| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Luna w nowym domu
monialisa - 20-02-2012, 17:27 Temat postu: Luna w nowym domu
|
LUNA
wiek: około 4 lata
płeć: suka
maść: biszkoptowa
rodowód: brak
chip: brak
sterylizacja: tak
miejsce pobytu: Brzeg (woj. Opolskie)
|
 |
Informacja dla zarejestrowanych użytkowników
Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.
Szczegóły znajdziesz tutaj |
Kontakt w sprawie adopcji
e-mail: adopcje@labradory.org
telefon: 603 240 741 (Monika)
|
Troszkę o mnie. |
|
spokojna, cierpliwa, uległa, posłuszna, uwielbia pieszczoty, nieagresywna, przestraszona szczeka i odskakuje. Mocno się przyzwyczaja, na spacerach nie ucieka- pilnuje się osoby z którą spaceruje. Kocha wszystkich, cieszy się na widok znajomych ludzi, gdy przychodzi ktoś obcy również jest witany merdaniem ogona i uroczym, ucieszonym wyrazem pyszczka. ubi pływać w jeziorach, nie boi się wody, przy kąpaniu jest grzeczna. Bez problemu daje sobie czyścić uszka.
Nie lubi wyczesywania.
Nic nie niszczy, nawet gdy zostaje sama w domu.
U weterynarza jest bojaźliwa, lecz nie wykazuje agresji. |
Stan Zdrowia. |
|
dość dobry- przewlekłe zapalenie ucha (sezonowo); problem ze stawem kolanowym prawej tylnej łapki- nie może za dużo szaleć bo potem kuleje i zalecany jest masaż tego stawu. Szczepiona i odrobaczana, posiada książeczkę zdrowia. |
Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy. |
|
potrafi wykonać komendy "siad", "do siebie", "łapa", "głos". Przychodzi na zawołanie, chyba że coś przeskrobała! (np. gdy znalazła coś wśród traw pozornie pysznego do zjedzenia..).
|
Zachowanie wobec dzieci. |
|
cierpliwa, bardzo lubi zabawy z nimi, wychowana z maluszkami (3 latka i 1,5 roczku), jest delikatna, nie robi krzywdy przy zabawie. |
Zachowanie wobec innych psów oraz kotów. |
|
psy: uwielbia zabawy z innymi psami, świetnie się z nimi dogaduje, nie próbowała dominować- zawsze uległa
koty: obce przegania; domowe i oswojone- nie sprawdzano.
|
Zachowanie podczas transportu |
Bardzo dobre, brak choroby lokomocyjnej. |
Inne |
|
karma - |
|
Witam,
Jestem zmuszona oddać moją sunię z powodu przeprowadzki do mieszkania gdzie właściciel nie zgadza się na psa..
Luna ma 4 lata, mieszka z moją rodziną od małego, rasa labrador- nierodowodowa, jest wykastrowana, grzeczna, wychowywana z malutkimi dziećmi (3 i 1,5 rocznymi), uwielbia pieszczoty i zabawy z ludźmi i innymi psami. Nigdy nie wykazywała agresji w stosunku do ludzi ani innych psów, średnio toleruje koty.. Od zawsze mieszkała w mieszkaniu, nie robi hałasu- rzadko szczeka. Nie niszczy sprzętów, butów ani żadnych innych rzeczy gdy zostaje sama- zwykle wtedy grzecznie śpi w swoim koszyku. Zna podstawowe komendy.
Jej stan zdrowia jest dobry- przechodziła zapalenie ucha (częste u psów z tym typem uszów), jako szczeniak miała problem ze stawem kolanowym w tylnej łapie, ból nawraca po dużym wysiłku i przez chwilę kuleje, więc nie jest to pies nadający się do dalekich i intensywnych maratonów.
Jest szczepiona i odrobaczana.
To dla mnie bardzo trudna sytuacja, gdyby było jakieś inne wyjście z pewnością bym jej nie oddawała, ponieważ jest wspaniała i kochana. Bardzo mi zależy aby znalazła dobry dom.
Sprawa jest bardzo pilna i zależy mi na czasie ponieważ to nagła sytuacja!
Ewelina - 21-02-2012, 08:54
monialisa, Czy możesz wrzucić zdjęcia suni?
Ryniu - 21-02-2012, 11:20
Sunia znalazła już domek, nieaktualne.
monialisa - 23-02-2012, 18:08
Odnawiam temat.
Lunka niestety nadal niezwłocznie potrzebuje nowego kochającego domu! Jeżeli znalazłby się ktoś chętny do zaopiekowania się sunią, proszę o kontakt z Koordynatorami Adopcji.
Zostały nam dwa dni do wyprowadzenia się, więc bardzo proszę o pomoc w zapewnieniu Lunie dobrego domu!
Ewelina - 23-02-2012, 18:10
monialisa, a co się stało?
monialisa - 23-02-2012, 19:12
Miałam chętnych do opieki nad Lunką, ale niestety przez sytuację losową musieli z niej zrezygnować..
Ewelina - 24-02-2012, 08:47
monialisa, Szkoda wielka czasu tak mało. Czy możesz wtawić zdjęcia? Pomogę w ogłoszeniu suni, zawsze inaczej jak w ogłoszeniu jest zdjęcie psa. Szkoda, że mamy tak nie wiele czasu.
kasiek - 24-02-2012, 08:53
domku gdzies ty ?
Monisiaczek - 24-02-2012, 09:05
monialisa, wysłałam PW.
monialisa - 24-02-2012, 16:47
Nie dostałam żadnej wiadomości na PW..
Niestety niewiele mam zdjęć suni w tym momencie, większość rzeczy jest już zapakowana w pudła lub też wywieziona do nowego mieszkania- płytki ze zdjęciami też..
Jeżeli ktoś z okolic woj. Opolskiego mógłby dać Lunie dom tymczasowy od zaraz- też było by to mile widziane, miałabym trochę więcej czasu żeby znaleźć jej kogoś na stałe..
Oto linki do zdjęć:
http://www.fotosik.pl/pok...b11ced6d96.html
http://www.fotosik.pl/pok...cdf06ce87c.html
Ewelina - 24-02-2012, 16:55
monialisa, Założe suni wydarzenie na Fb może tam znajdzie się osoba która zechcę dac jej Dt. Oczywiście domek zostanie sprawdzony jak znajdzie się chętny.
[ Dodano: 24-02-2012, 17:13 ]
http://www.facebook.com/events/378296968865961/
monialisa - 24-02-2012, 17:22
Ewelina bardzo Ci dziękuje! To dla mnie ogromnie ważne, sama już nie mam siły i nie wiem co mam robić, dwie osoby z rodziny wcześniej mówiły, że mogą się nią chwilowo zająć, ale jak przyszło co do czego to nikt nie chcę pomóc..
Ewelina - 24-02-2012, 17:26
monialisa, Założyłam też temat na Labomaniacy. pl http://labomaniacy.pl/for...p?p=84559#84559 Trzymam mocno kciuki.
monialisa - 24-02-2012, 18:07
Dziękuje!
Przed chwilą dzwonili do mnie ludzie chętni do zajęcia się Lunką, ale póki co będą się zastanawiać..
Chelsea - 24-02-2012, 18:10
monialisa, trzymamy kciuki
Ewelina - 24-02-2012, 18:12
monialisa, Trzymam kciuki. Jak chcesz ktoś może sprawdzić tych ludzi.
monialisa - 24-02-2012, 18:25
Właśnie się trochę martwię, bo to byli ludzie średnio kompetentni.. Rozmawiałam z jakimś chłopcem bo jego mama nie wiedziała o co ma pytać i co ma mówić.. Może się jeszcze ktoś inny zgłosi.. Szczytem marzeń by było jakby ktoś kto ma doświadczenie z labami ją wziął..
Widziałam na Labomaniakach, że ludzie zastanawiają się dlaczego tak późno zaczęłam szukać Lunie domu, więc odpowiadam- o tym, że musimy się wyprowadzić dowiedziałam się w tamtym tygodniu, właścicielka tego mieszkania w którym do tej pory mieszkaliśmy stwierdziła, że chcę je sprzedać i wystawiła już ogłoszenie.
Przez pierwsze dni próbowałam znaleźć suni dom wśród moich znajomych, kilka osób musiało się zastanowić, popytać domowników, ale w końcu kilka dni temu okazało się, że to na nic, nikt nie może lub nie chce się nią zaopiekować.
Na początku tygodnia umieściłam ogłoszenie w internecie- dostałam propozycję od osoby bardzo kompetentnej, która ma już jednego laba i wyraziła chęć pomocy, niestety labek tejże osoby zachorował przedwczoraj i wczoraj zostałam poinformowana, że weci odradzili niedoszłej rodzinie Luny brać ją do siebie ze względu na stan zdrowia ich psa.
To chyba na tyle...
Przepraszam za natłok liter, ale chciałam to wyjaśnić.
Ewelina - 24-02-2012, 18:27
monialisa, Kiedy sama robiłam wizyty przedadopcyjne dużo ludzi było niedouczonych właśnie, ale po rozmowie i kilku insrukcjach okazywali się super opiekunami. Dlatego preferuję wizyty można się od koordynatorów adopcji wiele dowiedzieć jak postępowac z psem, jak karmić pielęgnować. No i podpisują umowę która zobowiązuję ich do czegoś.
dominika92 - 24-02-2012, 18:35
z chłopcem? to chyba średnio odpowiedzialna rodzina..
monialisa - 24-02-2012, 19:01
No właśnie to mnie martwi.. jak by nie było, jeśli chodzi o takie sprawy to ja jednak wolę rozmawiać z kimś dorosłym..
Ewelina - 25-02-2012, 09:34
dziewczynki kochane może jakieś ogłoszenia dla Lunki zrobicie?
Monisiaczek - 25-02-2012, 11:27
Ewelina, będą ogłoszenia. Czekamy na więcej fotek
Ryniu - 25-02-2012, 15:31
nowe zdjęcia:
Małgosia35 - 25-02-2012, 15:34
Wieczorem będą ogłoszenia
[ Dodano: 25-02-2012, 19:50 ]
http://www.darmobranie.pl..._do_adopcji.php
http://www.adopcjepsow.org//animalinfo.php?id=4563
http://www.przygarnijzwie...mu-id37082.html
http://www.offer.pl/show.php?id=13869
http://oglosili.pl/index....261&method=jobs
http://www.oglaszamy24.pl...do-adopcji.html
http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=1409
http://www.orbo.pl/Ogłosz...20na%20sprzedaż
http://naszezwierzaki.inf...80&view=details
http://zwierzaki.a4z.pl/myobjects/preview/id/3647
http://innemiasta.pajeczy...do_adopcji.html
http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/49002.html
http://www.ogloszenia2.pl...kie_miasta/6149
http://www.ogloszenia.ale...cji.html,196473
http://www.adopcjapsa.pl/...xwMC5odG1s.html
http://www.rozglos.net/ogloszenie-331784.html
cdn.
Monisiaczek - 25-02-2012, 22:07
Małgosia35,
Małgosia35 - 25-02-2012, 23:45
cd
http://www.tusprzedaj.pl/user.php
http://www.pineska.pl/?do...lnie-do-adopcji
http://www.najpewniej.pl/...=Zwierz%C4%99ta
http://adpedia.pl/opolski...adopcji,205266/
http://zwierzeta.i-bazar....nie-do-adopcji/
http://sellit.pl/ogloszenie.php?id=93092
http://www.informator.com...&pole_id=130593
http://top-ogloszenia.net/321-18-119-379958
http://zwierzeta.hiperogl...i-oferta-brzeg/
http://www.n2m.pl/oglosze...id=77&Itemid=11
http://www.wywerna.pl/10/...do-adopcji.html
http://www.polgratka.pl/a...lnie-do-adopcji
kasiek - 26-02-2012, 00:02
piekna bladynka
Małgosia35 - 26-02-2012, 01:03
http://www.psy.elk.pl/ogl...-do-adopcji.htm
http://www.morusek.pl/ogl...nie-do-adopcji/
http://www.aukcjezwierzat...do-adopcji.html
http://ale.gratka.pl/oglo...do_adopcji.html
http://tablica.pl/oferta/...cji-IDNB4F.html
http://owi.pl/ogloszenie/..._adopcji,553424
http://www.adin.pl/ogloszenia/175019.html
http://brzegdolny.olx.pl/...8&ts=1330212374
http://zwierzeta.low.pl/o...-szuka-domu.htm
http://www.darmoweoglosze...t=769&id=265868
http://ogloszenia.drobne.pl/detail.php?id=41276
http://www.darmoweoglosze...t=769&id=265868
[ Dodano: 26-02-2012, 01:04 ]
Mam nadzieję ,że szybko znajdzie domek,bo jest prześliczna
kasiek - 26-02-2012, 01:43
Małgosia35, cudna
Ewelina - 26-02-2012, 09:23
Super dziewczyny sunia jest prześliczna
kimsi_3 - 26-02-2012, 14:11
Witajcie, Lunka jest u mnie na DT Pierwszy spacerek i czesanko zaliczone Pieszczoch z niej niesamowity. Na poczaatku były lekkie spięcia z moją Kida ale po niespełna 2h panienki piją już razem z miski
Narazie nie moge napisać nic więcej bo sie siebie uczymy. Lunka pięknie chodzi bez smyczy, jest bardzo posłuszna.
Więcej jak się poznamy
Małgosia35 - 26-02-2012, 14:22
Super
Monisiaczek - 26-02-2012, 19:55
kimsi_3, dzięki za zalogowanie na forum i informacje
Chelsea - 27-02-2012, 09:00
kimsi_3, wspaniale
Ewelina - 27-02-2012, 11:15
kimsi_3, Cudownie trzymam mocno kciuki
kasiek - 27-02-2012, 11:42
kimsi_3, cudnie
Monisiaczek - 27-02-2012, 12:27
Luna w DT u kimsi_3:
Lunka szuka domku stałego!
kasiek - 27-02-2012, 12:30
slodka
kimsi_3 - 27-02-2012, 12:44
Dziewczynki miały podczas jedzenia spięcie małe. Lunka jeszcze dobrze do swojej miski nie podeszła a już do Kidy szła. Więc narodził się konflikt szybko roztrzygnięty Ale wode piją z jednej miski bez spięć.
Musze Wam jedno powiedzieć. Bałam się zostać DT by nie zakochać się w psiaku. Chciałam pomóc kilku bidulkom.
Jednakże moje kochanie już po godz czasu zaczeło mnie nawamiać by Lunka u Nas została. I tak do dzis mnie przekonuje. Daliśmy sobie czas by zobaczyć jak się dziewczynki dogadają i jak będą razem funkcjonowały. Sama nie wiem co zrobić. Myślałam,że to ja dostane szaleństwa a tym razem to ja bardziej trzeźwo podeszłam do całej sytuacji niż mój chłop
Jedyny problem widze tylko z wakacjami. Bo u nas po Polsce niema kłopotu by jechać z dwoma psiakami. Bo mamy ekipe, która też posiada własne i czasem jedziemy z 3 psami w jedno miejsce. Ale za granice.... hmmm....
Mamy zaprzyjaźniony hotel dla psów. Sa i Rodzice. Może Wy mi pomożecie rozwikłać mój galimatias w główce
kasia.wska - 27-02-2012, 13:09
Ha ha, u nas było identycznie! Też byłam DT, chciałam pomagać, a tu bach! - trafia do nas czekolabka z pseudo i małźon oznajmia, że się zakochał i nie odda! No i cóż było robić, serce nie sługa... Z tym że u nas jest o tyle dobrze, że nie podróżujemy, więc niech może napiszą coś posiadacze dwóch lub więcej futer, w których słowniku funkcjonuje słowo ''wakacje''.
nathaliena - 27-02-2012, 13:22
| kimsi_3 napisał/a: | | Jedyny problem widze tylko z wakacjami. | w Polsce psiaki jeżdżą wszędzie z nami, a jeśli nie możemy ich gdzieś zabrać, wówczas opiekuje się nimi ktoś z naszych najbliższych. Mój Bari to psi anioł, więc jakby go nie było, gdy gdzieś go zostawiam Abis nadrabia za niego
na szczęście takie sytuacje zdarzają się nieczęsto - wyjazdy bez ogonów.
Btw. Ja też byłam DT dla Bariego i również się nie sprawdziłam za to trzeciego psiaka, kiedy zabieram na DT, zawsze wiem, ze już nie może zostać na stałe, a szkoda.
oleander - 27-02-2012, 13:28
Hohoho, widzę, że Lunka chyba jednak zostanie w swoim DT...:) A my tu się chyba całą rodziną zakochaliśmy w panience... I na wizytę przedadopcyjną się zgłosiliśmy... Ech...
Chelsea - 27-02-2012, 13:50
oleander, są jeszcze inne labki do adopcji
oleander - 27-02-2012, 14:00
Chelsea, wiem, wiem. ale... miłość nie wybiera;)
Chelsea - 27-02-2012, 14:10
oleander, zawsze może wpaść w oko inna suczka
kasia.wska - 27-02-2012, 14:14
| oleander napisał/a: | | Chelsea, wiem, wiem. ale... miłość nie wybiera;) |
Kamsi może powiedzieć to samo
oleander - 27-02-2012, 14:17
kasia.wska - no właśnie, dlatego oczywiście się cieszę, że Lunka będzie miała kochający dom:)
kimsi_3 - 27-02-2012, 21:01
Oj a ja myślałam,że mało takich osób a tu się okazuje, ze Nas wielu
Mamy dwa problemy z Lunką. Jeden,że ciągle ucieka pod drzwi na wykładzinke....a dla nas to dziwne, bo łóżeczko, sofa lub legowisko koło nas jest od tego by polegiwać
Drugi,że zapisaliśmy się do kliniki zobaczyc te jej stawy. Bo ciągle Jej masujemy i mimo to kuleje bidulka. Nie forsujemy Jej. Spacerki delikatne.
Dzis mieliśmy jazde autem-lubi
My też Kide wszedzie zabieramy ze sobą. Wkońcu członek Rodziny
kasia.wska - 28-02-2012, 09:14
Mój Gucio też ma ulubione miejsce pod drzwiami, na chłodnych kafelkach W dzień można go znaleźć albo tam albo na łóżku - na swoim legowisku w ogóle nie sypia. Milka pewnie też najchętniej uciekłaby pod drzwi, bo tam jest najchłodniej, a biduli ciągle gorąco - ale nie może bo ma zasadę ''najdalej metr od pańci'', przedpokój to już za daleko, chyba że siedziałabym tam z nią.
Czy Lunka była kiedykolwiek diagnozowana w kierunku dysplazji? Jeśli nie to trzeba ją prześwietlić, zobaczyć co w tych stawach siedzi.
Ewelina - 28-02-2012, 09:17
kimsi_3, Trzymam kciuki za te jej łapulki
kimsi_3 - 28-02-2012, 14:18
Byłam dziś z Lunką u weta. Strasznie jej śmierdziało z dupeczki.... gruczoły. Na czwartek jesteśmy umówieni na 17.30 na prześwietlenie. Okaże się co Lunce dolega.
Wieści ze spacerku: hmmmm.... jak się cieszyła jak zobaczyła mojego Marcina,że zerwała obroże dziś zakupiona nowa czerwoniutka dla dziewczynki
Noi już drugą noc piszczy i chodzi po mieszkaniu.... tęskni A mi serce pęka jak to słysze
Małgosia35 - 28-02-2012, 14:41
| kimsi_3 napisał/a: | | Noi już drugą noc piszczy i chodzi po mieszkaniu.... tęskni |
Napewno tęskni
Musi minąć trochę czasu,wszystko będzie dobrze.
Najlepsze lekarstwo to dużo miłości i miziania dla Lunki
kimsi_3 - 02-03-2012, 09:05
A więc tak... Wczoraj byliśmy z Lunka u weta na prześwietleniu. Zdjęcie obu łapek, bioderek i kręgosłupa zrobiliśmy. Także wszystko jak być powinno
Lunka cierpi na dysplazję lewego stawu biodrowego i coś z kręgosłupem ( nazwy choroby nie zapamiętałam ),że zrosły jej się dwa kręgi.
Pytaliśmy weterynarza jak to wpłynie na funkcjonowanie u nas w domu ze względu na schody.
Rozważaliśmy wszystkie opcje, mimo rozpaczy i bólu serca,że jak ma sie u nas męczyć to będziemy musieli Jej znaleść domek bez schodów.
Jednakże wet nas pocieszył. Dostała syrop arthroflex, który poprawia funkcjonowanie stawów. Musimy ją odchodzić i pilnować by nie latała jak wariatka za Kida po schodach celem kto pierwszy na podwórku lub w domu
Ogólnie to dziewczynki ju,z się ze sobą zżyły, choć spięcia bywają - jak to baby nie obrażając samą siebie Luna to spokojna panienka, której zabawy i psikusy juz nie sa w głowie. Za to Kida to diabeł wcielony, którego wszedzie pełno i uwielbia psocić.
Lunka na spacerach grzecznie przy nodze bez smyczy, no chyba,że zobaczy kota to obie lecą za nim. A kida.... hmmmm.... z rana dziś mi się wytarzała w ludzkiej kupie Myślałam,że ją udusze Zaraz do firmy obok po szlaufa i spłukiwanie by jakoś do domu wejśc i ja wykąpać. Najbardziej mi się podoba jak Kida ciągnie Lune za obroże celem zabawy a Luna szczeka na Nią jak ta ma swoje "szczekliwe" sny
Z jednym psiakiem było zabawnie a z dwoma to tylko do "śmiechu warte"
Ewelina - 02-03-2012, 09:23
kimsi_3, Jest tu naprawdę dużo psów dysplastycznych które mieszkają w bloku chodzą po schodach są na preparatach wspomagających i doskonale sobię radzą. Luna na pewno po arthrofleksie zacznie lepiej funcjonować jaką dawkę zalecił ortopeda? Ciesze się, że dziewczyny coraz lepiej się dogadują a spięcia się skończą
Monisiaczek - 04-03-2012, 11:43
Będą jakieś zdjęcia?
kimsi_3 - 05-03-2012, 10:12
Kiepski ze mnie fotograf, więc wybaczcie
Wczoraj byliśmy z dziewczynkami w lesie na śnieżyczkach. Oto zdjęcia:
Luna:Dorwałam patyczka i produkuje wykałaczki
Kida: Ja też mam patyczka i wyprodukuje wiecej wykałaczek
Luna: Takaś cwana, to popatrz jakiego ja sobie znalazłam teraz
Kida: A mam Cie gdzieś, ide do Pana może mi coś rzuci
Luna: Czekaj ja chce z Toba
Luna: Oddawaj...
Kida: Spróbuj mnie złapać...
Luna: Jakoś trudności nie miałam
Kida: Możesz tak to sobie tłumaczyć
Luna: Co jest, już wracamy? Kida: Dawaj, zrobimy Pańciom na złość i wykąpiemy się jeszcze w rzece
A po całym spacerze i kapieli w wannie odpoczywamy...
Luna:Znaczy się Ja - Luna Bo Kida śpi w nienormalny sposób Może pokaże jak Pańciu pozwoli i wrzuci zdjęcie z telefonu
Ewelina - 05-03-2012, 11:55
Śliczne zdjęcia spacerowe Świetne są te twoje dziewczyny. Uwielbiam takie duety nie ma jak biszkopt z węgielkiem
kasiek - 06-03-2012, 11:01
piekne dziewczyny,sliczne
Monisiaczek - 06-03-2012, 11:16
Aaaa, ile fotek! Fajny z nich duecik
kimsi_3 - 09-03-2012, 15:56
Minęły dwa tygodnie odkąd Lunka jest z Nami. Monika pytała się dziś mnie czy zostaje u Nas. Zadzwoniłam do chłopa: Kotek zostaje Lunka czy szukamy domku? ( podchwytliwie zapytałam)
- Moja dziewczynka zostaje....
I tyle....
A więc prosze o przeniesienie tematu do działu: znalazły domek Wiedziałam, że DT stanie się DS już po pierwszej godzinie patrząc na Lunke i Marcina
A wracając do tematu...hmmm... Miedzy moim Kotkiem a Lunką naraodziła się taka miłośc,że nawet sie do własnego chłopa przytulić nie moge bo Gadzina szczeka na mnie i żaden pies obcy do Niego nie podejdzie bo zaraz biegnie do Pana i warczy na wszystkie.... hmmmm.... eksmisja dla mnie?
Chelsea - 09-03-2012, 15:57
kimsi_3, wspaniale
Ewelina - 09-03-2012, 17:45
Cudowne zakończenie
kimsi_3 - 23-03-2012, 08:57
Ach... Mam dobre i złe wieści.....
Zaczne od dobrych LUnka zaczeła bawic się zabawkami Juz się u Nas zadomowiła
Złe... Bylismy wczoraj w klinice we Wrocławiu na Ślężnej u chirurga. w nastepną środe mamy miec zdjęcie robione nowe. Bo według naszego obecnego to guzik widać. Nasz wet mówił,że to dysplazja i ma że ma zrośnięte dwa kręgi na kręgosłupie. I na to dawaliśmy alrtoflex.
Ale od wtorku Lunka wogóle nie chciała stawac na tylnią łapke, kulała i popiskiwała. Więc lek średnio działał
Co się wczoraj okazało.... Nie ma ani dysplazji ani zrośniętych kręgów ale Nasza wściekłość na weta była ogromna
Jednakże kolorowo nie jest, niestety
Kiedys Lunka musiała naderwać sćiegna w prawej łapce i niestety nikt z tym nic nie zrobił aby łapka odpoczeła zaczeła siadac i forsować lewą. Ty samym naderwując sobie ścięgna w lewej łapce. Ogólnie wet mówił,że łapke powinno sie przekecać o kąt 15 stopni a jej przekręcają się o 90 stopni. Dokładnie nie umiem Wam wytłumaczyc co mówił chirurg bo rzucał jakimiś nazwami
Jedyne co zapamietałam to czeka ją operacja metodą TPLO . ale wszystko okaże się po zdjęciach w środe. Narazie dostała przeciwbólowe leki i przeciwzapalne. Mówił,że może jej sie to zatrzymać lub w każdej chwili może zerwać ścięgna. Napewno prędzej czy później to się stanie więc dwie łapki pójdą na operacje. Po zdjęciu będziemy wiedzieli która jest w gorszym stanie i czy faktycznie to dobra diagnoza choć bardzo dużo ludzi sobie chwali tego chirurga na Ślężnej we Wrocławiu.
Ach...
kasiek - 23-03-2012, 09:56
zdrowka dla Lunki duzo
Ewelina - 23-03-2012, 14:47
kimsi_3, to straszne biedna Luna Będę trzymała mocno kciuki, aby wszystko się dobrze skończyło
Klauzunka - 23-03-2012, 15:06
| Cytat: | więc dwie łapki pójdą na operacje. Po zdjęciu będziemy wiedzieli która jest w gorszym stanie i czy faktycznie to dobra diagnoza |
Kochana najpierw zdjęcia łapek, potem z tych zdjęć zrób fotki (zdjęcie rtg przystawiasz do okna i cykasz fotkę). Takie zdjęcia można rozsyłać na maila po uprzednim kontakcie telefonicznym do wetów.
Ja bym tak zrobiła, bo sytuacja jest poważna - psina ma mieć operowane dwie łapy. Nie znam weta na Ślężnej, być może jest mistrzem świata, ale tak czy owak nie bazowałabym na jednej opinii.
kimsi_3 - 23-03-2012, 16:28
Jest to juz trzecia opinia... Dwóch poprzednich chciało ja leczyc na dysplazje
A dziewczyna za bardzo umięśniona jak na dysplatyczke i na zdjęciach nic nie widać... Lekarz nazywa się Jerzy Kirstein. opinie Jego:
http://www.znanylekarz.pl...rtopeda/wroclaw
poleciła Nam go przyjaciółka, krórej pies miał zabieg TPLO u Niego i juz biega jak młodzieniec.
My bez pewności nie damy dotknąć Lunki. Mój Tż to wczoraj odchodził od zmysłów ( tak jak pisałam - to Jego dziewczynka) a dzis od rana czyta o tej metodzie i o ścięgnach.
To jest link opisujący dokładnie ten zabieg TPLO:
http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=47
A dwóch łapek na raz tez nie będzie Jej operował. Szczerze to takie oczekiwanie na coś czego się spodziewamy a nie wiemy kiedy nastąpi. Bo może jej strzelić najpierw jedna łapka a potem druga. Okaże się w środe która jest w gorszym stanie.
Sam chirurg powiedział, że bez potrzeby nie będziemy Jej kroić, tylko jak zerwie ścięgno.
Monisiaczek - 23-03-2012, 18:49
kimsi_3, trzymajcie się. Biedna Lunka
kimsi_3 - 30-03-2012, 09:28
Nowe wieści - niezbyt radosne
Zrobiliśmy Lunie kolejne zdjęcie przednich łapek i tylnich cyfrowo. Niestety musiała dostac głupiego jasia by zdjęcia były idealne.
Co sie okazało: Ma w złym stanie przednią prawa łapke, tj. jak rosła jako szczeniaczek to jedna kość rosła szybciej od drugiej i nastapiło złamanie i ma odłamki kośći w łapce widoczne bardzo na zdjęciu
Tylnia lewa łapka jest krótsza od prawej o 2cm - to dużo i do tego na sczęście to nie stawy. ale tez nie najlepiej - dysplazja w przyszły czwartek ma mieć zabieg, dzięki któremu po bieganiu nie będzie łapała skurczy i nie bedzie się męczyła.
Jesteśmy z moim Tż załamani, że została doprowadzona do takiego stanu. Że wczesniej weterynarze nie zauważyli takich zmian. Uważamy,że Nasza Dziewczynka miała ogromne szczęście,że do Nas trafiła. Zdecydowaliśmy,że wydamy każde pieniądze by Jej pomóc. Bardzo Ja pokochaliśmy. a z Kida to są jak bliźniaczki - razem broją i razem śpią wtulone
Zdjęcia oglądało 2 chirurgów we Wrocławiu, jeden w Świdnicy i we Warszawie. Nikomu nic nie mówiąc, tylko pokazując zdjęcia - potwierdzili diagnoze i możliwośc zabiegu.
Nie mamy ochoty Jej juz dłużej męczyć ale jak jest mozliwość Jej pomóc w bólu to taką decyzje podejmiemy i zrobimy ten zabieg.
Najlepsza w tym wszystkim informacja,że tydzien po zabiegu ściągamy szwy i idziemy nad wode pływac, pływac i pływać.
Balismy sie o schody i o noszenie Jej, ale chirurg kazał odrazu chodzić tylko przez dwa pierwsze dni ma miec tylnie łapki obwiązane bandażem,żeby jej sie na panelach nie rozjechały. By temu też zapobiec kupuliśmy dywan na cały przedpokoj i do sypialni gdzie śpi z Nami.
Byc może po tym zabiegu wszystko będzie już ok. Ale wtedy zacznie sie obserwowanie przedniej łapki. Bo z najgorszych scenariuszy to stopa bólu w tylniej łapce jest teraz większa więc nie wyczuwa przedniej. A po zabiegu może zacząć kulec na przednią
Dlatego trzymajcie Kochani kciuki za Lunke w czwartek bardzo mocno....
Ewelina - 30-03-2012, 09:36
kimsi_3, Zaciskam kciuki z całych sił. Luna znalazła wspaniałych ludzi miała bardzo dużo szczęścia, że do Was trafiła. Jesteście cudowni
Monisiaczek - 30-03-2012, 09:39
kimsi_3, będę trzymać najmocniej, jak się da Kochani jesteście, że się nie poddajecie i walczycie o Lunkę
Madzialenka - 30-03-2012, 15:46
kimsi_3, zeby wszyscy ludzie choc w polowie potrafili tak kochac psy jak Wy...
Trzymam lapeczki z calych sil pozaciskane za Lunke
kimsi_3 - 30-03-2012, 16:53
Dziękuję Wam Kochane za wsparcie Napewno się przyda bo stres juz mamy od momentu diagnozy i usłyszenia daty zabiegu
Nigdy nie zrozumiem jak mozna nie dbać o zwierzę. Przecież to członek Rodziny.
Tak samo jak my chorujemy, tak samo psiaki.
Moi Rodzice juz od 8 lat walcza o onka chorego na dysplazję. 2 lata temu wet chciał go usypiać bo niby stary pies - 12 lat i juz zanik mięśni, nie wstawał. Nie poddaliśmy się - ściągneliśmy tabletki z Irlandii ( teraz są dostępne w Polsce) Cetyl M ( oglądnijcie sobie filmik na youtube z psiakiem jak działa ten lek) i dziś psiak dalej biega jak młodzieniaszek
Pikuś - 30-03-2012, 17:00
Trzymam mocno kciuki
Ewelina - 30-03-2012, 17:30
kimsi_3, Najważniejsze, że się nie poddajecie.
kimsi_3 - 04-04-2012, 20:32
Kurcze zabieg już jutro o 16ej a ja juz druga noc spać nie moge co patrze na Lunke to jestem na nie. Już się napatrzyłam na poprzednią sunie po sterylce i Rodziców po operacji miednicy Patrzyły smutnymi zobolałymi oczami jakby miały pretensje.'Jednak wiem,że tydzień delikatności i do końca życia będzie biegała bez bólu. Szarpią mną same skrajne myśli Ach...
nathaliena - 04-04-2012, 21:21
kimsi_3, każdy tak ma, pomyśl o tej drugiej-ważniejszej stronie właśnie. Dzięki Wam będzie mieć komfortowe życie! Trzymam kciuki
Ewelina - 05-04-2012, 09:13
kciuki zaciśniętę od rana. Bedzie dobrze
kasiek - 05-04-2012, 10:08
kimsi_3, trzymam kciuki bedzie dobrze
kimsi_3 - 05-04-2012, 13:51
Heh.... pomału pakuje Lunki kocyki,zabaweczke,zdjęcia RTG itp.
Dywany już wyłożone w każdym pokoju by się nie ślizgała. Kida jedzie do moich Rodziców do wieczora żeby samam w domku nie siedziała.
Cała jestem zestresowana. W nocy spać nie mogłam i ani kawałka chleba zjeść nie moge. Za 0.5h przyjeżdża mój Tż i jedziemy. Sama juz nie wiem co na taka operacje Jej zabrać
Monisiaczek - 05-04-2012, 14:07
kimsi_3, trzymam kciuki. Będzie dobrze Najważniejsze, że jesteście przy niej
Madzialenka - 05-04-2012, 14:47
kimsi_3, jestesmy z Wami.Daj koniecznie znac co i jak z Luncia
kimsi_3 - 05-04-2012, 21:59
Właśnie wróciliśmy. Siedzieliśmy jak na szpilkach. Dwa razy mi się popłakało - jak ją zabierali i jak nam Ja przyprowadzili.
Piszczała cały czas jak się wybudzała. To było straszne
Rane ma duża po obu stronach. Teraz śpi ale mamy nieprzespaną noc bo ciągle sie przebudza i bidulka piszczy strasznie. Wiem,że to Jej pomoże i bedzie biegała ale te 10dni to będzie koszmar Przez 3 dni znoszenie i wnoszenie po schodach. Ciągły nadzór żeby nic sobie nie zrobiła. Ma kołnierz na szyji. Bidulka wymęczona strasznie. Badali Jej serduszko przed zabiegiem i podali narkoze. DDo poniedziałku na antybiotykach i smarujemy Riwanolem na szybsze zagojenie.
Dziękuje Wam za wsparcie Kochane teraz mam nadzieje będzie juz tylko lepiej i nie będzie cierpiała już
Monisiaczek - 05-04-2012, 22:50
kimsi_3, jesteś bardzo dzielna I Lunka też, kochana myszka
Przeżywacie teraz trudne chwile, ale później będzie już tylko lepiej
Dalej trzymam kciuki
Ewelina - 06-04-2012, 09:32
kimsi_3, Dzielne z Was dziewczyny. Teraz bedzie tylko lepiej
kuna29 - 07-04-2012, 17:47
życzę niuni zdrówka i wszystkiego dobrego
kimsi_3 - 07-04-2012, 20:15
Dziękuję za ciepłe słowa
Pierwszą noc spaliśmy z Lunką na podłodze... powiedzmy spaliśmy. Całą noc wyła i piszczała Pierwszy dzień po operacji to tragedia. Ciągle leżała i piszczała.
Ale za to druga noc była spokojna i dziasiejszy dzień to stopowanie LUnki. Wariatka juz biegac chce, energia ją roznosi. Na smyczy ciągnie jak nigdy i apetyt dopisuje
Dalej nosimy Ją po schodach i chodzimy na smyczy i szelkach na siku.
Najlepsza w tej sytuacji jest Kida. Menda jedna ciagle zabiera Lunie zabawki i smaczki. Zero współczucia
Monisiaczek - 07-04-2012, 20:53
kimsi_3, wspaniale, że Lunka już lepiej się czuje
A Kida po prostu korzysta z okazji
Trzymajcie się cieplutko i Wesołych Świąt dla całej Waszej gromadki
kimsi_3 - 17-04-2012, 09:55
Dziś Lunce ściągamy szwy i oby pogoda się zrobiła bo musimy dużo pływac
Wogóle ten "perszing" tylko 3 dni pocierpiał. Nie moglismy Jej utrzymac na smyczy a o siedzieniu w domu juz nie wspomne.
Operacja przyniosła duży efekt. Ściegna sie rozluźniły, niema skurczy i całkiem inaczej biega,siada, kładzie sie i wstaje. O wiele lepiej jej sie funkcjonuje. Zaczeła skakać dupeczką jak królik
I pragne dodac,że dziewczyna nie jest taka jak na początku: spokojna, kochana i wogóle. Na dzień dzisiejszy to wredna mendka Tak się z Kidą bawia,wymusza szczekaniem wszystko, zakopuje Kidzie zabawki i kostki w moich doniczkach ( ostatnio poziomki oberwały na tarasie) a ja potem zbieram ziemie i wkopuje kwiaty spowrotem a Kida skolei chowa Lunie wszystko pod sofe w salonie i Luna szczeka by Jej wyjąć. Jedna wielka komedia u Nas w domu jest.
nathaliena - 17-04-2012, 10:09
kimsi_3, wspaniale, że Lunka już czuję się dobrze. Fajnie czyta się Twoje relacje, człowiekowi od razu humor się poprawia. Kida to chyba taki czarny diabeł tasmanski, jak mój Abisław, a Lunka podobnie jak Bari się rozrkęciła. Baruś też na początku był bardzo grzeczny, posłuszny i spokojny, a po jakimś czasie pokazał też swoje drugie oblicze, przebiegłe biszkopty
Monisiaczek - 17-04-2012, 10:09
kimsi_3, Macie teraz wesolutko w domu
kasiek - 17-04-2012, 12:16
kimsi_3, ciesze sie ,ze Lunka ma sie juz coraz lepiej
Chelsea - 17-04-2012, 15:42
| kimsi_3 napisał/a: | | Operacja przyniosła duży efekt |
super
anet13 - 17-04-2012, 16:01
kimsi_3 wspaniała z Ciebie kobitka pozdrawiam i samych miłych chwil dla dwóch poziomek..
kimsi_3 - 17-04-2012, 16:29
Dziękuję Wam Dziewczyny Wielkie podziekowania dla Moni,że Lunka trafiła akurat do Nas Teraz zostało nam tylko oficjalne chipowanie bo turystka z Niej sie zrobiła. Tylko z oka ją spuszcze to idzie sobie zawęszona Ale jak tylko zawołam to szybciutko przybiega, nie to co Kida, ile razy zwiała i autem połowa rodziny jeździła szukała Gada
nathaliena, Kida została ochrzczona na szkoleniu i w okolicy na: Kędzior, Bandzior, Czarna Sucz, Małpa, Cycu itp. Zaś Lunka to: Lunek, Turystka, Blondyna, Krecik ( wiadomo dlaczego ). Owszem-Kida to diabeł wcielony, samolubny, indywidualistka, rozpieszczona na maxa, nieusłuchliwa ( 2 lata szkolenia) i do tego obrażalska. A Luna- hmmm... Ostatnio ma manie biegania z czyms w pyszczku, jeżdzenia się i warczenia lub szczekania na wszystkich aby ja gonić.
Czekamy tylko aż dziewczyna całkowicie sie otworzy, bo nadal wizyty na łóżku/sofie kończa się wymiotami i przerażeniem. Poprostu kuli ogon, chowa uszy, spuści oczy i wymiotuje. Jakby ktos ja bił za wchodzenie
Madzialenka - 17-04-2012, 21:10
kimsi_3, same dobre wiesci przynosisz Ciesze sie ,ze Lunka ma sie, az tak dobrze
| kimsi_3 napisał/a: | | Poprostu kuli ogon, chowa uszy, spuści oczy i wymiotuje. Jakby ktos ja bił za wchodzenie |
biedna niunia
kimsi_3 - 23-04-2012, 14:21
Wczoraj byliśmy we Wrocławiu na szkoleniu. Oczywiście dziewczynki mają edukację
Uczymy się luźnej smyczy, zostawania, omijania inne psiaki i tropienia.
Ale kim byłby labrador, gdyby nie wyczuł wody... A więc poniższe zdjęcia to dezercja 3 czarnych Łobuzów i jednej Blondyny
Także Lunka połączyła szkolenie z rehabilitacją Troche za zimno na pływanie... ale cóż dezercja to dezercja...
Ewelina - 23-04-2012, 14:23
Super
kasiek - 23-04-2012, 14:38
swietnie
Monisiaczek - 23-04-2012, 15:04
Ale te wagary, to na pewno wina tych czarnuchów
kuna29 - 23-04-2012, 17:45
ale fajne takie oczka, noski i uszka w tej wodzie:)
kimsi_3 - 23-04-2012, 20:44
| Monisiaczek napisał/a: | Ale te wagary, to na pewno wina tych czarnuchów |
Jakbys zgadła Skąd wiedziałaś?
Kida odnalazła na szkoleniu swoją siostre z hodowli ( niestety pseudo )
noi...dwa czarne diabły jak się dobiorą to są nie do opanowania
A do tego właściciele Siostry Kidy też byli DT dla małej czarnulki, która u Nich już została.
Także wracając do sedna sprawy - Luna jest prymuska na szkoleniu- pomimo jej debiutu, zaś diabły czarne już 2 lata sie szkolą i nadal mają wszystko głęboko
Dobrze,że Nas jeszcze ze szkolenia nie wyrzuciłi
[ Dodano: 12-05-2012, 09:46 ]
Byłyśmy nad wodą Pańcie zabrali Nas nad rzeke i troszeczke poszalałyśmy
kimsi_3 - 26-02-2013, 16:37
Dzisiaj minął Nam roczek ze Zdunkiem Ale ten czas poleciał...
Chciałabym podsumowac ROK I z ta Pannicą
Otóż Wszyscy wiedzą,że wraz z Tż postanowilismy ( bardziej On niz Ja ),że Lunek - Zdunek vel Borówa zostaje z Nami na zawsze decyzja nieodwołalna
Nie będę sie rozpisywała...
Zaczynamy:
Kochamy Naszą Borówe i Nigdy nie oddamy !!! Kasia i Marcin oraz Kida - Cycu vel Kędzior
Ewelina - 26-02-2013, 20:20
zleciało Niunia ma cudowny dom
malgo70 - 26-02-2013, 20:45
Jest piękna
Ska - 26-02-2013, 20:56
fanastyczna
i jakie ma łoże królewskie!
|
|