| |
forum.labradory.org
|
 |
Hodowle - Skąd kupić labradorka do dogoterapii?
podczaszy - 10-11-2011, 16:00 Temat postu: Skąd kupić labradorka do dogoterapii? Witajcie
Kochani - poszukuję psiaka do dogoterapi dla mojej małej córeczki. Córcia ma dziecięce porażenie mózgowe i chcemy mieć w domu takiego psiaka aby pomagał jej w rozwoju. Chcę zapisać się z labkiem do szkoły dla takich piesków pomagającym dzieciom. Proszę o pomoc i informację gdzie w okolicach Wrocławia (ale niekoniecznie) można kupić dobrze ułożonego i sprawdzonego labka. Poszukujemy biszkoptowego lub czekoladowego. Najlepiej ze sprawdzonej hodowli. Nie interesują nas pseudohodowle. Zakup planujemy pod koniec listopada tego roku.
PS. Jeżeli to nie ten dział to z góry przepraszam i prosze o przeniesienie do odpowiedniego działu.
Dziękuję za każdą informację.
ppaula2 - 10-11-2011, 16:21
podczaszy, podzwoń, popytaj, może gdzieś są jeszcze "odchowane" szczeniaki. Tzn takie które są starsze.
No i radzę poszukać doświadczonej hodowli gdzie łatwiej będzie dobrać malucha pod względem charakteru, bo nie kazdy psiak nadaję się do dogoterapii.
Popatrz może w Perfect Partner, Górska Fantazja, Leminiscatus, Dolbia, Al-Grom, Kociokwik?
Tsunami - 10-11-2011, 18:31
podczaszy, piesek, który ma pełnić rolę dogoterapeuty musi być do tego odpowiednio przygotowany. Co innego pies, który będzie przeznaczony dla osoby pełnosprawnej z np. nawracającymi stanami depresyjnymi, a co innego pies, który będzie dla osoby dotkniętej konkretnymi problemami psychofizycznymi.
Proponuję Wam albo kupić psa już wyszkolonego, co będzie trudne, bo ciężko takiego psa dostać, albo kupić szczenię, które posiada odpowiednie predyspozycje, ale trzeba wiedzieć, że to szczenię nie urodzi się nigdy dogoterapeutą, lecz trzeba posłać je na szkolenie i ciężko z nim i Waszą córeczką pracować.
Gotowego produktu podejrzewam, że nie dostaniecie, także trzeba mieć odpowiednie nastawienie do tego, by kupić szczenię, najlepiej sprawdzone pod kątem predyspozycji na takiego psa i od pierwszego dnia, gdy trafi do nowego domu rozpocząć z nim żmudną pracę, która potrwa co najmniej kilka miesięcy.
Bo każde szczenię jest w stanie zrobić dziecku krzywdę niechcący.
Jak coś służę kontaktem do znajomej, która ma psa dogoterapeutę i zna cały przebieg szkolenia, mogę podać na priv
ppaula2 - 10-11-2011, 21:15 Temat postu: Re: Poszukuję labradorka do dogoterapi
| podczaszy napisał/a: | | Chcę zapisać się z labkiem do szkoły dla takich piesków pomagającym dzieciom. |
No właśnie widać, że podczaszy chce przejść z psiakiem szkolenie.
Dlatego też sugeruję, większe i bardziej doświadczone hodowle, ponieważ wiem, że bardzo ciężko wybrać takie szczenie i potrzeba ogromnego w tym doświadczenia.
Sama nie podjęłabym się wyboru szczenięcia do dogoterapii Za duża odpowiedzialność. Ale na pewno wynika to z mojego braku doświadczenia.
tenshii - 10-11-2011, 21:30
| ppaula2 napisał/a: | | Dlatego też sugeruję, większe i bardziej doświadczone hodowle |
a ja myślę, że to nie zależy tyle od hodowli co od szczenięcia
szczeniaka powinien wybierać człowiek, który robi to na co dzień, a nie hodowca
ppaula2 - 10-11-2011, 22:23
tenshii, możliwe. Nie znam się na tym, więc nie mądrzę się
Po prostu wydaje mi się, że hodowca też ma dużo do powiedzenia gdyż spędza jednak z maluchami najwięcej czasu, obserwuje je i zna od podszewki.
donia457 - 10-11-2011, 22:27
| tenshii napisał/a: | a ja myślę, że to nie zależy tyle od hodowli co od szczenięcia
szczeniaka powinien wybierać człowiek, który robi to na co dzień, a nie hodowca |
tez tak slyszalam ze to zalezy od szczeniaka i jego charakteru ,ale wydaje mi sie ze hodowca tez moze cos doradzic w koncu on tez wie ktory z psiakow jest najspokojniejszy i zna jego charakter
nie wiem czy w hodowli gdzie kupowalam Rede sa jeszcze czekolabki ,ale wiem ze tam byly.podaje wiec link,moze tam cos znajdziecie
http://www.labradory.com....enieta&hl=pl_PL
Tsunami - 10-11-2011, 22:43
A ja raczej bym hodowcy na słowo nie uwierzyła... No ale to ja
Myślę, że nie obraziłabym się na nikogo, jakby i mi nie uwierzył, bo bądź co bądź hodowca, który chce sprzedać szczeniaka nie zawsze ma szczere intencje wobec właściciela i lepiej być tu bardzo ostrożnym.
Dlatego jak dla mnie tylko sprawdzone szczenię przez wykwalifikowanych ludzi i hodowla, która wypuściła w świat już kilku z powodzeniem pracujących dogoterapeutów czy psów asystujących, jak np. hodowla Beaty Urbańczyk-Zając - z Grodu Hrabiego Malmesbury
tenshii - 10-11-2011, 23:05
| donia457 napisał/a: | | tez tak slyszalam ze to zalezy od szczeniaka i jego charakteru ,ale wydaje mi sie ze hodowca tez moze cos doradzic w koncu on tez wie ktory z psiakow jest najspokojniejszy i zna jego charakter |
nie zawsze. Osoba, która szkoli psy do takich celów zna "chytre myki"
a psy w stadzie, w grupie rodzeństwa też zachowują się inaczej
Teyla w hodowli była nazwana złem wcielonym - pyskacz, szczekacz, manipulator
pies, który jako pierwszy w karierze hodowli wyszedł z porodowego kojca od razu po otwarciu oczek
teraz? pies idealnie nadający się do dogoterapii
donia457 - 10-11-2011, 23:17
tak ,zgadzam sie z tym,najlepiej zapytac sie osoby ktora ogolnie szkoli psy
ktosia - 10-11-2011, 23:30
tenshii, dużo zależy od hodowli bo taki szczeniak powinien być odpowiednio przygotowywany i socjalizowany już od narodzin, np przez stymulację neurologiczną już w 3 dobie życia, dobór takiego pieska to skomplikowana sprawa i już widzę ile ja błędów popełniłam wybierając Nerkę.
Osobiście odradzam pomysł kupienia psa jako dogoterapeuty do domu! To się nie sprawdzi, dogoterapia nie czyni cudów, to tylko forma pomocy przy normalnej terapii. Pies przyjaciel w domu tak, ale ale nie pies terapeuta. Lepiej poszukać dla dziecka zajęć z dogo gdzieś na tzw mieście! Weźcie pod uwagę, że proces przygotowania psa do dogo jest długi, wymaga wiele pracy, dobrej socjalizacji. Po za tym pies może pracować 1-2 dwa, trzy razy w tygodniu! To nie jest tak, że będzie mógł non stop pracować i działać cuda z dzieckiem. Będziecie mieli siły i czas szkolić go, bardzo mocno socjalizować, przeprowadzić wszystkie badania? A co jeśli weźmiecie psa i okaże się, że ma dysplazję, która niezależnie od stopnia dyskwalifikuje psa jako terapeute? Albo w trakcie rozwoju okaże się, że jednak ma taki charakterek który nie do końca pozwala na pracę?
Tsunami - 11-11-2011, 09:09
| ktosia napisał/a: | | np przez stymulację neurologiczną już w 3 dobie życia |
to akurat nie ma dużego wpływu, o ile ma jakikolwiek
Monisiaczek - 11-11-2011, 12:40
Ja też uwazam, że lepiej zapisac dziecko na zajecia dogoterapii. Tak bedzie najprosciej, bez niepotrzebnych rozczarowan. Sambe tez ktos kiedys wzial z mysla o chorym dziecku i co? Efekt jest taki, że jestem jej 5 domkiem Labki nie rodza się psimi terapeutami, choc taki mit pokutuje w spoleczenstwie ze szkoda dla psiakow
podczaszy - 11-11-2011, 12:58 Temat postu: Dziękuję Wiele cennych uwag i informacji za które serdecznie dziękuję.
ktosia - 11-11-2011, 13:04
Tsunami,przyznam iż mówię z teoretycznego punktu widzenia, ale z tego co mnie uczono to w tej stymulacji chodzi o to, aby od najmłodszych chwil uczyć że się tak wyrażę radzenia sobie ze stresem wywołanym różnorodnymi czynnikami. I z tego co mnie uczyli jasne, że nie daje to 100% skuteczności, ale w większości przypadków pomaga. Zaznaczam mówię na temat tego co mi powiedziano, co przeczytałam na ten temat. Nie jestem hodowcą ani tym bardziej behawiorystą więc doświadczenie własne mam w tym względzie nie wielkie.
sodalis - 11-11-2011, 14:41
| tenshii napisał/a: | | ppaula2 napisał/a: | | Dlatego też sugeruję, większe i bardziej doświadczone hodowle |
a ja myślę, że to nie zależy tyle od hodowli co od szczenięcia
szczeniaka powinien wybierać człowiek, który robi to na co dzień, a nie hodowca |
Dokładnie, nawet w konkretnym miocie nie wszytskie szczeniaki moga spełniac wymagania.
Najlepiej by psa przetestowała i pomogła podjąć decyzje osoba która szkoli psy do dogoterapii, jak ode mnie brany był szczeniak do takiego celu, był dośc długo przez osobe mającą go później szklić wybierany i testowany, owszem osoba ta słuchała co ja o szczeniakach i ich charakterach myślę, ale wybór dokonywany był głównie na podstawie wyników odpowiednich testów i kilkugodzinnej obserwacji zachowania szczeniat w róznych sytuacjach (dom, spacer, zachowanie przy spotkaniu z małymi dziecmi, zachowanie przy spotkaniu z obcymi psami itd).
Nie kazdy labrador do dogoterapii się nadaje.
ktosia - 11-11-2011, 15:10
sodalis, zgadza się. Ale w doświadczonej hodowli, która dba o rozwój szczeniaków łatwiej o takiego psa i na pewno jest ich tam więcej, bo takie hodowle dbają o ich rozwój, o zaznajamianie z różnymi miejscami, sytuacjami, ludźmi, także dziećmi. Szczeniak oprócz tego, że ma jakieś wrodzone cechy charakteru wiele z nich nabywa we wczesnym szczenięctwie i to co tam się w nim wyrobi także jest ważne dla procesu przygotowania psa do pracy. A także o właściwy dobór rodziców chodzi, ich temperament, gotowość do reagowania lękiem, stabilność emocjonalna. Dużo łatwiej na takiego psa trafić u doświadczonego hodowcy, niż u człowieka który po prostu rozmnożył sobie psy.
I nie chodzi mi broń boże o duże hodowle, nie mylmy tego pojęcia, chodzi mi o hodowców z prawdziwego zdarzenia, którzy nie zrobią wielkich oczu gdy zapytasz ich o temperament rodziców i o to czy szybko się uczą. Więc wydaje mi się, że warto jednak szukać wśród polecanych hodowli
| sodalis napisał/a: | | Nie kazdy labrador do dogoterapii się nadaje. |
dokładnie tak, nawet rzekłabym iż jednostki się nadają
Dziewczyny mówię z perspektywy osoby, która od roku szkoli psa i siebie do dogo i troszkę już pracuje, a jednocześnie powoli zaczyna szukać drugiego psa, psa o zupełnie odmiennym temperamencie
Dokładnie tak!
tenshii - 11-11-2011, 15:38
| ktosia napisał/a: | | Dużo łatwiej na takiego psa trafić u doświadczonego hodowcy |
doświadczony też nie musi oznaczać lepszy
biorąc w tej sytuacji pod uwagę np naszą forumową Paulę czy jedną z wymienionych wcześniej bardzo znanych hodowli wolałabym Paulę, bo choć dopiero rozpoczyna swoją hodowlaną przygodę to jestem pewna, że powiedziałaby mi więcej o swoich szczeniakach niż właściciel hodowli, mający kilkanaście o ile nie kilkadziesiąt psów i kilka miotów na raz
ktosia - 11-11-2011, 16:00
tenshii, przecież napisałam że nie dużą! a Paula na pewno nie jest człowiekiem, który po prostu rozmnożył sobie psy... moim zdaniem doświadczenie to nie tylko ilość odchowanych miotów! wymienionych wyżej hodowli nie znam, ale zgadzam się z Tobą, że podstawą jest to aby to była jednak domowa, niewielka hodowla. A kryteriów doboru szczeniaka jest wiele i żeby być sprawiedliwym, trzeba by o nich wszytskich tu rozmawiać, a nie tylko na temat wielkości hodowli.
abstrahując od całej tej rozmowy stanowczo jednak odradzam pomysł podczaszy, aby sprawić sobie domowego dogoterapeutę bo to wcale tak nie działa!
tenshii - 11-11-2011, 16:08
| ktosia napisał/a: | | przecież napisałam że nie dużą |
tak, chodziło mi o niektóre przytoczone wcześniej hodowle
| ktosia napisał/a: | | Paula na pewno nie jest człowiekiem, który po prostu rozmnożył sobie psy |
tego nie powiedziałam
po prostu chodziło mi o doświadczenie w hodowaniu
| ktosia napisał/a: | | abstrahując od całej tej rozmowy stanowczo jednak odradzam pomysł podczaszy, aby sprawić sobie domowego dogoterapeutę bo to wcale tak nie działa! |
to prawda
ktosia - 11-11-2011, 16:14
| tenshii napisał/a: | ktosia napisał/a:
Paula na pewno nie jest człowiekiem, który po prostu rozmnożył sobie psy
tego nie powiedziałam
po prostu chodziło mi o doświadczenie w hodowaniu |
ale ja wcześniej mówiłam o tego typu ludziach! i wydawało się, że troszkę do tego uderzasz więc chciałam sprecyzować, że na pewno dla mnie Paula nie jest tego typu osobą! WYbacz, że mało precyzyjnie wyraziłam swoją myśl
tenshii - 11-11-2011, 18:10
| ktosia napisał/a: | | mało precyzyjnie wyraziłam swoją myśl |
ja również ot - uroki słowa pisanego
ktosia - 11-11-2011, 22:22
tenshii,
Powiedzcie mi co trzeba zrobić i powiedzieć, żeby wyjaśnić ludziom że dogo nie zdziała cudów?
os - 12-11-2011, 10:40
Chore dziecko to dla rodziców ogromna tragedia, więc nie dziwcie się, że rodzic szuka wszytkich sposobów aby pomóc, żyjąc nadzieją na uzdrowienie.
Tak jak powiedziano wcześniej, kupno szczeniaczka, który ma dopiero przed sobą zostanie terapeutą to nie jest dobry pomysł. Pomijając wszystkie opinie wcześniejsze, nie wolno zapominać, że ten mały szczeniaczek na poczatku będzie bardziej absorbujący niż dziecko, a w miarę upływu czasu stanie się trochę takim drugim dzieckiem specjalnej troski. Z czasem to chore dziecko jest bardziej samodzielne niż pies. Zanim pies osiagnie poziom gotowości do bardzo ciężkiej bądź co bądź pracy, minie kilka lat, a przecież dla rodzica chorego dziecka to czas jest najważniejszy.
Polecam więc zajęcia czy to indywidualne z pieskiem terapeutą, czy to grupowe (dziecko też potrzebuje socjalizacji, ale o tym zapewne rodzice wiedzą).
A gdyby rzeczywiście, po przemyśleniu wszytkich argumentów jednak zapadła decyzja o nabyciu pieska, sugerowałabym raczej troszkę podrośniętego, który np. już umie dbać o czystość, coś nie coś rozumie, nie podgryza itd.
ZBIAL - 12-11-2011, 19:45
Święte słowa !
Nic pochopnie. Decyzja zakupie psa dla chorego dziecka jest bardzo trudna.
Rodzic musi zdac sobie sprawę, że pies to kolejny obowiązek i koszt i zaburzenie higienny.
---------------
Dobor psa
Przecież tak naprawdę to byłby pies domowy, ktory miałby towarzyszyć dziecku.
Dobór powinien być oparty o rzetelną informację o dziecku i jego chorobie.
Innego psa kupuje się dla dziecka z ADHD, a innego dla dziecka z autyzmem. itd ...
Pies "terapeutyczny" jako UNIWERSALNY dla wszystkich schorzeń - NIE ISTNIEJE.
Na moich stronach www mozna znależć zdjęcie chłopaka z wodogłowiem, dla którego trzeba było dobrać psa. Chłopak miał nadwrażliwość czuciową i każde potrącenie przez
nawet szczeniaka mogło powodować odczucie bólu.
Wybraliśmy wtedy psa, który sam był leczony z powodu psiego pryszcza na pysku (zapalenie mieszka włosowego w 5-6 tym tygodniu życia).
Zabiegi pielęgnacyjne nauczyły psa spokojnej relacji z człowiekiem.
Pies po zakupie natychmiast został skierowany na szkolenie.
Udało się, ale mogło sie nie udać !
Jeśli więc ktoś oczekuje poważnej rady powinien więcej napisać o samym dziecku, wiek, rodzaj schorzenia, warunki domowe, dotychczasowe relacje dziecka z zwierzetami.
Inne osoby w rodzinie wspólnie zamieszkujące, mogące pełnić opiekę nad psem itd..
Z jedną rzeczą się nie zgadzam.
Uważam, że jeśli kupować to jednak małego - lepiej można go ułożyć, ale czy kupować ??? .
ppaula2 - 12-11-2011, 21:52
Dziś zasięgnęłam na ten temat języka i już wiem jak to wygląda.
Do tej pory się nie interesowałam na ten temat, bo w sumie nie miałam potrzeby.
I tak, rzeczywiście poddaje się miot (cały miot) próbom przez doświadczonego tresera specjalizującym się w takich dziedzinach.
Wybiera się szczenie najbardziej pasujące.
Ale musi to zrobić człowiek, który się na tym na prawdę zna.
A hodowca musi się zgodzić na poddanie całego miotu takim "zabiegom".
Tylko nie wiem w jakim wieku robi się takie próby.
ZBIAL - 12-11-2011, 22:41
Badanie prowadzone w celu selekcji do dogoterapii jest stosunkowo proste i może być robione w wieku kilku tygodni, ale Podczaszy szuka psa dostosowanego do swojego dziecka.
Z tego co mi się obiło o uszy to dla dzieci z ADHD bierze się psa z ADHD, dla dzieci z autyzmem psa super spokojnego.
Przypadek Podczaszego nie odpowiada poszukiwaniu psa rozumianego w sensie ogólnym jako psa do dogoterapii.
Podczaszy ma pewien luksus, bo może dostosować psa pod potrzeby dokładnie jednego pacjenta.
Powinien pójść do psychologów, pedagogów specjalnych z sporym doświadczeniem i dokładnie dopytać o cechy psa. Ze zdobytą od fachowców wiedzą powinien zwrócić się do hodowli.
Przypadki bywają różne. Ode mnie kiedyś facet chciał kupić psa do dziecka z białaczka na któreś piętro do bloku bez windy.
Dziecko co chwila miało jakieś kroplówki i wyjazdy do szpitala. Żaden pies by nie dopomógł.
Pytanie czy dziecko mówi ? Czy chodzi ? Czy nie ma zaburzeń równowagi i zaraz się o psa przewróci, czy dziecko np. widzi ?? ( w MPD wiele dzieci nie widzi - nerw wzrokowy bardzo często się wtedy uszkadza).
Jeśli Podczaszy chce się coś dowiedzieć musi napisać więcej o sobie i swoim dziecku.
Wiem,że te tematy są bolesne i trudno się zebrać by coś napisać.
Tsunami - 13-11-2011, 09:43
| ZBIAL napisał/a: | | to dla dzieci z ADHD bierze się psa z ADHD |
Szczerze, to takiej pary sobie w domu nie wyobrażam. Raczej myślę, że do nadpobudliwego dziecka powinien być normalny pies, ani za spokojny ani zbyt aktywny.
ZBIAL - 13-11-2011, 11:35
Ja też ,
ale tak trzeba. Jeśli dasz dziecku z autyzmem psa, który będzie aktywny,
to dziecko będzie się czuło molestowane przez psa.
Jeśli dziecku z ADHD dasz psa, który jest "nudny". to z relacji nic nie wyjdzie.
Ja trochę w tym siedzę z racji własnych problemów z córką.
Poza tym ostatnio wydawałem psa do dziecka z autyzmem.
Poszedłem do psychologa i do pedagogów ze szkoły integracyjnej właśnie dopytać.
os - 13-11-2011, 14:18
Podczaszy, chciałam zapytać czy już masz jakąś wiedzę na temat dogoterapii? Dlaczego pytam? bo często okazuje się, że wiele osób dogoterapię widzi wyłącznie jako przysłowiowe "jeżdżenie dziecka na psie". Może brutalnie to zabrzmiało ale niestety spotykam takich ludzi. Uzupełniając wcześniejszy mój wywód, chciałabym podkreślić, że dogoterapia to jest wyłacznie jedna z metod wspomagających rehabilitacją osób niepełnosprawnych. A polega m.in. na: poznawaniu budowy ciała psa, troskę o higienę własną i psa – mycie rąk, czesanie, karmienie, podawanie wody,
naśladowanie ruchu poprzez obserwowanie czynności wykonywanych przez psa i naśladowanie ich np. chodzenie, siadanie, leżenie, nauka samodzielności – samodzielne wykonywanie zadań z udziałem psa (chodzenie na smyczy, czesanie, elementy tresury), stymulowanie zmysłów: słuchu, wzroku, dotyku, doskonalenie sprawności ruchowej, ćwiczenie koncentracji uwagi i wiele innych....
Życzę właściwej decyzji i trzymam kciuki za rehabilitację czy to z pieskiem dochodzącym czy własnym.
ktosia - 13-11-2011, 22:14
| Tsunami napisał/a: |
Szczerze, to takiej pary sobie w domu nie wyobrażam. Raczej myślę, że do nadpobudliwego dziecka powinien być normalny pies, ani za spokojny ani zbyt aktywny. |
ja również, nie wyobrażam tego sobie, przede wszystkim dlatego, że takie dziecko będzie takiego psa bardzo nakręcać i ciężko będzie uzyskać odpowiednie pobudzenie u takiego psa. Z własnego doświadczenia widzę, że pies z ADHD sprawdza się super przy dzieciach, które trzeba pobudzić, my właśnie pracujemy z dziewczynką, ba dziewczyną która jest bardzo zamknięta w sobie i temperament Nery pobudza ją do działania,a nie siedzenia w koncie. Ale znów w pracy z chłopakiem z nadpobudliwością młoda nie sprawdza się w ogóle, bo jest dla niego za szybka i przy swoim braku koncentracji Maciek nie wyłapuje wszystkiego!
ZBIAL - 13-11-2011, 23:01
Ktosiu zgadzam się z Tobą w 100%. Rzecz w tym, że każdy "pacjent" jest inny.
Najważniejszy jest kontakt emocjonalny chorego z psem. Nie ma kontaktu - nie ma wyniku terapii.
Sama psychologia
Polecam bardzo ciekawy artykuł:
TEST OCENY UZDOLNIEŃ SZCZENIĘCIA J.&W. Volhard www.volhard.com - w tłumaczeniu pani Hanny Wojciechowskiej.
http://www.kynoterapia.eu/pliki/test_volhard.pdf
podczaszy - 14-11-2011, 14:46
Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi stwierdzam, że zakup piesiula do dogoterapi nie jest taki prosty i jak to mówią: aby napić się mleka nie trzeba kupować krowy:). Porozmawiamy ze specjalistami i zapiszemy córę na odpowiednie zajęcia do jakiegoś ośrodka we Wrocławiu. Labradorka kupimy do domu aby był naszym przyjacielem. Takie rozwiązanie będzie dużo prostsze a przy Waszej pomocy myślę, że wybierzemy najlepszego Labka na świecie
sodalis - 14-11-2011, 14:50
| podczaszy napisał/a: | Po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi stwierdzam, że zakup piesiula do dogoterapi nie jest taki prosty i jak to mówią: aby napić się mleka nie trzeba kupować krowy:). Porozmawiamy ze specjalistami i zapiszemy córę na odpowiednie zajęcia do jakiegoś ośrodka we Wrocławiu. Labradorka kupimy do domu aby był naszym przyjacielem. Takie rozwiązanie będzie dużo prostsze a przy Waszej pomocy myślę, że wybierzemy najlepszego Labka na świecie |
I to jest najlepsze rozwiązanie. Twoja córka bedzie miała przyjaciela w domu i dogoterapię prowadzone przez profesjonalistów.
ZBIAL - 14-11-2011, 17:01
Podczaszy - pamiętaj, że przed Tobą ogromne wydatki, a wytrwać trzeba do końca.
Finansowo, psychicznie i fizycznie.
Ja byłem na wysokiej hossie, jak przyszła na świat moja chora córka - to ledwie mi "styknęło".
Pamiętaj o turnusach rehabilitacyjnych i wielu rzeczach, które przed Tobą. Czas, siły i pieniądze, niebagatelne pieniądze.
Ja jak poszedłem kupić pierwszego labradora - dla mojej Kasi, to mi hodowca powiedział:
"Nie sprzedam - przecież widzi Pan jak ona reaguje na szczekanie".
Teraz moja Kasia uwielbia pieski, ale ile lat minęło ???
ppaula2 - 14-11-2011, 17:07
ZBIAL, przykro mi z powodu Waszej córki
ktosia - 14-11-2011, 19:11
podczaszy, gratuluje dojrzałej decyzji!
OT: DLaczego nikt nie wytknął mi tego gigantycznego ortografa!
Monisiaczek - 14-11-2011, 23:15
podczaszy, bardzo madra decyzja
|
|