| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - Znalazłam czarnego labradora w Krakowie
marysia.ow - 04-03-2012, 19:06 Temat postu: Znalazłam czarnego labradora w Krakowie Witam! Dnia 4 marca 2012 roku w Krakowie na Woli Duchackiej (ulice Klonowica, Wspólna, Kotsisa) znalazłam błąkającego się psa rasy labrador lub mieszanka tej rasy. Pies jest młody, bardzo energiczny, ułożony i zadbany. Ma na sobie czarną, skórzaną obrożę i niestety nie ma czipa ani adresówki. Nie posiada też tatuażu w uchu. Wszystkie osoby, które wiedzą coś na temat pieska lub jego właścicieli proszę o pilny kontakt. Pies niebardzo dogaduje się z moją suczką bokserką i niestety oba psy siedzą zamknięte w osobnych pokojach w mieszkaniu. Poza tym pies tęskni za domem i jest bardzo poddenerwowany całą sytuacją. Mój telefon: 600 533 054.
Ewelina - 04-03-2012, 19:11
marysia.ow, Możesz dodać zdjęcia psa?
marysia.ow - 04-03-2012, 19:18
Tak. Już dodaję.... choć pewnie zajmie mi to trochę, gdyż jestem tu nowa... Chwila..:)
Ewelina - 04-03-2012, 19:20
wejdź w podgląd i tak pod polem tekstowym masz możliwość dodania zdjęcia
marysia.ow - 04-03-2012, 19:22
Ewelina - 04-03-2012, 19:25
Śliczny czarnuszek widać, że młodziutki jest. Szkoda, że nie dogaduję się z waszą bokserką. Z której strony są zgrzyty?
marysia.ow - 04-03-2012, 19:29
Udało się. Oto ON w całej okazałości. Jest bardzo kochany i "żywy". Już zdążył pogryźć smycz i mój polar . Ale to najmniejszy kłopot. Piesio jest bardzo zdenerwowany i boję się o jego zdrowie. Jeśli się nie uspokoi to dam mu hydroxizinę (oczywiście po konsultacji z lekarzem). Mam nadzieję, że szybko znajdzie się właściciel!!!!
W okolicy porozwieszałam już ogłoszenia. Schroniska i straż miejska zawiadomione. Chyba więcej się nie da zrobić?! Pozostaje nam czekać.
[ Dodano: 04-03-2012, 19:31 ]
Zgrzyty są natury..."seksualnej". To znaczy on już poczuł wiosnę, a ona jest jeszcze malutka (ma 6 miesięcy). Odgryza mu się, ale nie daje sobie rady. On jest za duży i masywny i niestety robi jej krzywdę . Gdyby nie to nie byłoby żadnego problemu. Ale nigdy nie może być za prosto .
Ewelina - 04-03-2012, 19:34
marysia.ow, Rozumiem czy psiak tak rozładowywuję swoje emocję. Mam nadzieje, że właściciel będzie go szukał, bo młody widać jest i fajny chyba z nim nikt nie pracował skoro podgryza smycz i skaczę. Reaguję na jakieś komendy?
marysia.ow - 04-03-2012, 19:53
Tak . Reaguje na siad i zostań. Ale na smyczy to tak średnio umie chodzić. Może to kwestia stresu, bo często kręci się wokół mnie w kółko na spacerze. Byłam z nim przejść się po okolicy, ale niestety nikt go nie rozpoznał ani on nie specjalnie umie trafić do domu. Czuje się zdezorientowany i obawiam się , że nie pochodzi z tej okolicy . A to oznacza że albo uciekł i powędrował daleko, albo...sami wiecie.
Ewelina - 04-03-2012, 20:08
marysia.ow, No tak coraz więcej labków błakających się i jakoś nikt ich nie szuka Niektórzy uważają, że to pies ma szukac drogi do domu Mam nadzieję, że mlody się trochę uspokoi do kiedy może u was zostać?
marysia.ow - 04-03-2012, 20:59
Szczerze mówiąc nie wiem. Na pewno jutro - wzięłam wolne w pracy, bo psy muszę być pod kontrolą i nie zostawię ich samych. Liczę na to, że telefon jednak jutro zadzwoni i że znajdzie się właściciel. Co będzie później to nie wiem, jakby co będę się starała szukać mu domu tymczasowego.
kasiek - 04-03-2012, 23:16
czarny.... nastepny ....
Ewelina - 05-03-2012, 08:30
marysia.ow, Jak minęła noc?
marysia.ow - 05-03-2012, 10:14
Witam! Noc minęła spokojnie. Ale najważniejsze, że BRUNO (bo tak nazywa się uciekinier) pojechał przed chwilą do domu . Podobno uciekł podczas spaceru, pobiegł za kotem, w sobotę popołudniu. Nie wiem gdzie spędził poprzednią noc ... ale tej nocy spał smacznie u mnie . Właściciele szukali go przez schronisko i dobrze, że dzisiaj rano znowu tam zadzwoniłam, żeby się dowiedzieć czy ktoś go nie szuka i okazało się, że tak:).
Muszę powiedzieć jedno...myślałam, że to boksery są "małymi wariatami" ale Bruno bije każdego znanego mi boksera na głowę . Cieszę się, że tak to się skończyło i że psisko wróciło do domu całe i zdrowe. Dziękuję za słowa otuchy i wsparcia. Pozdrawiam
Chelsea - 05-03-2012, 10:21
| marysia.ow napisał/a: | | pojechał przed chwilą do domu |
super
Ewelina - 05-03-2012, 11:48
marysia.ow, Cudownie ciesze się, że Bruno już w swoim domu. A dla Ciebie wielkie brawa za wspaniałą opiekę
Nikaaa - 05-03-2012, 11:58
marysia.ow, brawo brawo i jeszcze raz brawo Dzieki Tobie psinka wróciła do kochającego domku
Ryniu - 05-03-2012, 12:03
marysia.ow, trzeba było właścicielowi wbić w głowę że trzeba chipa i adresówkę psu założyć
|
|