| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Ciągle kicha.
charllotte - 21-04-2012, 19:17 Temat postu: Ciągle kicha. Co może dolegać mojemu maleństwu? Od kilkunastu dni zdarza mu się kichać wieczorami. Męczy się przy tym bardzo, czasami nie może kichnąć. Do tego ślini się, kiedy próbuje kichać i ciągle się oblizuje. Nie może sobie znaleźć miejsca i chodzi w tą i z powrotem. Czy to może być coś poważniejszego czy tylko zwykłe przeziębienie?
Maleńka - 21-04-2012, 19:30
Pewnie sie przeziebil. Zamiast pytac lepiej isc do weta -.-
tenshii - 21-04-2012, 19:44
charllotte, mogło mu też coś wejść w nosek i nie może tego wykichać, chociaż jeśli kicha tylko wieczorami to pewnie się przeziębił.
Suce mojej znajomej kiedyś utkwił w nosie kłosek trawy i trzeba było go wyciągać laparoskopem.
Też ciągle kichała
ewela_emi - 28-04-2012, 00:15
warto wybrać się do weterynarza - może jest przeziębiony i się niepotrzebnie męczy, może właśnie coś mu utknęło w nosku tak jak wspomniała tenshii bądź też może być na coś uczulony...
Palinka - 19-02-2014, 22:00
| tenshii napisał/a: | | Suce mojej znajomej kiedyś utkwił w nosie kłosek trawy i trzeba było go wyciągać laparoskopem. Też ciągle kichała |
No i nas też to spotkało. Na wczorajszym spacerze polną dróżką młoda nagle zaczęła strasznie kichać. Zaniepokojeni poszliśmy do weta, ale tak się wierciła, że nic nie było widać - dostała zastrzyk przeciwzapalny a ja miałam obserwować psiura. Do dzisiaj prychanie nie mineło, była osowiała, nochal byl ewidentnie obolały, więc zdecydowaliśmy się na znieczulenie i... Wet wyjął z jednej malutkiej dziurki dwa prawie 5 cm patyczki Szok! Miała je głęboko wbite, mam nadzieję, że wszystko udało się wyjąć. Nawet nie przypuszczałam, że coś takiego może się zdarzyć. Także nawet kichania nie można bagatelizować...
Mistycom - 13-09-2014, 19:04
Moja Luna kicha od trzech dni. Najpierw tylko kichała i charkała, jakby coś stanęło jej między nosem a gardłem. Stwierdziłam, że to może kawałek łupinki kasztana albo coś, bo w środę pokiereszowała trochę kasztanów. Dzisiaj jednak widzę, że poza psikaniem i charkaniem ropieja jej oczy Czy to możliwe, że jest przeziębiona? Na domiar złego mój mąż też jest zawalony.
Wyczytałam gdzieś, że przeziębienie u psów leczy się objawowo, np. preparatami witaminowymi z wit. C np. Rutinoscorbinem. Nie przekonuje mnie leczenie psa ludzkimi tabletkami. Ma ktoś jakies doświadczenia z psim przeziębieniem?
evecious - 13-09-2014, 21:53
U mnie jak Rico się zaziębił i własnie miał katar, częściej siusiał to podawałam mu wit c lub rutinoscorbin i szybciutko przeszło
Mistycom - 13-09-2014, 22:01
evecious, dzięki. Profilaktycznie dam jej cerutin, bo akurat to mamy na przeziębienie. Jak do końca tyg. się nie poprawi to pójdziemy do weta.
evecious - 13-09-2014, 22:08
Tu masz artykuł na ten temat: http://www.cafeanimal.pl/...enie-u-psa,4913
Ja podawałam Rico dawkę 2x2 tabletki dziennie jak zauważyłam, że ustępowało to odpuszczałam. A na gardło można dać trochę miodu
Aha i wit. C jest moczopędna, więc Lunie może chcieć się częsciej siusiać
|
|