| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - 3-letnia biszkoptowa Bianka znalazła dom
toyota - 21-01-2012, 18:22 Temat postu: 3-letnia biszkoptowa Bianka znalazła dom
|
BIANKA
wiek: około 3 lat
płeć: suka
maść: biszkoptowa
rodowód: brak
chip: jest
sterylizacja: tak
miejsce pobytu: DS okolice Krakowa
|
 |
Informacja dla zarejestrowanych użytkowników
Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.
Szczegóły znajdziesz tutaj |
Kontakt w sprawie adopcji
e-mail: adopcje@labradory.org
telefon: 603 240 741 (Monika)
|
Troszkę o mnie. |
|
Informacja z DT: Bianka to pies idealny Silatan-Lira zabrała małą na szkolenie razem ze swoją Lirą, by behawioryści poznali Biankę i ocenili jej charakter i zachowanie. Stwierdzili, że ma bardzo mocną psychikę i wszystkie krzywdy, jakich zaznała od ludzi, nie wpłynęły na jej stosunek do człowieka. Jest psem bardzo zorientowanym na pracę z człowiekiem - robiąc coś dla ludzi czuje się szczęśliwa i spełniona. Behawioryści sugerowali, że dobrze by było znaleźć niuni domek, który będzie umiał ten drzemiący w niej potencjał odpowiednio ukierunkować i wykorzystać. Bianka lgnie do wszystkich ludzi, ale nie narzuca się, jest delikatna i zrównoważona. Spokojnie znosi też podróż tramwajem. Pozostawiona sama w domu na cały dzień, niczego nie zniszczyła, nie załatwiła swoich potrzeb filozoficznych. Grzecznie czekała na powrót domowników |
Stan Zdrowia. |
|
dobry, odrobaczona, zaszczepiona |
Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy. |
|
Potrzebne szkolenie w wychowaniu.
|
Zachowanie wobec dzieci. |
|
delikatna i przyjazna, bardzo chętnie wystawia brzuszek do miziania. |
Zachowanie wobec innych psów oraz kotów. |
|
psy: zachowanie wobec psów przyjazne
koty: wobec kotów: nie wykazuje zainteresowania
|
Zachowanie podczas transportu |
Nie ma problemu |
Inne |
|
karma - Arion Premium Lamb&Rice |
Wyprawka |
książeczka zdrowia, legowisko, koc, smycz, obroża, smycz długa (treningowa), szelki samochodowe, 2 miski, zabawki (szarpak i kula-smakula), rękawica do wycierania łap, olej z łososia. |
|
----------------------------------------------------------------------------------
W schronisku w okolicach Grudziądza jest labradorka. Bardzo w typie rasy. Została znaleziona w ciąży. Problem jest taki, że w schronie nie ma sterylek . Ma duże szanse trafić do pseudo lub do wieśniaka, który będzie ją rozmnażał.
Proszę o DT dla niej !
Ryniu - 24-01-2012, 22:19
toyota, dziękuje za info. Trzeba będzie coś działać.
kasiek - 25-01-2012, 09:56
jaka ona wystraszona
dumelek55 - 26-01-2012, 00:00
biedna , może wydarzenie na FB
Ryniu - 26-01-2012, 23:36
kasiek - 27-01-2012, 08:48
oj malutka.....
kasia.wska - 28-01-2012, 12:27
Jaka bidulka... Pasuje do niej imię Bianka.
Nala;** - 29-01-2012, 09:57
Chciałam się zapytac czy w czasie pobytu w DT będzie pod opieką jakiegoś forum ?
Monisiaczek - 29-01-2012, 13:17
| Nala;** napisał/a: | | Chciałam się zapytac czy w czasie pobytu w DT będzie pod opieką jakiegoś forum ? |
Tak. Wszystkie informacje n.t. DT znajdziesz tutaj: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3812
kasia.wska - 29-01-2012, 17:37
| Nala;** napisał/a: | | Chciałam się zapytac czy w czasie pobytu w DT będzie pod opieką jakiegoś forum ? |
O, Bianka jedzie do DT? Co się nie chwalicie!
Monisiaczek - 29-01-2012, 19:27
kasia.wska, sunia jest nadal w schronie. Padło tu tylko pytanie o zasady działania DT
Nala;** - 02-02-2012, 11:00
A wiadomo jak zachowuje się w obec innych psów ?
Ryniu - 02-02-2012, 11:26
Nala;**, Z tego co wiem OK.
Sunia pilnie potrzebuje DT, bo może być bez sterylki wyadoptowana komukolwiek
Ewelina - 02-02-2012, 13:26
Śliczna z niej białaska oby znalazła jak najszybciej Dt
dumelek55 - 02-02-2012, 13:27
sunia była sprawdzana, na inne psy, sunie, koty no i przede wszystkim dzieci ?
Ryniu - 02-02-2012, 23:26
Nie i nie będzie, takie przepisy, że nawet z kojca nie może wyjść aby ładną fotkę zrobić
zanka - 03-02-2012, 20:29
Ryniu, bez sensu. będzie trudno, skoro nic nie wiadomo
[ Dodano: 03-02-2012, 20:34 ]
tzn. w kwestii przepisów bez sensu
dumelek55 - 03-02-2012, 20:46
dokładnie
Małgosia35 - 03-02-2012, 21:27
No przepisy powalają po prostu...
Jak można psiakowi znależć jakikolwiek dom skoro nic o niej niewiadomo??
dumelek55 - 03-02-2012, 21:29
jakiś absurd totalnie
monta - 05-02-2012, 21:21
podnoszę sunie...sunia szuka dt
Nala;** - 06-02-2012, 21:21
Czytałam że jest zagrożenie jej życia ? Jest aż tak źle ?
Ryniu - 06-02-2012, 22:19
Sunia przejdzie do kojca zbiorowego, może dojść do gryzienia. A najgorsze że wydają bez sterylki a wziąć ją może byle kto.
Nala;** - 07-02-2012, 10:30
A mam pytanie . Czy jest ona w ciązy ? Bo w pierwszym poscie ze została znaleziona w ciąży .
Monisiaczek - 08-02-2012, 12:44
Mamy dla suni wspaniały DT pod Warszawą
Potrzebujemy pomocy w transporcie!
Trasa Grudziądz - Ożarów Maz.
Kto pomoże wyrwać dziewczynkę z niedoli? Może choć po kawałeczku trasy?
pado - 08-02-2012, 13:50
Monisiaczek, wiem że liczy sie kazdy dzień. Ja bedę mobilna po niedzieli dopiero
Monisiaczek - 08-02-2012, 15:44
pado, dzięki, kochana, za odzew Czasem tak bywa
Ja niestety jestem "niemobilna", dlatego szukam dobrych duszyczek na forum.
monia85 - 09-02-2012, 09:40
mamy transport do Łomianek, najprawdopodobniej w ten weekend, a to już niedaleko docelowego miejsca
Ewelina - 09-02-2012, 12:00
Super
Madzialenka - 09-02-2012, 13:18
| monia85 napisał/a: | | mamy transport do Łomianek, najprawdopodobniej w ten weekend, a to już niedaleko docelowego miejsca |
takie wiadomosci ciesza
Silatan-Lira - 10-02-2012, 09:54
monia85, ja ją odbiorę z Łomianek, tylko dajcie mi jeszcze znać na PRIV gdzie dokładnie się umówimy.
Monisiaczek - 10-02-2012, 10:00
Silatan-Lira, nie wiem, czy już Ci mówiłam - jesteś wspaniała
Monia85 na pewno zadzwoni, jak dogra wszystkie szczegóły
kasiek - 10-02-2012, 10:48
swietne wiesci
Ryniu - 12-02-2012, 14:23
Gaja i Bianka w podrozy do swoich DT
Małgosia35 - 12-02-2012, 15:50
| Ryniu napisał/a: | | Gaja i Bianka w podrozy do swoich DT |
Super
Madzialenka - 12-02-2012, 17:24
Pieknie
Monisiaczek - 12-02-2012, 18:41
Gaja i Bianka dojechały bezpiecznie do swoich DT
Bianka w punkcie przesiadkowym w Płocku:
Sunie były bardzo grzeczne w podróży. Po prostu sobie spały
Silatan-Lira - 12-02-2012, 18:53
Bianca już w domku.
Lirka przyjęła ją z zainteresowaniem, Bianca nieco jej unikała, ale teraz razem śpią. Myślę, że po prostu potrzebują czasu. Na dwa moje koty, nie reagowała. Pozwalała im podchodzić nawet do miski kiedy jadła. Przyjazna do ludzi, prawdopodobnie do obcych również, choć to będziemy bacznie obserwować po kilku dniach. Godzinkę temu ją wykąpaliśmy, choć brud na niej jest taki, że dopierze się dopiero po kilku myciach. W kilku miejscach na skórze, widać ślady po ugryzieniach, jeden pazur ma bidulka przerośnięty, dwa sutki są wyrwane. Poza tym jest mega przylepą. Która chodzi za mną krok w krok i przytula się niesamowicie. Wołana przybiega, na smyczy na dwóch spacerach chodziła swobodnie, nie szarpała się, jest wyraźnie zainteresowana tym co jest na podwórku. Nie załatwiła się na dworze i w domu również nie. Czekamy aż wyschnie i pójdziemy z nią dalej na spacer. Na razie tyle o Biance. Ale zakochałam się w tym jej labkowym usposobieniu. Ciocia kocha swojego pysiaka.
Pozdrawiam Was wszystkich i szczególnie dziękujemy wszystkim którzy pomogli w transporcie
Chelsea - 12-02-2012, 18:54
Silatan-Lira, super, że ją przygarnęłaś na DT
Silatan-Lira - 12-02-2012, 23:08
Dziewczynka już śpi (bardzo dużo śpi), załatwiła się na dworze. i leży sobie z ciocią. Na jutro planujemy wizytę u weta, więc jutro się odezwę, co i jak. Do usłyszenia
Madzialenka - 12-02-2012, 23:59
Silatan-Lira, szczesciara z niej
Silatan-Lira - 13-02-2012, 09:25
Hej kochani!
Ja już jestem z Lirką w pracy a nasza kochana Bianusia, została z drugą ciocią w domu. Całą noc trzymała siusiu (ok 8 godzin) , bardzo ładnie załatwiła się na dworze, spuszczona, trzyma się nogi, biega jedynie razem z przewodnikiem. Nie oddala się, wołana przybiega z wielkim psim uśmiechem. Nie chciała zjeść śniadania. Ale wczoraj zjadła podwójną porcję. Całą noc spała obok mojego łóżka. Widać ,że tylne nogi jej siadają przy wchodzeniu na łóżko, ale to na pewno po obciążeniu ciążami. Dlatego trzeba będzie zainwestować w jakieś preparaty na stawy, w każdym razie poczekamy do dzisiejszej wizyty u weta.
[];
Monisiaczek - 13-02-2012, 10:17
Silatan-Lira, jeszcze raz bardzo dziękuję, że zaoferowałaś Biance DT
Kochana z niej psinka. Daj znać, co wet powiedział.
Wena - 13-02-2012, 19:28
Bianka w drodze do Silatan-Lira
(przejęcie w Bydgoszczy)
i w Płocku
Monisiaczek - 13-02-2012, 19:42
Wena, dzięki za transport i fotki. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać osobiście Ciebie i Kasię
Ryniu - 13-02-2012, 20:34
A ja mam dwie wiadomości dobrą i złą.
Dobra, to w dalszym ciągu sunia jest wspaniała. Została sama w domu 3 godziny i nic się nie stało. Tylko się ciągle przytula.
Zła - weterynarz stwierdził, że musiała być przypalana papierosem!
W środę będzie sterylizacja suni - będzie kosztować około 500-600 zł (włącznie z lekami i kubraczkiem)
Czy ktoś z forumowiczów ma zbędny kubraczek ?
------
Silatan-Lira - 13-02-2012, 21:10
Niunia śpi sobie teraz obok mnie. U weta zachowywała się wzorowo, dała sobie zajrzeć i do pyszczka i do uszu, dała sobie wyczyścić gruczoły(jednak nic tam się nie działo). Wet powiedział, że suczka jest ciąży i na w najbliższym czasie należałoby podać ją sterylce. Generalnie powiedział również , że jest mocno wyeksploatowana. Stan uzębienia psa ok 3 góra 4 letniego. Bianka była niesamowicie grzeczna w domu, kiedy była sama 3 godzinki. Po prostu sobie spała. Nigdzie nie nabrudziła, kotów nie zjadła , nigdzie nie nasiusiała. Poza tym ciocia kupi jutro pysi, preparat witaminowy na stawy i po sterylce będziemy regularnie podawać. Operacja w środę o 18. Mam nadzieję że damy radę. Popracujemy nad ząbkami, bo nazbierało się na nich nieco kamienia. (zakupiliśmy już szczoteczkę i pastę ).
To co wczoraj wzięłam za ślady po ugryzieniach okazało się być przypaleniami po papierosach.
Za godzinkę wyjdziemy sobie na ostatni spacer i lulu.
Dobranoc kochani.
Małgosia35 - 13-02-2012, 21:41
| Ryniu napisał/a: | Zła - weterynarz stwierdził, że musiała być przypalana papierosem!
|
Brak słów po prostu...
kasiek - 14-02-2012, 07:01
Silatan-Lira, kochana kobietka jestes
Ewelina - 14-02-2012, 08:28
Dzielna dziewczynka
Monisiaczek - 14-02-2012, 09:49
| Ryniu napisał/a: | | Czy ktoś z forumowiczów ma zbędny kubraczek ? |
Ryniu, ja mam, ale mocno zmaltretowany - nie wiem, czy się będzie nadawał
Wrócę do domu, to sprawdzę.
kasiek - 14-02-2012, 10:10
Ryniu, nasz kubraczek tez jest sfatygowany troszke tasiemki poniszczone ale reszta jest ok ,mysle ze tasiemki mozna doszyc ,wlasnie wrzucam go do pralki
Monisiaczek - 15-02-2012, 10:07
Zabieg, ze względów logistycznych, przesunięty na piątek na godz. 18:30.
Ewelina - 15-02-2012, 10:38
Biedna sunia. Na szczęście znalazła się w odpowiednim czasie w odpowiednich rękach. Teraz już wszytsko będzie dobrze
pado - 15-02-2012, 13:26
Musi byc dobrze
Silatan-Lira - 16-02-2012, 09:44
Bianka ma sie swietnie. Jak tylko zobaczyla snieg zaczela szalec i co chwila podbiegala z wyrazem pyska "ciocia zobacz ,ale fana rzecz, mozna to jesc, mozna kopac, mozna wszystko". Wczoraj na spacerze bawila sie z innymi psami, mniejszymi od siebie, podbiegala do dzieci i doroslych w celu przywitania sie. Brak zachowan agresywnych w stosuku do ludzi, wspracia szuka u przewodnika. Bawilysmy sie naprawde wspaniele. Nie brudzi w domu, nie niszczy, spi sobie kiedy nikogo nie ma. Nie broni miski, kiedy podchodza ludzie i zwierzeta. Kolezanke ktora wczoraj mnie odwiedzila przywitala cala szczesliwa, ze pojawila sie kolejna osoba, nie skacze na ludzi. Wzor cnot.
[ Dodano: 16-02-2012, 09:53 ]
W piatek mamy sterylke, wiec troche sie martwie jak to bedzie, jak Bianka bedzie sie czula po zabiegu, ale na pewno wszystko bedzie dobrze, wystarczajaco duzo juz przeszla.
Bianka chetnie podaje lapy, w ogle jest lapnm psem, szybko lapie, ie potrafi siadac, ale zaczelysmy to wczoraj cwiczyc, wiec lada dzien panienka bedzie ladnie ulozona.
Monisiaczek - 16-02-2012, 12:03
Silatan-Lira, wszyscy będziemy trzymać kciuki za Biankę. Jakby było coś potrzebne, to daj znać.
Ale z tej Bianki mądra dziewczynka
A jak kontakty z Lirą? Dogadują się?
Ewelina - 16-02-2012, 12:06
oczywiście, że będziemy trzymać kciuki Wszystko będzie dobrze
Silatan-Lira - 17-02-2012, 08:38
Hej, wszystkim. Bianka świetnie dogaduje się z Lirą. Już przyzwyczaiła się do jej szalonych zabaw i zaczepek. Na koty nadal pozostaje obojętna. Nie niszczy niczego, mimo, że wczoraj została na osiem godzin sama (razem z Lirą). Podejrzewam, że dziewczyny się dobrze bawiły, bo nawet Lira nie podarła swoich gazet (która zazwyczaj leżą poszatkowane w drobny mak):P Dzisiaj Bianka jest na głodówce i po 16 nic już nie pijemy. Operacja o 18 30. Myślę że odbiorę ją koło 20 i wtedy napiszę, jak się nasza ślicznotka czuje.
[ Dodano: 17-02-2012, 08:41 ]
Wkleję kilka fotek po operacji, może wpadnie do mnie znajoma, która porobi nam kilka zdjęć. Po zabiegu będę z nią do poniedziałku. Później zobaczymy jak damy sobie radę, żeby tylko nie rozlizała sobie szwów.
Ewelina - 17-02-2012, 09:31
Silatan-Lira, Trzymam kciuki
kasia.wska - 17-02-2012, 09:43
Trzymaj się, Bianeczko O 18:30 zaciskamy kciukasy!
kasiek - 17-02-2012, 10:08
my tez trzymamy mocno kciuki ,bedzie ok
Silatan-Lira - 17-02-2012, 19:27
Bianka już u weta od godziny. Ja nadal czekam. Na razie dostała tylko głupiego Jasia i padła (co wyglądało dość śmiesznie), chociaż i tak mam stracha, chyba dlatego, że przeżywam to po raz pierwszy. Trzymajcie kciuki. Jestem dobrej myśli, napiszę co i jak już po zabiegu.
monia899 - 17-02-2012, 19:29
Trzymamy
Monisiaczek - 17-02-2012, 20:33
Silatan-Lira, trzymam kciuki i czekam na wieści. Koniecznie daj znać!
Monisiaczek - 17-02-2012, 21:26
Bianka już po zabiegu. Miała rozległe ropomacicze.
Szczegóły napisze Silatan-Lira, jak tylko znajdzie wolną chwilkę.
Trudna noc przez nimi. Oby wszystko było dobrze.
Silatan-Lira - 17-02-2012, 21:46
Bianka jest już po zabiegu. Miała rozległe ropomacicze, cysty na jajnikach co było powodem wzdęcia brzucha (tak poza tym nasza piękna ma też lekką nadwagę). Wybudziła się z narkozy bez problemu, według weta bardzo dobrze zniosła operację a on sam powiedział, że w życiu by nie powiedział, że coś jej dolegało (ja sama nie zauważyłam ,żadnych niepokojących objawów).Kochana moja dopiero teraz się położyła. Wcześniej cały czas stała. Jutro rano idziemy na kontrolę i zastrzyk przeciwbólowy. Za 10 dni zdjęcie klamerek (z powodu masy konieczne było ich założenie) i supełka.
[ Dodano: 17-02-2012, 21:49 ]
Bianka cały czas dyszy, ale wet powiedział, że przez dwa trzy godzinki po operacji tak może być, ponieważ organizm pozbywa się narkozy. Bianka jest bardzo dzielna. Jak tylko zobaczyła, że wchodzę (ona akurat wychodziła z sali operacyjnej), podeszła do mnie dość szybkim tempem i mocno wtuliła łeb, kładąc mi go na kolanach
[ Dodano: 17-02-2012, 21:52 ]
Wierzę ,że moja księżniczka szybko dojdzie do siebie . Pościeliłam nam łóżko na podłodze,żeby całą noc spać z nią. Na wszelki wypadek. Jutro napiszę jak dziewczyna się czuje i jak wglądają szwy (teraz wolę niczego jej tam nie odchylać).
Ciężka noc przed nami. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Musi być.
aganica - 17-02-2012, 22:28
| Silatan-Lira napisał/a: | Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Musi być. | Nie bierzemy innej opcji pod uwagę.
Sunia może wymiotować .. teraz potrzebny jej spokój.
Czy Bianka ma obstawę antybiotykowa ?
Po ropomaciczu szew może się gorzej goić, dlatego ma założone klamerki / by nic się nie rozeszło/
szalej - 17-02-2012, 23:35
Silatan-Lira, dużo zdrówka dla młodej. Nawet nie wiedziałam że dziewczyna tak Blisko jest, w ożarowie
Chelsea - 18-02-2012, 08:02
Silatan-Lira, daj znać jak minęła Wam noc dużo zdrówka dla Bianki
kasiek - 18-02-2012, 08:17
duzo zdrowka dla ksiezniczki
Silatan-Lira - 18-02-2012, 09:35
Pierwsza noc za nami. Bianka nie spała w góle, jedynie wstawała co i rusz, w poszukiwaniu wody. Położyła się dopiero nad ranem i śpi do teraz. Nie wymiotowała, nie nasiusiała jeszcze nigdzie, czasami próbuje się przeciągnąć, ale nic więcej. Nie interesuje się swoją raną, woli leżeć i obserwować co się dzieje, o ile w ogóle ma otworzone oczy. Na razie chyba odsypia cały stres, narkozę i wszystko inne. Lira też nie wykazuje zainteresowania nią, ani agresji wobec niej z powodu dziwnych zapachów, koty leżą nieopodal i usilnie starają się wylizać jej uszy : ), na co traktowane są powarkiwaniami Liry. Zaraz wyruszymy do weta, po zastrzyk z antybiotykiem i środkiem przeciwbólowym, zobaczymy przy okazji jak się wszystko goi.
[ Dodano: 18-02-2012, 09:37 ]
Odezwę się po wizycie kontrolnej.
Chelsea - 18-02-2012, 09:46
Silatan-Lira, czekamy na dalsze wieści
Ryniu - 18-02-2012, 11:15
Teraz to już z górki, będzie dobrze
Silatan-Lira - 18-02-2012, 14:14
Bianka ma się dobrze, nasiusiała dopiero po wyjściu dzisiaj do weta. Jednak nie chce jeść, co ma być normalne. Wszystko z raną w porządku, jest sucha, zaczyna się ładnie goić. Bianka chyba cały czas odsypia, choć teraz już znacznie łatwiej się jej położyć. (Całą noc stała, lub siedziała). W poniedziałek kolejny antybiotyk, dalej prawdopodobnie w środę a później kolejny poniedziałek zdjęcie szwów. Mam nadzieję że teraz już będzie tylko lepiej. Dziewczyna nie ma temperatury, choć strasznie się ślini, co jest normalne po narkozie i może działać jeszcze jeden lek.
Śpi na moim łóżku (pościeliłam sobie na podłodze, żeby dziewczyna nigdzie nie wlazła).
Jest bardzo dzielna i grzeczna, choć bardzo wrażliwa na ból związany z zastrzykami (próbowała ugryźć weterynarza, choć na mnie nawet nie warknęła, kiedy ją trzymałam.) Wszystko jest bardzo normalne ,biorąc pod uwagę na jak wielki stres została narażona i jak wiele wcześniej przeszła.
Kilka dni przed operacją Bianka wyczaiła gdzie w domu chowamy ziemniaki i opędzlowała chyba ze dwa, razem ze skórką Musiałam włożyć jej rękę do pyska i wyjąć to czego nie zdążyła jeszcze połknąć. Myślę że to kwestia braku jakiś mikroelementów. Bądź co bądź, moja kochana, nie zachowała się wtedy agresywnie, co poczytuję sobie za wielki plus. W gruncie rzeczy takie gmeranie w pysku i próba odebrania cenionego zasobu musiała być dla niej nieco przykrym doświadczeniem, ale zaraz dostała dobre jabłuszko i już jej niewyraźna mina przeszła.
Ewelina - 18-02-2012, 14:26
Silatan-Lira, Niech malutka waraca do pełni sił
Olusia1 - 18-02-2012, 19:57
Silatan - Lira trzyamamy kciuki za Biankę. Bo jak tylko się lepiej poczuję wybieram się do Was z wizytą / sama oczywisćie /
Ryniu - 18-02-2012, 21:00
| Silatan-Lira napisał/a: | | Śpi na moim łóżku (pościeliłam sobie na podłodze |
to jest super dom tymczasowy
toyota - 19-02-2012, 00:25
Jeśli byłaby potrzeba wsparcia finansowego dla Bianki to mogłabym pożebrać na dogo, ale wówczas trzeba założyć tam wątek i wklejać rachunki oraz foty i informacje, żeby coś się tam działo.
Nie wiem czy ja mam założyć wątek czy może lepiej ktoś z " labradorów "?
monta - 19-02-2012, 09:07
jak Bianka ma się dzisiaj?
dużo przeszła , ale jest w dobrych rękach - świetny Dom Tymczasowy!
Madzialenka - 19-02-2012, 10:46
Silatan-Lira, Miziajki dla dzielnej dziewczyny
toyota - 20-02-2012, 00:05
W schronie mówili jak odbierałam Biankę, że był chętny na nią jakiś "szemrany" typ. Gdyby nie była zarezerwowana to by ją wydali. Z tym ropomaciczem długo by nie pożyła u dziada.
Silatan- Lira, uratowałaś jej życie. Dziękuję !
Silatan-Lira - 20-02-2012, 07:39
Mam tylko nadzieję, że znajdzie się dla Bianki dom pełen miłości i odda jej wszystko to czego wcześniej jej brakowało. A nasza piękna ma się już całkiem dobrze, choć nie hula jeszcze to zdecydowanie sprawniej się porusza. Wczorajszy dzień i dzisiejsza noc minęły już zupełnie spokojnie. Idziemy dzisiaj na kontrolę do weta, choć dopiero wieczorem i wtedy napiszę co się z Bianką dzieje.
kasiek - 20-02-2012, 08:19
Silatan-Lira, trzymamy kciuki za pozytywne wiesci od weterynarza
Ewelina - 20-02-2012, 08:20
Cieszą mnie te informację. Niunia na pewno znajdzie wspaniały domek
Silatan-Lira - 20-02-2012, 21:45
Bianka ma się świetnie. Rana jak na ropomacicze goi się bardzo ładnie. Dzisiaj Bianeczka była już u weta znacznie spokojniejsze. Powolutku dochodzi do siebie. W czwartek idziemy na kolejny antybiotyk i maść przeciwzapalną, a jeżeli wszystko będzie tak ładnie jak teraz, dopiero w poniedziałek na zdjęcie klamerek i supełków. Może być już tylko lepiej.
Madzialenka - 20-02-2012, 22:09
| Silatan-Lira napisał/a: | | Może być już tylko lepiej. |
przy takiej opiece ,to nie ma innej mozliwosci
Szybkiego powrotu do pelnego zdrowka, zyczymy niunce
kasiek - 21-02-2012, 09:14
Silatan-Lira, ciesze sie ze wszystko jest ok i zycze szybciutkiego powrotu do zdrowia sunce
Monisiaczek - 22-02-2012, 11:29
| aganica napisał/a: | | Opłaciliśmy sterylizację i leczenie Bianki - 545.40 zł |
kasiek - 25-02-2012, 23:12
co u niunki?
Monisiaczek - 26-02-2012, 00:35
Bianka to pies idealny Silatan-Lira zabrała małą na szkolenie razem ze swoją Lirą, by behawioryści poznali Biankę i ocenili jej charakter i zachowanie. Stwierdzili, że ma bardzo mocną psychikę i wszystkie krzywdy, jakich zaznała od ludzi, nie wpłynęły na jej stosunek do człowieka. Jest psem bardzo zorientowanym na pracę z człowiekiem - robiąc coś dla ludzi czuje się szczęśliwa i spełniona. Behawioryści sugerowali, że dobrze by było znaleźć niuni domek, który będzie umiał ten drzemiący w niej potencjał odpowiednio ukierunkować i wykorzystać. Bianka lgnie do wszystkich ludzi, ale nie narzuca się, jest delikatna i zrównoważona. Spokojnie znosi też podróż tramwajem. Pozostawiona sama w domu na cały dzień, niczego nie zniszczyła, nie załatwiła swoich potrzeb filozoficznych. Grzecznie czekała na powrót domowników
Rana pooperacyjna ładnie się goi, nie ma powodów do niepokoju.
Jeszcze tylko porządna sesja fotograficzna i można będzie przedstawić Biankę śiwatu
kasiek - 26-02-2012, 00:41
Monisiaczek, czekam wiec na sesje i ,i ciesze sie ze wszystko jest z niunka dobrze
Ryniu - 26-02-2012, 10:42
| Monisiaczek napisał/a: | | Stwierdzili, że ma bardzo mocną psychikę i wszystkie krzywdy, jakich zaznała od ludzi, nie wpłynęły na jej stosunek do człowieka. |
wspaniale
| Monisiaczek napisał/a: | | est psem bardzo zorientowanym na pracę z człowiekiem - robiąc coś dla ludzi czuje się szczęśliwa i spełniona. |
Oj to czuję, że niedługo o Biankę będą się bić chętni
oleander - 28-02-2012, 12:58
| Monisiaczek napisał/a: | | est psem bardzo zorientowanym na pracę z człowiekiem - robiąc coś dla ludzi czuje się szczęśliwa i spełniona. |
Oj to czuję, że niedługo o Biankę będą się bić chętni [/quote]
Oj będą, będą - i wygląda na to, że my będziemy jednymi z tych bijących się:) Czekamy z niecierpliwością na wizytę przedadopcyjną:)
aganica - 28-02-2012, 19:31
| oleander napisał/a: | | Czekamy z niecierpliwością na wizytę przedadopcyjną:) | Coś wróble ćwierkają, że odbędzie się niebawem
oleander - 28-02-2012, 20:00
aganica, też tak słyszałam:) Jestem w kontakcie z Arletą z labradory.info - wizyta prawdopodobnie w ten weekend:)
aganica - 28-02-2012, 20:41
| oleander napisał/a: | | Jestem w kontakcie z Arletą z labradory.info - wizyta prawdopodobnie w ten weekend:) | Jeśli mogę coś doradzić.... spisz sobie, wszystkie nurtujące Cię pytania Arleta to skarbnica wiedzy, rozmowa z nią to... sama przyjemność.
Trzymam kciuki i..... czekamy, czekamy na nowy domek dla labiszona.
Nikaaa - 28-02-2012, 20:48
oleander, w takim razie powodzenia!
oleander - 28-02-2012, 20:58
aganica, już spisałam:) Wszystko, co mi przychodzi do głowy spisuję, bo potem w ferworze wizyty mogłabym o czymś zapomnieć.
nikaaa, dziękuję:)
Monisiaczek - 28-02-2012, 22:54
oleander, trzymam kciuki
Madzialenka - 28-02-2012, 23:59
oleander, i ja trzymam kciuki za pomyslna wizyte
Silatan-Lira - 03-03-2012, 10:38
Bianka ma sie rewelacyjnie. Szwy zostaly zdjete dopiero wczoraj, ale ze wzgledu na ropomacicae, rana goila siem nieco dluzej. Bianusia wyraznie ozyla po operacji, biega, szczeka bawi sie razem z LIra, choc jest to chyba ustalanie pozycji w stadzie. Mega apetyt dziewczyna ma, wazy 34 kilo . super kontakt z dwoma upierdliwymi kociakami. Szybko lapie komendy. Potrafi siadac, dawac lapy, skupiac uwage na przewodniku (do wytrenowania), reguje na komende zwalniajca biegaj (szaleje jak wariat). Wolana wraca z wielka checia . BArdzo zrownowazona psina, do wszystkich podchodzi z wielkim psim usmiechem i otwartym serduchem. Dzisiaj jest ze mna w pracy z trzyletnim dzieckiem, wiec wieczorem napisze, co i jak.
[ Dodano: 03-03-2012, 10:41 ]
Przepraszam za bledy ale pisze z ipada w pracy, i nie mam chwili na popawianie
Monisiaczek - 03-03-2012, 12:23
Silatan-Lira, dzięki na relacje
Czekam na wiesci po spotkaniu z trzylatkiem
szalej - 03-03-2012, 12:48
Super macie dziewczyny, kiedyś musicie wpaść do nas na spacerek do pruszkowa
oleander - 03-03-2012, 13:25
Ja i moja rodzinka też czekamy na kolejne wieści o Bianulce - dziś wieczorem wizyta przedadopcyjna:)
Milena - 04-03-2012, 11:48
Jak się miewa Bianka ? Czy dalej jest psiakiem do adopcji ?
Monisiaczek - 04-03-2012, 14:56
Milena, wysłałam PW
Monisiaczek - 05-03-2012, 22:44
Bianka już powoli pakuje walizki
oleander - 06-03-2012, 00:00
| Monisiaczek napisał/a: | Bianka już powoli pakuje walizki |
A my szykujemy się na przyjęcie nowego domownika:D Wyprawka zamówiona, karma przyjeżdża jutro - jeszcze tylko szampan i będziemy gotowi
Nikaaa - 06-03-2012, 00:02
oleander, Bianka jedzie do Ciebie? Super!!!
Mam nadzieje, że zostaniesz na forum i będziesz pisac na bieżąco jak się pieknotka czuje
oleander - 06-03-2012, 07:38
| Nikaaa napisał/a: | oleander, Bianka jedzie do Ciebie? Super!!!
Mam nadzieje, że zostaniesz na forum i będziesz pisac na bieżąco jak się pieknotka czuje |
Jedzie, jedzie:) Jesteśmy już nawet po spotkaniu zapoznawczym i pierwszym wspólnym spacerku:)
A na forum oczywiście zostanę i będę zdawała relację z naszych wspólnym poczynań
Nikaaa - 06-03-2012, 09:40
| oleander napisał/a: | Jedzie, jedzie:) Jesteśmy już nawet po spotkaniu zapoznawczym i pierwszym wspólnym spacerku:)
A na forum oczywiście zostanę i będę zdawała relację z naszych wspólnym poczynań | Super, powodzenia
kasiek - 06-03-2012, 10:55
oleander, powodzonka Wam zycze
Milena - 07-03-2012, 09:53
oleander, powodzenia
oleander - 07-03-2012, 10:46
Melduję, że karma dojechała wczoraj, dziś doszła większa część wyprawki. Czekamy jeszcze tylko na legowisko, obrożę i smycz i... będziemy gotowi:)
Powiem Wam w sekrecie, że nie wiem, czy do dziś byśmy z mężem podjęli decyzję, którą z dziewczyn - Gaję czy Biankę - wybrać, gdyby nie nasza córka:) Ona się w Biance zakochała od pierwszego wejrzenia (Bianka w niech chyba zresztą też, bo po 10 minutach leżała z łbem na jej kolanach i zaczynała już błogo pochrapywać;) i decyzję podjęła niemal natychmiast. To my - starzy mieliśmy większy dylemat i problem z dokonaniem wyboru, ale w końcu udało się i cieszę się, ze byliśmy jednomyślni.
W każdym razie Bianka jedzie do nas, a o Gai też nie zapominamy i rozpuszczamy wici wśród krewnych i znajomych - może i jej znajdziemy domek:)
aganica - 07-03-2012, 19:18
| oleander napisał/a: | | Bianka jedzie do nas, | Wspaniale, znalazła dziewczynka swoich ludzi
Silatan-Lira - 07-03-2012, 20:06
Ja również bardzo się cieszę. Bianka to fantastyczny psiak, a ja zawsze służę pomocą i radą
[ Dodano: 10-03-2012, 20:48 ]
Bianka wyjechała już do oleander Cicho w domu. Dwa koty i Lira, to nie to samo co przylepa Bianka. Smutno mi trochę, ale Bianka wsiadła do samochodu jakby się paliło Z ledwością zatrzymałam ją na całuśne pożegnanie, bardzo Was polubiła, dajcie znać, jak tylko wstaniecie rano, co u was słychać.
oleander - 11-03-2012, 09:23
Witamy po pierwszej wspólnej nocce:)
Biankę przywieźliśmy wczoraj wieczorem. W samochodzie pies ideał - sama wskoczyła, usiadła, dała się elegancko przypiąć do pasów, po czym zaległa i całą drogę przeleżała:)
Na wieczornym spacerku wszystko było jak należy, potem dziewczynka wzięła się za zwiedzanie mieszkania - wszystko wyniuchała, a potem jak gdyby nigdy nic udała się na swoje legowisko i... spokojnie przespała w nim calutką noc!:)
Ma już za sobą dwie udane próby aportowania (na razie w domu, bo na spacerach jest póki co psem wybitnie tropiącym - nie sposób oderwać jej nocha od ziemi;)), co w jej przypadku jest ogromnym sukcesem, bo Bianka... nie potrafi aportować;P
Ogólnie jest przekochana, szuka tylko rąk do głaskania:)
Fotki będą pewnie wieczorkiem!
Ewelina - 11-03-2012, 09:26
oleander, Super Bardzo się cieszę, że dziewczynka ma juz swój ciepły kąt. Gratuluję postępów w nakręcaniu jej na aport. jeszcze będzie dziewczyna latała za piłeczką jak każdy aportowiec
Monisiaczek - 11-03-2012, 09:51
oleander, bardzo się cieszę Waszym wspólnym szczęściem i z niecierpliwością czekam na zdjęcia ślicznotki
Silatan-Lira - bardzo dziękuję za opiekę nad Bianką Bez Ciebie nie miałaby szans na własny, kochający dom.
Ryniu - 11-03-2012, 09:55
Silatan-Lira, dziękuję Ci za kolejną pomoc na forum. Zawsze pomagasz w najtrudniejszych momentach. Bianka dzięki Tobie mogła znaleźć swoją docelową przystań. Temat z przyjemnością przenoszę.
Silatan-Lira - 11-03-2012, 19:58
Hej!
oleander, cieszę się, że Bianka się u Was aklimatyzuje. Dziewczyna ma potencjał i na pewno z czasem wszystko się Wam uda. Bardzo się cieszę, że miałam Biankę u siebie a teraz jest tak jakoś cicho.
oleander - 11-03-2012, 22:29
Dopiero pierwszy dzień za nami, a już mamy pierwsze sukcesy:) Trzy razy zaaportowany sznurek, trzy razy wykonana komenda "leżeć" i rozpracowana idea kuli smakuli
Poza tym dziewczyna duuużo śpi - prawie zawsze na swoim legowisku (zaczęła już nawet reagować na komendę "do koja";P) i nie ma żadnych problemów z apetytem. Ale muszę ją pochwalić, bo w czasie naszych posiłków nie przeszkadza, jeśli się ją ignoruje, tylko obserwuje leżąc lub siedząc w okolicy stołu (a pole do popisu by miała, bo nasz stół to właściwie ława - akurat na wysokości labiszonowego pyska )
Jutro pierwszy test na samodzielność - Bianka zostanie na trochę sama, więc trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że podczas naszej nieobecności nie ujawni się jej ciemna strona...;)
P.S. Obiecałam zdjęcia, ale... na razie mamy problemy z pozowaniem i zdjęcia wychodzą... właściwie nie wychodzą;) Jak tylko uda mi się przekonać Biankę, że aparat niekoniecznie musi służyć do wąchania/trącania nosem/lizania, to na pewno się pochwalimy:D
Silatan-Lira - 12-03-2012, 05:43
Super ! DUŻO SUKCESÓW dla Bianulki i dla Was
kasiek - 12-03-2012, 11:43
oleander, powodzonka
oleander - 12-03-2012, 20:17
[ Dodano: 12-03-2012, 20:24 ]
Nikaaa - 12-03-2012, 20:27
oleander, super!!
Szkoda, ze tylko jedna
Madzialenka - 13-03-2012, 23:34
oleander, megasuperrr!!!!
Ewelina - 14-03-2012, 07:45
cudownie
Monisiaczek - 14-03-2012, 08:54
oleander, dzięki za fotki A nie chciałabyś założyć ślicznotce galerii?
kasiek - 14-03-2012, 10:49
slicznie
Ryniu - 14-03-2012, 19:25
Piękna dziwczynka
Olusia1 - 17-03-2012, 18:53
Ojej dopiero doczytałam ale się cieszę !
Silatan - Lira to teraz smutno w domku Tobie i Lirze ale myślę , że dzięki Tobie nie jedna bida jeszcze się zsocjalizuje i znajdzie super domek !
oleander - 20-03-2012, 19:56
Minął tydzień pod jednym dachem z Bianką i podtrzymuję to, co pisałam o niej wcześniej - to psi ideał:)
Bianka powoli się u nas aklimatyzuje. Coraz częściej merda ogonem, zdarza jej się poszczekiwać, miewa też wybuchy psiej radość (zwłaszcza na spacerach po komendzie "biegaj":))
W piątek ją wykąpaliśmy - dała się bez problemu wsadzić do wanny, dzielnie zniosła wszelkie zabiegi, nie próbowała uciekać:)
W niedzielę była z nami na dłuższej wycieczce u rodziny - ponad 170km w jedną stronę. Całą drogę grzecznie leżała albo spała. Widać, że lubi jazdę samochodem:) Sama elegancko wskakuje na siedzenie, daje się przypiąć pasem, po minucie już leży, a po pięciu - chrapie;)
W domu głównie śpi albo się przytula;) Do zabawy trzeba ją raczej zachęcać - sama nie wychodzi z inicjatywą. Na spacerach się ożywia, ale brakuje jej jeszcze kondycji - po godzinnym intensywnym spacerze pada ze zmęczenia. Widać jednak, że z dnia na dzień jest coraz lepiej:) Pilnujemy, żeby miała dużo ruchu i żeby utrzymywała wagę, a może nawet coś niecoś zrzuciła;)
Psich przyjaźni jeszcze nie nawiązała - większych i szczekliwych psów się boi, na mniejsze nie zwraca uwagi. Za to zapałała wielką miłością do... koni;) Niedaleko mamy stadninę i jak Bianeczka ostatnio konia w lesie zobaczyła to zaczęła ciągnąć do niego jak szalona:)
Hmmm... Co by tu jeszcze napisać... Aha! Hitem okazały się suszone kurze łapki - okazały się ulubioną przekąską Bianki (chociaż w zasadzie ona nie gardzi niczym, co nadaje się do konsumpcji;)) Muszę ją też pochwalić, że nie sępi przy stole - oczywiście zawsze jest w okolicy stołu ale tylko obserwuje;)
Za chwilę wrzucę jakieś fotki.
Monisiaczek - 20-03-2012, 21:13
Fotki! Fotki! Fotki!
oleander - 20-03-2012, 22:14
[ Dodano: 20-03-2012, 22:23 ]
dobranoc
Monisiaczek - 20-03-2012, 23:31
Jaka ona kochana Taka grzeczna i przytulaśna
oleander, dzięki za fotki
Chelsea - 21-03-2012, 08:10
piękne foteczki
Ewelina - 21-03-2012, 12:21
Cudowne foteczki. Tylko kochać tą mordeczkę uroczą. Ma domek jak marzenie dziewczynka
kasiek - 22-03-2012, 13:13
piekne foteczki ,takie cieple...
oleander - 29-03-2012, 13:12
To znowu my:)
Bianka ma się znakomicie - na to przynajmniej wygląda. Jak się przyglądam zdjęciom z początku naszej znajomości, to wygląda mi na to, że schudła:) Była trochę kluskowata (ważyła 34 kg, a jest nie za duża), a teraz jakaś taka... kształtniejsza jest:) Staramy się trzymać dietę i nie przekraczać dziennej dawki karmy (chociaż Bianeczka apetyt ma wilczy:D) - jedyna jej rozpusta to kurze łapki, które uwielbia:)
Zaczynają się jej też zarysowywać mięśnie i zyskuje coraz lepszą kondycję. Teraz już bez problemu wytrzymuje godzinny spacer z rzucaniem patyków i ściganiem się z Moim Mężem;), na początku już po pół godzinie ledwo człapała.
Od dwóch dni na popołudniowym spacerze spuszczamy ją już ze smyczy. Do tej pory chodziła na taśmie treningowej i ćwiczyliśmy przywoływanie. Muszę ją pochwalić, bo wraca bardzo ładnie prawie na każde zawołanie. Nie ma też tendencji do ucieczek, trzyma się zawsze w zasięgu wzroku. Od paru dni wprowadziła też swój nowy rytuał - z każdego spaceru wraca z szyszką w pysku;P Niesie ją czasem i kilometr i zostawia przed wejściem do klatki schodowej:)
Cały czas zastanawiamy się jakie były jej wcześniejsze losy... Nie był to raczej pies kojcowy, bo doskonale zdaje sobie sprawę z zasad, jakie panują w domu. Mieszkała więc chyba w mieszkaniu/domu (nie boi się windy, ani schodów - ostatnio bez problemów wdrapała się na 3. piętro do mojej babci). Temat kąpieli również nie jest jej obcy - nie przejawiała lęku przed wanną, zamkniętą łazienką, itd. Kiedy kierowałam jej strumień wody na łapę od razu ją podnosiła i spokojnie czekała, aż ją wymyję:) Po skończonej kąpieli na hasło "hop" (nie ćwiczone wcześniej) sama elegancko wyszła z wanny:D
Z pewnością dużo przeszła, o czym świadczą m.in. ślady po przypalaniu papierosami, ale nie przejawia żadnych zachowań agresywnych czy też bojaźliwych. Nie boi się podniesionego głosu, szczotki, odkurzacza, pralki - niczego. Szczekaniem reaguje właściwie tylko na pukanie do drzwi i na kota w ogródku, ale tylko wtedy, gdy drzwi balkonowe są zamknięte. Jeśli jest w ogródku okoliczne koty nie robią na niej żadnego wrażenia, a z Kicią mieszkającą po sąsiedzku maja nawet sztamę (nic dziwnego -są jedynymi kobietami po tej stronie bloku ), choć przy pierwszym spotkaniu Bianka wparowała do sąsiada i wyżarła Kici suche żarcie z miseczki
Niedługo Wielkanoc i pierwszy psi gość u nas - jamniczka Teściowej. Ciekawa jestem, jak się dziewczęta dogadają...:)
A na majówkę - Gdynia i prawdopodobnie pierwsze spotkanie Bianki z morzem
Monisiaczek - 20-04-2012, 09:11
Z bólem serca ponownie otwieram temat Bianki - nasza kochana przylepka znów szuka domku
kimsi_3 - 20-04-2012, 09:18
Hmmm co sie stało,że znów szuka domu? Przecież byli Nia tak zafascynowani?!
Monisiaczek - 20-04-2012, 09:38
Córka jest sportowcem - ostatnio lekarz nie wydał zgody na jej udział w zawodach ze względu na nasilającą się alergię
Bianka jest wspaniałym psem. Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający domek, już na stałe.
paulaposzukuje - 20-04-2012, 09:42
ustawiam się w kolejce, mąż z rana został obudzony wiadomością o Biance , wątek mu przesłałam , przeczytac kazałam i mysli tak jak i ja śliczna , mądra dziewczynka, która w końcu musi znalezc swoj dom, swoja rodzine.
Czekamy na decyzje w sprawie Lenki poki co, ale jesli wlasciciel Lenki wybierze jej inny dom ( choc cicho licze na inna decyzje ) to wtedy chcielibysmy zapoznac sie z Bianką.
Monika czy wiesz moze czy decyzja w sprawie Lenki wyjasni sie do ndz?
Monisiaczek - 20-04-2012, 09:59
| paulaposzukuje napisał/a: | | czy decyzja w sprawie Lenki wyjasni sie do ndz? |
Tak, taką dostałam informację.
paulaposzukuje - 20-04-2012, 10:01
czekamy w takim razie
ps ciesze sie ze trafilam na to forum
zabieram mojego małego łobuza do lasu i nie moge sie doczekac kiedy bedzie znami wedrowala jakas psia
oleander - 20-04-2012, 11:15
To i ja się wypowiem, jako "sprawca" tego zamieszania...
Jest nam strasznie smutno, ale mimo walki musimy się poddać. Próbowaliśmy uporać się z alergią moją i córki, ale poprawy nie ma mimo leków. Póki objawy były tylko kontaktowe ograniczaliśmy córce kontakty z Bianką (co też było mega trudne i dla córki i dla Bianki, no bo jak tu jej nie głaskać i nie przytulać...), ale pojawiły się też niestety objawy ze strony układu oddechowego. Córka trenuje, co pół roku przechodzi okresowe badania - te ostatnie robione już po przyjściu Bianki do nas wyszły słabo (zarówno badania krwi (eozynocyty), jak i spirometria) i lekarz nie wydał zaświadczenia o tym, że córka jest zdolna do treningów i startów w zawodach. Postraszył, że przy tak szybko postępującej reakcji dalsza stała ekspozycja na źródło alergenów może prowadzić do poważniejszych komplikacji z astmą włącznie.
Decyzja była dla nas wszystkich trudna, bo tak jak pisałam wielokrotnie Bianka to psi ideał, ale niestety konieczna do podjęcia...
Koordynatorzy wiedzieli o sytuacji, bo informowałam ich o sytuacji na bieżąco. Zdawali sobie sprawę z tego, że tak może się zdarzyć.
Oczywiście Bianka może u nas zostać dopóki nie znajdzie się dla niej domek. Przyszli właściciele dostaną od nas całą niezbędną wyprawkę z furminatorem, szelkami samochodowymi i suplementami diety włącznie.
Oferujemy też naszą pomoc i "przechowanie" Bianki w czasie wyjazdów i w każdej innej sytuacji.
Chociaż tyle możemy dla niej zrobić...
aneczka77 - 20-04-2012, 11:47
Ja przepraszam, że zapytam ale przecież o alergii wiedzieliście już przed wzięciem Bianki To skąd decyzja o psie? Po to brac psa żeby go potem izolowac...... przepraszam ale nie rozumiem
oleander - 20-04-2012, 11:55
Naprawdę sądzisz, że gdybyśmy wiedzieli o alergii, to zdecydowalibyśmy się na psa???
Nigdy ani ja, ani córka nie miałyśmy niepokojących objawów mimo kontaktów z psami. Ale nigdy też nie mieszkałyśmy pod jednym dachem na stałe z dużym psem, jakim jest labrador. Lekarz powiedział, że prawdopodobnie krytyczny poziom alergenów w powietrzu został przekroczony i dlatego pojawiły się objawy.
aneczka77 - 20-04-2012, 12:03
Przepraszma... musiałam coś źle zinterpretowac w Twojej ostatniej wypowiedzi A swoją drogą to przykre i strasznie niesprawiedliwe, że ludzie kochający psiaki nie mogą ich miec z powodu alergii a niby tak medycyna idzie naprzód
Współczuję Ci naprawdę bo ja nie wyobrażam sobie życia bez moich olbrzymów
kuna29 - 20-04-2012, 12:07
taka ona ładna i kochana. szkoda mi jej, że pewnie przeżyje kolejny stres......
oleander - 20-04-2012, 12:08
Bianka jest u nas dopiero ponad miesiąc, a ja już też sobie nie wyobrażam domu bez Niej... Zresztą żadne z nas sobie nie wyobraża:(
Siedzę teraz, głaszczę Ją i beczę jak głupia.
Mam nadzieję, że trafi gdzieś niedaleko Warszawy i że nowi właściciele zgodzą się na odwiedziny chociaż czasami...
aneczka77 - 20-04-2012, 12:10
Trzymamy kciuki z chłopcami
kuna29 - 20-04-2012, 12:12
może w końcu trafi na swoje miejsce na ziemi, będzie dobrze. Nie płaczcie bo ona to czuje i będzie jej jeszcze bardziej smutno......niech jeszcze nacieszy się wami:)
oleander - 20-04-2012, 12:14
Może jeszcze zdąży z nami pojechać na weekend majowy... Chcieliśmy jej pokazać morze...
dominika92 - 20-04-2012, 12:22
a czy w przypadku adopcji nie powinny być wymagane wcześniej testy alergiczne?? bo tak to rzeczywiście szkoda psa..może zmieniać dom w nieskończoność..każdy przed wzięciem psa powinien takie testy zrobić
oleander - 20-04-2012, 12:27
Być może masz rację, jeśli chodzi o testy. Ja wiem, że gdyby kiedykolwiek wystąpiły jakiekolwiek objawy świadczące o alergii córki (moja alergia to temat poboczny, bo jest mniej nasilona i gdyby tylko o mnie chodziło, to byśmy w ogóle nie zastanawiali się nad oddaniem Bianki), to nigdy byśmy nie brali pod uwagę psa w domu. Córka miała kontakty z psami i u rodziny, i u znajomych i nic się nigdy nie działo. Ale jak widać duży pies na stałe w domu to zupełnie inna historia...
paulaposzukuje - 20-04-2012, 13:33
Bianka jak tak śliczną sunią, że na pewno szybko znajdzie nowym dom.
Oleander ja sie nie znam, ale czy ten wyjazd nad morze to nie bedzie dla niej kolejny stres? jest u Was tylko miesiac, za chwile znow zmieni dom i jeszcze do tego wyjazd...
ale mówię ja się nie znam, to tylko moja opinia
oleander - 20-04-2012, 15:02
Hmmm...
Jeśli by się okazało, że zostanie z nami do tego wyjazdu, to myślę że wyjazd nie będzie dla niej stresem.
Bianka jest psem, który bardzo łatwo i szybko adaptuje się do nowych warunków. Było tak i u Natalii na DT i w naszym domu. Szczerze mówiąc nie zauważyłam znaczących zmian w jej zachowaniu w czasie pobytu u nas. Podróże samochodem uwielbia (te dalsze również), a nad morzem będzie z nami 24 godziny na dobę i nie w pensjonacie, ale w mieszkaniu wyłącznie do naszej dyspozycji.
paulaposzukuje - 20-04-2012, 15:10
coś czuje ,że ja ominie to morze ale za to nadrobi miesiecznym pobytem na mazurach
dominika92 - 20-04-2012, 15:15
paulaposzukuje, a wy robiliście swojej córeczce testy na alergię?
paulaposzukuje - 20-04-2012, 15:17
nasza cora ma 2 lata, testy mozna robic dopier po 3 roku zycia aby byly wiarygodne...
Zośka przez rok mieszkala pod jednym dachem z dwoma rottweilerami mojej mamy i nic jej nie bylo...
kazdy moze dostac alergii nie zaleznie od wieku...
wiele osob tu na forum ma dzieci i psy jednoczesnie... co nie oznacza, ze zadne z nich nigdy nie dostanie alergii .
mamy w rdzonie 3 latka u ktorego w domu jest golden, poltora rok u temu okazalo sie ze maly ma alergie, ale psa nikt nie oddal, maly bierze leki i wszystko jest dobrze...
dominika92 - 20-04-2012, 15:24
paulaposzukuje, to super :)
aganica - 20-04-2012, 16:53
paulaposzukuje, Obserwuje, od początku Twoją walkę o psa i ... powiem szczerze.. bardzo wam kibicuje.. Mam nadzieję że Bianka spędzi pięęęękny urlop na mazurach
paulaposzukuje - 20-04-2012, 16:58
dziękuję, też mamy taką nadzieję
kimsi_3 - 20-04-2012, 17:25
Tez trzymam kciuki aby Bianka trafiła własnie do Was
paulaposzukuje - 20-04-2012, 18:36
w poniedziałek jedziemy sie poznac z Bianką , mam nadzieje, że przypadniemy jej do gustu
aneczka77 - 20-04-2012, 19:36
Super to my trzymamy kciuki i czekamy na wieści
aganica - 20-04-2012, 20:09
| paulaposzukuje napisał/a: | | mam nadzieje, że przypadniemy jej do gustu | O gustach się nie dyskutuje ale coś czuję że ......... Bianka to sucz idealna,mądra, młoda, piękna .. każdy marzy o takim psie. W obroży z licytacji, będzie pięknie wyglądała
paulaposzukuje - 20-04-2012, 20:29
[quote="aganica"] | paulaposzukuje napisał/a: | . W obroży z licytacji, będzie pięknie wyglądała |
na to liczę
teraz dni do poniedziałku będą się dłużyły w nieskończonośc
ryba1 - 20-04-2012, 22:04
My też mocno trzymamy
kimsi_3 - 21-04-2012, 08:58
paulaposzukuje - czas szybko zleci Trzymamy kciuki aby Bianka Was pokochała i abyście mogli wraz z Nią cieszyć sie każdym zwariowanym dniem z Labkiem Bo ich pomysły są komedią
nigritta - 21-04-2012, 09:00
paulaposzukuje, Powodzenia trzymamy kciuki
paulaposzukuje - 21-04-2012, 09:49
Nie dziekuje dziewczyny żeby nie zapeszyc
wchodze tu na forum i Zosia za kazdym razem jak widzi baner na gorze z labkami to mówi swoim śmiesznym dwulatkowym językim : " o ja psiak taki "
cała trójką nie mozemy sie doczekac
oby Bianka trafiła do naszego domu i oby był to już jej dom na zawsze
Nikaaa - 21-04-2012, 10:20
paulaposzukuje, trzymamy kciukasy, ale to chyba jest przeznaczenie
Madzialenka - 22-04-2012, 11:32
paulaposzukuje, i ja za Was trzymam kciuki
paulaposzukuje - 22-04-2012, 14:02
Jutro nasz wielki dzień
jolam - 22-04-2012, 15:27
paulaposzukuje, trzymam kciuki ale jestem pewna że wszystko będzie oki
AniaCz. - 22-04-2012, 20:42
paulaposzukuje, trzymam kciuki
nigritta - 22-04-2012, 20:50
paulaposzukuje, z niecierpliwością będziemy czekać na nowiny Kciukasy są trzymane
kimsi_3 - 23-04-2012, 08:47
paulaposzukuje - trzymamy kciuki za dzisiejsze spotkanie
paulaposzukuje - 23-04-2012, 18:19
Byliśmy dziś zapoznac sie z Bianką i .....
właśnie jedzie do nas do domu !!!!
cieszymy sie jak dzieci
wieczorem moze uda nam sie wrzucic na spokojnie jakies zdjecia
buziaki
Pikuś - 23-04-2012, 18:22
paulaposzukuje, GRATULACJE
Monisiaczek - 23-04-2012, 18:30
Czekamy na fotorelacje
Madzialenka - 23-04-2012, 18:36
paulaposzukuje, super ciesze sie razem z Wami
Nikaaa - 23-04-2012, 18:42
paulaposzukuje, super, gratuluje!!!!
aganica - 23-04-2012, 19:21
| paulaposzukuje napisał/a: | właśnie jedzie do nas do domu !!!!
| Jak to jedzie? sama jedzie? bilet chociaż kupiła ? bo jak na gapę to mandat zapłaci
Cieszę się /jak małe dziecko/ razem z wami, bo sunia warta kochającego ludzia.
Nie mówię że nie była kochana ... jednak los nie był dla niej i dla jej ludziów.. łaskawy.Widocznie tak miało być.. Bianka była dla was .. przeznaczona.
Czekam na foty i relacje z nowego domku.
kimsi_3 - 23-04-2012, 20:37
Noi szczęśliwe zakończenie Ach... mi też łezka poleciała Pilnie prosimy o zdjęcia
paulaposzukuje - 23-04-2012, 21:58
Bianka jest przekochana co tu dużo mówic
nie sądziłam, że da sie kogoś pokochac w ciągu kilku minut ? Da się i to jeszcze jak !
Zwiedziła całe mieszkanie, a teraz smacznie śpi chrapiąc
jeszcze krótki spacer i idziemy wszyscy spac... nie chce tylko spac w swoim "łóżku " , wybrała dywan
Zosia chodzi za nią i ciągle całuje
Tak grzecznego i kochanaego psa to ja nigdy nie widziłam , jakby jej nie było
Marta, Michał i Ola dziękujemy
zdjęcia w linkach
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2027%2020.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2030%2030.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2033%2005.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2036%2058.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2047%2046.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2048%2029.jpg
http://dl.dropbox.com/u/2...0%2056%2029.jpg
[
oleander - 23-04-2012, 22:06
Paula, cieszę się, że u Was wesoło.
Bianki nie da się nie kochać - mówią to wszyscy, którzy ją poznali.
Za to u nas prawie żałoba... Okropnie było wrócić do pustego domu - nikt Cię nie wita w drzwiach, nie merda na Twój widok ogonem, nie pcha mordki do głaskania...
Mam nadzieję, że będziecie ją kochali równie mocno, jak my i że znajdzie u Was swoją bezpieczną przystań już na zawsze.
kimsi_3 - 23-04-2012, 22:06
Widac,że pycho troszke smutny- pewnikiem nie wie gdzie jest Ale dajcie Jej troszke dni a będzie całkiem innym psiakiem będą weselsze zdjęcia Suczka jest śliczna i mysle,że Bianka trafiła juz na swoich Ludzi...swoją Rodzine
Gratuluje Wam
nigritta - 23-04-2012, 22:11
Gratulacje sunia jest przesłodka a jaka grzeczna
nathaliena - 23-04-2012, 22:23
oleander, nie wyobrażam sobie jak jest Wam ciężko, współćzuję serdecznie. Być może pomyślicie o psiaku, który nie powoduje alergii? Mamy dwa westy do adopcji
paulaposzukuje, ratuluję nowego członka rodziny! Powodzenia
Ryniu - 23-04-2012, 22:25
super ujęcia, super adopcja. Gratuluję
paulaposzukuje - 23-04-2012, 22:30
oleander
teraz kiedy Bianka jest u nas wyobrażam sobie jak jest Wam cholernie ciężko, jak widziałam jak Ola sie z nią obchodzi to aż mnie ściskało w gardle....
ale bedzie dobrze , moze faktycznie pomyslcie o psiaku z wlosami nie siercia... ? bedziemy oczywiście z Wami w ciągłym kontakcie
Małż własnie poszedl z Bianką na wieczorny obchód , ale ciężko jej było leniwe dupsko podnieśc
oleander - 23-04-2012, 22:34
Nathaliena, u nas jeśli nie Bianka to żaden inny pies. To była naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia i decyzja, że nie może zostać z nami była - wierzcie lub nie - jedną z najtrudniejszych w naszym życiu. Nie podjęlibyśmy się już kolejnej próby...:(((
Cieszymy się, że szybko udało się jej znaleźć kochający domek i mamy nadzieję na odwiedziny, a może nawet na jakiś mały urlopik Bianki u nas za jakiś czas w razie potrzeby...:)
Monisiaczek - 23-04-2012, 22:37
oleander, dziękuję, że walczyliście ze wszystkich sił, by Bianka z Wami została. Czasem niestety trzeba się poddać. Wiem, że Wam ciężko, ale pomyśl, że zrobiliście wszystko, by znalazła dobry dom i kochających ludzi.
paulaposzukuje, Bianka jest naprawdę wspaniałym, kochanym psiakiem
Myślę, że dzięki niej Wasza rodzina będzie "kompletna"
Zawsze też możecie liczyć na pomoc forumowiczów
I proszę o założenie galerii
paulaposzukuje - 23-04-2012, 22:40
oczywiscie zalozymy
Ewelina - 23-04-2012, 23:41
paulaposzukuje, Gratuluję nowego czlonka rodziny. Dziewczynki słodko razem wyglądają
kasiek - 24-04-2012, 07:57
paulaposzukuje, gratulacje ,slodkie foteczki
Chelsea - 24-04-2012, 08:06
piekne foteczki
paulaposzukuje - 24-04-2012, 09:14
pierwsza nocka za nami ... Bianka tak chrapie , ze slychac ja w drugim pokoju... to normalne ?
poranny spacer zaliczyla z małżem , mieli isc na 20 min a wrocili po godzinie, rafal ledwo do pracy zdążył
Bianka jest niemilosiernie spokojna,oaza spokoju, jakby na jakis srodkach uspokajajacych była
za godzine idziemy do lasu, moze uda mi sie jakies zdjecia zrobic dziewczynom... ale to juz w odopowiednim wątku
ps, ona sie zachowuje jak by ciagle byla głodna, az sie zastanawialismy z rafalem czy nie dostaje za malo jedzenia
Monisiaczek - 24-04-2012, 09:30
paulaposzukuje, większość labów chrapie
A z jedzeniem uważajcie - one są wiecznie głodne. Żarcie to labkowa pasja, namiętność i miłość
Koniecznie zabezpieczcie Biankę przed kleszczami, jeśli nie była.
Spacer 20 min.? To chyba z yorkiem
Nikaaa - 24-04-2012, 09:44
| paulaposzukuje napisał/a: | | to normalne ? | Zmartwie Cię, że tak
Oto dowód http://czarnacfc.wrzuta.p...esse-chrapciuch
No a z jedzenie to tak jak już wspomniane - trzymajcie się najlepiej dawki na opakowaniu karmy, bo bdyby mogła to by cały worek naraz zjadla
paulaposzukuje - 24-04-2012, 10:23
jest zabezpeczona od kleszczy .
dajemy jej jesc tyle ile Marta nam wskazała i ani grama wiecej
haha Jesse tez niezle chrapie
kochana jest strasznie, ja odkurzam w sypialni to ona kladzie sie w sypialni, ide do lazienki to i ona w lazience
kuna29 - 24-04-2012, 13:35
fajna ta Wasza niuńka, ja tez mam pieska dzięki forum i tez jestem przeszczęśliwa. Jest z nami ponad miesiąc.
Co do jedzenia i chrapania to takie samo było moje pierwsze zaskoczenie:)
A teraz sypie się sierściucha z niego jak z choinki po świętach hehe, czekamy na furminator bo normalnie przytulasków mniej przez to przed pracą
Wszystkiego dobrego
aneczka77 - 24-04-2012, 14:59
My z chlopakami też gratulujemy bardzo lubię takie zakończenia zwlaszcza, że ja też się tak cieszyłam z Bostonka i dalej się cieszę i to podwójnie nawet bo Bosti nie chrapie
paulaposzukuje - 24-04-2012, 15:33
Bianka straszliwie boi sie innych psów.. taka bida z niej
za jakis czas rafal pojdzie z nia na szkolenie gdzie beda inne psiaki to moze jakos sie przekona...
dzis na spacerze strasznie sie wscieklam...chodzilam sobie spokojnie z Zosia i Bianka i nagle podbiegl do nas golden, zaczal na nia skac , szczekac, Biañcia byla przerazona, malo sie tam nie poprzewracalysmy, po kilku minutach dopiero podeszla kobieta ktora go zabrala, smiejac sie ze ma takiego jak to okreslila fajnego psa co to wszystkich ustawia wytlumaczylam jej sytuacje Bianki ...
poszlysmy dalej na druga polanke zeby sie na niego nie napatoczyc... za chwile patrze biegnie znow sam...zatrzymal sie obszczekal jakas dziewczynke i leci do nas... oczywiscie wlascicielki na horyzoncie brak, znow nas "przyatakowa"Biancia zaczela na niego szczekac ( pierwszy raz uslyszalam ze ona potrafi szczekac jednak ) z zosia na rekach i wystraszona bianká troche nie wiedzialam co robic... przyszla laskawie wlascicielka z wielkim bananem na twarzy "ooo znowu ja chce zgwalcic " wsiekla powiedzialam zeby go pilnowala bo straszy mi psa i dziecko ! nie radzila sobie z nim kompletnie, pies jej nie sluchal a i ona nie wiele robila sobie z jego zachowania....
kimsi_3 - 24-04-2012, 15:34
Hmmm Kida z Luna chrapia jak lokomotywa Więc lepiej nie budzić sie w nocy bo z prawej jedna jedzie, druga z lewej a Tż obok... hmmm... A potem się dziwi,że po nocy jem bo jak tu zasnąć jak cała trójka chrapie
Kleszczy sporo w tym roku wiec trzeba uważać. Kida już jednego załapała więc obróżka poszła na szyjke
oleander - 24-04-2012, 15:59
Paulaposzukuje, Bianka zwykle boi się psów większych od niej i mocno namolnych. Z naszymi blokowymi psami (szaloną labradorką Miśką i cielęciem w amstaffiej skórze Herosem) na początku też nie miała kontaktu, albo wręcz przed nimi uciekała, ale po kilku spotkaniach już nawet sama inicjowała witanie się nochalami i ogonek zaczynał chodzić . Do wspólnej zabawy było jeszcze daleko, ale kontakt nawiązywała. Po jakimś czasie zaczęła również zauważać obce psy na spacerach i przejawiała chęć witania się z nimi.
Z kolei do suki cane corso w ogóle bała się podejść, ale to to nie dość, że wieeelkie to jeszcze młode i narwane.
aganica - 24-04-2012, 19:00
| paulaposzukuje napisał/a: | | wsiekla powiedzialam zeby go pilnowala bo straszy mi psa i dziecko ! | Następnym razem powiedz babsztylowi że masz " żel pieprzowy" i nie zawachasz się go użyć jeżeli, jeszcze raz ten pies podejdzie.Jeżeli, normalne tłumaczenie nie pomaga to postrasz.Nie może być tak byś się stresowała i dziecko to dobro największe... nie może wpaść w traumę.
paulaposzukuje - 25-04-2012, 09:26
sluchajcie Bianka boi sie koszmarnie psow... nie wiemy jak ja przekonac ze nic jej nie zrobia...? wczoraj uciekala nawet przed ratlerkiem, a jednego juz chciala dziabnac bo chcial ja obwachac...
nie bardzo wiemy co z tym zrobic i jak z nia pracowac? sa na to jakies sposoby ?
wczoraj bylismy na dluuugim 3 godz spacerze w lesie, Biancia biegala bez smyczy, pilnuje sie bardzo, na kazde zawolanie przychodzi od razu, nie oddala sie, pilnuje sie nas.
nawet kilka razy zaaportowala... tak 6/10 razy przyniosla patyka prosto pod nogi
no i zaliczyla wczoraj pierwsza kąpiel bo juz sie "martwilismy " ze nie lubi wody...
pozniej beda zdjecia w odpowiednim watku
najsmieszniejsze jest to jak pilnuje zosi, jak zosia gdzies biegnie to Biancia za nia i robi kolka jakby ja zaganiala do nas wyglada to przezabawnie
generalnie jest przekochanym, grzecznym psiakiem ktory skradl nasze serducha
Aniussia - 25-04-2012, 10:22
paulaposzukuje, Nina jak do nas przyjechała to tez pokazywała zęby i chciala ugryźć wszystkie psy ktore chcialy ja obwąchać. I teraz dzisiaj mija juz 3 tyg jak jest z nami i jest o wiele lepiej Moim zdaniem Bianka potrzebuje czasu żeby poznac dokladnie Was i Wasze otoczenie
Monisiaczek - 25-04-2012, 11:57
Zapraszamy do galerii Bianki: http://forum.labradory.or...p=351181#351181
paulaposzukuje - 25-04-2012, 14:24
Dziś poszlysmy na plac zabaw.... Zosia biegala, ja z Bianką na smyczy...
gdy pomagałam wdrapac sie Zosi na zjezdzalnie Bianka zaczela na mnie szczekac i skakac, to samo mialo miejsce gdy Zosia bujala sie na huśtawce... nie było to na pewno zachecanie mnie do zabawy z nią.... o co mogło jej chodzic ? hmmm ?
Ewelina - 25-04-2012, 16:34
paulaposzukuje, Nie wiedziała co się z Zosią dzieję może myslała, że chcesz jej zrobić krzywdę. Bianka jest wysterylizowana? Bo nie pamiętam. Moja pilnowała naszego synka i lizała go przed ciążami urojonymi.
Weronika_S - 25-04-2012, 16:57
może jest zazdrosna o małą?To jej pierwsze dni w nowym miejscu,może czuje się niepewnie?
effcyk - 25-04-2012, 17:05
| paulaposzukuje napisał/a: | | jak to okreslila fajnego psa co to wszystkich ustawia |
żeby się nie zdziwiła jak w końcu trafi na takiego psa, który jej goldena ustawi jak w szwajcarskim zegarku, wtedy pędem będzie go zabierać. Nie lubię takich "pewnych" ludzi, którzy uważają że ich piesek jest super i każdego innego psa sobie ustawi. Przyjdzie kryska na matyska.
nathaliena - 25-04-2012, 17:21
Ewelina, tak, ja pamiętam sterylkę Bianki. Ja też pomyślałam w pierwszej chwili o zazdrości o dziecko lub też właśnie instynkt opiekuńczy - traktuje, jak swoje i pilnuje.
A na tą panią od goldena brak słów, tacy ludzie czują się bezkarni, u nas jest podobnie, a jeśli chodzi o samego pupila, zgadzam się z Ewką, powinien go jakiś pies wkoncu sprowadzić do parteru, normalnie nie cierpię takiego zachowania u psów... i głupich ludzi.
paulaposzukuje - 25-04-2012, 23:28
na pewno czuje sie jeszcze nie pewnie ale bez Zosi sie nie ruszy... popoludniu poszlismy cala trojka , przepraszam czwórką na dwór, ja z zośką bawiłam sie w piaskownicy a małż miał isc z Biancią obok połazic, nie bylo szans zeby sie ruszyla, miala w nosie smakuszki prośby , groźby ...
Na spacerze jak jestesmy same 3 baby to zoska nie moze oddalic sie dalej niz siega Bianci smycz, bo Bianka nagle staje przed nia i zagradza droge...
Niby to dobre a jednak nie... chociaz Zośka cieszy sie niemilosiernie... w przyszlym tyg umawiamy sie na spotkanie z trenerką i będziemy uczyc sie siebie nawzajem, ja niestety jestem kompletnie zielona w wychowywaniu psiaka i nie chce poplenic błedu więc pomoc doswiadoczonej osoby na pewno sie przyda.
co do bojazni Bianci do psów jest mały plus zaznajomila sie dzis z labkiem sąsiadów, nie uciekała od niego, dała się obwąchac z kazdej strony z wzajemnoscia a potem razem sie bawili
co by nie mówic Bianka wypełniła nasza rodzinkę ...
Małż świaya juz poza nią nie widzi
po powrocie z pracy najpierw wita sie z Bianką, pozniej z Zosia a na szarym koncu ze mna
[ Dodano: 26-04-2012, 00:00 ]
właśnie Zosia cos pokasluje przez sen u siebie w pokoju a Bianka juz u niej pod drzwiami
dominika92 - 26-04-2012, 09:52
heh strażnik z tej Bianki pilnuje malutkiej pani
kimsi_3 - 27-04-2012, 16:42
paulaposzukuje, może Bianka ma tak jak Luna... Upatrzyła sobie mojego Chłopa i przez pierwsze 2 tyg nie mogłam się zblizyć do własnego Faceta bo warczała na mnie i szczekała - ale nigdy nie ugryzła. Potem jej przeszło. Zostało jej tylko jedno, żaden pies nie podejdzie do Tź bo zaraz Luna jest koło Niego i obszczekuje wszystkie psy, które się zbliża do Pańcia A mnie to mogłyby zagryść Ja karmie, kąpie, rozpieszczem itd a maja mnie głęboko w d...
Ryniu - 11-06-2012, 21:17
Bianka wraca z adopcji, pilnie szuka DT w Warszawie i okolicach lub DS.
nathaliena - 11-06-2012, 21:24
Nie wierzę. Co się stało?
dominika92 - 11-06-2012, 21:26
tak myślałam po tej ciszy nagłej...
nata - 11-06-2012, 21:28
Nikaaa - 11-06-2012, 21:30
Co sie stało?
Almathea83 - 11-06-2012, 21:30
chlip
kimsi_3 - 11-06-2012, 21:39
No ja też nie wierzę... Dlaczego Bianka znów szuka domu i to jeszcze DT? Kurcze brak słow....
Monisiaczek - 11-06-2012, 21:46
No cóż... Powiem krótko: za dużo miłości i emocji, za mało dyscypliny, pracy i szkolenia
Tak czasem bywa. Bianka potrzebuje człowieka, który zna potrzeby laba, jego charakter, cwaniactwo i nie ulegnie "maślanym oczętom"
kimsi_3 - 11-06-2012, 21:49
Joj ale to już kolejny raz Bianka szuka domu Nie wystarczy porządna instrukcja dla właścicieli?
Nie można tak rzucać Dziewczyny z domu do domu... TO NIE ZABAWKA.
P.s. Jak nie uledz tym maślanym oczętom?
nathaliena - 11-06-2012, 21:57
ale co takiego się stało, że Bianka musi wrócić z adopcji? Ja też mam dwa rozpieszczone psy, którym często ulegam, niejednokrotnie wchodza mi na głowe, ale nie mogłabym ich oddać.
Czy stało sie coś poważnego?
dominika92 - 11-06-2012, 21:59
Myślę, że warto podać powód, by wiadomo było co jest problem i jakiego domu szukać..
Monisiaczek - 11-06-2012, 22:03
kimsi_3, zmiana domu to niestety konieczność Szkolenie nic nie pomoże, jeśli w grę wchodzi zbyt wiele emocji, jak w tym przypadku.
nathaliena - 11-06-2012, 22:09
| dominika92 napisał/a: | | Myślę, że warto podać powód, by wiadomo było co jest problem i jakiego domu szukać.. | dokładnie.
Monisiaczek - 11-06-2012, 22:40
Z opinii behawiorysty: pies ma zrównoważony, stabilny charakter, jednak brak możliwości zmiany podejścia emocjonalnego właścicielki skazuje jakiekolwiek szkolenie na niepowodzenie.
nathaliena - 11-06-2012, 22:46
| Monisiaczek napisał/a: | | Z opinii behawiorysty: pies ma zrównoważony, stabilny charakter, jednak brak możliwości zmiany podejścia emocjonalnego właścicielki skazuje jakiekolwiek szkolenie na niepowodzenie. | niestety dla mnie nie jest to odpowiedź na pytanie, dlaczego pies wraca z adopcji, czy można jasno napisać co się stało? Biedna Bianka, mam nadzieję, ze szybko trafi do właściwego domku..
Monisiaczek - 11-06-2012, 22:59
DS nie radzi sobie z Bianką. Poprosili o pomoc behawiorystę. Opinię zacytowałam.
Bianka szuka DT lub DS
Zuziulka000 - 11-06-2012, 23:06
Biedny psiak
Ale jak to nie radzi? Chodzi o zachowania względem córeczki?
Monisiaczek - 11-06-2012, 23:08
Chodzi o emocje właścicielki. Z córcią są w najlepszej komitywie
nathaliena - 11-06-2012, 23:12
Byłoby miło, gdyby właścicielka napisała co się stało, inaczej chyba się nie dowiemy, o co tak właściwie chodzi.
Zuziulka000 - 11-06-2012, 23:15
nathaliena, Zgadzam się z Tobą!!!
Czekamy:)
kimsi_3 - 12-06-2012, 08:42
Ja też nie bardzo rozumiem - emocje. Każdy z Nas je ma. Ja też mam w domu dwie rozpieszczone baby przez które czasem mi ręce opadają....
To jak to decyzja wzięcia Bianki podjęta i nagle kilka miesięcy i cos takiego? Myślałam,że była to poważna, przemyślana decyzja...
Ja jak z Kida miałam problemy wychowawcze to na szkolenie... I jeśli ja zle mówiłam do psa to i mi się zrypka dostała. Aż się nauczyłam mniej mówić a więcej cmokać, gwizdać itp. aż się zestroiłyśmy z Kidą. Bo do tego czasu to ja swoje a Kida swoje.
Z każdej sytuacji jest rozwiązanie tylko trzeba chcieć.... Nie poddawać się!
Monisiaczek - 12-06-2012, 09:13
| kimsi_3 napisał/a: | | Ja też nie bardzo rozumiem - emocje. Każdy z Nas je ma. |
Owszem, ale nie każdy potrafi sobie z nimi radzić w takim samym stopniu
Opinia behawiorysty jest dla mnie wystarczająca.
Teraz najważniejsze, by znaleźć Biance DT lub DS. Jeśli ktoś jest chętny - proszę o PW
dominika92 - 12-06-2012, 10:25
no ale coś się musiało stać że szukali behawiorysty? Przecież nie szukali behawiorysty, dlatego że właścicielka nie radzi sobie z emocjami...ale robicie z tego tajemnicę i gmatwacie
Jak szukać dt jak nie wiadomo co się stało, mogę popytać znajomych ale co mam im powiedzieć, dlaczego pies wrócił z adopcji? Wyjaśnienie, że emocje właścicielki jest trochę dziwne..no ale jak uważacie.
Czy jest FB? Bo mogę udostępniać, może ktoś zobaczy psinkę ze znajomych.
Monisiaczek - 12-06-2012, 10:42
dominika92, właścicielka nie radziła sobie z Bianką, która słuchała tylko pana domu. Dlatego szukali fachowej pomocy, jak postępować z psem. Behawiorysta wyraził swoje zdanie, które przedstawiłam. To wszystko.
Jak będzie wydarzenie na FB - wstawimy link
Jeśli ktoś jest chętny przyjąć Biankę na DT - proszę o info.
Przy okazji małe OT - Zuza i Tinka również szukają DT.
Maciek92 - 12-06-2012, 11:42
no to przepraszam nasza też uważa mojego męża za pana,i co z tego powodu miała bym ją oddać,przeważnie jest tak że panowie górą ,dla mnie to dziwne troszkę,może ta pani nie dorosła żeby mieć jakiegokolwiek psa i tyla ,przecież to nioe jest zabawka na 5 minut kurka.
Zuziulka000 - 12-06-2012, 11:51
Szkoda...Myślałam,że Bianka znalazła swój wymarzony domek...
Maciek92, U mnie jest to samo Mamy Sarę 4 miesiące. Na początku gdy Tż wychodził do pracy wciąż na mnie szczekała,nawet na stół wskakiwała i ujadała w moim kierunku Ale teraz jest już ok Tzn. nadal Pan jest numerem 1,ale między nami się ułozyło,słucha mnie już częściej:) Ale jak Tż wraca do domu to ja już dla niej nie istnieje...Ale można się z tym oswoić.Pracujemy nad tym żeby było coraz lepiej
Bianeczko obyś szybciutko znalazła swoich ludzi
Maciek92 - 12-06-2012, 12:05
u mnie tak jest mamy kotkę13 letnią,to samo po jedzonko do mnie ale tż wraca już jego kolana,z dejzi to samo i czuję że tak będzie pańcia jedzonko,zabawa pan ,ale to nie powód żeby psine oddać,po diabła jakiś tam od psów ,będę przy swoim pies to nie zabawka tylko swtożenie z sercem,ludzie myślą że psy nie cierpią otóż cierpią,może gorzej niż my ,bo nawet sobie jeść same nie zrobią,tylko czekają na nas
orlosia - 12-06-2012, 12:08
dominika92, zgadzam się z Tobą
nie rozumiem jak można tak poprostu oddać Psa, członka rodziny? ale nie czas tutaj na jakiekolwiek "spiny"
ja popytam ale z mojej strony odległośc baaardzo duza
Maciek92 - 12-06-2012, 12:13
ja się zgadzam z dominiką,i nie chodzi mi o spinę ,tylko że trzeba dorosnąć do tego żeby mieć psa,i nie decydować się na psa z adopcji,one też cierpią
Monisiaczek - 12-06-2012, 12:15
| Cytat: | | ja popytam ale z mojej strony odległośc baaardzo duza |
orlosia, dzięki Przecież Sulechów to nie koniec świata
oleander - 12-06-2012, 12:18
W razie czego służymy pomocą w transporcie Bianki:)
orlosia - 12-06-2012, 12:21
czy ona ma już utworzone swoje wydarzenie na twarzoksiążce ? zrobie jej małą reklame na profilu
Monisiaczek - 12-06-2012, 12:34
| orlosia napisał/a: | | twarzoksiążce | fakt
Jeszcze nie ma, bo ja nie umiem
Maciek92 - 12-06-2012, 12:37
muszę porozmawiać z moim tż,może by się zgodził na dt dla Bianki ,spróbuję dopiero co zaczeliśmy z naszą labcią,ale u mnie jest ten problem że nasza 13 letnia kotka nie zabardzo toleruje inne zwierzaki ,i walczę z nią zaciekle
[ Dodano: 12-06-2012, 12:40 ]
Monisiaczek przepraszam za moje wpisy,ale u mnie to co w myśli to od razu na języku taka już jestem.
paulaposzukuje - 12-06-2012, 12:46
To nie jest dla nas nic miłego i nikt tego nie chcial, to tragedia, tak tragedia, bo wszyscy chodzimy po domu i ryczymy,
niestety okazalam sie zbyt miekka, Bianka, mnie zdominowala ,choc to nieladne slowo.raz ugryzla i pojawil sie strach , ona to wyczuwa a ja nie potrafie nad nim zapanowac, poniej zeby pokazala na zosi, oczywiscie nic nikomu sie nie stalo, wg behawiorysty to NIE UGRYZIENIE A UDERZENIE ZĘBAMI. ale mimo wszystko strach pozostal , poki sie jej boje nic nie zdzialamy, tak na prawde 24h jestesmy we 3 same,rafala wiecej w domu nie ma niz jest wiec to ja zajmuje sie psem,psem ktorego sie boje a kocham nad życie
mozecie mnie zbesztac, zrównać z błotem ale nikt tego nie chciał
nathaliena - 12-06-2012, 12:48
| paulaposzukuje napisał/a: | To nie jest dla nas nic miłego i nikt tego nie chcial, to tragedia, tak tragedia, bo wszyscy chodzimy po domu i ryczymy,
niestety okazalam sie zbyt miekka, Bianka, mnie zdominowala ,choc to nieladne slowo.raz ugryzla i pojawil sie strach , ona to wyczuwa a ja nie potrafie nad nim zapanowac, poniej zeby pokazala na zosi, oczywiscie nic nikomu sie nie stalo, wg behawiorysty to NIE UGRYZIENIE A UDERZENIE ZĘBAMI. ale mimo wszystko strach pozostal , poki sie jej boje nic nie zdzialamy, tak na prawde 24h jestesmy we 3 same,rafala wiecej w domu nie ma niz jest wiec to ja zajmuje sie psem,psem ktorego sie boje a kocham nad życie
mozecie mnie zbesztac, zrównać z błotem ale nikt tego nie chciał | dziękuję, że to napisałaś.. Bianka więc nie jest psem dla każdego.
Monisiaczek - 12-06-2012, 13:02
Maciek92, dzięki za propozycję Jeśli Twoja kotka nie toleruje innych zwierzaków, to szkoda ją narażać na stres związany z obcym przybyszem w domu. Ale dziękuję za pomocną dłoń
Zuziulka000 - 12-06-2012, 15:16
paulaposzukuje,
Cieszę się,że opisałaś to co się wydarzyło. Bardzo mi przykro! Nie dziwię Ci się,że sie boisz...
Teraz koordynatorzy wiedzą jakiego domu szukać dla Bianki!
Trzymajcie się dzielnie!
Pozdrawiam!
Madzialenka - 12-06-2012, 15:20
| paulaposzukuje napisał/a: | | wiec to ja zajmuje sie psem,psem ktorego sie boje a kocham nad życie | Przykro ,ze musicie sie rozstac,wiem jak cieszylas sie na ta adopcje.Ale niestety czasem tak jest ,ze adopcje nie wychodza z takich czy innych powodow.
Maciek92 - 12-06-2012, 15:26
paulaposzukuje a co że raz tak zrobiła ,moja ma 5miesięcy i wierz mi z tego powodu się nie oddaje a zęby ma już solidne i też potrafi dziabnąć,sorki ale będę się upierać przy swoim pies to nie zabawka
kimsi_3 - 12-06-2012, 15:43
paulaposzukuje może dam Ci numer do szkoleniowca Kidy? Nie wszystko stracone.
Miałam taką samą sytuacje z Kidą, która mnie zdominowała i robiła co chciała wraz z uciekaniem po czym ją gonić musiałam lub szukać autem. Skakała mi na dzieci i próbowała je ujeżdżać. Mój szkoleniowiec jest behawiorystką. Nauczyła mnie traktować Kide. Zmiana tonu głosu, więcej stanowczości i odpowiednie podejście pokazało psu,że nie jest jak "dziecko" tylko jest jednak tym psem. 3 razy skarcona, odesłana do swojego legowiska, nawet klaps w dupe gazetą lub papciem pokazał,że to ja rządzę-nie ona. Może spróbujecie? Lepiej spróbować wszystkich możliwości niż potem obwiniac się,że nie dano sobie tej szansy.
dominika92 - 12-06-2012, 15:54
kimsi_3, no może jednak inne metody niech stosuje niż bicie psa, bo może jeszcze bardziej zaszkodzić. Tak dla mnie klaps to bicie i żadne pokazanie psu kto rządzi..są lepsze metody szkoleniowe.
[ Dodano: 12-06-2012, 15:55 ]
Poza tym było wyraźnie zaznaczone, że udali się do behawiorysty.
toyota - 12-06-2012, 16:04
Bianka to najłagodniejszy, najbardziej uległy pies jakiego poznałam .
Mam nadzieję, że ten dom nigdy nie będzie miał już psa, ponieważ nie nadaje się do posiadania żadnego.
kimsi_3 - 12-06-2012, 16:12
dominika92, klapsik gazeta delikatny to nie bicie.... jest duża różnica
Gorzej reagują jak włącze odkurzacz - nie wiem dlaczego ale się panicznie boją tego dzwięku.
Wiem,że był już behawiorysta. Ale próbuje się dowiedzieć jak pokierował Paulą bo może jeszcze da się coś zrobić. Nie chodzi tu oto, by zabierac odrazu psiaka. Może się Paula przełamie i w tym może da się Jej jakoś pomóc.
Bo czy to labrador czy nawet kundelek, psiaki wyczuwają człowieka i badają na co mogą sobie pozwolić. Sama tego doświadczyłam na Kidzie. I przetrwałam.... A nie było mi łatwo, gdyż mam spokojny głos, nie umiem stanowczo powiedzieć i tego si uczyłam. Dla Kidy.... By nie weszła mi całkowicie na głowe. Bywały nawet takie dni,że obie byłyśmy na siebi obrazone. Kida nawet nie jadła jak to ja dawałam jej jeść do miski-nie ruszyła. Jadła tylko jak Pan dawał. A ja omijałam ją i się nie odzywałam, ani pieszczot nie było. do momentu aż to Ona zaczeła się interesować mną i szukać mojego zainteresowania Nią.
dominika92 - 12-06-2012, 16:23
kimsi_3, i co takie klapsiki by tu zmieniły? Zdajesz sobie sprawę, że mogłyby tylko pogorszyć relację? Chyba lepiej zbudować więź między psem,a człowiekiem a nie z braku pomysłów dawać mu klapsem czy gazetą, żadne rozwiązanie problemu a wręcz przeciwnie może go pogłębić.
Myślę, że my tu nie jesteśmy od pomagania, bo behawiorystami nie jesteśmy, a gdzie w grę wchodzą psie zęby, lepiej ze swoją wyczytaną czy zdobytą wiedzę się nie odzywać i zdać się na behawiorystę...
kimsi_3 - 12-06-2012, 16:32
dominika92, jak napisałam wyżej nie wyczytałam tej wiedzy tylko tez korzystałam z pomocy behawiorysty... Tylko,że kIda nie pokazywała zebów ale podgryzała,ujeżdżała mnie, nie słuchała się wogóle, uciekała i miała mnie w d... całkowicie.
Klaps gazetą był wtedy, gdy mnie podgryzała.
Nie jestem zwolenniczką bicia.
To decyzja Pauli. Ja do niczego nie namawiam. Choć widząc Jej radość z adopcji Bianki aż chciałoby się Jej pomóc by nie musiała oddawać Suni.
Chyba,że decyzja już zapadła... A to zmienia postac rzeczy.
dominika92 - 12-06-2012, 16:36
jak najmniej takich behawiorystów, którzy doradzają klapsy gazetą jako rozwiązanie problemu
Ręce opadają jak czytam coś takiego...to już nie ma innych metod na podgryzającego psa? Nie no, naprawdę...
Ale to nie temat na to. W każdym razie jak widać udali się do behawiorysty, jeśli jeszcze będą próbować, to mam nadzieję, że do takiego z lepszymi metodami.
kimsi_3 - 12-06-2012, 16:39
Akurat gazeta to już moje nerwy... Nie podpowiedz behawiorysty...
Ale tak czy inaczej narazie trzeba szukać Biance DT Kolejne
Baszka - 12-06-2012, 17:42
| Maciek92 napisał/a: | paulaposzukuje a co że raz tak zrobiła ,moja ma 5miesięcy i wierz mi z tego powodu się nie oddaje a zęby ma już solidne i też potrafi dziabnąć,sorki ale będę się upierać przy swoim pies to nie zabawka | Tak pies to nie zabawka, ale dorosły pies nie powinien dziabać nikogo nawet w zabawie
| Cytat: | To nie jest dla nas nic miłego i nikt tego nie chcial, to tragedia, tak tragedia, bo wszyscy chodzimy po domu i ryczymy,
niestety okazalam sie zbyt miekka, Bianka, mnie zdominowala ,choc to nieladne slowo.raz ugryzla i pojawil sie strach , ona to wyczuwa a ja nie potrafie nad nim zapanowac, poniej zeby pokazala na zosi, oczywiscie nic nikomu sie nie stalo, wg behawiorysty to NIE UGRYZIENIE A UDERZENIE ZĘBAMI. ale mimo wszystko strach pozostal , poki sie jej boje nic nie zdzialamy, tak na prawde 24h jestesmy we 3 same,rafala wiecej w domu nie ma niz jest wiec to ja zajmuje sie psem,psem ktorego sie boje a kocham nad życie |
Uważam, że w domu paulaposzukuje Bianka już nie powinna zostać, bo strach pies wyczuwa i tym bardziej wzmacnia swoje zachowanie...im dłużej tym gorzej dla nastepnego domu
aneczka77 - 12-06-2012, 18:57
Dopiero przeczytałam co się wydarzyło i przyznam, że jest to dla mnie duży szok Z tego co pamiętam dużo czasu było poświęconego na szukanie dla Bianki domu, na wizyty przedadopcyjne i podobno został wybrany najlepszy wariant i co? i miało byc super a wyszło jak zwykle i z żalem muszę stwierdzic, że nie jest to pierwszy przypadek powrotu psa z adopcji Nasuwa się więc pytanie ile dają i czy wogóle dają jakiś pogląd na sprawę adopcji te wizyty.... czasem rodzina która sprawia kiepskie wrażenie może by lepsza od tej " kochającej".... właśnie i chyba tylko kochającej i nie zdającej sobie sprawy z innych aspektów posiadania psa. Ludziom to się wogóle wydaje, że labrador czy golden to są psy, które "mają w genach" ułożenie i łagodnośc a to niestety nieprawda trzeba poświęcic dużo czasu na ich wychowanie i owszem kochac ale w tej miłości byc konsekwentnym bo inaczej tylko robi siępsu krzywdę
Moje psy nie powiem są rozpieszczone ale znają granice i dzięki temu są uznawane za największe ale najbardziej ułożone w okolicy i to chyba o to chodzi chyba, że się mylę to niech ktoś mnie uświadomi
neravia - 12-06-2012, 19:08
paulaposzukuje, bardzo Ci współczuję mimo, że nie znam Cię osobiście, wydajesz mi się miłą osobą, która chciała naprawdę dobrze i tak się cieszyłaś adopcją Bianki..czasem bywa i tak, że nie możemy wszystkiego przewidzieć - pamiętajmy, że to pies po przejściach, i nie wszystko można ocenić w chwilowych domach tymczasowych.
wielka szkoda.. ale nie możesz czuć strachu wobec psa, zwłaszcza jeśli w domu jest dziecko, i dziękujemy, że napisałaś co się stało. Trzymajcie się
[ Dodano: 12-06-2012, 19:17 ]
| aneczka77 napisał/a: | | Ludziom to się wogóle wydaje, że labrador czy golden to są psy, które "mają w genach" ułożenie i łagodnośc |
labrador powinien "mieć w genach" łagodność (ułożenie-oczywiście, że nie), wszelkie odchylenia w postaci agresji nie powinny mieć miejsca i są zazwyczaj z innych przyczyn - choćby złego traktowania przez człowieka.
paulaposzukuje, nie rezygnujcie w przyszłości z posiadania psa, jednakże trzeba popracować nad konsekwencją, nawet labrador, który nie wykazuje agresji a jest niewychowany może być niesforny.
oleander - 12-06-2012, 20:08
Postanowiłam się wypowiedzieć w temacie, bo mimo, że Bianka była u nas tylko przez nieco ponad miesiąc, to na pewno zdążyliśmy ją poznać.
Śmiem twierdzić i chcę, żeby to przede wszystkim wyczytali z tej dyskusji jej przyszli właściciele - BIANKA JEST PSEM ZRÓWNOWAŻONYM I ŁAGODNYM. Powtarzają to i behawioryści (zarówno Ci, którzy oglądali Biankę jeszcze w DT u Natalii, jak i ten którego o pomoc poprosiła Paula) i ludzie, którzy z Bianką mieli do czynienia. W żadnym momencie pobytu w DT i u nas u Bianki nie wystąpiły jakiekolwiek zachowania, które mogłyby świadczyć o próbach dominacji czy, co gorsza, agresji.
Behawiorysta powiedział wyraźnie, że Bianka jest zrównoważona i spokojna i że w tej konkretnej sytuacji wina (jeśli o winie można tu mówić) leży po stronie człowieka...
Mam więc prośbę do wszystkich wypowiadających się w tym wątku, by (świadomie lub nie) nie przypinali Biance łatki agresora. Skupmy się na szukaniu domu, a nie na jałowych dywagacjach.
nata - 12-06-2012, 23:56
| oleander napisał/a: | | Mam więc prośbę do wszystkich wypowiadających się w tym wątku, by (świadomie lub nie) nie przypinali Biance łatki agresora. Skupmy się na szukaniu domu, a nie na jałowych dywagacjach. |
Dokładnie to samo chciałam napisać... Bo o to nietrudno. Lepiej zwalić winę na psa niż przyznać się do ludzkiej porażki.. ewidentnej w tym przypadku.
Nie rozumiem jedynie dlaczego w ogóle pojawił się strach przed spokojnym i zrównoważonym psem, dlaczego taki pies w ogóle pokazał zęby tak jak to opisuje paulaposzukuje, skoro behawiorysta był innego zdania. No ale to już nieważne..
| Baszka napisał/a: | | Uważam, że w domu paulaposzukuje Bianka już nie powinna zostać, bo strach pies wyczuwa i tym bardziej wzmacnia swoje zachowanie...im dłużej tym gorzej dla nastepnego domu |
Popieram!
Bianiusiu powodzenia
Maciek92 - 13-06-2012, 08:16
a ja sobie tak przemyślałam,i moim zdaniem ich przeraźiło że labki zostswiają śierść,jset jej sporo przecież,a po drugie może nie wiedzieli że nasza ukochana rasa ma lekkie adhd ,my uwielbiamy szaleństwa naszej dejzi,i cóż to zproblem odkurzyć umyć podłogę po pupilku.A na zakończenie dodam że moja też zaczepia syna jak robi ćwiczenia ząbkami ale tu chodzi o zabawę ,i co mieli byśmy ją oddać,nigdy w życiu .
paulaposzukuje - 13-06-2012, 10:20
najłatwiej oceniać nie znając sytuacji, wydaje się wam,że wszystkie rozumy pozjadaliście i wszystko wiecie najlepiej
zamiast ch***ć trzy po trzy i zaśmiecac wątek zajelibyście się szukaniem Biance domu znawcy !!! no rzesz ch***ra jasna człowieka moze trafic, wszystko fajnie i wszyscy jesteście mili jak jest dobrze,ale jak pojawia się problem to nagle pokazuje się wasze drugie oblicze, bez sensu.
co do całej historii z Bianką więcej się tu nie wypowiem, kordynatorzy znają sprawę i nikomu innemu nie zamierzam się tłumaczyc.
Amen
OLEANDDER akurat behawiorysta stwierdził,że wina leży po obydwu stronach i do dominacji doszło.
[ Dodano: 13-06-2012, 10:26 ]
Maciek, to na prawdę wymyśliłaś !!! gromkie brawa za te inteligentne przemyślenia.
co innego jak pies gryzie w zabawie a co innego kiedy dorosły pies szczeka na 2 letnie dziecko a po chwili je dziabie.
Ja nie mówię, ze Bianka jest agresorem bo nie jest. !!!! i bede zawsze to podkreslac.
U nas na to złożyło się kilka czynników ,i bede trzymac sie tego co powiedzial behawiorysta a nie wy przykro mi bardzo,
paulaposzukuje wiele emocji odnośnie Bianki jednak proszę o używanie odpowiedniego języka.
oleander - 13-06-2012, 11:22
| Monisiaczek napisał/a: | | Z opinii behawiorysty: pies ma zrównoważony, stabilny charakter, jednak brak możliwości zmiany podejścia emocjonalnego właścicielki skazuje jakiekolwiek szkolenie na niepowodzenie. |
Ja przeczytałam to, co napisała Monika. Dla mnie ta opinia jest jasna w tym sensie, że główny problem stanowi tu jednak człowiek (i jeszcze raz napiszę - nie chodzi o szukanie i skazanie winnego, tylko o ustalenie faktów).
U nas, ani u Natalii zachowań o jakich pisze Paula nie było - a pies miał do czynienia z dziećmi w wieku mojej córki (czyli 8-9 lat) jak i ze znacznie młodszymi. ZAWSZE była oazą spokoju, burczała tylko na koty za oknem - na człowieka NIGDY, o kłapaniu zębami czy próbach ugryzienia nie wspominając.
Dodam jeszcze tylko, że my nie mieliśmy żadnego doświadczenia z labkami poza czystą teorią - książkową i forumową.
Wszystko co robiliśmy - robiliśmy zupełnie intuicyjnie, a Bianka ewidentnie czerpała radochę ze współpracy z nami. Nie było u nas wojskowego drylu, a pies nie chodził jak w zegarku - miała dużo swobody i miłości. Naprawdę nie mam zielonego pojęcia, co musielibyśmy robić lub jak zachowywać, by wywołać w niej opisywane przez Paulę reakcje... Niepokoi mnie to i zachodzę w głowę, jak to możliwe, by zachowanie psa było tak diametralnie różne...
Kaasiulka1 - 13-06-2012, 11:34
| paulaposzukuje napisał/a: | no rzesz cholera jasna człowieka moze trafic, wszystko fajnie i wszyscy jesteście mili jak jest dobrze,ale jak pojawia się problem to nagle pokazuje się wasze drugie oblicze, bez sensu.
| Nie sądzę, żeby to było drugie oblicze osób wypowiadających się tutaj ale rozczarowanie i złość przez to, że się nie udało bo każdy myślał, że Bianka znalazła już swój domek na zawsze
Moim zdaniem stało się tak jak się stało i nic tego nie cofnie i faktycznie nie można naskakiwać na paulaposzukuje, dlatego, że chciała dobrze a się po prostu nie udało.. Po co mieć psa w domu i cały czas chodzić zestresowanym, patrzeć na psa jak na wroga i czekać aż ugryzie mnie albo dziecko. Ja sobie nie wyobrażam bytu z takim psem, którego się boję. Dla jednych Bianka może być idealnym psem a dla drugich nie koniecznie. Tak jest z każdym psem, otóż ludzie i psy mają charaktery i nie zawsze zdarzają się idealne dopasowania.
Maciek92 - 13-06-2012, 11:40
Oleander trzeba kochać zwierzaki,okazać zrozumienie miłość,w przypadku Bianki to są winni ludzie,ja nie wierzę ni w ząb w to co piszą,sama miałam kaukazkę parę lat temu leżała u mnie pod bramą po nocy sylwestrowej,pisałam ogłoszenia nikt się nie zgłosił po nią.Była młodziutką sunią i podobna sytuacja,pies łapał ząbkami do zabawy.Nie widzieliśmy u niej agresji tylko miłość że ja przygarneliśmy,i dodam że mam syna po porażeniu,i w tym psie nie było żadnej agresji,a przecież Kaukazy to podobno agresywne psy,u nas nigdy nie zaatakowała,syna uwielbiała,i umierała na jego rękach.Więc gdzie kurcze u labka agresja.
dominika92 - 13-06-2012, 13:28
Maciek92, róznie bywa, labrador też może być agresywny, nie mówię, że Bianka jest, żeby nie było, ale zdarzają się takie przypadki, to, że labek, nie znaczy jeszcze, że każdy musi być uosobieniem łagodności, zwłaszcza jeśli jest to pies, który ciągle zmienia dom i nie wiadomo jakie wcześniej miał życie.
nathaliena - 13-06-2012, 15:01
Maciek92, nie obraź się, ale masz pierwszego plabradora, od szczeniaka wychowanego w Waszym domu, więc w ogóle nie porównuj sytuacji. Sama miałam doczynienia z agresywnym labradorem, tak labradorem! Ja bałam się nawet na tego psa spojrzeć w niektórych momentach (czasem to wystarczało, by już warczał i pokazywał zęby), a były osoby, które go poznały i dla nich pokazał tylko swoje anielskie oblicze. W lutym na tymczasie również miałam labradorkę z agresją, ugryzła mnie na dzień dobry, a wiesz, jakie to trudne, sprawdzić np. stan rany po sterylizacji u takiego psa? Kiedy chowa się w kąt i pokazuje ząbki? Po prostu czasem, jakby coś jej się przypomniało i nagle warkot. Również mam w domu dziecko i nie wyobrażam sobie kontroli sytuacji 24h/dobe, strach przed własnym psem, którego się kocha, strach o dziecko.
Jeśli ktoś nie miał bezpośredniego kontaktu z agresywnym psem, to naprawdę nie wie o czym mówi.
Gdyby problem nie wystąpił- właściciele na pewno nie zwróciliby się o pomoc do behawiorysty. Nikt nie wie, jaką przeszłość miała Bianka, nie ma powodów, by nie wierzyć w zainstniałą sytuację, ja wierzę i doskonale rozumiem. Uważam, że Bianka nie powinna trafić do domu, gdzie mieszka małe dziecko. Takiego domu, wspaniałego domu jej życzę.
Nikt z Bianki agresora nie robi, ale lepiej uniknąć takiej sytuacji w przyszłości.
Większość z nas ma psy, któe nigdy nie pokazały nam zębów, więc proszę o tym pamiętać.
Di - 13-06-2012, 15:06
Ciężka sprawa; Pauli bardzo współczuję, ale rozumiem jej stanowisko; małe dziecko w domu, dominacja przez psa... Moja sunia mając 3 miesiące (!!!) próbowała sobie nas podporządkować i cały czas wydaje mi się, ze udało mi się to z niej wyplewić, bo jednak była maleńka... Przepłakałam swoje, chodziłam z pokrwawionymi rękami, bo kłapała, jak krokodyl i w sumie pracujemy ciągle pracujemy tyle czasu i jest to absolutnie metoda małych kroczków. Na szczęście mamy wsparcie szkoleniowca, a moja Bianka jak gąbka chłonie; jest podatna na ułożenie. Nie mniej - Laby są charakterne i w ogóle nie ma się co dziwić Pauli, że nie mogła tak ryzykować. Stało się, nie odstanie, trzeba wspierać psiaka i wykazać więcej kultury, zrozumienia i empatii w stosunku do Pauli. Każdemu się mądrze gada, a Bóg jeden wie, co zrobilibyśmy na jej miejscu.
i absolutnie zgadzam się z dominika92 - bicie to bicie, niezależnie od tego, czy nazywa się to 'klapsem', czy nie; przynosi więcej szkody niż pożytku i trzeba wyplewić to dziwne przekonanie, że 'klaps' to nie bicie.
Maciek92 - 13-06-2012, 15:15
nathalinea,masz rację nie mi osądzać mam swoją niunię już nie piszę krytyki,idę na inne fora,Biance życzę żeby trafiła na stałe do kochającego domku.
paulaposzukuje - 13-06-2012, 15:26
i tego się trzymajmy
ja ze swojej strony zrobie co w mojej mocy aby pomóc w szukanie domu dla Bianki bo to kochana psina o wielkim serduchu , która mimo naszych potyczek skradła moje serce,i dzisiejszy dzień kiedy mamy zawieść ją na DT to dla mnie jeden z najgorszych dni w życiu szykowanie jej rzeczy, patrze na nią i ściska mnie w gardle, z żalu że tak się stalo.
Mam nadzieję,że Biancia vel Bila tak na nią wołamy szybko trafi do tego jedynego domu i że będzie najszczęśliwszym psem pod słońcem.
Bianka pod zadnym pozorem nie jest agresorem, tylko my się nie dogadałyśmy,... rafal np twierdzi ze nie wie co musial by zrobic aby go dziabnęla.
Ja nistety jestem miekka , ona to wyczula, stracilam do niej zaufanie a niewyobrazam sobie zycia ze gdy ide pod prysznic musze dziecko sadzac na szafce w lazience bo sie boje ze pojdzie samo do psa, ale to juz sa moje osobiste rozterki, i zaloze sie ze w domu do ktorego trafi biancia i wlasciciele beda bardziej twardzi niz ja i nie dadza sie zmanewrowac beda mieli najwierniejszego przyjaciela na swiecie.
Nikaaa - 13-06-2012, 16:01
Chyba niektóre osoby zapomniały o tym, że labrador to pies. Zwierzę. Nieprzewidywalne.
Mało było afer, że łagodny pies podgryzł człwoieka, bo coś mu nagle odwaliło?
Maciek92, daruj sobie takie komentarze. Twój pies to jeszcze szczeniak, ale nigdy nie przewidzisz co z niego wyrośnie. I w 100% zgadzam się z nathaliena | nathaliena napisał/a: | | masz pierwszego plabradora, od szczeniaka wychowanego w Waszym domu, więc w ogóle nie porównuj sytuacji. | Właśnie! Nie można przewidzieć reakcji psa, którego przeszłości się nie zna. Znam przypadki zwierząt, nie tylko psów, które doznały w przeszłości krzywdy i były uprzedzone do konkretnego rodzaju ludzi. Wysokich, grubych, brodatych, mężczyzn, kobiet.. itd.
paulaposzukuje, widziałam Twoja radość z adopcji Bianki i wierzę, że zrobiliście absolutnie wszystko, żeby zatrzymac ją u siebie. Przyznaję, że dziwię się trochę, że pies oceniany przez tyle osób jako oaza spokoju, nagle przejawia próby dominacji. Ale tak jak napisałam wcześniej - może masz w sobie coś co wywołuje u psa traumę, nie wiem.
Mój pies też potrafi na mnie warknąć, czy szczeknąć. Ba! Nawet kłapnąc zębami jesli każę jej zrobić coś co jej się bardzo nie podoba, ale znam ją od maleńkiego i wiem, że jest to tylko próba sił i nigdy by mi nic nie zrobiła. Szkoda, że strach wziął górę, ale każdy z nas jest tylko cżłowiekiem.
Współczuję Ci bardzo, bo domyślam się jakie to musi być ciężkie, rozstawać się z przyjacielem, który tak naprawdę jest Bogu ducha winny. Ale najwazniejsze to znaleźć jej jak najszybciej nowy DS, żeby sunia po raz kolejny nie musiała się przywiązywać i rozstawać z człowiekiem.
Ryniu - 13-06-2012, 21:46
Dzisiaj Bianka pojechała do domu tymczasowego. Czekamy na wieści
neravia - 13-06-2012, 22:26
a kto jest tym domkiem? ktoś z forum?
Monisiaczek - 13-06-2012, 23:09
Bianka przyjechała dziś do mnie na DT - nie było innego wyjścia Wydaje mi się, że schudła mocno od naszego ostatniego spotkania, gdy wiozłam ją na DT do Silatan-Lira.
Na razie z Sambą zero ścięć, choć moja klucha skarżyła mi się głośno Dziewczyny mijają się w wąskich przejściach bez żadnych zaczepek. Traktują się nawzajem niemal jak powietrze. Pogmerałam Biance w misce podczas jedzenia, w paszczy, wymiętosiłam. Zniosła wszystko ze stoickim spokojem. Wyszłam z nią na wieczorny spacer. Na smyczy szła delikatnie, nie ciągnęła, reagowała ładnie na zmianę kierunku. Teraz położyła się na swoim posłaniu i zasnęła.
To taka krótka relacja "na szybko". Zobaczymy, jak minie noc
neravia - 13-06-2012, 23:16
więc wszystko dobrze, ale chyba troszkę smutnawa Bianka na pewno szybko się przyzwyczai, cmokamy
Maciek92 - 14-06-2012, 07:33
Bianka powodzenia,obyś miała śliczniutka weselsze oczka
Madzialenka - 14-06-2012, 08:29
| Monisiaczek napisał/a: | | Bianka przyjechała dziś do mnie na DT |
Smutna bidulka chyba
kimsi_3 - 14-06-2012, 09:00
Niestety smutek będzie przez kilka dni Nam serce pekało gdy Luna ciagle siedziała smutna pod drzwiami i wyczekiwała - może wrócą....
Ale po tych kilku dniach zrozumiała,że zostaje i nikt juz nie wróci. Zaczeła bawic się z Kidą i zaczeła być weselsza
Także dajmy Jej troszke czasu
Monisiaczek - 14-06-2012, 09:18
Noc minęła spokojnie. Rano, cichym, stłumionym "buh, buh" Bianka oznajmiła, że ma parę spraw do załatwienia na świeżym powietrzu Na porannym spacerze była już wyraźnie rozluźniona, wąchała i rozglądała się ciekawie. W mieszkaniu dziewczyny nadal zdystansowane, choć Samba, swoim zwyczajem, już usiłowała inicjować zabawę piłeczką. Bez powodzenia. Na razie spacery realizujemy w toku indywidualnym, by nie stresować dziewczyn.
Ryniu - 14-06-2012, 11:21
Monisiaczek, jesteś niezawodna w podbramkowej sytuacji. Dziękuję za zaopiekowanie się Bianką
Baszka - 14-06-2012, 17:24
Monisiaczek, dobrze że tak szybko ten DT, bo to było najlepsze wyjście
nata - 14-06-2012, 17:53
Monisiaczek, dobrze, że jesteś Powodzenia dla Bianki
Monisiaczek - 15-06-2012, 00:04
Ehh... Ja bym wolała, żeby Bianka miała swoją własną rodzinkę i dom Przecież zasłużyła na odrobinę szczęścia i miłości.
Dziś, po powrocie z pracy, przywitało mnie nieśmiałe merdanie ogonkiem, czyli jest lepiej
Bianka sygnalizuje chęć wyjścia za potrzebą szczekaniem i podbieganiem do drzwi. Słabo pamięta komendy, ale gdzieś tam jej dzwoni - będziemy nad tym pracować
Mój tata wyprowadza dziewczyny na spacer jednocześnie - na razie bezkonfliktowo.
W domu nadal się ignorują, choć Sambę najwyraźniej zaczyna irytować sublokatorka, która nie chce się z nią bawić. Nie wykluczam więc zatargów w najbliższym czasie.
Jutro postaram się wrzucić jakieś fotki
Monisiaczek - 15-06-2012, 09:49
Dziś rano Bianka mocno zniecierpliwiona szczekała i warczała - bardzo pilnie potrzebowała wyjść na spacer Musiałam skrócić proces przestawiania na nową karmę i było widać skutki - i czuć Na szczęście, dzielnie wytrzymała, dopóki nie wyszłyśmy na trawkę
Ryniu - 15-06-2012, 10:50
gorzej taką kupkę pozbierać
Monisiaczek - 15-06-2012, 10:54
Fakt. Poszło więcej torebek
Monisiaczek - 16-06-2012, 12:10
Wczoraj sprawdzałam reakcję Bianki na próbę odebrania smakołyku. Dostała pałkę cielęcą i ostro warczała, gdy chciałam ją odebrać. Ponieważ nie odpuszczałam, Bianka w końcu skapitulowała. Przeprowadzałam próby kilkakrotnie. Bianka powoli zaczyna rozumieć, że warczenie jest niedopuszczalne. Będziemy nad tym nadal pracować.
Bianka została dziś spacyfikowana przez Sambę za zbytnią szczekliwość Bianka szczeka, gdy szykuje się dla niej jedzenie, szczeka, gdy chce wyjść na spacer. Na razie ignorowanie nie przyniosło efektu, więc Samba postanowiła sama zaprowadzić porządek. Złapała Biankę za fafle. Bezkrwawo, ale skutecznie. Przynajmniej na razie.
Zrobiłam kilka fotek ze spaceru. Mało udane, bo biorę obie dziewczyny ze sobą, a Bianka stara się unikać Samby i odsuwa się najdalej, jak tylko się da.
Jeszcze nie spuszczam Bianki ze smyczy. Zbyt słabo skupia się na przewodniku.
Unika kontaktów, zarówno z psami jak i obcymi ludźmi, bez względu na wiek i płeć.
Nad tym też trzeba będzie popracować.
kimsi_3 - 16-06-2012, 12:25
Hahaha.... u Nas szczekanie zostało u Luny Najgorsze jest gdy zobaczy pijaka - nie lubi dziewczyna ludzi po alkoholu zbytnim wtedy szczeka jak opetana.
Ale gdy każe się jej przestac to sie uspokaja
Widze,że Samba ustawia sobie Bianke Ach jakbym widziała sytuacje u siebie na początku
ryba1 - 16-06-2012, 15:32
To ostatnie zdjęcie po prostu powalające,gdzie ja jestem o co chodzi.
Proszę o wymizianie biszkoptów w naszym imieniu.
Ryniu - 16-06-2012, 23:04
Szkoda, że nie dało rady dziewczynek razem sfotografować. Ale na fotkach Bianka nie wygląda na zbyt chudą
Monisiaczek - 17-06-2012, 00:04
Bo Bianka ma format 2D Dwóm dziewczynom nie dam rady zrobić zdjęcia - Bianka unika Samby jak ognia. Przechodziłyśmy niedaleko placu zabaw i dwójka szkrabów nas dopadła. Samba i Bianka zostały gruntownie wymiętoszone i wymiziane
Monisiaczek - 18-06-2012, 11:27
Wczoraj Bianka postanowiła sama się dożywić i pożarła... ćwierć kilo gęsiego smalcu. Ponieważ trudno taką ilość tłuszczu utrzymać w żołądku, więc całość razem ze śniadaniem zwymiotowała - na szczęście na kafelki
Bianka jest strasznie zakręcona na punkcie jedzenia, wpada w ekscytację na sam zapach, ale Samba skutecznie wybija jej z głowy wszelkie próby szczekania czy powarkiwania. Coraz ładniej wykonuje komendy. Preferuje spacery bez towarzystwa Samby - jest wtedy znacznie bardziej odprężona. Nie lubi swojego legowiska (może dlatego, że jest dla niej troszkę za krótkie) - zdecydowanie bardziej woli terakotę lub dywan.
Rysia88 - 18-06-2012, 16:46
| Monisiaczek napisał/a: | | ćwierć kilo gęsiego smalcu |
| Monisiaczek napisał/a: | | Samba skutecznie wybija jej z głowy wszelkie próby szczekania czy powarkiwania |
a w jaki sposób ?
Monisiaczek - 18-06-2012, 21:34
Rysia88, pisałam wcześniej Samba nie lubi hałasów. Złapała Biankę za fafle i przy każdej próbie szczekania od razu krótkim warknięciem przypomina jej, że nie wolno hałasować
Zuziulka000 - 20-06-2012, 16:16
Hej Monisiaczek
Jak dziewczyny się dogadują? Jest już lepiej? Bianka weselsza?
Pozdrawiamy!
Monisiaczek - 20-06-2012, 21:13
Jest już lepiej o tyle, że Bianka znacznie weselsza. Zwłaszcza po dzisiejszym spacerku na wały. Pierwszy raz spuściłam ją ze smyczy. Jej ulubiona komenda to "biegaj!"
Niestety, nie wzięłam aparatu dla uwiecznienia tej wiekopomnej chwili Pewnie i tak bym nie cyknęła żadnej foty, bo bardziej skupiałam się na tym, czy przywołana zechce w ogóle wrócić. Ale wiadomo - smaczki czynią cuda
Stosunki między dziewczynami nadal mocno chłodne.
Maciek92 - 20-06-2012, 21:34
Monisiaczek to nie rozumiem,ona ma agresje czy nie
Monisiaczek - 20-06-2012, 21:54
Bianka nie wykazuje zachowań agresywnych. Żaden z behawiorystów też tego nie stwierdził. Jak każdy pies, oprócz dużej dawki miłości, potrzebuje po prostu jasno określonych zasad i konsekwencji właściciela.
Monisiaczek - 21-06-2012, 21:32
Bianka na dzisiejszym spacerze
Ryniu - 21-06-2012, 21:39
Zadowolona - zew wolności
kasiek - 22-06-2012, 13:39
sliczna dziewczynka
monia899 - 22-06-2012, 13:42
Cudne oczęta ma
Monisiaczek - 23-06-2012, 12:57
Bianka do ludzi podchodzi coraz chętniej. Bardzo lubi mizianie Psy też już nie są takie straszne (może za wyjątkiem Samby ). Na razie nie chce się jeszcze z nimi bawić ani zbytnio spoufalać, ale przygląda się z ciekawością.
Wspólny spacerek:
Jest rosa na trawie - jest tarzanko!
Ewelina - 23-06-2012, 13:03
haha jaka wariacja
Ryniu - 23-06-2012, 13:12
Fotki takie jak lubię - dwa biszkopty razem Tarzanko też niczego sobie
bunia69 - 23-06-2012, 14:09
Bianeczko żebyś znalazła kochający dom
monia899 - 23-06-2012, 14:57
Ale ma radochę dziewczyna
Monisiaczek - 23-06-2012, 17:16
Zafundowałam dziś Biance trochę mocnych wrażeń w postaci kąpieli Do łazienki weszła bez problemu, ale do wanny nie chciała - musiałam ją wsadzić. Szamponowanie i spłukiwanie zniosła spokojnie. Woda była hmmm.... w kolorze mocnej kawy
oleander - 23-06-2012, 17:17
Ale cudo:) I faktycznie schudła dziewczynka
Monisiaczek, daj znać, jeśli uznasz, że moglibyśmy ją odwiedzić...
Monisiaczek - 25-06-2012, 10:14
Wczoraj na spacerze spotkałyśmy dziewczynki ok. 10-12 lat. Bianka od razu do nich podeszła i tak się wtuliła, żeby ją głaskały, aż mi się płakać chciało Stała taka smutna, przytulona, a one ją miziały i miziały, a Bianka chciała jeszcze i jeszcze...
Baszka - 25-06-2012, 19:45
Monisiaczek, jakże Cię rozumiem ...moja 11 letnia Goldinka też nie potrafi zostawić kogoś kto ją mizia, przytula, głaszcze...po prostu nie odpuszcza nikomu kto się nią zainteresuje choć na chwilkę
I wiesz...pozwalam na te zaczepki...bo to może wstęp do zauroczenia sunią i możliwość do adopcji???
bunia69 - 25-06-2012, 20:07
wiecie co jak bym ją chciała wwziąć ,nie wierzę że ona ma agresję w sobie to jest nie możliwe
Maciek92 - 25-06-2012, 21:04
nie za scislo ma obroze ?
Baszka - 25-06-2012, 21:36
...chyba jednak nie za ciasno ...jest podciągana w górę a na szyji jeszcze sporo zapasu
Monisiaczek - 25-06-2012, 21:43
Maciek92, tamta fotka była robiona jeszcze w schronie
Bianka ma duuży zapas futra na szyi
bunia69 - 29-06-2012, 17:32
co nowego u Bianki
Monisiaczek - 29-06-2012, 20:01
Nic ciekawego. Bardzo ładnie zachowuje się wobec ludzi, domaga się pieszczot Psy budzą jej ciekawość, ale jeszcze się ich boi, nawet małych Lubi biegać za piłeczką i szyszkami, choć oddawać nie ma wielkiej ochoty
Monisiaczek - 02-07-2012, 09:43
Z najnowszych nocno-porannych doświadczeń: Bianka boi się burzy. W trakcie spaceru rozpętała się burza. Bianka wpadła w taką panikę, że zerwała się ze smyczy i uciekła. Po bezowocnych poszukiwaniach okazało się, że niunia, przemoknięta do suchej nitki, stoi pod naszym blokiem.
Pozytywny aspekt tej przykrej przygody jest taki, że Bianka ma świetną orientację w terenie
oleander - 02-07-2012, 10:27
O widzisz, to ciekawe. Jak Bianka była u nas, to też nas na spacerze zaskoczyła pierwsza wiosenna burza. I dziewczynka w ogóle na nią nie zareagowała. Spokojnie doszłyśmy do domu, a potem Bianka usiadła w oknie i obserwowała błyskawice. Cóż, widać kobieta zmienną jest...
Ryniu - 02-07-2012, 11:33
| Monisiaczek napisał/a: | | stoi pod naszym blokiem. |
Pewnie trzeba było od razu iść pod blok a nie szukać
Monisiaczek - 07-07-2012, 22:44
Wieczorkiem pojechaliśmy się ochłodzić
Madzialenka - 07-07-2012, 22:54
Monisiaczek, piekne focie
Ryniu - 08-07-2012, 10:48
pływający duet
Ewelina - 08-07-2012, 10:55
Piękny widok
ryba1 - 08-07-2012, 12:29
Dwa płynące biszkopty,bezcenne
nigritta - 08-07-2012, 12:49
Ślicznie
Monisiaczek - 08-07-2012, 15:15
Bianka nie ma problemów z wodą. Od razu chętnie bryknęła do rzeki. Początkowo nie umiała złapać aportu, którym była plastikowa butelka, jednak szybko nauczyła się od Samby Niestety, na razie nie chce oddawać zdobyczy
Monisiaczek - 09-07-2012, 22:58
Pływanie o zmierzchu...
...spotkało się z zainteresowaniem i chyba zazdrością
Ryniu - 10-07-2012, 00:12
wodne przyjaciółki
Ewelina - 10-07-2012, 07:35
Świetna z niej pływaczka
Monisiaczek - 10-07-2012, 11:11
| Ewelina napisał/a: | Świetna z niej pływaczka |
Oj tak Uwielbia pływanie, zwłaszcza za aportem. Jest szybka - taka psia Otylia
Monisiaczek - 10-07-2012, 23:26
Dziś dziewczyny pływały z bardzo znaną koleżanką:
Kto zgadnie, cóż to za postać?
ryba1 - 11-07-2012, 06:13
Czyżby to Vivka?
Monisiaczek - 11-07-2012, 09:08
| ryba1 napisał/a: | | Czyżby to Vivka? |
Yes
To jeszcze dwie foteczki Bianka z Vivką:
Madzialenka - 11-07-2012, 21:11
sliczne dziewczyny ,wodniczki szuwarki
Ryniu - 17-07-2012, 17:37
Proszę o udostępnianie:
http://www.facebook.com/events/204268199700410/
Monisiaczek - 17-07-2012, 21:33
Ryniu, dzięki Udostępnione
Emilka06 - 18-07-2012, 17:59
Kurczę cały czas myślę o tym pyśku Biankowym
Monisiaczek - 18-07-2012, 22:21
Emilka06, myśl, myśl Niedaleko masz, zawsze można zorganizować jakieś spotkanie
Emilka06 - 19-07-2012, 11:28
Monisiaczek ja już się namyśliłam teraz to już decyzja Twoja i Bianki
Monisiaczek - 19-07-2012, 12:25
Emilka06, dziewczyny pomyliły tekst i fotki
mibec - 19-07-2012, 12:25
Emilka06, tu masz temat Zuzi: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7558
Emilka06 - 19-07-2012, 12:40
Aaaaaa ))) Już myślałam, że Bianka zmieniła imię i coś się stało.... Ufffffff
Emilka06 - 19-07-2012, 12:41
http://www.morusek.pl/ogl...rka-do-adopcji/ o to mi chodziło.
Madzialenka - 19-07-2012, 13:37
to ja jestem winna za pomylke i przepraszam za zamieszanie .
Emilka06 - 20-07-2012, 10:05
Spoko Monisiaczek co u Was słychać? Jakieś zdjęcia poprosimy
Monisiaczek - 20-07-2012, 10:36
Zdjęcia będą wieczorem
Monisiaczek - 21-07-2012, 12:04
Trochę fotek
Madzialenka - 21-07-2012, 15:52
Pare ogloszen dla pieknej dziewczynki
http://www.informator.com...&pole_id=135090
http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/131384
http://zwierzeta.hiperogl...ferta-warszawa/
http://www.n2m.pl/oglosze...id=77&Itemid=11
http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/41559/
http://www.morusek.pl/ogl...rka-do-adopcji/
http://www.aukcjezwierzat...do-adopcji.html
http://alegratka.pl/oglos...i-21019069.html
http://www.eoferty.com.pl...cji_297907.html
http://owi.pl/ogloszenie/..._adopcji,656529
http://www.adin.pl/ogloszenia/185140.html
http://warszawa.olx.pl/bi...i-iid-417677938
http://adsy.pl/ogloszenia...do_adopcji.html
http://e-zwierzak.pl/pl/o...rka-do-adopcji/
http://ogloszenia.drobne.pl/detail.php?id=44579
http://www.oglosze.pl/ofe...do_adopcji.html
http://www.darmobranie.pl..._do_adopcji.php
http://www.adopcjepsow.or...un7ob00yfd8xhyj
http://www.przygarnijzwie...ji-id45394.html
http://oglosili.pl/index....046&method=jobs
http://www.24on.pl/detail.php?id=16594
http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=3034
http://zwierzaki.a4z.pl/myobjects/preview/id/5129
http://tablica.pl/oferta/...ji-ID1lcrz.html
http://warszawa.lento.pl/...cji,478492.html
http://www.wywerna.pl/10/...do-adopcji.html
http://warszawa.freecf.pl...-adopcji_a72044
http://top-ogloszenia.net/1-18-119-406969
http://www.warszawa.neeon...do-adopcji.html
http://www.petworld.pl/og...e/dodania/49798
http://www.hodowcy.com.pl/17677
http://www.adopcjapsa.pl/...57858,Lw==.html
http://www.rozglos.net/ogloszenie-357191.html
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=141554
http://adpedia.pl/mazowie...adopcji,222389/
http://zwierzeta.i-bazar....rka-do-adopcji/
http://sellit.pl/ogloszenie.php?id=100443
http://ogloszenia.infoweb...dopcji-0_0.html
http://www.pineska.pl/?co...0382&do=confirm
http://www.ogloszenia2.pl.../Warszawa_/6614
http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/58419.html
http://www.pajeczyna.pl/S...do_adopcji.html
Monisiaczek - 21-07-2012, 16:23
Madzialenka, dziękuję ślicznie
Emilka06 - 21-07-2012, 17:51
Śliczna Bianusia... Madzialenka i Monisiaczek jesteście Wielkie!
ktosia - 22-07-2012, 12:27
Monisiaczek, pozwoliłam sobie ściągnąć zdjęcia z wiadomych powodów
Monisiaczek - 22-07-2012, 14:22
ktosia, śmiało Nie mam nic przeciwko
mibec - 22-07-2012, 18:17
ktosia, jakies plany powiekszenia rodzinki ?
ktosia - 22-07-2012, 18:35
mibec, nie do końca. Po mojej wyprowadzce z Nerą rodzina zastanawia się właśnie czy chcą mieć "swojego" psa czy zostają bezpsiowo (co w wypadku mojej rodzinki nie wierzę, wcześniej czy później tam się na pewno czworonóg pojawi). A, że głosy są raczej psiowe, to pomyślałam sobie, że im Biankę podsunę i jeszcze jest jeden goldas nad, którym się zastanawiają. Tylko na razie mój brat ma opory, bo to na nim będzie spoczywał obowiązek wybiegania tego cuda, a mu się troszkę nie chce. Więc tak na prawdę decyzja w jego rękach
Monisiaczek - 24-07-2012, 10:10
Ponieważ wzrasta liczba chętnych do adopcji Bianki, to chciałabym jeszcze raz podkreślić: to nie jest typowy, wesoły labek. Przeszła bardzo wiele i trzeba wiele pracy i cierpliwości by zasłużyć na jej zaufanie.
Bianka nie potrzebuje litości czy współczucia tylko człowieka, który będzie ją kochał, szanował i dawał poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście, mizianki i przytulanki jak najbardziej wskazane Ale również praca i szkolenie.
Od kilku dni zaczęłam obserwować u Bianki zalążki typowo labkowych głupawek
A dziś zapowiada się ładna pogoda, to może uda się znów wyskoczyć nad rzekę
Emilka06 - 24-07-2012, 20:19
Monisiaczek, pod Twoją opieką napewno trafi bezpiecznie!
Emilka06 - 27-07-2012, 23:32
Monisiaczek, co słychać u Bianeczki? Masz już na celu jakiś DS który jest Jej wart?
Monisiaczek - 28-07-2012, 23:23
Na razie trzymamy kciuki - co najmniej do jutra wieczór
Chelsea - 29-07-2012, 08:11
| Monisiaczek napisał/a: | | Na razie trzymamy kciuki |
trzymamy
Emilka06 - 29-07-2012, 09:24
Trzymamy i czekamy niecierpliwie na info!
Monisiaczek - 29-07-2012, 20:56
Zatem oficjalnie ogłaszam, że Bianka odnalazła swoją rodzinę Mam nadzieję, że to jest właśnie TA rodzina, jej własna, kochająca i będą wszyscy razem szczęśliwi
Di - 29-07-2012, 21:06
<3 *zakochana po uszy* <3 cieszmy się i radujmy !
Emilka06 - 29-07-2012, 21:23
SUPER!!!!! Mam takie dziwne przeczucie, że to będzię TA na całe życie Szczęściarze...
bunia69 - 29-07-2012, 21:28
Bianko tylko szczęścia w nowej rodzinie
Mezuza - 29-07-2012, 22:05
Wciąż śledzę informacje z tego działu, gdzie tyle słodziaków potrzebuje nowych domów i choć rzadko się odzywam, to wszystko, co tutaj się dzieje bardzo mnie interesuje. Ogromnie się cieszę,że kolejny psiak odnalazł swoje miejsce na Ziemi. Zarówno opiekunom, jak i Biance, wiele życzę mnóstwo szczęścia. :
Emilka06 - 29-07-2012, 22:47
Monisia czas przenieść wątek.... ))))))))))))))))))))))))))
Nikaaa - 29-07-2012, 22:53
Oby to był juz ten ostatni
A jakieś szczegóły? Gdzie wylądowała ślicznotka?
Ewelina - 30-07-2012, 12:37
Trzymam kciuki
bina071 - 31-07-2012, 16:17
Świetnie Bianko, powodzenia na "nowej drodze życia"
mibec - 31-07-2012, 16:23
| Nikaaa napisał/a: | | A jakieś szczegóły? Gdzie wylądowała ślicznotka? | no wlasnie
Monisiaczek - 31-07-2012, 21:41
No dobrze, skoro tak bardzo prosicie...
Bianka odnalazła swoją rodzinkę w Siedlcach
Są zachwyceni, od razu zabrali się do pracy z Bianką. Uczą ją nowych komend. Obie strony są zadowolone
Mam nadzieję, że będzie dobrze
Madzialenka - 01-08-2012, 01:40
hehe swietna fotka:)Samych sukcesow nowym opiekuna zycze:)
Ryniu - 01-08-2012, 10:12
jak taka wywalona do góry kołami to chyba dobrą rodzinę znalazła
kasiek - 01-08-2012, 12:46
szczescia Bianko
Weronika_S - 01-08-2012, 16:52
oby to był już Twój ostatni domek kochana
Silatan-Lira - 13-08-2012, 21:03
Dużo, dużo szczęścia
Monisiaczek - 25-12-2012, 01:05
Bianka przesyła świąteczne życzenia
Ewelina - 26-12-2012, 15:23
O jak cudnie
Di - 27-12-2012, 12:59
Bianka! jaka Ty grzeczna by tej choince!
kasiek - 28-12-2012, 18:49
slicznie
Monisiaczek - 11-04-2013, 11:18
Bianka pozdrawia już troszkę wiosennie
kimsi_3 - 13-04-2013, 18:25
Uuuu chyba sie Jej troszke na wadze przybrało
oleander - 29-09-2013, 15:06
Witam!
Bianka zakończyła dziś u nas 3-tygodniowy turnus odchudzająco kondycyjny , wrzucam więc kilka fotek
oleander - 29-09-2013, 15:17
C.d. fotek:)
Chelsea - 29-09-2013, 17:49
super zdjęcia szczęsciara
Ryniu - 12-11-2013, 13:59
| Cytat: | | Sytuacja nie jest wesoła dziecko co chwilę choruje na zapalenie płuc- co chwilę sterydy antybiotyki pobyty w szpitalu- włącznie z leżeniem pod tlenem . Po kolejnych badaniach lekarz nakazał oddanie psa bo to może być przyczyną |
Ewelina - 12-11-2013, 14:12
ale szczęśliwa
kimsi_3 - 13-11-2013, 16:21
Nie wierze.... ile ta sunia musi przejść by znaleść wkońcu dom - ten na zawsze?
Co za lekarz.... ( Ja tego nie rozumiem, bo sama jestem aleergiczką od dziecka i jakoś Moi Rodzice nie oddali zadnego ze zwierząt tylko dostawałam leki )
Ryniu - 13-11-2013, 16:39
kimsi_3, kasia, dobro dzieci jest ważniejsze. Nie sądzę aby decyzja była pochopna. Będziesz miała już maluszka to zobaczysz
Kasia82 - 13-11-2013, 16:47
Czy Bianka znowu szuka domu??? Bo szczerze mówiąc trochę się w tym pogubiłam
Jagienka30 - 13-11-2013, 17:46
| Kasia82 napisał/a: | Bo szczerze mówiąc trochę się w tym pogubiłam |
Kasia82, nie tylko Ty jedna.Przejrzałam cały wątek od A do Z i mam straszny mętlik w głowie. Gdzie teraz sunia przebywa?
Monisiaczek - 13-11-2013, 18:18
Bianka przebywa w Siedlcach. Decyzja o oddaniu Bianki nie jest latwa dla tej rodziny. Przed adopcja robili nawet testy alergiczne. Wszystko bylo OK. Niestety, mlodsze z dzieci zlapalo w przedszkolu jakiegos syfa, ktory uszkodzil system immunologiczny
Biedna ta nasza myszka
Ewelina - 13-11-2013, 19:54
ach życie jest niesprawiedliwe, trzymam kciuki, żeby Bianeczka szybko znalazła ten swój domek na zawsze
Jagienka30 - 13-11-2013, 22:01
biedna śnieżynka ...współczuję też rodzinie...kolejnej rodzinie,która musiała podjąć taką decyzję
Daisy0311 - 16-11-2013, 18:29
Rozumiem tą rodzine bo sama mam dziecko chore na astmę i wiem w 100% ,że testy nie są wiarygodne bo ja też je robiłam. Najbardziej mnie interesował wynik na psa i kota wyszedł negatywnie. Pojawił się kot w domu a w nocy już musiałam dzwonić po pogotowie bo córka mi się dusiła. Kot dwa razy zmieniał dom raz do mamy raz do mnie po drugim razie jak wrócił i córka znowu trafiła do szpitala bo się dusiła nie wiedziałam już co zrobić miałam mentlik w głowie a nie miałam serca znowu kota wywieźć do mamy, został i córka się uodporniła i nie ma ataków astmy ale potrzebny był na to rok. Teraz jest pies i kot a córka na całe szczęście nie choruje i mam nadzieje ,że będzie wszystko dobrze, ale co przeszłam to moje i bardzo ich rozumiem.
Kasia82 - 19-11-2013, 17:40
Co z Bianką??? Gdzie ona sie w tej chwili znajduje?
Ryniu - 21-11-2013, 13:35
Znajduje się w DT w Jabłonnej, gdzie niestety też nie może zbyt długo przebywać
Małgosia35 - 21-11-2013, 15:13
| Ryniu napisał/a: | | niestety też nie może zbyt długo przebywać |
jakieś ogłoszenia może dla Slicznotki ?
Ryniu - 21-11-2013, 19:52
nie nie, światełko z DS świeci
oleander - 21-11-2013, 20:20
Bianula jest u nas - zawsze może liczyć na naszą doraźną pomoc. Jestem w kontakcie z jej nowym DS - prawdopodobnie zawieziemy ją 01.12:). Mam nadzieję, że to już będzie jej ostatnia taka podróż i ostatni domek na resztę życia.
Swoją drogą los jest okrutny - taki cudowny pies ma takiego pecha...:(
Pozdrawiamy!
Kasia82 - 21-11-2013, 20:32
A może nowy domek powinien zrobić tak na wszelko wypadek testy alergiczne aby sytuacja sie nie powtórzyła
oleander - 21-11-2013, 20:36
Testy zrobione, wszystko ok:)
Ewelina - 22-11-2013, 10:41
super, trzymam cały czas mocno, mocno kciuki i nie poszczę do czasu kiedy wszystko się dobrze skończy
Chelsea - 22-11-2013, 11:23
trzymamy mocno kciuki za Biankę
Ryniu - 30-12-2013, 13:58
Bianka znalazła wspaniały domek w okolicach Krakowa
Chelsea - 30-12-2013, 14:09
wspaniale
Ryniu - 30-12-2013, 23:59
Fotki z nowego domku:
oleander - 09-01-2014, 14:28
Potwierdzam - Bianula już drugi miesiąc mieszka w Niepołomicach:)
Jestem w stałym kontakcie z jej nowym domkiem - Bianka świetnie się zaaklimatyzowała, żyje w zgodzie z koteckami , pięknie spaceruje bez smyczy i w ogóle jest jak zwykle przekochana:)
Rodzinka bardzo sobie wzięła do serca nasze rady odnośnie pilnowania diety i zadbania o stawy - Bianka pięknie gubi zbędne kilogramy.
Poza tym odnalazła swoje powołanie - okazało, się, że mimo braku stosownych szkoleń jest wspaniałą dogoterapeutką dla młodszego, niepełnosprawnego synka! Całe dnie spędzają razem, Oluś robi postępy, zaczął sprawniej się poruszać, a pierwsze słowo wypowiadane po przebudzeniu to BIANKA
Nie chcę zapeszać, ale... wszystko jest super!:)
mufiasty - 10-01-2014, 13:11
Super,takie wiadomości cieszą
Ewelina - 10-01-2014, 13:31
wspaniale
Monisiaczek - 06-05-2014, 11:18
Bianka pozdrawia
Ewelina - 06-05-2014, 11:32
Jakie szczęście
troskliwa - 06-05-2014, 19:41
Piekna blondynka i do tego pracowita terapeutka zycze powodzenia rodzinko
mufiasty - 06-05-2014, 20:00
Piękności
Sugarfree - 06-05-2014, 23:49
Jaka radość na pysiaku Super
Monisiaczek - 24-02-2015, 11:13
Ewelina - 24-02-2015, 11:58
cudowne
Monisiaczek - 25-05-2015, 12:32
| Cytat: | | labrador puszczański podeszczowy |
| Cytat: | | psy są jak dzieci- czyste albo szczęśliwe- Bianka w kałuży po brzuch była szczęśliwa, a mały patrząc na nią śmiał się do łez. na szczęście szampon wystarczył. pozdrawiamy! |
Monisiaczek - 23-05-2016, 18:07
Bianka grillowo
Chelsea - 23-05-2016, 18:35
|
|