forum.labradory.org

Hodowle - Hodowla czy Pseudohodowla - dyskusja

bouffe - 18-08-2010, 18:47
Temat postu: Czarny labrador retriever
Witam. Wraz z ojczymem podjęliśmy decyzję kupna psa. Jednak problem polega na tym, że nie wiemy gdzie znaleźć domową hodowlę, gdzie szczeniaki są dobrze wychowane, zdrowe, a przede wszystkim czyste rasowe i posiadające rodziców tej samej maści (bo zauważyłam, że dużo hodowców miesza umaszczenia, np. matka jest biszkoptowa, a ojciec czarny). Nie zależy nam na tym, aby szczeniak był z rodowodem.
Czy wie ktoś, gdzie jest taka hodowla skąd moglibyśmy kupić czarną suczkę? Zależy mi na dobrej opinii hodowli.

PS Jeśli to nie jest dobry dział dla tego tematu, proszę o przeniesienie.

tenshii - 18-08-2010, 18:57

bouffe napisał/a:
a przede wszystkim czyste rasowe

Czysto rasowe to szczenięta z rodowodem.

bouffe napisał/a:
posiadające rodziców tej samej maści (bo zauważyłam, że dużo hodowców miesza umaszczenia, np. matka jest biszkoptowa, a ojciec czarny)

Co z tego? Szczenięta i tak będą jednego koloru.

bouffe napisał/a:
Nie zależy nam na tym, aby szczeniak był z rodowodem.

Nie wspierajcie pseudohodowli.

bouffe - 18-08-2010, 19:02

tenshii napisał/a:
bouffe napisał/a:
a przede wszystkim czyste rasowe

Czysto rasowe to szczenięta z rodowodem.

bouffe napisał/a:
posiadające rodziców tej samej maści (bo zauważyłam, że dużo hodowców miesza umaszczenia, np. matka jest biszkoptowa, a ojciec czarny)

Co z tego? Szczenięta i tak będą jednego koloru.

bouffe napisał/a:
Nie zależy nam na tym, aby szczeniak był z rodowodem.

Nie wspierajcie pseudohodowli.


Nie wspieramy pseudohodowli, ale szczeniaki rasowe są bardzo drogie a myślę, że z innej, dobrej hodowli można kupić takiego szczeniaka jak rodowodowego.
Jeśli chodzi o to, że rodzice są inni - może to się wydawać głupie, że tak myślę, ale jeśli np. czarny potem będzie miał jaśniejszą sierść (bo np. któreś z rodziców miało jasne umaszczenie)?

tenshii - 18-08-2010, 19:06

bouffe, mylisz się. Nie będzie miał jasniejszej sierści.
Szczenię rodowodowe można już kupić za 800 zł.
A poza tym pies nie jest artykułem pierwszej potrzeby. Można uzbierać.
Co zrobicie jeśli zachoruje i bedzie potrzeba zapłacić 2 tysiące za leczenie?
Albo adoptować psa.

Każda hodowla rozmnażająca bez uprawnień i papierów to pseudohodowla

dzionga - 18-08-2010, 19:06

bouffe, Poczytaj trochę o labradorach... A przede wszystkim o ich umaszczeniu !!! :bad:
Pikuś - 18-08-2010, 19:07

bouffe napisał/a:
(bo np. któreś z rodziców miało jasne umaszczenie)?
Źle myślisz.
bouffe napisał/a:
Nie wspieramy pseudohodowli, ale szczeniaki rasowe są bardzo drogie a myślę, że z innej, dobrej hodowli można kupić takiego szczeniaka jak rodowodowego.
To nie prawda, jeśli kupisz z pseudo będzie to pies w typie lub będzie tylko jako szczeniak wyglądał jak labek, przykład? Proszę:
http://allegro.pl/item119...fiara_mody.html
Niestety taka prawda rodowód kosztuje. Ale zawsze można adoptować :)

bouffe - 18-08-2010, 19:08

To ulżyło mi, że nie będzie miał jaśniejszej. Dobrze wiedzieć.
Czy znacie jakąś hodowlę, co ma obecnie czarne labradory?

Pikuś napisał/a:
To nie prawda, jeśli kupisz z pseudo będzie to pies w typie lub będzie tylko jako szczeniak wyglądał jak labek, przykład? Proszę:
http://allegro.pl/item119...fiara_mody.html
Niestety taka prawda rodowód kosztuje. Ale zawsze można adoptować :)


O takich przypadkach czytałam. Jednak nie wiem, gdzie szukać odpowiednich hodowli.

tenshii - 18-08-2010, 19:11

http://allegro.pl/item117...szczeniaki.html

http://allegro.pl/item117...championie.html

http://allegro.pl/item117...e_czek_gen.html

I dużo więcej

ewusia81 - 18-08-2010, 19:11

bouffe napisał/a:
posiadające rodziców tej samej maści (bo zauważyłam, że dużo hodowców miesza umaszczenia, np. matka jest biszkoptowa, a ojciec czarny).

Proponuję najpierw poczytać o kojarzeniu Labków, bo kolor (fenotyp) nie ma tu nic do rzeczy tylko genotyp pary, wiec z jasnego moze wyjsc tez ciemny :-P proponuje może http://www.labrador.org.pl/kolory.htm
Najprościej bylo by dostac namiary ze zwiazku kynologicznego bo wtedy jest pewnosc ze hodowla jest 1% hodowla a nie jakas pseudo..
Natomiast jesli pies nie ma miec rodowodu to tak na prawde kupisz kota w worku bo nie bedziesz wiedziec po jakich rodzicach tak na prawde jest ani jakie choroby odziedziczyl itp tak więc jeśli chcecie czystego rasowego to polecam prawdziwa hodowle :)

Pikuś - 18-08-2010, 19:11

To powodzenia. :haha:
ewusia81 - 18-08-2010, 19:12

hodowla w 100% rzecz jasna :-P
Muszol - 18-08-2010, 19:17

tenshii napisał/a:
Szczenię rodowodowe można już kupić za 800 zł.


nie kazdy ma a nawet jeśli ma nie musi przecież kupować z rodowodem i nikogo do tego raczej nie zmusimy. skoro ktoś nie kupuje psa z rodowodem tzn. że nie ma potrzeby posiadania takiego psa. pies jak pies, wychowany z nami bedzie zawsze dla nas szcześciem, nie ważne czy będzie 'podobny' do labradora.

tenshii napisał/a:
Co zrobicie jeśli zachoruje i bedzie potrzeba zapłacić 2 tysiące za leczenie?
nie można zakłądać że taki pies od razu zachoruje bo nie ma rodowodu, a psy które mają rodowód to na 100 % nie zachorują ? darujmy sobie takie bajki.

bouffe, poszukaj dobrze w necie a coś znajdziesz a jak nie to zawsze z forum ktoś Ci pomoże :)

bouffe - 18-08-2010, 19:18

ewusia81 napisał/a:
bouffe napisał/a:
posiadające rodziców tej samej maści (bo zauważyłam, że dużo hodowców miesza umaszczenia, np. matka jest biszkoptowa, a ojciec czarny).

Proponuję najpierw poczytać o kojarzeniu Labków, bo kolor (fenotyp) nie ma tu nic do rzeczy tylko genotyp pary, wiec z jasnego moze wyjsc tez ciemny :-P proponuje może http://www.labrador.org.pl/kolory.htm


Dziękuję bardzo za link. Przeczytałam i teraz już wiem o co chodzi. : )

Muszol napisał/a:

bouffe, poszukaj dobrze w necie a coś znajdziesz a jak nie to zawsze z forum ktoś Ci pomoże :)


Szukałam już wiele godzin w internecie, szukałam także na stronach hodowców, którzy są już w Związku Kynologicznym, ale prawie wszędzie są biszkoptowe labradory. A my chcielibyśmy czarnego. Dlatego więc napisałam ten temat na forum, ale jakoś nikt mi nie chce powiedzieć, jakie są hodowle z czarnymi szczeniakami. ; )

tenshii - 18-08-2010, 19:20

Muszol napisał/a:
nie kazdy ma

Pytanie zatem czy stać go na psa? Pies to nie tylko głaskanie i aportowanie
Muszol napisał/a:
skoro ktoś nie kupuje psa z rodowodem tzn. że nie ma potrzeby posiadania takiego psa

To może psa adoptować albo przygarnąć szczenię mieszane lub nierasowe
Muszol napisał/a:
pies jak pies, wychowany z nami bedzie zawsze dla nas szcześciem, nie ważne czy będzie 'podobny' do labradora.

I tu się nie o psa rozchodzi, a o tego kto go produkuje. Jeśli będzie popyt producenci szczeniaków nie zaprzestaną produkcji bo im się to opłaca.

Muszol napisał/a:
nie można zakłądać że taki pies od razu zachoruje bo nie ma rodowodu, a psy które mają rodowód to na 100 % nie zachorują ? darujmy sobie takie bajki.

Ja nie napisałam, ze rodowodowe nie chorują. Każdy może zachorować.
Z chorobą musimy się liczyć przed zakupem. Jeśli nie stać nas na psa za 800 zł to będzie nas stać na jego utrzymanie i leczenie? Ja swoją poprzednią sukę wydawałam jakieś 500 zł miesięcznie bo okazała się chora.

PS. Jeśli za szczenię nierasowe mamy zapłacić 500 zł, a za rasowe 1000, to możemy wstrzymać się 3-4 miesiące i odłożyć to co wydalibyśmy na szczepieni i utrzymanie szczeniaka. Uzbiera się 1000 i za te 3 miesiące możemy kupić rasowego psa.

Muszol - 18-08-2010, 19:25

tenshii napisał/a:
Ja swoją poprzednią sukę wydawałam jakieś 500 zł miesięcznie bo okazała się chora.


rozumiem że po własnych doświadczeniach jesteś uprzedzona i dajesz rady innym ale nie wszystkich spotka to co Ciebie.

tenshii napisał/a:
Pytanie zatem czy stać go na psa? Pies to nie tylko głaskanie i aportowanie


duża jest różnica dając 200 złoty czy 450 (jak w moim przypadku) za psa 'podobnego' do labka a dać 1000 zł tak ? nie każdy ma... ja jako młoda dziewczyna nie miałam aż tylu pieniędzy by kupić z papierkiem psa mimo że bym chciała :)

Cytat:
I tu się nie o psa rozchodzi, a o tego kto go produkuje. Jeśli będzie popyt producenci szczeniaków nie zaprzestaną produkcji bo im się to opłaca.


pewnie, ale jeśli porozmawia się z ludźmi takimi jak my z forum gdzie część ma psa z papierkami a część bez na pewno ktoś poleci miejsce gdzie zakupił swojego bez papierka.

tenshii napisał/a:
To może psa adoptować albo przygarnąć szczenię mieszane lub nierasowe


tu się w pełni zgodzę ;) lecz sama bałabym się przygarnąć takiego psa ze schronu

[ Dodano: Sro 18 Sie, 2010 ]
tenshii napisał/a:
zapłacić 500 zł
labki bez rodowodu są też tańsze.. mowa była o labach za 800 zł z rodowodem a wyżej linki za minimum 1000 zł

ale jeśli ktoś chce kupić psa bez rodowodu czy to znaczy że trzeba go potępiać ?

tenshii - 18-08-2010, 19:29

Muszol napisał/a:
lecz sama bałabym się przygarnąć takiego psa ze schronu

A kto powiedział że ze schronu?
Na forum labradory.info jest dział adopcji labradorów i jest tam bardzo dużo wspaniałych labradorów do adopcji. Bywają również szczeniaki. Nawet kilka dni temu pojawiły się na świecie szczeniaki po suczce, która błakała się po polach i jak się teraz okazało, zanim ktoś ją znalazł została zapłodiona. Za 8 tygodni szczenięta będą szukały domu.

Muszol napisał/a:
rozumiem że po własnych doświadczeniach jesteś uprzedzona i dajesz rady innym ale nie wszystkich spotka to co Ciebie.

Tego nie można przewidzieć. Trzeba liczyć się z tym co może nas spotkać i zostać ewentualnie mile zaskoczonym, niż machać na wszystko ręką a potem płakać.

Muszol napisał/a:
duża jest różnica dając 200 złoty czy 450 (jak w moim przypadku) za psa 'podobnego' do labka a dać 1000 zł tak ? nie każdy ma... ja jako młoda dziewczyna nie miałam aż tylu pieniędzy by kupić z papierkiem psa mimo że bym chciała

Trzeba było uzbierać. Najlepiej jest patrzeć tylko na siebie i dać pieniądze komuś kto żyje z mnożenia, bez zastosowania żadnych zasad.

Muszol napisał/a:
pewnie, ale jeśli porozmawia się z ludźmi takimi jak my z forum gdzie część ma psa z papierkami a część bez na pewno ktoś poleci miejsce gdzie zakupił swojego bez papierka.

Na pewno. To nie znaczy że to dobrze. Zresztą z tego co zauważyłam większość tych, którzy z pewnych rzeczy nei zdawali sobie sprawy teraz kupiliby już tylko rasowego psa.

Muszol - 18-08-2010, 19:33

tenshii napisał/a:
Trzeba liczyć się z tym co może nas spotkać i zostać ewentualnie mile zaskoczonym, niż machać na wszystko ręką a potem płakać.
jeśli do wszystkich rzeczy wszyscy ludzie mieli by tak podchodzić to nikt by niczego nie osiągnął :)

tenshii napisał/a:
Trzeba było uzbierać.
nikt nie będzie mówił że trzeba :) chciałam to kupiłam, urzekł mnie on od początku i postanowiłam wziąć laba.

tenshii napisał/a:
Najlepiej jest patrzeć tylko na siebie i dać pieniądze komuś kto żyje z mnożenia,
Psa kupiłam akurat od osoby którą dobrze znałam, widziałam w jakich warunkach psy żyją wiec nie kupowałam od takiego co trzyma w stodole i karmi nie wiadomo czym.
tenshii - 18-08-2010, 19:33

Muszol napisał/a:
ja jako młoda dziewczyna nie miałam aż tylu pieniędzy by kupić z papierkiem psa mimo że bym chciała

Jak ja chcę coś że się tak brzydko wyrażę - oryginalnego, to zbieram i kupuję oryginalne. Jak nie stać mnie na oryginalne kupuję zwykłe, ale bez podrabianej metki firmowej.
To brzydkie porównanie, wiem. Ale ukazuje sposób myślenia.
Nie stać mnie na buty adidasa, to sobie kupię na placu adudasa - może nie zauważą.
A prawa w sprawie psów jest dość rozpaczliwa bo tu nie chodzi o kawałek skóry pod sznurówką tylko o żyjącą, czującą istotę.

dzionga - 18-08-2010, 19:34

Muszol napisał/a:
pewnie, ale jeśli porozmawia się z ludźmi takimi jak my z forum gdzie część ma psa z papierkami a część bez na pewno ktoś poleci miejsce gdzie zakupił swojego bez papierka.
Moja claire jest bez papierka i nie poleciła bym miejsca z którego ją kupiłam.. zresztą jej mamusia jest już wysterylizowana,bo była dopuszczona raz dla tego głupiego mitu.. Ale nie o to mi chodzi .. W tym sęk że gdybym wiedziała to co teraz wiem to kupiła bym nawet psa z rodowodem za 2tys zloty.. Broń Boże nie żałuję że mam moją kochaną Claircie..
tenshii - 18-08-2010, 19:36

Muszol napisał/a:
jeśli do wszystkich rzeczy wszyscy ludzie mieli by tak podchodzić to nikt by niczego nie osiągnął

Dużo osiągnełam, uwierz mi. Mimo różnych przeszkód. Nie patrzę jednak na świat przez różowe okulary typu "jakoś to będzie". Zawsze zostawiam sobie tylną furtkę.
Cytat:
nikt nie będzie mówił że trzeba chciałam to kupiłam, urzekł mnie on od początku i postanowiłam wziąć laba.

Rzeczywiście jest się czym chwalić....
Muszol napisał/a:
Psa kupiłam akurat od osoby którą dobrze znałam, widziałam w jakich warunkach psy żyją wiec nie kupowałam od takiego co trzyma w stodole i karmi nie wiadomo czym.

Problem leży w tym, że jak ktoś ma psa rasowego to może go rozmnożyć po wyrobieniu pewnych uprawnień itd. Jeśli tego nie robi jest zwyczajnie leniwy.
Jeśli ma psa w typie to wogóle nie powinien go rozmnażać... proste

Muszol - 18-08-2010, 19:38

tenshii napisał/a:
bo tu nie chodzi o kawałek skóry pod sznurówką tylko o żyjącą, czującą istotę.
każdy kochać będzie takiego psa jakiego kupi ( nie mówiąc tu o jakiś wyjątkach ) ile się słyszy że piękne zdrowe labradory po super rodzicach cierpią na dysplazję :bad:

tenshii napisał/a:
Jak ja chcę coś że się tak brzydko wyrażę - oryginalnego, to zbieram i kupuję oryginalne.
Ty tak robisz, to nie znaczy że każdy ma tak robić :)

Cytat:
To brzydkie porównanie, wiem.
skoro wiesz to nie rozumiem po co to napisałaś :)

wydaję mi się że to nie temat do kłótni, wystarczy pomóc bouffe, w zakupie a nie od razu krytykować że nie chce albo nie może poczekać czy też dołożyć np. 500 czy 600 zł :)

tenshii - 18-08-2010, 19:42

Muszol napisał/a:
każdy kochać będzie takiego psa jakiego kupi

Ależ oczywiście, że bedzie kochać.
Ja nigdzie nie napisałam, że bez rodowodu to gorsze. Mnie się o ludzi rozchodzi, nie o psy. Ta wspomniana wczesniej suka była w typie i bardzo ją kochałam. Jakbym nie kochała to na pewno bym o nią nie walczyła ponad 2 lata.

Muszol napisał/a:
ile się słyszy że piękne zdrowe labradory po super rodzicach cierpią na dysplazję

Napisałam już powyżej, że ja nie twierdzę, że rasowe nie chorują. Zresztą apropo dysplazji to sposób jej dziedziczenia nie jest do końca wyjaśniony i nie podlega że tak powiem - opanowaniu.

Muszol napisał/a:
skoro wiesz to nie rozumiem po co to napisałaś

Również napisałam. Nie doczytałaś? Takie wybiórcze cytowanie nie jest dobre. Napisałam - bo dobrze ukazuje sposób myślenia.

Muszol napisał/a:
wydaję mi się że to nie temat do kłótni

Jakbym się kłóciła inaczej bym pisała. Ja dyskutuję

Muszol napisał/a:
wystarczy pomóc bouffe, w zakupie

Pomogłam, napisałam dlaczego nie powinna wspierać pseudohodowli jeśli chce rasowego psa, dałam jej linki do szczeniąt, napisałam rownież o adopcji

Muszol - 18-08-2010, 19:44

dzionga napisał/a:
W tym sęk że gdybym wiedziała to co teraz wiem to kupiła bym nawet psa z rodowodem za 2tys zloty.


jakby powiedziała koleżanka wyżej trzeba było kupić, skoro piszesz takie coś !

dzionga napisał/a:
Broń Boże nie żałuję że mam moją kochaną Claircie..
_________________
i bardzo dobrze !

tenshii, widzę że jesteś tu dość nowa na tym forum, jestem troszkę dłużej i uwierz mi były gorsze dyskusje.. r=r mówi ci to coś ? temat był fatalny wielkie kłótnie przez to były i duzo wspaniałych osób przez takie coś odeszło z forum bo ci co mieli psy bez papierka bronili swojej racji a ci co mieli z papierkiem swojej.. i tak bedzie zawsze :) i nie tylko w tej kwestii więc proszę skończmy tą niepotrzebną dyskusję która nie prowadzi do niczego.
Decyzja jakiego labka kupi bouffe, jest jej decyzją i trzeba to uszanować

[ Dodano: Sro 18 Sie, 2010 ]
Cytat:
Również napisałam. Nie doczytałaś? Takie wybiórcze cytowanie nie jest dobre. Napisałam - bo dobrze ukazuje sposób myślenia.


wydaję mi się że nie na miejscu jest porównywanie kupowania psa do kupowania butów, dlatego to napisałam :)

tenshii - 18-08-2010, 19:47

Muszol napisał/a:
widzę że jesteś tu dość nowa na tym forum, jestem troszkę dłużej

Ilość postów nie decyduje o stażu... Data rejestracji również. Choć owszem bardziej udzielam się na info.

Muszol napisał/a:
były gorsze dyskusje.. r=r mówi ci to coś ? temat był fatalny wielkie kłótnie przez to były i duzo wspaniałych osób przez takie coś odeszło z forum bo ci co mieli psy bez papierka bronili swojej racji a ci co mieli z papierkiem swojej.. i tak bedzie zawsze

To nie znaczy, że trzeba się godzić ze wspieraniem pseudo.
Dla mnie sukcesem będzie jeśli chociażby jedna osoba czytając to co piszę zmieni zdanie i kupi psa rasowego, albo zaadoptuje, a nie wesprze pseudohodowli.

Muszol - 18-08-2010, 19:49

Cytat:
Ilość postów nie decyduje o stażu... Data rejestracji również. Choć owszem bardziej udzielam się na info


nie mówiłam o postach, nie mówiłam że więcej pisałam, wystarczy że czytałam. większośc ludzi albo odeszło albo własnie przeszło na info.

tenshii napisał/a:
To nie znaczy, że trzeba się godzić ze wspieraniem pseudo.


nie mam zamiaru zmieniać Twojego zdania. :) każdy ma prawo do swojego i tyle.

dzionga - 18-08-2010, 20:01

Cytat:
jakby powiedziała koleżanka wyżej trzeba było kupić, skoro piszesz takie coś !
Widzisz nie każdy rodzi się od razu geniuszem.. Claire kupiłam zanim zarejestrowałam się na forach.. Człowiek potrzebuje czasu lub nauczki aby zmądrzeć. I na pewno mój kolejny pies będzie miał rodowód !
Pikuś - 18-08-2010, 20:06

Muszol, sądzę, że tenshii, próbuje Ci uświadomić, że pseudo nie jest takie fajne na jakie wygląda. Przykład. Ty kupiłaś psa gdzie był zadbany itd. itp. ale inni ludzie widząc, że na psach bez rodowodu da się zarobić robią wszystko aby mieć dodatkowe pieniądze i wreszcie dochodzi do czegoś takiego jak pseudo w Kaliszu. :bad: Proszę patrzmy obiektywnie.
tenshii - 18-08-2010, 20:20

Czarna Serena - 750 zł
http://allegro.pl/item118..._rodowodem.html

ewusia81 - 18-08-2010, 20:29

u nas w Poznaniu jest hodowla Sarracenia- maja swoją stronę wiec sobie zajrzyj chyba ze to za daleko... W kazdym razie pisza ze maja jeszcze szczeniaki a w razie co mozna tez sobie zarezerwowac bo planuja kolejny miot. O tej czytałam dobre opinie
Proponuje zajrzec http://www.labrador.pl/index.php?search=labrador
po lewej stronie sa strony hodowców.. Może znajdziesz coś w twoich okolicach i być może cena też jest znośna

[ Dodano: Sro 18 Sie, 2010 ]
tenshii napisał/a:
Czarna Serena - 750 zł

całkiem fajniutka ;*

Tabol - 18-08-2010, 22:05

ja będę prawdopodobnie w październiku odbierała czarnego pieska z hodowli Kociokwik:
http://www.labrador-kociokwik.com/menu.htm, nie wiem czy nie za daleko dla Ciebie, szczeniaczki urodziły się 13 sierpnia - w piątek :haha: , pozdrawiam :)

bouffe - 31-08-2010, 14:28

Dziękuję za drobną pomoc. Czarna Serena jest strasznie śliczna i te szczeniaki z Kociokwiku. : )
ktosia - 31-12-2010, 18:27

tenshii napisał/a:
Czarna Serena - 750 zł
http://allegro.pl/item118..._rodowodem.html


skąd ja znam te psinę :D --> przepraszam, ale musiałam :shy:

aganica - 31-12-2010, 19:27

ktosia, No nie mów że Serena to Nera ??
ktosia - 31-12-2010, 19:30

dokładnie tak ;D
Labradore - 02-01-2011, 22:37

Załóżmy ze tata z hodowli z rodowodem, mama też a szczenie nie ma rodowodu, because rodzice nie mają championatu - to też "nierasowiec"?
effcyk - 03-01-2011, 10:08

Labradore napisał/a:
to też "nierasowiec"?

wdłg ZKwP jest to pies nierasowy. MUSI mieć metryke ( rodowód) żeby był psem rasowym .

Labradore - 03-01-2011, 14:29

mhm... :<
ale o ile sie nie mylę to metryka jeszcze rodowodem nie jest ;]

Ale nie o to mi chodzi żeby sie kłócić wiem co chciałam wiedzieć, dzięki ;D

tenshii - 03-01-2011, 16:17

Labradore napisał/a:
ale o ile sie nie mylę to metryka jeszcze rodowodem nie jest

Metryka urodzenia do dowód pochodzenia. Na jej podstawie można wyrobić rodowód

effcyk - 03-01-2011, 16:21

Labradore napisał/a:
ale o ile sie nie mylę to metryka jeszcze rodowodem nie jest

tenshii napisał/a:
Metryka urodzenia do dowód pochodzenia. Na jej podstawie można wyrobić rodowód

dokładnie.
Napisałam "metryke ( rodowód)" bo nie każdy wie co to metryka, raczej większość kojarzy słowo rodowód - a bez metryki rodowodu się nie wyrobi.

donia457 - 28-03-2011, 23:33

tenshii napisał/a:
Problem leży w tym, że jak ktoś ma psa rasowego to może go rozmnożyć po wyrobieniu pewnych uprawnień itd. Jeśli tego nie robi jest zwyczajnie leniwy.
Jeśli ma psa w typie to wogóle nie powinien go rozmnażać... proste

zgadzam sie z toba w 100% (jezeli masz psa z rodowodem i ma uprawnienia to rowniez do rozmnazamy suki cieczke w cieczke)

effcyk - 29-03-2011, 09:23

donia457 napisał/a:
(jezeli masz psa z rodowodem i ma uprawnienia to rowniez do rozmnazamy suki cieczke w cieczke)

nie sądzę , aby rozmnażanie suki cieczka w cieczke, wpłynęło na nią korzystnie :beated: ...

donia457 - 29-03-2011, 23:04

effcyk napisał/a:
nie sądzę , aby rozmnażanie suki cieczka w cieczke, wpłynęło na nią korzystnie ...

widze ze cos przekrecilam za co bardzo przepraszam,wlasnie chodzilo mi o to zeby NIE ROZMNAZAC SUKI CIECZKA W CIECZKE

effcyk - 30-03-2011, 18:38

donia457 napisał/a:
widze ze cos przekrecilam za co bardzo przepraszam,wlasnie chodzilo mi o to zeby NIE ROZMNAZAC SUKI CIECZKA W CIECZKE

no to teraz sie rozumiemy :)

donia457 - 30-03-2011, 20:06

effcyk napisał/a:
no to teraz sie rozumiemy

to bardzo sie ciesze z tego powodu :)

Grapy - 30-03-2011, 23:08

Są jeszcze oczywiście Hodowle z szyldem które są pseudohodowlami bo robią tylko sukom hodowlankę i i co cieczkę je rozmnażają. W skutek tego suka jest coraz słabsza a szczeniaki mimo tego,że rodowodowe dużo odbiegają od wzorca i albo są chorowite albo odbiegąją wyraźnie ideału.
Pseudo to nie tylko obora ze szczeniakami ale często też osoba znjaąca się na temacie pazerna i wyzuta z uczuć a do tego jeszcze nie robiąca nic dla rasy dobierając odpowiednie eksteriery by ulepszać rasę a osłabia ją z premedytacją licząc na szybki i łatwy zysk. POZDRAWIAM :-P

donia457 - 30-03-2011, 23:30

masz racje ze tak jest zgadzam sie z toba ,ja mialam kiedys sunie rasowa ktora miala hodwlanke zrobiona ,ale dopusczczalam ja tylko jedyny raz poniewaz bralam ja na zasadach hodowlanych
tiramisu - 27-07-2011, 23:08
Temat postu: czy to hodowla z prawdziwego zdarzenia?
Na jednym z forum znalazłam wątek, w którym pisze osoba, która twierdzi, że miala od lat hodowlę labradorów, jednak opłaty ZK były zbyt duże i dlatego się z ZK wypisała.Osoba ta zachęca do kupowania psow rasowych bez rodowodu-(wlaśnie będzie miala miot) i pisze, że nie ma sensu regulować rozrodczości suczki, jesli jest zdrowa, nawet jeśli mialoby to oznaczac ciążę cieczka w cieczkę(słyszałam inaczej)

napisała też:"Jestem w stanie w każdej chwili wyrobić rodowód. Psy, które mam na stałe są rodowodowe i mają status suk i psów hodowlanych. Obecnie są to dwie suczki, jedna złota medalistka, kupiłam z innej hodowli psa, aby mieć własnego reproduktora. Przez 5 lat normalnie wyrabiałam szczeniakom metryki, ale potem przestałam, ze względu na kwoty, jakie inkasował za to związek. Od tamtej pory rodzą się szczeniaki z tych samych psów, więc są rasowe, ale nie mają metryk, przez co są też tańsze.
Owszem, nie jestem w stanie udowodnić ojcostwa, ale po suce widać, że karmi, więc wiadomo. Każdy normalny człowiek powinien obejrzeć hodowlę, książeczki zdrowia itp.
A znane hodowle są przede wszystkim nastawione na zysk, trzymają po kilkanaście suk hodowlanych, kojarzą z psami z zagranicy i twierdzą, że to gwarantuje zdrowie i pochodzenie psa.
W tym momencie nie ma czegoś takiego jak karta krycia i dobrzy znajomi- hodowcy, kryją czymkolwiek, a w związku podają zupełnie inne dane. To jest norma. Związek i hodowla psów, nie są już takie jak kiedyś. Teraz to jest biznes, w którym siedzą sędziowie, lampucery zza biurka i hodowcy. Ręka rękę myje. "



Jak to jest z tymi hodowlami labradorów?Lepiej kupowac bez rodowodu?
Mam nadzieje, że nie łamię regulaminu, ale wklejam źródło:

http://www.forum.kobiet.p...t53742-195.html

możecie mi napisać co o tym sadzicie?

donia457 - 27-07-2011, 23:28

tiramisu napisał/a:
nie ma sensu regulować rozrodczości suczki, jesli jest zdrowa, nawet jeśli mialoby to oznaczac ciążę cieczka w cieczkę

dla mnie to jest juz na wstepie wykonczalnia psow jak mozna kryc suke cieczka w cieczke
nie chce nikomu ublizac bo to nie oto chodzi,mialam kiedys suke z rodowowdem i miala byc do kochania dopuszczana do psa byla raz ,owszem to wielki wydatek,ale pozniej byla wyrejestrowana z ZK nie byla wystawiana i do glowy mi nie przyszlo aby ja rozmnarzac
jesli ktos chce psa kupic z rodowdoem a po wystawach jezdzic nie ma zamiaru to moze kupic psa rasowego ,ale niewystawowego
lub moze zaadoptowac psiaka tu takich jest pelno,ktore wlasnie pochodza z takiej "hodowli"
powiem tak "jak dla mnie jest to pseudohodowla",nie zalezy wtedy takiej osobie na zdrowiu szczeniakow jak i suczek tylko liczy sie kasa,kasa, kasa to jak to inaczej nazwac mozna???

tiramisu - 28-07-2011, 10:22

a czy ona może wyrobić szczeniakom metryki? twierdzi, że może to zrobić w każdej chwili, jednak zastanawia mnie czy tak można-przecież nie miała przeglądu hodowlanego, nikt nie kontroluje jak często suka rodzi(w ZK czytałam, że max. raz w roku), w jaki sposób teraz stwierdzić czy szczenięta nie są np. podłożone?

Co do powyzszego postu: tak myslałam, że to pseudohodowla tyle, że ubrana w ładne piórka..

aganica - 28-07-2011, 10:50

tiramisu napisał/a:
a czy ona może wyrobić szczeniakom metryki
Nie może, z chwilą wyrejestrowania
tiramisu napisał/a:
opłaty ZK były zbyt duże i dlatego się z ZK wypisała
suka traci uprawnienia hodowlane.
nata - 28-07-2011, 10:51

tiramisu napisał/a:
a czy ona może wyrobić szczeniakom metryki? twierdzi, że może to zrobić w każdej chwili,

głupoty gada...

Przez takich ludzi jak ona później mamy tłok w "labradorach w potrzebie" , na ulicach i w schroniskach... I krycie cieczka w cieczkę :beated: Przepraszam, ale nóź mi się w kieszeni otwiera na takich "speców" ]:)

Andante - 28-07-2011, 10:54

nata napisał/a:
Przez takich ludzi jak ona później mamy tłok w "labradorach w potrzebie" , na ulicach i w schroniskach... I krycie cieczka w cieczkę Przepraszam, ale nóź mi się w kieszeni otwiera na takich "speców"

Zgadzam się w zupełności.

donia457 - 28-07-2011, 10:59

nie wiem czy mozna wystawic szczeniakom metryki na ten temat musialabys poszukac w necie na stronie ZK,ale powiem tak ;nie ma przegladu hodowlanego,nie wiadomo jest tez co ile suczki rodza,
skoro kogos nie stac na wyrobienie metryk to poco sie pcha w hodowle
pies rodowodowy musi posiadac metryke,ja na Twoim miejscu odpuscilabym sobie kupno psiaka z takiej hodowli
jak juz wspomnialam mialam kiedys sunie huskyego z rodowodem ,a siostre mojej Rony mial nasz kolega,sunia dostala cieczki i okazalo sie ze z wielkiem milosci do owczarka niemieckiego powstaly 4 szczeniaki,
szczeniaki wygladaly jak szczeniaki husky bo gen matki byl tak silny ze nie przypominaly owczarka
samo mowi za siebie prawda?
tylko ze nasz znajomy ich nie sprzadawal,a pytal sie po znajomych czy ktos nie chce pieska do kochania i oddal je wszystkie za darmo,nawet dla jednego szczeniaka udalo mi sie poszukac domku

[ Dodano: 28-07-2011, 11:03 ]
nata napisał/a:
Przez takich ludzi jak ona później mamy tłok w "labradorach w potrzebie" , na ulicach i w schroniskach... I krycie cieczka w cieczkę Przepraszam, ale nóź mi się w kieszeni otwiera na takich "speców"

wiec juz wszystko wiesz na ten temat

Krystyna - 28-07-2011, 11:21

oplaty zbyt duze?
koszt meryki to 22 zl !!!

Nie ma jak robic ludziom z mozgu wode!

Zazwyczaj Ci co takie rzeczy opowiadaja to zostali wywaleni ze ZKwP za notoryczne lamanie regulaminow ( lewe mioty, zle warunki hodowli, oszustwa itp)

donia457 - 28-07-2011, 11:56

wlasnie patrzylam ile metryki kosztuja i itp.. to wcale nie jest az taki wieli koszt chyba przesadzila kobieta juz mogla sie tlumaczyc ze na karme jej nie stac ,ale w takim przypadku to poco suke dopuszcza skoro nie stac ja na wyzywienie tej gromadki
kazdy" bajer" nie jest zly jak to sie mowi.
pewnie ja wywalili jak to juz wspomniala Krystyna,

Andante - 28-07-2011, 12:57

donia457 napisał/a:
poco suke dopuszcza

Dla - w jej mniemaniu szybkiej i łatwej - kasy.

AnIeLa - 28-07-2011, 13:06

Z tego co wyczytałam na wskazanym forum niestety ale tak jest.

Cytat:
Nikt nie otwiera hodowli po to, aby mieć psy, tylko po to, aby na nich zarobić.
:-o
Uważam, że kupowanie psa z rodowodem ma sens, jeśli chce się jeździć na wystawy i otworzyć własną hodowlę. Jeśli nie- kupujmy psy bez rodowodu, ale rasowe :( :confused:
i jak tu tłumaczyć ludziom, żeby nie kupowali psów bez rodowodu ? :confused:

Millka - 28-07-2011, 13:21

moze po prostu uczulac ludzi, ktorzy chca kupic psa zeby kupowali psa z METRYKA, kazdy rasowy metryke miec musi, a potem jak ktos bedzie miec takie zyczenie moze sobie sam RODOWOD wyrobic. bo tak mi sie wydaje ze nawet niewystawowy musi miec metryke.

dopoki sama nie zaczelam interesowac sie kupnem psa wszystkie te terminy rodowod, metryka, rasowy, rodowodowy nic mi nie mowily. dopiero lektura forum i rozmowa z hodowczynia mnie oswiecily.

tiramisu - 28-07-2011, 13:25

ciekawa jestem jak się jej hodowla nazywała i jakie ma psy-przecież je skądś kupiła i może ci hodowcy zrobiliby porzadek w tej sprawie? jest to możliwe?
os - 28-07-2011, 15:25

tiramisu napisał/a:
ciekawa jestem jak się jej hodowla nazywała i jakie ma psy-przecież je skądś kupiła i może ci hodowcy zrobiliby porzadek w tej sprawie? jest to możliwe?


niestety niewielu hodowców zainteresowanych jest walką z pseudo, a szkoda bo to im najbardziej powinno na tym zależeć:(

donia457 - 28-07-2011, 17:48

os napisał/a:
niestety niewielu hodowców zainteresowanych jest walką z pseudo, a szkoda bo to im najbardziej powinno na tym zależeć:(

a szkoda ,wielka szkoda :beated:

[ Dodano: 28-07-2011, 17:50 ]
Andante napisał/a:
Dla - w jej mniemaniu szybkiej i łatwej - kasy

wiem o tym,szkoda tylko ze te psiaki musza tak cierpiec

Dracena - 21-11-2011, 21:30
Temat postu: Kwaśniów koło Olkusza
Pytam z ciekawości. Dexter przyjechał od nich do nas, podobno był szczepiony i odrobaczany, jednak przyjechał bez książeczki zdrowia, więc i tak szczepienia będziemy powtarzać. Czy ktoś orientuje sie o pieskach i ewentualnej hodowli ich w tamtym rejonie?
effcyk - 21-11-2011, 21:36

Dracena napisał/a:
Pytam z ciekawości. Dexter przyjechał od nich do nas, podobno był szczepiony i odrobaczany, jednak przyjechał bez książeczki zdrowia, więc i tak szczepienia będziemy powtarzać. Czy ktoś orientuje sie o pieskach i ewentualnej hodowli ich w tamtym rejonie?

no to chyba nie hodowla a chodofla ...

Dracena - 21-11-2011, 22:21

effcyk ale ja się nie pytam czy to pseudo czy nie, tylko czy ktoś się orientuje o pieskach z tamtego rejonu, bo może akurat ktoś taki tutaj jest. Wiem, że pieski są tam na polu w klatkach, było dużo szczeniaczków z róznych miotów i że były wydawane z rodowodem. Z tego co się orientuję było ogłoszenie o szczeniaczkach na gumtree kraków i na portalu ogloszeń w Olkuszu.
donia457 - 21-11-2011, 22:47

w kazdej hodowli obojetne czy to z rodowodem czy bez rodowodu powinnas dostac ksiazeczke szczepien,wiec wychodzi na to ze piesek nie byl szczepiony ani odrobaczony
Dracena - 21-11-2011, 23:07

O tym wiem, znam się na hodowli fretek i wiem że działa na podobnych zasadach jak hodowla labradorów. Po prostu szukam osób które mogą mieć pieska z tego samego źródła i staram sie podać jak najwięcej informacji o tym miejscu :) W razie wykrycia potencjalnych problemów wynikających z genetyki u innych szczeniąt z tego miotu moglibyśmy sie kontaktować i w ten sposób szybciej można byłoby podąć się diagnozowania.

W roli ścisłości - Dexter jest bez książeczki i nie płaciliśmy za niego, ponieważ przez niedopilnowanie właścicielki suczka po kryciu rodowodowym psem, zabawila się też z innym labradorem i nie wiadomo który est ojcem szczeniąt, a co za tym idzie nie otrzymał metryki. Jest bardzo pojętny, w ciągu 2 dni nauczył się piszczenia kiedy chce isc za potrzebą i komendy "siad" a wcale długo go nie meczymy uczeniem. Jest bardzo przyjazny, ładnie je, daje spać w nocy, nie ma biegunki, dużo śpi. W tym tygodniu będzie u weterynarza, nie mogę ryzykować zdrowia fretek które posiadają rodowody i bardzo dobre pochodzenie rokujące na przyszłość.

donia457 - 22-11-2011, 09:01

Dracena napisał/a:
przez niedopilnowanie właścicielki suczka po kryciu rodowodowym psem, zabawila się też z innym labradorem i nie wiadomo który est ojcem szczeniąt, a co za tym idzie nie otrzymał metryki.

to akurat zostawie bezkomentarza,bo nie rozumiem tego jak mozna do takiej sytuacji dopuscic
jesli chodzi o pozostale psiaki z tego miotu to chyba bedziesz musiala troche poczekac bo z tego co sie orientuje to raczej nie ma tu rodzenstwa Twojego pieska
jezeli masz hodowle fretek ,to ja na Twoim miejscu szybko bym radzila go odrobaczyc i zaszczepic, bo w tym momencie jest najwieksze ryzyko
miedzy 16 a 20 tygodniem zycia mozesz mu zrobic przeswietlenie stawow biodrowych,zeby to wykluczyc,

effcyk - 22-11-2011, 09:14

Dracena napisał/a:
effcyk ale ja się nie pytam czy to pseudo czy nie

dla mnie jest niezrozumiałe jak można oddać psa nawet za darmo i to w wydawałoby się z hodowli zrzeszonej w ZKwP , skoro wydaje szczenięta z metryką ( chociaż tutaj tez polemizowałabym co do tej "hodowli" ) , bez książeczki zdrowia. To nawet w schronie wydają psa z książeczką. Teraz nie wiadomo czy szczenie było szczepione czy nie, bo jeśli nie to ok doszczepicie, ale jeśli było i doszczepicie jeszcze raz, nie wiem czy to jakoś nie wpłynie negatywnie na zdrowie psa.
Dracena napisał/a:

W roli ścisłości - Dexter jest bez książeczki i nie płaciliśmy za niego, ponieważ przez niedopilnowanie właścicielki suczka po kryciu rodowodowym psem, zabawila się też z innym labradorem i nie wiadomo który est ojcem szczeniąt, a co za tym idzie nie otrzymał metryki.

szok, że jeszcze takie chodofle prosperują.....
Cytat:
jesli chodzi o pozostale psiaki z tego miotu to chyba bedziesz musiala troche poczekac bo z tego co sie orientuje to raczej nie ma tu rodzenstwa Twojego pieska

albo podpytać samej "chodofczyni", żeby dała namiary na właścicieli szczeniąt z miotu .

mlc - 09-07-2012, 09:26

Jednak dobre dzieci znalazły rodzicom szczeniaka (prezent) bez rodowodu za 400 zł (cena po znajomości) od kolegi.
Nie mogę ich przekonać żeby adoptowali bo brakuje mi trochę argumentów. Pomóżcie proszę.
Mam też parę pytań:
1. czy pies bez rodowodu to kundelek (nie mam nic do kundelków)?
2. czy kupujecie takie pieski?
3. czy rodowód to "tylko" papier czy "aż" papier
4. Po ile mniej więcej są labradory rodowodowe ale niewystawowe

Sprzedawca dał im czas do dzisiaj...

zanka - 09-07-2012, 09:31

mlc, w tej chwili niezgodne z prawem jest sprzedawanie psów bez rodowodu. ktoś po prostu chce zarobić. w ten sposób napędzają rynek psów, które często znajdują się w nieludzkich warunkach. brak rodowodu z reguły oznacza ukryte dolegliwości, z którymi właściciele będą musieli zmagać się w przyszłości. poczytaj forum, znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania.
Ewelina - 09-07-2012, 10:03

mlc, tak jak piszę zanka. Nie można sprzedawać szczeniąt bez rodowodu. To nie zgodne z prawem.
Mam psa bez rodowodu który ciągle choruję. Nie zachowuję się jak typowy przedstawiciel tej rasy. Psy te mogą być bardziej nerwowe, lękliwe. Nie wiadomo kogo miały w przodkach. Z wyglądu mogą przypominać labradory, ale z charakteru już nie. Radzę poczytać forum. Poszukać w psiakach do adopcji które są w Dt w których miej więcej znamy już ich charakter, ale należy również pamiętać, że adoptowany pies potrzebuję pracy i cierpliwości. Labradory to bardzo inteligentne psy i potrafią płatać figle.

Nikaaa - 09-07-2012, 10:10

mlc napisał/a:
1. czy pies bez rodowodu to kundelek (nie mam nic do kundelków)?
2. czy kupujecie takie pieski?
3. czy rodowód to "tylko" papier czy "aż" papier
4. Po ile mniej więcej są labradory rodowodowe ale niewystawowe

1. Pies bez rodowodu to JEST kundelek - nie ma żadnego potwierdzenia na to, że rodzice byli rasowi. Nigdy nie wiadomo co z takiego psa wyrośnie. Za równo pod względem wyglądu jak i charakteru. W hodowli są wybierane psy odpowiadające wzorcowi rasy i z wyglądu i z zachowania. Pies bez rodowodu to jest spore ryzyko szczególnie jesli chodzi o zdrowie. Dysplazja, choroby oczy - z hodowli bierzesz psa po przebadanych rodzicach, co sporo obniża ryzyko chorób.
2. Każdy z nas ma już psa z takiego czy innego źródła. Napewno nikt nie żałuje, że kupił psa bez rodowodu, bo kocha swojego psa najbardziej na świecie. Ale większość z tych osób mówi, że już nigdy nie weźmie psa za 400zł bez papierka..
3. Jak napisałam w pkt. 1 - to przedewszystkim gwarancja, że masz labradora, który jest w mniejszym stopniu narażony na choroby (a jak wiadomo labradory to rasa narażona na wiele chorób) ponieważ rodzice są przebadani. Dobry hodowca jest w stanie dopasować charakter szczeniaka do trybu życia właściciela. To naprawdę nie jest tylko sam "papierek". Pozatym - sprzedaż psów bez papierka od stycznia 2012 jest przestępstwem!!
4. Tutaj już trzeba poszukać w hodowlach. Wiem o przypadku, że pies kosztował 500zł. Czyli niewiele więcej niż ten, którego chcecie kupić. Czasami można kupić juz starszego szczeniaka u którego wyszła np wada zgryzu wykluczająca psa z wystawy. Czasami hodowca zgadza się sprzedać psa na raty. Musisz podzwonić po hodowlach i popytać.

Trzymam kciuki za przekonanie rodziny!!! :)

Nikaaa - 09-07-2012, 10:14

Dodam jeszcze, że choroba zwana dysplazją stawów jest bardzo częstą choroba labradorów. Koszty operacji (często wielu) ułatwiających psu poruszanie się, liczyć można w tysiącach. Dodatkowo pies do końca życia odczuwa ból i cięzko mu żyć jak normalnemu psu. Może to przekona rodzinę, że warto wydac raz 1500zł na psa po zdrowych rodzicach zamiast wydać potem 10tys. na jego leczenie.
mlc - 09-07-2012, 10:29

Siedzę w pracy i nie mam niestety czasu na przekopanie forum.
Możecie mi jeszcze powiedzieć jakie badania powinien przejść szczeniak, i jakie zaświadczenia mógłby okazać pseudohodowca o tym, że rodzice psiaka są zdrowi?
Co pokazują w normalnych hodowlach?
Dzięki za podpowiedzi. Pozdrawiam

Nikaaa - 09-07-2012, 11:18

mlc napisał/a:
jakie badania powinien przejść szczeniak, i jakie zaświadczenia mógłby okazać pseudohodowca o tym, że rodzice psiaka są zdrowi?
Co pokazują w normalnych hodowlach?
Dzięki za podpowiedzi. Pozdrawiam
Szczeniaków się nie bada. Pseudohodowca powinien okazać wyniki prześwietlenia stawów biodrowych i łokciowych obu rodziców. Wyniki te wpisuje się do rodowodu, więc nie sądzę, aby właściciel kundelków miał takowe, a nawet jeśli ma to dla mnie osobiście były by mało wiarygodne. Ponieważ wpisami do rodowodu zajmują się tylko uprawnieni do tego lekarze weterynari. Dodatkowo rodzice muszą być przebadanie genetycznie na oczy tzw OptiGen. To badanie wyklucza w 100% ryzyko choroby oczu.
Badania genetyczne przeprowadzane w zarejestrowanych hodowlach moga także zagwarantowac, że szczeniak nie zachoruje na miopatię dziedziczną czy EIC.
Badania takie kosztuja bardzo dużo. Więc dam sobie uciąć rekę, że żaden psudohodowca nie wydaje na to kasy. Dlatego też cena psa z hodowli jest wyższa - może to źle zabrzmi, ale każdy hodowca w pewien sposób "odbija sobie" koszty. Tyle, że dzięki temu psy mniej cierpią :)

W hodowli zawsze dostaniesz kopie rodowodów rodziców wraz ze wszystkimi wpisami świadczącymi o przeprowadzonych badaniach.

Moim zdaniem jednym z ważniejszych argumentów przeciwko pseudohodowli powinno byc to, że jest to nielegalne! Kupując szczeniaka napędzasz biznes. Rodzice są nie przebadani i rozmnażani, co w wielu przypadkach oznacza wydawanie na świat psów, które w przyszłości będ kalekami :( Sa to ogromne koszty dla właściciela i ogromne cierpienie dla psa..

Almathea83 - 09-07-2012, 11:36

Nikaaa, ogólnie się z Tobą zgadzam, ale zdarza się że w pseudohodowlach psy bywają przebadane a hodowle zarejestrowane rozmnażają psy z HD/B i z nosicielstwem tego genu ocznego, nie wiem jak się zwie- co w świetle przekazywania wyłącznie najlepszych genów, wypada dość słabo, jak dla mnie..

Super by było gdybyście zdecydowali się na adopcję, ale jeśli wybór padnie na szczeniaka to tak jak pisze Weronika, warto trochę dołożyć, tu masz przykład tego:
http://allegro.pl/labrado...2474753569.html
http://allegro.pl/labrado...2471444881.html

Nikaaa - 09-07-2012, 12:16

Almathea83 napisał/a:
Nikaaa, ogólnie się z Tobą zgadzam, ale zdarza się że w pseudohodowlach psy bywają przebadane a hodowle zarejestrowane rozmnażają psy z HD/B i z nosicielstwem tego genu ocznego, nie wiem jak się zwie- co w świetle przekazywania wyłącznie najlepszych genów, wypada dość słabo, jak dla mnie..
Dlatego nawet zarejestrowana hodowle trzeba dokładnie sprawdzić i zwracać uwagę na wyniki badań. Plusem jest to, że KAŻDA zarejestrowana hodowla ma takowe wyniki, bo badania są obowiązkowe. Więc mozna sprawdzić czy rodzice mają HD/A czy B, stan łokci oraz wyniki badania oczu. Widzisz co bierzesz. A w psuedohodowli? Nie masz pewności, że Twój pies będzie wogóle przypominał labradora.
Pozatym koszt prześwietlenia stawów jest niewielki, więc zgodze się, że może się zdarzyc takie badanie w pseudohodowli. Ale niestety chyba na tym się kończy.

Almathea83 - 09-07-2012, 12:32

Swoja drogą, nowe przepisy wyszły na dobre "konsumentom' czyli kupującym szczenięta z zarejestrowanych w ZK hodowli- jak kupowaliśmy Moreniaka to cena 800 PLN za szczenię była nie do osiągniecia.
Almathea83 - 09-07-2012, 12:35

Nikaaa napisał/a:

Dlatego nawet zarejestrowana hodowle trzeba dokładnie sprawdzić i zwracać uwagę na wyniki badań. Plusem jest to, że KAŻDA zarejestrowana hodowla ma takowe wyniki, bo badania są obowiązkowe. Więc mozna sprawdzić czy rodzice mają HD/A czy B, stan łokci oraz wyniki badania oczu.


no właśnie- a dlaczego psy z HD/B są w ogóle dopuszczane do rozrodu? Teraz wiem mniej więcej co te literki oznaczają ale wierz mi że dla laika nie mają żadnej wartości, jeśli tylko hodowca zapewni że stawy B są (prawie) idealne :( więc kupiec tak czy siak się znajdzie.

AnIeLa - 09-07-2012, 12:38

mlc napisał/a:
Mam też parę pytań:
1. czy pies bez rodowodu to kundelek (nie mam nic do kundelków)?
2. czy kupujecie takie pieski?
3. czy rodowód to "tylko" papier czy "aż" papier
4. Po ile mniej więcej są labradory rodowodowe ale niewystawowe

Sprzedawca dał im czas do dzisiaj...


Ad 1

Pies bez metryki/rodowodu to kundelek ponieważ nie wiadomo kim są jego rodzice.

AD 2 Od stycznia tego roku weszła w końcu ustawa o zakazie sprzedaży i kupna psów bez rodowodu .- Jest to niezgodne z prawem- NIELEGALNE.

ad3
Metryka bo to dostaje się przy odbiorze szczeniaka to tak jak akt urodzenia u ludzi. Są w niej wypisani między innymi rodzice szczeniaków.

Dzięki czemu wiadomo po kim jest psiak i czy reprezentuje daną rasę czy tylko przypomina z wyglądu a charakter będzie miał na przykład doga kanaryjskiego bo suka była z takim dopuszczona.

ad 4

Peta czyli psa niewystawowego można znaleźć i za 700 zł a można znaleźć hodowcę który takie labradory oddaje do adopcji.


mlc czy Ci ludzie mają internet?

Jeśli tak pokaż im ten film.

Dzięki ludziom między innymi z tego forum udało się uratować labradory żyjące w tych warunkach.

http://www.youtube.com/watch?v=-w48WYthiHk

Almathea83 - 09-07-2012, 12:42

mlc, i jeszcze jedna sprawa- prawdziwa hodowla to hodowla zarejestrowana w Związku Kynologicznym, wszystkie inne "zarejestrowane" w różnych stowarzyszeniach to pseudo, nie dajcie się nabrać :(
mlc - 09-07-2012, 12:58

AnIeLa
Pies będzie od siostry dobrego znajomego. Więc nie ma co im pokazywać filmików z takich warunków bo takich tam nie ma i to ich nie przekona. Myślę, że to nie jakaś hodowla tylko po prostu dopuścili swoją suczkę.
Już nie odbierają ode mnie telefonów. Ręce opadają.

Nikaaa - 09-07-2012, 13:00

Almathea83 napisał/a:
a dlaczego psy z HD/B są w ogóle dopuszczane do rozrodu? Teraz wiem mniej więcej co te literki oznaczają ale wierz mi że dla laika nie mają żadnej wartości, jeśli tylko hodowca zapewni że stawy B są (prawie) idealne więc kupiec tak czy siak się znajdzie.
Nie szukajmy daleko. Taki przypadek jest tutaj na forum. Dla mnie również pies z HD/B nie powinien być dopuszczony.
Almathea83 - 09-07-2012, 13:36

Nikaaa, niestety! Gdyby się okazało, że Moreno miałby uprawnienia reproduktora ale stawy B lub był nosicielem tego optigenu to w życiu bym go nie dopuściła. Niby wszystkim zależy na przekazywaniu tylko najlepszych genów a jednak nadal są przypadki rozmnażania "wadliwych", że się tak wyrażę, egzemplarzy :(
AnIeLa - 09-07-2012, 13:38

Almathea83, Nikaaa, tematy o hodowlach, miotach ZKwP i hd-b już są poszukajcie ;) tu jest temat odnośnie adopcji.
tenshii - 09-07-2012, 14:26

Almathea83 napisał/a:
Gdyby się okazało, że Moreno miałby uprawnienia reproduktora ale stawy B lub był nosicielem tego optigenu to w życiu bym go nie dopuściła.

też bym się nie zdecydowała, szczególnie w przypadku suczki
no ale cóż - ZKWP pozwala, tak samo jak zaszczenianie co cieczkę w przypadku granicy roku kalendarzowego

Swoją drogą jak ja szukałam hodowli trafiłam na taką, w której suka miała HD-C :beated:

Almathea83 - 09-07-2012, 14:34

tenshii, i z HD/C też można?? :-o przecież im gorsze stawy (nawet B) tym większe prawdopodobieństwo dysplazji u szczeniąt :beated: czego ludzie nie robią dla kasy :(
Maleńka - 09-07-2012, 14:40

Lepiej nie ryzykowac i jak kupic to dolozyc pieniadze i kupic psa z papierkiem albo adoptowac, jest pelno labradorow ktore szukaja domu:)
nata - 09-07-2012, 15:07

tenshii napisał/a:
Almathea83 napisał/a:
Gdyby się okazało, że Moreno miałby uprawnienia reproduktora ale stawy B lub był nosicielem tego optigenu to w życiu bym go nie dopuściła.

też bym się nie zdecydowała, szczególnie w przypadku suczki

Również zgadzam się. Uważam, zę takie podejście jest słuszne i uczciwe. W końcu jeśli hodowanie ma służyć polepszaniu rasy, to chyba powinny być brane pod uwagę jedynie idealni jej przedstawiciele.
No ale niestety nie zawsze jest tak pięknie. Mam wrażenie, że niektórzy traktują swoje psy jak maszynki do robienia pieniędzy..

AnIeLa - 09-07-2012, 15:12

nata napisał/a:
Mam wrażenie, że niektórzy traktują swoje psy jak maszynki do robienia pieniędzy..


oraz jak zaspakajanie swojego widzimisię.

tenshii - 09-07-2012, 16:13

Almathea83 napisał/a:
z HD/C też można??

można jeśli drugi pies ma HD-A :beated:

Nie rozumiem też podejścia "w najgorszym wypadku szczeniaki będą nosicielami"

Weronika_S - 09-07-2012, 16:20

Almathea83 napisał/a:
z nosicielstwem tego genu ocznego

:) ten gen oczny to prcd pra-postępujący zanik siatkówki a OptiGen to nazwa laboratorium certyfikującego badanie genetyczne na obecność tej choroby :) przy skojarzeniu jednego psa wolnego od prcd pra i nosiciela(carrier) 50%miotu będzie wolna,50% będzie obciążona nosicielstwem.

[ Dodano: 09-07-2012, 16:23 ]
tenshii napisał/a:


Nie rozumiem też podejścia "w najgorszym wypadku szczeniaki będą nosicielami"


podejrzewam,że chodzi o to,że nie zachorują,nosicielstwo nie daje żadnych objawów chorobowych.

Almathea83 - 09-07-2012, 16:31

Weronika_S, dzięki za wyjaśnienie :)

Cytat:
Na podstawie badań Szwedzi ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z roznych skojarzeń:

oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % !!


źródło: http://www.goldenretrieve...liki/dyspla.htm

więc czy warto ryzykować?

Weronika_S - 09-07-2012, 16:34

Almathea83, nie ma sprawy,strasznie rozbawiło mnie Twoje określenie :D
stawy HD B to jeszcze nie dysplazja aczkolwiek idealne też nie są.

Almathea83 - 09-07-2012, 16:36

Weronika_S, no właśnie- więc skoro niby wszyscy dążą do przekazywania wyłącznie najlepszych genów to moim skromnym zdaniem powinny być rozmnażane psy ze stawami A :) ale tak jak piszę, to tylko moja prywatna opinia :)
Weronika_S - 09-07-2012, 16:42

oj temat rzeka :) tyle,że wielu hodowców nie kładzie tak wielkiego nacisku na zdrowie co na eksterier psów.Może nie zawsze da się to idealnie wypośrodkować?Są jednak hodowle,które mają i piękne pracujące psy i zdrowe.
szalej - 09-07-2012, 17:31

Po częsci się z wami zgadzam, po części nie. Chodzi mi akurat o badania stawów. Czytałam chyba na dogomanii temat o prześwietlaniu psom bioder i też wszystko w sumie zależy od weterynarza, który je wykonuje. Nie ma DOKŁADNEGO podziału od kiedy jest HD-A od kiedy HD-B i tak dalej. Jeden weterynarz może psu ze zdrowymi stawami z minimalnym odhyleniem ( a czasem jest to nawet złe zdjęcie!) wpisać HD-B, a inny przy widocznym odhyleniu od normy machnie ręką i wpisze HD-A, a my możemy nawet o tym nie wiedzieć.
Co do nosicielstwa, no to już inna sprawa...

Nikaaa - 09-07-2012, 17:49

Weronika_S napisał/a:
tyle,że wielu hodowców nie kładzie tak wielkiego nacisku na zdrowie co na eksterier psów.Może nie zawsze da się to idealnie wypośrodkować?Są jednak hodowle,które mają i piękne pracujące psy i zdrowe.
A ja uważam, że w pierwszej kolejności powinno sie stawiać na zdrowie a nie na wygląd. Po co nam piekne psy, które bedą chore?
No ale niestety tak jest.. Kasa, kasa, kasa..

szalej napisał/a:
Jeden weterynarz może psu ze zdrowymi stawami z minimalnym odhyleniem ( a czasem jest to nawet złe zdjęcie!) wpisać HD-B, a inny przy widocznym odhyleniu od normy machnie ręką i wpisze HD-A, a my możemy nawet o tym nie wiedzieć.
Dlatego ja uważam, że robieniem zdjęć do rodowodu i wpisami powinna sie zajmowac naprawdę wąska grupa, wyspecjalizowanych weterynarzy, którzy będą mieli jedno kryterium na określenie stopnia odchylenia od normy. Ja wiem, że stopień dysplazji może byc najróżnieszy, no ale właśnie - jeśli stawy nie sa idealne to pies z taką wadą nie powinien być "powielany" :confused:

Przecież dzięki takim działaniom za kilka lat pozbylibyśmy się dysplazji na zawsze..

Tsunami - 09-07-2012, 18:34

Matko, HD-B to nie jest dysplazja - skąd takie pomysły, żeby te psy nie były dopuszczone do hodowli? Lepiej, żeby miał HD A, ale nie miał zrobionych łokci?
WSZYSTKO zależy od opisującego zdjęcia i niestety jest to baardzo subiektywna opinia.
Moja suka ma wpisane HD-B w rodowodzie, a dlatego, że zdjęcie było niewyraźne i opisująca pani doktor zadzwoniła do mnie powiedzieć mi, że albo powtarzam zdjęcie, albo będzie HD B.
Nie chciałam kolejny raz usypiać Joy w takim krótkim odstępie, więc ma HD B :)
Zresztą popatrzcie na rodowody psów z Finlandii - gdzie w każdym pokoleniu są psy z HD B, a tam opis tych zdjęć znacznie różni się od tego w Polsce.

Tsunami - 09-07-2012, 18:35

Matko, HD-B to nie jest dysplazja - skąd takie pomysły, żeby te psy nie były dopuszczone do hodowli? Lepiej, żeby miał HD A, ale nie miał zrobionych łokci?
WSZYSTKO zależy od opisującego zdjęcia i niestety jest to baardzo subiektywna opinia.
Moja suka ma wpisane HD-B w rodowodzie, a dlatego, że zdjęcie było niewyraźne i opisująca pani doktor zadzwoniła do mnie powiedzieć mi, że albo powtarzam zdjęcie, albo będzie HD B.
Nie chciałam kolejny raz usypiać Joy w takim krótkim odstępie, więc ma HD B :)
Zresztą popatrzcie na rodowody psów z Finlandii - gdzie w każdym pokoleniu są psy z HD B, a tam opis tych zdjęć znacznie różni się od tego w Polsce.

Nikaaa - 09-07-2012, 18:52

Tsunami napisał/a:
Matko, HD-B to nie jest dysplazja - skąd takie pomysły, żeby te psy nie były dopuszczone do hodowli? Lepiej, żeby miał HD A, ale nie miał zrobionych łokci?
WSZYSTKO zależy od opisującego zdjęcia i niestety jest to baardzo subiektywna opinia.
Moja suka ma wpisane HD-B w rodowodzie, a dlatego, że zdjęcie było niewyraźne i opisująca pani doktor zadzwoniła do mnie powiedzieć mi, że albo powtarzam zdjęcie, albo będzie HD B.
Nie chciałam kolejny raz usypiać Joy w takim krótkim odstępie, więc ma HD B
Nikt nie napisał, że HD B to dysplazja. Tylko nie jest to staw idealny. Pozatym co ma wynik A do braku prześwietlenia łokci?
Wybacz, ale uważam, że miałabyś inne zdanie gdyby nie to, że jeden z Twoich psów ma właśnie wynik HD-B. Gdybym ja miała sukę, którą miałabym uczynić suką hodowlaną, a wynik prześwietlenia byłby HD-B również bym się nie zdecydowała.

Tsunami - 09-07-2012, 19:26

Nikaa wybacz, ale gadasz głupoty. Mam suki oparte na liniach psów, które mają wynik A lub B i dla mnie nie jest to żaden problem. Wynik B też nie jest dla mnie problemem żadnym w zupełności. Co więcej wynik C, przy zbadanych i zdrowych łokciach, jeśli pies lub suka ma wybitny eksterier też by mnie nie przerażał, przy kojarzeniu z psami z A. Za granicą czołowi hodowcy, którzy hodują labradory po 20-30 lat kryją psy z biodrami A, B, czasem C, a nawet z 2 na łokciach ;)
Nie powiedział nikt, że B to dysplazja, ale się burzycie, że takie psy są dopuszczane do hodowli - są, bo odsetek chorych szczeniąt po takich psach nie będzie większy niż po psach z wynikiem A - bo i te i to, mają stawy ZDROWE. B należy wg co poniektórych wycofać z hodowli, a niezbadane łokcie są OK? Bo nawet tu na forum są prezentowane krycia po psach bez zbadanych łokci. A dysplazja stawów łokciowych jest w większym stopniu odziedziczalna niż biodrowych i jej leczenie jest bardziej skomplikowane.
Zapewne każdy z Was ma w rodowodzie swoich psów przynajmniej kilku przodków z biodrami B. Nie popadajcie w paranoję, bo pisanie takich głupot na forum, tylko pokazuje poziom osób, które nie hodują psów, a wiedzą wszystko najlepiej :-P

Podobnie z postępującym zanikiem siatkówki. Co się stanie jak nosiciel zostanie skojarzony ze zdrowym osobnikiem? I tak wszystkie szczeniaki będą zdrowe. A jest mnóstwo wybitnych psów z wynikiem OptiGen B. Nawet chory mógłby być kojarzony ze zdrowym, bo to dałoby 100% nosicieli, a żadne szczenię by nie zachorowało. Odpowiedzialni hodowcy unikają kojarzeń, które mogą nieść ryzyko zachorowania szczeniaka na daną chorobę. Mądre dobieranie osobników do rozrodu to klucz do sukcesu. Ile suk/psów nie ma zbadanych oczu? W Polsce - mnóstwo, za granicą - hodowlane psy mają komplety badań. Do tego kliniczne badania co roku.
Może zamiast dywagować nad tym jak to tak można kryć nosicieli, czy psy z HD B to się zastanowicie jak to tak można używać niezbadanych psów w hodowli. Kupować po niezbadanych psach szczeniaki? Bo lepiej już świadomie kryć nosicielem niż niebadanym psem, o którym się nic nie wie....
Bo wrzucicie do jednego wora hodowcę, który nie bada łokci, produkuje 5 miotów rocznie po tym samym psie bez badań i hodowce, który jawnie używa zdrowego psa do rozrodu ale z wynikiem HD B czy OptiGenem B??? Śmieszne...

Nie mówiąc już o korupcji w Polsce i dawaniu w łapę za wynik A...
Tyle ode mnie, nie będę nikogo przecież namawiać na zmianę zdania, bo to akurat życie weryfikuje... Ale pisanie głupot bez douczenia się najpierw jest żenujące. :beated:

szalej - 09-07-2012, 19:37

Tsunami, święta prawda
Almathea83 - 09-07-2012, 19:47

Tsunami napisał/a:
gadasz głupoty.


Tsunami napisał/a:
pisanie takich głupot na forum, tylko pokazuje poziom osób, które nie hodują psów, a wiedzą wszystko najlepiej :-P


Tsunami napisał/a:
Ale pisanie głupot bez douczenia się najpierw jest żenujące. :beated:


brawo- zauważyłam, że ostatnio najlepiej idzie Ci obrażanie ludzi, szczególnie jak się ma inne zdanie niż Ty. Nie prowadzę hodowli, może jestem głupia, piszę głupoty, a przy okazji jestem też niedouczona, ale nie rozmnażałabym psa z HD/B i tyle- każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, czyż nie?

Może gdyby były rozmnażane wyłącznie psy idealnie zdrowe (łokcie, biodra i oczy) to nie byłoby tyle psiaków z dysplazją. Ale nikomu nie zależy bo gdyby rozmnażane były tylko idealne psy to byłoby i mniej psów w hodowlach, a i lekarze mieliby mniej pracy, co sprowadza się oczywiście do pieniędzy.

anna34 - 09-07-2012, 20:12

Almathea83 napisał/a:
Może gdyby były rozmnażane wyłącznie psy idealnie zdrowe (łokcie, biodra i oczy) to nie byłoby tyle psiaków z dysplazją. Ale nikomu nie zależy bo gdyby rozmnażane były tylko idealne psy to byłoby i mniej psów w hodowlach, a i lekarze mieliby mniej pracy, co sprowadza się oczywiście do pieniędzy.

No jakoś dziwnie sie z tym zgadzam.
Ale nie ma rzeczy idealnych na świecie i nie będzie.
I tyle ludzi ile zdań,więc każdy ma prawo wyrazić swoje.

Nie na temat,ale wciąz nie rozumiem,czemu psy kastrowane nie moga być wystawiane,a suki sterylizowane mogą(tak słyszałam,ale nie wiem czy to prawda),no rozumiem,tylko prosze mi nie pisać,ze wzgledy estetyczne,bo wiszące jajka to żadna estetyka :-P

Almathea83 - 09-07-2012, 20:24

anna34 napisał/a:

Nie na temat,ale wciąz nie rozumiem,czemu psy kastrowane nie moga być wystawiane,a suki sterylizowane mogą(tak słyszałam,ale nie wiem czy to prawda),no rozumiem,tylko prosze mi nie pisać,ze wzgledy estetyczne,bo wiszące jajka to żadna estetyka :-P


no właśnie też się ostatnio nad tym zastanawiałam ale nic odkrywczego nie wykoncypowałam :)

AnIeLa - 09-07-2012, 20:29

anna34, to chyba jest tak, że u suki po prostu nie widać, że jest ciachnięta. Nikt USG nie robi na wystawie a po psie widać od razu.
anna34 - 09-07-2012, 20:36

AnIeLa napisał/a:
to chyba jest tak, że u suki po prostu nie widać, że jest ciachnięta. Nikt USG nie robi na wystawie a po psie widać od razu.

no to gdzie ta uczciwość hodowcy,pozatym jakby dokładnie obejrzeć to widać chyba miejsce po cięciu?

Almathea83 - 09-07-2012, 20:36

AnIeLa, a czy to znaczy, że jak właściciel to ukryje to suka może nabyć prawa suki hodowlanej? :-o
nata - 09-07-2012, 20:45

Almathea83 napisał/a:
Może gdyby były rozmnażane wyłącznie psy idealnie zdrowe (łokcie, biodra i oczy) to nie byłoby tyle psiaków z dysplazją. Ale nikomu nie zależy bo gdyby rozmnażane były tylko idealne psy to byłoby i mniej psów w hodowlach, a i lekarze mieliby mniej pracy, co sprowadza się oczywiście do pieniędzy.

Oczywiście, popieram!

"Hodowalnie a polepszanie rasy to różnica" :-P

anna34 napisał/a:
Nie na temat,ale wciąz nie rozumiem,czemu psy kastrowane nie moga być wystawiane,a suki sterylizowane mogą(tak słyszałam,ale nie wiem czy to prawda),no rozumiem,tylko prosze mi nie pisać,ze wzgledy estetyczne,bo wiszące jajka to żadna estetyka

haha, no właśnie wczoraj pisałyśmy o tym w plotkach i tak jak szalej podsumowała: Najlepiej gdyby była klasa dla kastratów i tyle ;-)

Jeśli chodzi o samce, to prawdopodobnie sprawa tyczy się wnętrostwa, które zabieg kastracji może ukryć, a które jest dziedziczne, więc jednocześnie jeśli taki psiak zdobywałby wysokie noty na wystawach - hodowca nie miałby wiedzy, że jego rep przekazuje wnętrostwo. Tak, gdzieś wyczytałam, ale jak jest dokładnie niech może wyjaśnią te douczone osobistości ;] które serdecznie pozdrawiamy :papa:

Almathea83 - 09-07-2012, 20:48

nata napisał/a:
niech może wyjaśnią te douczone osobistości ;] które serdecznie pozdrawiamy :papa:


przyłączam się- ja, marny żuczek, piachu pyłek na ziemskim padole :-P

ciekawe jak liczna by była grupa kastratów :)

szalej - 09-07-2012, 20:49

anna34, ale czy widziałaś, żeby suka wysterylizowana była wystawiana? Słyszałaś, że ktoś tak zrobił? Nie można mówić o nieuczciwości, jeśli nie znamy przypadków że autentycznie takie psy były wystawiane. Może w klasie weteranów, jeśli już, ale ja osobiscie nie znam takiego przypadku.

No ale jak mówi Nata - wczoraj o tym gadałyśmy i taka klasa byłaby super ;D

nata - 09-07-2012, 20:53

szalej napisał/a:
ale czy widziałaś, żeby suka wysterylizowana była wystawiana?

No właśnie, tego nie widać, więc skąd można o tym wiedzieć? :P Naprawdę, jeśli zabieg był przeprowadzony poprawnie, to szukanie blizny też może nie pomóc :-P U mojej praktycznie nic nie widać więc jeśli ktoś nie wie dokładnie gdzie to było, raczej bez zgolenia sierści nie dojrzy.
Poza tym, myślę, że jeśli ktoś wystawia sukę po sterylce to pewnie się tym nie chwali, bo po co?
Na forach można wyczytać, że takie przypadki są - ale nikt nikomu "pod spódnice" nie zajrzy :D

AnIeLa - 09-07-2012, 20:53

anna34 napisał/a:
no to gdzie ta uczciwość hodowcy,pozatym jakby dokładnie obejrzeć to widać chyba miejsce po cięciu?


Ania myślę że żaden hodowca nie wystawia wysterylizowanej suki bo nie ma po co ;)

Almathea83 napisał/a:
AnIeLa, a czy to znaczy, że jak właściciel to ukryje to suka może nabyć prawa suki hodowlanej? :-o


Nie wiem podejrzewam że jakby wyjeździł odpowiednią ilość wystaw to tak. Bo skąd sędzia ma wiedzieć RTG z oczach nie ma ;)

anna34 - 09-07-2012, 20:53

szalej napisał/a:
anna34, ale czy widziałaś, żeby suka wysterylizowana była wystawiana? Słyszałaś, że ktoś tak zrobił? Nie można mówić o nieuczciwości, jeśli nie znamy przypadków że autentycznie takie psy były wystawiane.

napisałam przecież,że słyszałam,ale jak widac nie tylko ja :-P

szalej - 09-07-2012, 20:55

anna34, ja myśle, że wszyscy tak ZAKŁADAJĄ że POTENCJALNIE możnaby, ale czy ktoś z konkretnego przykładu zna kogoś, kto jeździ z wysterylizowaną suką na wystawy?

Ja nie mówie - gdyby była klasa dla kastratów to bym bardzo chętnie jeździła. :) i myślę, że nie tylko ja, bo dla wielu osób wystawy to nie to samo co wystawy dla hodowców, a jedynie rozrywka, więc mniej im na nich zależy - mieliby swoją klase, gdzie wygrane to yłaby tylko satysfakcja :) Są takie wystawy - wystawy psów kochanych - niczemu nie służą poza rozrywką, ostatnio były w podkowie leśnej. W kotach rasowych TEŻ są wystawy kotów nierasowych - warunkiem wystawiania jest właśnie kastracja/sterylizacja :)

inkapek - 09-07-2012, 20:56

Suki sterylizowane mogą brac udział jak i w wystawach tak i w konkursach (nikt tego nie sprawdza), psy musza mieć jaja. Też debatowałam nad tym strasznie bo to dla mnie dyskryminacja. Uzyskałam taką odpowiedź że psy po to jeżdżą na konkursy czy wystawy aby podnosić kwalifikacje rasy i być repem z prawdziwego zdarzenia przenosząc porządane cechy dla danej rasy. Suki nikt nie sprawdzi psa tak i to jest właśnie bezsensu. Czyli wniosek jest taki że elita nie chce psów kastrowanych aby im co miejsc nie zajmowali...a że ktoś chce coś dla pasji i jego pies nie musi kryć a ma papiery to już nie może brać w niczym udziału :confused:
nata - 09-07-2012, 20:59

inkapek napisał/a:
bo to dla mnie dyskryminacja

To jest strzał w swoje własne kolano, bo ZK w Regulaminie nie ma odpowiednich zapisów dotyczących tego wątku, więc myślę, że po prostu ludzie to wykorzystują. Nie ma zakazu = czyli można.

szalej - 09-07-2012, 20:59

inkapek, ale ja mówie, POTENCJALNIE możnaby bo NIKT NIE SPRAWDZI ale oficjalnie z założeń po co są w Polsce wystawy, nie można. Więc takie wystawianie suki to byloby omijanie prawa. Tzn, no regulaminu FCI czyli byłoby to nie uczciwe.
anna34 - 09-07-2012, 21:01

inkapek napisał/a:
Suki nikt nie sprawdzi psa tak i to jest właśnie bezsensu

dokładnie
inkapek napisał/a:
Czyli wniosek jest taki że elita nie chce psów kastrowanych aby im co miejsc nie zajmowali...a że ktoś chce coś dla pasji i jego pies nie musi kryć a ma papiery to już nie może brać w niczym udziału

wyjasnienie super pierwsza klasa :(

[ Dodano: 09-07-2012, 21:03 ]
szalej napisał/a:
Więc takie wystawianie suki to byloby omijanie prawa

Oj,Dominika,pojeździsz na wystawy to się pewnie przekonasz jak to jest naprawde.
Juz na wielu forach pisano jakie tam bywają układy i układziki :-P i omijanie prawa

szalej - 09-07-2012, 21:08

anna34, no tak, wiem, ale wiesz - to tak samo jak np. ze ściąganiem płyt z neta, ale to temat rzeka... no nie wiem, dla mnie to wszystko jest bez sensu. a ukladziki są wszędzie. Jak się szuka pracy to tez wszedzie mowia ze układy i układziki... :(
Krystyna - 09-07-2012, 21:09

Ja wystawiam wysterylizowana suke w klasie weteranow i zadnej nieuczciwosci w tym nie widze. Bo jesli wolno spytac gdzie jest napisane ze nie wolno wystawiac wysterylizowanej suki???

ZADNA z moich suk nie jest HD-B, ale jakby byla to bym problemu w tym nie widziala i na pewno bym suki ze zdrowymi stawami z hodowli nie wykluczyla. Suke z dysplazja natomiast z hodowli wykluczylam.

Bardzo mnie zawsze zastanawia jak z jednej strony mowicie tyle o koniecznosci badan ( z czym sie zgadzam i swoje psy badam) a z drugiej strony goraco polecacie tutaj na forum hodowle czy mioty po niebadanych lub badanych wybiorczo rodzicach. Nadziwic sie temu nie moge ;-(

anna34 - 09-07-2012, 21:12

Krystyna napisał/a:
Ja wystawiam wysterylizowana suke w klasie weteranow i zadnej nieuczciwosci w tym nie widze.

to wytłumacz czemu w tejże klasie nie mozna wystawiać psa kastrata?

inkapek - 09-07-2012, 21:12

Ja nie mam nic do suk sterylizowanych które są wystawiane czy jeżdzą na konkursy bo rożne mogły być przyczyny i decyzje takiego zabiegu. Tak samo u psów nie mówię tu o wnętrach, ale o tym że pies ma pokończone Championaty i miał zdrowe jaja ale tak wyszło że został wykastrowany i moim zdaniem on ma prawo się realizować tak samo jak "prawdziwy rep" bo tamten też był prawdziwym repem. A poza tym ludzie mając repa z jajami jeżdżąc na wystawy, konkursy zdobywając tytuły ... nie muszą kryć...ich właściciel nie ma cisnienia mieć potomstwo po swoim psie a chcę to robić bo sprawia i mu i jego psu przyjemność.
sodalis - 09-07-2012, 21:18

szalej napisał/a:
anna34, ale czy widziałaś, żeby suka wysterylizowana była wystawiana? Słyszałaś, że ktoś tak zrobił? Nie można mówić o nieuczciwości, jeśli nie znamy przypadków że autentycznie takie psy były wystawiane. Może w klasie weteranów, jeśli już, ale ja osobiscie nie znam takiego przypadku.

No ale jak mówi Nata - wczoraj o tym gadałyśmy i taka klasa byłaby super ;D

Moja ZAQUA ZELVA Herbu Zadora - wysterylizowana i pokazywana.

szalej - 09-07-2012, 21:20

sodalis, ale w klasie weteranów? Bo jak napisałam wyżej:
Cytat:
Może w klasie weteranów, jeśli już,


wydaje mi się, że wystawianie w klasie weteranów to wystawianie w klasie honorowej - te psy zazwyczaj nie sa już przeznaczone do hodowli ( jak mówie - zazwyczaj), więc jak dla mnie mogłaby być honorowa klasa dla kastratów.

Krystyna - 09-07-2012, 21:20

anna34 napisał/a:
Krystyna napisał/a:
Ja wystawiam wysterylizowana suke w klasie weteranow i zadnej nieuczciwosci w tym nie widze.

to wytłumacz czemu w tejże klasie nie mozna wystawiać psa kastrata?


Bo regulamin wystaw wyraznie mowi ze pies ma miec jajka.
Nie ja ten regulamin ukladalam wiec nie do mnie to pytanie.

oleska2803 - 09-07-2012, 21:23

może dla tego, że chyba dla psów nie ma granicy górnej bycia reproduktorem, a ciachając jajka można ukryć pewne choroby, suki granica jest 8 lat potem już jest niehodowlana i może być wysterylizowana. Tak mi się wydaje :)
sodalis - 09-07-2012, 21:24

szalej napisał/a:
sodalis, ale w klasie weteranów?

Tak w weteranach. Kilka postów wcześniej ktoś pisał, że nie zna takiego przypadku by hodowcy wysterylizowane suki pokazywali nawet w weteranach, no to pisze, że jednak się zdarza.

nata - 09-07-2012, 21:26

Krystyna napisał/a:
a z drugiej strony goraco polecacie tutaj na forum hodowle czy mioty po niebadanych lub badanych wybiorczo rodzicach. Nadziwic sie temu nie moge

Oj dokładnie. Już myślałam, że tylko ja jestem jakaś inna i dziwna, że widzę coś takiego...

Krystyna - 09-07-2012, 21:27

jakie choroby mozna ukryc ciachajac jajka???
na litosc boska nie rozpedzajcie sie w swoich spiskowych teoriach ...

inkapek - 09-07-2012, 21:27

Krystyna napisał/a:
Bo regulamin wystaw wyraznie mowi ze pies ma miec jajka.
\
No dokładnie ehhh a szkoda, może kiedyś się doczekamy takiej klasy...a może interweniować i jakieś pisemko sensowne napisać i się podpiszemy?

[ Dodano: 09-07-2012, 21:29 ]
Krystyna napisał/a:
jakie choroby mozna ukryc ciachajac jajka???
na litosc boska nie rozpedzajcie sie w swoich spiskowych teoriach

No dokładnie nie rozpędzajcie się...

oleska2803 - 09-07-2012, 21:30

chodziło mi o to czy pies jest wnętrem czy nie
Krystyna - 09-07-2012, 21:31

AnIeLa napisał/a:
anna34 napisał/a:
no to gdzie ta uczciwość hodowcy,pozatym jakby dokładnie obejrzeć to widać chyba miejsce po cięciu?


Ania myślę że żaden hodowca nie wystawia wysterylizowanej suki bo nie ma po co ;)



Bardzo sie mylisz, powodow do wystawiania wysterylizowanej suki moze byc wiele. Dlaczego uwazasz ze nie ma po co???

Tsunami - 09-07-2012, 21:57

Znam osobiście przynajmniej dwie osoby, które wystawiają suki wysterylizowane w klasie chociażby otwartej i jakoś nic złego w tym nie widzę... Czy to szkodzi w jakiś sposób rasie, jak suka i tak nie może mieć dzieci? Jakby tak patrzeć na każdego jak na oszusta, to chyba żadnego uczciwego człowieka się nie znajdzie.
Jak ktoś lubi, to dla rozrywki z wysterylizowaną suką pojechać na wystawę może.

A i nie wątpię w to, że niektórzy są douczeni, bo wujek google przecież na wszystkie pytania odpowiada, a doświadczenie, jakie by nie było - nawet 20-30 letnie jest niczym w porównaniu do "wiedzy" i "słuszności przekonań" znawców rasy - czyt. właścicieli jednego psa. Ale w dzisiejszych czasach to każdemu się wydaje, że wszystko wie - jak nie o polityce, tak o piłce nożnej :-P

anna34 - 09-07-2012, 21:59

Tsunami napisał/a:
Czy to szkodzi w jakiś sposób rasie, jak suka i tak nie może mieć dzieci?

moim zdaniem tak samo nie szkodzi jak to,ze pies nie musi być ojcem :)

Krystyna - 09-07-2012, 22:38

anna a mozesz rozwinac te mysl o nieuczciwosci hodowcy co wystawia wysterylizowana suke? Bardzo chcialabym dowiedziec sie dlaczego jestem wg Ciebie nieuczciwa?
Robie cos niemoralnego?, niezgodnego z prawem czy regulaminami?, moze jednak warto wazyc slowa zanim sie cos napisze?

Nikaaa - 09-07-2012, 23:03

Almathea83 napisał/a:
Tsunami napisał/a:
gadasz głupoty.


Tsunami napisał/a:
pisanie takich głupot na forum, tylko pokazuje poziom osób, które nie hodują psów, a wiedzą wszystko najlepiej :-P


Tsunami napisał/a:
Ale pisanie głupot bez douczenia się najpierw jest żenujące. :beated:


brawo- zauważyłam, że ostatnio najlepiej idzie Ci obrażanie ludzi, szczególnie jak się ma inne zdanie niż Ty. Nie prowadzę hodowli, może jestem głupia, piszę głupoty, a przy okazji jestem też niedouczona, ale nie rozmnażałabym psa z HD/B i tyle- każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, czyż nie?

Może gdyby były rozmnażane wyłącznie psy idealnie zdrowe (łokcie, biodra i oczy) to nie byłoby tyle psiaków z dysplazją. Ale nikomu nie zależy bo gdyby rozmnażane były tylko idealne psy to byłoby i mniej psów w hodowlach, a i lekarze mieliby mniej pracy, co sprowadza się oczywiście do pieniędzy.
Podpisuję się pod tym rękami i nogami! No ale co my głupi ludzie możemy wiedzieć. Przeciez jak się nie ma hodowli to napewno się ma g.. pojęcie o wszystkim i najlepiej jakby nikt z nas nie miał wogóle psa. A obrażanie ludzi, którzy mają inne zdanie świadczy tylko o poziomie rozmówcy i braku sensownej argumentacji.

[ Dodano: 09-07-2012, 23:09 ]
Tsunami napisał/a:
Ale w dzisiejszych czasach to każdemu się wydaje, że wszystko wie
Prawda Tsunami? :)
anna34 - 10-07-2012, 07:52

Krystyno,nie mialam zamiaru urazic zadnego hodowcy,tym bardziej,ze napisalas,ze taki jest regulamin,ale dalej bede twierdzic,ze to nie fair wzgledem psow kastrowanych.Wiele osob chcialoby takie psy w klasie weteranow tez wystawiac i moze czas pomyslec nad tym,zeby im to udostepnic.Przeciez nie kazdy pies kastrowany jest chory i nie kazdy musi byc ojcem,a sa tak samo piekne.PRzepraszam,nie chcialam nikogo obrazic,ale z taka dyskryminacja sie nie zgodze,a regulaminy sa po to zeby je zmieniac,moze warto o tym pomyslec.
tenshii - 10-07-2012, 08:04

Nikaaa napisał/a:
Przeciez jak się nie ma hodowli to napewno się ma g.. pojęcie o wszystkim

stale odnoszę takie wrażenie...

nie mówiąc o tym, że wyzywanie od 'niedouczonych' osób, które po prostu inaczej podeszłyby do rozmnożenia psów - może bardziej idealistycznie - jest kompletnie nie na miejscu...

ppaula2 - 10-07-2012, 12:11

Dziękuję miłej duszyczce za pokazanie mi tego tematu :)

Almathea83 napisał/a:
a dlaczego psy z HD/B są w ogóle dopuszczane do rozrodu? Teraz wiem mniej więcej co te literki

Chyba jednak nie wiele wiesz co oznaczają te „literki”.
Przeczytaj dokładnie artykuł który sama przytoczyłaś.
Nikaaa napisał/a:
Dla mnie również pies z HD/B nie powinien być dopuszczony.

Nikt Ci nie każe dopuszczać.
Widzę, że lepiej znacie się na sprawie niż ZKwP.
Almathea83 napisał/a:
"wadliwych" egzemplarzy :(

Tutaj pokazałaś jak traktujesz psy w sposób przedmiotowy.
Jak można jakiegokolwiek psa tak określić?
Nie życzę Ci tego, ale już wiem jak traktować będziesz swojego Moreno jak okaże się, że nie jest on idealny.
Dam przykład Noviki, którą ten „wadliwy egzemparz” wydał na świat.
prcd-PRA – Normal/Clear (zwany przez Ciebie gen oczny :D )
Stawy nie prześwietlone, bo nie czuję takiej potrzeby. Pod stała kontrolą weterynarza, w badaniu ręcznym idealne. A dla własnego widzi mi się nie będę usypiała psa jak za 5 mscy zrobię już z wpisem do rodowodu.
Almathea83 napisał/a:
i z HD/C też można?? :-o

No przecież wiesz co oznaczają „literki” to powinnaś ciut się orientować w temacie w którym tak zajadle się wypowiadasz.
tenshii napisał/a:

Nie rozumiem też podejścia "w najgorszym wypadku szczeniaki będą nosicielami"

No to może ja Ci wytłumaczę, bo to jest moje podejście.
Zwykłemu posiadaczowi psa w domu jest to obojętne czy pies jest wolny od PRA czy jest nosicielem. Najważniejsze jest to aby pies nie zachorował. A łącząc psa wolnego z psem nosicielem żadne ze szczeniąt nie będzie chore.
W przypadku kontynuacji hodowli ważne będzie zrobienie badań i dobranie odpowiedniego partnera do krycia. W hodowli powinno eliminować się psy chore. A nosicielstwo nie jest chorobą.
Poza tym dzięki temu, że wiem, że Funia jest nosicielem mogę uniknąć choroby szczeniąt. Jest dwóch reproduktorów nosicieli, którymi chętnie bym pokryła, ale nie zrobię tego właśnie dzięki mojej wiedzy na temat nosicielstwa Funi. Uważam, że 100 razy lepsze jest dobieranie nosiciela + zdrowego psa niż łączenie dwóch psów nie przebadanych (w tych linkach co podała Alamathea83 w pierwszym są biodra i łokcie, w drugiej matka i ojciec ma biodra, a łokcie ma tylko ojciec ).
Wracając do łączenia A i B:
Stawy A – wolne od dysplazji, stawy B – prawie normalne (nie są to psy z dysplazją).
Łącząc A+B= oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
Tak wygląda ryzyko!
Więc skąd pytanie:
Almathea83 napisał/a:

Cytat:
Na podstawie badań Szwedzi ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z roznych skojarzeń:

oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % !!


źródło: http://www.goldenretrieve...liki/dyspla.htm

więc czy warto ryzykować?

To tak samo jak byś spytała czy warto ryzykować łącząc psy wolne od dysplazji.
We wcześniejszych oznaczeniach A było A1, B było A2, C było C1, D było C2, E było C3.
Gdzie A oznaczało brak dysplazji, a C oznaczało dysplazję.
Myślę, że tak powinno zostać, bo takie literki łatwiej było by zrozumieć.
Almathea83 napisał/a:
Weronika_S, no właśnie- więc skoro niby wszyscy dążą do przekazywania wyłącznie najlepszych genów to moim skromnym zdaniem powinny być rozmnażane psy ze stawami A

Tak właśnie zrobiono u ONków i nie pomniejszyła się liczba chorych psów na dysplazję, ale za to pomniejszyli sobie pulę genową w rasie.
Nikaaa napisał/a:
Dlatego ja uważam, że robieniem zdjęć do rodowodu i wpisami powinna sie zajmowac naprawdę wąska grupa, wyspecjalizowanych weterynarzy

I tak jest.
Zajmuje się tym 8 weterynarzy w Polsce.

A teraz puenta:
Post Tsunami w sumie mówi wszystko, ale odniosę się tylko do kawałka:
Tsunami napisał/a:

Bo wrzucicie do jednego wora hodowcę, który nie bada łokci, produkuje 5 miotów rocznie po tym samym psie bez badań i hodowce, który jawnie używa zdrowego psa do rozrodu ale z wynikiem HD B czy OptiGenem B??? Śmieszne...

Nie mówiąc już o korupcji w Polsce i dawaniu w łapę za wynik A...

Moja suka ma 4 lata. Jest to jej drugi i ostatni miot w życiu, bo…. Bo takie mam „widzi mi się”.
Co do stawów HD-B.
Gdyby oznaczenie było takie jak w łokciach było by w rodowodzie A/B. Prawy staw u Funi jest idealny, w lewym lekarz powiedział, że nie widzi dysplazji, ale kiedy miała pół roku wpadła w dołek i kulała mi przez jakiś czas na lewą tylną łapę i najprawdopodobniej to jest przyczyna wyniku B. Stwierdził, że po prostu nie może wpisać A. Do rodowodu zawsze wpisuje się ten gorszy wynik. A ja gdybym się uparła i posmarowała lub uruchomiła znajomości to na pewno miałabym A w rodowodzie. Tylko po co? Dla mnie uczciwość jest najważniejsza.
Jeżeli chodzi o PRA. Zbadałam po pierwszym miocie (nie jest to tanie badanie, więc mając pieniądze ze szczeniaków zbadałam Funię, a potem Novi). Szczerze Wam powiem, że gdybym była nie uczciwa nie podałabym do publicznej wiadomości wyniku badań. Dlaczego nagonki na mnie nie zrobiłyście przy pierwszym miocie jak Funia nie była zbadana? Przecież mogła być chora. I wtedy 100% szczeniaków byłoby nosicielami.
Widzicie wyniki badań, to że nie są idealne, ale nie są też i złe. Nie mam chorej suczki – „wadliwego egzemplarza” (dzięki Almathea83). Stawy ma zdrowe, a na PRA żadne z jej szczeniąt nie zachoruje.
Nie widzicie za to tego, że jestem uczciwa, że dbam o swoje psy, że odchowanie szczeniąt dla własnego widzi mi się to 2 miesiące wyjęte z życia. No ale przecież kasa, kasa, kasa. A szczenięta same o siebie dbają, same się karmią, karmę mam za darmo, sczepienia dostaję charytatywnie, a w ZK metryki i inne papiórki wydają za darmo.
Śmiechu warte jest to co Wy piszecie. Gdyby wycofać wszystkie B z hodowli i wszystkich nosicieli okazało by się, że duża część labradorów nie nadaje się do hodowli. Wystarczy pochodzić po stronach ile jest B a nawet i C się zdarzają, nosicieli też nie brakuje. Bardzo dużo hodowli zatrzymało się też na HD i ED, nic więcej nie badają. A na mnie naskakujecie, bo ja mam jedną suczkę, która wydała dwa mioty na świat!.
Dodatkowo pytanie ile psów z wpisanymi wynikami idealnymi naprawdę je ma?
Dla mnie koniec tematu.
Przykro mi tylko, że jak ktoś ma coś do mnie nie powie mi tego prosto w oczy (jest PW, jest FB). Chętnie poprowadziłabym taką dyskusję. Wiele o sobie się naczytałam, dziękuję :)
Łatwo jest kogoś oczernić. Gorzej potem zmyć ten bród.

tenshii - 10-07-2012, 12:29

ppaula2 napisał/a:
Przykro mi tylko, że jak ktoś ma coś do mnie nie powie mi tego prosto w oczy (jest PW, jest FB). Chętnie poprowadziłabym taką dyskusję. Wiele o sobie się naczytałam, dziękuję
Łatwo jest kogoś oczernić. Gorzej potem zmyć ten bród.

po pierwsze oczernianie jest wtedy jak się kogoś wypisze z imienia i nazwiska albo choćby z nicku
po drugie to, że Wy tak robicie jako hodowcy nie znaczy, że my jako hodowcy tak byśmy zrobili - cóż - może nie doczekalibyśmy się hodowlanej sławy ale po prostu takie mamy podejście
po trzecie - to, że nie zrobiłybyśmy tak jak TY nie znaczy, że konkretnie o Ciebie nam chodzi (sama podałam przykład innej hodowli, w której rozmnażane były psy z HD-C). To, że jesteś jednym z przykładów hodowli, w której postępuje się w powyższy sposób nie znaczy, że w subtelny sposób piszemy o Pauli i jej hodowli - bo gwarantuję Ci, że jakby ktoś miał coś do Ciebie to by Ci to napisał (biorąc choćby pierwszy przykład z brzegu - dość dużo osób wypowiedziało się w Twojej galerii na temat miotu cieczka po cieczce).
Bierzesz to zbyt personalnie, przynajmniej jeśli chodzi o moje wypowiedzi

nata - 10-07-2012, 12:34

ppaula2 napisał/a:
Dlaczego nagonki na mnie nie zrobiłyście przy pierwszym miocie jak Funia nie była zbadana?


ppaula2 napisał/a:
Nie mam chorej suczki – „wadliwego egzemplarza” (dzięki Almathea83)


ppaula2 napisał/a:
Nie widzicie za to tego, że jestem uczciwa,


ppaula2 napisał/a:
Przykro mi tylko, że jak ktoś ma coś do mnie nie powie mi tego prosto w oczy (jest PW, jest FB)


ppaula2 napisał/a:
Śmiechu warte jest to co Wy piszecie


ppaula2 napisał/a:
A na mnie naskakujecie,bo ja mam jedną suczkę, która wydała dwa mioty na świat!.


Po prostu śmieszne... bo w całym temacie, NIKT nie wspomniał o Tobie, Twoich psach, Twojej hodowli. Proponuję zejść ze swojego udawanego piedestału, bo naprawdę całe forum nie kręci się wokół Ciebie, Twoich psów i miotów. Nie pisałabym tego, ale w kolejnym już temacie widzę, jak się oburzasz na innych, którzy nawet o Tobie nie piszą :D Tym całym postem (kolejnym już) pokazałaś kogo najbardziej dotyka, że Twój pies ma HD/B. Nie można normalnie dyskutować, wyrażać swojego zdania bo przecież
ppaula2 napisał/a:
na mnie naskakujecie
bo świat i tematy o labach kręcą się wokół jednej hodowli? Teraz to padłam :D
Najwyższy czas również, przyzwyczaić się, że taki jest urok Internetu, forum i innych społeczności - każdy powinien liczyć się z tym, że jeśli pisze i robi coś publicznie to niestety ale inni nie muszą się z nim zgadzać :-P
Z tego co zauważyłam ten temat służył przedstawieniu opinii. A że trzeba mieć szacunek do opinii innych to już historia, która najwyraźniej nie dotyczy wszystkich.

Almathea83 - 10-07-2012, 12:36

ppaula2 napisał/a:
Almathea83 napisał/a:
"wadliwych" egzemplarzy :(

Tutaj pokazałaś jak traktujesz psy w sposób przedmiotowy.
Jak można jakiegokolwiek psa tak określić?
Nie życzę Ci tego, ale już wiem jak traktować będziesz swojego Moreno jak okaże się, że nie jest on idealny.


dlatego napisałam " " żeby nikogo nie urazić, ale widać też źle napisałam echh. I dziękuję Ci że wiesz lepiej jak traktuję czy będę traktować Moreno. Jedno się zmieni na pewno jak się okaże że ma stawy B- przestaniemy jeździć na wystawy.


I Paula nie bierz tego jako nagonki, dyskusje można prowadzić na naprawdę różne tematy. Nazwa Twojej hodowli nie padła w ani jednym poście, więc nie wiem czemu bierzesz wszystko do siebie, przy okazji obrażając forumowiczów.

Nie wydaje mi się, abym ja, Weronika, Nata czy Ania obraziły tu kogoś, za to Ty i Tsunami- tak..

ppaula2 - 10-07-2012, 12:36

Ja nawet nie widziałam tego temu.
Ktoś mi to pokazał, czyli nie tylko ja tak odebrałam, że tyczy się to do mnie :bad:
Poza tym:
Nikaaa napisał/a:
Nie szukajmy daleko. Taki przypadek jest tutaj na forum.

Oprócz mnie nie widzę takiego przypadku u nas na forum, bo hodowcy z reguły nie lubią korzystać z forów i coś w tym jest. Tylko moja suczka na forum ma "literkę" B i jest nosicielem "genu ocznego".

To tyle dla sprostowania.
Dalej już się nie wypowiadam, bo szkoda mi nerwów.
I tak już za dużo poświeciłam swojego cennego czasu na ten temat, a mogłabym go spożytkować dla dzieci i dla szczeniąt.

tenshii - 10-07-2012, 12:43

ppaula2 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Nie szukajmy daleko. Taki przypadek jest tutaj na forum.

"nie szukajmy daleko" a nie "ta jedna jedyna co tak robi akurat jest na forum"

jesteś przykładem jednej z osób, które tak postępują czyż nie?
Nie widzę w tym stwierdzeniu niczego złego

Sory ale jakby ktoś na forum napisał, że nie trzeba szukać daleko bo na forum jest jedna taka co przykładowo "bezczelnie korzysta z pierwszeństwa w kolejkach z powodu niepełnosprawności, a mogłaby poczekać jak inni zdrowi ludzie" to bym się nie obraziła, bo Tobie regulamin pozwala na rozmnażanie psów z HD-B, a mi prawo pozwala na omijanie kolejek - chociaż w jednym i drugim przypadku znajdzie się grupa osób, którym sie to nie podoba.

Ale skoro bierzesz ogólne wypowiedzi AŻ TAK personalnie, to może sama się trochę z tym źle czujesz...

tenshii - 10-07-2012, 12:49

Jeszcze chciałabym coś dodać:
zrozumiałabym Twoje argumenty gdybyś napisała: "nie wiem jak inni podobni hodowcy ale ja zdecydowałam się ponieważ (...). Robię wszystko zgodnie z prawem, Wam pozostawiam decyzję czy moje argumenty wpłynęłyby na Wasze ewentualne wybory hodowlane"

Jeśli jednak z tak bardzo ogólnych postów wyskakujesz z tekstami typu "naskakiwanie" i "oczernianie" to Paula - mówię szczerze i bez złośliwości - naprawdę kiepsko to wygląda.

ppaula2 - 10-07-2012, 12:57

tenshii, no nie żartuj.
Moje argumenty przedstawiałam nie raz.
Poza tym po co mam się tłumaczyć?
To co miałam do napisania już napisałam.
Więcej rozwijać już się nie będę.
Poczułam się wywołana do tablicy, więc napisałam co myślę i co czuję.
A to, że robię wszystko zgodnie z prawem to oczywiste.
I taki jest urok Internetu, forum i innych społeczności - każdy ma prawo wypowiedzieć si w każdym temacie, czyż nie?
Ja nie patrzę na innych. Jak się wypowiadam to zawsze ze swojego punktu widzenia.
Być może źle to odebrałam skoro tak twierdzicie, ale mimo wszystko miałam i nadal mam poczucie, że dyskusja toczyła się na temat mojej hodowli.
Mam przecież do tego prawo - prawo do własnej interpretacji.
A jak ja wypadam? W nosie to mam. Czy wygląda to kiepsko czy nie.
Przedstawiłam swoje racje i do tego też miałam prawo, czyż nie?
Obraziłam kogoś?

Tsunami - 10-07-2012, 12:58

Nikaaa napisał/a:
Tsunami napisał/a:
Ale w dzisiejszych czasach to każdemu się wydaje, że wszystko wie
Prawda Tsunami?

No niestety prawda :) A ja nie wypowiadam się na temat rzeczy, o których mam tylko teoretyczne pojęcie w sposób w jaki np. Ty to robisz... Sorry, ale ja poświęciłam czemuś swoje życie i od kilku lat jest to moje główne zajęcie, gdyż dzięki temu, że mam na to warunki i wyrozumiałego męża, mogę pozwolić sobie na utrzymanie większej ilości psów i odchów szczeniaków. To, że się obrazisz jak ktoś powie Ci, że nie ma racji, guzik mnie obchodzi, bo jak mi ktoś stara się wytłumaczyć, że jestem w błędzie, to raczej nie zawieszam nosa, a uważnie analizuję przedstawione argumenty... Szczególnie, że skończyłaś zootechnikę, powinnaś wiedzieć jak hoduje się zwierzęta gospodarskie - bydło, konie, jak eliminuje się np. zespół BLAD u bydła, bo nie wyklucza się z hodowli nosicieli, ale mądrze dobiera pary do rozrodu. Chyba jednak nauka poszła w las, a każdy hodowca, co nosiciela w hodowli zostaje jest szykanowany.... :-o

Jak jesteś taka mocna w buzi i wydaje Ci się, że konsekwentna w swoich decyzjach - zacznij hodować, a chętnie zobaczę jakich zaczniesz dokonywać wyborów. Zrezygnujesz z linii, w których są osobniki ze stawami B? Super - ciekawe, gdzie znajdziesz całkowicie czysty rodowód :) To że dany osobnik z miotu ma A, a jego brat czy siostra już ma D - też będziesz brała pod uwagę? Czy pominiesz to, bo nie widnieje w tabelce rodowodu?

ppaula2 osoba pokazująca się na publicznych forach zawsze dostanie po łbie i okaże się jeszcze gorsza od pseudo, których nikt nie zna i którym nikt we własny ogródek nie włazi w buciorach :-P Bo straszna rzecz się stała, że użyłaś w hodowli nosiciela, a ja suki z HD B, podczas gdy ktoś inny uwielbiany i polecany kilka suk kryje psem bez zbadanych łokci, o którym różne rzeczy się słyszało ;) I nie trzeba tego szukać daleko ;]
Naciskamy na zdrowie czy wpadamy w paranoję? Niektórzy na niezłych hipokrytów tu wychodzą, bo jak się popatrzy skąd mają swoje psy i jakie badania mają ich rodzice, to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, że takie twarde osądy mogą zrodzić się z takiej bezmyślności? :)
Czekam aż każdy z krytykujących tu sam coś wyhoduje. Może wtedy ta rozmowa będzie na innym poziomie...
Tymczasem życzę niektórym więcej szacunku do czyjejś pracy, bo przynajmniej jest to praca uczciwa, bez zatajania wyników, niedomówień i wykrętów. Wracam do mojej dwunastki przeklętych szczeniaczków po matce z HD B :P

AnIeLa - 10-07-2012, 12:59

Almathea83 napisał/a:
Jedno się zmieni na pewno jak się okaże że ma stawy B- przestaniemy jeździć na wystawy.


A ja bym jeździła,dla zabawy jeśli pies by to lubił :)

Nikaaa - 10-07-2012, 13:01

ppaula2 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Dla mnie również pies z HD/B nie powinien być dopuszczony.


Nikt Ci nie każe dopuszczać.
Widzę, że lepiej znacie się na sprawie niż ZKwP.
Hahaha widze, że Cie strasznie zabolało, że Twoje piesek nie jest idealny :) Pozatym ja nigdzie nie twierdze, że znam się lepiej, no chyba, ze to ja mam problemy z czytaniem albo nie wiem co mówie ;D Poprostu wyraziłam swoje zdanie na temat ewentualnego rozmnażania mojego psa. No ale zapomniałam, że armia plociuch nie śpi i w razie potrzeby przybędzie z pomocą, aby zaprowadzić porządek i nie pozwolić człowiekowi wyrazić swojego zdania, haha :D

ppaula2 napisał/a:
I tak jest.
Zajmuje się tym 8 weterynarzy w Polsce.
No cóż, chyba szalej napisała wcześniej, że "jednemu sie wpisze tak, drugiemu tak" czyli conajmniej jakby każdy jeden sie tym zajmował. Wiem, że są do tego odpowiednio wyznaczone osoby, ale wiedziałąm, że akurat 8, dziękuje za oswiecenie.
ppaula2 napisał/a:
Przykro mi tylko, że jak ktoś ma coś do mnie nie powie mi tego prosto w oczy (jest PW, jest FB). Chętnie poprowadziłabym taką dyskusję. Wiele o sobie się naczytałam, dziękuję
Jesli od razu wziełaś to za odniesienie do Twojej osoby to znaczy, że masz coś na sumieniu. Jakoś nie wiedziałąm, żeby ktokolwiek napisał, że chodzi o Ciebie albo Funie. Ale.. Jak to się mówi winny się tłumaczy :D
nata napisał/a:
Po prostu śmieszne... bo w całym temacie, NIKT nie wspomniał o Tobie, Twoich psach, Twojej hodowli. Proponuję zejść ze swojego udawanego piedestału, bo naprawdę całe forum nie kręci się wokół Ciebie, Twoich psów i miotów. Nie pisałabym tego, ale w kolejnym już temacie widzę, jak się oburzasz na innych, którzy nawet o Tobie nie piszą Tym całym postem (kolejnym już) pokazałaś kogo najbardziej dotyka, że Twój pies ma HD/B. Nie można normalnie dyskutować, wyrażać swojego zdania bo przecież
Całe sedno. Aż się usmiechnełam czytając ta wypowiedź :)

[ Dodano: 10-07-2012, 13:03 ]
Tsunami napisał/a:
A ja nie wypowiadam się na temat rzeczy, o których mam tylko teoretyczne pojęcie w sposób w jaki np. Ty to robisz...
Ale przepraszam, czy ja gdzieś pisałam coś niezgodnego z prawdą? Proszę pokaż. Przestać obrażać - argumencików Ci brakuje? :) Jak mi przykro.. Może poprostu za wysoki poziom dyskusji.
ppaula2 - 10-07-2012, 13:07

Nikaaa, widzę, że czytanie i pisanie ze zrozumieniem się kłania.
Kilka postów wyżej napisałam po czym wywnioskowałam, że w tym wypadku chodziło o mnie.
Ja mam coś na sumieniu?
Ależ skąd..... Każdemu życzyłabym tyle odwagi co mnie.
Nie wspomnę już o namowach dobrych doradców co mówili abym nie podawała wyników PRA i namawiali do załatwienia wpisu do rodowodu A :D
Ale tak! Mam na sumieniu to, że jestem uczciwa, niczego nie przekłamuję i mam czyste sumienie :D

Nikaaa - 10-07-2012, 13:12

ppaula2 napisał/a:
Nikaaa, widzę, że czytanie i pisanie ze zrozumieniem się kłania.
Kilka postów wyżej napisałam po czym wywnioskowałam, że w tym wypadku chodziło o mnie.
Ja mam coś na sumieniu?
Ależ skąd..... Każdemu życzyłabym tyle odwagi co mnie.
Nie wspomnę już o namowach dobrych doradców co mówili abym nie podawała wyników PRA i namawiali do załatwienia wpisu do rodowodu A :D
Ale tak! Mam na sumieniu to, że jestem uczciwa, niczego nie przekłamuję i mam czyste sumienie :D
No to po co się oburzasz? Jak wspomniała nata to forum [nie]stety nie kręci się wokół Twojej osoby chociaż tak Ci się najwyraźniej wydaje. Nie jesteś jedynym hodowcom na forum, który się wypowiada. Każdy z nich ma swoją strone internetową, na której łatwo można sprawdzić wyniki badań wszystkich psów. Więc ja nie rozumiem o co chodzi.
nata - 10-07-2012, 13:14

Tsunami napisał/a:
Czekam aż każdy z krytykujących tu sam coś wyhoduje. Może wtedy ta rozmowa będzie na innym poziomie...

Cóż nie każdy posiadający psa, ma aspiracje do jego rozmnażania i zakładania hodowli. Nie każdy chce niepotrzebnie powiększać populację psów, gdy na świecie jest już tyle hodowli, oraz bezdomniaków. Nie każdy będzie produkował kolejne szczeniaki, tylko po to by udowodnić komuś że jest douczony. No i przede wszystkim: nie każdy będzie sprowadzał na świat kolejne mioty, tylko dlatego że "mam zamówienia na kolejne szczeniaki", lub dlatego że "kocham moją sunię i muszę mieć po niej szczeniaczka, bo ona jest wspaniała" (a czy zdrowa, czy nie to już nie takie ważne, no i nie ważne do kogo trafi reszta szczeniąt). Nie sztuką jest "coś" wyhodować. Sztuką jest faktycznie hodować, by polepszać.

Tsunami - 10-07-2012, 13:23

Nikaa dorośnij, bo Twoje komentarze są żałosne... Chcesz zobaczyć czarno na białym bzdury - poczytaj swoje posty :-P
I ja nikogo nie obrażam dziewczyno, także zejdź na ziemię, poczytaj więcej, zrozum te argumenty, które zostały tu nie tylko przeze mnie przytoczone. Popatrz na swojego psa i jego rodowód, to może oczy Ci się otworzą, bo jak na razie nakręcasz się jak najęta, a merytorycznie.... baaardzo słabo :)
Zaprezentuj sobą coś więcej niż tylko pobieżną znajomość tematu, to MOŻE ktoś będzie traktował Cię poważnie.
Wywołałaś do tablicy jednego z hodowców - albo mnie, albo paulę, bo obie mamy suki z biodrami B. Teraz się nie wykręcaj, tylko weź odpowiedzialność za swoje słowa. Nikt nie przyczepia się Twojego psa, ale Ty wleziesz buciorami w czyjąś hodowlę nie zważając na to, czy masz rację czy nie. Napisz kogo miałaś na myśli pisząc to:
Nikaaa napisał/a:
Nie szukajmy daleko. Taki przypadek jest tutaj na forum. Dla mnie również pies z HD/B nie powinien być dopuszczony.

Bo śmiać się można jak się czyta teraz Twoje wykręty. Obie z paulą mamy suki z HD B i nie życzę sobie, żeby pisano tutaj na publicznym forum, że dopuszczamy do hodowli zwierzęta, które nie powinny być rozmnażane. To są zdrowe suki, a jak masz z tym problem to szukaj pomocy gdzieś indziej.

Wyrażanie swojej opinii na forum jest OK, dopóki nie wprowadzasz w błąd czytających to osób. Szykanujesz psy z wynikiem B, a Twoje przygotowanie merytoryczne i wiedza na ten temat jest bliska zeru. Nie mówiąc już o kompletnym braku doświadczenia.

Almathea83 - 10-07-2012, 13:40

AnIeLa napisał/a:
Almathea83 napisał/a:
Jedno się zmieni na pewno jak się okaże że ma stawy B- przestaniemy jeździć na wystawy.


A ja bym jeździła,dla zabawy jeśli pies by to lubił :)


na razie mamy tylko 1 wystawę za sobą i chyba Moreniakowi nie bardzo się podobało- nie mógł się bawić z innymi psami :D poza tym strasznie wszyscy zmarzliśmy bo jako Best Puppy zostaliśmy jeszcze na ring honorowy (z perspektywy czasu nie potrzebnie ale to inna sprawa) :) no zobaczymy jak się sprawy ułożą.

W sprawie rozmnażania jako osoba głupia i niedouczona (sorry- a to nie jest obrażanie jak się tak kogoś nazywa? Bo moim zdaniem jest) już się nie odzywam. Wypowiedziałam swoje zdanie, którego mam nadzieję nie zmienię i być może jest to podejście idealistyczne, nie wsydzę się go.

Życzę dlaszych sukcesów w polepszaniu rasy labrador retriever.

Tsunami - 10-07-2012, 13:40

nata, no pięknie :) Teraz pijesz do kogo?? Bo nie bardzo wiem. To, że aspiracji nie masz to cóż - Twoja strata. Na czym będziesz wnioskować, że ktoś hoduje, by polepszać, a drugi robi to dla kasy albo z miłości do swojej suczki???
U mnie w hodowli mioty są sporadycznie - średnio raz w roku, a suk mam wiele i mogłabym tych miotów mieć dużo więcej. Z każdego miotu coś zostawiam, bo kryję po to, by widzieć, że moje następne pokolenia są lepsze od rodziców i krycia planuję dla siebie, nie na sprzedaż. Hoduję, bo jest to moja pasja, zajęcie, któremu się poświęcam i mam ku temu odpowiednie warunki i nawet wykształcenie. Wszystkie moje szczeniaki trafiają do sprawdzonych domów i odmieniają czyjeś życie - i to jest uczucie, dla którego można wszystko poświęcić, ale Ty tego nie zrozumiesz, bo nie masz aspiracji, jak sama powiedziałaś :-P Nie przyczyniam się do tego, że psy są bezdomne albo chore - do tego przyczyniają się pseudohodowcy i ich klienci. Jakby mój szczeniak stracił dom, nawet na stare lata - mógłby do mnie wrócić.
I ja robię to, bo to kocham i jestem niezwykle szczęśliwa, że mogę to robić ;)
A jeśli Ty i inni tutaj rozgoryczeni, nie mają w życiu czegoś takiego, czemu mogliby poświęcić swój czas i nawet wszystkie swoje pieniądze to szczerze Wam współczuję, bo takie puste życie jest smutne... :(

Nikaaa - 10-07-2012, 13:40

Tsunami napisał/a:
Nikaa dorośnij, bo Twoje komentarze są żałosne... Chcesz zobaczyć czarno na białym bzdury - poczytaj swoje posty
I ja nikogo nie obrażam dziewczyno, także zejdź na ziemię, poczytaj więcej, zrozum te argumenty, które zostały tu nie tylko przeze mnie przytoczone. Popatrz na swojego psa i jego rodowód, to może oczy Ci się otworzą, bo jak na razie nakręcasz się jak najęta, a merytorycznie.... baaardzo słabo
No to chyba Ty masz problem z czytaniem, ponieważ wyraziłam tylko swoją subiektywna opinie, że dla mnie stawy B nie są stawami idealnymi i ja bym swojego psa w takim przypadku nie rozmnożyła. Zreszta - nie rozmnoże, bo jest wysterylizowana ;D Więc pokaż mi prosze łaskawie o jakich bzdurach mówisz.
A bardziej żałosnych i aroganckich komentarzy niż Twoje tutaj nie widzę.
Tsunami napisał/a:
Zaprezentuj sobą coś więcej niż tylko pobieżną znajomość tematu, to MOŻE ktoś będzie traktował Cię poważnie.
Wywołałaś do tablicy jednego z hodowców - albo mnie, albo paulę, bo obie mamy suki z biodrami B. Teraz się nie wykręcaj, tylko weź odpowiedzialność za swoje słowa. Nikt nie przyczepia się Twojego psa, ale Ty wleziesz buciorami w czyjąś hodowlę nie zważając na to, czy masz rację czy nie.
Czy ja wywołałam kogoś do tablicy? Czy napisałam: "Niech się hodowca XXX wypowie dlaczego dopuszcza psa z HD-B?". Odpowiedziałąm tylko na post Almathei83 że takich hodowców jest wielu, nie szukając daleko hodowcy na forum. Wybacz, ale hodowla to nie jest prywatne podwórko, bo psy są sprzedawane dla ludzi. Więc każdy ma prawo wejśc na stronę, zobaczyć badania, ocenic, wyrobić sobie opinię i zdecydowac czy jest to dla niego odpowiednia hodowla czy nie. Rozumiem, że swoim klientom nie pokazujesz wyników badań rodziców szczeniaków, bo "wchodzą z buciorami"? :P
Cytat:
Bo śmiać się można jak się czyta teraz Twoje wykręty. Obie z paulą mamy suki z HD B i nie życzę sobie, żeby pisano tutaj na publicznym forum, że dopuszczamy do hodowli zwierzęta, które nie powinny być rozmnażane. To są zdrowe suki, a jak masz z tym problem to szukaj pomocy gdzieś indziej.
Przepraszam jaśnie panią za wyrażenie swojej opini odnośnie stawów HD-B, zapomniałam, że jak ktoś się nie spuszcza nad urodą szczeniaczków "koleżanki" z forum to nie ma prawa głosu :P Pozatym dziewczyno, robisz z siebie nie mniejsze pośmiewisko niż Paula pisząc o tym, że oczerniam Twoje psy. Pokaż mi gdzie napisałam, że chodzi o Twoje psy, Ciebie i Twoją hodowle. Jak już wpomniałąm wyżej na tym forum jest przynajmniej 5 hodowców.
Tsunami napisał/a:
Wyrażanie swojej opinii na forum jest OK, dopóki nie wprowadzasz w błąd czytających to osób.
Matko a Ty znowu swoje.. Gdzie ja kogoś wprowadzam z błąd? Napisałam, że:
Cytat:
Dla mnie również pies z HD/B nie powinien być dopuszczony.

Cytat:
A ja uważam, że w pierwszej kolejności powinno sie stawiać na zdrowie a nie na wygląd. Po co nam piekne psy, które bedą chore?

Cytat:
Gdybym ja miała sukę, którą miałabym uczynić suką hodowlaną, a wynik prześwietlenia byłby HD-B również bym się nie zdecydowała.
No fakt, wprowadzam z błąd wyrażając subiektywną opinię :P

Pozatym wybacz, ale w wieku 24 lat masz dosyć marne doświadczenie w hodowli. Pogadamy jak będziesz mieć 50 :) Wtedy będziesz mogła uważać, że pozjadałaś wszystkie rozumy. Może też nauczysz się, że dyskusja polega na wymiane argumentów.

nata - 10-07-2012, 13:49

Tsunami napisał/a:
Bo nie bardzo wiem

Zacytowałam. Dla mnie jest jasne i klarowne, tłumaczyć inaczej nie zamierzam ;-)

OT na pw

Tsunami - 10-07-2012, 13:56

Nikaaa, lepsze moje kilkuletnie doświadczenie i doświadczenie moich przyjaciół, z którego mogę czerpać garściami, niż Twoje, które jest żadne... Ja argumentów używam merytorycznie jasnych i prawdziwych, Ty tylko skaczesz do gardła. A jedynym Twoim argumentem jest "widzi mi się"... Ochłoń, przeczytaj to jeszcze raz, jeszcze i znowu - może do Ciebie dotrze. Mam brata w Twoim wieku, także wiem jak te kilka lat różnicy zmienia postać rzeczy :-P

Nie będę się uciekać do prywatnych wycieczek, bo to świadczy o poziomie człowieka. Mam tylko małą radę - ostrożniej dobieraj słowa, bo nie mając racji, możesz tymi słowami przeinaczyć prawdę
.
Nikaaa napisał/a:
że jak ktoś się nie spuszcza nad urodą szczeniaczków "koleżanki" z forum to nie ma prawa głosu

A to wyrażenie usłyszałaś u siebie w domu? Kipi kulturą :-P

Weronika_S - 10-07-2012, 15:48

Tsunami nie wiem jak myślą czy interpretują Twoje wypowiedzi inni,ale dla mnie są one bardzo kategoryczne i autorytarne.Owszem nie każdy skończył zootechnologię i ma prawo nie wiedzieć wszystkiego,ale można wiedzę przedstawić w troszkę inny sposób,tak by ktoś skorzystał i czegoś się dowiedział a nie poczuł się urażony.Czy naprawdę musimy hodować by coś wiedzieć?Kupując swojego psa nie miałam pojęcia czym jest labrador,był to czysty spontan,ale przy odrobinie chęci można się wiele dowiedzieć.I nie uważam,że moje życie jest smutne,że nie mam hodowli.Dla mnie wystawy są zabawą,poznałam mnóstwo wspaniałych osób,wiele się dowiedziałam i pewnie stać by mnie było na to by zacząć hodować psy,ale nie chcę.Wolę cały swój czas,energię i pieniądze przeznaczyć swojemu ukochanemu psu czy pomóc takim,które nie mają swoich ludzi i nie czuję się przez to gorsza czy niedouczona.Nie potrafiłabym patrzeć na ból psa(a poród chyba nie jest przyjemnością) czy sprzedać komuś obcemu bezbronnego szczeniaka.Wiem tyle by nie skrzywdzić swojego psa,a zawodowo zajmuję się zupełnie czymś innym,pewnie o czym nie masz za wiele pojęcia,ale nie uważam Cię przez to za kogoś głupszego od siebie.
szalej - 10-07-2012, 17:48

Ja was wszystkich rozumiem - obie strony. I powiem, jak JA to widzę.
Pewnie, że fajnie by było, gdyby rozmnażane były tylko " idealne" psy. Ale co to znaczy idealne?
Mówimy tutaj o wycofaniu z hodowli wszystkich psów z wynikiem stawów innym niż HD-A, ok. Jest idealny? Jeszcze nie, wycofajmy wszystkie które łokcie mają inne niż ED- 0/0, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy które są nosicielami jakiejś choroby, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy, które są agresywne ( nieporządne u labów), jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie lękliwe psy, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy z chorobami skóry ( np. nużycą) jest idealny? Jeszcze nie, wycofajmy wszystkie psy które są wnętrami, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy z hodowli wszystkie psy, które odbiegają od wzorca w eksterierze ( nie tylko niehodowlane, wszystkie do których można się " o coś" przyczepić), jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy w końcu z hodowli wszystkie psy, które nie mają zacięcia do myślistwa ( w końcu są to psy myśliwskie i myśląc o polepszaniu rasy winniśmy o tym pamiętać) Jest idealny? jeszcze nie. Wycofajmy z hodowli wszystkie psy w których rodzeństwie, czy dalszej rodzinie były przypadki odbiegania od tych norm, bo przecież też wywodził się z tej linii. Jest idealny? Chyba w końcu tak. Tylko zastanówmy się, ile w takim razie psów zostało. Mało, ok, teraz możemy hodować "idealne" psy. Tylko za chwilę okaże się, że pula genów w rasie na całym świecie zmniejszyła się tak drastycznie, że możemy hodować po kilku latach psy które są bardzo blisko ze sobą spokrewnione. Czy to według was okazałoby się "złotym" środkiem? Bo chyba zataczamy koło.
Nie wiem, może ktoś ma inne zdanie, jak do czegoś takiego nie doprowadzić? Bo ja się zgadzam - fajnie by było hodować tylko takie psy, ale czy się wogóle DA ? I do czego to prowadzi?

Almathea83 - 10-07-2012, 22:01

Weronika_S, bardzo dobrze napisane :)

szalej, ja miałam na myśli głównie względy zdrowotne, więc to że pies źle by wyglądał na wystawie, miał krzywy zgryz czy nie węszył nie miałoby takiego znaczenia bo nie pogarsza zdrowia psa. W USA na przykład rocznie przychodzi na świat ok 40000 miotów, więc pula genowa być może wyczerpałaby się w naprawdę szerokim zakresie czasowym- ale w międzyczasie dorosłyby nowe "idealne" mioty :) i tak to tylko gdybania, więc nie wiem co się tak co niektórym ciśnienie podnosi ;-)

szalej - 11-07-2012, 05:26

Almathea83, rozumiem, ale jeśli już eliminowac z hodowli psy " gorsze" to eksterier - żeby wyglądały jak labradory - też jest ważny
Nikaaa - 11-07-2012, 11:22

szalej napisał/a:
to eksterier - żeby wyglądały jak labradory - też jest ważny
Obecne labradory spotykane na wystawach mało przypominają labradora. Jakoś nie wyobrażam sobie tak wielkiego i masywnego psa na polowaniu. Niektórym blizej do mastiffa niż do laba. Nie mówiąc już o obciążeniu stawów (czyli znowu dochodzimy do tematu zdrowia).

Z jednej strony szalej masz rację, pula genowa napewno by się drastycznie zmniejszyła. Ale istnieją różne hodowle na całym świecie i nie wierzę, żeby był to aż tak straszny problem. Pozatym ostatnio gdzieś spotkałam się ze stwierdzeniem, ze "Hodować to znaczy polepszać a nie pomnażać". A obecne założenia hodowli w Polsce z polepszaniem nie mają nic wspólnego.

Ja uważam, że taka eliminacja byłaby dobra. Byłoby mniej psów, może ustałaby głupia moda na labradory, hodowcy mając mniej miotów robiliby wiekszą selekcję tego gdzie trafiaja szczeniaki, może część z nich by zrezygnowała - zostaliby Ci najwięksi zapaleńcy wkładający w to swoje serce i pieniądze dla psów, a nie patrzący na zarobek, a z czasem na przestrzeni lat pula genowa by się poszerzyła, a ryzyko pewnych chorób znikłoby całkowicie.

Krystyna - 11-07-2012, 12:01

Nikaaa to bardzo linearne i nieco nierealne patrzenie na hodowle.
I zeby byla jasnosc- badaniom mowie tak, badam swoje zwierzeta i do badan wszystkich namawiam.
Ale zastanow sie prosze; masz psa A - ma idealne wyniki wiec wg Ciebie moze byc rozmnazany, bo przeciez zdrowy. Ale np jego rodzenstwo lub dzieci juz zdrowe nie sa. Dalej uwazasz ze mozna go rozmnazac? Ja bym zastanowila sie nad uzyciem takiego psa do hodowli. I jest pies B, tez przebadany ale z wynikiem nie idealnym gdzie 6 pokolen do tylu jest wszystko idealnie, rodzenstwo ma idealne wyniki a on sam dawal zawsze idealne dzieci. I co? Nie uzywac w hodowli wg Ciebie? Uzywac psa A.
To bez sensu. Hodowla to nie laczenie wynikow badan konkretnych psow, to patrzenie calosciowe nie tylko na zdrowie ale i na wyglad, psychike, predyspozycje itd.
Uzywac psa z idealnymi wynikami ale agresywnego? Wg Ciebie tak bo zdrowie najwazniejsze - wg mnie absolutnie nie.

I na znikniecie ryzyka chorob bym nie liczyla. W Niemczech od lat siedemdziesiatych ( wiec juz naprawde dlugo) do rozrodu dopuszcza sie tylko ON-y z HD-A. I co myslisz ze nie maja dysplazji? Otoz maja. To moze jej czestosc wystepowania drastycznie spadla? Otoz niestety nie ;-(
W teori wszystko wyglada ladnie ale w praktyce nie jest juz tak rozowo.

Dla mnie wazniejsze od samych wynikow badan jest to by zwierzeta wszystkie byly badane, by mozna sprawdzic jak w danych liniach hodowlanych wyglada sytuacja, wtedy mozna MADRZE hodowac. Bo hodowanie polegajace na laczeniu idealnych wynikow pojedynczych psow z madrym hodowaniem ma niewiele wspolnego ( patrz przyklad ktory podalam Ci na gorze)

Tsunami - 11-07-2012, 12:14

Weronika_S, cóż... uroki słowa pisanego :) to, że ktoś pisze głupoty nie oznacza, że jest głupi. Ale może to tylko moje zdanie. Ja nie gdybam i nie dywaguje na temat tego jakie reformy wprowadziłabym, gdybym była premierem, bo się na tym nie znam. Może mi nie pasować stan obecny, ale nie pozjadałam wszystkich rozumów i nie mam złotego środka na wszystko. Znam się na hodowli psów, bo temu się poświęcam i to jest moje zajęcie, także nie mówię czegoś, co gdzieś usłyszałam albo wydaje mi się, że wiem...
No, ale dobrze - skończmy ten temat, bo do niczego nie prowadzi. Uważam jednak, że nie ma najmniejszych podstaw, by wycofywać ZDROWE psy z hodowli.

Idealnego psa nie ma i nie będzie, do ideału się dąży cały czas - i oto w hodowli nie tylko psów chodzi :)

Nikaaa, no przykro mi, że znów się z Tobą nie zgodzę, gdyż chociażby w USA są psy dużo cięższe i masywniejsze niż w Polsce, psy, które są wręcz przebudowane i praktycznie każdy hodowlany labrador w Stanach Zjednoczonych nie tylko ma dyplom użytkowości, ale jest czynnie pracującym psem z dużymi osiągnięciami w tej dziedzinie. Labradory to nie wyżły, to nie są płochacze, ale aportery, którym zwiększona masa w wodzie zupełnie przeszkadzać nie będzie, a psy ciężkie potrafią tak samo szybko pływać jak te lżejsze. I to są FAKTY, nie dywagacje, a zainteresowanym mogę pokazać przykłady takich psów. Labrador użytkowy wcale nie musi być chudy jak wyżeł, z płytką i stromą klatką piersiową, chudą kością i mało wysklepionymi żebrami, jak niektórym się wydaje. I zarówno w USA, Niemczech, w Anglii, Finlandii, Szwecji znajdziecie tysiące przykładów na to, że piękny, wystawowy labrador, może być wspaniałym myśliwym.

Obciążenie stawów obciążeniem - ciężkie psy ze zdrowym genotypem na dysplazję nie zachorują nawet jak te stawy będą maksymalnie obciążone. Dopiero komfort psa chorego na dysplazję zwiększy się wraz ze zmniejszeniem obciążenia.

Gdyby sposób opisu stawów w Polsce uległ ujednoliceniu, może miałoby sens wprowadzanie obostrzeń dotyczących kwalifikacji psów ze stawami nieidealnymi do rozrodu. Mimo wszystko na chwilę obecną pies z wynikiem HD B jest WOLNY od dysplazji stawów biodrowych, co oznacza, że genotyp takiego psa nie jest obciążony tą chorobą.
Eliminacja psów zdrowych z hodowli jest pozbawiona sensu dopóki nie został dokładnie poznany sposób dziedziczenia dysplazji. Gdyby go poznano, możnaby wdrażać programy eliminacji wadliwej mutacji z populacji rasy. Póki co jest to niemożliwe, bo po psach z HD A rodzą się chore, czasami ciężko szczenięta.
W dodatku trzeba spojrzeć szerzej, bo w miocie 5 szczeniąt 3 są zdrowe, a 2 chore - bierzemy zdrowego z wynikiem HD A i używamy do rozrodu "ignorując" poniekąd to, że dwójka jego rodzeństwa ma stawy chore? A miot 10 szczeniąt - wszystkie mają HD A lub HD B i co wyeliminujemy HD B, chociaż w miocie nie urodziło się żadne szczenię chore??
To, że osoba postronna, kupujący, czy po prostu zainteresowany przeczyta, że suka w hodowli ma HD-A nie znaczy, że wie ile psów z jej rodzeństwa miało zdrowe stawy. A za granicą - w Niemczech, Finlandii są ogólnie dostępne bazy psów ze statystykami chorego i zdrowego potomstwa, z których korzystają nie tylko hodowcy, ale i właściciele. Gdyby w Polsce coś takiego powstało - każdy miałby czarno na białym rozpisane co i jak.
Także dopóki w Polsce będzie jak jest, żadne wycofywanie zdrowych psów z hodowli i tak nie przyniesie żadnych efektów, a wręcz przeciwnie.

ollinko - 11-07-2012, 20:20

o, bardzo interesujacy watek :)
Tsunami, Krystyna, dziekuje za mozliwosc poszerzenia wiedzy, to bardzo interesujace co piszecie. jestem zupelnym laikiem i milo poszerzyc wiedze :)
dobrze rozumiem, ze stawy z wynikiem b sa jak najbardziej w porzadku i nie jest to przeciwskazaniem do hodowli? wiec o co afera? troche mi sie skojarzylo, nieco drastycznie z zapedami hitlera to dazenia do czystosci rasy za wszelka cene. niech bedzie jakie bedzie ale ma byc blond i odpowiednia czaszka :/ przepraszam.
malo realne wydaje mi sie rowniez wykluczenie chorob metoda eliminacji. zdrowy osobnik moze wydac na swiat chorego, prawda? gryby to bylo takie proste.... moze na swiecie nie byloby juz chorob, nie tylko u zwierzat...

aganica - 12-07-2012, 09:42

Tsunami napisał/a:
Znam się na hodowli psów, bo temu się poświęcam
I tak powinno być, niech hodowanie zostanie w rękach fachowców.
Większość z was , wie skąd mam psa i dlaczego go wystawiałam.
Zrobiłam badania, by wiedzieć ... co w trawi piszczy...stawy, zarówno biodra jak i łokcie- idealne, oczy też /po zdrowych rodzicach/
Ma uprawnienia reproduktora / moje widzi mi się/
Jednak ojcem nie będzie .. dlaczego ? .. przecież taki piękny :D
dla laika .. może tak .
Tylko ktoś kto się na prawdę zna na rasie.. zauważy jego eksterier.Daleki jest od ideału.
Zbyt dużo jest labradorów by je powielać dla samego chciejstwa.
Dlatego... dajcie już spokój z tymi krytykami hodowców bo.. by hodować, trzeba mieć wiedzę,doświadczenie.Nie wystarczy mieć zdrowego psa.

nata - 12-07-2012, 10:31

aganica napisał/a:
Zbyt dużo jest labradorów by je powielać dla samego chciejstwa.
Dlatego... dajcie już spokój z tymi krytykami hodowców bo.. by hodować, trzeba mieć wiedzę,doświadczenie.Nie wystarczy mieć zdrowego psa.

Oczywiście, przecież dokładnie o tym cały czas piszemy..

Weronika_S - 12-07-2012, 10:40

aganica napisał/a:
dajcie już spokój z tymi krytykami hodowców bo.. by hodować, trzeba mieć wiedzę,doświadczenie.Nie wystarczy mieć zdrowego psa.

a tak z drugiej strony czy hodowca=wiedza,doświadczenie?Co za problem mieć hodowlę?Masz sukę,jedziesz na 3 wystawy i rejestrujesz przydomek i jesteś hodowcą.
Absolutnie czym innym jest hodowla,która jest już od nastu lat,dąży do jakiejś linii,widzisz psa i wiesz,że jest z tej hodowli.I od takich fachowców należy czerpać wiedzę pełnymi garściami,ale niestety rzadko kiedy udzielają się oni na forach internetowych, sporadycznie jest Krystyna.

Nikaaa - 12-07-2012, 11:17

Weronika_S napisał/a:
a tak z drugiej strony czy hodowca=wiedza,doświadczenie?Co za problem mieć hodowlę?Masz sukę,jedziesz na 3 wystawy i rejestrujesz przydomek i jesteś hodowcą.
Absolutnie czym innym jest hodowla,która jest już od nastu lat,dąży do jakiejś linii,widzisz psa i wiesz,że jest z tej hodowli.I od takich fachowców należy czerpać wiedzę pełnymi garściami,ale niestety rzadko kiedy udzielają się oni na forach internetowych, sporadycznie jest Krystyna.
Dokładnie :) Zresztą jak można zauważyć po powyższych komentarzach Krystyna chcąc przekazać swoją wiedzę potrafi to zrobić w sposób kulturalny, szanując zdanie rozmówcy i przedewszystkim przytaczając odpowiednie argumenty. Nie musi obrażać drugiej osoby nazywając go głupkiem i niedouczonym oraz nie robi z rozmówcy idioty wmawiając mu coś czego nie powiedział czego nawet nie potrafi udowodnić.

I naprawdę Weronika zgadzam się z Toba w 100%. Ja gdybym chciała mogłabym mieć hodowlę nawet bez jeżdżenia na wystawy i tytułów. Ale po co? Czy to, że mam sukę czyni ze mnie hodowcę? Nie.
Ale gdyby jednak tak się kiedyś stało, to zawsze bedę stawiać na 1 miejscu zdrowie psów. I przez to nigdy nie zostanę światowej klasy hodowcą, moje psy nigdy nie będą wygrywały międzynarodowych wystaw, nikt nie będzie się nimi zachwycał na ulicy - moje psy będą dla ludzi. Zwykłe PETy, które będą zdrowe. I to moim zdaniem jest hodowanie psów dla przyjemności a nie dla zysków. Ale.. Może mam trochę inne podejście do życia ;)

aganica, nie bardzo rozumiem co miał wnieść Twój post do całej dyskusji?
aganica napisał/a:
Zbyt dużo jest labradorów by je powielać dla samego chciejstwa.
I tym potwierdzasz to co pisały osoby mające podobne zdanie niż ja, a zupełnie zaprzeczasz temu co napisałaś w pierwszym zdaniu. Ponieważ z tego co tu zostało napisane psy dobiera się własnie patrząc na eksterier a nie zawsze na idealne wyniki badań. Bo "przecież się nie da".

[ Dodano: 12-07-2012, 11:33 ]
Zresztą hodowanie psów to rozmnażanie psów dla "chciejstwa" czyż nie?

Tsunami - 12-07-2012, 11:40

Nikaaa, nikogo głupkiem nie nazwałam, a do nadinterpretacji słowa pisanego jesteś bardzo skora :) Przykre jest to, że mimo całej masy argumentów tu przytoczonych nic nie wyniosłaś z dyskusji...
I pies ładny eksterierowo nie musi być od razu chory, więc czemu nie można hodować psów i ładnych, i zdrowych, skoro się da? Nie trzeba z jednego rezygnować dla drugiego, ale Ty chyba tego nie rozumiesz... Zresztą psy chorują na mnóstwo innych chorób, uwarunkowanych genetycznie i nie, których nie jesteś w stanie przewidzieć. Także może dysponujesz jakąś wyjątkową mocą, która sprawiłaby, że Twoje psy byłyby zdrowsze od psów innych hodowców? Powiem Ci jedno - życie i odrobina doświadczenia zweryfikowałaby raz dwa Twoje poglądy. Gdybać potrafią mocni w buzi, a słowa to tylko słowa, ocenia się później człowieka na podstawie tego co robi, nie mówi. Bo może Ci się wydawać, że zrobisz WSZYSTKO, by wybrać takie psy do hodowli, po których wg Ciebie nie mają prawa urodzić się chore szczeniaki - a urodzą się i to z takimi chorobami albo wadami, o których istnieniu nawet nie masz pojęcia. A im więcej się miotów na świat sprowadzi, tym większy odsetek szczeniąt obciążonych jakimiś wadami. O tym się głośno nie mówi, tego nigdzie nie przeczytasz, ale taka jest rzeczywistość.
Nie Wam oceniać kto jest hodowcą, a kto nie i chociaż lata doświadczenia owszem mają znaczenie, są tacy, którzy hodują naście lat i nie mają się czym pochwalić.
A z hodowaniem dla zysków, to mnie rozśmieszyłaś :) Bo prawdziwa hodowla z zarabianiem to nie ma nic wspólnego, jeszcze musisz dołożyć i to bardzo dużo. No, ale zaglądanie do kieszeni to chyba ulubiona rozrywka co poniektórych :-o

Kesja - 12-07-2012, 11:43

Nikaaa napisał/a:
Krystyna chcąc przekazać swoją wiedzę potrafi to zrobić w sposób kulturalny, szanując zdanie rozmówcy

Za to ty chyba tego nie potrafisz. Potwierdzają to np te posty:
Nikaaa napisał/a:
Hahaha widze, że Cie strasznie zabolało, że Twoje piesek nie jest idealny :) Pozatym ja nigdzie nie twierdze, że znam się lepiej, no chyba, ze to ja mam problemy z czytaniem albo nie wiem co mówie

Nikaaa napisał/a:
No ale zapomniałam, że armia plociuch nie śpi i w razie potrzeby przybędzie z pomocą, aby zaprowadzić porządek i nie pozwolić człowiekowi wyrazić swojego zdania

Nikaaa napisał/a:
Przestać obrażać - argumencików Ci brakuje? :) Jak mi przykro.. Może poprostu za wysoki poziom dyskusji.

Żenada...
Ja osobiście zgadzam się z postami hodowców, którzy znają się na rzeczy, którzy nie raz już pokazali na forum, że mają doświadczenie w tym co robią.
Nikaaa napisał/a:
Nie musi obrażać drugiej osoby nazywając go głupkiem

gdzie ktoś napisał, że jesteś głupia?? Bo nie widzę, no chyba, że mam problemy z czytaniem, to przepraszam

Nikaaa - 12-07-2012, 11:56

Kesja może wprowadziłabyś do dyskusji coś bardziej rzeczowego :) Nie uważam, żebym obraziła kogoś, poza jednym zdaniem zacytowanym przez Ciebie o poziomie dyskusji. Zresztą była to odpowiedź na wypowiedź użytkowniczki z którą toczyłam dyskusję. Jest takie znane powiedzenie - nie rozmawiaj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem, no cóż. Najwyraźniej czasami człowiek daje się sprowadzić.

Ja do tej pory nie rozumiem oburzenia. Czy ja naprawde nie moge mieć swojego zdania? Czy ja nie mogę uważać, że pies który nie ma idealnego zdrowia, szczególnie jeśli chodzi o stawy, które są taką bolączką rasy, nie powinien być rozmnażany? Zamiast wchodzić sobie nawzajem w 4 litery uszanujecie to, że ktoś może mieć inne zdanie od Was :)
To jest dopiero żedana.

Pozatym Kesja poczytaj jednak temat jeszcze raz, skoro nie widzisz epitetów w stylu "niedouczony" użytych pod adresem osób, które nie zajmują się hodowlą. Zresztą - nie tylko ja zauważyłam, że sposób wyrażania opini przez niektórych w tym wątku jest dalece niekulturalny :)

Pikuś - 12-07-2012, 12:04

szalej napisał/a:
Mówimy tutaj o wycofaniu z hodowli wszystkich psów z wynikiem stawów innym niż HD-A, ok. Jest idealny? Jeszcze nie, wycofajmy wszystkie które łokcie mają inne niż ED- 0/0, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy które są nosicielami jakiejś choroby, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy, które są agresywne ( nieporządne u labów), jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie lękliwe psy, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy wszystkie psy z chorobami skóry ( np. nużycą) jest idealny? Jeszcze nie, wycofajmy wszystkie psy które są wnętrami, jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy z hodowli wszystkie psy, które odbiegają od wzorca w eksterierze ( nie tylko niehodowlane, wszystkie do których można się " o coś" przyczepić), jest idealny? Jeszcze nie. Wycofajmy w końcu z hodowli wszystkie psy, które nie mają zacięcia do myślistwa ( w końcu są to psy myśliwskie i myśląc o polepszaniu rasy winniśmy o tym pamiętać) Jest idealny? jeszcze nie. Wycofajmy z hodowli wszystkie psy w których rodzeństwie, czy dalszej rodzinie były przypadki odbiegania od tych norm, bo przecież też wywodził się z tej linii. Jest idealny? Chyba w końcu tak. Tylko zastanówmy się, ile w takim razie psów zostało. Mało, ok, teraz możemy hodować "idealne" psy. Tylko za chwilę okaże się, że pula genów w rasie na całym świecie zmniejszyła się tak drastycznie, że możemy hodować po kilku latach psy które są bardzo blisko ze sobą spokrewnione. Czy to według was okazałoby się "złotym" środkiem? Bo chyba zataczamy koło.
jak dla mnie genialne podsumowanie.
Almathea83 napisał/a:
W USA na przykład rocznie przychodzi na świat ok 40000 miotów
ale ile hodowli zostało by zlikwidowane jeśli zostawić tylko te najzdrowsze psy?
Almathea83 napisał/a:
więc to że pies źle by wyglądał na wystawie, miał krzywy zgryz czy nie węszył nie miałoby takiego znaczenia bo nie pogarsza zdrowia psa.
ale to chyba nie był by labrador retriever? Wtedy była by to potomna rasa od labradora, ale moża ja się mylę?
Tsunami - 12-07-2012, 12:05

Nikaaa napisał/a:
Jest takie znane powiedzenie - nie rozmawiaj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem, no cóż. Najwyraźniej czasami człowiek daje się sprowadzić.

:D widzę, że masz o sobie bardzo niskie mniemanie... w tym przypadku słowo: niedouczony wymięka :)
I dla ścisłości - ja idiotką nie jestem, a idiotyzm to jest upośledzenie umysłowe, jakbyś nie wiedziała, więc może pohamuj się trochę, bo ręce opadają. A niedouczona w kwestii hodowli jesteś i pogadamy jak trochę więcej o tym poczytasz i argumenty zaczną docierać.

dominika92 - 12-07-2012, 12:06

Tsunami, jesteś tak arogancka...Naprawdę chyba skupiając się na hodowli nikt Cię nie nauczył zasad dobrego wychowania. :-o :-o :-o
Koszmar.

Kesja - 12-07-2012, 12:21

Nikaaa napisał/a:
Kesja może wprowadziłabyś do dyskusji coś bardziej rzeczowego

Myślę, że już nic więcej dodać nie można - wszystko zostało dokładnie wytłumaczone :)
Nikaaa napisał/a:
Zamiast wchodzić sobie nawzajem w 4 litery uszanujecie to, że ktoś może mieć inne zdanie od Was

Nikaaa, czy ty nie widzisz, że ty sama tego nie szanujesz?? Próbujesz na siłę skłonić innych do myślenia takiego jak ty, czyż nie?
Nikaaa napisał/a:
Pozatym Kesja poczytaj jednak temat jeszcze raz, skoro nie widzisz epitetów w stylu "niedouczony"

Niedouczony jest, ale głupi nie widzę w ani jednym poście :)

Almathea83 - 12-07-2012, 12:28

Tsunami napisał/a:
Bo prawdziwa hodowla z zarabianiem to nie ma nic wspólnego, jeszcze musisz dołożyć i to bardzo dużo.


o proszę, i mamy jedyną w swoim rodzaju instytucję charytatywną! No proszę Cię, nie twierdzę że jest to jedyny powód dla którego się hoduje, ale pieniądze się zarabia- dlatego szczeniak kosztuje 2000 PLN a mógłby np. 800 bo tyle wynosi jego utrzymanie przez te 8 tygodni- nie wiem ile kosztuje bo się na tym nie znam, podaję przykładowe wartości, jednak nie wierzę, że kosztuje to 2000 PLN..

Ogólnie mega szacun dla hodowców, nie tylko hodowców labradorów, bo wkładają w to co robią często wiele wysiłku i całe serce. Szkoda tylko że wypowiedzenie własnego zdania tutaj "nagradzane" jest niemalże publiczną chłostą..

Pikuś napisał/a:
Almathea83 napisał/a:
więc to że pies źle by wyglądał na wystawie, miał krzywy zgryz czy nie węszył nie miałoby takiego znaczenia bo nie pogarsza zdrowia psa.
ale to chyba nie był by labrador retriever? Wtedy była by to potomna rasa od labradora, ale moża ja się mylę?


ale o co chodzi bo chyba nie zrozumiałam? Wzięłaś coś wyrwanego z kontekstu chyba. Wolę zdrowego laba z krzywym zgryzem niż 50kg kolosa z brzuchem do ziemi i z chorymi łapami węszącego za zwierzyną- żeby nie było, nie mam tu żadnego psa konkretnego na myśli ;-)

Nikaaa - 12-07-2012, 12:33

Będzie to mój ostatni post w tym temacie, ponieważ od dziecka nie lubiłam bawić się w piaskownicy, a jak będziemy się tak rzucac łopatkami to w końcu ktoś dostanie w oko ;)

Kesja napisał/a:
Nikaaa, czy ty nie widzisz, że ty sama tego nie szanujesz?? Próbujesz na siłę skłonić innych do myślenia takiego jak ty, czyż nie?


Nie uważam, żebym próbowała skłonić innych do mojego myślenia. Cała dyskusja zaczęła się od postów Tsunami, która stwierdziła, że jestem niedouczona i się nie znam zarzucając mi, że piszę głupoty. Kiedy ja napisałam tylko swoje zdanie, każde z nich zaczynając od "moim zdaniem". A reszta potoczyła się już sama, ponieważ nie należę do osób podlizujących się i przytukujących wszystkim, aby zyskać sympatię i chciałam wyegzekwować od Tsunami konkretne przykłady, gdzie wg niej piszę rzeczy niezdogne z prawdą czego nie potrafiła mi wskazać. Do tego uwazając sie za osobe lepszą od innych jest bardzo arogancka, traktując ludzi, którzy nie maja hodowli jako gorszych od siebie i nie mających żadnej wiedzy.

Mam prawo wyrazić swoje zdanie na każdy temat poruszany na forum. Mam prawo napisac, że wg mnie trawa powinna być niebieska i że trawa zielona jest beee i nie powinna wogóle istnieć. A to, że niektórym się to niepodoba to już nie jest mój problem. Nie musimy się ze sobą zgadzać, ale każdy z nas ma prawo do własnego zdania i nikt nie ma prawa nazywać drugiej osoby "niedouczonym" tylko dlatego, że ma inny światopogląd i życiowe priorytety.
Tyle w tym temacie.

Krystyna - 12-07-2012, 12:34

Nikaaa napisał/a:
Ja gdybym chciała mogłabym mieć hodowlę nawet bez jeżdżenia na wystawy i tytułów. Ale po co? Czy to, że mam sukę czyni ze mnie hodowcę? Nie.
Ale gdyby jednak tak się kiedyś stało, to zawsze bedę stawiać na 1 miejscu zdrowie psów.


pomijajac pyskowke, ktora sie tu odbywa powroce do tematu - powiedz prosze Nikaaa skoro zdrowie dla Ciebie zawsze na pierwszym miejscu na co przebadani sa rodzice Twojej suki i jakie maja wyniki?

Pikuś - 12-07-2012, 12:47

Ola chodziło mi o to, że ten krzywy zgryz itd. nie pogarsza zdrowia psa, ale chyba znamy wzorzec rasy i pies z krzywym zgryzem czy bez zacięcia do tropienia do nie jest ten lab hodowany od x czasu. A to, że ma choroby? Jaka rasa jest ich pozbawiona całkowicie?
Almathea83 - 12-07-2012, 12:50

Pikuś, czyli Twoim zdaniem lepiej żeby pies był chory (np miał dysplazję) ale ładny wystawowo niż zdrowy i z krzywym zgryzem? sorry, ale mnie to nie przekonuje :)
ppaula2 - 12-07-2012, 12:51

Almathea83, pies z krzywym zgryzem automatycznie jest niehodowlany.
To jest wada dziedziczna.
Czyli nie nazwałabym psa z krzywym zgryzem psem zdrowym :)

Pikuś - 12-07-2012, 13:08

Almathea83, takie nie jest moje zdanie ;) Uważam, że prawdopodobieństwa dysplazji nie da się ograniczyć do szans równych 0, a wydaje mi się, że teraz robione jest wszystko prawidłowo. Raczej nie ma porządnego hodowcy, który chciałby aby jego szczeniaki były chore, więc robi wszystko aby tak się nie stało.

A tak w ogóle to jeśli rozmnażamy psy oba A, ale których przodkowie mieli B czy C to czy jest prawdopodobieństwo że szczeniaki będą miały chore stawy?

Almathea83 - 12-07-2012, 13:18

ppaula2, tak, źle się wyraziłam- uważam, że psu lepiej się żyje z krzywym zgryzem niż z chorymi łapami- nigdy nie byłam takim psem, ale tak mi się wydaje :)

Pikuś, to jakie jest Twoje zdanie bo już nic nie rozumiem :-o my (niektórzy z wypowiadających się w tym wątku) sobie tylko gdybamy i marzymy, że by mogło tak czy inaczej być, co nie ma nic wspólnego z obecną rzeczywistością :)

Pikuś - 12-07-2012, 13:28

Almathea83 napisał/a:
to jakie jest Twoje zdanie bo już nic nie rozumiem

Cytat:
Uważam, że prawdopodobieństwa dysplazji nie da się ograniczyć do szans równych 0, a wydaje mi się, że teraz robione jest wszystko prawidłowo.
Psy piękne, zdrowe, zrównoważone. Kto by tego nie chciał? Moim zdaniem jest to prawie nierealne, dlatego jeśli rozmnażane są psy B i robią to ludzie którzy na tym się znają i mają doświadczenie w hodowli to naprawdę nie mam nic przeciwko, ale jeśli sama miałabym psa B to nie rozmnożyłabym go, bo się na tym nie znam i mogłabym tylko zrobić krzywdę rasie.
Kesja - 12-07-2012, 13:56

Nikaaa napisał/a:
Nie musimy się ze sobą zgadzać, ale każdy z nas ma prawo do własnego zdania

I na tym może poprzestańmy :) Bo ile ludzi tyle opinii, więc nie ma co drążyć temat.

kolorowooka - 12-07-2012, 14:02

Widze ze zrobila sie burza w szklance wody.
I wiecie co, uwazam, ze najwieksza wina lezy po stronie ZK ze tak zawezyla grupy okreslajace wyniki badania. W tej chwili podzial jedynie a A, B, C, D i E w sytuacjach takich jak tu wlasnie doprowadza do wielu nieporozumien i niepotrzebnych nerwow i sprzeczek. Wczesniejszy podzial tez nie byl idealny, tu mozna podejrzec jakie sa roznice miedzy wczesniejsza kwalifikacja a obecna
To ze z wyniku normalnego, przechodzimy od razu do podejrzanego (nie chorego!!) powoduje pewna rozbierznosc w interpretacji. Zreszta w opisie wyraznie pisze ze staw z ocena B nie jest chory tylko podejrzany, ze wskazaniem do ponownego badania.

Szukalam na stronach brytyjskich i tu okazalo sie ze nie ma zadnych grup tylko wynik w skali od 0 do 106 (po 56 na kazdy staw biodrowy) http://www.thekennelclub.org.uk/item/313
z czym dla rasy Labrador retrevier dopuszczaly wynik to 16 http://www.vetrica.com/care/dog/hdscore.shtml
choc juz taki ON juz 19 a buldog nawet 41.
Wydaje sie mi, gdyby w Polsce obowiazywala podobna skala ocen nie bylo by tej dyskusji.

AniaCz. - 12-07-2012, 14:43

Czytam i czytam ten temat i zastanawiałam się czy napisać tego posta czy nie. Jednak po wypowiedzi paru osób stwierdziłam, że i ja się wypowiem. :)
Po pierwsze jestem pełna podziwu dla hodowców z prawdziwego zdarzenia, których psy są całym życiem i pasją. Niestety w naszym kraju nie ma ich zbyt wiele. Oczywiście jest to moje prywatne zdanie.
Historia, którą opowiem nie tyczy się tylko badań psów w hodowli, ale całego hodowania, instytucji ZKWP itd. Jest to historia prawdziwa, która przytrafiła się mi osobiście. Kilka lat temu zaraz po skończeniu studiów ( zootechnicznych- co dla mnie akurat nie ma znaczenia, ale może dla kogoś tak :) ) postanowiłam założyć małą domową hodowlę, ponieważ było to moim marzeniem. Tak też się stało. Były to czasy kiedy prześwietlenie na dysplazję nie było wymagane, jednak obydwie moje suczki takie badania miały zrobione. Obydwie wynik HD-A z wpisem do rodowodu. Doczekałam się pierwszego, wyczekanego miotu. Negra urodziła 8 szczeniąt. Mojemu szczęściu nie było końca. :) Niestety od tego dnia zaczęła się moja walka ze ZKWP w którym byłam zarejestrowana. :-> Pierwszym problem Pani kierownik był fakt, że nie kryłam psem z oddziału Związku w którym byłam zarejestrowana. Co dla mnie było absurdem , ponieważ wtedy był tylko jeden reproduktor który miał przebadane stawy i nie miał żadnych świetnych osiągnieć, ani pięknego wyglądu. Początkującemu hodowcy wydaje się, że skoro zaczyna swoją "przygode" z hodowlą to w ZKWP może liczyc na rady, pomoc. Niestety w moim przypadku nic bardziej mylnego.
Szczeniaki rosły i przyszedł czas na kontrolę miotu i atatuowanie szczeniąt. Zadzwoniłam do oddziału, aby umówic się na dzień w którym przyjedzie ktoś z Związku. Niestety, usłyszałam pusty śmiech Pani kierownik sekcji labradorów, że ona nigdzie jeździć nie będzie.To ja mam przyjechać do Związku i tam ona przeprowadzi kontrole miotu i tatuowanie. Zaznaczam, że szczeniaki miały wtedy 6 tygodni, a to był luty i -20 na dworzu, więc niewyobrażałam sobie jechać z nimi 50 km bo leniwej Pani ze Związku nie chciało się ruszyć czterech liter i przyjechać do mnie. Mimo iż zaproponowałam, że przywiozę i odwiozę ją z powrotem usłyszałam BARDZO głośnie NIE w słuchawce.
Tutaj skopiowany urywek regulaminu hodowli
Prawa i obowiązki hodowcy.
2. Hodowca ma obowiązek:
udostępnić Kierownikowi Sekcji (Oddziałowej Komisji Hodowlanej) cały miot i hodowlę do przeglądu; odmowa udostępnienia miotu do przeglądu uprawnia Zarząd Oddziału do odmowy wyda- nia metryk; w przypadku istotnych wątpliwości Zarząd Oddziału lub Zarząd Główny może zarządzić identyfikację szczeniąt na podstawie badań DNA;
Zadzwoniłam po raz drugi i poprosiłam o rozmowę z Prezesem, niestety nie było go w biurze, ale udało mi się porozmawiać z Panią która była jego zastępcą. Zapytałam czy gdyby to był jej miot wlokłaby w takim mrozie swoje szczeniaki tyle km, natchmiast powiedziała, że ABSOLUTNIE nie! Powiedziała, że porozmawia z Panią kierownik i poprosi zeby do mnie pojechała. Po 5 minutach Pani Zastępca prezesa do mnie oddzwoniła i powiedziała, że niestety ale pani kierownik nie wyraza zgody i musze przyjechac na przeglad miotu do biura. Ja na to, że tak naprawdę to kontrola miotu jest chyba po to by po pierwsze sprawdzić w jakich warunkach żyją szczenięta, w jakiej kondycji jest matka itd. Po drugie mogłabym mieć śmiało druga sukę bez papierów, ktora miałaby równocześnie szczeniaki z suką hodowlaną i podstawić jej maluchy jako te od rodowodowej i tym sposobem szczeniaki (pseudo laby) miałyby metrykę, a co za tym idzie rodowód. Kiedy to powiedziałam usłyszałam tylko ciszę w słuchawce. Podziękowałam za rozmowę i się załamałam. W tym dniu obraz całego UCZCIWEGO hodowania w "barwach" ZKWP runął bezpowrotnie! Nic nie wskurałam, na przegląd miotu musiałam jechać do biura Związku czyli 50 km od mojego domu, nikt nawet nie chciał oglądać matki szczeniąt. W biurze Związku leżały dwa yorki pod kroplówkami jednej z Pań, która tam pracowała. Ryzyko zarażenia się moich szceniąt było ogromne, ale na szczęście żadne nie złapało ani przeziębienia ani innej choroby. Jak zapytałam wnosząc kolejnego szczeniak do biura na tatuowanie, kto będzie ponosił odpowiedzialność za to jeśli któryś z moich szczeniąt zachoruje (tym bardziej, że obok w pokoju był mały szpital dla yorków) to zrobiła się cisza i nie dostałam żadnej odpowiedzi.
Opisując moja historię chcę pokazać niektórym tu osobom jak można pięknie oszukiwać i podstawiając inne szczeniaki z wielką łatwością nawet w takiej organizacji jaką jest ZKWP. Także dla idealistów proszę dajcie sobie spokój, bo kto ma być uczciwym hodowcą i takim dla którego hodowanie to całe życie to takim będzie, a ten co ma oszukiwać to i tak to będzie robił.
Ja hodowli z przyczyn losowych już nie mam i nigdy mieć już nie będę. Wiem jedno jeśli ktoś nigdy nie przeżył posiadania szczeniąt w domu to niech się nie wypowiada, bo jest to ciężka praca 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Koszty wychowu są bardzo duże, więc tak naprawdę zysk jest prawie żaden przynajmniej dla początkującego hodowcy (piszę to z własnego doświadczenia).

ppaula2 - 12-07-2012, 15:00

AniaCz., :-o
Serio? Musiałaś tłuc się z maluchami?
Nie sądziłam, że takie rzeczy się zdarzają.
Ja na karcie przeglądu miotu miałam opis stanu suczki, warunki w hodowli było omówione słownie (tego nie ma w przeglądzie miotu), ale za to nie było żadnych zastrzeżeń.
Co do podkładania szczeniąt w miotach - słyszałam o tym.
Nigdy, ale to nigdy JA bym tak nie postąpiła. Bo niby z jakiej racji takie psy mają funkcjonować z moim przydomkiem?
No ale własnie. Jak ktoś nie jest uczciwy to dla niego takie rzeczy nie mają znaczenia.
Ja dodam jeszcze, że wszystko ładnie pięknie jak szczenięta odchowują się bez problemów (chorób). Ale jak już miot ma jakiś problem to wtedy jest nerwówka (nie wspomnę już o kosztach leczenia szczeniąt). Albo jak coś dzieje się z suką.... Co też miałam przyjemność doświadczyć przy zeszłym miocie.
Ja na szczęście odpukać nie miałam takich przypadków ze szczeniętami, ale tego własnie panicznie się boję.
Nie zapomnę biegunki w miocie A po pierwszym odrobaczeniu (tego stresu jaki przeżyłam wtedy, że to może być coś poważniejszego nie zapomnę nigdy).
Albo jak płakałam jak 9 szczeniak w miocie B urodził się w zamartwicy i 20 minut go reanimowałam płacząc wetowi do słuchawki. Na szczęście się udało. Maluch jest zdrowy, piękny i drugi jeżeli chodzi o wielkość.
Ahhhhh
Wspomnienia smutne mi powróciły :( Już łezka w oku się zakręciła :cring:
Tak! masz rację. Nie zrozumie tego nikt, kto tego nie doświadczył.

AniaCz. - 12-07-2012, 15:08

ppaula2,
ppaula2 napisał/a:
Co do podkładania szczeniąt w miotach - słyszałam o tym.
Nigdy, ale to nigdy JA bym tak nie postąpiła. Bo niby z jakiej racji takie psy mają funkcjonować z moim przydomkiem?

Ja też bym nie podłozyła, ale jest to dowód na to, zwłaszcza jeśli ktoś ma więcej suk, że można tak zrobić. Przykład od suki, która okazało się że miała np. HD-D ale była przepiękna eksterierowo podłożono szczenięta suce z HD-A. Nie dośc, że piekny miot to jaki przebadany i wszystko ok.
ppaula2 napisał/a:
Serio? Musiałaś tłuc się z maluchami?
Nie sądziłam, że takie rzeczy się zdarzają.

Zdarzają się i chętnie napisałabym w jakim oddziale Związku ku przestrodze innych, ale nie zrobię tego.

[ Dodano: 12-07-2012, 15:15 ]
ppaula2 napisał/a:

Ja dodam jeszcze, że wszystko ładnie pięknie jak szczenięta odchowują się bez problemów (chorób). Ale jak już miot ma jakiś problem to wtedy jest nerwówka (nie wspomnę już o kosztach leczenia szczeniąt). Albo jak coś dzieje się z suką.

Moja suka kilka dni po porodzie dostała tężyczki poporodowej. Przez prawie dwa tygodnie musiałam jeździć po nocach do weta bo traciła przytomność. Jednej nocy myślałam już że ją stracę, ale dzięki mojej wetce udało się odratować Negrę choc stan juz był bardzo poważny. :( Musiałam też odstawić na kilka dni szczeniaki i karmić je butelką, przy 8 maluchach jest to praca non stop.
Dlatego tym, którym komentarze przychodzą tak łatwo niech się lepiej zastanowia dwa razy zanim coś napiszą.

ppaula2 - 12-07-2012, 15:29

AniaCz., tężyczka to fatalna choroba :(
Funia na szczęście nie miała, ale profilaktycznie 2 tyg po porodzie 2x dziennie dostawała 5ml wapna w syropie.
Za to przy zeszłym miocie miała atonię jelit jak maluchy miały 2 tyg.
Jeden dzień musiałam karmić małe butlą (9szt) więc wyobrażam sobie co Ty przeżywałaś karmiąc przez kilka dni :(
No ale to nie o tym temat :)
Więc kończę już OT.

dominika92 - 12-07-2012, 15:37

AniaCz., ale dlatego, że takie historie się zdarzają dlatego, że praca hodowcy jest ciężka to nikt kto nie jest hodowcą nie ma prawda do własnego zdania i własnej opinii? Idąc tym tokiem rozumowania, o nie wielu sprawach mamy prawo mieć własne zdanie i je wyrażać czy dyskutować. Nikt tu nie mówił, że praca hodowcy jest łatwa, ani tego nie oczerniał ,ale każdy ma prawo do własnego zdania i nikt mu tego nie zabroni. Więc nie rozumiem tego powtarzającego się w postach że "łatwo mówić" . Co ma jedno z drugim, każdy może wyrazić swoje zdanie, nie wszyscy muszą się zgadzać ze sobą zawsze i wszędzie, a nikt tu nigdzie nie mówił, że hodowanie jest proste łatwe i przyjemne. Rozumiem, że jak nie mam hodowli to nie mam prawa nic się wypowiedzieć wg takiej logiki..To wg. tego możemy się wypowiadać i mieć swoje zdanie tylko o tym co przeżyliśmy i czym się zajmujemy? Trochę bez sensu... :-o
AniaCz. - 12-07-2012, 15:43

dominika92, oczywiście, że masz prawo się wypowiadać i mieć swoje zdanie, ale pamiętaj że "punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia". Przekonałam się o tym sama na własnej skórze, że patrząc na jakąś sprawę miała bardzo negującą opinię, jednak jak po jakimś czasie sama się znalazłam w takiej sytuacji od razu punkt myślenia się zmienił. Ja tutaj nikogo bronic nie mam zamiaru. Napisałam co przytrafiło się mnie i tyle. Jak kto odbierze to co napisałam to jego sprawa. Jednak mój post świadczy o tym, że w życiu nie zawsze wszystko jest takie proste i jasne.
ppaula2 - 12-07-2012, 15:47

dominika92 napisał/a:
Więc nie rozumiem tego powtarzającego się w postach że "łatwo mówić" .

Nie przypominam sobie abym w wymianie poglądów z Anią napisała takie słowa.

dominika92 - 12-07-2012, 15:48

ppaula2, a ja sobie nie przypominam, bym gdziekolwiek pisała, że Ty tak napisałaś.
ppaula2 - 12-07-2012, 15:53

dominika92, :D :D :D :D :D :D
Uwielbiam forumowe gadki :D

dominika92 - 12-07-2012, 15:56

no tak to można bez końca :D
AniaK. - 12-07-2012, 21:40

a to tak zazwyczaj bywa, że ludzie bez dośw. najwięcej mają do powiedzenia :confused:
i do nikogo tu nie piję tylko taką prawdę głoszę :D

Potwierdzę, że ktoś kto nie miał w domu miotu labradorów nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić co to jest, ile to kosztuje i nie tylko pieniędzy...
(ja to przeżyłam więc wiem, ale wiem, jak mało jeszcze wiem :-P ) Szok :-o

aaa i swoje 6 tyg. pieski też musiałam wieźć i niestety w jednym czasie były 4 przeglądy ... ile mnie to stresu kosztowało i potem nieprzespanych nocy nie powiem. A jak jeden piesek dostał biegunki i skoczyła mu temp. to na cito w nocy gnałam do weta robić wszelkie możliwe testy i badania, cały miot był objęty dozorem i ochroną. Na szczęście nic nie wyszło ... ale co się stresu najadłam, a pieniędzy tyle ubyło, że powinnam cenę podwoić


a odnosząc sie do pierwszego posta to w związku za 9 szczeniąt zapłaciłam ok. 600zł

neravia - 12-07-2012, 22:06

Cała dyskusja ciekawa, ale nie koniecznie chcę się w nią wdawać ale skoro już w tym temacie są poruszane różne ciekawe sprawy to ja mam pytanie do hodowców z czystej ciekawości, bo po prostu nie wiem a zastanawia mnie to: czy hodowla przykładowo labradorów nie przynosi zysku? czytając wypowiedzi hodowców odnoszę takie wrażenie. Rozumiem, że hodowle zakłada się (a przynajmniej powinno) z pasja i miłości ale zastanawia mnie bo znam hodowców psów w której hodowla jest jedynym zajęciem, można powiedzieć zawodem, więc jednocześnie musi przynosić jakiś zysk, przecież każdy musi się z czegoś utrzymywać ;] no to jak to jest? od razu mówię (żeby mnie nie posądzono o jakąś nagonkę na kogoś :-P ) pytam z ciekawości obserwując pewnych hodowców, co nie zgadza się z Waszymi wypowiedziami.
Weronika_S - 12-07-2012, 22:10

podejrzewam,że każdy z nas leci na cito do weterynarza jak coś dzieje się z psem. Tak się zastanawiam skoro hodowanie to tak ciężkie,stresujące i przynoszące straty zajęcie to po co to robić?Nie mówię,że jest sielanka ale chyba nie jest tak źle skoro jest tyle hodowli.
Nasuwa mi się wniosek,że każdy komu przyjdzie do głowy rozmnażanie psów powinien trzy razy zastanowić się czy podoła temu zadaniu pod każdym względem,a przede wszystkim obok zapału i niezbędnej wiedzy,mieć duże zaplecze finansowe żeby w razie choroby miotu nie zastanawiać się ile się straci kasy tylko robić wszystko by ratować szczeniaki albo mieć kasę na super reproduktora,dokładne badania genetyczne które sobie kosztują czy wystawy międzynarodowe.Przynajmniej ja bym tak do tego podeszła.Hodowanie powinno być pasją,drogim hobby a nie źródłem utrzymania i wtedy to ma sens bo nie zastanawiasz się czy wydać pieniądze na psa czy coś zupełnie nie związanego z hodowlą.Może to utopijne ale wiem,że są takie hodowle.

ppaula2 - 12-07-2012, 22:15

neravia, ja powiem tak.
Hodowla która ma 5-6 miotów w roku zapewne jakieś zyski z tego ma.
Ale trzeba brać pod uwagę to, że przecież trzeba psy utrzymać, wystawiać, leczyć, szczepić itp.
Czyli tak na prawdę te pieniądze i tak idą na psy.
Ktoś kto ma miot raz w roku jaki ma z tego zysk w skali roku?
Jak myślisz co bardziej się opłaca iść do pracy czy hodować psy?
Poza tym wielu hodowców przecież pracuje zawodowo. Popatrzmy chociaż na sodalis. Ona pracuje w klinice weterynaryjnej.
Ja powiem tak z własnego punktu widzenia.
Ponieważ siedzę w domu to mogę się tym zająć. Ale rodziny z miotu raz w roku bym nie utrzymała :)

neravia - 12-07-2012, 22:26

ppaula2, pewnie masz rację, że dopiero zysk jest przy większej ilości miotów w ciągu roku, zastanawiało mnie to, bo znam ludzi, którzy z tego "żyją" bo innego zajęcia mają.
ppaula2 napisał/a:
Ale trzeba brać pod uwagę to, że przecież trzeba psy utrzymać, wystawiać, leczyć, szczepić itp.
Czyli tak na prawdę te pieniądze i tak idą na psy.

niby tak, ale utrzymać, leczyć i szczepić trzeba każdego własnego psa, czy jest hodowlany czy nie. czy koszty utrzymania szczeniaków do około 8 tygodnia są aż tak duże? Nie chcę mi się po prostu wierzyć, że cena tego szczeniaka nie pokrywa jego utrzymania? pytam, bo nie wiem, a kiedyś jeśli warunki pozwolą chciałabym mieć 1-2 mioty więc warto brać pod uwagę wszystkie aspekty, choćby czy finansowo podołałabym temu?

ppaula2 - 12-07-2012, 22:34

neravia, na pewno trzeba mieć jakieś zaplecze finansowe na w razie czego.
Np. cesarka czy inne przypadłości.
U mnie formalności, szczepienia, odrobaczenia, chipowania itp. zdrowego nie chorującego miotu (9szt) to ok 2500-3000zł. Nie liczę już karmy i innych rzeczy (np. proszku do prania, wody, prądu, podkładów, wyprawek, zabawek i wszelkich niezbędnych rzeczy dla szczeniąt). Wyobraź sobie, że Funia od porodu zjadła mi prawie 3 worki karmy. Tyle nie je przeciętny pies ;)
A mówiąc o utrzymaniu psów miałam na myśli hodowle które mają po 5-6 miotów w roku. Co się równa posiadaniu co najmniej 5-6 dorosłych psów na ciągłym utrzymaniu :)

neravia - 12-07-2012, 22:51

ppaula2, ale i ile radości z tego :)

propos jeszcze takich większych hodowli, zastanawia mnie jedno, posiadając np 10 psów hodowlanych albo i więcej, bo też są takie hodowle jakim cudem właściciele są w stanie poświęcić im wystarczająco czasu, pomijam już przygotowanie do wystaw ale samo wychowanie i podstawowe szkolenie, jeżeli jeszcze ktoś przy tym pracuje to chciałabym znać receptę na tak dobre zorganizowanie czasu :) czasami doceniam małe hodowle domowe, nie oszukujmy się - taki psiak jest absolutnym oczkiem w głowie z porównaniem do "wielopsiowej" hodowli, chociaż sama posiadam psiaka właśnie z takiej :)

ppaula2 - 12-07-2012, 22:55

neravia, radość jest ogromna :)
Dla mnie to wielka przyjemność - po prostu to lubię.
Co nie zmienia faktu, że jestem zmęczona :(

A jeżeli chodzi o duże hodowle to nie wiem, bo takowej nie mam i mieć pewnie nie będę. Dla mnie totalny max to 3 suczki.

szalej - 13-07-2012, 07:48

Ja niesamowicie podziwiam domowe hodowle, bo teraz z jednym dorosłym psem i z jednym szczeniakiem ledwo dosypiam, co dopiero przy większym miocie, już nie mówie o tym, jak napewno musi wyglądać mieszkanie po takim odchowaniu 9-ciu szczeniąt na przykład :beated:

a wracając jeszcze na chwile do tematu zdrowia.
Mama Bliskiej: HD-A, ED-0/0, oczy przebadane: czyste.
Tata: HD-A, ED-0/0, oczy-czyste, Optigen A, EIC - wolny

Czyli pies po ładnie przebadanych rodzicach, ale czy to oznacza, że ona sama będzie zdrowa? Kto wie. Nie tak działa powstawanie idealnych psów, bo jakbyśmy znali recepte, to tych ideałów byłoby na pęczki.

Tsunami - 13-07-2012, 08:44

neravia, osobiście nie interesuje mnie ile jaki hodowca na czym zarabia... Znam kilku, którzy mają wiele psów, ale oni jeżdżą na wystawy co tydzień, wystawiając co najmniej 5-6 psów, także myślę, że cokolwiek "zarabiają" i tak ładują w psy z powrotem. Są też tacy, co mioty mają co roku, a na wystawach już dawno się nie pokazują.

Ja mam miot średnio raz w roku, tylko w zeszłym miałam dwa, bo Tsusia odchodziła na emeryturę (po 2 miotach), w tym roku skończyła 5 lat. Jeżdżę na wystawy w sezonie często, nie tak często jak bym chciała, ale i to też wynika z faktu, że nie ma dobrej obsady sędziowskiej, a na wielu "znawców" żal mi kasy. I gdyby mnie nie było stać na odchowanie całego miotu z założeniem, że spieprzy się wszystko, co możliwe - nie pokryłabym żadnej mojej suki. A na plus na miocie nigdy nie wyszłam, nawet jak się zwrócił powiedzmy miot i odchów ciężarnej suki - wydaję rocznie tyle pieniędzy na wystawy, karmę dla psów czy badania, że i tak zawsze jestem pod kreską, czego nie potrafią za nic w świecie zrozumieć moi teściowie :-P
W tym roku musieliśmy zrobić cesarkę - a zabieg ten kosztuje dużo, dużo więcej niż sterylizacja - jeszcze ciąża mnoga licząca 13 szczeniaków. Jedno szczenię po dwóch kompletnie nieprzespanych dobach i próbach odratowania go wszelkimi siłami - antybiotykiem, nawadnianiem glukozą, karmieniem na siłę - umarło mi na rękach :cring: :cring:
I ta bezsilność - że nic się nie da zrobić, a żaden weterynarz nie pomoże, bo pojechałam do "najlepszego" w Krakowie, a on nawet nie wiedział jaką temperaturę powinien mieć dwudniowy szczeniak...
I to był mój dramat, mój i mojego męża - bo oboje nad tym szczeniakiem płakaliśmy, ale historie moich znajomych, bo każdy ma jakąś, są nieporównywalne...
Ale hodowla psów to też wielka radość, chociaż czasem przez łzy, to bardzo często więcej jest tych szczęśliwych momentów - kiedy szczenię wyjeżdża do nowego domu z rodziną, która tyle na niego czekała :haha:
Weronika_S napisał/a:
Tak się zastanawiam skoro hodowanie to tak ciężkie,stresujące i przynoszące straty zajęcie to po co to robić?Nie mówię,że jest sielanka ale chyba nie jest tak źle skoro jest tyle hodowli.

Mnóstwo ludzi próbowało i po jednym miocie zaprzestało swoją przygodę z hodowlą. Nie każdy odnajdzie w tym radość, a chwilę zwątpienia ma każdy hodowca, jak coś idzie nie tak. Ci, którzy na tym biznes robią, to może i im się kręci ;) Ale na pewno mają do tego inne podejście. Bo dla większości jest to hobby - jak wędkarstwo, kolekcjonowanie samochodów czy golf - drogie, czasochłonne hobby, ale dające satysfakcję. I tak tendencje są spadkowe - bo w tym roku na wystawie międzynarodowej w Krakowie w klasie otwartej suk stawka liczyła 5 sztuk!!! A w zeszłym roku, moja Hana na międzynarodowych biegała w stawkach 22-25 suk. I miotów się mniej rodzi i mniej kryć jest - co zauważają właściciele reproduktorów.

A odnośnie wielkich hodowli z dużą ilością psów - dopóki nie zobaczy się na własne oczy jak właścicielki to ogarniają, można nie wierzyć, że te psy mają dobrze. Ale niekiedy 15 psów w hodowli ma lepsze życie niż jedynak u przeciętnego Kowalskiego :)

Jeszcze wracając do badań, na FB do publicznej wiadomości jedna hodowczyni podała powód wycofania swojej suki po trzech miotach z hodowli. Przytoczę tu, pomijając nazwę psa i nazwisko właściciela, w każdym razie - suka matka, zdrowa, wybitna eksterierowo, z obiecującej linii, co do której hodowcy mieli wielkie nadzieje.

When came in our kennel we had high hopes and expectations concerning her litters/offspring. Unfortunately she was a bad "producer". Let me sum op the problems seen in her litters.

1 puppy put asleep at 7 months because of severe ED both elbows, no surgery possible
1 puppy with ED (LPC and OCD) both elbows HD D/E
1 puppy died of cancer at the age of 9 months
1 puppy bad allergy
1 puppy with ED both elbows ( LPC/OCD -had surgery on 1 elbow)
1 puppy wiith ED both elbows (LPC/OCD had surgery, later put asleep at the age of 11 months)
1 puppy with OCD both hocks - had surgery
1 puppy lame official results x-rays suspicion of ED
Above all of this there were 7 puppies with incorrect bites and a lot of missing teeth.

For us it is obvious the problems came from E.... as we used 3 complete different studs. We therefore have decided not to breed with E.... anymore. Also we decided not to breed with her (healthy) offspring, a decision that was very easy considering all the problems mentioned. The ultimate conclusion can only be that these lines should be stopped spreading through our beloved breed. In our opinion good health is most important, winning show after show and closing your eyes for health problems is for your own gain only.

Także zachowanie hodowcy godne naśladowania, ale zauważcie, że potrzebne były 3 mioty, by to ocenić. Bo nie da się takich rzeczy wydedukować przed wypróbowaniem w hodowli.

Weronika_S - 13-07-2012, 10:43

Tsunami, jak piszesz bez złości to i czyta się Ciebie inaczej a i nawet zgodzić się z Tobą można :-P Ja mogę powiedzieć jak to wygląda od strony właściciela reproduktora-wyjazd na jedną wystawę na granicę(a jeździmy zawsze razem z mężem i ciut wcześniej żeby Olaf odpoczął przed wystawą) kosztuje więcej niż dostaję za krycie.Nie kryje wszystkiego co popadnie,wielokrotnie już odmówiłam z różnych powodów,w zasadzie to już chyba skończymy to robić.Nie liczę karmy,szczepień, leczenia czy badań bo na to bym wydała niezależnie od tego czy mój pies ma rodowód czy nie.
Przytoczony przykład hodowcy przez Tsunami, dodaje otuchy,że naprawdę są jeszcze ludzie,którzy potrafią przedłożyć dobro psa ponad swoje ambicje czy finanse.
A jeszcze co do domowych hodowli-z jednej strony jeśli psy rzeczywiście mieszkają w domu,są traktowane jak członkowie rodziny to fajnie,a rzadko jest tak,że taka hodowla zrobi więcej badań niż zalecane, pokusi się o pokrycie suki psem za granicy czy w ogóle wyjedzie gdzieś za granicę na wystawę bo nie ma tego zaplecza finansowego.Tak więc psy mają dobrze,ale jak to się ma do polepszania rasy?

sodalis - 13-07-2012, 14:18

To ja się jako lekarz weterynarii opiekujący się spora ilością hodowli wypowiem i podam przykłady jak to hodowcy zarabiają:

Hodowla X miot 6 szczeniąt, 4 z nich z wrodzonymi problemami z krzepnięciem, przez hodowle leczone, łącznie z wysyłaniem próbek krwi za granicę, transfuzjami, konsultacjami z najlepszymi lekarzami z całego kraju, także próby konsultacji u lekarzy medycyny, w efekcie po prawie 4 miesiącach walki te 4 szczeniaki zostały uśpione, gdyż mimo olbrzymiej troski ze strony hodowcy cierpiały i wszyscy lekarze rozkładali ręce i nie umieli im pomóc. Matka tego miotu mimo dobrych wyników badań i tytułu Ch z hodowli wycofana.
Nie umiem policzyć ile pieniędzy wydał ten hodowca na ten miot (cena krycia, utrzymania suki, utrzymania miotu i kosmicznie wysokie kwoty na leczenie tych szczeniąt) i ile kolejnych zdrowych miotów musi teraz sprzedać by choć te wydatki się miały szanse zwrócić, nie mówiąc już nic o nieprzespanych nocach i emocjach gdy mimo starań nie można zwierzęciu pomóc.

Drugi przykład hodowla Y, miot 4 szczeniąt po zdrowych rodzicach, 1 szczenie uśpione z powodu padaczki, 1 szczenie uśpione z powodu bardzo zaawansowanych problemów ze stawami w wieku 7 miesięcy, 1 szczenie sprzedane właściciele zgłaszają, że zdarzają się kulawizny, hodowca zobowiązuje się do zwrotu części kosztów leczenia jeśli szczenie okaże się dysplastyczne, ostatnie szczenie z tego miotu - PIĘKNE i zdrowe, hodowca chciał zostawić sobie, ale oddał bezpłatnie w dobre ręce - stwierdził, że nawet jeśli suka jest zdrowa jest zbyt duże ryzyko na chore szczenięta przy próbie użycia jej w hodowli.
Zarobku na tym miocie zero, strat i finansowych i emocjonalnych bardzo dużo.

Żeby nie było dyskusji, wątpliwości jak to często na forach, oba przykłady nie z naszej rasy.


To tylko się wydaje, że hodowca ma 6 szczeniąt razy 2000zł, bo często ma po drodze dużo wydatków, a tej planowanej kasy ze szczeniąt brak.

Dochodzi jeszcze kwestia w jakim wieku szczenięta opuściły hodowlę, bo jak 7-8 tygodniowe i są zdrowe to zysk jakiś jest, ale jeśli 6 miesięczne (bo nie było chętnych, bo ktoś zarezerwował i nie odebrał, bo szczenie chorowało itd) to już zysku nie wiele albo nic. Młody labrador jest kosztowny w utrzymaniu, musi dobrze zjeść, musi dostawać suplementy itd


A teraz ja jako hodowca - mam teraz taki niby banalny problem, mam szczeniaka z małą przepukliną pępkową, nie sprzedam go teraz, poczekam, aż będzie mieć komplet szczepień, zoperuje, poczekam aż się zagoi, wtedy spróbuje sprzedać, na tym szczeniaku nic nie zarobie, a pewnie do niego dołożę, bo koszt jego utrzymania, leczenia (mimo, że dla mnie koszt leczenia to tylko sam koszt leków) będzie duży i takich przykładów jest wiele, to tylko tak się wydaje, że rodzi się 9 szczeniąt i hodowca ma zarobek 9 razy cena szczenięcia, te pieniądze często jakoś tak się po drodze gubią.

Kwestia też ilości psów w hodowli na utrzymaniu hodowcy, ja mam 4 suki hodowlane, ale mam tez 3 na emeryturze, które też muszą jeść, trzeba leczyć, trzeba i o nie dbać.
Wydatków jest więcej niż by się mogło wydawać.

I takich przykładów mogę wymieniać wiele, bo mam taki zawód, że wiem o problemach nie tylko swoich ale i innych hodowców.

Nie chce wypowiadać się za innych hodowców, mogę tylko mówić za siebie, ja na moich psach nie zarobiłam nic, ciągle dokładam, na szczęście mam pracę z której na to dokładanie mi starcza :)
Ale to moje hobby, tak jak wcześniej (przed poważną kontuzją moim hobby było jeździectwo, też kosztowne hobby i nie dochodowe, przynajmniej dla większości).

Andante - 13-07-2012, 14:29

Tsunami napisał/a:
I tak tendencje są spadkowe - bo w tym roku na wystawie międzynarodowej w Krakowie w klasie otwartej suk stawka liczyła 5 sztuk!!! A w zeszłym roku, moja Hana na międzynarodowych biegała w stawkach 22-25 suk. I miotów się mniej rodzi i mniej kryć jest - co zauważają właściciele reproduktorów.

I to jest bardzo dobra wiadomość.
Oby konsekwentnie i mniej boksów w schroniskach zapełniało się labradorami ofiarami mody i popularności.

Paseczka - 03-08-2012, 15:13
Temat postu: Hodowla czy Pseudohodowla - dyskusja
Bardzo wiele słyczać o tym, jak pseudohodowle są złe i tak dalej, lecz po mału zaczynam rozumieć niektóre organizacje, które nie są zrzeszone w ZKwP.

https://www.facebook.com/events/369072983136969/

Możliwe, że o tym słyszeliście. Wiczorem będzie artykuł na blogu gungessa.

"Wiadomość wysłana przez hodowczynię- pewnie część tą Panią zna.
szczenięta dopiero się urodziły-będą płowe(rude)takie jak dorosłe na zdjęciu.Oczywiście jak będą troszkę większe zamieszczę zdjęcia.Mama to Yaris BLUE OCEAN TERVILLAND ,TATA BOHUN COCCOLO CANE.Mama ma niemieckiego ojca a tata włoskieGO.Przyjechać oczywiście można ,po uprzednim uzgodnieniu terminu jednak wolałabym aby dopiero jak trochę podrosną i będą po pierwszym szczepieniu.SZczenięta chociaż mają naprawdę wybitne pochodzenie nie będą miały rodowodów, gdyż rodzice nie mają jeszcze zaliczonych kompletów wystaw(nastąpi to już w tym roku w maju i już wszystkie następne szczenięta będą miały rodowody), a z racji posiadania obojga rodziców trafiły się szczenięta-- nie do końca planowane ale tak samo wybitne jak z rodowodami .W razie pytań proszę dzwonić 660-977-102(oczywiście jestem zarejestrowana w zwiazku kynolog.oddz.olsztyn i posiadam prawa hodowlane) Zapraszam do rezerwacji szczenięcia,nadmieniam, że cena nie jest sztywna.BARBARA ZADWORNA"

Wiadomość z marca

Ryniu - 03-08-2012, 15:23

Paseczka napisał/a:
https://www.facebook.com/events/369072983136969/

Możliwe, że o tym słyszeliście. Wiczorem będzie artykuł na blogu gungessa.

Te labki zostały przez nasze fora uratowane. Sprawa stara
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7245

szalej - 03-08-2012, 15:24

Paseczka, nie rozumiem co ma do tego związek? Związek nie uzna tych szczeniąt i szczenięta nie będą miały rodowodów. Kobieta rozmnożyła je poza związkiem, więc skoro podała swoje imię, nazwisko i swoje psy, wystarczyło zgłosić to do związku aby pozbawili ją członkowstwa za rozmnażanie psów poza związkiem.

nie wiem czy ta hodowla na facebooku to ta sama co z ogloszenia? Bo odniosłam się do ogłoszenia. Co do tej pseudo na fb - zawsze trafi się jakaś czarna owca. Nsalezy ją "zniszczyć". Ale powinno się z tego robić taką samą afere, jak przy nie rodowodowowych psach. Bo jak to odbierze pan kowalski? Acha, czyli te z rodowodem są hodowane w takich warunkach, to ja jednak kupie bez!! a nie " acha, czyli i te rodowodowe i te bez mogą być hodowane w złych warunkach, więc musze poszukać dobrej hodowli z papierami i dużo się o niej wcześniej wywiedzieć."
Zawsze potem ludzie argumentują czemu amją psa bez papierów " a bo słyszałem ze np. podkładają sukom szczeniaki i wogóle to jedno wielkie oszustwo" ale już nie widzi tego, że miejsce z którego kupił wogóle nie musiało podkładać szczeniaków żeby było jednym wielkim oszustwem. Nie wiem czy jasno się wyrażam.

Paseczka - 03-08-2012, 15:30

szalej, proszę przeczytaj Parę postów na fb. Związek, się wypiął i tyle.

[ Dodano: 03-08-2012, 15:34 ]
Że związek nie uzna szczeniąt, to wiem, raczej boli mnie reakcja związku- nic a nic nie robią...

cytat:

Dzisiaj pojechalismy na interwencję, ponieważ dowiedziałam się ,że ktoś na moim terenie trzyma psy w złych warunkach ale nie
spodziewałam się, że wrócę do domu tzn. schroniska z 10- cioma uopodlonymi, zagłodzonymi bolończykami.
Kobieta rozkrzyczana, cwana ( ale daliśmy sobie radę) ma nadzieję, że dostanie psy z powrotem. Uważa, że oprócz fryzjera nic im nie brakuje. Z piesków gdy je bralismy na ręce lał się wodnisty kał. Są wychudzone , wyniszczone, wycofane. W ostatniej chwili znalezlismy szczenieta owcz
arka belgijskiego zamknięte w ciemnym pomieszczeniu, 4 tygodniowe karmione, surowym mlekiem ze sklepu. Suka odstawiona do drugiego boksu, nie karmi już ich. Większośc psów z tatuażami, brak szczepień, nic.

szalej - 03-08-2012, 15:36

Paseczka, w tym co zacytowałaś jedyne co ze związkiem związane to " większość z tatuażami" co wcale nie oznacza, że w związku kiedykolwiek zostały zarejestrowane tzn wyrobione rodowody. Przeczytałam kilka postów na fb głownie o burmistrzu, o związku nic nie widziałam, ale nie będe czytać całego wydarzenia
Paseczka - 03-08-2012, 15:38

szalej napisał/a:
Paseczka, nie rozumiem co ma do tego związek? Związek nie uzna tych szczeniąt i szczenięta nie będą miały rodowodów. Kobieta rozmnożyła je poza związkiem, więc skoro podała swoje imię, nazwisko i swoje psy, wystarczyło zgłosić to do związku aby pozbawili ją członkowstwa za rozmnażanie psów poza związkiem.


Została zgłoszona, oddział nie ma zamiaru nic z tym zrobić, a Związek- "siedziba główna" kiruje sprawę do Olsztyna.
cytat:
Napisałam długą informacje i przypadkowo skasowałam.Nie mam siły drugi raz piosać, powiem w skrócie. Dzisiaj byłam tam znowu z paniami ze ZK w Olsztynie.
Tak naprawdę to według nich strasznych rzeczy tam nie ma, są hodowle dużo gorsze. To,że hodowczyni sprzedała już kilka szczeniąt bez dokumentów to drobnostka, to,że szczenieta i wszystkie psy mają biegunke to nic, to ,że bród to pozostawiły bez komentarza. . Poza tym hodowczyni została poinformowana o tym, że powiadomiłąm Zarząd Główny,że hodowcy chcą jej zabrać swoje psy . Już do jednej ta pseudobaba wydzwania.
Acha jedna z pań, fachowiec i sędzia stwierdziła,ze krowie mleko nie jest wcale złe ale trzeba je podawać od początku. Hodowczyni miała miedzy innymi dla psów chleb ale usłyszałam,że to nic złego. Doszłam do wniosku,ze jaki zwiazek tacy hodowcy. Zabrałam kota !
U suczek, które są u mnie na skórze wykryto gronkowca.

[ Dodano: 03-08-2012, 15:42 ]
Hodowla Pola Plajn

83KAFI83 - 23-10-2012, 00:39

Polska i Stany tzn gównie mexico tam też robią psełdohodowle zawsze tak jest ale ludzie którzy mają ok w głowie nie kupują u psełdohodowców prawo trzeba zmienić i tyle zakaż psełdohodowlanców i tyle
Karoola - 23-10-2012, 00:43

83KAFI83, błagam... pseudo :confused:
Nikaaa - 23-10-2012, 10:09

83KAFI83 napisał/a:
zakaż psełdohodowlanców i tyle
Jest zakaz.
Tyle, że polskie prawo jest tak dziurawe, że pseudohodowcy obchodząc je potworzyli stowarzyszenia i teraz działaja na zasadzie "legalnej", zarejestrowanej hodowli..

A najokropniejsze jest to, że wystawiają sobie jakies śmieszne "rodowody" i biorą za to takie kwoty, że trzeba się dobrze wczytać, żeby wiedzieć, że pies pochodzi z pseudohodowli.. A niestety wielu ludzi przed zakupem psa, ma niewielkie pojęcie jak odróżnić hodowcę od chodofcy.

AniaiPiotrek - 11-11-2012, 22:36

Kochani! Mam pytanie czy ktoś z Was słyszał lub z Waszych znajomych o hodowli "Klonowa Ostoja" z Turka? Jeśli tak bardzo proszę o PW.
Ania_Z - 11-11-2012, 22:40

AniaiPiotrek napisał/a:
Kochani! Mam pytanie czy ktoś z Was słyszał lub z Waszych znajomych o hodowli "Klonowa Ostoja" z Turka? Jeśli tak bardzo proszę o PW.


Pseudohodowla z pseudorodowodami kennel club
Prawdziwy rodowód w Polsce to tylko z ZKwP

Pepek - 15-11-2012, 00:29

Ja pi******le no masakra:

http://alegratka.pl/oglos...04f453b5cbd77cb

Jak można im pomóc, rodzice, o ile to rodzice, na łańcuchu, małe w tej niby budzie, co za debile!!

Maleńka - 15-11-2012, 09:46

Trzeba to gdzies zglosic :(
Chelsea - 15-11-2012, 09:50

Maleńka, skopiowałam link na Dogomanię zgłosić to jedynie do usunięcia ogłoszenia ale problemu to nie rozwiąże :(

[ Dodano: 15-11-2012, 09:52 ]
zgłosiłam tą aukcję do alegratka

Maleńka - 15-11-2012, 09:54

Chelsea, Tez zglosilam ale co z tego jak pewnie zrobi drugie :bad: :bad:
Chelsea - 17-11-2012, 10:28

aukcja usunięta ale problemu nie rozwiąże :(
Nitka - 29-11-2012, 00:40

Ooo i tu też pyskówki :-P
Moje zdanie po przeczytaniu wszystkiego, choć późno jest i mogłam czeguś nie zrozumieć :-> B to nie dysplazja-czyli nie choroba, pies z A mający przodków z A, ale rodzeństwo z B co wtedy, szukać rodzeństwa i dopytywać się o wynik, no bo: kupuję sobie pieska z A, przodkowie tez mieli A, więc jestem happy i go rozmnażam, ale jego rodzeństwo ma B, albo i gorzej i co wtedy? czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal? :-P (a dlaczego właściciele rodzeństwa muszą mi powiedzieć jaki mają wynik, może nie chcą-wolno im i co wtedy) Matko, nie za daleko się zapędziłyście dziewczyny? To tylko moje takie ple ple z moimi wnioskami.
Wada zgryzu to nie żaden problem, jeżeli ktoś chce do kanapy, ciachnie, dzieci nie będzie, a psu nic nie jest, a poza tym jeżeli to dziedziczne, to skąd pewność, kto przenosi, które pokolenie? To co wtedy wycofujemy sukę, lub psa, choć obydwoje mają garnitur równiutki?
Krystyna dzięki za wiedzę, widać, że ja masz, spokojnie i stanowczo napisane, ale z sensem.
Aganica za ten eksterier Loviaczka to :cring: :cring: jak możesz, on jest piękny, kawał faceta, ale ja laik :heart:
Weronika S witam rodzinkę, spodobał mi się Twój post o zastanowieniu się 3 razy nad hodowlą, powiem więcej proponuje odwiedzić, jak się da, takową w momencie posiadania szczylków. Ja taką okazję miałam, mój sąsiad zapalony hodowca rotków ma taką z prawdziwego zdarzenia i powiem jedno-dziękuję bardzo, nigdy w życiu, spanie przy kojcu, sprzątanie po 9 srajkach o nie, wiem ile kasy wydaje na wszystko, a do reproduktora jechał do Serbii.
Tsunami Ty jesteś baba z charakterem, ale arogancka-sorry, a już Twój tekst o latach doświadczenia mnie powalił patrząc na Twój wiek-ja przy Tobie jestem starsza od kamienia przydrożnego :-P To moja opinia patrząc na Twoje posty. Nie gniewaj się, ale jak pisała Weronika S jak spokojnie tłumaczysz, to aż miło się czyta.
Tyle i zakończę zdaniem adekwatnym do tematu: tylko r=r!!! a dalej: patrz jakie badania, rozmawiaj i oglądaj oraz pytaj.

effcyk - 29-11-2012, 12:15

Nitka napisał/a:
Tsunami Ty jesteś baba z charakterem, ale arogancka-sorry, a już Twój tekst o latach doświadczenia mnie powalił patrząc na Twój wiek-ja przy Tobie jestem starsza od kamienia przydrożnego

a ja myślę że niepotrzebnie wykopywana jest dyskusja sprzed 5 miesięcy i na nowo podgrzewana. Jeśli chodzi o Tsunami to uważam, że nie na miejscu jest nazywanie jej arogancką osobą , w tym momencie to należałoby jej raczej pogratulować, gdyż z tego co się orientuje została ona świeżo upieczoną mamą :) .

Weronika_S - 29-11-2012, 12:16

Nitka, na każdym forum pewnie jest zagorzała dyskusja w tym temacie :) Wujek Olaf wita Hercię :)

[ Dodano: 29-11-2012, 12:17 ]
effcyk napisał/a:
nie na miejscu jest nazywanie jej arogancką osobą , w tym momencie to należałoby jej raczej pogratulować, gdyż z tego co się orientuje została ona świeżo upieczoną mamą

a co ma piernik do wiatraka?

AnIeLa - 29-11-2012, 12:19

effcyk napisał/a:
a ja myślę że niepotrzebnie wykopywana jest dyskusja sprzed 5 miesięcy i na nowo podgrzewana.


Jestem tego samego zdania.

Nitka napisał/a:
Ty jesteś baba z charakterem, ale arogancka-sorry, a już Twój tekst o latach doświadczenia mnie powalił patrząc na Twój wiek-ja przy Tobie jestem starsza od kamienia przydrożnego :-P


Jeśli już chcesz pisac takie rzeczy to pisz ale przez pw.

Nitka - 29-11-2012, 13:37

Na Miły Bóg, ja żartowałam i pisałam to z"humorem" Więcej luzu dziewczyny :-P
dlaczego mam pisać na pw, przecież wszystkie pisałyście na tym forum -ja się tylko odniosłam do Waszych postów i nie mam nic do ukrycia i nikogo broń Boże nie obrażam. Ja lubię Tsunami i jej teksty, tak jak i wszystkie inne-poza takimi, że bez papierów to też czysty labek- kiedy one wszystkie brudaski są :-P :-P
Dlaczego jak ochy i achy to publicznie, a jak inne zdanie to na pw.
Ja doskonale wiem, że hodowla to orka na ugorze, a napisałam o Tsunami bo mnie rozbawiło jej stwierdzenie o latach, ot i tyle. Pa.

effcyk - 29-11-2012, 13:44

Weronika_S, moim zdaniem ma dużo. Nie sztuka wyciągnąć temat sprzed 5 miesięcy i poobrażać kogoś publicznie. Bez przesady. Jest to tym bardziej dla mnie nie fair, że Tsunami od kilku dni na forum nie ma z wiadomych względów i nie może pewnie nawet się odnieść do powyższego posta, szczególnie do fragmentu o niej. Mnie osobiście nie byłoby miło jakbym po kilku/kilkunastodniowej przerwie weszła na forum i poczytała o sobie, że ktoś uważa mnie za arogancką, bo coś tam pół roku temu napisałam ;] . Paranoja....
Nitka - 29-11-2012, 13:54

Cytat:
Nie sztuka wyciągnąć temat sprzed 5 miesięcy i poobrażać kogoś publicznie.

na miłość Boską, ja jej nie obraziłam, litości, znamy się z info, gdzie jestem od 3 lat i zawsze b. chętnie ją czytam, jej porady i nie tylko, dlatego napisałam, że ma charakter -z sympatią i wymieniłam też różne inne dziewczyny.
effcyk HUMOR HUMOR, świat jest taki szary.
A paranoja- to dobre słowo :-P

effcyk - 29-11-2012, 13:57

dziwnie okazujesz tą sympatie do kogoś ....
Nitka napisał/a:
effcyk HUMOR HUMOR, świat jest taki szary.

akurat humoru mi nie brakuje, za to co niektórym to chyba atrakcji ;-)

tenshii spokojnie ja już skończyłam :) sorki za OT

tenshii - 29-11-2012, 14:00

Proszę o przeniesienie dyskusji na PW
Nitka - 29-11-2012, 14:10

effcyk napisał/a:
akurat humoru mi nie brakuje, za to co niektórym to chyba atrakcji ;-)


tak, to wielka atrakcja w moim życiu, że próbuje trochę humoru wnieść w Waszą pyskówkę i swoje wnioski wyciągnąć.

Nikogo nie obraziłam, a arogancja to-pewność siebie , odnoszenie się do kogoś z nonszalancją, wywyższanie się- nie obrażanie, od czego jestem daleko.

tenshii napisał/a:
Proszę o przeniesienie dyskusji na PW


Masz rację, koniec już, sorry.

tenshii - 05-01-2013, 16:26

:(
http://ulubiency.wp.pl/ka...ml?ticaid=1fd49

Maleńka - 05-01-2013, 16:45

tenshii, :(
donia457 - 06-01-2013, 00:30

:confused:
Maleńka - 17-01-2013, 13:32

Czy moge znalesc gdzies spis hodowli? Chodzi mi konkretnie o Onki
Ania_Z - 17-01-2013, 14:28

Myślę ze na stronie ZKwP
Maleńka - 17-01-2013, 14:39

Szukalam ale tam sa chyba tylko aktualne mioty i reproduktory albo ja zle szukam
Paseczka - 17-01-2013, 17:41

http://www.holan.com.pl/index2.php?go=&lang=pl

http://onki.toplista.pl/

http://www.tensor.ipnet.pl/

http://zjaduskorpiona.pl/

http://alhambra.rzeszow.pl/index0.htm

Maleńka,
masz :)

Kesja - 06-03-2013, 13:44

Best dający do myślenia :( :
http://besty.pl/2176337

Ania8017 - 14-02-2014, 15:51
Temat postu: Jestem wściekła! Kolejna bezczelna pseudo!
Moja siostra właśnie mi napisała,że w weekend jedzie po 2 owczarki podhalańskie. Mało tego ponoć musi je kupić. Jakiś czas temu znajoma moje drugiej siostry kolejny raz rozmnożyła swoje psy w typie rasy. Ponieważ moja siostra nosi się z zamiarem kupna 2 suk ta dziewczyna zaproponowała swoje szczeniaki. Moja siostra powiedziała wstępnie,że ok weźmie na wiosnę. Cena szczeniak to 200 zł. za sztukę. Wczoraj ta dziewczyna skontaktowała się z siostrą,że mają zabrać psy,bo gonią jej kaczki. Moja siostra została postawione pod murem,choć po moim wykładzie na temat kupowania psów od takich ludzi zmieniła zdanie. To kretyński pomysł brać te szczeniaki i to teraz,gdy będą siedziały całymi dniami same w garażu. Przeprowadzka mojej siostry do domu na wsi opóźni się co najmniej o rok z powodu wypadku. Bez sensu brać psy,by raz dziennie jechać 7 km.dać im jeść. A gdzie jakiekolwiek kontakty z ich 6 letnią córką, która będzie je widywać do lata może z 2 razy w miesiącu. Mówię poczekajcie, aż się przeprowadzicie a potem kupcie psy z prawdziwej hodowli. No i oni zadzwonili do mojej drugiej siostry żeby przekazała tym znajomym,że rezygnują. Znajomi oburzeni, moja druga siostra wściekła,że odmawia się jej znajomym. I teraz nie wiem co w końcu postanowią. a ci ludzie bezczelni-rozmnażają psy bez uprawnień. Potem je opychają za grosze i jeszcze mają pretensję,że ktoś nie chce! "Hodowczyni" tak troszczy się o szczeniaki,że ma w nosie co z nimi będzie dalej-byle zgarnąć te cztery stówy i mieć problem z głowy. Takie praktyki powinny być zakazane! Kiedy to się w końcu skończy?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group