forum.labradory.org

Archiwum - BORDER COLLIE do adopcji

Jira - 21-02-2012, 14:35
Temat postu: BORDER COLLIE do adopcji
Słuchajcie kochani
Młody pies szuka domu stałego, ma maksymalnie dwa lata. Z wyglądu - ładny nieduży borderek, tylko strasznie brudny i posklejany (większość dredów już wycięłyśmy). Pies błąkał się, nie wiadomo jak długo, jest wykończony. Głównie śpi a jak nie śpi - chce być przy człowieku. Lubi dotyk, lubi jak się zwraca na niego uwagę, ale nie ma też problemu z zostawaniem samemu. Aktualnie u mnie ma dom tymczasowy i szuka domu stałego. Jest cichutki, grzeczny i delikatny. Mówimy na niego 'księciunio' Smile
Na smyczy chodzi ładnie, nie ciągnie, nikogo nie zaczepia. Aktualnie jest baardzo spokojny ale możliwe że jak zregeneruje siły to trochę odżyje - bo to aż dziwne by dwuletni border był tak wyciszony.
Gdybym nie miała na utrzymaniu dwóch dużych psów pewnie sama bym go wzięła. Zalezy mi żeby znalazł dom jak najszybciej, by nie zdążył za bardzo się przyzwyczaić.


Zdjęcia :
https://plus.google.com/photos/101245223649842826034/albums/5711580206944528321

Maleńka - 21-02-2012, 14:55

Sliczny :)
Paseczka - 21-02-2012, 15:00

m widzę też pięknego belgowatego...
Jira - 21-02-2012, 15:03

Paseczka napisał/a:
m widzę też pięknego belgowatego...


Dwa pozostałe psy, które przewijają się na zdjęciach to moje suczki

Ewelina - 21-02-2012, 15:25

Śliczny pies :)
szalej - 21-02-2012, 15:57

Jak dla mnie wygląda na troche starszego, może dlatego jest mniej aktywny, ale jest cudowny sama bym go wzieła jakbym mogła eh... uwielbiam bordery etc.
Jira - 21-02-2012, 17:14

Też myślałam, że jest starszy ale zęby ma młode, wet dał mu maxymalnie dwa lata. Psiak sporo przeszedł, nadal widać po nim że jest zmęczony. Ale jak pośpi to spojrzenie ma potem żywsze.
Ewelina - 21-02-2012, 17:24

Jira, Labrador mojej koleżanki Milenki zaraz skończy 5 lat a zęby ma jak roczniak są śnieżnobiałe. Ciężko po zębach jest stwierdzić wiek psa. Mi się wydaję, że jednak jest starszy może mieć ok. 5 lat wiadomo ciężko jest ocenić wiek psa znajdy.
Jira - 21-02-2012, 17:46

Weterynarz nie ocenia wieku po tym czy zęby sa białe ale po ich kształcie, stopniu starcia itd.
W każdym bądź razie psiak szuka domu więc porozsyłajcie to info, może ktoś najomy będzie chętny?

kasiek - 22-02-2012, 08:01

sliczny jest :)
Jira - 23-02-2012, 08:23

Harry stopniowo ożywia się, chodzi za nami po domu, macha ogonem. Wczoraj na spacerze aportował piłeczkę... Tzn nie przynosił mi jej tylko zatrzymywał się z nią w połowie drogi do mnie, puszczał na ziemię i wgapiał się we mnie z głową nisko - tak typowo borderowo. A jak podeszłam i wzięłam piłkę do ręki - cały był gotowy, nisko na łapach, już na wpół odwrócony ode mnie, przygotowany by ruszyć jak tylko rzucę. Zasadniczo okazuje się, ze jedzenie jest dla niego kiepską nagrodą i mało entuzjastycznie na nie reaguje - a piłeczka - to już co innego.
Powycinałam mu już chyba wszystkie dredy, ogon wystrzygłam na jedną długość (wygląda to już trochę lepiej). Nadal ma sporo martwego włosa, tu się zapowiada dłuższy okres codziennego czesania (nie chcę go męczyć zbyt długo, to taki wrażliwiec, zaraz go wszystko ciągnie i boli więc czeszemy krótkimi sesjami). No i kąpiel tez by się przydała bo pięknie to on nie pachnie ;p


Z sytuacji 'śmiesznych' - jak moja suka go ochrzaniła to w ramach załagodzenia konfliktu (w końcu sygnały uspokajające i te sprawy) - nasikał jej na kocyczek :beated:

Ewelina - 23-02-2012, 08:44

Jira napisał/a:
Z sytuacji 'śmiesznych' - jak moja suka go ochrzaniła to w ramach załagodzenia konfliktu (w końcu sygnały uspokajające i te sprawy) - nasikał jej na kocyczek
:D :D :D :D no jak ona mogła księciunia ochrzanić no :D :D Dobre to było.
Jira - 25-02-2012, 19:56

Trzymajcie kciuki. Sprawa domku dla Harrego może sie rozstrzygnąć w ciągu najbliższych kilku dni. Na razie nie pisze nic więcej żeby nie zapeszać :)
AniaCz. - 25-02-2012, 20:57

Jira, trzymam kciuki. :)
kasiek - 26-02-2012, 00:21

Jira, :)
Chelsea - 26-02-2012, 08:49

trzymamy kciuki :)
Małgosia35 - 26-02-2012, 14:30

My też trzymamy mocno ,napewno wszystko się uda :)
Jira - 27-02-2012, 09:00

Dziękujemy wam pięknie a teraz trochę nowych wieści
Harry przebywa aktualnie pod Krakowem z moimi teściami - bardzo przypadł im do gustu. Mają domek pod lasem, piękna okolica na spacery. No i ogrodzone podwórko więc z samego rana nie trzeba się ubierać - wystarczy otworzyć psu drzwi :)
W czym więc był problem, skoro pies się tak spodobał i warunki są świetne? Otóż w domu mieszkają już 3 koty. Bardzo wiele zależało od tego, jak Harry będzie na nie reagował. Postanowiliśmy, że damy mu okres próbny - bo w nowych miejscach Harry śpi (ma tendencje do przesypiania stresu) i nie było jak sprawdzić reakcji na koty. Zostawiliśmy go na weekend. Teraz wiem już, że z kotami bezproblemowo się mija ani razu nie próbował zadnego gonić (2 koty tak samo go mijają jeden jest trochę przestraszony - ale skoro pies go ignoruje to powinien się przyzwyczaić). Dostałam tez informację że oczy ma już dużo lepsze i nie tak smutne. Na spacerach jest grzeczny, w domu nie brudzi. Tylko okazuje się że na inne psy (samce) powarkuje. Teściowie chcieli psa ale nie byli przygotowani że trafi się tak już od razu - więc postanowiliśmy pomóc i odkładamy pieniążki na kastrację dla Harrego.

Oczywiście nadal jest pewne prawdopodobieństwo że znajdzie się ktoś kto psa szuka - namiary na nas ma schronisko i weterynarz z okolicy w której pies został znaleziony (bo było to pod krakowem), ogłoszenia były puszczone też na forach borderowych i na fbooku. Jak dotąd nie ma jednak ani śladu osoby która by szukała bordera a ludzie ze Swoszowic kojarzą go jako psa błąkającego się od długiego czasu, którego odganiali od suczek w cieczce. Myślę więc, że mogę mieć nadzieję, ze to już szczęśliwe zakończenie, i że Harry zostanie już w swoim nowym domku :) Na pewno będę go regularnie widywać. W najbliższą sobotę zrobimy mu jakieś fotki.

Chelsea - 27-02-2012, 09:06

Jira napisał/a:
ze to już szczęśliwe zakończenie, i że Harry zostanie już w swoim nowym domku

miejmy taką nadzieję :)

Jira - 29-02-2012, 11:58

No i wykrakałam - w końcu znalazła się pani, która psa szukała i w końcu poprzez schronisko dostała do nas kontakt. Pies jest już spowrotem u siebie, zwiał zapewne za suką w cieczce.
Dobrze chociaz, że tak szybko, bo nowa rodzina nie zdazyła się jeszcze aż tak do psa przywiązac. Chociaż wiadomo troche im żal.

Ewelina - 29-02-2012, 12:05

Miejmy nadzieję, że właściciele będą psa teraz lepiej pilnować :)
Monisiaczek - 01-03-2012, 15:19

Mam nadzieję, że ta pani będzie teraz lepiej psiaka pilnować.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group