| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Szczeniak nie chce się bawić - jest leniwy czy chory?
Aphis - 19-04-2011, 13:25 Temat postu: Szczeniak nie chce się bawić - jest leniwy czy chory? Witam,
Jestem tu nowa. 10 kwietnia w naszym domu pojawiła się przepiękna, 3miesięczna sunia, Runa.
Nie tyle co martwi, ale dziwi mnie, że jest nadzwyczaj spokojna. ( A może dalej tęskni??)
Jest przekochana, potrzebuje dużo miłości, którą dostaje na każdym kroku.
Runka nie cieszy sie gdy jest na dworze, drepta sobie za mną spokojnie, czasami jak zobaczy dziecko na chwilę dostaje energii, po czym znowu idzie taka zmarnowana.
Kiedy chcę poćwiczyć komendy "podaj łape" etc. , nie chce, jest bardzo oporna na naukę (pomimo smakołyku) <- bardzo mnie to martwi
Nie reaguje na żadną zachętę do zabawy Jest taka pozbawiona energii, co mnie po prostu martwi bo czyta się ze szczeniaczki to zazwyczaj wulkany energii.
Kiedy byliśmy na szczepieniu (piatek 15.04) Pani weterynarz powiedziała, że jest okazem zdrowia i nie ma się o co martwić..
Może macie jakieś rady jak powinnam postępować? Co robić?
Madziuja - 19-04-2011, 13:34
Skoro była badana i jest wszystko wporządku to daj jej troche więcej czasu.MOżliwe ,że jeszcze nie przystosowala sie do nowego otoczenia.Jestem przekonana,że jeszcze Runa da ci do wiwatu
kasiek - 19-04-2011, 13:40
Aphis, tak zgadzam sie musi sie przyzwyczaic i do Was i do otoczenia wszystko dalej bardzo szybko sie potoczy Runa rozkwitnie pozdrawiam
GIZELKA - 19-04-2011, 14:00
Zgadzam się z komentarzami powyżej.
Zapewniej jej dużo zabawy, baw się z nią itp.
Będzie dobrze.
Aphis - 19-04-2011, 14:07
Też wydaje mi się, że jeszcze się przyzwyczaja.. Chociaż były już takie dni gdzie wydawało nam się, że już się dobrze u nas i z nami czuje. Poświęcamy jej bardzo dużo czasu.
Chcemy nauczyć ją podstawowych komend, bo narazie umie tylko siad i czasami łape.. Po krótkim czasie się poddaje i nie współpracuje z nami, nie interesuje jej smakołyk. A że nie chcemy jej do niczego zmuszać zaprzestajemy 'trening'.
Poza tym jest przekochana! Jest naszą małą przytulajką w 2 dni nauczyła się, że siusiu i kupki robi się na dworze/ balkonie, co bardzo nas cieszy.
nika - 19-04-2011, 14:30
nie martw się jej zachowaniem, zmiana otoczenia z pewnością ma ogromny wpływ na to. poza tym każdy pies ma jednak inny charakter. Shiro do mnie trafi te w wieku 3 miesiecy, w jego zachowaniu martwił mnie kiedyś wiecznie spuszczony ogon - w domu, na spacerze też drepcze sobie spokojnie przy mnie gdy nie ma żadnych psów na horyzoncie:p ma tak w sumie do dziś, rzadko podnosi ten ogon i na co dzień jak jest ze mną może wydawać się, że jest jakiś smutny, ale wiem, że on po prostu tak ma za to jak widzi psa, jak wracam do domu lub ktoś przychodzi to ogon dynda na wszystkie strony
w domu też jest raczej spokojny, nie upomina się o zabawy, ale jak ja wykażę chęć zabawy to raczej nie odmówi. gdybym miała oceniać jego charakter na podstawie codziennego zachowania nie licząc wariactw na widok ludzi i innych zwierząt, to mogłabym powiedzieć, że jest nadzwyczaj spokojnym psem
daj jej trochę czasu, z pewnością się trochę rozkręci, ale może też po prostu trafił ci się spokojniejszy egzemplarz
[ Dodano: 19-04-2011, 14:31 ]
a jeszcze co do tych nagród i braku chęci na nie. próbowałaś zmienić smakołyki? spróbuj może z żółtym serem, serdelką... ?
dominika92 - 19-04-2011, 14:32
u nas też tak było, wzięliśmy Helkę trochę później , była ostatnia, ale miała w hodowli starsze pieski i nagle ją zabraliśmy, przez pierwsze 2 tyg była spokojna, cały czas spała nam na nogach i tuliła się, popiskiwała nawet, a teraz to diabeł
Aphis - 19-04-2011, 14:48
Bardzo lubi swoje smakołyki, probowałam też ją zachęcić na gotowanego kurczaczka i było to samo. Codziennie próbujemy ćwiczyć, ale nie zmuszamy jej kiedy nie chce.
Chelsea - 19-04-2011, 14:52
a ja bym chciała takiego spokojnego psa
Aphis - 19-04-2011, 15:31
Runka w papierach jest nazwana Calm before the Storm... może wszystko dopiero przede mną i nie potrzebnie się martwię..
nika - 19-04-2011, 16:01
| Aphis napisał/a: | | Runka w papierach jest nazwana Calm before the Storm... może wszystko dopiero przede mną i nie potrzebnie się martwię.. |
no to pewnie z czasem się okaże, że imię do niej pasuje idealnie!
jkasia - 19-04-2011, 16:41
| Aphis napisał/a: | | Calm before the Storm... | fantastyczna nazwa i pewnie niedługo bedzie bardzo do niej pasowała
Tak jak napisały dziewczyny, mała potrzebuje pewnie troszke wiecej czasu. kasta na przykład niechetnie wychodziła na spacery do 4 miesiąca a w nocy to w ogóle nie chciała chodzić. wszystko jest dla nich nowe i może troszke straszne. Skoro wetka powiedziała, że pies to okaz zdrowia to na pewno za jakis czas wyjdzie z niej typowy labek a wtedy bedziecie pisac w temacie: co zbroił Twoj labek...
A co do szkolenia to szczeniak tak jak małe dziecko szybko sie nudzi i traci cierpliwośc wiec malymi kroczkami
ktosia - 19-04-2011, 20:23
| jkasia napisał/a: | A co do szkolenia to szczeniak tak jak małe dziecko szybko sie nudzi i traci cierpliwośc wiec malymi kroczkami |
dokładnie tak jak jkasia napisała, dla takiego brzdąca to 5-10 min ćwiczeń to dużo
a co do smaków to ja z Nerą do dziś mam taki problem, musi dla niej być to wyjątkowo atrakcyjny smak (czyt, surowe mięso) żeby chciała ćwiczyć na smaki a tak to tylko na zabawkę/zabawę udaje się coś zrobić nowego. W tej kwestii proponuję poszukać co dla Twojego psiaka jest atrakcyjnym smakiem, bo może to być rzecz której się nie spodziewasz albo sprawdzić czy lepszą nagrodą nie jest właśnie np zabawa
Labradore - 19-04-2011, 21:56
czasem bywa tak że są szczenięta spokojne, które potem się okazują (nie)małymi potworami Tak więc, jeśli Runa jest takim przypadkiem... to... powodzenia
donia457 - 19-04-2011, 22:44
czasami tak bywa ze pozniej rozrabiaja ,ale nie koniecznie moze poprostu jest spokojny i ma taki charakter
warlik - 25-07-2011, 21:42 Temat postu: Problem z nowym labkiem. Witam wszystkich
jestem tu nowy wiec postaram sie nie zanudzac otoz sprawa wyglada tak, w zeszla sobote kupilem 5 miesiecznego labradora z hodowli, ma wszystkie papiery, badania, itd itp... piesek ma teraz drobne zapalenie uszu i podaje mu Aurizon (chyba pomaga bo juz sie nie drapie po uszkach itp). ale nie o to chodzi, otoz wydaje mi sie ze moj labrador albo mnie nie lubi, albo jest jakis smutny czy cos takiego... zawsze jak slysze o szczeniakach albo czytam to dowiaduje sie ze szaleja, uwielbiaja sie bawic itp. Baton taki nie jest na spacerach nie odstepuje mojej nogi na krok (co w sumie jest dobre w miescie ale kiepskie w parku/lesie kiedy chce zeby pobiegal), w domu jest bardzo grzeczny, czasem tam cos podgryzie ale ogolnie chodzi o to ze proboje sie z nim bawic, zaprzyjaznic, nawiazac "wiez" a on nic . ze tak powiem moj labek sam nie inicjuje zabawy itd, trzeba sie go prosic nie wiem czy to przez te uszy, czy moze przez to ze jest tutaj dopiero tydzien albo przez to ze jest strasznie leniwy? dodam tez ze w sumie tylko jak mu daje jesc to jest rozbrykany. czy ktos moze pomoc? martwie sie i tylko bo nie chce zeby moj pies mial smutne zycie
p.s nie wiem czy to istotne ale ogolnie tam gdzie chcialem zeby Baton mial legowisko to on spi raz "na ruski rok" ogolnie ma 3 miejsca u mnie w pokoju gdzie spi, czy to zle ze nie ma 1 stalego legowiska? probowalem go naklaniac zeby spal tam gdzie chcialem ale przynioslo to marne efekty.
Aphis - 25-07-2011, 22:02
miałam ten sam 'problem'. Baton musi się przyzwyczić do Ciebie i nowych miejsc. Daj mu troche czasu a zobaczysz, zmieni sie nie do poznania )
Gocha2606 - 25-07-2011, 22:04
Daj mu po prostu czas.
Nie naciskaj na niego, nie zmuszaj do zabawy ani nie wymuszaj kontaktu - ale nagradzaj spokojną pochwałą, albo odrobinką jedzenia albo delikatnym dotykiem każde spontaniczne podejście psa do Ciebie i każdy kontakt z Tobą.
To już nie malutki szczeniak, ale kilku miesięczny podrostek - wyobraź sobie, że Ty spędziłeś kilka pierwszych lat swojego życia w jednym miejscu, które dobrze znasz, a nagle zostałeś przeniesiony do nowego domu, nowej rodziny, gdzie wszystko się trochę straszne i obce....
Tak się czuje Twój pies.
Nie wiesz też, czy on potrafi się bawić - czy on jest z hodowli domowej, gdzie miał kontakt z ludźmi i ktoś nauczył go, że zabawa jest fajna? Czy może z hodowli kojcowej albo "podwórzowej", gdzie nie było zabawek ani kontaktu z człowiekiem?
Z tego co piszesz niewiele chyba ma doświadczeń skoro nie jest ciekawy świata, ale pilnuje się na spacerach i szuka wsparcia w jedynej osobie, którą uważa na spacerach za sygnał bezpieczeństwa - czyli w Tobie.
Daj mu czas na oswojenie się z Tobą, nowym otoczeniem, nowymi ludźmi. Nie naciskaj na psa - ale wychwytuj te momenty, kiedy on sam nawiązuje kontakt i to spokojnie i delikatnie "premiuj". Budowanie więzi i zaufania to proces, który trwa wiele miesięcy, jednak kiedy już powstanie, pies staje się naszym najlepszym przyjacielem na całe życie.
Andante - 26-07-2011, 08:05
| warlik napisał/a: | | p.s nie wiem czy to istotne ale ogolnie tam gdzie chcialem zeby Baton mial legowisko to on spi raz "na ruski rok" ogolnie ma 3 miejsca u mnie w pokoju gdzie spi, czy to zle ze nie ma 1 stalego legowiska? probowalem go naklaniac zeby spal tam gdzie chcialem ale przynioslo to marne efekty. |
proponuję położyć legowisko w miejscu, które wybrał sobie Twój pies.
warlik - 26-07-2011, 08:21
no latwo mowic tylko problem w tym ze on spi w 3 roznych miejscach u mnie w pokoju
jkasia - 26-07-2011, 12:07
warlik, przede wszytskim zastosuj sie do radGocha2606, bo to ekspert Tak jak pisze Andante, wybierz jedno z tych 3 miejsc i położ tam legowisko.Psy nie zawsze od początku śpia w wybranym miejscu ale musza wiedziec, że jest takie jak bedzie chciał pobyc sam czy odpocząć czy zaniesc zabawki.Kasta bardzo długo nie spała w legowisku tylko kładła sie tam, gdzie ja akurat przebywałam. Teraz w nocy spi w swoim koko u nas w sypialni a w dzien ma drugie posłanie w suzym pokoju koło fotela i nóg Pana i tam najczesciej sie kładzie (albo na kanapie)
Zabierz może na spacery do parku piszczaca piłke aby go zainteresowac.Jak zaskoczy to rzuć niedaleko i moze przyniesie. powolutku, małymi kroczkami.Powodzenia!
tenshii - 26-07-2011, 12:13
Myślę, że on nie śpi na legowisku również dlatego, że zwyczajnie mu gorąco.
Millka - 26-07-2011, 12:19
Tez mam podobny problem i zaczynam sie martwic.
Wszyscy pisza ze ich szkraby sa takie przytulasne, spia na kolanach lub w nogach. A moj Nero woli spac w kuchni pod stolem lub w naszej sypialni pod lozkiem. Zadko mu sie zdarza spac w duzym pokoju gdzie siedzimy. W nocy spi z nami w sypilani, raz z mojej strony raz od strony TZ. Dodam, ze jak sie wyspi to z zabawka w pysku przychodzi do nas i zaczepia zeby sie z nim pobawic, ale spac woli sam.
Nero jest z nami dopiero dwa tygodnie, mam nadzieje ze z czasem mniej czasu bedzie spedzac samotnie w kuchni.
jkasia - 26-07-2011, 12:28
Millka, u Was może byc podobny powód do tego co podała tenshii, czyli gorąc. Nie przejmuj sie, Kasta tez nie zawsze była taka przytulaśna. | Millka napisał/a: | | Nero jest z nami dopiero dwa tygodnie | może szuka sobie swojego miejsca? | Millka napisał/a: | | W nocy spi z nami w sypilani, raz z mojej strony raz od strony TZ. Dodam, ze jak sie wyspi to z zabawka w pysku przychodzi do nas i zaczepia zeby sie z nim pobawic, | to normalne zachowanie | Millka napisał/a: | | ale spac woli sam. | i tego powinnas sie cieszyc Kasta tez nie spi w łózku bo tak chcielismy a ona nie ma z tym najmniejszego problemu i nawet nie próbowała sie ładowac
warlik - 26-07-2011, 21:15
dzieki za odpowiedzi mimo to i tak wydaje mi sie ze moj pies mnie nie lubi jakos nie cieszy sie na moj widok tak bardzo jak np obcych ludzi itd, fakt jak wyjde np z pokoju to on za mna i ogolnie nie odstepuje mnie na krok ale poza tym prawie nic oprocz sporadycznej zabawy przez pare minut kiedy to biega za pilka np 5min i ja sie z nim tez bawie i jest super a pozniej on pada jakby 100km przebiegl albo mu sie nudzi. co do legowisk to czy pies np moze miec legowisko u mnie w pokoju? czy powinno to byc miejsce gdzie zaden z domownikow nie przebywa czesto itd? mam jeszcze pytanko co do spacerow bo jak to mlody pies czasem sie zaprze itd, czy jak mocniej pociagne to nic mu sie nie stanie fizycznie/psychicznie? jestem nowy w te klocki i moze zadaje durne pytania ale to dlatego ze chce go dobrze wychowac, czytalem wiele postow na forach, ksiazki itd ale mimo to nadal mi sie wydaje ze cos z nim jest nie tak, moze faktycznie chodzi o czas ale smiem w to watpic po tym co widze codziennie
siulentas - 26-07-2011, 22:15
ja mge dodac od siebie ze 5-6 miesiac to okres lekowy labka tak czytalam w fachowej literaturze i u mnie sie to zdarza. lek i bunt taki okres heheh
twoj psiak nie jest juz mala klusia wiec ostroznie podchodzi do ciebie gdyz cie nie zna jeszcze na tyle ale zobaczysz z czasem sie oswoi i sie od niego nie opedzisz
co do spania w lozku to bardz dobrze ze nie chce spac w lozku w koncu zapewne u hodowcy nie mial takiej mozliwosci ciesz sie tym moj pol roczniak juz prawie wielki kon laduje mi sie do wyra co no a jak sie rozpycha to cholerstwo tak wiec lepiej go nie ucz tego ja swojego odczam hehehe i idzie mi kiepsko bo gdy usne ten lobuziak laduje sie cichaczem do lozka i gdy sie budze n uz jest
donia457 - 27-07-2011, 01:03
warlik, musisz mu dac troche czasu ,jest u Ciebie dopiero od tygodnia on poprostu jest wystraszony ,nowa sytuacja-zmiana domu i wlasciciela,
gdyby Ciebie nie lubil to by za Toba nie chodzil jak cien
dobrze bedzie,musisz byc cierpliwy
irosa - 27-07-2011, 06:51
też uważam, że psiak potrzebuje czasu, a ty cierpliwości. Ja adoptowałam dorosłego psa i przez pierwsze dwa dni też nie chciała się bawić, nie cieszyła się. Przez następnych kilka dni bawiła się ale tylko zabawkami z poprzedniego domu. Pełna radość na mój widok po powrocie z pracy i szaleńcza zabawa pojawiły się po około dwóch tygodniach. Zora jest z nami ponad miesiąc i na pewno czuje się już pełnoprawnym członkiem rodziny.
Ale każdy piesek potrzebuje innego czasu. Baton też się przyzwyczai i przestanie tęsknić za poprzednim domem. I na pewno nie jedne spacer będzie super zabawą.
zuzia - 27-07-2011, 09:40
| warlik napisał/a: | | czy jak mocniej pociagne to nic mu sie nie stanie fizycznie/psychicznie? | nie ciągnij tylko kucnij i zawołaj go do siebie, na szczęście okres "robienia osiołka" mija
warlik, daj psu czas i szansę, na miłość trzeba sobie zasłuzyć a to wymaga czasu, nie wierzę że twój pies Cię nie lubi, Wy dopiero się poznajecie, zobaczysz po paru miesiącach będziesz się śmiał z Twoich obecnych postów. Baton dorastał z inną rodziną, teraz pojawiłeś się w jego zyciu Ty - wiele sie dla niego zmieniło.
Połóż mu legowisko tam gdzie najczęściej leży jeśli chodzi o kwestię posłania to i tak nie zmusisz go do "swoich miejsc", jasne nie moze to być na środku przejścia ale myślę że obecność innych osób w pobliżu nie powinna mu przeszkadzać.
Jeśli chodzi o przytulanki to musisz przestać podciągać Batona pod wzorzec typowego labka, ciapkowatego lizaka Pies to przede wszystkim pies i każdy ma swój charakter, Luna też nie jest specjalnie przytulaśna ani ciapowata trzeba to zaakceptować i kochać takiego jakiego się ma.
warlik - 27-07-2011, 10:05
wiem wiem czas ale mysle ze po tygodniu powinien byc postep w kazdym badz razie chcialem jeszcze zapytac czy to ze Baton jest wnetrem ma jakis wplyw? za miesiac chce go zabrac do weterynarza zeby zobaczyc co z tym dalej, a za miesciac dopiero bo z tego co czytalem to ten kanal pachwinowy w ktorym podrozuja jajka zamyka sie w 6 miesiacu, to prawda? czy powinienem go pozbawic meskosci - wykastrowac? nie wiem jaki to ma wplyw na psa ale slyszalem ze jest spokojniejszy wtedy itd a przyznam szczerze ze nie chce miec "dziewczynki" za psa ktory bedzie spokojniutki chce psa ktory bedzie umial poszalec
ponizej wklejam zdjecie Batona, co prawda bylo robione jeszcze jak byl na hodowli, musze sam jakies pstryknac i jak sie podoba?
http://www.bellamare.pl/p...ne/turysta1.jpg
Aga84 - 27-07-2011, 10:49
No proszę, proszę BellaMare czyli nasze pieski się znają bo nasz Diego to od Pani Sonii został miesiąc temu zakupiony pozdrawiam
Ove - 27-07-2011, 12:36
Kelan też nie był już takim małym szczeniakiem, jak go kupiłem i zachowywał się podobnie. Na swoim posłaniu nie śpi do dzisiaj, bardziej służy mu ono do gryzienia. Na samym początku chodzenie na smyczy było męką. Kelan zaraz po wyjściu przed blok kładł się i nie chciał iść, a jak już podszedł kawałek, to zapierał się łapkami i patrzył spod łba. Kiedy spuszczałem go ze smyczy nie interesowała go piłka, kładł się przy pierwszej lepszej okazji i leżał, i tyle było ze spaceru. Pierwszą zmianę przyniosła dłuższa smycz. Pierwsza była w miarę krótka, druga ma ponad 3 metry. Do zabawy zachęciłem go przysmakami, jednak najważniejszy przełom nastąpił, kiedy przywiązałem pluszowego, małego lewka do długiego sznurka i biegałem z nim. Kelan błyskawicznie zainteresował się tym, a potem poszło z górki. I piłka zaczęła być ciekawa, i zwykły patyk rzucony gdzieś. Po 3 tygodniach to był już zupełnie inny pies. Nie przepuści żadnej okazji do zabawy. Ważne, aby się nie poddawać i codziennie starać się nakłaniać psa do zabawy, a także pamiętać o nagrodach - nie tylko o jedzeniu; czasem zwykłe głaskanie podczas zabawy może zdziałać cuda (tym sposobem nauczyłem Kelana wchodzić po schodach, co z początku również było dramatem).
Kelan też bardziej cieszy się na widok obcych, ale jeśli nie ma mnie w domu cały dzień (co zdarza się rzadko), to na dźwięk mojego głosu skacze po ścianach ze szczęścia i nie może się przez pięć minut uspokoić.
Tak więc spokojnie. Labek z czasem przyzwyczai się do nowego miejsca i do Ciebie.
Co do kastracji, to jeśli bardzo chcesz to zrobić, zaczekaj, aż pies zakończy rozwój fizyczny. Pilnuj go, żeby do tego czasu, nic nie „zmajstrował” (do tego czasem wystarczy chwila nieuwagi). Wykastrowanie nie oznacza, że pies będzie nagle spokojną dziewuszką. Czasem kastracja w ogóle nie zmniejsza temperamentu zwierzęcia. Jednak dla mnie kastracja to ostateczność. Ja wolę poświęcać czas na trenowanie i naukę psa niż od razu uciąć to i owo myśląc, że rozwiąże to kłopoty wychowawcze. Ważne, aby nie dopuścić do narodzin szczeniąt, i tak zbyt wiele biedactw szuka domów.
Pozdrowienia dla Batona od psiego kolegi z Torunia:)
zuzia - 27-07-2011, 14:44
| warlik napisał/a: | | nie chce miec "dziewczynki" | kastracja nie daje takich efektów, mam wykastrowane: psa, sukę i kocicę i żadne z nich nie straciło po zabiegu swoich cech obserwacje sa takie że kastracja psa powoduje jedynie fakt że w czasie cieczek pies nie ucieka, nie szaleje za sukami jest spokój, czasem jeśli wcześniej miał skłonność do dominacji /innych psów/ się uspokaja
bietka1 - 27-07-2011, 15:47
Tak jak pisała zuzia, kastarcja nie spowoduje, że z psiaka zrobi się "dziewczynka". Mam wykastrowanego psa, wyciachanego kota. I żaden z nich to nie "kanapowiec" i ciamajda . Natomiast, jeżeli pies jest wnętrem, to kastracja z tego co wiem jest zalecana, bo takie jądra mają skłonność do rakowaceń.
AnIeLa - 27-07-2011, 16:10
| warlik napisał/a: | czy powinienem go pozbawic meskosci - wykastrowac? nie wiem jaki to ma wplyw na psa ale slyszalem ze jest spokojniejszy wtedy itd a przyznam szczerze ze nie chce miec "dziewczynki" za psa ktory bedzie spokojniutki chce psa ktory bedzie umial poszalec |
Asior ma 6 lat 2 lata temu został wykastrowany na spokojniutką "dziewczynkę" mi nie wygląda, fakt że jest bardziej zorientowany na człowieka bo zapachy go nie rozpraszają ale dalej lubi ganiać, biegać, skakać, fruwać i co tam jeszcze
tutaj możesz zobaczyć że wykastrowany Asuior to nie jest pies który siedzi w jednym miejscu
http://www.youtube.com/us.../13/DJRCfsR-R6w
SandraiToffik - 27-07-2011, 18:22
| zuzia napisał/a: | | kastracja psa powoduje jedynie fakt że w czasie cieczek pies nie ucieka, nie szaleje za sukami jest spokój, czasem jeśli wcześniej miał skłonność do dominacji /innych psów/ się uspokaja |
Dokładnie, narządy rozrodcze nie mają nic wspólnego z charakterem.
To, że przestanie on interesować się suczkami i wykazywać agresję w stosunku do konkurentów, nie oznacza, że zostanie "dziewczyną".
Z wykastrowanym psem życie jest łatwiejsze. Nie musimy obawiać się, że zapłodni jakąkolwiek suczkę mającą cieczkę i zamartwiać się, co zrobimy ze szczeniętami. Większość z nich trafia do schronisk, nie wspominając już przykładowo o topieniu. Jeżeli kiedykolwiek odwiedziłeś psi azyl - wiesz jakie panują tam warunki.
Nie musimy również wyrywać sobie włosów i zadawać pytanie skąd wziąć pieniądze na leczenie pogryzionego psa.
Kastracja także chroni przed wieloma chorobami, m.in. schorzeniami prostaty, rakiem jąder, przepukliną, nowotworami itp., itd.
To nie jest wcale znęcanie się nad zwierzęciem, lecz chronienie przed różnymi paskudztwami.
donia457 - 29-07-2011, 10:21
moja Reda tez nie byla mala kulka jak ja kupowalam ,potrzebowala troche czasu ,aby przyzwyczaic sie do nowego domu i do nas,do krzykow naszych dzieci,Reda bala sie chodzenia na smyczy o schodach to juz nawet nie wspomne
musisz byc cierpliwy
warlik - 31-07-2011, 10:10
krotkie pytanko, dzis dalem Batonowi denta sticksa i widac ze mu zasmakowal, chcialem mu go wziasc zeby na pol przelamac itd i za 1szym podejsciem szczeknal (az sie wystraszylem) a za 2gim warknal. jezeli cos takiego sie powtorzy co powinienem zrobic? ogolnie az sie dziwie bo wiele razy mu w misce jak jadl grzebalem reka zeby sie przyzwyczail itd i nic wczesniej takiego sie nie stalo.
p.s karmilem go wiele wiele razy z reki itd zeby wiedzial ze ja mu daje jedzonko a nie zabieram wiec tym bardziej sie dziwie
SandraiToffik - 31-07-2011, 11:02
Warlik, szczeknął, a następnie warknął, ponieważ bronił swojej kości. Poprzez takie zachowanie ostrzegł Cię, abyś się do niego nie zbliżał.
Przeprowadź odpowiedni trening.
Najpierw przekonaj psa, że dotykanie i branie kostki przez Ciebie wiąże się z nagrodą dla niego. W tym celu użyj smakołyków, ewentualnie klikera.
Dotknij kości i nagródź psa za spokojne zachowanie. Następnie weź ją do ręki, pobaw się nią itp. - za każdym razem dostarczaj psu przysmaki za zachowanie odpowiedniej reakcji. Jeżeli pies zacznie szczekać bądź warczeć - wypowiedz słowo "nie" i odłóż kość na półkę.
Po przeprowadzaniu kilkunastu ćwiczeń, zmniejsz odległość. Postępuj tak jak wyżej.
Potem podaj psu kostkę (trzymaj ją!). Gdy weźmie ją do pyska, powiedz "puść" i podsuń mu smakołyk pod nos. Czworonóg powinien zainteresować się nim i puścić cenną rzecz. Wtedy otrzyma nagrodę w postaci przysmaku.
Poćwicz to kilka razy, również przy rozproszeniach.
Życzę owocnej nauki!
mlena - 31-07-2011, 15:27
| Millka napisał/a: | Tez mam podobny problem i zaczynam sie martwic.
Wszyscy pisza ze ich szkraby sa takie przytulasne, spia na kolanach lub w nogach. A moj Nero woli spac w kuchni pod stolem lub w naszej sypialni pod lozkiem. Zadko mu sie zdarza spac w duzym pokoju gdzie siedzimy. W nocy spi z nami w sypilani, raz z mojej strony raz od strony TZ. Dodam, ze jak sie wyspi to z zabawka w pysku przychodzi do nas i zaczepia zeby sie z nim pobawic, ale spac woli sam.
Nero jest z nami dopiero dwa tygodnie, mam nadzieje ze z czasem mniej czasu bedzie spedzac samotnie w kuchni. |
Milka ja z pierwszym swoim labem spałam w łóżku od początku wtulony we mnie sama słodycz , jakie ogromne rozczarowanie mnei dotknęło gdy nasz Blues w ogóle nie chciał się koło nas w łóżku położyć tak było bardzo długo od 2 miesięcy jak tylko zaśniemy włazi do łózka i kładzie się w nogach ale nie na długo ; jak widzi ,ze się przebudzę to od razu harce dotąd nie potrafi w łóżku spokojnie się przytulic tylko szaleje jeśli już , tak to chyba jest ,ze każdy psiak jest inny tak jak u ludzi
Blues woli spać na twardej podłodze w korytarzu niż w legowisku czy łóżku tak wybrał i nie naciskam by to zmienić , myślę ,ze to nic złego
warlik - 31-07-2011, 16:40
ja tam nie wiem ale na moje z moim psem cos nie tak jest jakis taki zamulony jest rozumiem to ze nowi ludzie, miejsce ale zeby tak dlugo sie aklimatyzowal? ogolnie pies fajny itd ale tak jak mowilem troche zamulony, bawic sie nie chce, chyba ze sam zaczne zabawe, i ogolnie nie szuka ze mna kontaktu
tenshii - 31-07-2011, 16:42
warlik, a Ty o ten kontakt za bardzo nie zabiegasz?
Wiesz, jak ja miałam dużo wolnego czasu ciągle chciałam coś robić z psem, a ten mnie zwyczajnie ignorował.
Jak zaczęłam mieć więcej obowiązków - sucza sama za mną chodzi i dopomina się uwagi...
agusia1974 - 31-07-2011, 17:29
warlik, mój Brutus też nie śpi raczej z nami w łóżku czasami w nocy położy się u nas w nogach. Co do zabawy w domu, bawi się z jamniczką a nas ignoruje. Zobaczysz przyjdzie czas że zacznie się bawic z tobą tylko daj mu troche czasu
siulentas - 31-07-2011, 18:50
| warlik napisał/a: | ja tam nie wiem ale na moje z moim psem cos nie tak jest jakis taki zamulony jest rozumiem to ze nowi ludzie, miejsce ale zeby tak dlugo sie aklimatyzowal? ogolnie pies fajny itd ale tak jak mowilem troche zamulony, bawic sie nie chce, chyba ze sam zaczne zabawe, i ogolnie nie szuka ze mna kontaktu |
no widze ze ty liczysz ze pies sie sam do ciebie bedzie garnal i czekasz az sam na to wpadnie....
psiak jest starszy niz mala klusia i musisz spedzac z nim aktywnie czas pokazujac ze jestes spoko i ze zabawa z toba jest czyms przyjemnym i wogole...
ja mam sporo wolbego czasu i z moim juz prawie polrocznym diablem spedzam prawie kazda chwile i opedzic sie od tego galgana nie moge
i nie pisz ze psiak jest zamulony moze to wlasnie ty robisz cos w nieodpowiedni sposob tak ze jestes malo ciekawy dla psa
warlik - 04-08-2011, 08:02
nie wiem czy byl juz tu taki post na forum ale i tak zapytam, chodzi o lizanie. Baton bardzo czesto lize mnie po rekach, nogach itd, innych ludzi ktorzy np do mnie przyjda tez. co to oznacza? czytalem cos o tym ze tak pokazuje uleglosc a jeszcze gdzies indziej ze to moze byc oznaka dominacji wiec juz sam nie wiem.
jkasia - 04-08-2011, 08:11
Hmm nie słyszałam teorii o lizaniu i uległości. Dla mnie to normalka, psy liżą i już
warlik - 04-08-2011, 08:22
no na moje tez baton to by zalizal na smierc tak wpisalem w google zeby sprawdzic i to wyskoczylo
Ewelina - 04-08-2011, 09:02
warlik, Labradory to potworne lizusy. Moje dwie uwielbiają lizać mnie po stopach rękach Labrador koleżanki to lizus jakich mało
SandraiToffik - 04-08-2011, 09:37
warlik, możliwe, że w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę.
Jeżeli Ty głaszczesz go wtedy bądź mówisz do niego, to wzmocniłeś to zachowanie i jest ono powtarzane. Czworonóg wie, co zrobić, byś zainteresował się nim.
Na pewno nie dominuje. Teoria dominacji została już dawno obalona.
Myślę, że - tak jak napisałeś - może to być również oznaka uległości. Jakie zachowania, oprócz lizania, prezentuje pies? Kuli się? Kieruje uszy do tyłu? Jak jest położony ogon?
siulentas - 04-08-2011, 11:13
moj tez to straszny lizak
agusia1974 - 04-08-2011, 12:53
mój mało że lizak to jeszcze cień łazi za mną cały czas
warlik - 04-08-2011, 13:19
jak mnie lize to ogon, uszy ma normalnie. to nie jest tak ze podchodzi i mnie lize, jak np go glaszcze to on mnie liznie
jeszcze mam pytanko co do przywolywania itd, jak go wolam to on musi widziec smakolyk czy dopiero dac jak sam podejdzie? bo jak widzi to zawsze podejdzie a jak nie to czasem jest problem dzis mnie tak wkurzyl ze mu lekkiego klapsa na tylek dalem i teraz mam wyrzuty sumienia ze popsulem jakos to co buduje od 2 tygodni a i tak to co sie zbudowalo nie jest stabilne bo nadal pies ma mnie gdzies czesto
[ Dodano: 04-08-2011, 13:21 ]
aa i nie wiem czy to cos istotnego, moze sobie wkrecilem ale zauwazylem ze unika mojego spojrzenia odkad go mam jak np go glaszcze itd itp. tak jakby bal sie spojrzec mi w oczy
Ewelina - 04-08-2011, 13:24
warlik, nie powinien widzieć smakołyka. Zamykaj smaczek w dłoni tak, żeby nie widział czasami nie dawaj mu smaczka nagrodź go w inny sposób pobaw się z nim, albo pogłaskaj | warlik napisał/a: | | dzis mnie tak wkurzyl ze mu lekkiego klapsa na tylek dalem i teraz mam wyrzuty sumienia ze popsulem jakos to co buduje od 2 tygodni a i tak to co sie zbudowalo nie jest stabilne bo nadal pies ma mnie gdzies czesto | No takim zachowaniem daleko nie zajdziecie. Musisz mieć więcej cierpliwości to młody psiak którego wszystko ciekawi wszytko jest do odkrycia jak bedzie dostawał klapsy najzwyczajniej będzie się bał i nie będzie chciał współpracować on powinien wiedzieć, że jesteś fajny, ze z tobą można się świetnie bawić i ze przy tobie będzie bezpieczny. Zacznijcie od nowa bez stresów jeżeli czujesz że jesteś zdenerwowany odpuść praca z psem ma być przyjemnością pamiętaj I też nie za długo, bo małemu się szybko znudzi
[ Dodano: 04-08-2011, 13:24 ]
| warlik napisał/a: | | aa i nie wiem czy to cos istotnego, moze sobie wkrecilem ale zauwazylem ze unika mojego spojrzenia odkad go mam jak np go glaszcze itd itp. tak jakby bal sie spojrzec mi w oczy | na pewno po tym klapsie coś się popsuło boi się
kaha - 04-08-2011, 13:37
Max jak wpadnie w ciąg lizania to sie boje że się odwodni... ... poprostu lize li lize i konca nie ma
mlena - 04-08-2011, 13:56
mój też ma obsesję oralną jak wpadnie w ciąg lizania to liże mi bez przerwy nogi zlizuje ze mnei cały balsam po każdej kapieli zamaist pachnieć moje nogi zajeżdżają Bluesem
warlik - 04-08-2011, 14:09
warlik napisał/a:
aa i nie wiem czy to cos istotnego, moze sobie wkrecilem ale zauwazylem ze unika mojego spojrzenia odkad go mam jak np go glaszcze itd itp. tak jakby bal sie spojrzec mi w oczy
na pewno po tym klapsie coś się popsuło boi się
on tak ma od poczatku jak go mam
Ewelina - 04-08-2011, 14:13
| warlik napisał/a: | | on tak ma od poczatku jak go mam | pracujcie nad tym może coś się zmieni zmieniaj głos jak do niego mówisz i nagradzaj kiedy na Ciebie spojrzy W taki sposób go zaciekawisz
warlik - 04-08-2011, 14:14
a co do przywolywania to za chiny mi to nie wychodzi wtedy kiedy to jest np istotne no chyba ze widzi smakolyk to od razu podejdzie
Ewelina - 04-08-2011, 14:16
warlik, a próbowałeś zwrócić na niego uwagę w domu? Może zacznijcie pracować w domu na początku.
tenshii - 04-08-2011, 14:19
| warlik napisał/a: | | jak np go glaszcze to on mnie liznie |
ciesz się, że nie gryzie...
| warlik napisał/a: | | dopiero dac jak sam podejdzie |
dokładnie tak
| warlik napisał/a: | | dzis mnie tak wkurzyl ze mu lekkiego klapsa na tylek dalem |
popracuj nad własną cierpliwością
nie wyjdzie Wam na dobre jak będziesz na nim rozładowywał emocje
on i bez tego odczuwa Twój nastrój
| warlik napisał/a: | | aa i nie wiem czy to cos istotnego, moze sobie wkrecilem ale zauwazylem ze unika mojego spojrzenia odkad go mam jak np go glaszcze itd itp. tak jakby bal sie spojrzec mi w oczy |
eh
warlik - 04-08-2011, 16:25
proboje w domu, na dworzu itd. oczywiscie nic na sile, staram sie z nim zaprzyjaznic ale jak dotad mi nie wychodzi xD moze nie nadaje sie do psow, nie wiem.
Ewelina - 04-08-2011, 16:26
warlik, nie poddawaj się to nie działa od razu pies to żywe stworzenie potrzeba czasu Głowa do góry na dzisiaj odpuście. Jutro też jest dzień Teraz czas na zabawę
warlik - 04-08-2011, 16:40
btw co do uszu to jak robi do tylu to cos oznacza?
Ewelina - 04-08-2011, 16:43
warlik, zapewne nasłuchuje
SandraiToffik - 04-08-2011, 16:53
warlik, jeżeli uszy skierowane są do tyłu bądź rozłożone na boki, to oznacza to podporządkowanie, strach lub niepewność.
Ewelina - 04-08-2011, 16:56
SandraiToffik, nie zawsze tak jest Moja ma tak uszy jak nasłuchuję kiedy sie boi kładzie się do podłoża
warlik - 04-08-2011, 19:40
no Baton tak robi uszka do tylu jak go np glaszcze po glowie. powodu do strachu nie ma bo staram sie aby mial jak najlepiej, no zdarzylo sie raz dzis ze dostal na tylek ale to i tak lekko bylo, wczesniej jak cos to podniesionym glosem mowilem do niego to dzialalo ale watpie zeby od tego byl strach. wiec co podporzadkowanie? jezeli tak to dobrze? dzizaz jestem zielony w te klocki
[ Dodano: 04-08-2011, 20:49 ]
btw pytanko, taki 5 miesieczny labek ile spi w ciagu dnia srednio?
dominika92 - 04-08-2011, 20:55
psy nie lubią głaskania po głowie ogólnie...ale Hela np. robi tak zawsze uszkami jak się cieszy do kogoś
Ajaber - 04-08-2011, 21:01
Hmmm tak się zastanawiam, czy to nie patrzenie w oczy nie ma nic wspólnego z tymi podobno uspokajającymi sygnałami psa? Kiedy odwraca pysk w bok bo czuje się niepewnie? Może głaskasz go zbyt intensywnie? Od góry (może mieć wrażenie, że chcesz mu dać kolejnego klapsa?)
Takie moje małe pomysły, być może kompletne bezsensowne ;x Jeśli tak, przepraszam.
Tylko jak on te uszy do tyłu daje, to też jest dobre pytanie
| warlik napisał/a: | dzizaz jestem zielony w te klocki |
Każdy kiedyś zaczynał Ale cierpliwość to podstawa.
warlik - 04-08-2011, 21:26
co do jego dziwnego zachowania to czy to normalne ze np czasem siedzi i patrzy w podloge? zauwazylem pare razy ze mu sie to zdarzalo i to wygladalo jakby sie zawiesil ;p
co do glaskania to glaskalem go juz na rozne sposoby, szybko wolno itd itp ale nigdy w taki sposob ze moglby czuc sie zagrozony... ehhh mam kiepski nastroj przez to wszystko
[ Dodano: 04-08-2011, 21:31 ]
co do tego ze spuszcza glowe jak go glaszcze, albo robi na bok - ogolnie unika kontaktu wzrokowego to ma tak od poczatku, nie zwracalem jakos na to uwagi wczesniej
Millka - 05-08-2011, 06:46
| warlik napisał/a: | | co do jego dziwnego zachowania to czy to normalne ze np czasem siedzi i patrzy w podloge? zauwazylem pare razy ze mu sie to zdarzalo i to wygladalo jakby sie zawiesil ;p |
moj tak robi jak zauwazy jakas muche albo innego robaczka, ktory sie kreci gdzies na podlodze. ja go nie widze ale nero zawsze je gdzies wypatrzy.
warlik - 05-08-2011, 08:10
probojac dzis zachecic batona do zabawy sprobowalem to o czym wspomnial kolega pare dni temu, otoz na sznurek zaczepilem jakas maskotke ktora sie podoba batonowi i chcialem zeby ja gonil itd, to wyszlo tak ze sie tego boi, jak proboje mu lekko zakrecic przed nosem maskotka to wstaje i ucieka raz mi sie udalo sprawic ze ganial za tym ale doslownie pare sekund a pozniej i tak sie bal
Ewelina - 05-08-2011, 08:31
warlik, To zrezygnuj z tej zabawy, bo będzie się później bał. Spróbuj może z aportowaiem labki uwielbiają aportować
warlik - 05-08-2011, 09:01
wiem juz tego nie robie co do aportowania to fakt biega za pilka ale np 3-4 razy pobiegnie i mu sie nie chce mowie wam to taki len haha albo jak pobiegnie za pilka to ja zlapie i sie od razu polozy ignorujac moje przywolania nie lubi mnie i tyle juz mi to 2 qmpli powiedzialo tez
Ove - 05-08-2011, 09:30
| Cytat: | | co do aportowania to fakt biega za pilka ale np 3-4 razy pobiegnie i mu sie nie chce |
Kelan też tam ma. Piłka absorbuje go na jakieś 15 minut, potem bardziej interesujące są krzaki. Dlatego warto zabierać inne zabawki na spacer. Kelan uwielbia lewka przywiązanego do sznurka, za którym biega; woli to nawet od zabawy z innym psem. Może Twój Baton też na coś innego niż piłka będzie reagował inaczej.
| warlik napisał/a: | | nie lubi mnie i tyle |
Nie wmawiaj sobie takich rzeczy. Trochę cierpliwości i pracy, a efekty przyjdą. Potem, kiedy się rozkręci, będziesz czasem żałował, że jemu w głowie tylko zabawa, nawet o 24. Z Kelanem też tak było.
warlik - 11-08-2011, 07:46
minelo ponad 2tyg odkad napisalem tego posta i z przykroscia stwierdzam ze nadal czarna dupa za przeproszeniem Baton bardziej sie pali do zabawy/kontaktu z obcymi ludzmi/moimi kolegami niz ze mna, proboje i proboje na rozne sposoby oczywiscie bez naciskania i nic, ciagle to samo. fakt faktem Baton chodzi za mna wszedzie, czeka pod drzwiami jak gdzies wyjde (np wczoraj czekal bita godzine pod drzwiami az wroce z zakupow) czyli uznaje mnie za swojego pana ale tak poza tym to nic, nie wiem czy ktos mu dosypal srodkow zamulajacych do karmy czy cos... poddaje sie nie wiem co mam robic
mibec - 11-08-2011, 08:44
| warlik napisał/a: | | poddaje sie nie wiem co mam robic | cwiczyc dalej, tak na prawde dwa tygodnie to nie jest dlugi czas - cierpliwie czekaj na efekty.
Shamalli32 - 11-08-2011, 09:45
Witam.Warlik ja z Drakulem mialam te same akcje.Pamietaj aby przed nauka go porzadnie wybiegac,ja bralam rower Drakul na smyczy i 20 minut jazdy,wracal zmeczony z jezorem do ziemii ale krotkie szkolenia przyniosly skutek,lapke podac,zdechł pies,nie umie tylko sie czochrac:)pomału kazdy szczeniak to mały głupol,ale jak go wybiegasz to zobaczysz ze zmeczony pies zrobi wszystko zebys tylko dal mu juz spokoj:)
Trzymam kciuki:)
bietka1 - 11-08-2011, 11:54
| Shamalli32 napisał/a: | | przed nauka go porzadnie wybiegac,ja bralam rower Drakul na smyczy i 20 minut jazdy | Baton to jeszcze młody pies, taki jednostajny wysiłek fizyczny jest bardzo niewskazany w okresie wzrostu, może uszkodzić stawy
ktosia - 11-08-2011, 12:07
bietka1, ma racje w kwestii rodzaju ruchu, młodym labom bieganie nie służy natomiast Shamalli32, ma rację w kwestii wybiegania przed ćwiczeniem, ale można to zrobić po prostu długim spacerem
Maleńka - 11-08-2011, 13:08 Temat postu: Problem z 1,5-miesiecznym labkiem... Hejka. Mam maly problem se swoim szczeniaczkiem otóz mamy go dopiero 3 dni ale on mnie totalnie zlewa, nie chce sie ze mna bawic ale jesli zawoła go moj narzeczony to leci do niego jak głupi bawi sie z nim, tak samo z obcymi ludzmi jak wychodzimy na spacer kupilismy go od znajomego ktory mial dzieci i z tego co mowil to maly tez szalal z jego dziecmi. Dlaczego moj wlasny pies sprawia wrazenie jakby mnie nie lubil? przeciez nie doznaje ode mnie zadnej krzywdy ni nic ehh...
kozung - 11-08-2011, 13:29
poczytaj tutaj:
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
to podobny temat
ppaula2 - 11-08-2011, 13:30
Z tego co widzę po dacie urodzenia to szczeniak ma dopiero miesiąc
Co on robi u Ciebie?
Powinien jeszcze co najmniej ze 3 tyg pobyć z matką
Smutne
Ty lepiej martw się tym, że szczeniak dużo za wcześnie został odstawiony od matki a nie tym, że cię zlewa
Maleńka - 11-08-2011, 13:35
@up, przepraszam pomylilam sie z miesiacem...powinno byc 06 nie 07...literowka..
ppaula2 - 11-08-2011, 14:00
Maleńka, no to dobrze. Bo już myślałam.......
Poczytaj temat co Ci kozung podrzuciła
tenshii - 11-08-2011, 14:15
Scaliłam tematy
warlik - 11-08-2011, 16:00
a wiec co mam robic? jak przekonac psa do siebie oprocz zabaw, przysmakow itd itp? bo serio mnie juz to troszke denerwuje ze moj wlasny pies bardziej ciagnie do innych niz do mnie, zadnej krzywdy mu nie zrobilem, fakt dostal leciutko klapsa malego na pupe 2 razy bo cos zle zrobil i to bardzo ale to bylo leciutko wiec to nie dlatego bo zreszta od poczatku taki jest
mibec - 11-08-2011, 16:07
warlik, cwiczysz z linka treningowa? nagradzasz za kazde zainteresowanie Toba na spacerze? Nigdy wiecej nie bij (nawet leciutko!) psa, Twoja reka = przyjemnosc, jedzenie itd nigdy kara.
Karoola - 11-08-2011, 23:12
A ograniczasz mu kontakty z innymi psami? Jeśli tak, to może być efekt "zakazanego owocu"... Nawet jeśli nie, to pracuj, pracuj i jeszcze raz pracuj - trzymam kciuki, będzie dobrze
ktosia - 11-08-2011, 23:27
Maleńka on jest u Was dopiero kilka dni, daj mu czas na aklimatyzację, ustalenie kto tu jest od czego, przywiązanie nie nastąpi w ciągu godziny, dwóch dni, czy tygodnia. Baw się z psem, karm go ale też bądź dla niego nagrodą, to Ty decyduj kiedy się bawicie,a nie bądź na każde zawołanie, u nas pomogło gdy zaczęłam Nerę troszkę olewać, to pies zaczął się bardziej pilnować, starać o moje względy. Wiesz to troszkę jak z facetami
warlik - 11-08-2011, 23:59
eeee nie kazdy facet jest taki sa tez tacy co zawsze walcza o swoja kobiete
[ Dodano: 12-08-2011, 08:02 ]
dzien dobry
mam pytanko jeszcze ale nie chce zakladac nowego posta. co do szkolenia znalazlem cos takiego http://members.westnet.co...dz04f01.htm#d19
ma ktos z was moze jakis inny link do tego typu stronek?
rafalkudlaty - 12-08-2011, 09:25
warlik jak na moje oko to Ty nie masz wcale psa "ciepłe kluchy" tylko psa z charakterem, którego musisz przekonać do siebie. Jeżeli Ci się to uda będziesz miał naprawdę wiernego towarzysza.
polecam przeczytac dwie pozycje książkowe (które moim skromnym zdaniem powinny byc obowiązkową lekturą dla każdego właściciela psa) mianowicie: Jan Farrell "Zapomniany język psów" i John Fisher "Okiem psa" - powinieneś bez problemu znaleść je w sieci, jeśli nie odezwij się do mnie na PW to Ci podrzuce.
myślę, że Twoim podstawowym błędem jest oczekiwanie od psa, iż będzie takim jak Twoje wyobrażenie, ideał, który masz gdzieś zakodowany w głowie. to nie działa w ten sposób.
odnośnie kastracji to dla mnie jedynym uzasadnieniem jest możliwość zrakowacenia jądra, jeśli jądro powróci do moszny, po co poprawiać w swej ludzkiej bucie naturę.
odnośnie szkolenia psa metodą klikierową to z własnego doświadczenia powiem, że świetnie się sprawdza, jednakże tylko w wypadku gdy jest dobrze prowadzona. też warto byłoby wcześniej o niej poczytać niż robić błędy, które będzie później ciężko odkręcić. szkoliłem bigiego tą metodą i powiem szczerze, iż jak czytam forum i mówicie np. o obrożach zaciskowych, czy nawet kolczatkach dla labradorów, o tym że wasz własny pies na Was warknie, nie słucha się, ładuje się do łóżka itp., to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
przeczytaj proszę te dwie książki pozwolą Ci się one ustrzec przed najczęsciej popełnianymi błędami oraz pozwolą zrozumieć choć trochę sposób postrzegania świata przez psa.
powodzenia i informuj o postępach
bietka1 - 12-08-2011, 22:45
| warlik napisał/a: | | ma ktos z was moze jakis inny link do tego typu stronek? |
tu masz całe forum poświęcone szkoleniu psa:
http://www.szkoleniepsow.fora.pl/
Duuużo czytania, ale warto
I cieniutkie, ale bardzo mądre książki p. Zofii Mrzewińskiej: "Po obu końcach smyczy", "Jak rozmawiać z psem".
Fajnie, że zacząłeś szukać informacji o wychowaniu i szkoleniu psa. Bo nieświadomie można wiele rzeczy spaskudzić, a potem strasznie trudno to odpracować .
Karoola - 12-08-2011, 23:16
Ja także polecam z całego serca książki p. Mrzewińskiej - każdy właściciel psów powinien je przeczytać!
joanna - 12-08-2011, 23:54
warlik, pamietaj że przede wszystkim pies wyczuwa twoja energię,ty starając sie o jego wzgledy ,będąc niezadowolonym z efektów,odstraszasz go swoja energią ,on cię kocha ,piszesz ze wiernie czuwa gdy np wychodzisz,ale po prostu on wyczuwa twoje niezadowolenie i zwyczajnie się boi,piszesz ze chetnie otwiera się na zabawę z obcymi,moja rada:wyluzuj przestań sie tym przejmować a zobaczysz jak pies sie zmieni jak przestanie wyczuwac presję,tak wogóle to mój tez jest mułek,ma wiele zachowań nieksiążkowych że tak powiem,np.jest niejadkiem co nietypowe,masz młodego psa i właśnie po jego nietypowym zachowaniu śmiem stwierdzić że masz duże szanse aby był właśnie psem jednego pana a nie jak większość labków psem całego stadka,zmień nastawienie psychiczne do tej sprawy a pies to niedługo poczuje,bądż zadowolony z niego,szkolenie tu narazie nic nie da,zmień SWOJE nastawienie psychiczne do tej sprawy ,naprawde uwierz to zdziała cuda!trzymam za wsa kciuki
warlik - 13-08-2011, 18:08
zapomnialem dodac istotna rzecz, tak mi sie wydaje ze to wazne. otoz duzo na necie znalazlem o tym aby nie brac szczeniaka takiego ktory nie jest kontaktowy, stoi w rogu sam gdy inne szczeniaki szaleja i lgna do potencjalnego nowego wlasciciela. ja Batona nie wybralem, to byl ostatni z 2 labkow z tego miotu (byl jeszcze czarny ale nawet go nie widzialem bo nie chcialem czarnego). wiec czy to moze byc tak ze Baton byl taka szara myszka + to ze wzialem go tak pozno sprawia ze jest taki jaki jest? jezeli tak to czy powinienem zmienic jakos zachowanie wobec psa?
tenshii - 14-08-2011, 12:30
warlik, nie doszukuj się Po prostu bądź cierpliwy.
Moja znajoma wzięła ostatnią suczkę z miotu. Została w hodowli ona i dwóch braci. Była taką szarą myszką, cicha, grzeczna...
Po zadomowieniu okazało się, że bracia w hodowli ją musieli nieźle męczyć. W domu odżyła. Zaraz skończy 3 lata i nadal jest taka wariatka, i chyba już taka zostanie.
ktosia - 14-08-2011, 12:53
warlik, zgadzam się z tenshii, daj sobie i psinie czas. Moja była ostatnia a od początku już w hodowli było widać, że ma ADHD więc to nie reguła.
donia457 - 14-08-2011, 12:56
| Cytat: | | warlik, nie doszukuj się Po prostu bądź cierpliwy. |
ja uwazam tak samo jaktenshii,
,poprostu musisz byc cierpliwy
warlik - 15-08-2011, 00:46
a mam jeszcze takie pytanko, zakladajac ze Baton jest zestresowany itd itp co moge zrobic zeby go odstresowac? co moge zrobic zeby dowartosciowac go w jego wlasnych oczach? ogolnie co zeby byl happy.
[ Dodano: 15-08-2011, 00:51 ]
aaa i czy jeszcze ma ktos moze jakies stronki gdzie jest cos o mowie ciala psa itp?
Luci - 15-08-2011, 09:25
| warlik napisał/a: | | aaa i czy jeszcze ma ktos moze jakies stronki gdzie jest cos o mowie ciala psa itp? |
http://www.vetopedia.pl/a...iego_ciala.html
bietka1 - 15-08-2011, 12:33
| warlik napisał/a: | | co moge zrobic zeby go odstresowac? | możesz wobec niego zastosować "sygnały uspokajające", które wymienione są w przytoczonym linku, czyli odwracać się bokiem, oblizywać się, ziewać. Może wygląda to głupo, ale działa .
I jeżeli do niego podchodzisz, to patrz się w bok, zanim go pogłaskasz - nie nachylaj się nad nim, tylko np. przykucnij czy usiądź na ziemi. Głaskaj po boku ciała albo pod pysiem. Niektóre psy nie lubią być głaskane po głowie czy karku. Polecam książkę Turid Rugaas "Sygnały uspokajające", tam dokładnie jest to opisane i zobrazowane zdjęciami.
Luci - 15-08-2011, 12:46
| bietka1 napisał/a: | | Polecam książkę Turid Rugaas "Sygnały uspokajające", tam dokładnie jest to opisane i zobrazowane zdjęciami. | i ja polecam
Agnes_Maksio - 15-08-2011, 19:09
A ile ta książka kosztuje? Może sobie kupię
dominika92 - 15-08-2011, 19:10
ja też polecam, wystarczy e-book
warlik - 15-08-2011, 19:50
mam ta ksiazke dzieki ma ktos jeszcze jakies fajne warte przeczytania tytuly o psach/wychowaniu/psychice itd itp? jeszcze chcialem zapytac czy mozna krzyknac na psa jak cos zmajstruje? czy to popsuje jego psyche?
dominika92 - 15-08-2011, 19:53
warlik, zależy jakiej metody jesteś zwolennikiem poczytaj w necie o różnych metodach i wtedy wybierz sobie tytułu odpowiednio. każdego przekonuje co innego.
jedni wolą teorię dominacji a inni szkolenie pozytywne. trzeba poczytać żeby się w tym zorientować.
warlik - 15-08-2011, 19:58
no ja jestem za pozytywnym szkoleniem, jestem ciekaw tylko czy jak np krzykne na niego raz to czy cos mu sie stanie... co do ksiazek jeszcze to jakie sa warte przeczytania, chodzi mi o takie o tej dominacji i tez o pozytywnym szkoleniu (pare juz mam)
Gocha2606 - 15-08-2011, 21:31
Te książki na początek , fragmenty można sobie wyszukać na onet.pies:
Turid Rugaas - Sygnały uspokajające
T. Ryan, K. Mortensen, Przechytrzyć psa
Stanley Coren - wszystko co znajdziesz w księgarniach
Paul Owens i Norma Eckroate - Zaklinacz psów
Filmiki na YT, szczególnie doktora Iana Dunbara, na początek ten:
http://www.youtube.com/watch?v=GOW0IKO_zfM
Pozycji do czytania i filmów do obejrzenia w necie jest mnóstwo.
warlik - 15-08-2011, 21:50
dziekuje Gosiu a co do tego krzykniecia to odpowie ktos?;) oprocz tych ksiazek co podalas link sa jeszcze jakies inne warte przeczytania? mam na juz pare typu okiem psa, zapomniany jezyk itd itp chce przeczytac jak najwiecej ale boje sie ze po przeczytaniu wielu takich ksiazek bede mial metlik w glowie
rafalkudlaty - 16-08-2011, 09:09
nie ma potrzeby krzyczeć na psa, przynosi to zbyt wiele negatywnych skutków. szczekacze doskonale rozpoznają już samą intonację, dlatego jeżeli upominam bigosa lub jestem zmuszony powtórzych komendę robię to ostrzejszym głosem, co wcale nie znaczy, że krzyczę. czasem wystarczy że popatrzę na psa w odpowiedni sposób i on już wie, iż coś nabroił...
psy, a w dodatku laby, to strasznie inteligentne stworzenia, czasem wydaje mi się, że niejeden właściciel w oczach labradora musi wyglądać na głupka
warlik - 17-08-2011, 16:44
juz chyba wszystko jasne. w dziale o zdrowiu wspominalem o biegunce. dzis baton zwymiotowal i w tym co zwrocil byly 2 male glistki zywe. poszedlem do veta od razu i dostalismy tabletki pratel na 3 dni po 2.5 tabletki dziennie. moze dlatego Baton byl tez taki otepialy. czy ktos mial stycznosc z tym lekiem?
Nulcia1 - 17-08-2011, 17:18
moja Didka była nim odrobaczana u hodowcy ale jak widac nic nie dał bo jak przyszła do nas miała wielkie glizdy i poszliśmy do naszego weta przepisał ZIPYRAN PLUS i po kilku dniach glizdy ustapiły
bietka1 - 17-08-2011, 17:46
warlik, ile waży Baton? 25kg? Pytam, bo dawka zależy od wagi psa.
(źródło -veterynaria.pl)
Dawkowanie:PIES:
Tabletki podaje się rozkruszone z pokarmem, lub w całości. Preparat stosuje się w dawce jednorazowej. Dawka na 1 kg masy ciała wynosi 5 mg prazikwantelu i 14,4 mg embonianu pyrantelu.
Psy :
do 2 kg m.c. 1/4 tabletki
2 - 5 kg m.c. 1/2 tabletki
5 - 10 kg m.c. 1 tabletka
10 - 20 kg m.c. 2 tabletki
20 - 30 kg m.c. 3 tabletki
30 - 40 kg m.c. 4 tabletki
40 - 50 kg m.c. 5 tabletek
warlik - 18-08-2011, 09:33
tak dostaje odpowiednia dawke...czy pratel jest w ogole dobry? wczoraj dostal 2 tabletki, dzis tez dostal 2 i jutro ma dostac 2...tak zalecil wet. wczoraj wieczorem jeszcze byly zywe robaczki w kupce ale jak dzis rano zrobil to juz widzialem same truposze.
aganica - 18-08-2011, 09:45
Ja Pratel podawałam przez cztery lata i nie było robali.Potem stosowałam Dehinel plus też z dobrym skutkiem.Od zeszłego roku podaję Cestal plus.
Nie zastanawiałam się który lepszy, po prostu polegam na zdaniu weta.
warlik - 18-08-2011, 09:49
a ogolnie to ze mial robaki to moglo byc przyczyna jego "zamulenia"?
aganica - 18-08-2011, 09:53
http://www.watrobawet.pl/...pl/endopasozyty
http://www.briard.com.pl/endopasozyty
Nulcia1 - 18-08-2011, 15:07
ojj nie wiem , moja Didka tak jak mówie po zastosowaniu tego preparatu nadal miała glizdy ale pewnie to zależy też od nasilenia robli itp
mifauxd - 04-09-2011, 14:01 Temat postu: Szczeniak nie chce się bawić - jest leniwy czy chory? Witam
wiem, że pogoda jest , jaka jest, ale czy to normalne , że dzień mojego Maxa , to praktycznie pół przeleżany, ma 2 miesiące, 3 dni temu zakupiłem go, i wziąłem od matki i rodzeństwa, trochę chyba za dużo paniki, ale mam nadzieję, że to jego lenistwo to tylko objawy nie sprzyjającej mu, oraz nam pogody, i wieczorami w sumie chce biegać po ogrodzie .
i jeszcze mam pytanie, jak najlepiej od najmłodszych lat uczyć psa chodzić na smyczy, bo jak mu się założy, to tymbardziej się zaprze, i nie chce w ogóle się ruszać. jakieś sprawdzone metody ??
Pozdrawiam - mifauxd
ollinko - 04-09-2011, 17:24
oh, poczekaj troszke, jeszcze bedziesz z nostalgia wspominac te ciche dnie
a co do porad dot. spacerowania na smyczy, to przylaczam sie do pytania
Pattina - 04-09-2011, 17:32
Jak jest duszno i gorąco to żaden pies nie na wielkiego zapału do zabawy.
Pozatym Twoje maleństwo potrzebuje troche czasu na zaklimatyzowanie się, także spokojnie niech maluch się przyzwyczai do nowej sytuacji
Co do chodzenia na smyczy my nie mieliśmy problemów bo Taj śmigał elegancko, ale powoli , małymi kroczkami spróbuj też trochę w domu,zachęcaj smaczkami za ładne chodzenie
Andante - 04-09-2011, 17:33
| mifauxd napisał/a: | | mam pytanie, jak najlepiej od najmłodszych lat uczyć psa chodzić na smyczy, bo jak mu się założy, to tymbardziej się zaprze, i nie chce w ogóle się ruszać. jakieś sprawdzone metody ?? |
Cierpliwie, powoli i małymi kroczkami. Najpierw tylko zakładać obrożę. Potem przypinać smycz na chwilkę - bez wychodzenia. Nastepnie spacerować króciutko po mieszkaniu, lub ogródku. Dopiero jak piesek się przyzwyczai, wyjść na kilkudziesięciometrowy spacer. I coraz dalej i w bardziej ludne miejsca i hałasliwe.
Obróżka musi pasować na szczeniaka - nie da się kupić dużej, ciężkiej i zapinac na ostatnią dziurkę, bo piesio moze się zniechęcić. To samo dotyczy smyczy - cienka i z lekkim karabińczykiem. Nic na wyrost. Nie ma to jak szczeniak dostający po głowie ciężkim karabińczykiem.
I nagrody, nagrody za kazdy przejaw pożądanego zachowania.
Mozna też włączyć kliker, ale najpierw trzeba poczytać o zasadach jego stosowania.
mifauxd - 04-09-2011, 18:23
czyli można powiedzieć, że to objaw aklimatyzacji ? dzisiaj już nie ma takiej duchoty, to i tak i tak leży, w dodatku zwymiotował.. ciągle sobie wmawiam, że to skutek tęsknoty jeszcze za rodziną.. czy dobrze?
Andante - 04-09-2011, 18:35
mifauxd, ja bym jednak poszła ze szczeniaczkiem do weta. Nie zrozum mnie źle, ale trudno radzić, bo nie wiem, z jakiego miejsca masz pieska - czy z porządnej hodowli, czy z pseudo. W jakich warunkach szczeniaki były odchowywane. Wymioty i ospałość mogą być objawem np. zarobaczenia. A moze to tylko stres związany z aklimatyzacją.
Ze szczeniakami, jak z małymi dziećmi - trzeba szybko reagować.
mifauxd - 04-09-2011, 18:38
pieska mam od prywatnej osoby, były odrobaczane, szczepione, cały czas był Max wśród mamy, i rodzeństwa, jak po niego jechałem, to znakomicie się czuł, spośród wszystkich psów on był najbardziej roztargniony, wszystkie psiurki zaczepiał, zaczepiał mame, i się uwielbiał chyba bawić , przyjechał tu do mnie i nic mam ogród, nic mu nie brakuje..
bietka1 - 04-09-2011, 19:25
mifauxd, ja bym jednak dla spokoju poszła do weta, tym bardziej, że pojawiły się wymioty (chociaż to może być także spowodowane naglą zmianą karmy). Moja sunia emocje przeprowadzki do nowego domu przeżywała jeden dzień - też non stop spała. A już następnego dnia miałam małą wiercipiętkę, która wszystko musiała sprawdzić i "posmakować".
mifauxd - 04-09-2011, 19:37
pojade z Maxem jutro , jeśli noc będzie nieprzespana, a dzień zaczęty zamulająco.. dziękuję wszystkim za pomoc !
Martuś - 04-09-2011, 22:14
co do tematu tego wątku, a mianowicie chodzi o brak zabawy, to od razu zapytam Was jak to jest z waszymi pieskami... bo ja odkąd wychodzę z moją sunią to w ogóle się nie bawimy...ona przychodzi po dworku po zabawie z psami i pada, śpi do następnego wyjścia lub nie ma na to ochoty.
Właściwie mam ją już 2 miesiące,a nie umie i nie lubi się ze mną bawić i sama nawet nie wiem jak i w co... piłeczkę i ringo przyniesie,ale też niechętnie.. w domu to praktycznie nie wiem jak i co z nią robić gdy ma trochę sił, ale przeważnie spacerki i zabawy z psiakami ją wykańczają.
mifauxd - 04-09-2011, 22:41
a masz ogród , czy w bloku mieszkasz ? może więcej kontaktu z dziećmi, albo innym osobami, które miały by czas dla Twojego psiurka się z Nim często bawić
Maleńka - 05-09-2011, 10:10
Duzo jest tematow dotyczacych uczenia malucha na smyczy moj tez nie chcial zbytnio chodzic na smyczy i nawet jak go uczylismyh pomalu to nie chcial wiec zrobilismy z moim TŻ maly podstep i jak maly bawil sie z mlodsza siostra mojego TŻ to zalozylismy mu smycz i dalismy malej. On troszeczke z nim pobiegala i wogole ze smyczxa w reku (oczywiscie caly czas pod moja kontrola) i maly nawet nie zauwazyl ze ma smycz zalozona ;o na nastepny dzien chodzil jak od dotknieciem rozdzki ;o az bylam w szoku ze podzialalo
Andante - 05-09-2011, 13:30
| Martuś napisał/a: | | przeważnie spacerki i zabawy z psiakami ją wykańczają. |
Takie gonitwy z psami, przepychanki itd wcale nie są zawsze takie super. A już w przypadku szczeniaka naprawdę potrzebny jest umiar. Nie powinien skakać do upadłego, hamować gwaltownie. Inne psy nie powinny wskakiwać młodszemu na plecy. Itp.
|
|