| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - 4-letni Lemon-Częstochowa
aga - 08-06-2008, 13:05 Temat postu: 4-letni Lemon-Częstochowa Mam na imie LEMON i mam 4 lata oraz rodowód.
Jestem jasnym biszkoptowym ciasteczkiem z różowiejącym noskiem.
Jestem też ukochanym przyjacielem mojej panci -Marylki.
Ale życie ludzi plecie scenariusze ,które nam psom nie przyszłyby do głowy.
I dzisiaj z moją Marylką szukamy dla mnie kochającego domku.
Nigdy nie brudziłem w domowych pieleszach,
nawet jak długo zostawałem sam - nigdy nic nie zniszczyłem w domku .
Kocham jak wszystkie labki szalone gonitwy i długie spacery.
Nie nauczyłem się chodzić spokojnie na smyczy/przecież to frajda ciagnąć z całej siły swoją pancie/
i gdy mnie wołaja to przychodze jak mam ochote.
Taki jestem : niedouczony posłuszeństwa i kochający psią wolność .
Chiałbym się poprawić w swoim zachowaniu i to będzie zależało od mojej adopcyjnej rodziny.
Jeżeli dadzą mi podwórko i świety spokój -nic sie zmieni -pozostanę sobie psem ze swoim psim sposobem na życie...
Jeżeli beda chcieli pomóc nam we wspólnym współżyciu mogą też ponieść porażkę.
Powinni być zatem wytrwali i z doświadczeniem lub powinni pozwolić pozostać mi sobą -wybór jak postąpić muszą podjąć zanim mnie zabiorą do siebie.
To o mnie/jaki jestem/ to ważne bo choć się staram to nie wiedziałem dotychczas w jakim kierunku mam iść by się szkolić w posłuszeństwie.
Prosze -dajcie mi szanse na ciepły kąt z uśmiechniętym człowiekiem trzymającym smakołyki w ręku, może ktoś ma domek z ogródkiem i czas dla biszkoptowego labka.
Załączam swoją fotke z panciowego balkonu .
kontakt do osoby zajmującej się adopcją
ilona@majer.czest.pl
Dżastin - 08-06-2008, 14:24
no cóż kolejny Labek, którego charakter nie podpasował włascicielowi, szkoda że zauważył to po 4 latach
aga - 08-06-2008, 18:39
bardzo proszę o zachowanie takich komentarzy dla siebie, tak łatwo jest oceniać innych...
ponadto proszę uważnie czytać przekazaną treść
Jestem też ukochanym przyjacielem mojej panci -Marylki.
Ale życie ludzi plecie scenariusze
Ryniu - 08-06-2008, 20:44
Dlatego, że powód nie jest wyjaśniony myślę, że jest bardzo ważny i trzeba to uszanować. Co to daje nam? Najczęściej zamiast skupić się na szukaniu wałkuje się przez pół tematu powody oddania psa nie zostawiając często na bogu ducha winnym właścicielu suchej nitki.
aga - 08-06-2008, 23:51
aby wszystko było jasne
kopiuję:
"Właścicielka /obecna /uległa wypadkowi komunikacyjnemu ,którego skutki nie pozwalają jej na opiekę nad psem"
dalszy komentarz chyba jest już zbędny
a więc drodzy forumowicze szukamy dobrego domku dla Lemonka, mam nadzieję, że będzie tak samo dobry jak dotychczasowy
Dżastin - 09-06-2008, 10:51
zmylił mnie poprostu dalszy opis o psie, nie komentuje juz wiecej
Goha_lab - 09-06-2008, 15:51
Jejciu jaki śliczny no wzięłabym go ale jeszcze teraz nie mogę muszę się przeprowadzić
maa821 - 25-06-2008, 14:59
i co tam z Lemonkiem sie dzieje?
Ryniu - 25-06-2008, 15:20
Jak to zwykle bywa - nie ma co komentować, nie ma komu... obrabiać to i nie ma postów a Lemon pewnie czeka na ludzką życzliwość
aga - 25-06-2008, 19:41
Lemon wciąż czeka...
aulinka_pa - 25-06-2008, 21:24
ojej..taki przystojniak i nie ma chetnych zeby dac mu domek
gusia1972 - 25-06-2008, 22:32
a na stronie adopcyjnej też ta Pani lub ktos inny dał ogłoszenie ? tam więcej ludzi wchodzi niz tu
http://www.adopcje.org/
|
|