| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Szczekanie na ludzi
antarkowa - 25-03-2009, 14:33 Temat postu: Szczekanie na obcych Na początek: jakby temat się powtarzał proszę o natychmiastowe usunięcie (nie chcę zaśmiecać forum)
Otóż chciałam się tylko zapytać czy u Was też tak jest, że jak przechodzicie obok: pijaka, faceta z laską czy panią w czapce zakrywającej głowę, itp., itd. to piesek szczeka, bo u mnie tak. I to notorycznie zrywa się i tak długo szczeka aż nie przejdziemy lub nie powiem SPOKÓJ. dziwne...
Katja628 - 25-03-2009, 16:02
Mój kundelek też tak robi. Pies chyba wyczuwa w ludziach potencjalne zagrożenie i głosem daje znać, żeby się nie zbliżać...
AnTrOpKa - 25-03-2009, 17:55
antarkowa, moja Hexa kiedyś naszczekała wieczorem na wielką Panią w futrze (wygladała jak niedźwiedż ). Często obszczekuje różne dziwne i podejrzane rzeczy jakie napotka, ale raczej nie jest to takie normalne szczekanie tylko bufanie (takie buff buff)
Powiem Ci, że ja bym się cieszyła, gdyby Hexa reagowała tak na podejrzanych ludzi jak Twoj Antar. Na pewno czułabym się bezpieczniej wychodząc wieczorami.
A Twój Antar tylko szczeka czy 'rzuca sie' i chce gryźć?
Ziemo - 25-03-2009, 18:19
Mój ma dzisiaj nieciekawy humor... Radzę uważać
Może nie tylko szczekać, ale i ujadać
AnTrOpKa - 25-03-2009, 18:24
Ziemo, ale nie rozumiem... gdzie tu jest odpowiedz na pytanie antarkowej ?
Ziemo - 25-03-2009, 18:36
Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator |
AnTrOpKa - 25-03-2009, 18:52
| Ziemo napisał/a: | | Jak nie ma ... To Wiesz, co z tym zrobić ! |
Yyy.... SŁUCHAM?! Przepraszam, ale czy Ty myslisz, że będziesz sobie pisał jakieś bzdury a ja będą za Tobą biegać i po Tobie sprzątać? Ziemo, pisząc nie na temat, łamiesz regulamin. Zastanów się nad tym.
Ziemo - 25-03-2009, 19:03
Mój pies odkąd szczeka, a robi to naprawdę niedługo, również szczeka na obcych... zwłaszcza przebranych za dobrodziei.
Czy w tej formie, wpisałem się w temat ?
AnTrOpKa - 25-03-2009, 19:10
| Ziemo napisał/a: | | Czy w tej formie, wpisałem się w temat ? |
Tak, zrobiłeś to doskonale!
| Ziemo napisał/a: | | Mój pies odkąd szczeka, a robi to naprawdę niedługo, również szczeka na obcych... zwłaszcza przebranych za dobrodziei. |
antarkowa, widzisz, Fido robi podobnie jak Antarek więc chyba nie masz sie czym martwić
effcyk - 25-03-2009, 20:03
antarkowa, powiem Ci że u mnie Nestor też tak ma w szczególności do starszych osob i np młodzieży ( tkzw grupki dzieciaków które zaczepiają ludzi) no podejrzanych osob tez nie lubi i szczeka przeważnie jak jest na swoim terytorium a ktoś idzie za bramą , na spacerach raczej poburkuje na kogoś kto mu sie nie spodoba i podkula troche ogon. Wiadomo że z 1 strony tak labek zachwowywać sie nie powinien ale z 2 strony to dobrze że pies wyczuwa i ewentualnie odstrasza podejrzanych gości. Miesiac temu jak szłam z Nestorem na spacer po polach , straszna zawieja była zima itp ,szczere pola, gdzieniegdzie jakies krzewy albo drzewka ani żywej duszy , nagle jak pies sie nie zerwal skulił ogon, szczeka ja nikogo przez ten śnieg nie widze ale cóż tak sie wystraszyłam że nogi szybko za pas, ciesze sie że dał mi znać bo naprawde nie wiem kto tam był i bałabym sie nawet pomyśleć co by było jakby mój pies nie zareagował , także to jest nawet przydatne to szczekanie, jak AnTrOpKa, wspomniała - szczególnie wieczorami można czuć sie w miare bezpiecznie.
wamilka - 25-03-2009, 20:47
Zoli szczeka gdy za płotem ktoś przechodzi, pies, człowiek, kot itp. moim zdaniem chce zwrócić swoją uwagę i tyle, żeby tylko ten ktoś podszedł i pomiział przez chwilę
co zadziwiające nie szczeka kiedy widzi dziecko albo wózek, wtedy skomli
Jagusia - 25-03-2009, 22:52
| wamilka napisał/a: | | Zoli szczeka gdy za płotem ktoś przechodzi | Na szczęście moja sfora ujada tylko na widok obcych piesów i to nie wszystkich A te pojawiają się u nas za płotem raczej żadko (no chyba, że suka lokatorki ma cieczkę )
figa1 - 26-03-2009, 08:22
Nasza Figa również szczeka i to jak pies stróżujący jeśli jest na podwórku a ktoś wchodzi szczeka i do bramki ale jeśli już osoba wejdzie to ogona nie może w miejscu utrzymać i najlepszy kumpel już jest ale efekt jest taki ,że ludziska nie wiedzą jaki to pies z własnej niewiedzy i się boją wejść sami jak słyszą bardzo gardłowe szczekanie a ja nie uświadomionych niewyprowadzam z błędnego myślenia że to jakiś groźny czarnuch .A i wdomu potrafi narobić rabanu szczególnie wieczorową porą jak już atmosfera wyciszona jeśli ktoś zadzwoni do drzwi lub usłyszy obce głosy -odrazu larum i rwetes ale do komendy spokój. Haaaaa ale najlepsze to to ,że mieszkając z teściami my na piętrze zawsze możemy rozliczyć ich o której to staruszkowie wracają z balangi bo zawsze jeśli jest już cisza że my śpimy a figulec usłyszy jakiekolwiek ruchy na dole drze swoją kopare tak że umarłego by z grobu podniosła no i jak już gdzieś pisałam oszczekuje również obcych w terenie np na grzyby ją zabieram to mam spokój i już się sama nie boję bo zawsze wskaże zagrożenie i jakby co to w nogi Mi pasuje jej temperament tymbardziej że reaguje szybko na spokój i jest cisza w razie czego.
Baszka - 26-03-2009, 10:05
| figa1 napisał/a: | Nasza Figa również szczeka i to jak pies stróżujący jeśli jest na podwórku a ktoś wchodzi szczeka i do bramki ale jeśli już osoba wejdzie to ogona nie może w miejscu utrzymać i najlepszy kumpel już jest ale efekt jest taki ,że ludziska nie wiedzą jaki to pies z własnej niewiedzy i się boją wejść sami jak słyszą bardzo gardłowe szczekanie a ja nie uświadomionych niewyprowadzam z błędnego myślenia że to jakiś groźny czarnuch |
..to tak jakbym czytała o Firecie ..jakoś przed czarnymi ludzie mają większy respekt
antarkowa - 28-03-2009, 18:37
| AnTrOpKa napisał/a: | | A Twój Antar tylko szczeka czy 'rzuca sie' i chce gryźć? |
rzuca się w kierunku ale raczej ugryźć nie chce tylko "nastraszyć"
Ziemo, AnTrOpKa, effcyk, wamilka, Jagusia, figa1, Baszka i cała reszta która się wpisze wielkie dzięki, już myślałam że to jakieś rodzące się agresywne zachowania, uff
[ Dodano: Sob 28 Mar, 2009 ]
bardzo przepraszam jeszcze dzięki Katja628
Altiria - 23-06-2009, 23:50 Temat postu: Re: Szczekanie na obcych
| antarkowa napisał/a: | | (...) jak przechodzicie obok: pijaka, faceta z laską czy panią w czapce zakrywającej głowę, itp. (...) |
U mnie jest dokładnie to samo, cały zjeżony i skacze jak dzikus. Ale przynajmniej nikt do mnie nie podejdzie, bo w końcu mam obrońcę.
Swoją drogą już nie raz ktoś zwrócił mi uwagę, że 'takiego groźnego psa bez kagańca wyprowadzam'. Wyobrażacie sobie labka w kagańcu?
..aga.. - 24-06-2009, 06:10
| Cytat: | antarkowa napisał/a:
(...) jak przechodzicie obok: pijaka, faceta z laską czy panią w czapce zakrywającej głowę, itp. (...)
U mnie jest dokładnie to samo, cały zjeżony i skacze jak dzikus. Ale przynajmniej nikt do mnie nie podejdzie, bo w końcu mam obrońcę.
Swoją drogą już nie raz ktoś zwrócił mi uwagę, że 'takiego groźnego psa bez kagańca wyprowadzam'. Wyobrażacie sobie labka w kagańcu? |
Takie zachowanie jest objawem braku odpowiedniej socjalizacji. Pies w wieku szczęniecym powinien się spotkać z różnymi ludzmi i sytuacjami, zeby nie czuc pozniej przed nimi leku, np własnie z facetem z laską, z łopatą, z taczką.... itd...wiadomo, ze pies boi się nieznanych dla siebie sytuacji i zjawisk i dlatego włąsnie tak reaguje... Zeby uniknąc takich sytuacji, powinno się pieska nagradzac np jak przejdzie obok dziwnie ubrana pani z ogromnym kapeluszem lub wózek, wtedy pies nie bedzie czul juz leku. Im więcej takich sytuacji, które dobrze wykorzystamy, tym mniej problemu pozniej
effcyk - 24-06-2009, 09:59
| Altiria napisał/a: | | Wyobrażacie sobie labka w kagańcu? |
wyobrażamy mój nosi kaganiec czasami ale to z całkiem innego powodu niż agresywność , której nie ma w sobie za grosz . Kiedys jeszcze spoglądał podejrzanie na podejrzanych a teraz wszyscy to przyjaciele no ok obszczekuje sąsiadów zza płotu jak Ci mają grilla i nie chcą zaprosić go na party... to wtedy żeby im poprzeszkadzać to siądzie pod płotem i szczeka
Gosiacz_ek - 24-06-2009, 12:20
A ja swojego psa uczyłam żeby szczekał jak ktoś puka i nawet ostatnio mi się to przydało jak jakiś psychol przyszedł! Nastraszyłam go że wypuszczę psa jak sobię nie pójdzie! A to by się facet zdziwił jakby wyskoczył na niego merdający piesek, bo pewnie jeszcze by go wycałował ale szczek ma groźny i facet odszedł grzecznie
..aga.. - 24-06-2009, 16:32
Mojo Tora też szczeka jak ktoś puka do drzwi i z tego powodu się ciesze Bo tak jak pisała Gosiacz_ek, nikt nie wie, że jedynym niebezpieczeństwem mogą być nadmierne są całusy i obskakanie
effcyk - 24-06-2009, 17:51
odwołuje to co napisałam koło 10 . Niedawno w drodze ze spaceru Nestor zobaczył faceta który grabi i zbiera liście , normalnie tak zaczął go obszczekiwać rzucać sie w jego strone że ledwo go utrzymałam . Facet patrzy sie na nas jak na nienormalnych i z powrotem grabi hehe Nestusiowi Pan wydał się jakiś nie swój W ogóle Wam powiem że Nestor boi sie facetów , tj zaczęło sie odkąd przywiozłam go do domu i mój tata chciał go pogłaskać to pies nie chciał podejść do taty , potem przychodził a to facet za prąd a to za pojemniki i też nie dał sie pogłaskać , lubi tylko tych panów których dobrze zna - sąsiadów , pana który przywozi nam rachunek za tel i inetrnet też bardzo lubi zresztą z wzajemnością . Teraz sie tak zastanawiam czy czasem u "hodoffczyni" nie był z rodzeństwem karcony przez męża "hodoffczyni" . Ona - baardzo fajna babka - jego nie znam ale raz słyszałam go przez telefon , niezbyt sympatycznie się odzywał i ona aż go uciszała ..... hmmm może to zachowanie Nesta ma jakiś zwiążek z urazem do płci męskiej z czasów szczenięcych ....
Katrinaxxl - 25-06-2009, 00:53
Mój Figo też nie przepada za rodzajem męskim, jest zawsze nie ufny, jak go chce jakis facet pogłaskać to zawsze robi uniki ale za to do kobiet i dzieci ciągnie jak szalony Raz przyjechał do nas kolega którego Figo wcześniej nie znał i za nic nie dał mu sie pogłaskać, szczekał i uciekał. Dopiero jak mały troche przysnął to kolega mógł podejść i pogłaskać no i naszczęście sie polubili ) A z tym szczekaniem na obcych to nie mam pojecia, Figiel często burczy jak słyszy że ktoś sie tłucze na klatce ale nigdy nie zrobił afery na ulicy. Może to oznaka strachu?????
zaradna - 25-06-2009, 11:15
Mój też nosi kaganiec i nie widze w tym nic dziwnego.
Mnie wczoraj też spotkała podobna sytuacja jak effcyk, .
Byłam z Elmem na plaży i szedł sobie pijaczyna Elmo się spokojnie bawil i nawet na niego uwagi nie zwracał.
I nagle ten facet zaczoł Elma zaczepiać i prowokować no to Elmo si wkurzył zaczoł szczekać i podleciał do twgo faceta szczekająć, a facet zaczoł się śmiać.
Przywowałam od razu Elma do siebie i mówie do tego gościa czy jest normalny że zaczepia obce psy i nie zastanowi się nawet że jak by trafił na jakiegoś agresora to by go mógł ugryżć i opitoliłam tego faceta, a ten z gębą do mnie coś tam jaki pies podły to i właścicielka, ooo ale się wkurzyłam mówie do tego faceta zejć mi pan z oczu bo zaraz wezne patyka i Panu przywale, to wzioł się wuwrucił i polaz.
Wrr ludzie sa bez pojęcią.
jak pies ugryzie to zaraz że to jego wina, ale już nikt nie pomyśli jak człowiek się zachowuje w stosunku do psa i czemu pies tak reaguje
bartek.richie - 30-06-2009, 20:51
Nie wiem czy to sie kwalifikuje do tego watku ale moj szczeka na plastikowe butelki po nestea normalnie szturchnie lapa, patrzy jak glupi, kladzie sie i szczeka...
zaradna - 30-06-2009, 23:23
bartek.richie, bo on pewnie się tak bawi. Mój Elmo z butelkami to wyprawia cuda na kiju
Olka745 - 13-02-2012, 15:34 Temat postu: Szczekanie na ludzi Witam wszystkich.Posiadam 9 miesięcznego Labradora,a problem stanowi w tym że podchodzi on i szczeka na ludzi.W takim sensie że np. jeżeli jestem z nim na łące i ktoś by szedł to on do tego kogoś by podbiegł i zaczął szczekać.A Badi nie ma już delikatnego głosu i rozumiem że ktoś może się przestraszyć.Nie wiecie może czy mogłabym go tego oduczyć w jakiś sposób,bo po prostu od jakiegoś czasu boję się go spuszczać że smyczy.Jest on łagodny ale chyba sami wiecie jak nie którzy reagują na psy,albo ktoś się może bać psów i wystraszyć gdyby mój pies tak do niego by podszedł i zaczął szczekać.
Gocha2606 - 13-02-2012, 17:49
A czy pies ma opanowane dobrze przywołanie?
Ja bym od tego zaczęła plus kontrola środowiska psa czyli odwołujesz psa do siebie kiedy widzisz, że ktoś nadchodzi ale pies jest jeszcze spokojny i jest w stanie wrócić do Ciebie i zajmujesz go czymś fajnym - wtedy nie będzie szukała sobie rozrywki na własną łapę.
Nie macie opanowanego przywołania- to nie puszczaj go samopas, tylko na 10-15 metrowej lince treningowej i ćwicz
Maleńka - 13-02-2012, 18:34
Sa tematy ktore moga Ci pomoc, poszukaj
crowiu - 13-02-2012, 19:03
A ja myslalam ze to troche czegos innego dotyczy, bo moj Leos na nikogo nie szczeka no wlasnie prawie na nikogo , tylko ja jedna sasiadke , nic mu nie zrobila, zna go od malutkiego a jednak cos jest nie tak !?
Almathea83 - 13-02-2012, 19:12
crowiu, nie wiadomo czy nic nie zrobiła, może krzyknęła na niego albo wykonała jakiś ruch i sobie psiak zapamiętał. U mojej mamy pies szczeka tylko na 2 sąsiadów, ale to nie są dobrzy ludzie i bardzo prawdopodobne, że czymś w niego rzucili albo się z nim drażnili
crowiu - 13-02-2012, 19:20
No moze byc ale raczej ja podejrzewam cos innego, on czuje, ze ja jaj nie lubie ( mialam z nia juz male potyczki) i moze to czuje i sobie mysli , to pomoge panci?
[ Dodano: 13-02-2012, 19:21 ]
a moze, podobniez psy to czuja, jest zla osoba i cos narozrabiala, a z zawodu jest pielegniarka w szpitalu dzieciecym?
Almathea83 - 13-02-2012, 19:22
crowiu, bardzo prawdopodobne Ty się hamujesz, to pies Cię wyręcza
crowiu - 13-02-2012, 19:35
no mam mojego (juz tak nie malego) obronce
tusia993 - 20-02-2012, 16:35
Mój ma niecałe trzy miesiące i szczeka tylko na jednego sąsiada, którego widział raz w życiu i to przez zamknięte okno balkowowe I nie wiedzielibyśmy że pan X idzie gdyby młody nie zaczął szczekać.
Z drugiej strony wie psina kogo Pancia nie lubi
yesh - 20-02-2012, 17:10
Pies zawsze wyczuje wredne osoby. Moja też potrafi obszczekać obce osoby, a do niektórych się łasi.. Od razu widać do kogo nie należy się zbliżać
zuzia - 20-02-2012, 21:41
Olka745, u nas wyglada to tak:
Luna źle reaguje na niektórych mężczyzn, nasila sie to szczególnie po zmroku. Wyglada tak, że w pewnym momencie pies zauważa idącego mężczyznę /ale nie na każdego tak reaguje/ wtedy mam okolo 2 sek. Jeśli nie zdążę startuje, podbiega i go obszczekuje. Radziliśmy się behawiorystki, ale niestety na spacerach ze specjalistą "problematyczni" mężczyźni się nie pojawiali na horyzoncie i trudno było cokolwiek o jej zachowaniu powiedzieć. Ja nauczyłam się zapobiegać, wiem dwie rzeczy że Luna tak reaguje po zmroku i że dotyczy to mężczyzn, więc na wieczorne spacery zabieram smaczki i jak widzę delikwenta to staram się skupić jej uwagę na mnie, zadaję proste komendy i nagradzam, czasem delikatnie przytrzymując za obrożę kieruje jej uwage na faceta i za zachowanie spokoju nagradzam. Jak napisałam na początku u mojego psa jest tak że jak zauważy mężczyznę który jej nie pasuje to mam 2 sek. wtedy prostuje się, zamyka pysk i skupia na nim a ja muszę ją szybko wyrwać z tego skupienia Na szczęście Luna dosyć ładnie reaguje na przywolanie /poparte przekąską/ no i wypracowałysmy że moje stanowcze "nie wolno" to znak że ma się wyluzować. Myślę że z czasem nauczysz się poznawać zachowania swojego psa i dawać sobie z tym radę, fakt jest to trochę stresujące bo mając takiego psiaka masz oczy dookoła głowy na spacerach, spokojnie, dojdziesz do wprawy
[ Dodano: 20-02-2012, 21:45 ]
Zacznij od scharakteryzowania szczegółów łączących obszekiwane osoby, tak zebyś wiedziała mniej więcej kiedy pies może tak zareagować, tak jak u nas: widoczność i płeć, pewnie jest więcej spójnych ale to co wiem mi wystarcza
donia457 - 21-02-2012, 17:36
moja zawsze szczeka i leci zebami do pani smieciary,ktora zawsze przychodzi do naszego smietnika i do sasiadki ,ktora mieszka w 4 klatce,podejrzewam ze sam widok ja wystrasza dlatego tak reaguje na te 2 panie
wojtecki - 05-03-2012, 10:29
mam podobny problem, wczoraj byliśmy na spacerze i spotkałem wujka , w odległosci 2 metrów Meg krótko warknęła i od razu skoczyła, dobrze że była na krótkiej smyczy, to pierwsze takie zachowanie , do tej pory zachowania agresywne przejawiała tylko w stosunku do dużych psów inne ignorując, w domu mam małe dzieci,młodsze ma 2,5 roku i robią z nią co chcą bez żadnego negatywnego odruchu ze strony psa
może popełniłem jakiś błąd w wychowaniu , sporo spacerujemy i nie mam ochoty żeby taki atak się powtórzył , Megi wyrosła na największego psa w promieniu kilkuset metrów od domu i chyba ta przewaga zaczęła sie jej podobać co zupełnie nie pasuje do tej rasy, tą rasę wybrałem właśnie ze względu na całkowity brak agresji .
Może jakieś szkolenie pomoże?
aganica - 01-09-2013, 20:18
Odświeżam temat bo.. dzisiaj mieliśmy dziwną sytuację.
Mój mega łagodny i całuśny pies wycofał się na człowieka.
Jest to tym bardziej dziwne, że Lovelas nie odmówi sobie żadnej możliwości, wykorzystania ludzkich rąk do miziania.
Byliśmy na spacerze i w okolicy wód oligoceńskich /to ważne bo pani szła z pięciolitrowymi butelkami po wodę/
Kobieta zachwycona moim psem zapytała czy może się przywitać i pogłaskać psa. Ja pozwoliłam i co... na czułe słowa i zachęcanie ze strony pani...Lovelas najpierw się wycofał na odległość około 5-6 m potem zaczął szczekać był spięty i ewidentnie niezadowolony.
Z taką reakcją spotkałam się pierwszy raz.
Pies ludzi kocha ponad własne życie a butelki po wodzie zna bo taką podlewam kwiaty na balkonie
Mistycom - 01-09-2013, 21:49
aganica, bo to może "zła kobieta była" My ludzie tego nie wyczuwamy, a psy zapewne tak. Coś w człowieku może być nie tak i pies daje ostrzeżenie.
A jak zareagowała kobieta, na reakcję Lovelasa?
Luna552 - 01-09-2013, 21:54
Mistycom, zgadzam się z tobą. Po prostu ty, aganica, jak sama napisałaś: PIES LUDZI KOCHA PONAD WŁASNE ŻYCIE , jesteś dla niego najważniejsza. On po prostu chciał cię ochronić! Nic innego mi nie przychodzi do głowy
neravia - 01-09-2013, 21:59
| aganica napisał/a: | | /to ważne bo pani szła z pięciolitrowymi butelkami po wodę/ |
wg mnie w tym rzecz moja boi się ludzi z parasolami
agata01510 - 01-09-2013, 22:28
| Mistycom napisał/a: | | aganica, bo to może "zła kobieta była" My ludzie tego nie wyczuwamy, a psy zapewne tak. Coś w człowieku może być nie tak i pies daje ostrzeżenie. |
Z tym się zgadzam, nie raz miałam taką sytuację, mieszkam w swojej wiosce od urodzenia, znam ludzi i wszystkich sąsiadów od dziecka i co istotne to wszystkie psy, które miałam zawsze obszczekiwały w ten sam sposób tych samych ludzi, idzie zauważyć kiedy pies szczeka, ale cieszy się na widok jakiejś osoby, a obszczekiwanie z ostrzeżeniem. Przykład moje 2 sąsiadki z naprzeciwka, jedna z nich kiedy do nas idzie to Ramzes piszczy i szczeka merdając ogonem i chciałby tylko podbiec i zaskoczyć ją swoimi licznymi całusami, druga nie przychodzi do nas, czasami gadamy tak z podwórka, nigdy nic nie zrobiła Ramzesowi, ani żadnemu z moich psów, nie miała z nimi styczności bezpośredniej, kiedy spaceruję z Ramzesem a ona pojawi się na horyzoncie, moje psy robią się spięte, pojawia się irokoz na grzbiecie i szczekają inaczej. Takich przykładów mogłabym przytoczyć wiele, bo jest kilka takich osób, na które moje psy reagują z ostrzeżeniem, ale wracając do sąsiadek to ta na którą Ramzes czeka z utęsknieniem, piszczeniem i lizaniem jest bardzo miłą i pomocną osobą, lubi zwierzęta, a ta druga to choć dla ludzi jest w porządku dla zwierząt zaś serca nie ma niestety , każdy pies jakiego miałam tak samo na nią reagował, więc na pewno coś w tym jest
aganica - 02-09-2013, 08:59
| Luna552 napisał/a: | | On po prostu chciał cię ochronić! | Chyba nie.. to nie była obrona a raczej ostrzeżenie z nutą strachu.
Był spięty ale bez irokeza.. ewidentnie się bał tej kobiety a ona... nie zwracała na to uwagi.. chociaż nie podchodziła.
Ciepło go zachęcała by podszedł, odstawiła butelki ale i to nie pomogło.
figula1 - 02-09-2013, 10:21
a mnie się wydaje, że Loviemu zapach tej kobiety nie spodobał się, chodzi mi o to, że psy wyczuwają zapach człowieka, który dla nas ludzi jest niezauważalny. Może było coś w tym zapachu , co Loviemu się nie podobało albo co go przestraszyło, psy wyczuwają też stany chorobowe u ludzi.
agata01510 - 02-09-2013, 11:59
| figula1 napisał/a: | | a mnie się wydaje, że Loviemu zapach tej kobiety nie spodobał się, chodzi mi o to, że psy wyczuwają zapach człowieka, który dla nas ludzi jest niezauważalny. Może było coś w tym zapachu , co Loviemu się nie podobało albo co go przestraszyło, psy wyczuwają też stany chorobowe u ludzi. |
Zapach, stany chorobowe, ton głosu, gestykulacja, jakiś inny rodzaj poruszania się pieszo przez daną osobę np. utykanie, ubiór ... Wiele czynników potrafi wpłynąć na reakcję psa, pies używa wszystkich zmysłów : węch, słuch, wzrok czy dotyk
klaudia1234 - 02-09-2013, 13:38
aganica, Już kilkakrotnie miałam z Nerem podobną sytuację. Też się tym martwię, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. Staramy się z nim jeżdzić w publiczne miejsca, tam gdzie są ludzie. Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać.
[ Dodano: 02-09-2013, 13:38 ]
aganica, Już kilkakrotnie miałam z Nerem podobną sytuację. Też się tym martwię, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. Staramy się z nim jeżdzić w publiczne miejsca, tam gdzie są ludzie. Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać.
agata01510 - 03-09-2013, 11:29
| klaudia1234 napisał/a: | | Na niektórych "człowieków" reaguje przyjacielsko, jest wesoły itp. Natomiast na innych rzuca się i szczeka, warczy. Staje się to trudne, ponieważ nie wiem na ile mogę mu zaufać. |
U mnie też czasami tak się zdarza, chociaż teraz już znacznie rzadziej, nie wiem od czego to zależy
Daisy0311 - 11-11-2013, 18:49
Jak wiadomo mieszkam na wsi i problem który zaraz przedstawię myślałam ,że sama rozwiąże. Dasiy mi chyba dziczeje tak się boi obcych ludzi którzy się pojawią u nas w domu ,że nie idzie jej opanować tak szczeka ,że jest to ciężkie do wytrzymania. Próbowałam smaczkami wszystkim tym co mogło by ją uspokoić, goście też próbują ją do siebie zbliżyć poprzez podawanie kiełbasy, ale ona zje i zaraz mruczy pufa i szczeka. Ewidentnie brak socjalizacji tylko co ja mogę zrobić jak to jest wiocha, pare domów na krzyż. wW przyszłym roku chciałabym ją zabrać nad morze ale boje się jak ona się za chowa czy wakacje nie staną się udręką ,ale nie wyobrażam sobie pojechać bez niej.I teraz tak ,od czego mam zacząć żeby zminimalizować lęk przed obcymi?? Wyjazdy do miasta i spacery wród ludzi pomogą? Zdaje się na wasze rady bo to tak nie może być.
Kasia82 - 11-11-2013, 20:00
A szczeka na wszystkich czy na przykład na określony typ ludzi??? Moja na dostaje szału jak widzi człowieka z laską, albo w okularach. Innych zostawia w spokoju. Nie wiem dlaczego tak ma, podejrzewam że w poprzednim zyciu musiała być bita.
Daisy0311 - 11-11-2013, 20:38
Szczeka na wszystkich obcych którzy pojawią się w domu . Na spacerach jest spokojna gorzej jak ktoś chce do niej podejść i ją pogłaskać w tedy zaczyna szczekać i mruczeć tak się boi.
Kasia82 - 12-11-2013, 15:04
Daisy0311, Ale fakt że szczeka na obcych przychodzących do domu jak dla mnie jest zupełnie normalnym zachowaniem, i mnie zupełnie nie dziwi. Moja też szczeka na obcych. Natomiast to że się boi już daje do myślenia, bo może na przykład ktoś ją skrzywdził, ktos obcy kopnoł, może nie widziałaś tego, może ktoś inny ją wyprowadza też i nie wiesz. Różne moga być przyczyny, ale taki nagły strach, jeśli do tej pory zachowywała się normalnie daje do myślenia.
Daisy0311 - 12-11-2013, 16:47
Sasiadka kiedyś podniosła na nią reke z zamiarem uderzenia i szwagier krzyknął na nią jak była mała. To są dwie sprawy które mi tylko do głowy przychodzą. Martwi mnie ten strach przed obcymi, nie wiem co by robili ,jacy mili byli nie da się jej do nich przekonać przynajmniej do tej pory tak było. U weta przecież jest dużo ludzi obcych a na nich nie szczeka tylko na nowe twarze w domu. Do dzieci bardzo miła ,kobiet też ,gorzej z mężczyznami a jak już mają gruby i doniosły głos to jest już masakra.
[ Dodano: 13-11-2013, 08:47 ]
Prosze poradzcie mi co moge zrobić , żeby dasiy nie bała się obcych.
agata01510 - 14-11-2013, 13:02
Daisy0311, piszesz, że takie zachowanie suni ma miejsce u Was w domu, więc być może że ona poprzez wizyty obcych Wam osób ( w sensie nie domowników ) czuje się w jakiś sposób zagrożona, jakby ktoś naruszał jej terytorium, to oczywiście tylko moja teoria i nie musi być słuszna, ale jeśli masz dobre układy z sąsiadami czy tymi osobami, które nie często, ale Cię odwiedzają zapoznać ich z tym problemem. Gdybyś pogadała z sąsiadami czy nie mogłabyś wpaść do nich razem z Daisy i u nich, na ich terenie sprawdzić jak się sunia zachowuje, czy podobnie w stosunku do tego jak jest u Was w domu, a może będzie inaczej. Jeśli sąsiedzi zdobędą jej zaufanie i odwrotnie, to zaproś ktoregoś z nich potem do domu na kawkę i być może będziesz w stanie wyłapać, czy boi się tylko ludzi, czy może boi się jak obca osoba wkracza przez próg Waszego domu. Jak sama powiedziałaś mieszkasz w wiosce gdzie jest kilka domów, może to jakiś sposób na to, by Daisy nabrała zaufania do obcych ludzi i by przezwyciężyć jej strach przed tym co nieznane. I tak próbować choćby kilka razy i może przyniesie to jakieś efekty
Daisy0311 - 15-11-2013, 11:45
Wziełam ją wczoraj do stajni bo córa miała lekcje więc myśle sobie niech jedzie z nami popatrzy sobie w samochodzie na innych człowieków niech się kobita trochę rozerwie. Efekt był taki ,że szybe miałam całą ubeblaną bo tak pufała,szczekała, mruczała na trenera ,że nie dało się jej wyciszyć pracujemy nad przyzwyczajaniem do obcych ale nie licze na wiele .Chyba już taka nie ufna pozostanie, tylko nie wiem dlaczego to aż tak się u niej nasiliło przecież nigdy nie siedziała tylko w domu i koło domu ,zawsze ją zabierałam jak jechałam do miasta,mamy i w róznie inne miejsca. Chciałabym ją zabrać nad morze w przyszłym roku i właśnie się obawiam jak to będzie. Nigdy do nikogo agresji nie przejawiała tylko szczeka, znam ją i widze ,że jest to tylko wyłącznie strach i panika bo obcy człowiek podszedł i chce pogłaskać i na domiar złego odzywa się jeszcze.
agata01510 - 20-11-2013, 12:53
| Daisy0311 napisał/a: | | Efekt był taki ,że szybe miałam całą ubeblaną bo tak pufała,szczekała, mruczała na trenera ,że nie dało się jej wyciszyć pracujemy nad przyzwyczajaniem do obcych ale nie licze na wiele .Chyba już taka nie ufna pozostanie, tylko nie wiem dlaczego to aż tak się u niej nasiliło |
Po pierwsze to nie poddawaj się, bo z twojej wypowiedzi wywnioskowałam brak pewności siebie, a to do niczego nie doprowadzi. Twoja Daisy jest młoda, ma zaledwie rok z hakiem i trzeba próbować i próbować bo jeszcze jest wiele życia przed nią, co nie znaczy, że całe życie musi przeżyć w nieufności do obcych ludzi. Mój Ramzes za niedługo skończy 5 lat i niektóre jego dziwne zachowania dopiero teraz udaje nam się korygować na tyle by zauważyć pozytywne zmiany, a pracuję z nim od szczeniaka. Dlatego głowa do góry, a że jej przypadek jest dość trudny może trzeba zaczerpnąć opinii behawiorysty, który ją zobaczy i oceni w jaki sposób można by jej pomóc. wiem, że wydaje ci się to jak walka z wiatrakami, miałam podobnie, kiedy to nasz Ramzes czasami sprawiał, że brakowało mi cierpliwości, ale uwierzyłam w siebie i swojego psa i w sumie to dużo pomogli mi użytkownicy na forum, wiele czytałam tutaj i zastosowałam rady użytkowników i w moim przypadku się udawało i udaje, stąd też nie musiałam korzystać z porad behawiorysty, ale miałam już taki zamiar, jednak rady użytkowników pomogły i nie było takiej potrzeby, ale jeśli chodzi o Daisy to może warto spróbować zasięgnąć fachowej porady .
| Cytat: | przecież nigdy nie siedziała tylko w domu i koło domu ,zawsze ją zabierałam jak jechałam do miasta,mamy i w róznie inne miejsca. Chciałabym ją zabrać nad morze w przyszłym roku i właśnie się obawiam jak to będzie. Nigdy do nikogo agresji nie przejawiała tylko szczeka, znam ją i widze ,że jest to tylko wyłącznie strach i panika bo obcy człowiek podszedł i chce pogłaskać i na domiar złego odzywa się jeszcze.
_________________ |
I właśnie dlatego trzeba próbować, żebyście obie uwierzyły w siebie i pokonały te przeszkody, żebyście mogli się całą rodziną cieszyć wspólnymi wyjazdami. Trzymam kciuki
Ania8017 - 10-01-2014, 15:52
Moja Kora reaguje na obcych szczekaniem. Dużo czasu spędza no bieganiu dookoła swojego terenu. Niech tylko ktoś zbliży się do bramy-szczeka. Latem w nocy biegała po podwórku(Kora to pies,który kocha wolność i podwórko) i jakaś kobieta weszła na nasz teren. Obudziło mnie głośne szczekanie i warczenie Kory. Wstałam i patrzę,a Kora jest w postawie typowo do zaatakowania,warczy i szczeka. Oczywiście nie ugryzła. Z każdym krokiem tej kobiety do przodu,Kora się cofała,ale nadal była zawzięta. Bardzo broni swojego terenu przed obcymi. Nie wiem,czy wszystkie labki tak mają-zawsze myślałam,że to takie przylepy co idą za każdym;)
agata01510 - 19-01-2014, 01:30
| Ania8017 napisał/a: | | Bardzo broni swojego terenu przed obcymi. Nie wiem,czy wszystkie labki tak mają-zawsze myślałam,że to takie przylepy co idą za każdym;) |
Nie wiem czy wszystkie, ale mój tak, witam w klubie labów stróżujących ha ha ha
|
|