forum.labradory.org

Hodowle - Ankieta: rodowód a choroby

ppaula2 - 12-04-2011, 22:20
Temat postu: Ankieta: rodowód a choroby
Ciekawa jestem jakie wyniki z tego wyjdą.
tenshii - 12-04-2011, 22:26

Miałam psa w typie rasy - bardzo chorego
Mam psa rasowego - póki co - zdrowy

ppaula2 - 12-04-2011, 22:28

tenshii, zagłosuj ;)
Chciałam zmienić na kilka głosów ale nie mogę :(


No i zapraszam również do dyskusji.

aganica - 12-04-2011, 22:31

U mnie statystycznie wychodzi na remis bo na trzy psy mogę zaznaczyć tylko dwa punkty.Chyba zaznaczę punkt przeważający tzn.mam chorego psa bez rodowodu :<
Ewelina - 12-04-2011, 23:55

Ja mam niestety chorego psa bez rodowodu!
GIZELKA - 13-04-2011, 08:23

Ja (narazie, oby dalej też tak było :confused: ) zdrowego psa bez rodowodu.
Bora - 13-04-2011, 09:23

Mam bardzo chorego psa bez rodowodu. Głos oddałam
AniaCz. - 13-04-2011, 09:38

Miałam bardzo chorego psa bez rodowodu.
Teraz jak narazie mam zdrowego psa z rodowodem.

Madziuja - 13-04-2011, 09:52

Ja mam zdrowego psa bez rodowodu - oby tak dalej
kasiek - 13-04-2011, 09:52

mam zdrowego psa bez rodowodu
papisia - 13-04-2011, 10:12

Pytanie ile osób biorących udział w tej ankiecie przebadało swoje psy na cokolwiek? prześwietliło stawy, zbadało serducho, oczy?
Bo to, że pies ma rok i nic się nie dzieje o niczym nie świadczy... Fajnie by było gdybyście dopisali co udało Wam się sprawdzić i czy macie pewność, że jest okej czy to tylko na zasadzie: Nie ma objawów to nic się nie dzieje...
Ankieta i tak nie będzie wiarygodna... jest zbyt uboga by wyciągnąć z niej jakiekolwiek wnioski.

Ewelina - 13-04-2011, 10:19

Zgadzam się z Papisią u nas problemy zaczęły się gdy Yoko skończyła półtora roku!
mibec - 13-04-2011, 10:27

papisia napisał/a:
prześwietliło stawy, zbadało serducho, oczy?
dobre pytanie: Barney ma przeswietlone stawy i zbadane serce, nie badalismy oczu, choc mielismy w planach - ostatnio duzo sie dzialo, wiec zabraklo czasu.
anna34 - 13-04-2011, 10:31

My mamy zrobione rtg stawów biodrowych,chociaż nic się z nimi nie działo,diagnoza dysplazja.
Pozatym chorują uszy i zatykają się zatoki okołoodbytowe,ale to nie tragedia.
Głos oddałam.

mawi27 - 13-04-2011, 10:55

Torque przeswietlenie stawow biodrowych i lokciowych wszystko ok, zbadane serce tez ok, poza tym w okresie letnim niestety lapiemy zapalenie uszu, poza tym nie mamy zadnych problemow
Cziko - 13-04-2011, 11:24

Cziko - pies z rodowodem, póki co wszystko ok. Jesteśmy po prześwietleniu bioderek i łokci, serducho i oczka w porządku :) jedyny minusik to zapalenia uszu, ale to chyba normalne.
kasiek - 13-04-2011, 11:43

Semir ma przeswietlenie stawow biodrowych i lokciowych serce badane mial tez jezt ok tylko nie badalismy oczu ale tak jest wszystko ok :)

[ Dodano: 13-04-2011, 11:45 ]
glos oddany :)

Bora - 13-04-2011, 11:49

Patrząc statystycznie, na forum jest więcej psów bez rodowodu niż tych z papierami. Więc statystycznie okazać się może że będzie więcej zdrowych psów bez rodowodu... Ta ankieta nie ma sensu. Głos oddałam, bo moja suka jest chora więc ją badałam. Ktoś kto zaznacza że jego pies jest zdrowy, zadaje sobie pytanie - co to znaczy zdrowy ? Czy pies miał wykonane badania czy jest "na oko zdrowy" bo sie nie skarży.
Trzeba zawęzić, zdrowy pod jakim względem? typowe choroby dotykające duże psy? typowe choroby labradorów ?

kasiek - 13-04-2011, 12:08

Bora, niech oddaja glosy Ci ktorzy robili przeswietlenia itp... a ja mysle ze nie ma reguly czy pies ma rodowod czy nie nie odnosze sie do siebie poprostu po jakich jest rodzicach i jak pozniej sie o niego dba tz karmy itp... itd.... moje zdanie znam duzo zdrowych labradorow bez rodowodu po przeswietleniach :)
Madziuja - 13-04-2011, 12:12

Odnoszę dziwne wrażenie(może się mylę) ,że w tym temacie czeka się tylko żeby ktoś kto ma psa baz papierów napisał i "potwierdził" ,że jego pies jest chory.Jeżeli ktoś napisał ,że ma psa zdrowego od razu oczekuje się od niego wypowiedzi jakie badania zrobił skoro uważa ,że psiak jest zdrowy-tak jakby za wszelka cenę starano sie powiedzieć " zrób wszystkie badania a zobaczysz ,że bedzie chory" . Dlaczego takie pytanie nie pada gdy ktos pisze ,że jego pies z papierami jest zdrowy.Skąd ta pewność? Badania zrobione?
Nie zrozumcie mnie źle.Ja NIE POPIERAM pseudo.Lecz jeżeli juz ktoś ma takiego psiaka nie wmawiajmy mu na siłe ,że jego pies pewnie będzie chory jak zrobi mu się badania oczu,serca itp,itd. Kenzo miał robione prześwietlenia stawów jak skończył pół roku i drugi raz miesiąc temu.Lekarz powiedział,że wszystko jest w ok. Przy każdej wizycie proszę aby lekarz zerknął na ogólny stan zdrowia, obejrzał zlecił jakieś badania jeżeli uzna za stosowne.Nie popadajmy w paranoje.Czy ktoś z ludzi siedzących na tym forum bada sobie serce czy oczy gdy nic się nie dzieje?
Pewnie ja gdybym trafiła tu wcześniej przed wzięciem Kenza pewnie kupiłabym psa rasowego,ale nigdy ani przez moment nie żałowałam swojej decyzji, bo mam wspaniałego kochanego psiaka i nie przeszkadza mi ,że jest bez papierów.Możecie na mnie teraz naskoczyć ale takie jest moje zdanie. :-P

kasiek - 13-04-2011, 12:14

Bora, to jest poprostu kolo fortuny pies moze miec rodowod i nie koniecznie masz 100 procentowa pewnosc ze bedzie ok

[ Dodano: 13-04-2011, 12:15 ]
Madziuja, dokladnie zgadzam sie a wynik tej ankiety jest zaskakujacy jednak

Bora - 13-04-2011, 12:17

kasiek napisał/a:
Bora, niech oddaja glosy Ci ktorzy robili przeswietlenia itp... a ja mysle ze nie ma reguly czy pies ma rodowod czy nie nie odnosze sie do siebie poprostu po jakich jest rodzicach i jak pozniej sie o niego dba tz karmy itp... itd.... moje zdanie znam duzo zdrowych labradorow bez rodowodu po przeswietleniach :)

A jaki to ma sens?

[ Dodano: 13-04-2011, 12:18 ]
kasiek napisał/a:
Bora, to jest poprostu kolo fortuny pies moze miec rodowod i nie koniecznie masz 100 procentowa pewnosc ze bedzie ok

Dlaczego do mnie sie odnosisz?
Ja jedynie uzmysławiam że owa ankieta nie jest do końca miarodajna, wynik niewiele nam powie o sytuacji.

dominika92 - 13-04-2011, 12:19

Madziuja napisał/a:
Czy ktoś z ludzi siedzących na tym forum bada sobie serce czy oczy gdy nic się nie dzieje?


no szczerze mówiąc to tak, bo powinno się robić okresowe badania, a przynajmniej raz w życiu zbadać. czasami nie wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka..nikt nie mówi o badaniu co miesiąc, ale chyba każdy robi sobie chociaż raz w życiu badania krwi, serca itp.

kasiek - 13-04-2011, 12:21

Bora, nie odnosze sie do Ciebie jako konkretnej osoby tylko pisalas ze na forum jest wiecej labradorow bez rodowodow i ankieta nie ma sensu jakis ma po to byla zalozona wiec dokonczmy ja tylko o to mi chodzi do nikogo nic nie mam

[ Dodano: 13-04-2011, 12:23 ]
tylko niech ludzie odnosza sie do stanu rzeczy po konkretnych badaniach reszta pojdzie swoim tokiem

Bora - 13-04-2011, 12:24

Madziuja napisał/a:
niego wypowiedzi jakie badania zrobił skoro uważa ,że psiak jest zdrowy-tak jakby za wszelka cenę starano sie powiedzieć " zrób wszystkie badania a zobaczysz ,że bedzie chory" . Dlaczego takie pytanie nie pada gdy ktos pisze ,że jego pies z papierami jest zdrowy.Skąd ta pewność? Badania zrobione?

A gdzie takie pytanie padło ? Nigdzie, nie było ono kierowane bezpośrednio do włascicieli psów z rd i bez. No ale logicznie myśląc, zdrowy to jaki ? ze zdrowymi stawami, oczami i sercem ? Czy zdrową trzustką, wątrobą, tarczycą itd. ?
Co to znaczy zdrowy?
Po prostu należałoby umówić się, jakie badania bierzemy pod uwagę określając psa mianem zdrowy lub chory.
Madziuja napisał/a:
.Lecz jeżeli juz ktoś ma takiego psiaka nie wmawiajmy mu na siłe ,że jego pies pewnie będzie chory jak zrobi mu się badania oczu,serca itp,itd.

Ale gdzie tutaj widzisz takie rzeczy ?

To idąc Twoim tokiem rozumowania, wmawiasz mi że jeśli wykonałam więcej badań niż przeciętny przykładowy Kowalski (Bo tak jest) to logicznym jest że coś "znalazłam" u mojej suki i mogę z czystą premedytacją napisać że jest chora żeby utrzeć nosa pseudohodowcom oraz udowodnić że tylko psy bez rodowodu chorują.
Madziuja napisał/a:
Czy ktoś z ludzi siedzących na tym forum bada sobie serce czy oczy gdy nic się nie dzieje?

:confused: o żesz w morde to dziwna jestem bo badam co roku i jeszcze robie prześwietlenie płuc i pełne badanie krwi.

kasiek - 13-04-2011, 12:26

przeprowdzmy ankiete do konca bez entuzjazmu co z tego wyniknie zobaczymy Pozdrawiam :)
Bora - 13-04-2011, 12:26

kasiek napisał/a:
tylko niech ludzie odnosza sie do stanu rzeczy po konkretnych badaniach reszta pojdzie swoim tokiem

Jakich konkretnie badaniach? Cały czas o tym mówię

ppaula2 - 13-04-2011, 12:27

Madziuja napisał/a:
Odnoszę dziwne wrażenie(może się mylę) ,że w tym temacie czeka się tylko żeby ktoś kto ma psa baz papierów napisał i "potwierdził" ,że jego pies jest chory.

Nikt nic takiego nie napisał :)
Spokojnie założyłam ankietę bo padł taki pomysł w innym temacie z czystej ciekawości.
Doszłam do wniosku, że tak będzie łatwiej zebrać wszystko do kupy bo dziewczyny zaczęły wypowiadać się w poście. A tak przynajmniej podliczone głosy automatycznie.
Madziuja napisał/a:
Pewnie ja gdybym trafiła tu wcześniej przed wzięciem Kenza pewnie kupiłabym psa rasowego,ale nigdy ani przez moment nie żałowałam swojej decyzji, bo mam wspaniałego kochanego psiaka i nie przeszkadza mi ,że jest bez papierów.Możecie na mnie teraz naskoczyć ale takie jest moje zdanie. :-P

I bardzo dobrze :D
Bo najważniejsze jest tu dobro psów ;)

kasiek - 13-04-2011, 12:27

Bora, ale ostanio pisalas ze nie bedzie miarodajna ankieta nie zapedzaj ludzi w kozi rog bez urazy

[ Dodano: 13-04-2011, 12:29 ]
temat robi sie za burzliwy wnioski wyciagnije z dyskusji sami moje zdanie juz znacie Pozdrawiam :)

Madziuja - 13-04-2011, 12:30

dominika92, oczywiście,że są ludzie co robią. Ty robisz-ja robie , ale jednak ile jest ludzi co nie robi. Na nic poprostu nie ma reguły.
Jedan lab bezpapierowy będzie zdrowy po wszystkich badaniach - inny będzie chory.
Jeden lab z papierami będzie zdrowy inny chory.
Jasne,że w przypadku bezpapierowego psiaka ryzyko jest chorób jest większe ale nie zachowujmy sie tak jakby on musiał być chory bo jest bez papierów.
Z drugiej strony jak ktoś ma laba rodowodowego i mówi,że jest zdrowy dlaczego nikt tej osoby nie pyta skąd ma taką pewność?czy zrobił badania skoro tak uważa? Poprostu uważa się tutaj ,że skoro jest z rodowodem to tak-napewno jest zdrowy.

kasiek - 13-04-2011, 12:31

Madziuja, dokladnie zgadzam sie z Toba bez dwoch zdan
dominika92 - 13-04-2011, 12:31

Madziuja, a ja odnoszę wrażenie że inni próbują osobom z rodowodem wmówić to, że tak uważają. tak samo jak to że rzekomo pies bez papierów jest gorszy. jakby to była wina psa.
ppaula2 - 13-04-2011, 12:31

Bora napisał/a:

Ja jedynie uzmysławiam że owa ankieta nie jest do końca miarodajna, wynik niewiele nam powie o sytuacji.

Żadna ankieta nie będzie nigdy 100% miarodajna :)
Ale może w ten sposób nakreśli się choć trochę sytuację nowym nabywcom psów.
Bardzo cieszy mnie to, że labki bez papierów nie chorują. Ale jak by się przyjrzeć sporo jest zdrowych ale niestety więcej chorych bezpapierowych niż papierowych.
Al;e tak jak już gdzieś było napisane - rodowód nie daje 100% gwarancji na zdrowego psa, ale za to zwiększa na to szanse.

kasiek - 13-04-2011, 12:35

ppaula2, to jest jak kolo fortuny pol na pol pozdrawiam
Bora - 13-04-2011, 12:36

kasiek napisał/a:
Bora, ale ostanio pisalas ze nie bedzie miarodajna ankieta nie zapedzaj ludzi w kozi rog bez urazy

Nadal tak twierdzę :)

ppaula2, uważam że należy uściślić o jakie choroby chodzi. Tak jak pisałaś w innym temacie : stawy, serce, oczy, narządy wewnętrzne. Zgoda. W takim razie mój głos jest nieważny, bo nie przebadałam suce narządów wewnętrznych i nie wiem czy są zdrowe.

kasiek - 13-04-2011, 12:38

Bora, nie robmy z tego ankiety na championa :D
ppaula2 - 13-04-2011, 12:39

Bora napisał/a:

Co to znaczy zdrowy?
Po prostu należałoby umówić się, jakie badania bierzemy pod uwagę określając psa mianem zdrowy lub chory.

Wiecie co.....
Jest dział labków w potrzebie.
Ktoś bierze psa na DT idzie do weta i co? Wet go bada, jak jest potrzeba robi jakieś badania, jak nie odrobacza, szczepi itp.
I co? wracacie do domu, wchodzicie na forum i mówicie - zdrów jak ryba.
A dlaczego? Bo wet tak powiedział.
Nie popadajcie w paranoje. Jeżeli wet nie widzi żadnych oznak choroby to chyba znaczy, że jej nie ma. A badać psa tylko po to, bo ma się taki kaprys jest bez sensu (i nie piszę tu o badaniach, które są zalecane w hodowli - żeby nie było ;) ).
Tak samo my ludzie. Skoro jesteśmy okazem zdrowia po co się badać np. na padaczkę skoro w życiu nie miało się ataku?

kasiek - 13-04-2011, 12:40

niech idzie swoim tokiem ta ankieta niech beda badania te najwazniejsze przeswietlenia oczy serce i moim zdaniem wystarczy

[ Dodano: 13-04-2011, 12:41 ]
przeswietlenia stawow biodrowych i lokciowych

dominika92 - 13-04-2011, 12:41

tylko że może być tak że większość osób najpierw zagłosuje a dopiero potem przeczyta to co tu napisane i w takim wypadku wszystko na nic :P
Bora - 13-04-2011, 12:43

kasiek napisał/a:
Bora, nie robmy z tego ankiety na championa :D

Jest taka zasada. Jak coś robić, to robić dobrze. Jak chcesz zrobić coś na odwal się to rób. Nic mi do tego.
ppaula2 napisał/a:
I co? wracacie do domu, wchodzicie na forum i mówicie - zdrów jak ryba.
A dlaczego? Bo wet tak powiedział.

To zdaniem 75% weterynarzy moja suka jest okazem zdrowia a te objawy jakie ja widzę ,to fatamorgana, haluny i przewidzenia , majaki senne.
Myślę że zdrowy labrador to taki z przebadanymi stawami, sercem oczami - czyli chorobami które labradory najczęściej dotykają. Do tych chorób dorzuciłabym alergię, bo pojawia się ona coraz częściej niestety. Reszta chorób jak trzustka, tarczyca, padaczka to choroby które nie są typowe dla rasy.

ppaula2 - 13-04-2011, 12:44

Bora napisał/a:

ppaula2, uważam że należy uściślić o jakie choroby chodzi. Tak jak pisałaś w innym temacie : stawy, serce, oczy, narządy wewnętrzne. Zgoda. W takim razie mój głos jest nieważny, bo nie przebadałam suce narządów wewnętrznych i nie wiem czy są zdrowe.

Skoro, twój wet zauważył coś i kazał zbadać a ty jeszcze nie masz wyników to jak najbardziej uważam twój głos za nieważny.
Moja również nie ma zbadanych narządów wewnętrznych gdyż NIGDY nie chorowała i nie było ku temu podstaw.
A na głowę jeszcze nie upadłam, banku nie obrabowałam aby bez wyraźnych wskazań robić jakiekolwiek nadprogramowe badania.
I nadal twierdzę, że moja suczka jest ZDROWA.
Ma prawie 3 lata i prócz rozciętej łapki, przeziębienia i infekcji uszu nic nigdy jej nie było.
Do weta chodzimy w sumie na odrobaczenie i szczepienia.

kasiek - 13-04-2011, 12:44

dominika92, dokladnie na samym poczatku ankiety powinny byc juz z gory zalozone o co konkretnie chodzi tylko ppolak madry po szkodzie
Bora - 13-04-2011, 12:46

ppaula2 napisał/a:
Skoro, twój wet zauważył coś i kazał zbadać a ty jeszcze nie masz wyników to jak najbardziej uważam twój głos za nieważny.

Jak weterynarzowi palcem nie pokażesz to nie zauważy nawet dziury w brzuchu. Taka prawda :-P

ppaula2 - 13-04-2011, 12:47

Bora napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Skoro, twój wet zauważył coś i kazał zbadać a ty jeszcze nie masz wyników to jak najbardziej uważam twój głos za nieważny.

Jak weterynarzowi palcem nie pokażesz to nie zauważy nawet dziury w brzuchu. Taka prawda :-P

Bora zmień weterynarza :D

Bora - 13-04-2011, 12:50

ppaula2 napisał/a:
Bora zmień weterynarza :D

Hahaha :)

nika - 13-04-2011, 12:51

z tego co kojarzę, była kiedyś wrzucona ankieta dla kogoś na potrzeby pracy licencjackiej/magisterskiej - tam chyba było pytanie o rodowód i choroby - myślę, że wynik takiej ankiety będzie bardziej miarodajny, z racji tego, że po 1. brały w niej udział nie tylko osoby z forum, a po 2. nie tylko właściciele labów, ale różnych psów.

Shiro miał robione rtg bioder jak skończył 7 miesięcy - póki co wszystko jest ok. łokcie badane, że tak powiem, "manulanie", też brak jakichkolwiek oznak choroby. w zeszłym miesiącu robiliśmy pierwsze badania krwi - też wszystko w porządku. oczy i serce nie zbadane, ogólny stan zdrowia pod stałą kontrolą weta.

Logan - rtg bioder w wieku 14 miesięcy, stawy zdrowe, z łokciami nic się nie dzieje, ale badań nie było.

oba psy bez rodowodu, oba z "drugiej ręki", za Logana właściciel chciał symboliczne 5 dych, za Shira 200zł, bo chcieli częściowo zwrócić sobie w ten sposób kasę wydaną na niego :beated:
zanim trafiłam na forum rodowód był dla mnie jakąś abstrakcją, teraz zmieniłam zdanie, choć nie piętnuję ludzi, którzy mają psa bez papierów - większość, podobnie jak ja, nie zdawała sobie z tego sprawy przed zakupem i podejrzewam, że przy zakupie kolejnego psa, będzie się to brało pod uwagę.

ppaula2 - 13-04-2011, 13:05

nika napisał/a:

zanim trafiłam na forum rodowód był dla mnie jakąś abstrakcją

To tak jak i ja :D
Tylko, że ja trafiłam na forum zanim kupiłam Funię i na szczęście udało się mnie nakierować na odpowiedni tok myślenia :)
Ja również nie piętnuje ludzi z psami bez rodowodu, mam wielu znajomych z takimi psami. Znajomy ma suczkę NBP bez papierów - jest słodziaszna i charakterek ma zarąbisty.
Niestety ma bardzo ostrą alergię, która nie pozwala jej normalnie funkcjonować.

zuzia - 13-04-2011, 13:06

przyznam wam szczerze że mało znam osób które co roku badaja serce i przeswietlaja płuca! tzn, nikogo takiego nie znam
Luna z rodowodem, nie badana - znaczy chora? Ktos sie oburzy że jestem nieodpowiedzialna, a ja uznałam że skoro nie ma objawów i że skoro w Polsce jest tylko kilku specjalistów potrafiacych dobrze wykonac i czytac zdjecie, a nie mam kasy zeby jeździć po Polsce, to nie ma sensu robic badania po to żeby sie nim chwalić :-P

[ Dodano: 13-04-2011, 13:06 ]
w ankiecie nie głosowalam, żeby nie fałszować wyników :)

ppaula2 - 13-04-2011, 13:09

zuzia, w lublinie masz aż dwóch specjalistów więc daleko nie masz:

dr Renata Komsta Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54

prof. dr hab. Stanisław Koper Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54

A jednak nie uważam, że badania są do chwalenia się tylko dla dobra psa.

anna34 - 13-04-2011, 13:11

zuzia napisał/a:
Ktos sie oburzy że jestem nieodpowiedzialna, a ja uznałam że skoro nie ma objawów

Po raz kolejny napisze,że przy dysplazji pies nie musi mieć żadnych niepokojących objawów :doubt:

dominika92 - 13-04-2011, 13:18

rzeczywiście badania robi się po to żeby się chwalić, jakby było czym..ja uważam że stawy i serce to podstawa. zwłaszcza u labradorów z tendencją do dysplazji, nie wyobrażam sobie nie prześwietlić psa.
Grapy - 13-04-2011, 13:20

No tak na razie okazują się zdrowsze te bez i już macie problem.
Moje dają remis :P

dominika92 - 13-04-2011, 13:21

wcale się nie okazują zdrowsze bo jest 5 chorych bez rodowodu a 1 chory z rodowodem :P
Bora - 13-04-2011, 13:28

zuzia napisał/a:
to nie ma sensu robic badania po to żeby sie nim chwalić :-P

Kiedyś powodem do chwalenia się, obrazem majętności i dużego portfela był wysokiej klasy samochód. Teraz sznureczek badań jakie właściciel wykonał swojemu psu... Nie uważacie że to absurd troszeczkę ?

Prawda taka, że zanim odpowiedzialny hodowca pokryje swoją sukę, wykonuje kilka bardzo ważnych dla rasy badań. To nie lata 90te kiedy wynik prześwietlenia bioder wystarczył.

Medycyna cały czas idzie na przód, do prześwietlenia stawów dochodzą badania serca i oczu, badania na EIC itd. Nie te czasy, że przyszły właściciel zachłyśnie sie bo "łoo psy mają zbadane biodra". Przyszły właściciel chce więcej, no i ja sie mu wcale nie dziwię, płaci to wymaga. A krycie suki z przebadanymi stawami tylko i wyłącznie to trochę nie na topie :D
A mówienie, że mam zdrowego psa, a nie wykonałam nawet podstawowego badania RTG na stawy jest po prostu oszukiwaniem samego siebie. Anna34 dobrze mówi, dysplazja nie zawsze daje objawy pod postacią kulawizny.

[ Dodano: 13-04-2011, 13:29 ]
Grapy napisał/a:
No tak na razie okazują się zdrowsze te bez i już macie problem.
Moje dają remis :P

A jaki jest Twój stosunek do tej sprawy ?

GIZELKA - 13-04-2011, 13:42

U mojego przepadane biodra, dobrze, oczka nie, ale mamy w planie niedługo zrobić, a serducho dobrze. :)
zuzia - 13-04-2011, 13:51

ppaula2, bije się w pierś nie wiedziałam,
anna34, zgadza sie ale ja stchórzyłam a obecnie i tak diagnoza /zła/ niewiele mi da bo z tego co sie orientuje to zapóźno na operację, objawów pies nie ma, więc pewnie obie umrzemy w nieświadomości

[ Dodano: 13-04-2011, 13:52 ]
wiem że to nie na temat, ale po co badac oczy nie planując rozmnarzania psa?

ppaula2 - 13-04-2011, 14:12

zuzia napisał/a:

wiem że to nie na temat, ale po co badac oczy nie planując rozmnarzania psa?

Z tego samego powodu co stawy :)
Jest to niestety choroba genetyczna. A jak którekolwiek z rodziców Twojego psiaka nie było badanie i nie wiadomo jaki ma wynik należałoby to sprawdzić.

jkasia - 13-04-2011, 14:28

A ja zaznaczyłam ostatnia odpowiedz: chory pies z rodowodem. Ci co śledzili losy Kasty wiedzą, że było cieżko i o mało nie skonczyło sie wyprawą za TM. Kasta pomimo, że ma dopiero rok to ma za soba poważna operacje na jelitach,której skutki ostatnio troszke sie pokazują. Ogólnie około 2 razy w miesiącu składamy wizyte weterynarzowi i ciągle cos wyłazi.
Bora napisał/a:
Jak weterynarzowi palcem nie pokażesz to nie zauważy nawet dziury w brzuchu. Taka prawda
u nas tez sie sprawdziło, sama zdiagnozowałam przepukline u Kasty i zwróciłam uwage na problemyz gruczołami. Kasta wygląda na superzdrowego psa i ma pełno energii.Nikt by nie powiedział, że cos jej dolega a jednak przy kontrolnych badaniach czesto cos wyłazi.
Aby nikt mnie źle nie zrozumiał: jestem jak najbardziej za kupnem psów tylko od hodowców - ale tych dobrych. Bo hodowle hodowlom nierówne.
A co do ankiety, należałoby równiez wziąć pod uwage zdrowie psychiczne bo osobiście nam 2 labki nierodowodowe, które sa naprawde agresywne. ;]

ppaula2 - 13-04-2011, 14:53

jkasia, z ciekawości spytam z jakiej hodowli jest Kasta?
Grapy - 13-04-2011, 14:57

Bora, Grapek i Holka zostali osłuchani na serce,mieli sprawdzone uszka, młody zawsze leży u weta na żabę, więc stawy też są ok-aktywny bez objawów dysplazji.
jkasia, mój nie ma papierów i jest łagodny jak 1000 procent labradora :P

kontakt moich psów z wetem jest tylko kontrolny, na szczepieniach plus jedno przeziębienie Grapka w szczenięctwie.

Nadmierne wizyty bez uzasadnionej przyczyny czy podejrzeń są dla mnie szukaniem dziury w całym Bora

ppaula2 - 13-04-2011, 14:59

jkasia, już się doczytałam.
Słaba ta wasza hodowla :(
Mało informacji na stronie, zero informacji o badaniach ojca czy matki Twojej suczki :(
Ile za nią zapłaciłaś?

nata - 13-04-2011, 15:08

No a ja nie wiem co mam zaznaczyć, bo ostatnio okazało się że Pola (bez rodowodu) jest alergiczką, czyli tutaj zaliczamy to już do chorób?
Poza tym zdrowy pies - stawy przebadane, serducho też, jak do tej pory jedno przeziębienie i wszystko ok.

Grapy - 13-04-2011, 15:10

nata, jako zdrowy chyba,że utrudnia jej to życie w dużym stopniu
Bora - 13-04-2011, 15:16

Grapy napisał/a:
Nadmierne wizyty bez uzasadnionej przyczyny czy podejrzeń są dla mnie szukaniem dziury w całym Bora

Przejrzałaś mnie. Mam takie hobby i latam z każdym krzywym pierdnięciem do weterynarza.
Nie chce Cie pozbywać złudzeń, ale to, że leży "na żabę" wcale nie oznacza że pies nie ma dysplazji. Moja suka też tak leży.

nata - 13-04-2011, 15:19

Grapy napisał/a:
nata, jako zdrowy chyba,że utrudnia jej to życie w dużym stopniu

Póki co to nie, oprócz drapania nie ma innych dolegliwości (odpukać) ;-)

anna34 - 13-04-2011, 15:21

Grapy napisał/a:
młody zawsze leży u weta na żabę, więc stawy też są ok-aktywny bez objawów dysplazji.

mój też leży na żabe :-P

Grapy - 13-04-2011, 15:28

nata napisał/a:
Grapy napisał/a:
nata, jako zdrowy chyba,że utrudnia jej to życie w dużym stopniu

Póki co to nie, oprócz drapania nie ma innych dolegliwości (odpukać) ;-)

Więc zdrowy jak to napisały dziewczyny wcześniej ;)

Anna a jak głęboką ma dysplazję?

anna34 - 13-04-2011, 15:30

Grapy napisał/a:
a jak głęboką ma dysplazję?

dość C/D :(

Grapy - 13-04-2011, 15:37

anna34, czyli znikoma,nie dramatyzujmy ;) a z tego co wiem to Chopper jak dąb jest ;D
anna34 - 13-04-2011, 15:41

Grapy napisał/a:
czyli znikoma,nie dramatyzujmy

Zważywszy,że jest A,B,C,D,E to raczej poważna,bo E to już niemal kalectwo dla psa.
Grapy napisał/a:
z tego co wiem to Chopper jak dąb jest

Fakt,chłopak się nie poddaje i my też.

Bora - 13-04-2011, 16:41

Grapy napisał/a:
czyli znikoma,nie dramatyzujmy ;)

Jaka? :D Miałaś psa z dysplazją, wiesz co to znaczy dla psa i dla właściciela?.

Grapy - 13-04-2011, 16:53

Bora, no właśnie nie mam psa z dysplazją :-P tylko takiego obserwuję na osiedlu-myślałąm,że E to to najmniejsze :confused:
aganica - 13-04-2011, 17:04

anna34, Po Chopperku nie widać dysplazji ale, nie oszukujmy się, ogrom pracy i pieniędzy jaki w niego wkładasz teraz owocuje.Leki, utrzymywanie odpowiedniej wagi i umiejętne wzmacnianie mięśni.To wszystko sprawiło że Chopperek jest sprawnym, pięknym psem.
jkasia - 13-04-2011, 18:19

ppaula2 napisał/a:
jkasia, już się doczytałam.
Słaba ta wasza hodowla
Mało informacji na stronie, zero informacji o badaniach ojca czy matki Twojej suczki
Ile za nią zapłaciłaś?

Sytuacja była taka, że poza Lublinem mieszka tata Kasty i własciciel ogłaszał, że ma szczenieta.Jak zadzwoniłam to juz wszystkie były sprzedane ale pan powiedział, że krył swoim psem suke Were z Ekado i w zamian może wybrać sobie szczenie. Powiedział, że może wziąć dla nas no i przywiózł nam Kaste. Zapłaciliśmy jemu- 1200zł. Na stronie nie ma info o badaniach ale dostalismy kopie jej rodowodu i badanie,że wolna od dysplazji.
Bora napisał/a:
Przejrzałaś mnie. Mam takie hobby i latam z każdym krzywym pierdnięciem do weterynarza
to tak jak ja :-P
Bora - 13-04-2011, 18:27

ppaula2, wspominałaś o przyszłym kryciu swojej suczki. Jakie badania zamierzasz jej wykonać zanim zostanie matką ?
Grapy napisał/a:
Bora, no właśnie nie mam psa z dysplazją :-P tylko takiego obserwuję na osiedlu-myślałąm,że E to to najmniejsze :confused:

Aha, obserwujesz. :-o

ppaula2 - 13-04-2011, 19:02

Bora, na razie ma wykonane biodra i łokcie, poza tym ogólnie muszę ją przebadać co do kondycji (badania krwi, badanie ginekologiczne).
Serce i oczy mam w planach zrobić, nie wiem tylko czy zdążę przed kryciem.

Buuuu
Ale dziś się zmartwiłam, bo wyciągnęliśmy jej obrzydliwego opitego kleszcza :( Boję się babeszjozy. Jutro lub w piątek do wetki jedziemy. Trzymajcie kciuki aby nic nie było, bo wtedy nie wiem jak z kryciem będzie :(

jkasia napisał/a:
Na stronie nie ma info o badaniach ale dostalismy kopie jej rodowodu i badanie,że wolna od dysplazji.

A no to spoko.
Szkoda tylko, że tych wiadomości nie podają na stronie :(
Jest to ze szkodą dla nich.....

jkasia - 13-04-2011, 19:11

ppaula2 napisał/a:
Szkoda tylko, że tych wiadomości nie podają na stronie
powiem Ci, że z tego co wiem to właściciel to juz starszy facet, który nie bardzo ma siłe sie tym zajmowac. Psy sa w podpiwniczeniach, nie za czyste i karmione min ryżem :-o Kasta była bardzo zarobaczona! Może lepiej że nie podaja to bedzie mniej zainteresowanych i hodowla przestanie istniec.
Joanna K. - 13-04-2011, 19:13

Rodowód,jak narazie zdrów.

papisia napisał/a:
Pytanie ile osób biorących udział w tej ankiecie przebadało swoje psy na cokolwiek? prześwietliło stawy, zbadało serducho, oczy?


Nie badany.

nika - 13-04-2011, 19:20

jkasia napisał/a:
Psy sa w podpiwniczeniach, nie za czyste i karmione min ryżem :-o Kasta była bardzo zarobaczona! Może lepiej że nie podaja to bedzie mniej zainteresowanych i hodowla przestanie istniec.


i to jest dowód na to, że nie każdy hodowca jest Hodowcą przez duże H! bo to już pod warunki pseudo podchodzi... :beated:

ppaula2 - 13-04-2011, 19:26

Wiecie co ZK powinien jakieś kontrole do hodowli wysyłać czy coś w tym stylu, bo takie rzeczy w głowie się nie mieszą :->
jkasia - 13-04-2011, 19:28

nika, ppaula2, zgadzam sie z Wami!
Grapy - 13-04-2011, 20:02

ppaula2 napisał/a:
Wiecie co ZK powinien jakieś kontrole do hodowli wysyłać czy coś w tym stylu, bo takie rzeczy w głowie się nie mieszą :->

dokładnie i to nie są niestety jednostkowe przypadki,zarobaczenie to jedno a wady genetyczne to drugie :-o

Bora - 13-04-2011, 20:26

A nie macie wrażenia, że poprzez naciskanie (w cudzysłowie) na hodowców aby wykonywali coraz to wymyślniejsze badania ( a tym samym droższe) można doprowadzić właśnie do samoistnego wymarcia takich hodowli z jakich pochodzi Kasta ?

Jak sama jkasia, powiedziała, właścicielem jest starszy człowiek, któremu tak na prawdę wisi dobro suki i jej przyszłych szczeniąt.
Hodowca który wybuli za badanie np. na EIC nie bedzie żałował na szczepienie, dobrą karmę czy też odpowiednią opiekę nad szczenną suką. Będzie mu zależało na tym, aby szczenięta rosły jak najlepiej, a suka szybko doszła do siebie po porodzie i odchowie szczeniąt.

Nie podoba mi się krycie suki/krycie psem który posiada przebadane tylko stawy, bo jak pokazują życiowe sprawy dysplazja swoją drogą a choroby serca czy oczu swoją. Decydując się na miot, powołuje się do życia czasem 8-9 istot, które powinny się cieszyć życiem na całego.

anna34 - 13-04-2011, 20:28

Bora napisał/a:
Nie podoba mi się krycie suki/krycie psem który posiada przebadane tylko stawy

a mi dodatkowo krycie psami z dysplazją C lub nawet B,chociaż B ponoć są ok.,ale jak dla mnie ryzyko jednak istnieje jakieś.

Bora - 13-04-2011, 20:36

anna34 napisał/a:
Bora napisał/a:
Nie podoba mi się krycie suki/krycie psem który posiada przebadane tylko stawy

a mi dodatkowo krycie psami z dysplazją C lub nawet B,chociaż B ponoć są ok.,ale jak dla mnie ryzyko jednak istnieje jakieś.

A to swoją drogą, mam wrażenie że ludzie są coraz bardziej zorientowani w tej kwestii i nie chcą kupować szczeniaka po rodzicach z C.

ppaula2 - 13-04-2011, 20:51

anna34 napisał/a:
Bora napisał/a:
Nie podoba mi się krycie suki/krycie psem który posiada przebadane tylko stawy

a mi dodatkowo krycie psami z dysplazją C lub nawet B,chociaż B ponoć są ok.,ale jak dla mnie ryzyko jednak istnieje jakieś.

No przepraszam, ale B to są ZDROWE stawy. W ZK dopuszczane jest krycie z C co uważam za kompletną bezmyślność.
B to nic złego a gdybym chciała być nie uczciwa przypuszczam, że mogłabym dogadać się z lekarzem na A, bo delikatnie spłycona panewka jest tylko w lewym stawie. Prawy staw idealny. A, że w wyniku zawsze wpisuje się gorszy staw więc ma B.
I co? Powiesz mi, ze moja suka jest chora? NIE! stawy ma ZDROWE.
Ludzie nie popadajcie w paranoję :brick:

Bora - 13-04-2011, 20:54

ppaula2, uderz w stół a nożyce sie odezwą :D
Dla Twojej informacji nie mówiłam o Twojej suce. Była głośna sprawa krycia suki z C psem z B kiedyś na forum - poniekąd nawiązywałam do tego, ale skoro wzięłaś to aż tak do siebie to coś musi być na rzeczy.

Poza tym krycie, badania itd to już sumienie hodowcy. To on musi być pewny że tym konkretnym miotem przyczyni się do polepszenia, rozwoju rasy. Niech sobie odpowie na pytanie dlaczego to robi i jakie to niesie za sobą korzyści dla labradorów...

anna34 - 13-04-2011, 20:59

ppaula2,spokojnie,Twój wybór i wybór ludzi,którzy kupią od Ciebie szczeniaki.
Ja wiem,że B niby stawy ok.ale jakieś obciążenie genetyczne jest,przynajmniej tak mi się wydaje.
No i ponoć nawet krycie z C psem lub suką z A ponoć daje 100% zdrowe szczeniaki,ponoć.
Ja w sumie nie ogarniam genetyki i dziedziczenia.

ppaula2 - 13-04-2011, 21:03

Bora, ale o czym Ty mówisz?
Wypowiedziałam się ogólnie i dałam tylko przykład na sobie.
A, że moja suka ma B to dla mnie powód do radości i żadna ujma honoru.
Pokazałam Ci również, że nie ciężko jest zrobić z B - A. Tylko po co?
Ja nie mam nic do ukrycia :-P

W/g przepisów ZK sukę C można kryć tylko psem A. Więc kryciem psem B jest w ogóle nie dopuszczalne i przypuszczam, że ZK na dane krycie nie zezwolił.


anna34, gdzieś już pisałam, że lekarz stwierdził, że to od tego jak w wieku szczenięcym mi wpadła w akcie głupawki w dołek i kulała.
Dla mnie to bez znaczenia :D
Badania wykonane, reszta przede mną.

[ Dodano: 13-04-2011, 21:09 ]
Aha, gdyby Funia miała C to już by była wysterylizowana - taki "zły" ze mnie hodowca (i to dopiero przyszły hodowca ;) )

zuzia - 13-04-2011, 22:52

Wytłumaczcie mi sens wykonywania badań oczu u psa który nie będzie rozmnażany, bo z tego co wyczytałam to nie ma sposobu leczenia, może się myle? Czyli co, psy z badaniem nie rozmnażane to własciwie dla chwalenia się.
Stawy ok, można w porę pewne rzeczy spowolnić złagodzić.
Luna serce miała osłuchiwane ale na ekg nie zamierzam jej prowadzić. Dla mnie dużo ważniejsze są np. zwykłe podstawowe bad. krwi. A hodowla psów to często biznes i takie się cuda dzieją że naprawdę włosy staja deba. Podkreślam, że nie generalizuję ale jednak takich przypadków jest sporo.

[ Dodano: 13-04-2011, 22:53 ]
jkasia napisał/a:
karmione min ryżem
to ja nie w temacie, to ryżem karmic nie wolno?
ktosia - 13-04-2011, 23:23

To ja się włączę ;) czy w dyskusji mówimy tylko o chorobach genetycznych czy ogólnie? Bo np. moja Nera biodra ma super, łokci jeszcze nie badałyśmy ale ma zerwane więzadło krzyżowe, na co fakt z jakiej hodowli raczej ma nikły wpływ.

Oczy powinna mieć zdrowe, bo oboje rodzice przebadani, zresztą dostałam ksero badań rodziców młodej.

Serce zdrowe bo przed operacją nogi miała badane.

A Nercia rodowodowa, z żadnej dużej znanej hodowli :) ale malutkiej domowej.

jkasia - 14-04-2011, 08:34

ktosia napisał/a:
ale malutkiej domowej.
takie sa najlepsze :)
Bora napisał/a:
A nie macie wrażenia, że poprzez naciskanie (w cudzysłowie) na hodowców aby wykonywali coraz to wymyślniejsze badania ( a tym samym droższe) można doprowadzić właśnie do samoistnego wymarcia takich hodowli z jakich pochodzi Kasta ?
i takie by było moje życzenie.
effcyk - 14-04-2011, 09:55

bez rodowodu, nie wykazujący żadnych oznak chorobowych, aczkolwiek nie badany ( więc nie mam 100% pewności co do jego zdrowia ) także z ankietą się wstrzymamy :) .
SandraiToffik - 14-04-2011, 16:54

Bez rodowodu - zdrowy.
dominika92 - 14-04-2011, 17:02

SandraiToffik, a badany? :-P
kasia89t - 14-04-2011, 19:29

myślę że większość psów nie jest badana jeśli nie ma takiej widocznej potrzeby. Większość z nas nie śpi na pieniądzach a wizyty u wet do tanich nie należą.
dominika92 - 14-04-2011, 19:38

wydaje mi się że aby mieć prawdziwy obraz sytuacji powinien być tylko temat sam bez ankiety, aby ludzie się wypowiadali, bo tak głosować można a nie wiadomo jak było. rentgena w oczach w końcu nikt nie ma :D

[ Dodano: 14-04-2011, 19:42 ]
bo z 25 osób które mają zdrowe psy bez rodowodu wypowiedziało się 6 z czego 3 powiedziały że psy były badane:)

anna34 - 14-04-2011, 19:43

kasia89t napisał/a:
myślę że większość psów nie jest badana jeśli nie ma takiej widocznej potrzeby

i to moim zdaniem jest tragiczny błąd.
kasia89t napisał/a:
Większość z nas nie śpi na pieniądzach a wizyty u wet do tanich nie należą.

no,ale na to też powinniśmy być przygotowani kupując psa.

AniaCz. - 14-04-2011, 19:53

Dla mnie ta ankieta nie wiele wnosi. Taką ankietę można zrobić jeśli mamy do jej przeprowadzenia np. 50 psów z rodowodem i 50 bez. Wtedy wynik może być w jakimś stopniu miarodajny. Na forum jest bardzo dużo osób posiadających psa w "typie" nawet nie wiem czy nie jest to większość, więc robienie takiej ankiety jest dla mnie nieporozumieniem. Kolejna sprawa jak już kilka osób zauważyło co oznacza, że mój pies jest "zdrowy". Czy powinny to potwierdzać wyniki badań, czy może tylko fakt, że nie musimy chodzić z nim do weta (oprócz szczepień)?
ppaula2 - 14-04-2011, 20:04

AniaCz., ta ankieta jest formą zabawy a nie przesądzaniem.
No chyba nikt jej nie bierze na poważnie, co?

dominika92 - 14-04-2011, 20:06

ppaula2, ja się obawiam że potem może być coś w stylu " widzicie więcej jest zdrowych bez rodowodu, po co kupować z rodowodem"
AniaCz. - 14-04-2011, 20:13

ppaula2 napisał/a:
ta ankieta jest formą zabawy a nie przesądzaniem.

Formą zabawy? A na czym przepraszam ta zabawa polega? :-o
Zgadzam się w 100% z dominika92, dla kogoś pierwszy raz wchodzącego na forum lub szukającego informacji przed zakupem labka ta ankieta może być źle odebrana. Lepiej kupić labka bez papierów bo według ankiety są zdrowsze, więc po co przepłacać.

AnTrOpKa - 14-04-2011, 20:47

Hexa bez rodowodu, badane stawy biodrowe i łokciowe - brak dysplazji. Miała EKG serca - wszystko w porządku. Jeśli chodzi o narządy wewnetrzne to miała robioną profilaktyczną morfologię i wszystkie profile w normie. Jedynie nie robiłysmy badania oczu, ale nawet nie wiem czy ktoś w Szczecinie wykonuje takie badanie. W ogole w jakim wieku ujawnia sie ta choroba oczu ? I jak się objawia ?
anna34 - 14-04-2011, 20:51

AniaCz. napisał/a:
Formą zabawy? A na czym przepraszam ta zabawa polega?

Czasem mam wrażenie,że ludzie zabawowo podchodzą do swoich pupili.
Nie zrobie rtg,bo nie ma żadnych objawów chorobowych.Ciekawe czemu niektórzy nie rozumieją,że pies nie musi mieć objawów,a może być chory.

kasia89t - 14-04-2011, 21:07

anna34 napisał/a:
Ciekawe czemu niektórzy nie rozumieją,że pies nie musi mieć objawów,a może być chory.


może dlatego że ich na to nie stać?A duża część nie wie że pies może mieć dysplazje.Skoro pies jest radosny i wygląda na zdrowego to po co go męczyć badaniami?Co ma być to i tak będzie a narkoza nie jest obojętna dla organizmu. Jeśli Ty nie masz żadnych objawów chorobowych to chodzisz i robisz sobie wszystkie badania żeby sprawdzić czy jesteś w pełni zdrowa? bo ja np nie.

Cziko - 14-04-2011, 21:11

kasia89t, nie wiem czemu, ale z Twojego pisania układa mi się w głowie pewne zdanie.. po co dbać o psa, skoro nie trzeba i po co karmić psa, a może nie jest głodny? :|
dominika92 - 14-04-2011, 21:12

<załamka>
anna34 - 14-04-2011, 21:12

kasia89t napisał/a:
może dlatego że ich na to nie stać?

to znaczy,że nie powinien mieć psa,a już napewno nie rase obciążoną taką chorobą.
kasia89t napisał/a:
Jeśli Ty nie masz żadnych objawów chorobowych to chodzisz i robisz sobie wszystkie badania żeby sprawdzić czy jesteś w pełni zdrowa?

wyobraź sobie,że tak.Moja mama chorowała na SM i ja z bratem porobiliśmy kiedyś badania w kierunku choroby.

AniaCz. - 14-04-2011, 21:15

kasia89t napisał/a:
A duża część nie wie że pies może mieć dysplazje.Skoro pies jest radosny i wygląda na zdrowego to po co go męczyć badaniami?

Po to by móc mu w razie czego pomóc jak najszybciej a nie dopiero jak dysplazja będzie tak zaawansowana, że będzie bardzo cierpiał.
Jeśli nie stać Cię na rtg żeby sprawdzić czy pies ma dysplazję to będzie Cię stać jak się okaże, że psu jest potrzebna bardzo kosztowna operacja? Nie rozumiem takiego podejścia.

dominika92 - 14-04-2011, 21:17

Cytat:

może dlatego że ich na to nie stać?


to było pomyśleć zanim się brało psa. żywe stworzenie to wydatek.

Cytat:
A duża część nie wie że pies może mieć dysplazje.


to nie usprawiedliwienie. to nieodpowiedzialność. jak można nie wiedzieć o podstawowej chorobie która dotyka labki.

Cytat:
Skoro pies jest radosny i wygląda na zdrowego to po co go męczyć badaniami?


po to że czasami coś wcześnie wykryte może być skuteczniej leczone. może nie badajmy się my też w ogóle np czy mamy raka bo to nic nie zmieni. ;/

Cytat:
Co ma być to i tak będzie a narkoza nie jest obojętna dla organizmu. Jeśli Ty nie masz żadnych objawów chorobowych to chodzisz i robisz sobie wszystkie badania żeby sprawdzić czy jesteś w pełni zdrowa? bo ja np nie.


no to gratuluję jeśli nie uważasz aby okresowe badania były potrzebne. ja owszem, uważam że są potrzebne, nawet jeśli nic nie dolega.

anna34 - 14-04-2011, 21:17

AniaCz. napisał/a:
Jeśli nie stać Cię na rtg żeby sprawdzić czy pies ma dysplazję to będzie Cię stać jak się okaże, że psu jest potrzebna bardzo kosztowna operacja?

dla tego psa lepiej,zeby okazało się,że jest zdrowy,bo może nie doczekać się leczenia z takim podejściem :<

Bora - 14-04-2011, 21:19

kasia89t napisał/a:
anna34 napisał/a:
Ciekawe czemu niektórzy nie rozumieją,że pies nie musi mieć objawów,a może być chory.


może dlatego że ich na to nie stać?A duża część nie wie że pies może mieć dysplazje.Skoro pies jest radosny i wygląda na zdrowego to po co go męczyć badaniami?Co ma być to i tak będzie a narkoza nie jest obojętna dla organizmu. Jeśli Ty nie masz żadnych objawów chorobowych to chodzisz i robisz sobie wszystkie badania żeby sprawdzić czy jesteś w pełni zdrowa? bo ja np nie.



To jest ciekawe podejście.


Kupując psa trzeba liczyć się z wydatkami, nawet takimi związanymi z badaniami czy leczeniem.

Nie rozumiem tego, profilaktyka jest najważniejsza. Nie chodzisz do stomatologa na kontrole uzębienia ? Nie robisz sobie usg jajników i macicy - profilaktycznie. Cytologa wykonywana co roku powaga wcześniej wykryć nowotwór narządów rodnych. Mammografia czy usg piersi wykonywana wszystkim kobietom, a tam gdzie wystąpił nowotwór - zwłaszcza.

Czy te badania wykonujesz dlatego że coś cie boli ? Nie! Dlatego żeby wcześniej wykryć chorobę i móc szybko zareagować.
Profilaktyka! To jest podstawa.
Nie potrafię tego jaśniej przedstawić... przypominają mi się słowa pewniej starszej pani "po co chodzić do lekarza, jeszcze mi coś znajdzie"

kasia89t - 14-04-2011, 21:20

Znam wielu właścicieli różnych psów ale tak przewrażliwionych to tylko na tym forum można spotkać :)
anna34 - 14-04-2011, 21:21

kasia89t napisał/a:
Znam wielu właścicieli różnych psów ale tak przewrażliwionych to tylko na tym forum można spotkać
:D
normalnie brak słów

jkasia - 14-04-2011, 21:21

kasia89t napisał/a:
Znam wielu właścicieli różnych psów ale tak przewrażliwionych to tylko na tym forum można spotkać
witaj wśród nas :)
dominika92 - 14-04-2011, 21:22

kasia89t, a ja znam mało tak nieodpowiedzialnych.
anna34 - 14-04-2011, 21:23

jkasia napisał/a:
witaj wśród nas

ale ona przecież nie jest przewrażliwiona,psu badań nie robi

nata - 14-04-2011, 21:23

kasia89t, gratuluje podejścia również. Zarówno do siebie, jak i do psa :beated:
Coś bez nazwy. Widać, że nie masz pojęcia o chorobach psów ale nawet też ludzi...
Nie rozumiem tylko zatem dlaczego masz labradora?
Nie badać, nie wychodzić za często na dwór, nie przebywać z nim za wiele, karma pewnie też nie musi być dobra i oczywiscie pies ma byc bez rodowodu. Naprawdę... skąd zatem pomysł na psa,szczegolnie labradora? :bad:

Bora - 14-04-2011, 21:24

kasia89t napisał/a:
Znam wielu właścicieli różnych psów ale tak przewrażliwionych to tylko na tym forum można spotkać :)

Często słyszy się to z ust ludzi, którzy bagatelizują wiele spraw... a potem jest płacz i plucie w brodę.

jkasia - 14-04-2011, 21:26

anna34 napisał/a:
ale ona przecież nie jest przewrażliwiona,psu badań nie robi
no własnie chodziło mi o to że wśród NAS-tych przewrażliwionych ;D Ja jestem bardzo przewrażliwiona jesli chodzi o zdrowie mojego psa, dużo bardziej niż swoje.
nata - 14-04-2011, 21:27

kasia89t napisał/a:
Znam wielu właścicieli różnych psów ale tak przewrażliwionych to tylko na tym forum można spotkać

To ciekawa jestem, czyje rady i opinie, czyje przeżycia i opisy chorób byś czytała gdy Twój pies tfu tfu na coś zachorował, czego naprawdę mu nie życzę. Zwłaszcza z takim podejściem właścicielki.

ppaula2 - 14-04-2011, 21:30

A ja się zastanawiam kasia89t.
Jak urodzi Ci się dziecko i będziesz miała prawdopodobieństwo, ze może mieć jakąś chorobę dziedziczną to co? Nie zbadasz, bo nie ma objawów?
Pies/każde zwierze za które bierzesz odpowiedzialność wymaga takiej samej opieki jak nasze dzieci.
W takim układzie nie tylko współczuję zwierzętom takich właścicieli ale również ich dzieciom :(

kasia89t - 14-04-2011, 21:30

nata napisał/a:
nie wychodzić za często na dwór

z którego palca to wyssałaś droga forumowiczko?:)

nata napisał/a:
nie masz pojęcia o chorobach psów ale nawet też ludzi...
Nie rozumiem tylko zatem dlaczego masz labradora?
Nie badać, nie wychodzić za często na dwór, nie przebywać z nim za wiele, karma pewnie też nie musi być dobra i oczywiscie pies ma byc bez rodowodu. Naprawdę... skąd zatem pomysł na psa,szczegolnie labradora? :bad:


czy labrador to jest jakaś szczególna rasa która zasługuje na najdroższą karme,przebywanie z czlowiekiem nonstop,spanie w jego łóżku, wszystkie możliwe badania? No i przecież nie mam laba tylko psa w typie ;) więc nie odpowiem na pytanie dlaczego go mam

papisia - 14-04-2011, 21:31

kasia89t, czytam co wypisujesz i zastanawiam się czy udajesz??
Przewrażliwiony, a świadomy ryzyka to zasadnicza różnica... Ty jak widzę nie masz o niczym bladego pojęcia :) W niewiedzy się błogo żyje... zero stresu :-P

ppaula2 - 14-04-2011, 21:31

jkasia napisał/a:
Ja jestem bardzo przewrażliwiona jesli chodzi o zdrowie mojego psa, dużo bardziej niż swoje.

To tak jak i ja :)
Sama sobie nie robię takich kontroli jak Funi :)

anna34 - 14-04-2011, 21:32

ppaula2 napisał/a:
Jak urodzi Ci się dziecko i będziesz miała prawdopodobieństwo, ze może mieć jakąś chorobę dziedziczną to co? Nie zbadasz, bo nie ma objawów?

zaraz pewnie Ci odpisze,że złe porównanie,bo dziecko to dziecko,a pies to tylko pies.

dominika92 - 14-04-2011, 21:32

kasia89t, a czy przypadkiem nie pisałaś dzisiaj że wychodzisz z psem na jeden spacer?

każdy pies zasługuje na to co najlepsze. szkoda że nie odpowiadasz na przedstawione argumenty tylko wybierasz sobie to na co wygodnie Ci odpisać nie odnosząc się do tego co parę osób Ci powiedziało.

Bora - 14-04-2011, 21:33

anna34 napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Jak urodzi Ci się dziecko i będziesz miała prawdopodobieństwo, ze może mieć jakąś chorobę dziedziczną to co? Nie zbadasz, bo nie ma objawów?

zaraz pewnie Ci odpisze,że złe porównanie,bo dziecko to dziecko,a pies to tylko pies.

Myślę że w tej kwestii sprawa jest podobna. Znasz ryzyko i reagujesz najszybciej jak sie da. I w stosunku do dziecka i w stosunku do psa.

nata - 14-04-2011, 21:34

kasia89t napisał/a:
z którego palca to wyssałaś droga forumowiczko?:)

Z Twojego który pisał w temacie o podwórku :)
Cytat:

Każdy pies jest inny i nie można każdemu z góry narzucać ile razy dziennie ma wychodzić ze swoim psem. Jeśli jest przyzwyczajony do 1 ok,jeśli do 3 też ok.


kasia89t napisał/a:
czy labrador to jest jakaś szczególna rasa która zasługuje na najdroższą karme,przebywanie z czlowiekiem nonstop,spanie w jego łóżku, wszystkie możliwe badania?

KAŻDY pies na to zasługuje! A odpowiedzialny właściciel który ma psa nawet w typie danej rasy powinien wiedzieć jakimi chorobami genetycznymi może być obciążony dany pies. Naprawdę trzeba Ci to jeszcze tłumaczyć?

aangela1 - 14-04-2011, 21:35

kasia89t napisał/a:
może dlatego że ich na to nie stać?A duża część nie wie że pies może mieć dysplazje.Skoro pies jest radosny i wygląda na zdrowego to po co go męczyć badaniami?


męczyć badaniami? Męczyć to pies się może, ale jak się okaże, że jest zbyt późno.
Pies to "skarbonka", nie wyobrażam sobie oszczędzać na psie, bo potem może być już tylko tak, że sami, na własne życzenie, zaniedbanie spowodujemy że będzie chory.

A karmisz go karmą z Lidla? Czy załóżmy Hill'sem?

ppaula2 - 14-04-2011, 21:36

anna34 napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Jak urodzi Ci się dziecko i będziesz miała prawdopodobieństwo, ze może mieć jakąś chorobę dziedziczną to co? Nie zbadasz, bo nie ma objawów?

zaraz pewnie Ci odpisze,że złe porównanie,bo dziecko to dziecko,a pies to tylko pies.

Uwierzcie mi, że wiem co mówię ;)

aangela1 - 14-04-2011, 21:48

kasia89t napisał/a:
czy labrador to jest jakaś szczególna rasa która zasługuje na najdroższą karme,przebywanie z czlowiekiem nonstop,spanie w jego łóżku, wszystkie możliwe badania? No i przecież nie mam laba tylko psa w typie ;) więc nie odpowiem na pytanie dlaczego go mam


Szczególna. On Ci się oddaje, w całości :)
A Ty co?
Nie zbadasz go, bo za drogo?
Nie kupisz mu dobrej kamy, bo nie warto?

Współczuję Ci. Z takim podejściem niewiele zyskasz.

kasia89t - 14-04-2011, 21:58

Właśnie ktoś mi podpowiedział żebym zaprzestała dyskusji z Wami bo jeszcze pikietę pod mym oknem zrobicie i odbierzecie mi psa ;) dlatego znikam poczytać o psiej psychice itp sprawach.


Może warto byłoby zrobić statystykę - średnie miesieczne zarobki przyrównać do ilości badań jakie ma pies wykonane.

nata - 14-04-2011, 22:00

kasia89t napisał/a:
Właśnie ktoś mi podpowiedział żebym zaprzestała dyskusji z Wami bo jeszcze pikietę pod mym oknem zrobicie i odbierzecie mi psa

Jak już się nie ma argumentów, to lepiej uciekać i kończyć :-P

kasia89t napisał/a:
Może warto byłoby zrobić statystykę - średnie miesieczne zarobki przyrównać do ilości badań jakie ma pies wykonane.

A co to ma do rzeczy?? :-o Powtórzę siebie i wielu innych przede mną: Jak kogoś nie stac, to niech nie bierze psa!

aangela1 - 14-04-2011, 22:07

kasia89t napisał/a:
Właśnie ktoś mi podpowiedział żebym zaprzestała dyskusji z Wami bo jeszcze pikietę pod mym oknem zrobicie i odbierzecie mi psa ;) dlatego znikam poczytać o psiej psychice itp sprawach.


Może warto byłoby zrobić statystykę - średnie miesieczne zarobki przyrównać do ilości badań jakie ma pies wykonane.


uciekaj. :) zasypali Cię ludzie mocnymi i sensownymi argumentami tak? :(

nie bierz psa, jak nie stać Cię na niego i ma na tym cierpieć!

kasia89t - 14-04-2011, 22:08

A co jeśli ktoś bardzo chce mieć psa? wiesz ile w Polsce jest psów które jedzą resztki ze stołu a i tak są przywiązane do swojego właściciela?? Jak człowiek chce mieć psa to nie myśli o tych wszystkich badaniach tylko o tym żeby go mieć. Skąd np samotna kobieta na emeryturze miałaby na to wszystko wziąc? i co ma sobie odmówić towarzystwa psa który nie raz jest jedynym stworzeniem do którego może sie odezwać i które mobilizuje do wyjścia z domu tylko dlatego że nie ma żeby porobić mu wszystkie badania i kupować najlepszą karme?

[ Dodano: 14-04-2011, 22:10 ]
aangela1 napisał/a:
ma na tym cierpieć!



Co masz na myśli pisząc że mój pies cierpi?? :) bo ja myślę że pomimo że nie ma badań i nie jest rozpieszczony to niczym nie różni się od Twojego psa

Bora - 14-04-2011, 22:13

kasia89t napisał/a:
Skąd np samotna kobieta na emeryturze miałaby na to wszystko wziąc?

Samotna kobieta na emeryturze nie potrzebuje labradora obciążonego genetycznie tyloma chorobami. Chce psa przyjaciela, towarzysza... musi to być labrador ? Oczywiście że nie. Sama powiedziałaś, chce psa. Psów jest cała masa, jest w czym wybierać.

papisia - 14-04-2011, 22:16

kasia89t napisał/a:
Skąd np samotna kobieta na emeryturze miałaby na to wszystko wziąc? i co ma sobie odmówić towarzystwa psa który nie raz jest jedynym stworzeniem do którego może sie odezwać i które mobilizuje do wyjścia z domu tylko dlatego że nie ma żeby porobić mu wszystkie badania i kupować najlepszą karme?


A musi brać dużego, ciężkiego psa narażonego na dysplazję? Skoro nie stać ją na rtg to stać ją będzie na to by takiemu psu ewentualnie pomóc? No litości...

kasia89t - 14-04-2011, 22:17

Każdy pies może zachorować,więc to bez znaczenia jaki to bedzie pies. Skąd wtedy taka osoba weźmie na leczenie?

Dlatego tak mnie to zastanawia jak zarobki mają się do tych wszystkich profilaktycznych badań.

AnIeLa - 14-04-2011, 22:18

kasia89t napisał/a:
Skąd np samotna kobieta na emeryturze miałaby na to wszystko wziąc?


Jest wiele ras psów. I samotna kobieta na emeryturze może wybrać rasę która nie jest obciążona tyloma chorobami genetycznymi i nie ma tak wrażliwego żołądka. Albo jeszcze lepiej wziąć mieszańca , wiadomo, że mieszańce są najzdrowszymi psami. ;)


Wielka szkoda, że minęły czasy kiedy pies był przywilejem. :confused:

nata - 14-04-2011, 22:18

kasia89t napisał/a:
Skąd np samotna kobieta na emeryturze miałaby na to wszystko wziąc? i co ma sobie odmówić towarzystwa psa który nie raz jest jedynym stworzeniem do którego może sie odezwać i które mobilizuje do wyjścia z domu tylko dlatego że nie ma żeby porobić mu wszystkie badania i kupować najlepszą karme?

Wtedy doradziłabym przygarnięcie jakiegoś małego (gabarytami) psiaka ze schroniska, którego będzie mogła obdarzyć miłością i opieką, za którą on na pewno odwdzięczy się jej przywiązaniem i całym sobą. Będzie to pies dorosły, więc będzie wiedziała jaki ma charakter i z jakimi dotąd chorobami (lub nie) się zmagał. Utrzymanie małego wielorasowca jest mniej kosztowne, niż 30-40 kg laba, nawet kupując bardzo dobrą karmę. Sory, ale jeżeli ktoś kocha psy i jest odpowiedzialny i trochę pomyśli, to będzie wiedział co ma zrobić i nie będzie miał takich dylematów. W życiu nie liczą się tylko pieniądze. Jeżeli będzie trzeba warto poświecić każdy grosz na swojego przyjaciela.
kasia89t napisał/a:
Jak człowiek chce mieć psa to nie myśli o tych wszystkich badaniach tylko o tym żeby go mieć.

Nie wiem jaki dorosły człowiek kieruje się takim myśleniem? Bo moim zdaniem to myślenie 5 latka.

nika - 14-04-2011, 22:19

kasia89t napisał/a:
Jak człowiek chce mieć psa to nie myśli o tych wszystkich badaniach tylko o tym żeby go mieć.


ale jak zachoruje i przez to będzie oddany z braku pieniędzy na leczenie lub nie daj Boże zdechnie, to psa nie będzie, czyż nie?


:bad:

co za tok myślenia, nie wierzę!

Bora - 14-04-2011, 22:23

kasia89t napisał/a:
Dlatego tak mnie to zastanawia jak zarobki mają się do tych wszystkich profilaktycznych badań.

Popatrz, w kieszeń mi bedziesz zaglądać. Mam bardzo chorego psa, odpowiedzieć ci za co sie go leczy? COŚ kosztem czegoś. Wyrzeczenie. Nie byłam na wakacjach odkąd mam psa, bo jego utrzymanie i leczenie wiele kosztuje. Nie byczę się na Karaibach bo muszę psu kupić leki. Coś kosztem czegoś. Biorąc pod opiekę psa licz się z tym, że to kosztuje. Czasem grube tysiące. No chyba że "nie ten bedzie następny" - może wtedy nie staniesz sie uboższa o 200zł (koszt badania RTG stawów).

Przypominasz mi właścicieli psów którzy odwracają głowę kiedy pies załatwia się na trawniku. Nie patrzą. Bo to wstyd, obrzydliwe, bo sprzątnąć trzeba, bo kupa sama sie zmaterializowała... A to że pies wysrał 30% swoich jelit - krew, śluz, i cuda na kiju to mało istotne. Przecież pies jest zdrowy, żadnych objawów... a jakże... nic nie zauważyłam. Pewnie, że nie zauważyłam - bo nie patrzę tam gdzie trzeba. To zachowanie ma ładne określenie. Ignorancja.

dominika92 - 14-04-2011, 22:24

pies nie powinien być zachcianką tylko świadoma przemyślaną decyzją. i psy powinny być tylko dla odpowiedzialnych właścicieli. skoro ktoś bierze psa "bo chce", rzeczywiście jest to myślenie dziecka, a nie kierowanie się dobrem psa.
poza tym powinno się dostosować psa do swoich możliwości. samotna kobieta na emeryturze mogłaby sobie nie dać rady z labradorem, który potrzebuje masy ruchu, zabawy, i wbrew temu jaka panuje opinia nie jest łatwym psem, jeśli nie włoży się w jego wychowanie duuuużo pracy. no ale skoro priorytetem nie jest dobro psa tylko "bo chcę" ...

[ Dodano: 14-04-2011, 22:27 ]
aha i rozumiem że to że dbamy o nasze psy to znaczy że są rozpieszczone? :D owszem, rozpieszczam swojego psa bo dbam o jego dobro, zdrowie, zapewniam mu ruch i spacer więcej niż jeden dziennie bo tego potrzebuje i myślę o jego potrzebach a nie swoich. bo pies jest nie tylko dla mnie a przede wszystkim ja dla niego.

nata - 14-04-2011, 23:12

kasia89t, polecam przeczytać i szczególnie wziąć do siebie pierwsze zdanie: http://www.arka.strefa.pl...udohodowle.html
kasia89t - 14-04-2011, 23:23

Czy ja gdzieś napisałam, że zwierzę jest rzeczą które nie czuje? Jeśli mój pies zachoruje to logiczne jest że pójdę z nim do weterynarza. Cały czas mi chodzi o to że nie można potępiać ludzi za to że nie robią psu kosztownych badań profilaktycznych, bo nie znacie każdej sytuacji, a się tu wyżywacie na ludziach że nieodpowiedzialni,że nie powinni mieć psa itp Pewnie gdybym miała sporo funduszy i zamierzałabym rozmnażać mojego psa to badania by miał. A że ich na razie nie mam to nie będę się zapożyczać żeby mu choroby wyszukiwać. Tyle w tym temacie. Zanim znowu na kogoś naskoczycie na forum może najpierw spróbujcie go zrozumieć?? (i nie chodzi mi tu o mnie,już nie jedna osoba przestała korzystać z forum po waszych atakach)

No i kim dla Was jest odpowiedzialny właściciel? co konkretnie trzeba zapewnić psu żeby móc o sobie mówić jak o dobrym właścicielu psa?

ktosia - 15-04-2011, 00:04

kasia89t napisał/a:
średnie miesieczne zarobki przyrównać do ilości badań jakie ma pies wykonane.


staram się aby moja młoda była przebadana, a uwierz mi zarabiam grubo poniżej średniej krajowej, pies to luksus dla którego zdecydowałam się poświęcić wiele innych przyjemności bo dla mnie jest to odpowiedzialność. Człowiek, który się za takiego uważa powinien wykazywać kilka cech, a podstawową jest umiejętność przewidywania i rozważają różne możliwe scenariusze podjętej decyzji. Wiem, że wymaganie bycia odpowiedzialnym za siebie samego jest dla wielu współczesnych ludzi przekraczającym ich możliwości ale jednak wydaje mi się, iż należy je stawiać. Jasnym jest, że wiele osób nie wie o tym, że Laby wymagają takich badań, ale po to jest takie forum jak to żeby im to uświadomić. :haha:

kasia89t napisał/a:
No i kim dla Was jest odpowiedzialny właściciel? co konkretnie trzeba zapewnić psu żeby móc o sobie mówić jak o dobrym właścicielu psa?

dla mnie to ktoś to zapewnia psu to czego on potrzebuje, czyli odpowiednią dla danej rasy ilość ruchu; dobrze zbilansowaną i przede wszystkim nie uczulającą karmę, miłość, czas, potrzebne badania i ewentualne leczenie (w tym profilaktyczne), zabawę i naukę, pewnie jakbym pomyślała to coś jeszcze przyszłoby mi do głowy

dominika92 - 15-04-2011, 07:07

kasia89t, tak,bo tu z pewnością są sami bogacze. a skoro nazywasz naskakiwaniem podawanie sensownych argumentów i to przez wiele osób .. a Ty cały czas uparcie klepiesz to samo mimo tego. no ale może znowu robisz z siebie wariatkę jak wcześniej kto to wie.
nata - 15-04-2011, 09:18

kasia89t napisał/a:
Zanim znowu na kogoś naskoczycie na forum może najpierw spróbujcie go zrozumieć?? (i nie chodzi mi tu o mnie,już nie jedna osoba przestała korzystać z forum po waszych atakach)

Nikt na nikogo nie naskakuje, tylko przedstawiamy argumenty. Jeżeli ktoś przestaje korzystać z forum i woli ucieczkę, to moim zdaniem, nie ma już po prostu nic mądrego do powiedzenia w danym temacie.

kasia89t napisał/a:
No i kim dla Was jest odpowiedzialny właściciel? co konkretnie trzeba zapewnić psu żeby móc o sobie mówić jak o dobrym właścicielu psa?

Już Ci to wiele osób opisywało. Wystarczy się cofnąć nawet w tym temacie lub poczytać ze zrozumieniem inne w których wiele osób się dla Ciebie produkowało.

mala85 - 15-04-2011, 11:09

ja mam psa bez rodowodu który w młodym wieku bardzo dużo przeszedł.
W wieku 6 miesięcy robione RTG w przyszłym tygodniu powtórzenie RTG.
Badanie oczu i wiele innych badań.
RTG robimy ze względu na to że uprawiamy sporty i chcę mieć pewność, że jego stawy i łokcie mogą sobie pozwolić na tego typu obciążenia.

ppaula2 - 15-04-2011, 12:20

kasia89t, a ja Ci powiem tak.
Nasza rodzina raczej zalicza się do tych ubogich a nie zamożnych (niestety :( ).
Ale kupując labradora wiedziałam o tym ile na niego kasy trzeba wydać. Na RTG zbierałam grosz do grosza przez jakiś czas nim zrobiłam. W ten sam sposób przygotowuję się do porodu. Po prostu zbieram codziennie po kilka moniaków. Jak wpadnie jakiś większy grosz do kieszeni też odkładam na potrzeby Funi.
Po pierwsze dzięki temu nie zaskoczy mnie żadna choroba (w tej chwili trzeci już dzień obserwuję ją pod kontem babeszjozy) a po drugie nie obciążę mojego portfela jednorazowo.
Pozbieraj sobie do wakacji na RTG - na pewno Ci się uda.
Ja na przykład zbieram na badanie oczu.
Chciałam Ci tylko nakreślić, że to nie musi być aż takie obciążenie.
Potrzebne Ci trochę samozaparcia aby nie wydać tej uzbieranej kasy na co innego - bo korci!
I doskonale rozumiem co to są problemy finansowe.

aangela1 - 15-04-2011, 12:47

kasia89t napisał/a:
bo ja myślę że pomimo że nie ma badań i nie jest rozpieszczony to niczym nie różni się od Twojego psa


Mój ma badania, ale bynajmniej nie jest rozpieszczony.
Widzisz, można dbać o psa, martwić się o niego, robić profilaktyczne badania i traktować go jak przyjaciela, a nie "zwykłego" psa.
Rozpieszczony pies to zupełnie coś innego.
Mój pies jest wychowany i szkolony także nie sądzę by był "gorszy", bo ja o niego dbam.

Prawda jest taka, że każdy może sobie wymyślić historię, "a co by było gdyby..."
są różne historie, wiadomo, ale człowiek dorosły, dojrzały i świadomy swoich decyzji weźmie Labradora świadomy tego, że bierze go z jakimś bagażem obciążeń genetycznych.

A ludzie na forum Cię nie atakują tylko atakują Twój sposób myślenia.
Pisząc to co piszesz pewnie sama potwierdzasz siebie w swoim rozumowaniu, a ludzie tutaj chcą Ci przekazać, że nie jest tak jak mówisz.

orlosia - 16-04-2011, 10:19

prześwietlenie RTG - ok innych badan nie robiliśmy, niema problemów zdrowotnych poza zapaleniem uszów
bietka1 - 16-04-2011, 18:56

kasia89t napisał/a:
A co jeśli ktoś bardzo chce mieć psa?
analizuje swoją sytuację, zarówno pod kątem finansów jak i czasu, który trzeba psu poświęcić. I podejmuje decyzję z tym zgodną. Jeżeli go na to nie stać, to kupuje sobie pluszową zabawkę, w najlepszym razie chomika. Ale uwaga, z moim chomikiem tez ostatnio musiałam jechać do wetrynarza :-P .
Sorry za złośliwość, ale nie mogłam się powstrzymać.....
Ja przed zakupem Sary naprawdę przeliczyłam swoje możliwości finansowe. Zdawałam sobie sprawę jakie wydatki może pociągnąć leczenie dysplazji i gdybym nie była pewna, że w razie choroby psa będę mogła go leczyć, nie wybierałabym tej rasy.

Grapy - 16-04-2011, 19:07

Jeśli chodzi o wydatki to w razie czego zawsze można ubezpieczyć psa i po kłopocie, zrobiłam tak bo jednak rehabilitacje czy operacje mogą pochłonąć tysiące złotych i lepiej się zabezpieczyć :)
AnIeLa - 17-04-2011, 09:21

Temat ubezpieczenia psa jest na forum.
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=412

ppaula2 - 17-04-2011, 13:55

AnIeLa, nie widziałam go, dzięki ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group