Tam napisane jest wszystko jak walczyła i udało się :) Głowa do góry.

Dziekuje ;* Cały czas rycze.... :cring:

ppaula2 - 26-01-2012, 17:21

monisia2506, bardzo mi przykro :(
Takie są skutki brania psiaków z niepewnego źródła - niestety :(
Szkoda tylko, że na Ciebie padło.
Trzymam kciuki za to aby mała wyszła z tego.
Już wiadomo dlaczego tak mało ważyła.

monisia2506 - 26-01-2012, 17:26

ppaula2 napisał/a:
monisia2506, bardzo mi przykro :(
Takie są skutki brania psiaków z niepewnego źródła - niestety :(
Szkoda tylko, że na Ciebie padło.
Trzymam kciuki za to aby mała wyszła z tego.
Już wiadomo dlaczego tak mało ważyła.

Wet powiedział ze to ze nie jest z hodowli wcale nie musialo sie do tego przyczynic....nie wiem ja sie nie znam....w kazdym badz razie to nie jest wazne.....wazne zeby wyzdrowiała.....

mibec - 26-01-2012, 17:28

monisia2506 najwazniejsze ze mala jest pod kontrola weta -3maj sie ;*
ppaula2 - 26-01-2012, 17:31

monisia2506 napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
monisia2506, bardzo mi przykro :(
Takie są skutki brania psiaków z niepewnego źródła - niestety :(
Szkoda tylko, że na Ciebie padło.
Trzymam kciuki za to aby mała wyszła z tego.
Już wiadomo dlaczego tak mało ważyła.

Wet powiedział ze to ze nie jest z hodowli wcale nie musialo sie do tego przyczynic....nie wiem ja sie nie znam....w kazdym badz razie to nie jest wazne.....wazne zeby wyzdrowiała.....

Ja tam swoje wiem i również uważam, że nie musiała załapać z pseudohodowli. Są też inne czynniki np. takie jak brak szczepień itp.
Ale nie ważne......
Najważniejsze aby wyzdrowiała, bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Teraz malutka jest najważniejsza.
Wymiziaj ją ode mnie i szepnij do uszka, że ma zdrowieć, bo ma kochającą pańcię i całe życie przed sobą.

agusia1974 - 26-01-2012, 18:16

monisia2506, trzymam kciuki aby malutka szybko wróciła do zdrowia ;* ;* ;*
Nikaaa - 26-01-2012, 18:20

Przykro mi bardzo. Wiem co czujesz, też miałam psiaka z parwowirozą, ale w pore rozpoczete leczenie daje duze szanse, aby z tego wyszła. Jak jest leczona? Dalej dostaje wodę?

Trzymajcię dziewczyny! Głowa do góry, bądź silna bo malutka czuje Twoje emocje, więc nie wolno Ci się poddać!

monisia2506 - 26-01-2012, 18:25

Wody juz nie dostaje...wet powiedział ze teraz najgorsze 2 dni przed nami i ze jak to przetrwamy to bedzie juz tylko lepiej!!!! Mam taka nadzieje....
Dziekuje Wam za Wsparcie ;*
Malutka teraz spi odkad wrócilysmy od weta....
Powiedzcie, co robic w domu?? Wiem ze ma miec ciepło, a co robic zeby za bardzo nie zakupkała domu????
NIKAAA dostaje kroplówki - jutro rano znów jedziemy - dzis dostała znów dwie + zastrzyki.... Powiedz jak sobie radziłas podczas parwo???? Co z wymiotami i biegunka??? Pewnie po prostu latałas ze scierka jak sie domyslam???? Ale ten zapach jest straszny, a ja mam male dzieci - 6 lat a druga córa 7 miesiecy....

Nikaaa - 26-01-2012, 18:31

monisia2506 napisał/a:
zeby za bardzo nie zakupkała domu????
Szczerze mówiąc nic nie zrobisz.. Malutka będzie się załatwiała pod siebie, albo tam gdzie da rade dojść.

Mój Sedan strasznie wychudł i nie miał siły chodzić. Wet nam powiedział, że parwowiroza przebiega tak, że dochodzi do momentu krytycznego a potem albo już nie ma ratunku, ale przechodzi jak ręką odjął. U mojego Sedanka było tak, że w 4 dzien kuracji wiozłam go do weta na wpół żywego i wet mi powiedział, że ma małe sznase na przeżycie, ale damy mu jeszcze jeden dzień. Na drugi dzień piesek wstał i doczołgał sie do kuchni, żeby się załatwic. To był przełom w chorobie, potem było już tylko lepiej. Podajecie malutkiej kroplówkę?

[ Dodano: 26-01-2012, 18:33 ]
U nas była tylko biegunka. No cóż, ja latalam ze ścierką, chociaż w 2-3 dniu choroby przestał się załatwiać całkiem. Dostaje kroplówkę u weta czy sama jej podajesz? U nas było zalecenie podawania płynów co 2-3godziny, zeby sie nie odwodnił przy biegunce.

monisia2506 - 26-01-2012, 18:34

Nikaaa napisał/a:
monisia2506 napisał/a:
zeby za bardzo nie zakupkała domu????
Szczerze mówiąc nic nie zrobisz.. Malutka będzie się załatwiała pod siebie, albo tam gdzie da rade dojść.

Mój Sedan strasznie wychudł i nie miał siły chodzić. Wet nam powiedział, że parwowiroza przebiega tak, że dochodzi do momentu krytycznego a potem albo już nie ma ratunku, ale przechodzi jak ręką odjął. U mojego Sedanka było tak, że w 4 dzien kuracji wiozłam go do weta na wpół żywego i wet mi powiedział, że ma małe sznase na przeżycie, ale damy mu jeszcze jeden dzień. Na drugi dzień piesek wstał i doczołgał sie do kuchni, żeby się załatwic. To był przełom w chorobie, potem było już tylko lepiej. Podajecie malutkiej kroplówkę?

kroplówki dostaje u weta....teraz dostała 2 i jutro koło 10 tej znów jedziemy.....U nas jutro 4 dzien...zobaczymy....

Nikaaa - 26-01-2012, 18:40

monisia2506 napisał/a:
kroplówki dostaje u weta....teraz dostała 2 i jutro koło 10 tej znów jedziemy.....U nas jutro 4 dzien...zobaczymy....
Bardzo rzadko te kroplówki.. :( Moze powinnaś poprosić weta o strzykawki i butelki z płynami? My dostaliśmy i podawaliśmy glukozę i roztwór Ringera, żeby sie psiak nie odwodnił, przy wymiotach i biegunce o to nie trudno.. :(
O ile dobrze pamietam u nas antybiotykoterapia trwała 5 dni, ale objawy u młodego wystąpiły 4 dni wcześniej.
Jak przynieśliśmy go do domu dostał biegunki. Na drugi dzien poszłam z nim do weta to dostał kroplówkę i Smecte (!!!!) bo wetka stwierdziła, ze to stres. To był piatek, więc przez weekend siedzieliśmy w domu i widzieliśmy, że się pogarsza, a żaden wet nie był dostepny. W poniedziałek pojechalismy do innego no i usłyszelismy diagnozę, że to bardzo zawansowana parwowiroza.
U Was jeszcze nie jest tak źle, więc tzreba być dobrej myśli!

[ Dodano: 26-01-2012, 18:59 ]
A jesli chodzi o przyczyny zakażenia to mogło być tak, że mama Lunki nie była szczepiona. Maluchy powinny pobrać przeciwciała od matki, jeżeli ta miała uzupełnione i aktualne szczepienia. Albo mała miała kontakt z innymi, zakażonymi zwierzętami. Co to za nieodpowiedzialni ludzie, że nie pilnowali szczeniaków dopóki nie zostały zaszczepione. Wrrrr...!!!! Teraz już wiesz, dlaczego wszyscy odradzali Ci pseudohodowlę..
Ale teraz najwazniejsze, żeby z tego wyszła :* Ucałuj mordeczkę biedną i powiedz jej, że wszystko będzie dobrze i że wszyscy trzymają za nia kciuki!

monisia2506 - 26-01-2012, 19:40

Nikaaa napisał/a:
monisia2506 napisał/a:
kroplówki dostaje u weta....teraz dostała 2 i jutro koło 10 tej znów jedziemy.....U nas jutro 4 dzien...zobaczymy....
Bardzo rzadko te kroplówki.. :( Moze powinnaś poprosić weta o strzykawki i butelki z płynami? My dostaliśmy i podawaliśmy glukozę i roztwór Ringera, żeby sie psiak nie odwodnił, przy wymiotach i biegunce o to nie trudno.. :(
O ile dobrze pamietam u nas antybiotykoterapia trwała 5 dni, ale objawy u młodego wystąpiły 4 dni wcześniej.
Jak przynieśliśmy go do domu dostał biegunki. Na drugi dzien poszłam z nim do weta to dostał kroplówkę i Smecte (!!!!) bo wetka stwierdziła, ze to stres. To był piatek, więc przez weekend siedzieliśmy w domu i widzieliśmy, że się pogarsza, a żaden wet nie był dostepny. W poniedziałek pojechalismy do innego no i usłyszelismy diagnozę, że to bardzo zawansowana parwowiroza.
U Was jeszcze nie jest tak źle, więc tzreba być dobrej myśli!

[ Dodano: 26-01-2012, 18:59 ]
A jesli chodzi o przyczyny zakażenia to mogło być tak, że mama Lunki nie była szczepiona. Maluchy powinny pobrać przeciwciała od matki, jeżeli ta miała uzupełnione i aktualne szczepienia. Albo mała miała kontakt z innymi, zakażonymi zwierzętami. Co to za nieodpowiedzialni ludzie, że nie pilnowali szczeniaków dopóki nie zostały zaszczepione. Wrrrr...!!!! Teraz już wiesz, dlaczego wszyscy odradzali Ci pseudohodowlę..
Ale teraz najwazniejsze, żeby z tego wyszła :* Ucałuj mordeczkę biedną i powiedz jej, że wszystko będzie dobrze i że wszyscy trzymają za nia kciuki!

Dziekuje kochana!!!! ;* Na pewno ucałuje mordeczke ;* Zobaczymy jutro jak cos to wet mówil ze da mi kroplówki do domu....
Aaaa no i malutka narazie spi - nie wymiotuje i n ie ma biegunki narazie, wiec moze do tej 10tej jutro damy rade i nie bedzie tak zle....

mibec - 27-01-2012, 11:31

monisia2506 jak Lunka?
Ewelina - 27-01-2012, 12:28

Też jestem ciekawa jak jest dzisiaj?
monisia2506 - 27-01-2012, 14:43

Czesc kochane!!!! Własnie wróciłysmy od weta - dostała kroplówke i jest ok - nawet nie ma biegunki :) Nie wymiotuje wcale i zaczeła wszystko podgryzac - wet powiedział ze to dobry znak no i wydaje mi sie ze sie taka zywsza zrobiła :haha:
Almathea83 - 27-01-2012, 15:08

monisia2506, to super! Wracaj do zdowia, Maleńka ;*
mibec - 27-01-2012, 15:41

monisia2506, ciesze sie :haha:
Ewelina - 27-01-2012, 15:44

monisia2506, Oby było tylko lepiej :)
monisia2506 - 27-01-2012, 15:50

dzieki Dziewczyny ;* Tez jestem szczesliwa...mam nadzieje ze nic sie juz nie wydarzy i nagle sie nie pogorszy????? :(
agusia1974 - 27-01-2012, 15:51

monisia2506, wspaniale :)
ppaula2 - 27-01-2012, 15:56

monisia2506, SUPER!!!!!!
Nikaaa - 27-01-2012, 16:28

Świetne wieści! :) Ucałuj malutką :*
monisia2506 - 27-01-2012, 17:00

Dzieki Kochane ;* Lunka ucałowana :D Teraz po tej kroplówce ciagle siura po domu :-P
NIKAAA Po jakim czasie Twój piesio mógl zaczac jesc i co to było na poczatku????

Nikaaa - 27-01-2012, 17:09

monisia2506 napisał/a:
NIKAAA Po jakim czasie Twój piesio mógl zaczac jesc i co to było na poczatku????
Na pocżątku był to kleik z ryżu, po 2-3 łyżki dziennie, potem stopniowo doszedł kurczak i warzywa, ale wet kazał obserwować czy w kupce znowu nie bedzie krwi. Przez parę dni jeszcze dostawał kroplówkę, bo jedzenia nie było duzo, aby nie podrażnic jelit i żołądka. U nas faza była bardzo zaawansowana i jelita dosyc mocno ucierpliały, dlatego wprowadzalismy jedzenie bardzo powoli. Nie pamietam ile dni mimęło, ale napewno po skończeniu antybiotyków.
monisia2506 - 27-01-2012, 18:10

Nikaaa napisał/a:
monisia2506 napisał/a:
NIKAAA Po jakim czasie Twój piesio mógl zaczac jesc i co to było na poczatku????
Na pocżątku był to kleik z ryżu, po 2-3 łyżki dziennie, potem stopniowo doszedł kurczak i warzywa, ale wet kazał obserwować czy w kupce znowu nie bedzie krwi. Przez parę dni jeszcze dostawał kroplówkę, bo jedzenia nie było duzo, aby nie podrażnic jelit i żołądka. U nas faza była bardzo zaawansowana i jelita dosyc mocno ucierpliały, dlatego wprowadzalismy jedzenie bardzo powoli. Nie pamietam ile dni mimęło, ale napewno po skończeniu antybiotyków.

Dzieki kochana ;*

[ Dodano: 28-01-2012, 09:42 ]
Witam!!!!
Lunka zrobiła dzis rano normalna kupke :D :D :D Zaraz jedziemy do weta na kroplówke - zobaczymy, co powie???
Buziaki dla Wszystkich Psiaczków ;* ;* ;*

[ Dodano: 28-01-2012, 14:39 ]
Lunka dostała tylko jedna kroplówke i wet kazał jej dawac ryz z kurczakiem po troszeczku - jak nie bedzie wymiotowac to w porzadku - zjadła i narazie nic sie nie dzieje...spi :D

Nikaaa - 29-01-2012, 08:26

Jak sie czuje malutka?

[ Dodano: 29-01-2012, 08:31 ]
Kontaktowalas sie z osoba od ktorej wzielas szczeniaka? Co powiedzieli? Ja bym na Twoim miejscu zarzadala zwrotu kosztow leczenia, to jest kpina ze ktos sprzedaje chore psy.. :/

Chelsea - 29-01-2012, 08:49

monisia2506 napisał/a:
zjadła i narazie nic sie nie dzieje...spi :D

super dzielna dziewczynka ;*

agusia1974 - 29-01-2012, 09:24

super :)
effcyk - 29-01-2012, 13:06

Cytat:
Kontaktowalas sie z osoba od ktorej wzielas szczeniaka? Co powiedzieli? Ja bym na Twoim miejscu zarzadala zwrotu kosztow leczenia, to jest kpina ze ktos sprzedaje chore psy.

a skąd pewność że sunia przywlekła to ze sobą razem z pseudo ? parwo to jest takie świństwo które możemy nawet przynieść na swoich butach do domu. Baaa na butach, ubraniach , rękach itp.
Na dodatek jest ich "sezon" :
Cytat:
Parwowirusy są niezwykle oporne, co pozwala im przetrwać bardzo długo w środowisku. Wytrzymują one bardzo duże wahania pH (3-11), a w temperaturze pokojowej giną dopiero po około sześciu miesiącach. W niskich temperaturach ich aktywność jest jeszcze dłuższa, a więc najwięcej wirusów krąży w środowisku zimą. Co ciekawe, parwowirusy są również bardzo odporne na działanie środków czyszczących. Powszechnie używany do dezynfekcji różnych powierzchni Domestos, a właściwie zawarty w nim podchloryn sodu inaktywuje CPV dopiero po upływie godziny!


oczywiście że jeśli sunia nie była szczepiona u "hodowcy" to miała dużo większe predyspozycje na złapanie tego syfa. Ale nie jest koniecznie powiedziane, że przywlekła go akurat ze sobą od swojego "hodowcy" .

Nikaaa - 29-01-2012, 13:25

effcyk, tak, masz racje wiec w takim razie niech okaże wazna ksiazeczke szczepien. Dobrze by bylo sie dowiedziec jak sie czuje reszta szczeniakow. Kiedy moj ONek zachorowal na parwo wlascicielowi "zapodziala sie ksiazeczka szczepien" wiec nawet nie wiem czy suka byla szczepiona na wscieklizne i odrobaczona. Tak wiem wstyd mi za to ze mialam w domu takiego szczeniaka ale niestety nie ja go wybralam a bedac poza domem dostalam tylko smsa "wracaj szybko mamy w domu psa". To miala byc "super-niespodzianka".. Koszt leczenia parwo i jej skutkow wyniosl prawie 900zł.

[ Dodano: 29-01-2012, 13:31 ]
A dodatkowo odbiolo sie to na zdrowiu psa bo prawie do 4miesiaca zycia nie dostawal ani witamin ani nic na stawy i teraz w wieku 5 lat ma z nimi problemy.

monisia2506 - 30-01-2012, 11:22

Czesc Dziewczyny :)
Lunka ma sie super - je normalnie tzn. kurczak z ryzem i dochodzi do siebie - szaleje po domu i wszystko gryzie wiec chyba juz dobrze :D :-P
A jesli chodzi o parwo to wet powiedział ze szczepienie bylo i odrobaczona była 2 razy - w tym raz juz przeze mnie - i ze parwo mogła złapac wszedzie mimo szczepien itd.....
Najwazniejsze ze łobuziara juz zdrowa i ze tak delikatnie to przeszła :D :D :D
Buziaki dla Wszystkich Milusinskich ;* ;* ;*

Ewelina - 30-01-2012, 11:27

monisia2506, Bardzo się cieszę :)
mibec - 30-01-2012, 12:20

monisia2506, to super :)
Nikaaa - 30-01-2012, 14:40

monisia2506, dobrze ze w pore zareagowalas to zawazylo na tym ze udalo sie Wam szybko pozbyc tego cholerstwa :) ucaluj malutka i powiedz jej ze jest bardzo dzielną dziewczynką :*
monisia2506 - 30-01-2012, 19:01

Nikaaa napisał/a:
monisia2506, dobrze ze w pore zareagowalas to zawazylo na tym ze udalo sie Wam szybko pozbyc tego cholerstwa :) ucaluj malutka i powiedz jej ze jest bardzo dzielną dziewczynką :*

dzieki Kochana ;* ;* ;*

MartaDunia - 19-02-2012, 17:29

Hej,
moja Dunia II miala parwowiroze, mimo natychmiastowej pomocy weta, pobycie w szpitalu pod stałą opieką weta musieli ją uśpić gdyż nie umiała juz wytrzymac z bólu i strasznie płakała. Nie mam juz sił...
Mam pytanie co do psa z parwowirozą. Czy jeśli miałam przez kilka dni szczeniaka w domu i było ok, a jak zaczęło sie z parwowirozą to trafił do szpitala i juz nie bylo go w domu to mam pytanie. Jak długo nie moge miec nastepnego psa?? Dywany i łozka wszystkie zostaly wyprane, kocyk i zabawka poszly do smieci... Slyszalam ze nie moge miec do poł roku. Czy to prawda?? Umieram bez psa, nie umiem zyc z taką pustką i chcialabym miec nowego ale nie wiem czy moge:( Mała Dunia odeszła 12 stycznia jak co. Prosze o pomoc.

inkapek - 19-02-2012, 18:05

MartaDunia, my odratowalismy naszego Spike i przeżył z nami 10 lat, pierwszą Neskę ratowaliśmy miesiąc i nie uratowaliśmy (znajda 6 miesięczna), psa nie można mieć do pół roku bo tyle żyje to świństwo. Ja zaryzykowałam bo nie mogłam wytrzymać bez psa i po 3 miesiącach była z nami kolejna Neska. Nie namawiam na to abyś brała psa od razu bo to jest spore ryzyko, ja wtedy zaryzykowałam ale teraz tego bym nie zrobiła. Oczywiście spanie, zabawki poszły do spalenia, miski wywaliłam.
Ewelina - 19-02-2012, 19:36

MartaDunia, Bardzo mi przykro, ale tak to czasem bywa. Psa po parwo nie można mieć przez pół roku w domu.
MartaDunia - 19-02-2012, 19:51

A co jeśli chciałabym zaadoptować juz dorosłego pieska który ma wszystkie szczepienia?? Tez nie wolno??
Ewelina - 20-02-2012, 08:35

MartaDunia, Moja sucz była szczepiona a miaąłm w domu szczeniory z parwo i nic się nie spało. Możesz zaadoptować dorosłego zdrowego psa który miał wszystkie szczepienia od szczeniaka, ale jeszcze upewnij się i popytaj weterynarza co on na to a jest taki specjalny płyn po parwo można go dostać u weterynarza możesz kupić i wszystko dokładnie wyszorować i jak myjecie podłogę to radzę dodawać trochę domestosu.
MartaDunia - 20-02-2012, 09:14

Ok. Dzieki za pomoc:) :*
Klauzunka - 21-02-2012, 19:08

Moja Teq jest po parwo....3 książkowe szczepienia a ta mi załapała....

To co przeszłam, nie życzę nikomu - pies mi schodził na rękach i nie reagował na żadne leki przez 10 dni....
Jeśli chodzi o wirusa parwo (stwierdzonego) to na bank nie szczeniak, ten wirus jest odporny na wszystko...dosłownie...
dosłownie! Pół roku a już najlepiej rok - tyle odczekałabym przy wzięciu szczeniaka.
Jeśli chodzi o dorosłego psa to troszkę inaczej, bo dorosłe psy już po szczepieniach mogą przechodzić parwo, ale raczej przechodzą ją bezobjawowo, zwalczają je same.

Ewelina - 22-02-2012, 09:15

Klauzunka napisał/a:
Moja Teq jest po parwo....3 książkowe szczepienia a ta mi załapała....
Ojej nie wiedziałam. Biedna Teq :( Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło ;*
syberianka - 12-07-2012, 22:35

Klauzunka napisał/a:
To co przeszłam, nie życzę nikomu


Ja także.Widok psa wymiotującego wszędzie gdzie się da.Robiącego kupę z krwią,gdzie w większości przeważa krew.Najgorsze jest to,że widzisz jak zwierzak się męczy a nie możesz mu za bardzo pomóc.

lobuzica - 17-08-2012, 16:12
Temat postu: Zeus chory na parwowiroze:(
Witam wszystkim jestem okropnie rozpaczona i załamana. wczoraj dowiedzielismy sie ze nasze malenstwo jest chore na parwowiroze ma dopiero niecale 7 tygodni:(
od wczoraj jest w szpitalu pod kroplówkami za godzinke jade go odwiedzic martwie sie okropnie poniewaz lekarz caly czas mnie uswiadamia ze nasze maleństwo moze umrzeć. chyba tego nie przezyje jesli tak bedzie. weterynarz powiedzial tylko tyle ze bardzo dobze ze zawiezlismy go bardzo szybko ze to moze duzo pomoc mial tylko biegunke i wymioty ale bez krwi i jadl wszystko tylko nie chcial sie bawic za czesto i skomlal od czasu do czasu. mam nadzieje ze zeus szybko do mnie wroci ze nie zostawi mnie kocham tego szczeniaka:(

Ewelina - 17-08-2012, 16:14

lobuzica, Skąd masz szczeniaka? Od kiedy jest u Ciebie? On jeszcze powinien być z mamą. Czy przestrzegałaś kwarantanny?
mibec - 17-08-2012, 16:15

lobuzica, wspolczuje - zycze psince szybkiego powrotu do zdrowia ;*

http://forum.labradory.or...ght=parwowiroza

szalej - 17-08-2012, 16:16

lobuzica, szczeniak dopiero teraz powinien opuszczać mamusie. Na chorobe mają wpływ warunki w jakich przyszedł na świat i był przetrzymywany - źle to świadczy o miejscu z którego go wziełaś...
Jest to choroba śmiertlena, ale wiele psiaków z tego wychodzi, trzymam kciuki, żeby Zeus miał silną wole życia :)

lobuzica - 17-08-2012, 16:19

nasze malenstwo

[ Dodano: 17-08-2012, 16:22 ]
Teraz wlasnie wiem ze malenstwo powinno byc jeszcze z mama :( ale mamy go z chodowli pani nas zapewniala ze piesek jest zdrowy mial szczepienia na parwo i na nosowke po 3 tygodniu masakra po prostu, mamy go spod Tarnowa byl ostatnim najmniejszym z miotu i dlatego wlasnie sie martwie ze malenstwo nie da rady z ta paskudna chorobą.

[ Dodano: 17-08-2012, 16:25 ]
szczeniaka mamy od 5 dni w domku dopiero wczoraj w nocy zaczął miec biegunke i 2 razy zwymiotował i po tym odrazu pojechalismy do pana weterynarza i niestety zrobil test i okazalo sie ze to paro:( nasze malenstwo zostalo w szpitalu wlasnie do niego zaraz jade

AnIeLa - 17-08-2012, 16:26

Dopisz się do już istniejącego tematu o parwowirozie.
Ewelina - 17-08-2012, 16:26

lobuzica, pisząc chodowla masz na myśli pseudo prawda? Bardzo wam współczuję, ale niestety biorąc psiaka z takiego miejsca trzeba się z tym liczyć, że może być chory. To on od 3 tygodni jest z wami?
AnIeLa - 17-08-2012, 16:36

Tematy scaliłam
Aniussia - 17-08-2012, 16:39

Ewelina,
lobuzica napisał/a:
szczeniaka mamy od 5 dni
:)

lobuzica, współczuje Ci :(

Ewelina - 17-08-2012, 16:39

Aniussia, dzięki nie doczytałam :)
lobuzica - 17-08-2012, 16:42

nie z nami jest od 5 dni dopiero mial kwarantanne caly czas w domku z nami mamy tylko kotka nie mial stycznosci z innymi psami ani odchodami poniewaz mamy domek z podwórkiem i tylko tam przebywal ze mna caly czas

[ Dodano: 17-08-2012, 16:43 ]
jade do mojego malenstwa odezwe sie jak wroce napisze co i jak oby bylo lepiej

szalej - 17-08-2012, 16:43

lobuzica, więc chorobe musiał wynieść z "hodowli". Dlatego z takich miejsc nie bierze się zwierząt :(
Ewelina - 17-08-2012, 16:43

lobuzica, Biedactwo. Spadła mu odporność i złapał te paskudztwo. Pisz nam cały czas o stanie jego zdrowia. Kiedy pojawiły się pierwsze objawy? Mam ogromną nadzieję, że z tego wyjdzie. Trzymajcie się.
Weronika_S - 17-08-2012, 16:46

lobuzica, wiem,że jest jakaś surowica,którą podaje się maluchom,dopytaj swojego weta bo szczegółów nie znam niestety :( i chyba nie ma jej w Polsce, znajoma ściągała ją skądś.
I żeby nie było-nie bronię pseudohodowli,ale parwo może zdarzyć się w każdej hodowli,wystarczy że jakiś odwiedzający szczeniaki ją przywlókł ze sobą.

Ewelina - 17-08-2012, 16:47

To chyba jest krew od psiaka który przeszedł niedawno parwo jeżeli się nie mylę. Ale nie wiem obiło mi się coś o uszy kiedy Ginger walczyła o życie.
bunia69 - 17-08-2012, 17:06

maleństwo zdrowiej.
ppaula2 - 17-08-2012, 17:12

lobuzica napisał/a:
ze piesek jest zdrowy mial szczepienia na parwo i na nosowke po 3 tygodniu

Nie ma takiego szczepienia.
Szczepi się po skończeniu 6 tygodni po raz pierwszy.
Potem są jeszcze 2 dawki - 9 tygodni i 12 tygodni.
Po 3 szczepieniu tak na prawdę kończy się kwarantanna.
Mając własny dom można szczeniaka wypuszczać pod warunkiem, że żaden inny nie znany nam pies tam się nie dostaje.
Obawiam się, że malutki mógł być w ogóle nie zaszczepiony :(
Masz jakąś książeczkę zdrowia?
Naklejkę w książeczce potwierdzającą szczepienie z pieczątką i podpisem weterynarza?

tenshii - 17-08-2012, 18:03

ppaula2 napisał/a:
Naklejkę w książeczce potwierdzającą szczepienie z pieczątką i podpisem weterynarza?

to też niestety o niczym nie świadczy :(

ppaula2 - 17-08-2012, 20:54

tenshii, no może i nie, ale chociaż to.....
U mnie każde szczenie ma naklejeczkę, że zostało zaszczepione po skończeniu 6 tyg.

lobuzica - 17-08-2012, 23:00

Witam wszystkich ponownie. niedawno wrocilam do domku i nie wierze w to co sie stało. Mały wrocil do zdrowia niewierze w to ze po jednym dniu. Jak weszlismy do lecznicy i zaczelismy rozmowe z naszym weterynarzem nas zeus tak strasznie zaczol piszczec , pomyslalam nie jest dobze ale pan od razu nas pocieszyl mowi ze sam w to nie wierzy ze maly od rana ani raz nie zwymiotowal i robi twarda kupe oraz o dziwo je i to duzo i ze juz od tesknoty za ludzmi uszy mu pekaja bo tak ciagle skomle jak go zostawi. jak go do nas przyniosł to maleństwo okropnie skomlało i az sie posikalo ze szczescia, wtulalo sie do mnie i piszczalo,niewierzyłam w to co widzialam. weterynarz powiedzial ze jeszcze tak silnego malego szczeniaka nie widzial i zeby tak szybko na niego leki zadzialaly ale nie kazal nam sie cieszyc zbyt wczesnie, mamy malego w domku bo okropnie tesknil wyciagnelam mu welflon bo caly czas gryzł go, przy mnie zrobil jjuz 2 razy twarda kupke i wszystko wskazuje na to ze bedzie dobze mam nadzieje ze to juz nie wroci chociaz narazie pewnosci nie ma. Zeus jak zobaczyl swoje zabawki w domku to nie wiedzial co ma robic jeszcze go takiego zywego nie widzialam. zapytalam Pana czy napewno ma parwo powiedzial ze tak test dokladnie to pokazal i ze dobze ze odrazu go przywiezlismy moze i dlatego tak szybko mu przeszlo. czytając wasze posty o waszych pociechach chorujacych na parwo myslalam ze mnie bedzie czekalo to samo ze malenstwo bedzie okropnie cierpialo niewiem jak to sie stalo moze dlatego ze wszyscy mnie wspielaliscie a takze moja modlitwa o niego i jeszcze jedna osoba moj zmarły brat ktorego prosilam o pomoc a on zawsze mi pomaga dziekuje wam wszystkim jestescie naprawde cudowni kazdy psiak zasluguje na taki dom jak wasz i takich rodzicow:) mam nadzieje ze zeus bedzie juz zdrowy.
co do szczepien mial wszystkie tylko za wczesnie tak mi powiedzial pan weterynarz bo powiniem miec po 6 tygodniu a mial po 3tygodniu :/ powiedzial ze co za baran za przeproszeniem robi po 3 tygodniu szczepienia ze widac ze chcial zarobic bo szczepionka i tak nie zadzialala bo przeciwciala matki ja zniszczyly. maly na szczescie zyje mam nadzieje ze to juz koniec ze wygrał walkę z parwo i ze na zawsze juz bedzie przy nas. teraz słodko spi w łóżeczku wtulony w podusie:)

[ Dodano: 17-08-2012, 23:12 ]
ppaula2 zeus ma ksiazeczke i ma szepienia z pieczatka ale czy one byly tak naprawde wie sam pseudohodowca ma nawet rodowod

[ Dodano: 17-08-2012, 23:22 ]
zeus dostawał płyny ringera z mleczanami tak ma napisane, zylexis,catosal,cerenia oraz betamox wszystko dostawal dozylnie ogolnie opieke mial bardzo dobra pan Wojciech Oręziak to młody ale bardzo zaradny weterynarz razem z żoną prowadza lecznice widać ze znają sie na rzeczy nie bagatelizował biegunki odrazu zrobil test ktory iestety wyszedl pozytywny i od razu rozpoczol leczenia zostawiajac malego u siebie.naprawde jestem im wdzieczna za opieke nam zeuskiem. był bardzo dobze traktowany jak najwiecej takich ludzi z takim sercem dla naszych pupili ktorzy wiedza jak szybko pomoc naszych pociechom.

[ Dodano: 17-08-2012, 23:31 ]
nasze malenswo juz w domku:)

[ Dodano: 17-08-2012, 23:33 ]
:)
idziemy spać

mibec - 17-08-2012, 23:35

lobuzica, ciesze sie ze jest poprawa - dbaj o malucha ;*
lobuzica - 17-08-2012, 23:37



[ Dodano: 17-08-2012, 23:38 ]
troszke to dla mnie dziwne ze tak szybko sie z tym uporał ale ciesze sie niezmiernie nemoge sie na niego napatrzec jak slodko spi:) wszystkiego dobrego zycze waszym pupilom.

[ Dodano: 17-08-2012, 23:42 ]

Karoola - 17-08-2012, 23:43

lobuzica, dzielny pies! Zeus wchechmogący :lookdown:
bunia69 - 18-08-2012, 07:52

Zeusku piękniutki jesteś ;*
ppaula2 - 18-08-2012, 08:53

lobuzica napisał/a:

ppaula2 zeus ma ksiazeczke i ma szepienia z pieczatka ale czy one byly tak naprawde wie sam pseudohodowca ma nawet rodowod

Szkoda tylko, że tak wcześnie został zaszczepiony :(
Głupota ludzka nie zna granic....
Ma rodowód?
A jakiej organizacji? Związku Kynologicznego?

szalej - 18-08-2012, 09:16

ppaula2, raczej nie ze związku, bo w związku można oddac szczeniaki dopiero jak skończą 7 tygodni,a on był oddany wcześniej.

lobuzica, naprawde super, że maluch tak szybko wyzdrowiał, niech tak już trzyma do końca i już nie choruje :papa:

Almathea83 - 18-08-2012, 09:25

lobuzica, suoer, że z maleństwem już lepiej.

Mam pytanie do bardziej zaawansowanych użytkowników- stronę wcześniej jest napisane, że trzeba wyrzucić wszystkie zabawaki, legowiska itp "zakażone" wirusem- czy jeśli Zeus bawi się nadal swoimi zabawkami które posiadają wirusa, to czy on go może ponownie zaatakować?

szalej, sorki za OT- ostatnio poznałam tą buldożkę, która ma rodowód ZK, hodowca jak ją sprzedawał mówił, że mała ma 6 tygodni, w rzeczywistości wet nie dawał jej więcej niż 5 :( Też kupa kasy wydana bo psiak łapał infekcje i jechał na antybiotykach, a po którymś telefonie hodowca przestał odbierać ]:)

ppaula2 - 18-08-2012, 09:31

No właśnie też słyszałam, że ponoć lubią wcześniej sprzedawać a na przykład na przegląd miotu maluszki są przywożone przez właścicieli :beated:
lobuzica, napisała, że mały ma rodowód i ciekawa jestem czy go rzeczywiście ma czy również padła ofiarą pseudohodowcy?

Ewelina - 18-08-2012, 09:33

Cieszę się, że maluch wraca do zdrowia :)
lobuzica - 18-08-2012, 09:42

napisze wam co tam jest w tej ksiazeczce ja nie wiem gdzie to sprawdzic czy on naprawde ma rodowod
czyli alex z alei brzóz
rasa lablador
plec pies
masc biszkoptowa
data urodzenia 30.06.2012
nr.chip/tatuaz0008
nr.rodowodu 00508
ojciec Atos z alei brzoz
KKR.00505
matka tina z aleji brzoz
KKR.00504
adnotacje
Klubchodowców rasowych psow i kotow "pies i kot" 32-500 Chrzanów u. Oswiecimska84a nip;6282258496 regon;122523640 krs 0000412869
hodowca mateusz gnat nieczajna gorna 342 33-205 nieczajna górna
tyla mam napisane nei wiem jak to sprawdzic czy naprawde ma rodowod

[ Dodano: 18-08-2012, 09:44 ]
powiem wam ze jak poinformowalismy pania ze maly jest chory dzwonila do nas codziennie powiedziala ze sie okropnie martwi i ze wroci koszty leczenia a jesli cos sie malemu stanie to wroci pieniazki za pieska i ze ma nadzieje ze maly bedzie zdrowy

Ewelina - 18-08-2012, 09:44

lobuzica, ale psiaka kupuję się z metryczką urodzenia. Rodowód wyrabia się samemu w ZK- związku kynologicznym. Czy dostałaś metryczkę urodzenia? Czy taki wpis widnieje tylko w książeczce psiaka?
lobuzica - 18-08-2012, 09:45

mam tylko ksieazeczke i to taki drugi jakis dokument z tym co wam napisalam
tyle tylko:/

Ewelina - 18-08-2012, 09:46

lobuzica, to pewnie metryczka urodzenia :) Mały ma tatuaż w uchu, albo w pachwinie?
lobuzica - 18-08-2012, 09:47

w uchu ma numer 0008
Ewelina - 18-08-2012, 09:49

słuchaj a dzwoniłaś do hodowcy? Nie wiem jak tam jest, ale wydaję mi się, że powinien wiedzieć o tym, ze mały chorował.
Almathea83 - 18-08-2012, 09:49

Cytat:
Klub chodowców rasowych psow i kotow "pies i kot"


to chyba jednak jest pseudo. Tatuaże mają najpierw literkę, oznaczającą oddział ZK..

lobuzica - 18-08-2012, 09:51

dzwonilam pani obdzwonila niby wszystkich ktorzy jeszcze brali psiaki

[ Dodano: 18-08-2012, 09:53 ]
mam do was pytanie maly ma jesc karme royal canin junior gastro intestinal linia weterynaryjna ale chcialabym mu cos dac jakies miesko przynajmniej bo jak my jemy ten maly slodziak jak czuje nasz ejedzienie az piszczy czy moge mu cos dac oprocz tej karmy?

ppaula2 - 18-08-2012, 10:03

lobuzica, to nie jest rodowód :(

Co do karmienia, najlepiej nie dawaj mu na razie nic oprócz karmy.
I niech mały szybko wraca do zdrowia :)

lobuzica - 18-08-2012, 10:06

teraz tak czytam i raczej nie jest powiniem miec nr inny troszke ja sobie do pani zadzwonie gdzie jest metryczka psa skoro ma rodowod. tak naprawde przy kupnie jego nie kierowalam sie rodowodem po prostu chcielismy labladorka ale czemu panikalmie skoro nie ma:( nie mogla powiedzie cprawdy zadzwonie do niej
ppaula2 - 18-08-2012, 10:22

lobuzica, Pani kłamie, bo sprzedaż psiaków z niezarejestrowanych hodowli jest nielegalny od początku tego roku.
Dlatego pseudohodowcy pozakładali pseudostowarzyszenia i pseudorodowody :beated:
Wiele osób nacięło się na ten "rodowód" płacząc potem, że nie mogą psa na wystawach pokazywać.
A rodowód to nie tylko papierek. To dokument pochodzenia szczeniaka, badań jego przodków i linii z jakiej pochodzi. Tak jak człowiek ma metrykę urodzenia tak psiak też ma metrykę urodzenia. Na podstawie której można wyrobić rodowód.
Tak wygląda metryka:

A tak rodowód:

lobuzica - 18-08-2012, 15:44

Zeus czuje sie lepiej mam taka nadzieje, je bawi sie i duzo spi. tylko martwie sie troszke bo przed zaśnieciem skomli i zmienia miejsce nie zasypia nagle tylko zmienia pare razy miejsce i dopiero zasypia oczka ma takie troszke smutne jak zasypia:( ale jak sie budzi jest pelen energi merda ogonkiem i odrazu do jedzonka podchodzi. mam jeszcze jedno pytanie czy dalej maly moze zachorowac na ta okropna chorobe? i ile teraz bede musiala z nim w domku siedziec bo chcielibysmy pospacerowac, lubi chodzic ale jesli to nie mozliwe to bedziemy sie bawic tylko w domku
szalej - 18-08-2012, 17:17

lobuzica, zeus ma jeszcze kwarantanne nie moze wychodzić na spacery.
co do niespokojnego zachowania przed snem,moze jest mu goraco i szuka miejsca gdzie bedzie mu chlodniej

lobuzica - 19-08-2012, 11:20

MArtwie sie. Zeus wstał o 7.30 do tej pory bawil sie biegał i jadł swoja karme ale zrobił kupke na pół twardo ;/ nie byla taka twarda jak wczoraj teraz tak jakby zesmutniał martwie sie czy ta choroba znowu nie wraca czy to moze dlatego ze czuje rosolek i ja niechce mu dac mieska bo chodzi i wącha wszystko ale oczka ma takie smutne:(
jeszcze zauwazylam ze dzisiaj ma boczki przy pupie zapadniete a je caly czas:(

mibec - 19-08-2012, 11:28

lobuzica, skontaktuj sie z wetem.
lobuzica - 19-08-2012, 12:25

maly usnoł ale taki smutny i nie spokojny:( Dzwonilam do pana wete i powiedzial ze mam go obserwowac jak bedzie znowu luzna kupa to niestety musimy jechac:( a juz myslalam ze bedzie dobze:((
mibec - 21-08-2012, 12:00

lobuzica, jak szkrabek sie miewa?
Ewelina - 21-08-2012, 14:06

lobuzica, No własnie jak ma się maluch?>
lobuzica - 21-08-2012, 18:42

Dziekuje ze nas wspieracie. Wiec tak maly w nocy zaczol znowu miec biegunke wiec od razu jak wstalisy do weta. maly dostal znowu antybiotyki 2 zaszczyki cos na robaczki i dostał antybiotyk do domu na 5 dni:( jak dojechalismy do domku maly zrobil juz twardzsza kupke teraz spi slodko zjadł popil i spi ,martwie sie o niego ile to jeszcze moze trwac pani powiedziala ze maly jak na swoj wiek to duzo odstaje od reszty rowiesnikow ale zebysmy sie nie martwili bo to minie jak mu choroba przejdzie dzisiaj skonczyl 7 tygodni a wazy tylko 2kg:( biedactwo przez TA CHOROBE TROSZKE MU KOSTECZKI CZUC:( ale jestesmy dobrej mysli maly ogolnie bawi sie je i wcale po nim nie widac zeby byl chory przed spaniem tylko taki smutny jest ale energi ma duzo w sobie podziwiam takie malenstwo. co do weterynarza podobno mamy najlepszego na okolice tylko ze drogi ale dla nas liczy sie zdrowie malego.
Almathea83 - 21-08-2012, 18:50

lobuzica, więc może to prawda że wirus zostaje na zabawkach/ posłaniu? Poczytaj trochę w necie o parwo bo może będzie konieczne wyrzucenie jego rzeczy i porządne sprzątanie domu.. 2 kg to strasznie malutko chlip. Trzymajcie się!
Ewelina - 21-08-2012, 18:51

lobuzica, Kurczę trochę mnie martwi to, że dostał leki na robaki. Czy one go jeszcze bardziej nie osłabią? :shy:
ppaula2 - 21-08-2012, 19:00

Matko! 2 kg :(
Trzymam kciuki za maluszka.

lobuzica - 21-08-2012, 19:26

tez sie martwie ta wagą :( co do obrobaczania niestety musi dostał takie mleczko dla szczeniakow bo zwymiotował nam jednego robala:( moze to one go tez mecza teraz dlatego wszyscy w domu zaczynamy wielkie odrobaczanie, bo maly nas lizał po twarzy. ale maly ogolnie ma sie troszke lepiej wlasnie wyszedl zrobic na polko 2 kupke twardą:) i ma ochote na zabawe bo szczeka i zaczyna mnie grysc po kostkach
Ewelina - 21-08-2012, 19:32

lobuzica, miałam u siebie 2 szczeniaki z parwo wiem co to znaczy. Oby dwa mają się dobrze w nowych domkach. Chuchaj i dmuchaj na zimne co by się nie działo leć do weta a będzie dobrze zobaczysz :)
lobuzica - 21-08-2012, 20:03

z tego wszystkiego to ja tez sie rozchorowalam nieprzespane noce siku w nocy na pole i mam za swoje ale wazniejsze jest dla mnie zdrowie malenstwa oby bylo juz tylko lepiej. jutro wyrzuce wszystkie zabawki ale czy dywan z pokoju tez musze? skoro sie na nim bawił. i spal z nami na łózku. czy da sie to jakos zdezynfekowac. jak narazie od wizyty u weta maly ma sie dobze. wlasnie rozwala nastepnego misia:) a z tym odrobaczaniem to juz sama nie wiem pewnie go to tez osłabi troszke ale ufam weterynarzowi wkoncu oni powiini znac najlepiej nasze psiaki i to co im moze zaskodzic dziekuje wam za wsparcie nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy spotkac takich ludzi ktorzy chetnie pomagają :) jestescie kochani

[ Dodano: 21-08-2012, 20:13 ]
najgorsze to ze nie da nam nic zjesc ma taki swietny wech ze nawet jak spi a my jemy to wyczuje i za wechem do nas i tak skomli,piszczy,drapie gryzie prosi zeby mu dac a mi az sie serce kraja ale wiem ze mu nie wolno i walcze z tym ale nie wiem ile tak wytrzymam bo moja slabosc do niego jest ogromna. jeszcze jak wiem ze tak malutko wazy biedactwo to z checia bym mu cos ugotowala ale podobno ma jesc tylko tego royal canina gastro intesstinal junior:( biedactwo a taki ma apetyt na wszystko

Almathea83 - 21-08-2012, 20:16

lobuzica, myślę że gotowany ryż z kurczakiem i marchewką nie zaszkodzi, ale to niech wypowiedzą się użytkownicy lepiej znający rasę. Z tymi rzeczami do wyrzucenia to poczytaj bo w tym temacie też się to przewijało..
lobuzica - 21-08-2012, 20:20

dałaś mi iskierke nadzieji ze moge mu cos dac oprocz karmy.bardzo bym chciala by moj maluszek zjadł cos na co ma ochote. wczesniej gotowalam mu wlasnie ryz z marchewka i kurczaczkiem ale pan wet powiedzial ze sama na siebie bata krece ze przez to wlasnie on nie bedzie chcial jesc gotowej karmy:( i odstawilismy to jedzonko widze ze malemu sredni ota karma smakuje ale jak jest glodny musi zjesc bo nie ma nic innego w misce
Almathea83 - 21-08-2012, 20:32

lobuzica, z tego co kojarzę, użytkownicy forum dają właśnie ryż gotowany z mięskiem i marchewką jak psiaki mają problemy z brzuszkiem- ale niech ktoś jeszcze się wypowie :)
Nikaaa - 21-08-2012, 21:07

Mój pies po parwowirozie przez 3 tygodnie jadł kleik z ryżu. Dopiero po jakims czasie zaczeliśmy wprowadzać kurczaka i warzywa. Kiedy jelita sie nieco zregenerowały.
nata - 21-08-2012, 21:10

lobuzica napisał/a:
najgorsze to ze nie da nam nic zjesc ma taki swietny wech ze nawet jak spi a my jemy to wyczuje i za wechem do nas i tak skomli,piszczy,drapie gryzie prosi zeby mu dac a mi az sie serce kraja ale wiem ze mu nie wolno i walcze z tym ale nie wiem ile tak wytrzymam bo moja slabosc do niego jest ogromna

ale to jest typowa cecha labradorów i raczej mu takie zachowanie nie minie, ale jeśli nie chcesz mieć z nim więcej problemów zdrowotnych to nie ulegaj.... Moim zdaniem, więcej przysługi mu wyświadczysz jesli będzie tylko na tej karmie póki co, niż jak zaczniesz mu dosmaczać.
lobuzica napisał/a:
pan wet powiedzial ze sama na siebie bata krece ze przez to wlasnie on nie bedzie chcial jesc gotowej karmy

No i myślę, że ma rację!
Karma która obecnie dostaje jest odpowiednio zbilansowaną dietą, zawierającą wszystko co mu w tym momencie potrzebne. Ona ma za zadanie dać mu wszelkie wartości odżywcze, oraz "doprowadzić do ładu" jego żołądek. Po takich przejściach, naprawdę nie widze potrzeby z kombinowaniem i dosmaczaniem, tym bardziej, że bardzo ciężko jest odpowiednio wszystko zbilansować. Szczególnie dla szczeniaka z takimi problemami... Nic na siłę póki co, jak wyzdrowieje i będzie duży, oraz nie będzie miał żadnych alergii ( :-P ) wtedy poszalejecie z udogodnieniami ;]

mibec - 21-08-2012, 23:03

lobuzica napisał/a:
wlasnie wyszedl zrobic na polko 2 kupke
a czy pies z tak obnizona odpornoscia powinien w ogole wychodzic na dwor, nawet na wlasne podworko? Nie mam doswiadczenia z parwo, ale ja bym go potrzymala w domu, na nauke czystosci przyjdzie czas jak nabierze sil. Szybkiego powrotu do zdrowia zycze ;*
Ewelina - 22-08-2012, 08:46

lobuzica, Uważaj z tym ryżem, bo jeden szczeniak który był wyrwany z pseudo został po długiej walce z parwo przekarmiony tym ryżem i odszedł :confused:
Almathea83 - 22-08-2012, 08:47

Ewelina, ale jak się po troszkę będzie dawać to chyba nie zaszkodzi?
Ewelina - 22-08-2012, 12:59

Almathea83, Kiedy żołądek jest ściśnięty nawet troszeczkę może zaszkodzić. Ja chyba podawałam przez strzykawkę co godzina na początku, żeby krzywdy nie zrobić, bo maluchy miały ogromny apetyt i przy zbyt szybkim zjedzeniu po takiej głodówce mogło to spowodować skręt jelit. Dlatego zaczynaj od minimalnej dawki co godzinę.
lobuzica - 22-08-2012, 13:04

wiec chyba dla jego dobra narazie zostaniemy przy karmie ciezko jest bo maly okropnie sie domaga jak my jemy. dzisiaj w nocy byly 3 twarde kupy kazda z tymi pasqudnymi robalami jak wstalismy maly dzisiaj tryskał energia jak nigdy do tad szczekal biegał bawil sie merdal ogonkiem na nasz widok. Mysale ze moze te robaki go tak meczyly biedactwo:( ale dziwne to dla mnie jest ze maly na w ksiazeczce 2 razy odrobaczanie przez tamta pania i 2 razy przez nas i dopiero teraz to swinstwo z niego wychodzi
Almathea83 - 22-08-2012, 13:07

Ewelina, myślę że lobuzica dostała w końcu konkretną radę- w jej imieniu dzięki :) mam nadzieję, że da dzisiaj znać, co u maleństwa..

[ Dodano: 22-08-2012, 13:07 ]
lobuzica, ooo, już jesteś :)

lobuzica - 22-08-2012, 13:16

dziekuje za rady napewno sie do nich dostosujemy wkoncu chodzi tu o jego dobro. łakomczuszek chetnie zjadł by wszystko ale jeszcze na to przyjdzie pora najwazniejsze zeby mu przeszło. nie chce zapeszac ale juz widac poprawe u malenstwa teraz maly usnol po 3 godzinach zabawy wiec ide posprzatac wszystko i przygotowac sily na kolejna zabawe z maluchem dziekuje jeszcze raz wszystkim ;*
mibec - 22-08-2012, 13:39

lobuzica, ciesze sie ze maly odzyskuje sily ;*
Ewelina - 22-08-2012, 16:11

lobuzica, Niech maluszek wraca do zdrówka :)
mibec - 03-09-2012, 11:35

lobuzica, jak Zeusik sie miewa? :)
lobuzica - 03-09-2012, 13:57

Zeus miewa sie bardzo dobrze:) rozraBbiaka Z NIEGO OKROPNY.
ostatnio byl na drugim szczepieniu. ja z nim niestety nie bylam ale podobno wazy juz ponad 3 kg i wszystko wskazuje na to ze łakomczuszek czuje sie duzo lepiej. rosnie w oczach:)
tylko cos ostatnio mu obdija i zaczyna siusiac w domku:/ zauwazylismy ze chyba to robi specjalnie żeby pogrysc sobie mopa bo jak do tej pory to jego ulubiona zabawka.

Nikaaa - 03-09-2012, 14:25

lobuzica, a na jakiej diecie jest maluszek? 3kg to strasznie malutko :(
Ania_Z - 03-09-2012, 15:13

To zdecydowanie nie jest normalna waga. Saba ważyła 3,5 kg w wieku 4 tygodni.
Nikaaa - 03-09-2012, 16:42

Ania_Z, po parwowirozie pies potrafi byc bardzo wyniszczony, moj onek po chorobie wygladal niemal jak obraz z pseudo.. kosci obciagniete skora. Tyle ze jego stan parwo byl mocno zaawansowany i przez 2 tygodnie przyjmowal tylko podskornie plyny.
Z tego co pamietam Zeus wykaraskal sie dosyc szybko :) Ale pewne jest to, ze musi przytyc, bo wazy malutko.

lobuzica - 03-09-2012, 17:55

Nikaaa napisał/a:
lobuzica, a na jakiej diecie jest maluszek? 3kg to strasznie malutko :(


Na razie dostaje głównie "royal canin gastro intesstinal junior", ale jak zrobi te swoje błagalne oczka to mięknę i wyciągam kurczaczka z lodówki :P

Mała korekta co do jego wagi. Dzisiaj wybiło 4,1 kg .

Nikaaa - 03-09-2012, 21:13

lobuzica, a jesteś pewna, że dostaje właściwą dawkę? ;]
Moja suczka która jest wyjątkowym chudzielcem w wieku 10 tygodni ważyła 8,5kg. Twój maluszek powinien ważyć około 6-7kg więc troszke mu brakuje.

W sumie to powinnyśmy się przenieść do tematu o wadze, żeby nie zaśmiecac wątku o parwo :shy:

Asiula - 03-04-2013, 11:57
Temat postu: Szczeniak najprawdopodobniej ma parwowirozę
Hej, czy ktoś z Was moi drodzy pomagał psu w tej chorobie?
Wiem, że ma szanse 50/50 ... a szczeniak jest bardzo słaby. Doradźcie co robił/podawał Waszej pociesze weterynarz? Jak długo to trwało?

Nikaaa - 03-04-2013, 12:15

Asiula, niestety poza antybiotykami nic tu pomóc nie może. Mój pies przez cały czas leczenia nie dostawał żadnych pokarmów ani wody, jedynie co 2-3 godziny podskórnie glukozę i roztwór ringera.
Im wcześniej wykryta parwo tym większa szansa psiaka na przeżycie.

Co do długości to u nas leczenie trwało tydzień i wg naszego weta jeśli psu nie polepszy się po 5-6 dniach to niestety szanse na wyleczenie są niewielkie.

A jak to wygląda u Was?
Trzymam kciuki za malucha :*


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group