forum.labradory.org

Archiwum - Goldenka Dora ma jeden dzien zycia :( ? BLAGAMY O POMOC !!!

aulinka_pa - 26-06-2008, 00:17
Temat postu: Goldenka Dora ma jeden dzien zycia :( ? BLAGAMY O POMOC !!!
Skopiowane z "SZANSY" ( http://www.pomocgoldenom....pomoc,1403.html ) :

"Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani Magda z Częstochowy i opowiedziała o niespełna dwuletniej Dorze- piesku sąsiadów.
Goldenka Dora od urodzenia nie trzymała moczu. Jej opiekunowie tłumaczyli to najpierw młodym wiekiem, potem brakiem wychowania aż wreszcie trafili do weterynarza. W tym momencie możemy tylko przypuszczać na co choruje mała, ale efektem tej diagnozy była decyzja o operacji. Dorka miała ją 26 kwietnia tego roku w Katowicach. Operował ją dr Marcin Bojarski ( za ewentualne przekręcenie nazwisk i nazw przepraszam, ale notowałam fragm. rozmowy tel. ) z lecznicy Giszowiec (?).Mimo że zabieg się udał to niestety nie przyniósł efektów w postaci całkowitego ozdrowienia sunieczki. Mała posikiwała nadal, stała się lękliwa, smutna, osłabiona, zaczęła wymiotować, siusia z krwią. Jaj opiekunowie uznali, że w tej sytuacji kiedy Dora wyraźnie cierpi poddadzą ją eutanazji.
W tej części opowieści znalazła się Pani Magda. To ona namówiła opiekunów Dorki, żeby zmienili decyzję i żeby oddali sunię w dobre ręce. Pani Magda znalazła dom dla Dorki w miejscowości Herby - 20 km od Częstochowy. Dorka jest tam od poprzedniego piątku, czyli niecały tydzień i niestety jej nowi opiekunowie też jej nie chcą. Być może nie sądzili, że jej dolegliwości są aż tak kłopotliwe i że sunia wymaga intensywnego leczenia Postanowili jutro Dorę uśpić :(

Pani Magda szuka dla Dory ratunku. Sama nie może jej wziąc do siebie, bo ma sunieczkę a z wcześniejszych spacerowych kontaktów obu wiadomo, że się nie znoszą :( Dora nie może też wrócić do swej poprzedniej rodziny :(
Jeśli Dora natychmiast nie znajdzie tymczasu zostanie uśpiona :(
Ona potrzebuje pomocy weterynarza, domu i opieki.

Dzisiaj mija rok odkąd Blanka o podobnych problemach, ale w dużo gorszym stanie fizycznym i rozwojowym normalnie żyje w kochającym domu naszej AnkaRy. Nie pozwólmy, żeby Dora nie poznała tego jak można cieszyć się życiem, nie poznała jak to jest kiedy się starzeje u boku kochającego i troskliwego Człowieka.
Ten post jest rozpaczliwy, ale taka jest sytuacja Dory. W tej chwili Pani Magda ma prosić o jeszcze kilka dni łaski dla Dory

Dzisiaj Pani Magda spędziła z Dorą trochę czasu. Mała nic nie je, jest osłabiona, cały czas poleguje, ale w ciągu pół godziny wg obserwacji Pani Magdy upuściła 1 kroplę siusiu. To chyba dobrze wróźy?
Ja się nie znam, ale wiem, że infekcje dróg moczowych sa bardzo bolesne a Dora ma dostawać antybiotyk w tabletkach + lek na niepopuszczanie siusiu też w tabletkach- jeśli nie dostanie leków w zastrzyku + kroplówki to może być bardzo źle.

Roześlijcie tę wiadomośc wszędzie, gdzie się da, gdzie są dobrzy i wrażliwi ludzie. Dora nie ma czasu, ale może być zdrowa i szczęśliwa. Bardzo proszę.
Zdjęcia wkleję jutro, bo nie mam w domu przewodu do telefonu. Dora jest piękną goldenką.

Pani Magda ma u siebie wyniki badań Dory. Podała też numer telefonu do siebie: 660 697 906. Nie zostawmy ich obu: Pani Magdy i Dory samym sobie ze swoją tragedią"
[/b]

karolina - 02-07-2008, 22:35

i jak się sprawy mają??

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group