forum.labradory.org

Archiwum - 2-letni biszkoptowy Forest szuka nowego domu.

Gabriela - 22-09-2011, 17:56
Temat postu: 2-letni biszkoptowy Forest szuka nowego domu.
Witam,

Z wielkim bólem serca piszę tą wiadomość. Jesteśmy właścicielami 2-letniego psa w typie labradora. Jest to kochany biszkopt - Forest. Niestety po wielu przemyśleniach i wahaniach podjęliśmy decyzję, że musimy go oddać. Szukamy dla niego domu, gdzie będzie mu lepiej niż u nas. Z wielu przyczyn poświęcamy mu coraz mniej czasu, a to jest pieszczoch, który smuci się jak nie ma partnera do zabawy i spacerów. Forest jest żywiołowym, zdrowym psem. Bardzo spokojny przy dzieciach. Maluchy mogą po nim skakać, a on się poddaje. Posiada wszystkie szczepienia, jest regularnie badany. Od małego dostaje jedną z lepszych karm z witaminami (eukanuba). Jest zadbany, trzyma właściwą wagę i sylwetkę. Bardzo szybko się uczy ( zna wiele komend standardowych, np. siad, leżeć, poproś, wróć, noga itp. i nie tylko standardowych, np. zdechł pies, turlaj się, delikatnie (odnośnie jedzenia z reki) itd.) W wieku 14 miesięcy, po konsultacji z lekarzem, został wykastrowany. Forest jest duszą towarzystwa, najlepszym przyjacielem, nie sprawia większych kłopotów. Uwielbia podróże samochodem, autobusem - nie ważne jakie ma warunki, ale jak widzi samochód i wie, że będzie jechał, wpada w euforię, po czym całą drogę śpi :-) . Można by napisać o nim całą książkę, ale myślę, że więcej informacji udzielę w rozmowie telefonicznej lub na spotkaniu z osobą zainteresowaną przygarnięciem Forestka. Zaznaczam, że nie zależy nam na żadnej oszczędności, dlatego oddamy także wszelkie akcesoria, które kupiliśmy dla niego ( np. smycz, profesjonalny furminator, obcinak do pazurów, akcesoria do nauki sztuczek itd. trochę się uzbiera).
Szukamy dla niego domu, gdzie będzie miał swoją nową rodzinę, nie będzie przeszkodą i zmartwieniem, ale radością i ważnym członkiem rodziny. Chcielibyśmy, aby mieszkał w domu, a nie na podwórku. Dom z ogrodem byłby spełnieniem jego marzeń. Obecnie mieszka z nami w małym mieszkaniu w bloku i nie jest to problem. Jest przyzwyczajony do długich spacerów, ale także na tyle wyrozumiały i cierpliwy, że bywał w domu po 10h sam. To jest właśnie główna przyczyna, dlaczego chcemy go oddać. Boimy się, że w sytuacji jakiej teraz jesteśmy takie 10h samotności na dzień stałoby się dla niego codziennością, a to jest psiak, który kocha być przy człowieku, a nie sam. Nie chcemy, żeby codziennie tęsknił i przeżywał stres, że został znowu sam. Uprzedzam, że nie oddamy go nikomu na piękne oczy. Będziemy chcieli się spotkać z potencjalnymi właścicielami, porozmawiać, dowiedzieć się jakie Forest miałby warunki itd. Musimy mieć pewność, że trudna decyzja jaką podjęliśmy była właściwa, że Forest będzie miał lepiej niż u nas i nie zostanie oddany w niepowołane ręce. Jak wszyscy wiemy pies to nie zabawka na chwilę, a ogromna odpowiedzialność, członek rodziny, który wymaga poświęcenia mu czasu, regularnej uwagi i niestety także ponoszenia kosztów w związku z utrzymaniem. Kochamy go z całego serca, ale jest nam ciężko spełnić wszystkie warunki, żeby było mu u nas wystarczająco dobrze.
Przykro nam, że podjęliśmy się opieki, a teraz chcemy go oddać, ale wierzymy, że znalezienie mu nowego, dobrego domu, będzie właściwą decyzją.

Jeżeli znajdzie się ktoś, kto jest pewien, że byłby gotów przygarnąć Foresta proszę o kontakt:
zielinska.gab@gmail.com
jasinski.mat@gmail.com

Pozdrawiam,
Gabriela

Ewelina - 22-09-2011, 18:05

Gabriela, Bardzo mi przykro :(
Ryniu - 22-09-2011, 18:14

Czy można prosić fotki psa?
Luci - 22-09-2011, 20:02

Gabriela, współczuję bardzo :( wierzę, że jest to bardzo ciężka decyzja :cring: na pewno uda Wam się znaleźć cudny domek dla Waszego skarbka.
anuszka - 22-09-2011, 20:36

współczuję :( wiem przez co przechodzicie :(
Gabriela - 22-09-2011, 21:12

Poniżej zamieszczam w miarę aktualne zdjęcia Foresta

Pozdrawiam wszystkich,
Gabriela





Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Mam nadzieję, że znajdziemy rodzinę dla Foreścika. Zasługuje na dobry dom.

Luci - 22-09-2011, 21:21

Piękny jest :*
Ewelina - 23-09-2011, 15:46

Piękny długonogi przystojniak. Trzymam kciuki za dobry domek ;*
oleska2803 - 23-09-2011, 16:12

A ja apeluję do Was o ponowne przemyślenie sprawy, jeśli głównym problemem jest samotność psa przez 10h to można rozwiązać go w inny sposób. Można zatrudnić kogoś kto będzie go wyprowadzał w ciągu dnia, pojawiają się również świetlice dla psów gdzie można zawieść psiaka jak do przedszkola na 8h. Zobaczcie ile cudownych psiaków jest w prawdziwej potrzebie i oddałby na pewno wszystko za kochający domek, nawet gdyby musiały spędzić same, na swoim posłaniu, ze swoimi zabawkami, czekając na kochających je właścicieli te kilka godzin. Myślę, że zostawanie samemu nie jest aż takim przeżyciem dla Waszego psa (jeśli jak piszecie nic nie niszczy), prawda jest taka że w dzisiejszych czasach trudno znaleźć dom gdzie pies będzie cały czas jest z właścicielem, większość ludzi pracuje. W ciągu życia psa Wasza sytuacja wielokrotnie może się zmienić.
Wasz pies jest kochany, ma poczucie bezpieczeństwa, ciepły wspaniały dom, pomyślcie nad innym rozwiązaniem :)

kozung - 23-09-2011, 16:34

nasi sąsiedzi mają psiaka który siedzi sam, od 2go dnia w ich domu, po 8-9h. Sunia jest przeszczęśliwa, niczego jej nie brakuje. Spacery ma 3 dziennie, nie jest utuczona, zawsze merda ogonem. może warto pomyśleć o tym co napisała oleska2803, ... Jeżeli jesteście już zdecydowani na 100% to życzę Forestowi powodzenia ;*
:)

Gabriela - 23-09-2011, 16:39

Decyzja nie była łatwa, przemyślana już stokroć razy :(
Wiem dobrze, że jest dużo możliwości, żeby zapewnić Forestowi dorywczą opiekę, ale tu staje na przeszkodzie jednak kwestia finansowa. Obecnie jeszcze studiujemy,pracujemy dorywczo, niestety nasza sytuacja finansowa zmieniła się na nieco gorszą i nie ma perspektywy na korzystniejsze zmiany... Cóż tu mówić-sami odmawiamy sobie czego się da, żeby utrzymać Foresta, żeby jadł porządną karmę, w razie choroby, wizyty u veta też trzeba mieć pieniążki... A u nas krucho... do tej pory dawaliśmy rade, ale coraz ciężej wiązać nam koniec z końcem. Nigdy nie oszczędzaliśmy na jego potrzebach.
Co do niszczenia... Nie napisałam w swoim pierwszym poście, umknęło mi to niecelowo, że Forest jak zostaje sam w domu, spędza ten czas w zamkniętym kojcu. Nie zniszczy nic, jeżeli jest ktokolwiek w domu. Jak tylko wyjdziemy, prawdopodobnie ze stresu, zaczynał niszczyć. Po konsultacjach, kupiliśmy mu dużą klatkę, długo oswajaliśmy go, żeby traktował ją jak swój mały domek, żeby lubił ją. Teraz w zasadzie jest to jego azyl - mam wrażenie, że traktuje kojec jak swój pokój. chodzi tam, śpi nawet jak jesteśmy w domu. Klatkę mamy już od ponad roku. Próbowaliśmy go oduczyć niszczenia, żeby go nie zamykać, ale nie udało się. Posłanie w kojcu jest zawsze pogryzione. Ale przywykliśmy juz do tego. Może w nowym domu komuś udałoby się nauczyć go zostawać na wolności- bardzo bym chciała.

Decyzja o chęci znalezienia nowego domu dla Foresta składa się z wielu czynników. Jednak to nie drobne wady, jakie ma Foreścik są ważne, ale nasze możliwości, które stały się ograniczeniami :(

kozung - 23-09-2011, 17:06

Gabriela, rozumiem. ja sama też jestem w nieciekawej sytuacji - małe dziecko, pies, kiepska wypłata a faceta póki co pogoniłam i nie wiem czy chcę żeby wrócił. Jeżeli zostanę sama to też milion razy będę się zastanawiać czy to wszystko dalej ma sens i czy nie będzie mojemu diabłowi lepiej u kogoś innego. Życie jest pokraczne. Grunt że nie pomyśleliście o schronisku! Mam nadzieję, że znajdziecie dobrych ludzi którzy zapewnią mu taki dom jaki Wy chcieliście dać :) trzymam kciuki !!
Gabriela - 23-09-2011, 17:15

O schronisku nawet nie ma mowy! Choćbym miała sama jeść suchy chleb nie oddałabym Foresta do schroniska. W grę wchodzi tylko przekazanie Naszego Pupila ludziom, którzy zdobędą nasze zaufanie i będą pewni swojej decyzji. Chcę spać spokojnie i wiedzieć, że Forest jest kochany i szczęśliwy. W moim sercu ma dom na zawsze.

Dziękuję za wsparcie ;*

Ewelina - 24-09-2011, 12:13

Gabriela, Na pewno pomożemy znaleźć mu wspaniały dom ;*
siulentas - 24-09-2011, 13:32

kurcze nie chce nikogo oceniac ale jak sie rozwaza posiadanie psiaka to trzeba myslec wybiegajac w przyszlosc. nie od dzisiaj wiecie ze macie zycie wypelnione obowiazkami i czasu dla psiaka braknie. sytuacje finansowa tez mozna przewidziec biorac pod uwage studia... szkoda psiaka w tym wypadku bo jakbyscie wy go nie wzieli to moze mialby kogos z kim spedzil by cale swoje zycie w szczesliwosci... zagmatwane to jest :(
mam nadzieje ze znajdziecie mu dobry dom w ktorym nie bedzie przeszkoda w dazeniu do zamierzonych celow, edukacji i gdzie ludzi bedzie stac na posiadanie psiaka...

Gabriela - 24-09-2011, 15:35

Łatwo jest oceniać ludzi, których się nie zna? :(
Napisałam na tym forum nie po to, aby ktoś poddawał ocenie nasze decyzje, ale szukając pomocy.
Uwierz siulentas, że biorąc Foresta do siebie myśleliśmy o przyszłości, to była decyzja przemyślana. Nie wymysł małej dziewczynki, która chce mieć zabaweczkę. Ale życie bywa przewrotne i płata nam figle... Bycie studentem nie wykluczało u nas możliwości utrzymania psa. W pełni świadomi podjęliśmy się opieki. Ale czasem zdarza się coś czego nie można przewidzieć... :( Nie mam zamiaru jednak poddawać ocenie swojego życia prywatnego. Przepraszam.
Forest nie jest dla nas przeszkodą w dążeniu do celu... Wręcz naszym celem było życie w szczęśliwym domu z Forestem. Ale takie już jest życie... Nie zawsze po naszej myśli. Nie oddaliśmy go do schroniska, ani nie oddamy pochopnie pierwszej lepszej osobie. Jeżeli nie znajdziemy mu nowego domu, zostanie u nas.
Proszę siulentas, jak piszesz, że nie chcesz oceniać to nie oceniaj błagam, bo chyba to już zrobiłaś.... Uwierz, że nie podejmowałam decyzji o szukaniu nowego domu dla Foresta z radością i ochotą.

Dziękuję wszystkim za wsparcie i słowa otuchy.

Pozdrawiam,
Gabriela

pado - 24-09-2011, 15:52

Gabriela, nikt nie ma prawa Was oceniac. To że nie chcecie Foresta oddac do schroniska tylko szukacie mu jak najlepszego domu to swiadczy o tym że chcecie dla niego jak najlepiej. ;*
Gabriela - 24-09-2011, 15:58

pado, dziękuję za te słowa.
Nie chciałabym, żeby ten watek stał się miejscem sporów i oceniania. Myślę, że moje wyrzuty sumienia wystarczająco mnie przytłaczają :(

nata - 24-09-2011, 19:37

Gabriela, bardzo współczuję wam sytuacji, szkoda wielka, że życie pisze nam takie scenariusze :( Życzę Wam znalezienia jak najlepszego domu dla Foresta, trzymajcie się ;*
kozung - 24-09-2011, 20:44

Gabriela napisał/a:
moje wyrzuty sumienia wystarczająco mnie przytłaczają
:( tak czy siak będzie dobrze. Musi być. Pewnie że różnie w życiu bywa. Nikt się nie spodziewa że wspaniałe życie może zamienić się w koszmar. Większy lub mniejszy. Póki co nikt się nie zgłosił w sprawie Foresta?
Monisiaczek - 24-09-2011, 20:56

Gabriela, a ja dziekuje, ze znalazlas w sercu odwage, by poprosic o pomoc, a nie po prostu porzucilas psiaka na pastwe losu, jak to czyni wielu ludzi... Napisz, prosze, czy oglaszalas juz Foresta w necie?
Gabriela - 24-09-2011, 23:45

Monisiaczek, dziękuję za te słowa.
Pierwsze ogłoszenie trafiło właśnie na to forum-przypadkowo w sumie. Nie wiedziałam jak się za to zabrać :( Teraz ogłoszenie jest jeszcze na jednym forum i na portalu morusek.pl
na chwile obecną tyle... Nie znam się na sposobach szukania domu dla psiaka. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Nie zależy nam tak bardzo na czasie. Nie wyobrażam sobie w ogóle tej pustki, jak już Forestka nie będzie u nas. Ale z drugiej strony boję się, że jak to będzie długo trwało to jeszcze gorzej to zniesiemy. Już i tak od dwóch dni przytulam się do Foreścika i chce mi się wyć co chwile.
Mam nadzieję, że teraz znajdzie się ktoś kto pokocha Foresta tak bardzo jak my. A za kilka lat może my będziemy w stanie pomóc innemu psiakowi.

Joanna K. - 25-09-2011, 00:26

Gabriela napisał/a:
Forest nie jest dla nas przeszkodą w dążeniu do celu... Wręcz naszym celem było życie w szczęśliwym domu z Forestem. Ale takie już jest życie... Nie zawsze po naszej myśli. Nie oddaliśmy go do schroniska, ani nie oddamy pochopnie pierwszej lepszej osobie. Jeżeli nie znajdziemy mu nowego domu, zostanie u nas.

Będzie dobrze, nie martw się :)

Gabriela - 25-09-2011, 00:33

;*
AnIeLa - 25-09-2011, 16:31

Gabriela, pomożemy w znalezieniu domu :)
zouza - 25-09-2011, 21:20

oddanie psa jest jeszcze gorsza decyzja niz chec porzadnego przemyslenia o przygarnieciu ciapka do rodziny- chcialo by sie kazdego..ja marze o drugim labiszonie ale wiem ze na razie mnie na to nie stac a chce zeby moje zwierzeta byly szczesliwe..Gabriela, szczerze wspolczuje... :cring:
wacha - 26-09-2011, 11:50

Wpółczuję, bo każda taka decyzja jest czymś strasznym zarówno dla psa jak i jego właściciela ale rozumiem ją jak najbardziej, na pewno znajdzie się kochający domek dla Foresta, przecież nie raz już forum pomogło psiakom w potrzebie:) ja życzę powodzenia w poszukiwaniach a Wam lepszych perspektyw na przyszłość i wyjścia na prostą:) będzie dobrze:)
Gabriela - 26-09-2011, 21:07

FOREST ZNALAZŁ DOM! :haha:

Drodzy Forumowicze!
Wczoraj zgłosiła się do nas rodzina z Warszawy. Mają wymarzone dla Foresta warunki. Dom z ogrodem, obok las... Rzadko będzie zostawał na dłużej sam w domu i niczego nie będzie mu brakowało. Domownicy czekaję już niecierpliwie do piątku. W piętek mamy umówione spotkanie i jeżeli wszystko będzie dobrze, Forest spędzi weekend już w nowym domu.
Cieszę się przez łzy, bo pół dnia płakałam na myśl, że w przyszłym tygodniu nie będzie już Foresta przy nas :cring: , ale mam nadzieję, że nowa rodzina go pokocha i zaakceptuje.
Będę pisała na forum o całym przebiegu sprawy. Długo rozmawiałam z nową "Mamą" Foresta przez telefon. Myślę, że to bardzo fajna dla Foresta rodzina.
Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie!

Pozdrawiam,
Gabriela

Ewelina - 27-09-2011, 09:13

Gabriela, Czyli odbyła się rozmowa przez tel. tylko jak chcesz ludzie z forum mogą przeprowadzić wizytę i zobaczyć warunki. Wiesz jak szukałam domu dla moich tymczasów ludzie tak zachwalali dom z ogrodem. A jak pojechałam na wizytę to rzeczywiście ogród był, dom też, ale kury, koty, drugi pies na łańcuchu. Więc lepiej sprawdzić. Jeżeli nowej rodzinie zależy zgodzi się na wizytę :)
Gabriela - 27-09-2011, 13:17

Ewelina, dziękuję za troskę. Myślę, że ta rodzina zdobyła moje zaufanie jak na razie . Troszkę się o nich dowiedziałam. Mieszkają na strzeżonym osiedlu nowych domków jednorodzinnych w Warszawie. Nie mają żadnego zwierzątka w domu. Myślę, że wizyta nie jest konieczna. Ufam swojej intuicji, zobaczymy jeszcze jak będzie wyglądało spotkanie w piątek. Obym się nie myliła co do przeczucia. Jestem dobrej myśli. Jesteśmy umówieni na stały kontakt przynajmniej przez dwa tygodnie. Wydają się naprawdę w porządku i nie wzbudzają podejrzeń :) Oczywiście będę czujna i jak będę miała jakiekolwiek wątpliwości to 100 razy się zastanowię zanim oddam Foreścika.

Pozdrawiam,
Gabriela

Ewelina - 27-09-2011, 13:20

Gabriela, Rozumiem :) Powodzenia. Może nowa rodzina zechcę wejść na forum i umieszczać fotki Foresta. Ty będziesz mogła go oglądać i My również :) Było by nam bardzo miło :)
pado - 27-09-2011, 15:50

Gabriela, trzymamy kciuki żeby wszystko było ok :haha:
siulentas - 27-09-2011, 16:28

mam nadzieje ze wszytsko bedzie oki i najlepiej dla psiaka.
na przeczuciach bym sie nie opierala. nikogo straszyc nie chce ale wiadomo w jakim swiecie zyjemy wiec ostroznosci nigdy za wiele...

zouza - 03-10-2011, 06:02

siulentas napisał/a:

na przeczuciach bym sie nie opierala. nikogo straszyc nie chce ale wiadomo w jakim swiecie zyjemy wiec ostroznosci nigdy za wiele...

zgadzam sie..ci byli rodzice mojej niuńki tez niby ok i tacy rozwazni i wogole..a co?? uwazajcie na Foresta-lepiej zeby sie pozniej nie blakal z domu do domu,albo gorzej po ulicach albo schroniskach :(

Gabriela - 25-10-2011, 21:35

Witam Wszystkich :)
Przepraszam, że tak długo nic nie napisałam. Aż mi wstyd, bo dostałam od Was dużo wsparcia. Ale na chwile obecną bardzo mi smutno, że nie ma już z nami Foresta i nie chciałam wchodzić na forum, żeby nie pogłębiać doła :cring:
Co u naszego Kochanego Foreścika? Pierwsza wersja adopcji o której pisałam, faktycznie się nie powiodła. Smutna historia. Zainteresowani ludzie, okazali się mało odpowiedzialni. Zachowali się niefajnie i nie oddaliśmy Foresta do nich. Mieliście rację, że nie można polegać na przeczuciach. Ale to już zostawmy. Na szczęście byli kolejni chętni.
Od soboty Forest przebywa na stałe w nowym domu. Oddaliśmy go dopiero teraz, bo niestety miał uraz stawu i chcieliśmy wyleczyć go do końca, żeby mieć pewność, że nowi właściciele nie zaczną od wizyt u veta, kosztów i zamieszania. Sami też chcieliśmy mieć spokojne sumienie, że łapka będzie dobrze wyleczona u zaufanego lekarza. Na szczęście wszystko już pięknie wygojone. Forest szczęśliwy z nową rodziną. Cieszymy się, bo trafił do znajomych mojej mamy. Zaufanych ludzi. Mamy cały czas kontakt, a w poniedziałek jedziemy w odwiedziny. Forest jest teraz pełny energii, mieszka w dużym domu z ogrodem. Ma kumpla Leona (6-letni psiak) i przyjaciół do zabawy- 2 dzieci (3 i 5 lat). Rodzina naprawdę bardzo sympatyczna. Mam nadzieję, że pokochają Foresta całym sercem.
My wróciliśmy w niedzielę do pustego mieszkania. Przebeczałam już kilka nocy przed oddaniem i po. Ciężko się przyzwyczaić, że go nie ma. Wyparowało dużo radości z naszego domu. Ale wierzę, że w nowej rodzinie jest (będzie) mu lepiej. Nie wiem czy tęskni, ale wiem, że mu dobrze. Wiem, że podjęliśmy dobrą decyzję. Pewnie nie raz będę mówiła, że żałuję, bo będzie mi przykro, że nie ma go ze mną. Tęsknię bardzo! :cring:
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wsparcie.

Andante - 26-10-2011, 06:51

Gabriela napisał/a:
w poniedziałek jedziemy w odwiedziny

A to nie jest niestety najlepszy pomysł.
Nie róbcie psu zamieszania w głowie. :<

irosa - 26-10-2011, 07:03

Andante napisał/a:
A to nie jest niestety najlepszy pomysł.
Nie róbcie psu zamieszania w głowie

zgadzam się, niech się psiak przyzwyczai do nowej rodziny


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group