| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - PILNIE DT DLA PIĘCIU LABRADORÓW Z PSEUDO
izatemka - 30-01-2012, 12:08 Temat postu: PILNIE DT DLA PIĘCIU LABRADORÓW Z PSEUDO
Ryniu - 30-01-2012, 12:27
Myślę, że chociaż jednego psa weźmiemy.
izatemka - 30-01-2012, 12:36
https://www.facebook.com/events/183396235094323/ prosimy o udostępnianie
Chelsea - 30-01-2012, 13:04
kolejna psia tragedia dobrze, że już ta pseudo rozbita
izatemka - 30-01-2012, 13:13
Jeszcze nie....
Chelsea - 30-01-2012, 13:18
| izatemka napisał/a: | | Jeszcze nie.... |
w takim razie trzymamy kciuki
Paseczka - 30-01-2012, 15:10
czy w pseuo były również inne rasy, czy tylko laby?
Są już wiadomości o tych stworkach?
Chelsea - 30-01-2012, 15:14
Paseczka, na labradory info czekają jeszcze na wiadomości
Paseczka - 30-01-2012, 15:16
ok. Dajcie znać jak będzie jakieś info ok?
Musze iść na trening, laptopa mam w plecaku i bezprzewodowy net.
Mógł by mi ktoś napisać sms jak się pojawią wiadomości?
Bardzo proszę.
Mój numer jest na stronie gungessa.
Madzialenka - 30-01-2012, 16:16
ze ja nie w PL mieszkam
Paseczka - 30-01-2012, 16:28
Ja w PL. Napisałam na wydarzeniu o DT. Warunki są gdzieś podane na forum mojego. A teraz na prawdę lece na trening, zanim zrobi się ciemno.
Chelsea - 30-01-2012, 19:04
Kopiuję z labradory. info
"Interwencja jest w trakcie....od 14-tej ...
Pan nie chce oddać psów, mimo nakazu...
Czekamy dalej...
Część psów poznikała z posesji ....."
http://labradory.info/vie...p=973358#973358
Monisiaczek - 30-01-2012, 19:51
| izatemka napisał/a: | Policja jest na miejscu, organizator wezwał...
Wiadomość z ostatniej chwili (i z trzeciej ręki - od razu zastrzegam ) - ładują psy... |
Fiszka - 30-01-2012, 20:06
Czytałam na info. Biedactwa I pomyśleć, że w Polsce jest takich pełno Szkoda tych piesków, ale w DT na pewno będą miały o niebo lepiej
Monisiaczek - 30-01-2012, 20:34
| izatemka napisał/a: | Część psów już wyjechała, na pewno są cztery labki, może więcej
ale są również ONki, dobermany, amstaffy, jack russel terriery, kilka szczeniaków.
Labki pojadą na razie do p.Oli i stamtąd będziemy przewozić do DT.
Jak się dziewczyny poogarniają - pójdzie informacja w świat, na razie wygląda na to,że dla wszystkich psów są miejsca awaryjne... |
Ewelina - 30-01-2012, 20:55
Uff całe szczęście
pado - 30-01-2012, 21:49
Dajcie znac co z Dt, czy i ile jeszcze potrzeba.
Paseczka - 30-01-2012, 22:25
Dokładnie, czekam "jak na szpilkach"
Monisiaczek - 30-01-2012, 23:12
Labków jest 10. 3 sunie przyjadą do Warszawy.
Paseczka - 30-01-2012, 23:17
Ja czekam na wiadomość czy moje DT jest potrzebne.
izatemka - 30-01-2012, 23:20
Paseczka,okaże sie jutro, była możliwość transportu na cito do Warszawy i na tym się skupiliśmy na razie.
Jutro już na spokojnie będą się z Tobą dziewczyny kontaktować, z wiedzą, jakie sa labki i jak się zachowują(na razie wg tych, co je widzieli nie jest źle, i nie są w złym stanie)
Ryniu - 30-01-2012, 23:21
Aby się tylko wszystko udało. Trzymam kciuki za powodzenie, dogadanie się suń z rezydentami.
Paseczka - 30-01-2012, 23:30
Dobra, spoko, nie ma problemu. Jestem jutro cały dzień pod telefonem. Wiem, że sunie jeszcze jadą do miejsca przeznaczenia.
Czekam na wiadomości.
Ryniu - 30-01-2012, 23:46
W pierwszym poście są zdjęcia.
Zdjęcia mają zakaz kopiowania i nie mogą się pojawić na FB, dopóki nie dostaniemy zielonego światła, że wolno.
Paseczka - 30-01-2012, 23:49
Słuchajcie, może za szybko, ale dałam znać do znajomych labomaniaków z GRS GDAŃSK w sprawie labków, czy ktoś nie chciałby laba na DS, raz że więcej info jutro, ew. pojutrze.
Wiem, że najpierw trzeba je poznać itd. Ale jestem osobą, która chyba czasem aż za mocno działa.
To osoby, które szkolą swoje laby do poszukiwania osób na terenie otwartym, więc chyba zaufane.
izatemka - 30-01-2012, 23:51
| Paseczka napisał/a: | | laba na DS |
Te psy do czasu zakończenia sprawy sa własnościa "hodoffffcy" i są dowodami w sprawie,u nas to sie nazywa nie DS, a "docelowe DT"
Potencjalni adoptujący muszą sobie z tego zdawać sprawę
Paseczka - 30-01-2012, 23:56
Domyślałam się, już byłam świadkiem rozbijania pseudo.
Co nie zmienia faktu, że lepiej szukać "docelowego DT" dla nich, chyba...
Ja tylko wysłałam wiadomość do osób, które znają się na labach, aby się zastanowili czy nie mogą w jakiś sposób pomóc, np. ofiarując Labom domy..
Kurcze, przyznam się, że dwa z nich tak mnie urzekły, że sama bym mogła zostać takim docelowym.... gdyby nie mój ale dobrze, że choć jedno z nas ma rozum a nie jedno wielkie serducho...
ilonajot - 31-01-2012, 00:08
no niestety ... kolejna pseudo. w schroniskach tez sie pojawiaja jednego dnia po trzy psy w typie rasy pesudole masowo i po cichu pozbywaja sie psow!
ale tacy na duza skale, jak ten, to jeszcze probuja ostatkiem sil cos ratowac. beznadzieja
ja, jako wieloletnia schroniskowa wolontariuszka, niepreferujaca zadnej rasy . obawiam sie zalewu schronisk psami w typie rasy. z jednej strony to super, ze skonczy sie ich gehenna, z drugiej - wtedy takie zwykle KUNDELKI beda juz kompletnie bez szans
pocieszam sie jedynie tym, ze sa milosnicy i labkow, i onkow, i - KUNDELKOW
Madzialenka - 31-01-2012, 00:27
tylko labkow 10 sztuk Wiadomo ile ogolnie bylo tam psow?
Małgosia35 - 31-01-2012, 00:28
| izatemka napisał/a: | | Te psy do czasu zakończenia sprawy sa własnościa "hodoffffcy" |
I to jest chore....
izatemka - 31-01-2012, 00:34
| Madzialenka napisał/a: | | Wiadomo ile ogolnie bylo tam psow? |
WG oceny sprzed miesiaca ponad 70,ile zabrano - będzie wiadomo jutro
Paseczka - 31-01-2012, 00:37
Co prawda na zdjęciach nie widziałam, ale spytać zawsze lepiej- pseudo nie brał się za szpice- husky itd...
pytanie od dziewczyny zajmującej się adopcją husky
izatemka - 31-01-2012, 00:47
| Paseczka napisał/a: | | szpice- husky |
Nie słyszałam, ale jutro będzie dokładnie wiadomo
monia899 - 31-01-2012, 00:51
Biedne psiaki, oby szybko ich sytuacja się wyjaśniła i znalazły nowe domki...
kasia.wska - 31-01-2012, 01:12
Wielkopolska stała się chyba jakimś zagłębiem pseudohodowlanym...
Mam nadzieje, że hodoffca niedługo sam wyląduje za takimi kratkami... ...ale on chociaż będzie na spacery wychodził - los nie jest sprawiedliwy.
Monisiaczek - 31-01-2012, 01:19
Widzę, że nie tylko ja nie śpię
labret - 31-01-2012, 01:28
i jak sytuacja?
Labradore - 31-01-2012, 01:30
| izatemka napisał/a: | | ponad 70, |
| Monisiaczek napisał/a: | | nie tylko ja nie śpię |
wszyscy trzymają kciuki za psiaki
Monisiaczek - 31-01-2012, 01:39
| Labradore napisał/a: | | wszyscy trzymają kciuki za psiaki |
Oj, przyda się. Kciuki, łapki i co kto tylko może Ponad 70 psich bid liczy na nasze wsparcie, w tym 10 labków.
7 labciów powinno już być w Obornikach. 3 sunie mają być w Warszawie ok. 5-6 rano.
Kto może, niech zmyka pod kołderkę i śpi
Monisiaczek - 31-01-2012, 01:59
| Renata napisał/a: | Dopiero wróciłam.
Psiaki przyjechały po godzinie 1 do p.Oli do wsi pod Obornikami.
Jest ich 7 -1 samiec i 6 suczek. Wszystkie labki są biszkoptowe. Nie są wychudzone. Trudno mi coś napisać w jakim są stanie ze względu na to że widziałam je w nocy. Obskakiwały mnie z wszystkich stron na wybiegu
Pierwsze wrażenia -bardzo pozytywne psy, lgnące do człowieka. Jedna sunia tylko była bardzo przerażona sytuacją -musiałam ją wynieść z auta.
Typ labków wysokich (nie takie małe jak np sunie ze Śremu). Jedna suczka raczej mix labradora (sterczące uszka )
Jutro popołudniu postaram się opisać psiaki, zrobić fotki.... po prostu napisze więcej konkretnych (w miarę możliwości) informacji. |
ren_ata71 - 31-01-2012, 02:02
Monisiaczek, wpadłam opisac co i jak ale widzę, że skopiowałaś... dzięki
Monisiaczek - 31-01-2012, 02:22
Skopiowałam, bo siedzę tu jak na szpilkach i czekam... Samba chrapie na moim łóżku, a ja kombinuję, jak przeprowadzić "wieczorek zapoznawczy"
irosa - 31-01-2012, 06:54
biedne psiaki, czy to się nigdy nie skończy
kasiek - 31-01-2012, 08:10
biedne labunie ludzie.......
Madzialenka - 31-01-2012, 09:23
Dobrze,ze juz po wszystkim,to kolejna udana akcja .Brawo!!!
Ryniu - 31-01-2012, 09:37
"Warszawianki na razie wszystko w miarę OK. Był wielki problem z wchodzeniem po schodach. Dwie trzeba było wnieść. Jedna pół godziny się czołgała po schodach. Sunia u Monisi nie je z miski tylko z podłogi. Z ręki też nie chce. Ale ogólnie kontakt z Sambą OK. Nocne zdjęcia:
kasiek - 31-01-2012, 10:16
juz bezpieczne
frania i franek - 31-01-2012, 11:18
dopiero teraz przeczytałam info co za ludzie normalnie płakać się chce jak się czyta takie rzeczy , takiego d.z.i.a.d.a zamknełabym w klatce zeby się nawet nie mógł obrucić i trzymałabym go tam jakis czas , chociaż nie nie zamknęłabym bo serce by mi pękło chociaż chyba bardziej boli mnie krzywda zwierząt niż ludzi, bo człowiek sobie poradzi a zwierze niestety nie!
Monisiaczek - 31-01-2012, 11:31
Melduję się. Generalnie dziewczynka potwornie wystraszona. Jak wyjęto ją z samochodu, to zaczęła się czołgać Samba podeszła do sprawy niezwykle entuzjastycznie i wylewnie, co może spowodowało, że niunia troszkę się ośmieliła. Bardzo długo trwało zanim udało nam się dojść z trawnika przed domem do mojej klatki. Co chwila pzypadała do ziemi i czołgała się. Ze schodami był potworny problem, ale nie chciałam jej wnosić. Tu znów pomocna była Samba. Pokazywała dziewczynce, skacząc po schodach w górę i w dół, jak sobie radzić. I tak, wspólnymi siłam, z zachętami słownymi z mojej strony, radosnymi podskokami Samby, podnoszeniem łapek, jakoś udało się wdrapać po 8 schodach - trwało to chyba z pół godziny.
Niunia jest wygłodzona. Brzuszek wygląda na mocno zgazowany. Na początku jadła tylko z podłogi, teraz już troszkę z ręki.Straszny z niej złodziejaszek Dobrała się do Sambulkowych zapasów wołowych uszu Generalnie zgrzytów nie ma. Było parę krótkich spięć, ale sytuacja chyba opanowana. Wrzucam 2 fotki niuni. Jak będę miała chwilę, to napiszę więcej. Aha, o 17 idziemy do weta, wtedy dowiem się więcej (mam nadzieję).
Tu już troszkę ośmielona:
frania i franek - 31-01-2012, 11:41
Pięknota Monisiaczek, brawo!!
Ryniu - 31-01-2012, 11:47
Ale Samba nauczycielka, Brawo. Masz teraz "tandem" jak ja
Ewelina - 31-01-2012, 11:52
Słodka ta sunia. Monisiu dla Ciebie i Samby nauczycielki wielki buziak
Paseczka - 31-01-2012, 11:54
Gratulacje!
monia85 - 31-01-2012, 11:54
Monisiaczek, ja zawsze wiedziałam, że Moniki to dobre dziewczyny są
powodzenia dla Ciebie i Samby w opiece nad sunią (jakieś imię by się przydało)
czekam na wieści z wizyty u weta i 3mam za Was mocno kciuki
kasiek - 31-01-2012, 12:20
Monisiaczek, buziole dla Was dziewczynki
Madzialenka - 31-01-2012, 12:21
Monisiaczek, Ty dobra duszyczko Brawa dla Was dziewczynki
Monisiaczek - 31-01-2012, 13:01
| monia85 napisał/a: | | jakieś imię by się przydało |
Prawda, ale ja na nogach od wczoraj i mam zanik weny twórczej
Samba nieco rozczarowana postawą uczennicy - poszła spać na swoim łóżku. Tymczasowiczka zajęła pozycję strategiczną na środku przedpokoju. Pewnie dlatego, że tam płytki (to chłodniej) i ma oko na całe mieszkanie Myślałam, ze Samba jest żarłokiem, ale ta niunia to prawdziwy odkurzacz Jeszcze z nią nie wychodziłam, bo na razie nie miała na to ochoty. Już się boję wizyty u weta, choć to tylko w sąsiednim bloku.
kasiek - 31-01-2012, 13:26
trzymam kciuki za wizyte u weta oby bylo dobrze
Ewelina - 31-01-2012, 13:27
Ja również trzymam kciuki za drogę do weta, bo to pewnie będzie nie lada wyzwanie dla Was. I czekam na wyniki wizyty
Monisiaczek - 31-01-2012, 14:17
Czekam na relację od pozostałych 2 warszawianek Podobno piękne czekoladki
U mnie dziewczyny już trochę bliżej. Samba pod oknem, a niunia w progu pokoju Obie chwilowo śpią
Oby jak najdłużej, bo walczę z atakami zazdrości u Samby, na przemian z nieposkromioną chęcią zabawy z nową koleżanką - ta jednak dość asekuracyjnie traktuje wszelkie zaproszenia.
kasia.wska - 31-01-2012, 16:11
Melduję się i ja
Sunie przyjechały przed 7 rano, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby zdać relację
A więc przedstawiam Wam Sabę i Bellę, dwie cudowne czekolabki
Saba - duża, kilkuletnia sunia z nadwagą. Bardzo przyjacielska, śmiała i całuśna psina, wyjątkowo upodobała sobie moją córeczkę Maję, której zawzięcie stara się dać buzi, ilekroć mała pojawi się w pobliżu Ulubione zajęcie Saby to (jak na razie) łażenie za ludźmi i wylizywanie im rąk.
Bella - młodziutka, maluteńka sunieczka, o mordce, posturze i sierści 8-miesięcznego szczeniaka. Może być córką Saby, obie panny mają podobne, długaśne uchole. Jest bardzo nieśmiałą, ale i ciekawską sunią, choć nie jest taką pieszczochą jak druga czekolabka. Podejrzewam u niej zapalenie spojówek - jej oczyska wyglądają jak u doga niemieckiego
Sunie czują się dobrze w domu... i tylko w nim. Był problem z przetransportowaniem ich z samochodu do mieszkania, w końcu obie panny trzeba było wnieść na rękach (klatka schodowa z 5 schodkami jest dla nich barierą nie do pokonania). Były bardzo wygłodzone, dosłownie rzuciły się na jedzenie. Póki co dostają kurczaka z ryżem i marchewką w małych porcjach. Oczywiście obie mogłyby jeść non stop, ale rekordy bije Bella, która wraz z jedzeniem odgryza człowiekowi palce Saba je z rączki jak dama.
Mam za sobą już 3 próby wyprowadzenia panieniek na spacer - dwa razy udało się wyjść Belli, Saba nadal się nie odważyła. Każde podejście trwa jakąś godzinę, karmię je na klatce schodowej, nagradzając i chwaląc za każdy kroczek. Bella czuje się już trochę pewniej, ale po wyjściu na dwór przypada brzuchem do ziemi Jest tak zdezorientowana, że gardzi nawet jedzeniem... Sabie odpuszczam - w jej przypadku to muszą być baaaaaaardzo małe kroczki. I tak trzeci "spacer" to sukces, udało jej się przekroczyć próg mieszkania i stanąć na wycieraczce! (jupiiii!)
Teraz obie dziewczyny śpią.
Bella:
Saba:
od lewej: Bella, Maja, Saba
ppaula2 - 31-01-2012, 16:24
Super
Wszystkie laby bezpieczne.
A co z resztą psów się stało?
izatemka - 31-01-2012, 16:28
| ppaula2 napisał/a: | | A co z resztą psów się stało? |
Część jest w schronisku w Gaju, cześć pojechała już na DT
Najgorzej z małymi terrierkami, na terierkowie cisza.....
usia155 - 31-01-2012, 16:37
Śliczne te czekoladki dobrze , że już bezpieczne
ren_ata71 - 31-01-2012, 16:49
No to już mogę coś napisać o psiakach.
U p.Oli jest na tą chwilę 6 suczek (samiec pojechał juz do Dt w Poznaniu).
Labradorki są bardzo pozytywne, obskoczyły mnie ze wszystkich stron (co niestety źle się skończyło dla mojej kurtki -podarta). Lgną do człowieka, domagają się miziania. Absolutnie nie są agresywne. Wśród psiaków też zachowują się ok.
Gorzej było z założeniem obroży. A już jak wzięłam w rękę smycz to co niektóre kładły się skulone. Ale przywołane tuliły się zaraz i najchętniej by się we mnie schowały. Bardzo przymilne, chwytają za serducho
Sunie dostały robocze imiona żeby wiadomo było "kto jest kto"
I tak mamy:
Fifi
Kremcia
Śnieżka
Cynamonka
Lisia
Lenka
ppaula2 - 31-01-2012, 16:50
| izatemka napisał/a: | | ppaula2 napisał/a: | | A co z resztą psów się stało? |
Część jest w schronisku w Gaju, cześć pojechała już na DT
Najgorzej z małymi terrierkami, na terierkowie cisza..... |
Smutne
Ewelina - 31-01-2012, 17:04
kasia.wska, Cudowne czekoladki
kolorowooka - 31-01-2012, 17:15
Kurcze, kolejna pseudo Dobrze, ze udalo sie wyciagnac psiaki. Oganizatorom akcji, wszystkim pomagajacym a przede wszystkim DT wieka buzka
Monisiaczek - 31-01-2012, 18:33
No i znowu pocałowałam klamkę u weta No nic, muszę sobie jutro zorganizować transport do miasta. Dziś już nic z tego. Sunia chyba dostanie imię Cha-Cha albo Wena, co Wy na to?
Musiałam ją znieść po schodach, bo rozpłaszczyła się na placek i nie było siły, by się ruszyła
Na powietrzu troszkę się ośmieliła, ale chodziła w takim półprzysiadzie, jakby się skradała Na każdy głośny dźwięk, nagły ruch, natychmiast przypadała do ziemi Martwi mnie, że zrobiła tylko siusiu, żadnych kuponów nie wyprodukowała A zjadła sporo chrupków i ze 2 uszy wołowe, które podkradła Sambie Sytuacja troszkę nerwowa, Cha-Cha/Wena nie umie sobie znaleźć miejsca. Pośpi troszkę, potem kręci się nerwowo po mieszkaniu, znowu gdzieś klapnie na chwilkę. Do mojego pokoju rzadko zagląda, bo tu jest legowisko Samby, która na widok konkurencji natychmiast biadoleniem oznajmia swoją zazdrość. Do spięć chwilowo nie dochodzi. Nawet zgodnie piły wodę - michy stały obok siebie. Z jedzeniem tak nie ryzykuję, tym bardziej, że Samba jest na diecie i dostaje zmniejszone porcje.
Coś czuję, że dziś też nie pośpię
Paseczka - 31-01-2012, 18:49
Dobra, chyba nie potrzeba mojego dt, więc odblokowuje miejsca w hoteliku. Ciesze się, że psy mają dt.
AnIeLa - 31-01-2012, 18:52
Monisiaczek, stres robi swoje Jak jutro kupki nie będzie to może kawałek jabłka jej daj albo trochę jogurtu naturalnego?
| Monisiaczek napisał/a: | | Sunia chyba dostanie imię Cha-Cha albo Wena, co Wy na to? |
Klauzunka - 31-01-2012, 19:04
Wena ładnie Cza-cza mniej mi się podoba, prędzej Rumba albo Salsa jak już chcesz tak tanecznie
moje szczęśliwe imiona to ostatnio Telma i Salma - też tu takich ni ma
No ale bez względu na imię ja już zakochana - ona wypisz wymaluj jak moja Lola wygląda
p.s a kupa będzie spokojnie
aganica - 31-01-2012, 19:12
| Monisiaczek napisał/a: | | Sunia chyba dostanie imię Cha-Cha | Jestem zaa , nawet bardziej, niż bardzo zaa Samba i Czacza.... Gorące rytmy
ktosia - 31-01-2012, 19:42
Te czekoladki chwytają za serce, dziewczyny jestem z Was dumna z waszego serca i pracy!
Nikaaa - 31-01-2012, 19:48
Zaslugujecie na medal..! Nie! Medal to za malo! Na pomnik! Chociaz to tez nie odzwierciedli Waszego serca i poswiecenia. Az sie wzruszam na sama mysl ze sa tacy ludzie Przywraca mi to wiare..
I czekam z niecierpliwoscia na info o losach psiakow
agusia1974 - 31-01-2012, 20:04
szacunek dla wszystkich którzy pomogli psiakom.
Monisiaczek - 31-01-2012, 20:13
U mnie zaliczyliśmy ostre ścięcie Chciałam dziewczynom zrobić fotkę, bo razem stały dwa żebradory i fajnie wyglądały. Poszłam do pokoju po aparat, sunie za mną. Cha-Cha/Wena podeszła do mnie, chyba za blisko w ocenie Samby, i została bezceremonialnie wyproszona z pokoju przez pannę zazdrośnicę
Nie mam doświadczenia z dwoma psami. Poradźcie coś? Mam czekać, dać im czas, aż ustalą swoje zasady, czy interweniować?
Agnieszka Majer - 31-01-2012, 20:31
to minie, wiem że bardzo jest stresujące ale jeśli będziesz czujna szybko zażegnasz spory. Moja Beza była strasznie zazdrosna o Kadetta i na każdym kroku musiałam je obserwować i jak juz tylko było groźniejsze spojrzenie odzywałam się głośno przynajmniej: No! albo Spokój! ( nie krzykiem ale zdecydowanie) Beza dostawała więcej pieszczot żeby nie miała poczucia, że coś straciła ale jednocześnie cały czas dawałam im do zrozumienia, że są na równych prawach- do tej pory- jak podchodzą oboje to każdy ma swoją głaskająca go rękę. To co prawda nie był DT tylko stały ale myślę, że pies tego nie rozróżnia i w trosce o psychike i późniejsze kontakty z innymi psami powinniśmy przekazac dwie rzeczy :
1 kocham Was i traktuje tak samo
2. Nie akceptuje bójek ( reaguj jak tylko czujesz, że się na coś zanosi )
Powodzenia
ilonajot - 31-01-2012, 20:32
| Monisiaczek napisał/a: | | Nie mam doświadczenia z dwoma psami. Poradźcie coś? Mam czekać, dać im czas, aż ustalą swoje zasady, czy interweniować? |
Monisiaczek, OD SAMEGO POCZATKU wyrazaj swoja dezaprobate dla takich zachowan Samby! (FE, NIE WOLNO) To normalne ze sunia jest zazdrosna. Ja mialam w domu wiele tymczasow roznych ras i nie-ras
Moja suka (rozpieszczona jedynaczka) jest tez czasem zazdrosna. Ale od samego poczatku ja ustawiam. Oczywiscie magiczne slowo SPRAWIEDLIWOSC to podstawa. Glaski na dwie rece, itd.
Mozna tez usiasc sobie na krzeselku i dawac z dwoch raczek (jednoczesnie!) smakolyki obu psom. I tak kilka razy dziennie. Zeby Samba zobaczyla, ze drugi pies w domu to cos fajnego, bo wiaze sie scisle z nagrodka
przy czym jak tylko na siebie powarkuja, to nie ingerowac inaczej, niz slownie. To TY jestes przewodnikiem stada! A one sa TOBIE podporzadkowane
no i oczywiscie zgadzam sie z Agnieszka, ze to MINIE Uszy do gory!
Małgosia35 - 31-01-2012, 22:43
Kiedys mialam 2 psy,pierwsza sunia od szczeniaka z nami charakterem bardzo przypominająca labradora,wypieszczona jedynaczka
Drugi pies zostal przygarnięty z ulicy,po jakis napewno przejsciach,w wieku ok 2-3 lat.
Od razu ,od samego początku same sobie ustaliły zasady nowy przybyły po prostu sie dostosował.Jakoś tak wiedział ,że powinien z racji tego ,że jest drugi
Bywały spięcia,jednak staraliśmy sie zbytnio nie ingerować.Chyba ,że wyczuwało się ze robi sie zbyt niebezpiecznie.Ale z reguły dogadywały się same.
Napewno musi minąć trochę czasu aby się nawzajem zaakceptowały,i trzeba traktowac je tak samo,bez wyróżniania któregokolwiek i pozwolić im najpierw samym się dogadać.
Monisiaczek - 31-01-2012, 23:24
Dobra, chwilowo mam zawieszenie broni Pospały się, dziewczyny. Każda w swoim kącie. Może jakoś dojdą do porozumienia. Teraz moja największa bolączka, to jak wyprowadzać Cha-Chę? Tylko raz udało mi się ją znieść po schodach i wyprowadzić. Od tamtej pory nawet nie ma mowy. Jak tylko widzi, że podchodzę do drzwi wejściowych, od razu ucieka. Nie powiem, że chowa ogon pod siebie, bo nosi go tak cały czas
Ale już nie muszę się martwić kuponami Znalazłam "twarde dowody" w dużym pokoju
Dobra, idę w końcu coś zjeść.
Madzialenka - 31-01-2012, 23:41
| Monisiaczek napisał/a: | | Znalazłam "twarde dowody" w dużym pokoju |
Blondyny dogadajcie sie
Monisiaczek - 01-02-2012, 00:22
A to sunie przewiezione do Obornik Fotkę podkradłam Renacie
kasia.wska - 01-02-2012, 08:12
Minęły pierwsze 24 godziny, czas na bilans
Okazało się że dziewczyny uwielbiają gąbki Jedna została niepostrzeżenie ukradziona z łazienki, drugą Saba wyjęła sobie (sic!) ze zlewu. Ponadto mamy na minusie jednego banana i jedną kostkę masła.
Na plusie jeden kupon (i to na zewnątrz, hurra!) w wykonaniu Belli oraz pierwszy spacer Saby (wyniesiona i wniesiona na rękach).
Odbyło się również zapoznanie z rezydentem, które przebiegło pomyślnie, z wyjątkiem tego że Gucio zapałał namiętną okołocieczkową miłością do Saby... Z Bellą dziś próbowali się bawić, co zaowocowało zupełnie nową i nieco awangardową aranźacją przestrzeni mieszkalnej
Ogólnie w naszym zoo jest wesoło
Chelsea - 01-02-2012, 08:16
| kasia.wska napisał/a: | Ogólnie w naszym zoo jest wesoło |
wspaniali jesteście dzielne dziewczynki
tenshii - 01-02-2012, 08:51
Teraz dla nich będzie już tylko lepiej
Piękne mordeczki
kasiek - 01-02-2012, 09:00
kasia.wska, swietnie ,ze pomalu sie klaruje sytuacja u Was
Monisiaczek, imie Wena bardzo mi sie podoba ,a co do Waszej sytuacji,coz moge napisac wszystko wymaga czasu niunia jest bojazliwa nie ufna ,z Samba pomalutku dojda do porozumienia .Samba jest zazdrosna coz ,konkurencja ,ja do tej pory musze glaskac ,calowac itp... moje psiaki jednoczesnie .pozdrawiam
Ewelina - 01-02-2012, 09:03
Super dziewczyny że wszystkie sunie coraz pewniej się zachowują to jeszcze potrwa ale najważniejsze że są bezpieczne
Monisiaczek - 01-02-2012, 09:21
Ja niestety musiałam zastosować rozwiązanie siłowe przy wychodzeniu na spacer. Cha-Cha Wena za nic nie chce schodzić po schodach, więc zrobiłam prowizoryczne szelki ze smyczy Założyłam pod przednie łapy i po prostu ściągnęłam ją powolutku ze schodów. Na spacerze też ją tak prowadziłam i jakoś poszło, wylała z siebie całe mooorze i kupony też poszły nieziemskie Rozglądała się bardzo ciekawie, ale też bardzo ostrożnie. Sądząc po jej zachowaniu, wydaje mi się, że była bita Po schodach wchodziła już sama Myślałam, że dziś pójdzie lepiej, ale schodzenie w dół najwyraźniej jest nadal bardzo przerażające, więc była powtórka z wczorajszego wieczoru. Droga na górę jest chyba dużo przyjemniejsza, bo sunia pięknie sama wchodzi po schodach i włazi do mieszkania W nocy dziewczyny spały obie w moim pokoju, Samba ze mną na łóżku, a Cha-Cha Wena na łóżku Samby Po przebudzeniu nie było zgrzytów, choć obawiałam się ścięcia. Dały sobie buzi noskami, pomerdoliły i rozeszły się. Samba próbowała nawet zachęcić koleżankę do zabawy sznurkiem, ale bez efektów. Dziewczyny trzymają się na dystans. Teraz Samba śpi na swoim łózku, a Cha-Cha Wena leży w drzwiach.
Chyba muszę sprawić jej szelki - może wtedy jakoś pokonamy te schody
kasiek - 01-02-2012, 09:29
Monisiaczek, pomalutku ,dobrze ze dziewczynka jest u Ciebie Moze ona boi sie wychodzic z domku ,gdyz boi sie ze do niego poprostu nie wroci?
Ewelina - 01-02-2012, 09:34
Dziewczyny mają już swoje oddzielne tematy
Monisiaczek - 01-02-2012, 09:38
| Ewelina napisał/a: | Dziewczyny mają już swoje oddzielne tematy |
Taka jestem zakręcona, że nawet nie zauważyłam Dzięki, zaraz tam popiszę
Ewelina - 01-02-2012, 09:39
Monisiaczek, a proszę bardzo
Agnieszka Majer - 01-02-2012, 09:42
też mi się nasunęła taka myśl,że strach może być spowodowany niechęcią do ponownego pozostania gdzieś na zimnie i bez swojej Pani, która teraz jesteś i jej dogadzasz. Poza tym czytałam kiedyś książkę z psychologii postaci o ludziach co prawda ale za przykład podane były koty: te które od małego wychowywały się w pomieszczeniach bez poziomych lini już jako duże, wypuszczone na wolność, zawsze " wpadały" na schody i odwrotnie, jeśli nie było lili pionowych, wieczną przeszkodą stały się drzewa. Zmierzam do tego, że jeśli sunia nie miała do tej pory możliwości poruszać się po schodach (ewentualnie gdy się po nich poruszała wydarzało się coś nienajlepszego) może być zdziwiwona i niepewna ale radzicie sobie mistrzowsko i można pomyśleć: jeśli "dziś" jest o tyle lepiej od "wczoraj" to pewnie "jutro" będzie o tyle lepiej od "dziś"
AniaCz. - 01-02-2012, 17:43
Dopiero przeczytałam wątek. Cieszę się, że psiaki już bezpieczne.
Hektor - 01-02-2012, 19:43
Dziękuję Bogu że są jeszcze na ziemi tacy ludzie, jak Wy. Razem z Hektorkiem bijemy Wam gorące brawa a swój 1% przekazujemy oczywiście na labki
Chelsea - 01-02-2012, 19:55
| Hektor napisał/a: | swój 1% przekazujemy oczywiście na labki |
my również
PaulaB:) - 01-02-2012, 21:54
Biedactwa. Mam nadzieję że wszystkie znajdą swój wymarzony domek.
izatemka - 02-02-2012, 11:19
https://www.facebook.com/events/365464486814471/
Prosimy o udostępnianie
Madzialenka - 02-02-2012, 17:22
udostepnione.
Monisiaczek - 02-02-2012, 17:28
Udostępnione!
nusia - 03-02-2012, 10:39
Znowu to samo
Nataeelll - 03-02-2012, 20:34
Ja też udostępniłam
Małgosia35 - 03-02-2012, 22:19
udostępnione
kataszka - 04-02-2012, 15:15
udostępnione.
Malinowa - 05-02-2012, 10:59
udostepniłam
abi - 05-02-2012, 18:52
kolejne pseudo w Wielkopolsce.biedne pieski
Lelejka - 06-02-2012, 11:04
biedactwa teraz coraz częściej będą likwidowane pseudo najgorsze jeszcze przed nami
|
|