forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Uczulenie na pchły, kleszcze, osy itp

Dorotka - 18-07-2008, 16:41
Temat postu: Uczulenie na pchły, kleszcze, osy itp
Czy mieliście taki wypadek ze swoim labem, że został on ukąszony przez osę, pszczołę itd.?? A zorientowaliście się po jakimś czasie?
Ja pokapowałam się, że mojego Gradusia ukąsiła osa gdzieś jeden dzień po...;/
Od razu zrobiłam mu okład na ucho z roztworu wody i sody oczyszczonej :haha:
Opuchnizna od razu zniknęła....
A teraz ma okłady na łapkę ;]
U mnie na działce osy z nami wojują... chcą sobie ul zrobić, ale walczymy z nimi i nie damy się !!!
A Grado dochodzi do siebie ;D

Jagnes093 - 18-07-2008, 17:36

Pucini, kiedy widzi że coś mu lata nad nosem jest gotowy od razu to połknąc :confused: I własnie boje sie aby w ktoryms momencie jej nie capnął bo kiedy ją połknie może byc nie ciekawie.
Ryniu - 18-07-2008, 20:03

Mnie osa ukąsiła w poniedziałek i piąty dzień mam czerwony plac i swędzi jak diabli mimo wielu maści :)
Dorotka, tutaj jest fajny artykuł http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=138

Dorotka - 18-07-2008, 21:50

Dziękuje, przeczytałam :)
A z Grado łapką będę musiała się chyba udać do weta... :cring:
Czasem kuli łapkę i zapiśnie.... to już drugi dzień... nie chce go dręczyć tymi kompresami... wet napewno coś wymysli ^^

Tsunami - 19-07-2008, 09:39

Trzeba było od razu pędzic do weta - a co gdyby wystąpiła reakcja alergiczna?? Piesio mógłby tego nie przeżyc. A tak dostanie zastrzyk i po sprawie.
Dorotka - 19-07-2008, 10:21

Nie miałam możliwości pojechać do weta :|
Byłam na działce i wczoraj wieczorem dopiero wróciłam...
A działkę co tu nie mówić mam daleko ... a weta w tych okolichach nie ma ;]
Dowiadywałam się ^^
Na szczęście Grado nie ma alegji, a doskonale wiem co by było gdyby ...

inkapek - 19-07-2008, 14:04

Moich rodziców kudłacza ukąsiła osa...bo ją kłapnął pyskiem. Urządliła go w wargę(szczęście w nieszczęściu) zacząl przeraźliwie piszczeć i upadł na ziemię tak jak by paraliżu dostał.....zaryczana zadzwoniłam do taty żeby przyjechał z pracy i do weta. Naszczęście zanim dojechaliśmy Spajk doszedł już do siebie...ale i tak dostał jakiś zastrzyk. Od tamtej pory strasznie uważam na tego malucha no i pilnuję Neski.
Dorotka - 19-07-2008, 15:54

Dziś byłam u weta, dostał dwa zastrzyki i chodzi w bawełnianej skarpetce, żeby go tak ta łapka nie bolała :)
Napewno będzie ok
A Grado tylko piszczał i troszkę inaczej stawiał tę łapę ...

papisia - 19-07-2008, 21:37

Chilli uwaliła osa dwa dni temu. Tak jak pisałam na naszym wątku - okład zimny ze zmarzniętej padliny (czytaj martwego kuraka), altacet i steryd. Opuchlizna zeszła. Również na działce jesteśmy, a najbliższy wet przyjmuje krówki i świnki ;] Ale ja już z psią apteczką wyjeżdżam.
Rok temu Chilli na spacerze wsadziła łeb w gniazdo - użądliło ją kilka w paru miejscach, Saba się nawinęła i też dostała żądło w fafla. Od razu do gabinetu i po zastrzyku.

ksantia - 30-04-2009, 20:51
Temat postu: Ukąszenie owada
mam do Was pytanie. Dzis po spacerze pod wieczór zauważyłam u Luny dziwną krostę... myślałam że to może kleszcz ale jak dobrze odgarnęłam sierść to prócz dziwnej wypukłej i twardej krosty o średnicy cm nic nie znalazłam... co to może być? Coś ją ugryzło? Niestety mamy długi weekend więc ewentualna wyprawa do weterynarza możliwa jest dopiero za kilka dni :(
iness8@o2.pl - 30-04-2009, 20:52

ksantia, a w którym miejscu ma ta krostę?
ksantia - 30-04-2009, 20:57

nad łopatkami, na wysokości karku po lewej stronie. Mogę spróbować zrobić zdjęcie.
iness8@o2.pl - 30-04-2009, 21:01

ksantia, może rzeczywiście to jakaś krosta. Jak będziesz już mogła to zabierz ją do weta :)
zaradna - 30-04-2009, 23:15

ksantia, a swedzi ja to? moze ja komar ugryzl albo mrowka?
skyline89 - 01-09-2009, 17:18

tydzień temu mojej psince spuchła połowa pyska... nie wiedzieliśmy od czego..
zaczęło się tym ,że oko mu strasznie spuchło..później było już tylko gorzej.. ale... poszliśmy do weterynarza ..no i coś go ugryzło.. dostał zastrzyk i już wszysko jest ok..

troskliwa - 02-09-2009, 11:33

Moja Abi w zeszle wakacje osa ukasila dwa razy za kazdym razem miejsce spuchlo bardzo ale na szcescie nic sie nie dzialo siostry yorka niestety jest na jad osy uczulona dobrez ze widziala jak ja wentylowac i szybka pomoc weta inaczej suni juz by nie bylo teraz na zawsze w domu zastrzyk z hydrokortyzonem
Madzialenka - 20-04-2010, 21:37
Temat postu: Ukäszenia owadöw.
Przyszla wiosna i razem z niä latajäce paskudztwa.Blondi jak pewnie wiekszosc labköw gania osy i bäki .Staram sie to uniemozliwic,ale przeciez nie upilnuje jej przez caly spacer.Zastanawiam sie czy uzädlenie bäka czy osy jest niebezpieczne dla psa?Macie jakies doswiadczenia w tym temacie?

[ Dodano: Wto 20 Kwi, 2010 ]
Dzieki za przeniesienie :)

Ewelina - 20-04-2010, 22:57

Madzialenka, Kiedyś osa ugryzła sunie mojej mamy i nie zrobiła z ty nic po czym Herci wykrzywiła się trochę warga!
rusaleczka - 21-04-2010, 00:31

Madzialenka, ja się najbardziej obawiam, że Lunka któregoś dnia zje takiego bąka i co wtedy?
asia030984 - 21-04-2010, 11:08

rusaleczka, dokładnie też mam takie obawy, bo ona biega za nimi i chce w pychol chwycić :->
ENQA - 21-04-2010, 21:04

Jak Atosa kiedyś dziabnęła osa - blisko oka, dałam mu wapno rozpuszczalne i szybciutko opuchlizna zeszła :) na szczęście poluje tylko na muchy, ale tez obawiam się, żeby osy lub pszczoły nie połknął :(
anna3678 - 08-10-2010, 22:34
Temat postu: Uczulenie na jad pchli....
Jak juz cos istnieje toprzeniescie prosze....
Zastanawiam sie nad alergia na pchli jad, slyszalam ze cos takiego istnieje ale nie bardzo wiem jak to sie objawia... , ze Luska to alergiczka to wiem, wyeliminowalismy wolowine i siersc wrocila do normy, przestala tez ja gubic. Po ostatnim pobycie u rodzicow zalapala od przyogrodkowych kocurow pchlice, zakropilam ja Frontlinem i pchlice popadaly ale Luska zyczela sie czochrac, znow gubi siersc a w niektorych miejscach ma zmiany skorne, takie brazowe plamki na ktorych pojawiaja sie strupki i po kilku dniach odpadaja razem z wlosem, i powstaje lysina :( dzisiaj znow jakas dzika lokatorke ubilam, nie wiem skad ja przytargala..... nie mam juz sil do tego futrzaka, juz sama nie wiem na co mam ja leczyc i co sprawdzac.... jak mi sie uda to sprobuje zrobic zdjecie tego przebarwienia....

jkasia - 09-10-2010, 17:42

Ojj biedne dziewczyny :( Nie wiem niestety nic w tym temacie ale bede trzymać kciuki za zdrówko Luśki. Miziamy po brzuszku kochana niuńke ;*
mibec - 09-10-2010, 18:01

anna3678, znalazłam taki artykulik: http://www.vetopedia.pl/a...nie_skory.html.
Mam nadzieje, że Lisinka szybciutko wyzdrowieje :)

bietka1 - 09-10-2010, 22:18

Pies mojej koleżanki to miał. Podhalan, mieszkający w budzie. Nie było wtedy jeszcze środków przeciwpchelnych typu spot-on, więc walka z pchłami była dość trudna. Ale udało się, skóra i sierść wróciła do normy. Tyle, że najeździli się po wielu wetach, w końcu trafili do dermatologa i to on w końcu postawił właściwą diagnozę.
brahmadaitya - 09-10-2010, 22:47

mój ON miał pchle atopowe zapalenie skóry...bardzo wredna rzecz :( mój pies wygryzał sobie sierść do krwi a w miejscu ran tworzyła się biała skorupa która sypała się jak łupież... skóra w miejscu ukąszenia pchły stawała się mocno zaogniona i trzeba było szybko podać zastrzyk odczulający. Kiedyś wyszło tak ze nie dostał szybko lekarstwa to tarzał się na ziemi i dosłownie wycierał sobie rany na grzbiecie... :( straszny widok...
anna3678 - 10-10-2010, 10:16

jkasia napisał/a:
Miziamy po brzuszku kochana niuńke ;*
Kasiu wymiziana :)
brahmadaitya napisał/a:
atopowe zapalenie skóry
mibec,bietka1,brahmadaitya - wlasnie u alergikow AZS czesto chodzi w parze z alergia :( pomyslalam o tych pchlach bo ona je pierwszy raz w zyciu zalapala zaczela sie wlasnie znow drapac.... w tym tygodniu zaczynam wedrowke po wetach, nie ukrywam ze czesc badan wykonamy w Polsce ze wzgledow finansowych. To co tu chcialabym w tym tygodniu zrobic to zeskrobine, z krwi badanie watroby i tarczycy. Jesli okaze sie wszystko ok to w grudniu testy na alergir wziewna w Polsce.... nie mam pojecia co ona ma ale coraz czesciej mysle o AZS... Pozostaje jeszcze historia lapy co sie w ostatnich 2 tygodniach 2 razy otworzyla :cring: tzn. zrobil sie poraz pierwszy wielki babel, wygladal jak ropien-Lusi go rozpracowala do zywego miesa i za 2 dni zaschnal, przed 3 dniami powtorka z rozrywki-chce pobrac wycinek i oddac do badania czy to nie jakies rakowe, czy nie jakis gronkowiec... ehhh sama juz nie wiem, wetka znow bedzie patrzec na mnie jak na ufoludka jak z moimi teoriami pojde :( Dzieki dziewczyny ;*
mibec - 11-10-2010, 15:57

anna3678 napisał/a:
wetka znow bedzie patrzec na mnie jak na ufoludka jak z moimi teoriami pojde
nie bedzie az tak zle - czasem wetowi trzeba cos podpowiedziec. Mam nadzieje, ze to jednak nic powaznego. 3majcie sie dziewczyny :)
anna3678 - 11-10-2010, 21:31

No wlasnie bylam dzisiaj u wetki, jutro idziemy z Lusindka na pobranie krwi, bedziemy robic w kierunku tarczycy ze wzgledu na ciemny brzuszek, pobierze zeskrobine z tych strupkow i na ta lapcie czy gronkowca nie ma... za kilka dni bede madrzejsza moze i bedziemy wiedziec co Lusindce jest...
nata - 11-10-2010, 22:53

anna3678, to się Lusindka nacierpi bidulka no ;*
Ale po badaniach może będzie wreszcie coś wiadomo, trzymamy kciuki żeby się wszystko wyjaśniło i żeby znazł się złoty środek dla niuńki ;*

ENQA - 12-10-2010, 07:38

anna3678 napisał/a:
jutro idziemy z Lusindka na pobranie krwi, bedziemy robic w kierunku tarczycy ze wzgledu na ciemny brzuszek, pobierze zeskrobine z tych strupkow i na ta lapcie czy gronkowca nie ma
trzymam mocno kciuki Aniu a Tosiczek pazurki, miziaj Lusiaczka ;*
anna3678 - 12-10-2010, 08:45

nata, Enqa ;* ;*
Ewelina - 12-10-2010, 09:14

anna3678, Yoko jak złapała pchły to miała całą czerwoną skórę, ale dość szybko zareagowałam i zostały one odpowiednio potraktowane przez naszą panią weterynarz.Mam nadzieję, ze będzie dobrze i u was ;*
mibec - 12-10-2010, 10:16

anna3678, trzymamy kciuki za Lusinke :)
anna3678 - 12-10-2010, 19:07

Ewelina napisał/a:
ale dość szybko zareagowałam
:D tez biegusiem bylam w aptece po Frontline :D
mibec napisał/a:
trzymamy kciuki za Lusinke :)
dziekujemy ;*
My wlasnie po wizycie u pani wetki, pobrala krew i bedziemy badac nereczki, watrobe i tarczyce... wstystko wskazuje na tarczyce ale wyniki dopiero w czwartek wiec poczekamy....a co do lapci - musi byc wyciete i zbadane :(

jkasia - 14-10-2010, 10:25

Trzymamy kciuki i dużo zdrówka dla Lusindki ;*
anna3678 - 14-10-2010, 14:29

No wiec mamy wyniki badan, tarczyca, watroba, nerki, cukier, miesnie wszystko super ale ogolne badania krwi sa do bani :(
leukocyty 16,9 ( 6-12 )
hemoglobina 34 (31-34 )
eozynofile 11 ( 0-6 )
neutrofile 40 (55-75)
limfocyty 45 (12-30)
monocyty 5 (0-4)
nie sa to dobre wyniki, wskazuja na typowe zaburzenia alergiczne, nie wykluczaja atopowego zapalenia skory :cring: :cring: :cring:
Lusi przechodzi na RC Obesity zeby rzucic blyskawicznie kilogramy, w nastepnym miesiacu wycinamy ta narosl na lapie zeby wykluczyc inne dziadostwo a po odchudzaniu karma dla alergikow... w trakcie odchudzania kompletny zakaz wprowadzania innych produktow niz karma i kuracja Viacutan Plus ( oleje Omega od A do Z ) na poprawienie stanu siersci i za miesiac znow badanie krwi... z deczka sie podlamalam :(

tenshii - 14-10-2010, 14:46

anna3678, będzie dobrze :*
trzymamy kciuki

mibec - 14-10-2010, 15:04

anna3678, bedzie dobrze. Przynajmniej juz cos wiecej wiesz; najgorsza niepewnosc. Wymiziaj Lusinke od nas :)
anna3678 - 14-10-2010, 15:07

mibec napisał/a:
Wymiziaj Lusinke od nas
wymiziana po tym liniejacym siersciuchu ;*

[ Dodano: Czw 14 Paź, 2010 ]
Cytat:
trzymamy kciuki
dziekujemy ;*
kaha - 14-10-2010, 19:59

anna3678, badz dzielna ja wierze ze wszystko wroci do normy ;* ;*
anna3678 - 15-10-2010, 12:48

Miejmy nadzieje ze wszystko kiedys sie uspokoi, od dzisiaj niunka dostaje antybiotyk zeby zwalczyc stan zapalny w krwi no i zmieniymy karme na RC Obesity.... teraz tylko dczekac...
kaha - 17-10-2010, 14:09

3mamy kciuki ;*
Madzialenka - 20-10-2010, 06:53

anna3678, biedna Lusiaczka chorowitka :confused: wycaluj tä slodkä morduchne od nas:)
mibec - 26-10-2010, 12:57

anna3678, i jak Lusinka ?
anna3678 - 26-10-2010, 13:06

mibec napisał/a:
i jak Lusinka ?
;* zeby nie przechwalic, dobrze :) Lusi miala w krwi stan zapalny, na pierwszy antybiotyk zle reagowala, drugi swietnie podzialal. Strupki pogoily sie prawie calkowicie, skora w lysych miejscach nabrala prawie normalnego koloru. Wetka potwierdzila AZS i ma nadzieje ze jest to pchla atopia. Jak narazie wszystko wraca pomalutku do normy, Lusi drapie sie sie jeszcze troche ale to normalne i jakby takie drapanie zostalo to bylabym szczesliwa, no i siersciuch juz tak mocno nie wylatuje :-P Miziaj Barneyka mocno od nas ;*
mibec - 26-10-2010, 13:58

anna3678 napisał/a:
Miziaj Barneyka mocno od nas
wlasnie wrocilam z "puppy break'a" ;) wymiziany.
Ciesze sie ze Lusinka juz lepiej - wymiziaj ja od nas ;)

anna3678 - 26-10-2010, 14:02

mibec napisał/a:
wymiziaj ja od nas ;)
wyczochrana ;*
jkasia - 26-10-2010, 20:14

anna3678, to wspaniałe wiadomości :haha: Buziaczki w pycholek dla Lusindki ;*
anna3678 - 26-10-2010, 20:16

jkasia napisał/a:
Buziaczki w pycholek dla Lusindki
trafilam w jezora bo paszcze otworzyla ;D
jkasia - 26-10-2010, 20:29

anna3678 napisał/a:
trafilam w jezora bo paszcze otworzyla
:D :D :D
nata - 26-10-2010, 21:04

anna3678 napisał/a:
trafilam w jezora bo paszcze otworzyla

hoho to Lusi fanka mokrych buziaków :-P Cieszymy się że już lepiej ;*

buuterfly - 08-05-2011, 18:08
Temat postu: Uczulenie na pchły i kleszcze.
Szukałam tematu i nie znalazłam. W tamtym roku moja sunia zaczęła łysieć i dostała obsesji drapania-aż do krwi. Wtedy znalazłam u niej kleszcza. Dostawała antybiotyki itp i minęło. w tym roku znów powtórka. Na początku myślałam , że to ,,okres linienia,,. Nawet zakupiłam witaminki i furminator. Ale przy czesaniu znalazłam-kleszcza ;] I oto moje pytanie. Co wiecie na temat tej przypadłości? Jak z nią walczyć? Jakie leczenie powinien zastosować wet?

Z góry uprzedzam , że jutro idziemy z nią do weta, ale wiecie jak to z nimi bywa ]:) Więc chcę iść tam przygotowana. Pomocy :doubt:

asiulka0889 - 08-05-2011, 18:22

nic nie słyszałam o uczuleniu, ale co zauważyłam u Koki to że ranki po kleszczowe długą się goją miała dwa razy wbite kleszcze i wcześniej i teraz jakoś dwa tygodnie temu miała to długo utrzymują się gulki i strasznie w te miejsce się drapie ale nie wiem czy to normalne przy gojeniu czy też może też jakieś uczulenie, chyba muszę weta się spytać jak pójdziemy na kontrole z uszami
anna3678 - 09-05-2011, 21:57

buuterfly o uczuleniu na kleszcze nie slyszalam ale o pchlach tak a dokladnie o pchlej slinie... jak wiesz Luska jest alergikiem i w tamtym roku przerabialismy wszystko, poczawszy od uczulenia na pchly do azs...... jesli chodzi o pchly to wystarczy jedna gadzina by wywolac zaczerwienione gule, strupy i psiur sie drapie bez konca, ciezko jest jednak stwierdzic uczulenie na te gady gdy w gre wchodzi np pokarmowka a co z nia czesto wiaze sie azs, pchly i azs maja podobne objawy. jesli jestes calkowicie pewna ze nie macie jakiegos dzikiego lokatora a pokarmowka nie wchodzi w gre to stawialabym na chemie... wiele psow nie toleruje Frontline czy innych specyfikow, maja biegunke , sa oslabione i drapia sie, moze to i u Was jest? trzymam kciuki za szybka diagnoze ;*
buuterfly - 10-05-2011, 17:28

Alergia na kleszcze :-o Antybityki, maści i inne bajery i 200zł poszło ;] Ech, ale jak trzeba to trzeba. Oby tylko minęło. I oprócz witamin i wyczesywania mam jej dawać łyżkę oleju z pestek winogron do karmy. To nie za dużo? Nie zaszkodzi jej wątrobie?
Natalia87 - 10-05-2011, 20:29

My stosujemy pipetę i mam,y z głowy kleszcze,pchły i inne isekty.Pipeta działa od 4-8 tygodni.KARAT NIC NIE ŁAPIE
buuterfly - 11-05-2011, 07:24

Nam zaproponowano obrożę Bayer za 60zł ,która działa ponoć 7 miesięcy.
Natalia87 - 11-05-2011, 18:10

A obroża nie ma takiego "specyficznego"zapachu??
rjakzaba - 23-07-2011, 15:42
Temat postu: Pszczoła
Witam mam pytanie co najlepiej zrobić gdy psiaka ukąsi pszczoła?
Sander został dziabnięty w okolicy wargi i teraz ma ją strasznie opuchniętą.

monia899 - 23-07-2011, 15:50

Labiego też kiedyś ukąsiła pszczoła właśnie w okolicy wargi i też mu spuchła. Potem puchnął jeszcze bardziej (właściwie to zaczęło mu się to przenosić w okolice gardła). Ja dzwoniłam do weterynarza i poradziła, by przyjechać bo może się to dla pieska źle skończyć. Dostał zastrzyki, tego i następnego dnia po ukąszeniu. Wszystko skończyło się dobrze, opuchlizna zeszła. Najlepiej pojechać do weta, niech zobaczy pieska.
rjakzaba - 23-07-2011, 15:51

Tak ale wet nie odbiera tel ode mnie:(
monia899 - 23-07-2011, 16:18

No to może tam pojedź, mają czynne ? jeśli nie, to może znajdziesz innego weterynarza?
AnIeLa - 23-07-2011, 16:22

rjakzaba, idź do weta. Na estakadzie czynne dzisiaj.
rjakzaba - 23-07-2011, 16:47

już jest ok:) dostał wapno i witaminę C, i odzyskał siły :) zimne okłady pomogą na opuchliznę. Wet nie kazał przyjeżdżać ,tylko podać co trzeba
jkasia - 24-07-2011, 08:38

Najlepiej zaopatrzyc sie w jakis preparacik po ukaszeniu tzn niech wet wypisze recepte i podac jakby cos sie działo. Pies moze byc tak samo uczulony na jad jak człowiek.
aganica - 30-07-2011, 23:24

Nie chcę zakładać nowego tematu, dlatego podpinam się pod uczulenia ale....
Uczulenie na ukąszenie komarów.
Myślałam że psów to nie dotyczy, jednak to nie prawda. Mój pies ma takie uczulenie.
Głowa, zwłaszcza dookoła uszu, wyczuwalne " koraliki" a na nich strupki.
Zaczęłam szukać w necie i się okazała że to wcale nie taka rzadkość, że psy bywają uczulone na ukąszenia komarów.
Nie znalazłam zbyt wielu zaleceń co do zabezpieczenia psa, jedynie zalecany jest Adwantix spot-on
Ja akurat zabezpieczam Fiprexem i chwilowo nie mogę zastosować innego środka, bo jesteśmy świeżo po zakropleniu .
Czy macie jakieś metody, zabezpieczające przed komarami .
Od dwóch dni smaruję psa sprayem odstraszającym dla dzieci, ale nie wiem czy dobrze robię.

tenshii - 31-07-2011, 13:49

Teyla ma bąble po komarach, ale ich nie rusza.
Wiem, że ludzie pryskają psy środkiem na komary, ale nie wiem czy to dobry pomysł

oliann - 07-08-2011, 12:05

Ostatnio na opakowaniu środka przeciw komarom przeczytałam, że można nim spryskać swojego pupila i sama zastanawiam się, czy oby na pewno to dobry pomysł. Foresta bardzo gryzą komary, ale uczulenia po nich nie ma.
magda17 - 31-08-2011, 21:02
Temat postu: Ugryzienie szerszenia
Mam taki problem... Dziś po południu Majkę ugryzł w łapkę szerszeń... :( Na początku było wszystko ok ale teraz boli ją to i ma opuchliznę na prawie całej łapie... Jest już późno więc nie mogę zabrać jej do veta, ale jutro jak jej nie przejdzie muszę to zrobić :( Może mieliście podobny problem i jak sobie z nim poradziliście?

Zanim zadasz pytanie użyj opcji szukaj. Moderator


troskliwa - 01-09-2011, 10:27

Niewiem czy fenistil pomoze moze oklad wody z octem , opuchlizna powinna pomalu schodzic , i bolesnosc lapki ,Abusie ukąsiła kiedys osa nad okiem spuchlo niemilosiernie , ale musisz wziasc pod uwage ze psy ywaja uczulone niekiedy na jad os szerszeni
Grapy - 01-09-2011, 10:50

magda17, jak się ma psina?
aganica - 04-02-2012, 08:27

Odnawiam temat..
Wiem.. jeszcze jest zima, jeszcze o wiośnie nie myślimy ale.... nauczona doświadczeniem z poprzedniego lata, przeprowadziłam rozmowę z naszym, psim dermatologiem.
Mój pies jest uczulony, bardzo uczulony na ukąszenia owadów / komary, meszki, gzy/
Zeszłego lata, borykaliśmy się z hot- spotem i mini hot-spotami po ukąszeniach.
Cała głowa była pokryta strupkami i wyłysieniami po takich ukąszeniach, a wiadomo te owady są uciążliwe.
Wet nam doradził by dodatkowo, przed spacerem pryskać psa front-linem. Nie ukrywam, środek drogi a przy trzech psach to już " finansowy kosmos"
Zaprzyjaźniony pan z zoologika zaproponował inny środek,..... też działa a cena nieporównywalna.
Wklejam link do tego preparatu by ten kto ma te same problemy z psiakami, mógł zawczasu przygotować się to wiosny i meszkowo-komarowej plagi .

http://www.swiatkarm.pl/p...50ml,15822.html

Karoola - 04-02-2012, 16:45

Jest jeszcze nadzieja, że ten nagły atak ostrej zimy wybije chociaż część wszelkiego rodzaju robactwa i na wiosnę nie będzie to tak uciążliwy problem <łączmy się w nadziei>
Dzięki za link, na pewno się przyda :)

artzal3 - 10-03-2012, 18:17

Cześć spróbuj Advantix Bayera. Ma dzialanie odstraszające. Nie ma takiego drugiego preparatu na rynku, który działalby bez konieczności ugryzienia psa przez kleszca, pchłę. I na pewno nie wykosztujesz sie tyle! Trzeba zakraplać co miesiąc.
Pojawiła sie tez nowa obroża Foresto. Działa 8 miesięcy! To dla tych co im sie nie chce pamiętac o co miesięcznym podawaniu.

aganica - 10-03-2012, 23:16

artzal3 napisał/a:
Advantix Bayera
Nie mogę znaleźć, ale z tego co widzę, ten środek jet, tylko do 40 kg a mój pies waży 45 kg.
artzal3 napisał/a:
obroża Foresto

Nie mogę stosować obroży, przy trzech psach to nie zdaje egzaminu... szybko się z niej rozbierają a co najgorsze ... ulega zniszczeniu, pogryzieniu i konsumpcji. :)

artzal3 - 12-03-2012, 19:09

aganica napisał/a:
artzal3 napisał/a:
Advantix Bayera
Nie mogę znaleźć, ale z tego co widzę, ten środek jet, tylko do 40 kg a mój pies waży 45 kg.
artzal3 napisał/a:
obroża Foresto

Nie mogę stosować obroży, przy trzech psach to nie zdaje egzaminu... szybko się z niej rozbierają a co najgorsze ... ulega zniszczeniu, pogryzieniu i konsumpcji. :)


Słuszna uwaga, ale dlatego właśnie te preparaty są w różnych opakowaniach by móc odpowiednio dobrać zawartość do masy ciała psa. Prawdą jest, że przy 45kg mc należałoby podac 2 pipety.
Obroża, jeśli noszona solo, tj. bez zwykłej "do towarzystwa" przy 3 psach może być problematyczna. Zgoda.
Życzę jak najwięcej radości z obcowania z psami i jak najmniej pasożytów. Może ta zima je wreszcie wymroziła?!

[ Dodano: 12-03-2012, 19:09 ]
aganica napisał/a:
artzal3 napisał/a:
Advantix Bayera
Nie mogę znaleźć, ale z tego co widzę, ten środek jet, tylko do 40 kg a mój pies waży 45 kg.
artzal3 napisał/a:
obroża Foresto

Nie mogę stosować obroży, przy trzech psach to nie zdaje egzaminu... szybko się z niej rozbierają a co najgorsze ... ulega zniszczeniu, pogryzieniu i konsumpcji. :)


Słuszna uwaga, ale dlatego właśnie te preparaty są w różnych opakowaniach by móc odpowiednio dobrać zawartość do masy ciała psa. Prawdą jest, że przy 45kg mc należałoby podac 2 pipety.
Obroża, jeśli noszona solo, tj. bez zwykłej "do towarzystwa" przy 3 psach może być problematyczna. Zgoda.
Życzę jak najwięcej radości z obcowania z psami i jak najmniej pasożytów. Może ta zima je wreszcie wymroziła?!

[ Dodano: 12-03-2012, 19:10 ]
aganica,
Dobry wieczór!
Słuszna uwaga, ale dlatego właśnie te preparaty są w różnych opakowaniach by móc odpowiednio dobrać zawartość do masy ciała psa. Prawdą jest, że przy 45kg mc należałoby podac 2 pipety.
Obroża, jeśli noszona solo, tj. bez zwykłej "do towarzystwa" przy 3 psach może być problematyczna. Zgoda.
Życzę jak najwięcej radości z obcowania z psami i jak najmniej pasożytów. Może ta zima je wreszcie wymroziła?!

Nulcia1 - 21-10-2012, 21:45

nie wiedziałam gdzie dać temat ...

Kilka dni temu Didi zaczęła się strasznie drapać obejrzałam ją i zobaczyłam pchłę od razu pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy preparat dla dwóch psiaków na pchły , pcheł już nie ma przestała się drapać ale pojawiły się na jej ciałku dwie ranki :( przemyłam wodą utlenioną i czytałam w necie , że może to być uczulenie na pchły co o tym sądzicie ? poczekam kilka dni jak nie będą się goić to pędzimy do weta

Dokite - 21-10-2012, 21:51

Znalazłam coś takiego, ale pewnie już też czytałaś, bo
Nulcia1 napisał/a:
czytałam w necie ,

http://www.vetopedia.pl/a...enie_skory.html

mibec - 21-10-2012, 21:51

Nulcia1, obserwuj czy sie goi - rownie dobrze mogla sie poranic jak sie drapala.
Nulcia1 - 21-10-2012, 21:57

Dokite, nie tego nie znalazłam dziękuje ;* pcheł już nie ma zobaczę jak te ranki będą się goić to jesteśmy na dobrej drodze jeśli nie to lecimy do weta ... muszę co chwilkę Deksa odciągać bo jej to liże a tak to jej się nigdy nie zagoi a boje się czymś smarować żeby Deks tego nie wylizał

mibec, raczej nie bo to jest na łopatkach i ni wygląda jak zadrapanie :(

neravia - 21-10-2012, 22:06

Nulcia1, alergia na pchły objawia się silnym świądem, w szczególności na grzbiecie - w skrajnych przypadkach pies jest pozbawiony sierści przy ogonie, pies alergik będzie uwielbiał tarzać się i ocierać grzbiet o wszystko, co przyniesie ulgę. Ranki też mogą się pojawić. profilaktyką będą preparaty przeciw kleszczom.
pasiconik - 21-10-2012, 22:27

Nulcia1, myślę, że jakbyś dała radę wrzucić jakieś zdjęcie, to coś więcej można by było powiedzieć :shy:
neravia - 21-10-2012, 22:50

Nulcia1, zapomniałam napisać, że lizanie to taki sam obaw alergii na pchły jak drapanie. Ranki mogą być od ugryzień ale mogą też być spowodowane drapaniem (co nie wyklucza alergii). Dobrze byłoby psiaka wykąpać, choćby, żeby pozbyć się odchodów tych pasożytów, a potem zakroplić odpowiednim preparatem. Ciężko stwierdzić czy chodzi tu o alergię na pchły. jak wspomniałam wcześniej książkowym przykładem jest wyłysiały obszar przy ogonie (objawia się w postaci zazwyczaj podłużnego pasma), ale jeśli piecho złapał niedawno pchły niekoniecznie takie objawy będę od razu występować (poza drapaniem).
Powyższe informacje wiem dzięki mojej poprzedniej suczce.

Karoola - 21-10-2012, 23:12

Kiedyś wyjechałam na dłużej na wakacje, psy zostały pod opieką babci. Kiedy wróciłam, nie mogłam uwierzyć własnym oczom, były tak zapchlone, przy ogonie bardzo wygryziona sierść... :confused: Po porządnej kąpieli i zakropleniu fiprexem jak ręką odjął, polecam.
artzal3 - 21-10-2012, 23:14
Temat postu: uczulenie na pchły
Jesień to typowy okres zaostrzania sie objawów alergii pchlej. I bynajmniej nie chodzi tu o pchle odchody, ale o ślinę pcheł. U uczulonego psa juz mała ilość alergenu, czyli substacji zawartej w ślinie pcheł, wystarczy by doszło do pojawienia się reakcji nadwrażliwości (alergii).
Nie zwlekaj tyko kup najszybciej działajacy i najbezpieczniejszy preparat p-ko pchłom Advantage i podaj go swojemu psu. Musisz robić to co najmnie przez okres kilku miesięcy. W ten sposób pozbędziesz sie pcheł na psie, ale także w środowisku! Pamiętaj; stosuj regularnie co 28 dni.
Czekanie na polepszenie nic nie da. Pchły, inaczej niż kleszcze nie są przyczepione do żywiciela. Napija się krwi, zabawią z patnerem i po zeskoczeniu złożą jaja w szczelinie podłogi, w dywanie, na siedzeniu samochodu, kanapie itp. Bedzie ich tylko więcej. Szampony to rozwiązanie doraźne. działaja praktycznie jedynie w chwili kąpieli, ale preparaty spot-on lub obroże, ale te dobrych firm działają długo, nowoczesne obroże nawet do 8 miesięcy, spot-ony - działają do 4 yugodni. Uwaga: Frontline Spot-on pisze, że działa dłużej, ale w przypadku alergii niestety podawać trzeba co 4 tygodnie. Proponuję Advantage bo jest na pchły skuteczniejszy, szybszy, bezpieczniejszy i tańszy.
RT

Nulcia1 - 22-10-2012, 11:37

tak jak pisałam nasza reakcja była natychmiastowa zobaczyłam , że się drapie i od razu podaliśmy środek przeciw pchłą , a wyłysienia itp raczej po dłuższym okresie występują jak Pańcio z nimi wróci z dworu to zrobie fotę
tamis20 - 11-06-2013, 20:14
Temat postu: Komary?alergia? łysienie brzucha.
Witam, jeśli temat istnieje to proszę przenieść. w sobote bylismy na grillu, oczywiście gloria była z nami. niesamowicie cieły komary. na nastepny dzień gdy zobaczylam jej brzuch odrazu wysmarowałam fenistilem. miała cały brzuchol w centki. dziś mamy wtorek i oczom nie wierze: przy przednich łapkach strasznie przerzedziła jej się sierść, centki jak miała tak ma, a no dodatek ma się jakieś brązowe plamy.

to zdjęcie tych plam :



a tu widac jakie ma czerwone przy przednich łapkach.




dodam że ostatnio do karmy dostaliśmy puszke mokrego. drugi raz w zyciu gloria to jadła, poprezdnio nic jej nie bylo, ale może to alergiczne?

ah jak nie urok to .... zawsze coś.

Pattina - 11-06-2013, 20:21

Tajo rok temu miał coś podobnego, pojechaliśmy do weta i okazało się że to zapalenie skóry , prawdopodobnie od karmy - a wtedy byliśmy na etapie zmien i szukania tej odpowiedniej. Dostał zastrzyk przeciwzapalny i przeszło.
Może warto byłoby to jednak skonsultować z weterynarzem ?

tamis20 - 12-06-2013, 06:37

Musimy jechać na szczepienie to i to wetowi pokaże. Bo to faktycznie na jakieś zapalenie wygląda. dzieki
aganica - 12-06-2013, 07:26

tamis20 napisał/a:
wetowi pokaże
Słusznie, trzeba zadziałać i psu pomóc.
Może ktoś z biesiadujących, dał suni smakołyki grillowe a wiadomo..pikantne jedzenie psu szkodzi.

Quaddo - 05-10-2013, 10:31
Temat postu: Psa użądliła osa, co robić?
nie znalazłam podobnego wątku, jeżeli przeoczyłam, prosze o przeniesienie.

mojego robaczka właśnie użądliła osa, pod samym nosem, żądło wyjęłam całe (raczej) ale biedactwo mi puchnie. wet powiedział, że nic nie robić tylko obserwować, jak nie będzie chciał pies jeść to wtedy zadzwonić znów. :cring:

jjeny jak mi go żal, ale może się oduczy bawić owadami.

klaudia1234 - 05-10-2013, 11:50

My z Nerem mamy ten sam problem . On jak tylko zobaczy jakąś muchę osę pszczołę to od razu próbuje to złapać. Kiedyś w ostatniej chwili ustrzegłam go przed złapaniem szerszenia.
Quaddo, Myślę trzeba go obserwować. Jakby się coś działo (tfu, tfu tfu) to trzeba jechać ponownie do Veta.
Ważne jest to aby maluch nie miał uczulenia na jad.
Trzymajcie się ;*

Mistycom - 05-10-2013, 12:42

Lune osa dwa razy użądliła w łapę. Nic sie nie działo, trochę kulała, ale wylizała ją sobie porządnie i po kilku godzinach przeszło :) Próbowaliśmy łapkę cebulą natrzeć, ale trudno było wywindować gdzie to paskudztwo ją rąbnęło.
Baszka - 05-10-2013, 12:54

Quaddo, szybko do weta na zastrzyk odczulający.

Firet jako małolat przeżył to samo...osa użądliła go w kufę i zaczął puchnąć, bałam się że nie będzie mógł oddychać...pojechałam do weta, dał zastrzyk odczulający i wszystko skończyło się dobrze

Quaddo - 05-10-2013, 16:01

u nas też się skończyło dobrze... nie potrzebnie panikowałam, ale wiem po sobie jak niebezpieczne są użądlenia. z tym że u człeka bym posmarowała octem, ale przecież psu nie zaaplikuję octu pod sam nos nie?

opuchlizna schodzi. po przestudiowaniu wyjętego kawałka, się okazało że całe żadło wyjęte. krew poleciala od razu jak wyjelam żądło - więc raczej jad wypłunął. nadal jest taki dziwaczny, ale..o zgrozo zaczał polować na komara. :->

wiem, że stara krowa jestem i powinam być rozsądniejsza, ale nie mogę patrzeć jak mu się krzywda dzieje!

nikolajewna - 05-10-2013, 16:20

Quaddo Może lód przyłożyć, aby nie puchło?
Quaddo - 05-10-2013, 16:22

własnie lodem robiłam i dałm mu kilka kostek do zabawy,
opuchlizna schodzi, nadal widać taki placek bardziej różowy, ale wygląda że wszystko już ok. :)

klaudia1234 - 05-10-2013, 18:43

[quote="Quaddo"]ale wygląda że wszystko już ok.[/quote
To świetnie ;*

[ Dodano: 05-10-2013, 18:43 ]
[quote="Quaddo"]ale wygląda że wszystko już ok.[/quote
To świetnie ;*

mibec - 05-10-2013, 20:48

Biedny maluch; dobrze ze nie jest uczulony.
Quaddo - 05-10-2013, 21:40

mibec napisał/a:
dobrze ze nie jest uczulony.


też się cieszę :)
melduję, że już śladu nie ma, apetyt jest, rozkręcił sie na wieczór więc jak dla mnie to znak, że go nie boli. :-P

i oby się oduczył zabaw z osami.

dzięki za wszystkie komentarze.

Sarrai - 20-10-2013, 12:56

Fride też coś wczoraj najprawdopodobniej użądliło, ugryzło.. tylko nie wiem co to było.. wróciłyśmy ze spaceru, minęło półtorej godziny - i nagle z minuty na minutę Frida zaczęłą puchnąć! pojawiły się jej takie bąble na całej głowie, pysku, faflach uszach, ale tez i na łapach - jak po pokrzywie które z minuty na minute zaczely rosnąć... zanim trafilyśmy do weta minęło 20 minut, a Frida zaczęła przypominać shar-peia. Dostała zastrzyki odczulające a dzisiaj jeszcze jeden i już wygląda normalnie... nie wiem skąd taka reakcja i na co... nic niestandardowego nie zjadła, nie piła.. więc obstawiam na jakiegoś insekta..........
Milena - 20-10-2013, 12:59

Zefir kiedyś znalazł leżąc ul pod drzewem, gdyby nie to, że wet był pod nosem i reakcja była szybka to nie udałoby się go uratować :confused:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group