| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Samba vel LUNA - 2-letnia sunia okolice Iławy!!!!
kozung - 29-07-2011, 10:12 Temat postu: Samba vel LUNA - 2-letnia sunia okolice Iławy!!!!
| aganica napisał/a: | | Dobre duszyczki prosimy, jeżeli możecie naruszyć swoje skarpetki, wspomóżcie Lunkę by mogła trafić do dobrego domku. |
Niedaleko Iławy mieszka Luna.
Ma 2 lata, jest pogodną sunią.. Szukam kogoś, kto pokocha ją od pierwszego spojrzenia i zapewni jej godne warunki. Na ludzi reaguje jak każdy lab - wielka radocha i kręcenie tyłkiem Miała być towarzyszką dziecka autystycznego, dlatego stosunek do dzieci ma b.dobry. Podobno ładnie chodzi na smyczy. Obecnie przebywa w swoim 4-tym domu. Dziecko niestety nie toleruje psiny, zostawiona sama w pomieszczeniu Luna rozrabia, dlatego trzymana jest na łańcuchu. Jak widać na zdjęciu, warunki potworne Luna potrzebuje nowego domu i kogoś kto poświęci jej czas na naukę!! Kontakt :
mój tel : 515 427 782
Kasia (lek wet, znalazła psa) - 603 670 500
temat udostępniłam na facebooku, link:
http://www.facebook.com/e...147964178616923
Labradore - 29-07-2011, 10:24
o jejciu.. biszkoptowa i w dodatku Luna...
Trzymam kciuki za jej nowy domek!
donia457 - 29-07-2011, 10:39
biedna psica
Chelsea - 29-07-2011, 13:31
trzymamy kciuki za odpowiedzialny domek
kozung - 29-07-2011, 21:57
po rozdmuchaniu sprawy okazuje się że może już na dniach sunia trafi do nowego domu! jedna osoba już się zastanawia nad zapewnieniem jej dachu nad głową - jej i synkowi Lunka baaardzo się podoba, czekamy tylko na rozmowę z mężem dam znać co i jak
Madzialenka - 29-07-2011, 22:24
Super!Trzymam kciuki za lunke i nowy domek:)
Chelsea - 30-07-2011, 10:17
super wiadomość trzymamy kciuki
Ewelina - 30-07-2011, 19:37
Gdybym tylko mogła to bym ją do siebie zabrała. Trzeba sunie tylko ogłosić i niech znajdzie się ktos odpowiedni, kto zajmię się nią i zostanie u tej osoby już do końca swoego psiego życia
jkasia - 31-07-2011, 20:22
Jej co za widok- na łańcuchu
Oby ten domek był tylko odpowiedzialny i gotowy poswiecic jej czas. Trzymam mocno kciuki!
kozung - 01-08-2011, 17:16
Rozmawiałam z Panem u którego Luna przebywa. Pies jest bardzo towarzyski, reaguje dobrze na inne i chętnie się bawi. Postaram się to sprawdzić, mam zamiar jechać do niego, możliwe że zabiorę mojego Bona żeby to sprawdzić. Z Luną trzeba popracować, przebywa na zewnątrz więc może być problem z siusianiem w domu... Jak tylko zdobędę więcej informacji dam znać
Chelsea - 01-08-2011, 17:36
szkoda, że sunia tak daleko przebywa gdyby była bliżej to może by mi się udało znaleźć domek z ogrodem dla niej
kozung - 01-08-2011, 20:52
cyt z facebook'a:
"Widziałam i przytulałam Lunkę;)miała zapalenie uszu- w tej chwili zgodnie z moimi zaleceniami jest leczona.W trakcie badania,zaglądania do obolałych uszu -zamiast warczeć i się wściekać (jak by to zrobiło większość psów)usiadła i śmiała się do mnie,chyba z radości,że poświęcam jej czas...Jeśli ktoś zdecyduje się nią zaopiekować-właścicielka obiecała ją wykapać, a ja ją dokładnie zbadam,pomogę pod względem weterynaryjnym.Kasia."
aganica - 01-08-2011, 22:41
kozung, napisałaś:
| kozung napisał/a: | | może już na dniach sunia trafi do nowego domu! |
Czy ktoś ją chce adoptować ?
Pytam, ponieważ mamy, sprawdzony domek... biorący pod uwagę, również Lunkę.
kozung - 01-08-2011, 23:08
aganica, jest jedna rodzinka, ale nigdy nie mieli psa a z Luną trzeba by popracować - nauczyć zostawania w domu i wołania o wyjście. Kobietka ma dwójkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne, które wymaga opieki więc wątpię czy da sobie radę jeszcze z psem. Wybieram się do tego człowieka u którego sunia przebywa, możliwe że będę tam w środę. Dostałam wiadomość na priv, dam namiary na chętnych i porozmawiam z nim. Oby wszystko się udało
aganica - 01-08-2011, 23:18
to czekamy na wiadomość.
FADO- Martyna - 04-08-2011, 11:53
i co nowego u Luny??
Ewelina - 04-08-2011, 11:54
Też jestem ciekawa co i jak
kozung - 04-08-2011, 13:35
sprawa wygląda tak: z tego co się dowiedziałam od Kaśki i Moniki - Luna nie ma sterylki, jakiś czas temu miała cieczkę i co gorsze była wtedy na łańcuchu istnieje więc opcja ciąży Kasia obiecała ją poobserwować, bo niestety nie ma USG. Proponowała mi żeby jeszcze z adopcją zaczekać, bo jak się okaże że w drodze są szczeniaki (nawet nie wiem po kim w razie co) to sprawa się skomplikuje...
Ewelina - 04-08-2011, 14:08
kozung, Nie ma tam innego weta który by ją przebadał? Może jakaś zbiórka w razie czego na sterylizację aborcyjną. Może przyszli właściciele się złożą?
kozung - 04-08-2011, 14:22
pewnie że jest, problem w tym, że Kaśka do późna w tym tyg pracy, a ja mogę się ruszyć dopiero w sobotę.. Myślałam o tym, żeby zbiórkę nawet wśród znajomych zrobić i poddać ją sterylizacji, zawsze to łatwiej z adopcją. Kaśka badała sunię, gruczoły nie są powiększone, nic też nie czuła, więc jest opcja że nikt w cieczce do niej nie podszedł.. Będę dzwonić dzisiaj, dowiem się co i jak.
Ewelina - 04-08-2011, 14:24
kozung, W takim razie czekamy na informację
kozung - 04-08-2011, 20:44
dzisiejsze, zrobione przez Kaśkę, skopiowane z facebooka:
Ryniu - 04-08-2011, 21:53
Jeju jaka ładna!!!!
kozung, dziękuję za foty
Madzialenka - 04-08-2011, 23:08
slodki pycholek na lancuchu
donia457 - 04-08-2011, 23:51
trzymam kciukaski za pycholka
Ewelina - 05-08-2011, 08:36
Kochana piękna mordeczka, aby jej się udało
Monisiaczek - 05-08-2011, 09:26
Przecież od razu było widać, że jest piękna
aganica - 05-08-2011, 17:34
Monisiaczek, bardzo dziękujemy za pieniążki dla Lunki, łatwiej będzie wykonać sterylizację.
Mamy 123 zł dziękujemy Moniczko.
Dobre duszyczki prosimy, jeżeli możecie naruszyć swoje skarpetki, wspomóżcie Lunkę by mogła trafić do dobrego domku.
kozung - 05-08-2011, 18:48
aganica, gdzie można wpłacać pieniążki? wyślę coś!!
aganica - 05-08-2011, 19:14
kozung, Proszę na konto S.O.S tam robię wyszczególnienie dla Lunki.
http://forum.labradory.or...r=asc&start=320
Darczyńcom bardzo dziękujemy.
tenshii - 05-08-2011, 21:45
| aganica napisał/a: | | Dobre duszyczki prosimy, jeżeli możecie naruszyć swoje skarpetki, wspomóżcie Lunkę by mogła trafić do dobrego domku. |
Się robi Szefowo hihi
kozung - 05-08-2011, 21:56
moje grosze ze świnki już poszły, znając banki,w poniedziałek będą na koncie
tenshii - 05-08-2011, 21:57
Aneczko, dziękujemy
aganica - 05-08-2011, 22:09
kozung, tenshii, dziękuję dziewczyny.
Czas nagli, sterylkę trzeba szybko wykonać ... jeszcze troszeczkę i mała pozna lepsze życie
kozung - 05-08-2011, 22:15
będę jeszcze szukać, ale póki co nie ma nikogo kto by się zajął małą po sterylce a wieźć takiej rozwalonej nie ma co, za bardzo by się wytrzęsła.. gdyby nie to że mój szatan nie da jej spokoju to zabrałabym ją do siebie na przechowanie.
podzwonię, może któryś wet ją przetrzyma u siebie. chociaż z tego co widzę to niezbyt z tym w mojej mieścienie
Madzialenka - 05-08-2011, 22:45
Moze Lunke na Dogo oglosic i info. Wzrosna szanse na domek ,albo chociaz tymczas.Nie wyobrazam sobie ,zeby po sterylce miala wrocic na lancuch pod golym niebem...
| aganica napisał/a: | | Dobre duszyczki prosimy, jeżeli możecie naruszyć swoje skarpetki, wspomóżcie Lunkę by mogła trafić do dobrego domku. |
Twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem
Monisiaczek - 05-08-2011, 22:47
Pogrzebie jeszcze w skarpetkach, moze znajde jakies male co nieco...
Malinowa - 06-08-2011, 00:18
Ile funduszy jeszcze potrzeba na ,,już'' zeby ta bidulka mogła wyrwać się jak najszybciej?
aganica - 06-08-2011, 08:05
| Malinowa napisał/a: | | Ile funduszy jeszcze potrzeba na ,,już'' | Sterylizacja, plus transport do Warszawy
To dużo, nie potrafię określić ile.
kozung - 06-08-2011, 08:12
pytałam w dwóch lecznicach, koszt sterylki wykonanej na miejscu (Iława) to ok 350zł. Jak Kaśka ogarnie się ze swoimi indykami, ma porozmawiać ze znajomą, możliwe więc że wyjdzie taniej. Przeliczę fundusze na ten miesiąc i pogadam z moją drugą stroną, może uda się psiaka podwieźć, a jak nie to może chociaż zrobić kolejny przelew
Silatan-Lira - 06-08-2011, 09:30
W Warszawie koszty są podobne. Od 350 do 500 w zależności od użytych leków.
aganica - 06-08-2011, 11:29
Sterylizacja umówiona na poniedziałek.
Koszt to 300 zł + ubranko + transport
Jeżeli wszystko się uda zgrać, Lunka dzisiaj będzie odpięta od łańcucha.
Trzymajcie kciukasy bo będą nam potrzebne
Ryniu - 06-08-2011, 13:06
| aganica napisał/a: | | Trzymajcie kciukasy bo będą nam potrzebne |
inaczej być nie może
Ewelina - 06-08-2011, 13:21
Trzymam mocno kciuki ja niestety nie mogę teraz pomóc finansowo, ale mocno zaciskam kciuki za sunieczkę
Malinowa - 06-08-2011, 14:56
Ja wpłace 300 zł do środy.
Myśle, ze to sterylke już ogarnie .
pado - 06-08-2011, 16:54
Kciuki i pazurki zacisnięte!!!!
Ryniu - 06-08-2011, 17:09
Wpłaciłem 50 zł, muszę jeszcze trzymać kasę na hotel Chelsey.
Ryniu - 06-08-2011, 19:08
Dzwoniła Agnieszka (aganica)!
Jest z Monisią i sunią w Nowym Dworze. Niedługo sunia będzie u Monisiaczek na DT. W poniedziałek sterylka. Prawdopodobnie ciąży nie ma!
Lunka śliczna, drobniutka, milutka.
Wspaniałe wiadomości!!! Wspaniałe dziewczyny!!!
Pewnie to dzięki forumowiczom trzymającym kciuki
jkasia - 06-08-2011, 19:32
Wspaniale !!!
[ Dodano: 06-08-2011, 19:33 ]
| Malinowa napisał/a: | | Ja wpłace 300 zł do środy. | super!!!!
aganica - 06-08-2011, 20:43
Jestem już w domu.
Teraz mogę wam opowiedzieć co się działo od wczoraj, bo dzięki wam i waszym deklaracjom mogliśmy zrealizować ten z pozoru niewykonalny plan.
Po nie przespanej nocy postanowiłam zabrać Lunkę do siebie i poddać ją sterylizacji, bo czas grał na jej niekorzyść.Postawiłam na nogi weta który jest na zwolnieniu lekarskim i uprosiłam szybką pomoc.Człowiek nie miał wyjścia bo dobro psów najważniejsze.W poniedziałek ją ciachamy bo to że ma miękki, pusty brzuszek nie znaczy że w nim nic się nie lęgnie.
Napisałam to Monisiaczek na PW .Monia nie ma neta ale coś ją tknęło i odczytała PW przez komórkę.
Nie wiem co o mnie pomyślała oddzwoniła, odwołała tygodniowy wyjazd i pojechała ze mną.
Kazung zadeklarowała odebranie suni od właścicieli i zrobiła większą część trasy, tu wielki ukłon w stronę jej męża. CHŁOPIE...., JESTEŚ WIELKI.
Tym sposobem, w Ciechanowie pod zamkiem nastąpiło przekazanie suni.
Ania robiła zdjęcia, mam nadzieję że je wklei w temat gdy dotrze do domku.
Teraz o suni .
To śliczna "kompaktowa" dziewczynka.Troszkę utuczona ale pogodna .Ogon rozmerdany, wszystkich liże.
Samochodem pięknie jeździ. Jedna wielka słodycz.Jedynie uszka ma w strasznym stanie, w środku bagno a na zewnątrz rany... jak by ją gąsiory poskubały.
A teraz najważniejsze.... Monika stwierdziła ..skoro odwołała wyjazd to zabiera mała i będzie jej domem tymczasowym.
Na koniec pragnę podziękować byłym właścicielom .
Za to że nie oddali małej do schroniska, nie wywalili w lesie, nie przywiązali do drzewa, nie.....
Tylko oddali ją do adopcji, bo zależało im na lepszym życiu dla psa.
jkasia - 06-08-2011, 20:55
aganica, wspaniale! dziewczyny i chłopaki wszyscy zaangazowani w akje-jestescie wielcy
JaPi - 06-08-2011, 22:14
Za nami kolejny pasjonujący dzień
aganica - 06-08-2011, 22:20
OOO zdjątko z przekazania Lunki .
Dlaczego tylko jedno ?? JaPi, wiem że jesteś zmęczony po wyczerpującym, pełnym stresu dniu ale nie drocz się z nami .. dawaj fotki malutkiej księżniczki.
Cieszę się że szczęśliwie wróciliście do domu
Jeszcze raz dziękuję za sprawną akcję.
JaPi - 06-08-2011, 22:23
Spokojnie Aga.Ania wkleja tego właśnie tonę
kozung - 06-08-2011, 22:23
ufff... odebrałam mojego kochanego synusia od babci. wycałowałam na potęgę, bo tęskniłam jesteśmy już w domku
po pierwsze bardzo dziękuję wszystkim, którzy postanowili pomóc Lunie Dziękuję też kierowcy bombowca, któremu nogi z tyłka wychodzą i który zalogował się właśnie na forum - Japiemu (Kryspinowi)
Nie będę powielać tego, co pisała Agnieszka. Dodam tylko, że jestem przeszczęśliwa - pieso będzie miał godne życie!!! I to najważniejsze
Wciskam co ciekawsze fotki:
Tu jeszcze w starym miejscu
tak niestety wyglądają uchale
tu w powiększeniu
W samochodzie psa nie było! Jestem pod wrażeniem,mój piszczy, wstaje,kładzie się i tak w kółko..
Przerwa na siusiu
Nogi nie odstępuję
a tu już Ciechanów
pozwala sobie zajrzeć do pysia
teraz z niecierpliwością czekam na fotorelacje postępów Luny u nowej Mamy zakochałam się w tej suni .. ehhh
Ryniu - 06-08-2011, 22:52
Kurde tylko popłakać się ze szczęścia. Jesteście wspaniali, super akcja
Basia i Barni - 06-08-2011, 22:53
Normalnie szacuneczek , jesteście wspaniali, łańcuch poszedł precz, taka laseczka biszkoptowa , dziękuję Wam, super robota
aganica - 06-08-2011, 23:00
Nasza dooopka słodziutka. To anioł w psiej skórze .
Na klatkę schodową, najpierw weszła a potem chciała uciekać, jednak szybko to opanuje bo odważna dziewczynka jest.
W domu dostała kolację / niestety karmę z Kauflanda bo tylko ten sklep był dostępny/
Dostała też leki na uszole /płyn do przemywania i tribiotyk na rany/ o dalszym leczeniu zadecyduje wet.
Monika kupiła jej też jelitowe kosteczki które Lunka traktuje jak zabawki, biega z nimi i podrzuca .Chodzi i zwiedza całe mieszkanie, chyba trochę czasu minie zanim sunia zrozumie że czasy łańcucha minęły.
Moje psy oddały obrożę i smycz oraz jedną z misek a w poniedziałek dostanie Fiprex, zakroplimy jak wet pozwoli by to nie kolidowało ze sterylką.
Kryspin powiedział że nie chce zwrotu za paliwo, to ma być jego wkład w ratowanie suni.
Ja niestety tak hojna na chwilę obecną być nie mogę, dlatego proszę o zgodę na pobranie z konta Lunki zwrotu za paliwo.
231km przy spalaniu 6l/100km w cenie paliwa 5,35 zł =około 72 zł.
Madzialenka - 06-08-2011, 23:06
echhh dziewczyny...slow mi brakuje normalnie...Jestescie wspaniale
kozung, dla Ciebie szczogolny uklon kochana za zainteresowanie sie sunka i nie przejscie obok obojetnie A TZ-eta czochram po lysej glacy za wspoludzial. Kochani wszyscy jestescie ,wczoraj jeszcze nic nie bylo wiadome ,a dzis niunka juz ma dach nad glowa
kozung - 06-08-2011, 23:12
http://www.facebook.com/m...04959443&type=1
tu ciut więcej zdjęć
| aganica napisał/a: | | proszę o zgodę | ależ proszę Cię bardzo
| aganica napisał/a: | | szybko to opanuje bo odważna dziewczynka jest | trzymam kciuki!
agazoom - 06-08-2011, 23:13
Daliście czadu, miło się czyta taką relację
aganica - 06-08-2011, 23:19
| kozung napisał/a: | tu ciut więcej zdjęć | Nie otwiera się
kozung - 06-08-2011, 23:20
o matko..
http://www.facebook.com/m...100000304959443 a ten?
mi się otwiera
Madzialenka - 06-08-2011, 23:40
Mi tez otworzylo.Slicznotka
aganica - 06-08-2011, 23:48
otwiera się
mibec - 07-08-2011, 00:27
Wspaniale - wielkie buziole dla wszystkich zaangażowanych w akcję
Chelsea - 07-08-2011, 08:11
a nam się wyświetla"zawartość chwilowo niedostępna"
kozung - 07-08-2011, 08:57
| Chelsea napisał/a: | | a nam się wyświetla"zawartość chwilowo niedostępna" | to ja już nie wiem..
Ewelina - 07-08-2011, 10:52
Wielkie brawa
aganica - 07-08-2011, 11:06
Ponieważ Monika w domu neta nie posiada, a z racji opieki jaką będzie sprawowała po sterylizacji, wzięła urlop.Ja będę zdawała relacje z życia Lunki.
Wczoraj poszły na długi spacer nad Wisłę, bez kąpieli ze względu na uszy.Lunka zaczepia wszystkie psy i koty, tak bardzo chce się bawić.
W domu leży na terakocie bo jest jej gorąco, gryzaki traktuje jak aporciki, nie zjada ich tylko przynosi do rzucania.
Potrzeb fizjologicznych nie sygnalizuje ale Monika wychodzi z nią bardzo często i wypadku w domu jeszcze nie było.
Z wieści niepokojących
Lunka ma dziwny wyciek z dróg rodnych /brunatny/, dużo pije i dużo sika.
Dobrze że jutro jedziemy na sterylkę to wszystko powinno się wyjaśnić.
Ewelina - 07-08-2011, 11:08
| aganica napisał/a: | | Lunka ma dziwny wyciek z dróg rodnych /brunatny/, dużo pije i dużo sika. | biedna dobrze, że w pore trafiła tutaj. Teraz już będzie dobrze tylko
kozung - 07-08-2011, 11:17
| aganica napisał/a: | | dziwny wyciek z dróg rodnych /brunatny/, dużo pije i dużo sika. | bidula, nie dość że tyle przeszła to jeszcze to. poprzedni właściciel wczoraj mówił, że pies pochodzi z okolic Warszawy, wróciła więc w rodzinne strony
oby wszystko było ok z Księżniczką
aganica - 07-08-2011, 11:25
Właśnie dostałam SMS-a
"Spacerek chwilowo odwołany, Lunka nareszcie zasnęła.Moc wrażeń ją zmogła."
Jak biedna, całą noc włuczyła się po ulicach to, kiedyś musi odespać.
aganica - 07-08-2011, 13:51
Kolejny SMS.
"Luna zwana obecnie Samba, została sama na pół godziny.Miała całą chatę do dyspozycji.Liczba zniszczeń .. ZERO "
kozung - 07-08-2011, 14:04
| aganica napisał/a: | | Liczba zniszczeń .. ZERO | no co Ty!!!! super wiadomość!!! oby tak dalej
ENQA - 07-08-2011, 14:14
bardzo mocno kibicuję ślicznotce świetna akcja kochani
siulentas - 07-08-2011, 15:36
rzeczywiscie emocjonujace sprawozdanie milo sie czyta wielki uklon dla bioracych bezposredni udzial w ''akcji ratowania'' JESTESCIE WIELCY!!!
jkasia - 07-08-2011, 16:58
| siulentas napisał/a: | | wielki uklon dla bioracych bezposredni udzial w ''akcji ratowania'' JESTESCIE WIELCY!!! | dokładnie! Wspaniale sie czyta takie wiadomosci
pado - 07-08-2011, 19:11
Nareszcie Lunka jest bezpieczna!!!!!
aganica - 07-08-2011, 19:18
pado, Dziękujemy za ubranko pooperacyjne Obniżamy koszty leczenia
donia457 - 07-08-2011, 19:19
to super wiadomosc ,Luna jest przecudowna
[ Dodano: 07-08-2011, 19:20 ]
a Wy wszyscy Wspaniali za tak szybka akcje
Rinuś - 08-08-2011, 08:49
Wspaniale czyta się takie historie i akcje, przeczytałam całość na jednym wdechu, dziękuję że uratowaliście malutką
Madzialenka - 08-08-2011, 09:43
super dziewczyny .Teraz trzymamy kciukaski za sterylke bez komplikacji
donia457 - 08-08-2011, 10:08
| Madzialenka napisał/a: | | Teraz trzymamy kciukaski za sterylke bez komplikacji |
a my sie do was przylaczamy
kozung - 08-08-2011, 11:08
i czekamy na wieści jak poszło
aganica - 08-08-2011, 17:40
Od rana, ciężki dzień, pełen stresu i niepokojów.
Samba vel Luna na czczo, humorek dopisuje bo nie wie co ją czeka.
Tata Moniki powiedział, że Luna do niej nie pasuje i nie reaguje na to imię. Ponieważ dupką kręci w rytmie samby ...
Pora ruszać..
Pierwsze koty za płoty..
No i padła..
Przygotowanie do zabiegu i badanie uszolków..
Jeszcze się w głowie kręci, brzunio boli ale już po wszystkim w domku..
Ewelina - 08-08-2011, 17:43
Ona ma tą tylną łapkę taka spuchniętą czy to wina zdjęcia? Cieszę się, że juz po wszytskim i jak tam w środeczku? Było coś niepokojącego? Mizianki dla Lunki
aganica - 08-08-2011, 17:51
| Ewelina napisał/a: | | Ona ma tą tylną łapkę taka spuchniętą czy to wina zdjęcia? | Niee, ona ma śliczne, pulchniutkie, obie łapki.
Tera trochę suchych faktów.
Na sterylkę jechaliśmy z podejrzeniem albo ciąży w trakcie poronienia albo ropomacicza .
W trakcie zabiegu się okazało że po prostu Samba ma początki cieczki
Trudno, stało się ...sterylka wykonana.
Gorzej wyglądają uszy
Leczenie długie i najprawdopodobniej będzie trzeba wykonać zabieg operacyjny bo .
Skóra w uszach pogrubiała, zmacerowana, polipowata.
Wet twierdzi że samo leczenie nie pomoże ale zalecił orydermil na dwa tygodnie i potem się zobaczy.
Mała zabieg sterylizacji zniosła poprawnie, jak na chwilę obecną bez powikłań.
W drodze powrotnej nie chciała się położyć i bardzo płakała.
Położyła się dopiero w domku około godz. 16.30 i zasnęła.
Wieczorem ma dostać tramal.
Ewelina - 08-08-2011, 17:54
Biedna mysza Oby operacja nie była potrzebna
aganica - 08-08-2011, 17:57
Pan doktor, cudowny człowiek, potraktował naszą sterylkę jako akcja marcowa i dzięki temu kosz znośny.
Monika zakupiła, karmę, smaczki i oridermyl bo było potrzebne duże opakowanie a to, koszt nie mały.
Madzialenka - 08-08-2011, 18:29
Najwazniejsze,ze sunia juz po zabiegu i wszystko dobrze poszlo.Z uszkami faktycznie nie ciekawie ,trzymam kciuki zeby operacja niunke ominela i zeby szybko do zdrowka wrocila po sterylke
kozung - 08-08-2011, 19:18
wspaniałe z Was Kobiety cieszę się że nie było komplikacji ze sterylką i mam wielką nadzieję, że uda się zebrać pieniążki i wyleczyć uchale
co do kręcącej się dupki to faktycznie wywija jak mało kto proszę przekazać wielkie mizianie od Nas
Ryniu - 08-08-2011, 19:39
Pierwsze koty za płoty to jest to co cieszy. Trzymamy kciuki za sunię!
aganica - 08-08-2011, 20:03
Monika wykupiła receptę na Tramal/wypisana przez weta/ by małej ulżyć, trudna noc przed nimi.
Wyszły na siusiu, ba Samba piszczała pod drzwiami. Sunia sygnalizuje potrzeby.
kozung - 08-08-2011, 20:12
| aganica napisał/a: | | Sunia sygnalizuje potrzeby | super!!! oby nocka nie była uciążliwa
anna3678 - 08-08-2011, 20:36
I my trzymamy kciuki za slicznotke, spokojnej nocki Wam zyczymy
SandraiToffik - 08-08-2011, 21:18
Mocno trzymam kciuki za Kruszynkę.
Na pewno wszystko potoczy się bardzo dobrze.
donia457 - 08-08-2011, 22:28
ciesze sie ze operacja sie udala ,biedne usiki , mam nadzieje ze nocka minie spokojnie,trzymam kciuki za sunie
Ewelina - 09-08-2011, 10:18
i jak tam noc? Mam nadzieję że wszystko było dobrze
donia457 - 09-08-2011, 10:30
| Cytat: |
i jak tam noc? Mam nadzieję że wszystko było dobrze |
podlaczam sie do pytania ,co tam sluchac u dziewczynki?
pado - 09-08-2011, 11:33
Nasz informator w pracy Musimy czekac
Ryniu - 09-08-2011, 11:57
pado, dziękuję za ubranko pooperacyjne
kozung - 09-08-2011, 12:58
u Samby podobno ok, zachowuje się jakby nie było żadnej operacji taką wiadomość otrzymałam
Monisiaczek - 09-08-2011, 14:14
Mam zasieg typu zwis okienny, wiec w telegraficznym skrocie:
Samba po powrocie z zabiegu spala jakies pol godziny, po czym wstala i... Hopsamy i tyleczek tanczy
W domu nosi kaftan, bo brzuszek korci.
Jutro dluzsza relacja, bo bede miala dostep do normalnego netu.
Samba juz przetestowala moje lozko
pado - 09-08-2011, 15:53
Ryniu, nie ma sprawy
| Monisiaczek napisał/a: | | Samba juz przetestowala moje lozko |
Prawdziwy labek Tylko żeby jej szwy nie puściły.
Ewelina - 09-08-2011, 16:36
Monisiaczek, Cudownie
JaPi - 09-08-2011, 17:12
Pozdrowienia dla Sambaluny
donia457 - 10-08-2011, 00:30
bardzo mnie to cieszy ze sunia ma sie dobrze
Monisiaczek - 10-08-2011, 12:02
Zgodnie z obietnicą wieści dla Fan Clubu od naszej gwiazdy
Po przyjeździe Samba (wtedy jeszcze Luna) udała się na zwiedzanie okolicy.
Sunia uwielbia kotki i pieski. Jak tylko jakiegoś zobaczy - zaraz piszczy i tańczy sambę
Spotkanie z jednym koleżką:
Koleżka nie docenił temperamentu naszej Brazylijki - dziewczyna tak go z radości wyściskała,
że salwował się ucieczką - słychaj, mała, właśnie sobie przypomniałem, że mam pilną sprawę do załatwienia
W weekend generalnie było zwiedzanie okolicy i poznawanie zapachów
Były też dalsze wyprawy - na wał wiślany
mibec - 10-08-2011, 12:05
Jaka ona jest sliczniutka
kozung - 10-08-2011, 12:07
Monisiaczek, jesteś wielka. Ona mogła nigdy nie dowiedzieć się co to spacer!!
proszę bardzo, ale to bardzo mocno wyściskać Księżniczkę mam ogromną nadzieję że jeszcze kiedyś się spotkamy
Monisiaczek - 10-08-2011, 12:18
Po poniedziałkowej operacji Samba wróciła obolała i piszcząca
Pospała pół godzinki i dobry humor wrócił
Wieczorem dostała tramal - nie była to prosta sprawa, ale nie ze mną te numery
Leczenie ucholów na zewnątrz idzie dobrze - Samba niezbyt protestuje, ale w środku...
Uwierzcie mi, dziewczyna ma tyle siły, co labek-gigant.
Potrzebny jest silny facet do trzymania dziewczyny (mój tata), żebym mogła zapuścić jej lek do środka ucholów. Ale jakoś dajemy radę
Wtorkowe fotki:
Ucholki:
chwila wytchnienia:
Serdeczne dzięki za kaftanik
Półgodzinna drzemka minęła i...
tańczymy SAMBĘ
Przepraszam za jakość fotek, ale Samba to prawdziwy wulkan energii.
Ma chyba wbudowane dodatkowe zasilanie
kaha - 10-08-2011, 12:24
ale sie ciesze, super wieści
Monisiaczek - 10-08-2011, 12:26
Przed nami jeszcze długie leczenie, ale mam nadzieję, że będzie dobrze.
Kochani ludkowie - wszystkim bardzo dziękuję za pomoc, zaangażowanie i wsparcie i przesyłam całuski od gwiazdy
Aganica - chyba zostaniesz matką chrzestną - to po Tobie Samba ma pewnie to dodatkowe zasilanie Przyznaj się
pado - 10-08-2011, 13:03
| Monisiaczek napisał/a: | | Aganica - chyba zostaniesz matką chrzestną - to po Tobie Samba ma pewnie to dodatkowe zasilanie |
Znając Agę i jej nadprzyrodzone siły to wszystko możliwe......
donia457 - 10-08-2011, 15:52
bardzo sie ciesze ze sunia ma sie dobrze i ze ma tyle energii
sliczna morduchna
siulentas - 10-08-2011, 16:40
samba wie co dobre i jak czlowieka ujac dupkoskrecenie to jest to!!!
ENQA - 11-08-2011, 21:36
i co tam u dziewczynki słychać? jak się ślicznotka czuje?
aganica - 11-08-2011, 21:59
Samba czuje się ... wyśmienicie.Zdrowieje błyskawicznie, upodobała sobie aportowanie i nijak jej nie można wytłumaczyć że musi się oszczędzać.Ciągle przynosi zabawki i wymusza zabawę, pcha się do łóżka... prawdziwy labrador w niej się budzi.
donia457 - 11-08-2011, 22:12
to fantastycznie
aganica - 11-08-2011, 22:25
Monika opiekuje się córuchną, jak tylko potrafi.Zakrapla uszole, smaruje rany, zabezpieczyła Sambulkę fiprexem, kupiła jej tramal ale podała, tylko w dniu zabiegu... potem nie było takiej potrzeby, chociaż wet proponował przez trzy dni.
Na próbę zakupiła 5 kg Ariona jagnięcina z ryżem / smakuje wyśmienicie/ i już zamówiła duży worek.
Sambulek ma jak pączek w maśle, niczego jej nie brakuje.Mizianie na okrągło.
Powiedziałam mojemu mężowi : jeżeli zadzwoni do mnie labradorka i poprosi o odwiezienie do poprzedniego miejsca zamieszkania, będzie to oznaczało że została zagłaskana ....zacałowana i zamęczona z miłości.
donia457 - 11-08-2011, 22:31
bardzo mnie cieszy taka wiadomosc,
Monisiaczek - 12-08-2011, 07:00
Wlasnie wrocilysmy z porannego spacerku. To byla pierwsza noc bez wycieczek
Zaraz podjemy male co nieco A potem zapuscimy w uchole Oridermyl. Samba tego nie lubi, ale znosi ten zabieg duzo lepiej niz na poczatku.
kozung - 12-08-2011, 07:24
| aganica napisał/a: | | jeżeli zadzwoni do mnie labradorka i poprosi o odwiezienie do poprzedniego miejsca zamieszkania, będzie to oznaczało że została zagłaskana ....zacałowana i zamęczona z miłości. |
jak to wszystko czytam to mam łzy w oczach że się udało to chyba największy dobry uczynek jaki zrobiłam w tym roku
SamboLuna - moc buziaków!!
ktosia - 12-08-2011, 10:00
dziewczyny jesteście wielkie, zresztą TŻety wasze też. Odkopuje właśnie po wyjazdowo forum i moja twarz uśmiecha się coraz szerzej, bo tyle tutaj pozytywnych finałów ostatnio wielkie buziaki ode mnie i Nery dla całej ratowniczej ekipy a dla Samby jeszcze wielki osobno
Monisiaczek, powiedz jeszcze bo nie wiem czy nie doczytałam czy nie powiedziałyście czy Samba zostaje u Ciebie na DS czy na razie na DT?
aganica - 12-08-2011, 11:33
| ktosia napisał/a: | | czy Samba zostaje u Ciebie na DS | Minęło, już sześć lat od czasu gdy Zulus odszedł za tęczowy most.
Mam nadzieję że Samba zajmie jego miejsce. Wiem że to trudne, że ciągle się porównuje ale pora zamknąć pewien rozdział życia.
Czekam na deklarację Moniki...
jkasia - 13-08-2011, 13:57
| Cytat: | | Czekam na deklarację Moniki... | my też
joanna - 13-08-2011, 14:18
| aganica napisał/a: | | ktosia napisał/a: | | czy Samba zostaje u Ciebie na DS | Minęło, już sześć lat od czasu gdy Zulus odszedł za tęczowy most.
Mam nadzieję że Samba zajmie jego miejsce. Wiem że to trudne, że ciągle się porównuje ale pora zamknąć pewien rozdział życia.
Czekam na deklarację Moniki... | najlepszy balsam na takie cierpienie to następny pies,ja nie przeżyłabym jednego dnia bez labka,mozecie mnie krytykowac i nazwać osoba bez uczuc ale dla mnie lab to jak serce czy nerki,umieram ,nie umiem egzystowac bez nich,moi bliscy wiedza ze jakby coś(nie daj boze)przytrafiłoby sie Brandusiowi to na drugi dzien maja dostarczyc mi drugiego labka albo i ja odejde w rozpaczy,no teraz sobie poużywacie na mnie ale trudno,takie moje zdanie
donia457 - 13-08-2011, 15:11
joanna, musisz pamietac o tym, ze kazdy inaczej przezywa odejscie swojego czteronoznego przyjaciela,ja tez nie wiem co bym zrobila jakby Reda odeszla
,jeden smutek i zal przelalby jako milosc na drugiego psa inny zas nie chce miec zadnego zwierzaka bo nie chce tego przezywac poraz kolejny za kilkanascie lat
musimy byc cierpliwi i czekac na decyzje Moniki trzymam kciuki zeby sie udalo
aganica - 13-08-2011, 18:41
| donia457 napisał/a: | | trzymam kciuki zeby sie udalo | Monika nie ma neta, loguje się z komórki / wisząc za oknem/ dlatego musimy czekać do wtorku, gdy już będzie w pracy .
Chcę wam opowiedzieć o moich wrażeniach z pobytu w domu Moniki / mam nadzieję że Monia głowy mi nie zmyje/ chcę o powiedzieć o tacie Moniki.
Gdy pierwszy raz zobaczył Sambalunę, chciał mnie, delikatnie mówiąc, rozszarpać.Chodziło o uszy, za te uszy chciał mi wlać, zapytał czy to mój pies, gdyby wzrok zabijał ..... już by mnie nie było.
To wspaniały, ciepły człowiek.Chociaż na pierwsze wrażenie ...bardzo ostry.
Gdy byliśmy na sterylizacji, dzwonił, ese-mesował... bardzo się martwił.
Gdy podjeżdżałam pod domu, widziałam z daleka, dorosłego mężczyznę chodzącego przed klatką schodową.Wziął Sambę na ręce i wniósł do domu. Samba to drobna sunia ale nawet dla rosłego faceta 30 kg to dużo.
Dwa razy się zachwiał ale psa nie położył.W domu nie odstępował jej na krok.Chodził za nią i asekurował chwiejącego się psa.
Taki jest tata Moniki ......
Ewelina - 13-08-2011, 19:37
Wspaniały człwowiek
joanna - 13-08-2011, 20:06
pozdrawiamy cieplutko Tate Moniki,oj Samba na kruszynke to mi nie wygląda,jest kawałek kobitki z nej,no ale moze tak na fotce wyszła
kozung - 13-08-2011, 20:56
| aganica napisał/a: | | o tacie Moniki. | pięknie, że tacy ludzie istnieją
| aganica napisał/a: | | za te uszy chciał mi wlać | jak ją pogłaskałam pierwszy raz miałam krew na dłoniach o dziwo ona nawet nie pisnęła, była zachwycona tym, że ktoś się zainteresował, pogłaskał. Mam nadzieje, że uchale szybko dojdą do siebie. | joanna napisał/a: | | amba na kruszynke to mi nie wygląda | ma zgrabną dupcię chociaż malutka, to wagę ma słuszną jest piękna!!!
| aganica napisał/a: | | musimy czekać do wtorku | zaczekamy
Madzialenka - 13-08-2011, 21:40
| aganica napisał/a: | | Taki jest tata Moniki ...... |
Widac z Twojego opisu ,ze to dobry czlowiek,wrazliwy na cudza krzywde
Czekam z niecierpliwoscia na wtorkowe informacje.Trzymam oczywiscie kciuki za najlepsze z mozliwych zakonczen
donia457 - 14-08-2011, 00:08
| aganica napisał/a: | | Taki jest tata Moniki ...... |
widac ze jest wspanialym czlowiekiem
jkasia - 14-08-2011, 09:24
| aganica napisał/a: | | Taki jest tata Moniki | aż sie wzruszyłam
zouza - 14-08-2011, 09:56
wspaniale jest slyszec ze tacy ludzie sa..ze nie tylko na forum mozna spotkac wrazliwcow...temat Samby wogole jest bardzo lzawy-jak czytam kazdy kolejny watek to mi sie lza w oku kreci..oby byla dobra wiadomosc we wtorek
B.T.W ja ostatnio chcialam uratowac kota przed samochodem i tak mi sie odplacil ze musialam na pogotowie leciec zaszczepic sie przeciw wscielkiznie
ktosia - 14-08-2011, 13:08
| joanna napisał/a: | | jakby coś(nie daj boze)przytrafiłoby sie Brandusiowi to na drugi dzien maja dostarczyc mi drugiego labka albo i ja odejde w rozpaczy |
w taki właśnie sposób trafiła do mnie Nera, mój poprzedni pies odszedł dość niespodziewanie i decyzja o sprowadzeniu następnego psa była natychmiastowa. Ponieważ nie było mnie w domu jak to wszystko się działo, to uzgadniałam z rodzicami szczegóły przez telefon. Wróciłam i w ciągu tygodnia Nera była u nas, choć nie obyło się bez wizyt w wielu miejscach w poszukiwaniu szczeniaka idealnego
| aganica napisał/a: | | Czekam na deklarację Moniki... |
to ja też czekam, ściskając mocno kciuki...
| aganica napisał/a: | Taki jest tata Moniki ...... |
jak to mówią: dusza człowiek, oby jak najwięcej takich po świecie chodziło.
Monisiaczek - 16-08-2011, 09:38
Jak pisała aganica mój Zulus odszedł za TM 6 lat temu. Ktoś powie, że to kawał czasu. Cóż... wszystko zależy od punktu widzenia. Dorastając z psim przyjacielem, mając go u swego boku przez 12 lat nie jest łatwo pogodzić się z jego odejściem
Początkowo myślałam, że już nigdy nie chcę przeżywać tak strasznego doświadczenia jakim jest śmierć bliskiej istoty. Myślałam też, że przecież żaden pies nie dorówna Zulusowi, żaden mi go nie zastąpi. Ten ból i pustka były wszechogarniające. Gdy rany po mojej stracie zabliźniły się na tyle, by rozważać zaproszenie do naszej rodziny nowego czworonożnego mieszkańca, chciałam, by był taki jak Zulus - duży, silny i koniecznie czarny
A Samba... no cóż... Jest zupełnym przeciwieństwem mojego kochanego diabełka.
Mała, pulchna biszkopciara
Wypadki potoczyły się tak szybko, że nie było chwili na zastanowienie.
Rodzinę postawiłam praktycznie przed faktem dokonanym - gdy Samba jechała już do mnie.
Pierwsze reakcje?
Mój tata, oprócz tego, że wkurzył się stanem ucholi Samby, za co niesłusznie obwinił aganicę, to wzdychał tylko, że znowu będzie pełno kłaków do sprzątania.
Moja mama wydziwiała, że jakiś mały z niej labrador - taki sam był komentarz mojego TŻ, który do tego zachodził w głowę, dlaczego wzięłam biszkopta, skoro chciałam koniecznie czarnuszka - takiego jak Zulus.
A ja? Gdy ją zobaczyłam po raz pierwszy na żywo płakać mi się chciało, jak patrzyłam na te jej biedne uszyska i myślałam tylko, jak jej pomóc? Czy mam w domowej apteczce jakieś przydatne specyfiki? Czy znajdę otwartą aptekę? I co jej dam jeść?
Po tygodniowym (z górką) pobycie w naszym domu Samba chyba zrozumiała, że nie wróci na łańcuch. Zaczyna szaleć jak prawdziwy labek Mamy już pierwszą ofiarę - Sambulinka zrzuciła lampkę nocną - czym ją zabiła Na szczęście Samba nie odniosła żadnych obrażeń.
Odkryłam też "wadę ukrytą", która pewnie była przyczyną przekazywania psinki z rąk do rąk, jak niechcianego prezentu Dziewczynka ma naprawdę brazylijski temperament i ogromną siłę - jak się rozkręci, to w ferworze zabawy może nieźle poturbować, czego dowodem nasze podrapane i posiniaczone ręce i nogi Ponieważ w domu nie posiadamy małych dzieci, nie jest to dla nas jakimś strasznym problemem. Po prostu, po domu chodzimy w długich spodniach
Samba wraca do zdrowia po sterylce, brzuszek ładnie się goi. Uszka z zewnątrz też wyglądają dużo lepiej. Mam nadzieje, że w środku też jest poprawa i nie będzie potrzebny zabieg chirurgiczny. W czwartek/piątek idziemy do weta na zdjęcie szwów (a właściwie odcięcie supełka), to zajrzymy też fachowo w uchole
Wszyscy w domu pokochaliśmy to przypieczone ciasteczko
Na niedzielnym spacerze spotkaliśmy kilka wyrośniętych labków. Powiedziałam mamie, że Samba zawsze będzie takim labkiem ze sportowym zawieszeniem. A moja mama (ta sama, która marudziła nad niskim wzrostem suni!) skomentowała, że ludzie też są różnego wzrostu, a niscy w niczym nie są gorsi od tych wysokich, a w ogóle to widziała na Animal Planet film o brytyjskim labradorach i były tam właśnie takie niskie egzemplarze jak nasza Sambulinka
Mój tata stwierdził, że wydaje mu się jakby Samba była z nami od dawna i nie wyobraża sobie, jak moglibyśmy ją teraz komuś oddać
A wczoraj mój TŻ, po spacerku na wał wiślany, już zamierzał ją pakować do auta i jechać na wyprawę do Kampinosu Zastanawia się też, gdzie jechać na wakacje, żebyśmy mogli zabrać biszkopciarę ze sobą
A ja... po prostu pokochałam tą słodką bułeczkę od pierwszego wejrzenia
Czy jeszcze ktoś ma jakieś wątpliwości? Powiem wprost: nie oddam jej nikomu!
Zdaję sobie sprawę, że oprócz miziania, głaskania i przytulasków, czeka nas jeszcze dużo pracy, bo Samba nie zna żadnych komend. Ale to właśnie jest piękne!
anna3678 - 16-08-2011, 09:47
Alez mi sie lzyska zakrecily... pieknie napisalas Sambulinka znalazla kochajacy domek o ktorym pewnie nawet nie marzyla.... wysciskaj biszkopciare od nas mocno a dla Ciebie
donia457 - 16-08-2011, 09:51
Monisiaczek, jestes wspaniala,kochana ,masz wspanialych rodzicow,i meza
bardzo mnie to cieszy ze w Twoim sercu ,a wlasciwie w Waszych sercach znalazla miejsce Sambulka
trzymam kciuki zeby ucholki Sambulki szybciutko wyzdrowialy
jednym slowem Gratuluje nowego czlonka rodziny
kozung - 16-08-2011, 10:13
aaaaaaaale się cieszę!!!!!!!!!! właśnie zrobiłam borsuka i się popłakałam
cieszę się bardzo że Sambulina zostaje z Tobą!!! I wiem, że będzie miała nieziemskie życie
Mam też nadzieję, że kiedyś spotkamy się i mój czarny diabeł pozna brazylijską piękność
Monika, jesteś wielka Buziaki z Iławy
mibec - 16-08-2011, 12:39
Monisiaczek wspaniale, ze Samba zostaje z Wami
ktosia - 16-08-2011, 12:57
SUUUUUUUUPER!
wzruszyłam się niezmiernie i wprost mówię, że zazdroszczę Ci Monia:
1. wielkiego serducha
2. wspaniałego TŻeta
3. cudownej psiny
4.przygody jaka się przed Wami otwiera
5. otwartosci
i pewnie jakbym pomyślała to jeszcze parę rzeczy bym znalazła
Madzialenka - 16-08-2011, 13:34
Monisiaczek, wzruszylam sie czytajac Twoj post Serduszko mi podpowiadalo ,ze mala juz u Was zostanie Ciesze sie ogromnie,ze Sambulka znalazla wspanialych nowych opiekunow i ze znow w domku po tylu latach macie merdajacy ogonek Wymiziaj mocno ten sliczny szczesliwy pycholek od nas.Chyba nastala pora na zmiane awatarka:)Buziaki ogromne dla Was
siulentas - 16-08-2011, 14:14
cudownie wykiziac sambulke i przeniesc temat do szczesciarzy ktorzy znalezli swoje miejsce na ziemi:)
Monisiaczek - 16-08-2011, 14:15
a tak sobie Samba spała
bietka1 - 16-08-2011, 15:57
Monisiaczek, bardzo, bardzo się cieszę. Wiem co to stracić ukochanego psa, wiem, co to obawa przed następnym rozstaniem. Ale przekonasz się, że kolejnego psa nie porównuje się z poprzednim, kocha się go takiego jakim jest (tylko jeszcze mocniej )
pado - 16-08-2011, 18:17
Monisiaczek,
Samba jest w swoim domku jupi!!!!!!!!!
Monisiaczek - 19-08-2011, 09:09
Wczoraj byliśmy u weta na kontroli. Wet odciął supełek na brzuszku i pomacał czy wszystko w porządku. Jest jakieś zgrubienie pod szwem, więc mamy obserwować.
Uchole na zewnątrz ładnie się goją. W środku też jest lepiej, ale bez rewelacji. Leczenie oridermylem przedłużone o następne 2 tygodnie.
Na spacerku Samba została spuszczona ze smyczy i była bardzo grzeczna
Pilnowała się nas, dziewczynka
Przeżyłam chwilę grozy, gdy Samba, widząc w oddali jakiegoś ludzia, nagle pisnęła i zaczęła cwałować w jego kierunku
Na szczęście na zawołanie zatrzymała się i w końcu do nas grzecznie wróciła
Ewelina - 19-08-2011, 09:11
Śliczna grzeczna dziewczynka
Pewnie chciała się przywitać Dobrze, że wróciła na zawołanie
donia457 - 19-08-2011, 09:13
fajnie ze Sambulinka wraca powoli do zdrowia,
widac ze odkad zostala zabrana i jest u was stala sie innym psiem,
zyczymy duzo zdrowka
tenshii - 19-08-2011, 09:15
Kilka dni bez forum a tu takie wiadomości
Cieszę się niezmiernie
nata - 19-08-2011, 09:28
Co za historia ze wspaniałym zakończeniem! Niezmiernie się cieszę, że Samba zostaje z wami, naprawdę cudowne wieści
jkasia - 21-08-2011, 15:55
| nata napisał/a: | | Niezmiernie się cieszę, że Samba zostaje z wami, naprawdę cudowne wieści | ja też
Monisiaczek - 22-08-2011, 10:04
Samba bardzo polubiła łóżeczko
Co widać na załączonych obrazkach:
A tu smacznie sobie śpimy
Chelsea - 22-08-2011, 10:13
ślicznotka kolorowych snów
aganica - 22-08-2011, 11:22
| Monisiaczek napisał/a: | | tu smacznie sobie śpimy | Ale, jednym okiem zezujemy na pańcię ... wygoni czy nie ??
Moniczko... czy nie zapomniałaś o fiprexie ??
Monisiaczek - 22-08-2011, 12:12
| aganica napisał/a: |
Moniczko... czy nie zapomniałaś o fiprexie ?? |
Już się dawno zafiprexowaliśmy
Ostatnio nawet się odrobaczyliśmy u weta - nie było łatwo, bo tabletek nie lubimy
Ale to wet się męczył
[ Dodano: 22-08-2011, 12:24 ]
aganica dziękuję
Ewelina - 22-08-2011, 15:22
Piękna radosna Samba
jkasia - 23-08-2011, 11:45
Śliczne foty szczesliwego psa
kozung - 23-08-2011, 20:28
a to Ci kanapowiec jeden dobrze, że trafiłyście na siebie
donia457 - 23-08-2011, 21:43
fotki sa sliczne, a sunia jeszcze ladniejsza
Monisiaczek - 25-08-2011, 09:18
Na moim łóżku Samba śpi już "kołami do góry", co według mnie oznacza, że zadomowiła się już na dobre
donia457 - 25-08-2011, 10:57
| Monisiaczek napisał/a: | | Na moim łóżku Samba śpi już "kołami do góry", co według mnie oznacza, że zadomowiła się już na dobre |
no to fantastycznie
aganica - 25-08-2011, 11:20
| Monisiaczek napisał/a: | | Na moim łóżku Samba śpi | A trochę miejsca, dla Ciebie zostawiła ??
Monisiaczek - 25-08-2011, 15:24
| aganica napisał/a: | | Monisiaczek napisał/a: | | Na moim łóżku Samba śpi | A trochę miejsca, dla Ciebie zostawiła ?? |
aganica przecież Samba to grzeczna dziewczynka
Najgorzej, że grzeje jak prawdziwy piecyk, do tego na cały regulator. Zimą jak znalazł, ale teraz to mi trochę upalnie
Zulus to trochę poleżał, a jak było mu gorąco to złaził i spał na terakocie.
A Samba najwyraźniej ma taką izolację termiczną, że jej to nie rusza i calutką noc mnie tak ogrzewa
[ Dodano: 01-09-2011, 08:45 ]
W zeszłym tygodniu objawił nam się jakiś guz przy tylnej łapie
Byłam u weta w poniedziałek. Zaliczyliśmy delikatne ścięcie, bo kazał obserwować, a w końcu powiedział, że i tak trzeba będzie wyciąć Na moje pytanie "co to może być" odpowiedział, że "jakiś guz" Tyle to ja sama widzę. Będę musiała skonsultować to z innym wetem, bo nie dam jej pokroić bez konkretnej diagnozy.
kozung - 02-09-2011, 09:55
a właśnie miałam pisać co słychać...
mam nadzieje że to nic groźnego może inny wet powie coś więcej?
Monisiaczek - 02-09-2011, 10:22
W przyszłym tygodniu wybieram się z małą na konsultacje do Legionowa, bo u mnie to każdy wet "na oko" będzie stawiał diagnozy
Wydaje mi się, że guz zmniejszył się nieco (tata też tak mówi), więc mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Ale zawsze lepiej "dmuchać na zimne".
Samba czuje się świetnie. Po domu lata jak szaleniec Piłeczkę z bazarku już zdążyła wybebeszyć Na szczęście ma jeszcze kolczastą - z tą chyba tak szybko się nie rozprawi.
Wczoraj przyjechało łoże dla Samby, ale ona i tak woli spać na moim
Na spacerach bezpieczniej czuje się na smyczy - tak spacerujemy po osiedlu. Na łąkach biega luzem, a właściwie depcze mi po piętach - i to dosłownie Dlatego żadnych porządnych fotek jej zrobić nie mogę
Z każdym pieskiem chciałaby się bawić, a u mnie to albo stare pierniki, które na zabawy żadnej ochoty nie mają, albo takie brzdące, że Samba łapą może je powalić Więc są tylko standardowe powitanka z innymi psiakami. Trafił nam się chętny do zabawy golden, ale pan bał się go spuścić, więc niestety zabawa była kontrolowana. Ale dobre i to
joanna - 02-09-2011, 11:50
Monisiaczek, a to guz taki pod skórą wyczuwalny czy nazewnątrz w formie narośli?daj fotę mój miał narośl,w jednej klinice chcieli kroic w drugiej wystarczyła maść i po kilku dniach zniknęło
Monisiaczek - 02-09-2011, 12:33
Guzek jest pod skórą. Na zewnątrz nie ma żadnych zmian skóry ani sierści. Samba daje się tam macać, śpi na tym boku, żadnych zmian w zachowaniu.
Heh, łatwo Ci mówić "daj fotę". Mój wariatuńcio albo lata po całej chałupie jak F16, albo wsadza mi nos w aparat, a jak śpi to też jak zając - tylko podejdę robić zdjęcie, to od razu budzi się, hopsa i "hurraaa!! będziemy się bawić!"
Jak wrócę do domu, może uda mi się ją jakoś zacumować i strzelić fotę
[ Dodano: 05-09-2011, 10:16 ]
Tak wygląda guz w całej rozciągłości:
Guza nie widać, gdy Samba stoi czy spaceruje. To paskudztwo jest najlepiej widoczne właśnie wtedy, gdy ułoży się na drugim boku. Jak już pisałam, w tym tygodniu mamy wizytę u kolejnego weta, bo samo obserwowanie jakoś mnie nie uspokaja
Uchole powolutku dochodzą do siebie. Na zewnątrz zostały malutkie blizny (mam nadzieję, że się wygoją). W środku też zaczyna się "przejaśniać".
A poza tym, Samba coraz bardziej się aklimatyzuje. Zaliczyła pierwszą po przyjeździe kąpiel w wannie Sambulinka zniosła ją dobrze, grzecznie siedziała z taką trochę przestraszoną miną, ale nie próbowała uciekać
A po kąpieli trzeba było udać się na małe tarzanko:
A tak śpimy sobie "kołami do góry":
I wreszcie mamy jakieś towarzystwo do zabawy
Jest koleżka Demon - wielki husky, Dorcia i Bubu (goldenka i bouvier) i młodziutka labka Lili.
A w sobotę rano Samba bawiła się z.... młodą lamą! Tak, tak! Akurat na trawiastym placu obok kościoła rozstawiał się jakiś cyrk i ich zwierzaki spacerowały sobie, skubiąc trawkę. Nie zwracały uwagi na otoczenie. Oprócz jednej młodej lamy, która widząc mnie z Sambą na smyczy przytruchtała, zwierzaki obwąchały się i troszkę poganiały
Niestety, godzina była tak wczesna, a ja tak zaspana, że nawet fotek nie mam.
Najgorzej martwi mnie teraz ten potworny guz
[ Dodano: 07-09-2011, 13:21 ]
dziś jedziemy do weta na konsultacje w sprawie tego gadziny - guza
Trzymajcie kciuki.
[ Dodano: 08-09-2011, 09:49 ]
U weta Sambie wygolili futro na guzie i zrobili nakłucie. Wypłynęła czysta krew.
Wet podjął decyzję, że konieczne będzie USG - jesteśmy umówieni na przyszłą środę.
Samba ma być na czczo, bo jeśli wynik będzie zły, trzeba będzię od razu operować
kasiek - 09-09-2011, 08:45
Trzymamy kciuki za Sambulke
aganica - 09-09-2011, 08:57
A czasem, nie uderzyła się podczas zabawy ? i po prostu powstał krwiak który się wchłonie.
Monisiaczek - 09-09-2011, 09:37
aganica, na szczęście ten wet taką opcję też bierze pod uwagę. Dlatego kolejna wizyta w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że do tego czasu ten dziadyga (guz znaczy) zlezie.
A pojechać i tak będę musiała, bo wet nie wziął ani grosza. Powiedział "rozliczymy się następnym razem" i teraz mam dług honorowy
aganica - 09-09-2011, 10:58
| Monisiaczek napisał/a: | | "rozliczymy się następnym razem" | Oj tam... ten następny raz może być przy szczepieniu
mibec - 09-09-2011, 11:03
Monisiaczek mam nadzieje, ze to nic powaznego - buziaki dla Sambulki
pado - 10-09-2011, 16:49
Trzymamy kciuki
Monisiaczek - 12-09-2011, 12:39
Dziękuję za trzymanie kciuków i proszę o jeszcze
Nie pamiętam czy pisałam, że Samba zna już komendy "siad", "waruj", "do mnie"
Czasem wykonuje wszystko naraz i wygląda jakby pompki ćwiczyła
Fotka z jesiennie przymglonego sobotniego poranka:
A tu najnowsza ofiara
wczoraj wieczorem krokodyl vel dinozaur stracił łapę
A w niedzielę pojechaliśmy na wycieczkę do Puszczy Kampinoskiej:
Najpierw Samba dziarsko kroczyła leśnymi ścieżkami:
Tyle tam było ciekawych zapachów...
i zwierzów jakichś... (a co to toto?)
Po 3 godzinach wędrówki Samba miała już stanowczo dość wycieczki. Po powrocie na parking wodę piła tak:
dopiero teraz zauważyłam jak to zdjęcie śmiesznie wyszło Samba wygląda przy aucie jak mała foczka
Madzialenka - 12-09-2011, 23:51
heheh slodziutka jest!!!
mibec - 13-09-2011, 10:32
Swietna niunka, faktycznie jak foczka wyglada
Ewelina - 13-09-2011, 14:32
Słodka niunia widzę, że miała robione coś z tym guzkiem
Monisiaczek - 15-09-2011, 08:39
Wczoraj byliśmy u weta. Na razie USG odwołane, bo faktycznie wygląda to na krwiak.
Mamy robić ciepłe okłady i podawać aescin na szybsze rozgonienie paskudy.
Odnowiliśmy też szczepienia - Samba nawet nie zauważyła, kiedy wet jej igłę wbił
No i cały czas walczymy z uszami. Wet powiedział, że z korektą chirurgiczną nie ma się co spieszyć. Zbadał wydzielinę pod mikroskopem, dał kropelki do uszu, a w przyszłym tygodniu umówiliśmy się na gruntowne płukanie ucholi. To już raczej Sambie nie przypadnie do gustu
[ Dodano: 15-09-2011, 08:56 ]
Samba zaliczyła małą awarię... Wieczorem spała na swoim posłaniu i położyłam jej ciepły termofor do ogrzewania tego krwiaka. Gdy się obudziałam rano, Samba spała u mnie na łóżku, a jej było całe mokre
Nigdy do tej pory nic takiego się nie zdarzyło. Może to skutek uboczny tych ciepłych okładów? Nie będę już ich robić, gdy śpi. Mam nadzieję, że to był jednorazowy wypadek
Ewelina - 15-09-2011, 09:12
Monisiaczek, Ojej mojej ostatnio też się zdażył taki wypadek i nie wiem dlaczego labki mają to do siebie, że nie potrafią pokazać kiedy im się chcę. Moja tego wieczora kiedy się jej to przydażyło sporo plywała i poprostu opiła się za dużo wody. Uściski dla ślicznotki niech wraca do zdrówka
aganica - 15-09-2011, 12:17
A ja myślałam że SambaLuna przegryzła termofor eee zdarza się czasami, taka mała nieszczelność .. ale na posłanie ?? musiała być bardzo zmęczona że nie poczuła
A może korek od termoforu przepuszczał... sprawdź go dobrze bo coś mi się wydaje że niesłusznie oskarżasz panienkę
Monisiaczek - 15-09-2011, 12:35
| aganica napisał/a: | eee zdarza się czasami, taka mała nieszczelność .. ale na posłanie ?? musiała być bardzo zmęczona że nie poczuła |
Zmęczona to była, i owszem. Wycieczka autem do weta, tam masa kotków i piesków, zabiegi, itp. Masa wrażeń.
A wieczorem jeszcze TŻ z trasy wracając wstąpił, poszliśmy na spacerek i jak szaleni po wale ganiali
Właściwie ganiała Samba, a TŻ ją tylko podpuszczał - ale skutecznie
A poczuć, to pewnie poczuła, że jakaś mała powódź wystąpiła, bo u mnie na łóżku spała, cwaniara
Ale nic to, każdemu może się zdarzyć
[ Dodano: 22-09-2011, 12:46 ]
Sambie włączyło się zbieractwo Na spacerze przytaszczyła mi z radością pusty karton po jogurcie. Odkryła też w sobie żyłkę archeologa - tylko te wykopane przez nią artefakty jakieś mało zachęcające
Chyba mam psiego ekologa - najwyraźniej bierze udział w akcji "sprzątanie świata"
kozung - 23-09-2011, 14:35
| Monisiaczek napisał/a: | | żyłkę archeologa |
oooo widzę Sambę na głównym banerze!!!
Monisiaczek - 23-09-2011, 15:28
kozung, dzięki za foteczki
| kozung napisał/a: | oooo widzę Sambę na głównym banerze!!! |
No przecież to urodzona gwiazda
kozung - 23-09-2011, 21:35
| Monisiaczek napisał/a: | | urodzona gwiazda |
nie ma za co
Monisiaczek - 04-10-2011, 10:48 Temat postu: SAMBA ma galerię!!! Nadeszła wiekopomna chwila, by założyć mojej Brazylijce galerię:
http://forum.labradory.or...p=266042#266042
Zapraszam do podziwiania mojej gwiazdy
Monisiaczek - 12-10-2011, 09:37
A chyba się nie pochwaliłam, że Samba zna już komendy: siad, waruj, do mnie, daj łapę, noga
Moja mądralinka Oczywiście, nie wszystko jest perfekt, ale cały czas trenujemy
Teraz uczymy się też "nie rusz".
Madzialenka - 12-10-2011, 20:52
Monisiaczek, super zdolna dziewczynka
aganica - 12-10-2011, 21:08
| Monisiaczek napisał/a: | | "nie rusz". | he he he ... powodzenia
Monisiaczek - 31-10-2011, 09:54
aganica, Ty się tu nie nabijaj z mojej "studentki"
Komenda "nie rusz" wychodzi całkiem nieźle (nawet na łapce chrupek przez chwilę leżał nietknięty) - pod warunkiem, że nagroda jest równie (jeśli nie bardziej) atrakcyjna, co pokusa
aganica - 31-10-2011, 10:06
| Monisiaczek napisał/a: | | (nawet na łapce chrupek przez chwilę leżał nietknięty) | Wow.. dzielna dziewczynka, u nas by to nie przeszło....chyba muszę sprawdzić
Monisiaczek - 30-11-2011, 16:04
Mam pewien problem i jestem troszkę zaniepokojona Samba zaczęła znosić sobie na posłanie ręczniczki, szaliki, itp. Zabieram jej te skarby bez problemu, ale wcześniej tak się nie zachowywała Może to głupie pytanie, ale nie miałam suni tylko psiola, więc nie wiem: czy to może być ciąża urojona? Sterylkę miała w sierpniu i wydawało mi się, że skoro do tej pory nic się nie działo, to już nic jej nie grozi. Mam się czym martwić?
Ewelina - 30-11-2011, 17:25
Monisiaczek, Możliwe, ale nie koniecznie czy ma powiększone sutki?
Monisiaczek - 30-11-2011, 17:36
Ewelina, chyba troszke wieksze. Ale moze ze strachu tylko mi się takie wydaja. Jak wroce z pracy, to jeszcze raz sprawdze.
Ewelina - 30-11-2011, 17:46
Monisiaczek, Boni miała raz ciąże urojoną po sterylizacji jak do nas trafiła. Ale przeszło szybko teraz jest spokój czasami potrzeba czasu jak się wszystko unormuję
Monisiaczek - 30-11-2011, 17:51
Ewelina, a jeśli to urojona, to co robic? Jak mogę pomoc Sambuni?
Ewelina - 30-11-2011, 17:54
Monisiaczek, Mniej piesczot, pochować piszczące zabawki, szaliki szmatki i zostawić ją w spokoju. Zwiększyć spacery żeby mniej myślała o tym stanie. Trzymam kciuki
Monisiaczek - 30-11-2011, 21:28
Sutki na szczęście w normie. Na wszelki wypadek pochowałam wszystkie piszczki, kocyki i ręczniczki. Zostawiłam Sambie tylko jej ulubionego krokodylka (pluszak, ale nie piszczy). Wróciłyśmy ze spaceru, troszkę pomarudziła i poszła spać. Mam nadzieję, że to jednak nie ciąża urojona.
Ewelina - 01-12-2011, 18:31
Monisiaczek, Tryzmam kciuki
Monisiaczek - 13-12-2011, 11:17
Ewelina, dziękuję
Niestety, wetowi to też wygląda na ciążę urojoną. Powiedział, żeby się nie martwić, bo na szczęście sutki nie są powiększone. Kazał jednak obserwować czy nic się nie dzieje. Dobił mnie mówiąc, że to może potrwać do 4 tygodni Samba jest marudna, płaczliwa, a na posłanie znosi nawet szarpaki
Zaraz jej to stamtąd zabieram. Dostaje tylko na czas zabawy ze mną lub rodzicami. Zaczęła mi powarkiwać na Monę (sąsiadka z góry) - starą onkę, której do tej pory raczej się bała. Nie wiem, czy to też objaw urojonej?
Planujemy po świętach wyjazd z moją bułeczką i już się bałam, że nic z tego, ale wet powiedział, że zmiana otoczenia wpływa korzystnie. Może zresztą do tego czasu już jej przejdzie... Ehh....
Ewelina - 13-12-2011, 11:31
Monisiaczek, No tak Panna uroiła sobie, że jest w ciąży to Onka z góry niech uważa hormony buzują. Moja była też narwana jak miała ciąże urojoną. Szybko się denerwowała i pokazywała zęby na inne psy. Nie był chętna do zabaw. Częściej wtedy zaznaczła teren. I omijała psy szerokim łukiem. Ja też uważam że zmiana otoczenia lepiej na nią wpłynie Nic się nie martw trochę potrwa zanim hormony się wyciszą Nie miziaj nie pieść się z nią. Zmniejsz dawkę jedzenia. Nie podawaj nabiału. szybko zleci
Monisiaczek - 13-12-2011, 14:16
| Ewelina napisał/a: | | Częściej wtedy zaznaczła teren |
No faktycznie, częściej sika (na szczęście nie w domu).
| Ewelina napisał/a: | | Nie miziaj nie pieść się z nią. |
No to tutaj poległam na całej linii, bo ja właśnie wręcz odwrotnie robię
Ciężko będzie nie przytulać i nie miziać, jak ona taka kochana No trudno, spróbuję.
Ewelina - 13-12-2011, 14:29
| Monisiaczek napisał/a: | | No trudno, spróbuję. | Wiem, że to trudne, ale pomysl że to dla jej dobra
Monisiaczek - 21-12-2011, 12:27
Dostałam telefon z domu, że Samba zjadła, a właściwie poszatkowała, kapcie mojego taty
Jakiś diabełek z niej wyłazi
Przynajmniej wiem, jaki prezent kupić tacie na gwiazdkę
Chelsea - 21-12-2011, 12:46
| Monisiaczek napisał/a: | Dostałam telefon z domu, że Samba zjadła, a właściwie poszatkowała, kapcie mojego taty |
na pewno robiła świąteczne porządki
joanna - 22-12-2011, 16:02
| Monisiaczek napisał/a: | | Dostałam telefon z domu, że Samba zjadła, a właściwie poszatkowała, kapcie mojego taty | święte prawo labradorskie,zjadac stare kapcie
Ewelina - 22-12-2011, 22:12
Moja dzisiaj zjadła pomadkę pachniała truskawą więc wybaczyłam. kapcie pewnie też pachniały
Monisiaczek - 22-12-2011, 22:42
Ja myślę, że to przez ten świąteczny zamęt. Mniej czasu bułeczce poświęcamy, to chciała na siebie zwrócić uwagę. Na szczęście, po akcjach Zulusa, jesteśmy przygotowani na takie numery
Tata po prostu wyciągnął z szafki nowe kapcie
joanna - 23-12-2011, 00:49
| Monisiaczek napisał/a: | | Tata po prostu wyciągnął z szafki nowe kapcie | oj tam,oj tam kto to widział w starych kapciochach do Wigilii zasiadać
[ Dodano: 23-12-2011, 00:50 ]
Lunisia chciała dobrze..
aganica - 23-12-2011, 07:59
| Monisiaczek napisał/a: | | wetowi to też wygląda na ciążę urojoną | Ja wetem nie jestem ale nie szła bym tym tropem Ciąża urojona, pięć miesięcy po cieczce to trochę nie ten czas. Na mój gust to zwykłe fochy bo mamcia czasu nie ma i dziewczyna czuje się odrzucona.
Cwana bestyjka chce zwrócić na siebie uwagę to i focha łapie.
| Monisiaczek napisał/a: | | Samba zjadła, a właściwie poszatkowała, kapcie mojego taty |
To świadczy o zemście na domowniku... pewnie się zajął szykowaniem świąt, a nie dziewczynką.Tak to jest gdy w domku mamy jedynaczkę
Monisiaczek - 23-12-2011, 08:57
aganica, pewnie masz rację, a ja niepotrzebnie sama wetowi tą ciążę zasugerowałam
No nic, dziś znów do weta lecimy, bo trzeba przegląd przed pierwszymi wspólnymi wczasami zrobić
Wszelkie porady na temat dłuższych wyjazdów z psem mile widziane
Monisiaczek - 10-08-2012, 13:21
Właśnie dotarło do mnie, że minął rok odkąd Samba wniosła radość i szczęście do mojego życia
mibec - 10-08-2012, 15:19
| Monisiaczek napisał/a: | | minął rok odkąd Samba wniosła radość i szczęście do mojego życia | super - gratuluje i zycze mnostwa kolejnych szczesliwych latek
Ryniu - 10-08-2012, 16:20
Rok minął a Smabuś samotna jak paluszek, nie ma drugiego pieska
kimsi_3 - 10-08-2012, 16:20
Osz to w takim razie trzeba po paróweczce zjeść wspólnie Alby ten roczek uczcić
nigritta - 10-08-2012, 21:54
Już roczek jak ten czas szybko leci To sto lat na roczoczniczkę
Monisiaczek - 07-08-2013, 10:06
| Ryniu napisał/a: | Rok minął a Smabuś samotna jak paluszek, nie ma drugiego pieska |
Minął drugi, wspólny rok i Samba ma psyjaciela Mam nadzieję, że jest równie szczęśliwa z nami, jak my z nią
ryba1 - 07-08-2013, 20:39
Wszystkiego najlepszego na kolejny rok.
Pozdrawiamy futra i opiekunów.
neravia - 07-08-2013, 20:43
Oj widać że psiaki szczęśliwe
|
|