| |
forum.labradory.org
|
 |
Tęczowy mostek - Sonia za tęczowym mostkiem :(
Ryniu - 26-08-2008, 19:29 Temat postu: Sonia za tęczowym mostkiem :( o godzinie 18.09 otrzymałem od Agus bardzo przykry sms:
Wlasnie uspilam sonie wysiadly jej nerki napisz na forum
Biedna Sonia już za tęczowym mostkiem. Nie cierpi, ale inni cierpią
[']['][']
iness8@o2.pl - 26-08-2008, 19:32
Łzy mi ciekną A tak walczyły obie
Bardzo, bardzo, bardzo mi przykro
['] ['] [']
anna34 - 26-08-2008, 19:33
Nam też przykro i współczujemy
Goha_lab - 26-08-2008, 19:35
Wciąż wierzyłam że jednak się uda Dla Soni:
[*][*][*]
Dżastin - 26-08-2008, 19:38
strasznie mi przykro tyle walczylaś Ty i Sonia
[*] [*] [*]
agus - 26-08-2008, 19:40
Dziekuje wam wszystkim bo byliscie ze mna i wierzyliscie ze nam sie uda ze Sonia wyzdrowieje ,niestety choroba ja pokonala wysiadly jej nerki juz dzis zwijala sie z bolu nie mogla sie zalatwic ,mogla byc pod kroplowka 24h na dobe ale to bylaby meczarnia a tego bym nie przezyla by ja tak meczyc .Odeszla spokojnie pozegnalam sie z nia wycalowalam nigdy jej nie zapomne na zawsze zostanie w moim serduszku zadne slowa nie oddadza tego co ja czuje ona miala dopiero 2 lata dlaczego musiala odejsc cale zycie bylo przed nia ,tyle jeszcze chcialysmy zrobic zobaczyc ...
Salerno - 26-08-2008, 19:44
agus, jestesm z Tobą! Trzymaj sie kochana! Ja napawdę wierzyłam, ze Wam się uda naprawdę z całego serca ... Strasznie mi przykro. Łączę się z Wami w bólu i cierpieniu.
[*]
agus - 26-08-2008, 19:50
Dziekuje wam wszystkim ona juz biega po anielskich lakach ....
Jola - 26-08-2008, 19:51
Agus każde słowa zabrzmią w tej chwili jak wytarty slogan... Byliśmy z Wami i nadal jesteśmy. Bardzo nam przykro....
maa821 - 26-08-2008, 20:03
Tak mi przykro! Wierzylam, ze wasza wspolna walka przyniesie sukcesy. Najwazniejsze, ze w tak krotkim zyciu byla bardzo szczesliwa i kochana .
supergirl - 26-08-2008, 20:04
jejku aż się popłakałam agus, trzymaj się mocno, Sonia bardzo Cię kochała
[*][*][*]
gusia1972 - 26-08-2008, 20:07
[']
ostatnio czarna seria pierw Devilek a teraz Sonia
miałam nadzieję trzymałam kciuki strasznie współczuję
ja sobie tego nie wyobrażam
Bora - 26-08-2008, 20:30
agus, kochana
Wszystko napisałam Ci na priv.
Płaczemy z mamą przy monitorze.
Zapalam lampkę dla Soni [*]
Ona już nie cierpi...już nie boli.... Bedzie z Tobą na zawsze
agus - 26-08-2008, 20:37
Dzieki madzia ja siedze i placze lzy same leja sie po twarzy nie moglam pozwolic by cierpiala...
Lorena - 26-08-2008, 20:39
agus, jedyne co mogę powiedzieć to słowa współczucia bardzo mi przykro, wierzyłam że wygracie, ale widocznei tak miało być, ona już niie cierpi i na pewno jest szczęśliwa za tęczowym mostkiem.
trzymaj się.
Bora - 26-08-2008, 20:41
agus, wiem Agus wiem. To było najlepsze co mogłaś dla niej w tej chwili zrobić.
To boli, strasznie boli, diabelnie boli....
agus - 26-08-2008, 20:44
[*] [*]
[ Dodano: Wto 26 Sie, 2008 ]
Miala tylko dwa lata
[ Dodano: Wto 26 Sie, 2008 ]
Ide sie polozyc wszedzie ja widze
inkapek - 26-08-2008, 21:36
Czytam i nadal nie wierzę.....nie rozumię tego świata...dlaczego tak jest
Dla Soni[']
AnTrOpKa - 26-08-2008, 21:45
Jak zobaczyłam temat "Sonia za tęczowym mostkiem" to serce na chwilę przestało mi bić Jestem ogromne zrozpaczona i smutna, że tak się stało. Byłyście dzielne i walczyłyście do końca. Sonia żyła tylko dwa lata, ale dzięki Tobie agus, to był czas pełen miłości.
Naprawdę tak strasznie mi przykro , aż nie wierzę, w to co się stało
Przesyłam Wam uściski i moc ciepła.
Goha_lab - 26-08-2008, 21:51
Żyła tylko dwa lata ale przez te dwa lata zaznała więcej ciepła i miłości niż niejeden pies. Była szczęśliwa.
bietka1 - 26-08-2008, 22:09
Siedzę i płaczę... agus, nie potrafię pocieszać.... miałam taką cichutką nadzieję, że Wam się uda....
Soniu [']....
Kazik - 26-08-2008, 23:00
Ja nawet nie wiem kto to Sonia, bo jestem tu od wczoraj, a beczę aż mi z nosa kapie.
agus jesteś silna baba... ja Cię podziwiam i wiem, smutek minie a wspomnienia miłych chwil przezwyciężą ciężar smutku... a za chwilę kolejny mały piesio wdrapie Ci się na kolana....
ziutka:) - 27-08-2008, 00:39
Boze! Jak mi strasznie przykro! Miałam ogromną nadzieje że Wam sie uda! Walczyłyście obie najdzielniej jak potrafiłyście!! Niestety.. ['] . Łączę się z Wami w cierpieniu
Ola - 27-08-2008, 06:47
Agus jest mi bardzo przykro
Tak walczyłaś, ale nie mogłaś podjąć innej decyzji by ulżyć Soni.
Sonia jest już spokojna nie cierpi.
A Ty Kochana masz Nas, myślę że większość z Nas jest teraz z Tobą i łączy sie z Tobą w bólu.
Cholera dlaczego ten świat jest tak poukładany...
Trzymaj się.
Dla Soni [**]
mala85 - 27-08-2008, 08:25
wszyscy jesteśmy razem z Tobą .....wierz mi że teraz nie cierpi i patrzy na Ciebie z góry....
agus - 27-08-2008, 08:43
Wiem ze juz nie cierpi nie znioslabym tego zrobilam wszystko co moglam by jej pomoc ale gdy watroba sie miala lepiej zoltaczka schodzila to zaatakowalo nerki i wczoraj z wynikow wyszlo ze ma ostra niewydolnosc nerek ,juz wczoraj podkurczala biedna tylnie lapki bo ja bolalo a nie mogla zrobic siusiu ,pusto mi jakos w domu nikt mnie nie przywital nie polizal po twarzy nie mam z kim isc na spacer wszedzie gdzie spojrze to ja widze ,np jak lezy pod ulubiona sciana w przedpokoju jak sie rano obudzilam myslalam ze za chwile wtoczy sie moja ukochana Sonia na tapczam i zacznie wariowac ale tak sie nie stalo ,ciezko mi jak jasna holera lzy same naplywala ...
Lorena - 27-08-2008, 09:26
agus, na pewno jeszcze bardzo długi czas będziesz czuła tę pustkę i wciąż będziesz się rozglądała za nią, być może nigdy tego nie zapomnisz, ale powiedzenie "na starą miłośc, najlepsza jest nowa miłość" to prawda...
Trzymaj się , myśl o Soniusi ciepło i wspominaj tylko dobre chwile.
agus - 27-08-2008, 09:40
Dzieki jak to mowia czas leczy rany ale narazie ciezko mi ...
labi - 27-08-2008, 10:12
agus, cóż mam Ci napisać??? Przykro, ale c'est la vie
Hawana - 27-08-2008, 10:14
Agus, ja całym sercem jednoczę się z Tobą w bólu.
Mozesz nie wierzyć, żec ból z czasem przejdzie, że będzie słabszy, ale naprawdę czas leczy rany.
Dokładnie wiem co czujesz, wiem, co to strata najlepszego przyjaciela (mój labek miał 10 m-cy jak zginął tragicznie na moich oczach).
Moja Hawanka to właśnie jest lekarstwo, to prezent od rodziny, to nowa miłość, którą miałam w domu już tydzień po śmierci Negro.
Wiem, niektórzy pomyślą, ze za wcześnie, że nie uszanowałam śmierci Negra, za szybko zapomniałam.
Nigdy nie zapomniałam! I nigdy nie zapomnę mojego pierwszego anioła, ale dzięki Hanie pokochałam ponownie i ona daje mi teraz swoją miłość + miłośc od Negra (pewnie on tam nad nami czuwa).
Sonia też czuwa i ześle Ci niebawem jakiegoś psiego anioła.............
p.s. ja odwiedzam Negrusia kilka razy w roku. śpi na pięknym wzgórzu pod drzewkiem otoczony wielkimi, białymi kamieniami.
Agus nie jesteś sama dziewczyno, trzymaj sie dzielnie i rozgladaj dookoła, bo gdzieś moze czekać ten aniołek od Soni.
agus - 27-08-2008, 10:21
Pieknie to napisalas dziekuje
labradorka - 27-08-2008, 16:43
agus, dopiero teraz dotarłam do tematu Sońki.... Siedzę i ryczę.... Bo żadne słowa nie potrafią wyrazić, jak bardzo jest to przykre.
jesteśmy z Wami... Moc uścisków.... Sonia biega sobie za Tęczowym Mostkiem.... I nadal nad Wami czuwa...
Dla Twojego Maleństwa [*] [*]
karolina - 27-08-2008, 19:02
też dopiero teraz odczytuję posty,
| labradorka napisał/a: | jesteśmy z Wami... Moc uścisków.... Sonia biega sobie za Tęczowym Mostkiem.... I nadal nad Wami czuwa...
Dla Twojego Maleństwa [*] [*] |
ja się też pod tym podpisuję
BarbaraS - 27-08-2008, 19:28
Agus, bardzo Ci współczuje. Cóż moge więcej napisać poza tym co tu już zostało napisane...
AniaCz. - 28-08-2008, 12:02
Bardzo wspolczuje
Irefra - 28-08-2008, 12:25
Agus bardzo , bardzo mocno sciskam Cię , trzymaj sie dzielnie......Sonia jest teraz na pewno szczęsliwa i na zawsze pozostanie w Twoim sercu......
agus - 28-08-2008, 15:42
Dziekuje
iwonadp - 28-08-2008, 17:51
agus, muślami jestem z Tobą .
[ Dodano: Czw 28 Sie, 2008 ]
Miałam wielką nadzieję ,ze będzię dobrze
annap - 28-08-2008, 19:45
Anieńka - 28-08-2008, 23:09
naprawdę mi przykro... lezki leca same ja tu nie umiem tak przemawiac jak moim poprzednicy. wiec tylko sie pod nimi podpisze. przykro mi i pamietaj ze jestesmy z Toba
benia - 29-08-2008, 18:37
agus, współczuję Ci z całego serca,trzymaj się,nie wiem co napisać,brakuje slów
[*]
agus - 02-09-2008, 13:53
Dzis mija tydzien od odejscia mojej ukochanej Soni ,wciaz mi ciezko mimo ze w moim domu zamieszkal Tango.... Ale dam rade
Dżastin - 02-09-2008, 14:05
agus, na pewno nigdy nie zapomnisz Soni a ból po jej stracie bedzie mijal
Bora - 02-09-2008, 17:53
Pewnie że dasz radę i nigdy o Soni nie zapomnisz, to Ci gwarantuje, jeszcze nie raz ją wspomnisz, jeszcze nie raz łezka popłynie... z czasem bedzie łatwiej.
Kazik - 02-09-2008, 22:24
pomyśl sobie agus, że Twoja Sonia bardzo by szalała ze szczęścia gdyby miała kumpla do zabaw takiego jak Tango, a więc robisz to dla Niej. To że jest Tango to nie jest oznaka że zapominasz o Niej, tylko że pamiętasz.
Przecież Laby to takie towarzyskie istoty i z pewnością Sonia nie lubiła gdy płakałaś, bądź się smuciłaś, więc teraz się nie smuć. Pomyśl że dzięki Tobie kolejne małe serduszko - tym razem Tanga mocniej bije i to kolejny etap. Etap w którym dajesz szczęście kolejnej istocie.
Bardzo ważnej istocie.
Goha_lab - 03-09-2008, 20:21
Kazik, pięknie napisane
agus - 04-09-2008, 10:44
Dziekuje
Magda - 05-09-2008, 11:58
Dopiero przeczytałam Współczuje.
agus - 05-09-2008, 12:17
Dzieki Magda daje rade Sonia zeslala mi aniola w postaci Tango to wspanialy labrador..
Tomek25 - 14-09-2008, 11:25
To co przeczytałem zmroziło mi krew w żyłach. Współczuję, naprawdę bardzo mi przykro... Nie martw się, dzięki Tobie Sonia zaznała miłości, dzięki Tobie mogła to poczuć. Teraz pewnie merda ogonkiem na Ciebie z góry Dasz radę. Trzymam kciuki.
agus - 14-09-2008, 18:26
Dzieki wiem ze Cie zmrozilo ale ja to przezylam bylo ciezko ale teraz juz nie cierpi jest w niebie i biega po zielonych polach z innymi pieskami i wiem ze patrzy na mnie z gory a ja nigdy jej nie zapomne....
[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
To juz minely dwa miesiace odkad Soniuchna odeszla wciaz za nia tesknie czsami jak patrze na jej fotki uronie lezki i wtedy przychodzi Tango i lize mnie po twarzy:-(((
gwiazdka - 04-11-2008, 00:25
agus,
To tylko pies, tak mówisz...
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
a kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza..
Sonia zawsze bedzie z Toba... nie lam sie!!!! zrobilas to dla niej ..kazdy by tak postapil...napewno teraz spoglada na ciebie z psiego nieba i nie chce abys sie smucila
supergirl - 04-11-2008, 08:13
| agus napisał/a: | | wtedy przychodzi Tango i lize mnie po twarzy | Sonia Ci go dała i on o tym wie
zuzia - 04-11-2008, 08:32
Dzięki agus sońka ma teraz do kogo machać ogonkiem z góry, ma nad kim czuwać i czekać, w niebie czas szybko leci
agus - 25-02-2009, 08:47 Temat postu: Sonia Witajcie jutro 26lutego mija pol roku odkad moja ukochana Labradorka Sonia odeszla odemnie nadal czsami mi ciezko lzy nplywaja ,Tangus ociera mi lzy tuli sie na kolana czuje moje cierpienie jest super psem ,wiem ze Sonia w niebie sie cieszy ze mam kogos ,zapalam dla niej lampki...[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]
novati - 25-02-2009, 08:54
agus, To dobrze że jest Tango
Świeczuchna od nas i Chrupka [*]
Jagusia - 25-02-2009, 09:23
agus nie znalam Soni, ale śadząc o tym co czytam powyzej była świetnym psem. Ciesz się wspomnieniami Waszych radosnych chwil i pamietaj,że teraz leży przy nogach innego Pana.... razem ze sforą innych rozradowanych pieskow.
supergirl - 25-02-2009, 09:53
agus, [*] dla Soni
gwiazdka - 25-02-2009, 10:02
[*] od nas też
iness8@o2.pl - 25-02-2009, 13:27
I od nas lampeczka [']
inkapek - 25-02-2009, 17:00
[']
zaradna - 25-02-2009, 18:37
[*]
agus - 25-02-2009, 18:52
Dziekuje wam wszystkim za lampki dla Soni jutro bedzie mi ciezko siedze patrze na jej fotki i plyna mi lzy wciaz to pytanie Dlaczego????? A Tango lezy z glowa na moich kolanach on czuje ze ja cierpie.....Gdybym go nie miala to moje zycie nie mialoby sensu tak kocham zwierzeta...
novati - 25-02-2009, 19:36
agus, może jutro powinnaś w jakiś specjalny sposób spędzić dzień
zrobić coś innego żeby nie myśleć ze to "ten dzień"
cranbi - 25-02-2009, 21:32
I od nas. [*]
Muszol - 26-02-2009, 10:13
[*] straszne... (( wszyscy jesteśmy z Tobą !
zuzia - 26-02-2009, 13:57
Dzisiaj [*] dla Sońki
zaradna - 26-02-2009, 15:19
[*][*][*]
agus - 26-02-2009, 16:07
Wszystkim dziekuje
[ Dodano: Pią 24 Lip, 2009 ]
Dokladnie 26 sierpnia o 17.50 minie rok jak odeszla moja labradorka Sonia tak to juz rok jak ten czas szybko plynie ......
|
|