forum.labradory.org

Znalazły dom - PILNIE POTRZEBNE DT LUB DS DLA POŁAMANEGO BISZKOPTA

Ryniu - 25-02-2012, 12:06
Temat postu: PILNIE POTRZEBNE DT LUB DS DLA POŁAMANEGO BISZKOPTA
W lecznicy w Zielonej Górze znajduje się półtoraroczny labrador biszkoptowy po wypadku drogowym. Właściciel nie zdecydował się na leczenie, prosił o eutanazję. Schronisko w Z. G. chce ratować psa i pokrywa koszty operacji. Pies około tygodnia będzie przebywać w lecznicy na obserwacji.
Niestety po upływie tego czasu pies nie będzie mógł być przyjęty do schroniska z uwagi na jego niesprawność i brak warunków do wyzdrowienia.

W związku z powyższym potrzebny jest dom tymczasowy lub stały, najlepiej w Zielonej Górze i okolicach w którym nie ma innego psa i schodów. Możliwe są też inne duże miasta z dobrymi ośrodkami medycznymi.







Nikaaa - 25-02-2012, 12:10

Ryniu napisał/a:
Właściciel nie zdecydował się na leczenie, prosił o eutanazję
:-o :beated:
Jakie biedactwo.. A jaki pysiol smutny :(

AnIeLa - 25-02-2012, 12:15

25 kilometrów ode mnie :(
Monisiaczek - 25-02-2012, 12:30

AnIeLa, a nie znasz kogoś w okolicy, kto by biedaczka przyjął na DT?
AnIeLa - 25-02-2012, 12:34

Monisiaczek, gdybym znała już bym pisała o tym :(
Monisiaczek - 25-02-2012, 12:40

Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/185262584909725/
Prosimy o udostępnianie.


Kochani! Domek tymczasowy to jedyna szansa dla tego psiaka!
Jeśli ktoś z Was chciałby mu pomóc - prosimy o kontakt!

Zapewniamy karmę i opiekę weterynaryjną.





-----------

Małgosia35 - 25-02-2012, 15:38

Wieczorem poogłaszam w serwisach..
napewno jakiś domek się znajdzie.

BEATRIXX - 25-02-2012, 18:22

śliczny psiaczek,niestety w moim bloku sa schody no i Hercia nie dała by mu spokoju ciagle by go zaczepiała do zabawy
MichałGZ - 25-02-2012, 21:59
Temat postu: Re: PILNIE POTRZEBNE DT LUB DS DLA POŁAMANEGO BISZKOPTA
Ryniu napisał/a:
... Właściciel nie zdecydował się na leczenie, prosił o eutanazję. ...


Co za debil. Życzę mu aby jak najwcześniej się sam połamał i poddał eutanazji.
Że też ziemia nosi takie chwasty!
Oby psinka jak najwcześniej znalazła nowego normalnego właściciela.

kasiek - 26-02-2012, 01:41

szczesia tylko zycze :cring:
AnIeLa - 26-02-2012, 09:50

Dzisiaj jadę na wizytę w sprawie tego psiaka trzymać kciuki proszę :)
Ryniu - 26-02-2012, 10:33

Trzymamy, trzymamy. Jeśli domek wypali to byłaby najlepsza opcja z uwagi na odległość od Zielonej Góry.
Małgosia35 - 26-02-2012, 14:25

Mocno trzymamy kciuki i pazurki z Klocusiem ;*
Chelsea - 26-02-2012, 16:23

my również mocno trzymamy :)
a co do właściciela
Ryniu napisał/a:
Właściciel nie zdecydował się na leczenie, prosił o eutanazję.
to bym miała gorącą prośbę do lekarza kiedy się zgłosi do niego z jakimiś objawami choroby aby mu też zaproponował eutanazję :bad:
pado - 26-02-2012, 17:49

Trzymamy i my ;*
kasiek - 27-02-2012, 12:04

tez trzymam kciukasy :)
Ryniu - 27-02-2012, 22:00

odnośnie labradora mam dobre wiadomości. Prawdopodobnie w sobotę będzie już w nowym stałym domku w Nowej Soli. Pan jest po wizycie przedadopcyjnej i po rozmowie ze schroniskiem.
Dziękuję Anieli za przeprowadzenie wizyty.

Małgosia35 - 27-02-2012, 22:20

Ryniu napisał/a:
Prawdopodobnie w sobotę będzie już w nowym stałym domku

uwielbiam takie wiadomości ;*

Chelsea - 28-02-2012, 09:48

trzymamy kciuki :)
kasiek - 28-02-2012, 09:59

kciuki zacisniete :)
Ewelina - 28-02-2012, 10:12

Super trzymam kciuki :)
AnIeLa - 28-02-2012, 11:08

Z Zielonogórzanina zmieni się na Nowosolanina ;D
BEATRIXX - 28-02-2012, 15:31

cudowne wieści:)
aganica - 28-02-2012, 18:56

I zamiast za tęczowy most..... ruszy do nowego życia ;* :haha:
AnIeLa - 28-02-2012, 19:06

http://zielonagora.gazeta...r__znalazl.html


A to nowy Pan z psiakiem :) :haha:

Ryniu sławny jesteś ;D

Madzialenka - 28-02-2012, 19:17

Zeby wszyscy ludzie tacy byli :)
Ryniu - 29-02-2012, 11:21

Dziękuję za współpracę Mai Sałwackiej z Gazeta.pl - czułej jak zawsze na krzywdę zwierząt.
źródło: http://zielonagora.gazeta...r__znalazl.html
Cytat:
W niedzielę opisaliśmy historię labradora, którego właściciele skazali na śmierć. Nie chcieli leczyć psa, który wpadł pod auto. Pies na szczęście znalazł jednak nowego pana.

Biszkoptowy, półtoraroczny labrador cudem uniknął śmierci. W ub. tygodniu w Zielonej Górze psa potrąciło auto. Kierowca nie zatrzymał się. Nie pomogli inni kierowcy, którzy przejeżdżali obok zwierzęcia. Dopiero po kilku godzinach zatrzymali się dobrzy ludzie. Zwieźli psa do lecznicy. Labrador miał skomplikowane złamanie dwóch łap i krwotok z rozciętego języka. Gdyby nie pomoc mógł się wykrwawić na śmierć. Lekarze z ul. Olbrychta powiadomili schronisko, z którym współpracują od lat.

- Okazało się, że tam psa szukali jego właściciele. Gdy dowiedzieli się o skomplikowanym złamaniu i kosztownej operacji, nawet nie chcieli psa zobaczyć. Zażądali, by go uśpić - opowiada Ryszard Walewicz, który działa na forach pomagających labradorom.

Labrador trafił do kliniki Barbary Hanusz, doświadczonej psiej chirurg. Przeszedł dwie operacje. Pierwszą wykonano natychmiast - zszyto rozcięty na pół język. Drugą, dzień później. Lekarze podczas jednego zabiegu poskładali dwie łapy. - To skomplikowana operacja. Trwała siedem godzin, zaangażowali się w nią niemal wszyscy lekarze kliniki. Pies ma założonych kilka śrub i dwie płyty. Dzięki nim już na drugi dzień po zabiegu mógł stanąć na nogi - opowiada dr. Wojciech Szylkin. Lekarze nazwali psa Lego, bo kości są poskładane jak słynne klocki.

Adopcją Lego zainteresowało się kilka osób. - Musieliśmy mieć pewność, że pies będzie miał dobre warunki. Odpada mieszkanie bloku, bez windy, gdzie musiałby chodzić po schodach. Jego nowy pan powinien mieć dla niego sporo czasu, bo trochę minie zanim pies stanie dobrze na nogach - tłumaczy Walewicz.

W końcu wolontariusze wybrali nowego właściciela. Mateusz Pilarski mieszka w Nowej Soli. Gdy był dzieckiem miał labradora. Wczoraj dopełnił formalności. Nie może doczekać się, aż zabierze psa do domu. Lego przez kilka dni pobędzie w klinice pod obserwacja weterynaryjną.

- Czy mogę do niego przyjeżdżać? Wychodzić na krótkie spacery? Nie chcę, by pomyślał, że kolejny raz ktoś go chce porzucić - pytał pan Mateusz na pierwszym spotkaniu z Lego.

Kolejne już jutro. W weekend Lego pojedzie już do domu w Nowej Soli.









zanka - 29-02-2012, 11:22

wspaniale!
Ewelina - 29-02-2012, 11:25

Super :)
kasiek - 29-02-2012, 11:26

to swietnie
Monisiaczek - 29-02-2012, 11:28

To było chyba przeznaczenie :) Teraz psiak będzie wreszcie szczęśliwy ;*
Chelsea - 29-02-2012, 11:35

super :) dużo zdrówka ;*
orlosia - 01-03-2012, 14:37

dopiero teraz zobaczyłam ten temat....a jestem w zielonej codziennie mogłabym pomóc, no ale widać juz nie trzeba chyba :)
PILMAT - 04-03-2012, 20:39

Witajcie, Lego nie trafił jednak do domu na weekend ponieważ jego stan nie byl w piatek dość stabilny, jednak dzis wszystko sie pogrszylo, tzn złamała mu sie płyta, która była skręcona złamana kość w tylniej łapie. Najwiekszy problem w tym, że wiekszej (grubszej) płyty wstawić śie nie da, w gips również tej nogi dać nie mogą bo na skutek tego, że silnie są uszkodzone mięsnie z rana cały czas sie sączy wiec w gipsie mogło by mu poprostu zgnić łapka... Piesek jest bardzo żywy i ma duży temperament stąd te problemy, powinien leżec a on nie raczej nie potrafi - niestety..

Jutro lekaże mają podjąc jakąs decyzje, na pewno bedzie jeszcze jedna operacja..
Ja ze swojej strony zadeklrowalem sie, że bez wzgledu na koszty i wyniki maja go ratowac.. przykre to wszystko ale prawdziwe...

Jutro jak będe wiedział cos wiecej napisze....

Madzialenka - 04-03-2012, 20:53

oj bidulek :( Mam nadzieje,ze jednak sie wszystko ulozy i psiak wyzdrowieje.Napisz koniecznie prosze co dalej bedzie.Trzymam mocno kciuki za legolasa ;*
Ryniu - 04-03-2012, 21:28

A ja już byłem pewny, że po wszystkim. PILMAT, pilnuj aby go dobrze złożyli.
Chociaż klinika i weterynarze tam podobno b. dobrzy.

Ewelina - 05-03-2012, 08:45

PILMAT, Trzymam kciuki za Lego :cring:
Monisiaczek - 05-03-2012, 09:43

PILMAT, trzymamy kciuki za Lego. Będzie dobrze, mocno w to wierzę :)
kasiek - 06-03-2012, 10:54

trzymam kciuki za bidulka oby wszystko bylo dobrze...
Ewelina - 06-03-2012, 13:36

Są jakieś nowe informację?
AnIeLa - 06-03-2012, 13:59

Ewelina, czekam na wiadomość.
Dzisiaj miał być zabieg ale o której nie wiadomo.

Ewelina - 06-03-2012, 14:00

No to zaciskam kciuki, oby się wszysko udało.
kasiek - 07-03-2012, 07:44

i jak piesek juz po zabiegu?
PILMAT - 07-03-2012, 15:47

Piesek przeszedl dopiero wczoraj zabieg (5godzin), zastosowano inna metode usztywnienia kosci ( nie wiem dokladnie jaka bo nie zbyt rozumialem co do mnie mowili - na pewno jakas blacha i wkręty), łapa w przeciwienstwie do ostaniego zabiegu jest zawinieta dosc mocno w sztywny opatrunek, w którym wycieta jest dziurka na drenarz, opatrunek bedzie zmieniany co dwa dni. Sposób zawinięcia jest taki, że ona cała czas wisi i piesek nie ma mozliwośći uzywania jej do chodzenia. Dziś czuj sie dobrze, byl na malym spacerku, niestety widać, że cierpi ponieważ nie dostaje nic przeciwbólowego - tzn ma to na celu ograniczenie jego ruchów. Mam nadzieję, że wszystko jakoś sie ułoży. Z pozytywnych wieści to to, że jezyk zaczoł sie goic i jest duża szansa, że bedzie normalnie pił wode.. :)
Ewelina - 07-03-2012, 16:13

PILMAT, Cieszę się, że operacja się udała i że psiak ma się dobrze. Wiadomo, że go boli, ale labradory to silne psy. Na pewno niedługo bedziecie już razem i tego wam życzę. Oby to była ostatnia operacja lego :)
Hanka - 07-03-2012, 17:33

Cudny psiak!!!taka klucha do kochania :) Miejmy nadzieję,że wyzdrowieje...młody jest na pewno da radę.Musi dać. PILMAT dla Ciebie ogromny szacunek za podanie ręki/łapy temu bidulkowi....
Przy okazji takich przykrych zdarzeń coraz częściej rozważam bycie DT dla potrzebujących... Walczę co prawda jeszcze z moim Tż,ale jestem na dobrej drodze,bo ostatnio powiedział,że jak nasz skończy rok i się trochę uspokoi,to wtedy porozmawiamy..
Trzymamy kciuki i pazury za Ciebie i Legosława ! zdrowiej ;*

Monisiaczek - 07-03-2012, 20:10

Hanka, każdy DT jest na wagę złota, więc po cichutku liczę, że jednak się uda :)

PILMAT, trzymam kciuki za psiaka. Z pewnością odczuwa ból, ale czeka na niego jego własny, kochający opiekun :) Mam nadzieję, że chłopak szybko wydobrzeje i będziecie mogli wreszcie nacieszyć się sobą :)

anna34 - 07-03-2012, 20:35

Wyzdrowieje napewno :)
PILMAT - 08-03-2012, 21:54

Dzis Lego ma sie duzo lepiej, odwiedzam go dwa razy dziennie, ranno byl na spacerku, ma apetyt jednak widac, że cierpi.. strasznie mu sie sączy z tej tylniej lapki.. Poki co w poniedzialek bedzie rtg, zmiena opatrunku.. nie predko wroci do pelnych sil ale wszystko chyba wkoncu zmierza w dobrym kierunku... :)
AnIeLa - 08-03-2012, 21:59

PILMAT napisał/a:
ale wszystko chyba wkoncu zmierza w dobrym kierunku... :)

i to najważniejsze.Trzymam kciuki za Lego ;*

Ryniu - 09-03-2012, 09:32

PILMAT napisał/a:
odwiedzam go dwa razy dziennie

Idealny pan dla Lego

AnIeLa - 16-03-2012, 15:33

PILMAT napisał/a:
Poki co w poniedzialek bedzie rtg, zmiena opatrunku..


Mateusz i jak po zmianie opatrunku? Dalej mu się tak sączy z tej łapki?

PILMAT - 17-03-2012, 22:18

Lego juz w domu... wszystko goi sie chyba dobrze, troche mu sie "papra" przednia łapka... Niestety obydwie ma wsadzone w gips i kiepsko mu wychodzi chodzenie ale jest bardzo dzielny, pierwsza noc za nami... :) spi zamkniety w lazience gdyz musi miec ograniczone ruchy.. staram sie spedzac z nim jak najwiecej czasu, jest strasznie oddany, jak wychodze z domu i zostaje z ktoryms z domownikow strasznie skamle... dzis nawet szczekał.. :) chyba powoli sie zadamawia i wie, ze to jego dom.. strasznie schudl w lecznicy ale to wskazane bo nie obciąża tak swoich łapek... w piatek jedziemy do kontroli...
Ewelina - 17-03-2012, 22:31

PILMAT, Cieszę się, że jesteście już razem :)
AnIeLa - 18-03-2012, 07:03

PILMAT, fajnie, że jest już z Tobą :)
aneczka77 - 18-03-2012, 18:57

Ja cały czas śledzę temat Lego :) i wychodzi na to, że może on już dołączyć do mojego Bostka czyli do " znalazły dom" :haha: Ja się osobiście bardzo cieszę, że jest jeszcze troszkę takich ludzi, którym los takich psiaków nie jest obojętny
PILMAT trzymamy z Bostkiem kciuki żeby ułożyło się Wam tak jak nam :)

Madzialenka - 18-03-2012, 22:18

PILMAT, samych radosci z nowego czlonka rodziny i szybkiego powrotu do zdrowia dla blondyna ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group