| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - wychudzony labrador Białystok
eveli - 07-03-2011, 09:19 Temat postu: wychudzony labrador Białystok Witam. Jestem pierwszy raz na forum, postanowiłam się zarejestrować i zapytać o poradę. Jeśli to zły dział to bardzo proszę o przeniesienie, ale nie bardzo orientuję się w poruszaniu na tym forum. Na moim osiedlu w wakacje na podwórku jednego z domków pojawił się labrador. Spacerując tamtędy ze swoim psiakiem spotkałam sąsiadkę z domu naprzeciwko, która powiedziała mi, że Ci państwo znaleźli tego psa i zatrzymali. Zdziwiłam się trochę, że nie odnalazł się właściciel, bo pies jest młody i piękny. Widzę, że psiak cały czas przebywa na dworze i w te największe upały i te okropne zimy, strasznie mi go żal. Ze względu na to, że jestem w ciąży i źle się czuję jakiś czas nie chodziłam z moim psem na dłuższe spacery i nie widziałam tamtego psiaka, ale dzisiaj akurat przechodziłam obok i się przeraziłam. Pies jest okropnie chudy, widać mu żebra. Pamiętam jak wyglądał jeszcze kilka miesięcy temu jak go znaleziono i różnica jest kolosalna. Nigdy nie widziałam na podwórku żadnych ludzi, z którymi można byłoby porozmawiać o psie. On jest cudny, strasznie się cieszy jak nas widzi, skacze na siatkę i che żeby go pogłaskać, liże mnie przez te kraty. Okropnie mi go szkoda, bo widzę że jest zaniedbany Czy orientuje się ktoś czy w B-stoku działa jakaś organizacja, która mogłaby coś pomóc ? Może ktoś mógłby porozmawiać z właścicielami o wydaniu psa w lepsze warunki ? Myślę, że bez problemu znalazłby się dla niego dom, bo kilka miesięcy temu koleżanka znalazła labka i telefony w sprawie adopcji się urywały. Myślicie, że da się coś zrobić w tej sprawie? Przypomnę, że pies jest znaleziony, nie należał do tych ludzi od początku.
Ula - 07-03-2011, 09:29
eveli, a gdzie dokładnie znajduje się psiak? może do TOZ - u białostockiego się zgłosić i poprosić o pomoc...
Ryniu - 07-03-2011, 09:35
Jakby nawet do schroniska zabrali to łatwiej byłoby go wyadoptować.
eveli - 07-03-2011, 09:44
Ula psiak jest na Wysokim Stoczku. Kurcze sama nie wiem z tym TOZem, kiedyś rozmawiałam żeby zainterweniowali w sprawie psa trzymanego na dosłownie metrowym łańcuchu, ale nic sobie z tego nie zrobili. A ja nie umiem rozmawiać o takich sprawach, bo zaraz wpadam w szał.
mlena - 07-03-2011, 10:34
może z info ktoś byłby z tamtych okolic i pomógł w sprawie?
Zwykłemu ludziowi z ulicy zauważyłam ciężko coś wskórać w TOZie mam równie złe doświadczenie dlatego może nasi kochani moderatorzy może skopiują temat i dadzą go an info ? szkoda psiaka
Ula - 07-03-2011, 11:03
mlena, mieszkam osiedle obok czekam na PW z dokładniejszymi danymi
mlena - 07-03-2011, 11:23
zatem trzymam kciuki i czekam na wieści w sprawie psiaka
Ula
GIZELKA - 09-03-2011, 18:28
| mlena napisał/a: | zatem trzymam kciuki i czekam na wieści w sprawie psiaka
Ula |
Ja też! Białystok jest blisko mnie
tenshii - 07-08-2011, 17:04
Czy coś wiadomo?
dogomaniaczka - 08-08-2011, 20:31
W razie czego mogę pomóc. Mieszkam w Białymstoku.
Ula - 10-08-2011, 00:00
niestety, ja po opisie od Eveli nie byłam w stanie zlokalizować tego domu... a teraz aktualnie nie mam jak podjechać może eveli wie coś więcej co aktualnie u psiaka.
|
|