forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Oparzenie

Dagmara - 16-12-2010, 15:04
Temat postu: Oparzenie
Witajcie,mój maluszek mial wczoraj okropny wypadek :( smażyłam naleśniki moim dzieciakom,Dex oczywiście nam towarzyszył w pewnym momencie mój synek wszedł mi pod nogi,akurat trzymałam patelnie w reku,nie chcący ją przechyliłam i trochę oleju spadło dexikowi na kark,strasznie piszczał a ja mało co nie dostałam zawału,przytuliłam go i robiłam zimne kompresy i jakby przeszło pospał trochę a juz wieczorem jakby nigdy nic bawił się i skakał,dzis oglądałam to miejsce jest jakby trocszkę spuchniętę a skóra trochę bledsza żadnej ranki nie ma myślicie że powinam iść z nim do weta?co robić w takich wypadkach? :cring:
zaradna - 16-12-2010, 15:29

Dagmara, ja bym radziła wizytę u weta
mibec - 16-12-2010, 16:31

zaradna napisał/a:
Dagmara, ja bym radziła wizytę u weta
tez mi sie tak wydaje, bo psiuniek malenki jeszcze. To niestety jest przyklad dlaczego pies nie powinien wchodzic do kuchni jak cos gotujemy. Mam nadzieje, ze maluszkowi nic powaznego sie nie stalo.
mlena - 16-12-2010, 19:17

może to odbierzesz jako niemiłą wypowiedź ale kobieto jak można smażyć naleśniki przy dziecku i psie i do tego latać z patelnia nad nimi? Pomyśl teraz co by było jakby ten olej chlusnął na twarz Twojego dziecka :| odrobina wyobraźni a można uniknąć wielu tragedii

Nigdy nie powinno być ani dzieci ani psów w kuchni kiedy cokolwiek smażysz , odcedzasz wrzątek itp. my mamy zamontowaną drewniana bramkę do kuchni i problem z głowy

a z pieskiem natychmiast do weta po oparzeniu nie będzie rany będzie bolesna opuchlizna i może zostać blizna

Madziuja - 16-12-2010, 19:19

Moja koleżanka miała ostatnio podobny przypadek ze swoją labradorką tyle,że z wrzątkiem.Sama smarowała to jakimiś maściami( nie powiem jakimi bo nie chcę wprowadzić w błąd).Poszła dopiero po paru dniach do weta i on powiedział,że prawie doszło do martwicy tkanek.Skończyło się na jakiś zastrzykach i sunia ma sie już lepiej.Więc pozwalam sobie zasugerować wizytę u weta chociażby dla czystego sumienia.
mlena - 16-12-2010, 19:20

Madziuja czym innym traktuje się oparzenia po wrzątku a czym innym po tłuszczu dlatego tutaj konieczny wet
Madziuja - 16-12-2010, 19:35

mlena napisał/a:
dlatego tutaj konieczny wet

a czy ja napisałam,że nie jest konieczny.Proszę czytaj uważniej

tenshii - 16-12-2010, 20:09

Spokojnie kochani ;)
Nie unośmy się.

Pieska najlepiej pokazać weterynarzowi :)

mlena - 16-12-2010, 20:11

czytam uważnie i ze zrozumieniem , czy napisałam ,ze Ty napisałaś ,że nie jest konieczny?
chciałam podkreślić autorce tematu ,żeby nie gdybać czym, to smarować i leczyć na własną rękę tylko gnać do weta

Madziuja - 16-12-2010, 21:34

mlena, ja wcale nie gdybałam czym smarować tylko opisywałam przypadek koleżanki i jasno zasugerowałam ,że najlepiej byłoby iść do weta i nic innego nie pisałam więc nie mam bladego pojęcia o co Ci chodzi....
SzySzka - 17-12-2010, 09:25

Ale się unosicie. Nieraz to ludzie uwielbiają robić sensacje i oskarżać kogoś. Kobieta poprosiła o radę, a nie o prawienie jej morałów, że nie powinna wpuszczać dzieci i psa do kuchni.

Kolejny raz widzę, że to forum tworzą niektórzy ludzie co uwielbiają oceniać, bo tak naprawdę brak im odwagi w realnym świecie na jakieś "typowe rozgrywki międzyludzkie".

Dagmara, nie napisała oblałam olejem psa, mogłam dziecko, źle zrobiłam? Zapytała wprost ...co ma zrobić z psiakiem? Sądzę, że to nie jest pierwszy ani ostatni przypadek oparzenia :P Na palcach jednej ręki, max dwóch można policzyć ludzi co mają bramki w kuchni, albo tych co nie wpuszczają psów do kuchni.

Zdarzyło się - trudno. Na pewno po tym incydencie wyciągnie wnioski. Jest człowiekiem (homo sapiens=człowiek rozumny)

Dagmara

Ze swojej strony dodam, abyś podeszła jednak do weterynarza, dla samego własnego poczucia spełnienia obowiązku. Będzie dobrze.

Pozdrawiam

Dagmara - 17-12-2010, 11:49

Witam,dzięki Pestka za wyrozumiałość :-) a co do pozostałych to owszem to nie było zbyt mądre ale jak ktoś nie ma dwójki małych dzieci i jest sam,to tego nie zrozumie i nie powinien na mnie naskakiwać,to co miałam zamknać dzieci w łazience a jak skończe to wypuścić na jedzenie? na szczęscie tylko tak się skończyło psiak czuje się dobrze nie ma żadnej rany,wcina jedzonko jak zawsze ,bawi się,skacze mozna go dotknać i nie piszczy ale dla spokoju podjade z nim dzis do weta i zobczymy,i tak będę z córcią jechała do lekarza bo podejrzewam że ma robaki,DEX tez miał był teraz odrobaczany więc jest to bardzo możliwe :( i co pewnie teraz napiszecie że powinnam psa i dziecko trzymać osobno? dosyć kłotni piszemy w końcu zeby sobię pomagać..
mlena - 17-12-2010, 12:35

Nie naskoczyłam na Ciebie to po pierwsze , nie rozumiem po co inne osoby tylko nakręcają z tego kłótnię i piszą jakieś prowokacyjne teksty których nie będę komentować bom za stara na to
Co do dzieci mam tez dwoje dzieci i zwierzaki i jestem całe dnie sama z nimi , więc nie muszę sobie nawet wyobrażać jak to jest
pisząc o bramce , podsuwam takie rozwiązanie a nie wychwalam się ,ze jestem " mądrzejsza bo mam bramkę" , to się sprawdza świetnie , choć moje dziecko potrafi już ją otwierać to wie ,że jak jest zamknięta wejścia do kuchni nie ma

Jak napisałaś o oparzeniu to zaraz miałam wizję mojej oparzonej w taki sposób kuzynki przed laty , dziewczyna do dziś ma szpecące blizny więc na prawdę lepiej przewidzieć czasem najgorsze,
ciesze się ,ze skończyło się tylko w taki sposób , a jeśli Cię uraziłam swoim postem to przepraszam . ale chyba własne przez moją wyobraźnie emocje wzięły górę

tenshii - 17-12-2010, 12:56

Dagmara, spokojnie ;) Tylko spokój nas uratuje ;)

Jako mama na pewno wiesz, że przy dzieciach trzeba mieć wyobraźnię wyostrzoną do granic możliwości, a czasami nawet poza nie. Z psami jest dokładnie tak samo.

Trzymam kciuki za wizytę u weterynarza. Daj znać co powiedział

Madziuja - 17-12-2010, 13:42

Daj znać co wet powiedział...napewno nic poważnego z tego nie bedzie :)
siedlar - 17-12-2010, 14:11

tenshii napisał/a:
Pieska najlepiej pokazać weterynarzowi :)
Proste
Dagmara - 17-12-2010, 20:01

Witajcie,noi byłam z maluchem u weta wszystko dobrze nic mu nie jest ma tylko malutki strupek wet mu tylko troszkę wystrzygł to miejsce zeby miało większy dostęp powietrza,ale nie na próżno tam poszłam oprócz spokoju okazało się że Dex ma świerzba,powiedziałam ze podrapuje sie po uchu i wziął wymaz i okazało się ze świerzb mogłam go obejrzec pod mikroskopem ochyda :-o ,dostał antybiotyk i po wszystkim i teraz nas i dzieci czeka odrobaczanie byłam z córcią u lekarza i jednak..fuj pozdrawiam
nata - 17-12-2010, 20:07

Dagmara, to dobrze że byliście u weta i możecie teraz szybko zareagować. Zarówno na świerzb jak i robaki.
trzymam kciuki i życzę zdrowia dla was i psiaka ;*

zaradna - 17-12-2010, 20:08

Dagmara, to zdrówka dla psiaka i córci.
P.S. Załóż małemu galerie :)

Dagmara - 17-12-2010, 21:16

Dzięki Wam wszystkim za rady i wsparcie trzymajcie się cieplutko i ukochajcie Wasze psiaki :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group