| |
forum.labradory.org
|
 |
O psach inaczej - Jestem dumny ze swojego psa, ponieważ...
tenshii - 19-06-2011, 12:09 Temat postu: Jestem dumny ze swojego psa, ponieważ... Kochani!
mamy już tematy "do zjadł Twój pies", "co zniszczył Twój pies", "co głupiego zrobił Twój pies"
Pora wziąć się za chwalenie naszych futer
w tym temacie piszemy z czego jesteśmy dumni, wzruszeni, zadowoleni
Piszcie o pozytywnych zmianach, zaskoczeniach, sukcesach i wszystkim co nowe i piękne w Waszym wspólnym życiu.
Zaczynam
jestem dumna z mojej Teyli, ponieważ jest tak skoncentrowana na piłeczce, frisbee i bliskich sobie ludziach, że nawet jak jest spuszczona ze smyczy to kompletnie nie zwraca uwagi ani na obcych ludzi, ani na psy, choćby ich w okół było mnóstwo
lullaby - 19-06-2011, 12:12
Jestem niesamowicie dumna z mojego Akselka, ponieważ nauczył się szczekać i chyba bardzo mu się to spodobało
SandraiToffik - 19-06-2011, 12:25
Jestem dumna z mojego psa, ponieważ:
1. Potrafi aż 23 komendy. Błyskawicznie szybko się uczy. Widać, że szkolenie sprawia mu ogromną przyjemność. Czasem aż się prosi, aby z nim poćwiczyć;
2. Wziął udział w Wystawie Psów Wielorasowych. Wypadł bardzo dobrze. Dostał dyplom, smaki, a także zabaweczkę;
3. Będąc sam w mieszkaniu, nigdy nic nie gryzie. Może być nawet i kilka godz. sam - i tak wszystko zostaje w nienaruszonym stanie;
4. Nie sprawia mi żadnych problemów - nie niszczy przedmiotów, nie gryzie, nie porywa jedzenia ze stołu itp. Można by było wymieniać całymi dniami;
5. Jest wspaniałym pocieszycielem. Gdy dopada mnie smutek, podchodzi do mnie i prosi łapką, abym się uspokoiła. Często również tuli się do mnie. Nie upuszcza mnie wtedy ani na krok.
Mogłabym podać jeszcze mnóstwo powodów, aczkolwiek tyle wystarczy.
lullaby - 19-06-2011, 16:04
| SandraiToffik napisał/a: | | Potrafi aż 23 komendy |
No no , nieźle mądry psiaczek
Mogłabyś mi napisać kilka komend oprócz tych podstawowych siad, daj łape, do mnie, leżec ? Bo ja już nie mam co uczyć mojego Aksela
joanna - 19-06-2011, 16:19
jestem dumna ze swojego psa...mieszka w naszej okolicy facet z którym miałam wojne jakieś 2 lata temu,kretyn!mój pies go nie zna ,nigdy go nie widział,na ostatnim spacerze miałam wątpliwa przyjemność przechodzic obok niego,nie mówimy sobie dzień dobry więc nie było kontaktu mój Brando na jego widok dostał szału,nie mogłam go utrzymać,myślałam że zeżre gościa,nigdy na nikogo tak nie zareagował,wyczuł ze facet jest wrogiem,mój obrońca!
Karoola - 19-06-2011, 16:29
tenshii, świetny pomysł!
Jestem dumna z mojego psa, ponieważ...
na treningu pracy wodnej, gdy wszystkie psy zostały spuszczone ze smyczy, niufki pobiegły prosto do wody, a Brown siedział na przeciwko mnie i czekał aż się z nim pobawię
na spacerach w parku nie muszę go mieć na smyczy, gdy przechodzimy obok innego psa, nie ciągnie do niego i wraca na zawołanie
szybko się uczy i zna wiele komend
jest psem OGROOOOMNEJ wiary Nigdy się nie poddaje i stale wierzy, że ten kąsek to w końcu spadnie mu ze stołu, a piłeczka poleci hen, hen..
jest uparty, ale grzeczny
uwielbia ludzi, gdyby miał do wyboru leżeć sobie na najwygodniejszym posłaniu sam, albo na jakimś klepisku pod nogami człowieka, z pewnością wybrałby to drugie
nigdy nie zaczynał bójki z obcym psem, nie jest konfliktowy
nie widziałam w życiu psa, który by jadł szybciej od niego
kocha aportować, bawić się, przeciągać i pływać
wywołuje uśmiech na każdej twarzy
Mogłabym wymieniać tak bez końca, myślę, że podobnie jak reszta towarzystwa
Pozdrawiamy wszystkich
SandraiToffik - 19-06-2011, 17:08
| lullaby napisał/a: | No no , nieźle mądry psiaczek |
Dziękuję z całego serca.
| lullaby napisał/a: | | Mogłabyś mi napisać kilka komend oprócz tych podstawowych siad, daj łape, do mnie, leżec ? |
Ależ oczywiście.
Może napiszę to, co mój pies potrafi:
- obrót wokół przewodnika,
- ósemka,
- zdechł pies,
- daj głos,
- targetowanie nosem (tj. dotykanie przedmiotów),
- hop przez przeszkodę lub część ciała,
- dawanie łap na na przeróżne meble,
- zdejmowanie skarpetek,
- zamykanie szafki,
- przechodzenie przez różne rzeczy,
- merdanie ogonem,
- branie do pyska wskazanego przedmiotu.
Po głowie chodzi mi tysiąc pomysłów, aczkolwiek wszystkich tutaj i tak nie wypiszę.
Podaję stronę internetową z interesującymi sztuczkami: http://www.psiesztuczki.pl/sztuczka/lista,0/
Pozdrawiam serdecznie
BellaLab - 19-06-2011, 18:37
Jestem dumna z mojego psa, ponieważ:
-w 99,9 % przypadków odwołuje się na pierwszą komendę
-raczej nie ciągnie na smyczy
-bardzo szybko się uczy i myśli przy tym
-zna ok.120 sztuczek
-robi bardzo fajne odbicia od ciała we frisbee
-możemy odbyć cały spacer bez smyczy(od wyjścia z domu do wejścia) potrafi mijać obce psy, wraca na wołanie, zatrzymuje się na komendy
Salerno - 19-06-2011, 19:38
Jestem dumna ze swojego psa, ponieważ... ma 3 lata i już podnosi nogę do sikania jak to na samca przystało...
Maryhna - 19-06-2011, 20:05
Jestem dumna ze swojego psa ponieważ...
Ma w sobie bardzo dużo uroku, hipnotyzujący rozczulający wzrok, w pierwsze urodziny bardzo wydoroślał i z dnia na dzień złagodniał, nie ciągnie na spacerach. Odkąd zachorowałam kilka miesięcy temu na zapalenie oskrzeli to przestał wołać na spacer o 5 rano. Pięknie bawi się z innymi psami, staje na dwóch łapach na balkonie i obserwuje widok okolicy. Łapie takie głupawki na labowaniu, ze wszyscy płaczemy ze śmiechu. Fruwa nad innymi psami i kręci ósemki dookoła polany. Ostatnio usłyszałam, że jest pięknym psiakiem. Byłam bardzo dumna z niego! Daje mi bardzo dużo radości i sprawia, że każdy dzień jest inny, kolorowy i z uśmiechem. Uwielbiam się do niego przytulać, ma cudowne pluszowe uszy i nosek. Siada na oparciu sofy jak na fotelu a łapki zwisają mu tak zabawnie. W stosunku do innych psów zachowuje się bez zarzutu. Mogę wybaczać mu wszystko i nie można się długo na niego gniewać. Jest moim przyjacielem i kompanem każdego dnia. Mój pies, moja duma, moje wsparcie i powód do uśmiechu każdego dnia!
aganica - 19-06-2011, 20:24
Długo się zastanawiałam, czy jest coś z czego mogę być dumna.Coś szczególnego, coś co robi mój pies bez mojego wkładu, szkolenia, ćwiczeń.Bo wiadomo, psa uczymy na swój sposób, według własnych wymagań i oczekiwań.
Jestem dumna bo.. moje psy, gdy jeden z nich czuje się źle to dwa mu nie przeszkadzają. Wtedy nikomu nie przeszkadzają, siedzą cichutko i mogę im zaufać że nie będą się naprzykrzać choremu psu.
Gdy ja mam doła, nie odstępują mnie na krok, tulą się bardziej niż zazwyczaj.
Jestem z nich dumna za instynkt, umiejętność wyczuwania zagrożenia, za gotowość obrony w chwilach zagrożenia.
Jestem dumna z Loviego za to że opiekuje się Fionką, wyprowadza ją na spacer trzymając za smycz do chwili aż nie znajdą się na trawniku / nikt go tego nie uczył/.
lullaby - 19-06-2011, 21:52
| SandraiToffik napisał/a: | - obrót wokół przewodnika,
- ósemka,
- zdechł pies,
- daj głos,
- targetowanie nosem (tj. dotykanie przedmiotów),
- hop przez przeszkodę lub część ciała,
- dawanie łap na na przeróżne meble,
- zdejmowanie skarpetek,
- zamykanie szafki,
- przechodzenie przez różne rzeczy,
- merdanie ogonem,
- branie do pyska wskazanego przedmiotu.
Po głowie chodzi mi tysiąc pomysłów, aczkolwiek wszystkich tutaj i tak nie wypiszę.
Podaję stronę internetową z interesującymi sztuczkami: http://www.psiesztuczki.pl/sztuczka/lista,0/ |
Dziękuję Ci ! | Maryhna napisał/a: | | Mój pies, moja duma, moje wsparcie i powód do uśmiechu każdego dnia! |
Pięknie to napisałaś !
Maryhna - 20-06-2011, 09:38
| Cytat: | Pięknie to napisałaś ! |
Dziękuję
mibec - 20-06-2011, 16:26
Jestem dumna z mojego psa, bo szybko sie uczy, od dawna jest grzeczny, a przede wszystkim dlatego, ze pomimo zycia w bolu, caly czas jest wielkim radosnym szczeniaczkiem. I dlatego ze poprostu jest
Pattina - 10-07-2011, 20:56
Za namową Tenshii i my się dziś udzielimy z odpowiedzią...
Jestem dumna ze swojego psa ponieważ..
-Dziś okazał swoje wybitne zdolności artystyczne tworząc wspaniałe i niepowtarzalne wzory na spodniach cioci Ani, Tenshii zachwycona aż zaniemówiła
- Przychodził dziś na kaażde zawołanie pańci do nogi podczas brykania w parku, pomijając pluskanie w kałużach
Pozatym:
- Dumnie podnosi łapkę do siusiania
- Takie głupkowate miny strzela tylko Tajson
- Nauczył się w końcu komendy ''zostaw'' i teraz nawet jak spadnie pani paróweczka nie tknie jej
Grapy - 10-07-2011, 21:30
Jestem dumna z Grapiszka,bo:
Jest spokojny jak anioł i potrafi dogadać się nawet z amstaffem czy pitbullem
Przepuszcza mnie w drzwiach jak wchodzimy do klatki schodowej
Na balkonie szczeka tylko na obcych,nigdy na sąsiadów
Aportuje mnie z wody jak odpływam za daleko
Zawsze czeka na wytarcie jak wracamy znad rzeki
Jest romantykiem i potrafi docenić zapach kwiatków
Jestem dumna z Holki,bo:
ma duszę sportowca i do zadań podchodzi misyjnie
zawsze się mnie pilnuje i daje odwołać od najlepszej zabawy
nie lubi obcych i stróżuje nie tylko szczekaniem
Narazie tyle
aganica - 11-07-2011, 08:04
Jestem zadowolona, ponieważ /w końcu/ do moich psów dotarła komenda " śniadanie" i na porannym spacerze, przestały mi zwiewać nad wodę, tylko grzecznie wracają na działkę.
Prawie tydzień to trwało ale wreszcie działa.
Mądre sierściuchy przedkładają żarełko nad pluskanie i tarzanie w piasku.
mawi27 - 11-07-2011, 10:42
no to moze i my cos napiszemy, dumna jestem z naszego psa bo....
... niby nie jest mega mądry, pieszczotliwie nawet nazywamy go ,,downikiem" ale jak patrzymy na niego to serca same nam sie raduja, jest tak ciapowaty a zarazem tak uroczy ze nie jest sie w stanie przejsc kolo niego obojetnie, ma w sobie cos tak pozytywnego i magnetycznego ze rece same rwa sie do przytulania i głaskania, jest przede wszystkim dopelnieniem naszej rodziny, naszym wielkim pieszczochem, naszym przytulańcem, nasza ,,maskotką", która nas zescalała w jedna całość, a to co najwazniejsze jest pozbawiony calkowicie agresji, nie skrzywdzilby nawet muchy, pozwala dzieciom na najrozniejsze zabawy i pieszczoty, sam się nawet o nie doprasza, kazdego z domowników wita z taaaaka radoscia jakby mial zaraz peknac (jak te nadymane ptaszki z kreskowek ), jest bardzo ,,rodzinny", jest taki nasz jest tylko ,,psem" ale tak bardzo do nas dopasowanym, jest idealny i nie wyobrażamy sobie zycia bez niego
a to dowód że dzieciaki moga wszyyyystko
tenshii - 11-07-2011, 12:00
| Pattina napisał/a: | | Dziś okazał swoje wybitne zdolności artystyczne tworząc wspaniałe i niepowtarzalne wzory na spodniach cioci Ani |
boskie były
aż się musiałam podczas powrotu zakryć kurtką, żeby mi nikt nie odgapił
| Pattina napisał/a: | | Tenshii zachwycona aż zaniemówiła |
owszem
Lilitu - 11-07-2011, 12:24
Nauczył się nie aportować kur (teraz siada obok kury i paca ją łapą, kto zna te ptaszyska wie, że kura zachowuje się wtedy jak bańka-wstańka). Asertywnie nie przyjmuje poczęstunków od babci. Nauczył mnie żeby nie wkładać smaczków do kieszeni spodni, szczególnie jeżeli wzięło się tylko jedną parę na wyjazd Uczy się cały czas, powoli bo powoli, ale robi postępy. Jest duży i miękki, dzięki czemu mogę się do niego przytulić albo użyć jako poduszki, a on nie zaprotestuje. Mam pretekst do wyjścia na długi spacer.
donia457 - 11-07-2011, 18:54
a ja jestem dumna ze swojej Redy poniewaz przestala zalatwiac sie w domu, oraz przestala wskakiwac na lozko,
ppaula2 - 11-07-2011, 19:11
mądra suczka
kiedy z nią wpadniesz? bo się stęskniłam
donia457 - 11-07-2011, 19:15
a to jak wrocila od Was moja droga ,niewiem co jej mowilas ,ale to dziala ,
ppaula2 - 11-07-2011, 19:16
donia457, ja jej nic nie musiałam mówić.
Ona tak wszystko od Funi łapała
A jak z aportami?
aganica - 11-07-2011, 19:42
W chwili obecnej, nie jestem dumna, jestem wściekła.... komenda " śniadanie" spaliła na panewce, moje psy wybrały wodę .Na spacery popołudniowe, chyba powinnam opracować komendę " kolacja"
SandraiToffik - 11-07-2011, 20:16
Dodam jeszcze, że Toffik podczas szkolenia idealnie skupia się na mnie - zarówno w domu, jak i na dworze. Nawet podczas rozproszeń, np. w postaci psów czy ludzi, doskonale wykonuje komendy. Zachwyca mnie swoją motywacją do nauki.
donia457 - 11-07-2011, 21:16
| ppaula2 napisał/a: | | A jak z aportami? |
uczymy sie jeszcze
[ Dodano: 11-07-2011, 21:18 ]
| ppaula2 napisał/a: | | kiedy z nią wpadniesz? bo się stęskniłam |
jak bede miala tylko chwile wolnego
ppaula2 - 15-07-2011, 21:37
A ja uwielbiam jak Funia chodzi za mną i tylko za mną jak cień
Ubóstwiam ja za to
Daje mi to poczucie silnej więzi z nią. Moja mała kruszynka
AnIeLa - 15-07-2011, 22:34
To i ja napiszę.
Jestem dumna z Asiora że mimo tego co przeszedł w autach nie boi się wsiąść do samochodu. Nadal uwielbia jeździć
ppaula2 - 16-07-2011, 21:44
AnIeLa, a co przeszedł?
AnIeLa - 16-07-2011, 23:27
ppaula2, różnie. 4 miesiące po tym jak poznałam TŻ i Asiora ,TŻ wpadł w poślizg i dachował. Auto obróciło się 3 razy. Tyle dobrego, że Asior nie jeździ przypięty pasami nic mu nie było. TŻ wysiadł z auta, otworzył drzwi żeby zobaczyć co z psem a ten po patyk i pierwszy do zabawy, zimą wjechał Nam gościu w tył tam gdzie teraz jeździ Asiorszczyzna bo kombi mamy (mieliśmy ?? ). No i teraz po Bożym Ciele kierowca ciężarówki wymusił pierwszeństwo TŻ wjechał w niego.
Mimo tego Asior lubi jeździć, wskakuje do auta bez problemu. Tzn ma problem teraz bo jeździmy busem i czeka aż ktoś mu klapę otworzy jak w golfie a tu bokiem każą wchodzić
donia457 - 17-07-2011, 01:03
AnIeLa, to mozes zbyc dumna ze swojego ,psa z tego co piszesz Asior duzo przezyl bazialek w nochalek dla Asiorka
a ja tez moge byc dumna ze swojej Redy ladnie przynosi pilke i jeszcze ladniej za nia biega, nawet dzisiaj za psem nie pobiegla tylko pileczki pilnowala
tenshii - 17-07-2011, 01:18
| donia457 napisał/a: | | nawet dzisiaj za psem nie pobiegla tylko pileczki pilnowala |
to pewnie będzie taki piłkowiec jak Teyla.
Jak jest piłka nie liczy się nic, jedzenie, psy, ludzie - NIC, tylko piłka
Labradore - 17-07-2011, 05:59
AnIeLa, no nieźle, trzeba mieć wyjątkowego pecha żeby trafiać na... hmm, kiepskich kierowców .
| AnIeLa napisał/a: | | bo kombi mamy |
My też mamy, ale co nam po wypas-bagazniku jak Luna nie trawi jezdzić "na tyłach" bo jest jeszcze mała i jak stanie na 4 łapach to nic nie widzi a woli nas mieć na oku
Ja jestem dumna z mojej Luny ponieważ potrafi zignorować zaczepki innego psa i skupić swoją uwage na mnie (co przedtem było kosmiczną niemożliwością )
AnIeLa - 17-07-2011, 09:15
| Labradore napisał/a: | My też mamy, ale co nam po wypas-bagazniku jak Luna nie trawi jezdzić "na tyłach" bo jest jeszcze mała i jak stanie na 4 łapach to nic nie widzi a woli nas mieć na oku |
Asior lubi. W sumie cały tył w golfie był zrobiony pod niego, jedyne auto do którego nie chciał wsiadać to było sirocco. Jak słyszał na miejsce to zastygał w bez ruchu. No ale mu się nie dziwie. Też nie lubiłam nim jeździć.
jkasia - 17-07-2011, 18:37
AnIeLa, ale mieliście przeżycia.
Ja jestem dumna z Kasty, że ma tak ogromna chęć do życia i wole walki bo pomimo jej bardzo poważnych kłopotów ze zdrowiem jak była maluśka, tych wszystkich operacji i wciaz ciagłych problemów zdrowotnych to jest najbardziej żywym i wesołym psem w całej naszej osiedlowej ferajnie i nikt by nie powiedział, że tyle przeszła (mój skarbek najdroższy)
Acha i jeszcze jestem dumna z tego, że zawsze jak idziemy do weta to ona kładzie sie na podłodze i śpi kiedy inne psiaki trzesa sie ze strachu.Kasta boi sie dopiero po przekroczeniu progu gabinetu.
donia457 - 17-07-2011, 21:39
a moja dzisiaj jechala bagazniku dlatego ,ze zawsze jezdzila z przodu po czym po 2 minutach jazdy mialam swoja kluche na kolanach a do tego zawsze sie krecila
[ Dodano: 11-08-2011, 22:29 ]
no ja dzisiaj nie moge byc dujmna ze swijego psia ,poniewaz nic nikomu nie mowiac poszla do 3 pokoju i uwalila wielke kupiche
nika - 19-09-2011, 18:14
jak zobaczyłam na początku ten temat to pomyślałam, że chyba nie mam powodow by być dumna z Shira. po głębszym zastanowieniu jednak dochodzę do wniosku, że dał mi kilka powodów do dumy: skutecznie uczy mnie cierpliwości i systematyczności, to przede wszystkim (choć niektórzy twierdzą, że mam cierpliwość tylko do niego, może coś w tym jest, albo on po prostu wykorzystuje wszystkie jej zapasy ) poza tym nie ruszy jedzenia w misce póki nie powiem mu "weź", gdy robię coś w kuchni śpi sobie grzecznie gdzieś w pokoju lub ewentualnie leży spokojnie przy moich nogach - nigdy się nie narzuca z żebraniem (co innego jak pańcia sobie z jedzonkiem usiądzie i zaczyna jeść ). nie zdarzyło się też, by ściągnął jedzenie z szafki/stolika - jak jest "zostaw" to nie tyka tego, działa to też w przypadku jego gryzaków - czeka aż mu je dam, jak leżą to nie weźmie.
po powrocie ze spaceru/podwórka siada grzecznie przed drzwiami i czeka aż otworzę drzwi i powiem, by wszedł. jak ma brudne łapy to siedzi posłusznie i czeka, aż pani biegając po całym domu znajdzie w końcu jakiś ręcznik do wytarcia, nie wejdzie z brudnymi lapami do domu.
ostatnio zdarza się coraz częściej, że nawet, jak zostawię otwarte drzwi, to nie wyjdzie. wczoraj wyszedł tylko przed drzwi, stał i jakby czekał na pozwolenie pójścia na podwórko jak zapytałam "a ty gdzie sie wybierasz?" to od razu wszedł z powrotem
w domu, gdy nie ma gości i jesteśmy sami, zazwyczaj jest spokojny, nie narzuca się - śpi grzecznie lub ciomka sobie jakąś kość, tak naprawdę jakby psa nie było - bardzo rzadko sie zdarza, że upomina sie o uwage (ze znajomych nikt mi nie chce w to wierzyć, bo jak przychodzą, to Shiro jest natrętem nr 1 )
no i coraz częściej zadziwia mnie swoim zachowaniem rano, gdy usłyszy budzik. kiedyś bezceremonialnie właził mi na głowę, skakał po mnie, biegał jak opętany. teraz owszem, wstaje na dźwięk budzika, podchodzi, by mnie obudzić jęzorem, ale jak odwócę głowę w drugą stronę i powiem "nie" to kapituluje i zazwyczaj kładzie się grzecznie na komendę
donia457 - 21-06-2012, 11:17
a ja moge sie pochwalic ,ze jestem dumna ze sowjej Redusi poniewaz jak bylismy z nia u Macka i u Daisy to Reda nie pobiegla za kotami ,ktore sobie chodzily po ogrodku,chociaz bylo widac ze ma ogromna ochote z nimi pobiegac
mibec - 21-06-2012, 11:25
donia457, madra masz psinke
donia457 - 21-06-2012, 11:27
wrocila na wołanie
Tola - 08-08-2013, 14:47
chciałabym pochwalić naszą Tosię, napiszę więc tutaj, nie znalazłam innej kategorii, bo właściwie powinnam napisać w temacie: "co najbardziej fajnego / szlachetnego / dobrego zrobiło Twoje psisko"
nasza Tosia znalazła wczoraj w krzakach dwa malutkie gołąbki, jednego o 16.30, a drugiego o 1.30 w nocy, na spacerze.
zaczęła strasznie wąchać krzaki, właziła w nie, merdała ogonem i patrzyła w naszą stronę, nie chciała i nie zrobiła ptaszkom krzywdy. zachowywała się bardzo delikatnie w stosunku do nich, chociaż była bardzo podekscytowana
maluchy prawdopodobnie wypadły z gniazda, nie umieją jeszcze latać, schowały się w bardzo gęstych krzaczorach, ale kot czy pies z łatwością mogły się do nich dostać.
wzięliśmy maluszki do domu i odwieźliśmy z Martzelem do Ptasiego Azylu, dzisiaj dzwoniłam zapytać jak się czują - bardzo dobrze, są karmione i nic im nie dolega. jeden był tylko lekko poturbowany, jak powiedziała nam przez telefon jedna z Pań, ale nic mu nie jest. Pani powiedziała nam, że te ptaszki to gołąbki, nie umieją latać, bo są maleńkie i są już po drugim karmieniu.
nigdy nie powiedziałabym, że to gołąbki, mają fajne, żółte piórka, taki puch, bardzo długie dzioby i wielgachne pazury, takie nieproporcjonalne do brzuszków. ten drugi gołąbek spał z nami w nocy i dopiero dzisiaj został odwieziony do Azylu, rozrabiał już rano w klatce i obserwował co robimy, tak fajnie przekrzywiał główkę patrząc. Tosia oczywiście dostała mnóstwo smaków, wygłaskalismy i wycmokaliśmy psinę, bo gdyby nie ona, nikt by ich nie znalazł, w sensie żaden ludź, można powiedzieć, że uratowała życie dwóm gołąbkom. była oczywiście bardzo ciekawa jak trzymałam pisklę na rękach, chciała go lizać i skakała, no ale wiadomo
mądra, kochana psica
Baszka - 09-08-2013, 18:00
Tola, no to typowy retriever ...ma dziewczyna zapędy na tropowca
Milena - 09-08-2013, 18:03
Tola, no proszę, dzielna dziewuszka
Tola - 09-08-2013, 18:55
Baszka, Milena, dziękujemy
jestem z niej bardzo dumna, ona bardzo kocha inne zwierzęta, szkoda tylko, że suseł się jej boi i chyba też ją ignoruje, a jamnik jest za mały, żeby się z nią bawić
[ Dodano: 09-08-2013, 19:56 ]
ps. dziękuję Modom za przeniesienie tematu, niezła gapa ze mnie
Baszka - 09-08-2013, 23:05
Aaaa,...... znalazł się taki fajny temat
To ja się pochwalę, że mam takiego 'super psa' jak mój starszy junior, 9-letni Firet, z którego jestem dumna za jego całokształt...nigdy mnie nie zawodzi,.. gdy ja potrzebuję pocieszenia pozwala się przytulać,...gdy się wkurzam, cierpliwie przeczekuje to na swoim fotelu, by potem przyjść i robić te swoje maślane oczyska zmuszające mnie do przytulenia go i.. tak zmienia mój nastrój
deadend - 10-08-2013, 10:30
chciałabym napisać, że jestem dumna z mojego psa, że zrobił coś pięknego, uratował staruszkę, zadzwonił po pogotowie i zatrzymał gang złodziei.... ale po raz kolejny wchodze w ten temat i stwierdzam, że nadal mogę tylko napisać: jestem dumna z mojego psa, ponieważ w każdym miejscu świata potrafi znaleźć kupę
Karoola - 10-08-2013, 10:33
deadend, zawsze coś
Tola - 10-08-2013, 13:12
Baszka, prawdziwy przyjaciel ..
aganica - 10-08-2013, 22:44
| deadend napisał/a: | | jestem dumna z mojego psa, ponieważ w każdym miejscu świata potrafi znaleźć kupę | Zadławiłam się kawą... jednak po chwili zastanowienia, zaczęłam szukać Lovelasa w obawie że mi go ukradłaś, uznając za swojego
Jestem dumna z Fionki bo... nie wychowywana z małymi dziećmi, potrafi być najwspanialszą niańką, dziecka nie odstąpi na krok, służy mu za poduszkę, słuchacza, pluszaka.
Gdy dziecko się budzi..Fiona natychmiast o tym informuje. Pod jej opieką jest bezpieczne każde ludzkie szczenie
Dodam, że w stosunku do dorosłych, jest psem niezrównoważonym i potrafi warknąć gdy coś nie jest po jej myśli.
Quaddo - 10-08-2013, 23:52
..pogonił wczoraj swoją pierwszą mewę
i zna się na ogrodnictwie, wie gdzie pani posadziła swoje ulubione kwiatki - chyba dlatego postanowił je wykopać
Milena - 11-08-2013, 06:48
Jestem dumna z Zefirka bo mimo traumatycznych przeżyć bezgranicznie mi zaufał
Silver69 - 11-08-2013, 09:59
Jestem dumna z Carry bo mało czego się boi a na pieski ujadające za płotu jeży się i idzie odważnie przy płocie, nie chowając się za pańcią
Quaddo - 24-08-2013, 22:41
nie załatwia się w domu, daje znaki, ze chce wyjść, i cały tydzien jak wracałam w czasie lunczu do domu, to był czysto
Feliks - 22-02-2015, 13:43
To ciekawe, bo co staram się napisać z czego jestem dumny, nasuwa mi się zaraz to co zbroił, ale i tych dobrych rzeczy jest co niemiara tylko trzeba je dojrzeć i odpowiednio zinterpretować. Zatem, jesteśmy dumni z naszego psa ponieważ:
-szybko się uczy i nigdy nie ma dość,
-nie traci apetytu i zje wszystko co mu się da, na szczęście poza ręką właścicieli
-jest bardzo towarzyski w stosunku do innych psów i ludzi,
-jest prawdziwym gospodarzem w domu, jak ktoś wraca, albo przychodzą goście wita ich wylewnie i szczerze ,
-jest buszmenem i my to akceptujemy, a on się nie wstydzi
-wytrwale sięga gdzie wzrok nie sięga, szczególnie na stół i szafki,
-uwielbia pieszczoty otrzymywać i dawać, szczególnie buziaki,
-zawsze chętny na spacery,
- chętnie zakłada kaganiec, smycz i szelki i....
na razie to tyle:) w końcu ma tylko 6 miesięcy:)
|
|